Dodaj do ulubionych

Balcerowicz: zlikwidować Kartę nauczyciela

11.06.12, 14:48
Odebrać głos (w mediach) Balcerowiczowi
Obserwuj wątek
    • 33qq Balcerowicz: zlikwidować Kartę nauczyciela 11.06.12, 14:55
      A jako wicepremier co pan Balcerowicz zrobił w tym kierunku? Bo, oczywiście, pełna zgoda, że w Polsce zbyt liczne grupy cieszą się niezasłużenie wielkimi przywilejami. I n ie jest prawdą, że na miejsce wojskowych, policjantów, sędziów czy nauczycieli nie znajdą się chętni.
      • acid.jazz Re: Balcerowicz musi odejść 11.06.12, 17:44
        Kiedy wreszcie Balcerowicz odejdzie na dobre? Co czytam jego paplaninę, to mi ciśnienie skacze, ten facet nienawidzi i gardzi ludźmi, szczególnie biednymi.
        Co za prymitywny beton, wszystko sprowadzać do kasy.
        • pawelekok Re: Balcerowicz musi odejść 11.06.12, 18:08
          Wydaje mi się, że się mylisz. On wcale nimi nie gardzi. Nie potrafi tylko rozmawiać z prostymi niewykształconymi ludźmi ich językiem, tak by zrozumieli w sumie dość proste czasem rzeczy, które on mówi. A że ma taki sposób bycia i ekspresję wypowiedzi, jaką ma, to razem działa to na tych ludzi jak płachta na byka, mają wrażenie, że rzeczywiście nimi gardzi i ich lekceważy. Inna sprawa, że to nie upoważnia tamtych by zabierali głos w sprawach, na których się nie znają, tylko dlatego, że nie lubią Balcerowicza.
          • zwyklak Re: Balcerowicz musi odejść 11.06.12, 18:26
            pawelekok napisał:

            > A że ma taki sposób bycia i ekspresję wypowiedzi, jaką ma, to razem działa to na tych ludzi jak płachta na byka, mają wrażenie, że rzeczywiście nimi gardzi i ich lekceważy.

            Oswieciles mnie:))) Bingo! To znaczy, ze Kaczynski, Rydzyk, Brudzinski, Niesiolowski czy Bartoszewski kochaja ludzi i nie pogardzaja nimi ...maja jedynie TAKI sposob bycia i ekspresje wypowiedzi. Miodzio:)))
            • pawelekok Re: Balcerowicz musi odejść 11.06.12, 18:28
              wiesz co?:) nie rżnij głupa proszę:)
              • borow4 Balcerowicz to fanatyk 11.06.12, 19:20
                oswiata i sluzba zdrowia sa juz zniszczone - to powrot do ciemnogrodu z wieku XVII i koniec tez bedzie taki sam
                • pawelekok Re: Balcerowicz to fanatyk 11.06.12, 19:31
                  Reformy oświaty nie wprowadzał Balcerowicz, chociaż firmował ją swoją obecnością w rządzie, ktory to zrobił. Tu się zgadzam, oparto się na najgorszych doświadczeniach amerykańskich, z których sami Amerykanie zaczęli się własnie wycofywać.

                  A co do służby zdrowia. Założenia jej reformy miały być inne. Ale to SLD i PSL wymusiły wprowadzenie kas chorych, które obróciły te założenia o 180 stopni. A potem już bylo coraz gorzej, im więcej w służbę zdrowia pompowano kasy, tym gorzej ona w praktyce działała. Ale to sami lekarze są za taką reformę odpowiedzialni, wdrażali ją ludzie z ich środowiska. W rezultacie mamy ogromne marnotrawstwo publicznych pieniędzy przy ogromnym niedofinansowaniu. Najgorsze jest w tym wszystkim to, że menadżerami odpowiedzialnymi za finanse w służbie zdrowia zrobiono też lekarzy - ludzi, którzy się na tym zwyczajnie NIE ZNAJĄ i mamy tego efekty. Równie dobrze można by je powierzyć sprzątaczkom, efekty byłyby podobne. Tylko nie pitol mi proszę o służbie, wyższych potrzebach itp. Żeby zapewnić na nie środki finansami muszą zajmować się fachowcy. Podobnie jest ze szkolnictwem.
                  • smiki48 państwowe lepsze w USA? 11.06.12, 19:57
                    nie znam statystyk dot, szkół średnich w USA. natomiast wiem jakie uczelnie zajmują czołowe miejsca w rankingach. Jeżeli uwazasz,ze szkoły państwowe są lepsze, to podaj nazwy uczelni z pierwszej dziesiątki świata. Ja takich nie znam. To prywatne szkoły są najlepsze na świecie. I na pewno nie obowiązuje w nich Karta Nauczyciela. A najlepsza polska państwowa uczelnie jest może na 300 miejscu.
                    • pawelekok Re: państwowe lepsze w USA? 11.06.12, 20:04
                      Nie myl wyższych uczelni ze szkołami powszechnymi. Poza tym tylko niewielka część szkół wyższych w USA ma tak wysoki status i w znacznej mierze jest to spowodowane importem jajogłowych z Europy i Azji.
                      • smiki48 Re: państwowe lepsze w USA? 11.06.12, 20:26
                        Wszystkie najlepsze uczelnie są uczelniami prywatnymi. Tak samo wszystkie najlepsze szkoły średnie są prywatne. Natomiast uczelnie stanowe są najczęściej na kiepskim poziomie. Odpowiedz dlaczego tak jest.
                        • pawelekok Re: państwowe lepsze w USA? 11.06.12, 20:37
                          Ależ nie zaprzeczam:) Nie znam zbyt dobrze realiów amerykańskich, ale z tego co słyszałem, to bierze się to głównie z tego, że w państwowych największy nacisk kładzie się na zachowanie praw obywatela (czyli ucznia) a w prywatnych liczą się wymagania rodziców, ze dziecko musi być dobrze wyedukowane a nauczyciel jest tam Bogiem i ma prawo nawet przywalić smarkaczowi w razie potrzeby.
                          • x25s jakośc nauczania 11.06.12, 21:19
                            "Związkowcy oświatowi protestują: - Spadnie jakość nauczania. "

                            Jak dobrze dowiedzieć się, że mamy świetną jakość nauczania!
                            • rikol Re: jakośc nauczania 11.06.12, 22:20
                              no niestety jest coraz gorsza. A bedzie jeszcze gorzej, bo kazdy rozsadny czlowiek bedzie unikal pracy w szkole, za grosze, z bachorami, ktore maja tylko prawa, a zadnych obowiazkow.
                              • poborowy102 Re: jakośc nauczania 11.06.12, 23:36
                                tego właśnie domaga się ten balcerowicz, jak ktoś słusznie zauważył, facet nienawidzący ludzi - zabrać nauczycielom resztki przywilejów, a tym samym doprowadzić, by tylko desperaci, czyli nieudacznicy byli nauczycielami, bez jakiegokolwiek zabezpieczenia, czyli sfrustrowani dodatkowo. To oczywiście nie podniesie jakosci nauczania, a wręcz przeciwnie.
                                Ja się natomiast pytam, kiedy ktoś odklei dupę balcerowicza z państwowych posadek, kiedy ten koleś przestanie żyć na garnuszku podatników domagając się od nich coraz więcej za coraz mniej????????????
                                • pawelekok Re: jakośc nauczania 11.06.12, 23:41
                                  A ja się pytam kiedy wreszcie nauczyciele w Polsce będą normalni? Tacy jak z innych krajów, ktore nie miały swojego demona Balcerowicza, który by ich z nienawiści niszczył? I gdzie od tego zaden system się nie zawalił?
                                  • poborowy102 Re: jakośc nauczania 11.06.12, 23:44
                                    nigdzie żadnego balcerowicza nie było.
                                • rydzyk_fizyk Re: jakośc nauczania 11.06.12, 23:53
                                  A Balcerowicz to czasem nie facet zatrudniany przez niefektywną, państwową uczelnię?
                                • 0721x Re: jakośc nauczania 12.06.12, 07:05
                                  poborowy jeśli uważasz że obecna kadra jest cool - to ja osobiście zgadzam się na każdą zmianę - gorzej nie będzie
                        • pies-333 Re: państwowe lepsze w USA? 11.06.12, 21:35
                          Niekoniecznie to musi byc prawda, owszem na wschodnim wybrzezu lepsze sa szkoly niepubliczne jak np. Harvard czy MIT. Natomiast na wybrzezu zachodnim jest odwrotnie , np. siec bardzo dobrych uniwesytetow stanowych -University of California ze slynnym Berkeley na czele.
                          • pawelekok Re: państwowe lepsze w USA? 11.06.12, 21:53
                            To ostatnie mogłoby świadczyć o tym, że niektóre stany są dumne ze swoich uczelni i robią wszystko by nie utraciły renomy:)
                        • rikol Re: państwowe lepsze w USA? 11.06.12, 22:13
                          zapominasz, ze po angielsku mowi caly swiat, a po polsku mniej niz 40 mln. polska nie ma szans, zeby importowac najtezsze mozgi z calego swiata. Wynika to ze slabosci gospodarczej, a nie inteligencji (lub jej braku).
                          • pawelekok Re: państwowe lepsze w USA? 11.06.12, 23:24
                            Ale coraz więcej Polaków coraz lepiej mówi po angielsku
                        • rikol Re: państwowe lepsze w USA? 11.06.12, 22:18
                          Szkoly prywatne maja swoje reguly, czesto nie musza przestrzegac prawa (np. o dyskryminacji). Selekcjonuja uczniow (szkoly panstwowe czesto nie maja takiego prawa). Zreszta to dotyczy tez polskich liceow elitarnych. KAzdy chce isc do batorego - w efekcie batory wybiera najlepszych uczniow (ma duzy wybor). Dobrych i pracowitych uczniow latwo uczyc, bo oni pracuja sami w domu. Nauczyciel wcale nie musi duzo z nimi pracowac. Wprost przeciwnie - to z glabami trzeba sie naharowac, a efektow i tak nie bedzie.

                          Polska edukacja w PRL-u byla bardzo dobra. Niestety "wolnosc" przyniosla rownianie w dol, do USA wlasnie. w USA owszem, uniwersytety (nieliczne) sa na wysokim poziomie, natomiast szkolnictwo podstawowe i srednie wypuszcza analfabetow. tAk samo jest w Wielkiej brytanii.

                          Dobre szkolnictwo panstwowe jest we Francji i w Niemczech i to na tych krajach Polska powinna sie wzorowac. Natomiast najlepsza edukacje scisla ma Finlandia (gdzie obowiazkowe jest przedszkole). finlandia to typowy kraj socjalistyczny, 15-latki finskie sa najlepsze na swiecie.
                    • rikol Re: państwowe lepsze w USA? 11.06.12, 22:12
                      Gdyby w przecietnej podstawowce rodzice placili czesne, to tez jakosc nauczania by sie podniosla, bylyby pieniadze na rozne pomoce naukowe, mozna by bylo sciagnac lepszych nauczycieli. W tej chwili nauczyciel musi przynosic nawet dlugopisy do pracy. W jakiej firmie pracownicy z domu przynosza dlugopisy czy drukuja na swojej osobistej drukarce?
                      • pawelekok Re: państwowe lepsze w USA? 11.06.12, 23:29
                        Gdyby za uczniem w Polsce szły pieniądze wydawane na jego edukację, mogloby się okazać, że wielu szkołom opłaca się dobrych uczniów mieć, i byłoby stac ich na długopisy przynajmniej.
                    • juliannacz Re: państwowe lepsze w USA? 11.06.12, 22:18
                      A na którym miejscu w tym rankingu są polskie uczelnie prywatne??? :)))). Może sa poza nim?...
                  • kulomorus5 Re: Balcerowicz to fanatyk 11.06.12, 23:02
                    widzę sprzeczność w twoich wypowiedziach. jednocześnie wypowiadasz się na temat o którym nie masz pojęcia oraz ganisz że są ludzie którzy się zajmują sprawami o których nie mają pojęcia. więc którą twoją wypowiedź mam uznać za wiążącą? Bo jedna wyklucz drugą.
                    • pawelekok Re: Balcerowicz to fanatyk 11.06.12, 23:31
                      Idź za wyczuciem i zdrowym rozsądkiem. A jak Ci się wydaje co ja niby innego mogłem Ci odpisać?
              • wejsunek35 Re: Balcerowicz musi odejść 11.06.12, 19:23
                pawelekok napisał:

                > wiesz co?:) nie rżnij głupa proszę:)

                Gorzej, jak zabiera się za coś Balcerowicz, na czym się nie zna.
                • pawelekok Re: Balcerowicz musi odejść 11.06.12, 19:34
                  Jeśli chodzi Ci o sprawę Karty Nauczyciela, to Balcerowicz się za nią nie zabiera, bo nie ma tu nic do decydowania. Wygłosił swoją opinię. Ma do tego takie samo prawo jak ja czy Ty. Możesz się z nią zgadzać lub nie, ale nie możesz mu tego zabronić.
                  • bez_alternatywy Re: Balcerowicz doi przyszłych emerytów 11.06.12, 21:33
                    i oto ten jego wrzask, niech spada na ryj
                    • pawelekok Re: Balcerowicz doi przyszłych emerytów 11.06.12, 21:56
                      Ależ merytorycznej odpowiedzi udzieliłeś. Przy okazji niczego nie zrozumiałeś. Jesli taki głup jak Ty może wygłaszać swoje debilne opinie, to takie samo prawo do wygłaszania swoich ma prof. Balcerowicz. Tak działa demokracja. Rozumiesz to?
                      • bez_alternatywy Re: daruj sobie obronę tego jełopa ekonomicznego 11.06.12, 22:26
                        nie masz pojęcia dziecko o czym klepiesz
                        • pawelekok za to Twoja niesamowicie merytoryczna 11.06.12, 23:27
                          odpowiedź przekona mnie zaraz do wszystkiego:)
          • koczkodanka Re: Balcerowicz musi odejść 11.06.12, 18:28
            Wydaje mi się, że się mylisz. Pan B. ma problem z komunikacją nie dlatego, ze inni to niewykształceni głupcy tylko dlatego, że jest dogmatykiem. I impertynentem na dodatek.
            • pawelekok Re: Balcerowicz musi odejść 11.06.12, 18:36
              Ależ my nie mówimy o powodach jego problemów z ekspresją czy komunikacją. Tylko o tym, czy ma rację czy nie i dlaczego niektórzy go nienawidzą. Z pewnością to, że ktoś jest czy nie jest dogmatykiem nie może być głównym powodem oschłego sposobu bycia. Czasem nie ma to nic z sobą wspólnego - znam uroczego dogmatyka. Dogmatyka tak strasznego, że wszelka dyskusja się kończy, gdy wkracza w sferę wyznawanych przez niego dogmatów. A Balcerowicz impertymentem jest bo wprost daje do zrozumienia że ktoś chrzani głupoty, gdy ten ktoś tak robi:) Wiem, to straszna obraza i w ogóle rzecz najwazniejsza:) Dlatego ja sam staram się tego unikać, tylko nie zawsze mi się udaje:)

              A teraz przeanalizuj logicznie co napisałaś. Napisałaś, że:
              - jak ktos ma problemy z komunikacją to pewnie dlatego, że jest dogmatykiem i impertynentem:)
              czyli odwróciłaś kierunek wnioskowania:)
              • koczkodanka Re: Balcerowicz musi odejść 11.06.12, 18:46
                To rozumowanie działa w dwie strony, w związku z tym ma charakter równoważności i powoduje, że "Profesor" kręci się w kółko zgodnie z prawami logiki :D
                • pawelekok Re: Balcerowicz musi odejść 11.06.12, 18:48
                  A tak na serio, to nie jest najważniejsze czy jest oschłym dogmatycznym impertynentem, tylko czy ma w tym wypadku rację czy nie.:)
                  • koczkodanka Re: Balcerowicz musi odejść 11.06.12, 19:10
                    W przestrzeni publicznej nie tylko ważne ze jest to , że ktoś może mieć rację (tak jest w klasztorze albo w zaciszu gabinetów) ale inne ważne imponderabilia, których B. nie dostrzega/nie czuje/nie rozumie itp.itd.
                    et preterum censeo bacerowicium melius se habere :)
                    • ruchaka Re: Balcerowicz musi odejść 11.06.12, 20:47
                      Mylisz sie, ludzie maja w dupie te inne rzeczy, o ktorych piszesz. Zejdze na ziemie. Ludzi najbardziej interesuje w kontekscie publicznym ich sytuacja ekonomiczna.
              • aaannemarie Re: Balcerowicz musi odejść 11.06.12, 20:02
                Generalnie zgadzam się z tym, co do tej pory powiedziałeś. We Francji polityk pokroju Balcerowicza nie budzi emocji i jest w normie (mówię o środku sceny, bez Melenchona i Le Pen), bo społeczeństwo lepiej rozumie pojęcia ekonomiczne i więcej się angażuje we współdecydowanie (reformy w edukacji powodują tłumy nauczycieli, rodziców i uczniów na ulicach). U nas ludziska nie rozumieją racjonalnego wykładu. Ja się z nim zgadzam lub nie, odpowiada mi jego sposób argumentacji.
                • rikol Re: Balcerowicz musi odejść 11.06.12, 22:23
                  we Francji Balcerowicz to bylaby skrajna prawica. Nikt we Francji nie odwazylby sie popularyzowac balcerowiczowskich pogladow. Wlasnie hollande zmniejszyl wiek emerytalny. francuzi maja w nosie wolny rynek, oni chca zyc wygodnie, a nie wypruwac zyly w imie ideologii.
                  • aaannemarie Re: Balcerowicz musi odejść 11.06.12, 23:22
                    Skrajna prawica to Le Pen-ówna głosząca swoje populistyczne androny. Balcerowicz trzyma się centrum z lekkim skrętem na prawo. Reformy Hollande`a budzą ogromne dyskusje i emocje na forach internetowych. Spora część Francuzów uważa je za mało racjonalne. Nie wygrał on przecież przytłaczającą liczbą głosów. Co to szkolnictwa, o którym tu mowa, to w tym pięknym kraju autostrad,wina i "savoir-faire" dyskusja nie kończy się na forach internetowych a przekłada na społeczne działania. U nas zdarzyło się to tylko raz, przy ACTA.
                  • pawelekok Re: Balcerowicz musi odejść 11.06.12, 23:32
                    Tylko jak jeszcze długo będzie ich na to stać?
                    • poborowy102 Re: Balcerowicz musi odejść 11.06.12, 23:43
                      o nich się nie martw, martw się o to jak długo Polaków będzie stać na wypruwanie sobie żył i do czego to w końcu doprowadzi.
                    • nektarist Re: Balcerowicz musi odejść 12.06.12, 00:53
                      NO właśnie. Skończą tak jak Grecja. Wygodnie zyć i nic nie robić prowadzi do nikąd.
              • jurek.1954 Re: Balcerowicz musi odejść 12.06.12, 20:19
                Zaciekle bronisz Balcerowicza, ale nie masz racji. Balcerowicz też jej nie ma. Dogmatyk Balcerowicz zakłada, ze wszystko prywatne jest lepsze od publicznych. Otóż w zakresie oświaty w Polsce jest zupełnie odwrotnie. Odpowiedni poziom reprezentują placówki publiczne a nie prywatne. Do tego monetarysta widzi tylko kasę a nie widzi ludzi. To wymiotło Balcerowicza z polityki (razem z UW). Arogancka postawa, zero wrażliwości społecznej czyni go odpowiedzialnym za "wyautowanie" znacznych grup społecznych (gdyby przemiany robił ktoś inny, efekt mógł być lepszy przynajmniej mniej dotkliwy społecznie). Balcerowicz sprzyja tylko kapitałowi, a celem kapitału jest zysk a nie szczęśliwość ludzi. Skompromitował się przy OFE, gdzie nawet jak jest z rzadka efektywność to nie na rzecz przyszłych emerytów, ale dla właścicieli OFE. Na marginesie powiem, że źle oceniam Kartę Nauczyciela i rozwiązania płacowe w oświacie, idiotyczna reformę AWS i Buzka (Balcerowicz wówczas współrządził 3 lata i tą reformę firmował zanim został prezesem NBP). Rozwiązaniem nie jest prywatyzacja oświaty, ale zmiana prawa oświatowego i likwidacja Karty. Pełna prywatyzacja to dalsze wykluczenia społeczne znacznych rzesz dzieci i młodzieży.
                • letofon Re: Balcerowicz musi odejść 12.06.12, 23:09
                  Paradoksalnie ten "gnojek" bez państwowego "koryta"jest nikim.Powinni go spuścić z wodą, czas zapomnieć o tym pajacu,raz czerwony, raz liberał.
            • martin_j Re: Balcerowicz musi odejść 11.06.12, 19:14
              nie zauważyłem u niego żadnych problemów z komunikacją. Nie mam problemów ze zrozumieniem jego przesłania. No ale jeśli jesteś nauczycielką to rozumiem skąd to zacietrzewienie...
              • koczkodanka Re: Balcerowicz musi odejść 11.06.12, 19:27
                Najpierw przeczytaj mój tekst ze zrozumieniem a potem zajrzyj do słownika i przeczytaj ze zrozumieniem co oznacza słowo "zacietrzewienie"
          • letofon Re: Balcerowicz musi odejść 11.06.12, 18:32
            Bzdura,balcerek to doktryner na smyczy, kiedyś komuchów, obecnie spekóły. Robi co mu "chlebodawcy" każą.Przypomnij sobie dziurę Bautza , paradoksalnie to balcerek narobił bałaganu a następca za jej odkrycie został z nią powiązany.Oczywiście jak za komuny dostał kopa w górę,czyli schładzał gospodarkę jako prezes NBP, skutek znany hahaha.To" wielki "reformator przez małe r.
            • pawelekok Re: Balcerowicz musi odejść 11.06.12, 18:39
              Wiesz, początkowo nie chciało mi się odpowiadać, z uwagi na Twój styl i język.

              Napiszę Ci tylko jedno. Największe zasługi Balcerowicz popełnił podczas swego pierwszego urzędowania, gdy mógł robić co chciał, a politycy spierali się o ilość piórek i pazurków u orzełka.
              • pawelekok Re: Balcerowicz musi odejść 11.06.12, 18:45
                Przepraszam, dałem ciała w swej poprzedniej wypowiedzi. Powinienem napisać, że nie o ilość a o liczbę. Wiem, dyskwalifikuje mnie to ostatecznie.
              • poborowy102 Re: Balcerowicz musi odejść 11.06.12, 23:48
                Jego pierwsze urzędowanie to w "Instytucie Podstawowych Problemów Marksizmu-Leninizmu przy KC PZPR, gdzie zajmował się urynkowieniem gospodarki socjalistycznej", gdzie korzystał radośnie z przywilejów matki partii.
            • bodzio.c Re: Balcerowicz musi odejść 11.06.12, 18:41
              Ale moim zdaniem Balcerowicz w tym przypadku ma rację! W czym nauczyciel jest lepszy od kierowcy, murarza, inżyniera, farmaceuty, pielegniarki .... Można dla równowagi stworzyć dla wszystkich zawodów podobną kartę jaką mają nauczyciele. Kązdy by chciał mieć tyle wakacji, ferii, 3 lata płatnego urlopu zdrowotnego i pracować tygodniowo po 17 godzin. Wiem że teraz posypią się na mnie gromy, bo nauczyciele mają baardzo dużo wolnego czasu i żalą się na tym forum jak to im ciężko!
              • pis-dryk Re: Balcerowicz musi odejść 11.06.12, 19:07
                Powtórzę jeszcze raz to, co pisałam tu już kilkukrotnie: trzeba zlikwidować kartę nauczyciela. Bronią jej już tylko nauczyciele, którym pasuje spędzanie życia w szkole, natomiast ludzie młodzi mają swoje życie i chcą robić coś poza pracą. Kiedy (wreszcie!) zlikwidują KN, to wasze dzieci zobaczą wycieczki/dyskoteki/zabawy/zajęcia dodatkowe, za które nikt n-lowi nie zapłaci, jak wy miliony od Wałęsy. Nauczyciel przyjdzie do pracy na 7:30 (bo trzeba przed 1. lekcją podyżurować, pilnując, by dzieci nie wytłukły sobie resztek mózgu z głowy) i wyjdzie o 15:30. Zebranie z rodzicami zrobi o 13:00, a, jeśli przyjdziecie dowiedzieć się o postępach dziecka w nauce o 15:15, to wam n-el trzaśnie drzwiami przed nosem - będzie jak w urzędzie! Naprawdę byłby to kamień z serca, bo nikt już wtedy nie mógłby nam zarzucić, że żyjemy jak pączki w maśle (swoją drogą, popatrzcie na tabelkę zarobków i wrzućcie w kalkulator brutto-netto; wyjdą sumy iście zawrotne - rzędu 1500 na rękę po kilku latach pracy).

                A do p. Pezdy, która chyba tylko stała koło dziennikarza: nauczyciel ma 20-godzinne pensum (18h płatne wg uposażenia+2h bezpłatne, a za całą resztę czasu pracy nikt n-lowi nie zapłaci, bo to nie jest ujęte w jego opłacanych obowiązkach!). Wypadałoby zweryfikować informacje, zanim przystąpi się do popełniania takiego bzdetu.
                • marek-lipski Balcerowicz musi opuscic EU.Odpowiedz. 11.06.12, 19:16
                  pis-dryk jesli pragniesz
                  moge podac tobie dobry adres
                  lekarza w Berlinie gdyz potrzebujesz pomocy.....

                  Przy pensjach wyjatkowo wschodnich
                  a wydatkach zachodnich,los nauczycieli
                  w Polsce jest skandaliczny.Potworny.
                  Do tego leki dla dzieci w Polsc sa platne.Fui.
                • pandzik Re: Balcerowicz musi odejść 11.06.12, 20:18
                  Kiedy do was wreszcie dotrze, że w te wasze mityczne godziny pracy poza pracą naprawdę nikt nie wierzy...?
                  Sorry, my wszyscy byliśmy kiedyś uczniami i świetnie pamiętamy te "panie psorki", które kiwały się przy stolikach podczas drzemki przez 45 minut, kiedy uczniowie wygłaszali referaciki... A dzisiaj jesteśmy znajomymi nauczycieli i widzimy, o której godzinie przychodzą oni do domu z pracy. Z pustymi rękami. I wysłuchujemy, jak to musiał jeden z drugim siedzieć na radzie pedagogicznej bite 7 godzin... Co za udręka... :-///
                  • rikol Re: Balcerowicz musi odejść 11.06.12, 22:28
                    7 godzin na radzie po lekcjach, do 22.00
                    • pawelekok Re: Balcerowicz musi odejść 11.06.12, 23:37
                      Człowieku, ja regularnie pracuję co najmniej 20% w nadgodzinach i to nie płaconych. Pracuję czasem po kilkanaście godzin dziennie całymi tygodniami. Jak myślisz, ze pracownika "umyslowego" to nie męczy to jestes durniem. Ale alternatywą byłaby inna praca za 3 razy mniejszą pensję, Dziwisz się, że się na to godzę?
                    • pandzik Re: Balcerowicz musi odejść 13.06.12, 20:50
                      Po lekcjach...? 17 sierpnia...? Obudź się.
                • smiki48 Re: Balcerowicz musi odejść 11.06.12, 20:20
                  pis-dryk napisała:

                  > . Kiedy (wreszcie!) zlikwidują KN, to wasze dzieci zobaczą wycieczki/dyskoteki/
                  > zabawy/zajęcia dodatkowe, za które nikt n-lowi nie zapłaci, jak wy miliony od W
                  > ałęsy. Nauczyciel przyjdzie do pracy na 7:30 (bo trzeba przed 1. lekcją podyżur
                  > ować, pilnując, by dzieci nie wytłukły sobie resztek mózgu z głowy) i wyjdzie o
                  > 15:30. Zebranie z rodzicami zrobi o 13:00, a, jeśli przyjdziecie dowiedzieć si
                  > ę o postępach dziecka w nauce o 15:15, to wam n-el trzaśnie drzwiami przed nose
                  > m - będzie jak w urzędzie!
                  jednak jesteś głupim nauczycielem. Jak idziesz do sklepu, to jest on otwarty do 15? Jak idziesz do kina to również do 15?
                  Widocznie nie słyszałeś o tym, że ludzie pracują w różnych godzinach dnia i tygodnia. Jak bedzie wywiadówka po południu, to po prostu przyjdziesz na późniejszą godzinę do szkoły. Zamiast na 8, przyjdziesz na 11. Ale to chyba jest za trudne do pojęcia dla takiego nauczyciela jak ty.
                  A później dzieci konczące szkołę są analfabetami.
                  • ojapierdziu Re: Balcerowicz musi odejść 11.06.12, 21:32
                    @Widocznie nie słyszałeś o tym, że ludzie pracują w różnych godzinach dnia i tygodnia. Jak bedzie wywiadówka po południu, to po prostu przyjdziesz na późniejszą godzinę do szkoły. Zamiast na 8, przyjdziesz na 11. Ale to chyba jest za trudne do pojęcia dla takiego nauczyciela jak ty.

                    Znaczy, że jednego dnia zamiast nauczyciel na lekcje od 8 to przyjdzie dopiero na te od 11, a dzieci będą same siedzieć? Czy może uczniowie też mają przyjść 3 godziny później? ;D

                    @A później dzieci konczące szkołę są analfabetami.
                    No właśnie.
                    • pawelekok Re: Balcerowicz musi odejść 11.06.12, 21:57
                      Jezu, człowieku, czy Ty nie słyszałeś o ruchomym czasie pracy? Proszę Cię nie pogrążaj się juz takimi argumentami.
                      • perlino.verde Re: Balcerowicz musi odejść 11.06.12, 23:04
                        A ty słyszałeś o planie lekcji? Zdajesz sobie sprawę,że nie może być ruchomy w zależności od zebrań, rad pedagogicznych itp?
                        • pawelekok Re: Balcerowicz musi odejść 11.06.12, 23:44
                          nie słyszałem. Ale zdaję sobie sprawę z tego, ze jak on nie może być ruchomy, to tym bardziej ruchome powinny byc inne okołoszkolne zajęcia. Do niczego mnie nie przekonałaś. A niby to dlaczego ten plan jest taki święty? Uzasadnij odpowiedź.
                        • komorka24 Re: Balcerowicz musi odejść 12.06.12, 14:11
                          perlino.verde napisała:

                          > A ty słyszałeś o planie lekcji? Zdajesz sobie sprawę,że nie może być ruchomy w
                          > zależności od zebrań, rad pedagogicznych itp?


                          A ty nauczyłeś sie dodawać w zakresie 10? Jesli średnio nauczyciel "pracuje" 8 godzin dziennie to po 3, 4 5 lekcjach ma jeszcze kilka godzin na inne zajęcia. Wtedy może zrobić spotkanie z rodzicami, popilnowac porządku na dyskotece, czy zająć się sprawdzaniem klasówek. Ruchomy czas pracy nie oznacza, że co tydzień ma inaczej lekcje, tylko, że można mu inaczej zaplanowac prace poza lekcjami.
                      • sara111111 Re: Balcerowicz musi odejść 10.07.12, 19:51
                        pawelekok napisał:

                        > Jezu, człowieku, czy Ty nie słyszałeś o ruchomym czasie pracy? Proszę Cię nie p
                        > ogrążaj się juz takimi argumentami.
                        W szkole - ruchomy czas pracy? No rzeczywiście analfabetów mamy, no albo może ministrem zostaniesz i wprowadzisz super zmiany.....
                  • sayuri70 Re: Balcerowicz musi odejść 12.06.12, 17:38
                    smiki48,
                    używasz tak bzdurnych argumentów, że przymiotnik "głupi" możesz
                    i sobie śmiało przypisać, totalny brak logiki, nie zapominaj, że dziecko
                    otrzymuje po rodzicach genetyczny spadek, jak ma pecha to najlepsza szkoła
                    może go jedynie nauczyć minimum potrzebnego do życia, często potrzeba wielkiej pracy, zaangażowania także rodziców, niestety, oni zazwyczaj nie mają świadomości i są odporni na
                    wiedzę ;)
                  • sara111111 Re: Balcerowicz musi odejść 10.07.12, 19:45
                    To Ty jesteś analfabetą!!!! Jak można się wypowiadać, gdy nie ma się pojęcia o realiach pracy szkoły? Myślisz, że godziny pracy nauczyciel sobie może ustawiać- jak Ty w swojej pracy i przychodzić lub "wyskoczyć" na tzw. chwilę by załatwić swoje sprawy. Plan lekcji jest zatwierdzany na początku roku szkolnego przez samorządy i jest stały, ewentualnie zmieniany po półroczu i dostosowany do uczniów a nie nauczycieli. Nad tym już czuwa wiele instytucji np, sanepid- sprawdza czy plan zgodny z higieną pracy ucznia (nie nauczyciela- stąd u nauczycieli tyle tzw "okienek" i czekają oni na dalsze lekcje). O reszcie już nie piszę bo i tal nie zrozumiesz!!!!!!
                    Popieram zatem wywiadówki o 15:00 - a niech rodzic kombinuje i zwalnia się z pracy albo, jak proponujesz w tym dniu pójdzie do pracy na 5:00, żeby zdążyć na wywiadówkę. Powodzenia!
                • epilenka Re: Balcerowicz musi odejść 11.06.12, 20:48
                  W normalnym państwie byłoby tak jak piszesz, ale nie w plebejskiej Polsce. Tutaj robi się wszystko, aby zniszczyć nauczyciela. Wystarczy spojrzeć na wpisy wobec Twojego postu. Ludzie pojęcia nie mają, na czym polega praca nauczyciela, i porównują ją do sprzedawcy itd. Tylko ujadają o wakacjach itd. Sprzedawca i połowa zawodów to w porównaniu do nauczycieli luz kompletny.
                  • tim7 Re: Balcerowicz musi odejść 11.06.12, 22:38
                    Jako "sprzedawca" i jednocześnie nieczynny nauczyciel wypraszam sobie takie porównanie. Praca w szkole to koszmar nie dlatego, że jest obciążeniem czasowym (jako sprzedawca pracuję po 11h dziennie), bo tu akurat nauczyciel ma luz kompletny, tylko koszmarem jest sitwa, jaka jest w każdej szkole bez wyjątku. Łamanie charakterów jeśli nie jest się "pro". Bycie sprzedawcą to inny chleb, ale głównie wyczerpujący fizycznie. Szczególnie jak się jest w sklepie dyrektorem, magazynierem, merczem, sprzątaczką i sprzedawcą jednocześnie. Zarobki małe, CHWIEJNE, i NIKT MI NIE DA DWA RAZY W ŻYCIU ROCZNEGO, STUPROCENTOWO PŁATNEGO URLOPU! WOGÓLE NIE MAM URLOPU! A też mam często dość...
                • komorka24 Re: Balcerowicz musi odejść 11.06.12, 21:09
                  pis-dryk napisała:

                  > . Kiedy (wreszcie!) zlikwidują KN, to wasze dzieci zobaczą wycieczki/dyskoteki/
                  > zabawy/zajęcia dodatkowe, za które nikt n-lowi nie zapłaci, jak wy miliony od W
                  > ałęsy.

                  Jak dostanie angaż z ustalonymi warunkami pracy, które obejmuja wycieczki i dyskoteki to WRESZCIE moje dziecko na wycieczke pojedzie, bo na razie to "pani" łaskę robi, że do kina wyjdą, bo "ona nie ma mozliwości pilnować dzieci cały dzień", a tak by było trzeba na wycieczce.

                  Nauczyciel przyjdzie do pracy na 7:30 (bo trzeba przed 1. lekcją podyżur
                  > ować, pilnując, by dzieci nie wytłukły sobie resztek mózgu z głowy) i wyjdzie o
                  > 15:30.

                  Tak, np. w poniedziałek, a we wtorek o 7,58, w środę o 9.56 itp. Nie znam szkoły, w której równoczesnie potrzeba dyżurów wszystkich nauczycieli

                  Zebranie z rodzicami zrobi o 13:00, a, jeśli przyjdziecie dowiedzieć si
                  > ę o postępach dziecka w nauce o 15:15, to wam n-el trzaśnie drzwiami przed nose
                  > m

                  I, curva, następnego dnia powędruje na dywanik do pracodawcy, a będzie miał dużo szczęścia, że nie do dom u. Skoro ma pracować do 15,30 to za samowolne wyjście z pracy o 15.15 nalezy się dyscyplinarka. A zebranie zrobi tego dnia, kiedy będzie pracował np. od. 11 do 19. To proste

                  > Naprawdę byłby to kamień z serca,

                  Ty się walnij tym kamieniem w główkę.

                  > bo nikt już wtedy nie mógłby nam zarzucić, że żyjemy jak pączki w maśle (swoją drogą,
                  > popatrzciena tabelkę zarobków i wrzućcie w kalkulator brutto-netto; wyjdą sumy iście zawr
                  > otne - rzędu 1500 na rękę po kilku latach pracy).

                  Wiesz, po 1500 na ręke to zarabia mnóstwo ludzi po kiludziesięciu latach pracy. Jak na pół prawdziwego etatu to nauczyciele mają naprawdę bardzo dobrze. I przeważnie zarabiają znacznie więcej, bo gros z nich ma zapewnioną posadę na całe życie zawodowe i nie daje sie leniów zwolnić, właśnie z powodu KN. A taki dyplomowany leń zarabia netto znacznie więcej, niż usiłujesz tu wmówić.

                  > A do p. Pezdy, która chyba tylko stała koło dziennikarza: nauczyciel ma 20-godz
                  > inne pensum (18h płatne wg uposażenia+2h bezpłatne, a za całą resztę czasu prac
                  > y nikt n-lowi nie zapłaci, bo to nie jest ujęte w jego opłacanych obowiązkach!)
                  > . Wypadałoby zweryfikować informacje, zanim przystąpi się do popełniania takieg
                  > o bzdetu.

                  Zanim, pis-dryczko, zaczniesz się żołądkować to zastanów się nad tym, dlaczego kłamiesz bezczelnie. Nadal pensum "przy tablicy" wynosi 18 godzin,. Te dwie to na inne zajęcia. I są opłacane w ramach etatu, który wynosi 40 godzin, ale z pozostałych 20 nikt tych leni nie jest w stanie rozliczyć, bo przecież oni "w domu" pracują na rzecz szkoły, przygotowują się, piszą plany, konspekty itp., sprawdzają zeszyty, klasówki i ch.g.w. Bo jaki konspekt pisze geograf z np. 10-letnim stażem, jakie nowe przypadki pisania "rz" czy "ó" wymyśla polonistka, jaki algorytm dodawania 2 do 2 tworzy matematyk? Jak wygląda klasówka z rysunków?.... Ile zeszytów dźwiga do domu wuefista?
                  Tak, wiem, spotkania z rodzicami, rady pedagogiczne, szkolenia.... Moja sąsiadka nauczycielka jeszcze nigdy nie wyszła do pracy przede mną, a poza sporadycznymi przypadkami zawsze jest w domu, kiedy ja dopiero wracam z pracy. I w dodatku ma wolne w tzw. długie weekendy, przed świętami, po świętach, w soboty i niedziele, o dwóch tygodniach w zimie i dwóch miesiącach letnich nie wspominając.
                  Obserwując, ile czasu spędza na tarasie czy w ogródku nie wierzę, że choćby godzine dziennie poświęca w domu na zajęcia związane ze szkołą. Zresztą jej wieczne zdziwienie, że nie mam kiedy pochodzić z nia po sklepach, iść do kina, posiedzieć przy kawie, wyjśc do klubu itp. wyraźnie świadczy o tym, że zajęta nie jest.
                  • skasowana Re: Balcerowicz musi odejść 11.06.12, 21:32
                    Ależ Cię boli ta Twoja Sąsiadka, no koniec świata ;-)
                    Posłuchaj - nikt w angaż nie wpisze wycieczek i dyskotek, zapomnij.
                    Bo musiałby wówczas płacić nadgodziny i diety, no sorry. Samorząd nie ma pieniędzy i prędzej Ty z Sąsiadką na zakupy pójdziesz niż Twoje Dziecko po reformie pojedzie na wycieczkę, wierz mi.
                    Jesli likwidacja KN - to kodeks pracy. Czy po pierwsze primo: JASNE i PRECYZYJNIE OKREŚLONE godziny pracy w ramach etatu. Dalej: JASNY I PRECYZYJNIE OKREŚLONY przydział czynności. Nastepnie zaś JASNO I PRECYZYJNIE OKRĘSLONE miejsce świadczenia pracy. Po czym stawki itd.

                    I już Rodzice są ugotowani. A uczniowie jeszcze bardziej.
                    Szkoda, że tego nie rozumiesz.
                    • skasowana Re: Balcerowicz musi odejść 11.06.12, 21:41
                      PS.:
                      Dodaj do tego, że w takiej sytuacji pracodawca MUSI zdefiniowac wszystkie czynności, czyli określić:
                      - pensum do odgadania przy tablicy
                      - czas przeznaczony na konsultacje (dla uczniów i Rodziców)
                      - czas przeznaczony na przygotowanie do lekcji
                      - czas przeznaczony na sprawdzanie zeszytów i klasówek (ile ma być tych klasówek w ciągu semestru itd., stosownie do przedmiotu)
                      - czas przeznaczony na administrację
                      I to mu się ma zamknąć w 40h tygodniowo. Przymierz się do tego, załóż ile chcesz i na co chcesz, ale musisz wziąc pod uwagę wszystkie powyższe punkty, bo wszystko to robi nauczyciel. Ponadto nauczyciel ma mieć MIEJCE (jak biurwa) - moze być biurko i szafka w rządku biurek, żeby sobie mógł przy tym biurku usiąść zwyczajnie i zrobić co należy....bo skoro biurwa nie pisze pism na kolanach - nauczyciel też nie będzie. W sali lekcyjnej owszem może, o ile akurat taka sala jest wolna, a niekoniecznie, zalezy od szkoły, skoro szkoły łączą i lekcje mają być na dwie zmiany - będzie cięzko...

                      No już to widzę......
                      A gwarantuję Ci, że jeśli w umowie tego NIE BĘDZIE - sądy pracy będą miały od cholery roboty, już my się o to postaramy (ale jestem wrednym belfrem, co nie? ;))
                    • pawelekok A wiesz, że ja jestem za? 11.06.12, 22:03
                      Za takim ugotowaniem? Jestem za klarownością sytuacji i wyjaśnieniem spraw wątpliwych czy z pogranicza. Niewykluczone jednak, że po pewnym czasie sprawy się unormują, zkorzystaja na nich nauczyciele pracowici, stracą - i to bardzo - leniwi. Mnie najbardziej dziwi fakt, że w obronie obecnego systemu najgoliwiej występują Ci nauczyciele, którzy sprawiają na mnie wrażenie własnie tych pracowitych i zorganizowanych. Wy sobie najlepiej dacie radę po zmianach. Aż tak się litujecie nad swoimi kolegami nieudacznikami, którzy de facto najbardziej żerują na was, a nie na systemie? Bo Wy i tak robicie swoje, to oni się opieprzają.
                      • rikol Re: A wiesz, że ja jestem za? 11.06.12, 22:32
                        Pisze się Skorzystać. Naucz się najpierw pisać, zanim zabierzesz głos na jakikolwiek temat.
                        • pawelekok Re: A wiesz, że ja jestem za? 12.06.12, 00:00
                          Wiesz, aż się sprawdziłem co napisałem, W ferworze walki nie pomyliłem rz z ż tylko wcisnąłem z zamiast s, które są bardzo blisko na klawiaturze. Z ciekawości tez prównałem Twoje wpisy z moimi. Jesteś strasznym niechlujem, nawet nie masz się co do mnie porównywać. Pół wyrazu piszesz dużymi literami, pół małymi, nie zwracasz uwagi na interpunkcję. Nie wiem nawet, czy wypominać Ci ortografię bo pół zdania piszesz jakbyś nie miał polskich fontów, a pół jakbyś je miał. Porównaj swoje skrajne niechlujstwo z JEDYNYM błędem na jakim mnie przyłapałeś. Porównaj moją staranność pisania nie tylko ortografi ale także interpunkcji czy składni. Czujesz się od tego większy? w bamboszach ot tego urosłeś?

                          I to zabranianie mi wypowiadania się na jakikolwiek temat.:) Chciałeś mnie ośmieszyć a dałeś sam ciała na całości:) Od dawna wiem, że gdy się walczy z głupkiem wystarczy tylko pozwolić samemu mu się wypowiadać:) Nie trzeba robić niczego więcej:)
                          • pawelekok Re: A wiesz, że ja jestem za? 12.06.12, 00:04
                            sam złapałem kilka błędów w mojej odpowiedzi, ale dajmu MU szansę:) Może wyłapie choć jeden:)
                    • komorka24 Re: Balcerowicz musi odejść 11.06.12, 22:12
                      skasowana napisała:

                      > Posłuchaj - nikt w angaż nie wpisze wycieczek i dyskotek, zapomnij.

                      Wpisze, wpisze. Znam życie.
                      > Bo musiałby wówczas płacić nadgodziny i diety, no sorry.

                      Jakie nadgodziny? Jakby taki nierób musiał przepracować 40 godzin tygodniowo i miał ustalony czas pracy zadaniowy, to by tam zmieścił i wycieczki, i dyskoteki ,i kino, i lekcje, i nawet spotkania z rodzicami. Można pracownikowi ustalić czas pracy - z zachowaniem rygorów kodeksowych - tak, żeby pracował rano, po południu, w soboty czy niedziele i nie miał nadgodzin. To nie jest trudne.

                      > Jesli likwidacja KN - to kodeks pracy. Czy po pierwsze primo: JASNE i PRECYZYJN
                      > IE OKREŚLONE godziny pracy w ramach etatu. Dalej: JASNY I PRECYZYJNIE OKREŚLONY
                      > przydział czynności. Nastepnie zaś JASNO I PRECYZYJNIE OKRĘSLONE miejsce świad
                      > czenia pracy. Po czym stawki itd.

                      O tym właśnie napisałam wyżej. Określa się zadaniowy czas pracy i ruchome godziny. Wystarczy, żeby zachować 11 godzin dobowego odpoczynku i 35 godzin tygodniowego, a w pozostałym czasie pracownik może miec dowolnie ustalone godziny pracy - jasno i precyzyjnie - ile lekcji w danym dniu, ile godzin dyzuru na spotkania z rodzicami, ile godzin na wyjście do kina, ile na pilnowanie porządku na dyskotece szkolnej...

                      > I już Rodzice są ugotowani. A uczniowie jeszcze bardziej.

                      Zdaje ci się.

                      > Szkoda, że tego nie rozumiesz.

                      To ty nie rozumiesz. Zorientuj się może, na jakie ruchy co do czasu pracy pozwala kodeks, zamist sie mądrzyć.
                      • skasowana Re: Balcerowicz musi odejść 12.06.12, 00:08
                        Niezła jesteś. Własnie zrobiłaś z powrotem Kartę Nauczyciela, bu hahahaha :-)
                        Takie własnie masz pojęcie o jego pracy ;-)

                        A teraz poważnie: masz 40h w tygodniu, 52 tygodnie "lekcyjne" plus 4 tygodnie (bo rozumiem, ze jeden miesiąc kasujemy). Policz uprzejmie (albo i nie) ileż to mianowicie mi przeznaczasz na przygotowani do jednej z... ilu lekcji w tygodniu? I tylko mi bajek nie opowiadaj, że korzystam z poprzednich lat, bo to lipa. Każdego roku mam inny zespół uczniowski i muszę (jesli chcę być rzetelna) wszystko robić o początku. Klasy Ia nie da się stricte porównać z Ib. Zatem - ile mi łąskawie zezwolisz? 10 minut na jedną lekcję (na napisanie planu, przypominam)? A ile mi przeznaczasz pensum? 20h? Zatem 200 minut = prawie 3.5h tygodniowo zjadło, a powiem Ci szczerze, ze gdybym przeznaczyła 10 minut to bym chyba musiała mieć asystentkę, która będzie notowała w czasie rzeczywistym, kiedy ja mowię, zatem potrzebuję min. 20, żeby sobie to NAPISAĆ i sensownie zaplanować ćwiczenia (na domowym komputerku, moze mi dasz pracowy, hę?) . No to już mamy 27, zostaje 13h/tyg. Ile z tego przeznaczasz na konsultacje dla uczniów (mniej/bardziej zdolnych) Mam 6 klas, założmy, że w każdej klasie 5 potrzebuje takiej konsultacji - no ile? przynajmniej jedna godzina na klasę tygodniowo, już zostaje tylko 7. teraz rodzice - ile przeznaczasz na jednego rodzica? Ustalmy, że średnio 1h dla rodzica na cały semestr (!), tak zgrubnie, godzina dla rodzica w semestrze (! liczymy wszystkie wizyty, telefony itd.) to wcale nie jest dużo. 6 x 30 = 180, 180h w semestrze, czyli na 26 tygodni (bo przecież nie przylezie w wakacje bo i po co), czyli ok 6h w tygodniu (z niedomiarem), Zostaje JEDNA (słownie jedna) godzina w tygodniu do zagospodarowania, przy pensum 20h, przy czym nie zmieściliśmy jeszcze sprawdzania kartkówek, klasówek i większych prac oraz obowiązków administracyjnych, nałozonych przez Szefa - Rady, Konferencje, szkolenia (przymusowe wszystko).

                        Zmieść mi proszę wycieczkę. ;-)
                        A ja i tak mam prościej, bo ja uczę matematyki
                        Pogadaj z polonistą, który musi czytać PRACE, sensownie je zrecenzować, zeby Twoje dziecko moze się czego nauczyło na przykład....

                        Zapomnij Słońce o wycieczkach i dyskotekach.
                        Szkoła jest od uczenia a nie od imprezowania.
                        Na wycieczkę to sobie z dzieciątkiem pojedź sama.
                        A na dyzur do mnie przyjdziesz w GODZINACH DYZURU, jak do biura i będzie mi zwisać, ze musiałas się urwać z roboty. Gwarantuję Ci, ze w ramach podziękowania - Dyrektorzy ustalą te dyżury między 8 a 13, bo coś będa musieliz robić z tymi nauczycielami przesiadującymi bezproduktywnie w pokoju nauczycielskim i co im zrobisz? Podoba Ci się? No to super, bo mnie BARDZO, wierz mi, o niczym innym nie marzę. Nareszcie Szkoła będzie Szkołą. Może i Rodziców podkształcimy nieco przy okazji...
                        • skasowana Re: Balcerowicz musi odejść 12.06.12, 00:10
                          O, i z rozpędu chyba za dużo tych tygodni wzięłam, chyba jest mniej lekcyjnych... więc w sumie będzie jeszcze gorzej ;-)
                        • koczkodanka Re: Balcerowicz musi odejść 12.06.12, 05:28
                          Zapomniałaś jeszcze o planach wynikowych. pso, wso, świadectwach, arkuszach, uczniach o specjalnych potrzebach no i permanentnych zmianach
                          • skasowana Re: Balcerowicz musi odejść 12.06.12, 09:05
                            Nie, nie zapomniałam, tylko ładnie to nazwałam "administracja" ;-)
                            Usiłowałam mojej poprzedniczce pokazać, ze nie ma pojęcia, a się mądrzy. Zgrubnie usiłowałam i zgrubnie pokazałam.

                            I podtrzymuję tezę, ze Rodzice będą ugotowani. Bo "administrację" zrobić mus. Jesli nie wystarczy czasu (a ndagodzin nie dadadzą) - będzie się rezygnować. Rodzic odczuje na własnej skórze. Poziom nauczania poleci (jakby miał z czego) na łeb. Tylko ciekawe co wówczas zabiorą nauczycielom, bo już nie bedzie KN....
                  • yoka1 Re: Balcerowicz musi odejść 15.06.12, 20:28
                    komorka24 napisał:




                    A zebranie zrobi tego dnia, kiedy b
                    > ędzie pracował np. od. 11 do 19. To proste
                    >

                    czyli jestes za tym, aby dzieci miały lekcje do 19ej? Świetnie....
                • rikol Re: Balcerowicz musi odejść 11.06.12, 22:27
                  W tej chwili dyzurujacy nauczyciel przychodzi do szkoly wlasnie o 7.30, wiec nie wiem, co chcesz zmieniac. Rodzice nie przychodza na wywiadowki ani sie dziecmi nie interesuja, pogadaj z jakims nauczycielem.
                • tymon99 Re: Balcerowicz musi odejść 11.06.12, 23:31
                  a orientujesz się, ile minut liczy sobie godzina?
                • tymon99 Re: Balcerowicz musi odejść 11.06.12, 23:33
                  nauczyciel zebraniami, wycieczkami i zajęciami dodatkowymi.. odpracuje wolny lipiec. 180 godzin.
                  • skasowana Re: Balcerowicz musi odejść 12.06.12, 09:17
                    Po pierwsze - jak zechce, bo wcale nie musi. Ma wybór i moze przychodzić do pracy w lipcu.
                    Po drugie - nawet jeśli, to przede wszystkim ma do odpracowania wypisanie świadectw (średnio 15 min na jedno, ok. 8ha a klasę), Rady pedagogiczne - założmy 4 w roku (po 4h każda), konferencje metodyczne (średnio 4h, 2 w roku), szkolenia (średnio 1 w roku, 8h), zebrania ( założmy 3 w roku, 4h na jedno) - i już mamy 60h. Do tego dodajemy pisanie planów rozmaitych (załozmy 2h na plan, piszę ok 7 w roku)... Jeśli nawet bardzo się uprzesz i zmusisz nauczyciela, żeby miał wolny lipiec w zamian za te godziny i upchniesz wycieczkę.... Pamiętaj o takim drobiazgu, ze w czasi wycieczki ktoś MUSI tego nauczyciela zastąpić na lekcjach, bo go nie ma w szkole, czyli pozostałym nauczycielom trzeba dac nadgodziny, nie ma lekko. Już wizę, jak samorząd zapłaci za nadgodziny, mając nauczycieli 40h/tyg w szkole do dyspozycji. A będzie musiał dac, bo KAŻDY nauczyciel będzie miał identyczne obowiązki, nie ma tam miejscca na "niezagospodarowany czas", w który można upchnąc zastępstwa.

                    Liczmy wycieczka 3-dniowa (o zielonej szkole zapomnij NA ZAWSZE). Ok. 72 godziny pracy i opieki, ale muszą być przerwy, czyli automatem potrzeba więcej opiekunów = więcej zastępstw. Koniec z wycieczkami, hurra, nareszcie nie będę musiała pinować Waszych Dzieci, zeby Wam wnuków nie narobiły albo się nie popiły, jak ja się cieszę!!!!
                    • tymon99 Re: Balcerowicz musi odejść 13.06.12, 20:14
                      słyszałaś o takim wynalazku, jak komputer z drukarką? pewnie nie..
                      • johansson44 Re: Balcerowicz musi odejść 13.06.12, 22:36
                        Sądzę, że pisała o świadectwie ucznia z klas początkowych. Tam nie wstawiasz stopni, tylko opisujesz.
                        Odliczyłeś soboty i niedziele ? Oraz czas po 20-tym sierpnia ?
                        • tymon99 Re: Balcerowicz musi odejść 14.06.12, 03:31
                          dla nienauczycieli etat w polsce w 2012 roku to 120960 minut. spokojnie wystarczy na wszystko.
                          • johansson44 Re: Balcerowicz musi odejść 14.06.12, 23:06
                            Możesz podać sposób wyliczenia ? Pytam, bo mam wrażenie, że zaginął urlop.
              • rikol Re: Balcerowicz musi odejść 11.06.12, 22:25
                W Bydgoszczy w tym roku z urlopu zdrowotnego skorzystalo 4% nauczycieli. Czy to jest duzo, w porownaniu z innymi zawodami? PRzeciez kazdy ma prawo do chorobowego. Zreszta i tak najbardziej uprzywilejowani sa mundurowi, emerytura po 15 latach, dla zolnierzy dodatki na dom - 150 tysiecy zlotych w jednorazowej wyplacie itd.
                • sara111111 Re: Balcerowicz musi odejść 10.07.12, 20:29
                  Ja nie z Bydgoszczy- ale właśnie za miesiąc na zdrowotnym. Nauczyciele!!!!! na urlopy - bo się wam należy zgodnie z KN. A co? A dzieci, no cóż- jak ma być analfabetyzm- to nich tak będzie!!!

                  rikol napisała:

                  > W Bydgoszczy w tym roku z urlopu zdrowotnego skorzystalo 4% nauczycieli. Czy to
                  > jest duzo, w porownaniu z innymi zawodami? PRzeciez kazdy ma prawo do chorobow
                  > ego. Zreszta i tak najbardziej uprzywilejowani sa mundurowi, emerytura po 15 la
                  > tach, dla zolnierzy dodatki na dom - 150 tysiecy zlotych w jednorazowej wyplaci
                  > e itd.
        • ja.ja222 Re: Balcerowicz musi odejść 11.06.12, 22:53
          Zdecydowanie bijesz go na glowę.
      • tornson Re: Balcerowicz: zlikwidować Kartę nauczyciela 11.06.12, 19:13
        33qq napisał:

        > A jako wicepremier co pan Balcerowicz zrobił w tym kierunku? Bo, oczywiście, pe
        > łna zgoda, że w Polsce zbyt liczne grupy cieszą się niezasłużenie wielkimi przy
        > wilejami.
        Największymi przywilejami cieszą się bankierzy, oligarchowie, managerowie wyższego stopnia, z tymi przywilejami trzeba robić przede wszystkim porządek, a nie dokopywać najsłabszym, co proponują neoliberalne zdegenerowane śmiecie.
        • pawelekok Re: Balcerowicz: zlikwidować Kartę nauczyciela 11.06.12, 19:21
          Słusznie, ludzie mający pieniądze powinni je mądrze zainwestować, a potem pracować społecznie rozdając wszelkie wytworzone przez siebie zyski wszystkim tym, którym sie nie chce pracować, ale mają swoje potrzeby - każdemu wg jego potrzeb. A wstrętni burżuje niech płacą, pjawki jedne wykorzystujące nygusów.
          • koczkodanka Re: Balcerowicz: zlikwidować Kartę nauczyciela 11.06.12, 19:37
            mhmhmhm B. to nie Rawls ze swoimi "liberalnymi" poglądami. Raczej Nozick choć brak mu tego intelektu.
          • rikol Re: Balcerowicz: zlikwidować Kartę nauczyciela 11.06.12, 22:35
            Pisze się pIjawka. Naucz się pisać, masz jakąś pracę w ogóle?
          • axxon.n Re: Balcerowicz: zlikwidować Kartę nauczyciela 11.06.12, 23:59
            Doprawdy? Jakieś takie chybione reductio ad absurdum. Dlaczego? Ach wspomnę tylko Merrill Lynch, Goldman Sachs, Morgan Stanley, Lehman Brothers, Citigroup oraz dokapitalizowanie rzędu ok 1 bln dolarów (a w sumie 3 bln $ we skali globalnej) - jak się nie mylę... no i oczywiście wypasione premie dla managerów za świetny interes, cóż Lehman Brothers wypadło z gry ale co tam... wszyscy syci i zadowoleni. Zastanów się człowieku o czym Ty prawisz??? Ponadto wystarczyło mi jak Balcerowicz (tytułu profesorskiego - którego przecież nie posiada - nie będę używał bo to nie przystoi w obliczu tego co ten człowiek głosi) podsumował niesamowity przekręt i skandal związany z organizacją Euro 2012 w Polsce: "sami sobie winni...". To jest już istne kuriozum. Niedostrzeganie strasznego przekrętu jest niewyobrażalnym przykładem jak uczciwie zarabia się pieniądze w tym kraju rządzonym przez liberałów. Nie chodzi o konsorcja i ich spasionych prezesów ale o tysiące ludzi, uczciwych i pracowitych postawionych pod ścianą i poddanych niesamowitej presji. Przepraszam kto jest sobie winny? Podwykonawcy, którzy zostali jak na razie z niczym? Tysiące ludzi bez wypłat, dziesiątki a może i setki bankructw i ściąganie podatków od niezapłaconych faktur? Zobaczymy jaki będzie finał... ach wiemy - państwo zapłaci. Twój mentor nie ma problemu z wyrażaniem swoich "wizji" on jest po prostu ignorantem a po tym w jaki sposób podchodzi do problemu edukacji straciłem do tego człowieka resztkę szacunku. Ten wielowarstwowy problem nie daje się sprowadzić do prymitywnych zasad ekonomii i zarządzania... analiza tego problemu wymaga narzędzi o wiele bardziej subtelnych i o wiele bardziej zaawansowanych, gdyż ma się do czynienia nie z martwymi dobrami ale z LUDŹMI i kapitałem ludzkim czyli czymś co może doprowadzić do wzrostu lub nędzy społeczeństwa. Niestety niedostrzeganie tego przez Balcerowicza, źle o nim świadczy. Jego rozumowanie a raczej brak szerszej analizy nie wpisuje się tez w etos jakim powinien się kierować naukowiec. Kompletnie nielogiczne jest urynkowianie edukacji - dowód? Proszę spojrzeć na prywatne uczelnie oraz na debatę na temat szkolnictwa. Skonstruowano BAŃKĘ EDUKACYJNĄ jednak jej wymiar przeliczalny na kasę jest nieco subtelniejszy niż wspomniane manipulacje kredytami na nieruchomości. I nie rozumiem jak człowiek, którego tytułuje się per profesor nie jest w stanie tego dostrzec. Koszmar. Rozczarowanie. Nic nie pozostaje dodać.
          • mazzini890 Re: Balcerowicz: zlikwidować Kartę nauczyciela 21.06.12, 10:20
            Nie, ale niech ci "burżuje" ponoszą odpowiedzialność za swe czyny.Doprowadzili banki i firmy do ruiny to więzienie albo komornik a nie mega premie, jeśli nie płacą swych należności. I nie wyciągać ręki po pieniądze podatników.Kapitalizm kiedyś miał to do siebie że pozwalał zbankrutować i ponieść konsekwencje nadmiernie słabym bądź nieuczciwym.Ale w tej Friedmanowskiej pseudoliberalnej oligarchii za źle wykonaną pracę zarządy i menadżerowie premie sobie przyznają.Co to ma wspólnego z wolnym rynkiem i konkurencją ,co to ma wspólnego z prawdziwym liberalizmem, który prócz przywilejów zakłada odpowiedzialność za swe czyny.
            A nie ideologie "prywatyzacji zysków i nacjonalizacji strat".
      • j.an Re: Balcerowicz: zlikwidować Kartę nauczyciela 11.06.12, 23:01
        Już następna grupa szykuje się do łatwej pracy i niezłych przywilejów -to straże miejskie które chcą takich samych uprawnień jak policja,obłęd.
    • kotek.filemon Re: Balcerowicz: zlikwidować Kartę nauczyciela 11.06.12, 14:58
      > Po to, aby "wydawać mniej pieniędzy bez utraty jakości oferowanych usług ".

      Panie Balcerek, ale usługi edukacyjne to nie handel burakami na targu.
      • lucusia3 Re: Balcerowicz: zlikwidować Kartę nauczyciela 11.06.12, 16:46
        kotek.filemon napisał: > Panie Balcerek, ale usługi edukacyjne to nie handel burakami na targu.
        Oczywiście, te buraki są pod ochroną i nie podlegają normalnej weryfikacji, jak wszyscy pracownicy. Jak to jest mozliwe, że nie można zwolnić osoby lekceważącej swoje obowiązki (typu pogaduchy na lecji zamiast realizacji programu) czy posiadającej ewidentne zaburzenia zdrowotne - jeśli przychodzi do pracy i jest trzeźwa? Żadnych szans na weryfikację niekompetenych, czy możliwości wymiany na bardziej wartościowych. Nauczycielom przypominam, że we wszystkich innych zawodach taka weryfikacja i zamiana jest możliwa.
        • rex33 Re: Balcerowicz: zlikwidować Kartę nauczyciela 11.06.12, 17:00
          Weź do ręki Kartę Nauczyciela i ją PRZECZYTAJ! Kompromitujesz się kompletnym brakiem wiedzy, dyskutujesz o czymś o czym nie masz pojęcia. Karta wyraźnie mówi o okolicznościach weryfikowania nauczycieli, o możliwościach zwolnienia niekompetentnych nauczycieli. Co do zdrowia psychicznego - to życzę żebyś podobnie jak my musiał posiadać książeczkę zdrowia, w krórej lekarz medycyny pracy co dwa lata potwierdza (lub nie) zdolność do zawodu. a do pozostałych zwolenników prywatyzacji oświaty - stać was na szkołę prywatną dla swoich dzieci?
          Balcerowicz to człowiek, który nie potrafi już myśleć kategoriami innymi niż finansowe. Dla takich "finansistów" sfera społeczna nie istnieje.
          • morqadir Re: Balcerowicz: zlikwidować Kartę nauczyciela 11.06.12, 17:04
            jeszcze kilka lat i kartę zlikwidują lub mocno zmodyfikują samorządy , im nauczyciele będą się mocniej bronić tym szybciej to nastąpi
            • rex33 Re: Balcerowicz: zlikwidować Kartę nauczyciela 11.06.12, 17:07
              Następny dyletant, który nie wie nawet tego, że Karta Nauczyciela jest ustawą a tę może zmienić tylko parlament a nie samorząd. Nie wypowiadaj się bez sensu tylko po to zeby zaistnieć bo to wstyd!
              • morqadir Re: Balcerowicz: zlikwidować Kartę nauczyciela 11.06.12, 17:14
                ok niech będzie ale niewiele to zmienia. Wytworzą się 2 grupy nacisku samorządy kontra nauczyciele i nauczyciele przegrają w ten czy inny sposób ( na szczęście )
                • rex33 Re: Balcerowicz: zlikwidować Kartę nauczyciela 11.06.12, 17:34
                  Naciski samorządów i to naprawdę silne są od początku ich istnienia. Teraz są coraz słabsze bo samorządy zorientowały się, że przejmowanie kolejnych zadań oświatowych powoduje wzrost wydatków. A teraz proste pytanie i ile samorządów w Polsce stać na zapewnieniw warunków pracy dla pracujących 8 godzin dziennie nauczycieli tak aby były one porównywalne z warunkami pracy przeciętnego urzędnika w Urzędzie Gminy czy miasta? Uściślę - chodzi mi przedewszystkim o komputer z dostępem do internetu i drukarki (plus materiały eksploatacyjne) - dziś każdy nauczyciel wykorzystuje własne w domu, miejsce do siedzenia i kawałek biurka (w większości szkół jest mniej krzeseł w pokoju nauczycielskim niż nauczycieli).
                  A tak półżartem - jak wyobrażasz sobie zebrania z rodzicami, Rady Pedagogiczne, wycieczki, dyskoteki itp w godzinach pracy czyli 8.00- 16.00? I na koniec - kurczę, dlaczego w tym kraju każdy uważa że zna się na wszystkim i wie lepiej jak powinno być? Ja np nie znam się na mechanice i nie próbuję nawet pouczać mechanika jak ma naprawiać mój samochód a tym bardziej jak ma prowadzić warsztat!
                  • owrank Re: Balcerowicz: zlikwidować Kartę nauczyciela 11.06.12, 17:45
                    >>> pouczać mechanika
                    ale jeżeli samochód nie jedzie to widzisz ? i wiesz, że trzeba auto naprawić ?

                    dzięki Karcie Nauczyciela kiedy taki nauczycielski "samochód" nie jedzie to NIC nie można z tym zrobić i tak naprawdę to pierwszymi poszkodowanymi są DOBRZY nauczyciele bo po likwidacji Karty oni w pierwszej kolejności zaczną bardzo dobrze zarabiać
                    • rex33 Re: Balcerowicz: zlikwidować Kartę nauczyciela 11.06.12, 17:56
                      Ok. Chcesz dyskutować? Dawaj na ring, konkrety poproszę bo na ogólniki nie moge odpowiadać.
                      Co to znaczy, ze "dzięki Karcie Nauczyciela nie mozna nic zrobić" - które artykuły Karty Nauczyciela uniemożliwiają Dyrektorowi zwolnienie niekompetentnego nauczyciela?
                      Skąd przekonanie, że po likwidacki Karty dobrzy nauczyciele zaczną więcej zarabiać - mnie dwadzieścia lat transformacji nauczyło, że raczej wręcz przeciwnie - pensje pozostaną na starym poziomie a wzrośnie liczba godzin i wymagania (patrz przykład tzw godziny karciane). zapraszam do dyskusji.
                      • heimdallr Re: Balcerowicz: zlikwidować Kartę nauczyciela 11.06.12, 18:01
                        No i dyskusja się skończyła :) Smarkateria do pyskówki pierwsza choć wiedzy tyle, co nic.
                        • rex33 Re: Balcerowicz: zlikwidować Kartę nauczyciela 11.06.12, 18:03
                          Tak to jest.
                    • epilenka Re: Balcerowicz: zlikwidować Kartę nauczyciela 11.06.12, 21:06
                      Wybacz, ale nikomu nie zależy na kompetentnym nauczycielu. Nikomu: ani rodzicom, ani uczniom, ani politykom, ani dyrektorom placówek. Jest dokładnie odwrotnie, żeby przetrwać w tym zawodzie trzeba lizać dupę: uczniom, rodzicom, dyrektorowi i władzy. Taki nauczyciel ma najlepiej: nikomu się nie naraża. To jest prawda o prywatnej szkole i to nas czeka.
                      • pawelekok Re: Balcerowicz: zlikwidować Kartę nauczyciela 11.06.12, 21:12
                        Masz chyba niestety rację. Najbardziej w tym martwi mnie postawa większości rodziców. Za moich czasów rodzice szanowali wiedzę, jak dzieciak nie chciał się uczyć motywowali go przy pomocy pasa, jak poskarżył się na niego nauczyciel, pas szedł w ruch. Dziś szczeniak poskarży się na nauczyciela i zamiast dostać od rodzica zasłużone bęcki, rodzic leci z pyskiem do szkoły i robi aferę. Mamy po prostu głupich rodziców wychowujących jeszcze od siebie głupsze dzieci. Ale czasy jakie wspominam to bylo prawie 50 lat temu. Rodzice obecnych rodziców, czyli niestety moje pokolenie zmarnowali swoje dzieci - mieli dla nich za mało czasu, tyrali za kasą.
              • boykotka Re: Balcerowicz: zlikwidować Kartę nauczyciela 11.06.12, 17:20
                Nie wiem czy dyletant. Na łamach GW czytałam, że co raz częściej samorządy oddają prowadzenie szkół innym organom ( są to zazwyczaj stowarzyszenia rodziców ) a tych już karta nauczyciela nie obowiązuje.
          • pawelekok Re: Balcerowicz: zlikwidować Kartę nauczyciela 11.06.12, 17:31
            rex33 napisał:

            > Weź do ręki Kartę Nauczyciela i ją PRZECZYTAJ! Kompromitujesz się kompletnym br
            > akiem wiedzy, dyskutujesz o czymś o czym nie masz pojęcia. Karta wyraźnie mówi
            > o okolicznościach weryfikowania nauczycieli, o możliwościach zwolnienia niekomp
            > etentnych nauczycieli.

            To co jest zapisane w prawie i w teorii a praktyka, to dwie bardzo różne rzeczy. W praktyce chroniony przez swoje środowisko nauczyciel musiałby dopuścić się rażącego przestępstwa by wylecieć ze szkoły. Niekompetencja niemal nigdy nie jest wtedy prawdziwym powodem takiej decyzji. Jeśli jakiś nauczyciel wylatuje pod takim pozorem, to najczęściej dlatego, że podpadł dyrektorowi i koleżeństwu zbyt długim językiem i szczerością swoich opinii. Jest mnóstwo niekompetentnych nauczycieli (najczęściej ze starszego pokolenia, choć bynajmniej nie twierdzę, że wszyscy starsi nauczyciele są niekompetentni - najczęsciej wprost przeciwnie), którzy blokują w szkołach miejce mlodym ammbitnym nauczycielom bez protekcji.

            Co do zdrowia psychicznego - to życzę żebyś podobnie jak
            > my musiał posiadać książeczkę zdrowia, w krórej lekarz medycyny pracy co dwa l
            > ata potwierdza (lub nie) zdolność do zawodu.

            Zdziwiłbyś się jak wielu pracodawców bardzo poważnie podchodzi do kwestii badań okresowych swoich pracowników.

            a do pozostałych zwolenników prywa
            > tyzacji oświaty - stać was na szkołę prywatną dla swoich dzieci?
            > Balcerowicz to człowiek, który nie potrafi już myśleć kategoriami innymi niż fi
            > nansowe. Dla takich "finansistów" sfera społeczna nie istnieje.

            Stać by nas było na szkoły prywatne, gdyby pieniądze z podatków przeznaczonych na edukację szły za uczniem.
            • rikol Re: Balcerowicz: zlikwidować Kartę nauczyciela 11.06.12, 22:44
              W tej chwili pieniadze "ida za studentem". co to oznacza?> Ze na uczelnie przyjmuje sie wszystkich debili, zeby tylko uczelnia dostala jakies pieniadze. Efektem jest obnizenie poziomu nauczania. Dyplomy sa tez mniej warte niz kiedys. no ale na papierze jest, ze wiekszosc Polakow jest wyksztalcona. Tyle ze tym papierkiem mozna sobie dupe podetrzec.
              • poborowy102 Re: Balcerowicz: zlikwidować Kartę nauczyciela 11.06.12, 23:56
                za zwykłym uczniem też - szkoła średnia, zeby przetrwać, nie zostać zlikwidowana, bierze wszystko co się zgłosi i na drzewo nie ucieka. A jak ucieka to namawiają by zeszło.
                • pawelekok Re: Balcerowicz: zlikwidować Kartę nauczyciela 12.06.12, 00:09
                  Jeśli to TAK działa jak piszecie, to znaczy, ze coś jest bardzo nie tak. Nie z zasadą tylko jej realizacją. Znacie więcej szczegółów?
                  • skasowana Re: Balcerowicz: zlikwidować Kartę nauczyciela 12.06.12, 09:24
                    To jest proste. Budżet przewiduje "ileśtam" na statystyczny łeb. I w szkole podstawowej/gimnazjum/średniej i w wyższej, ustalmy, ze w publicznej. W niepublicznej (prywatnej) o uprawnieniach publicznych dotacja wynosi 50% dotacji ze szkoły publicznej (w wyższej 0). Zatem oczywiste jest, ze im więcej kandydatów sie przyjmie - tym wyższą dotację się dostanie. Zatem minimalizuje się wymagania i kryteria. Bo "oni" mają przyjśc do NAS, a nie do szkół za płotem, rozumiesz, bierzemy wszystko, bo KASA, KASA,,,,,,
          • wezyronly Re: Balcerowicz: zlikwidować Kartę nauczyciela 11.06.12, 18:06
            rex33 - nei bądź śmieszny. Przerobiłąm na własnej skórze_ zwolniono mnie z pracy w szkole, a na moim miejscu została pani licencjat...Miałam co roku olimpijczyków, organizowałam wymiany ze szkołami w Niemczech - i co? Sąd też przyznał, że mam wyzsze kwalifikacje, dłuższy staz pracy idt. Wszyscy mają to w nosie. Dobry nauczyciel nie jest nikomu potrzebny. Zwalnia sie tych najlepszych, zostają mierni, bierni i wierni. Oswiata to wstrętny gnój i żałuje każdego dnia tam spędzonego. Teraz pracuję przy tłumaczeniach i nie muszę znosić kaprysów głupiej pani dyrektor.
            • rex33 Re: Balcerowicz: zlikwidować Kartę nauczyciela 11.06.12, 18:10
              To przykre. A mozesz podać podstawę prawną zwolnienia?
              • rex33 Re: Balcerowicz: zlikwidować Kartę nauczyciela 11.06.12, 18:13
                I jeszcze jedno pytanie. jezeli sąd orzekł przywrócenie do pracy (a rozumiem że tak) to skąd decyzja o odejściu z zawodu? Oczywiście jeśli to nie jest zbyt osobiste pytanie. W mojej szkole był podobny przypadek - nauczycielka wróciła do pracy a wójt dyscyplinarnie zwolnił dyrektora za przekroczenie uprawnień.
                • wezyronly Re: Balcerowicz: zlikwidować Kartę nauczyciela 11.06.12, 22:36
                  Przeczytaj artykuł pt. Gilotyna na nauczycieli.gazetapraca.pl/gazetapraca/1,90439,8204621,Gilotyna_na_nauczycieli.html
                  Ja dałam spokój. Było to tak ohydne i tak grubymi nicmi szyte... A trudno mi zapomnieć moich kolegów, którzy na polecenie dyrektorki grzecznie rączki podniesli głosując za moim zwolnieniem... Koleżanka wygrała - po roku potwornego mobbingu dyrektorka zwolnila ją drugi raz... Wtedy kobieta wyjechala z Polski. NIe, nigdy wiecej oświaty. Jak mowilam - na szczęście jestem tłumaczem...
                  • rikol Re: Balcerowicz: zlikwidować Kartę nauczyciela 11.06.12, 22:47
                    samorzady wola zatrudniac stazystow niz dyplomowanych nauczycieli, bo stazystom sie mniej placi. Proste.
                • wezyronly Re: Balcerowicz: zlikwidować Kartę nauczyciela 11.06.12, 22:39
                  swoją drogą - to, co piszesz, to jak bajka o żelaznym wilku... Wójt zwolnił dyrektora... w mojej sprawie rodzice poszli do burmistrz na posiedzenie rady miejskiej - nawet ich nie wpuszczono... Prawnik dopatrzył się fałszerstwa dokumentów w miejscowym sądzie... I tak dalej. Miałam dość.
                  • pawelekok Re: Balcerowicz: zlikwidować Kartę nauczyciela 12.06.12, 00:13
                    A ja znam przykład kogoś, który powoływał się na to ze jest dziennikarzem (udawał, nie był), ale był wkurzony i przekonujący i zmienił decyzję rady swoją interwencją. Można? Można. Tylko czy tak powinno być?
              • wezyronly Re: Balcerowicz: zlikwidować Kartę nauczyciela 11.06.12, 20:41
                Chętnie... To sie nazywa reorganizacja zakładu... Popatrz tutaj:
                gazetapraca.pl/gazetapraca/1,90439,8204621,Gilotyna_na_nauczycieli.html
                Na tym się nie skończyło. Ja dałam spokój - na szczęście jestem tłumaczem. Żałuje, że mnie wcześniej nie wyrzucili... Nie muszę użerać się w szkole - nie z uczniami. Tylko z głupimi nauczycielami. Poczytaj forum pod artykułem.
            • pawelekok Re: Balcerowicz: zlikwidować Kartę nauczyciela 11.06.12, 18:14
              Widocznie nie byłaś dostatecznie spolegliwa:)
              • wezyronly Re: Balcerowicz: zlikwidować Kartę nauczyciela 11.06.12, 22:36
                nie byłam i nie będę...
                • pawelekok Re: Balcerowicz: zlikwidować Kartę nauczyciela 12.06.12, 00:15
                  I za to Cię Władziu lubię, za to Cię lubię:)

                  To był cytat z dowcipu. Chruszczow do Gomułki: jest u was taki poeta, Mickiewicz, on pisał Litwo ojczyzno moja. Ale on juz dawno nie zyje. I za to własnie Cię Władziu lubię:)
            • martin_j Re: Balcerowicz: zlikwidować Kartę nauczyciela 11.06.12, 19:16
              powinnaś to powiedziec wszystkim zrzeszonym w ZNP. Może nie byłoby problemów z jątrzeniem....
            • phalene0 Re: Balcerowicz: zlikwidować Kartę nauczyciela 11.06.12, 19:40
              Zazdroszczę ci - masz rację - oświata to gnój. Jedynego co może się spodziewać tam dobry nie liżący przełożonemu d... nauczyciel to mobing mający doprowadzić do zwolnienia - tak, żeby na jego miejsce mogła przyjść kuzynka zastępcy dyrektora. Też pracuję w szkole i bardzo się staram pracować dobrze, ale mam już dość. Planuję odejść w sierpniu.
          • rikol Re: Balcerowicz: zlikwidować Kartę nauczyciela 11.06.12, 22:39
            Osobiscie nie mam nic przeciwko prywatyzacji nauczania. zreszta to sie juz dzieje, bo panstwowe szkoly oferuja za malo godzin, szczegolnie jezykow i przedmiotow scislych. Zeby wyedukowac dziecko, trzeba je wyslac na korepetycje, bo w szkole jest tylko podstawa. Oczywiste jest, ze po prywatyzacji nauczania wiekszosci ludzi nie bedzie stac na szkoly. Sytuacja bedzie jak w Anglii, gdzie elita ksztalci dzieci w dobrych szkolach prywatnych, a plebs wysyla dzieci do szkol panstwowych, w ktorych moze naucza sie pisac i czytac (jak dobrze pojdzie). W ten sposob zapewnia sie dziedziczenie pozycji spolecznej. dziecko sprzataczki nie bedzie konkurencja dla dziecka prawnika.
            • pawelekok Re: Balcerowicz: zlikwidować Kartę nauczyciela 12.06.12, 00:20
              I ten system byłby OK. Trzeba tyko zapewnić, żeby najinteligentniejsze dzieci plebsu mieszały się genetycznie z najładniejszymi blondaskami z klas uprzywilejowanych:) Nawet im moze się wtedy spodobać rżnięcie głupa:)
          • lucusia3 Re: Balcerowicz: zlikwidować Kartę nauczyciela 14.06.12, 12:51
            Naiuczyciel? Wielu z nich stosuje Twoją metodę - jeżeli podam jakies informacje, bez względu na ich prawdziwośc z krzykiem i obrażając rozmówicę, to wyjdzie, że mam rację. Albo tak pomyślą.
            Raz - znam Kartę i znam praktykę. Miałam do czynienia z nauczycielką, którą chciały zwolnić z XVI liceum pokolenia rodziców - osoba terroryzującą psychicznie dzieci, pastwiąca się nad wybranymi, mocno niekompetentna ze swojego przedmiotu (być może miała wiedzę, tylko tak głęboko ukrytą, że nie było przez wiele roczników okazji jej chocby podglądnąć - a próbowali pracownicy naukowi UJ i AGH) i mimo dziesiatków skarg, pani była nie do ruszenia. Karta Nauczyciela ja broniła. Teraz dzięki tej karcie jest juz na emeryturze i nie maltretuje kolejnych pokoleń dzieci.
            Co do praktyki "podbijania" kart, wszyscy wiemy jak wygląda, a do lekarza medycyny pracy muszą chodzić WSZYSCY pracownicy według polskiego prawa. To pewnie dla Pana nowość.
            Prywatna szkoła - tak stać nas. Moje dzieci chodziły do takiej, która przejęli rodzice, bo była dla samorządu za droga. Teraz jest dalej darmowa, poziom rewelacjny i pracują tylko tacy nauczyciele, którzy lubią dzieci i mają chcęć przekazywać im wiedzę.
        • pawelekok święta racja 11.06.12, 17:19
          Dodam jeszcze, że w praktycznie wszystkich większych miastach nauczycielem można zostać niemal wyłącznie przez protekcję. Im gorszy nauczyciel starej kadry tym bardziej jest pod ochroną. Co więcej w środowisku nauczycielskim jest podobna zmowa korporacyjna jak np. wśród lekarzy. Dobrzy nauczyciele widzą jak wielu z ich kolegów kwalifikowałoby się do wymiany na lepszych nauczycieli, ale fałszywie pojmują solidarność koleżeńską.

          Inna sprawa, że zmiany programowe i wytyczne MEN i kuratoriów powodują, że nauczyciele są ubezwłasnowolnieni, nie mogą prowadzic lekcji tak by swoich uczniów czegoś nauczyć, podciągnąć słabszych a jednocześnie wypromować najlepszych, tylko muszą sztywno przestrzegać tych wytycznych i bezsilnie przyglądać się jak młodzież opuszcza szkoły coraz głupsza z każdym następnym rocznikiem.

          Niestety nauczyciele mają też dużo racji w tym co mówią, że polskie szkoły nie mają praktycznie żadnego zaplecza logistycznego. A przystanie na to, by siedzieli w pracy bite 8 godzin po czym w domu nie robili nic na rzecz szkoły, rozłożyłoby pracę wielu szkół. Bo większość polskich szkół nie jest w stanie zapewnić, aby każdy nauczyciel podczas tzw. "okienka" miał swoje biurko i komputer, dostęp do internetu i drukarki ze skanerem (a także zapewnić wystarczającą ilość tonerów i papieru), żeby mógł w tym czasie sprawdzać prace domowe czy klasówki, czy przygotowywać się do kolejnej lekcji. Przez litość nie wspomnę też o wyposażeniu różnych pracowni. Szkół nie stać by było wtedy też na płacenie nauczycielom za nadgodziny - wywiadówki, spotkania z poszczególnymi rodzicami, kółka zainteresowań, dodatkowe lekcje dla najbardziej opornych na wiedzę, wycieczki szkolne, zebrania nauczycielskie itd. Sądzę, że niektórzy nauczyciele nawet woleliby pracować w takim 8-o godzinnym systemie pod warunkiem, że szkoła zapewni im wszelką niezbędną logistykę.
          • rex33 Re: święta racja 11.06.12, 17:43
            Słusznie Waść prawisz i zgadzam się z Twoją opinią. Dodam tylko, że połowę życia zawodowego spędziłem w szkole a drugą w prywatnych firmach. I niestety zatrudnianie niekompetentnych i przez protekcję występuje wszedzie. Utrzymywanie kiepskich (BMW- bierny, mierny ale wierny) występuje wszedzie. Różne formy łapownictwa występują wszędzie. Ale widziałem zwolnionych dyscyplinarnie nauczycieli (w ostatniej mojej szkole dwoje), widziałem naucztcieli, którzy nie przeszli procedury tzw awansowej. Nie można w żadntw wypadku uogólniać.
            • pawelekok Re: święta racja 11.06.12, 17:57
              Masz rację co do tego uogólniania. Z pewnością bywa bardzo różnie w poszczególnych przypadkach, a wszystko zależy od ludzi. Tyle tylko, że tam - niezależnie od tego, czy jest to firma prywatna czy szkoła państwowa - gdzie jest duża presja na wyniki, tam pracodawcy nie mogą sobie pozwolić na zatrudnianie zbyt wielu niekompetentnych pracowników na kluczowych dla tego wyniku stanowiskach.

              Natomiast podtrzymuję to co napisałem, że dziś młody ambitny nauczyciel po studiach ma niewielkie szanse na pracę w zawodzie jeśli nie ma protekcji.
              • rex33 Re: święta racja 11.06.12, 18:09
                www.kuratorium.waw.pl/mbopn/
                W innych kuratotiach jest podobnie.
                • pawelekok Re: święta racja 11.06.12, 18:27
                  Ale to też teoria:) Znam dośc dobrze środowisko nauczycielskie, kilkoro z mych znajomych i przyjaciół jest nauczycielami. W tym dwoje po studiach, którzy kiedyś trafili na "reorganizację" (czytaj czystki etatów w szkołach) i potem już nie udalo im się znaleźć pracy w zawodzie. Po kilku latach poszukiwań wybrali inną drogę życiową. Ktoś z mojej rodziny usiłował też zmienić miasto zatrudnienia (względy życiowe, dwoje nowożeńców z różnych miast) i jej się to nie udało. Mimo, ze szukała przez rok i odwiedziła wszystkie szkoły w większym mieście i trochę w okolicy. Musiała wrócić do pracy w swoim mieście. Dziś do siebie dojeżdżają mają dwa domy w dwu miastach i dziecko. Ma to swoje zady i walety ale w sumie jest strasznie upierdliwe.

                  Jeśli by było tak różowo jak pokazałeś w tym linku, to ci moi znajomi powinni znaleźć pracę bez trudu - mówię to z pełną odpowiedzialnością znając też kilku nauczycieli beznadziejnych i nieruszalnych, niektórzy z nich nadal pracują będąc juz w wieku emerytalnym.
                  • aw34 Re: święta racja 11.06.12, 20:42
                    Likwidacja karty nauczyciela nie zmieni nic jeśli chodzi o kolesiostwo. Wzrost władzy samorządów doprowadzi do zwiększenia tego zjawiska. Ja widzę inny problem przy zatrudnianiu, który przepracowała moja koleżanka, osoba o dużym doświadczeniu i ze specjalistyczym wykształceniem. Z powodu spadku liczby uczniów w szkole obcięto jej ilość godzin o połowę. Szukała etatu i w rozmowach z dyrekcją dowiadywała się, że z punktu widzenia dyrektora jest pożądanym pracownikiem, z punktu widzenia samorządu nie. Dlaczego? Bo samorząd poszukuje jedynie stażystów lub ostatecznie kontraktowych czyli najtańszych. Nauczyciel mianowany czy nie daj Boże dyplomowany nie wchodzi w grę.
                    Co do zwalniania złego nauczyciela karta niczemu tu nie przeszkadza. Problem jest w lenistwie dyrektorów, którym nie chce się uruchomić procedury. Sama znam dyrektora który zwolnił nauczyciela bardzo słabego choć ustosunkowanego. I się udało. To mit, że likwidacja karty raptem pozwoli na zwalnianie słabych.
                    • pawelekok Re: święta racja 11.06.12, 20:52
                      Sama likwidacja karty na pewno niczego nie załatwi. Ja osobiście jestem nawet za tym, by w miarę możliwości odciążyć (a tym samym zmniejszyć mozliwości decyzyjne) samorządy od wydatków na edukację. Przypominam stare dyskusje sprzed reformy edukacji, gdy proponowano by wydatki z podatków przeznaczone na edukację szły za uczniem - do szkoły, w której się uczy. Oczywiście tego pomysłu zaniechano. Gdyby go wprowadzono w życie w krótkim czasie stworzył by się ranking szkół - w zalezności od poziomu - a te najlepsze przyjmowałyby najlepszych, lub też najzamożniejszych uczniów, a prawdopodobnie i takich i takich by nie zaniżać poziomu, a ci co nie płacą dodatkowej kasy dostawaliby się do takiej szkoły w drodze egzaminów wstępnych. Inne brałyby każdego z otwartymi ramionami. Najlepsi nauczyciele uczyliby w szkołach najlepszych, a najsłabsi w najgorszych - protekcja byłaby ograniczona do stosunkowo niewielkiego stopnia, jeśli dobra szkoła nie chciałaby stracić swojej renomy. Ale ten pomysł upadł, bo był sprzeczny z zasadą egalitaryzmu, a chodziło przecież o wyrównanie szans. I wyrównano - kosztem wyrównania poziomu nauczania w dół.
                      • rikol Re: święta racja 11.06.12, 22:53
                        Ale juz w tej chwili pieniadze ida za uczniem. a dokladnie liceum przyjmuje wszystkich chetnych, bo w przeciwnym razie byloby mniej klas, czyli mniej godzin dla nauczycieli. Nauczyciele wcale nie zarabiaja wiecej, ale nie traca pracy. W kazdym razie podczas nizu demograficznego mialy byc wprowadzone mniejsze klasy zeby poprawic jakosc nauczania (im mniej uczniow w klasie, tym wiecej czasu ma nauczyciel na pojedynczego ucznia). Co robia samorzady? Zwiekszaja liczbe uczniow w klasie, zeby zaoszczedzic. zamykaja szkoly. W gruncie rzeczy na reformach traca uczniowie. KAzda reforma po 89r. pogorszyla jakosc nauczania.
                        • pawelekok Re: święta racja 12.06.12, 00:24
                          WSZYSTKO po 89 roku musiałoby pogorszyć jakość nauczania. Bo mamy nieustający niż. Jedyne co mogłoby ją poprawić to zwiększenie wydatków procentowych budżetu na edukację. Ale są inne duzo społecznie wazniejsze cele. Np. Świątynia Opaczności Bożej. Sorki, żartowałem. Nie można spuścić na płot armii urzędników bo zabraknie elektoratu.
              • rikol Re: święta racja 11.06.12, 22:50
                Idealista jestes. Pgadaj z kims, kto pracuje w urzedzie czy w banku (jak najbardziej prywatna instytucja). ilu udaje, ze pracuja, a caly dzien siedza w internecie - a pensje dostaja slone. Im wiekszy moloch, tym latwiej nie pracowac. Najtrudniej leniom jest w malych firmach, bo tam widac dokladnie, kto pracuje, a kto sie obija.
                • pawelekok Re: święta racja 11.06.12, 23:12
                  masz rację, ale tylko wtedy, gdy nie ma za dużej presji na wynik, gdy taka się pojawia, wtedy widać słabe jednostki bardzo wyrażnie.

                  A wiem o czym piszesz bo sam w takiej firmie pracuję. Od ponad 20 lat (kupili nas z dobrodziejstwem inwentarza przed laty, stąd taki imponujący wynik). Nawet nie uwierzysz, ile razy chciali mnie niektórzy wypierpapier:), a ja się utrzymałem:) Stary cwaniak z ogromym doswiadczeniem. Wiesz, ja nawet chciałbym, żeby mnie wywalili. Przeszedłbym do innej firmy za lepszą kasę. Ale teraz realizuje się na moich oczach tyle projektów, w które wczesniej wlozyłem pół zycia, że czekam aż się zrealizują, a że biznes sie rozwija
                  to sam rozumiesz... stale jestem osobiście zaangażowany:) Chyba masz rację, jestem idealistą:)
      • stasiek-the-best Re: Balcerowicz: zlikwidować Kartę nauczyciela 11.06.12, 18:10
        Doktryny konserwatywne propagują dostosowanie się i utrzymanie panujących stosunków społecznych oraz politycznych. Ten typ doktryn jest obecny niemalże we wszystkich ruchach oraz programach partii politycznych.
      • rikol Re: Balcerowicz: zlikwidować Kartę nauczyciela 11.06.12, 22:34
        No niestety w tej chwili to jest jak buraki.
        A dokladnie buraki to sa absolwentami "szkol wyzszych", ktorych sie namnozylo. Szkolki te oferuja papierek za pieniadze (o wiedzy nie ma co marzyc).
    • q.piatkow Tutaj palnął bzdurę 11.06.12, 15:17
      Amerykanie eksperyymentują z "outsourcingiem" do szkół prywatnych, kosztem publicznych. Efekty są koszmarne. Państwa o najlepszym poziomie nauczania (np. Finlandia) praktycznie nie posiadają szkół prywatnych. Przenoszenie dogmatów gospodarczych na grunt oświaty czy służby zdrowia to głupota. Zamiast gdybać wystarczy się rozejrzeć po innych krajach. Niestety u nas dosyć powszechne jest myślenie prywatne-dobre/publiczne-złe...
      • bumcykcykhopsiup Re: Tutaj palnął bzdurę 11.06.12, 16:25
        przepraszam, mozna prosic o jakies dane ze to finlandia, ma najlepszy poziom nauczania? pytam sie, bo jak sie kliknie na rankingi uniwerkow, to fanlandii nie ma (tak jak i polski), a szkoly z usa i uk dominuja w rankingu o lat n-tu
        • saint_just Re: Tutaj palnął bzdurę 11.06.12, 16:55
          bumcykcykhopsiup napisał:

          > przepraszam, mozna prosic o jakies dane ze to finlandia, ma najlepszy poziom na
          > uczania? pytam sie, bo jak sie kliknie na rankingi uniwerkow, to fanlandii nie
          > ma (tak jak i polski), a szkoly z usa i uk dominuja w rankingu o lat n-tu
          ________________________________________________
          Twój poziom chyba raczej szwankuje.... problem dotyczy powszechnego nauczania , nie zaś kilku elitarnych wyższych uczelni.

          • bumcykcykhopsiup Re: Tutaj palnął bzdurę 12.06.12, 15:40
            moj poziom szwankuje powiadasz?
            kolo pupy mam pisanie ze w finlandii jest najprzefajniej.
            prosze o linki potwierdzajace, a nie wymundrzanie sie "bo tak uwazam i kropka"
        • ojapierdziu Re: Tutaj palnął bzdurę 11.06.12, 17:08
          USA dominuje Ligą Bluszczową głównie czyli uczelniami ściągającymi najlepszych ludzi z całego świata i najlepszych (także najbogatszych) studentów z USA i ze świata. Nie ma to żadnego przełożenia na szkolnictwo podstawowe i średnie. Mogą mieć świetnie wyedukowane górne 7% społeczeństwa i 93% półanalfabetów.

          Finlandia dominuje w testach PISA (testy 15-latków), w których USA radzi sobie no... niezbyt dobrze. W 'Maths' Finlandia ciągle w czołówce, a USA w okolicach 30 miejsca. en.wikipedia.org/wiki/Programme_for_International_Student_Assessment
          • pawelekok Re: Tutaj palnął bzdurę 11.06.12, 17:52
            Mam dziwne wrażenie, że przeciętny polski uczeń sprzed lat 20-u lub więcej radziłby sobie w tych testach o wiele lepiej od uczniów dzisiejszego pokolenia.

            Akurat po krytyce poziomu matury z matematyki z roku ubiegłego, poziom tegorocznej okazał się nieco ambitniejszy, a chyba i szkoły lepiej przygotowały maturzystów. Poziom ubiegłorocznej był taki, że dałby sobie z nią radę uczeń 7-ej klasy szkoły podstawowej sprzed lat 20-u. Żeby nie być gołosłownym: ja w szkole podstawowej miałem algebrę, ułamki w tym rachunek na procentach, geometrię euklidesową, trygonometrię, badanie przebiegu zmienności funkcji, rozwiązywanie układów równań 2-go i 3-go stopnia, logarytmy oraz wprowadzenie do rachunku prawdopodobieństwa. W szkole średniej rachunek zbiorów, rachunek rózniczkowy, macierze, liczby zespolone, rozwinięcie rachunku prawdopodobieństwa, itd. Inna sprawa, że akurat trafiłem do klasy eksperymentalnej o profilu matematycznym, gdzie mieliśmy osobno przedmioty analizy matematycznej i geometrii, które prowadzili wykładowcy z wydziału matematyki naszego uniwersytetu. Poziom nauczania nieprawdopodobny w porównaniu do zwykłej klasy matematycznej. Np. uczono nas jak wyprowadzić dowód twierdzenia na pole prostokąta wychodząc z miary Jordana.

            Poziom wiedzy wielu maturzystów z tamtego okresu przekraczał poziom wiedzy wielu współczesnych magistrów.
            • pawelekok Re: Tutaj palnął bzdurę 11.06.12, 18:19
              Dodam jeszcze, że żeby dostać się do tej klasy trzeba było po szkole podstawowej zdać naprawdę trudny egzamin wstępny:)
              • markono Re: Tutaj palnął bzdurę 11.06.12, 19:04
                Synku nie chlej tyle, nigdy w szkole podstawowej nie było badania zmienności funkcji, ani logarytmów, zaśmiecasz forum.
                • pawelekok Re: Tutaj palnął bzdurę 11.06.12, 19:16
                  Ależ były. Miałem to w szkole podstawowej w ósmej klasie blisko 50 lat temu. Faktem jest, że z tym badaniem przebiegu zmienności trochę przesadziłem. Uczono nas rysować wykresy, natomiast ekstrema itp. były dopiero w szkole średniej. Mieliśmy w szkole podstawowej logarytmy dziesiętne z podstawowymi wzorami.
                • qulqa Re: Tutaj palnął bzdurę 11.06.12, 22:32
                  Ja też miałam logarytmy w podstawówce. Klasa nieeksperymentalna, rok 1975.
                  • pawelekok Re: Tutaj palnął bzdurę 11.06.12, 22:45
                    Niektórzy wkrótce powiedzą nam bysmy nie zasmiecali forum bo w szkole podstawowej nigdy nie bylo ułamków:)
          • comrade Re: Tutaj palnął bzdurę 11.06.12, 21:52
            > USA dominuje Ligą Bluszczową głównie czyli uczelniami ściągającymi najlepszych
            > ludzi z całego świata i najlepszych (także najbogatszych) studentów z USA i ze
            > świata. Nie ma to żadnego przełożenia na szkolnictwo podstawowe i średnie. Mogą
            > mieć świetnie wyedukowane górne 7% społeczeństwa i 93% półanalfabetów.

            Ale ten model się sprawdza. Z definicji górne kilka procent społeczeństwa to elita i oni ciągną do przodu kraj pracując jako naukowcy, przedsiębiorcy, itd. Przeciętnemu człowiekowi nie potrzeba super edukacji właśnie dlatego że jest przeciętny. Sens ma właśnie taki system który maksymalizuje możliwości najzdolniejszych, całej reszcie wystarczy tak naprawdę podstawowa edukacja ogólna plus dokształcanie w konkretnym zawodzie (mówienie o półanalfabetach to przeginanie w drugą stronę).

          • bumcykcykhopsiup Re: Tutaj palnął bzdurę 12.06.12, 15:51
            tu nie ma takiej bezposredniej zaleznosci.
            kuba wydaje w cholere na edukacje (18% pkb), ma panstwowa i jest w pupie.
            kraje z publiczna edukacja dominuja chocby dlatego ze jest ich najwiecej, wiec to tez ciezko uznac za agrument przewazajacy.
            poza tym artykul nie mowi o tym zeby prywatyzowac szkoly, ale zeby nauczycielom zabrac niezasluzone przywileje (skoro maja tak dobrze, to czemu jestesmy w pupie, he?)
        • cehaem Re: Tutaj palnął bzdurę 11.06.12, 17:46
          bumcykcykhopsiup napisał:

          > przepraszam, mozna prosic o jakies dane ze to finlandia, ma najlepszy poziom na
          > uczania? pytam sie, bo jak sie kliknie na rankingi uniwerkow, to fanlandii nie
          > ma (tak jak i polski), a szkoly z usa i uk dominuja w rankingu o lat n-tu

          O wynikach PISA slyszales. Na dodatek, szkolnictwo finskie jest egalitarne i pomaga tworzyc spoleczenstwo obywatelskie, podczas gdy na Wyspach jest ostra selekcja pod wzgledem portfela. Kto ma cos do powiedzenia i pieniadze, wysyla syna do public school, gdzie ten juz od najmlodszych lat jets odesparowywany od reszty spoleczenstwa.
          • bumcykcykhopsiup Re: Tutaj palnął bzdurę 12.06.12, 15:56
            cehaem
            na wyspach nie ma takiej selekcji jak koledze sie wydaje.
            trzeba przypomniec ze nie ma czego takiego jak jedna wyspa.
            szkocja na ten przyklad ma wlasne szkolnictwo (darmowe- od podtsawowki do uniwerku wlacznie), i prawo- rozne od angielskiego.
      • androsak kij w mrowisko 11.06.12, 23:02
        to prawdopodobnie najliczniejsza grupa zawodowa, profesor wsadził kij w mrowisko i mamy ich na forum
        • pawelekok Re: kij w mrowisko 11.06.12, 23:21
          nie najliczniejsza le najaktywniejsza:) co świadczy o tym, że oni naprawde mają za duzo czasu:)
          • kulomorus5 Re: kij w mrowisko 11.06.12, 23:29
            jeśli w ten deseń to by wynikało że ty wogóle nic nie masz do roboty :P przyznaj się, twoja max średnia to 2,5 :)
            • pawelekok Re: kij w mrowisko 12.06.12, 00:25
              Masz mnie:) chwyciłeś mnie za gorące:)

              Ciekawe czy rozpoznasz ten cytat?:)
    • white_lake Balcerowicz musi odejść (przestać gadać) 11.06.12, 15:26
      a przede wszystkim niech nie wtrąca się do edukacji
      może nie jest dobrze, ale jak zaczną traktować szkoły i nauczycieli rynkowo, to czeka Polskę prawdziwa katastrofa
      owszem, nauczyciele mają przywileje, ale są one ZASŁUZONE
      jestem córką pary nauczycieli i wiem, czego ta praca od nich wymagała
      na szczęście moi rodzice są już na emeryturze i żaden mądrala nie będzie ich strofował ani odbierał tych żałosnych "przywilejów", ale zawsze mnie wkurza takie kompletne niezrozumienie specyfiki tej pracy
      a porównania z innymi krajami radzę zacząć od porównania zarobków, panie B.
      • kleopatra12345 Re: Balcerowicz musi odejść (przestać gadać) 11.06.12, 17:06
        Nie zgadzam się z przedstawioną teorią, że przywileje nauczycieli są zasłużone.
        Przede wszystkim powinni być rozliczani z realnie przepracowanych godzin tj sprawdzać zadania domowe, pisać testy, sprawdziany w szkole, a nie w domu czy w autobusie. Przyjście i wyjście ze szkoły powinno być zarejestrowane przez system elektroniczny np. dyskietka z chipem. Nauczyciele mają płacone za 8 godzin pracy dziennie a spędzają czasem w szkole zaledwie połowę. Nie powinno być wolnego na Dzień Babci, Dziadka, Dziecka, w okresie około świątecznym i z powodu innych śmiesznych okazji. Przedstawienia powinny być organizowane przez grupy teatralne, próby odbywać się powinny na zajęciach dodatkowych. Jak piszą matury, testy gimnazjalne itd nie powinno być tak, że wszyscy uczniowie mają wolne. Można wtedy zmienić godziny zajęć na popołudniowe i zrobić skrócone lekcje. Przed Wielkanocą nie powinno być rytualnych spacerów do kościoła - jesteśmy krajem świeckim. Rekolekcje dla katolików mogą śmiało odbywać się wieczorami, już po zajęciach lekcyjnych, gdyż z edukacją nie mają one nic wspólnego.
        Oj szło by długo wymieniać ile sposobów mają nauczyciele na przysłowiowe "lecenie w mola". To jest po prostu wyjątkowo leniwa grupa zawodowa, która ma w sumie dość dobre związki zawodowe.
        No i przede wszystkim ich kwalifikacje zawodowe powinny być na bieżąco sprawdzane, bo wykładając co roku to samo popadają w taką rutynę że nie potrafią przeprowadzić dyskusji na inny temat z uczniem niż w podstawie programowej. Potem zdarzają się przypadki, że uczeń prowadzi zajęcia np. z biologi, gdyż nauczyciel uznał że posiada on szerszą wiedzę niż on (to z doświadczeń osobistych).
        A co do urlopów dla poratowania zdrowia - proponuję kontrolę z ZUS-u, oni wszystkich "uzdrowią", no i wreszcie nie będzie sytuacji typu urodziła dziecko - bierze l4, potem wychowawcze i jeszcze rok urlopu dla poratowania zdrowia.

        Ich przywileje są rażąco niesprawiedliwe społecznie.
        • rraleighh Re: Balcerowicz musi odejść (przestać gadać) 11.06.12, 17:22
          Zaloz wlasna szkole BABO i sparwdz te wszystkie swoje szalone teorie.
          • pawelekok Re: Balcerowicz musi odejść (przestać gadać) 11.06.12, 18:47
            Tak.:) bo jedyną słuszną drogą jest ta istniejąca:) Przez sam fakt, że istnieje i działa (nieważne, że działa nieskutecznie) nie podlega krytyce z założenia:)
        • nell35 Re: Balcerowicz musi odejść (przestać gadać) 11.06.12, 19:18
          Żeby otrzymać urlop zdrowotny trzeba przepracować przynajmniej rok, więc nie opowiadaj głodnych kawałków, że po tych wszystkich urlopach będzie mogła pójść na zdrowotny.
          A co do przygotowania czegokolwiek w szkole nie ma co marzyć. Nie ma gdzie i nie ma na czym.
          • madame_charmante Jezu , co za łosie tu piszą 11.06.12, 21:55
            żeby dostac urlop zdrowotny trzeba miec przepracowane co najmniej 7 lat w pelnym wymiarze godzin.
            przepisów nie znają , a piep.rza gupoty...
            • pawelekok Re: Jezu , co za łosie tu piszą 11.06.12, 22:06
              Ale 7 lat to naprawdę bardzo mało:) Idzie wytrzymać:)
              • madame_charmante Re: Jezu , co za łosie tu piszą 11.06.12, 23:42
                to zależy, jak pracujesz. ale w sumie to chodzi o to, że ludzie przepisów nie znają , a bzdury kompletne wypisują z taka pewnością siebie, jakby zęby na tym zjedli.
                dodam tylko, że urlop zdrowotny kompletnie sie nie opłaca. i o tym tez warto pamiętać.
                • madame_charmante Re: Jezu , co za łosie tu piszą 11.06.12, 23:51
                  na urlopie zdrowotnym dostajesz wyłącznie podstawę. po 7 latach jest się albo koncówką kontraktowego, albo zaraz po mianowaniu.
                  kontraktowy z pełnym wykszt pedagogicznym (magister)-2331 BRUTTO, czyli ok 1500-1600 na rękę.
                  mianowany z analogicznym wykształceniem - 2647 brutto, czyli niecałe 2000 złotych.
                  szału nie ma, wybacz. każdy woli brać leki i łazić do pracy, póki stoi na nogach...
                  • pawelekok Re: Jezu , co za łosie tu piszą 12.06.12, 00:33
                    Tak na serio to w kazdym zawodzie ludzie przepracowani jak poczują się naprawdę słabi, to widzą, że finasowo w żaden sposób im się to nie opłaca. Ale w pewnym wieku czlowiek zaczyna chociaż minimalnie swoje zdrowie szanować i zaczyna sobie zdawac sprawę, ze każda taka odpusczona na potrzeby firmy akcja , to kilka akcji, gdzie on nie będzie w stanie na rzecz firmy pracować. Nic nie mówiąc o dalszych konsekwencjach. I tu szok. Zdarzają się firmy, które zdają sobie z tego sprawę i zmuszają swoich pracownikółw by się wtedy leczyli.
                    • madame_charmante Re: Jezu , co za łosie tu piszą 12.06.12, 08:15
                      tylko do tego potrzeba kogoś, kto patrzy perspektywicznie, kto zna podstawy zarządzania kapitałem ludzkim.. kto szanuje swoich pracowników. Większość samorządowców patrzy na nauczycieli i innych pracowników tego typu (bibliotekarki, pracowników GOK) jak na darmozjadów i ostatnią myślą, jaka gości w ich głowach jest dbanie o zasoby ludzkie:) .. wiem co mówię, od wielu lat pracuję na wsi i mam baardzo bliski kontakt z w/w władzami... :P
        • mabingo Re: Balcerowicz musi odejść (przestać gadać) 11.06.12, 19:49
          kleopatra12345 napisał(a):

          To jest po prostu wyjątkowo leniwa grupa zawodowa, która ma w sumie
          > dość dobre związki zawodowe.
          > No i przede wszystkim ich kwalifikacje zawodowe powinny być na bieżąco sprawdza
          > ne, bo wykładając co roku to samo popadają w taką rutynę że nie potrafią przepr
          > owadzić dyskusji na inny temat z uczniem niż w podstawie programowej. Potem zda
          > rzają się przypadki, że uczeń prowadzi zajęcia np. z biologi, gdyż nauczyciel u
          > znał że posiada on szerszą wiedzę niż on (to z doświadczeń osobistych).
          > A co do urlopów dla poratowania zdrowia - proponuję kontrolę z ZUS-u, oni wszys
          > tkich "uzdrowią", no i wreszcie nie będzie sytuacji typu urodziła dziecko - bie
          > rze l4, potem wychowawcze i jeszcze rok urlopu dla poratowania zdrowia.
          >
          > Ich przywileje są rażąco niesprawiedliwe społecznie.

          Ot, wypierdziała co wiedziała.... Rażąco niesprawiedliwa to jest obecna pozal się Boże "reforma emerytalna". Jak będzie zasuwała w wieku 60 lat na 40 letniego policjanta to może zrozumiesz znaczenie słów RAŻĄCO NIESPRAWIEDLIWE.
          A co do leni, to największą i najbardziej śmierdzącą grupą leni w naszej najjaśniejszej są wszelkiej maści politycy. Zaraz po nich kwalifikuję mundurowych, sędziów i prokuratorów.
    • robokopo Robokopo: Obniżyć pensję Balcerowiczowi! 11.06.12, 15:29
      Robokopo: Obniżyć pensję Balcerowiczowi!
      • pawelekok Re: Robokopo: Obniżyć pensję Balcerowiczowi! 11.06.12, 18:52
        A Ty pobierasz jakąś pensję za wykonywaną pracę? Czy na garnuszku rodziców?
        • robokopo Re: Robokopo: Obniżyć pensję Balcerowiczowi! 11.06.12, 19:24
          Widzę, że temat tak cię jara, że pod każdym wpisem się udzielasz. Jeżeli Balcerowicz ma prawo wygłaszać swoje farmazony, jeżeli ma prawo mówić, że ktoś za dużo zarabia, to ja mam też prawo mówić, że Balcerowicz za dużo zarabia. Dlaczego, skoro chce obniżać pensję, nie zacznie od siebie? Dlaczego on jest spod tego wyłączony? To, co wygaduje, ten wszechwiedzący szkodnik z lat dziewięćdziesiątych w tej sprawie to szczyt bezczelności!
          • pawelekok Re: Robokopo: Obniżyć pensję Balcerowiczowi! 11.06.12, 19:39
            Owszem masz prawo:) A ja mam prawo napisać, że szczytem bezczelności (lub świadectwem kompletnej nieznajomości tematu) jest twierdzić, że postkomuchowska gospodarka z roku 1989 miała jakiekolwiek szanse się utrzymać i że Balcerowicz zniszył wtedy coś wielkiego i wartościowego. Przecież tego badziewia jakie ona wtedy produkowała już nawet sami Polacy nie chcieli kupować.
            • robokopo Re: Robokopo: Obniżyć pensję Balcerowiczowi! 11.06.12, 21:40
              A ja ci raczę przypomnieć, że polska gospodarka nie jest po to, by zachód nas chwalił, tylko po to, by polscy obywatele mogli się dzięki niej utrzymać. Balcerowicz wtrącił swoimi reformami wielkie rzesze ludzi w bezdenną biedę, większość nie może się z tej matni do dzisiaj wydobyć. Trzeba było to robić wolniej, ostrożniej, trzeba było uwzględniać wymiar społeczny, a nie tylko lizusostwo kapitalizmowi. Ciekawe, dlaczego Balcerowicz siebie nie zreformował. Niech więc teraz się zamknie.
              • pawelekok Re: Robokopo: Obniżyć pensję Balcerowiczowi! 11.06.12, 22:23
                To nie Balcerowicz wprowadził obowiązujący system podatkowy, który de facto zniszczył w zaraniu drobny biznes, indywidualne rolnictwo i wprowadził biedę dla najuboższych. Serio, to nie on to wprowadzał. Wiem, ludzie potrzebują symboli i wybrali sobie jego, inna sprawa, że sam się pchał na afisz. Uświadom sobie, że mamy jedne z najwyższych w Europie podatków i składek na ZUS. A to dlatego, że mamy państwo socjalne. Czy Ty wiesz, że w Polsce poziom aktywizacji zawodowej to zaledwie około 55%? Oznacza to że na 100 ludzi w wieku produkcyjnym (czyli wyższym od młodocianego a niższym od emerytalnego) tylko 55 ludzi pracuje lub prowadzi biznes i płaci podatki? (a niektórzy z nich deklarują niższe dochody od faktycznych i płacą te podatki i składki niższe niż powinni, ta grupa jest całkiem spora). Dlatego aby utrzymać socjalne państwo trzeba podwyższać podatki tym co je jeszcze płacą. Chociaż jest grupa 10 do 15% szarej strefy, która tych podatków nie płaci, osiąga dochody, ale unika zobowiązań. Dodaj sobie do tego armię emerytów, urzędników państwowych, nauczycieli, lekarzy, policję, wojsko itd. Oni wszyscy wraz z pracownikami państwowych firm, bezrobotnymi biorącymi zasiłki oraz tymi, którzy od państwa dostają różne zasiłki i inne świadczenia stanowią razem przytłaczającą większość elektoratu a są na garnuszku państwa. Dlatego ci, którzy stanowią może 1/3 tego elektoratu a utrzymują całą resztę są niewolnikami tego systemu, są to ludzie produkujący większość wartości dodanej, pracujący często ponad siły, obciążeni podatkami niewspółmiernie do całej reszty. I nie mający nic do powiedzenia. Bo cała reszta woli to co jest, chociaż narzeka. Reformy mogłyby zmusić połowę z nich do pracy, zmniejszyć obciążenia podatkowe, ożywić biznes, zwiększyć atrakcyjność pracy i siłę nabywczą rynku.... ale nygusy się przed tym obronią.
                • trombozuh Re: Robokopo: Obniżyć pensję Balcerowiczowi! 11.06.12, 22:35
                  Prawie do końca napisałeś prawdę. Ale prawie. Powiedz mi, co stoi na przeszkodzie, aby teraz Tusk z Komorowskim zmienili to o czym napisałeś? Spróbowali choćby? Mają większość w Sejmie i własnego prezydenta. Próbują? Wysunęli jakikolwiek projekt zmieniający cokolwiek w istotny sposób? Ano nie, jedyne co zrobili to kolejne podwyżki podatków. Tu jest problem, rządzą nami na zmianę kretyni, złodzieje albo fanatycy religijni, a ktokolwiek by nie rządził, nie zmienia tak naprawdę niczego. Bo ci którzy niby rządzą, są tylko pacynkami w rękach ludzi, którzy pociągają za sznurki, jak pan Krauze, Solorz albo Kulczyk.
                  • pawelekok Re: Robokopo: Obniżyć pensję Balcerowiczowi! 11.06.12, 22:43
                    W sunie się z Toba zgadzam. Co swiadczy o tym, ze nie jestem aż takim fanem PO, za jakiego niektórzy mnie uważają. Ale zauważ, ze PO właśnie się porwała na temat najdrażliwszy, na reformę emerytalną. Tylko z tego powodu jej notowania musiały spaść o blisko 50%. Ale z drugiej strony, jesli teraz wygralibyśmy EURO to Tusk wygrałby najbliższe wybory w cuglach. Wszystko więc w rękach nie Tuska, a Smudy:)
                    • morqadir Re: Robokopo: Obniżyć pensję Balcerowiczowi! 12.06.12, 00:23
                      reforma emerytalna nic nie zmieni .
                      Jedyne co może poprawić sytuację to powrót do czegoś na kształt ustawy Wilczka oraz stopniowe obniżanie podatków (szczególnie opodatkowania kosztów pracy ) .
                      Deficyt trzeba na razie zostawić taki jaki jest , zmniejszy się go jak gospodarka ruszy.

                      Oczywiście żadna partia u koryta tego nie zrobi bo musiała by ciąć socjal a jak sam zauważyłeś wyborców ( strefa publiczna ) na garnuszku państwa już pewnie jest więcej niż tych którzy na to pracują , ponadto przedsiębiorcy maja tyle roboty że nie będą zbytnio protestować.
                      Do tego dochodzi powszechna w Polsce niechęć do zaradnych i wszystko można zwalić na chciwych wyzyskiwaczy :P
    • zylam1 Balcerowicz: zlikwidować Kartę nauczyciela 11.06.12, 15:33
      Skoro ten dogmatyk tak mówi to znaczy, ze trzeba zrobic przeciwnie. Artykuł sponsorowany przez dwie wszystkowiedzące dziennikarkeczki ?
      • pawelekok Zrobić przeciwnie? 11.06.12, 18:54
        To znaczy stworzyć superkartę nauczyciela z jeszcze większymi przywilejami?
    • rwakulszowa Balcerowicz: niech sie zamknie ! 11.06.12, 15:33
      Zamiast zlikwidowac kartę Nauczyciela proponuję żeby zlikwidowc raz na zawsze Balcerowicza bo sposób w jaki zniszczył gospodarkę Polski powinien skutkować banicją. Rózni kretyni twierdzą że LB jest ojcem cudu gospodarczego. Jednak w żadnym z postkomunistcnych krajów nie było Balcerowicza i nie realizowano jego słynnego "planu" podyktowanego przez MFW, a jednak Polska nie zdobyła przewagi gospodarczej nad zadnym z tych krajów w podstawowych parametrach rozwoju społeczno gospodarczego, mimo niewolniczego trzymania sie barbarzynskich reform LB.( wyprzedaży banków i przemysłu, rozwalenia PGR i doprowadzenia do skrajnej nedzy ich byłych pracowników etc.) Ponadto Balcerowicz straszliwie zadłuzył Polskę, a kłamliwie oskarzono o to ministra Bauca ! ( tzw dziura Bauca).
      • pawelekok Re: Balcerowicz: niech sie zamknie ! 11.06.12, 19:10
        Popełniłeś kilka łgarstw w swej wypowiedzi:
        1) Polska zdobyła przewagę ekonomiczną nad innymi krajami postkomunistycznymi bardzo szybko, tylko, że bardzo szybko Balcerowicza odsunięto od rządów na ekonomią i stworzono państwo socjalne, które te reformy zahamowało i nie pozwoliło wykorzystać szans. Polska swoją przewagę ekonomiczną nad innymi krajami postkomunistycznymi nadal utrzymuje, choć zmarnowaliśmy mnóstwo czasu, a naszym garbem są potworne podatki na utrzymanie socjalnego państwa na które nas nie stać. Wyjątkiem są Czechy, ale one zawsze, przez całą swoją i naszą historię były krajem gospodarczo znacznie lepiej rozwiniętym od Polski. Jeśli nie wierzysz w to co napisałem przejedź się osobiście po kilku krajach postkomunistycznych i porównaj je z Polską. Zobacz na własne oczy jak one nas "wyprzedzają".
        2) To nie Balcerowicz zadłużył Polskę - robiły to wszystkie rządy socjalistyczne jakie mieliśmy i nadal mamy po Balcerowiczu.
        3) Polska gospodarka w 1989 była już całkowice rozwalona przez rządy Jaruzelskiego i sankcje jakie mieliśmy za stan wojenny. Zacofana straszliwie - przez tych 10 lat nastąpił ogromny postęp w technologiach przemysłowych a my zostaliśmy na poziomie technologicznym z lat 60-tych. Nikt nie chciał kupować badziewia polskiej produkcji - nawet sami Polacy. A jeśli dla Ciebie wzorem gospodarowania były PRL-owskie PGRy, to wybacz.
        4) Bauca nikt nie oskarżał o spowodowanie zadłużenia. Źle zrozumiałeś co Ci ksiądz mówił z ambony. Bauc sprawę nagłośnił.
        5) Nie można obciążać Balcerowicza za wszystkie błędy popełnione w czasach koalicji AWS-Unia-PSL bo tak naprawdę miał on wtedy niewiele do powiedzenia. Najistotniejsze decyzje gospodarcze wymuszał PSL (i nadal to robi).
    • antyfacetrp Balcerowicz: zlikwidować Kartę nauczyciela 11.06.12, 15:39
      Profesor Balcerowicz, przy całej swojej wiedzy i osiągnięciach, jednak nie widzi pewnych rzeczy, a mianowicie, że praca nauczyciela wlecze się za nim do domu, więc to nie jest tylko 18 godzin przy tablicy, a nawet te 18 godzin przy dzieciach o cechach hołoty może być katorgą. Oprócz tego nauczyciele świadczyć muszą różne formy pracy bezpłatnej. Poza tym nie jest takie oczywiste, czy Karta Nauczyciela to taki przywilej - jest tam system "awansu zawodowego" realizowany w oparciu o obłędne praktyki i kryteria, absorbujący wysiłek i obrażający ludzką rozumność, a który służy tylko podzieleniu nauczycieli na uprzywilejowanych i tych na dole piramidki, dzięki czemu ci na szczycie czasami dostają podwyżki zauważalne w budżecie, a ci na dole nic, albo jakieś ochłapki w rodzaju kilkudziesięciu PLN/miesiąc. Tak to pamiętam z czasów, gdy byłem nauczycielem w placówce podlegającej Urzędowi Marszałkowskiemu.
      • sthoss Re: Balcerowicz: zlikwidować Kartę nauczyciela 11.06.12, 16:37
        Mianowicie co sie tak wlecz za nimi do domu? Sprawdzanie klasowe i wypracowań? Bez przesady - tego nie ma tyle żeby te brakujace 22 godziny wyrownać. Nie mowiąc już o 3 rocznych urlopach płatnych na podkurowanie zdrowia i 2 miesięcznych wakacji również płatnych. A najgorsze jest to że duża część nauczycieli (żeby nie powiedzieć większość) po prostu i tak odwala te swoje 18 godzin mając w głębokim poważaniu edukację swoich wychowanków.
        • rraleighh Re: Balcerowicz: zlikwidować Kartę nauczyciela 11.06.12, 17:24
          Baranie jeden, jesli zaplaci im sie mniej i dolozy wiecej godzin, to z cala pewnoscia zaczna pracowac szybciej i wydajniej.
          • pawelekok Re: Balcerowicz: zlikwidować Kartę nauczyciela 11.06.12, 21:06
            A wiesz, że tak czasem się zdarza? Jeśli np. jest grupa pracowników nie obciążonych pracą, to tylko jeden na drugiego się ogląda, gadają głupoty, a nie pracuje nikt. Jeśli da im się tyle pracy, żeby się wyrobili, ale nie mieli czasu na gadanie i wymyślanie głupot, to każdy z nich pracuje o wiele wydajniej. Proszę tylko nie zrozumieć powyższej uwagi jako mojej opinii o całym środowisku nauczycielskim. A powiem jeszcze, że po pewnym czasie większość pracowników jest nawet zadowolona z takiej zmiany. Zwłaszcza jak pójdą za tym podwyżki płac uzależnione od tej wydajności. Wtedy ludzie mają i kasę i poczucie, ze uczciwie pracują, że robią coś pożytecznego i dobrego za godziwe pieniądze. No chyba, że się ich eksploatuje w systemie niewolniczym, wtedy nikt nie jest zachwycony. Ale z drugiej strony, wszyscy pracownicy jakich poznałem a którzy mówili, że za marną pracę marnie się pracuje, nie potrafili pracować lepiej niezależnie od tego jak wysokiej podwyżki by nie dostali.
        • pawelekok Re: Balcerowicz: zlikwidować Kartę nauczyciela 11.06.12, 20:43
          Przypomina mi się stary dowcip. W drzwiach do szkoły spotykają się dwie nauczycielki: młoda objuczona torbami z kartkówkami, pomocami etc. i stara z małą torebką idąca lekkim sprężystym krokiem. Młoda: jak ja Panią podziwiam za to, że Pani ma to wszystko w głowie. Nie koleżanko, odpowiada starsza, ja mam to wszystko w d....
      • albrecht_kalba Re: Balcerowicz: zlikwidować Kartę nauczyciela 11.06.12, 17:28
        Och bidulki. Moja praca też się za mną"ciągnie" do domu, mojej Pani także. I większości ludzi, którzy ciężko harują w tym kraju. No może poza urzędnikami, i kilkoma innymi, tfu, kastami. I jakoś nikt z ciężko pracujących ludzi nie wymaga przywilejów. A polscy nauczyciele jakoś nie powalają ani poziomem wiedzy, kultury, czy spektakularną chęcią do samokształcenia i poszerzania wiedzy. Mam wśród znajomych kilkoro nauczycieli, i boję się pomyśleć, że tacy ludzie mają w przyszłości kształcić moje dziecko.
        • epilenka Re: Balcerowicz: zlikwidować Kartę nauczyciela 11.06.12, 21:19
          Ja mam kilku lekarzy wśród znajomych i myślę tak samo o jakości ich leczenia. Znam też kilkudziesięciu prawników i to samo itd., itd.
          • pawelekok Re: Balcerowicz: zlikwidować Kartę nauczyciela 11.06.12, 21:29
            Co do tych prawników i lekarzy to masz rację:) Inna sprawa, że Twój przedpiśca też ma rację odnośnie jakości wielu nauczycieli:)
            • madame_charmante Re: Balcerowicz: zlikwidować Kartę nauczyciela 11.06.12, 22:08
              pawelekok napisał:

              > Co do tych prawników i lekarzy to masz rację:) Inna sprawa, że Twój przedpiśca
              > też ma rację odnośnie jakości wielu nauczycieli:)

              oraz pielęniarek, bankowcow, księgowych, etc, etc, etc.. wszystkie te zawody charaktryzuje zmienność stanu wiedzy i powinno sie w nich dokształcać. zwykle jest tak, że ludzie to robią dopiero pod lufą kałacha :) wszedzie :)
              • pawelekok Re: Balcerowicz: zlikwidować Kartę nauczyciela 11.06.12, 22:27
                I dlatego nie powinno byc przywilei:)
                • madame_charmante Re: Balcerowicz: zlikwidować Kartę nauczyciela 11.06.12, 23:59
                  może tępa jestem, ale jakoś nie widzę związku między przywilejami lub ich brakiem, a ogólną niechęcią do dokształcania się, jeśli człowiek nie musi...

                  nota bene, ja należę do tych dziwnych, którzy się kształcą. mam więcej godzin kursów, niz niejeden studiów. i pamiętam jak na jednym z owych szkoleń pani prowadząca (był to kurs fundowany z UE, organizowany dla wielu grup zawodowych, m.in pielęgniarek i lekarzy), w charakterze dykteryjek, na ostatnich zajęciach opowiadała, jak to jest z kursami dla owych pozostałych grup zawodowych. stwierdziła, że nauczyciele są jedyną grupą, która wciąż UMIE SIĘ UCZYĆ , dlatego są efekty. reszta nawet nie zna już technik uczenia się, o motywacji nie wspominając....
                  dodam, że były to kursy j. angielskiego, na które naprawdę ciężko było się dostać :) zresztą - zerknij na stronę Comeniusa... kursy językowe sa tam zaklepane na rok lub dwa wcześniej.. własnie zostałam wciągnięta na listę na wakacje 2013 roku :)
                  tyle o leniwych i niedokształcających się nauczycielach :)
                  • pawelekok Re: Balcerowicz: zlikwidować Kartę nauczyciela 12.06.12, 00:43
                    Wiesz, jak pisałem wcześniej miałem niesamowitego farta, że trafiłem do szkoły średniej która dała mi edukację na poziomie niezłego uniwersytetu. Ale tylko na poziomie matematyczno-fizycznym:)
                    A ja głupek poszedłem na studia humanistyczne, po których nie było pracy.
                    W rezultacie wylądowałem w branzowej firmie, gdzie studia politechniczne to niezbędne minimum. Jakoś przetrwałem tam 25 lat, posiłkując się wyłącznie wiedzą wyniesioną z bardzo dobrego liceum. I powiem Ci coś. Od pewnego czasu każą mi kształcic coraz więcej moich następców. Robię to skutecznie, wystarczy jak Ci powiem, że sam jestem zadowolny z efektów. (Czujesz tą dumę nauczyciela z kumatego ucznia?:) A jakos do tej pory mnie nie wywalili:) Inna sprawa, ze co uda mi sie wyedukowac naprawdę zdolnego mlodego, to zaraz inny dział nam go kradnie.
                    • madame_charmante Re: Balcerowicz: zlikwidować Kartę nauczyciela 12.06.12, 08:28
                      aa.. to gratuluję :)
                      uczenie kogoś chętnego i pojętnego jest zajęciem cholernie gratyfikującym. I chyba dlatego większość z nas nadal siedzi w edukacji - dla tej dumy z ucznia własnie:)... Tylko my z góry wiemy, ze oddamy naszych uczniów dokładnie wtedy, gdy już osiągniemy sukces :)))

                      dziś będę znów maglować poloneza na zakończenie roku... i już dziś wiem, ze kiedy ostatni raz będą szli w tańcu - wreszcie poważni, trochę stremowani, trochę smutni i nieco przerażeni, ze to juz koniec tego, co było.. poryczymy się elegancko.. i oni i ja :)
        • pawelekok nauczyciel kiedyś Bóg, dziś śmieć 11.06.12, 21:26
          Ja swoją edukację rozpocząłem prawie pół wieku temu. I na własne oczy obserwowałem jak się obniża ranga i poziom zawodu nauczyciela. Za moich czasów bywali jeszcze nauczyciele pamiętający czasy przedwojenne. Z nich 9 na 10 to byli nauczyciele co najmniej bardzo dobrzy. Ale obserwowałem jak odchodzą na emeryturę. Na ich miejsce przychodzili młodzi nauczyciele. Wśród nich też zdarzali się bardzo dobrzy, ale już tylko 3 - 4 na 10 odchodzących. Z czasem zrobiło się z tego 1 na 10. Ale nie był to przypadek, komuchy celowo obniżyli rangę zawodu nauczyciela. Tak ustawili system przyjęć na wyższe uczelnie, że do szkół pedagogicznych trafiali ci, co nie dostali się na inne studia, a nie ludzie z powołaniem. Po prostu zbyt późno zorientowali się, że realizując programowe hasło likwidacji analfabetyzmu przy okazji dorobili się społeczeństwa o bardzo dobrym poziomie wiedzy ogólnej, niewspółmiernie wyższym od jego ekonomicznych możliwości. A nie o to im chodziło. Najsmutniejsze jest to, że demokratyczne postkomuchowskie państwo dobiło poziom ogólnej edukacji swoimi reformami skuteczniej niż ośmieliliby się to zrobić komuniści.
      • pawelekok Re: Balcerowicz: zlikwidować Kartę nauczyciela 11.06.12, 20:08
        Młody na poczatku zawsze zarabia mniej. Taka jest kolej rzeczy, nie tylko w tym zawodzie. Dopiero po latach odczuwa się znaczącą poprawę. Inna sprawa - z czego młodzi często nie chca sobie zdawać sprawy - to fakt, że mlody musi nabyć doświadczenia by zacząć pracować rzeczywiście wydajnie. Nie wiem jak z tą wydajnością jest w zawodzie nauczyciela, ale w innych na pewno.
    • drive55 Balcerowicz: zlikwidować Kartę nauczyciela 11.06.12, 15:40
      ale on jest jednak głupi. Jakby naród mógł tak bezpośrednio decydować to Balcerowicz nigdy by nie piastował żadnego publicznego stanowiska,ale pan profesor jest za głupi,żeby tego się domyślić.
      • pawelekok Re: Balcerowicz: zlikwidować Kartę nauczyciela 11.06.12, 21:30
        Ja chyba jestem za głupi, by zrozumieć Twoją wypowiedź:)
    • shadowthrone I będzie jak z uczelniami prywatnymi 11.06.12, 15:52
      Płacisz - dostajesz indeks i tytuł magistra. Poziom zerowy. Balcerowicz już parę rzeczy w tym kraju spie...ł - czy naprawdę ktoś go jeszcze uważa za autorytet w czymkolwiek?
      • kotek.filemon Re: I będzie jak z uczelniami prywatnymi 11.06.12, 15:58
        shadowthrone napisała:

        > Płacisz - dostajesz indeks i tytuł magistra. Poziom zerowy.

        Ale przecież solidaruchy już od czasu ekipy Łobuzka majstrują również przy powszechnym systemie edukacji i to, że nie udało się im go jeszcze do końca rozp***dolić jest pewnego rodzaju cudem, bo nie powiem, starają się jak mogą.
        • warczyslaw Re: I będzie jak z uczelniami prywatnymi 11.06.12, 16:35
          Jak to jest, że w Polsce szkoły prywatne mają "poziom zerowy" a w krajach n.p. anglosaskich,
          nie?

          Jak to jest, że z prywatnego Harvardu i Princeton wychodzą przyszłe tuzy gospodarki, polityki i nauki skoro poziom tam jest "zerowy"?

          Być może jest tak, że gdy jeden dostaje pieniądze, a drugi musi je zarobić sam, to ten
          drugi nie może sprostać takiej konkurencji, którama zapewnioną kasę, niezależnie od wyników?

          Co do świetnego kszatłcenia podnoszonego przez komuchów:
          Była to jedyna inwestycja w ludzi, jaką gotowi oni byli uczynić.

          Wydawało im się, że inwestycja w pracownika powinna się kończyć na daniu mu miejsca pracy, nieważne czy opłacalnego czy nie.

          Z tej pracy sam pracownik nie musiał mieć zbyt wielkich korzyści dla siebie- ich zdaniem.
          Ot, cokolwiek zjeść i wypić oraz mieszkać kącikiem u rodziców.
          Czyli właściwie nie inwestowali w niego tylko w jego narzędzia.

          To był błąd i to wielki, którego do dziś nie widzą i odmawiają zobaczenia go.

          Wyszktałcenie było ale co z tego? Wyniki gospodarcze i naukowe świadczą o tym,
          że była to para, która uszła gwizdkiem, gdyż maszynista nie umiał prowadzić
          lokomotywy, choć potrafił sypać węgiel do kotła.
      • kleopatra12345 Re: I będzie jak z uczelniami prywatnymi 11.06.12, 16:49
        Osobiście ukończyłam szkołę wyższą prywatną i państwową, więc mam doświadczenie w obu płaszczyznach. Prywatna uczelnia rzeczywiście była droga, ale jakość kształcenia nieporównywalna z państwową. Na Politechnice wykładano mi teoretyczną wiedzę z lat 70-80 , a w prywatnej udało mi się zapoznać z nowinkami technicznymi zarówno w teorii jak i w praktyce. Miałam nawet sposobność przerabiać na laboratoriach ten sam materiał i okazało się, że te same doświadczenia na prywatnej uczelni wykonywało się podczas jednego konkretnego spotkania a na państwowej uczelni podczas 4 spotkań. Różnica była taka, że na 2 zajęciach na Politechnice czyściło się sprzęt, na 1 robiło doświadczenie a na 3-cich pisało kolokwium i odczytywało wyniki....tragedia organizacyjna, która nie wiązała się z przekazaniem szerszego zasobu wiedzy.
        Język obcy na prywatnej uczelni był wykładany w grupach maksymalnie 10 osobowych, na państwowej uczelni grupa składała się z ponad 20.
        Uważam, że edukacja na państwowych wyższych uczelniach powinna przeżyć radykalną reformę. Przede wszystkich wykładowcy powinni mieć co najmniej 5-letnie doświadczenie w przemyśle (lub innych właściwych do danego profilu uczeni) zanim zaczną wykładać!!! W innym przypadku dalej będzie opowiadało się o historii a nie o innowacyjności.
        • pawelekok Re: I będzie jak z uczelniami prywatnymi 11.06.12, 21:46
          Ja z kolei przeżyłem serię szkoleń branżowych w prywatnej firmie. Zdarzało się, że w trakcie jednego kilkudniowego szkolenia można było posiąść praktyczną wiedzę w danej dziedzinie większą niż w ciągu pięciu lat zajęć na państwowej polskiej uczelni z danego przedmiotu Praktyczną w sensie podstawowych najbardziej i najczęściej wymaganych umiejętności. Te szkolenia były ustawione tak, by otrzymać jak najlepszy efekt w jak najkrótszym czasie. I dotyczyło to obu stron - i szkolących i szkolonych. Pierwsi, jesli się nie sprawdzili nie dostawali kolejnego zlecenia. Najsłabsi z tych ostatnich, którym się nie udało niczego nauczyć na takim szkoleniu, a innym ich kolegom tak, wkrótce tracili pracę. To wszystko odbywało się jednocześnie w atmosferze i wielkiego stresu i burzy mózgów i zabawy. I każdy miał świadomość, że to zabawa nie jest. A zajęcia trwały od rana do wieczora. Przy okazji uczono nas współpracy w grupach.

          Inna sprawa, że nie wszystkie prywatne uczelnie są tak dobre jak ta, w której się uczyłaś. Zdarzają się takie, które wypuszczają strasznych głupków nawet nie zdających sobie sprawy z poziomu swej niewiedzy.
      • mabingo Re: I będzie jak z uczelniami prywatnymi 11.06.12, 19:51
        shadowthrone napisała:

        > Płacisz - dostajesz indeks i tytuł magistra. Poziom zerowy. Balcerowicz już par
        > ę rzeczy w tym kraju spie...ł - czy naprawdę ktoś go jeszcze uważa za autorytet
        > w czymkolwiek?

        Tak. pawelekkot. broni go jak niepodległości.
        • pawelekok Re: I będzie jak z uczelniami prywatnymi 11.06.12, 21:50
          Wcale go aż tak nie bronię:) Dyskutuję tylko z niektórymi opiniami, które mi wydają się szczególnie głupie lub niesprawiedliwe. Wcale nie uważam go za alfę i omegę we wszystkim:)
      • pawelekok Re: I będzie jak z uczelniami prywatnymi 11.06.12, 21:32
        Taki kupiony za kasę tytuł NIC już w Polsce nie daje. Pracodawcy mają głupi zwyczaj sprawdzania podstawowego poziomu wiedzy z danej branży u kandydata do pracy.
      • pawelekok Re: I będzie jak z uczelniami prywatnymi 11.06.12, 21:34
        Czepiasz się Balcerowicza, a przypomnij sobie polityka, który chciał, żeby maturę w Polsce miał każdy nawet największy matoł. Nawet z pałą z jednego przedmiotu.
    • easy.przemo a może by tak "zlikwidować" przywileje ministrów 11.06.12, 16:03
      posłów i innych należących do kasty próżniaczej? Ich działania nie przynoszą żadnych korzyści przeciętnym obywatelom
      • pawelekok Re: a może by tak "zlikwidować" przywileje minist 11.06.12, 21:51
        sam ich wybrałeś:)
        • easy.przemo mów za siebie 11.06.12, 22:02
          ja na nich nie głosowałem
          • pawelekok Re: mów za siebie 11.06.12, 22:28
            tak samo jak ja:) ale razem ich wybralismy:) tak dziala demokracja:)
    • ewa9823 Balcerowicz ma rację 11.06.12, 16:06
      dość świętych krów
      • easy.przemo powinno się zrobić na odwrót 11.06.12, 16:26
        oszczędzanie na edukacji przez ostatnie 20 lat miało bardzo znamienny wpływ na obecny stan gospodarki. Tyle się mówi o innowacyjności, ale przy obecnym systemie to jest raczej pustosłowie, bo były okazje do tego aby Polska stała się wytwórcą zaawansowanych technologii, ale zostały zaprzepaszczone.

        A przywileje nie tylko powinno się zostawić, a nawet zwiększyć. Do tego powinno się zmniejszyć dostęp do zawodu, tak aby byle nieudacznik nie mógł zostać pedagogiem - tylko sami najlepsi! W Finlandii zastosowano takie rozwiązana i korzyści z tego jest bardzo dużo.
        • bubuthebest Re: powinno się zrobić na odwrót 11.06.12, 16:36
          Właśnie przywileje i bonusy powodują, że do zawodu garną się miernoty.
          • easy.przemo Re: powinno się zrobić na odwrót 11.06.12, 16:54
            to tak jakbyś chciał za cenę jakiegoś ruskiego szmelca chciał mieć super jakości
            szwajcarski zegarek

            może według miernot, to są jakieś znaczące przywileje, ale ci którzy coś mają jakąś wiedzę i kompetencje i byliby świetnymi nauczycielami ani myślą nimi zostać, bo gdzie indziej zarobią więcej i nie będą tak upodlani

            • margaret_atwood Re: powinno się zrobić na odwrót 12.06.12, 04:46
              Dokładnie, żaden sensowny człowiek nie zostanie nauczycielem, bo jego umiejętności zostaną docenione w wielu innych, lepiej płatnych branżach. Balcerowicz nie rozumie specyfiki oświaty i oczywiście ma do tego prawo, bo nie każdy ma takie umijętności intelektualne, żeby wszystko zrozumieć, ale na boga, niech się nie wypowiada na tematy, o których nie ma pojęcia. On już jest na skraju życia, więc ma w nosie, kto będzie uczył nasze dzieci, ale ja nie i sama wykształcona na nauczycielkę nigdy nie pojawiłam się w szkole publicznej. Wystarczyłoby mi chyba na waciki. Skońzy się na tym, że sama będę uczyć dzieci, bo ze szkoły wyniosą jedynie widok wygłodzonego pedagoga w podziurawionych spodniach.
        • warczyslaw Re: powinno się zrobić na odwrót 11.06.12, 16:37
          Tak się składa, że przeciwnicy Balcerowicza, choć liczni, nie mają żadnych pozytywnych wyników do pochwalenia się. To najlepiej świadczy o jakości ich myślenia.
          To, że dużo gadają, nie zmieni opłakanego obrazu ich koncepcji.
          • easy.przemo Re: powinno się zrobić na odwrót 11.06.12, 16:58
            rzeczywiście! Balcerowicz ma masę osiągnięć po których wiele ludzi w Polsce do dziś nie potrafi się podnieść...
        • pisma111 Re: powinno się zrobić na odwrót 11.06.12, 20:48
          W Finlandii jak mówiła pewna fińska nauczycielka przypada 2 do1 czyli dwóch nauczycieli na jednego ucznia, u nas klasa jest rentowna od 35 sztuk. Naucz czegoś w takiej klasie a będziesz bohaterem. Oszczędzamy a wyniki sa marne.
          • aw34 Re: powinno się zrobić na odwrót 11.06.12, 21:02
            Ależ w innym wywiadzie Balcerowicz twierdził, że nie ma dowodów na to, iż w mniejszych klasach uczy się lepiej niż w większych. Czytaj - tworzenie klas 40 osobowych służy oszczędności i nie wpłynie na jakość trzeba więc zwolnić połowę nauczycieli. To pokazuje jak szanowny profesor zna się na edukacji.
        • pawelekok Re: powinno się zrobić na odwrót 11.06.12, 22:39
          akurat tu się z Tobą zgadzam. Jestem wrogiem egalitaryzmu. W którym każdy ma być dokładnie jednakowy. Można to osiągnąć tylko zniżając wszystkich do możliwie najniższego poziomu. Ale nie wolno popadać w druga przesadę czyli wyłączność dla dzieci z systemu kastowego. Zdrowy układ to taki, gdzie ci co mają kasę mają też przywileje, ale dopuszczają do kokosów także najlepszych i najzdolnieszych z kast niższych, mieszając z nimi swoją krew i geny. A równocześnie nie dołując większości tych pozostałych, w miarę mozliwości szanując ich i pokazując, że oni tez sa potrzebni i stworzyć im warunki, by żyli na stosunkowo niskim, ale przyzwoitym poziomie będąc zadowoleni z zycia i czuli się potrzebni. Taki układ sprawdza się najbardziej z punktu widzenia przeżywalności całego społeczeństwa, jest najwydajniejszy i powoduje to, że prawie wszyscy jego członkowie działają niemal optymalnie. Motywuje i najlepszych i najsłabszych. Co niewiarygodnie zwiększa skuteczność i mozliwości takiej grupy. Ważne też jest wtedy, by ci najbardziej uprzywilejowani tez czuli się częścią takiej społeczności.

          Niestety w polsce daleko nam jeszcze do takiego modelu.
    • grzegorzlubomirski A o pomocy dla porywatnych bankow w hiszpani nawet 11.06.12, 16:08
      sie nie zajaknie, bagatela 100 mlnd euro. Komisja wyliczyla, w europie na pomoc bankom wydano do tej pory 5 bilionow euro. 1/3 euoropejskiego PKB. Tam zasady rynkowe nie musza obowiazywac, rynek jest tylko dla maluczkich.

      3% polskiego pkb - czyli wiecej niz caly polski wzrost to nierynkowe subwencje z EU.

      To mu nie przeszkadza, ale karta nauczyciela tak.
      Ten facet jest chory umyslowo.
      • glion Re: A o pomocy dla porywatnych bankow w hiszpani 11.06.12, 17:35
        Jesli myslenie tylko i wylocznie o swoim interesie jest choroba umyslowa to tak. Ten facet moze nie jest glupi ale forsuje kazdy pomysl ktory przynosi mu korzysc (podkreslam mu osobiscie a nie Polsce), przyklady mozna znalezc w przeszlosci:
        1: zamrozenie kursu zlotego do dolara przy jednoczesnym oprocentowaniu w (wowczas jeszcze panstwowych) Polskich bankach przekraczajacym odsetki od kredytow w bankach USA. Wystarczylo wziac kredyt w USA wplacic kase do banku w Polsce i po pol roku liczyc zyski. Za ten przekret powinno byc wieloletnie wiezienie.
        2: "obowiazek" emerytalnych funduszy inwestycyjnych co spowodowalo ze mogli brac najwyzsze marze bez ograniczen.

        Niestety stawianie go w roli autorytety w swietle licznych bledow przeszlosci jest po prostu w zlym smaku.
    • sydio Balcerowicz: zlikwidować Kartę nauczyciela 11.06.12, 16:13
      Kiedyś mówiło się o nauczaniu i wychowaniu, dziś mowa o "świadczeniu usług edukacyjnych". Dość łatwo wyobrazić sobie skutki urynkowienia, którego idea jest tak bliska profesorowi-znawcy (jak się okazuje) szkolnictwa publicznego: dobrze, za duże pieniądze wyedukowana mniejszość i większość skazana na niedrogie "usługi edukacyjne" (umiejętność czytania i pisania, tabliczka mnożenia i historia - życia Leszka Balcerowicza: komunisty, który przePOczwarzył się w liberała).
    • jezn Balcerowicz: zlikwidować Kartę nauczyciela 11.06.12, 16:13
      Ależ tak,zlikwidować Kartę Nauczyciela.Dzisiaj, nie ma racji bytu .Nauczyciele powinni zarabiać krocie!Są dydaktykami i PEDAGOGAMI (specjalnie kształconymi), w przeciwieństwie do 95 % rodziców nie mających pojęcia o wychowywaniu dzieci. Zwłaszcza swoich.Są awangardą narodu , bo kształcą Tych ,którzy za 20 ,30-ści lat będą kwintesencją państwa.Muszą więc być wizjonerami, charyzmatyczni z wysokim morale i kulturą osobistą...........No to sobie pomarzyłam.Jak się ma większość (zdecydowana większość ,ale wyjątki są!)do tych marzeń.To jest temat morze- jacy powinni być ,po co są,co mogą ,co muszą.....Byłam nauczycielką.
    • jottsp racja! dotowac banki a nie szkoly 11.06.12, 16:15
      ... w czasach nieustannego kryzysu nalezy gromadzic fundusz na ratowanie polskich (tzn. ulokowanych w Polsce) bankow - tak jak to bylo w innych krajach. Banki sobie same nie poradza a zwlaszcza ich zarzady ktore musza godziwie zarabiac bo inaczej kupia ich jeszcze lepsze banki. Pieniadze z oswiaty nalezy bezzwolcznie przesunac na ratowanie bankow i dotacje tego sektora gospodarki. Silne banki beda mogly potem generowac miejsca pracy dla ludzi bez wyksztalcenia - w koncu sa komputery ktore mysla a ludzi potrzeba do zamiatania i telemarketingu. Warto tez zauwazyc ze klopoty jakie maja banki na calym swiecie sa dowodem wyzszosci systemu wolnorynkowego nad naszym systemem oswiatowym gdzie brak kryzysu blokuje postep.
    • ben-oni Balcerowicz: zlikwidować Kartę nauczyciela 11.06.12, 16:30
      "Przywileje nauczycieli nie dają korzyści uczniom i ich rodzicom" - ten idiota nie wie po co jest karta nauczyciela? panie magistrze Balcerowicz, Karta Nauczyciela jest jak sama nazwa wskazuje DLA NAUCZYCIELA. Ale Balceron najchętniej zlikwidowałby szkoły a budynki "sprywatyzował". Balcerowicz, wielki ekspert, którego przegonili z: Bułgarii, Kazachstanu, Uzbekistanu, Słowacji i jeszcze kilku innych krajów w których próbował "doradzać" i niszczyć gospodarkę.
    • pandzik Balcerowicz: zlikwidować Kartę nauczyciela 11.06.12, 16:31
      100% racji.


      Obiboki i bęcwały.


      Kolega uczący w LO już z końcem maja sie chwalił , że już ma wakacje. To jest ku... skandal.
    • lw73 Alfa i omega Leszek B 11.06.12, 16:35
      Ja proponuje Lesia na trenera kadry.... niech sobie wybierze jakiej bo on wie wszystko, jest najmądrzejszy i wszystkie jego decyzje są bezbłędne, a cała reszta to idioci nie mający zielonego pojęcia o niczym.
    • hanishl Nie zgrywajcie wszyscy głupa !!! 11.06.12, 16:49
      Tu , akurat , uważam że Balcer ma rację . Trzeba mieszkać w miejscowości < 20 tys mieszkańców żeby widzieć jak nauczyciele rządzą w samorządach i szantażują resztę .
      Poziom nauczania - nie ma żadnego poziomu - ca - 273 st. K .
      Rodzice się kłaniają . Jak tam mój ? A wyniki widać po okolicy.
      Autorytet - ostatnie dziady - ani szaty przykładnej ani wychowania ? Budżet .
      O ich wykształceniu nie ma nawet co mówić.
      • morqadir Re: Nie zgrywajcie wszyscy głupa !!! 11.06.12, 17:01
        problem z Balcerowiczem jest taki że większość narodu (tłumoki ) go nie trawią.
        Nawet jak mówi sensownie to łatwo się prze tym bronić ( bo Balcerowicz sprzedał komuś tam gospodarkę ).
        Powinien stać gdzieś z tyłu i doradzać a nie na pierwszej linii.
        Kartę nauczyciela i tak niedługo zlikwidują samorządy .
      • zigzaur Re: Nie zgrywajcie wszyscy głupa !!! 11.06.12, 19:02
        Za to coś można powiedzieć o twoim wykształceniu: -273 stopnie Kelvina, jak sam napisałeś.
    • saint_just Re: Balcerowicz: zlikwidować Kartę nauczyciela 11.06.12, 16:49
      baalsaack napisał:

      > Odebrać głos (w mediach) Balcerowiczowi
      _______________________________________
      ....powiesić na genitaliach tę pezetepeerowską przechrztę na kapitalizm...
    • wapienko Jestem uprzywilejowany. Po 30 latach ma cieniasa. 11.06.12, 16:56
      Nie leseruję na zajęciach.
      Nie byłem nigdy na żadnym urlopie dla poratowania zdrowia.
      Na zwolnieniach lekarskich przez 30 lat byłem 5 razy (w sumie 20 dni).
      W rzeczywistości pracuję ponad 40 godz. tygodniowo.
      Dla uczniów staram się być ojcem i nauczycielem.
      Bardzo często słyszę, jakim jestem szczęściarzem i darmozjadem.
      Co tydzień dostaję podwyżki (w mediach).
      Mam 200 wiejskiego, 100 zł motywacyjnego, 120 zł dodatku za wychowawstwo i 20 zł mieszkaniowego - w sumie 3000 zł.
      Jeżdżę 20-letnim cieniasem.
      Nie stać mnie na wybudowanie domu.
      Mam kłopoty z tym, by wykształcić trójkę dzieci.
      Grozi mi zwolnienie z pracy - dzieci coraz mniej i samorząd coraz biedniejszy.

      Jest mi bardzo głupio, że przeszkadzam takim, jak Balcerek.
      Przepraszam, że żyję.
      • kleopatra12345 Re: Jestem uprzywilejowany. Po 30 latach ma cieni 11.06.12, 17:14
        Jesteś wzorem nauczyciela w takim razie:) GRATULUJĘ podejścia, ale głowa do góry.. 50% ludzi po studiach nie pracuje w zawodzie i ma minimalną pensję..więc jesteś w lepszej sytuacji:)
      • rraleighh Re: Jestem uprzywilejowany. Po 30 latach ma cieni 11.06.12, 17:38
        @wapienko Nie sluchaj tych wszystkich baranow od "darmozjadania". W Polsce nauczyciele to chlopiec do bicia i tak pozostanie, bo akurat to jest wygodny polityczny cel. Wszyscy "rozumieja", ze nauczyciele maja dlugie urlopy i malo pracuja, ze nalezy im odebrac i zmieszac z blotem, ze w zasadzie nie sa potrzebni. Istota sprawa jest taka, ze likwidacja etatow nauczycielskich przelicza sie na promile w budzecie centralnym i te promile sa istotne dla decydentow. Zwazywszy, ze nie mozna zabrac gornikom, emerytom, chlopom-darmo przejadajacym doplaty ani mundurowym, edukacja padnie ofiara "reform", bo tluszczy latwo jest wmowic, ze to dla ich dobra, podobnie jak wczesniejsze przenisienie pieniedzy z ofe do zus. Wszystkie tlumaczenia sa po prostu dorobione do konkretnej politycznej linii i pozbawione jakiegokolwiek meritum.

        Jesli chodzi o Balceowicza, to fantasta albo ewentualnie oszolom. Wszystkie szkoly prywatne, ktore mialy powstac, juz to zrobily. Nie bedzie ich istotnie wiecej, bo to jest proces spoleczny polegajacy na tym, ze bogate mieszczuchy posylaja swoje dzieci do szkol prywatnych glownie ze wzgledow towarzyskich. RZECZ W TYM, ZE ONI JUZ TAM POSLALI SWOJE DZIECI. Tak wiec nie posla ich jeszcze raz. Z drugiej strony owa swiezo sformowana burzuazja nie zyczy sobie, zeby jakies przybledy z ulicy krecily sie po salonach, tak wiec nawet jesli wszystkie szkoly dostalyby rowna doplate, to te prywatne podniosa czesne, zeby zachowac nalezyty dystans od holoty.
    • witek7205 Balcerowicz: zlikwidować Kartę nauczyciela 11.06.12, 16:57
      Ale ja sie z panem Balcerowiczem chetnie zgodze, tylko, ze jak powiedzial A to niech teraz powie jeszcze B.
      Czyli zatrudniamy nauczyciela na warunkach rynkowych i zgodnie z kodeksem pracy.
      Kazdemu nauczycielowi gwarantujemy miejsce pracy, czyli sale lekcyjna, w ktorej bedzie mial wszystkie lekcje i nie biegal od klasy do klasy, oraz biurko i krzeslo kiedy lekcji nie ma.
      Ale nie jedno krzeslo dzielone miedyz 10 nauczycieli tylko pomieszczenie do pracy przypisane temu konkretnemu nauczycielowi.
      Na pilnowanie uczniow niech szkola zatrudni kogos innego, albo przyniesie nauczycielowi do klasy dziennik i przyprowadzi dzieciakow
      teraz ustalmy stawke godzinowa i rozliczajmy sie z niej rzetelnie. Pamietajmy ze nauczyciel to osoba z wyksztalceniem wyzszym zwykle z dodatkowymi uprawnieniami. To ile za godzine? Przypomne, ze zwykly serwis samochodowy nie liczy sobie taniej niz stowe za godzinke pracy.
      Ja za 45 minut wykladu na wyzszej uczelni dostaje od 1000 do 1500 zl.
      Na takich warunkach prosze bardzo. Szybko samorzady zaczna wspominac czasy kiedy za wychowawstwo placili 23 zl dodatku.
      • czarnep Re: Balcerowicz: zlikwidować Kartę nauczyciela 11.06.12, 19:34
        witek7205 napisał:

        > Ale ja sie z panem Balcerowiczem chetnie zgodze, tylko, ze jak powiedzial A to
        > niech teraz powie jeszcze B.

        Bzdury jakieś. Ludzie w korpo pracują ściśnięci w tzw. open space, nie każdy ma drukarkę
        i telefon do dyspozycji, ciągle ktoś łazi, telefony dzwonią, nienormowany czas pracy,
        pensja niewiele wyższa niż w szkole.

        Każdy chciałby 18 h pracy +22 na przygotowania do niej;)

    • krk01 tuman i naiwni... 11.06.12, 17:03
      dam przyklad
      z 20godz dydaktycznych 40? i mniejsze zarobki? ok... ale tylko wtedy jak:
      wszystkim prezesom spolek panstwa pensje o 50% w dól i brak nagród, tak samo wszystkim zatrudnionym w tv publicznej, gornikom, policjantom, lekarzom, wojskowym, sedziom, prokuratorom, sluzbie wieziennej itp itd poslom przede wszystkim, senat do likwidacji... po co panstwowa kultura, teatr, film? zlikwidowac.. zarobki wysokich urzednikow obnizyc do 4-5 srednich krajowych... okregi jednomandatowe! w innym wypaDku bedzie to sk...stwo i niezgodne z rownoscia konstytucyjna. Dlaczego lis bierze kosmiczne pieniadze z mojego portfela? dlaczego niektore kluby sportowe spolek skarbu panstwa placa grajkom taKA KASE?
      • kleopatra12345 Re: tuman i naiwni... 11.06.12, 17:17
        A dlaczego jest tyle ludzi co zarabia dużo mniej niż nauczyciele tj minimalną pensję za 8 godzin solidnej pracy? Przestań porównywać proszę do tzw"elity" skoro nauczyciel to zwykły szarak jak my.
        • heimdallr Re: tuman i naiwni... 11.06.12, 18:18
          A jakie masz prawo arbitralnie przesądzać, że ktoś pracuje solidnie przez 8 godzin a nauczyciel się obija? Nauczyciel jest nie tyle szarakiem co szarakiem starają się go od lat uczynić. Człowieka, który kształtuje i wychowuje wasze dzieci dla których wy nie macie czasu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka