trajkotek
13.07.12, 01:49
tu już nie ma z czego się śmiać!
nie będzie szyderstwa, ni kpiny ... niech zabrzmi cisza.
____________________________________________________
Zapada wieczór, brzękają muchy i naczynia, na stole zapalona świca. Chleb powszedni, codzienny w koszyczku wiklinowym, ser biały jak mleko, pomidor - kulek kilka, micha łogórek świeżych ... spoglądają głodni, co po dniu pracy zasiedli, jak apetycznieto jakło spogląda, ta micha łogórek pełna wabi, że aż ślina po brodzie ku ziemi im ścieka ... a niech baby jakie przyjdo i im wytro