Dodaj do ulubionych

No i co teraz?

01.09.09, 15:13
Witam serdecznie.

Mam straszny dylemat, obawy i co tu dluzej kryc, jestem absolutnie
przerazona.

W skrocie - podeszly wiek sad, 5 lat staran, teraz mozliwosc in
vitro (jedyna refundowana proba, ze wzgledu na wiek). Branie lekow
powinno sie zaczac w tym tygodniu.

No wlasnie powinno...

Nagle mam mnostwo watpliwosci i juz sama nie wiem czy rzeczywiscie
chce przez to przechodzic. Nie mam oparcia w domu bo moj M. nie chce
miec dzieci. Co prawda powiedzial, ze skoro ja tak bardzo chce to
sie poswieci a ja nie jestem pewna czy mozna zmuszac drugiego
czlowieka do takich poswiecen. Probuje racjonalnie podchodzic do
jego argumentow - rzeczywiscie oboje przyzwyczailismy sie do
wygodnego doroslego zycia bez obowiazkow zwiazanych z posiadaniem
dzieci. Jednak z drugiej strony ja wiem, ze to prawdopodobnie moja
ostatnia szansa.
Oprocz tego - boje sie bolu i kazde badanie ginekologiczne jest dla
mnie niesamowicie stresujacym wydarzeniem, no a przy in vitro jest
to przeciez nieuniknione.

Przepraszam, wiem ze ten wpis mozna odbierac jak rozwarzania
egzaltowanej pensjonarki ale ja naprawde jestem w strasznym dole i
juz sama nie wiem co mam dalej robic.

Nie ma dnia zebym o tym nie myslala. I boje sie podjecia jakiejs
ostatecznej decyzji. Gdybym byla mlodsza moglabym sobie pozwolic na
czekanie ale niestety nie mam juz czasu...

Obserwuj wątek
    • markus0123 Re: No i co teraz? 01.09.09, 15:28
      Jeśli mogę zapytać co masz na myśli podeszły wiek?? I czemu tak późno
      zdecydowałaś się na dziecko?? Kariera??

      Piszesz, o jednej próbie refundowanej więc wnioskuje, że z Polski to nie piszesz.
      • dagmara-k Re: No i co teraz? 01.09.09, 15:38
        ta kwestia bolu, badan itp to jest do rozwiazania - kazda tutaj ci powie, ze da
        sie to pzrejsc bez wiekszego uszczerbku.
        kwestia waszych wspolnych/niewspolnych planow i marzen to osbna kwestia i chyba
        znacznie trudniejsza. czy to sie da tak w kilka godzin na forum rozwiazac?
    • melania25 Re: No i co teraz? 01.09.09, 15:35
      Mam 40 lat. Tak, nie pisze z Polski a o dziecko zaczelam sie starac
      mniej wiecej 5 lat temu. Teraz wiem, ze o wiele za pozno ale
      wczesniej chyba nie bylam na to gotowa, z roznych przyczyn. Kariera
      na pewno nie byla jedna z nich.
      • markus0123 Re: No i co teraz? 01.09.09, 16:08
        Z tego co piszesz, to tak naprawdę problemem jest twój M który nie chce mieć
        dzieci (swoją drogą ciekawe czemu) a ty po prostu starasz się do tego dostosować
        i prawdopodobnie dlatego masz tego typu wątpliwości.
    • bee-30 Re: No i co teraz? 01.09.09, 16:38
      Moim zdaniem dopóki masz szansę - próbuj. Z mężem też nie jest
      najgorzej - nie chce, ale nie odmawia współpracy. 5 lat staracie się
      o dziecko, a teraz macie ostatnią szansę i chcesz zrezygnoawć? Cała
      procedura wydaje sie straszna, dopóki się nie zacznie, szkoda że nie
      jest w 100% skuteczna sad
      • sofi75 hmmmm ... moze to nie 01.09.09, 17:01

        bedzie baaardzo odkrywcze, ale za to nieco z poczuciem humoru:

        moja przyjaciolka niedawno miala podobne dylematy i w koncu doszla
        do swiatlego wniosku: meza (jak mu sie cos nie podoba) zawsze moge
        zmienic, a dziecka za 5 lat sobie juz nie zrobie.

        Masz o tyle sytuacje trudniejsza, ze podczas calej procedury
        bedziesz potrzebowala jego wsparcia, wiec nie wiadomo, czy warto
        stawiac sprawe na ostrzu noza ... ale chyba troche prawdy w tym jest.
    • melania25 Re: No i co teraz? 01.09.09, 18:34
      Dziekuje. Wasze komentarze daly mi do myslenia, co nie zmienia
      faktu, ze decyzja jest nadal bardzo trudna. Probuje sobie wyobrazic
      siebie za kilka lat i zastanawiam sie czy i w jakim stopniu bede
      zalowac zmarnowanych mozliwosci jezeli teraz spanikuje.

      Kurcze, dlaczego zycie jest tak skomplikowane?
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka