ubiquitousghost88
19.08.12, 14:08
Koleś na grzyby pod Warszawą pojechał.
Wysiada, a zawiadowca stacji do niego: "Co, pan też na grzyby? To proszę uważać!"
Rok później jedzie ponownie.
Widzi, zawiadowca jakiś inny.
Pyta go: "A stary zawiadowca już na emeryturze?"
"Nie, zmarł"
????????????
"Na grzyby chodził..."
/Opowiadanie prawdziwe/