anna12-3
02.08.12, 07:22
Generalnie,każda partia ma jakieś grzechy. To jest nie do uniknięcia. Natomiast wszystkim analitykom zjawiska nepotyzmu i partyjniactwa na różnych szczeblach posad państwowych ,zasugerowała bym troszkę wysiłku w porównaniu ilościowym i kosztach poniesionych w tym temacie. Wystarczy porównać np. od AWS,poprzez SLD,PiS i PO z PSL liczbę nowo zatrudnionych urzędników,członków rad nadzorczych,gabinetów politycznych,rozbudowę personelu urzędów centralnych i samorządowych itp. Tylko takie porównanie będzie właściwe. Oczywisty nepotyzm powinien być poza tymi badaniami ,bo takie zjawisko trzeba tępić i to jest świństwo nie podlegające ocenie,natomiast lokowanie kolesi partyjnych w nowo utworzonych stanowiskach jest niezmiernie kosztowne dla państwa i nas wszystkich podatników. Dlatego proponuję z danych poszczególnych szczebli wyciągnięcie:
-ilu urzędników przybyło za AWS,SLD,PiS i PO z PSL.
-ile to nas kosztowało i kosztuje
To będzie jedyna obiektywna wykładnia. Każda partia wszędzie na świecie i w każdym ustroju i zawsze będzie obsadzała swoimi. Ma to nawet logiczne wytłumaczenie,bo rządzący mają zaufanie do tych swoich i z ich pomocą mogą realizować swój program. Natomiast pączkujące stanowiska ,są dla podatników zabójcze.