hankrearden
13.07.12, 07:53
Tu nie powinno być żadnej kontrowersji.
Ktoś cierpi, nie ma szansy na wyleczenie, to zwraca się do lekarza o zastrzyk.
Problem w tym, że katoliccy idioci uznają cierpienie za łaskę bożą i dostają religijnego orgazmu na widok męczarni niewinnych ludzi. "To znak, że Jezus cię kocha", jak mawiała "Matka" Terasa z Kalkuty.