Pielgrzymki do siebie

23.04.05, 15:51
Młody człowieku ( zdjecie autora jest w papierowym wydaniu Gazety )calkowicie rozmijasz się z istotą sprawy.Masz dobry styl,ale napisałeś powierzchowny tekst z tezą.Nie zapomnij też, że na placu sw.Piotra obecni byli takze przedstawiciele innych nacji.
    • darioch Re: Pielgrzymki do siebie 24.04.05, 02:41
      Panie Olszewski - co ma wspólnego moja obecność w Rzymie z drogą ku lepszym
      samochodom i zasobniejszym portfelom. Co pan wie o tym, co mnie skłoniło, abym
      pojechał do Rzymu. Przeczytałem pański tekst "Pielgrzymki do siebie" i mam
      wrażenie, że pana w Rzymie nie było.
      Pojechałem do Rzymu w pojedynkę - chciałem swoją obecnością oddać hołd
      wielkości Jana Pawła II.
      Nie mam ochoty polemizować z panem. Dla mnie wyjazd do Rzymu nie miał
      charakteru pielgrzymki. Był raczej spełnieniem obowiązku osobistego pożegnania
      najbliższego członka rodziny.
      Czy pan może to zrozumieć ? Wątpię.
    • wertello Sliczny artykul 24.04.05, 13:30
      Rzadko w polskiej prasie sa tak dobre teksty. Gratuluje autorowi za styl i
      spostrzegawczosc.
    • loquin No sliczny, sliczny. 24.04.05, 14:46
      Tak sliczny, ze az nie wypada krytykowac. Sliczny jak zielony las.


      Do M. Krolowej Polski:

      Matko Niepokalana, odwroc sie na Zachod, odwiedz Europe i zostan u nas na czas
      jakis (np. 3 miesiace). Otocz Paryz, Londyn i Mediolan Twoja matczyna opieka,
      po miesiac na kazde z tych miast poswiecajac. Nie zaszkodzi, a pomoze - nic sie
      przez to nie zawali. Modlimy sie do Pana o udana terapie dla wszystkich w
      potrzebie.

    • bronia8 Re: Jestem zaskoczona krótkowzrocznością autora. 24.04.05, 16:00
      Pielgrzymuj człowiecze dalej, jak widać daleko Twój kres.
    • avroml spojrzenie z zewnatrz 24.04.05, 19:02
      o tym wszystkim dowiadywalem sie tylko z mediow, polskich i zagranicznych, bo
      mieszkam za granica. i jestem dumny, ze jestem polakiem.

      nie bylo mnie w polsce ani podczas pomaranczowej rewolucji, ani gdy wszyscy moi
      rodacy w kraju byli ogarnieci zaloba po odejsciu papierza. pisze "rodacy", choc
      do nie tak dawna nie bylo to dla mnie tak jasne - jestem potomkiem polskich
      zydow, czesto spotykalem sie z wrogoscia czy niechecia "prawdziwych polakow",
      ale teraz, po tych obu pielgrzymkach chce byc polakiem, chce sie identyfikowac
      jako polak, czlonek narodu, ktory ma uczucia, ktory potrafi je okazywac: choc w
      sposob tak zakamuflowany i skodyfikowany. i co z tego, ze nie mowimy tego, co
      naprawde myslimy, ze przemawiamy wielkimi slowami, uzywamy nazwisk wielkich
      mezow jako metafor?
      i co z tego, ze jakis glupek pojechal do rzymu "tylko popatrzec", co z tego, ze
      inny duren zalowal, ze nie kupil wiecej piwa w czechach? w kazdym narodzie,
      przy kazdej okazji to moze sie zdazyc.

      choc z drugiej strony to, co sie dzialo, potwierdza teze, ze "jako narod my sa
      dobre, jako spoleczenstwo - nie"
    • lalka_01 Re: Pielgrzymki do siebie 24.04.05, 19:02
      mysle ze to odrobinke zarozumiale i megalomanskie brac sie za ocene uczuc
      milionow ludzi. Szuka pan wspolnego mianownika na podstawie obserwacji swojego
      wnetrza i "zewnetrza" ze stu ludzi, ktorych pan w Rzymie chwilke poobserwowal?
      Pewnie, kazdemu wolno. Ale wielu ludziom wystarczy ostatni akapit tego tekstu -
      wszytsko jedno, dlaczego to zrobilismy.
    • mkaczka Kto to pisze? Pomywacz z Barcelony? 24.04.05, 19:08
      Niektórym młodość kojarzy się z kultem piękna. Młody Pan Olszewski jest jednak
      przykładem tego, że młodość to przede wszystkim pustka i głupota. Jeszcze
      niedwano w swojej książce i artykułach wypisywał paszkwilanckie pseudodowcipy o
      naszym kraju, popisując się wrażliwością osła na wypalonym stepie. A za chwilę
      będzie kreował się na narodowego bohatera.

      Panie Olszewski, wszystko można zrozumieć, tylko daruj pan sobie ten pluralis
      maiestaticus i wypowiadanie się w imieniu starszych od pana ludzi którzy od lat
      ten kraj kochają i tu kraju pracują, bynajmniej nie dla nowych samochodów.

      Dla zainteresowanych - można poczytać sobie wywiad z autorem w niszowym
      portaliku www.undergrunt.info gdzie autor skarży się, że z pensji w "Wyborczej"
      nie może sobie kupić samochodu. Stąd też zapewne pomysł na motto artykułu.
      • loquin Re: Kto to pisze? Pomywacz z Barcelony? 24.04.05, 19:20
        Tymczasem przeciez nauka apostolska JPII mowi o tym, ze to mlodych nalezy
        kochac najczulej i najszczerzej, nieprawdaz? Dzieci to dar (niebios?). U dzieci
        kochanych przez rodzicow wdziecznosc najplodniej kielkuje.

        Rowniez nie pojmuje odwrotu Olszewskiego od krytyki ogolnej szarosci i dworcow
        na prowincji ku romantycznym uniesieniom ukrainsko-rzymskim. Coz za absurd,
        nawiasem mowiac. Ciekawe, z czyjej to inspiracji. ;)
    • bigos1x dalej półgębkiem i niejasno 24.04.05, 21:08
      w kluczowych momentach autor jakby się cofa. i trudno się nawet zorientować, czy
      nie chce powiedzieć za dużo, czy sam nie ma jasności. cytat ze świetlickiego w
      gruncie rzeczy ośmiesza uczucia, które budzą się w autorze przy okazji tych
      wydarzeń. wcale nie zamierzam ich ośmieszać, ale opisy sytuacyjne jakoś zupełnie
      do tego nie przystają. itd. itp.

      ---
      nietagazeta.blox.pl/html
    • komentator4 Re: Pielgrzymki do siebie 24.04.05, 22:53
      Szanowny autorze, jeśli w Polsce sprawiedliwość i wspólnota zeszły na "plan
      dalszy", to stało się tak wskutek aktywnej działalności Gazety Wyborczej. To
      ona była w czołówce pogoni "ku lepszym samochodom i zasobniejszym portfelom" i
      przez takich cholernych cwaniaczków, jak pan i pańscy redakcyjni koledzy i
      koleżanki, połowa ludzi w tym kraju nawet nie może marzyć o własnym
      samochodzie, a jedna trzecia regularnie głoduje. Nie naprawi się tego
      kabotyńskimi słówkami. Więcej pokory i samokrytycyzmu proszę.
      • nietam.botu Re: Pielgrzymki do siebie 25.04.05, 13:59
        Warto spojrzeć sobie czasem w oczy i zapytać czy to co robimy, jest dobre.
        Myśmy takie pytanie sobie zadali i wiemy, że NIC nie mamy sobie do zarzucenia.
        Polacy to wspaniały naród, mamy wiele wspaniałych osiągnięć, teraz czas by je
        promować w świcie.
        Więcej o inicjatywie na miejsce.blox.pl
        • ab554 Re: Pielgrzymki do siebie 26.04.05, 12:27
          rozumiem ze trudno jest w sposob calosciowy opisac ten fenomen, podjal pan
          bardzo ciekawa probe dzieki .ja mieszkam czasowo w berkinie i nigdy nie czulam
          sie tutaj tak strasznie samotna chociaz caly czas czuje sie zle.to byly nie
          tylko przezycia mlodych ,im jest latwiej sie zmobilizowac do wyjazdu i chwala
          im za to .majac taka mlodziez prawie mozemy spac spokojnie ale nie zapominajmy
          ze teraz MY po smierci Kuronia ,Jezioranskiego, JP2,dajemy im przyklad.w zach.
          Europie narody jednocza juz tylko MS w pilce noznej
Pełna wersja