Dodaj do ulubionych

Protest przeciwko sprowadzaniu genetycznie mody...

11.02.05, 10:45

Ekologowie? Jacy ekologowie? Gó..arze, oszołomieni durnymi ulotkami
wydawanymi przez "zielonych" i podobnych. Nie ma ŻADNYCH NAUKOWYCH DOWODÓW,
że GMO jest szkodliwa. Gdyby nie podobni kretyni, być może dawno rozwiązano
by problem głodu w połowie świata (były próby stworzenia zbóż i roślin
odporniejszych na suszę, bardzie pożywnych etc.). Ale nie - ideologia ponad
wszystko. Ci sami kretyni prostetują przeciwko elektrowniom atomowym - dzięki
czemu narasta efekt cieplarniany, bo zamiast najczystszej ekologicznie
energii ciągke królują na świecie dymiące i trujące elektrownie
węglowe. "Ekologia"... Ręce opadają...
Obserwuj wątek
    • aditer Re: Protest przeciwko sprowadzaniu genetycznie mo 11.02.05, 11:13
      Banda kretynów. Nie mają już przeciw czemu protestować, to czepiają się
      kukurydzy. Pewno nawet nie zainteresowali się, na czym polega ta modyfikacja.
      Proponuję, aby zmielnili transparent na "Protestujemy pzeciwko wszyskiemu,
      żądamy byle czego"! Przynajmiej będzie weselej!

      To tak, jakby protestować przeciw Asiprynie, bo ma skutki uboczne! Głupota nie boli.
      • keraju Nie ufam ekologom 11.02.05, 11:39
        Od czasu kiedy okazało się, że jest wiele organizacji ekologicznych protestuje
        tylko po to, żeby wymuszac łapówki przestałem wierzyć ekologom. Za pieniądze
        ekolodzy przestaja protestować przeciwko budowie centów handlowych, dróg i
        innych. Kiedyś telewizja TVN zrobiła program, jak kilka organizacji
        ekologicznych protestowało przeciwko budowie masztów telefoni komórkowej.
        Podstawiony przez TVN człowiek z ukrytą kamerą i mikrofonem wreczał "ekologom "
        łapówke (2,3 tys zł) i ekolodzy rezygnowali z protestu. No i od tamtej pory
        przestałem ufać w szlachetne intencje organizacji ekologicznych. Zresztą
        Greenpeace jeśli dobrze pamiętam też jest w coś zamieszana. Kilkanaście lat
        temu dość silnie protestowała przeciwko firmie Schell która chciała zatopić w
        morzu nieurzywaną już platformę wiertniczą. Firmę schell kreowano na wroga
        publicznego nr 1 (słynne hasło "schell to hel") Sprawa została załagodzona
        dopiero po tym, jak schell wpłaciłm jakieś pieniądze na jedna z organizacji
        ekologicznych związaną z Greenpeace. Sprawa była tajna i do dziś dokładnie jej
        nie wyjaśniono. Wszystko wyszło na jaw dzięki jak zwykle wscibskim dziennikarzom
        • 5.5stopy Greenpeace: nie zabijaj komara, zabij człowieka 11.02.05, 11:48
          Ta skompromitowana organizacja przez długie lata utrzymywała w swoich szeregach
          "doktor" Rebekę Gomparts, znaną ze skandalu ze statkiem aborcyjnym "Langenort".
          Do tej pory ze sobą sympatyzują.
          Jak widać, jeśli istnieje obawa, że jakieś pszczółki albo rybki wyginą,
          "ekolodzy" zwierają szyki. Zabijanie nienarodzonych dzieci to co innego. Może po
          prostu chcą, żeby ludzie wyginęli?
          • lisle NIE BYLA TZW POLICJA CHETNA DO BOJU Z GORNIOLAMI ! 11.02.05, 12:09
            BALI SIE POLSKICH MURZYNOW ALE DO BITKI Z GOWNIARZAMI TO OD RAZU SIE RZUCAJA !
            BANDACH AMATAROSKICH PATALACHOW A NIE POLICJA
          • koza16 Re: Greenpeace: nie zabijaj komara, zabij człowie 11.02.05, 13:44
            Nie ma czegos takiego jak nienarodzone dziecko. Do urodzenia to o czym myslisz
            nazywa sie plod. A moze sa jeszcze dzieci niezaplodnione??
            • 5.5stopy Re: Greenpeace: nie zabijaj komara, zabij człowie 11.02.05, 21:22
              > Nie ma czegos takiego jak nienarodzone dziecko. Do urodzenia to o czym myslisz

              czemu zatem zanim jeszcze pierwsze testy wykażą ciążę, u płodu już bije serce?
              • koza16 Re: Greenpeace: nie zabijaj komara, zabij człowie 13.02.05, 01:47
                Bzdury piszesz. Bicie serca mozna zaobserwowac najwczesniej w 6 HBD. A dobre
                testy ciazowe daja dodatni wynik juz w 3 hbd. A zreszta co to za argument?? Czy
                bicie serca to wyznacznik zycia??
      • szamoni GENY ZWIERZĘCE W ORGANIZMACH ROŚLIN!!! 11.02.05, 14:46
        Czy ktoś z was mądrali może przewidzieć jakie będą tego konsekwencje -
        popatrzcie co zrobiły inne kraje UE, ale nasz rząd niedługo będzie nas karmił
        tym czym świnie
        • wiedmak Dlaczego wolisz pisac zamiast czytac? 11.02.05, 14:52
          Czy doksztalcanie sie jest az tak bolesne? Wez sie baranku genetyki poucz a
          potem bzdury pisz. Geny zwierzece w roslinach? A wiesz ze taka aktyna, tubulina
          czy histony sie nic naturalnie nie roznia miedzy zwierzatakami a roslinkami? I
          tak, moge przewidziec co sie stanie jak wklonuja w kukurydze gen produkujacy
          bialko ktore jest toksyczne dla robala zjadajacego kukurydze. Nic sie nie
          stanie. Myslec, Uczyc sie, Analizowac!!
          • szamoni Re: Dlaczego wolisz pisac zamiast czytac? 11.02.05, 14:55
            spadaj kutafonie, sam sobie to jedz, i nie wciskaj kitu bo nie jesteś w stanie
            niczego zagwarantować odn tej żywności pacanie i fiucie
            • desspo18 Re: DDT tez bylo swietna i cudowna trucizna na rob 11.02.05, 16:20
              na robale
              po niewczasie okazalo sie rowniez trucizna dla czlowieka
              zgromadzona w tluszczu ryb i wealeni
              :-PP


              przerwanie stosowania srodkow chemicznych bylo dosc proste
              przerwanie wystepowania nowego genomu bedzie tak samo trudne jak
              usuniecie skazenia po wybuchu reaktora elektrownii jadrowej
              a nawet jeszcze trudniejsze
              przyklad :
              krzyzowka pszczoly afrykanskiej
              z pszczola europejska
              oraz ekspansja wirusa hiv
              czy grypy ptasiej
              oraz choroby prionowej(nikt nie wierzy i do teraz ze bialko moze byc
              zarazliwe i powodowac chorobe przez zakazenie)

        • szamoni Re: GENY ZWIERZĘCE W ORGANIZMACH ROŚLIN!!! 11.02.05, 14:52
          Wy idioci nie wiecie o czym mówicie - konsekwencje tego NIE SĄ MOŻLIWE do
          przewidzenia, ale motłoch można karmić nawet scierwem - patrz supermarkety
          Belka ma to gdzieś
    • gekon1979 rozpedzic te 11.02.05, 11:34
      zielone oszolomstwo!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • mniejwiecej spoko przetestujemy na polakach 11.02.05, 11:40
      ekolodzy nie bojcie sie. zywnosc wlasnie sie testuje na malpach z polski
      • losiu4 Re: spoko przetestujemy na polakach 11.02.05, 19:35
        mylisz sie. Amerykańce zażerają się ta zywnością od dobrych paru(nastu jak nie
        więcej) lat.

        Pozdraiwam

        Losiu
    • kropkai Re: Protest przeciwko sprowadzaniu genetycznie mo 11.02.05, 11:58
      to polski premier hoduje sobie w najlepsze kukurydzę?? Rozumiem,że zgłosił to
      to Urzędu Skarbowego.
    • antykretyn Re: Protest przeciwko sprowadzaniu (dla puchatka) 11.02.05, 11:59
      puuchatek napisał:

      >
      > Ekologowie? Jacy ekologowie? Gó..arze, oszołomieni durnymi ulotkami
      > wydawanymi przez "zielonych" i podobnych. Nie ma ŻADNYCH NAUKOWYCH DOWODÓW,
      > że GMO jest szkodliwa. Gdyby nie podobni kretyni, być może dawno rozwiązano
      > by problem głodu w połowie świata (były próby stworzenia zbóż i roślin
      > odporniejszych na suszę, bardzie pożywnych etc.). Ale nie - ideologia ponad
      > wszystko. Ci sami kretyni prostetują przeciwko elektrowniom atomowym - dzięki
      > czemu narasta efekt cieplarniany, bo zamiast najczystszej ekologicznie
      > energii ciągke królują na świecie dymiące i trujące elektrownie
      > węglowe. "Ekologia"... Ręce opadają...


      Zryj sam GMO ,moze wyrosna ci dwa kut..sy, a moze twoim przyszlym dzieciom
      zabraknie po urodzeniu przyslowiowej piatej klepki.

      Znane sa z przeszlosci eksperymenty z THALIDOMIDEM na Zachodzie w latach 60
      tych, po ktorym rodzily sie dzieci bez rak albo nog,czy tez masowe stosowanie
      rakotworczego AZOTOKSU znanego pod nazwa DDT.
      W tamtuch przypadkach skutki byly widoczne dosyc szybko.
      Kto zagwarantyje ,ze po opychaniu sie GMO za dwa pokolenia wyrosna monstra -
      mutanty albo jakies inne swinstwo,ktore zagrozi istnieniu ludzkosci.
      Wiec poki co nie otwierac tej puszki z zaraza.
      • szampon06 Re: Protest przeciwko sprowadzaniu (dla puchatka) 11.02.05, 12:23
        Puchatek tarfnie napisał: też uważam, że media kreują grupkę niedouczonych,
        często manipulowanych ignorantów na "ekologów". Nie da się z nimi bowiem
        prowadzić dyskusji - w obliczu racjonalnyc argumentów są bezradni i reagują
        agresją, podobnie właśnie jak ty, osobo ironicznie podpisująca się "antykretyn" ;-)
        Po pierwsze: porównywanie DDT, Thalidomidu itp. z GMO jest nonsensem.
        Po drugie: od dawna jemy (a ty być może "żresz") GMO. I nie mówię o kilku
        latach, ale o setkach lat. Ogromna większość roślin uprawnych to efekt właśnie
        manipulacji genetycznych - bo czymże innym jest hodowla roślin? Różnica polega
        na warsztacie: teraz są inne możliwości techniczne.
        Po trzecie: na pytanie "Kto zagwarantyje ,ze po opychaniu sie GMO za dwa
        pokolenia wyrosna monstra - mutanty albo jakies inne swinstwo,ktore zagrozi
        istnieniu ludzkosci" odpowiedź brzmi - NIKT. Ale tak samo nikt nie zagwarantuje,
        że zagrożeniem okaże się coś zupełnie innego. Żywność modyfikowana genetycznie
        jest bardzo dobrze badana, często znacznie lepiej niż tzw. tradycyjna.
        Po czwarte: teksty o wyrastaniu jakichś narządów świadczą o totalnej ignorancji
        ich autorów. Od dawna jemy np. drób a jakoś nie wyrastają nikomu skrzydła.

        Więcej rozsądku, więcej wiedzy, mniej wrzasku.
        • madrugadaa Re: Protest przeciwko sprowadzaniu (dla szampon06) 11.02.05, 12:52
          > Po pierwsze: porównywanie DDT, Thalidomidu itp. z GMO jest nonsensem.
          Czyżby? A wiesz kto był odpowiedzialny za wprowadzenie DDT? Monstanto, ta sama
          korporacja, która teraz wciska rolnikom zmodyfikowane organizmy. I znów jako
          nieszkodliwe i bezpieczne. Skutki stosowania DDT oferowanego niedgyś przez
          Monstanto jako nowoczesny i bezpieczny środek obserwuje się do dziś (do dziś
          zresztą stosuje się go w niektórych krajach Południa), wiara że kolejny wybryk
          Monstanto pozostanie bez wpływu na ludzi i środowisko jest delikatnie mówiąc
          naiwna.

          > Po drugie: od dawna jemy (a ty być może "żresz") GMO. I nie mówię o kilku
          > latach, ale o setkach lat. Ogromna większość roślin uprawnych to efekt właśnie
          > manipulacji genetycznych - bo czymże innym jest hodowla roślin?
          na pewno nie gmeraniem w DNA i wczepianiem im materiału genetycznego innych
          organizmów.

          Różnica polega
          > na warsztacie: teraz są inne możliwości techniczne.
          no jasne, można roślince wczepić DNA bakterii, rybce gen ludzki i jest klawo,
          kiedyś bylismy zacofani, teraz mamy 'możliwości techniczne'

          > Po trzecie: na pytanie "Kto zagwarantyje ,ze po opychaniu sie GMO za dwa
          > pokolenia wyrosna monstra - mutanty albo jakies inne swinstwo,ktore zagrozi
          > istnieniu ludzkosci" odpowiedź brzmi - NIKT.
          więc może darujmy sobie tę zabawę? zanim będzie za późno

          > Więcej rozsądku, więcej wiedzy, mniej wrzasku.
          Otóż to, niestety biotechnologom rozsądku brakuje, a ich wiedza jest
          ograniczona do bardzo wąskiej specjalizacji, dlatego nie potrafią rzetelnie
          ocenić możliwych konsekwencji swoich działań, za co zapłacą wszyscy
          • szampon06 Re: Protest przeciwko sprowadzaniu (dla szampon06 11.02.05, 14:12
            Uprzedzam: będzie długo i w dodatku momentami trudno ;-)

            Co do firmy Monsanto (nie wiem czmu wiele osób pisze "Monstanto"?): zestawianie
            DDT, który był insektycydem, z nowoczesnymi GMO jest zwykłym nieporozumieniem,
            by nie powiedzieć nadużyciem.

            Po drugie: "o jasne, można roślince wczepić DNA bakterii, rybce gen ludzki i
            jest klawo, kiedyś bylismy zacofani, teraz mamy 'możliwości techniczne". Otóż
            to! O to własnie (między innymi) chodzi. Produkcja insuliny jest tylko jednym z
            przykładów.

            "więc może darujmy sobie tę zabawę? zanim będzie za późno". A co jest naturalne
            a co sztuczne? Na dobrą sprawę, "naturalnej" żywności już dzisiaj nie ma. Bardzo
            trudno bowiem jest znaleźć gospodarstwo, które opierałoby swoją produkcję
            wyłącznie na składnikach naturalnych. Nawet jeśli stosuje się w nim jedynie
            uprawy "niezmodyfikowane" oraz nawóz naturalny, to trzeba pamiętać o pochodzeniu
            tego nawozu. Czy zwierzęta od których on pochodzi były karmione wyłącznie
            naturalnymi paszami z tego gospodarstwa? Oczywiście można założyć, że takie
            gospodarstwa istnieją, ale nie mają one znaczenie w większej skali.

            Co charakterystyczne, oponenci nowych technologii nie kwestionują słuszności
            argumentów naukowców (zwiększenie odporności upraw na choroby, szkodniki,
            poprawa plonów itp)–wytaczają jednak bardzo ciężkie działa: zdrowie ludzi i
            innych gatunków. Niestety, w różnego rodzaju ugrupowaniach "ekologicznych"
            niewiele jest osób dysponujących wiedzą biologiczną na poziomie umożliwiającym
            racjonalną dyskusję.

            Oto próbka: "Monsanto lubi mówić, że jego zmutowana soja jest "zielona" gdyż
            wymaga stosowania tylko jednego rodzaju herbicydu dla zniszczenia szkodników a
            zabijająca chemiczna substancja zawarta w glifosacie rozłoży się w glebie. Ale
            "wbudowanie" odporności na herbicyd do zmodyfikowanej roślinie niesie ze sobą
            większe zagrożenie dla środowiska. Jeżeli gen odporności na herbicyd przeniesie
            się na lokalne chwasty, zmodyfikowana soja może spowodować powstanie super
            chwastów, do zniszczenia których konieczne będzie większe użycie toksycznych
            środków chemicznych." lub "Soja zmutowana może doprowadzić do zmian w środowisku
            - specjaliści przewidują, że mogą to być zmiany nieodwracalne. Na przykład
            wbudowana przez inżynierów genetycznych odporność na środek chwastobójczy, może
            rozprzestrzenić się w środowisku, powodując powstanie mutantów - super chwastów,
            które mogą wymagać jeszcze większego spryskiwania pól chemikaliami o większej
            zabójczej mocy." (cytaty pochodzą z internetowej strony Krakowskiej Grupy
            Federacji Zielonych).

            A jak jest naprawdę? Żadna transgeniczna roślina nie jest wyposażona w zestaw
            genów uodporniających na wszystkie substancje chwastobójcze, ale na jedną
            konkretną. Można więc ją zniszczyć na przykład stosując inny herbicyd.

            Tymczasem, podobnie jak wielu zdeklarowanych przeciwników klonowania nie zdawało
            sobie sprawy, że sami klonowali organizmy (choćby poprzez rozmnażanie roślin
            domowymi sposobami), dzisiaj mało kto ma świadomość, że już od dawna korzysta z
            GMO. W dodatku rośliny te, stosowane od wielu już lat, stworzone zostały w
            sposób daleko mniej precyzyjny. Prawdopodobnie nikt nie sprawdzał długofalowego
            efektu spożywania np. nektarynek czy pszenżyta (stworzonego zresztą w Polsce).
            Dzisiejsze metody inżynierii genetycznej są niezwykle precyzyjne. Na przykład
            uprawiane masowo w USA soja, kukurydza i ziemniaki (wszystkie tak zwane odmiany
            BT) zawierają przeniesiony z bakterii glebowej Bacillus thuringiensis pojedynczy
            gen. Odpowiada on za produkcję białka trującego kilka rodzin owadów, między
            innymi tych niszczących uprawy (np. stonkę ziemniaczaną), ale bezpiecznego dla
            człowieka. Takie modyfikacje genetyczne są nieporównanie bardziej przewidywalne
            niż krzyżówki stosowane od tysięcy lat w rolnictwie oraz hodowli zwierząt. W ich
            przypadku tradycyjnymi metodami miesza się dwa zestawy wielkiej liczby genów nie
            wiedząc, co z tego wyjdzie.
            GMO jest bardziej wydajne, przyjazne dla środowiska, a mimo to ludzie, zwłaszcza
            w Europie, bardzo się przed nim bronią. Dlaczego? W ciągu ostatnich 20-30 lat
            znacznie wzrosło poparcie dla ugrupowań ekologicznych przy jednoczesnym
            (zasłużonym czy też nie – to osobny temat) spadku zaufania do nauk
            przyrodniczych. Klonowanie, BSE i wielka epidemia pryszczycy wyrządziły tym
            ostatnim niemal tyle złego co wynalazek bomby atomowej. Niechętna naukom
            przyrodniczym, a inżynierii genetycznej w szczególności, atmosfera w mediach z
            pewnością nie została bez wpływu na opinie społeczeństwa o GMO.
            Zdecydowana większość, niemal 85% Polaków, wiedze na temat GMO czerpie z mediów.
            Jeśli dodamy do tego, że 13% Polaków za źródło wiedzy o inżynierii genetycznej
            uznaje rodzinę i znajomych, to łatwo dojść do wniosku, że przeważająca grupa
            ludzi w Polsce tkwi w nieświadomości. Dane te pochodzą z publikacji z roku 2001,
            ale wątpię, czy coś się w tej materii poprawiło.

            Podłoże dla zideologizowanej propagandy zielonych skierowanej przeciwko GMO
            wydaje się wyjątkowo żyzne, o czym pisała "Polityka w 2003 roku: ludzie boją się
            inżynierii genetycznej, choć nie mają o niej pojęcia. Według sondaży na pytanie,
            czy podczas porannego śniadania zjadamy jakiekolwiek geny, 70 proc. ludzi
            odpowiada, że nie. Mimo że geny znajdują się w każdej komórce bakterii, rośliny
            czy zwierzęcia.

            Przyglądając się działalności samozwańczych "ekologów" można zauważyć pewną
            prawidłowość: agresywna kampania "zielonych" przeciwko GMO jest na rękę
            producentom chemicznych środków ochrony roślin. Jeśli rośliny transgeniczne
            upowszechnią się, oni na tym stracą. Nie można więc wykluczyć, że wypływające
            niewątpliwie z czystych (choć nieracjonalnych) pobudek protesty ekologów są
            wspomagane przez tych, którzy ze względów ekonomicznych nie są zainteresowani
            takimi uprawami. Udowodnienie takiej tezy byłoby z pewnością trudne. Że jest coś
            na rzeczy świadczy jednak wypowiedź jednego z szefów Greenpeace Davida
            McTaggarta: "Prawda nie jest rzeczą istotną. Ważne jest tylko to, co w oczach
            ludzi uchodzi za prawdę".

            "Otóż to, niestety biotechnologom rozsądku brakuje, a ich wiedza jest
            ograniczona do bardzo wąskiej specjalizacji, dlatego nie potrafią rzetelnie
            ocenić możliwych konsekwencji swoich działań, za co zapłacą wszyscy" - rozumiem,
            że naukowcy nie wiedzą co robią, a niedouczeni krzykacze działają dla naszego
            dobra? Cóż, gdzież mi z doktoratem z rolnictwa do takiego "ekologa", co to się
            łańcuchem przypina do barierki a już za rok będzie w maturalnej klasie ;-)
            Mówiąc poważnie: ci krzykacze to nie są "ekolodzy" a "zieloni" - i nie chodzi mi
            nawet o poglądy ale o potoczne określenie ignoranta. Dyskusja z takimi ludźmi
            jest praktycznie z góry skazana na porażkę. Brak wiedzy zastępują radykalizmem,
            krzykactwem, straszeniem.

            Natomiast kwestie prawne i finansowe to osobne problemy. Należy jednak to
            rozdzielić: konsumenci, rolnicy muszą mieć wybór, trzeba zadbać o sensowne
            przepisy prawne itd. Ale tutaj chciałem się odnieść jedynie do kwestii
            naukowych, ekologicznych.
            Pozdrawiam, jeśli ktoś wytrwał ;-)
            • desspo18 Re: jedno zapomniales dodac ze polowa bialek 11.02.05, 16:20
              dzialala w innym organizmie tysiace lat
              a mieszanie genow mozliwe bylo tylko w ramach bliskiego pokrewienstwa
              i mozna powiedziec ze miesza sie cale sekwencje a nie pojedyncze geny

              sztuczne wmiksowanie pewnej sekwencji jest jeszcze wieksza loteria niz
              naturalne rozmnazanie gdyz nie podlega mechanizmom kontrolnym
              i naprawczym wystepujacym w komorkach rozrodczych

              co do wyrastania skrzydelek
              to bedzie moze przyszlosc ktora tak reklamujesz
              na dzien dzisiejszy stosowanie hormonow i antybiotykow
              w hodowli zwierzat doprowadzala do zaburzen w zdrowiu ludzi
              ktorzy taka zywnosc jedli

              zawsze jest waznym pytanie czy skutki naszych dzialan sa
              odwracalne
              wprowadzanie zmian genetycznych przewaznie
              wprowadza zmiany nieodwracalne
              i to jest glownym powodem protestow
              uwazam ze slusznie

              a zamiast policji
              kancelaria premiera powinna uczynic gest w stosunku do
              obywateli ktorym nie jest obojetny los polski jako kraju o
              naturalnej gospodarce rolnej
              ale czego mozna sie spodziewac po ubeckim rzadie belki
              ubeckim marszalku sejmu, prezydencie ubekow i reszty polakow
              tylko wydatkow miliarda zlotych na zabijanie w iraku
              testow niesprawdzonych szczepionek na obywatelach polski
              oraz innych naduzyc biurwokracji

              • szampon06 Re: jedno zapomniales dodac ze polowa bialek 11.02.05, 18:39
                "a mieszanie genow mozliwe bylo tylko w ramach bliskiego pokrewienstwa" -pewnie
                nie wiesz co piszesz. "Pokrewieństwo" to własnie podobieństwo genetyczne, zatem
                jak można mieszać takie same geny? Owszem, chów wsobny znany jest od dawna i
                stosowany w pewnych sytuacjach, ale to zagadnienia dość odległe od GMO.

                "co do wyrastania skrzydelek to bedzie moze przyszlosc ktora tak reklamujesz" -
                to dowodzi, że naprawdę nie wiesz o czym piszesz.

                "na dzien dzisiejszy stosowanie hormonow i antybiotykow w hodowli zwierzat
                doprowadzala do zaburzen w zdrowiu ludzi ktorzy taka zywnosc jedli" - w hodowli
                zwierząt nie stosuje się antybiotyków ani hormonów, stosuje sie natomiast metody
                hodowlane. Tobie jednak chodziło chyba raczej o żwyienie a nie hodowlę? Otóż
                takich substancji od dawna już nie wolno stosować i te zakazy są w zdecydowanej
                większości gospodarstw przestrzegane.

                "zawsze jest waznym pytanie czy skutki naszych dzialan sa odwracalne
                wprowadzanie zmian genetycznych przewaznie wprowadza zmiany nieodwracalne i to
                jest glownym powodem protestow uwazam ze slusznie" - a jakie nasze działania są
                odwracalne? Poza tym, sama natura od zarania dziejów stosuje mieszanie różnych
                genów.

                "kancelaria premiera powinna uczynic gest w stosunku do obywateli ktorym nie
                jest obojetny los polski jako kraju o naturalnej gospodarce rolnej" - chcesz
                wmówić publiczności, że ta zbieranina krzykaczy i ignorantów troszczy się o los
                kraju? Litości...

                "ale czego mozna sie spodziewac po ubeckim rzadie belki ubeckim marszalku sejmu,
                prezydencie ubekow i reszty polakow tylko wydatkow miliarda zlotych na zabijanie
                w iraku testow niesprawdzonych szczepionek na obywatelach polski oraz innych
                naduzyc biurwokracji" - ostateczny dowód braku argumentów. To nawet nie jest
                śmieszne, to jest żałosne...
    • pga23 Re: Protest przeciwko sprowadzaniu genetycznie mo 11.02.05, 12:15
      Masz marne pojecie w czym rzecz.
      Ekolodzy nie protestuja bo GMO sa szkodliwe dla czlowieka - tak nie musi byc i z reguly nie jest. Natomiast protesty dotycza negatywnego wplywu GMO na roznorodnosc gatunkow, ktore z racji silniejszych moga zagrozic istnieniu wielu slabszych, co nie znaczy niepotrzebnych gatunkow.
      A z energetyka jadrowa to tez nie masz do konca racji. Najczystsza energia jest energia sil natury - wody, wiatru i slonca.
      Aktualnie wiele bogatych krajow wycofuje sie z energetyki jadrowej na rzecz w/w z bardzo waznego powodu. Okazalo sie, ze koszty zamkniecia elektrowni jadrowej (po ok 40 latach) stanowia kilkadziesiat procent kosztow jej wybudowania co sprawia ze energia atomowa jest drozsza niz pierwotnie zakladano.
      I GENERALNIE UWAGA DO WSZYSTKICH - POZNAJCIE NAJPIERW ISTOTE PROTESTOW DOT. OCHRONY SRODOWISKA W KTORYM ZYJECIE A POZNIEJ WYPOWIADAJCIE OPINIE.
    • mweclawski Re: Protest przeciwko sprowadzaniu genetycznie mo 11.02.05, 12:18
      Zgadzam się. Cała ta szopka z GMO ma wymiar ekonomiczny i polityczny a nie naukowy.

      Problem z GMO polega na tym, że organizmy transgeniczne są opatentowane przez
      koncerny biotechnologiczne, i że sadzonki tych roślin są celowo pozbawione
      możliwości rozmnarzania się. W ten sposób rolnicy musieli by kupować w każdym
      roku nowe nasiona i sadzonki od koncernów. Problem mogliby mieć jednak nie
      przemysłowi farmerzy z Zachodu, ale rolnicy z Trzeciego Świata, gdyż ich
      gospodarstwa nie są nastawione na przemysłową produkcje i w związku z tym
      uzależnienie od ziarna z importu byłoby kłopotliwe.

      Prawda jest taka, że gdyby przynajmniej niektóre organizmy transgeniczne byłyby
      własnością publiczną lub gdyby prawo patentowe nie zezwalało by na "dożywotnie"
      posiadanie tych praw przez koncerny to by problem nie istniał. Wkurza mnie to że
      "ekolodzy" zamiast przedstawić argumenty podobne to tego co powyżej napisałem,
      bawią się w wygadywanie bzdur o "skarzaniu transgenami". Tym bardziej jest to
      żenujące, że wypowiada to osoba z tytułem naukowym...
    • harazinski Co za bzdury! 11.02.05, 12:19
      Plytkosc wiekszosci tych wypowiedzi jest zenujaca. Ludzie, nie wiecie o czym
      naprawde mowicie! To tylko pokazuje jak polskie spoleczenstwo jest jeszcze
      zacofane. Wiekszosc krajow europy Zachodniej oponuje przeciwko GMO, a moda jest
      zywnosc organiczna! Najwieksza bzdura to ze produkcja GMO uwolni biedne kraje
      od glodu. W tej chwili swiat produkuje wystarczajaco duzo zywnosci aby
      obdzielic nia wszystkich. Niestety problem tkwi w systemach politycznych i
      handlowych ktore to blokuja. Prosze wiec, schowajcie takie argumenty na polke
      miedzy ksiazki z bajkami o puchatku!
      • kropisia Re: Co za bzdury! 11.02.05, 20:06
        Harazinski RULEZ!
    • madrugadaa Re: Protest przeciwko sprowadzaniu genetycznie mo 11.02.05, 12:21
      Nie ma ŻADNYCH NAUKOWYCH DOWODÓW że GMO sa bezpieczne. A obowiazkiem korporacji
      które je wprowadzają jest to udowodnić! Podobnie jak obowiązkiem firmy
      farmaceutycznej wprowadzającej na rynek nowy lek jest udowodnić - po
      odpowiednich badaniach- że nikomu on nie zaszkodzi. W przypadku GMO sprawa jest
      bardziej skomplikowana (uwolnienie do środowiska = brak kontroli), a ewentualne
      negatywne konsekwencje poniosą nie tylko ci co kukurydzę jedzą, ale całe grupy
      społeczeńtswa, np rolnicy. Monstanto uzależnia ich od siebie wciskając
      zmodyfikowane ziarna roślin, które same już ziaren nie wydadzą- za rok bedzie
      musiał je kupić znów. Za kilka lat (po wyparciu naturalnych odmian, bądź po
      skrzyżowaniu się ich ze zmodyfikowanymi) może już nie mieć wyboru, będzie na
      zawsze uzależniony od korporacji. Zastanów się puuchatku, w czyim to jest
      interesie??
      • zirby Re: Protest przeciwko sprowadzaniu genetycznie mo 11.02.05, 13:08
        madrugadaa napisała:

        > Nie ma ŻADNYCH NAUKOWYCH DOWODÓW że GMO sa bezpieczne. A obowiazkiem
        korporacji

        A sa jakies NAUKOWE DOWODY NA TO ZE SA NIEBEZPIECZNE? Obowiazkiem tych co
        protestuja jest takie dowody przedstawic.

        >
        > które je wprowadzają jest to udowodnić! Podobnie jak obowiązkiem firmy
        > farmaceutycznej wprowadzającej na rynek nowy lek jest udowodnić - po
        > odpowiednich badaniach- że nikomu on nie zaszkodzi. W przypadku GMO sprawa
        jest
        >
        > bardziej skomplikowana (uwolnienie do środowiska = brak kontroli), a
        ewentualne
        >
        > negatywne konsekwencje poniosą nie tylko ci co kukurydzę jedzą, ale całe
        grupy
        > społeczeńtswa, np rolnicy. Monstanto uzależnia ich od siebie wciskając
        > zmodyfikowane ziarna roślin, które same już ziaren nie wydadzą- za rok bedzie
        > musiał je kupić znów. Za kilka lat (po wyparciu naturalnych odmian, bądź po
        > skrzyżowaniu się ich ze zmodyfikowanymi) może już nie mieć wyboru, będzie na
        > zawsze uzależniony od korporacji. Zastanów się puuchatku, w czyim to jest
        > interesie??

        Uhhahahahaha!!! Dziewczyno, do szkoly ty chodzilas??? Skoro to sa odmiany nie
        wydajace nasion(!!) to po pierwsze - co sie z takiej kukurydzy uzyskuje?
        Liscie? Po drugie - jak niby maja sie z czymkolwiek skrzyżowac??? Skoro sa
        nieplodne to gen kodujacy ta sterylnosc jest dominujacy, wiec nawet jakby
        sztucznie stworzyc mieszanca to tez bedzie strerylny. I jak niby ma to
        zdominowac srodowisko? Pszenice hoduje czlowiek do tysiecy lat, wysiewa rok w
        roku miliardy ton ziarna i co? Mamy dominujaca w ekosystemie pszenice?
        Zdajesz sobie sprawe ze w naturze sa miliardy mutantow? Co drugi zywy organizm
        na ziemi bardziej skomplikowany niz bakteria jest nosicielem zmutowanego DNA. I
        co? I nic. Ewolucja ma bardzo sprawne mechanizmy eliminowania mutantów z
        ekosystemu. Jak zmodyfikowana genetycznie kukurydza przstanie dawac rolnikowi
        plony to najzwyczajniej w swiecie kupi zwykla i ja zasieje.
        • madrugadaa Re: Protest przeciwko sprowadzaniu genetycznie mo 11.02.05, 14:57
          zirby napisał:

          > A sa jakies NAUKOWE DOWODY NA TO ZE SA NIEBEZPIECZNE? Obowiazkiem tych co
          > protestuja jest takie dowody przedstawic.
          jasne, może zainwestować własne oszczędności i zrobić badania, wyręczając w tym
          korporacje? to inwestuj i baw się, natomiast nie domagaj się tego od ludzi, bo
          to im trzeba udowodnić że zabawka wypuszczona przez biomanipulantów jest
          bezpieczna, a nie na odwrót

          > Uhhahahahaha!!! Dziewczyno, do szkoly ty chodzilas???
          tak chłoptasiu, miałam nawet zajęcia z biotechnologii. argumentu o wiedzy
          bardzo chetnie używają biotechnolodzy, ciesząc się że posiadli wiedzę o DNA i
          śmiejąc się z motłochu, który ciemny jest i tej wiedzy nie ma. Ale jakoś wiedza
          tych światłych ludzi nie obroniła nikogo przed fatalnymi skutkami np. DDT???
          może wąska wiedza to za mało, może warto skorzystać z zasady przezorności i
          podpowiedzi zdrowego rozsądku?

          Skoro to sa odmiany nie
          > wydajace nasion(!!) to po pierwsze - co sie z takiej kukurydzy uzyskuje?
          skrót myślowy- nasion z których moga wyrosną nowe rośliny, nie trzeba się tak
          egzaltować...

          > Zdajesz sobie sprawe ze w naturze sa miliardy mutantow? Co drugi zywy
          organizm
          > na ziemi bardziej skomplikowany niz bakteria jest nosicielem zmutowanego DNA.
          I > > co? I nic. Ewolucja ma bardzo sprawne mechanizmy eliminowania mutantów z
          > ekosystemu.
          tak? to czemu jeszcze nie wyeliminowała tych milardów mutantów? co drugi żywy
          organizm jak powiadasz!
          twój optymizm i wiara że natura sama naprawi to co człowiek spieprzył są bardzo
          wygodne, ale nie mają niestety uzasadnienia. ja wole zapobiegać niż naprawiać,
          dlatego nie chcę GMO w Polsce

          Jak zmodyfikowana genetycznie kukurydza przstanie dawac rolnikowi
          > plony to najzwyczajniej w swiecie kupi zwykla i ja zasieje.
          jeśli korporacje przejmą kontrolę (do czego dążą) to najzwyczajniej w świecie
          nie bedzie miał od kogo
    • krzystor Ekocwaniacy!!! 11.02.05, 12:22
      Wiecie, że Ci wszyscy ... pseudoekolodzy, doskonale żyją z tego swojego
      protestowania. Poważne firmy płacą im ogromne pieniądze za to aby ... nie robili
      żadnych zadym. Wystarczy więc , że zapowiedzą jakiś protest i doskonale wiedzą,
      że zaraz dostaną "dotacje" za to, żeby siedzieli cicho. Można tak protestować
      ... do końca świata, a kasa wpada dosłownie za nic. To banda cwaniaków i
      kombinatórów, nie mająca przecież zadnego znaczącego poparcia w społeczeństwie.
      A dzisiaj ja bym ich jeszcze do tego płotu przyspawał i tak zostawił ... na zawsze!
      • qron Re: Ekocwaniacy!!! 11.02.05, 12:36
        nie bede sie wypowiadal na temat intencji i powodow protestujacych, jednak z tym
        zachwalaniem mdoyfikowanych produktow to wam sie chyba cos w glowach
        poprzewracalo. dlaczego do tych wszystkich pieknie wygladajacych owocow i warzyw
        nawet robak nie chce wejsc?? - dla mnie jest to wystarczajacy dowod, w inne nie
        wierze bo prawda jest taka za jaka ktos wiecej zaplaci. wole zrec polska zywnosc
        od rolnika ktory nie spelnia norm europejskich, przynajmniej to jest smaczne
    • as31 Przecie to zgraja oszołomów,wiedzą,że gdzieś dzwon 11.02.05, 12:33
      i, ale w którym kościele, to już ciężko...
    • sluzewski Re: Protest przeciwko sprowadzaniu genetycznie mo 11.02.05, 13:11
      Ekolodzy? Raczej "ekolodzy"!!!
    • koza16 Re: Protest przeciwko sprowadzaniu genetycznie mo 11.02.05, 13:42
      Masz stary 100% racji!!!!
    • prawdziwy.www.zieloni.w.pl DDT tez stosowano,aż ekolodzy nie ujawnili ze powo 11.02.05, 13:57
      DDT tez stosowano,aż ekolodzy nie ujawnili ze powoduje urodzenia kalekich dzieci
      Producenci,politycy,media nie dostrzegaly problemu,a DDT mialo być postepowe
      itp. -zamaist rozwiazac problem glodu spowodowalo choroby smierc,zatrucie
      zywnosci,i inwazję szkodnikow które uodpornily się szybko na DDT (np. owadów),
      w przeciwienstwie do drapieznikow które prawie wyginely zatrute na skutek
      kumulacji DDT (np.ptaki)
      Ten sam mechanizm dotyczy GMO modyfikowanej genetycznie zywnosci-bez rzetelnych
      testów producenci chca ja wprowadzic na rynek,zaczynajac od USA (poczatkowo
      tylko do karmienia zwierzat), a ewentualne ryzyko spada na konsumentów
      Sa lepsze metody zwuiekszenia plonów i jakosci zywnosci , ochrony przed
      szkodnikami niż modyfikacje gemetyczne - np. rolnictwo ekologcizne,
      wykorzystanie naturalnych drapeiznikow do ochrony rolsin zamaist srodkow
      chemicznych, a przede wszystkim rezygnacja z monokultur na rzecz upraw
      permakulturowych - np. przemieszanie upraw gatunkow roslin rosnacych obok
      siebie i w poblizu umozliwiajace ich wzajemny korzystny wplyw

      Polecam tez wegetarianizm - mieso jest 100 x bardziej zatrute niż zywnosc
      roslinna
    • prawdziwy.www.zieloni.w.pl Ponieważ do wyprodukowania 1 kg mięsa potrzeba oko 11.02.05, 13:58
      Ponieważ do wyprodukowania 1 kg mięsa potrzeba około 12 kg roślinnej paszy,
      mięso kumuluje co najmniej 12 razy więcej zanieczyszczeń niż pokarmy roślinne,
      nie wspominając o szkodliwych związkach stosowanych WYŁĄCZNIE do produkcji i
      konserwacji MIĘSA.

      Do tego np. modyfikowanych genetycznie roslin nie jedza ludzie, a stosuje się
      je jako pasze dla zwierzat
      Dlatego jedzac mieso ryzykujesz (modyfikacje genetyczne+BSE,pryszczyca,ptasia
      grypa,itp), bedac wegetarianinem nie


      SPIS SŁYNNYCH WEGETARIAN(od Jezusa do Einsteina)


      WEGETARIANIZM-ZDROWSZA DIETA BEZ MIESA-LIKWIDUJE
      zawały,miażdżyce,wylewy,cukrzyce,nowotwory - JEDZENIE MIĘSA TO NIE TYLKO
      MORDERSTWO-TO TAKŻE SAMOBÓJSTWO !

      Czy wiesz że sławni wegetarianie to m.in.:
      Jezus,Platon,Sokrates,LeonardoDaVinci,Newton,Darwin,Einstein,Edison,Tesla,Kafka,
      Tołstoj,Wolter,Ghandi,Twain,Rifkin,Pamela Anderson, Brad Pitt, Briggite Bardot,
      Dustin Hoffman, Bryan Adams, David Duchowny, Kate Winslet, Tina Turner, Whitney
      Houston, Gwyneth Paltrow, Steven Seagal, Kim Basinger, Moby, Bono (U2), Leonard
      Cohen, Bob Dylan, John Cage, Johny Rotten, Beastie Boys, JaRule, KRS-One, RZA,
      Bruce Lee...

      Zdrowie:
      W "British Medical Journal" opublikowano wyniki z 13 lat badań stanu zdrowia 11
      tys. osób - "Studia Oksfordzkie": wśród wegetarian o 40% mniejsze jest ryzyko
      zachorowania na raka, o 30% ryzyko choroby wieńcowej serca, o 20% -
      przedwczesnej śmierci. "Właściwie zaplanowana dieta wegańska i inne typy diet
      wegetariańskich są odpowiednie na wszystkich etapach życia, włączając w to
      okres ciąży, karmienia piersią, niemowlęctwa, dzieciństwa i okresu
      dojrzewania" - Amerykańskie Stowarzyszenie Dietetyczne i Dietetycy
      Kanady "Stanowisko na temat diet wegetariańskich" (2003)

      Ekologia, likwidacja głodu na świecie i niedożywienia
      Światowy system gospodarczy nie może zapewnić pożywienia mięsnego ponad 6 mld
      ludzi żyjącym obecnie na świecie, doprowadziłoby to do katastrofy ekologicznej,
      wycięcia wszystkich światowych lasów, zatrucia wód i zniszczenia gleby.
      w krajach, których mieszkańcy umierają z głodu, uprawia się zboża, które są
      następnie eksportowane i przerabiane na paszę dla zwierząt hodowlanych krajów
      zachodnich. Etiopia dotknięta zarazą w 1984, uprawiała w tym czasie zboża z
      przeznaczeniem dla europejskich zwierząt hodowlanych, podczas gdy jej ludność
      umierała z głodu. Wstrząsające jest to, iż 80% głodujących na świecie dzieci
      żyje w krajach, gdzie istnieje nadwyżka produkowanej żywności, produkowanej
      niestety dla zwierząt, które zostaną zjedzone przez zaledwie 480 milionów ludzi
      z krajów bogatych.


      jako wegetarianin od 10 lat i okaz zdrowia (idealne wyniki krwi, brak niedowagi
      i nadwagi, świetna kondycja, brak chorób) pozwolę sobie na odrobinę edukacji
      żywieniowo - prozdrowotnej, tym bardziej że po epidemii pryszczycy, ptasiej
      grypy i wściekłych krów (140 śmiertelnych ofiar wśród ludzi w Wielkiej
      Brytanii) według badań 30 % Brytyjczyków w wieku do 30lat to prawie
      wegetarianie :) W Polsce i na świecie mięso w takich ilościach (3 razy
      dziennie) pojawiło się dopiero od ok. 1950 roku - i jak wskazuje doświadczenie
      i ostatnie wskazania dietetyków to błąd - zaleca się ograniczenie mięsa do np.
      1 posiłku dziennie, wskazując wegetarianizm jako doskonały, idealny, zdrowy
      wzorzec odżywiania dla człowieka

      Motywy zainteresowania dietą wegetariańską (bezmięsna) lub wegańską (bezmięsną
      i bez produktów nabiałowych - mleka, jajek) mogą być bardzo różne, lecz tak
      naprawdę wszystkie są uzasadnione:
      -zdrowotne (dieta bezmięsna jest mniej tłusta ciężkostrawna, zawiera mniej
      toksyn, zanieczyszczeń, hormonów i antybiotyków kumulujących się w mięsie lub
      pozostałych po przemysłowym tuczu zwierząt, bogatsza w witaminy i substancje
      energetyczne-zwiększa siłę, wytrzymałość na wysiłek, odporność na choroby). To
      często także zmiana stylu życia - wsłuchanie się w siebie, potrzeby własnego
      organizmu, odrzucenie używek, stresów, przeszkadzających w życiu przestarzałych
      tradycji, schematów, uprzedzeń...
      -smakowe (dieta bezmięsna to bogactwo smaków i potraw przy którym kuchnia
      mięsna to jaskiniowe barbarzyństwo),
      -etyczna (sprzeciw w stosunku do zabijania zwierząt, do czego większość ludzi
      odczuwa wstręt, "wyręczając się" innymi ludźmi i tłumiąc wyrzuty sumienia).
      -filozoficzne Nie spożywanie mięsa to odrzucenie postaw nacechowanych przemocą,
      brakiem zrozumienia świata i współczucia dla innych
      -humanitarne gdyby produkty roślinne zużywane na karmienie zwierząt hodowlanych
      przeznaczyć na nakarmienie głodnych na świecie, klęska głodu znikłaby. Żeby
      otrzymać 1 kg mięsa trzeba zużyć 10-12 kg produktów roślinnych. Ziemia może
      wyżywić nawet 16 mld ludzi na (zdrowszej) diecie bezmięsnej !
      -ekologiczne produkcja mięsa i hodowla zwierząt obciąża środowisko ponad normę,
      prowadząc do erozji, wyjałowienia gleby, pustynnienia, zatrucia wody. Grecja
      jest przykładem, jak wypas kóz zniszczył roślinność osłaniającą cienką warstwę
      gleby na skałach.
      -ewolucyjne dieta bezmięsna może być krokiem w doskonaleniu człowieka - wraz z
      rozwojem cywilizacji człowiek wybierał tryb życia z początkowego: zbieracza
      (według niektórych teorii w ten sposób zasmakowaliśmy mięsa - zaczynając jako
      padlinożercy znalazłszy np. spalone podczas pożaru lasu mięso), koczownika
      (przemieszczającego się za stadem udomowionych potem zwierząt) do rolnika -
      kogoś kto posiada wystarczającą wiedzę na temat roślin, klimatu, upraw by
      hodować i zbierać wiele gatunków roślin, zbóż warzyw, owoców. Potrzeba do tego
      większej wiedzy i zrozumienia świata - człowiek przestaje być padlinożerca czy
      drapieżcą, relacje agresji zamienione zostają na związki symbiotyczne -
      harmonijnego współistnienia organizmów w środowisku korzystnego dla wszystkich
      stron i stabilności środowiska (relacje drapieżnik - ofiara są podatne na
      zachwiania równowagi grożące katastrofą ekologiczną i wyginięciem gatunków).
      Człowiek z jaskiniowca odzianego w skóry przemienia się w twórcę - opiekuna
      świata
      -ekonomiczne-chociaż w bogatszych krajach północy cena mięsa na skutek dotacji
      do produkcji rolnej w tym zagospodarowania nadwyżek mięsa nie odzwierciedla
      kosztów produkcji, ceny pożywienia bezmięsnego (znacznie bardziej
      zróżnicowanego w np. owoce, słodycze etc.) mogą wynosić 25-50 % cen pożywienia
      mięsnego. Światowy system gospodarczy nie może zapewnić pożywienia mięsnego
      ponad 4 mld ludzi żyjącym obecnie na świecie, doprowadziłoby to do katastrofy
      ekologicznej, wycięcia wszystkich światowych lasów, zatrucia wód i zniszczenia
      gleby.
      Jedzenie wegetariańskie może być zdrowsze, smaczniejsze, łatwiejsze w
      przyrządzaniu i tańsze !
      Jednak wegetarianizm to nie jest jedzenie tego co do tej pory Z WYJĄTKIEM
      MIĘSA. Jeżeli ktoś np. kanapki z szynką i pomidorem zastąpił kanapkami z
      pomidorem to nie jest wegetarianizm....-mięso trzeba zastąpić produktami
      sojowymi, strączkowymi (fasole, groszki), kaszami, ryżem, razowymi pieczywem
      (białko zwierzęce tłuste przyswajalnym białkiem roślinnym).
      MIĘSO NIE JEST NAJWAŻNIEJSZE W DIECIE- Eskimosi umierają w wieku 30-40 lat nie
      tylko z powodu klimatu, ale tłustej mięsnej diety bez witamin (bez np.
      zastępstwa mięsa - np. soją, fasolą, ryżem, warzywami, owocami, produktami
      zbożowymi. bez witamin się umiera - na SZKORBUT - bez mięsa można przeżyć całe
      życie (w lepszym zdrowiu). NAJWAŻNIEJSZE SĄ WĘGLOWODANY I WITAMINY, potem
      białka (białka roślinne są łatwiej przyswajalne). Jest szereg badań które to
      potwierdzają. FANATYKOM golonki i smalcu polecam także BSE, pryszczycę,
      salmonellę, ptasią grypę, zawały, otyłość, alergie (od nadmiaru dodatków w
      mięsie w tym antybiotyków i hormonów przyspieszających tucz itd.)
      WEGETARIANIZM TO NIE TYLKO DIETA POLEGAJĄCA NA JEDZENIU WSZYSTKIEGO CO DO TEJ
      PORY Z WYJĄTKIEM MIĘSA
      bułka z szynką nie zastąpi obiadu-to chyba oczywiste, a Eskimosi umierają w
      wieku 30-40 lat nie tylko z p
      • m15 Re: Ponieważ do wyprodukowania 1 kg mięsa potrzeb 11.02.05, 14:11
        Zapomniales prawdziwy ekologu opowiedziec bajeczke o innych prawdziwych ,takich
        jak ci z Przyjaznego Miasta,itp,itd.Chcesz to moge ci pokazac budowane obiekty
        w miejscach niedozwolonych np.park krajobrazowy-,ostoja dzikiej zwierzyny,
      • szampon06 Re: Ponieważ do wyprodukowania 1 kg mięsa potrzeb 11.02.05, 14:39
        Piszesz "Czy wiesz że sławni wegetarianie to m.in.:
        Jezus,Platon,Sokrates,LeonardoDaVinci,Newton,Darwin,Einstein itd." I co z tego
        wynika? Zapewniam, że jest wielu znanych ludzi, którzy wegetarianami nie są (nie
        byli). Ale to szczegół.
        Popełniasz typowe dla wegetarian nadużycie - że niby gdybyśmy wszyscy przeszli
        na wegetarianizm to byłoby cudownie. No i to nieznośne dorabianie ideologii do
        upodobań kulinarnych. Nie lubisz mięsa? OK, nie musisz go jeść. Ja nie lubię
        wielu rzeczy, ale nie traktuję gustów ideologicznie.
        Rzeczywistość jest okrutna: masowy wegetarianizm zniszczyłby gospodarkę. Pomijam
        ten drobiazg, że to w ogóle jest utopia ;-)
        Zakładam, że sztuczne nawozy i w ogóle tzw. "chemię" odrzucamy, bo jest
        "nieekologiczna". No to po kolei...
        1. natychmiastowy wzrost (drastyczny!) cen żywności roślinnej. Wynikający z
        podstawowej relacji popytu do podaży.
        2. co zrobić ze zwierzętami hodowlanymi? Zabić nie wolno, bo to "morderstwo".
        3. całkowicie błędne przekonanie, że da się pogodzić spożywanie mleka ze
        sprzeciwem wobec zabijania zwierząt. Cóż bowiem zrobić z rodzącymi się
        buhajkami, które z całą swą bezczelnością mleka nie dają? Zabić? Nie wolno.
        Utrzymywać jako producentów nawozu organicznego? Bardzo drogi byłby to nawóz...

        Masowy wegetarianizm to nie tylko utopia ale i ekonomiczny absurd. Ciekawe, że
        "wojujący wegetarianie" nie dostrzegają takich oczywistych nonsensów w swoich
        wypowiedziach...
        Proponuję, żebyśmy po prostu szanowali nawzajem swoje kulinarne upodobania, bez
        zacięcia ideologicznego.
        Pozdrawiam
        • maaac Re: Ponieważ do wyprodukowania 1 kg mięsa potrzeb 11.02.05, 15:13
          No i ten problem aminokwasów, których sami nie produkujemy, a w soji ich nie
          ma. Wegetarianie ukrywają że muszą się doprawiać chemią żeby pozostać przy
          zdrowiu (suplementy rulez!!).
          Problem też w kaloryczności pokarmu roślinnego w połączeniu w sposobie jego
          przyswajania i metabolizowania czyli - czy ktoś widział człowieka ciężko
          pracującego fizycznie będącego wegetarianinem? Czy mozna żyć na takiej diecie
          przy nizszych temperaturach (już widzę wegetarian na Syberii nie wożących się
          od jednego klimatyzowanego pomieszczenia do drugiego)?
      • pomidores1 Bzdury kolego, bzdury 11.02.05, 17:34
        > Ponieważ do wyprodukowania 1 kg mięsa potrzeba około 12 kg roślinnej paszy
        W intensywnym chowie tylko ok. 2kg.

        > mięso kumuluje co najmniej 12 razy więcej zanieczyszczeń niż pokarmy roślinne
        Zwierzęta mają doskonałe mechanizmy służące dezaktywacji toksyn i ich
        wydalania. Szkodliwe substancje gromadza się często w określonych organach
        (nerki, wątroba), których nie trzeba jeść.

        > Czy wiesz że sławni wegetarianie to m.in.:
        > Jezus
        Bez komentarza.

        >"Studia Oksfordzkie": wśród wegetarian o 40% mniejsze jest ryzyko
        > zachorowania na raka, o 30% ryzyko choroby wieńcowej serca, o 20% -
        > przedwczesnej śmierci.
        Bierze się to z wielu powodów. Porównuje się wegetarian z ludźmi, którzy nie
        przywiązują uwagi do diety. Wegetarianie mniej pija i palą. Często więcej się
        ruszają. Dieta wegetariańska uzupełniona o niewielkie ilości mięsa byłaby
        zdrowsza.

        > Światowy system gospodarczy nie może zapewnić pożywienia mięsnego ponad 6 mld
        > ludzi żyjącym obecnie na świecie, doprowadziłoby to do katastrofy
        ekologicznej,
        Mięso ma być dodatkiem a nie podstawą diety.

        > w krajach, których mieszkańcy umierają z głodu, uprawia się zboża, które są
        > następnie eksportowane i przerabiane na paszę dla zwierząt hodowlanych krajów
        > zachodnich.
        Hahaha wystarczy przejrzec statystyki dotyczące eksportu i importu takich
        krajów aby się przekonac, że to kłamstwo.

        >wskazując wegetarianizm jako doskonały, idealny, zdrowy
        > wzorzec odżywiania dla człowieka
        Nie wiem skąd ta informacja? Ze strony PCRM czy wege ulotki?

        > -humanitarne gdyby produkty roślinne zużywane na karmienie zwierząt
        >hodowlanych przeznaczyć na nakarmienie głodnych na świecie, klęska głodu
        znikłaby

        Gdyby przeznaczyć pieniądze ze zbrojeń, pieniądze z importu mandarynek itd.
        Widzisz sam juz doszedłeś, że to brak pieniądza czyni człowieka głodnym.
    • pazio Re: Protest przeciwko sprowadzaniu genetycznie mo 11.02.05, 14:14
      A ja chce dziś otrzymać od szefa rządu pisemne zapewnienie, że Polska wprowadzi
      NAKAZ importu modyfikowanej genetycznie kukurydzy najpóźniej od końca lutego.
    • ekopomoc LIST OTWARTY OBYWATELSKIEJ KOALICJI ZIELONYCH 11.02.05, 15:41
      Sz. Pan Marek Belka
      Prezes Rady Ministrów
      Warszawa, 11.02.2005

      LIST OTWARTY

      Szanowny Panie Premierze,
      W dniu dzisiejszym doszło do bezprecedensowej akcji sił bezpieczeństwa
      przeciwko działaczom społecznym z organizacji „Greenpeace” występującym w
      obronie suwerenności żywnościowej Rzeczpospolitej Polskiej. Działacze ci
      zostali aresztowani w komisariatach na ulicach: Dzielnej i Wilczej w Warszawie.
      Użycie tego typu środków przymusu wobec działaczy, zmusza do zapytania,
      dlaczego nie wolno obywatelom bronić Artykułu 39. Konstytucji, stanowiącego,
      iż: „Nikt nie może być poddany eksperymentom naukowym, w tym medycznym, bez
      dobrowolnie wyrażonej zgody”. Wprowadzanie do środowiska organizmów
      modyfikowanych genetycznie trudno uznać za coś innego niż wielki eksperyment,
      gdzie Polska jest laboratorium, a jej mieszkańcy są królikami doświadczalnymi.
      Dopuszczenie do sytuacji iż śruta sojowa w 100% jest w Polsce modyfikowana
      genetycznie przy całkowitej niewiedzy polskich konsumentów oraz plany Rządu
      R.P. prywatyzacji polskiego nasiennictwa może doprowadzić do sytuacji, w której
      za dziesięć lat większość upraw rolnych nie będzie wolna od GMO (najnowsze
      badania pokazują iż pyłki zmodyfikowanych roślin przemieszczają się na
      odległość 40 km), a polscy rolnicy będą płacić koncernom ponadnarodowym opłaty
      licencyjne za zmodyfikowane rośliny, które same wysiały się na ich polach, jak
      to już się dzieje w Kanadzie.
      Jak wytłumaczyć fakt, iż Węgry skutecznie bronią swego rolnictwa przed GMO,
      mając z tego wymierne korzyści materialne, a Rząd R.P. prowadzi politykę rolną
      w zakresie GMO z której gospodarstwa rodzinne - zgodnie z Artykułem 23.
      Konstytucji - podstawa ustroju rolnego R.P., nie mają żadnych korzyści?
      Polska polityka otwartych drzwi dla GMO jednocześnie stanowi wymierne
      zagrożenie dla istnienia stref wolnych od GMO u naszych sąsiadów, w
      szczególności w Niemczech. Dlatego też liberalna polityka Rządu w tym zakresie
      w Unii Europejskiej odbierana jest często ze zdziwieniem i zażenowaniem. Jak
      bardzo polityka Unii Europejskiej różni się od polskiej w tym zakresie, niech
      świadczą słowa pani Margot Wallstrom, Komisarz Środowiska UE z 13 października
      2003 roku: „Amerykańskie korporacje biotechnologii próbowały okłamać Europę,
      aby wmusić jej rośliny modyfikowane genetycznie. Zamiast rozwijać modyfikowane
      uprawy w celu rozwiązania problemu światowego głodu – co lubią twierdzić te
      korporacje, firmy te rozwijają je, aby rozwiązać problem „chciwości swoich
      udziałowców.”
      Panie Premierze!
      Nie można udawać, że problem GMO w Polsce nie istnieje i zajmowanie się nim
      jest domeną „nawiedzonych ekologów”, uważamy iż jest już najwyższy czas na
      rzeczową debatę na ten temat.
      Z poważaniem,

      Krajowa Komisja Koordynacyjna
      Obywatelskiej Koalicji Zielonych
      • desspo18 Re: szkoda pisac do amerykanskich pieskow 11.02.05, 16:31
        ten rzad belkotacji nigdy nie powinien powstac
        jest tak samo toksyczny dla interesow narodu polskiego
        jak buzek i muller razem wzieci
      • qdot Re: LIST OTWARTY OBYWATELSKIEJ KOALICJI ZIELONYCH 11.02.05, 17:08
        Czy my, Polacy musimy ciagle protestowac.
        Nie rozumiem czemu mialoby sluzyc blokowanie kancelarii premiera i nieudolna
        proba lobbyingu ekologicznego. Mozna by ten czas lepiej spozytkowac informujac
        spoleczenstwo o waszym punkcie widzenia (bo dzialy PR przemyslu rolniczego juz
        sie tym zajmuja)?

        > Użycie tego typu środków przymusu wobec działaczy, zmusza do zapytania,
        > dlaczego nie wolno obywatelom bronić Artykułu 39. Konstytucji, stanowiącego,
        > iż: „Nikt nie może być poddany eksperymentom naukowym, w tym medycznym, b
        > ez
        > dobrowolnie wyrażonej zgody”.
        Bez _dobrowolnie_ _wyrazonej_ _zgody_ - to nie jest zaden eksperyment, a prawa
        rynku. Ja, swoimi zlotowkami w sklepie decyduje (i wyrazam lub nie wyrazam
        zgody) na wprowadzenie GMO do swojego organizmu (I pod tym wzgledem nie ma
        zadnych naukowych podstaw zeby sie przed tym wzbraniac) i do srodowiska. Jak
        niewiele osob to kupi to firmy sie wyniosa i nic tu decyzja rzadu R.P. nie da.

        Nie dyskutujemy tu bynajmniej o zniesieniu koniecznosci znakowania produktow GMO
        (a >99% konsumentow umie czytac. Jak na pudelku jest napis Zywnosc Modyfikowana
        Genetycznie a ja to wkladam do koszyka to wyrazam zgode) a wylacznie o
        wprowadzeniu roslin do srodowiska. I tutaj rozlega sie pytanie czy bedziemy w
        stanie je kontrolowac? Ja uwazam ze tak (zyje od 2 lat w USA i jak na razie
        zaden z dziennikarzy nie wyweszyl tego zeby cos sie wymknelo spod kontroli).

        > Dopuszczenie do sytuacji iż śruta sojowa w 100% jest w Polsce modyfikowana
        > genetycznie przy całkowitej niewiedzy polskich konsumentów oraz plany Rządu
        To zrobcie cos zeby poinformowac polskich konsumentow.. Jak tak bardzo wam
        zalezy na tym, to wyemitujcie 1 minutowy spot informacyjny przed wiadomosciami
        wieczornymi na wszystkich kanalach telewizyjnych i juz niewiedza zostanie
        zlikwidowana. (Ale wam zalezy zeby tanio zdobyc popularnosc a nie wylozyc grube
        pieniadze za reklame)

        > R.P. prywatyzacji polskiego nasiennictwa może doprowadzić do sytuacji, w
        > której
        > za dziesięć lat większość upraw rolnych nie będzie wolna od GMO (najnowsze
        > badania pokazują iż pyłki zmodyfikowanych roślin przemieszczają się na
        > odległość 40 km), a polscy rolnicy będą płacić koncernom ponadnarodowym opłaty
        Tak. W zaleznosci od sponsora badan ta odleglosc zmienia sie od 10m do 40km.

        > licencyjne za zmodyfikowane rośliny, które same wysiały się na ich polach, jak
        > to już się dzieje w Kanadzie.
        Link prosze. Rosliny sie same wysialy - jak na razie nikt za nic nie placi,
        sprawa sie ciagnie po sadach i nic nie wskazuje na to ze rolnicy za cokolwiek
        zaplaca... Mozliwe ze jeszcze koncerny zaplaca za praktyki monopolistyczne i
        naruszenie zasad wprowadzania GMO do srodowiska.

        > bardzo polityka Unii Europejskiej różni się od polskiej w tym zakresie, niech
        > świadczą słowa pani Margot Wallstrom, Komisarz Środowiska UE z 13 października
        > 2003 roku: „Amerykańskie korporacje biotechnologii próbowały okłamać Euro
        > pę,
        > aby wmusić jej rośliny modyfikowane genetycznie. Zamiast rozwijać modyfikowane
        > uprawy w celu rozwiązania problemu światowego głodu – co lubią twierdzić
        > te
        > korporacje, firmy te rozwijają je, aby rozwiązać problem „chciwości swoic
        > h
        > udziałowców.”
        Kolejny przyklad retoryki politykow. Firmom to sie oplaca (udzialowcom tez) wiec
        to robia - o to chyba chodzi w wolnym rynku?
        Co moze, komune jeszcze zrobic? dac glodnym za darmo, bo glodni...

        Nikt nikomu nic nie wmusza i nie bedzie wmuszal - to jest cala wasza ekologiczna
        retoryka. Jak nie chce, to kupie drozsze, "ekologiczne". A jak jakas firma
        zechce zarobic na "ekologicznych" to sobie zadba o odpowiednia izolacje przeciw GMO.

        > Nie można udawać, że problem GMO w Polsce nie istnieje i zajmowanie się nim
        > jest domeną „nawiedzonych ekologów”, uważamy iż jest już najwyższy
        > czas na rzeczową debatę na ten temat.
        Chcialbym zwrocic uwage ze sugerowanie politykowi czegokolwiek przez inna
        polityczna organizacje ma niewiele wspolnego z rzeczowoscia, a bardziej z checia
        wykreowania poparcia spolecznego dla organizacji, ktore jak na razie niewiele
        dobrego spoleczenstwu przyniosly.

        (Blokada elektrowni jadrowej w Zarnowcu, to nie wy ale sie ludziom kojarzy)
        (Przyspawywanie sie do torow pociagu z odpadami jadrowymi - co to mialo znaczyc
        oprocz darmowej reklamy we wszystkich stacjach telewizyjnych Europy? Ktos mial
        jakies zludzenia ze cos sie da osiagnac? A o ile zwiekszyliscie ryzyko
        wykradzenia pociagu? przeciez zwolnil...)
        (W miedzyczasie lobbying na rzecz redukcji emisji gazow cieplarnianych - OK, ale
        jak nie ma atomu to skad wziac energie? I nie mowcie ze sloneczna, wiatrowa czy
        jakakolwiek inna - reaktor PWR wielkosci kosza na smieci (z oslonami to moze
        zsypu, sam rdzen to ma 45/45/30cm) wytwarza wiecej energii niz 2km^2 baterii
        slonecznych.)

        Jedyne co dobrego zawdzieczamy organizacjom ekologicznym to prawie calkowite
        wyeliminowanie freonu z maszyn konsumenckich (Zwracam uwage jak to sie stalo.
        Nie zaden dekret premiera czy rzadu, ale szeroko zakrojona kampania informacyjna
        + my, konsumenci decydujacy sie kupic drozsze lodowki z innymi plynami roboczymi )

        QDot
        • desspo18 Re: raczej koniec patentu na freon duponta :-( 11.02.05, 17:55
          niestety palacze tez pala na swoje ryzyko
          tylko koszty leczenia ponosimy wszyscy
          to samo mozna powiedziec o energii
          tak jak z jedzeniem mniej zrec
    • panzwarszawy ILE CHCECIE ZA ODSTĄPIENIE OD PROTESTU? 11.02.05, 15:53
      • ekopomoc Jeden zakaz żywności Frankensteina wystarczy. 11.02.05, 15:58
        Jeden zakaz żywności Frankensteina wystarczy.
    • voltus Re: Protest przeciwko sprowadzaniu genetycznie mo 11.02.05, 16:01
      ekolodzy są jak arbuzy-z wierzchu zielone w środku czerwone.Szukanie sensu w ich protestach to absurd.Zalecałbym leczenie zamknięte.Mogę pomóc.
    • puuchatek Re: Protest przeciwko sprowadzaniu genetycznie mo 11.02.05, 16:22
      Ponieważ to ja zacząłem tę dskusję, czuję sie w obowiązku skomenotwać kilka
      wypowiedzi. Jak juz ktos wyżej pisał - będzie długo ;)
      A zatem:

      "spadaj kutafonie, sam sobie to jedz, i nie wciskaj kitu bo nie jesteś w stanie
      niczego zagwarantować odn tej żywności pacanie i fiucie"

      No cóż oto racjonalne i naukowe argumenty "ekologów". Nic dodać, nic ująć.

      "Zryj sam GMO ,moze wyrosna ci dwa kut..sy, a moze twoim przyszlym dzieciom
      zabraknie po urodzeniu przyslowiowej piatej klepki"

      Jak wyżej.

      "Znane sa z przeszlosci eksperymenty z THALIDOMIDEM na Zachodzie w latach 60
      tych, po ktorym rodzily sie dzieci bez rak albo nog,czy tez masowe stosowanie
      rakotworczego AZOTOKSU znanego pod nazwa DDT"

      Poównywanie talidomidu (tak się topisze po polsku) z GMO świadczy o Twoim
      pojęciu o biologii. Zerowym. Rakotórczego wpływu DDT nigdy nie udowdoniono -
      zaprzestano jego produkcji wyłącznie dlatego, że okazało się, że odkłada się w
      tkankach - głównie zrseztą tkankach ptaków. Więc - trochę "na wszelki wypadek" -
      zrezygnowano. Do dziś toczą się dyskusje, czy słusznie (nie wypowiadam się w
      tej kwestii).

      "Kto zagwarantyje ,ze po opychaniu sie GMO za dwa pokolenia wyrosna monstra -
      mutanty albo jakies inne swinstwo,ktore zagrozi istnieniu ludzkosci."

      Na mój rozum najbardziej istenieniu ludzkości zagraża głupota ;)
      A mówiąc serio - pomyśl, przyjacielu, i poucz się biologii, a może wizja
      drapieżnej kukurydzy zżerającej nasz gatunek trochę ci zelżeje...


      "A z energetyka jadrowa to tez nie masz do konca racji. Najczystsza energia
      jest energia sil natury - wody, wiatru i slonca."

      To prawda, ale problem z nią polega na tym, że... jest absolutnie nieopłacalna.
      Oczywiście, w paru miejscach na świecie elektrownie wodne wystarczają, ale nie
      każdy kraj ma warunki Szwajcarii. Energia wiatrowa natomiast jest tak droga, że
      gdyby w POlsce tylko tak produkowano prąd i kazano Ci za niego płacić -
      przekląbyś wszystkich ekologów ;)

      "Aktualnie wiele bogatych krajow wycofuje sie z energetyki jadrowej"

      Wręcz przeciwnie. Aktualnie większość bogatych i rozwiniętych krajów WRACA do
      energetyki jądrowej, nie dając się dłużej terroryzować pseudoekologom. Problem
      polega na tym, że niedouczonym "zielonym" słowo "jądrowy" kojarzy się głównie z
      bronią jądrową. Więc blokują elektrownie atomowe. Więc buduje się elektrownie
      węglowe. Więc co roku coraz więcej dwutlenku węgla (o innym stfie nie
      wspominając...) trafoa do atmosfery. To ci dopiero ochrona środowiska :)

      "Wiekszosc krajow europy Zachodniej oponuje przeciwko GMO, a moda jest
      zywnosc organiczna!"

      Nie "większość krajów" tylko właśnie podobni ignoranci i oszołomy w wielu
      krajach, nie przyjmujący racjonalnych argumentów w imię ideologii. A że coś
      jest "modne", to nie znaczy, że jest słuszne (na przykład Britney Spears jest
      modna, a... nie dokończę ;)

      "Najwieksza bzdura to ze produkcja GMO uwolni biedne kraje
      od glodu."

      Oczywiście, wszystko, co się nie zgadza z Twoją ideologią, to "bzdura". Fakty
      są takie, jakie są.

      "W tej chwili swiat produkuje wystarczajaco duzo zywnosci aby
      obdzielic nia wszystkich. Niestety problem tkwi w systemach politycznych i
      handlowych ktore to blokuja."

      No więc zróbmy rewolucję, a jakże! Ciekawe tylko, że jakos jak dotąd WSZĘDZIE
      gdzioe tę rewolucję zrobiono, zaczęło brakować wszystkiego...

      Ludzie, myślcie. Pouczcie się biologii trochę, bo na razie wasze argumenty są
      wzajemnie sprzeczne. Jedni mówią o "niekontrolowanym rozmnażaniu" i
      rozprzestrzenianiau sie transgenicznych gatunków, a inni plują na Monsato (czy
      jak im tam), bo tworzy kukutydzę, która... się nie rozmnaża. Oczywiście po to,
      żeby pognębić biednych.

      "Czy wiesz że sławni wegetarianie to m.in.:
      Jezus,Platon,Sokrates,LeonardoDaVinci,Newton,Darwin,Einstein"

      O Platonie, Sokratesie i Da Vincim nic nie wiem - ale nie spotkałem się z tezą,
      że byli wegetarianami. Einstein też chyba mięso jadał. Jeśli chodzi o Jezusa -
      to już wymysły wegetariańskiej mitologii: ani Biblia, ani żadne źródła
      historyczne nic na tem temat nie mówią. Więcej - Jezus był praktykującym żydem,
      spełniał wszystkie zalecenia Prawa Mojżeszowego - trudno więc wątpić w to, że
      jadł pieczonego baranka w czasie Paschy...

      Nie opowiadajcie bajek.
      • konstantyna1 Re: Protest przeciwko sprowadzaniu genetycznie mo 11.02.05, 17:26
        Drogi puchatku
        Osmiele sie zabrac głos w dyskusji i nie zgodzic z twoim poglądem na ta kwestie
        Bodajze w poprzednim poscie napisałes ze nie ma dowodów na to ze modyfikacje
        sa szkodliwe. byc moze . wez jednak pod uwage ze nie ma dowodów ze sa
        nieszkodliwe. ponadto weź pod uwage fakt ze modyfikacje genetyczne sa
        dokonywane od stosunkowo niedługiego czasu i ze nie zawsze jest tak ze jak cos
        nie szkodzi w krótkim okresie to nie szkodzi równiez w dłzszej perspektywie
        czasu.
        Z tego co sie orientuje, kazda modyfikacja aby zostac badź dopuszczona do
        obrotu badź wprowadzona na rynek badź aby mogła byc zastosowana w uprawach itd.
        ppowinna byc wczesniej przedmiotem odpowiednich rzetelnych badan w celu
        zagwarantowania nam wszystkim że zywnosc modyfikowana genetycznie czy pasza
        modyfikowana genetycznie rzeczywiście i wedle najlepszej aktualnie posiadanej
        wiedzy naukowej nie szkodza i nie zaszkodza nam wszystkim w przyszłosci .

        jednakze tak nie jest i to martwi najbardziej . Pisałes ze biologia ci nie
        obca . ale czy Ty rzeczywiscie jestes w stanie ocenic dokonujac własnych badan
        w tym zakresie ze gmo nie jest szkodliwe dla ciebie i dla Twoich dzieci o ile
        takowe posiadasz ?

        Badaniom przeprowadzanym przez firmy nie radze zbytnio ufać. dlaczego?
        Po pierwsze sa prowadzone w krótkim okresie czasu
        Przykład: wycinek wniosku o dopuszczenie w polsce zmodyfikowanej kukurydzy (
        link dla zainteresowanych www.mos.gov.pl:1096/doc/wn43_2002.doc)

        punkt 5.11 wniosku - Potencjalny wpływ organizmu genetycznie zmodyfikowanego
        na środowisko

        (b) Złotook

        Przeprowadzono również badanie dla oceny bezpieczeństwa białka CryIA
        (b) dla larw Złotooka (Chrysopa carnea), pożytecznego owada drapieżnego często
        znajdowanego wśród kukurydzy i innych roślin uprawnych. Nie stwierdzono dowodów
        na ujemny wpływ na larwy Złotooka karmione jajkami ćmy pokrytymi nominalną
        koncentracją białka CryIA(b) wynoszącą 16.7 ppm przez siedem dni. W warunkach
        testu LC 50 wynosiło więcej niż 16.7 ppm białka CryIA(b), czyli największa
        testowana dawka
        7 dni!!!!!!!

        (c) Pasożytnicze błonkówki

        Badanie to przeprowadzono dla oceny bezpieczeństwa białka CryIA
        (b) dla pasożytniczych błonkówek (Brachymeria intermedia), pożytecznego
        pasożyta muchy domowej (Musca domestica). Pasożytnicze błonkówki wystawione na
        działanie białka CryIA(b) o koncentracji 20 ppm w roztworze wody/ miodu przez
        okres 30 dni nie wykazały śmiertelności związanej z tym postępowaniem lub oznak
        toksyczności. LC 50 dla białka CryIA(b) u pasożytniczych błonkówek wynosiło
        więcej niż 20 ppm, czyli największa testowana dawka. Poziom bez obserwowalnych
        działań wynosił 20 ppm.
        30 dni!!!!!!

        (d) Biedronka - osobniki dorosłe (chrząszcze)

        Badanie to przeprowadzono dla oceny bezpieczeństwa białka CryIA(b) dla
        chrząszczy biedronki (Hippodamia convergens), pożytecznego owada drapieżnego,
        który żywi się mszycami i innymi owadami często znajdowanymi na łodygach i
        liściach chwastów i roślin uprawnych. Chrząszcze biedronki wystawione w teście
        na działanie białka CryIA(b) o koncentracji 20 ppm w roztworze wody/ miodu
        przez okres dziewięciu dni nie wykazały śmiertelności związanej z tym
        postępowaniem lub oznak toksyczności. LC 50 białka CryIA(b) u chrząszczy
        biedronki wynosiło więcej niż 20 ppm, czyli największa testowana dawka. Poziom
        bez obserwowalnych działań wynosił 20 ppm
        - 9 dni!!!!!


        Powyzsze chyba mówi samo przez sie - co my tu bedziemy dywagowac o wpływie
        długofalowym , pokoleniowym jak badania prowadzono w takich okresach czasu.


        Ponadto chce zwrócic uwage nie tylko na zakres czasowy tych badan ale takze na
        rzetelnosc tych badan

        Przykład:
        "Monsanto, biotechnologiczny gigant, zgodził się na zapłacenie 1.5 mln $ kary
        za przekupienie indonezyjskiego urzędnika. Dodatkowo koncern zgodził się na
        trzyletnią kontrolę działalności swoich filii przez amerykańskich nadzorców.
        Uważa ona, że tym samym wziął pełną odpowiedzialność za to, co nazywa -
        nieodpowiednią aktywnością.

        Firma przyznała, że dwa lata temu jeden z jej pracowników dał łapówkę
        przedstawicielowi indonezyjskiego ministerstwa ochrony środowiska w celu
        uniknięcia przeprowadzenia badań na temat wpływu genetycznie modyfikowanej
        bawełny na środowisko naturalne. Łapówka w wysokości 50 000 $ została
        przekazana poprzez indonezyjską firmę doradczą."

        Cytat za info ze strony internetowej www.biotechnolog.pl/index.php?
        id=news&news_id=112


        ta sprawa była szeroko komentowana wiec zainteresowani znajda pewnie więcej
        info na ten temat.

        Dlatego drogi puchatku to nie bajki niestety.
        Nie jestem ekologiem, nie jestem aktywistą - ale nie moge sie zgodzic ze osoby
        nieufne wobec gmo sprowadza sie do roli niepowaznych oszołomów , ze sie tak
        wyrażę.

        Bo zastrzeżenia sa powazne i nie wynikaja z nieznajomosci biologii tylko ze
        znajomosci procesów ( niekoniecznie biologicznych :)) rzadzacych dziejsza
        rzeczywistościa

        I mam prosbe puchatku bowiem wtdajesz sie dosc rozsadnym człowiekiem

        daj ty spokój ekologom w kontekscie tych wydarzeń w zakresie " nieodpowiedniej
        aktywnosci" firmy Monsanto i byc moze innych.

        Pozdrawiam



        • maaac Re: Protest przeciwko sprowadzaniu genetycznie mo 11.02.05, 18:05
          Potrafisz wytłumaczyć dlaczego Juszczenko żyje mimo zatrucia strasznie
          toksyczną i rakotwórczą dioksyną?
          • szampon06 Re: Protest przeciwko sprowadzaniu genetycznie mo 11.02.05, 18:24
            Ano dlatego, że legendarna już toksyczność dioksyn to "pic na wodę fotomontaż" ;-))
            Polecam: polityka.onet.pl/artykul.asp?DB=162&ITEM=1212985
            • maaac Re: Protest przeciwko sprowadzaniu genetycznie mo 13.02.05, 00:38
              :)
              Dokładniej badania na zwierzakach laboratoryjnych nie pokrywają się z wpływem
              ich na organizm człowieka. Czytałem już o tym z 8 lat temu gdy zapoznawałem się
              z metodykami detekcji PCDD.
              Osobiście sądze, że wynika to z ciagłego kontaktu człowieka z tą grupą związków
              od momentu rozpalenia pierwszego ogniska. Wszyscy co bardziej wrażliwi dawno
              zeszli z tego świata bezpotomnie.
              Wiedza zwykłego człowieka na temat toksyczności dioksyn jest mniej więcej
              równie prawdziwa jak "odkrycia" naszych "ekologów".
    • arkasza Re: Protest przeciwko sprowadzaniu genetycznie mo 11.02.05, 16:26
      "Statek Greenpeace zatonął - z radości serca płoną"
      Wrinkled Fred
    • steku Re: Protest przeciwko sprowadzaniu genetycznie mo 11.02.05, 16:52
      szkoda ze tych ekologow nie mozna juz genetycznie zmodyfikowac np troche
      szarych komorek dodac
    • create a to sie Belka musiał uśmiać! 11.02.05, 18:30

    • losiu4 Re: Protest przeciwko sprowadzaniu genetycznie mo 11.02.05, 19:29
      sprawa prosta jak kilo gwoździ: na każdym opakowaniu zamieścić wołami
      informację: żywność modyfikowana genetycznie. Chcesz - kupuj, nie chcesz -
      omijaj szerokim łukiem.

      Pozdrawiam

      Losiu
      • andrzejg Re: Protest przeciwko sprowadzaniu genetycznie mo 11.02.05, 19:43
        a jak część paszy będzie z modyfikowanej kukurydzy,a część z tej naturalnej...
        to co na tej szynce napisać?

        A.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka