Dodaj do ulubionych

Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów

24.08.12, 07:07
jak rzadko można spotkać coś mądrego w tym temacie...
Obserwuj wątek
    • borsuk112 Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 07:16
      Amerykanie nazwali to "efekt upojnego idioty" - tak. żeby odstraszyć ludzi i zarypać ich w swoich korporacjach.
      to, że pan był onanistą i nic się panu nie chciało, to pana problem. większość ma inaczej. kolejne straszenie przez wybiórczą ekstremalnymi sytuacjami. coś w stylu nie używajmy noży, bo ktoś kiedyś się poślizgnął, nadział na nóż i się zabił. pierdu, pierdu.
      • von_seydlitz W jednym ma rację...... 24.08.12, 08:04
        ...książki są ciekawsze od jakiejś tam przypadkowej gołej baby......

        (co innego żona).....

        :)
        • lignan Gdzie kupujecie towar..?? 24.08.12, 11:33
          Duzo tu widzę specjalistów, to powiedzcie gdzie kupic towar, bo jak czytam jakie to dobrozdiejstwo to marihuana....
          • kotek.filemon Re: Gdzie kupujecie towar..?? 24.08.12, 11:49
            Ja mam 1,5 godziny jazdy do Amsterdamu, ale rzadko korzystam.
            • urbi665 Re: Gdzie kupujecie towar..?? 24.08.12, 13:30
              Też mam dostawę do domu ;)
              • ksylamit Panie Tusek, same narkomany-morderce tu piszą! 24.08.12, 20:09
                Całą Policję, Abwehrę i Gestapo na zwyrodnialców trzeba przysłać, jak Labuda z Kwaśniewskim ustawowo kazali! Kurestwo i nieobyczajność wyprawiają, niewinne dziatki deprawują!
                Do więzienia ich, bandytów i zbrodniarzy, dożyotnio wtrącić - niech zgniją!
                A ja po pół litra lecę, bo mi się ręce na samą myśl o tym plugastwie trząść zaczęli...
          • puku Re: Gdzie kupujecie towar..?? 24.08.12, 14:43
            a co ty z policji, że tak przepytujesz kto skąd bierze palenie? chcesz sobie podnieść statystyki w łapaniu "przestępców" ?
        • szpon Re: W jednym ma rację...... 24.08.12, 13:24
          Ciekawe dlaczego nie porusza się wątku dlaczego tak na prawdę trawa jest nielegalna. Korporacje farmaceutyczne, paliwowe, drzewne, budowlane, zaczęłyby tracić ogromne dochody.

          deepgreenfest.files.wordpress.com/2012/03/hemp-chart.jpg
          • erg_samowzbudnik Re: W jednym ma rację...... 09.09.12, 12:49
            szpon napisał:

            > Ciekawe dlaczego nie porusza się wątku dlaczego tak na prawdę trawa jest nieleg
            > alna. Korporacje farmaceutyczne, paliwowe, drzewne, budowlane, zaczęłyby tracić
            > ogromne dochody.
            >
            Jest nielegalna jeszcze z jednego powodu . Uprawa marychy jest podobno bardzo prosta i każdy kto by potrzebował nie kupował by jej tylko wyhodował 2 lub trzy krzaczki dla siebie . A ja się pytam gdzie VAT ,akcyza i podatek od sprzedaży? Tak , ze nie chodzi o nic innego tylko o kasę . Jak marycha jest zabroniona to politycy biorą uchap od dostawców i jest dobrze.
      • lignan Uderz w stół, a onaniści się odezwą... 24.08.12, 08:04
        Podobno u kory i ramonki też znaleziono kolekcję wibratorów i to takich zaganiaczy, że hoho...
      • big.ot Re: Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 08:28
        W którym miejscu ten pan opowiedział się za tym, żeby zabronić marihuany? Wręcz przeciwnie - popiera jej legalizacje! To tylko nie w smak komentującym bo facet powiedział to co obecnie jest bardzo niepoularne - marihuana jest używką, co prawda nie zaćpasz się na śmierć, ale może mieć negatywne skutki.

        Przydałoby się, żeby każdy nastolatek karmiony mądrościami osób pokroju Sipowicza, dla rownowagi przeczytał również taką opinię.
        • borsuk112 Re: Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 08:44
          big.ot napisała:

          > W którym miejscu ten pan opowiedział się za tym, żeby zabronić marihuany? Wręcz
          > przeciwnie - popiera jej legalizacje! To tylko nie w smak komentującym bo face
          > t powiedział to co obecnie jest bardzo niepoularne - marihuana jest używką, co
          > prawda nie zaćpasz się na śmierć, ale może mieć negatywne skutki.
          >
          > Przydałoby się, żeby każdy nastolatek karmiony mądrościami osób pokroju Sipowic
          > za, dla rownowagi przeczytał również taką opinię

          facet opisuje skutki jarania przewlekłego, czyli pewnie zamiast fajki rano do kawy już jarał skręta. to jest ekstremum i niewielu ludzi tak ma, a z artykułu wynika, że to jest norma. jak by tak chlał wódę, to by go na tym świecie nie było. poza tym co to za gość, który zamiast kobiety wybrał marychę?? gość musiał przeginać pałę na całego, skoro przedstawiła mu takie ultimatum. zwykle bywa tak, że ktoś zamiast browara wieczorem wypali skręta. tak jest w ogromnej większości. to co jest opisane w tym artykule to ekstremum, więc do książek Sipowicza ma się to nijak. gość zanim zaczął jarać musiał mieć ukrytą sakramencką depresję. jak ktoś jest chory psychicznie to chyba normalne, że za żadną z używek zmieniających percepcję nie powinien się brać
          • cholonek [...] 24.08.12, 08:53
            Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
            • idepozapalki Re: Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 09:32
              Poczekaj, borsuk ma rację - choć opisał to tak a nie inaczej.

              Facet z wywiadu poszedł w ekstremalne uzależnienie. Gdyby jego używką był alkohol - faktycznie, pewnie zszedłby już z tego świata. Sytuacja, w której wybierasz ziele zamiast kobiety - to znaczy, że musisz być naprawdę uzależniony, że już nie wyobrażasz sobie bez tego życia.

              Niestety, facet ma typowy dla "oczyszczonych" moralizatorski stosunek. Jest jak były alkoholik, dla którego nawet kieliszek alkoholu oznacza powrót do nałogu. Tak też traktuje innych.

              Podczas gdy wielu z nas nie widzi nic złego w wypiciu dziennie jednego piwka ;)
              • pit_sam_pras Re: Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 10:26
                Niestety, ale borsuk nie ma racji, a to co napisał wygląda na wytwór ucieszonego nowymi doznaniami nastolatka.
                To o czym facet mówi w tej rozmowie to nie jakieś ekstremalne jaranie nie wiadomo jakich ilości zielska. Do tego wystarczy codzienne ściągnięcie dwóch, trzech chmurek. Codziennie czy 5/6 razy w tygodniu. I już. Mamy troki od kalesonów.

                Inną sprawą jest fakt, że jak każdy z nas jest dość niepowtarzalną indywidualnością tak i środki którymi zmieniamy sobie świadomość dają tak niepowtarzalne efekty. Stąd tak rozbieżne opinie na temat zielska. Jedni lepiej czują muzykę, a inni siedzą po kołdrą i chowają się przed swoimi paranojami. A pomiędzy nimi jest całe spektrum efektów, które marycha daje tak bezpośrednio po spożyciu jak i w przerwach.
                • 777newbetterfastersatan Re: Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 10:40
                  Przecież 2 - 3 chmury ze szkła (czyli najmocniej) to wbicie, czyli słaby skręcik. Naprawdę uważasz, że słaby skręcik, nawet codziennie robi z człowieka troki? Kilka słabych skręcików ok, szczególnie jak pierwszy jest rano zamiast/obok kawy, ale jeden wieczorem do filmu albo do łóżka?

                  Zależy pewnie nie tylko od człowieka, ale i od tego co się pali, bo 2 - 3 chmury z jednego wora ledwie poczujesz, a z innego skutecznie uziemią Cię na 2 godziny.
                  • zdzisiek66 Re: Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 11:30
                    Naprawdę uważasz, że słaby skręcik, nawet codziennie robi z człowieka troki?
                    Ja tak uważam i widziałem przykłady. Tzn nie że facet miał problemy z seksem (tego nie wiem), ale po kilku miesiącach codziennego jarania jednego wieczornego skręta zrobił się nie do wytrzymania. A tak się pechowo składa, że był moim szefem. Nigdy nie był upalony w pracy, ale "trzeźwy" też był nie do wytrzymania. Rozdrażniony, rozkojarzony, agresywny, często się zawieszał przez pół godziny klikając bezmyślnie pocztę, a potem się zrywał i opieprzał za pierdołę. Dopiero, jak odstawił, zrobił się normalniejszy.
                    • 777newbetterfastersatan Re: Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 11:33
                      Spędzałeś z nim wieczory, że wiesz ile palił? Czy też koleś tak twierdził?

                      Jak twierdził, to weź poprawkę na to, że każdy uzależniony umniejsza swoje zaangażowanie w uzależnienie.
                      • zdzisiek66 Re: Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 13:03
                        Akurat wiem, bo wspólnie kupowaliśmy - np ja 2 działki, on 10. Poza tym szczery był facet i nic nie umniejszał, więc albo nie każdy uzależniony umniejsza swoje zaangażowanie, albo on nie był uzależniony. Bo przecież to, że ktoś codziennie pali, nawet przez dłuższy czas, wcale nie znaczy automatycznie, że się uzależnił.
                        • szpon Re: Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 13:10
                          Mhm, ty dwie działki on dziesięć i co? Wstrzykiwaliście sobie w żyły?
                          • zdzisiek66 Re: Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 15:21
                            Marychę w żyły??? Mocno do tyłu jestem, bo nie słyszałem o takim sposobie ;)
                    • poborowy102 Re: Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 12:38
                      Wszystko zależy od człowieka. I jak chodzi o zachowanie i jak chodzi o kwestie fizyczne. Ja miałem szefa, który o ósmej rano otwierał pół litra i dwa piwa. O 10 drugie pół litra i kolejne piwo. Codziennie przez wiele lat. I co? I najdziwniejsze dla mnie jest to, ze przeszdł na emeryturę, a nadal żyje i nie choruje. Można by wziazku z tym napisać, ze alkohol pity nawet w duzych ilościach nie szkodzi zdrowiu.
                      • pawelekok Re: Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 15:04
                        To nie tak. Alkohol pity Z UMIAREM nie szkodzi nawet w dużych ilościch. Po prostu facet pił z umiarem a nie chlał:)
                      • sokolasty Re: Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 17:43
                        poborowy102 napisał:

                        > fizyczne. Ja miałem szefa, który o ósmej rano otwierał pół litra i dwa piwa. O
                        > 10 drugie pół litra i kolejne piwo. Codziennie przez wiele lat.

                        Litr gorzały codziennie? Przez wiele lat? Bulszit.
                      • andre-48 Re: Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 25.08.12, 13:39
                        Znałem człowieka który przez dziesięć lat jadł rano ćwiartka na obiad ćwiartka na kolację to samo, poszedł do szpitala i umarł z głodu nie dali mu alkohol, swoją drogą nie miał już wątroby.
                  • saint_just Znam w Kopenhadze ludzi palących od 24.08.12, 14:31
                    30 - 40 lat. CODZIENNIE i to często nie jakąś tam zwykłą trawkę lecz skunka lub haszysz Kaszmir.
                    Wszyscy normalnie funcjonują w zyciu , mają rodziny ,dzieci ,są często na stanowiskach menagerskich ....
                    Sam wypalam może jednego jointa na miesiąc - dwa i wystarcza mi to ,piszę żeby nie bylo ,że uprawiam tu kryptopropaganę na rzecz legalizacji, bo mam ją w d..pie...tak, jak i łaskawe władze..lepiej z dwojga złego ponosić samemu jakies tam ryzyko, niż błagać te śmiecie o pozwolenie na zmiany i decyzje w twoim prywatnym zycii. .... W Kopenhadze można kupić ziele i hasz na straganiku, chociaż też nie jest to oficjalnie legalne , ale władza gó.wno może wobec SILNEGO solidarnego , zorganizowanego i skutecznego działania wielu ludzi nie zas pustego , typowo polskiego gadulstwa z którego nic nie wynika jak i w każdej innej dziedzinie polskiego zycia.
                    • 777newbetterfastersatan Re: Znam w Kopenhadze ludzi palących od 24.08.12, 14:51
                      A ja znam ludzi dotkliwie pobitych przez Policję na dołku, gdzie trafili bo mieli ze sobą woreczek z mary jane. W Kpoenhadze to się też zdarza jak rozumiem?

                      Popatrz na przykład tego od wolnych konopi co w telewizji ostatnio skandal wywołał, przecież on niemal prosto z aresztu tam zawitał. Może i go nie pobili, ale z tego co mówił to siedział pod zarzutem dilerki w sytuacji jak na przeszukaniu nic nie znaleźli. Bo dwóch gangsterów twierdzi, że sprzedali mu dwa kilo. Na marginesie dodam, że jak polski prokurator występował przed prawdziwym (USA) sądem z wnioskiem o ekstradycję Mazura, gdzie podstawą też były zeznania skruszonych gangsterów to tamtejszy sąd go wyśmiał. Zmieszał z błotem. Oczywiście używając do tego prawniczego żargonu, a nie wprost :"buhahahaha".

                      I teraz Tobie odpowiem. Fajnie się krytykuje polskie gadulstwo z perspektywy cywilizowanej Kopenhagi. Gdzie cywilizowani są ludzie, prawo, sądy i policja.
                      Jakby Twoi koledzy handlowali w Polsce ze straganów, albo chociaż próbowali się jakoś zorganizować do tego handlu to by ich zaraz karząca ręka sprawiedliwości tak przećwiczyła, że paru ludzi miałoby złamane na zawsze wszelkie kariery, inni zostali by wepchnięci pod opiekuńcze ramiona prawdziwych gangów, wszyscy mieliby znaczne kłopoty.

                      Także śmiało i z wielkim bohaterstwem się w Kopenhadze organizujcie, bo wiadomo, że i tak wam nic nie grozi. U nas zaś kolego ludziom tylko takie gadulstwo pozostaje. Bo cenią sobie swoje spokojne życie, pracę, czasem również zdrowie i wolność. Naprawdę nikt nie pali się do wizyt w na komisariacie, na dołku, w aresztach i rzadko bo rzadko, ale również więzieniach. Bo u nas jest dzicz. Azjatycka dzicz. W Kopenhadze zaś, gdzie w czasach burzliwej hippisowskiej młodości bardzo lubiłem przebywać, jest normalna europejska cywilizacja. Także nie porównuj nawet ludzi działających w warunkach zamordyzmu i despotii z ludźmi działającymi w ramach państwa prawa, społeczeństwa obywatelskiego.

                      Tu, w tym cudnym kraju, na tej wyspie zielonej ludziom często pozostaje tylko bezsilna wściekłość i bezsilne gadulstwo. Bo nie każdy jest bohaterem, żeby prezesować organizacji będącej nie wsmak organom i od organów owych zbierającym cięgi. Tak jak żadnymi bohaterami nie są sprzedawcy w Kopenhadze, gdzie nic de facto im za to nie grozi.

                      Pozdrawiam.
                • poborowy102 Re: Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 10:53
                  Borsuk ma rację, są tacy, którzy palą jednego na tydzień, a i tacy, którzy kopcą non stop, jak papierosy. Tak samo jak są tacy, którzy piją raz na tydzień i tacy, którzy zaczynają dzień ćwiartką i kończą nieprzytomni.
                  Co ciekawe znałem takiego jaracza, faktycznie, zmulony był po 20 latach palenia non stop, ale pracował, płacił za mieszkanie, założył rodzinę i ... rzucił palenie wtedy.
                  Tekst o tym, ze porzuciła go dziewczyna jest żałosny.
                • bright_witch Re: Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 17:26
                  > To o czym facet mówi w tej rozmowie to nie jakieś ekstremalne jaranie nie wiado
                  > mo jakich ilości zielska. Do tego wystarczy codzienne ściągnięcie dwóch, trzech
                  > chmurek. Codziennie czy 5/6 razy w tygodniu.

                  Przecież "ściągnięcie dwóch, trzech chmurek codziennie czy 5/6 razy w tygodniu." to dla mnie JEST "ekstremalne" jaranie... :-/ Wypowiadam się raczej z perspektywy osoby, która jest "za" i, powiedzmy, wie o co chodzi, ale z cały szacunekem, buszek codziennie to chyba gruba przesada.
                  W uzależnieniu właśnie nie tyle ilość jednorazowa jest niebezpieczna, co regularność. Jak nie jesteś w stanie iść spać bez walnięcia jednego czy dwóch bronków wieczorem to też chyba nie jest do końca halo, co?
          • mikael0 I dobrze żę tak opisuje 24.08.12, 09:15
            On przecież jest za legalizacją, ale niech ludzie mają świadomość zagrożenia. To tak jak z fajkami, gdy jesteś młody każdy Cię uświadamia że powoduje to choroby płuc(też nie ostrzegać bo NIE KAŻDY PALĄCY MA RAKA...?), ale młodzież robi swoje, i pali fajki bo to COOL.

            "gość zanim zaczął jarać musiał mieć ukrytą sakramencką depresję"
            No widzisz....? nawet możesz nie wiedzieć że masz sakramęncką depresję, i paląc zioło tak się możesz doprowadzić.

            BTW ja palę już 11lat, nie jestem przeciwnikiem Mary.
            • unhappy Re: I dobrze żę tak opisuje 24.08.12, 09:31
              mikael0 napisał:

              > On przecież jest za legalizacją, ale niech ludzie mają świadomość zagrożenia.

              Otóż to. Penalizacja jest wprost zamiataniem problemu pod dywan. Zakazaliśmy - nie wolno używać. A ludzie i tak używają. Do kosztów społecznych związanych z paleniem dorzucamy koszty związane z tysiącami ludzi skazanymi za czyn, którym nikomu nie wyrządzili krzywdy. A zniszczyć sobie zdrowie fastfoodami nadal można legalnie. O setkach innych, legalnych sposobach nie wspominając.
          • ned_pap Re: Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 12:08
            >
            > facet opisuje skutki jarania przewlekłego, czyli pewnie zamiast fajki rano do k
            > awy już jarał skręta.

            Nie. Mi, żeby się wjebać wystarczyło najpierw jaranie rekreacyjne, a potem fifa z wieczora do filmu. Potem już nabijałem zaraz po powrocie z pracy, potem jechałem cały wieczór na bongu. Szedłem spać zajebany w nocy, i rano ledwo wstawałem do pracy. W pracy jechałem na red bullach, a i tak ledwo byłem w stanie coś zrobić. Na szczęście przyjaciele powiedzieli mi wprost, że się staczam, i udało mi się wytrzeźwieć.
          • mol_chemiczny Możliwe skutki pojedynczego jointa też opisuje 24.08.12, 13:12
            > facet opisuje skutki jarania przewlekłego, czyli pewnie zamiast fajki rano do k
            > awy już jarał skręta.

            Możliwe skutki pojedynczego zapalenia jointa też opisuje.
          • pillow-book Re: Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 14:55
            Po wielu latach pracy z osobami uzależnionymi niestety muszę stwierdzić, że to nie ekstremum :-( Tak, są tacy, którzy zapalą sobie raz w tygodniu i nic im nie jest, są tacy, którzy jarają 10x dziennie i nic im nie jest ale bardzo wiele osób się wykręca po kilku latach palenia nawet raz w tygodniu...

            THC jest substancją wpływającą na działanie mózgu czy to się komuś podoba czy nie... A nasze mózgi są obecnie coraz bardziej "zrypane" jak to powiedział jeden pacjent.

            Ponad to thc wpływa na ekspresję dna powodując niebezpieczne mutacje. Jest ulgą w pewnych rodzajach raka ale jest odpowiedzialne za rozwój innych rodzajów nowotworu.

            Zawsze, naprawdę zawsze za wprowadzanie do organizmu słabszej czy mocniejszej trucizny, płaci się cenę. Dotyczy to tak samo trawy jak alkoholu, kawy, nikotyny czy durnych odświeżaczy powietrza...
            • inoplanietianin Re: Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 16:26
              To wpływa na ekspresję DNA czy powoduje mutacje? Bo to trochę różne rzeczy i wyszedł koleżance bełkot.
            • ksylamit Może jakieś źródło zacytujes, choćby 'Lancet'? 24.08.12, 20:15
              ;)
          • danieldominiak Re: Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 16:43
            Myślę podobnie do Ciebie! Do jakiej sytuacji musiał doprowadzić ten gość, skoro żona kazała mu wybrać, a ten delikwent na dodatek wybrał jaranie? To jakiś skrajny i patologiczny przypadek. Facet ostro przegiął, jak degenerat wręcz. Faktycznie ma się czego wstydzić. Na całe szczęście takich przypadków chyba nie ma zbyt wiele. Piszę "chyba", bo pewności nie mam, ale też pierwszy raz słyszałem tak skrajną historię. Zastanawiam się też, czy ten pan do końca wydobył się ze swoich problemów. To musiało być dla niego traumatyczne przeżycie. Nie zazdroszczę mu...
            • express56 Re: Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 25.08.12, 21:07
              "Skrajny i patoligiczny przypadek"? Jestes pewien? Debil Sipowicz powiedzial w TV, ze nikt jeszcze nie przedawkowal trawy, jest niegrozna. A inni powtarzaja te brednie. Ale czy ci kretyni wiedza, ilu ludzi sie porozwalalo w samochodach? Ilu sie zaszlachtowalo nozami? Ilu padlo od gana? Ilu trafilo do psychiatryka? Przyklady z ostatnich miesiecy w USA. Ostatnio, na Florydzie, facet po trawie zezarl drugiemu twarz, na zywca, na podjezdzie na austostrade, w bialy dzien (zdjatka w necie). Byl na golasa i ofiare tez rozebral. Pod Chicago, dziewczyna na dymku wrabala sie autem w inny samochod. Trzy osoby out! W Wilmette (Illinois), uczennica szkoly sredniej New Trier przejechala na pasach kolezanke. Po dwoch dniach od jarania. Efekt - wozek inwalidzki. W Northbrook, 17-letni jaracz z super-dobrego domu, moj sasiad, powiesil sie w garazu. Po tygodniu - zrobil to jego kuzyn, tez spod znaku chmurki. Jarali, bo mieli depreche. O rzeznikach z nozami i ich ofiarach nawet mi sie pisac nie chce. Czy was naprawde porabalo? Nie widzicie, co sie dzieje? Ten syf idzie do Polski, a wy mu przyklaskujecie. Sprawdzcie, kto jest typowym odbiorca trawy. To nie dojrzaly Sipowicz czy podstarzala Kora, ktorzy - mimo zlasowanego mozgu - maja jeszcze jakies szczatki samokontroli i doswiadczenie zyciowe, tylko malolaty z podstawowki i sredniej, dla ktorych to jest "fun". A jak was to nie przekonuje, to idzcie na spotkanie anonimowych cpaczy. Posluchacie, kto, kiedy i jak zaczynal. I jak konczy. Jointy to ruska ruleta. Wielu moze przezyc, ale czasem, ten pierwszy raz to juz pozniejsza kula w leb. Nie pomagajcie innym pociagac za cyngiel!
              • michal1401 Re: Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 02.09.12, 10:15
                express56 napisał:

                > "Skrajny i patoligiczny przypadek"? Jestes pewien? Debil Sipowicz powiedzial w
                > TV, ze nikt jeszcze nie przedawkowal trawy, jest niegrozna. A inni powtarzaja t
                > e brednie. Ale czy ci kretyni wiedza, ilu ludzi sie porozwalalo w samochodach?
                > Ilu sie zaszlachtowalo nozami? Ilu padlo od gana? Ilu trafilo do psychiatryka?
                > Przyklady z ostatnich miesiecy w USA. Ostatnio, na Florydzie, facet po trawie...

                Podajesz jakieś fantasmagorie z całego świata, skąd wiesz że (jeśli to prawda a nie wymysł) byli pod wpływem trawy a nie narkotyków autorskich, psychotropów, PCP czy innej chemii??

                Ponadto podobne bizzare możesz spisać z kronik kryminalnych jednej nocy w Polsce, nawet jednego dużego miasta- wódka jest legalna i powoduje efekty potworne. Wychodzą z ludzi pokłady agresji, bezmyślności, brawury niewspółmierne.
                Trzeba zmniejszać koszty społeczne uzależnień a nie próbować wprowadzać prohibicję.
          • makuzy Re: Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 16:56
            No właśnie, a może było na odwrót. Gandzia zaczęła nalatywać w troki od kalesonów, które sobie leżały już od dłuższego czasu na kanapie
        • mrarm Re: Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 08:50
          Dlatego ważna jest dywersyfikacja szkód dla organizmu. Poza tym, każdy organizm jest inny. Chciałbym sam zadecydować, co mi mniej szkodzi, i po czym np. po imprezie mogę wstać rano i po godzinie od wstania zacząć aktywnie pracować. Może byście mi tak pozwolili, BANDO DURNIÓW (to do posłów). Znam się na tym temacie lepiej niż wy.
          • mikifly Re: Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 08:57
            więcej szkody w twoim organizmie zrobi glutaminian i azotan potasu, który jest generalnie wszędzie w jedzeniu, ale o tym się nie mówi bo to legalny przemysł a wtedy truć ludzi chemią można
            • mrarm Re: Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 09:45
              Pozwolisz jednak, że sam zadecyduję, jakie substancje wprowadzę do SWOJEGO organizmu:)
              • pawelekok Re: Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 15:27
                Nie zawsze sam decydujesz jakie substancje są wprowadzane do twojego organizmu. I najczęściej o tym nie wiesz.
            • jorge.martinez Re: Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 09:47
              Czyli że, jak przesadzę z czipsami, to czeka mnie psychoza i uwiąd społeczny?
              • pit_sam_pras Re: Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 10:28
                haha dokładnie, nie mówiąc już o tym, że glutaminian występuje naturalnie w tym co jemy, ale tak to jest, że jak się czegoś nie rozumie to się tego boi :)
                • lrafin Re: Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 11:26
                  Glutaminianem się przejmujecie a jest dużo gorszy środek, w dodatku występujący wszędzie praktycznie i TOTALNIE LEGALNY. A badania naukowe dowodzą że 100% (tak STO PROCENT) zażywających go ludzi UMIERA! Rządy całego świata milczą, ale ja Cię uświadomię: Uważaj na H2O!
            • sokolasty Re: Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 17:49
              mikifly napisał:

              > więcej szkody w twoim organizmie zrobi glutaminian i azotan potasu,

              Za przeproszeniem, jakieś badania za tym stoją, czy tylko widzimisię?
      • lia.13 Re: Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 09:21
        ale o co Ci chodzi? Przecież facet jasno deklaruje, że jest za legalizacją marihuany. A to, że jako terapeuta ma rocznie do czynienia z kilkudziesięcioma pacjentami i na ich podstawie wypowiada pewne stwierdzenia? No cóż, pogadaj z kilkoma osobami uzależnionymi, powtarzam - z uzależnionymi, nie z kimś palącym raz na ruski rok, a sam wyrobisz sobie opinię.
        • mrarm Re: Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 10:43
          Uzależnienie jest problemem jednej osoby, ewentualnie też jej rodziny. Kryminalizacja uzależnionych rozszerza ten problem na społeczeństwo - koszty, fikcja w kwestii wykrywalności przestępstw (łatwiej złapać faceta z jointem - 100% skuteczności!). Przepełnione więzienia, problemy ze znalezieniem pracy po pobycie w więzieniu.
      • mundi8 Re: Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 14:45
        "to, że pan był onanistą i nic się panu nie chciało, to pana problem. większość ma inaczej."
        zdanie kompletnie fałszywe!
    • frusciante82 Re: Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 07:40
      "twardze przetrwają, wyginą te słabsze bo tak było jest i tak będzie zawsze"

      • blue911 Re: Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 08:46
        Marycha wciaga bardzo szybko i czlowiek traci kolejno chec do nauki ,potem prace,potem rzuca zona albo rodzine.....
        Wg zwolennikow - to nic wielkiego?!?!?!? WOW
        • unhappy Re: Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 09:18
          > Marycha wciaga bardzo szybko i czlowiek traci kolejno chec do nauki ,potem prac
          > e,potem rzuca zona albo rodzine.....

          Nie wciąga bardzo szybko. Ten akurat narkotyk tak ma.
          • kryszard_lwie_serce Re: Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 10:46
            nieeee.... jest leeekko. Nic sie nie zmienilo tylko sie wyluzowałem. Starych kolegow juz nie mam nowi wiedza ze od zawsze taki bylem.
            Zajaram posiedzę sobie.... nie chce mi sie gardac z tymi smiesznymi ludzikami co tak biegaja i sie przejmuja wszystkim... zona tylko bzyczy.... nie ma problemu. Nic mi nie jest.
            W holandii pracowalem najpeirw przy liliach a potem na budowie. Robert pracowal w fabryce kurczakow (obróbki miesa z kuraków :) ). Na początki znajomości bylo ok: piwkowalismy gadalisy po robocie itd... potem zaczola palic. Kontat z gosciem urwał sie po kilku tygodniach. Jak mowiels mu: chliopie przestan bo cos jest z toba nie tak, odpowiadal rechoczac: "co wy pie...cie". Buchal sobie skrecika po pracy... zamiast piwka z nami. W holnadii bylem kawalek czasu, poznałem takich ludzi cala masę.
        • mrarm Re: Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 13:16
          Ciekawe, palę 12 lat i jakoś nie straciłem do niczego ochoty.
        • frusciante82 Re: Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 18:51
          Wyjarałem w życiu wiele. Teraz zapalę już tylko okazyjnie bo nie mam czasu. Rozwijam się, mam dobrą pracę, w niej sukcesy, niedługo założę rodzinę.
          Mogę tylko przeprosić, że nie pasuje do stereotypu żula i ćpuna :D
          Bo w życiu trzeba mieć łeb, a wszystko jest dla ludzi!
    • bezzebnypirat Czekolada zrobila ze mnie wieloryba 24.08.12, 07:53
      Poker zrobil ze mnie bezdomnego
      Sekta religijna zrobila ze mnie niewolnika
      Praca zrobila ze mnie robota
      i tak dalej...

      Maryska nie zrobila nic zlego juz kilku pokoleniom spoleczenstw zachodnich.
      • stach22 Re: Czekolada zrobila ze mnie wieloryba 24.08.12, 08:00
        marycha nic złego mi nie zrobiła!!!!! .... bo nie używam ;)
        • mrarm Re: Czekolada zrobila ze mnie wieloryba 24.08.12, 08:52
          Alkohol zrobił mi dużo szkód. Mimo, że nie wyrządziłem sobie ich sam. Piszę o agresywnych debilach, których wszędzie spotykam, a przez których mam już złamany palec (koniec z grą na gitarze). Nie widziałem jeszcze nikogo agresywnego po marihuanie (po alkoholu i marihuanie owszem). Za to widziałem całe tabuny pijanych i agresywnych ludzi.
      • blue911 Re: Czekolada zrobila ze mnie wieloryba 24.08.12, 08:48
        bezzebnypirat napisał:

        > Poker zrobil ze mnie bezdomnego
        > Sekta religijna zrobila ze mnie niewolnika
        > Praca zrobila ze mnie robota
        > i tak dalej...
        >
        > Maryska nie zrobila nic zlego juz kilku pokoleniom spoleczenstw zachodnich.

        Ty chyba ani dnia na Zachodzie nie byles?? Jakby tak bylo to by nie aresztowali za palenie publiczne.
        • unhappy Re: Czekolada zrobila ze mnie wieloryba 24.08.12, 09:20
          blue911 napisał:

          > > Maryska nie zrobila nic zlego juz kilku pokoleniom spoleczenstw zachodnic
          > h.
          >
          > Ty chyba ani dnia na Zachodzie nie byles?? Jakby tak bylo to by nie aresztowali
          > za palenie publiczne.

          Ale tak właśnie jest. Ostre, antynarkotykowe prawo jest efektem antynarkotykowej histerii. Nie liczą się fakty tylko dogmat: "narkotyki to ZUO".
        • bezzebnypirat Re: Czekolada zrobila ze mnie wieloryba 24.08.12, 10:00
          Nie tylko bylem, ale sam calkiem sporo tam palilem. Raz policja przyczepila sie, ze palilem z kumplem na ulicy, kazali wyrzucic jointa. Idac wieczorem po Londynie, Paryzu czy Brukseli (o Hadze nie wspominajac) ziolo czuc na kazdym kroku. Niemal kazdy 40+ latek z ktorym rozmawialem palil za mlodu choc raz. Mi sie juz teraz znudzilo palenie, zdarza sie pare zaciagniec raz na 3-4 miesiace i tyle. Wsadzanie kogokolwiek do wiezienia za drugi to kretynizm.
          • 777newbetterfastersatan Re: Czekolada zrobila ze mnie wieloryba 24.08.12, 10:47
            Dokładnie, w Londynie policjant raz jak patrol mnie mijał (środek nocy) drugą stroną ulicy, a ja ze skrętem dymiąc jak lokomotywa zasuwałem po szifcie na spanko. To krzyknął Hej, Ty! Wskazał palcem na swój nos i pogroził mi palcem. Ja serdecznie się uśmiechnąłem, powiedziałem że już kończę i zmierzam do domu. Każdy poszedł w swoją stronę. Nikt nikogo nie spisywał nic nie konfiskował, nie mówiąc już o takiej wschodniej, często spotykanej w barbarzyńskiej Polsce praktyce dołka połączonego z łomotem.
            • zdzisiek66 Re: Czekolada zrobila ze mnie wieloryba 24.08.12, 11:35
              W Barcelonie widziałem, jak koleś usiadł na ławce w parku (wkoło tłum ludzi), bez pośpiechu zrobił skręta i poszedł wciągając podczas spaceru. Pozazdrościłem mu, choć sam od lat nie palę, bo mi się znudziło.
            • zilch Re: Czekolada zrobila ze mnie wieloryba 24.08.12, 16:02
              W Północnym Londynie paru zjaranych gości chciało mnie pobić gdy poszedłem sobie wieczorem pobiegać (na szczęście słabą mieli koordynację i niechęć do biegnięcia dalej niż 100m). W Lizbonie nie wiedziałem jak się opędzać przed dealerami na których rzeczywiście policja po ojcowsku nie zwraca uwagi. Byłem w niejednym 'niebarbarzyńskim' kraju i choć jestem zwolennikiem dekryminalizacji mj to na pewno nie chcę żeby była tak dostępną używką jak tam i tyle. Szczerze mówiąc: wszystkim regularnie palącym mj zrobiła sracz z mózgu. Nie jest tak pewnie z palącymi rozsądnie, ale mj UZALEŻNIA, choć nie tak mocno jak np. nikotyna i nie tak szybko.
    • ks.pedofil Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 07:54
      Kolejny Pan madrzejszy od WHO. Zawsze sa madrzejsi od encyklopedii. Proponuje by jednak samemu zglebic temat. NIe, nie probowac. Poczytac i jeszcze raz poczytac.
      • big.ot Re: Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 08:22
        ks.pedofil napisał:

        > Kolejny Pan madrzejszy od WHO. Zawsze sa madrzejsi od encyklopedii. Proponuje
        > by jednak samemu zglebic temat. NIe, nie probowac. Poczytac i jeszcze raz poczy
        > tac.

        O proszę, kolejny komentujący mądrzejszy od wieloletniego konsumenta marihuany.

        Konopiowi lobbyśici próbują sprzedawać ludziom niepełne prawdy o braku szkodliwości marihuany, o tym jak to pięknie otwiera umsysł, a tu klops.


        • pit_sam_pras Re: Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 10:30
          u nas tak każdy ma, że raz czegoś spróbuje i już jest ekspertem na dany temat.
        • mrarm Re: Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 13:19
          Nikt nie mówi o braku szkodliwości. Ale szkodliwe może być też namiętne oglądanie TV (sugeruję się badaniami na dzieciach, które pokazały, jak bardzo spada kreatywność dziecka ogladającego TV). Alkohol zaś jest dużo bardziej szkodliwy - to twardy narkotyk. Także no, cóż, logika podpowiada, że lepiej zdelegalizować alkohol a zalegalizować trawę. Albo zdelegalizować wszystko. Tylko czy delegalizacja to na pewno dobry sposób? Raczej spożycie wcale nie spada, za to szkody są nieporównywalnie większe.
    • malostkowy Re: Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 08:02
      Generalnie się zgadzam z treścią artykułu. Nie rozumiem natomiast jaki jest jego cel, tzn. czy jest to jeden z głosów w dyskusji o legalizacji?
      Ludzie, wszystko przyjmowane w nadmiarze, szkodzi.
      Wiadomo, że jak ktoś będzie jarał 5 razy w tygodniu, to go przymuli jak cholera, tak jak to opisano w tym arcie.
      Ale tak jest ze wszystkim w życiu.
      Jak będziesz jadł 5 razy w tygodniu w mcdonaldzie, to staniesz się gruby, podupadniesz na zdrowiu.
      Jak będziesz 5 razy w tygodniu jadł słoik nutelli to też cię cholera strzeli
      Jak będziesz 5 razy w tygodniu walił pół litra wódy, to juz wole nie mówić
      Ba, nawet seks 5 razy w tygodniu może być groźny :D (rozkojarzenie, znudzenie partnerem/ką itp.)

      Jednak nikt mdconalda, wódy, seksu nie zakazuje ani nie wsadza za to do aresztu i to jest różnica.

      Większość używek (wóda, trawka, fajki) służy rozluźnieniu, odstresowaniu itp.
      I zawsze będą debile którzy będą tego naduzywali, nazwijmy ich 'słabszymi jednostkami' (może to kwestia genów, jak niektórzy próbują to usprawiedliwiać). problem jest taki, czy z ich powodu trzeba substancji zakazywać i sprowadzać je do podziemia, czy nie.
      Jeśli tak, zakażmy wszystkiego, co może być uzależniające i nie zdrowe (fast foodów i nutelli przede wszystkim! ja nie mogę się powstrzymać żeby czegoś nie zeżreć z nich właśnie)

      P.S. nie palę trway, w życiu jarałem może z 5 razy. alkohol piję raz w miesiącu.
      • lia.13 Re: Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 09:28
        no i właśnie taka jest treść tego artykułu. Facet mówi wprost: palenie trawy w nadmiarze szkodzi, jednak jeśli ktoś chce robić z siebie idiotę to pozwólmy mu na to, widocznie tego potrzebuje. Starajmy się mu pomóc a nie karzmy za palenie. Tak właśnie ja zrozumiałam treść tego artykułu. Wóda, jak wspomniałeś, również szkodzi a nikt jej nie zakazuje. Nie zakazujmy też marihuany.
        • kryszard_lwie_serce Re: Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 11:59
          zle to czytasz, Nikt tu nie nie martwi o jarających idiotów. Wydźwięk tego artykułu jest taki ze jak jakoś chce zarobic legalnie na jarajacych idiotach to mu na to pozwólmy. Dlatego lobb lobbuje, dlatego wypisuje sie polprawdy o marihuanie, wolność jaraczy... Idea o samostanowieniu to tylko sprytne narzędzia do osiągnięcia celu: uruchomienia biznesu.
          • mrarm Re: Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 13:26
            Zaraz zaraz. Wystarczyło by prawo, zabraniające sprzedaży. Możesz sobie posadzić np. do 2 czy 3 krzaków WE WŁASNYM DOMU (albo mając pisemną zgodę właściciela lokalu), tylko jak jesteś pełnoletni. (albo np. masz pracę! - to by było też ciekawe rozwiązanie). Udostępnianie nieletnim - do 5 lat więzienia BEZ ZAWIESZENIA (sądzisz, że ktoś wtedy udostępni zielsko nieletniemu?:) Wątpię.). Dodatkowo 50 zł miesięcznie dla państwa za możliwość hodowli.

            I co, skomplikowane?
            • mrarm Re: Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 13:31
              A może należałoby prześwietlić, z kim się np. spotykają politycy, i dlaczego właściwie pozwala zarobić się mafiom? To miliardy!
          • sokolasty Re: Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 19:19
            kryszard_lwie_serce napisał:

            > zle to czytasz, Nikt tu nie nie martwi o jarających idiotów. Wydźwięk tego arty
            > kułu jest taki ze jak jakoś chce zarobic legalnie na jarajacych idiotach to mu
            > na to pozwólmy. Dlatego lobb lobbuje, dlatego wypisuje sie polprawdy o marihuan
            > ie, wolność jaraczy... Idea o samostanowieniu to tylko sprytne narzędzia do osi
            > ągnięcia celu: uruchomienia biznesu.

            Stary, ale ten biznes już istnieje, tak samo jak istniały knajpy w okresie prohibicji w USA. I tylko gangi na tym dobrze wyszły. Zwykli ludzie truli się metanolem, zostawiali pieniądze u bandytów, zamiast w legalnych, płacących podatki sklepach i barach (no, tu trochę to różnie bywa).
            • michal1401 Re: Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 02.09.12, 10:33
              Zgadzam się- dekryminalizacja uprawy i posiadania małych ilości na własne potrzeby popsuła by biznes handlarzom a nie pomogła. Trzeba pomyśleć chwilkę żeby to zrozumieć.
              skun z ulicy jest zaprawiany chemią- nawozy i stymulatory wzrostu, środki ochrony roślin, piasek szklarski albo inne wypełniacze, chemiczne dopalacze etc To jest biznes i nikt zdrowiem klienta się nie przejmuje.
              Gdyby można było uprawiać bez strachu o 3 do 8 lat więzienia (sąd może uznać jeden krzaczek z 30 gramami za znaczne ilości w celach handlowych) to gangi i dealerzy by na tym straciły krocie a nie zyskały!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • trololololo na odwrót 24.08.12, 08:12
      nic się w społeczeństwie nie zmieni, dopóki będziemy formułować w taki sposób problemy. to nie marihuana zrobiła z ciebie troki do kalesonów, tylko ty zrobiłeś z siebie troki do kalesonów marihuaną. to jest fundamentalna różnica. bo źródłem problemów i patologii nie są narkotyki, samochody czy pistolety tylko ludzie, którzy są za głupi, żeby ich używać.
      • mamarudnik Re: na odwrót 24.08.12, 17:25
        O! I to jest BAAAAARDZO rozsądne zdanie. To prawie tak jak hasełko "prędkość zabija".
    • nabuhodenozor Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 08:30
      "im większy masz problem sam ze sobą, tym większe prawdopodobieństwo, że on się po zażyciu jakiejkolwiek substancji psychoaktywnej ujawni"

      a powinno się problemy schować głęboko i je dusić albo pielegnować?
      w ogóle to twierdzenia jakoś na opak, obwinianie marihuany zamiast obwiniania siebie, to nie marihuana zrobiła z ciebie kalesony tylko sam się rozleniwiłeś, nie trzeba palić marihuany żeby być leniem
      Z resztą być może marihuana działa relaksująco przez co rozleniwiająco ale ja mogę dac przykład człowieka który pali od 17tego roku życia, założył firmę, rodzinę, zrobił doktorat z ekonomi i uprawia parę sportów czynnych - bo to wszystko zależy od cech charakteru i wychowania a nie od marihuany!
      Uwaga prawda objawiona wszystko (ale to WSZYSTKO) w nadmiarze szkodzi! Nawet witamina C.
      Dla mnie większym problemem są gry przez sieć od których uzależniam się strasznie szybko i zaburzają moje funkcjonowanie w realnym świecie bo je tak mocno przeżywam. Ale nie będę krzyczał żeby ich zakazywano!
    • golass racja i nie 24.08.12, 08:35
      palilem b. duzo, gdy zaczalem studia. sadze, ze jakkolwiek zaplacilem za kilkuletnie zamulenie dosc duza cene (2 lata studiow w plecy), to jednak koniec koncow bylo to dla mnie wazne doswiadczenie. i tu pies pogrzebany - jak sadze: jesli uzywac, to wowczas, gdy to czemus sluzy. ktoregos dnia zrozumialem, ze jointy mnie juz nigdzie nie prowadza, zaczynaja wrecz meczyc i po prostu przestalem. wspolczuje tym, ktorzy nigdy nie dochodza do takiego wniosku i permanentnie odczuwaja narkotykowa potrzebe...
    • blue911 Re: Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 08:43
      Nareszcie ktos troche prawdy napisal o marihuanie! A nie jakies pierdoly,ze to nieszkodliwe ziolko i powinno byc w powszechnym uzytku i w ogole nieregulowane prawnie. Znam kilka osob,ktore zaczynaly od "niewinnego ziolka" ,a teraz sa wrakami ludzkimi - oczywiscie nie od marihuany tylko....tak zaczela sie ich droga na dno. Juz nie pwoiem o smrodzie,ktory sie rozchodzi po okolicy i po ktorym mozna sie porzygac po dluzszej chwili.
      • unhappy Re: Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 09:24
        > nam kilka osob,ktore zaczynaly od "niewinnego ziolka" ,a teraz sa wra
        > kami ludzkimi - oczywiscie nie od marihuany tylko....tak zaczela sie ich droga
        > na dno.

        Niedawno pisałeś, że znałeś dwie osoby zabite przez dilerów bo już nie chciały od nich dragów kupować. Może przestań się wygłupiać :)

        To, że można się zniszczyć wiadomo nie od dzisiaj. Problemem twoich wymyślonych znajomych było to, że sobie zniszczyli życie, a nie sposób w jaki to zrobili. Podpowiem ci, że dostęp do ciężkich narkotyków jest ułatwiony przez to, że mamy restrykcje na zioło. Bo diler ma pełny wybór :)
        • zdzisiek66 Re: Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 11:39
          > Niedawno pisałeś, że znałeś dwie osoby zabite przez dilerów bo już nie chciały
          > od nich dragów kupować. Może przestań się wygłupiać :)


          O qrwa, naprawdę tak napisał? To sam chyba kwas bierze :)
          • unhappy Re: Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 11:52
            zdzisiek66 napisał:

            > > Niedawno pisałeś, że znałeś dwie osoby zabite przez dilerów bo już nie
            > chciały
            > > od nich dragów kupować. Może przestań się wygłupiać :)

            >
            > O qrwa, naprawdę tak napisał? To sam chyba kwas bierze :)

            "I mialem kilka znajomych,ktorzy utracili zycie ponizej 30-tki z tego powodu. Nie tyle z przedawkowania co zostali zabici przez niezadowolonych dilerow,jak sie zorientowali,ze chca sie wycofac z "zabawy"."

            wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/10,114927,12342404,_Nie_znam_czlowieka__ktory_nigdy_nie_palil_marihuany__.html?v=1&obxx=12342404&order=najstarsze&pId=18768042#opinion18768042
            • zdzisiek66 blue911, przyznaj się, co bierzesz 24.08.12, 13:09
              że walisz takie teksty :)))
              Będzie to potężny środek odstraszający dla ewentualnych amatorów specyfiku, który potrafi tak zryć mózg, jak tobie.
              • unhappy Re: blue911, przyznaj się, co bierzesz 24.08.12, 13:45
                zdzisiek66 napisał:

                > że walisz takie teksty :)))
                > Będzie to potężny środek odstraszający dla ewentualnych amatorów specyfiku, któ
                > ry potrafi tak zryć mózg, jak tobie.

                Odczapistyczne teksty niebieskiego to efekt podejścia typu: możemy kłamać, wymyślać bzdury byle tylko mniej osób sięgało po narkotyki. To jak z wpływem onanizmu na uwłosienie przestrzeni między palcami. Skoro "onanizm to ZUO" to musimy wszelką cenę (nawet za cenę rozsiewania bzdur) przekonać do tego. Stąd rozmiękanie rdzenia i ślepota jako "kara" za onanizm. Stąd u niebieskiego karą za zażywanie okazuje się czasami śmierć z ręki dilera :)

                Tylko, że to podejście jest bzdurne, bo kłamstwo prędzej czy później wychodzi na jaw i rozsiewający bzdury w słusznej sprawie wychodzi na idiotę. Może chciał dobrze, ale kto by tam słuchał idioty. Dlatego właśnie rzeczowa informacja powinna być podstawą polityki radzenia sobie ze szkodami płynącymi z zażywania narkotyków. Ale wtedy okazuje się, że narkotyki to nie jest ZUO wcielone :)

                Żeby było śmieszniej onanizm może prowadzić do poważnych zaburzeń :)
    • jendrek121 Re: Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 08:48
      judische_zeitung napisała:
      > jak rzadko można spotkać coś mądrego w tym temacie...

      tak jest wreszcie jakiś rozsądny wyważony artykuł nie obarczony z jednej strony pasją karania za wszystko a z drugiej nie lekceważący tematu.
      W kwestii karania - cóż zastanawiam się czy wsadzenie np. Amy Winehouse właśnie nie uratowałoby jej życia. Ale to już osobna kwestia stanu naszej resocjalizacji
      • blue911 Re: Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 08:51
        Tym,ktorzy twierdza,ze marycha to takie nic szkodliwego proponuje nastepujaca zabawe: pojdz na kregielnie (na przyklad) ze znajomymi i zacznijcie grac. Zapisujcie wyniki. A potem niech kilkoro z Was zacznie palic i porowna wyniki za pol godziny z grupa ,ktora nie palila? Rezultaty beda szokujaco oczywiste!
        • blue911 Re: Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 08:56
          Marihuana jest dla slabych.
          • mikifly Re: Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 08:59
            na pewno nie dla ciebie :)
          • the.witcher to nie pal! 24.08.12, 09:56
            tyle w temacie.
            btw. piszesz bzdury, nie ośmieszaj się.
        • mikifly Re: Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 09:15
          a teraz patrz
          bi.gazeta.pl/im/df/84/bc/z12354783W.jpg
          to jest zdjęcie pijących ludzi celebrytów z pierwszej strony gazety!
          czy to nie jest dziwne?
          tu artykuł o trawce co to nie wyprawia z mózgiem,,,, a przyzwolenie społeczeństwa na pijaństwo jest na najwyższym poziomie o bo akcyza daje kase i biznes się kręci, tylko szkoda że nie mówią o destrukcyjnym wpływie alko na ludzi, ile rodzin rozbił, ile było awantur ze śmiertelnymi skutkami po alko, ile ludzi zmarło na marskość wątroby (swoją drogą nie życzę sobie aby z moich pieniędzy zusowskich leczyli pijaków i palaczy z rakiem krtani bo sam nie piją i nie palę tytoniu) ile wypadków jest na drogach po alko !!! co chwila łapią wyrywkowo jakie są statystyki ? włos się jeży na głowie ile pijani pozabijali ludzi trzeźwych i dzieci! ale to nic bo jednemu kolesiowi troczki wyrosły na kalesonach po trawie w naciąganym artykuliku!
    • oki47 Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 08:49
      No to i byl pan przedtem jak "troki od kalesonow", panie Rutkowski!
    • toja3003 para pójdzie w alkohol albo inne prochy 24.08.12, 08:51
      Liczba palaczy spada i moda na palenie mija. Te wszystkie zakazy działają i życie palacza jest coraz trudniejsze. A kolejne przepisy są w przygotowaniu. Np. ograniczenia do palenia... we własnym domu! Tak jest. I słusznie w wielu wypadkach, bo jak sąsiad kopci u siebie na pierwszym piętrze to dym śmierdzi u mnie na drugim a jak gostek fajczy stojąc w oknie to ja nie mogę latem w sypialni otworzyć mojego. W firmach też liczba palaczy spada, bo są „gonieni”. Robi się dla nich punkty palenia gdzie debilnie stoją na widoku jak małpy w zoo a niepalący mijają ich z dumną miną mówiącą „patrzcie, oto ja pilny pracownik intensywnie pracuję a ci tutaj trutnie trują i lenią się”. Pod taką presją palacze powoli się łamią.

      Nie zapalisz na zebraniu czy w samolocie. No to gdzie? W knajpie też coraz trudniej. Niedawno spędzałem Sylwka w Irlandii. Jest tam łagodny klimat ale jednak grudniowa noc w Dublinie to nie lato na Majorce a jak ktoś chciał się sztachnąć to musiał w bluzeczce marznąć na dworze czyli też średnia przyjemność. Myślę, że palenie faktycznie z czasem zaniknie ale ludzkość lubi się czymś szprycować czyli para pójdzie w alkohol albo inne prochy, które ruchy palikockie stopniowo zalegalizują.
    • mikifly Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 08:53
      miał stany depresyjne po maryśce, jasne ,, wydaje mi się że było inaczej miał stany depresyjne przed odejściem żony, i dlatego żona odeszła nie że palił tylko że nie dawał sobie rady z depresją
    • szary212 Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 08:55
      Uważam, że trzeba zalegalizować marihuanę, choćby po to, żeby było po równo i sprawiedliwie z wódą
      Ale niestety sama mam kolegę, który od lat pali marihuanę, i też przypomina troki od kalesonów- a zdolny muzyk jeszcze czas jakiś temu z niego był; przykro patrzeć, jak utalentowani, wrażliwi ludzie tak marnują talent i przeznaczenie - ale właśnie tacy najczęściej nie radzą sobie ze skrzeczeniem rzeczywistosci, i sami ze sobą; cóż, maryśka na pewno lepsza od wody w tym względzie, ale najlepiej po prostu wziąć się do roboty, jakiejkolwiek, twórczej czy nie ; praca leczy wszystko
      • blue911 Re: Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 09:02
        Ja tez kiedys rzucilem dziewczyne,bo zauwazylem,ze pokatnie pali. No,coz: stala sie jedna dobra rzecz - troche to ja ocknelo i po czasie przestala sie obracac w kregu szemranych kolesiow i przestala uzywac tego smiecia,ale juz do niej nie wrocilem. Chwiejnej osobie nie mozna ufac. Przyjdzie nastepny kryzys i pewnie znow wroci do podpalania sobie? To juz jest czesto wpisane w charakterze. Po czasie dowiedzialem sie jednak,ze ukrywa sie przed prawem,bo zlozyla falszywe dokumenty do banku o pozyczke. Czyli jednak marycha ujawnia pewnie charaktery w czlowieku!
      • bursztynowe_zloto Re: Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 09:17
        Oj, chyba coś wypaliłeś/aś. Zdecyduj się, jaką masz płeć. Raz piszesz, że jesteś "szary212" a raz że "sama masz kolegę". I przestań się masturbować, bo od tego się ślepnie:)
        • szary212 Re: Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 13:37
          jeśli osądzać płeć po nicku, to ty jesteś rodzaju nijakiego:)
    • mikael0 Jeden z najmądrzejszych tekstów jakie czytałem 24.08.12, 09:09
      Ten można powiedzieć wie co mówic, problemy jakie opisał faktycznie występują nic nie przesadził. Ja palę od 11lat, kilka lat temu też przesadziłem i wypalałem 6gr codziennie przez 5lat (wyobraźcie sobie ile kasy na to poszło), a wypalałem tak dużo ponieważ nie można było się najarać, chciałem osiągnąć haj taki jaki miałem gdy dopiero zaczynałem palić (wtedy wystarczył jeden joint), wyjarałem 7jointów i nic, jarałem tyle że drgawek dostawałem. W końcu straciłem jedną pracę, potem drugą. Przestałem palić. Po roku znowu zacząłem palić z powrotem, ale rozważniej, teraz 3gr mam na tydzień, traktuję to jak pijący alkohol traktują 1-no piwko. Wszystko dla ludzi, ale z rozwagą.
      • kotek.filemon Re: Jeden z najmądrzejszych tekstów jakie czytałe 24.08.12, 10:09
        mikael0 napisał:

        > wypalałem 6gr codziennie przez 5lat (wyobraźcie sobie ile kasy na to poszło)

        Przypuszczam, że wątpię. Coś ściemniasz, bo naprawdę nie widzę możliwości spalenia 6 g w ciągu doby. Chyba że miałeś dilera, co ci gramy zaniżone o 75% ważył.

        > teraz 3gr mam na tydzień

        Nadal uważam, że Qrewsko dużo i chyba nigdy w życiu grama zioła nie widziałeś. Takiego sypanego bez kantów.
        • caniggia Re: Jeden z najmądrzejszych tekstów jakie czytałe 02.09.12, 01:07
          to zle przypuszczasz kolego,ale rozumiem,mieszkasz w polsce i kombinujesz od dilerow,wspolczuje
          w Holandii gdzie kupujemy w kofikach albo hodujemy w domu, wiemy co to gram :) i wierz mi,wielu kolesi w weekendy pali na dzien spokojnie piateczke o ile nie wiecej
    • male12 Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 09:09
      palę od 12 lat, z przerwami i nawet nie zauważyłem, że się uzależniłem. Nie straciłem pracy, mieszkania, żony - potrafię dobrze ukrywać, że jestem na haju. Staram się dobrze odżywiać, uprawiać sport. Problemem jest pustka jaka pozostaje po okresie palenia. Czas całkowicie stracony. Nic po sobie nie zostawiasz. Teraz nie palę, ale gdy przyjdzie czas zapalenia (a przyjdzie), idę na terapię.
    • bursztynowe_zloto Zawsze myślałem, że to onaniści 24.08.12, 09:14
      Miałem kiedyś sąsiada, co palił trawkę. Często pokazywał się na osiedlu z kobietami - matką i babcią. Z innymi kobietami go nie widziałem
      • marekmarek44 Re: Zawsze myślałem, że to onaniści 24.08.12, 09:27
        "Moi pacjenci często są onanistami"-jest takie stare polskie przysłowie,że suma nałogów musi być stała.Jeśli ktoś nie pali trawy,to pije wódę,jeśli nie pije to pali tytoń,jeśli nie tytoń to seks,jeśli nie seks z babami,to z chłopami,lub samym sobą itp.
        Tak czy siak,większość społeczeństwa ma przerąbane z powodu własnych nałogów i słabości.
        Ale czy to oznacza,że większość należy posłać do więzienia?
        Może trzeba leczyć?
        • bursztynowe_zloto Re: Zawsze myślałem, że to onaniści 24.08.12, 09:38
          Za onanizm, to tylko do więzienia ;)
          • kotek.filemon Re: Zawsze myślałem, że to onaniści 24.08.12, 09:57
            bursztynowe_zloto napisał:

            > Za onanizm, to tylko do więzienia ;)

            E tam, przecież się ślepnie i włosy na łapach rosną. Myślę, że to wystarczająca kara boska.
        • sam16 Re: Zawsze myślałem, że to onaniści 24.08.12, 09:50
          marekmarek44 napisał:

          > "Moi pacjenci często są onanistami"-jest takie stare polskie przysłowie,że suma
          > nałogów musi być stała.Jeśli ktoś nie pali trawy,to pije wódę,jeśli nie pije t
          > o pali tytoń,jeśli nie tytoń to seks,jeśli nie seks z babami,to z chłopami,lub
          > samym sobą itp.
          > Tak czy siak,większość społeczeństwa ma przerąbane z powodu własnych nałogów i
          > słabości.
          > Ale czy to oznacza,że większość należy posłać do więzienia?
          > Może trzeba leczyć?
          Doskonala refleksja.
          Mozna rowniez powiedziec,ze skoro wszycy homoseksualisci urodzili sie z heteroseksualnych rodzicow(bo nie ma innej mozliwosci) to nie mozna wszyskim zakazac miec dzieci bo moze ktores z nich zostac gejem albo lesbijka.
        • erg_samowzbudnik Re: Zawsze myślałem, że to onaniści 24.08.12, 21:50
          marekmarek44 napisał:

          > "Moi pacjenci często są onanistami"-jest takie stare polskie przysłowie,że suma
          > nałogów musi być stała.Jeśli ktoś nie pali trawy,to pije wódę,jeśli nie pije t
          > o pali tytoń,jeśli nie tytoń to seks,jeśli nie seks z babami,to z chłopami,lub
          > samym sobą itp.
          > Tak czy siak,większość społeczeństwa ma przerąbane z powodu własnych nałogów i
          > słabości.
          > Ale czy to oznacza,że większość należy posłać do więzienia?
          > Może trzeba leczyć?
          Trzeba ich zostawić w spokoju , jak nikomu nie czynią krzywdy.
    • ex.czytelnik.wyborczej Wreszcie jakiś sensowny tekst w GW 24.08.12, 09:23
      Po tych wszystkich publikacjach, w których problem marihuany jest bagatelizowany, klimacie przyzwolenia i akceptacji dla palenia, rozgrzeszania celebrytów złapanych na posiadaniu w GW ktoś wreszcie puknął się w głowę i przedstawił sprawę od drugiej strony.
      • wierka6 Re: Wreszcie jakiś sensowny tekst w GW 24.08.12, 18:03
        Nie jest to do końca z drugiej strony. Gość pomimo wszystko opowiada się ZA legalizacją narkotyków. Może liczy na zwiększenie ilości swojej klienteli - jako terapeuty od uzależnień? Bo nie znajduję sensowniejszego wytłumaczenia!
    • akira_chan Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 09:23
      www.mp.pl/artykuly/index.php?aid=36252&_tc=B506154B70923E5767F7B3EB32846AA5
      Link prowadzi do streszczenia badania naukowego. Polecam komentarz pod nim.
    • janbar22 Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 09:29
      W końcu głos ostrzegający. Czemu tak mało wypowiedzi psychiatrów, terapeutów na temat legalizacji i, w ogóle, miejsca marihuany??? Sporo za to jest o Stowarzyszeniu "Wolne Konopie" albo o tym co myśli Kamil Sipowicz.
    • sam16 Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 09:42
      Dobre samopoczucie po wzieciu narkotyku czy zapaleniu marihuany to jakby kupowanie szczescia na kredyt.
      W naszym organizmie jest ograniczona ilosc substancji,ktore powoduja radosc i poczucie zadowolenia itd. Bez stymulacji te supstancje uaktywniaja sie,ze tak powiem rownomiernie i powoli. Pod wplywem narkotyku czujemy sie nadzwyczajnie bo on powoduje nagle uwolnienie duzej ilosciu hormonow szczescia. Po pewnym czasie upojenia nastepuje niejako pwrot do normy i wtedy odczuwamy brak hormonu szczescia,bo niejako zostal on sztucznie wypompowany do granic mozliwosci. Dlatego po przestaniu dzialania uzywki czujemy sie zdepresjonowani. Niektorzy probuja ten stan usunac i siegaja po nastepna dawke i wtedy juz nie zawsze pojawiaja sie te same stany upojenia a zamiast tego wystepuja leki i depresja.
      Powtarzanie tego procederu powoduje,ze wpadamy w coraz wiekszy dol i zaczynamy sie uzalezniac.
      Nie jestem narkomanem ale okazjonalnym palaczem marihuany.
      W moim przypadku pierwsze proby zupelnie nie dawaly zanego rezultatu.
      Pierwszy raz kiedy "zalapalem" poczulem sie tak zmeczony,ze zwyczajnie poszedlem spac.
      Nastepne proby (kilka razy w roku) przenosily mnie mniej lub wiecej w stany bardzo dobrego samopoczucia. Seks po marysce jest po prostu boski.
      Szybko jednak zauwazylem ze za kazdym razem po zapaleniu zaczalem odczuwac jakies zmiany samopoczucia. Pojawia sie nipokoj,zniechecenie,depresja. Im czesciej palilem tym te stany zaczely sie poglebiac.Po pewnym czasie doszedlem do wniosku ze musze zaprzestac tych praktyk bo kac po zapaleniu zaczynal sie rozciagac na coraz to dluzsze okresy.
      Doszedlem to tego momentu ze praktycznie przestalem palic zupelnie chociaz jesli znajde sie w dobrym towarzystwie to nie odmowia sobie i zapale.
      Ciekawe jest ze kiedys palilem papierosy i po przestaniu (probowalem kilka razy) nie moglem sie skusic nawet na jedno zaciagniecie sie bo nastepnego dnia musialm kupic paczeke od nowa. Z maryska jest zupelnie inaczej. Moge zapalic i wcale mnie nie ciagnie zeby powtorzyc.

      W kewstii legalizacji nie mam watpliwosci ze zakaz czyli prohibicja marihuany i innych narkotykow prowadzi do nikad. Na swiecie wydaje sie milardy dolarow na wojne z narkotykami a statystyki mowia ze liczba uzywajacych ciagle rosnie czyli ta wojna nie przynosi zadnego rezultatu. Kto chce kupic narkotyk zawsze znajdzie droge do zrodla.
      Narkotyki sa dostepne nawet w scisle strzezonych wiezieniach. Dla mnie to jest dowod na to ze proba calkowitego wyeliminowania narkotyku jest niemozliwa.
      Tak jak prohibicja alkoholu spowodowala powstanie zorganizowanej przestepczosci tak wojna z narkotykami przyczynila sie do powstania miedzynarodowych gangow narkotykowych,ktore maja tyle pieniedzy ze potrafia przekupic wszystkich a przede wszystkim politykow od ktorych zalezy ustanowianie prawa. Idac tym tokiem rozumowania,kazdy kto sprzeciwia sie legalizacji sprzedazy narkotykow przyczynia sie do umocnienie pozycji gangow narkotykowych.
      Zadne surowe kary nie powstrzymaja gangow od zaprzestania swojej dzialnosci.
      Gdyby panstwa swiata zalegalizowaly sprzedarz narkotykow tak jak to sie stalo z papierosami i alkoholem z dnia na dzien gangi narkotykowe stracily by sens istnienia.
      Dzieje sie to na tej samej zasadzie jak to sie stalo z melinami alkoholowymi.
      Kiedy wodke mozna kupic o kazdej porze dnia i nocy i nawet moga ja dostarczyc do domu nikt nie musi szukac meliny bo tam najwyzej mozna kupic jakis podrabiany alkohol.
      Na tej samej zasadzie dealerzy narkotykowi stracili by klientow bo kazdy woli sie zaopatrzyc w legalnym sklepie bo wiadomo ze towar jest dobrej jakosci.
      Populistyczni prawicowi politycy,wszystkie koscioly i wyznania religijne sa przeciwne legalizacji.
      To blad.W ten sposob nie uchroni sie nikogo przed uzywkami. W ten sposob robi sie jedynie krzywde zwyklym ludziom(przewaznie mlodym) bo na poczatku drogi zyciowej wpisuje sie im do zyciorysu zlamanie prawa i to sie ciagnie za nimi do konca zycia.
      Potwierdzeniem tego co napisalem wyzej jest prezydent Clinton ktory juz jako prezydent i dorosly czlowiek musial klamac ze; palil ale sie nie zaciagal.
      Komu jest potrzebny taki kit,taka hipokryzja??????????
      • motosilnik Re: Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 10:19
        Nie tylko zasoby mózgu związane z zadowoleniem tutaj grają rolę. Marihuana zawiera THC, które jest analogiem jednego z głównych neurotransmiterów w hipokampie. Ta część mózgu zawiera spis treści tego co pamiętamy. Jeśli THC pojawia się z zewnątrz, niespecyficznie (nie w okreslonych zgrupowaniach neuronów) mózg zaczyna blokować neurony od THC. Skutek: neurony te stopniowo obumierają, funkcjonują coraz słabiej: efekt osobowosciowy: zależny od osobnika, stopniowo zapominanie , a istotny efekt: zapominanie o tym co się pamiętało.
        Problemem jest to ze palacz nie pamięta tego o czym zapomniał, nie ma odwołań w głowie. Braki w pamięci może zauważyć tylko najbliższe otoczenie, reszta będzie to bagatelizowała i zrzucała na krab roztargnienia, itd.
        Faktem jest też że komórki macierzyste odkryto najpierw właśnie w hipokampie, co oznacza że zniszczone obecnością marihuanowego THC obszary mózgu może on uzdrowić.
        Jednak to będą nowe kartki na nowe treści, dawnych treści mózg już nie odtworzy.

        Zasadniczym problemem jest bagatelizowanie, a określenie "twarde" \ "miękkie" narkotyki to określenie pasujące bardziej do skutków ekonomicznych otoczenia narkomana i w bardzo małym stopniu opisują zmiany w jego organizmie i psychice
        .
        • nabuhodenozor Re: Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 14:33
          Zasadniczym problemem jest bagatelizowanie, a określenie "twarde" \ "miękkie" n
          > arkotyki to określenie pasujące bardziej do skutków ekonomicznych otoczenia nar
          > komana i w bardzo małym stopniu opisują zmiany w jego organizmie i psychice

          no no bo marihuana to to samo co heroina więc wrzućmy je do jednego worka zwanego narkotyki i powiedzmy dzieciom że to to samo i zło bo zło
          tylko nie wrzucajmy tam alkoholu i papierosów... to są używki

          radzę zapoznać się jaki wpływ ma etanol na komórki nerwowe a dokładniej na połączenia neuronów oraz osłonki mielionowe i ze skutkami długotrwałych zatruć alkoholem i ich wpływ na mózg... to dopiero zgroz !
    • magisterzmywak Re: Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 09:45
      judische_zeitung napisała:

      > jak rzadko można spotkać coś mądrego w tym temacie...

      Madrego czy zgodnego z przyjetym przez ciebie swiatopogladem?
      W tym temacie jest pelno takich "znawcow" i ich wynurzen. To ci sie spodoba jeszcze bardziej, klasyk... --> www.youtube.com/watch?v=fqJ33omnBm4
      • sam16 Re: Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 10:07
        magisterzmywak napisał:

        > judische_zeitung napisała:
        >
        > > jak rzadko można spotkać coś mądrego w tym temacie...
        >
        > Madrego czy zgodnego z przyjetym przez ciebie swiatopogladem?
        > W tym temacie jest pelno takich "znawcow" i ich wynurzen. To ci sie spodoba jeszcze bardziej, klasyk... --> www.youtube.com/watch?v=fqJ33omnBm4
        To jest bardzo dobry liknk i nie tylko ten.
        Na youbube mozna zobaczyc tysiace tego typu gadek. Prosze tylko zauwazyc ze te zeczy maja miejsce mimo ze narkotyki sa nielegalne. Co sie zmieni kiedy nastapi legalizacja? Przestanac istniec gangi narkotykowe bo zabraknie im klientow. Kazdy bedzie wolal kupic legalnie.
        Wojny z narkotykami nie wygra sie przez zakazy. Mozna ja wygrac tylko przez edukcje i sluchanie takich wypowiedzi jak na linku.
        • ex.czytelnik.wyborczej Re: Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 10:14
          sam16 napisał:

          > zeczy maja miejsce mimo ze narkotyki sa nielegalne. Co sie zmieni kiedy nastapi
          > legalizacja? Przestanac istniec gangi narkotykowe bo zabraknie im klientow. Ka
          > zdy bedzie wolal kupic legalnie.

          Doprawdy? A czy legalnie będzie można sprzedawać marychę dzieciom i nastolatkom? Bo jeśli nie to gangi będą tak jak dotychczas rozprowadzać ją wśród nieletnich.
          • bezportek Re: Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 10:31
            @ex.czytelnik.wyborczej:
            Szkoda sliny, niech pan nie dyskutuje z narkomanem. Mity i zabobony, szerzone wokół trawy, tak jak kiedyś wokół heroiny, opium, ba - tytoniu, biorą się z dwu źródeł. Pierwszym jest demencja użytkowników, niezdolnych trzeźwo spojrzec na swój nałóg. Drugim zaś, determinacja dostawców, już, już liczących w brudnych łapkach krociowe zyski.
            A propos - zwolennikom idiotycznych twierdzeń na temat legalizacji gandżi, radzę popatrzeć an statystyki - największy wybuch przestępczości w Stanach miał miejsce za czasów hipertolerancji i swobodnego dostępu hippisów do narkotyków.
            • kotek.filemon Re: Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 10:53
              bezportek napisał:

              > A propos - zwolennikom idiotycznych twierdzeń na temat legalizacji gandżi, radz
              > ę popatrzeć an statystyki - największy wybuch przestępczości w Stanach miał mie
              > jsce za czasów hipertolerancji i swobodnego dostępu hippisów do narkotyków.

              Bzdura, w latach 60-tych przestępczość była niższa niż np. w latach 30-tych.
            • nabuhodenozor Re: Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 13:00
              nie to co przestępczość po wprowadzeniu prohibicji alkoholowej
              no to wprowadźmy prohibicję na wódkę u nas skoro to tak skutecznie działa!
            • magisterzmywak Re: Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 17:51
              Palacze marihuany to nie narkomani. Pale ziolko raz na miesiac albo rzadziej. Kiedys jaralem codziennie, potem coraz rzadziej az w koncu przestalem. To sie nudzi po jakims czasie, jak wszystko inne zreszta. Latwo jest przestac. Znam pana ktory palil codziennie od 16go roku zycia (teraz ma 23). Ostatnio sobie kupil nowy samochod, evo 5 JDM i w zwiazku z ty zaczelo mu zostawac malo pieniedzy z wyplaty a do tego ma dziewczyne... Wiec podjal bolesna decyzje o zaprzestaniu palenia. Z dnia na dzien.

              Mam juz dosyc tych zarzutow o uposledzenie psychiki u palaczy. Dlaczego mamy udowadniac ze nie jestesmy wielbladami? Ciezar dowodu spoczywa na tych ktorzy nas oskarzaja. Zapoznajcie sie z wynikami badan odnosnie wplywu palenia na palacego. Bylo ich troche... Polecam ksiazke Martina Bootha "Cannabis. A history". Jest dosyc gruba i po angielsku ale to dla was zaden problem nauczyc sie jezyka, przeciez nie palicie marihuany wiec macie bardzo sprawne mozgi w odroznieniu od nas, cpunow, nieprawdaz?

              Smutna prawda jest taka ze my tu sobie mozemy debatowac a Mary Jane jest zakazana i tak pozostanie bo Wlasciciele Swiata tak kazali i koniec. Z Wlascicielami sie nie dyskutuje. Proces demokratyczny ich nie dotyczy. Gdyby bylo inaczej to owczesny marszalek sejmu Komorowski, nasze sloneczko wasate, nie uwalilby obywatelskiego projektu nowelizacji prawa narkotykowego.





              bezportek napisał:

              > @ex.czytelnik.wyborczej:
              > Szkoda sliny, niech pan nie dyskutuje z narkomanem. Mity i zabobony, szerzone w
              > okół trawy, tak jak kiedyś wokół heroiny, opium, ba - tytoniu, biorą się z dwu
              > źródeł. Pierwszym jest demencja użytkowników, niezdolnych trzeźwo spojrzec na s
              > wój nałóg. Drugim zaś, determinacja dostawców, już, już liczących w brudnych ła
              > pkach krociowe zyski.
            • erg_samowzbudnik Re: Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 22:06
              bezportek napisał:

              > @ex.czytelnik.wyborczej:
              > Szkoda sliny, niech pan nie dyskutuje z narkomanem. Mity i zabobony, szerzone w
              > okół trawy, tak jak kiedyś wokół heroiny, opium, ba - tytoniu, biorą się z dwu
              > źródeł. Pierwszym jest demencja użytkowników, niezdolnych trzeźwo spojrzec na s
              > wój nałóg. Drugim zaś, determinacja dostawców, już, już liczących w brudnych ła
              > pkach krociowe zyski.
              > A propos - zwolennikom idiotycznych twierdzeń na temat legalizacji gandżi, radz
              > ę popatrzeć an statystyki - największy wybuch przestępczości w Stanach miał mie
              > jsce za czasów hipertolerancji i swobodnego dostępu hippisów do narkotyków.
              Jakby pan nie zauważył , że można sobie krzaczka posadzić i mieć w głębokim poważaniu wszystkich dilerów.Ale nie , politycy muszą swój uchap od dilerów dostać więc w życiu Europy nie pozwolą na legalizacje.
          • jorge.martinez Re: Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 10:44
            A to nieletni kupują dziś wódę w melinach?
          • wielo_wielo Re: Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 10:59
            Z kilku względów będzie takie rozprowadzanie trudniejsze, a zarazem łatwiejsze do poskromienia:
            1) głównym celem rozprowadzania dragów wśród dzieci i młodzieży jest "wychowywanie" sobie przyszłych klientów. Jeśli "marycha" będzie legalnie dostępna dla dorosłych, mało kto będzie sobie głowę zawracał, żeby "rozpalić" młodych, po to tylko, żeby za parę lat przysporzyć klientów państwowemu monopolowi.
            2) Dzieci i młodzież będą miały znacznie łatwiejsze (i co ważne - nie grożące kryminałem) sposoby pozyskiwania "maryśki", niż kupowanie od dilerów: "podbieranie" rodzicom z barku lub torebki, kupowanie w legalnym sklepie przez starsze rodzeństwo lub kolegów, "opalanie" tychże, pewnie też niektórzy nieuczciwi sprzedawcy (tak jak to ma miejsce obecnie z alkoholem i papierosami) nie będą mieli nic przeciwko sprzedaży nieletnim (kiedy "nikt nie widzi") = mimo wielu zastrzeżeń wszystko to i tak jest lepsze, niż wpadanie za młodu w łapy dilerów i "criminal record" już w gimnazjum.
            3) Gangi ograniczające działalność do "dilerki" wśród dzieci i młodzieży będą mniej potężne (będą miały mniejsze zyski i będą łatwiejsze do namierzenia). A z czasem być może - ze wzgl. na pkt. 1) i 2) - być może w ogóle w tym kraju zanikną lub skrajnie zawężą swój krąg oddziaływania.
            • ex.czytelnik.wyborczej Re: Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 11:21
              wielo_wielo napisał:

              > Z kilku względów będzie takie rozprowadzanie trudniejsze, a zarazem łatwiejsze

              > 3) Gangi ograniczające działalność do "dilerki" wśród dzieci i młodzieży będą m
              > niej potężne (będą miały mniejsze zyski i będą łatwiejsze do namierzenia). A z
              > czasem być może - ze wzgl. na pkt. 1) i 2) - być może w ogóle w tym kraju zanik
              > ną lub skrajnie zawężą swój krąg oddziaływania.


              Łomatko, jak można widzieć tą sprawę tak wąsko? Zawężenie strumienia świadomości po użyciu?
              Narkomafie handlują towarem od marihuany przez haszysz, syntetyki, amfetaminę, kokainę do heroiny. Marihuana to tylko fragment ich narkobiznesu.
              Marihuana inicjuje w świat narkotyków. Legalizacja da im społeczne przyzwolenie przesuwając granicę tego co jest dozwolone w kierunku groźniejszych narkotyków które nie znikną. Kolejny zakazany owoc, większa ilość zainicjowanych, więcej eksperymentujących z ciężkimi dragami, większe zapotrzebowanie na produkty narkomafii.
              Nierealny scenariusz? Zaryzykujesz taki eksperyment w skali społecznej na własnych dzieciach?
              • wrednyanonim Re: Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 14:23
                > Marihuana inicjuje w świat narkotyków.

                healthland.time.com/2010/10/29/marijuna-as-a-gateway-drug-the-myth-that-will-not-die/
                Wszystkie dzieciaki, które próbowały trawy wcześniej miały kontakt w alkoholem i/lub papierosami. Oczywisty wniosek - to te używki wprowadzają w świat narkotyków, więc ich także należy zakazać.
                • ex.czytelnik.wyborczej Re: Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 16:20
                  rel="nofollow">healthland.time.com/2010/10/29/marijuna-as-a-gateway-drug-the-myth-that-will-not-die/
                  > Wszystkie dzieciaki, które próbowały trawy wcześniej miały kontakt w alkoholem
                  > i/lub papierosami. Oczywisty wniosek - to te używki wprowadzają w świat narkoty
                  > ków, więc ich także należy zakazać.

                  Po pierwsze, linkujesz artykuł, który jest czyjąś opinią, a nie definitywnym rozstrzygnięciem tematu (choć odwołuje się do badań).
                  Po drugie gdybyś grzebnął odrobinę głębiej, to choćby na wiki znajdziesz omówienia badań które potwierdzają "gateway effect" dla marihuany.
                  "Oczywisty wniosek" to jak rozumiem, taki chwyt stylistyczny, bo do tematu nic nie wnosi.
                  Sprzedaż alkoholu i nikotyny dla nieletnich jest (w teorii) zakazana. Poza tym, rozwinięty świat zmierza w stronę ograniczania, jeśli nie wyeliminowania, palenia papierosów. Alkohol jest zbyt mocno zakorzeniony cywilizacyjnie, by to się udało, choć kraje słynące z postępactwa (Skandynawia) próbują.
              • erg_samowzbudnik Re: Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 22:09

                > Łomatko, jak można widzieć tą sprawę tak wąsko? Zawężenie strumienia świadomośc
                > i po użyciu?
                > Narkomafie handlują towarem od marihuany przez haszysz, syntetyki, amfetaminę,
                > kokainę do heroiny. Marihuana to tylko fragment ich narkobiznesu.
                > Marihuana inicjuje w świat narkotyków. Legalizacja da im społeczne przyzwolenie
                > przesuwając granicę tego co jest dozwolone w kierunku groźniejszych narkotyków
                > które nie znikną. Kolejny zakazany owoc, większa ilość zainicjowanych, więcej
                > eksperymentujących z ciężkimi dragami, większe zapotrzebowanie na produkty nark
                > omafii.
                > Nierealny scenariusz? Zaryzykujesz taki eksperyment w skali społecznej na własn
                > ych dzieciach?

                Paliłeś , czy palisz , nie.... to gowno wiesz.
          • erg_samowzbudnik Re: Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 22:00
            ex.czytelnik.wyborczej napisał:


            > Doprawdy? A czy legalnie będzie można sprzedawać marychę dzieciom i nastolatkom
            > ? Bo jeśli nie to gangi będą tak jak dotychczas rozprowadzać ją wśród nieletnic
            > h.
            Czy dzieciom i nastolatkom legalnie sprzedaje się alkohol?
    • albrecht_kalba Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 10:39
      Trzeźwość jest dla ludzi, którzy nie radzą sobie z używkami ;)
    • condor Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 10:40
      Nikt nie zauważył moim zdaniem największego problemu którym jest jakość dostępnej na rynku maryśki. Dilerzy dosypują do trawy różnego świństwa i tymi dodatkami mogą naprawdę zaszkodzić, dlatego to państwo powinno dbać o czystość towaru uprzednio legalizując jego dystrybucję i konsumpcję tak jak to jest w Czechach. Mają smaczne i zdrowe ziele które jak każda używka powinno być palone okazjonalnie i z głową. Wracając na moment do treści artykułu chcę zapytać autora czy paląc 2 paczki papierosów dziennie dożyłby do obecnego wieku ? Śmiem w to wątpić ;)
      • kotek.filemon Re: Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 10:54
        condor napisał:

        > Dilerzy dosypują do trawy różnego świństwa

        Urban legend.
        • nabuhodenozor Re: Marihuana zrobiła ze mnie troki od kalesonów 24.08.12, 13:02
          dosypują dosypują chociażby po to żeby wagę zawyżyć
      • fixxa ile to jest "dużo" ??? 24.08.12, 11:02
        palę od roku, bardzo często 4-5 razy w tygodniu, choć czasem zdarza się przerwa np. tydzień
        wychodzi mi 1 - 1,5 gr na miesiąc

        nie czuję jakiegoś wiellkiego ujarania, jedna fajeczka podczas filmu czy wiadomości i spatuńki, mnie to wystarcza

        czy to dużo? mam szanse skończyć jako dziecko z dworca zoo? (ale chyba za stara jestem)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka