Dodaj do ulubionych

Statosfera. Niedługo otwarcie dwutysięcznej Bie...

26.09.12, 16:54
A gdzie Społem, ano prze-Społem ;-)))
Obserwuj wątek
    • sjm.b Re: Statosfera. Niedługo otwarcie dwutysięcznej B 26.09.12, 18:55
      masz racje - społem - przespało wiele. a przeciż spółdzielnie to jakby sklepy lub sieci sklepów które dzisjaj tak nazywamy dyskonty lub sieci marketów plus własna produkcja i tzw. czynnik proludzki np. oświata a w dodatku spółdzielnieto ponad 100 tradycja polska - organiżowana lub zakładana spółdzielnia była nawet przez np. księży lub jakieś grupy ludzkie. ano przespali i chca nadal spac - co zrobić - tylko powiedziec im dobranoc. część spółdzielni jest przez zarządy doprowadzana do tzw. sztucznego upadku. a pózniej ich majatek często jest sprzedawany za grosze, e tam szkoda pisac....
      • bzychnur Re: Statosfera. Niedługo otwarcie dwutysięcznej B 27.09.12, 17:31
        w dzialnosci rynkowej nie ma chyba miejsca na zabawy w oswiate i czynniki prodzkie.
        to domena filantropii. rynek werifikuje mrzonki....
    • wyjadacz_parkietuf Re: Statosfera. Niedługo otwarcie dwutysięcznej B 26.09.12, 18:59
      @byrcyn11
      "Społem" ze swoimi przesadzonymi cenami jak z ekskluzywnych Delikatesów oraz paniami ekspedientkami w wieku co najmniej "średnim" (lub ich zatrudnionymi córkami) pamiętającymi czasy lat 80, kiedy to dosłownie "Królowały" za ladą a klient był uniżonym petentem (nota bene do dziś tak traktują dostawców) nie mają w tej chwili racji bytu... Faktycznie: "Prze-Społem" i się nie "napracowołem"
      • komercyjny02 Koncern Społem? 28.09.12, 21:22
        @byrcyn11
        Twój opis sklepów "Społem" uważam za prawdziwy. Spośród dwudziestu-kilku sieci detalicznych wymienionych niedawno w tabeli, jedynie w "Żabce" koszyk Gazety okazał się jeszcze droższy, niż w sklepach "Społem". Panie tam pracujące istotnie wyglądają oraz zachowują się jak żywcem przeniesione z lat 80.

        Ale ja dodałbym jeszcze jedną przyczynę marginalizacji PSS-ów. Otóż "Społem" to nie jest - oraz nigdy nie była - jedna firma handlowa, lecz chyba z dwieście. "Społem Zabrze" to byt absolutnie odrębny i niezależny od "Społem Warszawa Wola" albo od "Społem Gdynia". Ewidentnie zmniejsza to siłę finansową tych handlowców.
        W wielkich koncernach i średnich firmach istnieje specjalne stanowisko dyrektorskie zazwyczaj nazywane Brand Manager. A tutaj po prostu nie ma komu zadbać o ochronę i promowanie marki! Społemy słabsze żyją trochę kosztem Społemów lepszych...

        Ot, objawia się typowo polski partykularyzm, niezdolność do współpracy, do kreowania większych bytów; przekonanie, że wszyscy inni tylko czyhają aby nas oszwabić...
    • 1qery Statosfera. Niedługo otwarcie dwutysięcznej Bie... 27.09.12, 19:13
      Kasjerka z Biedronki - coś w temacie Tekst linka
    • jolkak11 Wcale nie lubimy - tylko mamy je ! 28.09.12, 15:17
      wolę kupować produkty w delikatesach, ale żeby to zrobić muszę jechać do centrum, na rynek po warzywa, owoce i mięso też mam daleko (kupuje raz na jakiś czas i zamrażam), a w osiedlu mamy Biedronkę i dwa osiedlowe sklepy spożywcze. Codziennie kupuję w sklepach osiedlowych, ale tzw. chemię, ziemniaki, czasem owoce - kupuję w Biedronce bo nie mam chęci jeździć dalej. To że jest to Biedronka - no cóż nie miałam żadnego wyboru co i kto tutaj postawi. Mięsa i wędlin nigdy nie kupuję w Biedronce, ale mleko i produkty mleczne - tak.
    • propagacja Statosfera. Niedługo otwarcie dwutysięcznej Bie... 28.09.12, 18:46
      A GW. swoje Biedronka,Lidl, iPhone coś tam,doda,nergal, żydzi,ci,jak im tam,no!a!"homoseksualiści" i od nowa...
    • kshatriya Statosfera. Niedługo otwarcie dwutysięcznej Bie... 28.09.12, 19:35
      Jeśli pokochali (propaganda GW) to są głupi ale jeśli na to pozwolili by się rozrastały są jeszcze głupsi
    • a.ba Nie pokochali tylko nie mają innego wyboru 28.09.12, 20:49
      Za towarzysza Balcerowicza w ramach walki z komunistycznymi PSS , PHS IGS pozwalano sprzedawać produkty spożywcze na chodnikach przed wejściem do sklepu.
      Po rozwaleniu zorganizowanego handlu powstały tzw. sklepy rodzinne - z jednego sklepiku miała się dobrze utrzymać cała rodzina - wysokie ceny zero inwestycji.
      Na taki rozdrobniony rynek wpuszczono zachodnie sieci - wytrzebili drobnicę jak ryby prądem.
      Efekt taki jak widać: dyskonty i hipermarkety.
      Polskiego, krajowego handlu nie ma. Targowiska i małe sklepiki to jeszcze można odwiedzić latem - ale u nas lato to 3 miesiące - potem nikt nie będzie tułał się w błocie i śniegu od straganu do straganu (i kupował przemoknięty lub przemarznięty towar.

      p.s.
      "Twórcą Biedronki był przedsiębiorca Mariusz Świtalski, właściciel Elektromisu" -
      ale po co rozwijać sprzedać i skonsumować - tak po Polsku ...
      • komercyjny02 Zaraz zaraz! 28.09.12, 21:37
        W czyich rękach był handel detaliczny na starcie? Otóż w przeważającej mierze w "uspołecznionych"!
        Handel państwowy i spółdzielczy na początku miał dokładnie wszystkie atuty. Prywaciarze trzymali tylko marginalne nisze rynkowe typu warzywniaki, targowiska.

        1 W handlu żywnością w miastach pozycję quasi-monopolu miał "Społem"
        2 Handlem artykułami przemysłowymi w miastach zajmowały się niemal wyłącznie WPHW czyli Wojewódzkie Przedsiębiorstwa Handlu Wewnętrznego.
        3 W latach 80. WPHW w niektórych województwach podzieliły się na trzy bardziej specjalistyczne byty: Otex, Domar i Arpis.
        4 W małych miasteczkach i na wsi dominowały GS Samopomoc Chłopska.

        Kto komu bronił, wykorzystując nagromadzony kapitał, budować na tym gruncie silne polskie, narodowe grupy handlowe?
        • henio1946 Re: Zaraz zaraz! 29.09.12, 11:17
          ludzie piszą głupoty a piwo nie jest pierwszym artykułem ale i tak polakw w prywtnym sklepie nigdy nie dał przez 22 lata żadnej zniżki a w dużym producent daje tak samo jak u optyka włożenie szkieł do okularów 50zł u wszystkichżadnej zniżki przez 22 lata taki jesy polak chytry i pazerny
    • gronostaj8 myślę że głównie decyduje bliskość... 28.09.12, 22:09
      ja mam obok auchana i w sumie tlyko w nim kupuję.
      Gdyby to był lidl, tesco to kupowałbym w lidlu.
      Tylko w biedronce nie kupowałbym, brak możliwości płacenia kartą i żebranie o drobne mnie odstrasza.


    • romikus Na zakupy do Robala!!!!!!!!!!! 28.09.12, 22:23
      Na zakupy do Robala (biedronka) tam tanio.
    • wasilewski79 Statosfera. Niedługo otwarcie dwutysięcznej Bie... 28.09.12, 23:17
      Pokochali? Po prostu nie są idiotami i kupują tam, gdzie jest taniej. W moim sklepiku osiedlowym masło jest 1 zł.. droższe niż w dyskoncie, moje ulubione piwo o 90 gr. droższe, a chleb o ponad złotówkę droższy. Mógłbym tak wyliczać. O "Społem" nawet nie piszę. W moim mieście ceny maja tak astronomiczne, ze trzeba być szurniętym żeby tam kupować, a utrzymują się tylko z kartek dla górników...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka