Dodaj do ulubionych

Tygrysy ulicy

10.06.12, 17:04
Zgadza się. Po miesięcznych odwiedzinach w Indiach, miałem koszmary, że to się rozleje na cały świat. Nawet Himalaje zajmują.

Albo zgodzą się na politykę jednego dziecka, edukacji każdej dziewczynki, ograniczania urodzin, zniesienia religii nakazujących dominację rasową, klasową, seksulaną itp. albo odgrodzić murem i nie wypuszczać, chyba że milionerzy.
Obserwuj wątek
    • hermenegilda_zenia Re: Tygrysy ulicy 10.06.12, 19:02
      Takie reportaże są dobre dla polskich malkontentów-ignorantów jojczących od rana do wieczora, jak to w tej Polsce źle i do d..py. Cieszcie się, że przysliście na świat akurat tutaj.
    • kotek.filemon Re: Tygrysy ulicy 10.06.12, 19:55
      Mnie się najbardziej podobają korpopajace, które jeżdżą do Indii doznać oświecenia. Byłem raz, przelotnie i niezmiernie cieszyłem się z faktu, że zaraz wyjeżdżam.
      • robert6_666666 Re: Tygrysy ulicy 11.06.12, 13:50
        Bo za krotko tam byles...
        Indie sa i fascynujace i syfskie... a przede wszystkim inne.
    • agonda Re: Tygrysy ulicy 11.06.12, 17:12
      India ma piramidalne problemy społeczne, ale też masę ludzi o ogromnym
      pędzie do wiedzy i kapitale intelektualnym.
      Na prowincji 10. letnie szkraby porozumiewają się po angielsku
      lepiej niż znane mi dzieciaki z warszawskiej prywatnej szkoły. Na najlepszych
      uczelniach świata jest mnóstwo Hindusów, co już przekłada się na miejsce
      kraju wśród potęg informatycznych i inżynieryjnych.
      Polska pewnie będzie coraz lepszym miejscem do życia,
      ale polska gospodarka zostanie daleko w tyle za indyjską.
      • turpin Re: Tygrysy(?) ulicy 12.06.12, 14:59
        Indie nie mają 'problemów społecznych' i właśnie dlatego mają konkurencyjną gospodarkę. Przypuszczalnie do czasu.

        Problem to dyskomfort do rozwiązania, zaś tam biedą, biednymi, chorymi i chorobami nikt się specjalnie nie przejmuje. Państwowy system opieki zdrowotnej w zasadzie tej opieki nie zapewnia (chyba, że ma się szczęście zachorować na gruźlicę, lub inną chorobę na którą aktualnie jest 'program rządowy'). Jakiekolwiek ubezpieczenie zdrowotne, z reguły mało warte, ma ok. 11% Hindusów. Ratan Tata mieszka w najbogatszej dzielnicy Bombaju, zaś tuż obok jest slums. Gdyby chciał, mógłby mieszkającym tam pobudować przyzwoite domki i dociągnąć kanalizację za równowartość jednego bankietu. Najwyraźniej mu to nie przeszkadza.

        Największym szokiem był dla mnie widok ludzi mieszkających w budkach dosłownie metr od autostrady. Poza tym smród, dość ciężki do zniesienia (zgoła osobliwego rodzaju, w Europie nie znany), mimo że sam mam nieomal anosmię, a z zawodu robię sekcje zwłok.
        • emiles81 Re: Tygrysy(?) ulicy 19.06.12, 13:12
          Akurat Ratan Tata zrobil dla Indii duzo wiecej niz mogloby Ci sie wydawac.

          Jako zalozyciel Tata Group zatrudniajacej ponad 400 tys pracownikow na calym swiecie (z czego duzy procent odnosi sie do Indii wylacznie) ten czlowiek dajac prace ludziom w Indiach.

          Mowienie ze nie upiekszyl slumsow dookola swojej rezydencji jest nieakceptowalnym splyceniem problemu. Gdyby to zrobil zarzucono by mu z pewnoscia ze stara sie zamiesc problem slumsow pod dywan. Problem biedy w Indiach nie polega wylacznie na dzieleniu sie pieniedzmi. Jest on duzo bardziej skomplikowany, zalezny od systemu wierzen hindusow, systemu kastowego, watkow kulturowych itp. Dajac milion $ na likwidacje slumsow rozwiazujesz problem tymczasowo tylko, bo milion $ nie wystarczy by utrzymac 5000 ludzi przez dluzszy czas.
      • majka1525 Re: Tygrysy ulicy 19.06.12, 15:30
        zgadza sie,ale to wszystko dzieje sie wlasnie poprze maega nierownosc klasowa, to ze indie maja swietnie wyksztalconych inzynierown na amerykanskich uczelniach jest mozliwe tylko dlatego,ze sprzedawczyni kwiatow nigdy nie bedzie mogla sie wyrwac ze swojego zycia na ulicy, podzial kastowy jest podtrzymywany,bo inaczej bogaci by na tym stracili....
        pracowalam w indiach...firma miescila sie w pieknnej willi w centrum duzego mista a obok byla bieda, uliczni sprzedawca pomaranczy itp...ale bogaci hindusi nie sa wrazliwi na biede innych, oni sa pogodzeni z takim porzadkiem swita, tak jak ten biedak jest pogodzony ze swoim....
    • numertrzy "Kapitalizm w czystej formie" 14.06.12, 17:40
      Wyborcza "zapomniała" dodać że przez 50 lat w Indiach panował mlekiem i miodem płynący socjalizm
      • konichiwabitches Bardzo cenna uwaga !!! Warto tez dodac 19.06.12, 12:21
        udzial religii w ,,formowaniu'' spoleczenstwa. W Indiach wmawia sie ludzi, ze ich doczesne zycie jest efektem sumy dobrych i zlych uczynkow z zycia poprzedniego. Jezeli jestes biedny, to jest to wylacznie twoja wina, poniewaz byles zlym czlowiekiem w poprzednim zyciu..... tak wiec jak bedziesz dobrym czlowiekim w obecnym zyciu, to w nastepny bedziesz zyl w dobrobycie - a swoja droga to i tak sie powinienes cieszyc, ze nie urodziles sie psem.... :-) W ten sposob mozemy zrozumiec z jakiej przyczyny jest tolerancja na tak gigantyczne rozwarstwienie spoleczenstwa. Jezcze dodam, ze w Pakistanie jest jeszcze tragicznej - tam sa Islamskie przyglupy.
        • emiles81 Re: Bardzo cenna uwaga !!! Warto tez dodac 19.06.12, 13:06
          zupelnie nie trafiona jest uwaga o
          'Jezcze dodam, ze w Pakistanie jest jeszcze tragicznej - tam sa Islamskie przyglupy.'

          Z uwagi na fakt ze w Pakistanie panuje wlasnie glownie Islam nie ma tam takiego problemu kastowego ani kulturowego. Im sie nie - tak jak to okresliles - 'wmawia' ze ich zycie to efekt uczynkow z poprzednich wcielen. Muzulmanie maja zupelnie inny system wartosci. A okreslenie 'Islamskie przyglupy' swiadczy tylko o tym , ze czerpiesz wiedze (i co gorsze masz OPINIE!) z tego co prezentowane jest Tobie w mediach i co Ci powiedza inni (ktorych niewiadomo dlaczego uwazasz za autorytety). Przykro mi ze tak latwo obecnie zastepuje sie wlasne myslenie tym co prezentowane jest w mediach. Nie jest to w pelni Twoja wina, wiec Cie nie winie za to, ale radze na przyszlosc nie formowac sobie opinii z artykulow w gazetach itp.
    • dejtrejder ZUS 19.06.12, 14:10
      W Polsce taki drobny przedsiębiorca by się nie utrzymał. Bo zanim by pierwszy nóż naostrzył to już by ZUS stał do niego w kolejce po swoją bandycką dolę... 1000 zł miesięcznie.
    • comrade Re: Tygrysy ulicy 19.06.12, 15:39
      Dla mnie ten obrazek jest jednak optymistyczny: ci ludzie nie wykazują postawy rosczeniowej ale biorą sprawy w swoje ręce, przenoszą się do miast i tyrają jak się da. Owszem za marne grosze, bez ubezpieczeń, w skrajnych warunkach - ale jednak są aktywni, robią coś. Suma tych małych indywidualnych mikro-aktywności oznacza rozwój w skali całego kraju.

      Kraj zapóźniony cywilizacyjnie nie ma szans przeskoczyć do światowej czołówki z dnia na dzień z zupełnie fundamentalnych przyczyn. To tak jakby zastanawiać się dlaczego starożytni rzymianie nie budowali silników rakietowych. Żeby dojśc do dobrobytu trzeba wytrwałej pracy całych pokoleń, z których następne dziedziczy wiedzę i kapitał po poprzednim. Kraje zachodniego kręgu kutlurowego rozwijały się (w sensie tworzenia cywilizacji technicznej) bez większych zakłóceń przez ostatnie 250 lat. Wiele krajów afrykanskich i azjatyckich "przespało" rewolucję przemysłową a potem flirtowało z różnego rodzaju eksperymentami w rodzaju komunizmu. Dopiero teraz w epoce globalizacji poszli po rozum do głowy i wracają do gry - ale czas który stracili nie jest taki łatwy do odzyskania. Niemniej jednak cieszy że oprócz slamsów powstają tam te supermarkety, apartamenty i biura call center - to jest szczebel na bardzo długiej drodze do cywilizowanego spoleczenstwa i do dobrobytu, nie negowałbym tego i nie wskazywał na kontrasty - bo one w Indiach będą nieuchronnie przez jeszcze długi czas.
    • marcin79w Tygrysy ulicy 19.06.12, 17:23
      Świetny reportaż. Bardzo mi się podoba.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka