07.03.05, 11:54
Tak długo jak w Polsce feminizm będzie postrzegany jako (w skrócie) ostoja
homoseksualistów, walka z mężczyznami ... itp nic nie zrobimy i wiecznie
będziemy walczyć z wiatrakami.Potrzeba nam przede wszystkim świadomości
społecznej, potrzeba małych kroczków, małych potyczek, małych zwycięstw ...
Każda z nas winna być menagerem każdej innej poznanej kobiety lub tez samej
siebie. Musimy w codziennych małych wyborach wybierać kobiety mądre i prężne.
Skoro potrafimy działać w komitetach rodzicielskich, osiedlowych,lokalnych
czemu brakuje nas już wyżej ? Przecież to np z rad osiedli wywodzą się często
radni, dlaczego już na tym etapie zawodzą nasze siły i wiara ?
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka