Dodaj do ulubionych

Skumbrie w tomacie i Wildstein

05.02.05, 12:53
ojejjjjjjj ale pierdoły wypisujecie, ani stylu to nie ma ani tresci.
Zatrudniacie przedszkolakow - jak juz chcecie straszyc konecznie dalej tym
przebrzmialym straszakiem, to chociaz zatrudnijcie profesjonaliste. Chyba nie
doceniliscie spoleczenstwa.
Obserwuj wątek
    • fxh Skumbrie w tomacie i Wildstein 05.02.05, 12:56
      Ciągle , czytając GW mam nadzieję, że ludzie w tym kraju zmądrzeją, przestaną
      tworzyć motłoch szukający kolejnych ofiar, a politycy, posłowie będą elitą
      mimo opini brukowców piszących pod gusta motłochu...
      • antykomunista5 Pacewicz- jesteś żalisny jak te wszystkie klamstwa 05.02.05, 15:29
        szykowane w Miniserstwie Prawdy. Ja sobie życzę wiedzieć kto kim byl, to tez
        jest ważne, to nie jest żaden sztuczny problem
        • janek007 Cenzor z GW wycial moj post, swinstwo. 05.02.05, 16:41
        • janek007 Jeszcze raz. Co za bombastyczny artykul... 05.02.05, 16:43
          Co za bombastyczny artykul oraz jego autor. W zasadzie kazda teze p.
          Pacewicza mozna podwazyc i obalic na 'stojaco'. Przyklad:
          "Broniłem już tytułu "Lista ubecka", bo lista Wildsteina jest przecież spisem
          tego, co wytworzyło SB. " W takim razie p. Pacewicz lista wiezniow np. w
          Aushwitz zrobiona przez niemieckich nazistow jest lista nazistowstow. Pacewicz
          zaczyna sie gubic w swojej dziwnej logice i definicjach ale to jest typowe
          dla ludzi pokroju Kalego.
          • niutix Re: Jeszcze raz. Co za bombastyczny artykul... 05.02.05, 17:01
            "W takim razie p. Pacewicz lista wiezniow np. w
            > Aushwitz zrobiona przez niemieckich nazistow jest lista nazistowstow"

            Hmmm chyba nie do konca... trzymajac sie sformulowania "lista ubecka" lista wiezniow bylaby lista nazistowską, nie nazistów (czy tez nazistowcow:-). Jest roznica miedzy Ubecka lista (zrobiona przez UB) a lista Ubeków (zawierajaca ludzi z UB ).
            Pozdrawiam :-)
            • janek007 Nie chcialem implikowac ze na liscie sa nazisci... 05.02.05, 17:08
              ale do czego prowadzi logika Pacewiczow.
              • ar.co Re: Nie chcialem implikowac ze na liscie sa nazis 05.02.05, 19:00
                To akurat jest twoja logika, Pacewicz nie pisze o liście ubeków, tylko
                ubeckiej, a poza tym z listą "nazistowców" to już nieco przesadziłeś -
                rozumiem, że nie musisz znać ortografii, ale twój język jest po prostu
                niezrozumiały.
                • janek007 Co zlego z moja ortografia?... 05.02.05, 19:41
                  OK. napisalem: 'nazistowstow' a powinno byc 'nzistowcow'. Nie przesadzaj nie
                  jestesmy na 'Olimpiadzie Ortograficznej'.
                  Ze zrozumieniem to twoj problem. Pacewicz piszac 'ubeckiej' w jakis tam sposob
                  podaje w watpliwosc jej wiarygodnosc. Poczytaj inne artykuly w GW. Jakos nikt
                  nie podwaza autentycznosci tej listy. To jest poprostu spis i tyle.
                  Ja napisalem 'nazistowcow' celowo poniewaz ta liste zrobili nazisci i zgodnie z
                  logika Pacewicza takze moznaby ja kwestionowc co oczywiscie prowadzi do absurdu
                  tak jak do absuru prowadzi wyjasnienie Pacewicza ze jest to 'lista ubecka' a w
                  domysle tylko 'lista ubecka'. Mysle ze teraz zrozumiales moj jezyk. Jak masz
                  jeszcze jakies problemy to nie wachaj sie zapytac.
        • janek007 Pacewicz nie uciekaj od Prawdy. 05.02.05, 16:49
          Pacewicz zmienia lokacje swojego artykulu stosujac 'klamstwoportacje'
          przenoszac swoj artykul coraz to winne miejsce i mysli ze w ten sposob ucieknie
          przed; obiektywna, rzeczowa i sprawiedliwa krytyka forumowiczow na temat
          swojego bombastycznego artykulu. Przed Prawda nie uciekniesz czlowieku o
          mentalnosci Kalego i drobnego kieszonkowca.
          • doooom Re: Pacewicz nie uciekaj od Prawdy. 05.02.05, 17:08
            janek - dopisz sie do listy bronka - ubek z ciebie czy nie, ale kretyn na pewno.
            • henryk.log Re: Pacewicz nie uciekaj od Prawdy. 05.02.05, 19:02
              Dobra rada:)
          • ar.co Re: Pacewicz nie uciekaj od Prawdy. 05.02.05, 19:01
            To może zaprezentujesz wreszcie tę "obiektywną, rzeczową i sprawiedzliwą"
            krytykę? Bo na razie poza garścią banałów nic takiego nie widzę.
            • janek007 Poczytaj inne wypowiedzi... 05.02.05, 19:44
              Poczytaj inne wypowiedzi. Ja nie lubie sie powtarzac i 'wymyslac kola' na nowo
              jezeli ktos juz to zrobil i to bardzo dobrze.
      • harp Re: Skumbrie w tomacie i Wildstein 05.02.05, 17:28
        Dziękuję za Twoją troskę, ale to Gazeta pisze przecież pod gusta tłumu!!
        • crp5 Re: Skumbrie w tomacie i Wildstein 05.02.05, 20:06
          w tym wypadku może też pisać "pod gusta" SzPana red. nacz
      • idea13 Re: Skumbrie w tomacie i Wildstein 05.02.05, 19:52
        Wildstein wiedział co robi. chciał zamieszać chochlą w polskim bigosie.
        rozpętał burze z której tak naprawde nic nie wynika. Niech teraz odpowie co z
        tego, że ktoś ma dwa zera: jest TW, kandydatem czy wręcz przeciwnie - osobą
        obserwowaną? I niech sie przyzna, że zrobił to tylko dla własnego publicity? Ta
        lista umozliwia by kogoś oskarżyć, a prawdziwi TW śmieja się, bo znaleźli sie w
        towarszystwie tych, na których donosili. Dobrze że Gauden wywalił go z Rzepy!
        Nie idzie do LPR - bedzie robić partyjna gazetkę.
    • neofita_bm Dowcip: Przychodzi Pacewicz do kowala 05.02.05, 13:01
      Przychodzi Pacewicz do kowala akowal z osadzoną na sztorc kosą mówi : podejdź
      bliżej cwaniaczku!

      Ciekawe kiedy Pacewicz zorientuje się , razem z innymi zwolennikami " świata
      wg UW" , że Polska wygląda zupełnie inaczej a kowale są mądrzejsi niż
      manipulatorzy
      • eeeee1 Re: Dowcip: Przychodzi Pacewicz do kowala 05.02.05, 15:37

        Przychodzi Pacewicz do kancelarii premiera i mowi w sekretariacie, ze ma miec z
        nim spotkanie. Sekretarka:
        - A czy byl Pan umowiony?
        - Tak. Jestem na liscie.



    • henryk.log "Przeczytać warto" - do "wildstajnówek" na FK:-) 05.02.05, 13:04
      "..sposobem byłby śmiech. Obśmiać Wildsteina z jego zadęciem i jego listą."
      • fxh Re: "Przeczytać warto" - do "wildstajnówek" na FK 05.02.05, 13:10
        Wielu t.zw. TW dawno zapomniało o kontaktach z SB, a teraz pozostaną im
        kontakty między sobie podobnymi i znowu będą "oni" i my...
    • zeter1 Re: Skumbrie w tomacie i Wildstein 05.02.05, 13:06
      Panie dziennikarzu. Proszę sprawdzić lepiej, jak to "Żakowski zapraszał
      Staniszkis" /dzisiaj u Skowrońskiego w Polsacie/. Jak ją zmanipulował. A potem
      drżyj m...ę. Proszę choć o ziarenko kompromisu. Że "czasami" zdarzają się
      wam "pomyłki". Ale, oczywiście to nie zmienia reguły: kto jest najuczciwszy
      kraju? - GW, SdPl i esbe /ale tylko "nasi"/. Która partia jest
      partią "uczciwych ludzi", mądrości i umiaru? - UW! UW! UW! Kto nie znami, to
      oszołom i faszysta.
    • 48matrix Do drugiej strony doczytałem i "zemgliło". UF!!!!! 05.02.05, 13:08
      Osobiście jestem wdzięczny Panu Bronisławowi Wildsteinowi za to co zrobił -
      ujawniając tę listę! Odniosłem wymierne bardzo duże osobiste korzyści oraz
      satysfakcję. Absolutnie żadna argumentacja nie przemawia do mnie, że to co On
      zrobił jest naganne. Po prostu znalazł się ktoś kto przeciął ten śmierdzący
      węzeł gordyjski. Jeżeli jest ktoś przeciwny to oczywiście osoby zainteresowane
      tym aby można było w dalszym ciągu "grać teczkami". Polską w dalszym ciągu
      rządzą ludzie dawnej bezpieki. Najwyższy czas aby tą sytuacje uzdrowić.
      Ubecy i ich konfidenci niech się pocieszają tym, że żyją i pobierają
      wielotysięczne emerytury, że nie przeszedł wariant odzyskiwania wolności
      proponowany przez pana Andrzeja Gwiazdę. Zapewne dzisiaj nie było by
      problemu "listy", którą ujawnił pan Bronisław Wildstein oraz tych kapusi. Mam
      nadzieję, że się znakomicie rozumiemy Szanowna Redakcjo GW i nie tylko.
      I po co te krokodyle, pełne fałszu i obłudy łzy???????? P. Red.
      • jfp Panie Pacewicz, bo się popłaczę...:) 05.02.05, 13:14
        Utwierdza mnie Pan w przekonaniu, że GW zeszła ostatecznie na psy. Kiedy
        planujecie połączenie z Trybuną, Bo style już macie podobne. Pozdrawiam! Wasz
        dawny czytelnik
        • niezapowiedziany specjalnie dla Gazety Wyborczej 05.02.05, 16:01
          Jak one te ludzie brudzo
          To opadajo rence
          Jak pracujo brudzo
          Jak nocujo brudzo
          Jak się nudzo brudzo najwiencej
          Jak one te ludzie wstydu nie majo
          Że też na mnie oglondać to padło
          Po hotelach się gzo, pornografie uprawiajo
          Ja wiem wszystko, do mnie idzie każde jedne prześcieradło
          Jak one te ludzie, kiedy robio ze sobo koniec
          Te ludzie różne nie pomyślo nawet
          Tylko żyły sobie ciach! i zadowolone
          A to potem wszystko musi być na mokro szorowane
          (Na sucho nie pójdzie)
          Ja wszystko robie i tera powiemŻe wszystko złe, co na świecie jest
          To jest dlatego, że ludzie
          Nie sprzontajo po sobie
          Jak one te ludzie chco mieć wygodnie
          Najbardziej konsumpcyjna jest młodzież
          Do tego nawet doszło, że się relaksujo w spodnie
          Ja wiem wszystko, do mnie idzie każda jedna odzież
          Jak one te ludzie, co chco zrobić lepiej
          Nie pomyślo nawet, ile przy tym się nabrudzi
          Tylko w ksinżkach czytajo, bide taki klepie
          Ja tam wogle nie rozumiem takich ludzi
          Ja jestem człowiek i tera powiem
          Że wszystko złe, co na świecie jest
          To jest dtatego, że ludzie
          Nie sprzontajo po sobie
          Ja też jestem człowiek i tera powiem
          A róbżesz rewolucje jeden z drugim, rób
          Tylko potem
          Posprzontaj po sobie

          (Jonasz Kofta, "Song sprzątaczki")
          • uchachany Pisał Kuba... 05.02.05, 21:47
            Pisał Kuba
            na Jakuba,
            Jakub na Michała...
            Pisał Zdzisiu,
            pisał Rysiu,
            kompanija cała...

            Kto nie pisał - kiep jest,
            teraz biedę klepie...
            Klepu klepu,
            klepu klepu -
            teraz biedę klepie...

            Chociaż etos
            pisał nieco -
            żłób dostał za Sprawę...
            Bo w dilerkę
            wszedł namiętnie
            razem z adresatem...

            Wskutek tej dilerki
            bajzel powstał wielki!
            Łubu-dubu,
            łubu-dubu -
            bajzel powstał wielki...

            Wskutek draki
            naród flaki
            powoli wypuszcza...
            A więc marzy
            by pisarzy
            wypatroszyć tłuszcza...

            Kiedy wypatroszy -
            dobrobyt się zgłosi!
            Mlasku mlasku,
            mlasku mlasku
            dobrobyt się zgłosi...

            Teraz jawne
            Colabory
            dla odmiany - guru...
            Pchają dawne
            się upiory
            do tych gurów chóru...

            Kolaboryzm zmyje
            (podparty Radyjem!)
            Miś Colabor
            z Ligą prawą,
            podparty Radyjem!
      • ar.co Re: Do drugiej strony doczytałem i "zemgliło". UF 05.02.05, 19:04
        Pewnie - przeciął. Trochę jak w tym dowcipie o szpitalu, w ktorym nie ma
        lekarzy, anastezjologów, nie wiemy na co pacjent chory, nie stać nas na prąd -
        ale rozetnijmy pacjentowi brzuch, a potem się zobaczy.
    • tom1003 Re: Skumbrie w tomacie i Wildstein 05.02.05, 13:36
      Gazeto. przestań manipulować....
      Podpis pod zdjęciem w Gazecie głosi: "Archiwiści IPN to w większości młodzi
      ludzie, tamtych czasów nie znają, w większości ideowi, z definicji i rekrutacji
      zwolennicy lustracji. Czy będą stosować zasadę domniemania niewinności?"
      Cóż to za brednie?
      Równie dobrze można powiedzieć że mlodzi ludzie nie powinni zajmować się np.
      czssami drugiej wojny, holocaustem itd. bo tych "czasów nie znają". Ja
      osobiście nie mieszkałem w RPA w czasach aparthaidu, więc nie powiniem potępiać
      rasistów.
      • doooom Re: Skumbrie w tomacie i Wildstein 05.02.05, 17:13
        tomciu - pomysl zanim napiszesz - nie chodzi o to, ze "ludzie mlodzi" nie beda
        obiektywni, raczej o to, ze nie znajac owczesnych realow gotowi udupic
        za "Zadeklarował gotowość poprawy" - mozliwe prawda? a prownanie do holokaustu
        czy apartheidu jest chybione - tam duzo bardziej klarowne byly granice miedzy
        katem kto ofiara: Zyd-Faszysta, Bialy-Czarny.
        • niezapowiedziany Re: Skumbrie w tomacie i Wildstein 05.02.05, 18:41
          a skad wiesz? jestes taki pewien, ze kazdy bialy byl zly? a jesli byli (a byli)
          tacy ktorzy za czarnymi sie ujmowali, to co? skrzywdziles niewinna osobe!
          byli tez Zydzi donoszacy i byli faszysci (jak Schindler), ktorych postawy
          wskazuja, ze nie mozna nic jednoznacznie powiedziec. stosujac logike Gazety
          Wyborczej konsekwentnie. to jest ten absrud.
          • ar.co Re: Skumbrie w tomacie i Wildstein 05.02.05, 19:06
            z Schindlerem nie przesadzaj - to, że mu Speilbierg zrobił reklamę, to jedna
            rzecz; a to, że interesował go głównie zysk, jaki miał z niewolniczej pracy
            Żydów w swojej fabryce - to druga.
            • niezapowiedziany Re: Skumbrie w tomacie i Wildstein 05.02.05, 19:46
              ale jednak jego grob jest w Jerozolimie. nie wybielam go, dlatego napisalem, ze
              byl faszysta. chodzi wylacznie o to, ze nigdy sytuacje nie sa czarno-biale, a
              Wyborcza stawia tezy: ze wzgledu na to, ze sytuacje nie sa klarowne i sa
              wyjatki nie mozna nic ujawnic, bo to skrzywdzi biednych ludzi (swoja droga
              swoimi publikacjami robia wszystko zeby tak krzywdzaco bylo to odbierane). to
              tak samo jakby nie wprowadzac ustaw denazyfikacji i innych po wojnie w
              Niemczech! to jest to porownywalne.
          • doooom Re: Skumbrie w tomacie i Wildstein 05.02.05, 20:01
            eeeh.

            Przeciez napisalem: "duzo bardziej klarowne" - czy to oznacza, ze "jestem taki
            pewien, ze kazdy bialy byl zly"?

            Klopoty z czytaniem czy mysleniem?
    • dzynks Ruletka 05.02.05, 13:48
      Myślę że paradoksalnie, gdyby to była lista agentów, to nie wzbudzałaby takiego
      zainteresowania. Jest to lista osób, które z dużym prawdopodobieństwem mogą być
      umoczone. Daje to szerokie możliwości analiz, plotek, domysłów itp. działań,
      które uwielbiają ludzie, którzy nie potrafią nic innego.

      Obok tego nurtu istnieje inny nurt - ktoś coś projektuje, wymyśla, wytwarza,
      wykonuje dobrze swoją pracę. Ale kogo to obchodzi ?

      Polecam siódmą podróż Ijona Tichego (Stanisław Lem - Dzienniki Gwiazdowe).
    • zeter1 Re: Skumbrie w tomacie i Wildstein 05.02.05, 13:57
      No niestety. Poniosło mnie. Przepraszam dziennikarza Pacewicza za b.brzydkie
      określenie "drzyj m...ę" w poście powyzej. Nie powinno się to stać. Na swoje
      usprawiedliwienie moge tylko powiedzieć, że działałem w afekcie, gdy jednej
      Pani wypsknęło się słówko "motłoch". I z góry założyłem, że pan Pacewicz działa
      w złej wierze. A tak oczywiście nie jest. Muszę się jeszcze dużo uczyć, jak
      prowadzić kulturalną dyskusję, jak gnoić i szkalować ludzi w sposób kulturalny
      i z umiarem. Dlatego zresztą czytam GW.
      • glinsman Dramat 05.02.05, 14:53
        Ten tekst to dramat. Jak długo można wmawiać ludziom, że nie mają prawa do
        poznania prawdy o historii swojego kraju i narodu? Gazeta po raz kolejny wmawia
        Polakom protekcjnalnym tonem, że z prawdą sobie nie poradzą. Wszystko w imię
        tego papierowego humanizmu - "tysiące skrzywdzonych ludzi" etc. Nie podoba mi
        się gdy ktoś dozuje mi dostęp do prawdy.
        Zgadzam się z poprzednim głosem. Fragment tekstu red. Pacewicza o "młodych
        archiwistach" to już nie atak na Wildsteina, lecz na samą lustrację.
    • buffalo_bill Re: Re Kum Kum Bęc 05.02.05, 15:09
      No właśnie, jakimś sposobem byłby śmiech. Obśmiać Pacewicza z jego zadęciem i jego opiniami. Z jego fabularyzowanymi historyjkami. Może niech lepiej pisze scenariusze do seriali typu "Czwarta władza".
      Obśmiać Czuchnowskiego z jego tytułami w stylu "Ubecka lista...". Z jego nadęto-straszącą dezinformacją.
      Obśmiać Stasińskiego z jego histerią. Z jego "Barbarzyństwem Wildsteina".
      Tak, to chyba jedyne wyjście.
    • k4free Zasada "ZADYMKI MEDIALNEJ" 05.02.05, 15:11
      Upublicznienie listy w takim momencie i takim kształcie
      może służyć jedynie interesom tych, którzy NAPRAWDĘ
      i ŚWIADOMIE byli AGENTAMI i TAJNYMI WSPÓŁPRACOWNIKAMI,
      a którzy jednocześnie wiedzą, że ani ich teczek, ani
      ich nazwisk w zbiorach IPN po prostu nie ma i być nie może!

      A skąd niby mają wiedzieć?

      A kto ma wiedzieć jak nie Kiszczak?

      Zapytajcie Kiszczaka o to, co, kiedy i dlaczego
      ZOSTAŁO BEZPOWROTNIE zniszczone oraz CO, KIEDY
      I W JAKIM CELU zostało "zarchiwizowane" na lepsze czasy!

      Zapytajcie Kiszczaka póki żyje!

      A potem zapytajcie tych, którzy się z Kiszczakiem układali,
      co takiego wspólnie ułożyli!

      Bardzo lubię Pacewicza czytywać. Lubię generalnie dużo czytać.
      O "tamtych czasach" mam sporą wiedzę wynikającą z osobistego
      doświadczenia i od 1988 roku zachowałem sporą nieufność wobec
      tych, którzy zawsze "wiedzą lepiej".

      Czytając Pacewicza nijak nie mogę odzyskać tego zaufania
      i nijak nie jestem w stanie rozwiać swoich wątpliwości...

      ====================
      Knowledge 4 Free
      or Killing 4 Bill
      ====================
    • eeeee1 Re: Skumbrie w tomacie i Wildstein 05.02.05, 15:24






      Artykul Pacewicza przypomina mi niegdysiejszy Maleszki, w ktorym padalo takie
      oto sformulowanie:

      "A gdybym był emerytowanym pułkownikiem SB, napisałbym...". Bo jakzesz inaczej
      mozna wytlumaczyc

      ten paniczny strach przed publikowaniem listy agentow, te obawy czy
      spoleczenstwo oceni wlasciwie

      kazdy z 240 tysiecy przypadkow, ktore maja swoja teczke? Spoleczenstwo nie jest
      glupie, jak to

      gazeta probuje od lat wszystkim wokolo wmowic.

      Z tego co mi wiadomo - Wildstein listy nie opublikowal - on ja tylko rozdal
      dziennikarzom. Szarzy

      obywatele o istnieniu listy dowiedzieli sie ni mniej ni wiecej tylko wlasnie z
      wyborczej, bo

      Gazeta gonila za sensacja a przy okazji chciala upiec kilka pieczeni na jednym
      ogniu. Niestety

      Gazeta ma ostatnio pecha, bo czego by nie zrobila lub nie opisala to obraca sie
      przeciwko niej.

      Nawet taka niby prosta sprawa jak jej wlasna kampania reklamowa. To po prostu
      pech. Wyroslo nowe

      pokolenie, ktore rozdwojenia moralnego Wyborczej i jej uwiklan z politykami po
      obu stronach barykady po prostu nie rozumie. Nie ma juz poslusznego rzadu dusz.
      Imperium sie wali. Szczury powinny juz zaczac opuszczac poklad póki nie
      wszystko jest jeszcze pod woda.

      Zreszta szczury sa doskonalymi plywakami.





      ---
      a w krakowskiej policji bandytyzm
    • niezapowiedziany co za bezczelnosc! 05.02.05, 15:24
      "Oczywiście wiem, każdy wie, że to nie jest lista agentów. Od razu tak
      pisaliśmy. W tekście, który wywołał burzę, sto razy podkreślaliśmy, że lista to
      pomieszanie z poplątaniem. Cytowaliśmy prof. Leona Kieresa, szefa
      IPN: "Nazywanie tego listą agentów byłoby haniebnym nadużyciem".

      szczyt bezczelnosci. o nie! po tym juz nigdy, ale to nigdy wam nie zaufam.
      po artykule, w ktorym tak cytujecie prof. Kieresa Wronski w rozmowie uzywa caly
      czas tego sformulowania. ono bije z artykulu. mimo slow innych, ze to nie jest
      taka lista i nie mozna tego tak nazywac! a wy dalej w nastepnym zdaniu "lista
      agentow"!!! a teraz "od razu mowilismy, ze tak nie jest"! co za bezczelna
      obluda i hipokryzja. to ja powiem tak: ja rowniez odnioslem wrazenie, ze
      piszecie o liscie na ktorej sa agenci. oczywiscie po dokladnym czytaniu w
      spokoju to mozna wyluskac, ze nie, ale nie o tym jest tekst. dobrze to wiecie.
      Z dzisiejszego wywiadu prof. Staniszkis w Rzeczpospolitej wynika, ze rowniez
      ona tak ten artykul pokazany jej przez Zakowskiego odebrala. A jej chyba nie
      zarzucicie nieumiejtnosci czytania ze zrozumieniem. ja znam techniki takiego
      formulowania zdan i akapitow, zeby co innego bylo napisane, a co innego mozna
      bylo zrozumiec. to sie wykorzystuje w reklamie, public relations, technikach
      sprzedazy. to jest obrzydliwe, ze rowniez w artykulach Gazety Wyborczej.

      na miejscu prof. Staniszkis wytoczylbym Wam w ogole proces o wyszydzanie, bo z
      niej kpicie (mimo, ze zadnego epitety nie uzyliscie). nie mowiac o tym, ze jej
      zdania z programu "mialam mysli dramatyczne" eksploatowaliscie w zupelnie innym
      swietle niz teraz. wtedy to bylo potwierdzenie na to, ze skrzywdzeni zostali
      ludzie, a teraz powod do drwin. zenujace. i ohydne.
    • kerebron Przychodzi Wildstein do Pacewicza... 05.02.05, 15:47
      • kerebron ...a Pacewicz też Wildstein! 05.02.05, 16:02
        Bardzo to możliwe, że pan Pacewicz ma rację w swym artykule. Tylko, czy
        rzeczywiście p. Wildsteina trzeba uznać za głównego sprawcę oczekiwanych
        przyszłych dramatów? Należy pamiętać, że dokument skopiowany przez Wildsteina
        był i tak jawny, więc działanie tego ostatniego miało raczej charakter
        technicznego udogodnienia dla innych dziennikarzy, niż ujawnienia jakiejś
        strasznej tajemnicy. Nieszczęściem jest natomiast atmosfera sensacji i
        powszechnej podejrzliwości, jaka sie później wokół tej listy wytworzyła.
        Głównym sprawcą tego nieszczescia była jednak "Wyborcza" (przy czynnym
        współudziale p. Pacewicza), nie Wildstein. "Krokodyle łzy" - takie określenie
        ciśnie sie na usta po lekturze artykułu.
        • ar.co Re: ...a Pacewicz też Wildstein! 05.02.05, 19:08
          Oczywiście. Winny jest nie ten co ukradł, tylko ten co o tym powiedział.
    • niezapowiedziany zaraz pekne ze smiechu 05.02.05, 15:48
      chyba, rzeczywiscie beda z tego dowcipy

      Pacewicz pisze:
      "- Ja w dowodzie mam Eryk. Oni mnie pewnie namierzyli, kiedy... - zaczyna się
      tłumaczyć!"

      no straszne!!!!!!! co ten czlowiek musial przezywac w tym momencie!!!!!
      ale przed linczownikiem (pretensje do Boguckiej) Pacewiczem od "ubeckiej listy"
      nigdy nie wiadomo jak to wykorzysta... :P

      wiecie co Trybuno Wyborcza...- jestescie juz po prostu smieszni.
    • buffalo_bill Przychodzi Franz do IPN-u... 05.02.05, 15:57
      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308, 2531060.html

      "Boguś, jesteśmy z tobą" - pod takim transparentem zebrało się wczoraj przed siedzibą "Rzeczpospolitej" około dwustu zwolenników
      Bronisława Wildsteina

      Bronek, Bronek nie Boguś :-)))
      • buffalo_bill Re: Przychodzi Franz do IPN-u... 05.02.05, 16:07
        serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2531060.html
      • odrazajacydrab Re: Przychodzi Franz do IPN-u... 05.02.05, 18:43
        > "Boguś, jesteśmy z tobą" - pod takim transparentem zebrało się wczoraj przed si
        > edzibą "Rzeczpospolitej" około dwustu zwolenników
        > Bronisława Wildsteina

        i tylko ciśnie się na usta pytanie: najpierw do okulisty, do neurologa czy do
        psychiatry?
      • polaorne Re: Przychodzi Franz do IPN-u... 06.02.05, 00:21
        bill... im sie wszystko pomieszalo... 'psow' sie naogladali i im zostalo.
    • pablo.yabollo Pacewicz, jesteś psem 05.02.05, 16:02
      nie warto nawet komentować twojego ujadania
      • niezapowiedziany Re: Pacewicz, jesteś psem 05.02.05, 18:47
        a mozesz uzywac innych sformulowan? chyba ze to prowokacja. takie posty jak
        twoj (chyba pierwszy od tygodnia) to tylko mlyn na wode Boguckiej, ktora
        pozniej pisze "zdecydowana wiekszo" to gardlujaca, prywmitywna holota.

        mam prosbe, nie osmieszaj innych, ok?
        • pablo.yabollo Przepraszam, poniosło mnie 06.02.05, 15:54
          , muszę jescze popracować nad samokontrolą... Albo pisać posty po kilku
          godzinach od przeczytania artykułu

          A Bogucka będzie pisała to co jej ktoś tam każe niezaleznie od tego co znajdzie
          na forum, jeśli w ogóle na nie zagląda - bo nie sądzę, żeby znalazł się ktoś
          chętny udowadnianiu jej, że kłamie.
    • woy_tech Gazeto zachowaj resztki stylu... 05.02.05, 16:13
      Dosyć już, wkraczacie na pole minowe populizmu i małosci.
    • tompay Re: Skumbrie w tomacie i Wildstein 05.02.05, 16:15
      Ostatnie lata a szczególnie ostatnie kilka miesięcy
      pokazuje że nasz kraj to jedna wielka stajnia Augiasza.

      Władza ustawodawcza - przegnita do szpiku kości
      - afery, korupcja, nepotyzm, koniunkturalizm, populizm,
      cynizm, relatywizm, brak honoru.

      Władza wykonawcza - zależna od partii rządzącej
      co sprowadza się do rządów koterii i układów
      - "ten jest panem w tym kraju,
      kto ma lada jaką kompaniję" -
      pisał swego czasu Sienkiewicz.

      Władza sądownicza - niezależna tylko z nazwy
      poza tym jak wyżej w myśl zasady:
      "czyja władza tego religia",
      która sprowadza się wprost do działania
      wg słów które swego czasu wypowiedział
      pewien nierozgarnięty prokurator z lat pięćdzisiątych
      kiedy ścigał sprawcę włamania:

      "Sprawę przeciwko tej osobie
      należało umożyć, albowiem zachodzi obawa,
      że dalsze jej prowadzenie
      mogłoby doprowadzić do wykrycia sprawcy".

      I teraz co najsmutniejsze rozłazi się
      środowisko dziennikarskie.

      Prasa i obiektywizm prasa i profesjonalizm
      to taki sam mit jak uczciwość polskiej elity rządzącej.

      Zamiast faktów - jedynie słuszne prawdy;
      zamiast relacji obiektywnej albo peany pochwalne
      albo zjadliwe paszkwile
      ukryte za kulturalnym skąd inąd jezykiem.

      Dziennikarze jak się okazuje są nietylko nieobiektywni
      lecz są wprost częścią tego układu -
      po jednej lub po drugiej stronie -
      i zamiast informować uprawiają propagandę
      bądź to sukcesu bądź katastrofy i klęski
      w zależności z którymi politykami się stykają,
      znają i na które bale chadzają.

      Patrząc niczym Neron przez tak zabarwione szkiełko
      można dostrzec że być może ostatnie afery ujrzały światło
      nie dlatego że redakcje "czwartej władzy"
      poczuwają sie do pewnych obowiązków
      ale prowadzą grę - strzelają gola do bramki nie
      obojetnej jej pozostałej 1,2,3 władzy
      ale wprost przeciwnikom politycznym;
      ze np panu Michnikowi byc moze niezupelnie chodzilo
      o dobro Polski gdy odkrywal afere Rywina
      ze moze to byla polityczna gra atak lub odwet.

      I oto teraz kiedy rozpętała się
      burza wokół czynu pana Wildsteina
      kurtyna opadła i każdy z każdym
      skacze sobie do gardla - w prasie radio
      i telewizji - ukazując w całej pełni
      oblicze elit które przez lata pretendowały
      do miana autorytetów od wszystkiego.

      Patrząc na to cieszę się że pan Wildstein zrobił to co zrobił.
      A cóż on takiego zrobił cóż się takiego stało że został zwolniony;
      że straszą go prokuratorem;
      w telewizji proszą o wywiad;
      straszy się ludzi zewsząd polskim piekłem;
      wskrzeszaniem demonów II RP;
      wypisuje się zjadliwe krytyki
      i słabe drwiny jak ta w wykonaniu pana Pacewicza.

      Cóż takiego się stało że akurat teraz
      Gazeta ograniczyla internautom
      mozliwosc anonimowej wypowiedzi
      rzadajac rejestracji w portalu.

      Czyzby bała się tej "mądrości narodu"
      której pozwalała się wyżyć na swym portalu
      gdy np pojawiały się nieprzychylne kościołowi artykuły
      (przypomnijmy sobie te wspaniałe posty
      które redaktorom w najmniejszym stopniu nie przeszkadzały).

      A może w zależności od sytuacji jest to
      albo "mądrośc ludu" albo "głupota tłumu"
      - ludzi którzy nie wiedzą czego sie domagają
      chcąc lustracji, rozliczenia afer
      i elementarnej sprawiedliwości;
      rządajac rozliczeń i przekonując się
      że skoro pietnaście lat bez lustracji
      przyczynilo sie do deprawacji polskich elit
      to może trzeba ucieć się do tej wyklinanej przez nich
      metody (lustracji) w myśl zasady:
      "bij przeciwnika tym czego najbardziej się boi";
      "chory broni sie jak moze przed skutecznym ale gorzkim lekarstwem".

      I teraz internautów ktorzy w wiekszosci
      wypowiadaliby sie zapewne po stronie Wildsteina
      i atakowali (byc moze brutalnie) elity
      w tym Gazete byc moze trzebaby nazwac
      motlochem banda glupcow i chamskim tlumem rzadnym krwii
      wiec wykorzystano wygodne narzedzie zapobiegawcze
      - ograniczenie dostepu co w praktyce oznacza paracenzurę.

      Jak mowie jest mi smutno ale wierze ze
      przyszedl czas kiedy zacznie sie w Polsce
      (czy ktos tego chce czy nie)
      tak jak na Ukrainie (gdzie rewolucja pomaranczowa
      zlikwidowala rzady ukladu oligarchow
      powiazanych z Kuczma i Moskwa)
      proces szerokiego oczyszczania
      struktur panstwa.

      Wierze ze narod zapragnie przypomniec sobie swoja historie
      ktora na kazdym kroku politycy staraja sie wypaczyc
      w mysl zasady firmowanej przez pierwszego Polaka:
      "zostawmy przeszlosc patrzmy w przyszlosc" -
      Polaka ktory na drugi dzien na kolanach
      zaprasza do Polski papieza - autorytet -
      ktorego jednym z naczelnych hasel jest:
      "narody ktore zapominaja
      o swej przeszlosci, o prawdzie - bladza,
      skazane sa na jej powtorke lub umieraja".

      Pan Wildstein nie zrobil nic
      co mogloby byc zagrozeniem dla Polski i Polakow
      przeciwnie z tego co widze
      bac sie powinni wszyscy niegodziwcy
      w praktyce polscy oligarchoowie
      ktorzy w ciagu ostatnich lat
      dorobili sie fortun zawlaszczajac
      majatek narodowy pod sztandarem prywatyzacji;
      bac sie powinni wszyscy ci politycy
      ktorzy uczyli nas co to demokracja
      gdy w praktyce ostatnie 15 lat
      to rzady oligarchiczne okreslonej
      i wciaz tej samej wierchuszki tych samych ludzi
      zmieniajacych stolki jak rekawiczki;
      bac sie powinni oni bowiem gdy odczytamy prawde
      miedzy innymi(!!!) z akt ktore posiada IPN
      moze sie ukazac cala prawda - prawda o tych panach...

      WIldstein oglosil liste calkowicie wolnodostepna
      i nie widze w tym nic zlego tak jak niczym zlym
      nie byloby wyniesienie z biblioteki katalogu ksiazek -
      same tytuly nic nie znacza
      dopoki nie zajrzymy do wnetrza kazdej z osobna.

      IDZCIE WIEC WY WSZYSCY KTORZY WIDNIEJECIE NA TEJ LISCIE
      WILDSTEIN DAL WAM JA POD NOS WSKAZUJAC
      - LUDZIE TEN ZBRODNICZY KOMUNISTYCZNY SYSTEM
      MIAL WAS W AKTACH ZBRODNICZEJ UB - NIE BADZCIE LENIWI
      SPELNIJCIE SWOJ OBYWATELSKI OBOWIAZEK -
      IDZCIE I DOMAGAJCIE SIE OTWARCIA TECZEK:
      DOMAGAJCIE SIE PRAWDY ONA WAS I NAS
      WYZWOLI.

      A KIEDY MIEDZY INNYMI DZIEKI LUSTRACJI
      POZNAMY HISTORIE KIEDY JA PRZEDSTAWICIEL
      MLODEGO POKOLENIA POZNA KTO BYL KIM
      POZNA HISTORIE WALKI SWOICH OJCOW O WOLNA POLSKE
      I HANBY JEJ ZDRAJCOW - ODRZUCIMY TE PLEWY BY
      BUDOWAC LEPSZA PRZYSZLOSC W EUROPEJSKIEJ WSPOLNOCIE NARODOW.
      • zeter1 Re: Chyba jednak spiskowa teoria dziejów 05.02.05, 16:35
        Jak donoszą jaskółki, spór w Rzepie o Wildsteina nie był wcale sporem tylko o
        Wildsteina. Do odstrzału był typowany także Rybiński /co się odwlecze, to nie
        uciecze.../ Nowa "noc antyteczkowiczów" nabiera nowych kształtów. Wygląda na
        to, że gauden niewiele może... To kto kręci? Popatrz wyżej, koteczku...
      • janek007 Mnie dziwi ze Ty dopiero teraz odkrywasz... 05.02.05, 17:41
        prawde o dziennikarzach. Idealizowanie tego srodowiska jest jeszcze mozliwe
        tylko w Polsce ale i to na szczescie sie konczy. W krajach gdzie spoleczenstwa
        nie byly pod butem feudo-komunizmu dat dlugo jak Polska dziennikarz juz dawno,
        w oczach myslacych ludzi, zszedl ze swoja moralnoscia ponizej poziomu glizdy.
        Takie podejscie do tej grupy 'ludzi' jest idealne. Kazdy sam jest
        odpowiedzialny za swoja edukacje i informowanie siebie i dzisiaj w czasie
        natychmiastowej komunikacji to jest jedyny sposob azeby nie dac sie oglupiac
        tym glizdom (dziennikarzom).
      • odrazajacydrab Re: Skumbrie w tomacie i Wildstein 05.02.05, 18:49
        >Cóż takiego się stało że akurat teraz
        >Gazeta ograniczyla internautom
        >mozliwosc anonimowej wypowiedzi
        >zadajac rejestracji w portalu

        mnie najbardziej przy tej wymuszonej procedurze rejestracji rozbawił tekst o
        mniej więcej takiej treści:
        "podaj swoje prawdziwe dane [imię, nazwisko, adres]. Przydadzą się, jeśli
        weźmiesz udział w konkursie lub zamieścisz ogłoszenie".
        Czerwony Kapturek pytał:
        - Babciu, a dlaczego masz takie wielkie oczy?
        • janek007 Myslalem ze zapytasz: Czerwony Kapturek: ... 05.02.05, 20:05
          'Babciu dlaczego masz taki dlugi nos'.
    • pianola2 Mogliby chociaz napisac ze "usuniete" 05.02.05, 16:35
      Ale mają tu cenzure. Mogliby chociaz napisac ze "usuniete" z takich a takich
      powodow. A tu nic.. Wycieli i tyle. A troche jednak pracy bylo przy tym pisaniu.
      Ot click i nie ma.
      • janek007 Dobra rada. Jak pszesz dluzszy post... 05.02.05, 17:43
        to sobie text schowaj do text file. Jak wytna to tylko wklejaj na nowo.
        Pozdrawiam.
    • pianola2 Kraj sie rozwija, inflacja spada 05.02.05, 16:50
      A to kolejny tekst z tezą. „Kraj się rozwija, inflacja spada a tu awantura
      lustracyjna wszczynana przez mącicieli. Ludzie, otrząśnijcie się!”. Czy cos w
      tym stylu. Kilka uwag szczegolowych do tej agitki.
      1/ Określenie czwartkowego Olbrychskiego mianem „polemisty” to smiech na sali.
      Zachowal się jak skończony cham z nieczystym sumnieniem w dodatku. Głupi (zbyt
      madry to on nigdy zreszta nei byl) kabotyn. Jak się chlalo wode z ubekami to
      trzeba się liczyc z tym z pojawi się czkawka. I to była ta czkawka. „Polemista”
      haha dobre
      2/ „Układ” wedlug pana Pacewicza. Nie, to nie tak. Ci których pan wymienil za
      mali są by stworzyc układ. Zapomniał pan o chłopakach z sld, postkomuchach. To z
      nimi dopiero z zwartych szeregach GW tworzy prawdziwy „układ” Sami byscie nic
      nie znaczyli.
      3/ Aspekt rasowy… Ehhhh do tego juz doszlo. Trzeba było delikatnie przypomniec
      narodowi (który uwazacie za bardzo antysemicki) ze Wildstein to Żyd  Boze,
      jakie to żenujące….
      4/ Rzekoma scena z dziennikarzem Bredalem przy kompie.. Kiczowata żenada. Żywcem
      wyjeta z telenoweli latynoskiej jakiejs. Kropelki potu występują na czolo
      Rodryga gdy się dowiaduje ze Isabel zdradzila go z kuzynem wlasnej siostry ze
      strony ojca brata (czy jakos tak)
      5/ Duzo masz pan przyjaciol z listy… no proszę. A skad tak bezbłędnie wiecie ze
      o was chodzi? Zadziwiajaca pewność, gdy osobnikow o tym samym nazwisku mogą być
      dziesiątki. Nawet tak nietypowych Antonich Dudkow jest kilku. A wy od razu w
      ciemno: „To ja!”.
      6/ Wildstein „fanatyk”. A to dobre. W takim razie czym wy jesteście??? Czyz
      fanatyzmem nie jest uporczywe, zaciekle, pelne nienawisci zwalczanie środowisk
      chcących poznac historie wlasnego kraju?
      7/ PN Pacewicz jest za lustracja.. hahah, dobre. „Nie da się jej zatrzymac”.
      Otoz da, co udowodniliście przez 15 lat. I teraz tez staracie się o to. Ale
      istotnie – tu się z panem zgadzam – tym razem wam się juz to nie uda.
      8/ Broni pan swoich chłopaków („ubecka lista”, „barbarzynca Wildstein”)…. A coz
      panu pozostalo. Mimo ze te artykuly oceniono jako szkodliwe (także przez ludzi
      zajmujących się etyka w mediach), bo kłamliwe i siejace strach w ludziach.
      Troche zescie się sami wpędzili w slepa uliczke (vide fanatyzm)
      9/ Teza ze Wildstein uruchomil dzika lustracje nie do obronienia. Dzika
      lustracje uruchomil panski guru Michnik chyba w 1990 roku grzebiąc bezprawnie z
      kumplami w archiwach SB. Szczytem bezczelności było potem wzbranianie innym
      dostępu do nich.
      10/ Caly ten wywod o hipotetycznym zagladaniu do hipotetycznej teczki i potem
      tworzeniu hipotetycznych zdarzen o kant stolu rozbic. Nie zagladaj pan do
      hipotetycznej teczki bo nie wiesz pan co tam jest (jak bywa). Chyba ze pan wie,
      ale jeśli tak to nielegalnie, w wyniku dzikiej lustracji. Zakladam jednak ze pan
      nie wie. Ergo wartosc tej spekulacji zerowa.
      11/ 30-latek archiwista do d… bo nie rozumie czasow. Ta teza tez niewiele warta.
      Nie doceniasz pan młodzieży. To umysły nieskażone stygmatem ubeckiego strachu,
      konformizmu, kompromisow ideologicznych z soba samym. Zdecydowanie bardziej
      zblizą się do obiektywizmu niż ich starsi koledzy z PRL-em usadowionym z tylu
      glowy. Wlasnie dlatego ze nie umoczeni w PRL-owskim syfie maja trzezwiejsze
      (normalne) spojrzenie. A kwestia rozbarwień np. na kanalie i tych zlamanych,
      szkodliwych i mniej szkodliwych to nie teoria wzglednosci Einsteina. Poradza
      sobie z tym.
      12/ Kończysz pan tekst „pasją siania zamętu”. To prawda, macie cos takiego w
      sobie. Gdy zamącić ludziom w glowie, latwiej na nich oddziaływać.
      • kataryna.kataryna Re: Kraj sie rozwija, inflacja spada 05.02.05, 17:35
        pianola2 napisał:



        Pacewicz wypunktowany w pięknym stylu :)))
        • doooom Re: Kraj sie rozwija, inflacja spada 05.02.05, 18:21
          Chyba kpisz - przeciez to nielogiczny belkot. Szkoda nawet czasu zeby punktowac
          te idiotyzmy - chlopina w swoim zacietrzewienu napisal cale wypracowanie -
          Pacewicz przynajmniej dostal wierszowke...
          • janek007 Nie dostal wierszowki tylko DOSTAL WIERSZOWKA.,HA! 05.02.05, 20:44
      • zbyszek445 Re: Kraj sie rozwija, inflacja spada 05.02.05, 17:48
        ty jestes chyba z Rzeczpospolitej cieko Bronka bronisz
      • peeter2 brawo!oby więcej takich głosów! precz z cenzurą! 06.02.05, 01:45
        świetnie wykazana manipulacja i obłuda p. Pacewicza!
        no i protestuję przecwiko ograniczaniu swobody wypowiedzi na forum poprzez wymóg logowania się. na szczęście ten zabieg wcale nie zniechęci tych, którzy mają coś do powiedzenia i są nastawieni na bezkompromisową, ale rzeczową krytykę pewnych spraw.
    • wrog-gw Ciekawie, ilu poza Pacewiczem... 05.02.05, 16:58
      ...uważa te publiczne defekacje na łamach gw za dziennikarstwo?
      • doooom Re: Ciekawie, ilu poza Pacewiczem... 05.02.05, 17:20
        chocby ja. moze lubie GW za ten glos rozsadu w czasach popkultury, leppera i
        tabloidow? ale pewnie dalem sie Zydowi zmanipulowac, nieprawdaz?
        • ar.co Re: Ciekawie, ilu poza Pacewiczem... 05.02.05, 19:11
          Przyłączam się. Rzadki głos rozsądku.
        • niezapowiedziany Re: Ciekawie, ilu poza Pacewiczem... 05.02.05, 19:21
          a kto tu o Zydach mowil?

          maniak.

          Pacewicz Zydem nie jest (chyba. z reszta nie ma to zadnego znaczenia). Za to
          nie omieszkal wspomniec o nazwisku Wildsteina. w 1968 tez niektorzy pisali, o
          znaczeniach nazwisk (bo polskie przeciez kazdy rozumie :). Znam Zydow ktorzy
          Wyborcza uwazaja za narzedzie manipulacji od dawna. I mowili - przekonasz sie.
          I sie przekonalem.
          • doooom Re: Ciekawie, ilu poza Pacewiczem... 05.02.05, 19:51
            Hmm.. na mysli mialem Michnika - on chyba Zydem jest, a przynajmniej z tego
            czyni mu sie zarzut w tym forumowym chlewie.

            I nie badz goloslowny - przekonaj mnie o manipulacjach GW. GW ma pewien
            swiatopoglad, ma tez duza sile opiniotworcza - to ma byc ta manipulacja? A
            jezeli nie, to podaj mi przyklady - ja zadnego Zyda nie znam, wiec nie byli
            mnie laskawi poinformowac niestety. (BTW, tylko oni uwazaja GW za "narzedzie
            manipulujacji" czy rozciaga sie tez to na inne grupy narodowosciowe czy
            etniczne?)

            Aha - oto fragment, w ktorym Pacewicz "nie omieszkal wspomniec o nazwisku
            Wildsteina":

            -----------------------------
    • wirek1 Re: Skumbrie w tomacie i Wildstein 05.02.05, 17:19
      Przede wszystkim chciałbym podziękować panu Pacewiczowi za ten artykuł.Gazeta
      jako jedna z nielicznych gazet zachowuje rozsądek i proporcje.Aza hasła w stylu
      powiesić Michnika po prostu się wstydzę i wówczas nie jestem pewien czy chcę
      należeć do tego samego narodu.A może równiez powiesimy
      Bujaka,Frasyniuka,Lisa,Walęsę,M azowieckiego,Gieremka,Niesiołow skiego oraz wielu
      innych którzy według niektórych sprzedali Polskę.Czy dla ludzi wiwatujących na
      cześć Wildsteina nic nie znaczyli Jan Nowak-Jeziorański i Jacek Kuroń.Kto jest
      dla nich autorytetem?Giertych?Nie znam się na polityce nie czuję się ekspertem
      ale zawsze staram sie słuchać ludzi mądrych,doświadczonych a przede wszystkim
      prawych a do takich nie może należeć ktoś kto chce wieszać kogokolwiek a już
      tym bardziej ludzi dzięki którym istniejemy i dzięki którym zawalił sie system
      totalitarny.Panie Wildstein trochę pokory, to między innymi dzięki Gazecie
      Wyborczej Pan dzisiaj istnieje.Jeszcze kilka dni temu sam myślałem,że otwarcie
      teczek ma jakiś sens ale dzisiaj,szczególnie po tej żałosnej demonstracji
      nietolerancji,uważam że trzeba teczki zamknąć na cztery spusty a już napewno
      nie dopóśćić do nich ludzi dla których inni się nie licza.Na koniec dwa slowa
      do Pana Pietrzaka;prosze nie robić z siebie męczennika ,pamietam jak Pan
      występował na scenie w latach 70tych,kiedy inne kabarety mmiały zakaz
      występów.I prosze nie wmawiac z uporem ,że to,że Pan teraz nie występuje jest
      spowodowane jakimś spiskiem,może po prostu jest Pan słaby.Z poważaniem ten
      normalny.
      • odrazajacydrab Re: Skumbrie w tomacie i Wildstein 05.02.05, 19:05
        >Czy dla ludzi wiwatujących na
        > cześć Wildsteina nic nie znaczyli Jan Nowak-Jeziorański i Jacek Kuroń.Kto jest

        Jan Nowak-Jeziorański był jednym z najwybitniejszym z Polaków w całej naszej
        historii.
        Samo zestawienie z Kuroniem jest dla Kuriera z Warszawy wielką obrazą. Na pewno
        człowiek, który chciał wprowadzić prawdziwy komunizm i w tym celu wysłał list do
        partii, nie będzie dla mnie żadnym wzorem.

        > dla nich autorytetem?Giertych?Nie znam się na polityce nie czuję się ekspertem

        z żyjących? zależy w czym. Ojciec Święty nie jest dla mnie autorytetem w sporcie
        ani w graniu na gitarze. Trzeba mieć łeb spuchnięty od czytania Pacewicza, żeby
        wierzyć w istnienie "autorytetów moralnych", takich od wszystkiego.

        > ale zawsze staram sie słuchać ludzi mądrych,doświadczonych a przede wszystkim
        > prawych a do takich nie może należeć ktoś kto chce wieszać kogokolwiek a już
        > tym bardziej ludzi dzięki którym istniejemy i dzięki którym zawalił sie system
        > totalitarny.

        nie wiem jak Pan, ja istnieję dzięki rodzicom.
    • jasica_leopold Re: Skumbrie w tomacie i Wildstein 05.02.05, 17:44
      "Mleko się rozlało, będzie kwaśnieć, smród pójdzie po kraju. " - dzięki
      Wildsteinowi mamy okazję mieć to już za sobą. Smród opadnie i oczyści nasze
      życie polityczne też. Wybiórcza i jej wydział zarządzania prawdą, chcieliby to
      odwlec do wieku przyszłego. Nic z tego panie Michnik poznajmy w końcu te
      wątpliwej jakości autorytety.
    • karymat ZNANY POETA 05.02.05, 17:59
      Znany poeta z tekstu Pacewicza, ten co to "jest" na liscie to nie przypadkiem
      Antoni Pawlak? Ten, ktory w lipcowej (2004) GW rozpoczal atak na IPN i lustracje?
      Ten, ktory pracuje w Trojmieście w firmie Edwina Myszka, agenta SB
      rozpracowujacego RMP i "S" (E. Myszk zostal ujawniny opozycji przez
      wspolpracujacego z nia gdanskiego majora SB - A.Hodysza).
      • k4free ZNANA KATASTROFA 06.02.05, 00:24
        karymat napisał:

        > Ten, ktory pracuje w Trojmieście w firmie Edwina Myszka, agenta SB
        > rozpracowujacego RMP i "S" (E. Myszk zostal ujawniny opozycji przez
        > wspolpracujacego z nia gdanskiego majora SB - A.Hodysza).

        Hodysza, powiadasz?

        Naród może i głupi ale umie kojarzyć i pamięć ma niezłą...

        Czy to nie ten sam Hodysz, którego blok parę lat temu wyleciał
        w powietrze w Gdańsku od "wybuchu instalacji gazowej w piwnicy"?

        Ciekawy przypadek... tyle bloków jest w mieście, zaledwie jeden
        ubek skutecznie "przekonwertowany" na stronę opozycji i akurat
        jego wieżowiec miał "nieszczelny kurek" ????

        Ile wtedy ludzi zginęło? Czy ktoś pamięta dokładnie?

        Hodzyszowi zdaje się dopisało szczęście i on akurat uszedł z życiem...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka