Dodaj do ulubionych

USA: Fossett kontynuuje lot

03.03.05, 07:30
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • puba ja znam tę tajemnice: CHODZI O COS WIĘCEJ!!! 03.03.05, 08:46
      TYLKO NIE WIEM DOKŁADNIE O CO...
    • mozart Pomylili jednostki objetosci: galony z litrami 03.03.05, 09:03
      Eh ci amerykancy. Juz raz zdarzylo sie cos takiego, ze w samolocie pasazerskim
      zabraklo paliwa, bo technicy pomylili jednostki. Byl nawet o tym film.
      • rs_gazeta_forum Re: Pomylili jednostki objetosci: galony z litram 03.03.05, 11:05
        Także NASA się to zdarzyło i jeden z lądowników marsjańskich zniknął po próbie
        lądowania ;-)
        • mis23 Moze za szybko lecial? 03.03.05, 11:15
          W opisie jego lotu
          www.virginatlanticglobalflyer.com/MissionControl/MissionLog/index.jsp
          jest napisane ze w pierwszej czesci lotu lecial z szybkoscia 390 mil/godz czyli
          625 km/godz. Teraz leci 380 km/godz czyli o 40% wolniej oszczedzajac paliwo.
          Moze powinien to paliwo oszczedzac od poczatku? Ale juz zostalo mu tylko 1700
          km do kontynentu amerykanskiego. Mozna miec nadzieje, ze doleci.
          • wj_2000 Re: Moze za szybko lecial? 03.03.05, 13:08
            Nie jest tak, że jak się leci wolniej, to ekonomiczniej!!
            Istotą całego przedsięwzięcia jest lot w tzw jet stream'ie. A ten może być
            kapryśny. Stąd prędkości optymalnej (względem powietrza) - zawsze taka
            istnieje - odpowiada w różnych warunkach jakaś inna - raz taka, raz siaka -
            prędkość podróży, mierzona względem powierzchni planety.
            • mis22 O 5-tej zwolnil aby oszczedzic paliwo 04.03.05, 02:00
              wj_2000 napisał:
              > Nie jest tak, że jak się leci wolniej, to ekonomiczniej!!

              GW wyraznie relacjonuje, ze o 5 zmniejszyl szybkosc i zuzycie paliwa. S.p.
              Concorde zuzywal znacznie wiecej paliwa niz samoloty latajace wolniej.

              Oczywiscie to prawda, ze jet stream pomaga - dlatego Fossett lecial na wschod
              aby wiatr mu pomagal, a nie przeszkadzal.
              • slon2002 Fantastyczny wynik, Gratulacje Panie Fosset!!!! 04.03.05, 07:27
              • wj_2000 Re: O 5-tej zwolnil aby oszczedzic paliwo 05.03.05, 07:39
                mis22 napisał:
                > GW wyraznie relacjonuje, ze o 5 zmniejszyl szybkosc i zuzycie paliwa

                Czy Gazeta to wyrocznia?
                Jeśli im wolniej tym ekonomiczniej, to po co wogóle coś spalać?

                Z ekonomicznością to jak z krzywą Lafera przy podatkach. Jak nałożyć 100% to
                wpływ będzie zero, bo nikt nie zechce (jawnie) zarabiać, by wszystko oddać.
                Zmiejszanie stopy spowoduje wzrost wpływów. ALE BEZ PRZESADY. Poniżej pewnego
                poziomu, obniżanie stopy powoduje już nieodwołalne zmniejszanie wpływów, aż do
                zera gdy stopa zero.
                Pojazd każdy, w zależności od jego konstrukcji, przy określonych warunkach, ma
                taką szybkość, że przy niej i tylko przy niej, najdalej zajedzie (dopłynie, czy
                doleci). Nie trzeba żadnej wiedzy szczegółowej, by to rozumieć.
                Oczywiście, gdy się myśli, że się ma nadmiar paliwa, można lecieć szybciej niż
                prędkość ekonomiczna. Gdy stwierdza się omyłkę, pozostaje manewr
                oszczędnościowy zmniejszenia tej prędkości do wartości ekonomicznej.
                Ja tylko protestuję przeciw prostej a fałszywej regule, że im wolniej, tym
                oszczędniej. Oczywiście, im wolniej, tym mniej paliwa się zużywa na godzinę,
                ale dłużej trzeba lecieć i (poniżej prędkości optymalnej) wydłużenie czasu lotu
                jest procentowo większe niż spadek zużycia liczony na jednostkę czasu.
        • mpmp Re: Pomylili jednostki objetosci: galony z litram 03.03.05, 11:26
          A to dlatego, że były dwa zesoły pracujące - Europejczycy pracowali w SI, a
          Amerykanie w swoich jednostkach. Jak złożyli swoje obliczenia do kupy, nie
          zauważyli tej drobnej różnicy.

          M.
      • xeno23 Jasne... zwłaszcza, że mierzyli ilość paliwa w ... 03.03.05, 11:47
        ... funtach. :P
      • richo Re: Pomylili jednostki objetosci: galony z litram 04.03.05, 09:58
        A mnie zaintrygowała doskonałość aerodynamiczna. 37 nie jest jakimś specjalnym wynikiem, najlepsze
        szybowce osiągają ponad 45, ale oni tu piszą o jakiś popularnych. Czyżby te z supermarketu?
    • trunkovvy czujniki 03.03.05, 13:44
      problemem sa czujniki. Prawdopodobnie miliarderowi opchnieto nowoczesne
      czujniki dzialajace na zasadzie pomiaru pojemnosci eletrycznej, bym moze juz
      nawet nie te tradycyjne ale z tych polprzewodnikowych. Takie czujniki dzialaja
      bardzo ladnie na stole laboratoryjnym ale w praktyce, zaleznie jeszcze od
      ksztaltu zbiornika to moze byc roznie.
      Na testach nigdy ich nie oprozniono a z uwagi na ksztalt zbiornika problemy
      wychodza pozniej. Poza tym za gruba forse opchnieto mu eksperymentalny
      kalkilator gdzie te dane z czujnikow byly przeliczane z geometrii zbiornika na
      zuzycie paliwa. Tak to jest jak sie ma za duzo forsy. Zwykly czujnik od
      Trabanta (linijka) sprawdzilby sie duzo lepiej. Ba, zwykly czujnik ze spluczki
      klozetowej pomierzylby dokladniej. Rozrzutnosc nie poplaca. Byc moze tez
      pomylono cos w algorytmie przeliczania pojemnosci elektrycznej na paliwo, np
      stala wynikajaca z geometrii zbiornika. Pelno jest dookola szczunow ktorym sie
      wydaje ze wiedza jak sie takie rzeczy robi- wylazi to dopiero jak sie juz jest
      w Telewizji. Pewnie zwolnili jakiegos doswiadczonego goscia za wczesnie...
      • xr67 hehehe, każdy jest mądry po kielichu ... 03.03.05, 14:14
        pływakowy czujnik poziomu paliwa w samolocie to rzeczywiście jest to :-)
        Nie widzisz że te skrzydełka się wyginają jak diabli? gdzie chciałbyś to
        wstawić?
        Nie wiadomo co nawaliło, ale gdyby konstrukorzy tego super samolotu podchodzili
        do sprawy jak Ty to on napewno by się nie oderwał od ziemi.



        • glob1 KLAMSTWA !!! 03.03.05, 14:26
          W lotach na okolo Ziemi nie starcza paliwa, a co dopiero na Ksiezyc czy w
          kosmos w ogole ???? Ja mysle, ze tak Rosjanie jak i Amerykanie klamia !!!!

          Nie wierze w kosmiczne podroze i ta stacje ISS !!!!
          Moim zdaniem to wszystko znajduje sie na Ziemi.

          Ogladaj film o falszerstwie lotu na Ksiezyc :
          www.lepszyswiat.home.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=195
          • tomek854 Re: KLAMSTWA !!! 03.03.05, 15:55
            hehehe :-)

            A nie zwrociles uwagi, ze wiekszosc trasy lotu na ksiezyc odbywa sie w warunkach niewarzkosci albo o wiele mniejszej grawitacji? :) I ze rakieta zawierajaca w 90% paliwo spada sobie na ziemie, a dalej leci tylko malutki apollo i lem? :) I ze po drodze z powrotem jak juz wystartuja z ksiezyca to potem tylko "spadaja?" :)
            • a.m.p Re: KLAMSTWA !!! 04.03.05, 07:53
              tomek854 napisał:

              > hehehe :-)
              >
              > A nie zwrociles uwagi, ze wiekszosc trasy lotu na ksiezyc odbywa sie w
              warunkac
              > h niewarzkosci albo o wiele mniejszej grawitacji?

              Zapewniam Cię, że na całej trasie grawitacja Ziemi jest wystarczająca, aby
              utrzymać Księżyc na orbicie.
              Z "niewarzkości" nie będę się nabijał, bo samemu mi się zdarza walnąć ortografa.
          • y.y Re: KLAMSTWA !!! 03.03.05, 18:35
            lepiej idź do psychiatry, niech Ci zwiększy dawkę leku, może będziesz opowiadał
            mniej bzdur o których nie masz jak widać pojęcia
          • szwet14 Re: KLAMSTWA !!! 03.03.05, 22:52
            Jasne. Nie ma bakterii, nie ma wirusow a ziemia jest plaska.
          • madcio Re: KLAMSTWA !!! 05.03.05, 10:54
            To też wymysł?
            marsrovers.jpl.nasa.gov/home/index.html
            Albo to?
            saturn.jpl.nasa.gov/home/index.cfm
            Odpuść sobie spiskowe teorie, gó..arzu.

            > W lotach na okolo Ziemi nie starcza paliwa, a co dopiero na Ksiezyc czy w
            > kosmos w ogole ????
            Ale jesteś głupi... :):) Gdzie rzym, gdzie krym, gdzie szybowce a gdzie rakiety
            nośne?
    • co.ty.powiesz A nie leciał czasami gdzieś nad Polską... 03.03.05, 15:52
      ... albo nad Rosją? Wszystko wskazuje na to, że tak: po prostu nasi podczepili
      rurkę i utoczyli niemnożko...
      • meerkat1 Alez by osly pieprzycie GLUPOTY 03.03.05, 17:14
        Amerykanski gallon to prawie 4 litry, tak wiec blad przy tankowaniu musialby
        wynosic 400% :-))))

        A poza tym, maszyna obciazona do granic wytrzmalosci konstrukcji, byla przed
        startem WAZONA!!!

        Zainteresujcie sie lepiej swiatowymi rekordami ROSYJSKICH LOTNIKOW i
        KOSMONAUTOW, zwlaszcza zas ladowaniem tych ostatnich na SLONCU! :-)))))))))))))
        • drizzlys Re: Alez by osly pieprzycie GLUPOTY 03.03.05, 18:42
          To sie zdarzylo w latach 80-tych i byl to lot AirCanada z Montrealu do
          Vancouver. Beoingowi 767 zabraklo paliwa w okolicach Regina, Sask. a uratowali
          sie bo 2-gi pilot wiedzial o malym, opuszczonym lotnisku ktore bylo uzywane
          podczas drugiej WS do szkolenia pilotow. Jaki to zbieg okolicznosci ze
          zabraklo paliwa w momencie gdy to lotnisko bylo w na kursie i odleglosc do
          niego wynosila kilknascie kilometrow.

          Paliwo sprawdzal mechanik przy pomocu "dipstick" wykalibrowanemu w centymetrach
          a pilot myslal w calach czyli blad byl 245%.
          • zgryzliwy1 jakies nowe cale i % 04.03.05, 03:09
            drizzlys napisał:

            > Paliwo sprawdzal mechanik przy pomocu "dipstick" wykalibrowanemu w
            centymetrach
            >
            > a pilot myslal w calach czyli blad byl 245%.

            jak juz to 254 a nie 245 ( 1 cal = 25.4 mm )

            pilot mylil sie o 1.54 cm ( 2.54 - 1 )na kazdym centymetrze faktycznie
            posiadanego paliwa
            czyli :
            1. mylil sie o 154% ( 1.54/1 *100 = 154 % ) stanu faktycznego
            2. albo inaczej - mial o 60.63 % ( 1.54/2.54*100 = 60.63 % ) mniej niz myslal
            3. albo
            • zgryzliwy1 Re: jakies nowe cale i % 04.03.05, 03:17
              ucieklo mi :-((

              3. albo mial 39.37 % tego co myslal,ze ma
              • jorn Re: jakies nowe cale i % 04.03.05, 14:47
                W filmie, który opowiadał o tym zdarzeniu obsługa naziemna pomyliła funty z
                kilogramami, czyli mieli 45,2% tego, co mysleli, że mają (1 lb. = 0,452 kg).

                Pozdrawiam
                • meerkat1 Re: jakies nowe cale i % I PROMILE!!! :-)))))))))) 04.03.05, 14:52
                  A jeden taki byl niedopity, bo mylal ze ma pol galona whiskey, a to bylo tylko
                  pol litra...i to czystej! :-(((
        • madcio Re: Alez by osly pieprzycie GLUPOTY 05.03.05, 10:48
          Politruczku amerykański, odpuść sobie. Zwłaszcza że tego, że to rusek był
          pierwszym człowiekiem w kosmosie, już nigdy nie odbierzesz, chyba że zaczniesz
          fałszować historię.
          Do czego jak sądzę zabierzesz się z wielką ochotą...
    • kotkotson Ciekawa trasa 03.03.05, 17:15
      Jak mozna leciec jednoczesnie nad Londynem, Paryzem i Marokiem? Nic dziwnego ze
      mu paliwa zabraklo jak leci zygzakiem :)
      Acha, co to za dziwne slowo "marokijski"? o marokanskim nie slyszeliscie?
      • kaczory11 Czy o ortodronie madralo slyszales ???? - ucz sie 03.03.05, 22:22
        Zanim "kotkosonie" zaczniesz robic za blazna na tym forum, dowiedz sie co to
        takiego "ortodroma". Fossett lecac z Kansas do Europy lecial trasa BARDZO
        zblizona do 'ortodromy" a wiec NAJKROTSZA trasa laczaca dwa punkty na kuli
        ziemskiej. Na polkuli polnocnej wygina sie ona w kierunku bieguna polnocnego i
        im odleglosc pomiedzy tymi punktami jest wieksza, tym wieksze jest wygiecie do
        bieguna. Kup sobie madralo globus i kawalek sznurka, i polacz tym sznurkiem
        Kansas i Paryz na tymze szkolnym globusie. Zobaczysz wowczas ktora trasa jest
        krotsza - czy ta "ortodroma", czy ta ktora przyzwyczailismy sie ogladac patrzac
        na mape. Ortodroma laczaca Kansas z Europa przebiega wlasnie nad Montrealem,
        poludniowa Grenlandia, Islandia, Szkocja, Londynem. Troche nauki geografii
        przydaloby sie tobie "zalosny madralo". No i ten "jet stream". Jest to STALY
        prad powietrza na wysokosci 10 - 13 / 14 km, o szerokosci ca 200 km, w ktorym
        powietrze przemieszcza sie z zachodu na wschod z szybkoscia ponad 200 km /
        godz. Ten "jet stream" pokrywa sie w przyblizeniu z ortodroma laczaca Montreal
        z Kanalem La Manche. W zaleznosci o pory roku i roznych (nie poznanych jeszcze
        czynnikow atmosferycznych ) przesuwa sie on w kierunkach polnoc - poludnie po
        kilkaset kilometrow. Tenze "jet stream" jest rowniez tak zwana "sciezka
        nizowa", po ktorej lub w poblizu ktorej przesuwaja sie z zachodu (z okolic
        Labradoru) nad Zachodnia Europe nize atmosferyczne.
        Tak wiec zalosny zartownisiu - wracaj do szkolki na powtorke z geografii !!!!
        • meerkat1 Re: Czy o ortodronie madralo slyszales ???? - ucz 03.03.05, 23:18
          NJsiniejsze i najpomyslniejsze wiatry ZAWSZE wieja z ZACHODU mna wschod,
          natomiast NIGDY ODWROTNIE!
        • meerkat1 Re: Czy o ortodronie madralo slyszales ???? - ucz 03.03.05, 23:19
          NJsiniejsze i najpomyslniejsze wiatry ZAWSZE wieja z ZACHODU na wschod,
          natomiast NIGDY ODWROTNIE!

          Widmo krazy po Jewropie! Widmo Bushewizmu! -)))))))))))))))))))))))))))))))))))
    • yarixch brawo, facet jestes odwazny, moje gratulacje 03.03.05, 17:31
      !!!!!!
    • rwerp Brawo! 03.03.05, 21:08
      Bardzo optymiastyczna wiadomość. Są ludzie, którym się chce robić takie rzeczy,
      którzy mają ducha przygody. Brawo, panie Fossett!
      • meerkat1 W 72 godziny dookola swiata BEZ TANKOWANIA!!! 03.03.05, 21:24
        I to w POJEDYNKE w siedmiostopowej kabinie, przy minimalnym tylko korzystaniu z
        automatycznego pilota w ciagu trzech dni, bez zadnego solidnego pozywienia,
        nie mowiac o mozliwosci pojscia do "normalnej " toalety.

        W dodatk w ciagu ostatnich 24 godzin Steve Fosset cierpial na b. silna
        migrene , co w polaczeniu ze zmeczeniem moglo doprowadzic do katastrofy na
        ostatnich kilometrach, a juz zwlaszcza podczas podejscia do ladowania.

        Steve'owi w pokonaniu niedoboru paliwa pomogl silny tylny wiatr ( w porywach
        do 130 wezlow!), ktory skrocil tez czas globalnego przelotu, oblicznago
        poczatkowo na 72-80 godzin.

        Nowe kompozytowe materialy ulepszone przez slynna firme Boba Rutana "Scaled",
        jak i zmodyfikowany silnik odrzutowy o bardzo duzej wydajnosci- niewastpliwie w
        niedalekiej przyszlosci przycznia sie do dalszej modernizacji normalnych
        samolotow cywilnych, byc moze z pasazerskimi wlacznie.

        Kolejne wielkie osiagniecie radzie... tfu!..amerklanskiej techniki i
        technologii i demosntracja pionierskiego ducha Jankesow wspomaganego przez
        ustroj sprawiedliwosci spole...TFUUU!.., systemu, w ktorym dla ludzi smialych,
        dynamicznych i pomyslowych nie ma praktycznie zadnych barier.

        P.S. I co za znakomita reklama dla Bransona i jego Virgin Atlantic!!! :-)))
        • madcio Re: W 72 godziny dookola swiata BEZ TANKOWANIA!!! 05.03.05, 10:54
          > Kolejne wielkie osiagniecie radzie... tfu!..amerklanskiej techniki i
          > technologii i demosntracja pionierskiego ducha Jankesow wspomaganego przez
          > ustroj sprawiedliwosci spole...TFUUU!.., systemu, w ktorym dla ludzi smialych,
          > dynamicznych i pomyslowych nie ma praktycznie zadnych barier.
          No widzisz, propagadna amerykańska jest tak podobna do radzieckiej, że sam się
          mylisz. Czy to ze starości mylisz byłych pracodawców z nowymi? :P
    • mozart Bravo Steve, a teraz na Ksiezyc! 03.03.05, 21:12
      Zobaczycie, on jeszcze stanie na Marsie!
    • ouimet prasa klamie!-a raczej pismak... 03.03.05, 21:31
      • pig_letus no jasne. tylko uzasadnij :) 03.03.05, 21:49
    • ouimet zupelnie zdurnialem... 03.03.05, 21:34
      W 1933-lot z wieloma miedzyladowaniami trwal 7 dni.
      W 1986-lot ...bez miedzyladowan trwal/wg. autora/ 9 dni!
      Latali kilkakrotnie dookola Ziemi?
      • pig_letus to zalezy od trasy 03.03.05, 21:48
        w 1986 pewnie musili omijac ZSRR ;)

        a tak serio to pewnie zalezy jak bardzo na polnoc albo poludnie lecisz od
        rownika, no nie?
    • maksimum W 1986 J.YEAGER LECIALA 9 DNI,A S.FOSSETT 3 DNI 03.03.05, 22:54
      www.edwards.af.mil/articles98/docs_html/splash/feb98/cover/jeana.html
      Bo Yeager -Rutan lecieli normalnym smiglowym samolotem a S.Fossett odrzutowcem.

      Kolejny rekord Fossetta,to najdluzszy lot odrzutowcem bez uzupelniania paliwa.
    • bezrobotny55 Pampersy 04.03.05, 03:16
      Ponoć ten współczesny rekordzista miał tak ciasmo w kabinie jak w szybowcu, stą
      przez 67 godz. lotu musiał prac w pampersy!
      • ufo54 Re: Pampersy 04.03.05, 12:46
        bezrobotny napisał:
        > Ponoć ten współczesny rekordzista miał tak ciasmo w kabinie jak w szybowcu,
        > stą przez 67 godz. lotu musiał prac w pampersy!
        Jako bezrobotny masz dużo czasu, przejdź się do najbliższego aeroklubu, postaw
        chłopakom flaszkę i pokażą ci szybowiec z bliska. Jest tam taka "gruszka" do
        której się wkłada siurka i po kłopocie. Gorzej mają samice. Jeszcze gorzej jest
        z "grubszą sprawą" ale...
        cyt. Andrzeja Mleczko - "Nie takie numery robilim ze szwagrem po pijanemu".
    • bezrobotny55 Coś kręcicie z tymi czujnikami paliwa 04.03.05, 03:24
      Co tam nawypisywaliście o tych czujnikach elektrycznych w samolocie. Przecież w
      samolocie nie ma prądu elektrycznego bo nie ciągnie kabla...
      • a.m.p Re: Coś kręcicie z tymi czujnikami paliwa 04.03.05, 07:32
        No i właśnie dlatego mu brakło paliwa, bo sprawdzał poziom takim zwykłym
        metalowym "bagnetem". Żeby to zrobić musiał wleźć na skrzydło i wtedy samolot
        przechylał się na tą stonę, a facetowi wydawało się, że ma więcej benzyny niż w
        rzeczywistości.
      • meerkat1 Re: Coś kręcicie z tymi czujnikami paliwa 04.03.05, 14:50
        Widzisz synku, my mamy w USA takie unikalne, rewelacyjne urzadzenia zwane
        akumulatorami, zasilanymi skadinad z ...silnika.

        P.S. A wiesz, malutki, co to TURBINA ODRZUTOWA?!:-)))))))))))))))))))))))))

        P.P.S. Nic dziwnego ze jestes <bezrobotny>! :-(((
        • orkan3 A w Polsce akumulatorów ni mo! 07.03.05, 06:25
          No ni mo, i dlatego panie musita nam powiedzieć co to je ten łakumulator...
          Dobrze że nasze samochody nie wiedzą że ni mają tych łakumulatorów bo by nam
          chodzić nie chciały i na strajk by poszły.

          A mówisz Waszmość - turbina łodrzutowa? No o takim dziwactwie tom panocku nie
          słysoł. U was w tej hameryce to naprowde macie cudeńka, oj macie!

          Silnik łodrzutowy to jeszcze w podstawówce żeśmy z kumplami wyrychtowali, to
          wiem jak to-to działa. Proste to je jak budowa cepa, szczególnie jak sie go
          zrobi na paliwo stałe, czyli trochę siarki zmieszo z saletrą itd. Ino potem
          posterunkowy nas ścigał bo jak taki silnik przelecioł nad posterunkiem szybciej
          niż dźwięk, to panie ta fala dźwiękowa ("sonic boom" jak w hameryce gadajom)
          mało okien w posterunku nie powywalała.

          Co to turbina to tyż wiem, ale to to akurat każden wie.
          Silnik turboodrzutowy - tyż wiem, bom se z teściem zmajstrował taką małą
          turbinke - to wiem jak toto działa. Zrobić osiową to ciężko jak diabli - trza
          by ukraść księdzu dobrodziejowi takie ustrojstwo co mu wisi nad konfesjonałem -
          a za to to piekło pewne. Dlategośmy ukradli strażakom sprężareczke od silnika w
          ogniowozie (hamerykańce mówią na to turbocharger, nie wiem dla czego?).
          Stażakom i tak nie potrzebna, bo w tej naszej wsi nic się nigdy nie pali -
          wszystkie chałupy murowane to i co miałoby się palić? Co innego w Hameryce -
          tam domy są porządniuśkie, z drewna sosnowego, co 10 lat nowiutki się stawia,
          bo poprzedni korniki zjedzą. Dlatego Hamerykańce zawsze w takich piknych
          nowiuśkich domach mieszkają - ale jak się to zapali to... W Hameryce to byśmy
          ze szwagrem tego turbochargera strażakom nie zaiwanili, oj nie - tam to się
          muszą do ognia śpieszyć. Ale w Polsce można tośmy go rozkręcili, turbinkę
          wyrzucili i wzielim jedynie kompresor z niego. Kompresor był odśrodkowy,
          połączyliśmy go z rurą ogniową, dodalim malutki wtryskiwacz paliwa od starego
          Volkswagena teścia, na koniec dołączylim turbinkę co nam kowal wyklepał ze
          stali ognioodpornej i wszystko grało i buczało.
          A po co nam był ten silnik turboodrzutowy? Żeśmy koniowi teścia pokazali, że
          jak nie będzie chciał ciągnąć wozu - to czym go zastąpimy. Traktora się nie
          boi, ale taki silnik na niego podziałał. Nawet koń zrozumiał że przed postępem
          nie ma ucieczki i lepiej się nie stawiać.

          No to wiem co to je silnik odrzutowy, silnik turboodrzutowy, ale odrzutowa
          turbina? U nas we wsi jeszcze nikt takiego dziwa nie widzioł. Nie dziwota że
          chłopy stoją markotne pod budką, piją Żywca i pomstują na wszystkie świętości.
          Przecie każdy jak by mógł to by se taką odrzutową turbinkę do kombajna wsadził!
    • meerkat1 Re: Ciekawe czemu miało to służyć? PRoste!!! 04.03.05, 14:38
      Glownie wykazaniu ze czlowiek moze osiagnac niemal wszystko, jesli dziala na
      WLASNY RACHUNEK, nie ogladajac sie na innych i w systemie politycznym i
      gospodarczym ktore dzialanosc enterprenourska umozliwia!

      Fakt, ze od przszlo POL WIEKU wszystkie praktycznie smiale przedsiwciecia,
      rekordy lotnicz i kosmiczne ioraz wiazace sie z rykiem osiagniecia naukowo-
      techniczne- od tranzystora i obwodu scalonego poprzez komputer, odrzutowiec
      pasazerski, satelite telekomunikacyjnego i Internet, po mikrospokop tunelowy,
      tomograf , rezonaor magnetyczny (MRI)
    • meerkat1 Re: Ciekawe czemu miało to służyć? PROSTE!!!:-))) 04.03.05, 14:46
      Glownie wykazaniu ze czlowiek moze osiagnac niemal wszystko, jesli dziala na
      WLASNY RACHUNEK, nie ogladajac sie na innych i w systemie politycznym i
      gospodarczym ktore dzialannosc enterprenourska umozliwia! (czytaj: w USA!!!)

      Fakt, ze od przeszlo POL WIEKU wszystkie praktycznie smiale przedsiewziecia,
      rekordy lotnicze i kosmiczne oraz wiazace sie z rykiem osiagniecia naukowo-
      techniczne- od tranzystora i obwodu scalonego poprzez komputer, odrzutowiec
      pasazerski, satelite telekomunikacyjnego i Internet, po mikrospokop tunelowy,
      tomograf, rezonator magnetyczny (MRI), lancet laserowy, GPS i technologie
      STEALTH - dokonane zostaly w Stanach Zjednoczonych, a nie w ZSRS, ChRL czy
      nawet Japonii i Europie Zachodniej - mowi sam za siebie! :-)))))))))))))))))))))

      I to by bylo na tyle o wyzszosci Swiat Kapitalistycznego Narodzenia
      nad Swietami Socjalistycznej Nocy!

      P.S. A nowatorskie technologie (glownie w kompozytach, turbinie odrzutowej
      oraz konstrukcji skrzydel i zbiornikow paliwa) znajda zapewne niedlugo
      zastosowanie i w innych typach amerykanskich samolotow, w tym w maszynach
      pasazerskich BOEING Corp.! Viva Airbus ;-)))))))))))))))))
      • orkan3 Na wałsny rachunek Waść powiadasz? 08.03.05, 04:03
        Otóż Waszmość patrzysz na świat przez bardzo dziwny filtr. Chyba ten filtr
        został zrobiony w Ameryce, bo inaczej nie mogę tego faktu wytłumaczyć.
        Większość rzeczy które wymieniłeś mogło się stać tylko dlatego, że Ameryka jest
        wielkim rynkiem i dzięki temu dysponuje ogromnymi funduszami za które jest
        nawet w stanie kupować naukowców i gotową myśl techniczną (patrz program
        Manhattan, Apollo, itd.) Pojedyncze europejskie kraje nigdy nie miały szansy w
        takiej konkurencji. Ale uwaga – to się właśnie zmienia. Nie bez powodu Ameryka
        nie chce rozpoznać UE jako jednolitej struktury. Jest to dla niej nowe
        ekonomiczne zagrożenie.

        Sprawa druga – duża część z wypisanych przez Waści rzeczy jest pochodną
        programu kosmicznego (czyli nie własny rachunek), który to program został
        wymuszony przez Rosję – tak przez Rosję która zostawiła wtedy Amerykę daleko w
        tyle w dziedzinie kosmonautyki. Na ten program poszły tak ogromne środki z
        budżetu amerykańskiego ( a nie prywatnego), że nic nie może się z tym równać (i
        gdzie tu ten indywidualny enterprenourship?).
        Śmiesznym też jest wpisywanie przez Waści satelitów telekomunikacyjnych na tę
        listę, jako że właśnie tu Ameryka dostała najbardziej po tyłku i musiała Rosję
        strasznie mocno gonić. Telekomunikacyjny, szpiegowski, czy inny nie ma tu
        znaczenia. Co się liczy to zdolność wyniesienia go w kosmos, a tej Ameryka nie
        miała. W chwili obecnej francuskie rakiety Arianne mają się świetnie, ale jeśli
        się chce można też korzystać z usług chińskich i rosyjskich.

        GPS – Rosja ma swój własny od niepamiętnych czasów. Europa będzie miała też już
        niedługo, pomimo OGROMNEJ presji ze strony Ameryki, by nie tworzyć własnego,
        tylko korzystać z GPS amerykańskiego. Jednostronne decyzje Ameryki o kilku
        ostatnich wojnach otworzyły jednak Europie oczy i Europa nie chce stanąć przed
        potencjalnym faktem odcięcia jej od sygnału GPS kiedy Ameryka znowu o tym
        jednostronnie zadecyduje. Teraz zjednoczona Europa może sobie już pozwolić na
        kilkadziesiąt satelitów - a będzie to GPS nowej generacji, podający pozycję z
        dokładnością do centymetrów.

        Nie chcę polemizować ze wszystkim co Waść napisałeś, ale mogłeś wybrać lepsze
        przykłady, np. Laser.
        Ale skoro napisałeś MRI – to parę słów i o tym:
        MRI – stworzony na bazie wynalezionego w 1930 roku NMR czyli „nuclear magnetic
        resonance” przez Felixa Blocha i Edwarda Purcell. Purcell był wykładowcą na
        uniwersytecie Harward, ale Bloch był Szwajcarem, który studiował na
        Eidgenössische Technische Hochschule w Zurychu, a później wraz ze słynnym
        Heisenbergiem w Leipzig. Bloch pracował również z takimi uczonymi jak: Pauli,
        Kramers, Bohr, i Fermi – wszyscy Europejczycy. Zanim po dojściu Hitlera do
        władzy uciekł w 1933 do Stanów (był Żydem), już wiedział o magnetycznym
        rezonansie nuklearnym. Amerykanie dostali praktycznie za darmo całe jego
        doświadczenie wraz z nowymi teoriami nad którymi pracował już w Europie.

        Z kolei nagrodę Nobla za MRI otrzymali Peter Mansfield i Paul Lauterbur.
        Podczas gdy Paul Lauterbur był rzeczywiście professorem chemii na Nowojorskim
        Uniwersytecie Stanowym, sir Peter Mansfield jest Anglikiem i wykładowcą na
        wydziale fizyki uniwersytetu w Nottingham w Anglii. W 1991 na uniwerytecie w
        Nottingham powstało Centrum Rezonansu Magnetycznego (Magnetic Resonance Centre)
        którego nazwę zmieniono później na „The Sir Peter Mansfield Magnetic Resonance
        Centre”.

        Obecnie w rozwoju MRI prym wiodą znów Szwajcarzy: Richard Ernst – Nobel 1991 za
        MRI wysokiej rozdzielczości i Kurt Wüthrich w 2002 za 3-wymiarową spektroskopię
        makromolekuł w roztworach. Wystarczy o MRI.

        Mój przykład: przemysłowe spawanie laserem – Stany 10 lat po Europie zaczynają
        stosować spawanie laserami w masowej produkcji samochodów. Główna przyczyna –
        amerykański przemysł samochodowy nie zdołał sam i musiał zaczekać aż
        technologia zostanie dopracowana i rozwinięta w Europie. W tej chwili po prostu
        kupuje gotowe już rozwiazania, tym niemniej jest w tyle, co widać po jakości
        wyrobów.

        Mówisz Wasze odrzutowiec pasażerski? Pierwszy Pasażerski Samolot Odrzutowy –
        wspaniały, ogromny, Brytyjski "Comet" wyprodukowany przez De Havillanda odbył
        pierwszy lot 27 Lipca 1949. Serwis pasażerski rozpoczął 2 Maja 1952 roku na
        trasie Heathrow – Johannesburg. Comet rozpoczął loty pasażerskie 2 lata
        wcześniej, niż Boeing 707 odbył swój pierwszy lot testowy (!), czyli wyprzedzał
        Boeinga o całe 5 lat.
        aerospaceweb.org/aircraft/jetliner/comet/index.shtml
        Ponaddźwiękowe Samoloty Pasażerskie – znów pierwsza Europa: (Concorde) i Rosja
        (TU-144)
        Pierwszy Pasażerski Fly-By-Wire Jetliner: Airbus (Boeing wciąż nie ma)

        Pierwszy Pasażerski Odrzutowiec zbudowany z wykorzystaniem dużej ilości
        kompozytów: Airbus (dlatego jest bardziej ekonomiczny w eksploatacji niż
        Boeing). Następny Airbus 360 będzie zrobiony głównie z kompozytów (!).

        Nie ma czegoś takiego jak wymieniona przez Waści „turbina odrzutowa”. Jeśli
        miałeś na myśli turbinowy silnik odrzutowy, to został wymyślony już w 1929
        przez Sir Franka Whittle w Anglii, a pierwszy samolot odrzutowy z jego
        silnikiem, słynny Gloster Meteor wzbił się w powietrze w 1941. W 1942 Anglicy
        wysłali do General Electric w Stanach działający silnik (no cóż, wojna).
        Dziwisz się teraz że GE jest przodującą firmą w tej dziedzinie? Jednak pomimo
        znacznie większych funduszy GE, ich silniki ustępują Brytyjskim silnikom
        odrzutowym Rolls-Roysa. Chcę ci też przypomnieć, że kiedy Niemcy wyprodukowali
        już ponad tysiąc samolotów odrzutowych, Amerykanie nie mieli nawet prototypu
        (!).

        Konstrukcja skrzydeł i zbiorników paliwa – tu Waszmość paplasz nawet nie
        wiedząc o czym.

        Mógłbym z kolei ja wymienić wiele rzeczy które powstały w ciagu ostatnich 50-
        ciu lat w Europie, ale ta przepychanka nie ma żadnego sensu. Do tej pory
        największą przewagą Stanów była ich liczba mieszkańców, czyli ogromny rynek,
        ale to się właśnie zmienia. Tak że poczekaj chwilkę jeszcze i zobaczymy jak
        sprawy się będą miały. Natomiast bardzo agresywny amerykański kapitalizm i z
        tym związane dochody firm, niekoniecznie muszą przekładać się na wyższą jakość
        życia mieszkańców. Dla Waści informacji – ja pracuję w Detroit w dziale
        badawczo-rozwojowym w GM, ale po ostatnich zwolnieniach w „stylu amerykańskim”,
        czyli bez ostrzeżenia informacja o zwolnieniu i 5 minut na spakowanie się i
        opuszczenie firmy – morale jest tak niskie, że połowa rozgląda się za pracą w
        znacznie bardziej humanitarnych i bezpiecznych filiach firm niemieckich.

        Na zakończenie, nie odmówię sobie przyjemności przypomnienia, że Amerykanie nie
        wymyślili nawet jednego rodzaju silnika, poczynając od parowego, poprzez
        benzynowy, diesla, wankla, jet, ram-jet, na turbinowych silnikach odrzutowych
        kończąc. Pierwszy jaki mają szansę teraz sami opracować to „Puls Detonation
        Engine”, ale jeszcze nie jest pewne czy jest to coś prawdziwego czy tylko
        szarlataneria. Natomiast ich mocną stroną jest marketing, w czym nie można im
        odmówić talentu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka