Dodaj do ulubionych

Kolejny, bardzo młody człowiek ma dużo do powie...

25.07.12, 17:33
O, jasne, oszołomy będą mi mówić, czy mam prawo mieć dzieci, leczyć choroby itd. itp. ...
Obserwuj wątek
    • jo_laska_nebeska Kolejny, bardzo młody człowiek ma dużo do powie... 25.07.12, 17:56
      Coś mi się wydaje, że ten "bardzo młody człowiek" trochę się pogubił... Chce 10 srok złapać za ogon i okazuje się, że nie złapał żadnej. Tak jest i z jego tokiem myślenia. Bardzo bliskim niestety dla będących na "nie". Ogólnie - chaotyczny zbiór myśli "nieuczesanych" z pogranicza pseudofilozofii, pseudo etyki, pseudo medycyny. W sumie nic ciekawego ani odkrywczego. Wręcz odwrotnie.
      • trzy.14 Re: Kolejny, bardzo młody człowiek ma dużo do pow 25.07.12, 18:30
        Niestety masz rację. Ten tekst to raczej wprawka, której celem jest zbadanie możliwości skrytykowania każdego zdania, obalenia każdej opinii - zwłaszcza profesorskiej. Dokładnie w ten sam sposób bez trudu można by podważyć każdą z jego wypowiedzi. Jest więc to przykład słowotoku, który nie prowadzi do żadnych konstruktywnych wniosków.
        "Młodemu człowiekowi" wydaje się, że ma dużo do powiedzenia, ale akurat o in vitro jego wypowiedź nie mówi niczego. W szczególności nie dowiemy się z niej, czy nasze prawo powinno czy nie zezwalać na in vitro? Jeśli tak, to czy powinniśmy je refundować czy nie? W jakim zakresie? Czy embriony można mrozić/adoptować/wylewać do zlewu?
    • henryk.lukasz Kolejny, bardzo młody człowiek ma dużo do powie... 25.07.12, 18:22
      Jak na baaardzo młodego człowieka nieźle Pan opanował zasady erystyki. A co do znajomości sofistyki to również chapeau bas! Oczywiście, że umiejętnie używana erystyka może robić wrażenie poważnej argumentacji. Problem jednak w tym, że sprawna technika sprowadzania poglądów adwersarza do absurdu, wyrywanie zdań z kontekstu, traktowanie stwierdzenień podanych relatywnie, jako powiedzianych absolutnie nie zmienia faktu, kto w sporze ma rację.

      Zastosuję Pana metodę do Pańskiego zdania „Np. prawo do życia: policjant może zastrzelić terrorystę, który grozi egzekucją zakładników”. To wcale nie jest oczywiste. Po pierwsze groźba powinna być realna a wiem, że jest? Po drugie czy nie powinien jednak wyczerpać możliwości negocjacji. Po trzecie czy nie powinien się ów policjant upewnić czy swoim czynem nie pogorszy sytuacji? Czy Pana zdaniem gdyby ów terrorysta trzymał w ręce odbezpieczony granat w tłumie swoich zakładników policjant może go zastrzelić? Czy przypadkiem nie ścigałby Pan owego policjanta za nierozważne narażenie życia innych ludzi? Widzi Pan, że Pańskie zdanie relatywnie słuszne po sprowadzeniu do pojęcia absolutnego jest głupie. To jeden z przykładów użycia erystyki. I to Pan czyni praktycznie w całej polemice. Dla mnie jest to po prostu nieuczciwe i szkoda czasu na dyskusję w tym tonie.

      Mam jednak jeszcze jedną uwagę. Szybko się Pan prześliznął nad zdaniami. "Znajomość biologii rozrodu człowieka u polityków PiS jest prawie żadna. Oni przyszli na świat i żyją tylko dlatego, że trzy czwarte zarodków - według ich retoryki "sióstr i braci" - obumarło. Podobny proces występuje przy in vitro." Otóż ta Natura zakopała więcej min niż Pan pisze. Para, która stara się „naturalnie, naprotechnologicznie” o potomstwo i ponawia swoje nieudane próby też morduje zarodki. Ile z nich nie implantuje się, ile obumiera? A para ta robi to tak samo świadomie jak w In vitro, choć inną techniką. Słusznie Pan pisze, że Natura wcale nie jest przeciw zabijaniu. Ale zapomniał Pan dodać, że Natura jest wyłącznie za przekazaniem genów. Choćby raz i nawet „w naturze” często olbrzymim kosztem. Na tym tle ten koszt w "in vitro" nie wypada tak najgorzej.
      • jola.wisniewska Re: Kolejny, bardzo młody człowiek ma dużo do pow 25.07.12, 19:03
        henryk.lukasz napisał:
        Kolejny dyskutant, ktory nie rozumie, ze samoistne obumieranie embrionow (bez swiadomej ingerencji czlowieka) rozni sie radykalnie pod wzgledem moralnym od obumierania embrionow, ktore uprzednio czlowiek swiadoma decyzja powolal do zycia.

        > Mam jednak jeszcze jedną uwagę. Szybko się Pan prześliznął nad zdaniami. "Znajo
        > mość biologii rozrodu człowieka u polityków PiS jest prawie żadna. Oni przyszli
        > na świat i żyją tylko dlatego, że trzy czwarte zarodków - według ich retoryki
        > "sióstr i braci" - obumarło. Podobny proces występuje przy in vitro." Otóż ta N
        > atura zakopała więcej min niż Pan pisze. Para, która stara się „naturalni
        > e, naprotechnologicznie” o potomstwo i ponawia swoje nieudane próby też m
        > orduje zarodki. Ile z nich nie implantuje się, ile obumiera? A para ta robi to
        > tak samo świadomie jak w In vitro, choć inną techniką. Słusznie Pan pisze, że N
        > atura wcale nie jest przeciw zabijaniu. Ale zapomniał Pan dodać, że Natura jest
        > wyłącznie za przekazaniem genów. Choćby raz i nawet „w naturze” cz
        > ęsto olbrzymim kosztem. Na tym tle ten koszt w "in vitro" nie wypada tak najgor
        > zej.
        • henryk.lukasz Re: Kolejny, bardzo młody człowiek ma dużo do pow 25.07.12, 19:28
          Droga Pani, to nie jest kwestia braku zrozumienia. To jest kwestia swobodnej oceny co jest, a co nie jest moralne. Może mieć Pani w tym względzie własne zdanie. Mam nadzieję, że Pani przyzna mi to samo prawo? A teraz uwaga bardziej merytoryczna. W jednym i drugim przypadku embriony powołuje człowiek (mniej lub bardziej przyjemną techniką). I raczej w obu przypadkach robi to świadomie. Tu nie ma różnicy. W obu przypadkach część z nich może obumrzeć. I w jednym i drugim przypadku godzimy się z tą ewentualnością. Tu także nie ma różnicy. To czy zarodki zamrożone są ŚWIADOMIE niszczone to kwestia przyjętej regulacji prawnej a nie metody. Ja jestem przeciw.
          • jo_laska_nebeska Re: Kolejny, bardzo młody człowiek ma dużo do pow 25.07.12, 20:24
            Panie Henryku, jak zrozumiałam jest Pan przeciwny mrożeniu zarodków. Podam przykład: Małżeństwo, młode, jeszcze bezdzietne. Samo życie - on zachorował, diagnoza nowotwór, potrzebna m.in. chemioterapia, a to wyrok - będzie niepłodny. Decydują się - przed podjęciem chemioterapii 6 zarodków zostaje zamrożonych (żeby spokojnie przeczekać leczenie). Po 2 latach pomyślna diagnoza - przezwyciężył chorobę. I wtedy sięgają do banku po zamrożony zarodek. In vitro. Zwycięstwo - ciąża, narodziny syna. Radość i szczęście. MAJĄ SWOJE WŁASNE upragnione dziecko. Minęło kilka lat - znowu sięgnięto do banku po kolejny zamrożony zarodek. Kolejne zwycięstwo - drugi syn. Szczęśliwi mówią, że następnym razem może będzie dziewczynka. Mają jeszcze 4 zarodki, które na pewno wykorzystają. A wszystko to dzięki BANKOWI I ZAMROŻONYM ZARODKOM. Dzieci piękne, zdrowe i... czekają na siostrzyczkę...
            • henryk.lukasz Re: Kolejny, bardzo młody człowiek ma dużo do pow 25.07.12, 20:46
              Źle mnie Pani zrozumiała :) Nie widzę absolutnie nic złego w mrożeniu zarodków. Jestem przeciwny ich ŚWIADOMEMU niszczeniu gdy okażą się "niepotrzebne". Cieszę się bardzo z opisanej przez Panią historii!!!
              • jo_laska_nebeska Re: Kolejny, bardzo młody człowiek ma dużo do pow 25.07.12, 21:16
                :)
              • tanebo Re: Kolejny, bardzo młody człowiek ma dużo do pow 26.07.12, 15:14
                Jeśli mogę wyrazić swoje skromne zdanie to z zabijaniem zarodków to przesada. Dlaczego? Już argumentuję. Ale najpierw mała dygresja. Jest taka scena w Obcym 4. Ripley wchodzi do jakiegoś laboratorium i widzi siebie na stole labolatoryjnym. A właściwie nie siebie. Osoba wygląda podobnie tylko ma jakiś defekt fizyczny. Obok leżą inne kobiety, wyglądające lepiej lub gorzej. I staje się jasne że naukowcy sklonowali Ripley tylko że nie udało im się to za pierwszym razem. Podobnie jest w naturze. Dlaczego obumierają zarodki? Bo mają wady genetyczne. Dlaczego mrozi się zarodki? Bo nie ma pewności że za pierwszym razem in vitro się uda. Zarodki mogą mieć wady. Nie mamy więc pewności że zamrożone zarodki przeżyją.
      • prawdziwy_ptr Re: Kolejny, bardzo młody człowiek ma dużo do pow 25.07.12, 20:16
        > Zastosuję Pana metodę do Pańskiego zdania „Np. prawo do życia: policjant
        > może zastrzelić terrorystę, który grozi egzekucją zakładników”. To wcale
        > nie jest oczywiste. Po pierwsze groźba powinna być realna a wiem, że jest?
        > [ciach]

        Ale tak się właśnie dzieje! Z tym, że w sytuacji ataku terrorysty nie ma czasu na pełny proces analizy i policje rozwiniętych krajów mają na to procedury zapisane w regulaminach. I w nich ktoś już te wszystkie wspomniane przez Pana/Panią kwestie rozważył. Jeżeli policjant nie zastosuje się do procedury, to uruchomiony zostaje proces dyscyplinarny, który ma na calu ocenę zasadności odejścia od regulaminu.
    • dust-on-the-wind Kolejny, bardzo młody człowiek ma dużo do powie... 25.07.12, 19:45
      szanowny panie, jeżeli pan jest przeciw- to pański wybór. Ale nie ma NIKT prawa ograniczania ludziom przykazania swoich genów, a takim jak pan nic do tego - skoro podobne działania uważa pan za naganne - to czy nie przeszkadza jakoś panu transplantacja organów? Jakoś nie? A hodowanych sztucznie z tkanek pobranych od chorego? Też nie?
      Co za obłuda utopiona w pseudofilozoficznym bełkocie . Pan dorośnij, niech pana życie przeczołga, przestanie pan bajdurzyć pełen samouwielbienia.
    • viesia_1 A coz to za belkot ? 25.07.12, 20:00
      Idiotyczne argumenty (ten z babcia na dodatek smieszny) i totalny belkot. Jak nie chcesz miec dzieci metoda in vitro, mlody czlowieku, to nie musisz ich miec. Jak nie chcesz robic aborcji, to tez nie musisz. Ja chce i to moja decyzja. I nikomu nic do tego. Nie ma o czym dyskutowac. I zaden polityk nie bedzie mi mowil jak mam zyc. A zwlaszcza polityk, ktory nalezy do sekty pijacej krew i jedzacej cialo swojego niewidzialnego boga. Brrrr! Kanibalizm to dopiero potwornosc. Ale to tylko moja opinia.
      • asraz Re: A coz to za belkot ? 25.07.12, 20:07
        Ja to nazywam wypocinami młodego człowieka, czytaj gó...arza.
    • q-ku młodzi są najmniej tolerancyjni - smutne 25.07.12, 20:43
      smutne ale i zbieżne z dziwnym sporym poparcie np takiego pis przez młodzież poniżej 18 lat
      • kotek.filemon Re: młodzi są najmniej tolerancyjni - smutne 26.07.12, 22:26
        20 lat guślarstwa w szkołach publicznych robi swoje. Wyp***dolić to g*wno na zbity ryj, to od razu zdrowszy klimat będzie...
    • jabmax Kolejny, bardzo młody człowiek ma dużo do powie... 25.07.12, 21:55
      Jakoś ten "kolejny, list b.młodego człowieka..." przypomina komentarze umieszczone przez jednego z forumowiczów pod artykułem:"Nikt z nas nie był embrionem".
      Pogarda dla treści i logiki - często stosowana przez trolla("poprzez stosowanie różnego typu zabiegów erystycznych"- Trollowanie), by uniemożliwić merytoryczną dyskusję.
      oraz:
      "Trollowanie czasem bywa stosowane przez lamera – osobę, która podkreślając swoje doświadczenie i wiedzę w danym temacie (a w praktyce jest ona bardzo niewielka), próbuje wypowiedzieć się na temat wad czegoś/kogoś, próbuje na siłę pomóc komuś w problemie etc. Kiedy dochodzi do polemiki z osobami bardziej doświadczonymi w temacie, lamer może zareagować śmiesznymi i bezsensownymi argumentami." - "Wikipedia"
      • trzy.14 Re: Kolejny, bardzo młody człowiek ma dużo do pow 25.07.12, 23:44
        Faktycznie... To był bardzo ciekawy artykuł, tyle że dyskusję pod nim całkowicie opanował jeden
        taki "erysta", co w ciągu miesiąca potrafi zamieścić ponad 100 komentarzy i 450 postów, praktycznie na każdy temat, zawsze jednak promując swój blog...
    • kacper.gierlach.1 Kolejny, bardzo młody człowiek ma dużo do powie... 25.07.12, 23:47
      Szanowni Państwo,
      wypada bym odniósł się do kilku komentarzy i sprostował kilka informacji. Redakcja nie pytając mnie o zdanie dokonała delikatnego retuszu mojego listu. Jest: "Czy jestem zwolennikiem in vitro? Pan Profesor pisze:..." a było: "Czy jestem zwolennikiem in vitro? Odpowiedzi nie zamieszczam i tak powinno być." W żadnym wypadku nie chciałem nikogo przekonywać do zasadności bądź nie stosowania metody in vitro i konia z rzędem temu, kto pokaże że jest inaczej. Autor trzy.14 trafnie to wychwycił i należy Mu się skrzynka dobrego wina:) Osobiście jestem metody in vitro... zwolennikiem. Moim celem było tylko pokazanie że "niepodważalne" argumenty Pana profesora stoją na kruchych fundamentach. Nie wiem też dlaczego, - i to druga wpadka GW - zostałem przedstawiony jako bardzo młody człowiek, mam znacznie więcej niż 18 lat. Szczerze też się uśmiechnąłem, a także moi znajomi na fb, czytając, że jestem zwolennikiem PiS. Jest zgoła odwrotnie. Politycy tej partii skutecznie zadbali o to bym osobiście, a nie jako obywatel po prostu, darzył ich szczerą niechęcią, nie odmawiam im jednak prawa do forsowania w Sejmie i mediach swoich poglądów. Aha, nigdy nie zamieszczałem komentarzy pod artykułem "Nikt z nas nie był embrionem", Kończąc dziękuję za ciekawe i , co mnie napawa szczerą radością, na ogół bardzo eleganckie komentarze.
      • trzy.14 Re: Kolejny, bardzo młody człowiek ma dużo do pow 26.07.12, 00:02
        kacper.gierlach.1 napisał:

        > Moim celem było tylko pokazanie że "niepodważalne"
        > argumenty Pana profesora stoją na kruchych fundamentach.

        Jeśli to był cel, to pełna klapa. Żaden Pański argument mnie nie przekonał.
        • kacper.gierlach.1 Re: Kolejny, bardzo młody człowiek ma dużo do pow 26.07.12, 00:18
          Nie jestem Rasputinem, bywa. Przynajmniej próbowałem.
          trzy.14 napisał:

          > kacper.gierlach.1 napisał:
          >
          > > Moim celem było tylko pokazanie że "niepodważalne"
          > > argumenty Pana profesora stoją na kruchych fundamentach.
          >
          > Jeśli to był cel, to pełna klapa. Żaden Pański argument mnie nie przekonał.
          • entres Re: Kolejny, bardzo młody człowiek ma dużo do pow 26.07.12, 19:24
            kacper.gierlach.1 napisał:
            > Nie jestem Rasputinem, bywa. Przynajmniej próbowałem.

            Za próby gwałtu też się idzie siedzieć.
      • sumak.blyskawiczny Język walki, czy język porozumienia? 27.07.12, 09:27
        Argumentacja zawarta w Pana liście pachnie mocno Schopenchauerem i jego zasadami prowadzenia sporów.
        Budzi to niesmak, bowiem to sztuka kultywowana przez ludzi, którzy za cenę poprawności wywodu, słuszności, wreszcie prawdy, a więc za wszelką cenę, chcą bezwzględnie postawić na swoim – doprowadzić do uznania, że mają rację.
        Metody erystyczne odnajdzie Pan tutaj -> pl.wikipedia.org/wiki/Erystyka
        Powierzchowna logika, pozornie niesprzeczna, poddana głębszej analizie, nie jest w stanie się obronić. Ponieważ jednak żyjemy szybko, piszemy krótko, a umiejętność dyskutowania nie jest powszechną cechą, technika taka budzi zazwyczaj irytację i poczucie manipulacji trudnej do uchwycenia i odparcia. W końcowym efekcie pozostawia uczucie sprzeciwu i niechęci. Deklarując swoją niechęć do PISu w moim odczuciu sięgnął Pan po ich stylistykę.

        Mimo wszystko - budzi Pan moją sympatię, chyba dlatego, że pod tym niefortunnym stylem, wyczuwam osobę żywo zainteresowaną tym co się dzieje wokół, w dodatku - gotową o tym rozmawiać.
    • flat-ower Kolejny, bardzo młody człowiek ma dużo do powie... 26.07.12, 08:17
      No i mam kłopot. Przeczytałem ten papier bo jestem szczęsliwym ojcem pięknej i madrej córki z in vitro . No i przekonałem się,że wchodzę chyba albo w wiek starczy , albo w kategorię ludzi nie umiejących czytać ze zrozumieniem ! Powtórzyłem manewr, jeszcze raz przeczytałem i... to samo....Czyli jak mawiał "mistrz" - Jestem za a nawet przeciw !
    • vibhisana Bardzo,bardzo młody człowiek ma niedużo do powie.. 26.07.12, 09:16
      ...dzenia! Te twoje argumenty to typowy popis z dziedziny "językoznawstwa". Nie doceniasz i nie zauważasz szerokiego spektrum możliwych interpretacji słów Profesora. Te twoje wywody, to możesz oferować na spotkaniach Opus Dei, o co Cię podejrzewam. Krytykujesz Profesora, ale ze swoimi poglądami zdradzasz sie tylko pośrednio. Sądząc po krytyce jestes Pro Liferem strojącym sie w piórka znawcy prawdy objawionej. Generalnie cienko!
    • kacper.gierlach.1 wywołany do tablicy odpowiadam 26.07.12, 11:03
      Widzę, że jednak kwestia czy osobiście jestem czy nie zwolennikiem in vitro wciąż nurtuje niektórych z Państwa, zatem powtórzę - jestem. Dlaczego? Przede wszystkim dlatego, że owa sztuczna metoda wpisuje się świetnie w szeroki nurt poprawiania natury, który ma miejsce od wieków i nic nie wskazuje, aby miały tu nastąpić poważne zmiany. Skoro dopuszczamy cesarskie cięcia, inkubatory, sztuczne serca czy nawet okulary to dlaczego nie in vitro? Faktycznie, tu dochodzi do obumierania zarodków. Czy zarodki należy traktować jak ludzi? Chyba tak, ale "mordowanie" ich w takim stadium wydaje (wydaje!) mi się dopuszczalne. Niemniej, aby definitywnie przeciąć pomysły, że jestem "Pro Lifem" lubiącym PiS zapewniam, że np. nie widzę nic złego w obecnym ustawodawstwie aborcyjnym, a to co spotkało p. Alicję Tysiąc uważam za absolutny skandal (szukanie żałosnych wymówek przez lekarzy aby tylko nie przestrzegać prawa z jednej strony, ohydną, daleką od ewangelicznego miłosierdzia reakcję kościelnych dostojników z drugiej). Jeszcze raz podkreślę - nie było moim celem negowanie prawa do in vitro, tylko wykazanie, że tak gdzie Pan profesor stawia wykrzykniki, należy umieścić znaki zapytania. Ponownie dziękuję za komentarze:)
      • jo_laska_nebeska Re: wywołany do tablicy odpowiadam 26.07.12, 12:48
        Czy zarodki należy traktować jak ludzi? Chyba tak, ale "mord
        > owanie" ich w takim stadium wydaje (wydaje!) mi się dopuszczalne.

        Po przeczytaniu tego zdania dodam i ja swoje 5 groszy :) Pewnie zostanę odsądzona od czci i wiary ale.... Wg mnie absurdalne jest określenie "życie od poczęcia". Dla mnie życie rozpoczyna się z chwilą odcięcia pępowiny i pierwszym samodzielnym oddechem. Dla mnie absurdem jest nazywanie życiem podział komórek (które następuje po zapłodnieniu). To tak jakby nazwać nowotwór rozwijający się w ciele człowieka życiem - przecież następuje podział komórek, rozrasta się, "żyje" w nas. Tylko, że jest to pasożyt żerujący na naszym organizmie. Tak jak i takim "pasożytem" jest również płód "żyjący" dzięki organizmowi matki. Rozwija się, doskonali, przygotowuje dopiero do życia. PŁÓD stanie się człowiekiem dopiero kiedy zacznie żyć samodzielnie. I dla mnie narodziny to jest dopiero początek życia. Wtedy to taki mały człowieczek rozwija się, uczy, ale też i nabiera praw przynależnych człowiekowi. I od tej chwili jest pod ochroną - w każdej postaci.
        Ale to tylko takie moje postrzeganie życia i nie każdy musi myśleć tak jak ja.
        A in vitro to cudowna zdobycz medycyny dająca wielu ludziom szczęście. Nie rozumiem przeciwników - nie wzbraniają się przed przeszczepami organów z ludzi zmarłych (cynicznie - pewnie dlatego, że chodzi o ICH życie) a nie chcą dać szansy by narodził się nowy człowiek. Każdy ma prawo wyboru, ale nie zabraniania innym tylko dlatego, że taki mają "światopogląd". Samo życie....
        • vibhisana Re: wywołany do tablicy odpowiadam 27.07.12, 09:28
          Piszesz:"...PŁÓD stanie się człowiekiem dopiero kiedy zacznie żyć samodzielnie. I dla mnie narodziny to jest dopiero początek życia."
          Teraz Ja wyjdę na prolifera. Moja starsza córka miał ze mną kontakt jeszcze przed narodzinami. Dotykaliśmy swoich dłoni przez skórę matki. Zaawansowany PŁÓD jest już zdolny żyć samodzielne. Dowodem wiele wczesnych narodzin. Przeczuwam, że aborcje rozwinętych płodów będących już cześciowo świadomych swojej sytuacji musi być prawdziwym piekłem umierania. Dlatego uważam, że aborcja zdrowych rozwinietych płodów jest barbarzyństwem. Technika in vitro chyba jest wciąż niedoskonała skoro z zasady staje przed dylematem produkcji nadliczbowych być może zbędnych zygot ludzkich.
          • jo_laska_nebeska Re: wywołany do tablicy odpowiadam 27.07.12, 11:36
            Moja starsza córka miał ze mną kontakt jeszcze prz
            > ed narodzinami. Dotykaliśmy swoich dłoni przez skórę matki. Zaawansowany PŁÓD j
            > est już zdolny żyć samodzielne. Dowodem wiele wczesnych narodzin. Przeczuwam, ż
            > e aborcje rozwinętych płodów będących już częściowo świadomych swojej sytuacji
            > musi być prawdziwym piekłem umierania. Dlatego uważam, że aborcja zdrowych rozw
            > inietych płodów jest barbarzyństwem.

            Zgoda. Zaawansowany w rozwoju płód "jest zdolny żyć samodzielnie" pod warunkiem że się URODZI. Dopóki jest w łonie matki żyje dzięki niej, głównie jej krwi, z której czerpie dla siebie wszystkie potrzebna składniki. Często zbyt szybki poród, kiedy płód jeszcze nie jest ZDOLNY DO SAMODZIELNEGO ŻYCIA kończy się jego śmiercią przede wszystkim ze względu na niedostatecznie wykształcone narządy. Albo też wykształcone nieprawidłowo. Po to są badania pranetalne żeby wiedzieć jak mu pomóc, jak ratować, zaraz po porodzie. Zgadzam się, że aborcja płodu przygotowanego już (rozwiniętego) do samodzielnego życia, jest barbarzyństwem. Mózg jego jest jeszcze NIEDOSKONAŁY i nic nie wiemy czy/co czuje i co jest czuciem a co odruchem. W końcu, dopiero PO PORODZIE, jego mózg potrzebuje długich lat na prawidłowe kształtowanie się. Często jego rozwój zostaje zahamowany, albo w ogóle nie następuje.
            Co do dotykania rączek córki - tu już działa twój mózg, twoje emocje (a skąd wiesz, że to rączka a nie nóżka?). To jest ta szczególna więź matki i dziecka. Emocje które przeżywa to jej psychika - czułość, miłość, wyczekiwanie na poród, żeby je objąć, przytulić, policzyć paluszki... Ale nie wiemy jak płód na to reaguje - czy w ogóle reaguje, czy też jest to odruch, a na ile działa na niego "stan emocjonalny" matki - zmiana składników krwi którą przecież się odżywia w jej łonie. W medycynie jest jeszcze wiele "białych plam", które czekają na odkrycie. Gdybyśmy wszystko wiedzieli, to wszyscy byliby piękni i zdrowi. Mózg jest jak kosmos - wiemy że jest ogromny, niezbadany, nie wiemy jakie jeszcze kryje tajemnice i możliwości. Ciągle poznajemy coś nowego, ale do odkrycia "całości" jest jeszcze daleko, daleko. Ciągle robimy kroki do przodu, ale są to małe kroczki. Potrzebne badania, badania i jeszcze raz badania....
      • broch Re: wywołany do tablicy odpowiadam 26.07.12, 19:06
        "Niestety, medyczne kwalifikacje okazały się punktem wyjścia do uprawiania - bliskiej wielu "żenująco niekompetentnym" politykom - sofistyki."
        Niestety rowniez Pan uprawia sofistyke.
        Debata o in vitro dotyczy ludzi ktorzy poza problemem z poczeciem innych klopotow zdrowotnych/socjalnych itp nie maja.
        Aby tworzyc wyjatki od prawa, najpierw trzeba prawo zdefiniowac. Panski artykul mozna uznac albo za akt zlej woli ("nie zrozumienia") albo faktycznie za objaw nie zrozumienia. W tym drugim wypadku powinien Pan zaprzestac pisania.

        cytat:
        "Pan Profesor pisze:
        Po pierwsze, nie można kwestionować praw kobiet i mężczyzn do posiadania własnego potomstwa. (...) Nie ma argumentów na pozbawianie kobiety szansy na bycie matką. Instynkt macierzyństwa jest naturalny."

        Na co Pan odpowiada:
        "Nie ma? Oczywiście, że są! Nie można? Ależ można i trzeba wręcz! I robi się to na całym świecie. Żadne prawo (zwłaszcza w znaczeniu prawa stanowionego, a o takim tu mowa) nie jest prawem absolutnym, ma swoje, ustalone poprzez umowę społeczną granicę. Np. prawo do życia: policjant może zastrzelić terrorystę, który grozi egzekucją zakładników. Żołnierz ma prawo, a nawet obowiązek zabijać wrogich żołnierzy. Państwo, a zatem każdy z nas nie ma obowiązku dążenia za wszelką cenę do zachowania życia."

        Potrafi Pan wyjasnic zwiazek miedzy macierzynstwem a wojna i terroryzmem (oczwiscie oczekuje argumentu broniacego Panskiego porownania?)
        Nawiasem mowiac ani zolnierz ani policjant nie ma prawa do zabijania. Obowiazkiem jest ochrona zycia.

        itp.
        W krajach gdzie prawo o in vitro istnieje, osobom ktore nie spelniaja okreslonych warunkow (przyczyny zdrowotne (fizyczne i psychiczne) socjalne) zabiegu sie odmawia. Ta odmowa nie jest w sprzecznosci z twierdzeniem ze:
        "nie można kwestionować praw kobiet i mężczyzn do posiadania własnego potomstwa."
        To sa te wyjatki od prawnej reguly ktore maja wiecej sensu niz powolywanie sie na wojny i terrorystow.

        Szanowny Panie: kompletnie nie ma znaczenia czy Pan popiera in vitro czy nie. Produkuje Pan tzw szum informatyczny. Na dokladke nieudolnie probuje Pan byc "pryncypialym" (tzn popierajac in vitro zwalcza Pan niesluszne Panskim zdaniem argumenty).

        Z artykulu jedynie wynika ze faktycznie jest Pan osoba mloda i absolutnie niekompetentna nie tylko w kwestii in vitro.
      • sumak.blyskawiczny Re: wywołany do tablicy odpowiadam 27.07.12, 10:45
        > Czy zarodki należy traktować jak ludzi? Chyba tak, ale "mordowanie"
        > ich w takim stadium wydaje (wydaje!) mi się dopuszczalne.
        Chyba rzeczywiście jest Pan jeszcze młodym człowiekiem. Mam więc nadzieję, że nie przeżywa Pan rozterek moralnych skazując okresowo na bezpotomne wyginięcie - lub mówiąc wprost mordując - miliony swoich plemników. Przecież one też żyją! Wystarczy spojrzeć pod mikroskop. Są nawet bardziej ruchliwe niż zapłodnione jajo, choć tak samo jak ono niezdolne do samodzielnego życia.
        Oto wynik kuglarstwa jakie stosują ci co chcą sprawować władzę nad swoimi owieczkami.
        Najpierw przekonują cię, że człowiek grzeszny nie dostąpi zbawienia. Lecz ONI mogę cię z grzechu oczyścić.
        Potem wskazują co jest grzechem a co nim nie jest. I tak:
        - jest grzechem zabójstwo, choć jest też cała masa wyjątków wygodnych gdzie grzechem nie jest (wojna, działanie wbrew normom społecznym, interes pasterzy)
        - jest grzechem wzywanie imienia Boga swego. Lecz trudniej wzywać do posłuszeństwa nie odwołując się do jakiegoś autorytetu.
        - na szczęście mamy sferę, w której nie ma miejsca na kompromisy. Sferę której mało kto się może oprzeć - popęd seksualny.
        Ręce trzymasz pod kołdrą? - GRZECH!
        Myśli masz lubieżne ? - GRZECH!
        Współżyjesz w innym celu niż spłodzenie nowych owieczek? - GRZECH!
        Lecz przecież masz pasterza swego, który cię z grzechu oczyści :D

        Cóż, w odróżnieniu od owiec mamy możliwość wyboru w jakim stadzie chcemy chodzić i kto nas będzie prowadził po zielonych pastwiskach. Warto jednak pamiętać o dwóch rzeczach:
        - Tylko mój pasterz decyduje gdzie jest najsłodsza trawa.
        - Po zielonych łąkach nieuchronnie nadchodzi czas strzyżenia, a w końcu wrota rzeźni.
    • wu-e Zalegalizujmy LSD 26.07.12, 11:35
      > Zalegalizujmy LSD...

      Wbrew obiegowym opiniom, akurat LSD jest substancją stosunkowo nieszkodliwą dla zdrowia.

      "There have been no documented human deaths from an LSD overdose.[47] It is physiologically well tolerated and there is no evidence for long-lasting physiological effects on the brain or other parts of the human organism.[48]"
      en.wikipedia.org/wiki/Lsd#Potential_adverse_effects
      Do tego nie uzależnia.
    • ador43 Kolejny, bardzo młody człowiek ma dużo do powie... 26.07.12, 12:11
      PiS jak i kosciol wychodzi z tego mlodego czlowieka jak prawda o redemptorystach.Dla tych 2 sekt najwazniejsza jest retoryka nie dobro spoleczenstwa.Swiadectwem zaklamania takiej retoryki sa LUDZIE urodzeni metoda in vitro oraz szczescie jakim ciesza sie ich rodzice.Co do sekty redemptorystow ,zawodowo zajmujacej sie szpiegostwem.Do Polski trafili w 1787 roku,sprowadzili ich 2 germanie i zamiast ,jak deklarowali,zajac sie nauczaniem zaczeli dzialalnosc szpiegowska na rzecz PRUS,brali czynny udzial w 2 i 3 rozbiorze Polski.Konstytucyjna Polska,znajdujaca sie w granicach Ksiestwa Warszawskiego,na posiedzeniu Sejmu w roku 1808,USTAWA ,zakazala na ZAWSZE dzialalnosci tego szpiegowskiego gniazda redemptorystow.Na ZAWSZE,wiec pytam,jak to jest mozliwe ze dalej szkodza Polsce i dzialaja w granicach Polski.Zapytajcie swoich Poslow czy maja jakakolwiek wiedze na ten temat i dlaczego nie podejmuja zadnych dzialan majacych na celu respektowanie starej USTAWY .Podkreslam ,na ZAWSZE.
    • tornson Ale bełkot! 26.07.12, 12:19
      Swoją drogą ciekawe ile w GW biorą za zamieszczenie takiego spamu, bo nie chce mi się wierzyć by to coś wybrali ot tak sobie stwierdzając że jest to sensowna wypowiedź i warto ją zamieścić.
      • kacper.gierlach.1 Re: Ale bełkot! 26.07.12, 12:48
        półtora miliona, szanowny Panie. Euro oczywiście.
    • robmar2007 Kolejny, bardzo młody człowiek ma dużo do... 26.07.12, 14:24
      ... powiedzenia. I kolejny, którzy chyba nie bardzo wie, do czego zmierza w tej swoje mowie:))
      Celne punktowanie wyrwanych z kontekstu wypowiedzi wcale nie oznacza, że ma sie rację. Zresztą w tym liście "młodego człowieka" jest pełno argumentów, tylko brak wniosków... I to jest niestety przygnębiające.
    • xarp Kolejny, bardzo młody człowiek ma dużo do powie... 26.07.12, 15:16
      Tytuł listu od autora? Jeżeli tak to można mu pogratulować autoironii. Z poczuciem humoru jest jednak u niego o wiele słabiej.
    • saint_just Ten tekst to bazarowa , tania erystyka. 26.07.12, 19:37
      Za pomocą chwytów ad absurdum i wszelakich strzał eleatów można "obalić" i "udowodnić" wszystko - ale tylko w pojęciu zachwyconych sobą chlopców z pewną taką niesmiałością odkrywających u siebie pierwociny zarostu łonowego i hormonalne problemy z kogucim głosem itd. będącymi wszelako manifestacją chemicznej rewolucji w mlodym organizmie , ktorej mózg - niestety -pada przede wszystkim - jak widać - główną ofiarą.
      To mija.
      Ale zanim minie - łączy się z nieodpartym wrażeniem, że wie się wszystko.
      Nadpobudzone dzieci lubią paradoksy , którymi od rana do wieczora dręczą tatę.
      • sumak.blyskawiczny Re: Ten tekst to bazarowa , tania erystyka. 27.07.12, 10:53
        :))
    • ador43 Kolejny, bardzo młody człowiek ma dużo do powie... 26.07.12, 22:23
    • lese_majeste tylu bzdur skoncentrowanych w jednym miejscu to 27.07.12, 00:31
      dawno nie widziałem
      • lmblmb Odcinasz się od współbraci katolików 27.07.12, 07:50
        lese_majeste napisał:

        > [tylu bzdur] dawno nie widziałem

        Bo odcinasz się od produkcji intelektualnej większej części naszego społeczeństwa. Stosowanie idiotycznych porównań, naciąganie faktów pod teorie, a w końcu uciekanie pod ochronę przekonań to taktyka tak standardowa jak scenariusz holyłódzkich filmów. Wszyscy katolicy stosują podobną taktykę.
    • wenzel2 strata czasu 27.07.12, 02:30
      Kolejny, bardzo młody człowiek ma dużo do powiedzenia... tyle, że bez sensu. Zastanawiam się jedynie nad celowością publikowania takich demagogicznych i nielogicznych wypocin w internecie.
    • kakule Kolejny, bardzo młody człowiek ma dużo do powie... 27.07.12, 08:28
      Młody czlowiek wytyka komuś sofistykę a sam w nią w pada.
    • basia_zab Kolejny, bardzo młody człowiek ma dużo do powie... 27.07.12, 08:44
      Poprawnosc polityczna na sile w wykonaniu wyborczej...to troche zenujace...szkoda jednak ze babcia tego pana byla plodna i zdrowa - byloby jednego ukrytego oszoloma mniej. moze by tak ktos w koncu sie wysilil i porozmawial z kobietami, parami ktore zdecydowaly sie na in vitro, jak na razie wszystkie nadsze beznadziejne media nie przekazuja glosu tych, ktorych to DOTYCZY, dlaczego in vitro to dla nich jedyna droga. na razie widzimy jeden klamliwy obraz - in vitro to kaprys tych ktorzy maja cos na sumieniu a brak potomstwa to dla nich sluszna sprawa. nasze panstwo nie wspomaga finansowo zadnej formy leczenia nieplodosci, a ta trzeba odroznic od bezplodnosci. dlaczego skoro placa zlodziejskiemu panstwu comiesieczny haracz? nie bedzie in vitro w polandzie? ok, do niemiec czy czech mamy blisko.
    • sewa1 do autora 27.07.12, 10:20
      Zachowaj sobie czlowieku to swoje wypracowanie i przeczytaj raz jeszcze gdy dorosniesz.
    • mn7 Re: Kolejny, bardzo młody człowiek ma dużo do pow 27.07.12, 10:57
      Dobrze, ze ma do powiedzenia, szkoda tylko, że bez sensu i w tak pretensjonalnym stylu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka