Dodaj do ulubionych

Działkowiec nie pójdzie na café latte

11.07.12, 19:46
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • bock_1 Działkowiec nie pójdzie na café latte 11.07.12, 20:21
      Tak. W naszym kraju rządzi mafia. Nawet za komuny dostęp do wody miał każdy obywatel PRL. To była rzecz Święta. W m. Strumienno k/ Krosna Odrzańskiego do brzegów Odry na odcinku 5 km a może i lepiej ma jeden człowiek z Poznania. Prawdopodobnie ,,podstawiony. Może sobie tam robić co chce. Przyjeżdża i ,,wyrzuca wędkarzy wspólnie z policją. Musi mieć niesamowite ,,PLECY" Ludzie co w tym kraju się dzieje????? Gdzie jest w PZW ?????
    • kolejorz63 Działkowiec nie pójdzie na café latte 11.07.12, 20:36
      Miałem to szczęście, że znaczną część życia przeżyłem za tzw.komuny i żaden szemrany trybunał mi tego nie odbierze.
      • isanaltd Re: Działkowiec nie pójdzie na café latte 12.07.12, 19:05
        Akurat argument rodzaju , ze "to zielone pluca miasta" w przypadku dzialek na Sobieskiego jest jak najbardziej nietrafiony. Nie ma tam , zadnego innego miejsca, ktore by robilo wiecej syfu niz to to. Ciagle czuc smrod palenia smieci etc. Nie mowiac juz o widoku z mieszkan na skarpie na to badziewie -to wyglada po prostu jak slumsy. Mozna tam spokojnie postawic jakies budynki.
        Raz dzwonilam z mieszkania mojej babci , w sprawie dymow na tych dzialkach (bo jest przepis, ze nie wolno robic ognisk w miescie), nic sie nie da zalatwic, bo straz miejska to taka sama wioska jak ci dzialkowicze.
        A za tereny zielone w tej okolicy robia stawy pod skarpa oraz Park Krolikarnia i niech juz zydki z Wyborczej nie manipuluja , bo tylko chca tego swojego pochodu globalnego komunizmu.
        Sporo jest parkow w Warszawie i nie potrzeba tego badziewia zwanego dzialkami.
    • hipinka Działkowiec nie pójdzie na café latte 11.07.12, 20:39
      ja to wszystko rozumiem, bo mój ogród jest także całym moim życiem, nie rozumiem tylko dlaczego ja musiałam za to zapłacić naprawdę ciężkie pieniądze zaś niektórzy mają to całkiem GRATIS, nie płacąc praktycznie nic.
      I proszę nie wytaczajcie tu argumentów, że zawiść, zazdrość itp, bo akurat te uczucia są mi zupełnie obce, chodzi mi tu tylko o jakąś elementarną sprawiedliwość i kwestię uprzywilejowania jednej grupy. Ja również chciałabym sobie mieć ogródek działkowy powiedzmy przy ul. Belwederskiej w Warszawie, za friko, dlaczego więc nie mogę?
      Poza tym, nie chodzi tu o zupełne zlikwidowanie ROD tylko o wszechwładztwo związku i wadliwą ustawę. Dlaczegóż to niby miasto, które ja m.in. utrzymuję z podatków, ma obowiązek np. dostosować grunty, nie mając nad nimi żadnej władzy?
      Dobrze by było, gdyby działkowcy umieli spojrzeć na to racjonalnie, a nie od razu wieszcząc zamach na ROD
      • boykotka Re: Działkowiec nie pójdzie na café latte 11.07.12, 20:48
        hipinka napisała:

        > I proszę nie wytaczajcie tu argumentów, że zawiść, zazdrość itp,
        Ja dziś np. dowiedziałam się, że jestem psem ogrodnika co to sam nie zje i komuś nie da :)

        > Poza tym, nie chodzi tu o zupełne zlikwidowanie ROD tylko o wszechwładztwo zwią
        > zku i wadliwą ustawę. Dlaczegóż to niby miasto, które ja m.in. utrzymuję z poda
        > tków, ma obowiązek np. dostosować grunty, nie mając nad nimi żadnej władzy?
        > Dobrze by było, gdyby działkowcy umieli spojrzeć na to racjonalnie, a nie od ra
        > zu wieszcząc zamach na ROD
        Dodam jeszcze, że najbardziej niekonstytucyjny był fak zmiany warunków dzierżawy gruntów z określonego na nieokreślony oraz inne restrykcyjne zapisy. Właścicielem gruntu było miasto ale nie otrzymywało za to podatków. Hipotetycznie : co by się stało gdyby o grunt na danej działce upomniał się były właściciel ??? A no miasto miało obowiązek zadośćuczynić przeprowadzkę działkowcom i oddać inny grunt. To chyba nie całkiem w porządku ???
      • mydeer Re: Działkowiec nie pójdzie na café latte 11.07.12, 21:30
        hipinka napisała:

        > ja to wszystko rozumiem, bo mój ogród jest także całym moim życiem, nie rozumi
        > em tylko dlaczego ja musiałam za to zapłacić naprawdę ciężkie pieniądze zaś nie
        > którzy mają to całkiem GRATIS, nie płacąc praktycznie nic.

        Stawianie takiego pytania (pytania?) dowodzi, że jednak nie wszystko Pani rozumie.

        Czy przeczytała Pani artykuł? Dla wielu działkowiczów to, co Pani uważa za "praktycznie nic" to już jest spora kwota. Obarczenie ich płaceniem, jak sama Pani stwierdziła, ciężkich pieniędzy za odrobinę radości na stare lata to, przepraszam, ch*jnia a nie sprawiedliwość.
        • sro_ka Re: Działkowiec nie pójdzie na café latte 11.07.12, 21:36
          No to może ceny w sklepach dostosujmy też do zarobków?
          • mydeer Re: Działkowiec nie pójdzie na café latte 11.07.12, 23:20
            sro_ka napisała:

            > No to może ceny w sklepach dostosujmy też do zarobków?

            To może być dla Pani szok, ale normalnym kraju rząd robi odwrotnie - tak prowadzi politykę gospodarczą, by zarobki były dostosowane do cen.
            • sverir Re: Działkowiec nie pójdzie na café latte 12.07.12, 08:24
              Szanowny Pan może być równie zaskoczony, ale zwykle polityka gospodarcza wiąże się cenami dóbr, nie wynagrodzeniem pracowników.
              • q-ku zgadza się 12.07.12, 10:11
                i jest to w świecie dość częste
            • oswojony.lisek Re: Działkowiec nie pójdzie na café latte 12.07.12, 19:43
              W normalnym kraju, to zarobki i ceny reguluje rynek, a nie rząd.
          • q-ku ceny do zarobków? Oczywiscie 12.07.12, 09:54
            ceny podstawowych produktów jak chleb czy mleko ulegają w całym świecie polityce społecznej rządów i są dotowane.
        • hipinka Re: Działkowiec nie pójdzie na café latte 11.07.12, 22:40
          Mam wrażenie, że to właśnie Pan zupełnie nie potrafi czytać ze zrozumieniem
          nie napisałam nic o obciążaniu starszych ludzi ogromnymi kwotami, napisałam o "państwu w państwie"
          a poza tym rozumiem sprawiedliwość trochę inaczej niż Pan
          • poborowy102 Re: Działkowiec nie pójdzie na café latte 11.07.12, 23:11
            to państwo w państwie ma jednak sens. Chciał mnie kiedyś lokalny prezes wykolegować, poszedłem do oddziału PZD i go postawili do pionu, A jaby nie to to już miałby działeczkę swoją dwa razy większą.
            • q-ku mówisz jak mój sąsiad o PZPR 12.07.12, 10:13
              starsi ludzie teraz mawiają - "kiedyś to chociaż człowiek szedł do sekretarza PZPR na skargę i on reagował, naprawiał"

              to postawa która daje te 20% elektoratu dzisiejszemu PISowi - te same tęsknoty za szefem
          • mydeer Re: Działkowiec nie pójdzie na café latte 11.07.12, 23:15
            To, że o czymś Pani nie napisała to żaden argument. Dyskutuję o faktach, fakty są niezależne od Pani wybiórczego spojrzenia na istotę rzeczy. Fakty zaś są takie, że jeśli starszym ludziom każe Pani płacić za działki według stawek rynkowych to szybko zostaną oni tych działek pozbawieni.

            I chyba o to właśnie Pani chodzi, więc proszę łaskawie nie wycierać sobie gęby frazesami o tym, jak w ten sposób rzekomo realizowana jest sprawiedliwość.
            • sverir Re: Działkowiec nie pójdzie na café latte 12.07.12, 08:24
              Faktem jest przede wszystkim to, że za dzierżawę gruntów komunalnych czy skarbu państwa nie płaci się stawek rynkowych, a stawki urzędowe. Nakaz płacenia za dzierżawę gruntu pod ogródkiem nie musi łączyć się z wygórowanymi stawkami.

              I tu gratulacje dla osób popierających PZD. Kiedy związek coś znaczył, mógł wyrobić sobie szacunek i opinię partnera do rozmów. Wtedy żaden wyrok TK niczego by nie zmieniał, bo można byłoby ustalić jakąś sympatyczną ryczałtową stawkę za dzierżawę gruntów. PZD wolał jednak dzielić i rządzić, więc - podejrzewam - władze gminne i przedstawiciele SP raczej z ulgą pokażą drzwi przedstawicielom PZD (choć gdzieś w Polsce może być inaczej). Szkoda, że uprawnienia PZD zostały tak późno uwalone, bo teraz organizacja reprezentująca interesy działkowców bardzo by im się przydała.
              • dean08 Re: Działkowiec nie pójdzie na café latte 12.07.12, 09:56
                bo można byłoby ustalić jakąś sympatyczną ryczałtową stawkę za
                > dzierżawę gruntów.

                Niby jak? Ustawowo? Z mocą wiążącą wszystkie miasta w Polsce?

                A efekt poddania "grze rynkowej" ogródków działkowych będzie taki, że one znikną. Taki jest cel?
                • sverir Re: Działkowiec nie pójdzie na café latte 12.07.12, 18:06
                  > Niby jak? Ustawowo? Z mocą wiążącą wszystkie miasta w Polsce?

                  Podatek od nieruchomości jest ustalony ustawowo. Widełki wprawdzie, ale są granice wyznaczone. Sprawia to komuś jakiś problem?

                  > A efekt poddania "grze rynkowej" ogródków działkowych będzie taki, że one znikn
                  > ą. Taki jest cel?

                  Ale odróżniasz stawkę ustawową od rynkowej?
              • q-ku pełna zgoda 12.07.12, 10:17
                widać że ktoś dorosły pisze
            • q-ku a co to jest "sprawiedliwośc"?? 12.07.12, 10:15
              młodej i niepamiętliwej wydaje się że chodzi o "wszyscy płaćmy tak samo"
              kto inny powie - "w ten sposób zarżniemy słabszych i biedniejszych starszych"

              to zderzenie mentalności

              obie postawy mają wady - ta młoda i bezkompromisowa zestarzeje się, straci pracę i zmieni piosenkę, ci starsi zbyt się czasem przyzwyczajają do starego układu i wygód,,
        • annajustyna Re: Działkowiec nie pójdzie na café latte 12.07.12, 08:27
          Ale ile juz lat ci ludzie sie ta dzialka mogli nacieszyc? A inni nigdy nie mieli...
      • poborowy102 Re: Działkowiec nie pójdzie na café latte 11.07.12, 22:35
        ogródek działkowy możesz mieć, nie za frico, bo już nowe ogródki działkowe nie powstają. Ale możesz zapłacić komuś za altanę, za nasadzenia, czyli za to, za co i on kiedyś zapłacił i użytkować.
        • poborowy102 Re: Działkowiec nie pójdzie na café latte 11.07.12, 23:15
          PS możesz działkę za darmo też mieć, zapisać się i czekać w kolejce. Ale to działka, to sąsiad 3 metry od Twojego stolika n.p. To nie to co prawdziwy ogród, za który zapłaciłaś ciężkie pieniądze.
      • sverir Re: Działkowiec nie pójdzie na café latte 12.07.12, 08:27
        > tylko dlaczego ja musiałam za to zapłacić naprawdę ciężkie pieniądze zaś niektórzy mają to
        > całkiem GRATIS, nie płacąc praktycznie nic (...) chodzi mi tu tylko o jakąś elementarną
        > sprawiedliwość i kwestię uprzywilejowania jednej grupy

        Dlaczego w Polsce, zwłaszcza w internecie, elementarna sprawiedliwość oznacza, że wszyscy powinni równać w górę z obciążeniami fiskalnymi? Nie lepiej domagać się, żeby inni użytkownicy gruntów płacili tyle samo co działkowcy? Takie oczekiwanie, że inni będą płacić tyle co ja, zwykle naprawdę łączy się z jakąś zawiścią i zazdrością, a nie elementarną sprawiedliwością.

      • joanelle Re: Działkowiec nie pójdzie na café latte 12.07.12, 14:44
        hipinka napisała:

        > ja to wszystko rozumiem, bo mój ogród jest także całym moim życiem, nie rozumi
        > em tylko dlaczego ja musiałam za to zapłacić naprawdę ciężkie pieniądze zaś nie
        > którzy mają to całkiem GRATIS, nie płacąc praktycznie nic.

        Zapłaciłaś ciężkie pieniądze za 5x5 metrów z innymi takimi ogródkami dookoła? które tak naprawdę nie należą do Ciebie? No to, muszę powiedzieć, niezły z Ciebie frajer.

        > I proszę nie wytaczajcie tu argumentów, że zawiść, zazdrość itp, bo akurat te u
        > czucia są mi zupełnie obce

        Nie chrzań.

        chodzi mi tu tylko o jakąś elementarną sprawiedliwo
        > ść i kwestię uprzywilejowania jednej grupy. Ja również chciałabym sobie mieć og
        > ródek działkowy powiedzmy przy ul. Belwederskiej w Warszawie, za friko, dlaczeg
        > o więc nie mogę?

        Ale wiesz, że jak wykurzą tych działkowców, to bynajmniej nie obniżą Ci podatków, i nie Ty dostaniesz ten ogródek za free, tylko deweloper postawi apartamentowiec? Daj spokój tym biednym emerytom, bo po wydaniu tych ciężkich pieniędzy na swój ogród i tak na pewno nie masz gorzej niż oni.
        • sverir Re: Działkowiec nie pójdzie na café latte 12.07.12, 18:08
          > Ale wiesz, że jak wykurzą tych działkowców, to bynajmniej nie obniżą Ci podatków, i nie Ty
          > dostaniesz ten ogródek za free, tylko deweloper postawi apartamentowiec?

          I bardzo dobrze, niech stawia.
    • marek-lipski Miliardy dochodow z dzialek w EU dla...przemyslu, 11.07.12, 20:47
      metalowego,produkcji maszyn,
      narzedzi,tworzyw sztucznych,
      produkcji energii elektrycznej
      przemyslu chemicznego,ogrodniczego,
      produkcji nasion a lista
      jest przeogromna.W EU zachodniej
      dzialkowicze sa polaczeni w stowarzyszenia
      w kazdym miescie,dzielnicy i centralnie.
      Maja lobby w rzadach.Kazdy rzad musi
      sie liczyc z "dziakowiczami"ktorzy co
      prawda jak mowia kochaja swoja dzialke,ogrod
      ale place za dzierzawe,za prad,za wode,wywoz
      smieci.Co jest bardzo wazne:dzieki ogrodom,dzialkom
      mamy jeszcze szanse na przetrwanie
      gdyz te ogrody produkuja ...zywnosc
      a dla srodowiska sa plucami kazdego miasta.

      Do pielegnacji parkow potrzebujemy
      pieniedzy a z ogrodkow,dzialek mamy
      w EU miliardy Euro do kasy panstw.
      Ta znakomita symbioza ma
      wsparcie bynajmniej w calej EU zachodniej.
      Poczatek tej pomocy ze strony
      dzialkowiczow macie 100 metrow od Nysy
      czy Odry.Za 750 metrow dzialki,trzeba
      rocznie oplacic podstawowe dla
      stwowarzyszenia ale i dla "panstwa"
      300 Euro.Naturalnie kazdy dzialkowicz
      musi z wlasnej kieszenii... "dbac" o swoja
      dzialke-ogrodek.Pomijam ochrone srodowiska
      czy wspanialy relaks dla dzieci.Kto jest przeciw
      dzialkowiczom jest przeciw Europie i nie ma pojecia
      o interesach czy handlu ziemia,nieruchomosciami.
      Jest dla mnie niebezpiecznym ignorantem
      ktory musi sie leczyc a ekonomie musi powtorzyc
      w szkole.Dyletanckie postepowanie politykow
      przeciw ogrodom i dzialkom,trzeba zaskarzyc.
      • k_adamska Re: Miliardy dochodow z dzialek w EU dla...przemy 11.07.12, 21:42
        Jeśli chodzi o zyski dla przemysłu, to zależy, co by zamiast działki postawić - do parku mają dostęp wszyscy (nawet jeśli miałabym zapłacić, zabrałabym dziecko do zadbanego parku z placem zabaw i przyzwoitymi toaletami), a do tych "organicznych" trawników i huśtawek na działkach - tylko działkowicze i ich wnuki. Nie przeczę, że zdarzają się piękne i zadbane ogródki, ale wiele z nich to zrujnowane graciarnie i potencjalne noclegownie dla bezdomnych, niewpisujące się nijak w krajobraz ani nawet nie pasujące jedne do drugich. Nie wiem, jak jest w EU, ale mieszkam od lat w Stanach i nikt tu o takim wynalazku jak ogrody działkowe nie słyszał.
        • k_adamska Re: Miliardy dochodow z dzialek w EU dla...przemy 11.07.12, 21:50
          I jeszcze dodam, że gdyby niektóre uprzywilejowane grupy nie przechodziły na emeryturę w wieku 45 lat, to może byłoby jak na Zachodzie i tacy ludzie napędzaliby gospodarkę, zamiast pobierać emerytury i martwić się, że nie mogą z nich utrzymać ogródka 20 m2.
        • poborowy102 Re: Miliardy dochodow z dzialek w EU dla...przemy 11.07.12, 22:38
          przecież tu nie chodzi o parki, człowieku, ty myślisz, ze bój jest o to, zeby Ci i Twojemu dziecku parki stworzyć? Nie bądź dziecinny...
        • somebody321 Re: Miliardy dochodow z dzialek w EU dla...przemy 12.07.12, 00:11
          Droga Pani, jak tak sobie Pani żyje w tych Stanach i tak przez ocean patrzy na ten porzucony kraj to niech się już przynajmniej Pani nie wysila z tymi "teoriami". Mój ojciec cięzko pracował na kopalni, mieszka z moją mamą w malutkim mieszkanku (takie wtedy budowli) , bez balkonu. Ich jedynym oknem na "świat" jest ta mała, zielona oaza. Jak zaczęli z nej korzystać była zachwaszczoną ruiną. Ciężką pracą i nakładem finansowym zrobili z tej ruinyi perełkę, Spędzają na niej latem całe dnie. Na wczasy ich nie stać, na sanatorium muszą czekać 3 lata. Pzrez większą część swojego życia mieszali w smrodzie i pyle bo to duże pzremysłowe miasto na Śląsku. Teraz na starość należy im się jak psu buda ten kawałek zieleni, który oczyszcza ich płuca i pozwala cieszyć się słońcem. I niech się jden z drugim sędzia mądrala z nimi zamieni. Może wtedy cokolwiek zrozumie. A podatki płacą, i za wodę i za światło i za wywóz śmieci. Nie oczekują, że ta ziemia będzie im dana i, że będą ją mogli zapisać w spadku. A ta ziemia to cienka warstwa nad tunelami wydrążonymi w celu wydobycia węgla. Na tym nawet nikt domu nie wybudują bo nie ustoi. Po co na starość szarpać im nerwy i zdrowie? Kto chce na tym zarobić? Co to za kraj, w którym starzy, chorzy, słabi nie mają opieki państwa? Może powinni w tych swoich malutkich mieszkankach zdechnąć pocichutku bez sprawiania kłopotów... A panowie władza będę na nich spoglądać z góry ze swoich pieknych apartamentów a potem polecą samolotem na wczasy na karaibską wycieczkę... Tylko przed Bogiem wszystkie równe jak powiedział Pawlak...
        • embat Re: Miliardy dochodow z dzialek w EU dla...przemy 12.07.12, 00:44

          Poczytaj sobie k_adamska linki przesłane przez "marek-lipski ☺ 11.07.12, 22:59"
          to będziesz coś wiedziała o działkach w USA albo w innych krajach. W National Geographic też artykuły znajdziesz na ten temat.
          Działkowicz w Polsce płaci i za użytkowanie działki i za wodę i za prąd. A z jednej działki korzysta wiele osób: rodzina działkowicza, przyjaciele i znajomi. Z kilkoma sąsiadami owocami się działkowicz podzieli, a sąsiada-inwalidę na herbatę zaprosi, żeby sobie na świeżym i zielonym posiedział. Zawiść k_adamska, zawiść przez Ciebie przemawia.

          k_adamska napisała:

          > Jeśli chodzi o zyski dla przemysłu, to zależy, co by zamiast działki postawić -
          > do parku mają dostęp wszyscy (nawet jeśli miałabym zapłacić, zabrałabym dzieck
          > o do zadbanego parku z placem zabaw i przyzwoitymi toaletami), a do tych "organ
          > icznych" trawników i huśtawek na działkach - tylko działkowicze i ich wnuki. Ni
          > e przeczę, że zdarzają się piękne i zadbane ogródki, ale wiele z nich to zrujno
          > wane graciarnie i potencjalne noclegownie dla bezdomnych, niewpisujące się nija
          > k w krajobraz ani nawet nie pasujące jedne do drugich. Nie wiem, jak jest w EU,
          > ale mieszkam od lat w Stanach i nikt tu o takim wynalazku jak ogrody działkowe
          > nie słyszał.
          • k_adamska Re: Miliardy dochodow z dzialek w EU dla...przemy 12.07.12, 02:57
            Co do porzucania, właśnie się buduję w Polsce żeby mieć gdzie wrócić, więc proszę nie wysnuwać pochopnych wniosków. A co do zazdrości, to jako dziecko każde wakacje spędzałam na działce babci i wiem, jak to wygląda, ale czasy się zmieniają - teraz na tych samych ogrodach co trzeci to ruina albo łysy trawnik z przeznaczeniem na urządzanie pijackich imprez. Może czas zacząć egzekwować trochę regulaminy działkowe. Zdrowa ta żywność z ogródków w środku miasta na pewno też nie jest, bo nic tylko spaliny na tym osiadają, a tego nikomu nie zazdroszczę.
            • walonki_putina Re: Miliardy dochodow z dzialek w EU dla...przemy 12.07.12, 04:15
              > Co do porzucania, właśnie się buduję w Polsce żeby mieć gdzie wrócić, więc pros
              > zę nie wysnuwać pochopnych wniosków.

              A kto w USA słyszał o "się budowaniu"?

              W USA przecież dom się kupuje, a nie "się buduje".
              Czy można to tak, inaczej niż w USA? Czy wypada?
        • walonki_putina Re: Miliardy dochodow z dzialek w EU dla...przemy 12.07.12, 03:49
          Po co w USA komuś "działka", skoro działkę ma wokół domu?
          "Działki" są namiastką własnego ogrodu dla kogoś mieszkającego
          w blokowisku.

          W USA mżna spotkać różne instytucje, o których nie słyszeli różni przyjezdni mądrale,
          co to wszystko wiedzą.
          Zdarzają się t. zw. "community gardens" organizowane albo
          przez administrację osiedli mieszkaniowych dla ich mieszkańców albo
          prywatnie, w ramach sąsiedzkich, gdzie można sadzić sobie dla rozrywki
          rózne rośliny, co czasami nie jest praktyczne, nawet wokół własnego domu
          (nie ten typ ogrodu, gleby etc.)

          W "kondominiach" administacje wspomagasją chętnych właścicieli "condos"
          w upiększaniu ich otoczenia na własną rękę, dostarczając nasion, sadzonek
          i instrukcji siania, sadzenia i pielęgnacji.

          Odpowiednikiem polskiego działkowania jest w USA pielęgnacja trawnika
          (jeżdżenie "traktorem" w kółko i strzyżenie go) oraz dbanie o kwietniki i krzewy
          wokół domu - ulubiona rozrywka wielu amerykanbskich emerytów.

          "Zdrową żywność" nawet młodzi Amerykanie uprawiają czasami z dużym rozmachem,
          osiedlając się w miejscach gdzie mogą to robić, założyć jakiś ogród czy farmę i mieć jakieś towarzystwo - typu osiedle ludzi o podobnych zainteresowaniach, jak yoga lub inne podobne "medytacje".

          Takie rzeczy rzeczywiście trudno zobaczyć w samym środku Green Point, trzeba pojęcie
          "USA" rozszerzyć trochę poza Nowy Jork.

          Opowiedniki działkowania istnieją, ale mogą mieć inna formę.
          A ostatecznie: Polacy nie muszą być narodem papug i porzucać
          wszystkiego co robią tylko dlatego, że "w USA nikt o tym nie słyszał".
        • bibistuart1 Re: Miliardy dochodow z dzialek w EU dla...przemy 16.07.12, 07:46
          jak Pani mieszka w Stanach to pewnie wie, ze tutaj za wejscie do zadbanego parku z czysta toaleta (papierem, podkladka papierowa na sedes, woda mydlem i papierowym recznikiem) kranem z woda pitna nie placi sie ani centa.
          Emerytow w USA zazwyczaj stac na wyjazdy na wakacje albo weekendy nie mowiac juz o tym, ze wielu z nich ma domki z ogrodkami.
          Tez nie slyszalam tutaj o dzialkach 5x5 w miastach,ale o czym my wogole mowimy, robiac takie porownania? Chciala sie Pani pochwalic, ze mieszka w USA i ma lepiej niz ci polscy emeryci?
    • ers12 Działkowiec nie pójdzie na café latte 11.07.12, 20:57
      Zamach ma te działki to w większości zamach na ludzi opisanych przez autorkę. Czy szanowni posłowie tam byli, czy rozmawiali a tymi ludźmi, czy TK zna sytuację dokładnie? Tu sama litera prawa nie wystarczy. A prawo nasze polskie jest pokrętne.
      • wolny.kan.gur Re: Działkowiec nie pójdzie na café latte 11.07.12, 21:52
        Nikt nikomu żadnej działki nie zabiera.
        A że o gruncie (i cenie dzierżawy) będzie decydował jego właściciel - tego wymaga państwo prawa. Innymi słowy - ten milion działkowiczów obecnie okrada pozostałą część narodu z podatków których w sposób niekonstytucyjny nie musiał płacić.
        • poborowy102 Re: Działkowiec nie pójdzie na café latte 11.07.12, 22:42
          Ale zaa co podatki? Za uprawianie dziesięciu pomidorów i parudziesięciu kwiatów ja mam płacić podatki? Oszalałeś, chłopie? To tak jakby domagać się podatku od chodzenia po górach albo od siedzenia w bibliotece.
          • sverir Re: Działkowiec nie pójdzie na café latte 12.07.12, 06:36
            Gwoli ścisłości, to nie za uprawianie pomidorów, tylko za użytkowanie cudzej ziemi. Nie ma obowiązku siania pomidorów, może być trawa. Ale zgadzam się z Tobą - nie ma sensu płacić za to podatków. Za trawę, posianą poza systemem ogrodów działkowych, również. Szkoda tylko, że ludzie nieuprawiający pomidorów, posiadających grunty na własną rękę, podatek płacić muszą.
            • poborowy102 Re: Działkowiec nie pójdzie na café latte 12.07.12, 07:19
              Ale ludzie POSIADAJĄCY ziemię tym się różnią od działkowców, że ta ziemia jest ich, mogą ją sprzedać, mogą mieszkać na niej albo na niej zarabiać, a przede wszystkim posiadają sporo tej ziemi, bo nikt normalny nie kupuje czy nie utrzymuje terenu wielkości działki, bo co mu po takim skrawku? Działki tylko mają sens bez opłat.
              • sverir Re: Działkowiec nie pójdzie na café latte 12.07.12, 08:13
                > Ale ludzie POSIADAJĄCY ziemię tym się różnią od działkowców, że ta ziemia jest
                > ich, mogą ją sprzedać, mogą mieszkać na niej albo na niej zarabiać,

                Akurat PZD jest posiadaczem działek, na mocy użytkowania wieczystego. Każdy inny użytkownik płaci, PZD nie. Wobec PZD uważasz to za nieuczciwe, choć zajmują cudzy teren i nie ponoszą z tego tytułu ŻADNYCH zobowiązań (w dodatku na mocy ustawy). Wobec prywatnych posiadaczy/właścicieli takich sentymentów nie masz. Mówiłeś coś o psie ogrodnika czy mi się wydaje?

                > a przede wszystkim posiadają sporo tej ziemi, bo nikt normalny nie kupuje czy nie utrzymuj
                > e terenu wielkości działki, bo co mu po takim skrawku?

                Choćby po to, by w lepszych czasach sprzedać pod budowę drogi albo wybudować sobie domek jednorodzinny. W każdym razie - płacić musi, nawet jeżeli nic z działką nie robi.
                • dean08 Re: Działkowiec nie pójdzie na café latte 12.07.12, 10:10
                  Logika - każdy musi płacić - jest niezawodna. PZD dostaje "rynkową" opłatę - przerzuca ją na działkowiczów (bo jakże by inaczej)- działkowicze rezygnują z działek - system ogródków działkowych zostaje zniszczony na rzecz "czegoś": może jakiegoś marketu czy parkingu. Pełen sukces!

                  Aha, na potrzeby dróg działki można zawsze wywłaszczyć już teraz.
                  • sverir Re: Działkowiec nie pójdzie na café latte 12.07.12, 18:21
                    > Logika - każdy musi płacić - jest niezawodna.

                    Prawda? Na pewno każdy musi płacić jest bardziej niezawodne od "ja nie muszę płacić, oni muszą".

                    > PZD dostaje "rynkową" opłatę - przerzuca ją na działkowiczów (bo jakże by inaczej)-

                    Niewiele zrozumiałeś z orzeczenia TK.

                    > system ogródków działkowych zostaje zniszczony na rzecz "czegoś": może jakiegoś
                    > marketu czy parkingu. Pełen sukces!

                    Właśnie tak, pełen sukces. Wprawdzie w PL brakuje mieszkań, ceny istniejących są cholernie wysokie, ale my utrzymujmy działeczki w centrach miast. Nie ma to jak marchew i pomidory zawierające tyle ołowiu, że bezpieczniej byłoby chyba wdychać spaliny prosto z rury wydechowej. Ale grunt to zdrowa żywność.

                    > Aha, na potrzeby dróg działki można zawsze wywłaszczyć już teraz.

                    Parlament ma 18 miesięcy na to, żeby podobne zasady co do dróg - odszkodowanie plus wskazanie gruntów zastępczych, bez zgody PZD - wprowadzić do innych inwestycji. Ale nie liczę na działkowców. Przez 8 lat olewali sprawę, obudzili się dopiero wtedy, gdy ich posiadanie zostało zagrożone. Niech teraz pączki w maśle spijają piwo, które sami sobie nawarzyli.
                    • hermina5 Re: Działkowiec nie pójdzie na café latte 14.07.12, 16:16

                      >Właśnie tak, pełen sukces. Wprawdzie w PL brakuje mieszkań, ceny istniejących są cholernie >wysokie, ale my utrzymujmy działeczki w centrach miast

                      W Polsce jest od cholery ugorów, wręcz pełno - jakos tam nikt budować sie nie kwapi. Za to tam, gdzie dzaiłkowcy sami sobie kładli rury, za własne pieniądze podciągal;i wodę - BO TASKIE SA FAKTY OGÓRDKÓW PRZYZAKLADOWCYH, W KTÓRYCH LUDZIE ZAPIEPRZALI NA 3 ZMIANY W PYLE I SYFIE - łÓDŹ, wAŁBRZYCH ITP Na tej ziemii nie wybuduje się mieszkań, tylko apartamentowce, albo loFTy, na które stać 10% tego narodu. Dla normalnego nauczyciela ( o przepraszam, darmozjada cholernego uTrzymywanego z podatków - tak to było? ) - jedyne mieszkanIE mozliwe do spłaty to kamienica mająca 80 lat , a nie jakieś mieszkania MITYCZNE RZEKOMO A BUDOWANE TAM GDZIE OGÓRDKI, ŻADNE MIESZKANIA TAM NIE STANĄ NA KIESZĘŃ PRZECIĘTNEGO POLAKA.
                      • sverir Re: Działkowiec nie pójdzie na café latte 16.07.12, 08:33
                        > W Polsce jest od cholery ugorów, wręcz pełno - jakos tam nikt budować sie nie kwapi

                        Mieszkam we Wrocławiu i nie interesują mnie ugory pod Krosnem.

                        > Za to tam, gdzie dzaiłkowcy sami sobie kładli rury, za własne pieniądze podciągal;i wodę -
                        > BO TASKIE SA FAKTY OGÓRDKÓW PRZYZAKLADOWCYH, W KTÓRYCH LUDZIE ZAPIEPRZALI
                        > NA 3 ZMIANY W PYLE I SYFIE

                        Są też RODy, gdzie żadnych zakładów nie ma, a wodę i inne podciągało im np. wojsko. Takie kryterium ochrony działkowców nie odnosi się więc do każdego.

                        > Na tej ziemii nie wybuduje się mieszkań, tylko apartamentowce, albo loFTy, na które stać 1
                        > 0% tego narodu.

                        Jak mówiłem, mieszkam we Wrocławiu. Problemy Warszawy i Łodzi również mnie nie interesują.

                        > Dla normalnego nauczyciela ( o przepraszam, darmozjada cholernego uTrzymywanego z
                        > podatków - tak to było? )

                        Nigdy nie nazwałem nauczyciela darmozjadem, w dodatku utrzymywanym z moich podatków. Podejrzewałem wprawdzie, że nie zawsze rozumiesz co się do Ciebie pisze, ale chyba pierwszy raz tak wyraźnie to udowodniłaś.

                        > MITYCZNE RZEKOMO A BUDOWANE TAM GDZIE OGÓRDKI, ŻADNE MIESZKANIA TAM NIE
                        > STANĄ NA KIESZĘŃ PRZECIĘTNEGO POLAKA.

                        Raczej na mityczną kieszeń mitycznego przeciętnego Polaka. W tym kraju żyje mnóstwo osób, których stać na mieszkanie. Lub takich, które być może byłoby stać, gdyby developer nie musiał ładować dziesiątek milionów złotych w grunt. Która to cena wynika także z dostępności tej ceny na rynku.

                        A o działkowców się nie martw. Niektórzy już czynią zakusy, zeby móc na mocy prawa przejąć nieruchomość na własność. I wątpię, by działkę w atrakcyjnym dla developerów miejscu, chcieli zachować dla potomności.
        • czgw Re: Działkowiec nie pójdzie na café latte 12.07.12, 12:21
          TK wydał wyrok, że niekonstytucyjne jest, aby rolnik polski nie płacił na ochronę zdrowia.
          Innymi słowy - polscy rolnicy (płatnicy KRUS) obecnie okradają pozostałą część narodu, którą są płatnicy ZUS.
          Działkowicz powinien oczywiście płacić dzierżawę za użytkowanie gruntu należącego do gminy.
          Istotne jest tylko, czy podatki będą tak wysokie (gminom zawsze brakuje pieniędzy), że doprowadzą do rezygnacji uboższych działkowców z możliwości dzierżawy.
          Na temat monopolu PZD wypowiem się jako inżynier posiadający od ponad 30 lat uprawnienia budowlane.
          W celu możliwości pełnienia funkcji zawodowych wymagających takich uprawnień zostałem ustawowo zmuszony
          do zapisania się do monopolistycznej organizacji, jaką jest Polska Izba Inżynierów Budownictwa i konieczności płacenia składek na rzecz tej organizacji.
          Oczywiście, mogę wystąpić z monopolistycznej PIIB tracąc możliwość korzystania z nabytych uprawnień.
      • somebody321 Re: Działkowiec nie pójdzie na café latte 12.07.12, 00:16
        Nikt nic nie sprawdzał. Poza tym ta ustawa działała przez 7 lat! Została uchwalona i podpisana przez Prezydenta. Czyli co? Tamci, co ją uchwalali i podpisywali nie znali Konstytucji? Gdyby tak to rozpatrywać to większośc ustaw, a przynajmniej cześć ich jest niezgodna z Konstytucją. A jednym z jej założen jest ochrona obywateli. A ta ochrona to tylko pozwolenie na umieranie.
    • hiromata Działkowiec nie pójdzie na café latte 11.07.12, 21:58
      To nie jest zamach na działki, ale próba ukrócenia wszechwładztwa PZD. Eugeniusz Kondracki przez 30 lat wraz ze swoją rodziną i innymi działaczami PZD zrobił prywatny folwark i biznes z ogrodów działkowych. Do kieszeni dzialaczy PZD rocznie trafia prawie 100 milionów złotych bez żadnej kontroli. Koniec w końcu z przymusową przynależnością do PZD.
      Wolność dla ogrodów działkowych i działkowów w końcu nastąpiła dzięki wyrokowi Trybunału. Koniec wyrzucania wieloletnich działkowców za to, że odważą się wytknąć patologię do jakiej nadchodzi na ogrodach działkowych.
      • stonybruk Re: Działkowiec nie pójdzie na café latte 12.07.12, 07:03
        Przeciez nawet polskie 'wolne' media od rana pieja, ze ustawa to zwyciestwo deweloperow. Myslisz, ze oni z wieksz troska pochyla sie nad losem dzialkowca niz
        dotychcczasowy Zarzad. Poczekaj troche i zobzcysz prawdziewe wywalanie
        dzialkowcow i to nie za to, ze sie sprzeciwili, tylko za to ze w ogole osmielili sie jeszce zyc. Trudno, zyjemy w gangsterskim kraju. Ale przyzwoity czlowiek powinien miec przynajmniej tyle rozumu, zeby nie wychwalac gangsterstwa.
    • dyktator_bolandy Działkowiec nie pójdzie na café latte 11.07.12, 22:09
      a moja pasja to samochody. Ale nie kupuję kradzionych, choć są w atrakcyjnych lokaliza...tzn.cenach.
      Jak się , towarzysze, brało za darmo cudzą ziemię, to wreszcie , mam nadzieję, przyszedł czas, że trzeba bedzie oddać. Tak jak trzeba oddać , nawet kupiony, kradziony samochód.
      • somebody321 Re: Działkowiec nie pójdzie na café latte 12.07.12, 00:18
        marna prowokacja nazywaniem działkowców złodziejami
    • marekwalbrzych Działkowiec nie pójdzie na café latte 11.07.12, 22:21
      Biednego można zawsze kopac .Przwileje mogą miec tylko zamożni i cwaniacy.Obecny kapitalizm robi wszystko aby bogaty był bardziej bogaty, a biedny biedniejszym.TK nie zajmuje się super przywilejami Kościoła ,posłów i senatorów,emeryturami sędziowskimi i wieloma ,wieloma innymi przywilejami. Pryncypialnośc panów z TK jest wyjątkowa ,służalcza wobec biznesu.....
    • czarna.stopa Działkowiec nie pójdzie na café latte 11.07.12, 22:24
      nie rozumiem skąd tyle zawiści do działkowców i wypominanie im, że mają niby za darmo. moja babcia do końca swych dni pracowała na działce, którą przejęła po pradziadku, który użytkownikiem działki stał się PRZED KOMUNĄ (ogródki działkowe założone w 1933 roku - tak. to nie był wymysł komunistyczny). sama nie mam działki i mi to nie przeszkadza, że inni mają, bo to na pewno nie jest żaden elitarny towar i przy odrobinie szczęścia można prawo do użytkowania nabyć za niedużą kwotę - mnóstwo ludzi których znam ma działki. skoro tacy jesteście "sprawiedliwi" to pewnie według was należałoby również wygonić ludzi z byłych mieszkań spółdzielczych i komunalnych, a zwłaszcza tych nabytych za złotówkę, tylko dlatego, że wy spłacacie kredyt. a może w ogóle zakazać na przykład dziedziczenia czegokolwiek po kimkolwiek, bo przecież to niesprawiedliwe .
    • marek-lipski Od 1870 w Niemczech/Info z USA,Australien itd 11.07.12, 22:59
      Info w formie pdf o miedzynarodowych "dzialkach"
      www.gartenstadt-drewitz.de/media/Community_Gardening.pdf
      USA:
      en.wikipedia.org/wiki/Community_gardening
      American Community Garden Association"
      www.communitygarden.org/
      acga.localharvest.org/
      Community Gardens
      in Major US Cities and in Bay Area Muncipalities
      acga.localharvest.org/
      www.communitygarden.org/connect/links.php
      UK:
      suite101.com/article/a-community-garden-in-uk-and-usa-a24227
    • dobry_wieczor Starość w mieście 11.07.12, 23:01
      Mnie ten tekst doprowadził do smutnej konkluzji, że część starszych ludzi, którzy kulturowo nie są mieszczanami, ale tak się złożyło, że od lat mieszkają w mieście, jest nieszczęśliwa i przeżywa straszny dramat w związku z wiszącym nad nimi widmem utraty działek. Nie korzystają z uroków mieszkania w mieście, nie są już czynni zawodowo, miejskie rozrywki najwidoczniej (z przyczyn finansowych i innych) nie są dla nich. Oni powinni mieszkać na wsi. Mieliby taniej, mieliby tak jak lubią... I jeszcze zdenerwował mnie protekcjonalny tekst autora o tym, że najpierw nie był orędownikiem działek, ale poznał ich uroczych użytkowników i się przekonał... Otóż tak, autorze, starsi ludzie bywają fajni.
      • poborowy102 Re: Starość w mieście 11.07.12, 23:26
        bredzisz, różne ludzie mają zainteresowania, również w mieście. Jedni uprawiają kwiatki w domu inni na większą trochę skalę. Co to są niby miejskie rozrywki? Czum się różnią rozrywki miejskie od n.p. wiejskich? Na wsi uprawa zboża to nie rozrywka, dziewczynko.
    • marek-lipski Skladki do urzedu miasta,gminy a potem PZD,ROD? 11.07.12, 23:19
      W Europie zachodniej skladki trzeba placic
      tak samo dla miasta jak i dla zwiazku
      czy stowarzyszenia.Dla miasta wyjatkowo ulgowe.
      Ci ludzie pracuja w ogrodach...dla miasta.
      A wytok TK w Polsce?(sygn. K 8/10)
      SLD:Jeśli TK uchyli ustawę o ogródkach
      działkowych, stworzymy nową.Bravo.
      www.gdansk.pzd.pl/kategoria/dzieje-sie/w-pzd/
      pzd.pl/artykuly/7242/59/Dzialkowcy-po-raz-kolejni-szykanowani-za-przynaleznosc-do-Zwiazku-istnienie-rod-w-centrach-miast-czy-przyslugujace-im-prawa---tym-razem-w-tygodniku-Polityka.html________
      List do premiera:
      www.ozoopole.pl/stanowiska_w_obronie_ustawy/Stefan_Chocholowicz.pdf
    • goral27 Ojejku! Stare dziady a takie fajne!? 12.07.12, 00:02
      Nie maja ciuchow z Lacoste, nie chodza do Green Cafe i nie maja lampki z Ikea, a jednak mozna z nimi porozmawiac! Nie chodza do Pizza Hut, bo znalezli sobie inny sposob na spedzanie czasu? Uo zesz k***a, co jest grane?!

      Czy pani Ola przezyla ten szok poznawczy? Czy potrzebna bedzie jakas terapia?
      • gulcia77 BINGO!!! 12.07.12, 00:30
        Inna sprawa, że sama zakochana jestem w swojej działce, choć mam lat 35 :D
        Faktycznie, nie noszę ciuchów z Lacoste, nie mam lampki z Ikei (a regał się liczy?), nie chodzę do Pizza Hut, bo nie jem śmieci :D Cóż - zgred ze mnie pierwszej wody.
        A propos działki - mam po dziadkach, powstały ok. 40 lat temu, na zmasakrowanym terenie pokopalnianym, na starej gliniance i dawnym wysypisku smieci. Ludzie sami rekultywowali teren. W starych dokumentach po dziadku znalazłam rachunek za 30 wywrotek ziemi, za które osobiście mój dziadek płacił. Nie mówiąc o nasadzeniach. Znaczy rozumiem, że był złodziej :D Cóż, dziadziuś miał poczucie humoru. Jak się zaczęły pierwsze głosy o likwidacji RODów, jeszcze za jego życia, kazał mi przysiąc, że wykupię i dom postawię. Jeśli tak wyjdzie - zrobię wszystko, żeby wolę dziadka spełnić - po prostu nigdzie nie znajdę takiej renklody i takiej papierówki, ja na własnej działce.
        • wujekzielarz Re: BINGO!!! 12.07.12, 02:52
          Szczęściara z ciebie, ja nie miałem w ustach renklody już chyba z dziesięć lat... I zanosi się na to, że już nie spróbuję, jeśli ta cała armia zawistników i marud doprowadzi do likwidacji działek. Najśmieszniejsze jest to, że uważają się za postępowców, estetów, oświeconych urbanistów. Tylko dlaczego nie chcą zauważyć, że na tak zwanym zachodzie działki zostały docenione, podobnie jak ogrody na dachach, społeczne warzywniaki i inne formy upraw miejskich. Ech

          • annajustyna Re: BINGO!!! 12.07.12, 08:30
            I myslisz, ze na Zacghodzie ludziom dzialki za darmo daja?!
            • q-ku tak, "dają" za darmo - na zachodzie 12.07.12, 10:21
              a konkretnie nie dają, tylko udostępniają bardzo podobnie jak u nas - nie na własność tylko do użytkowania, zgodnie z regulaminem, z koniecznością dbania i uprawiania
              • gulcia77 Re: tak, "dają" za darmo - na zachodzie 12.07.12, 10:36
                Dokłądnie. I co ciekawe, stan tych działek jest bardzo "polski". Bywają tak piękne, że dech zapiera, bywają rudery, jak u nas :)
                W sumie wiem, że płaci się miastu, a nie związkowi, ale idea jest dokładnie taka sama - zapewnić jak najwięcej zieleni w mieście. Tylko do największych krzykaczy żadną miarą nie może dotrzeć, że utrzymanie działek w pobliżach centrów miast jest, de facto, tańsze dla miasta. Utrzymanie ogólnodostępnych terenów zielonych jest bowiem piekielnie drogie. A miasto w zasadzie na nich nie zarabia. Z tym, że do tego trzeba mieć ociupinkę szersze horyzonty, niż diengi.
                • annajustyna Re: tak, "dają" za darmo - na zachodzie 12.07.12, 13:45
                  Dzialki to nie sa ogolnodostepne tereny.
                  • gulcia77 Re: tak, "dają" za darmo - na zachodzie 12.07.12, 16:28
                    Ale czy ja napisałam, że są???!!! Napisałam jedynie, że idea ogródków działkowych jest na całym świecie taka sama - że pasjonaci mieszkający w wielorodzinnej zabudowie mogą użytkować działki. Zarówno w Oslo, jak i w Bytomiu. I tyle. Pokazałam ci też, że jest to zdrowa i fajna idea, działająca na korzyść społeczeństwa. Trzeba tylko wyjrzeć poza czubek własnego nosa :)
                    • tymon99 Re: tak, "dają" za darmo - na zachodzie 12.07.12, 19:29
                      a na czym ta korzyść dla społeczeństwa polega?
                      bo widzę korzyść dla działkowców, a korzyści dla miasta ni chu chu.
                      • gulcia77 Re: tak, "dają" za darmo - na zachodzie 12.07.12, 21:24
                        Aktywizuje osoby starsze praktycznie bezkosztowo. Osoby prowadzące aktywny tryb życia o wiele mniej korzystają ze służby zdrowia, gdyż są zdrowsi. A opieka geriatryczna jest trudna, długotrwała i droga. Dodatkowo powodują obniżenie temperatury powietrza w miastach, w przypadku powodzi pełnią rolę naturalnych zbiorników na wodę. A to, że nie można już od razu na tym terenie wybudować kolejnego marketu działa na długotrwałą korzyść miasta :)
                        • tymon99 Re: tak, "dają" za darmo - na zachodzie 14.07.12, 15:39
                          gulcia77 napisała:

                          > Aktywizuje osoby starsze praktycznie bezkosztowo. Osoby prowadzące aktywny tryb
                          > życia o wiele mniej korzystają ze służby zdrowia, gdyż są zdrowsi. A opieka ge
                          > riatryczna jest trudna, długotrwała i droga.

                          nie bezkosztowo, bo kosztem cennej ziemi. zamkniętej na klucz i ogrodzonej drutem kolczastym przed resztą mieszkańców miasta.

                          > Dodatkowo powodują obniżenie tempe
                          > ratury powietrza w miastach, w przypadku powodzi pełnią rolę naturalnych zbiorn
                          > ików na wodę. A to, że nie można już od razu na tym terenie wybudować kolejnego
                          > marketu działa na długotrwałą korzyść miasta :)

                          to samo, tylko lepiej, robią też ogólnodostępne tereny zielone.
                          • hermina5 Re: tak, "dają" za darmo - na zachodzie 14.07.12, 16:25
                            ie bezkosztowo, bo kosztem cennej ziemi. zamkniętej na klucz i ogrodzonej drut
                            > em kolczastym przed resztą mieszkańców miasta.

                            mAM SZCZERĄ NADZIEJĘ, że jak będziesz starym, 85 letnim dziadem, to ktoś ci przypomni te słowa. Oczywiscie , w domu starcow, utrzymywanym Z MOICH PODATKÓW, BUHEHEHHEEHE
                            • tymon99 Re: tak, "dają" za darmo - na zachodzie 16.07.12, 10:26
                              wiesz, nigdy nie wiadomo, komu bliżej..
        • annajustyna Re: BINGO!!! 12.07.12, 08:29
          Dziadek myslal logicznie: wykupisz, a nie bedziesz wrzeszczec, ze Ci sie za darmo nalezy...
          • gulcia77 Re: BINGO!!! 12.07.12, 10:14
            To wykupowanie miało być alternatywą dla zakusów na już zrekultywowaną własną pracą i środkami ziemię. Nie wiem, czy zdajesz sobie sprawę jakie tereny były na owe działki niegdyś przeznaczane. W przeciwieństwie do ograniczonych wiem, że były to kompletne nieużytki, bardzo często dawne wysypiska śmieci, na Górnym Śląsku równie często hałdy. A to, że miasta się rozrosły, to problem miast. Zresztą wydumany. Wiem, że ogrody działkowe istnieją i mają się świetnie w Rotterdamie, Berlinie, Dortmundzie i Oslo. Płaci się za nie jakiś śmieszny czynsz dzierżawny (w Dortmundzie to 350 Eur rocznie + opłaty za wodę i energię). Idea ogródków nie jest polska, a na świecie przeżywa renesans. Coraz więcej np. mówi się o horteterapii, która jest fantastycznym sposobem na radzenie sobie ze stresem, a zwłaszcza z chorobami wieku starczego. Usprawnia ludzi, powoduje, że są w dużej mierze bardziej zdrowi, a co za tym idzie - o wiele mniej kosztowni dla państwa. I, pewnie cię zadziwię, siedzenie w ewentualnym parku sprawy w żaden sposób nie załatwia. Chodzi o kontakt z ziemią, o wymuszenie ruchu (skop sobie działeczkę na wiosnę - żaden fitness nie da ci takiego kopa ruchowego, a jednocześnie nie zapewni takiego dotlenienia). A, że cały ten cyrk, to ewidentna chrapka na zrekultywowane tereny, to tajemnica Poliszynela ;)
            • annajustyna Re: BINGO!!! 12.07.12, 13:46
              Moze tak bylo na GS, w innych czesciach Polski jest inaczej.
              • gulcia77 Re: BINGO!!! 12.07.12, 16:10
                Jak inaczej? W Legnicy, Barlinku i Wrocławiu (w tych miastach znam ogródki działkowe) było dokładnie tak samo. A jak masz jakąś wiedzę tajemną, to zgłoś na prokuraturę :)
              • hermina5 Re: BINGO!!! 14.07.12, 16:28
                GDZIE NIBY było inaczej? W całej Łodzi tak było, a mało co tak zasyfia teren, jak przemysł włókienniczy. Ludzie dostawali ugory, ziemia jak piasek, trzeba było sie dogadywać z rolnikami, zeby ziemie dowiezli i na własnych plerach nosić, nie mówic o podciaganiu wody ( kopanie rowów pod rury własnymi rękami), czy kopaniu szamba wspólnego.
            • sverir Re: BINGO!!! 12.07.12, 18:23
              A, że cały ten cyrk, to ewidentna chrapka n
              > a zrekultywowane tereny, to tajemnica Poliszynela ;)

              Podobnież jak obrona działkowców PZD. Przecież wiadomo, że chodzi o możliwość bezpłatnego przejęcia działek i odsprzedanie ich developerom, z pominięciem władzy publicznej. Naiwni działkowcy sądzą, że ktoś występuje w ich interesie, a tu chodzi o wielkie pieniądze.
              • hermina5 Re: BINGO!!! 16.07.12, 12:13
                Jasne...Ciekawa tylko jestem dlaczego nie sprzedano tych ziem przez ostatnie 10 lat, skoro to była taka oczywista oczywistość - przeciez od groma chętnych developerów było na te ziemię, a PZD miał nad nia taka władzę, ze tylko sprzedawać, sprzedwać, sprzedawac. Jak sie o czyms nie ma pojęcia, to się nie pisze.

      • isanaltd Re: Ojejku! Stare dziady a takie fajne!? 12.07.12, 18:33
        Co wy z tym Lacoste? To jest teraz modne w warszawce? Tu ulubiona firma Andersa Breivika, to obciach to nosic
    • piggy1 Działkowiec nie pójdzie na café latte 12.07.12, 01:09
      Podsuwam emerytom, którzy w stolicy nie mają gdzie pójść z małą emeryturą, pomysł zrealizowany przeze mnie. Po przejściu na emeryturę sprzedałam mieszkanie w W-wie i kupiłam mieszkanie w urokliwej kamieniczce w Gdyni. Dzieki róznicy w cenach została mi do dyspozycji - dokładam do emerytury - całkiem przyzwoita sumka. A do morza mam 10 minut spacerem, mnóstwo zieleni wokół, więc działka w stolicy nie jest mi do niczego potrzebna. Po nadmorskim bulwarze można jeździć na rowerze, wzdłuż morza robic codziennie wspaniałe spacery itp. A i rodzina w stolicy zadowolona - mogą przyjeżdzać nad morze i nie płacić za noclegi. Taki sam manewr można zastosować przenosząc sie w góry albo nad jeziora - co kto lubi. Po co tkwić w stolicy - dla emerytów to pomysł bez sensu. O czym piszę - jako do niedawna emerytka w W-wie.
      • fasolala Re: Działkowiec nie pójdzie na café latte 12.07.12, 13:19

        Gratuluję pomysłu! Na prawdę świetne rozwiązanie!
        Gdynia jest zdecydowanie spokojniejsza niż stolica. Jest w niej dużo zieleni (więcej niż w Gdańsku). A jednocześnie wszystko jest na miejscu. Tak jak Pani napisała - można w góry, można nad jezioro, na mazury.

        Pozwolę sobie mimo wszystko zauważyć jedno "ale" (ze smutkiem, zawsze jakieś "ale" musi być).
        Sprawia Pani wrażenie postępowej emerytki (forum, internet, dobry pomysł, znalezienie mieszkania i przeprowadzka "na stare lata" - ludzie starsi podobno nie lubią zmian). Nie każdy emeryt, pracujący w jednym miejscu przez ostatnie kilkanaście (lub więcej lat) odważył by się na taki krok - strach przed nowym, porzucenie znajomych i często rodziny, która jest na miejscu (zwłaszcza w takiej Warszawie). Konieczność sprzedaży i zakupu mieszkania też często przerasta możliwości emerytów. Na rodzinę też nie każdy może liczyć, wręcz może dojść do spięć, kiedy rodzina liczy na mieszkanko w Warszawie w ramach spadku (bo w Gdyni to już nie to samo co w stolicy).

        Niemniej jednak, gratuluję pomysłu i przede wszystkim chęci i siły do realizacji. No i życzę samych miłych chwil spędzonych nad zatoką :)
    • gozal Re: Działkowiec nie pójdzie na café latte 12.07.12, 01:18
      jestem za działkami nie tylko dla emerytów poza centrami miast. parki mogą służyć wszystkim, każdy może tam wejść, odpocząć, niekoniecznie pijąć w kawiarence drogą kawę (może sobie wziąć w termosie). natomiast argumentacja działkowiczów (tu odpoczywam, tu hoduję warzywa i owoce itp. itd.) wydaje mi się bardzo samolubna w zestawieniu z potrzebami reszty społeczeństwa, które chce odzyskać CENTRA MIAST. wielkimi literami dla tych, którzy sądzą, że chcę totalnej likwidacji działek.
      • poborowy102 Re: Działkowiec nie pójdzie na café latte 12.07.12, 07:27
        Nie o parki tu chodzi, chodzi o nowe osiedla, być może ogrodzone, takie to odzyskiwanie będzie.
    • karo80.0 Koniec skansenów w centrach miast... i DOBRZE! 12.07.12, 01:25
      Teksty o czyściuteńkich warzywkach z działek w centrach miast uprzejmie proszę zachować dla "inteligentnych inaczej" polityków i znajomych cwanych działkowców :)) Prawda jest taka że chodzi o pieniądze, a konkretnie o absurd polegający na tym że pan Józio czy pani Zosia uprawia marchewkę w centrum miasta za pieniądze podatników, a młode małżeństwa zaciągają wieloletnie kredyty żeby kupić mieszkanie na peryferiach miasta. KONIEC z komunistycznymi przywilejami. Jeżeli ktoś pragnie zieleni i spokoju, bez problemu może przenieść się na wieś.
      • tacx Re: Koniec skansenów w centrach miast... i DOBRZE 12.07.12, 08:15
        dla "inteligentnych inaczej"

        No właśnie inteligentny inaczej myśli że na tych terenach wybudują mieszkania które młodym małzeństwom będą rozdawać w posagu od gminy. LoL... Od kiedy to nowe mieszkania w centrum są tańsze od tych na peryferiach? I kto i za co niby mieszkania ma kupować? Tu nie chodzi o mieszkania ale o grunty pod centra handlowe zwane blaszakami. A co do Związku działkowców to zgoda - dziadkowa mafia którą trzeba rozbić ale nie kosztem ludzi dla których ta działka to jakas namiastka własności której mogą poświęcić czas i pieniądze. Gminy po prostu mają pusto w kasie. Burmistrz byle dziury zarabia ok 12 tys. na rękę. Do tego zastępcy, kancelarie, gabinety itd... No z czegoś to złodziejstwo urzędnicze musi się utrzymać a przy okazji będą nowe grunty pod przetargi.
        Inna sprawa ze działkowicze zasypywać teraz bedą sądy sprawami o odszkodowania, zwroty kosztów itd i zrobi sie większy bałagan niz jest. No ale chcieliscie to macie - skumbrie w tomacie Bum cyk cyk bęc.
    • amgc63 Działkowiec nie pójdzie na café latte 12.07.12, 01:43
      działki,to jedyna rozrywka starszych ludzi w moim miescie.Wara od nich !Może Ci ludzie maja gnic w domach.
    • fedorczyk4 Działkowiec nie pójdzie na café latte 12.07.12, 02:22
      Nie rozumiem ludzi którzy się burzą i twierdzą, że ktoś chce komuś coś zabrać. Coś co do niego nie należy i nigdy nie należało!!!. Po pierwsze nikt nie chce zabierać tylko uprządkować system, ujednolicić i "unormalnić". Po drugie, te działki nie należą do uprawiających tylko do miasta (w większości przypadków) to że dzierżawcy (nominalni, bo płacą tylko Związkowi, a nie Właścicielowi) włożyli w nie pieniądze, czas i wysiłek nie czyni ich właścicielami. Odebrali to sobie w jarzynach, owocach i wieloletnim korzystaniu. Zgadzam się w pełni z tymi którzy piszą, że jeśli ktoś chce mieć ogród to powinien za to zapłacić.
      Chore jest i o ile wiem nie istnieje nigdzie poza Polską istnienie świętych krów które zajmują za biezdurno parcele w centrum stolicy. Uwaga nie twierdzę że nie istnieje coś takiego jak działka pracownicza. Owszem istnieje, ale nie w centrum stolicy w miejscu wartym miliony, do którego nie maja dostępu inni mieszkańcy którzy w dodatku w przciwieństwie do działkowiczów płacą za każdy zajmowany metr kwadratowy
      • poborowy102 Re: Działkowiec nie pójdzie na café latte 12.07.12, 07:33
        fedorczyk4 napisała:

        > Nie rozumiem ludzi którzy się burzą i twierdzą, że ktoś chce komuś coś zabrać.
        > Coś co do niego nie należy i nigdy nie należało!!

        Należało, materiały budowlane i drzewa są kupione, więc należały i należą.
        • sverir Re: Działkowiec nie pójdzie na café latte 12.07.12, 18:27
          > Należało, materiały budowlane i drzewa są kupione, więc należały i należą.

          Ale nikt im tego nie zabiera, nawet orzeczenie TK.
    • johanek4e Trybunał ...Kasacyjny ,śmiertelnie kasa...cyjny. 12.07.12, 04:55
      Zgadza się szanowny TK - Polacy stanowczo za długo i zbyt szczęśliwie żyją.Polskę należy wymazać z mapy - zrobiliście krok we właściwym kierunku "awangardo narodu w interpretacji konstytucji z kilkuletnim poślizgiem".A społeczna gospodarka rynkowa w państwie prawa to urawniłowka przy pomocy "niewidzialnej ręki rynku".Są różne rynki ,które z natury rzeczy nie mogą ze sobą konkurować - jeśli państwo tego nie widzi ,tym gorzej dla niego.Zlikwidować Parki Narodowe - też nie są "końkurencyjne".
    • mamapik Działkowiec nie pójdzie na café latte 12.07.12, 06:32
      Pol Zw Działkowców to nie pan Kędracki, ale ludzie, jego członkowie. Przypomniana na konferencji prasowej mądrość o witkach wierzbowych pojedynczych lub w wiązce bardzo dobrze obrazuje problem. Mam nadzieję, że działkowcy to rozumieją i utrzymają istnienie ogólnopolskiej organizacji. A zaczną od zapoznania się ze statutem [z wypowiedzi działkowców często wynika, że z wiedzą o ramach prawnych związku zbyt mało]. Apel do dziennikarzy: sprawdzajcie dokładnie życiorys polityczno-biznesowy osób, z którymi rozmawiacie!
      • on-na Re: Działkowiec nie pójdzie na café latte 12.07.12, 07:30
        Działkę mam po babci (W-wa, przy Waszyngtona, łakomy kęsek dla deweloperów, podobno chcą tam apartamentowiec wywalić i jeszcze tramwajowa trasa ma jakoś przez działkowy teren na Gocław iść), dla moich rodziców-już emerytów, to wspaniały odpoczynek, okazja by wyjść z domu, popatrzeć na zieleń, pogadać z ludźmi...
        Teraz są wakacje, dni na działce spędza z dziadkami moja córka (tak - nie wszystkie dzieci wyjeżdżają na wakacje!) i bardzo to sobie chwali. Poznaje rośliny, motyle, pomaga dziadkom zbierać maliny, jest zachwycona i szczęśliwa. I tego mieliby nas pozbawić??? Bo komuś się plany zmieniły i doszedł do wniosku, że nie metro a tramwaj na Gocław będzie lepszy? Bo taki łakomy kąsek dla deweloperów (z Waszyngtona do centrum niedaleko) to aż się prosi, żeby walnąć kolejny lux apartamentowiec i reklamować, że jedynie o 10 min. od centrum??? Pięknie, pięknie.
        Działkowców jest 4 mln. 4 mln wyborców. Niech PO nie liczy na mój głos.
        • sverir Re: Działkowiec nie pójdzie na café latte 12.07.12, 08:16
          > Działkowców jest 4 mln. 4 mln wyborców. Niech PO nie liczy na mój głos.

          I bardzo dobrze. Ktoś, kto utożsamia wyrok Trybunału Konstytucyjnego z decyzją partii rządzącej ewentualnie oczekuje, że partia rządząca będzie wywierała naciski na Trybunał, najlepiej niech w ogóle nie bierze udziału w wyborach. Może tylko zaszkodzić. Proponuję w czasie najbliższych wyborów wybrać się znów na działkę.
    • annajustyna Re: Działkowiec nie pójdzie na café latte 12.07.12, 08:24
      A wyobraz sobie, ze znaczna czesc ludzi nigdy nie mogla spedzac czasu pogodnie i spokojnie za frajer, bo akurat ich zaklady pracy dzialek nie dawaly. Nie moze byc tak, ze sa rowni i rowniejsi.
      • hermina5 Re: Działkowiec nie pójdzie na café latte 14.07.12, 16:40
        Działek się nie dostawało, tylko kupowało ZAWSZE - przy całej swiadomości, że to tylko użytkowanie, nie własność. Mój dziadek sprzedał własną ziemię PRYWATNĄ i kupił taką działeczke przyzakładową - nic za darmo nie dostał. Sam na nią tachał ziemię, bo to neiuzytek był, sam rury podciągał z innymi.

        Z dzisiejszego punnktu widzenia, mój dziadek, który od rana do nocy zapieprzał w fabryce, stary PPS-iak to był absolutny świr. Bo takie jak ty uważają, że to przecię złodziej był, zwiazki zawodowe zakładał, zeby jak ludziom upie... rekę przy maszynie, odszkodowania mieli czyli swołocz komunistyczna, jak nic. Tfu.
    • o.beyzyma Działkowiec nie pójdzie na café latte 12.07.12, 08:39
      To zadziwiające, że można np. zlikwidować cmentarz (nawet założony w połowie XIX w. lub wojskowy z pochówkami żołnierzy poległych w wojnie francusko-pruskiej 1870-71 - tak było we Wrocławiu), a nietykalne są działki. Ogrodzone, zamknięte bramą i nawet nie można pospacerować głównymi alejami. Nieliczni korzystają z odpoczynku wśród zieleni kosztem innych.
      • tacx Re: Działkowiec nie pójdzie na café latte 12.07.12, 09:09
        > To zadziwiające, że można np. zlikwidować cmentarz (nawet założony w połowie XI
        > X w. lub wojskowy z pochówkami żołnierzy poległych w wojnie francusko-pruskiej
        > 1870-71 - tak było we Wrocławiu), a nietykalne są działki. Ogrodzone, zamknięte
        > bramą i nawet nie można pospacerować głównymi alejami. Nieliczni korzystają z
        > odpoczynku wśród zieleni kosztem innych.

        No bo my som cywilizowany naród i dociągamy do zachodu. Na zachodzie to się dziwią czemu my te cmentarze tak chuchamy przez co najmniej 4 pokolenia. Nowoczesne kraje zapominają o śmierci, cmentarzu, rodzinie.... I Polacy robią to samo. Widzę to po moich rówieśnikach 'in our mid thirties'. Jeszcze matkę ojca raz na rok na cmentarzu odwiedzi... Bardziej pamietają o skoszeniu trawnika przed domem niż o tym że grób dziadka zarasta chwastami. Więc nic dziwnego że likwiduje się cmentarze. Niby nic niezwykłego - w moim mieście na fragmencie poniemieckiego cmentarza wybudowano parking. Żeby tylko ludzie na parkingu parkowali... Otóż nawet młodego ministra widziałem 1XI jak wjechał bezceremonialnie na trawnik na którym widać jeszcze ślady po mogiłach. ot i kultura - jako dzieciak biegał tam pewnie sprzątać groby dziadków na polskim cmentarzu to widział że tam do 82r stały jeszcze niemieckie nagrobki. Wstyd jak cholera po prostu.
      • kmieniec Re: Działkowiec nie pójdzie na café latte 12.07.12, 09:41
        Za to teraz do apartamentowca bedziesz mogl sobie wraz z milionami innych spokojnie wejsc i pospacerowac wsrod mieszkan zajetych przez panie i panow z sądów najwyzszych, ktorzy dostana je za zaslugi dla demokracji.
      • mamapik Re: Działkowiec nie pójdzie na café latte 12.07.12, 19:43
        o.beyzyma napisała:

        > To zadziwiające, że można np. zlikwidować cmentarz (nawet założony w połowie XI
        > X w. lub wojskowy z pochówkami żołnierzy poległych w wojnie francusko-pruskiej
        > 1870-71 - tak było we Wrocławiu), a nietykalne są działki. Ogrodzone, zamknięte
        > bramą i nawet nie można pospacerować głównymi alejami. Nieliczni korzystają z
        > odpoczynku wśród zieleni kosztem innych.
        Mam działkę na Rakowcu w W-wie. Nasz ogród jest OTWARTY, są tu alejki spacerowe, ławki, plac zabaw dla dzieci, wiele okazów roślin chronionych [zabytków przyrody], piękna aleja brzozowa. Władze miejskie nie finansowały infrastruktury, koszty ponieśli działkowcy. I nadal ponoszą utrzymując urządzenia i zieleń w dobrym stanie. Po sąsiedzku na części Pól Mokotowskich [brak gospodarza?] busz i bałagan. ROD Rakowiec ma swoją stronę internetową - zapraszam po więcej informacji. Zadbana działka zawdzięcza swój wygląd systematycznej pracy, a więc można mówić tylko o AKTYWNYM wypoczynku! A i sama praca nie wystarczy, trzeba też finansować np. nasiona, sadzonki, środki ochrony roślin, nawozy, zakup kosiarki, areatora itp, remonty i konserwacje altan i in. wyposażenia - lista jest długa...
      • bibistuart1 Re: Działkowiec nie pójdzie na café latte 16.07.12, 08:27
        o.beyzyma napisała:

        > To zadziwiające, że można np. zlikwidować cmentarz (nawet założony w połowie XI
        > X w. lub wojskowy z pochówkami żołnierzy poległych w wojnie francusko-pruskiej
        > 1870-71 - tak było we Wrocławiu), a nietykalne są działki. Ogrodzone, zamknięte
        > bramą i nawet nie można pospacerować głównymi alejami. Nieliczni korzystają z
        > odpoczynku wśród zieleni kosztem innych.
        ano jak mozna zlikwidowac cmentarz, to w Warszawie na Zwirki i Wigury jest cmentarz zolnierzy radzieckich. Fajne miejsce na apartamentowce. Czy uwazasz, ze cmentarze w centrum miasta sa lepsze niz dzialki?
    • babcia1947 Działkowiec nie pójdzie na café latte 12.07.12, 10:31
      Tak się złożyło, że nie mam działki, ale rozumiem działkowiczów. Najpiękniejszy park to całkiem nie to samo, niż nieduży kawałek ziemi, na którym człowiek może własnoręcznie posadzić/zasiać i pielęgnować trochę ULUBIONYCH roślin. Na działce człowiek ROBI coś, co lubi, w parku może tylko spacerować lub siedzieć na ławce i nie ma żadnego wpływu na to, co zasadzą na kwietniku. Tak się składa, że większość zjadaczy chleba nie pretenduje do bycia twórcami sztuki, kreatorami nowych form życia społecznego/politycznego/kulturalnego, menadżerami, tylko pracuje całe życie na podrzędnych stanowiskach, gdzie o większości spraw decydują inni. Mała skala samorealizacji im zupełnie wystarcza.Chwała im za to, bo gdyby wszyscy byli tacy ambitni, to kto pracowałby w okienkach w bankach, w kioskach itp...?
      Jednak, gdy ci skromni ludzie nie mają żadnego poza M3 kawałka rzeczywistości do urządzenia po swojemu, to popadają we frustrację, depresję itp...Działka ich naprawdę ratuje. Kiedy mówią, że działka to całe ich życie, wierzę, że to szczera prawda. Skoro działkami cieszy się kilka milionów ludzi w (dużej mierze średnio lub marnie sytuowanych), to należy się poważnie zastanowić, jaki będzie koszt społeczny podcinania gałęzi, na której opiera się ich dobre samopoczucie w imię zgodności z konstytucją. Naturalnie, decydenci mówią, że nikt nie będzie działek zabierał, ale gdyby nie o to chodziło, to niezgodność z konstytucją pewnie by nikomu nie wadziła... Naturalnie, decydenci mówią, że nikt nie będzie działek zabierał, ale gdyby nie o to chodziło, to niezgodność z konstytucją pewnie by nikomu nie wadziła... Kiedy teren zajęty przez działki był naprawdę potrzebny, to jakoś w drodze negocjacji szło się z POD dogadać - np. stadion PGE Arena w Gdańsku powstał na terenach ogródków działkowych.
      • kmieniec Re: Działkowiec nie pójdzie na café latte 12.07.12, 12:32
        Bardzo to sluszne i madrze wylozone. Niestety obawiam sie, ze do nikogo dotrze i niczego nie zmieni. Bardzo sie boje, ze bedzie jeszcze gorzej, ze de facto zabiegi wokol likwidacji dzialek to tylko poligon doswiadczalny przed dobraniem sie do spoldzielni mieszkaniowych. A kiedy to nastapi, to ludzie straca naewt owo M3 do urzadzania,
        badz tez nigdy nie bedzie im dane go miec. Juz od jakiegos czasu sie zastanawiam, gdzie lezy granica odpornosci i powsciagliwsci ludzi w tym kraju, kiedy ich wytrzymalosc
        wreszcie dobiegnie kresu. Wolalbym tego nie dozyc.
      • sverir Re: Działkowiec nie pójdzie na café latte 12.07.12, 18:30
        Jasne, jasne... Ale wyrok TK nie jest wyrokiem przeciw działkowcom, tylko przeciw PZD. Żaden przepis odnoszący się do użytkowników działek, nie został zakwestionowany. Tylko te, które dają taką władzę PZD, bez żadnej odpowiedzialności związku. PZD i stowarzyszenia, które teraz zapewne powstaną masowo, mają 18 miesięcy na to, żeby przekonać władze, że ich ogródki są warte utrzymania, a nie likwidacji. A jeżeli likwidacji, to żeby odbywała się na tej samej zasadzie, co likwidacja pod drogi publiczne - za odszkodowaniem i ze wskazaniem gruntu zastępczego.

        > Naturalnie, decydenci mówią, że nikt nie będzie działek zabierał, ale gdyby nie o to
        > chodziło, to niezgodność z konstytucją pewnie by nikomu nie wadziła...

        Ależ też wadziła. Tym działkowcom, którzy chcieli powołać własne stowarzyszenie zarządzające ogrodami. Nie mogli tego zrobić, bo ustawa przypisywała ich do PZD.
    • nerwus0 Działkowiec nie pójdzie na café latte 12.07.12, 12:19
      A co z tzw. zasiedzeniem. Ludzie często posiadają działki
      po 40 i więcej lat, a nawet zasiedzenie w złej wierze następuje
      po 30 latach.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka