askold Jak tu żyć bez "sushi raz w tygodniu" [list] 17.09.12, 22:05 Rany jakie to głupie.... Figurski a'rebours Odpowiedz Link Zgłoś
luki.wawa Jak tu żyć bez "sushi raz w tygodniu" [list] 17.09.12, 22:10 To jest kwestia mentalności. Tej pani będzie trudno wyjść po za pulpety z IKEA. A nie kwestia kryzysu. Załamania szczególnie w branży budowlanej są praktycznie co kilka lat był rok 99 i był 04. Były dużo trudniejsze niż teraz. Może czasami warto przypomnieć sobie co było kilka lat temu. Ja bym się bardzo zastanowił w inwestycje w trzy pokoje z takim możliwościami rozwoju finansów. Przepraszam że jestem brutalny, ale jakoś nie mam zamiaru współczuć takim ludziom jak autorka listu. To tak jak współczucie dla klientów Amber Gold Odpowiedz Link Zgłoś
buraczana.lejdi M. Figurski skompromitował się totalnie 17.09.12, 22:10 Nigdy nie zwracałam większej uwagi na tego pana, bo jakoś nie zauważyłam, ze ma cos ciekawego do powiedzenia; ale jako ze lubie sobie poczytac magazyn swiateczny, to sobie i przeczytałam wywiad z panem michałem; i tak sobie mysle; bozeee..... przez glowe mi nie chce przejsc, ze on ten wywiad autoryzowal (chyba, ze nie); toc to zupelny samoboj; takich wyznan, tak przykrych, pretensjonalnych dawno nie czytalam; a zaraz obok wywad z pania Maria Czubaszek - kontrast maksymalny; czytajac ten wywiad - z M.F., odnioslam wrazenie, ze ten pan w ogole nie ma pojecia, jak wyglada normalne, standardowe, a wiec i nudne zycie; myslalam, ze od dziennikarzy mozna wymagac zmyslu obserwacji, umiejetnosci oceny rzeczywistosci; ale nieee; chyba sie pomylilam, przynajmniej w tym przypadku, bo nie przepadam za generalizowaniem; wyznanie tego, ze pan michał musi sobie teraz poprzeliczac, ile sa warte jego samochody mnie rozwalilo:D:D:D mam nadzieje, ze poradzi sobie z kalkulacjami... o pozostalej, o wiele bardziej kompromitujacej czesci wywiadu, nie wspomne; swoja drogą zastanawiam sie jeszcze nad tym, w jaki sposob mozna zarabiac na fundacji; myslalam, ze w wiekszosci sa to organizacje typu non-profit Odpowiedz Link Zgłoś
zero_bezrobocia Mam podobny problem, ale... 17.09.12, 22:15 Gram w kasynie i ostatnio zaszalałem. Żona o tym nie wie, ale przegrałem samochód. Udaję przed nią, że mi ukradli i zwrócą mi kasę z ubezpieczenia. Musiałem przyoszczędzić. Przestałem jeść steki z wołowiny argentyńskiej i zrezygnowałem z mojego ulubionego Martella. Uczę się pić Metaxę, ale niestety, to nie to samo. Przez najbliższy rok będę udawał przed żoną i znajomymi,że Martell mi nie smakuje :( Odpowiedz Link Zgłoś
abarski Re: Mam podobny problem, ale... 17.09.12, 23:09 sie ma, uwielbiam Martella. Miałem podobny problem z alkoholem. Własciwie to z żoną, stwierdziła że za dużo wydaję na procenty. Oczywiście bzdury, ale świety spokój to jest coś czego nie można przeliczyć na pieniądze. Znalazłem salomonowe rozwiązanie - nie wiem jak to się udało, ale dostałem od mojego dostawcy 30% zniżki na Martella przy zakupie co najmniej 24 sztuk ! Średnia za butelke drastycznie mi spadła, można rzec że wilk syty i owca cała. Poza tym, powiedzmy sobie szczerze, trzeba się szanować, i takie drobne przyjmności jak butelka Martella przy kominku wieczorem... nikomu nic do tego ! trzymaj się. Odpowiedz Link Zgłoś
xtalatx pianissimo ? historie lemingów bez pracy ? 17.09.12, 22:26 takie czasy kochani, popracujcie w cudownej korporacji biedronce albo stonce. zamiast sushi proponuję rozmrożoną kostkę z mintaja z zimnym ryżem - smak ten sam (naprawdę) Odpowiedz Link Zgłoś
golass Jak tu żyć bez "sushi raz w tygodniu" [list] 17.09.12, 22:29 droga Pani, na pewno wszystko wyjdzie na prosta, glowa do gory! tylko jedna rzecz: co ma piernik do wiatraka? Odpowiedz Link Zgłoś
lisowski.piotr Jak tu żyć bez "sushi raz w tygodniu" [list] 17.09.12, 22:34 Wspaniałe autostrady, kredyty mieszkaniowe, stadiony i mamy problemy bo to wszystko na kredyty. Jak by barany Tuska nie mogły nas zadłużać to może byłby gorzej ale chociaż była by praca a rządzący musieliby myśleć jak tworzyć nowe miejsca pracy, administracja nie byłaby przerośnięta o 100%. Odpowiedz Link Zgłoś
donek_vito Jak tu żyć bez "sushi raz w tygodniu" [list] 17.09.12, 22:42 Jak... jeść pulpety, panie premierze, jak jeść pulpety ? :o) Odpowiedz Link Zgłoś
amgc63 Figurski w tym wywiadzie udowodnił ze jest pustak 17.09.12, 22:51 A żale czytelniczki na mnie wrażenia nie robią,życia raz do góry raz na dnie.Zdrowie jest najważniejsze. Odpowiedz Link Zgłoś
lenate Jak tu żyć bez "sushi raz w tygodniu" [list] 17.09.12, 22:58 Tak, to jest historia może podobna, ale nie wzbudzająca współczucia. Dlaczego? Patrz komentarze poniżej... może następnym razem gazeta.pl pokusi się o autentyczny opis życia młodych ludzi bez pracy, nie z perspektywy dużego miasta, ludzi którym się udało (bo dostali kredyt, udało im się umeblować mieszkanie, mają czym-nie komunikacją-jechać do IKEA), ale ludzi z prawdziwym problemem, z autentycznym poczuciem beznadziei? Odpowiedz Link Zgłoś
luksusowy_yacht Jak tu żyć bez "sushi raz w tygodniu" [list] 17.09.12, 23:18 urzekla mnie Twoja historia Odpowiedz Link Zgłoś
wqb laska się chwali czy skarży? serio pytam. 17.09.12, 23:19 laska się chwali czy skarży? serio pytam. Odpowiedz Link Zgłoś
asperamanka Re: Sznycel... 18.09.12, 00:35 Chyba raczej w Adlerze. Kiedyś to była porządna knajpa wyłącznie w okrąglaku na Mokotowskiej, teraz zaczyna byc sieciówka po centrach handlowych. Już umieją tam zrobic panierowane carpaccio pod nazwą "sznycel" na cały talerz, w taki sposób, że między dwiema warstwami panierki mięsa prawie nie ma, a mimo to wszystko trzyma się razem ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
gelbigel bogacze 17.09.12, 23:38 nie lubie palantów co obnosza sie ze swoją kasą mam wrażenie że co wieczór wkładaja sobie w kakaowe oko swoje pozłacane dildo - odlew czarnego penisa na baterie Odpowiedz Link Zgłoś
abarski Re: bogacze 18.09.12, 00:03 widze ze Ty juz wiesz na co wydasz kase jak się dorobisz. Odpowiedz Link Zgłoś
lexisnexis Jest 2 ihlandia - przestańcie kłamać. 17.09.12, 23:40 Nie czytacie swojej gazety? Nie oglądacie tefałenu? Przecież o pracowników zaraz po studiach się firmy zabijają. Pierwszy lepszy przykład z brzegu, niejaki Józef Bąk pracował na 3 etatach a w między czasie co rusz prosił go prezes lotniska im. TW aby przyjął posadę... jego siostra jak określiła - zarabia na swoim blogu 40 tyś miesięcznie a niedawno dostała etat na uczelni. Można? Można! Mamy 2 iHlandie i wszystkim żyje się lepiej a te wasze kłamliwe artykuły mają zaszkodzić zapewne fuhrerowi! :) pozdrawiam przygłupie lemingi Odpowiedz Link Zgłoś
wojciech.dembinski Jak tu żyć bez "sushi raz w tygodniu" [list] 17.09.12, 23:42 Ciekawe czy ten list pisał ten sam pracownik agencji public relations Hill & Knowlton, który nagrał Michałowi Figurskiemu wywiad w "Gazecie", którym ten zresztą jeszcze bardziej się pogrążył, pokazując jak bardzo jest oderwany od rzeczywistości. Odpowiedz Link Zgłoś
pp284 A czy na nazwisko nie ma pani Hill & Knowlton? 17.09.12, 23:44 A czy na nazwisko nie ma pani Hill & Knowlton? Odpowiedz Link Zgłoś
onbielskoo Jak tu żyć bez "sushi raz w tygodniu" [list] 18.09.12, 00:13 Rozpłakałem się. Bardzo wzruszający list. Chcę pomóc. Odpowiedz Link Zgłoś
amgc63 ten list mi zalatuje public relations Hill & Knowl 18.09.12, 00:24 czyżby kolejny level ratowania reputacji michałka f. Odpowiedz Link Zgłoś
eldemon Nie jadłem sushi! 18.09.12, 00:37 W życiu nie jadłem sushi! Może ktoś napisze jak to smakuje i co tracę? Odpowiedz Link Zgłoś
kkk_3 Re: Nie jadłem sushi! 18.09.12, 01:08 nie jadłeś bo to pokarm bogów (czytaj:nowobogackich celebrytów), a nie zwykłych śmiertelników. zapomnij, i tak nie byłoby cię stać :) Odpowiedz Link Zgłoś
dobry_wieczor Jak tu żyć bez "sushi raz w tygodniu" [list] 18.09.12, 00:59 Ojejku, czyżby ten "LIST" napisała jakaś niespełniona redaktorka Gazety?? Wszystko, co w nim jest, jest literaturą... Niesamowita jest ta sztuczność! Nie kwestionuję kryzysu, w końcu jestem z Wrocławia, a nie ze stolycy, no ale wciąż potrafię przeczytać, że końcówka o kuponach z gruponu jest dość tendencyjna. ;P Odpowiedz Link Zgłoś
kkk_3 Jak tu żyć bez "sushi raz w tygodniu" [list] 18.09.12, 01:06 oh, jak mi żal lemingów, a warszawskich to już w szczególności. szkoda, że autorce listu i jej podobnym, nie przychodzi do głowy, że większość pracujących ludzi w tym kraju nie było nigdy stać nawet na połowę tego co ona ma teraz. ilu jest młodych ludzi mieszkających z teściami lub spłacających kredyty na 30 lat za małe mieszkanko. ile jest takich gdzie kobieta nie ma komfortu, jak ta pani, żeby zostać z dzieckiem (a problemy z przedszkolami są nie tylko w warszawie), bo muszą pracować, obojętnie czy na umowy śmieciowe, żeby związać koniec z końcem. kupowanie w dyskontach to norma, a i tak nie starcza do pierwszego więc trzeba brać drobne kredyty lub robić debet na koncie. ps. panu figurskiemu polecam wzorem autorki iść na pulpety do ikea, wprawdzie sushi to nie jest, ale może mu posmakuje ;) Odpowiedz Link Zgłoś
s3g Re: Jak tu żyć bez "sushi raz w tygodniu" [list] 18.09.12, 01:17 Mózg po praniu przypinasz do sznurka spinkami czy czasami wiatr go zwiewa na ziemię? Odpowiedz Link Zgłoś
minkat A gdzie na swiecie jest inaczej? 18.09.12, 01:24 Jak sie nie ma pracy/zlecen, to nie ma kasy. To normalne. Trzeba wtedy zacisnac pasa i to niezaleznie od tego na jakim poziomie sie zylo wczesniej. Odpowiedz Link Zgłoś
mocten Jak tu żyć bez "sushi raz w tygodniu" [list] 18.09.12, 02:43 Nic nie będzie lepiej, ani nawet "jakoś", zacznijcie się przyzwyczajać do życia bez pulpetów za 9zł. Jedyna nadzieja w tym, że dodruk pieniędzy spowoduje inflację, która zeżre kredyty hipoteczne (i oszczędności, ale o to drugie 80% społeczeństwa nie musi się martwić). Odpowiedz Link Zgłoś