Dodaj do ulubionych

Prawo do wiedzy, prawo do linczu

    • adax4 witaj internetowa hołoto 04.02.05, 15:27
      Tymi słowy zostaliśmy uraczeni przez jeden z Autorytetów Moralnych / jak
      mniemam.../jak do tej pory nigdy nie odzywałem się na forach ale ostatnio
      puszczają mi nerwy. Artukuł jest ze wszechmiar emocjonalny i nieuczciwy. Jakiż
      to trup w szafie jest w reakcji gazety Wyborczej , że Autorytety miotają
      obelgami. Rzeczywiście poziom postów np w Wirtualnej Polsce jest żenujący.
      Dotyczy to jednak obu stron; zwolenników i przeciwników Wildsteina. Powodowany
      ciekawością wszedłem po raz pierwszy kilka dni temu na strony GW i zdumiałem
      się ilością postów z jednej strony / około 600/ z drugiej zaś ogromnym
      poparciem internautów dla Bronka W. Wydaje mi się że poziom dyskusji na tym
      forum nie daje powodów P. Boguckiej żeby społeczność internetową wyzywać od
      hołoty dającej niezwykły popis chamstwa i nienawiści tylko dlatego że w
      przeważającej większości pozwalają sobie mieć pogląd zgoła odmienny od Gazety
      Wyborczej
      • fajka2 Re: witaj internetowa hołoto 04.02.05, 17:07
        fajka do adax4 poczytaj więcej. Podyskutuj z kimś to wykrzykuje o agentach,
        masonerii i żydokomunie. Zobaczysz co Ci odpisze i jakich obelg zacznie używać.
        • niezapowiedziany Re: witaj internetowa hołoto 04.02.05, 21:27
          artykul nie byl o tym i nie o oszolomach, ale m.in o takich jak ja.
    • antykomunista5 Wam w tej Wyborczej już do reszty odbija.!!! 04.02.05, 15:44
      a spoleczenstwo chcw prawdy, prawdy i tylko prawdy a nie linczu. Jedwabne to
      też byla przykrz dla Polaków sprawa a roztrabiliście to na wszystkie 5
      kontynentów, teraz Polacy tez chca prawdy o tym kto byl szują a kto nie. zaiste
      dziwna moralność jest w GW, pluć polakom w gębę to można i trzeba ale napluć
      komunistom to juz nie można.
      • fajka2 Re: Wam w tej Wyborczej już do reszty odbija.!!! 04.02.05, 17:04
        fajka do antykomunista. Przeczytaj tekst jeszcze raz. Tym razem postaraj się.
        Czytaj ze zrozumieniem.
    • bartekz1 Re: Prawo do wiedzy, prawo do linczu 04.02.05, 18:00
      "Wystarczy wejść na byle forum internetowe, żeby zobaczyć, kto rwie się do
      rozliczania. W przeważającej większości jest to pokaz chamstwa, agresji,
      niezwykłej nienawiści. Gotowość do udziału w igrzyskach, w demaskowaniu, w
      poniżaniu."

      "Chcę też dodać, że potrafię zrozumieć potrzeby ludzi z innym niż moje
      doświadczeniem"

      Pani Tereso, proszę uważnie przeczytać te dwa fragmenty tekstu. Obydwa pochodzą
      z pani tekstu. A potem proszę spróbować odpowiedzieć na następujące pytania:
      1. Czy autorzy wpisów na owych forach internetowych, jak pani pisze "chamskich",
      mają takie samo doświadczenie co pani, czy też inne?
      2. Czy osoba, która pisze o zachowaniach innych per "chamskie", "niezwykle
      nienawistne" potrafi zrozumieć potrzeby ludzi, o których w ten sposób się wyraża?

      Gdy już będzie pani w stanie odpowiedzieć na te pytania (mimo wszystko wierzę,
      że się to pani uda) wtedy może pani ochłonie i zastanowi się jeszcze raz, co
      pani napisała. Życzę powodzenia.
    • bartekz1 Re: Prawo do wiedzy, prawo do linczu 04.02.05, 18:05
      Poza tym chciałbym zgłosić złamanie zasad netykiety (etykiety dziennikarskiej?).
      Przez niejaką panią Teresę Bogucką.
    • holyboy_666 Re: popieram bogucką 04.02.05, 18:15
      i już
    • zet4 Re: Prawo do wiedzy, prawo do linczu 04.02.05, 18:53
      Ciekawe dlaczego równięż w Gazecie nie mówiąc o WP zawsze są wyświetlane opinie
      popierające Wildesteina. Moje nazwisko występuje 5 razy. Wiem, że nie donosiłem
      to co mam nosić tablice na plecach. Pytającym o ten fakt odpowiadam, że to
      dowód na to, że teraz nie donoszę bo aktualnych agentów się nie ujawnia.
      Artykuł i tezy w nim zawarte popieram
    • indris Prawo do hipokryzji... 04.02.05, 19:02
      ...też jak widać istnieje i Teresa Bogucka z niego korzysta. Jej prawo. Ale
      moje prawo odmawiać jej tytułu do opozycji DEMOKRATYCZNEJ. Te zwroty
      o "hołocie" i "motłochu" pasowałyby bardziej do Najwyższego Czasu albo "Pro
      fide rege et lege" (organ Klubu Zachowaeczo-Monarchistyznego). Oni przynajmniej
      nie udają sympatii do demokracji.
    • pyzol1 Re: Prawo do wiedzy, prawo do linczu 04.02.05, 19:38
      "Nie mam nic przeciwko temu, żeby ujawnić donosicieli gorliwych, biorących
      gratyfikacje, łamiących innym życie"

      Ok, pani Tereso, a teraz, jako, ze jest pani osoba publiczna i opiniotworcza
      oczekuje,ze przedstawi pani, co pani tej sprawie zrobila. Z pewnoscia ma pani
      jakis znaczacy rekord swego kilkunastoletniego (sic!) zaangazowania w sensowna
      lustracje, prawda?



      Katarzyna Makowska
      • nanabun Całym sercem z p. Bogucką 04.02.05, 20:20
        P. Bogucka określiła bardzo trafnie motłoch, w naszym polskim piekiełku.
        Podobni ludzie krzyczeli 2000 lat temu "ukrzyżuj Go", 70 lat temu wiwatowali na
        cześć Adolfa, w 68 r. krzczeli "studenci do nauki, pisarze do piór", a w 80 r.
        że "na statkach gniją cytryny". Homo sowieticus święci triumfy, a starzy UB-ecy
        wyją ze śmiechu z tego szaleństwa. Drodzy maniakalni lustratorzy, wasz guru
        Wildstein dobrze wiedział, co robi, że lista błyskawicznie rozejdzie sie w
        necie, że każdy może w niej wpisywać lub usuwać, co tylko chce i
        rozpowszechniać dalej. Żenująca błazenada. Najgorliwsi w lustrowaniu są ci, co
        sami siedzieli cichutko i trzęśli portkami. A co do pyskowania na "Wyborczą",
        to tak sobie przypominam, że w latach 70-tych komuszki o wszystko zło osądzali
        Kuronia i Michnika. Pogrobowcy komuszków robia teraz to samo, podpuszczając
        otępiały motłoch. Ciekawe, p. Staniszkis w programie Żakowskiego beczała, że
        przeżyła najgorsze chwile w życiu, jak się dowiedziała, że jest na liście, a
        dzisiaj pogalopowała na pikietę w obronie Wildsteina. No bo oczywiście
        każdy "prawdziwy Polak" trzyma z Bronkiem, a kto go krytykuje jest ub-ekiem.
        Jak to było w "Panu Tadeuszu" "...ech głupi, głupi..."
        • pyzol1 Re: Całym sercem z p. Bogucką 04.02.05, 20:45
          A ja mam wrazenie,ze obrona za pomoca uzywania slownictwa oraz epitetow, jakich
          ty uzywasz ( "motloch", "polskie piekielko"( Staniszkis) "beczala" etc. etc) ,
          stanowi niezdwiedzia przysluge dla p. Boguskiej.

          Przeczytalam wszystkie wypowiedzi pod wywazonym artykulem Letowskiego - nei
          znalazlam wsrod nich ANI jednej kwalifikujacej sie jako "chamstwo" czy "glos
          motlochu", choc opinie sa rozne ( w tym, takze krytyczne) i niektorym,
          rzeczywiscie towarzysza emocje.

          Zachecam pania Terese do ich przejrzenia i zastanowienia sie
          - w jakim stopniu typ,styl oraz mniej lub bardziej strawne sugestie danego
          materialu generuje poziom wypowiedzi
          - czy aby na pewno, komentarze na internecie praktykujace, badz blisko
          ocierajace sie o pomowienia, obelgi i wulgaryzmy, rzeczywiscie stanowia
          zdiagnozowana przez pania WIEKSZOSC.

          ( a teraz oddam sie szczegolowemu czytaniu komentarzy w tym watku)

          Katarzyna Makowska
    • aby Prawo do wiedzy, prawo do linczu 04.02.05, 22:04
      Celny, odważny i doskonale spuentowany artykuł.
      W dyskusji sprowokowanej przez listę Wildsteina (pytanie o to, czym ona na
      prawdę jest będzie miało zawsze dwie odpowiedzi, jedną na gruncie prawnym, i
      drugą w odbiorze społecznym, niezależnie od sławetnego tytułu w GW) należy
      rozróżnić dwie płaszczyzny. Jedna to rozliczenie krzywd z okresu PRL. Druga to
      rozliczenia okresu III Rzeczypospolitej. Zgadzam sie z autorką, iż nie należy
      łączyć tych dwu hipotek w jedno i rozpoczynać totalnych obrachunków z
      przeszłością, zwłaszcza teraz w momencie zmiany pokoleniowej.
      Nieprzypadkowo myśl o poszerzeniu lustracji pojawiła się po 15 latach budowania
      nowego, lepszego ustroju, gdy społeczeństwo w swej masie jest zawiedzione i
      rozgoryczone. Wypróbowanym sposobem zapanowania nad nastrojami społecznymi jest
      w takiej sytuacji zrzucenie winy za niepowodzenia „szkodników” -
      zdemoralizowanych kolaborantów starego systemu. W naszym przypadku jest to próba
      płacenia bieżących rachunków papierami z archiwum PRL-u. Bo jak zauważył wyżej
      jeden z internautów „teczki są także synonimem bezprawia III Rzeczypospolitej”.
      Biorąc to pod uwagę, trudno nie uznać za naiwność przekonanie, że zdemaskowanie
      kolaborantów PRL od 1944 roku położy kres aferom z pogranicza władzy i biznesu,
      ukróci wyzysk pracowników, zmniejszy bezrobocie, odsunie widmo upadku publicznej
      służby zdrowia, a przecież tu tkwią przyczyny złych nastrojów społecznych.
      Zgadzam się z autorką, że totalna lustracja, tj. sporządzenie list
      proskrypcyjnych, a następnie udostępnienie zawartości teczek wszystkim chętnym,
      najlepiej w Internecie, jest zachętą do linczu na starszym pokoleniu i na tych,
      którzy już nie żyją. Czy naprawdę daje satysfakcję zapewnienie, że część
      rozebranych do naga i zlustrowanych przed ludowym trybunałem będzie mogła się
      ubrać?
      Lustracja, jakiej domaga się dziś wielu krytyków pani Boguckiej, jest nie do
      pogodzenia z podstawowymi standardami państwa prawa. Nie rozumiem dlaczego
      osoba, która doznała szykan czy prześladowań w okresie rządów komunistycznych,
      nie sięgnie po swoja teczkę w IPN-ie i dochodzi satysfakcji w drodze
      postępowania sądowego, które powinno odkryć i ukarać (napiętnować) nie tylko
      donosiciela z najbliższego otoczenia, ale cały łańcuch ludzi, którzy działali na
      jej szkodę. Na tym polega sprawiedliwość, bez przymiotników, bez wzniosłych a
      bałamutnych haseł.
      • zeter1 Re: Prawo do wiedzy, prawo do linczu 05.02.05, 01:51
        Masz dziwną metodę widzenia wszystkiego w kawałkach. Osobno. Jak poskładasz
        wszystko w całość, to zrozumiesz. Odrzucę sprawę prawdy, swiadomości itp., a
        zostanę tylko przy twoich argumentach. Już mieliśmy gruba kreskę, właśnie w tym
        celu /budowania, anie jatrzenia/. efekty widać - w każdej z tych dziedzin zycia
        społecznego /afery władza-biznes, wyzysk pracowników, bezrobocie, słuzba
        zdrowia.../ jest źle z powodu głupiego rzadzenia, głupich pomysłów itp., ale
        też - jeżeli jesteś uczciwy, to przyznasz - z powodu niejawnych powiazań,
        układów, w tym ubecko-politycznych. W niektórych dziedzinach powstało nawet
        błędne koło - nie może być lepiej, bo nie ma siły na te czerwone układy. Jeżeli
        więc jest źle, to uproścmy sytuację, ujawnijmy te powiązania. Proste, prawda?
        Histeria antyteczkowa bierze się stąd, że twoi cicerone nie chcą tego
        ujawnienia. Dla prywaty i kasy, niektórzy dodatkowo dla "rządu dusz" /jak GW/.
        Lista burzy im święty spokój, bo stworzyła presję na ujawnienie.
        Odpowiadam tobie, bo rzeczywiście jestem naiwny - wierzę, że twój obraz
        wydarzeń nie wynika z przynależnosci do żadnej z tych grup...
    • antoni.zuk Re: Prawo do wiedzy, prawo do linczu 04.02.05, 23:55
      Czy 40% głosujących na SLD w ostatnich wyborach to efekt dekomunizacji czy jej
      braku? Teza postawiona na wstępie artykułu jest z gruntu fałszywa. Chce Pani
      bronić przed linczem ? A kto chce linczować - chyba Pani. Bez otwarcia teczek i
      udostępnienia zawartych tam informacji wszystkim, którzy tego chcą, nie będzie
      w Polsce demokracji i państwa prawa tak długo , aż umrze ostatni SB-ek. Co
      jakiś czas ktoś ,komuś będzie coś wypominał , na podstawie jakiś papierów. Czy
      o to Pani chodzi. Czy chce Pani bronić katów, czy chce Pani bronić
      tych ,których złamano i nieźle na tym wyszli ( chcą być teraz autorytetami
      moralnymi ). Nie mogą nimi być bez publicznej ekspiacji.Trzeba pomóc tylko
      tym ,których złamano i do dnia dzisiejszego nie potrafią z tym żyć. Ale tych
      jest niewielu - pomożemy im. Prawda zawsze zwycięża ! "Gazeta broni
      teraz "ciemnogrodu" między innymi Pani artykułem.
      • fandango10 Re: Prawo do wiedzy, prawo do linczu 05.02.05, 08:01
        Przykro mi, ale chetnych do linczu na forum GW widzialem nader wielu
        • fxh Re: Prawo do wiedzy, prawo do linczu 05.02.05, 10:42
          Właśnie €świadomiłem sobie, że zbyt mało podkreśla się istnienie różnych
          światów- grupki ludzi, którzy sprzeciwiali się ogólnie mówiąc komunizmowi,
          wyrywali z motłochu co inteligentniejszch, wrażliwszych i w tle motłoch,
          których musi mieć wroga, a na jego czele nawiedzony przywódca. Przecież
          komunizmu nie pokonali ci "robotnicy" z 56, ani ci porządkowi z 68, komunizm
          musiał ustąpić bo był Michnik, Kołakowski.....
          A motłoch dalej wybiera komunistów - czarnych czy czerwonych , bez różnicy..
        • pyzol1 Re: Prawo do wiedzy, prawo do linczu 05.02.05, 13:49
          Coz, moze pan Maleszko nie moze sie wyrobic z wypelnianiemlodowki i dostal
          prace zlecone...
          Serio: durniow nigdzie nie brakuje. Ani prowokatorow.
          Liczebnosc Mlodziezy Wszechpolskiej, ich dyscyplina i zamilowanie do zadym tez
          sa juz dokladnie znane.

          A moze to tych ca 100 "oficerow wywiadu" ktorzy znalezli sie ponoc na liscie,
          tak gorliwie teraz gorliwie"broni ojczyzny" przed "motlochem"? W koncu, te
          liste wypuszczono z zachodniego serwera.

          Przyjrzal sie ktos tym co to chcieli Michnika na wisni, podczas demonstracji
          przed redakcja Rzepy? Ktos powinien byl... Nasza kochana policja nie
          zainteresowala sie, ktos to taki ewidentnie namawia do zbrodni?

          Katarzyna Makowska
    • cieniutki37 Re: Prawo do wiedzy, prawo do linczu 05.02.05, 11:57
      Pisanie, że przeważnie chamstwo i motłoch domaga się lustracji, jest nadużyciem. Lustracji chce w Polsce 70% obywateli i zestawiając te przesłanki wychodzi na to, że prawie 70% polskiego społeczeństwa to motłoch. Swoją drogą, artykuł ten wpisuje się w linię GW, czyli jestem za, ale przeciw. Za, czyli tylko GW ma prawo orzekać kto jest niechamem, a przeciw, gdy robi to kto inny. Kłania się Kali z Pustyni i w puszczy.
      • aby Vox populi, vox Dei? 06.02.05, 23:18
        W Rosji podobny procent ludzi uważa, że na upadku ZSRR ogromne fortuny zbili
        Żydzi, wskazując przy tym na kilku najpotężniejszych oligarchów ery Jelcyna.
        Hipotetycznie (bo konkretnie o takim sondażu mi nie wiadomo), gdyby zapytano,
        czy należy sporządzić listę osób pochodzenia żydowskiego i wypowiedziała się za
        tym większość badanych - zaklinając się, że chodzi tylko o prawdę, by naród
        wiedział kto jest kim - to opublikowanie takiej listy byłoby słuszne?
        W Polsce większość społeczeństwa jest za karą śmierci - czy to już wystarczająco
        uzasadnia jej przywrócenie?
    • henryk.log Ilu z nas weźmie do siebie te słowa ? 05.02.05, 14:44
      "Wystarczy wejść na byle forum internetowe, żeby zobaczyć, kto rwie się do rozliczania. W przeważającej większości jest to pokaz chamstwa, agresji, niezwykłej nienawiści."
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka