drmuras 04.07.12, 19:01 I najlepiej go wykorzystać jako WOLONTARIUSZA pracującego na UEFY na Euro. Koko dzambo i do przodu. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kbaus Człowiek jest zbędny, gdy nie może kupować 04.07.12, 19:49 Potrzebujemy innej miary i innych rozwiazan. Ja tylko powiem ze ta niebiedna czesc niech tez uwaza bo jak wymysla robota ktory moze kupowac to p. Balcerowicz bardzo latwo by wykazal ze uzywanie robotow jest lepsze niz ludzi. Zreszta p. Balcerowicz nie wie co robic ze starszymi ludzmi a co dopiero z biednymi. Ostatnio byla dyskusja o nauczycielach. W zadnym punkcie nie zastanowiono sie jak obecna sytuacja ze zmniejszajaca sie iloscia dzieci stwarza okazje do usprawnienia edukacji. Najwazniejsze bylo obciac koszty. Dlugoterminowo nikt nie patrzy. To ze z biedy zostawionej samej sobie wyrasta duzo przestepst i koszty sa ogromne jest znane ale to wymaga dlugoterminowego patrzenia i planowania. Tak samo uwazanie ze wysokie bezrobocie usprawnia gospodarke jest juz przestarzale od kiedy mysl techniczna, wspolpraca, uczciwe traktowanie sie nawzajem, sprawiedliwe prawo i urzedy sa krytyczne w gospodarczym rozwoju. W Polsce jeszcze duzo znacza znajomosci, ludzie boja sie o strate pracy a to prowadzi do utracenia produkcyjnosi poprzez zwiekszona ostroznosc. Ludzie nie proponuja czy probuja nowych rozwiazan bo jezeli sie bosowi nie spodoba wiec lepiej sie nie wychylac. Jest to wynik stosunkowo wysokiego bezrobocia. Gdy spadnie do 5% to nagle zacznie sie okazywac ze i biedny jest czlowiekiem bo biznes moze zarobic na nim i zatrodnic. Niestety spolecze dorastanie wymaga wspolpracy razem calego spoleczenstwa w coraz wiekszej ilosci dziedzin. Nasze media, przemoc przeciwko slabszym, uwazanie chuliganstwa za "bohaterstwo" itp, itd sa znakiem ze jeszcze nie rozumiemy co to jest zoorganizowane i dbajace o siebie jako calosc spoleczenstwo. Stygmatyzacja biednych jest doskonalym objawem cywilizacyjnego zacofania. Odpowiedz Link Zgłoś
lmblmb To *są* ludzie drugiej kategorii 05.07.12, 08:31 kbaus napisał: > Potrzebujemy innej miary i innych rozwiazan. [...] > Tak samo uwazanie ze wysokie bezrobocie usprawnia gospodarke jest juz przestarz > ale Piszesz o technologii - a mnie rzuca się w oczy ten wycinek: "Czują się gorsi, wykluczeni, są w oczach innych obywatelami drugiej kategorii" Bo SĄ obywatelami drugiej kategorii. Jeśli ktoś może za darmo jeść, uczyć się, a następnie pójść na studia, za które mu często nawet dopłacają, a nie potrafi z tej sytuacji wyciągnąć najwięcej korzyści, to jest prawdopodobnie w okolicy lub poniżej IQ=80. I tylko dlatego, że są na granicy niepełnosprawności umysłowej mam im dawać pieniądze za nic? Specjalnie nie piszę o pomocy, bo ta trafia w próżnię, to zwykłe rzucanie pieniędzy żeby pozbyć się problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
iluminacja256 Re: To *są* ludzie drugiej kategorii 05.07.12, 08:44 Jeśli ktoś może za darmo jeść, uczyć się, > a następnie pójść na studia, za które mu często nawet dopłacają, a nie potrafi > z tej sytuacji wyciągnąć najwięcej korzyści, Pierwsze słyszę, ze ktoś w Polsce może "za darmo jeść", uczyć się , a następnie pójść na studia. Z nieba mu to wszystko spada? Bo o ile wiem karmi wyłącznie Caritas ( za pomocą ryżu i kaszy przez 12 m-cy w roku, co jest bardzo ciekawe, ponieważ karmi tym również ludzi, którzy nie maja ani gazu, ani prądu, ani domu) i jadłodajnie dla bezdomnych. Szkoła to nieustanne wydatki, a studia...no cóż, bezpłatne jest wyłącznie słuchanie wykładów - już przygotowanie się do ćwiczeń kosztuje, o zyciu nie mówmy. Nieważne, ważne jest to, że dzieciak musiałby przez 18 -24 lata swojego życia zachowywać się jak siłaczka, żeby osiągnąć minimum, które inni dostają w prezencie od losu. A często gęsto mieć na głowie swoją rodzinę, ciągnącą go z całej siły w dół. Odpowiedz Link Zgłoś
ahk4iepaiv8u przerażające.. 05.07.12, 10:22 ..komunistyczne brednie. Ta Pani, co jedzie na tym jako na "pracy naukowej" ( czy tam jakkolwiek to zwał ) powinna przemyśleć jaki udział w tworzeniu biedy ma ograbianie ludzi z ok. dwunastu tysięcy rocznie na ZUS, bezwzględny zakaz pracy bez odprowadzenia około 20% haraczu podatkowego ( nie licząc ZUS ), bezwzględna alternatywa zarobienia przynajmniej 1500 + haracze lub praktycznie ZERO ( kwota wolna od podatku bodaj 3200 ROCZNIE ), ilość kwitów i kwitasów jakie BEZWZGLĘDNIE należy wypełnić żeby zarobić COKOLWIEK, oraz zgłębić tajemnicę pochodzenia swojej wypłaty. Oraz zasadę memoriałową nakazującą tym ludziom odprowadzenie haraczu którego nie mają skąd wziąć, niezależnie od tego czy zarobią cokolwiek na czymkolwiek - czy nie. Tak tak, wypłata tej Pani idzie z haraczu odebranego biednym o których się tak troszczy. Ma Pani odwagę powiedzieć komuś kto ma w kieszeni sto złotych na wyżywienie siebie i dzieci przez tydzień, że aby zarobić tysiąc na czysto, musi zapłacić dwa tysiące haraczy i wypełnić kilkadziesiąt formularzy, a jak nie wypełni i nie zapłaci "udziału", to niestety ale nadal zostanie mu sto? To proszę iść i mu to powiedzieć. Proszę też wyjaśnić dziecku, że na Gwiazdkę nie dostanie zabawki za tysiąc zł, ponieważ Panowie Policjanci obniżyli na lokalnym zakręcie prędkość z 40 do 30, i pięć razy złapali tatusia jak zamiast 32 na godzinę jechał 45. Polecam tej Pani opowiadanie "Księżna" Antoniego Czechowa, niech przemyśli swoje "cenne spostrzeżenia" w tym kontekście. W takim Biłgoraju jest jakies 27 000 mieszkańców. Pracuje pewnie mniej niż połowa z nich, pozostała cześć przypuszczalnie żyje na opisywanym progu ubóstwa. Jednocześnie w tej pracującej "mniej-niż połowie" jest około SZEŚCIUSET PIĘĆDZIESIĘCIU PRACOWNIKÓW ZUS, nie mówiąc o skarbówce (?). Ale oczywiście utrzymywanie tych 650 osób pewnie nie ma związku z osobami którym zamiast 2000 na rękę zostaje 800 zł, żeby Panie i Panowie Urzędnicy mieli na kredyty i "stabilne zatrudnie". Obrzydliwe, obłudne, wstrętne. :-( Odpowiedz Link Zgłoś
adammichnikoff Re: przerażające.. 05.07.12, 10:31 obrzydliwe, obłudne, wstrętne i - dodam - prostackie, głupie wręcz prymitywne jest to coś tu nabazgrał, ogłupiony propagandą balcerkową tumanie Odpowiedz Link Zgłoś
ahk4iepaiv8u pewnie 05.07.12, 10:39 Szlachetne jest tylko podnoszenie podatków, monopol państwa na udzielanie "pomocy" z cudzych pieniędzy i pławienie się w blasku "dobroczynności" dając "za nic" jedną ręką, jednocześnie wyciągając drugą po więcej niż się ofiarowuje. To pewnie "cywilizowane", "rozwinięte" i światłe w swej nieomylności.. Odpowiedz Link Zgłoś
ahk4iepaiv8u :/ 05.07.12, 10:47 Naiwność ludzka przekracza wszelkie granice. Jeżeli "pomaganie" obcym ubogim "bo mają potrzeby" których nie są zdolni zaspokoić samodzielnie jest takie szczytne, to ja proponuję na początek znieść podatek od darowizn. A w następnej kolejności co poniektóre działaczki obłożyć podatkiem "w naturze" dla biednych, których "sytuacja" zmusza do ograniczenia potrzeb do deski z dziurą, zaraz się okaże kto tu ma.. "serce" dla potrzebujących. Odpowiedz Link Zgłoś
herr7 to jedynie głupota.. 05.07.12, 11:00 Kilka razy napisałem takim krytykom "komunizmu", że jeżeli im się nie podoba że muszą płacić podatki, m.in. na ZUS to czy gotowi są od jutra utrzymywać swoich rodziców-emerytów. Za każdym razem odpowiedź była taka sama - w końcu całe życie ciężko pracowali i emerytura im się należy. Pytanie z jakich środków ma pochodzić ta emerytura było już dla nich za trudne. Prawda jest w istocie banalna. Po zwycięstwie solidarnościowej rewolucji jesteśmy jednym z najmniej solidarnych społeczeństw w Europie. Solidarność w Polsce jak u Orwella oznacza dokładnie jej przeciwieństwo. To co mnie jednak najbardziej oburza to oczekiwanie tych zwolenników niskich podatków dla bogaczy solidarności ze strony innych społeczeństw, które mają ze swoich podatków finansować nasz kraj. To bezwstydne wyciąganie łapy... Odpowiedz Link Zgłoś
ahk4iepaiv8u eh 05.07.12, 11:15 Nie wiem z kim rozmawiałeś - ja utrzymuję swoich rodziców OPRÓCZ tego że muszę utrzymywać cudzych (!). Zamiast "emerytury która mi się należy" wolałbym emeryturę ze środków jakie są mi odbierane przymusowo co miesiąc. Nie wiem jak z wysokością twoich składek, ale moich rząd zabiera mi tyle, że z tego co już zabrali przez ostatnie piętnaście lat, mógłbym kupić sobie dom - niestety, rządowi i "rynkom finansowym" bardziej opłaca się, żebym nie miał oszczędności i wziął kredyt na mieszkanie, które w razie finansowej zapaści przed zapłatą ostatniej raty będzie można mi zwyczajnie odebrać - dzięki temu zostanę bezdomny i będę mógł ewentualnie ubiegać się o udzielenie mi wcześniej zabranych mi pieniędzy.. w charakterze jałmużny od dobroczynnego "za-30-lat-premiera". Co tu jest dla kogo za trudne? Bo dla mnie za trudne jest zrozumienie czemu moja emerytura nie może pochodzić z moich środków, tylko z tego co rząd mi zabierze żeby z wielkiej łaski, o ile nie umrę zbyt wcześnie, możliwie niewielką część hipotetycznie oddać... Odpowiedz Link Zgłoś
adammichnikoff Re: eh 05.07.12, 11:22 nie powinieneś być już na wakacjach; przecież rok szkolny się skończył? a może mamusi nie stać i zostało ci klepanie bredni w klawiaturę? jakoś nie jestem w stanie uwierzyć, by autor takich dyrdymałów mógł miec więcej niż 16 lat i nie należeć do sekty januszka-świra-z-muszką; no ale z drugiej strony, przecież głuoich nie sieją Odpowiedz Link Zgłoś
ahk4iepaiv8u .. 05.07.12, 11:46 Mam 35 lat i nie mam wakacji. Miałbym, gdybym zamiast oddawać na haracz to co zarobię, mógł trochę wydać na te wakacje - niestety, zamiast mieć dwa wolne miesiące muszę przez te dwa miesiące pracować tak jak przez pozostałe w roku, tylko po to, żeby urząd był syty i ZUS cały. Wakacje za to mają wszyscy urzędnicy, ustawowe, no ale oni - jak nastolatki - nie wiedzą skąd biorą się pieniądze i nie zadają sobie takich pytań. Mają dostać, i mają mieć wakacje - a zatem ktoś musi nie mieć, i ktoś musi za ich wakacje zapłacić. Odpowiedz Link Zgłoś
ahk4iepaiv8u Re: eh 05.07.12, 11:55 > niż 16 lat i nie należeć do sekty januszka-świra-z-muszką; no ale z drugiej st > rony, przecież głuoich nie sieją PS. Nie jestem fanem JKM. Ale niezależnie od tego, w przeciwieństwie do potrzebujących pojmuję, że system oparty na tym że ktoś ma dostać bo potrzebuje - taki system cechuje się permanentnym wzrostem ilości potrzebujących, i ubytkiem tych którym się dla nich zabiera, co w końcu doprowadzi do katastrofy. Ponieważ jeżeli warunkiem otrzymania czegoś jest arbitralnie zdefiniowana potrzeba beneficjenta którą ktoś inny ma obowiązek zaspokoić - błędne koło nigdy nie zostanie przełamane. Czeka nas, prędzej czy później, katastrofa. W obliczu tej kastrofy śmieszne anegdotki o tym że ktoś ma ileś lat i powinien mieć wakacje, podobnie jak "rozdzierające serce" biadolenia Pani Profesor, nikogo z "potrzebujących" nie nakarmią. Jeszcze się nie zdarzyło, żeby chociaż jedna bułka zrobiła się z tego, że ktoś siedział i płakał że nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
adammichnikoff Re: eh 05.07.12, 12:06 nie jesteś zwolennikiem jkm, ale masz w omawianej sprawie identyczne poglądy jak oszołom, z którym się nie zgadzasz; widocznie brak zdolności logicznego myślenia to cecha konstrytutywna twojego "myślenia". no, ale skoro legitymowali się nią nawet prezydenci (bolandy) to wielka przyszłość przed tobą. szkoda czasu na polemikę z kimś, kto jest ślepy na fakty (bo brak wiedzy, brak oczytania mógłbym ci wybaczyć): gdzie żyje się lepiej w skandynawii czy w ziemniaczanej najjaśniejszej? czy tam narastra liczba potrzebujących i biednieje ogół? szkoda mi czasu, nie rozumiesz nawet rzeczy elementarnych a posługujesz się jakimiś prymitywnymi schamatami "myślowymi" Odpowiedz Link Zgłoś
ahk4iepaiv8u ... 05.07.12, 12:17 To nie ZUS jest logiczny - to ty określasz jako logikę sytuację w której ZUS ma sens. Porównaj ilość książek jakie zacytowałem z ilością jakie sama zacytowałaś. Liczba potrzebujących narasta jeżeli opłaca się być potrzebującym. Bogactwo lub bieda ogółu jest wynikiem bogactwa lub biedy jednostek - nie odwrotnie. Ogół jest bogaty jeżeli jednostki są bogate, a nie jeżeli wszystkie jednostki są "jednakowo bogate", czyli zwyczajnie biedne. Jeżeli - tak jak ma to miejsce obecnie - zabrania się uczciwego wzbogacania się, efekt jest taki, że bogaci są w przeważającej większości oszuści a reszta jest biedna. Niektórzy są biedni dlatego że wolą dostać mało za nic niż nieco więcej za pracę - ale są też tacy biedni, którzy są biedni ponieważ w obliczu niepoliczalnej rzeszy potrzebujących, uznano że ich wzbogacenie się, choćby na własnej pracy, należy "ukrócić" bo jest.. niemoralne! A co do skandynawii, wolę żyć daleko od Breivików, dziękuję, nie skorzystam. Odpowiedz Link Zgłoś
etatowyszyderca Re: ... 05.07.12, 20:50 Przyglądam się waszej dyskusji i wypowiem się tak. Są 2 rodzaje idiotów (czyt. socjalistów): - ci którzy wierzą w socjalistyczne brednie - to znaczy ci którzy uważają, że od rozdawnictwa i pomagania "potrzebującym" buduje się dobrobyt - ci którzy opowiadają bajki tym wyżej o "walce z nierównościami społecznymi" oraz "wyrównywaniu szans" a także " o równości wszystkich ludzi na świecie". Oczywiście sami tych bredni tak naprawdę nie wyznają, natomiast robią grubą kasę na tych pierwszych. Wygląda na to, że większość twoich interlokutorów to przedstawiciele tej pierwszej grupy, przy czym są na tyle durni, że sami będąc okradani przez "potrzebujących" oraz urzędasów, namawiają do tego, aby okradać ich jeszcze więcej. No chyba, że to przedstawiciele "potrzebujących" lub urzędników - wtedy ich interes w wypowiedziach "rozdajcie kasę biednym - wszyscy będą mieli równo - czyli g*@#&^@#" jest oczywisty. Odpowiedz Link Zgłoś
ahk4iepaiv8u ... 06.07.12, 10:28 Wszystko to i tak zawracanie głowy.. przekonanie bądź nie przekonanie w mniejszym lub większym stopniu jakiegoś ludka z dowolnych powodów głęboko wierzącego w "moc wzajemnego pomagania", i głęboki sens wymierzania "sprawiedliwości społecznej", nie ma większego znaczenia - system i tak się rozleci, wyrojeni znikąd eksperci nazwą to "cyklem koniunkturalnym", klęską "spekulantów" i innych zaplutych karłów, i rozpoczną budowanie "dobrobytu" litości, jałmużny i grabieży - od nowa... Odpowiedz Link Zgłoś
grenlandzki-opos Re: to jedynie głupota.. 05.07.12, 11:23 Za 12tys rocznie, bez problemu, żona za swoje składki utrzyma nie tylko rodziców, ale jeszcze odłoży. Odpowiedz Link Zgłoś
adammichnikoff Re: to jedynie głupota.. 05.07.12, 11:27 jesteśmy krajem peryferyjnym żerjącym na bogatym centrum (import piniędzy różnymi kanałami i eksport ludzi i problemów społecznych) a nasza elita zachowuje się jak typowa elita kompradorska w krajach 3 świata w 20. wieku - odkryła, że jej interes jest sprzeczny z interesem społecznym a spójny z interesem stojącej za nią oligarchii rynków finansowych; swoje zrobiło otumanianie społeczeńtwa przez 30 lat (bo to zaczęło się w późnej fazie "komuny") ideologią ekonomiczną udającą naukową ekonomię (te wszystkie prostackie wywody o niewidzialnej ręce itp.) Odpowiedz Link Zgłoś
ahk4iepaiv8u !! 05.07.12, 12:01 Żarcie jest ewentualnym efektem bogactwa - a nie bogactwo efektem żarcia. Niestety nie pasuje to do teorii Pani Profesor że "kto nie kupuje jest zbędny". Kto nie kupuje, lecz zarabia - jest przydatny dla siebie i "zbędny" gospodarce nastawionej na to żeby go wydoić, natomiast ten kto kupuje chociaż nie zarabia - robi krzywdę sobie i swoim dzieciom - za to jest bardzo "potrzebny" tym, którzy zarabiają NA NIM. Stymulacja konsumpcji.. "kto nie kupuje jest zbędny".. tfu, rzygać się chce. Odpowiedz Link Zgłoś
ahk4iepaiv8u biedni 05.07.12, 12:04 Biedni powiedzieli że są biedni, więc zabraliście pieniądze innym, i daliście im. Czemu teraz narzekacie że ci co byli biedni nadal są biedni, a oprócz tego nowi biedni to ci którym zabraliście? Odpowiedz Link Zgłoś
adammichnikoff Re: !! 05.07.12, 12:17 sory, ale będę niegrzeczny (nie chcem ale muszem) czy może uległeś jakiemuś urazowi głowy? piszesz jakbyś był odmóżdżony, nie wiem tylko czy farmakologicznie, czy chirurgicznie. jak można zdanie pani profesor "kto nie kupuje jest zbędny", które wyraż krytykę konsumpcjonizmu i merkantrylnego oceniania zjawisk społecznych i ludzi, rozumieć jako apologię stymulowania konsumpcji? Ty nie potrafisz czytać ze zrozumieniem. To się nazywa analfabetyzm funkcjonalny. Odpowiedz Link Zgłoś
ahk4iepaiv8u nie.. 05.07.12, 12:43 "kto nie kupuje jest zbędny", wbrew pozorom, to nie krytyka konsumpcjonizmu - to krytyka prostego faktu że jednych stać a innych nie. To apologia "konsumpcjonizmu socjalistycznego" w którym dobrze jest wtedy, kiedy wszyscy kupują niezależnie od tego czy ich stać czy nie. Przypuszczalnie wedle Pani Profesor "sprawiedliwy" jest jedynie "zrównoważony konsumpcjonizm" w którym każdy kupuje tyle ile mu wolno na kartkę, natomiast socjalistyczna rzeczywistość która tworzy biedaków jakich opisuje, jest dla niej objawem "konsumpcji". Wbrew pozorom "stymulacja konsumpcji" ( czyli nawoływanie do konsumpcjonizmu ), jest ideologią lewicową. Pani Profesor nawołuje do "stymulowania konsumpcji" u biedaków, ubolewając nad tym że inni "pławią się w konsumpcji", a oni nie. W ten sposób sformułowany pogląd lewicowych guru ma to do siebie, że można go określać zarówno jako "krytykę konsumpcji" ( konsumpcji bogatych ), jak i "stymulację konsumpcji" ( konsumpcji biednych ) - dzięki takiemu postawieniu sprawy można robić to co właśnie zrobiłaś/łeś, a mianowicie skrytykować każdego kto uważa że każdy powinien mieć tyle ile sobie zapracuje - albo za jego "rozpasaną konsumpcję", albo za "ograniczoną konsumpcję" biednych. .. Odpowiedz Link Zgłoś
ahk4iepaiv8u ... 05.07.12, 12:48 A jak już jesteśmy przy książkach, to o "stymulacji konsumpcji", czyli esencji "kapitalizmu" w polskim rozumieniu, można wyczytać u Maynarda Keynesa, natomiast o "konsumpcji" bez stymulacji np. u p. Rand. No ale generalnie książek wspominanych przez "nieoczytanego prymitywa" takiego jak ja, który "pewnie ma 16 lat i powinien być na wakacjach tylko mamusi nie stać" - nie warto czytać, boby to nie pasowało do teorii, jak ZUS do logiki, n'est-ce pas? :) Odpowiedz Link Zgłoś
ahk4iepaiv8u :) 05.07.12, 12:59 Najpierw wpojono ci, że "stymulacja konsumpcji", nakręcanie kredytów i zasiłków mających tę konsumpcję pobudzić z powietrza jest "kapitalistyczne", a następnie wpaja ci się, że ten rzekomy kapitalizm rzekomo oparty na nieograniczonej konsumpcji jest złem z którym należy walczyć. Nie ma nic złego w konsumowaniu ograniczonym własnymi zdolnościami zarobkowymi. Podpowiedź - kredyt to nie zarobek. Natomiast bardzo złe jest ograniczanie komuś konsumpcji poniżej jego możliwości zarobkowania po to, żeby umożliwić konsumpcję powyżej granicy zarobkowania komuś innemu. Skoro, według Ciebie, Pani Profesor jest zdania że konsumpcja jest zła, czemu więc biadoli nad losem tych co nie konsumują? W końcu realizują jej ideał - konsumpcja jest zła, oni nie konsumują, więc powinna być zadowolona, no nie? Odpowiedz Link Zgłoś
ahk4iepaiv8u ps. 05.07.12, 13:06 Ostrożnie :) Nazywasz "funkcjonalnym analfabetą" kogoś, kto nie konsumuje więcej niż jest w stanie wytworzyć, i robisz to po to, żeby uzasadnić że konsumpcja jest zła dopóki nie umożliwi się konsumowania komuś kto nie wytwarza niczego. To co, rozumiem że ci biedacy nie są "funkcjonalnymi analfabetami" ponieważ nie mają na jedzenie a mają "wakacje", a moja funkcjonalność ponieważ mam ( mimo że nie mam wakacji ) jest z tego powodu dla ciebie wątpliwa? :> Odpowiedz Link Zgłoś
adammichnikoff Re: :) 05.07.12, 13:20 życie cię kiedyś - głupku - nauczy tego czego nie nauczyła cię szkoła. te brednie o nieprawdziwym kapitalizmie zostaw sobie na spotkanie w sekcie korwinków - wy jesteście lustrzanym odbiciem stalinowców: oni na każdy kolejny lryzys socjalizmu mówili to nie był prawdziwy socjalizm, więcej socjalizmu, dość wypaczeń; i tak budowali swoją utopię; wy budujecie utopię kapitalizmu w waszych pustych głowach, nie mając pojęcia o realnym kapitalizmie, który ma dwa janusowe oblicza: neoliberalizm i keynesizm, który jest druga niodzowną stroną pierwszego; wystarczy prześledzić historię eksperymentów maggie i ronniego, pary półanalfabetów na usługach oligarchii, i mechanizm ich działań gospodarczych (najpierw zmniejszanie i wręcz zerowanie dochodów budżetu przez ścinanie podatków bogatym i najbogatszym, potem prywatryzacja wszystkiego wraz ze szkołami, kolejami i innymi usługami publicznymi, potem trochę rozdawnictwa z publicznej puli - mieszkania komunalne na własność w celu przekupienia biedoty i pozbycia się problemu - a potem dziura bużetowa, deficyt, dług publiczny i... sypania kasy, ale już z banków i zapożyczanie się u bogatych zamiast uczciwego opadatkowania ich działalności. Na koniec klęska, kryzys i .... wykup długów banków; w międzyczasie konsumpcja na kredyt jako pozór pogactwa (bo przecież miało "skapywać") i w efekcie pauperyzacja klasy średniej wepchniętej w ubóstwo przez kredyt, globalizację i eksport pracy, wywłaszczenia. Bo kapitalizm prawdziwy, realny to nie własność - głupkku (niepersonalnie: w sensie economy, stupid) - tylko WYWŁASZCZENIE MASOWE I MASOWA KONCENTRACJA BOGACTWA. Jesteś Kulczykiem? To popieraj ten bandycki system, ale obawiam się, że jesteś tylko ogłupionym gołodupcem, więc jaki masz interes w polityce i pleceniu bzdur, które ci szkodzą? Odpowiedz Link Zgłoś
ahk4iepaiv8u wow 05.07.12, 13:46 Znaczy ten, no, kapitalizm - to Keynes i, uwaga, masowe wywłaszczenia? Czyli yhm, kolektywizacja rolnictwa w ZSRR to właśnie ten prawdziwy kapitalizm? Nieno, zaraz, w ZSRR przecież był komunizm. Aaaa, już rozumiem. Znaczy jak Stalin robi masowe wywłaszczenia to jest komunizm, a jak masowe wywłaszczenia robi ktoś tam inny, to jest "realny kapitalizm" ? Nie mylić z "realnym socjalizmem" ? haha człowieku, jak ty przez ulicę przechodzisz jak ci się wydaje że czerwone to zielone, zielone to czerwone, a żółte to niebieskie o którym nikt nie ma pojęcia ? Mieszkania komunalne to też kapitalizm? :D Skoro w takim razie "prawdziwy kapitalizm to nie własność", no to co to jest ta własność? Komunizm? :D Odpowiedz Link Zgłoś
adammichnikoff Re: wow 05.07.12, 13:54 widzisz głupku, twój problem na tym polega, że im mniej masz informacji tym więcej gadasz; nic więc dziwnego, ze gadasz tylko i wyłącznie bzdury; tylko jeden przykład (bo szkoda mi czasu): mieszkania komunalne zostaly prywatyzowane przez maggie (o tym oczywiście, jak i o reszcie świata, nie masz pojęcia); na tym polega niewidzialna ręka rynku i ład spontaniczny Hayeka, gury Maggie i neoliberałów? pytanie czy mieszkania komunalne nieodpłatnie przekazywane na własność ich lokatorom przez państwo to kapitalizm, socjalizm, komunizm? - a może neoliberalny populizm jeśliw Unii jest socjalizm, i w korei kimów jest socjalizm,i na kubie i w usa - to gdzie jest wasz, korwinowskie kretyny, kapitalizm? na wyspie - nomen omen, utoya? Odpowiedz Link Zgłoś
ahk4iepaiv8u haha 05.07.12, 14:07 Znaczy "kapitalizm" to niby prywatyzacja mieszkań komunalnych? :) Coś nowego :D haha :) Bo po mojemu to kapitalizm jest wtedy jak sobie zarobię i wybuduję, a komunizm wtedy jak sobie zarobię, zabiorą mi, i dadzą komunalne, a potem ewentualnie w ramach wielkiej łaski "sprywatyzują".. na spółdzielcze. ;-) No skoro w Unii jest socjalizm, w korei kimów jest socjalizm, na kubie jest socjalizm, w usa jest socjalizm, to kapitalizmu NIE MA. Nie ma, rozumiesz? Ani w Unii, ani w korei kimów, ani na kubie, ani w USA. Ani w Polszy - i dopóki będę płacił tak wysokie podatki, a gazety będą publikować artykuły o biednych którym się należy bo tak wynika z badań zespołów do badania biedy, tego będę się trzymał. I nikt, nawet Pani Profesor Tarkowska, nie przekona mnie, że jest kapitalizm którego rzekomo wynikiem jest bieda opisywanych przez nią ludzi. Ci ludzie są biedni, ponieważ ich pracę opodatkowano tak wysoko że przestała im się opłacać. Ci ludzie są biedni, ponieważ zapewnia im się konsumpcję na którą nie zarobili. Ci ludzie są biedni, ponieważ PAN musi dostać w celu szerzenia propagandy - a oni mogą najwyżej dostać resztę. Ci ludzie są biedni, ponieważ zamiast za pracę - płaci im się za płodzenie dzieci które głośno płaczą. Ci ludzie są biedni, ponieważ kiedy jeden z nich usiłuje wziąć się do roboty, pozostali opadają go jak zgłodniałe wilki, wołając że to niemoralne żeby im nie dał i ktoś powinien mu zabrać - dlatego porzucił pracę, lub zdechł obgryziony do kości. Ci ludzie są biedni, ponieważ wmówiono im, że jeżeli na drugim końcu Polski też są jacyś biedni, to oni nie mogą naprawić sąsiadowi płotu nie odprowadzając na nich haraczu. Ci ludzie są biedni, ponieważ nauczono ich że jedyne bogactwo pochodzi z oszustwa i jest powodem do wstydu, a jedyne co się opłaca to być potrzebującym, biednym, chorym i głodnym albo wyglądać na takiego - bo wtedy dostaje się za darmo - bez podatku opłaconego wysiłkiem rozumu i krwawym potem. To właśnie neoliberalny populizm o którym mówisz. Niezależnie od tego co twierdzi lub czego nie twierdzi Korwin, i niezależnie od tego kogo nazwiesz "korwinowskim kretynem" albo "funkcjonalnym analfabetą". Phhhmmfff. Odpowiedz Link Zgłoś
adammichnikoff Re: haha 05.07.12, 14:28 dobrze wiem, ze takiego kapitalizmu nie ma; co więcej, nigdy nie było i nie będzie, bo to jest wasza korwinowska utopia fanatków życia gospodarczego jako wolnej amerykanki. dlatego piszę, że jesteście utopistami budującymi fantazmaty jak staliniści ścigający idealny socjalizm; niestety te próby mają swoją cenę; jedną z nich są te głoden dzieci, bo bieda w wymiarze społecznym, systemowym, nie bierze się z niczyjej winy, tylko z niesprawiedliwego urządzenia gospodarki i społeczeństwa, w którym okrada się wszystkich, żeby dobrze miały się "wskaźnki ekonomiczne" i 100 najbogatszych Polaków. W polsce panuje rozpasany socjal, ale nie ten, który piętnują fanatycy tobie podobni (bo ten nie istnieje prawie), lecz socjal korporacyjny. Jeśli jednak twój idealny kapitalizm nie istnieje to nie warto o nim mówić (pojęcie puste); traci również sens twoje pojęcie socjalizmu, bo jeśli jest we francji i w wietnami, na kubie i w usa, w korei pn. i w rfn to nie ma ono żadnego sensu; nic dziwnego, że od 2 godzin nie byłeś w stanie ospisać czy lepiej się żyje w socjalistycznej skandynawii czy w socjalistycznej azji południowo-wschodniej - w norwegii czy na filipinach? u dou tego forum jest sensowny głos internauty o nicku, zdaje się, kostek-2004. Pisze tam o sku...elach bez sumienia. Ty nie jesteś jednym z nich; ty jesteś po prostu jednym z wielu głupców, nie dość że niedoinformowanych to jeszcze nie potrafiących wnioskować. \ mam dla ciebie 2 wiadomości, dobrą i złą. dobra: dziś był dzień litości dla głupców; zła:właśnie się skończył. i ta rozmowa również. Odpowiedz Link Zgłoś
adammichnikoff Re: nie.. 05.07.12, 13:05 chłopie sam się tak skrzywdziłeś czy ktoś ci o zrobił? Wydajesz kasiorkę na propagandowe broszukrki z popłuczynami po szkole austriackej (zresztą anachronicznej) i tak sobie przemeblowałeś czachę, że już przestałeś postrzegać realny świat i immunizowałeś się na fakty; profesor w ogóle nie wypowiada się o ekonomii, o żadnej stymulacji, o żadnej treorii konsumpcji; ona interesuje się polityką i jej skutkami społecznymi; zauważyła, że polska staje się bolandą, krajem 3 świata, meksykiem i filipinami europy. ty chciałbyś żyć w takim ustroju społ-gospodarczym, z trakim rozwarstwieniem, z ekonomicznym apartheidem? to wyprowadź się do indii, będziesz w raju (pod warunkiem, że nie urodzisz się na dole drabiny ekonomicznej). Odpowiedz Link Zgłoś
ahk4iepaiv8u hehe 05.07.12, 13:15 Hmm, nie zastanawiam się nad rozwarstwieniem, zastanawiam się nad tym czemu Polska Akademia Nauk i jej profesorowie w "Zakładach Badań Nad Ubóstwem", nie poruszający teorii konsumpcji przy pomocy twierdzeń w rodzaju "kto nie kupuje jest zbędny" - czemu ten cyrk jest utrzymywany za pieniądze które zarabiam :-( Zastanawiam się jeszcze nad tym, dlaczego - skoro nie wydaję więcej niż wytwarzam - inni ludzie uważają że jestem rąbnięty, natomiast za absolutnie normalne uważają że komuś kto nie wytwarza należy się z moich pieniędzy zasiłek żeby nie chodził głodny. Nie mam dzieci, ponieważ ubodzy w moim kraju napłodzili ich tyle, że na ich utrzymanie politycy muszą zabierać mi więcej, i więcej, i więcej. Żeby ich dzieci nie chodziły głodne, ja muszę nie mieć dzieci wcale. Uważam że to smutne, i nadal nie rozumiem dlaczego - skoro z moich pieniędzy idą zasiłki na utrzymywanie tych ludzi i ich dzieci - jestem "funkcjonalnym analfabetą" ? Tak sobie myślę, że gdybym faktycznie był "funkcjonalnym analfabetą", to z moich pieniędzy nie dałoby się utrzymać nikogo - ani moich rodziców, ani tych biedaków. Więc, do licha, wypraszam sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
adammichnikoff Re: hehe 05.07.12, 13:31 widzę że dalej tylko piętrzysz bełkot i potwierdzasz diagnozę o analfabetyzmie funkcjonalnym. na kilkakrotnie postawione ci proste pytania nie potrafisz od godziny odpowiedzieć; baw się dalej, ale już bez mojego udziału; na niereformaowalnych i nie wykazujących dobrej woli analfabetów -fanatyków nie mam zamiaru tracić czasu; nie jestem caritasem, żeby cudze otumanione dzieci oduczać złych naywków myślowych, w dodatku przy niechęci z ich strony; tkwij dalej w swoim fanatyzmie i kompromituj się na forum (w końcu anonimowo, wiec bezkosztowo) Odpowiedz Link Zgłoś
ahk4iepaiv8u %-) 05.07.12, 13:40 Jak to, kurna, jest, że jedni ludzie których utrzymuję - np. moi rodzice - sądzą, że jestem funkcjonalnie zupełnie w porządku - a drudzy których z moich pieniędzy utrzymuje rząd w odpowiedzi na dramatyczne opisy ubóstwa w gazetach - uważają że jestem niedorobiony? No w końcu jedni i drudzy żyją z mojej kasy, tylko dla tych pierwszych to jest potwierdzenie mojej zdolności do utrzymywania ich, a dla drugich - dowód że wciąż mam zbyt wiele i należy zabrać mi więcej.. :-) Więc jakich to nawyków chciałbyś mnie oduczyć? Może zamiast łożyć na mieszkanie rodziców powinienem raczej łożyć na mieszkanie dla biednych bo spłodzili ośmioro głodnych gąb, hmm? O jakim rodzaju "otumanienia" mówisz? :) Odpowiedz Link Zgłoś
adammichnikoff Re: %-) 05.07.12, 13:47 w kontekście twojego wyjaśnienia z przywołaniem rodziców okazuje się, że mówię, najwyraźniej, o otumanieniu uwarunkowanym genetycznie, przekazywanym z pokolenia na pokolenie; w tym ujęciu pewnym pocieszeniem jest informacja, że jesteś póki co bezpotomny; i oby tak pozostało. Odpowiedz Link Zgłoś
pawelekok Socjalizm skandynawski 09.07.12, 14:21 Socjalizm skandynawski nie stworzył żadnego dobrobytu. Dobrobyt ten jest efektem ciężkiej pracy i oszczędności wielu pokoleń. Dodatkowo - w Szwecji dzięki pokładom najszlachetniejszych rud żelaza - w Danii dzięki jej położeniu i ściąganiu w przeszłości haraczu od kupców przepływających przez Sund - w Norwegii dzięki złożom ropy naftowej Socjalizm skandynawski powstał po to, by bogactwa narodowe redystrybuuować. Ale te kraje na to stać i mogą sobie pozwolić - na razie. Chociaż może nie za długo, kiedyś dobrobyt się skończy jak już przejedzą te bogactwa. W krajach biednych wspólnym narodowym bogactwem jest właśnie ta bieda i to nią socjalistyczne rządy sowicie obdarzają swoich obywateli. Porównywanie Filipin do Skandynawii pod kątem wyższości socjalizmu nie jest zbyt uczciwe. Odpowiedz Link Zgłoś
lmblmb ale przecież Klan w TV leci. 05.07.12, 15:27 iluminacja256 napisał: > Pierwsze słyszę, ze ktoś w Polsce może "za darmo jeść", uczyć się , a następnie > pójść na studia. > Z nieba mu to wszystko spada? Gminy płacą zasiłki. Na studiach są zarówno zasiłki, jak i stypendia, niektóre większe niż pensja netto początkującego nauczyciela (zdaje się 1000zł). > Szkoła to nieustanne wydatki, a studia...no cóż, bezpłatne jest wyłącznie słuch > anie wykładów - już przygotowanie się do ćwiczeń kosztuje, o zyciu nie mówmy. Przetrwałem studia dzienne pracując, bez żadnej pomocy rodziców. Żebyś nie wciskał/a mi, że jestem jakimś Samsonem dodam, że mam depresję. Problemem jest mentalność tych idiotów, którzy wolą przed telewizją piwko sączyć. > Nieważne, ważne jest to, że dzieciak musiałby przez 18 -24 lata swojego życia z > achowywać się jak siłaczka, żeby osiągnąć minimum, które inni dostają w prezenc > ie od losu. Od jakiego losu? Rodzice inwestują albo nie inwestują. Mając nawet minimalne grosze można inwestować czas, siedzieć z dzieckiem, ale przecież Klan w TV leci. > A często gęsto mieć na głowie swoją rodzinę, ciągnącą go z całej siły w dół. Nie mój problem. Odpowiedz Link Zgłoś
etatowyszyderca Re: ale przecież Klan w TV leci. 05.07.12, 21:28 Brawo! Ludzie dzielą się na tych, którzy wiedzą, że coś jest niemożliwe i "w ogóle ciężkie i w ogóle bida panie i w ogóle państwo ma nam dać" oraz na tych, którzy na całe szczęście o tym nie wiedzieli, bo inaczej nie miał by kto pracować na tych pierwszych. Znam od groma ludzi, którzy wychowywali się w skrajnej biedzie - ale zamiast narzekać i pić pod blokiem słuchając bzdurnych kawałków o biedzie i "ludziach ulicy", uczyli się i wyszli na ludzi. Byli też ci którym nauka się nie wiodła - ale zawsze chcieli być niezależni od rodziców, państwa i oni także sobie poradzili. Biedny jest w większości wypadków sam sobie winien. Klasa średnia też chciała by być bogatsza! Też chciała by mieć luksusy jak klasa wyższa! Czemu nikt nie interesuje się ich problemami? Czemu nikt nie chce dopłacać do 3ciego sportowego BMW. Przecież takie są moje potrzeby. Biednemu jest wstyd, że nie ma tego co "średniak", a "średniakowi" być może jest przykro ze nie ma tyle ile bogacz. I jakoś patrzcie państwo - nikt - nawet ci socjaliści tak miłujący sprawiedliwość społeczną - nie chcą dopłacać no! Odpowiedz Link Zgłoś
iluminacja256 Re: ale przecież Klan w TV leci. 06.07.12, 12:03 >Gminy płacą zasiłki. 10 latkom? >Na studiach są zarówno zasiłki, jak i stypendia, Zasiłki wypłacane sa od progu, wystarczy, ze przekroczysz go o zlotówkę i już po zasiłku. A stypendium to nie 1000zł, tylko 300, góra 400 zł - od II roku. Pokój w akdemiku - 320 zł. >Przetrwałem studia dzienne pracując, bez żadnej pomocy rodziców Nie watpię, liceum zapewne też przetrwałeś bez ich pomocy, wyprowdziłeś się z domu dwójki alkoholików mając 10 lat, prawda? >Problemem jest mentalność tych idiotów, którzy wolą przed telewizją piwko sączy > ć. Problemem jest to, z e nie rozumiesz, z e możesz pracować 12 godzin dziennie i nie jesteś w stanie utrzymać siebie, dziecka i zapłacić komornego. >Rodzice inwestują albo nie inwestują. Mając nawet minimalne gr > osze można inwestować czas, siedzieć z dzieckiem,ale przecież Klan w TV leci. > Mając minimalne gorsze mozna wydawać je na piwo VIP, majac przy tym wybitnie uzdolnione dziecko, np. muzycznie. A ty mi tu piszesz, ze to dziecko ma ten talent rozwinąc samo z siebie, przeskakujesz 18 lat zycia i od razu pojawiaja sie stypendia 1000 zł na studiach. Chyba żyjesz na księzycu. Odpowiedz Link Zgłoś
lmblmb Na najlepszych kierunkach są zasiłki pow. 1000zł 08.07.12, 11:05 iluminacja256 napisał: > >Gminy płacą zasiłki. > > 10 latkom? > > >Na studiach są zarówno zasiłki, jak i stypendia, > > stypendium to nie 1000zł, tylko 300, góra 400 zł - od II roku. > Pokój w akdemiku - 320 zł. Zasiłek do 650 złotych (z żywnościowym) - to dla biednych, stypendium - ale to dla najlepszych - też niezła kwota, do tego 1000 zł na najlepszych kierunkach. Tych, które prawie gwarantują pracę. > >Rodzice inwestują albo nie inwestują. Mając nawet minimalne gr > > osze można inwestować czas, siedzieć z dzieckiem,ale przecież Klan w TV l > eci. > > > > Mając minimalne gorsze mozna wydawać je na piwo VIP, majac przy tym wybitnie uz > dolnione dziecko, np. muzycznie. A ty mi tu piszesz, ze to dziecko ma ten talen > t rozwinąc samo z siebie, przeskakujesz 18 lat zycia i od razu pojawiaja sie st > ypendia 1000 zł na studiach. Chyba żyjesz na księzycu. Pisałem, że winni są rodzice, nawet jeśli nie mają pieniędzy, mogą z dzieckiem spędzać czas. Ale po co, skoro leci Klan? Odpowiedz Link Zgłoś
iluminacja256 I specjalnie dla was, o panowie doskonali ! 06.07.12, 12:11 Gminy płaca zasiłki? Nastolatek z rodziny alkoholowej to nie twój problem , bo takiej nie miałeś? No to poopowiadaj swoje kocopoły o braniu losu we własne ręce tej dziewczynie - przecież wszystko od niej zalezy, nie, tylko siedzi na tyłku przed TV i saczy piwko. wyborcza.pl/1,75248,12078839,Powiat_nie_ma_pieniedzy__niech_Ania_wraca_na_meline.html Odpowiedz Link Zgłoś
kochanic.a.francuza Re: Człowiek jest zbędny, gdy nie może kupować 05.07.12, 16:41 Bardzo madra wypowiedz. Powalila mnie glupota "pomagajacych": "Pewna nauczycielka chwaliła mi się, że nigdy nie wręcza dzieciom kartek na jedzenie przy wszystkich, tylko wywołuje je z klasy! A przecież reszta doskonale wie, po co ona je prosi do siebie! Bywa, że dzieci, które dostają posiłki bezpłatne, siedzą przy "specjalnym" stole albo mają jakieś inne dania niż pozostali uczniowie. Znana jest historia, gdy pomoc społeczna zakupiła dzieciom wyprawki szkolne. Wszystkie ich plecaki były wściekle pomarańczowe." Zalozyc tym paniom pomaranczowe ponczochy i niech tak ida do pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
2berber Człowiek jest zbędny, gdy nie może kupować 04.07.12, 20:01 Świetna rozmowa (artykuł). Wyprodukować to nie problem. Wyprodukować potrzebne i dostarczyć ludziom jest wyzwaniem współczesności. Odpowiedz Link Zgłoś
observer_observer Re: Człowiek jest zbędny, gdy nie może kupować 05.07.12, 01:50 Jeszcze lepiej - politycy w latach 90'tych cieszyli sie jak dzieciaki na widok lodow kiedy kolejny zagraniczny koncern wykupywal za pol darmo jakas polska firme, Przeciez zagraniczni inwestorzy nie weszli do PL bo nas lubia tylko zeby nam sprzedawac ile sie da i co sie da. Na tym ma zarobic rodzimy kraj koncernu a nie PL. Artykul stwierdza cos co jest od 20 lat wiadome - wraz z wprowadzeniem nowych technologii. Ludzie w zasadzie nie sa potrzebni do prostych prac. Deficyt handlowy Polski jest najlepszym wyznacznikiem ze wiecej wydajemy niz zarabiamy. Czyli te zasilki na bezrobotnych ida na konsumpcje. Skad ma Panstwo wziac na zasilki? Pozyczajac pieniadze z zagranicy.... :) Mowienie, ze biedni potrzebuja pomocy jest iluzja i europejskim fetyszem. My w zasadzie nie rozwinelismy sie zbytnio w ostatnich 100 latach. Ok, mamy komputery i telefony ale problemy sa nadal te same. Jesli 100 lat temu bylo przykladowo: - szklachcicow 5% spoleczenstwa, - mieszczan 45% - reszta gdzies tam robila w polu za miske ryzu Teraz bedziemy miec to samo - mam na mysli proporcje i rozpietosci w zarobkach. Odpowiedz Link Zgłoś
myslacyszaryczlowiek1 Brednie 100 lat temu 05.07.12, 12:09 To z 90 procent było chłopstwa, które miało statystycznie po jednym bucie. Odpowiedz Link Zgłoś
nazikomunista_back Człowiek jest zbędny, gdy nie może kupować 04.07.12, 20:35 Niestety, spłodzenie piątki dzieci przez człowieka na zasiłku lub w niepewnej, słabo płatnej płacy to jest nie tylko jego niepoczytalność, ale i impotencja państwa, bo po drugim już powininen mieć obowiązkową wasektomię. Dzieci szkoda, ale fakt pozostaje: tylko kompletny niedorozwój ryzykuje stworzeniem zwichniętego życia. Odpowiedz Link Zgłoś
cmazui Re: Człowiek jest zbędny, gdy nie może kupować 04.07.12, 23:13 No nie wiem czy miejscowy proboszcz ma podobne do twoich pogladow. Rowniez duza grupa politykow wciaz biadoli o niskiej dzietnosci. aby ich zadowolic, moze srednia 8 dzieci bylaby odpowiednia, latem moga zrec trawe, zima siano. Odpowiedz Link Zgłoś
aeromonas Re: Człowiek jest zbędny, gdy nie może kupować 05.07.12, 07:38 Nie wazektomię, tylko sensowną pomoc w utrzymaniu, wychowaniu i edukacji dzieci: darmowy żłobek, przedszkole i szkołę z zajęciami pozalekcyjnymi oraz wyżywieniem, kompetentną pomoc społeczną, która nie dopuści do społecznego wykluczenia takiej rodziny. Pomyśl sobie przez chwilę, że ty sam oraz każdy z nas może w każdej chwili znaleźć się w takiej sytuacji. "Niepewną słabo płatną pracę" ma teraz 80% społeczeństwa, przeważnie młodzi ludzie. Odpowiedz Link Zgłoś
crvx Re: Człowiek jest zbędny, gdy nie może kupować 05.07.12, 07:50 ale nie każdy zmacha w tych warunkach 5 dzieci... a później tylko wystawi rękę po pomoc która mu się należy. Należy dodać, że niektórym z tej pomocy nieźle się żyje - na tyle dobrze, że o pracy nawet nie chcą słyszeć. Odpowiedz Link Zgłoś
pasten Re: Człowiek jest zbędny, gdy nie może kupować 05.07.12, 08:39 aeromonas napisała: > Nie wazektomię, tylko sensowną pomoc w utrzymaniu, wychowaniu i edukacji dzieci > : darmowy żłobek, przedszkole i szkołę z zajęciami pozalekcyjnymi oraz wyżywien > iem, kompetentną pomoc społeczną, która nie dopuści do społecznego wykluczenia > takiej rodziny. Głupio piszesz. Znam to z doświadczenia. Przez takie "pomaganie" patologii moje dziecko nie dostało sie do żłobka i przedszkola, a ja z pensji niewiele ponad najniższą krajową musiałam opłacać opiekunkę. Na opłaty, jedzenie, ubranie itp. zapieprzałam na zleceniach przez 10 lat. Nie miałam czasu na kino, wycieczki, wczasy, ba, nawet na spacery z dzieckiem. I nikt mi nie pomógł, bo przecież byłam "bogata" - przecież moje dochody przekraczały owe mityczne progi. A patologie śmiały mi sie w twarz. Odpowiedz Link Zgłoś
bye.bye.kitty Hmm, ten artykuł jest o tobie 05.07.12, 10:10 jeśli z pensji niewiele niższej niż najniższa utrzymujesz siebie i dziecko. Tobie też należy się ochrona ze strony państwa. I pomoc. Jasne, że aktualnie sporo tej pomocy trafia do ludzi którzy zrobili z tego sposób na życie. Tak jak moja znajoma - 4 dzieci w rodzinie zastępczej, MOPS, Srops i Caritas. Jest czerwiec - porzuciła już drugą załatwioną jej przez znajomych pracę (normalną pracę z pensją i ubezpieczeniem nie jakąś akwizycję na samej prowizji). Elektroniki w domu jak w lombardzie - telewizory 2, kamera, telefony. Pożyczka w Providencie. Pożyczanie po znajomych, sąsiadach. Mąż jeszcze lepszy bo nie robi literalnie nic. Jak załatwiono mu pracę to nawet na jeden dzień nie poszedł. Dług na alimentach wobec dzieci - z 7 tysięcy. Dzieci odwiedzone ostatnio chyba rok temu. Ale oczywiście praw rodzicielskich się nie zrzekną. Ja wiem, że im też trzeba pomóc, nie wściekać się na tą niesłychaną niefrasobliwość - ktoś ich tak wychował. Ale pomoc polegająca na tym, że dostaną kawę zbożową z Unii nic nie daje! To powinien być cały program uczenia się dorosłego życia, odpowiedzialności, decydowania. Natomiast osobom, które utrzymują siebie i dziecko z prawie najniższej pensji ten ryż, kasza i kawa zbożowa mogłyby czasem ulżyć w codziennych wydatkach. Czy dopłata d obiadów szkolnych. Różnica między tobą a tym co nazywasz patologią jest taka, że ciebie nauczono jakoś sobie radzić, próbować. Po prostu dorosłaś i nikt nie powinien cię za to karać, a tak teraz jest. BTW tez miałam taki etap finansowy w życiu i naprawdę paczka wałówy od MOPSu uratowałaby mi nieraz tyłek - no ale jesli o 15 czy 20 zet przekracza się próg to już się jest "bogatym". A jak raz mogłam - to sie wstydziłam pójść, idiotka! Odpowiedz Link Zgłoś
adammichnikoff Re: Człowiek jest zbędny, gdy nie może kupować 05.07.12, 10:45 z takim "myśleniem" to ty jesteś patologią i zagrożeniem społecznym, bo rozpowszechniasz prostackie, chamskie bezmyślne "opinie". nie ma co, udało się balcerkowi i jego sitwie zorganizowanie społeczeństwa niewolnikow, gdzie jeden gołodupiec napada na drugiego, nędzarza zżera zawiść wobec innego nędzarza, kowalskii ma pretensje do sąsiąda, bo ten nie ma jeszcze gorzej niż on, zamiast do klasy pasożytów, którzy trak to wszystko ułożyli, żeby dobrze było 5-procentowej oligarchii... Odpowiedz Link Zgłoś
bye.bye.kitty Orwell o tym pisał 05.07.12, 18:08 i miał rację ale - tu nie do końca chodzi o najeżdżanie jednego gołodupca na drugiego. Bardziej o dziury w systemie, który "pomaga" często bez sensu. Przecież ludziom, którzy sa niby "sprytni" i nauczyli się żyć z samych darów, pomocy, zasiłków też trzeba pomóc - i to bardzo. Trzeba pomóc ich się tego oduczyć i zobaczyć się jako osoby sprawcze, z większymi możliwościami. Przekwalifikować, wyszkolić, namówić do rozwoju, nauczyć cieszyć się życiem. Tylko taki program pomocy byłby naprawdę kosztowny i nieco zbyt ambitny jak na nasze nieporadne władze. Zresztą, po co się mają martwić jak NGOsy wszystko za nich robią? Odpowiedz Link Zgłoś
burlasino Re: Orwell o tym pisał 06.07.12, 00:24 bye.bye.kitty napisała: > tu nie do końca chodzi o najeżdżanie jednego gołodupca na drugiego. > Bardziej o dziury w systemie, który "pomaga" często bez sensu. > Przecież ludziom, którzy sa niby "sprytni" i nauczyli się żyć z samych darów, p > omocy, zasiłków też trzeba pomóc - i to bardzo. Jest też problem (według mnie wcale nie mały) nieprawidłowości, a także zgoła oszustw przy rozdzialaniu pomocy. Np. w moim bezpośrednim sąsiedztwie (bloku) są dwa przypadki kompletnego pasożytnictwa wcale nie biednych ludzi, którzy oszukują państwo (czytaj nas, podatników) w ten sposób, że - będąc de facto rodzinami - pozorują osoby samotnie wychowujące dzieci. W jednym przypadku ojciec posiada dwa sklepy odzieżowe i salon usługowy, ale matka jego dzieci (naukowiec) pobiera zasiłek na dwoje dzieci jako osoba rzekomo samotnie je wychowująca. W drugim przypadku matka (agentka znanej firmy kosmetycznej) również pobiera zasiłek na dwoje rzekomo samotnie wychowywanych dzieci, bo jej mąż (handlujący na czarno sprowadzanymi z zagranicy samochodami) rzekomo nie łoży na rodzinę i w ogóle nie wiadomo gdzie jest. Oczywiście, w obu przypadkach panowie jak gdyby nigdy nic mieszkają spokojnie z rodzinami, tyle że w dniu (zapowiadanej oficjalnie, a jakże) kontroli ze strony MOPR "emigrują" z domu, a ich żony chowają mężowskie kapcie oraz przybory do golenia do zamknietej na klucz szafy. Identyczny niemal przypadek jest w sąsiadującej z moim blokiem posesji, gdzie mieszka dwoje ludzi w średnim wieku z córką. Z tym, że formalnie jest to tylko matka samotnie wychowujaca dziecko, gdyż mąż rzekomo nie kontaktuje się z rodziną, nigdzie nie pracuje i nie wiadomo gdzie przebywa. Tymczasem "nie kontaktujacy się" mąż mieszka w najlepsze razem z żoną i córką, prowadzi zarejestrowaną na 90-letniego wuja firmę spedycyjną i nawet parkuje na posesji dwie cieżarówki. Oczywiście, "należące do wuja", więc nawet policja nie może nic zrobić aby skończyć z tym oszustwem. Odpowiedz Link Zgłoś
burlasino Re: Orwell o tym pisał 11.07.12, 02:19 Na razie nie, ale rozważam tę ewentualność. :-))))) Odpowiedz Link Zgłoś
aeromonas Re: Człowiek jest zbędny, gdy nie może kupować 05.07.12, 12:42 Czytaj ze zrozumieniem. Nie piszę o "patologii", tylko o ludziach, którzy normalnie pracują i robią, co mogą i nie ich wina, że zarabiają grosze. Dla ciebie to patologia? Każdemu może się zdarzyć (tobie też) zachorować i stracić dobrą pracę albo urodzić niepełnosprawne dziecko i przestać pracować w ogóle. Ale to oczywiście jest patologia... Odpowiedz Link Zgłoś
zdzisiek66 darmowego to możesz dostać kopa 05.07.12, 10:35 Za żłobek, przedszkole, dożywianie itp. ktoś musi zapłacić. A konkretnie, ludzie zaradni, którzy są strzyżeni ze swoich ciężko zarobionych pieniędzy. Mnie nie przeszkadza co do zasady, że biedne dzieci są dożywianie itp. za moją kasę. Ale jak czytam, że coś jest lub powinno być "darmowe", to mi się nóż w kieszeni otwiera. Odpowiedz Link Zgłoś
adammichnikoff Re: darmowego to możesz dostać kopa 05.07.12, 10:51 jeszcze jeden balcerkowy kretyn; a miasta i drogi po których się szwendasz i które zaśmiecasz też sam se zbudowałeś; i sam utrzymujesz w nich infrastrukturę, porządek; sam wykształciłeś nauczycieli, którzy cię i twoje pomioty uczyły (choć wątpię, byś jakieś szkoły zaliczył); sam wykształciłeś lekarzy i pielęgniarki, które ci doopę kłóły zastrzykami kiedyś się zepsuł, itd, itp....; gadaj dalej, że podatki to haracz, ale wyprowadź się do puszczy i żyj sam... Odpowiedz Link Zgłoś
zdzisiek66 Re: darmowego to możesz dostać kopa 05.07.12, 11:52 W twoim przypadku ta państwowa edukacja poniosła totalną porażkę, a widzę, że i państwowy psychiatra nie bardzo ci pomógł. Odpowiedz Link Zgłoś
myslacyszaryczlowiek1 Re: darmowego to możesz dostać kopa 05.07.12, 12:27 Tak najlepsze społeczeństwo było przed wojną, niepiśmienne i statystycznie mające jednego buta. Przedmówca dobrze mówi, że Balcerowicz i jego klika ogłupiła ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: darmowego to możesz dostać kopa 05.07.12, 16:12 Podpiszę się pod przedmówcami, bo nie wiem człowiek uważający się za choć odrobinę inteligentnego może bronić głupich teorii Balcerowicza. Tak was boli to żądanie darmowych żłobków? Teraz darmowych żłobków nie ma, a państwowych żłobków jest jak na lekarstwo. Więc mamy w Polsce to co mamy, czyli wysokie bezrobocie wśród młodych matek, ich wypadanie z rynku pracy, ubożenie rodzin, które są utrzymywane przez jednego żywiciela rodziny. Mówiąc językiem neoliberalnych półgłówków: panie, które statystycznie są lepiej wykształcone od panów, nie pracują, konsumują mniej, czyli wolniej rośnie nam magiczne PKB. I podatek liniowy dla tatusia tu g... zmieni, za to ten magiczny żłobek mógł zapobiec takiej sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
burlasino Re: darmowego to możesz dostać kopa 06.07.12, 00:34 lauren6 napisała: > Podpiszę się pod przedmówcami, bo nie wiem człowiek uważający się za choć odrob > inę inteligentnego może bronić głupich teorii Balcerowicza. Teorie Balcerowicza nie są bynajmniej głupie, są po prostu nieludzkie. To wszystko rzeczywiście działa, tyle że na rzecz kapitalistycznych właścicieli, a ze szkodą rzeczywistych wytwórców tzw. wartości dodanej lub - jak kto woli - zysku. Odpowiedz Link Zgłoś
adammichnikoff Re: Człowiek jest zbędny, gdy nie może kupować 05.07.12, 10:38 sterylizacji to powinna zostać poddana twoja mamusia, bo na co kumu taki podlec, pomiot do utylizacji Odpowiedz Link Zgłoś
bartek8987 Re: Człowiek jest zbędny, gdy nie może kupować 05.07.12, 12:29 nawet jeśli w twoich poglądach jest sporo racji, to sposób ich prezentowania mnie zupełnie nie zachęca Odpowiedz Link Zgłoś
adammichnikoff Re: Człowiek jest zbędny, gdy nie może kupować 05.07.12, 12:38 odp. poniżej Odpowiedz Link Zgłoś
adammichnikoff Re: Człowiek jest zbędny, gdy nie może kupować 05.07.12, 12:36 ale już "opinie" tego naziola, do którego odnosił mój - z premedytacją pogardliwy - koment to cię zachwycają, prawda? z hitlerem i goebbelsem też byś rozmawiał grzecznie, jak na imieninach u cioci? Odpowiedz Link Zgłoś
rockville Człowiek jest zbędny, gdy nie może kupować 04.07.12, 21:28 To , ze tyle ludzi jest biednych nie moze byc prawda , my przeciez mamy Tuska ! Odpowiedz Link Zgłoś
white_lake Człowiek jest zbędny, gdy nie może kupować 04.07.12, 21:29 Pamiętam poruszający wywiad z Januszem Czapińskim. Dorastał w skrajnen biedzie, wychowywany przez samotną matkę, która zarabiała jakieś grosze. Ale to było w czasach, kiedy nie było aż takich różnic w społeczeństwie, można było mieć mniej, ale nie było się automatycznie odrzucanym. Było też coś w rodzaju "szlachetnej biedy", oznaczało to zachowywanie pewnych zasad, znoszone, ale czyste ubranie, suchy chleb na kolację, ale w domu książki itp. Były jeszcze jakieś wartości poza kasą, którą nie wszyscy mieli. Teraz bieda jest relatywnie bardziej dotkliwa, bo ludzie są inni i wszystko przeliczają na pieniądze. Nie wiem, czy dzisiaj taki mały Januszek mógłby się przebić, podejrzewam, że wcześniej grupa rówieśnicza zniszczyłaby go psychicznie. Albo nawet nie dostałby się do szkoły, po której miałby szansę na studia. Odpowiedz Link Zgłoś
boykotka Re: Człowiek jest zbędny, gdy nie może kupować 05.07.12, 06:06 white_lake napisała: > Było też coś w rodzaju "szlachetnej biedy", oznaczało to zachowywanie pewnych > zasad, znoszone, ale czyste ubranie, suchy chleb na kolację, ale w domu książki itp. > Były jeszcze jakieś wartości poza kasą, którą nie wszyscy mieli. > Teraz bieda jest relatywnie bardziej dotkliwa, bo ludzie są inni i wszystko prz > eliczają na pieniądze. Kiedyś ( za PRL'u ) bieda była jak gdyby wskaźnikiem porządnego zachowania. Wiadomo było, że biedak nie kombinuje, nie współpracuje z władzą itd. Spojrzenie społeczne było inne. Do dziś jestem dumna chyba najbardziej z tego, że mój ojciec nie kombinował za PRL'u. Jest to dla mnie wartością, która niestety nie znajduje zrozumienia we współczesnym świecie. Moralność nam się zmieniła. / Odpowiedz Link Zgłoś
rock73 Re: Człowiek jest zbędny, gdy nie może kupować 05.07.12, 10:26 PRL skończył się 20 lat temu. Czy nadal wartością jest, że nie współpracuje się z władzą i prywatnymi przedsiębiorcami? Czy współpraca jest niemoralna? Odpowiedz Link Zgłoś
dr_ag_o Re: Człowiek jest zbędny, gdy nie może kupować 05.07.12, 10:38 ...że nie współpracuje się z władzą nieźle nieźle, największe fortuny wyrastają akurat na współpracy z władzą, jak tu nie być z tego dumnym? Odpowiedz Link Zgłoś
burlasino Re: Człowiek jest zbędny, gdy nie może kupować 06.07.12, 00:50 rock73 napisał: > PRL skończył się 20 lat temu. Czy nadal wartością jest, że nie współpracuje się > z władzą i prywatnymi przedsiębiorcami? Czy współpraca jest niemoralna? Jak wygląda niekiedy "współpraca" z prywatnym przedsiębiorcą pokazano dosadnie w reportażu TVN, którego dziennikarze poszli śladem słynnej soli przemysłowej, sprzedawanej jako spożywcza, i odwiedzili kilka zakładów dostarczających ten produkt do hurtowni. W przypadku wszystkich trzech zakładów nie chciano w ogóle rozmawiać z dziennikarzami i wyproszono ich za bramę, a w jednym przypadku, zaalarmowany telefonem pracownicy właściciel, wpadł swoim wielkim SUV-em na plac i wrzeszcząc "wypi...dalać z mojej posesji" rzucił się do szarpania reportera oraz chciał pobić kamerzystę i odebrać mu kamerę. W taki oto sposób działają często owi gloryfikowanu wielokrotnie w tym wątku "zaradni", którzy dorobili się "własną ciężką pracą". Odpowiedz Link Zgłoś
janles62 Człowiek jest zbędny, gdy nie może kupować 04.07.12, 21:42 bo polak to menda i wieśniak,wieś nie płaci podatków a z biedy miastowych sie smieją i ciągną kasę z naszych podatków Odpowiedz Link Zgłoś
czarnyhs Człowiek jest zbędny, gdy nie może kupować 05.07.12, 01:34 i dlatego tfusk robi POwolną eutanazję zbędnych ( jemu i jego kli... sorki, tfu-"kolektywie") elementów sPOłeczeństwa, tzn,. biedoty, chorych, emerytów, rencistów... Odpowiedz Link Zgłoś
ciotka_ltd Pozostawia Kosciolowi co jego:) 05.07.12, 03:13 Biedni, chorzy, starcy, sieroty, wdowy to przeciez tradycyjni beneficjenci charytatywnej dzialalnosci KK - Droga Chrystusowa. A moze nie? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
hetmanwiechu Czeba byc pragmatykiem, nic za darmo 05.07.12, 03:31 Proponuje przetestowac system amerykanski Wszystkie dzieci dostają podręczniki za darmo, ale maja je zwrócić w dobrym stanie na koniec roku. Inaczej w przyszłym roku darmowych nie dostaną. Taki system traktuje wszystkie dzieci na równo, ale tez uczy poszanowania własności. Są tez inne rozwiązania, ale przetesyujumy najpierw to. Odpowiedz Link Zgłoś
iluminacja256 Re: Czeba byc pragmatykiem, nic za darmo 05.07.12, 08:57 To nie jest system amerykański. To był system obowiązujący w Polskich szkołach do lat 90. Ostatnio czytałam książkę pewnego Czecha o edukacji porównawczej i byłam pod dużym wrażeniem tego, jak w przejrzysty sposób można skonstruować taki podręcznik. Aż dotarłam do rozdziału o edukacji polskiej, napisanego przez polskiego profesora, po którym ciśnienie skoczyło mi do 200. Połowa tego rozdziału opisuje wspaniale zmiany lat 90 i współudział koscioła w zmienianiu polskiej szkoły, a druga połowa to opis reformy edukacyjnej wraz z danymi statystycznymi, ktora udowadnia, jak zła była edukacja PRL-owska, a jak EFEKTYWNA jest edukacja współczesna. Z takim podejściem do sprawy testować się będzie wyłącznie coraz durniejsze rozwiązania na kazdym poziomie. Odpowiedz Link Zgłoś
adammichnikoff Re: Czeba byc pragmatykiem, nic za darmo 05.07.12, 11:15 z punktu widzenia interesów panującej dziś w dzikeij bolandzie oligarchii nowa edukacja zreforzmowana jest jak najbardziej funkcjonalna i efektywna (w odróżnieniu od prl-owskiej), ponieważ produkuje masowo wtórnych analfabetów i wykształconych inaczej, którzy nigdy nie zbuntują się przeciw narzuconej im tyranii solidaruchów i kościoła. system edukacji w prl pod tym względem był niebezpieczny, produkował mniej ludzi wykształconych, ale byli oni wykształceni zdumiwająco dobrze, czego dowodzi np. łatwość z jaką naukowcy i studenci z tamtego okresu radzili sobie na najlepszych zagraniczynych uniwersytetach oraz wyniki porównanwcze; tamta szkoła produkowała ludzi kompetentnych i samodzielnie myślących, obecna daja pozory wykształcenia ale nawet nie próbuje wyposażać w wiedzę i kompetencje, nie mówiąc już o takich cudach jak zdolność analitycznego myślenia i uczenia się Odpowiedz Link Zgłoś
dimo333 Re: solidaruchy z klechami zgotowały wam ten los 05.07.12, 06:59 pozdrawiam cenzora i ponownie pisze ale krotko : masz racje. Odpowiedz Link Zgłoś
wwrr1 Człowiek jest zbędny, gdy nie może kupować 05.07.12, 07:33 Oj - poczekamy jeszcze trochę i dopiero się zacznie- ale wtedy już tak łagodnie nie będzie -,podejrzewam że krew się poleje - oj będzie się działo. Odpowiedz Link Zgłoś
buszel Czy napewno nic się nie da zrobić? 05.07.12, 07:57 Szanowna Pani Elżbieto, Nie znoszę teorii o rozkładaniu rąk, a taka pobrzmiewa w tym artykule. Oczywiście że jest rozwiązanie: proszę popatrzeć na kraje skandynawskie. Że niby są bogate. Nie są bardziej "bogate" niż większość pozostałych krajów europejskich. Tylko gospodarują pieniędzmi. 1. Po pierwsze zasiłek rodzinny. Powinien wystarczyć na pokrycie podstawowych potrzeb dziecka. Powinien wynosić min. 300 zł. To by wystarczyło chociaż na podstawę podstaw. 2. Dostęp do bezpłatnych środków antykoncepcyjnych oraz edukacji seksualnej oraz tak, tak wczesnej aborcji. Tak, w tym chorym kraju, tyle się mówi o tym jacy to nie powinniśmy być pseudo pobożni, aż płakać się chce. Jak to wygląda w praktyce? Nie ma że boli rozmowa , skąd się biorą dzieci, dzieci wiedzą od przedszkola. Kwiatek też ma pręcik i jakoś z tym problemu nie mamy. Dzieci mają 16 lat i dostają korespondencyjnie "propagandę", prezerwatywy, książki itd. Rodzicom nie wolno wnikać w korespondecję. Młody człowiek też ma prawo do intymności. Dwa - dostęp do pigułki po i wczesnej aborcji. Jak możne Gowin czy inny pseudofilozof robić wykłady o tym czym jest życie poczęte. On tego życia poczętego nie będzie wychowywał. Nie przesadzajmy. Zwałasza jeśli mówimy o życiu poczętym 72 godziny po stosunku, kiedy jak na razie mamy kilka komórek i to niekoniecznie w macicy. Bez przesady. 3. Pomoc rodzinie w przypadku biedy rozumiana jako pomoc dziecku. Pieniądze powinny trafiać do dzieci. 4. Niewydolność i archaiczność organów które mają pomagać. Czy nie bulwersuje nikogo sprawa zamkniętej ostatnio rodziny zastępczej, bo urzędniczka się wkurzyła? Urzędnik to synonim kogoś skrajnie niekompetentnego i złośliwego. Czy to jest normalne? Np. urzędy pracy. CO Oni mają do zaproponowania? Jakie szkolenia? Jakieś bzdury takie że aż boli. Pomoc społeczna? Przecież to też żenada. Siedzą w małych miejscowościach jakieś panie, co kiedyś się doczłapały fuchy, bo znają burmistrza i "rozdzielają pomoc". A gdzie tu jakaś pomoc? Gdzie kontakt z ośrodkiem zdrowia, gdzie psycholog, gdzie terapie? Ale o czym my tu mówimy? Przecież dorosłych ludzi, pracujących, nie bardzo stać nieraz na basen (10-12 PLN), czy kino (20 PLN). W ogóle to należało by się zastanowić, czy chcemy być krajem takim jak Norwegia, czy krajem skrajnych kontrastów jak Indie. Bo to wszystko to jest polityka. Na razie idziemy w stronę Indii, bo tak pokochaliśmy gospodarkę wolnorynkową, a znienawidziliśmy socjalizm że wylaliśmy dziecko z kąpielą. Odpowiedz Link Zgłoś
three-gun-max [...] 05.07.12, 08:31 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
loginyzajete Re: Czy napewno nic się nie da zrobić? 05.07.12, 10:00 Oj odwalcie sie od pomocy społecznej, może moja ciocia i ten ośrodek pomocy w którym pracuje jest wyjątkiem, ale ona ma dużo doświadczenia i ogromnie dużo sukcesów. Między wieloma innymi.. Jest szanowana przez miejscowych cyganów (gdzie załatwiła np "alimenty" dla jednej starającej się uczciwie żyć wielodzietnej cyganki robiąc awanturę u ichniejszego króla :) , a teraz np maja problem z chorą psychicznie panią, która zyje bez światła i innych rzeczy i jest chuda jak cień bo nie je, mając problem z postawą "mnie się nie należy". Nie ma żadnej renty ani zapomogi przez to. A moja ciotka i inne Panie nie odpuszczają i walczą wciąć z absurdami prawnymi i biurokratycznymi, żeby jakoś jej pomóc. Bo to nie mozna bez jej zgody skierować jej do psychiatryka, żeby choć rente i opiekę oficjalnie dostała, a nie ma żadnych krewnych coby sią nią zajęli i cały czas jakiegoś czegoś nie można, to moja ciotka podstępem jej osobiście po zrzucie koleżanek póki co pomaga, żeby choć z głodu nie umarła. I tak to jest. Biurokratycznej materii się czasem nie przeskoczy. A ja też, jak jedna z osób tu pisała pod górę w życiu miałam i mam niestety :( Jakiś pech chyba. Bo i zdolności mam i pracowita jestem. Ale ze strasznie biednej rodziny. Wiem nawet co to głód niestety i co to jest spłacanie rodzinnych długów przez wiele lat po skończeniu studiów (tylko za swoją harówę płaconych - rodzice woleli się rozwodzić w tym czasie, matka zwariowała, ojciec olał z góry). Jak pisała Iluminacja tutaj: 'Nieważne, ważne jest to, że dzieciak musiałby przez 18 -24 lata swojego życia zachowywać się jak siłaczka, żeby osiągnąć minimum, które inni dostają w prezencie od losu. A często gęsto mieć na głowie swoją rodzinę, ciągnącą go z całej siły w dół. ' Aż się wzruszyłam bo jakby o mnie... Odpowiedz Link Zgłoś
zdzisiek66 Re: Czy napewno nic się nie da zrobić? 05.07.12, 10:46 Jasne, zwiększyć zasiłki i pieniądze mają trafiać do dzieci. Na konto dziecka, czy może będziemy mu opłacać kartę kredytową? Więcej biedy, to dawajmy nierobotnym więcej pieniędzy, które oczywiście biorą się z nieba, a nie są zabierane innym ludziom, również tym z trudem utrzymujących rodzinę swoją ciężką, słabo opłacaną pracą. Odpowiedz Link Zgłoś
three-gun-max Homo sovieticus 05.07.12, 08:20 "Progi, od których można otrzymywać pomoc społeczną, powinny być podwyższone jak najszybciej, niezależnie od argumentów ekonomicznych." Towarzysze już kiedyś tak myśleli, tylko że im system zbankrutował. Odpowiedz Link Zgłoś
wwrr1 Re: Homo sovieticus 05.07.12, 08:41 I zrobiło się Bum i jak tak będzie dalej to ludzie zrobią następne Bum- Odpowiedz Link Zgłoś
antey 1400 PLN na 4 osobową rodzinę to już NIE ubóstwo ? 05.07.12, 08:39 Wszystko poniżej 700 na OSOBĘ to jest NĘDZA ! Co za debile układają te progi ?!?! Odpowiedz Link Zgłoś
etatowyszyderca Re: 1400 PLN na 4 osobową rodzinę to już NIE ubós 05.07.12, 21:35 Nie podoba się? Dokładaj - proszę bardzo - ale z własnej kieszeni. Odpowiedz Link Zgłoś
antey Re: 1400 PLN na 4 osobową rodzinę to już NIE ubós 07.07.12, 23:55 Ale jakie dokładanie ? O czym ty piszesz, człowieku ? Tu nie ma znaczenia, skąd pochodzą pieniądze - jeżeli nawet ktoś je rynkowo zarabia, to nadal jest to NĘDZA na 4 osoby. O tym pisze, a nie o tym, że trzeba dokładać ! Odpowiedz Link Zgłoś
alienka_x Człowiek jest zbędny, gdy nie może kupować 05.07.12, 09:27 Kiedyś, jak byłam mała, na spacerze z dziadkiem uparłam się, żeby pomóc biedakowi pod sklepem. Dziadek dał mu jakieś pieniądze. Widzieliśmy go później - wiecie co kupił? Piwo. Nie jedzenie - PIWO. I to nie przejmując się, że dziecko, które mu pomogło, to zobaczy. Dziadek go zrugał z góry na dół, ale ja zapamiętałam jedno - w zasadzie nie da się odróżnić jednych od drugich. Ja bym chętnie pomogła naprawdę potrzebującemu. Ale jaką mam pewność, że nie pójdzie wydać tej kasy na alkohol, a podarowane jedzenie wyrzuci do śmieci? Po prostu nie da się ich odróżnić. Odpowiedz Link Zgłoś
zdzisiek66 Re: Człowiek jest zbędny, gdy nie może kupować 05.07.12, 10:40 A nie wiesz, że piwo to też pokarm, tylko płynny? Ma sporo kalorii i zawiera cenne witaminy. Odpowiedz Link Zgłoś
fasi6 Re: Człowiek jest zbędny, gdy nie może kupować 05.07.12, 10:57 Przecież nie musisz mu dawać kasy, tylko bułkę, prawda? Czasami tak robię i to jest test- jeśli przyjmie- znaczy głodny, jeśli woła kasę- alkoholik. Odpowiedz Link Zgłoś
adammichnikoff Re: Człowiek jest zbędny, gdy nie może kupować 05.07.12, 11:03 może wolałabyś ich wszystkich zutylizować - wtedy nie miałabyś wątpliwości. jakas ty uczuciowa, az się poplakałem. jest w tobie tyle empatii i współczucia dla wykluczonych ile miało to dziecko, które w czasie oglądania walki gladiatorów zlitowało się nad nieszczęśnikiem mówiąc do dziadziusia: o popatrz, dla jednego lwa zabrakło chrześcijanina; jeszcze jedna kretynka rzucająca jałmużnę "podludziom" w celu poprawienia sobie samooceny i samopoczucia Odpowiedz Link Zgłoś
zdybka Re: Człowiek jest zbędny, gdy nie może kupować 05.07.12, 12:10 adammichnikoff napisała: jeszcze jedna kretynka rzucająca jałmużnę "podludziom" w celu poprawienia sobie > samooceny i samopoczucia Malo dowcipne . Ale ta " kretynka " jak ja nazwales ma jednak prawo decydowac komu udzielic chce pomocy. Ale w jednym masz racje ,takich co wyludzaja od innych na alkohol nazywajac ich " Podludzmi ". Odpowiedz Link Zgłoś
adammichnikoff Re: Człowiek jest zbędny, gdy nie może kupować 05.07.12, 12:25 zdolnościami intelektualnymi za bardzo się od niej nie różnisz Odpowiedz Link Zgłoś
zdybka Re: Człowiek jest zbędny, gdy nie może kupować 05.07.12, 12:35 W czym widzisz problem ? W tym ,ze jestem przeciwko sponsorowaniu zebrajacych pijakow ? Odpowiedz Link Zgłoś
adammichnikoff Re: Człowiek jest zbędny, gdy nie może kupować 05.07.12, 12:47 za dużo by trzeba tłumaczyć; napisałaś, że ona ma prawo udzilić pomocy komu chce - to pierwszy nonsens i to piętrowy: 1. ona żadnej realnej pomcy nikomu (moze poza samą sobą) nie udzieliła - jego sytuacja się nie zmieniła (i co miał z tymi 2 zetami zrobić - zainwestować w edukcję dzieci czy giełdę?) - a jak ona "miała prawo" dac komu chce to i on miał prawo dowolnie rozporządzić już swoją własnością 2. pomoc społeczna nie może być uzależniona od widzimisię prywatnych osób i ich podejrzanej "dobroczynności" 3. problemem jest rozwarstwienie społeczne i ekonomiczny apartheid, które są dziełem polityki społeczno-gospodarczej, a nie dopustem bożym 4., 5., .....1000 itd. Odpowiedz Link Zgłoś
alienka_x Re: Człowiek jest zbędny, gdy nie może kupować 05.07.12, 12:50 adammichnikow - idź gdzie indziej trollu i nie wciskaj innym tego, czego nie powiedzieli. Rozumiem, że sądzisz innych po sobie? Powodzenia w życiu. A co do jedzenia - nie wierzę, że ani razu nie byliście świadkami wyrzucania podarowanego jedzenia przez "potrzebujących". Po prostu zawiodłam się za ludziach i tyle. EOT. Odpowiedz Link Zgłoś
myslacyszaryczlowiek1 Re: Człowiek jest zbędny, gdy nie może kupować 05.07.12, 13:00 Dlaczego kogoś nazywasz trolem, jeśli ten ktoś bardzo sensownie odpowiada, czyżby brakowało argumentów, czy też może uswiadomiłaś sobie jak sprzeczna jest ze sobą gospodarka rynkowa, która nie prowadzi do żadnych sensownych celów. Bo czy celem głównym jest bogactwo 100 najbogatszych Polaków, czy też dobrobyt całego społeczeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
zdybka Re: Człowiek jest zbędny, gdy nie może kupować 05.07.12, 22:00 A gdzie tu sensowna odpowiedz ? Powyzej bylo mowione o wlasnym doswiadczeniu a nie ogolnie o godpodarce rynkowej. Ja widze duza roznice wiec nazwanie go trolem wcale nie uwazam za przesade. Odpowiedz Link Zgłoś
professional_scoffer To mechanizm zapętlony 05.07.12, 11:39 Bieda to przede wszystkim bieda umysłowa. W historii był niejeden wybitny człowiek, który mimo matrialnej biedy daleko zaszedł. Pani z wywiadu właśnie pomija ten fakt, że większość biedy wynika z braku myślenia rodziców. Dawno zostało już udowodnione, że biedę się dziedziczy - i nie chodzi tu tyle o same pieniądze, co sposób myślenia. Przykładowo: wielodzietne rodziny. Ilu wykształconcyh rodziców ma więcej niż dwoje dzieci? Odpowiedz Link Zgłoś
jan.u Re: To mechanizm zapętlony 05.07.12, 12:43 @professional_scoffer Przykładowo: wielodzietne rodziny. Ilu wykształconych rodziców ma więcej niż dwoje dzieci? Proporcjonalnie całkiem sporo. Za rodzinę wielodzietną uznaje się obecnie już rodzinę z trojgiem dzieci. Z drugiej strony dla minimum bezpieczeństwa demograficznego potrzeba upowszechnienia modelu 2+3. Wykluczenie opisywane w artykule jest realnym problemem. Tradycyjne wyznaczniki statusu (np. sprzęt elektroniczny, samochód) starzeję się błyskawicznie. Ludzi ubodzy nie kupią go w sklepie, ale z drugiej ręki albo z działu "oddam za darmo" na gumtree. Średni wiek samochodu zarejestrowanego w Polsce przekroczył 15 lat i rośnie. Wychowanie dziecka wg różnych wyliczeń kosztuje do czasu usamodzielnienia 160 - 200 tyś. złotych. Mam wątpliwości dotyczące systemów "zasiłkowych", ale możliwość rozliczania z PITu całej rodziny zgodnie z jej liczebnością jest rozwiązaniem potrzebnym pilnie. Liczna rodzina otrzyma wtedy więcej z zarobionych pieniędzy. Wychowanie dzieci jest w interesie rodziców i w interesie całego społeczeństwa, więc odpowiedzialność także finansowa powinna być podzielona. Dzisiaj koszt rocznego utrzymania dziecka wynosi minimum 6-8 tysięcy, a ulga w PIT 1100 zł, to trzeba zmienić. Odpowiedz Link Zgłoś
professional_scoffer Re: To mechanizm zapętlony 05.07.12, 13:47 Potwierdzasz tylko to co napisałem. Przykład biedy umysłowej: - koszt utrzymania dziecka to 160-200 tys. zł, a więc dla pięciorga dzieci ta kwota wynosi mniej więcej 0.8 -1 mln zł Pytanie: ile trzeba zarabiać, żeby mieć blisko mln zł na utrzymanie dzieci? Odpowiedz Link Zgłoś
jan.u Re: To mechanizm zapętlony 05.07.12, 14:13 professional_scoffer napisał: > Potwierdzasz tylko to co napisałem. Przykład biedy umysłowej: > > - koszt utrzymania dziecka to 160-200 tys. zł, a więc dla pięciorga dzieci ta k > wota wynosi mniej więcej 0.8 -1 mln zł > > Pytanie: ile trzeba zarabiać, żeby mieć blisko mln zł na utrzymanie dzieci? W ciągu 20 lat po 40-50 tyś rocznie. To sporo, ale nie poza zasięgiem ludzi wykształconych, o których piszesz (przy czym w czasie gdy dzieci są starsze, a wydatki większe, pracować mogą dwie osoby). Odpowiedz Link Zgłoś
misiaszm Re: To mechanizm zapętlony 13.07.12, 08:34 Zapomniałeś że rodzice też muszą się utrzymać w tym czasie więc podawajamy kwotę, 50tys ALE zeby dzieci na progu dorosłego życia nie były gołodupcami lepiej pomnóżmy ją razy 4 co daje 200tys rocznie a to już fortuna Odpowiedz Link Zgłoś
bool_a Re: To mechanizm zapętlony 05.07.12, 14:10 professional_scoffer napisał: > Bieda to przede wszystkim bieda umysłowa. W historii był niejeden wybitny człow > iek, który mimo matrialnej biedy daleko zaszedł. ale też nie było ich bardzo wielu > Pani z wywiadu właśnie pomija ten fakt, że większość biedy wynika z braku myśle > nia rodziców. Dawno zostało już udowodnione, że biedę się dziedziczy - i nie ch > odzi tu tyle o same pieniądze, co sposób myślenia. to prawda udowodniono, że biedę się dziedziczy, ale w rodzinach patologicznych. > Przykładowo: wielodzietne rodziny. Ilu wykształconcyh rodziców ma więcej niż dw > oje dzieci? 20% rodziców rodzin wielodzietnych Poznania ma wyższe wykształcenie. www.patronatnadrodzina.pl/fakty.html Odpowiedz Link Zgłoś
professional_scoffer Re: To mechanizm zapętlony 05.07.12, 14:27 Czyli 4 z 5 wykształconych rodziców ma tylko 0, 1 lub 2 dzieci. Dziękuję za potwierdzenie mojej tezy. Odpowiedz Link Zgłoś
bool_a Re: To mechanizm zapętlony 05.07.12, 14:46 professional_scoffer napisał: > Czyli 4 z 5 wykształconych rodziców ma tylko 0, 1 lub 2 dzieci. Dziękuję za pot > wierdzenie mojej tezy. Drobna korekta 4 z 5 ma 0,1,2 lub 3-je dzieci. „Rodziny wychowujące 4 i więcej dzieci (rodziny wielodzietne) stanowią ok. 5% wszystkich rodzin wychowujących dzieci. Jednocześnie wychowują one 13% ogółu dzieci wychowywanych w polskich rodzinach.”[1] [1] www.patronatnadrodzina.pl/fakty.html A Chmielewska pisała „chroń nas Panie Boże od jedynaków”. Odpowiedz Link Zgłoś
jan.u Re: To mechanizm zapętlony 05.07.12, 21:41 professional_scoffer napisał: > Czyli 4 z 5 wykształconych rodziców ma tylko 0, 1 lub 2 dzieci. Dziękuję za pot > wierdzenie mojej tezy. Jakie potwierdzenie tezy? Z tego wynika, że ludzie wykształceni częściej niż niewykształceni mają 3 i więcej dzieci. Swoją drogą oficjalne statystyki ujmujące rodzinę z 3 dzieci jako wielodzietną uważam za naciągane. Umarło zupełnie funkcjonujące kiedyś określenie "rodzina małodzietna" z 1 lub 2 dzieci, ale wtedy wielodzietna miała powyżej 6. Odpowiedz Link Zgłoś
bool_a Re: To mechanizm zapętlony 06.07.12, 10:01 professional_scoffer napisał: > Przykładowo: wielodzietne rodziny. Ilu wykształconcyh rodziców ma więcej niż dw > oje dzieci? Tym wpisem dałeś jedynie świadectwo Twojej „biedy umysłowej” . Nie wiem, odziedziczonej czy nabytej!. na informację: [20% rodziców rodzin wielodzietnych Poznania ma wyższe wykształcenie. [1] www.patronatnadrodzina.pl/fakty.html"] odpowiadając: > Czyli 4 z 5 wykształconych rodziców ma tylko 0, 1 lub 2 dzieci. Dziękuję za pot > wierdzenie mojej tezy. nie sprawdzając nawet z podanym źródłem i nie korygując po wpisie „Rodziny wychowujące 4 i więcej dzieci (rodziny wielodzietne) stanowią ok. 5% wszystkich rodzin wychowujących dzieci. Jednocześnie wychowują one 13% ogółu dzieci wychowywanych w polskich rodzinach.”[1] wykazujesz swoje bardzo zaawansowane ubóstwo umysłowe. 5% wszystkich rodzin wychowujących dzieci – czyli 95 % ma 1,2 lub 3 dzieci niezależnie od wykształcenia. 5 rodzin na 100 ma czworo lub więcej dzieci. 1 rodzina mająca >=4 dzieci ma wyższe wykształcenie. > Bieda to przede wszystkim bieda umysłowa. W historii był niejeden wybitny człow > iek, który mimo matrialnej biedy daleko zaszedł. [ale też nie było ich bardzo wielu] Uważasz, że brak środków materialnych nie jest przeszkodą w „zajściu daleko”. Wystarczy pomyśleć, „zadziałać” i już jest książka czy nowe buty. Takie działania są ścigane i karane. Zapomniałeś dodać, że Twój „wybitny człowiek”, jednak skorzystał ze sprzyjających okoliczności i z pomocy innych. Słyszałeś coś o stypendiach dla zdolnej, ubogiej młodzieży. Oczywiście Ty uważasz, że to szkodliwe/bezcelowe, bo jak można materialnie pomagać biednym, przecież i tak dziedziczą „biedę umysłową”. > Pani z wywiadu właśnie pomija ten fakt, że większość biedy wynika z braku myśle > nia rodziców. Dawno zostało już udowodnione, że biedę się dziedziczy - i nie ch > odzi tu tyle o same pieniądze, co sposób myślenia. [to prawda udowodniono, że biedę się dziedziczy, ale w rodzinach patologicznych.] Utożsamianie rodziny patologicznej z wielodzietną świadczy o Twoich bardzo wąskich horyzontach. Rodzina patologiczna to taka, która nie wypełnia swoich podstawowych funkcji. Członkowie tych rodzin najczęściej naruszają prawo i normy moralne. Jest to tak zwany margines społeczny. Przecież doskonale wiesz, ze margines społeczny to faceci spod „budki z piwem” i przestępcy. Jak dotąd bieda nie jest karalna, a bardzo często przez biednych niezawiniona (z wyjątkiem patologii)! Odpowiedz Link Zgłoś
olias Re: To mechanizm zapętlony 10.07.12, 00:00 czytając twoje eee, wybacz - 'mądrości" dochodzę do wniosku że to działa w obie strony. można mieć dobry status materialny a równocześnie być głupim że ho-ho. Na tysiąc dzieci w biedzi jedno może będzie wybitnym profesorem. A 40 zostanie bandziorami z których ktoś może sprzeda ci kosę. Byłaby w tym zresztą jakaś dziwaczna sprawiedliwość. Dziecko niedożywione nie rozwija swojego intelektu prawidłowo. wspomniany potencjalny prof. nie zaistnieje. Dziecko wychowane w biedzie biede oddziedziczy. Ale przeciez tak naprawe o to chodzi + by nieliczni nachapali sie kosztem dramatu innych Odpowiedz Link Zgłoś
sam-987 dlatego globmafie teraz masowo eksterminują 05.07.12, 11:39 nędzarzy Polaków i innych nacji. Odpowiedz Link Zgłoś
j77j Człowiek jest zbędny, gdy nie może kupować 05.07.12, 12:04 No to mamy kapitalizm, za komuny wszyscy bylismy biedni i nikt nie byl wykluczony. Teraz panstwo pozbywa sie wszelkiej odpowiedzialnosci, a przeciez najubozsi powinni miec darmowy dostep do basenow, komputerow w bibliotekach itp. Na szczeblu lokalnym te sprawy powinny byc rozwiazywane panowie radni itp. a w zamian mamy najlepszy biznes na rynku PRYWATNE WC- WYZNACZNIK BIEDY I LUKSUSU. Nie stac cie to idz za rog tam juz czeka policja, straz miejska i interes sie kreci. W zamian mamy rozwarstwienie spoleczne. A dlaczego w UK dzieci chodza do szkol w mundurkach, na kazdym rogu jest toaleta gdzie mozna zalatwic za free. W Polsce to nie przejdzie woda za droga. Odpowiedz Link Zgłoś
bartek8987 Człowiek jest zbędny, gdy nie może kupować 05.07.12, 12:13 sformułowałbym to trochę inaczej: gdy człowiek jest zbędny, to nie może kupować Odpowiedz Link Zgłoś
kls888 poseł mówi o biedzie kilka minut-krótki film 05.07.12, 12:42 poseł mówi o biednych dzieciach polskich kliknij niżej: www.youtube.com/watch?v=O-9Clqr-9B0 Odpowiedz Link Zgłoś
kostek_2004 Człowiek jest zbędny, gdy nie może kupować 05.07.12, 13:05 Bieda dzieci to jest nasza hańba. Nawet jeśli spowodowana jest nieodpowiedzialnością czy pijaństwem rodziców. Z moich obserwacji - potwierdzonych wolontariatem w charytatywnej fundacji, mogę niestety potwierdzić że w sporym mieście (200 tysięcy) bywa ponad 1000 dzieci które W OGÓLE, NIGDY nie jedzą ciepłego posiłku. Czy starczy niektórym sumienia by przejść nad tym do porządku dziennego i powiedzieć biedni bo głupi? Pewnie tak i dlatego jesteśmy quasi społeczeństwem bez żadnego społecznego kapitału (nie tylko w tej dziedzinie). Doraźnie trzeba to załatwiać zwiększając pomoc. Długofalowo - tworzyć miejsca pracy. Jaka jest geografia biedy? Czy nie pokrywa się w dużym stopniu ze światłymi reformami Balcerowicza? - PGR, upadłe zakłady, ściana wschodnia gdzie ludziom zabrano możliwość handlu ze wschodem (głównie płodami rolnymi) nie dając w zamian nic a dodatkowo zabierając inwestycje do "zaradnych" regionów. Jak tworzyć miejsca pracy? Np obniżając regionalnie podatki PIT/ZUS albo skierować pomoc udzielaną wielkim koncernom (z reguły ok 1 mln za 1 miejsce pracy) na pomoc firmom rodzimym - za te pieniądze byłoby >10 miejsc pracy. Albo coś niemal utopijnego. Każdy z 3 mln przedsiębiorców zatrudnia 1 osobę - nie ma bezrobocia. Może by tak zrobić z tego akcję kościelną skoro tak duży jest wpływ tej organizacji. Jakaś pomoc Państwa byłaby również wskazana. Dla mnie nie ma znaczenia czy będzie to autoryzował Rząd, Rydzyk, komuniści czy Solidarność. Odpowiedz Link Zgłoś
professional_scoffer Re: Człowiek jest zbędny, gdy nie może kupować 05.07.12, 13:43 No, ale tu jest właśnie sprzeczność interesów, bo zwiększając pomoc dla dzieci w postaci darmowych posiłków czy innych benefitów, nieodpowiedzialni rodzice tym bardziej nie mają potrzeby garnięcia się do pracy i poprawy sweto bytu. Nie mieszaj tu reform, które ten kraj postawiły na nogi. Co do miejsc pracy - cały problem sprowadza się do mentalności i jak już wyżej pisałem tu chodzi o biedę 'umysłową'. Różnica między biednymi, a tymi mniej biednymi polega na tym, że ci pierwsi nie są w stanie myśleć długoterminowo i przesunąć konsumpcji w czasie. Mówiąc krótko, ludzie biedni mają tendencję do konsumowania od razu wszelkich nadwyżek. A teraz odniesienie do rzeczywistości. Sam pochodzę z warm.-mazur., czyli z biednego regionu, i poznałem mentalnośc ludzi biednych: - myślenie krótkowzroczne, liczy się tu i teraz; - na pierwszym miejcu prymitywna konsumpcja: status spoleczny to 'fura' i komóra, no i plazma na ścianie obowiązkowo; - roszczeniowe i cyniczne podejście do wszystkiego; - niechęć do uczciwej pracy; Moja matka zatrudnia często bezrobotnych przysłanych z urzędu pracy i często się zdarza, że taki bezrobotny na wstępie oznajmia, że on 'tylko po zaświadczenie, ze sie nie nadaje, praca go interesuje' - i nie, nie jest to praca za najniższą krajową. Wniosek jest taki, że biedni są często biedni z własnej winy, a ich dzieci z dużym prawdopodobieństwem tę biedę odziedziczą. Odpowiedz Link Zgłoś
adammichnikoff Re: Człowiek jest zbędny, gdy nie może kupować 05.07.12, 14:06 dlaczego gdy pojawi się na tle powszechnego bełkotu durniów jedna sensowna opinia (dla jsnosci, mam na myśli nie powyższy, ale poprzedni wpis) to zaraz skomentuje ją jakiś niedouczony czy ogłupiony propagandą i reformą szkoły bęcwał balcerkowy Odpowiedz Link Zgłoś
professional_scoffer Re: Człowiek jest zbędny, gdy nie może kupować 05.07.12, 14:24 W przeciwieństwie do postów, które skomentowałeś tamte mają 'myślną' budowę tezy i jej uzasadnienia, natomiast twój post to bezmyślna, nieuzasadniona krytyka - typowa dla ludzi nie mających nic do powiedzenia w danej sprawie. Jak uzyskasz tytuł profersora ekonomii to będziesz mieć prawo krytyki prof. Balcerowicza i jego reform. Odpowiedz Link Zgłoś
adammichnikoff Re: Człowiek jest zbędny, gdy nie może kupować 05.07.12, 14:46 dziękuję, sam dostarczyłeś jeszcze jednego dowodu na moją tezę, żeś pospolity bęcwał. Poziom i forma wypowiedzi wskazuje na maturę giertychowską; a co do "prof." balcerka to w świecie jest setki razy więcej profesorow (ekonomii i nie tylko), którzy suchej nitki na tym nieuku nie zostawiają i są bardziej wobec durnia bezlitośni niż ja (a reformy nie jego były autorstwa, tylko J. Sachsa, który o tyle jest mądrzejszy, że - po namyśle i ocenie ich skutków - je potępił. Odpowiedz Link Zgłoś
etatowyszyderca Re: Człowiek jest zbędny, gdy nie może kupować 05.07.12, 21:45 Dlaczego zawsze muszą pojawić się tacy durnie i nieudacznicy jak ty, którzy chcą zabrać zaradnym i oddać tym niezaradnym. Czy swoją żoną też się dzielisz z tymi którzy "potrzebują". Nad takimi potrzebami też nie powinieneś przechodzić obojętnie towarzyszu. Jak zapewniać biednym materialnie to i tym którzy są biedni "towarzysko" oraz "seksualnie". Odpowiedz Link Zgłoś
zdybka Re: Człowiek jest zbędny, gdy nie może kupować 05.07.12, 22:17 etatowyszyderca napisał(a): > Dlaczego zawsze muszą pojawić się tacy durnie i nieudacznicy jak ty, którzy chc > ą zabrać zaradnym i oddać tym niezaradnym. A to chyba w imie sprawiedliwosci bo przeciez jak to inaczej wytlumaczyc ? Sami sobie kroja los ,wiec maja to co maja. Odpowiedz Link Zgłoś
burlasino Re: Człowiek jest zbędny, gdy nie może kupować 05.07.12, 23:30 etatowyszyderca napisał(a): > Dlaczego zawsze muszą pojawić się tacy durnie i nieudacznicy jak ty, którzy chcą > zabrać zaradnym i oddać tym niezaradnym. Taaaa, zaradnym. Po co te eufemizmy, skoro można rzecz nazwać po imieniu? Przecież chodzi Ci o tych, co mają tupet, nadmiar egoizmu, pancerne łokcie i zero sumienia. Odpowiedz Link Zgłoś
zdybka Re: Człowiek jest zbędny, gdy nie może kupować 06.07.12, 08:11 burlasino napisał: Taaaa, zaradnym. Po co te eufemizmy, skoro można rzecz nazwać po imieniu? Przec > ież chodzi Ci o tych, co mają tupet, nadmiar egoizmu, pancerne łokcie i zero su > mienia. Nie zauwazylam ,zeby niezaradnym przeszkadzalo "tupet, nadmiar egoizmu, pancerne łokcie i zero sumienia " tych zaradnych. Odpowiedz Link Zgłoś
burlasino Re: Człowiek jest zbędny, gdy nie może kupować 06.07.12, 14:32 A w ogóle coś zauważasz poza końcem własnego nosa? Odpowiedz Link Zgłoś
zdybka Re: Człowiek jest zbędny, gdy nie może kupować 07.07.12, 23:51 burlasino napisał: > A w ogóle coś zauważasz poza końcem własnego nosa? Przed soba widze moja przyszlosc i jak se posciele, tak sie wyspie. Odpowiedz Link Zgłoś
zamordowany3004 Człowiek jest zbędny, gdy nie może kupować 05.07.12, 15:09 Tak właśnie wygląda Ameryka: Skrajna bieda, kompletna nierówność społeczna, izolacja i pogarda dla mniej zarabiających, brak nadziei na normalną przyszłość. Komu zależało, aby po 1989 Polska nie poszła za przykładem Szwecji? Odpowiedz Link Zgłoś
zdybka Re: Człowiek jest zbędny, gdy nie może kupować 05.07.12, 22:21 zamordowany3004 napisał: > Tak właśnie wygląda Ameryka: Skrajna bieda, kompletna nierówność społeczna, iz > olacja i pogarda dla mniej zarabiających, brak nadziei na normalną przyszłość. > Komu zależało, aby po 1989 Polska nie poszła za przykładem Szwecji? Tak jest skonstruowany swiat ( niestety ) .Caly .A Polska nie jest tu wyjatkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
three-gun-max Re: Człowiek jest zbędny, gdy nie może kupować 06.07.12, 08:36 No, straszna bieda w tej Ameryce. To pewnie dlatego co roku tysiące Amerykanów emigruje do Polski, Korei Północnej i na Białoruś ;) Odpowiedz Link Zgłoś
r1111111 Człowiek jest zbędny, gdy nie może kupować 05.07.12, 16:15 "Po raz pierwszy liczba osób żyjących poniżej ustawowego minimum egzystencji jest większa niż liczba uprawnionych do pomocy społecznej. Nigdy tak nie było." Szanowna Pani, było gorzej. Za rządów PiS-u przecież było gorzej. "- Progi, od których można otrzymywać pomoc społeczną, powinny być podwyższone jak najszybciej" POważnie,POdwyższone? Będzie lepiej wtedy? A może obniżone? "Znana jest historia, gdy pomoc społeczna zakupiła dzieciom wyprawki szkolne. Wszystkie ich plecaki były wściekle pomarańczowe." POdobno nie były odblaskoe, więc w czym POwstał problem? Na serio: Takie są efekty, gdy znajomy na publicznej funkcji zatrudnia znajomego (czytaj: ktoś z PO zatrudnia kogoś POleconego przez PO). Szanowna Pani prof. zw. dr hab. Elżbieta Tarkowska kariery w nauce nie zrobi, oj nie zrobi. I przyjrzymy się grantom itp. sprawom Pani profesor. POpatrzymy ... Odpowiedz Link Zgłoś
etatowyszyderca Re: Człowiek jest zbędny, gdy nie może kupować 05.07.12, 21:56 "Po raz pierwszy liczba osób żyjących poniżej ustawowego minimum egzystencji jest większa niż liczba uprawnionych do pomocy społecznej. Nigdy tak nie było." Znaczy - biedni "umysłowo" produkują kolejnych biednych i jest ich coraz więcej. Oznacza to, że pomoc społeczna powoduje wzrost ludzi niezaradnych życiowo i czekających na to aby inni dali. Oznacza to także jest socjalizm jest społecznie szkodliwy. W końcu w naturze jak nie upolujesz sobie obiadu to nie zjesz. "Progi, od których można otrzymywać pomoc społeczną, powinny być podwyższone jak najszybciej" Proszę bardzo - ale skąd mamy mieć na to kasę? Aaaahhh - oczywiście : najlepiej opodatkować ludzi o takich poglądach jak ta Pani Profesor - przywalić im tak z 95% dochodowego i niech płacą bo wszystkie dzieci nasze są przecież. Inna sprawa, że przestanie im się opłacać pracować. Swoją drogą jestem niezmiernie ciekaw - ile wyniosło by w PL % bezrobocia, w miesiąc czy 2 miesiące po: zniesieniu minimalnej, zniesieniu wszelkiego tłuszczyku socjalnego powodującego, że połowa Polaków w wieku produkcyjnym w tej chwili nie pracuje. Odpowiedz Link Zgłoś
polonski Re: Mam lepszy pomysl na.... 06.07.12, 04:45 Przywalic 100% dodatkowego podatku za darowizny polskich milionerow z koszernymi genami na roznego i szczegolnego "rodzaju" muzea i inne ich koszerne potrzeby. Odpowiedz Link Zgłoś
kaktuskowo Człowiek jest zbędny, gdy nie może kupować 06.07.12, 06:59 Ponieważ znam poziom życia z okresu tuż po II wojnie, z czasów "rozpasania" gierkowskiego, "reform balcerenki,oraz wow-tuckiego, to mogę spokojnie twierdzić, że znam różne ustroje i ich wady oraz zalety. Bywało mi dobrze oraz bywało źle. Jak większości naszego umiłowanego elektoratu. Tyle, że nigdy nie było tak drastycznego rozwarstwienia społeczeństwa, przy ogromnej pogardzie i hipokryzji tych " co som wyksztauceni" i " som wadzom" w stosunku do tych osób, którym nie dane było dorwać się do pieniędzy lub do władzy ( co najczęściej na jedno wychodzi). Ponieważ moja praca od paru lat polega także na odwiedzaniu >różnych< domostw, to powiem jedno - STRASZNIE SIĘ DZIEJE. Najgorszym jest to, że utrwala sią pogląd w społeczeństwie, że jak nie ukradniesz, nie wykręcisz, nie przekręcisz, czy jakkolwiek inaczej to nazwać - będziesz biednym. Po zgliszczach "reform" lat 80/90 pozostały enklawy biedy, zacofania i braku perspektyw. Polskie państwo nic z tym nie robi w stopniu minimalnym. Nic. Pyszałkowate biurwy i kreatywni-asertywni w telewizorniach i prasie mając 25-45 lat, rozparci na biureczkami, wypindrzone pazurki i odjazdowe fryzurki z butną miną i durnym uśmieszkiem opowiadają, co też w tych <patologiach> się dzieje i jak to oni ( MOP-sy nomen-omen) tam "som i pomagajom". Za Tischnerem powiem, że to prawda trzecia : g....o prawda. I to na tyle. Te środowiska mają: determinację, poczucie krzywdy, nie rejestrowane stare samochody, łomy, oraz dużo czasu. Dopowiedzcie , ci syci i otłuszczeni, co mogą zrobić. Chyba, że zastanowicie się nad waszym postępowaniem, nad waszymi decyzjami. Amen Odpowiedz Link Zgłoś
adherent1 Re: Człowiek jest zbędny, gdy nie może kupować 06.07.12, 08:57 kaktuskowo napisał: > nigdy nie było tak drastycznego rozwarstwienia społeczeństwa, > przy ogromnej pogardzie i hipokryzji tych " co som wyksztauceni" > i " som wadzom" w stosunku do tych osób, którym nie dane było > dorwać się do pieniędzy lub do władzy. To jest prawda i problem nie tylko Polski ale wszystkich krajów wysoko rozwiniętych. W Polsce rozwarstwienie jest bardziej widoczne po PRL-u, gdzie priorytetem było wspomaganie biedniejszych przy odbieraniu bogatszym. Wydaje się że obecnie nastaje czas że konsumpcje a więc i produkcje może zapewnić praca na rzecz biedniejszych warstw, krajów. Odpowiedz Link Zgłoś
topoco Nie rozdawać pieniędzy!!! 06.07.12, 10:18 Nie rozdawać pieniędzy ludziom którzy nie umieją nimi zarządzć. Skutek będzie jezcze gorszy, ubóstwo nie zniknie zaś dodamy do niego skrajną roszczeniowość bo się należy. Jedyne co można zrobić to ( wydając niestety nawet większe pieniądze niż obecnie ) to dać chętnym szansę udziału w programach aktywizująych. Może ze 20% da się wyciągnąć z dna, reszta i tak tam zostanie. Ale dla tych 20% warto. Uwaga: jest jeszcze kategoria losowego ubóstwa gdzie dobrze podana pomoc nawet pożyczki i zasiłki sprawią dużo dobrego. Problemem jest totalna niezdolność państwa i społeczeństwa polskiego do uznaniowej indywidualizacji świadczeń . Zaraz pojawią się zarzuty o nierówne traktowanie itd. W sumie uważam że społeczeństwo nasze na obecnym etepie niedo-rozwoju nie zasłużyło by sobie poradzić jakkolwiek z takimi i innymi problemami. Odpowiedz Link Zgłoś