Dodaj do ulubionych

Adam Michnik: Czy będziesz dostatecznym łajdakiem?

    • jtomasz Re: Panie Adamie! 01.05.05, 15:54
      Panie Adamie!
      Jest Pan juz chyba ostatnim szlachetnym i wielkim rycerzem. Nie wytraca Panu,
      mam nadzieje, miecza wolnosci z dloni.
      • reporter7 Re: Panie Adamie! 01.05.05, 16:56
        Tez wtrace swoje piec groszy.
        Moja ocena rzeczywistosci jest taka; p.Adam ma wady i zalety, jak kazdy
        czlowiek, w latach walki z komunizmem gore wziely zalety, podlewane duza
        iloscia alkoholu, odpowiedzialnosc byla tez wtedy zadna, mozna bylo przysrywac
        komunie i juz bylo sie wielkim, fakt grozilo to wiezieniem...a nawet smiercia.

        Jednak, gdy niebezpieczenstwo minelo i trzeba bylo pomyslec, to z tym juz byl
        nielichy problem, bo jak tu myslec, kiedy w nocy sie pije, a w dzien ma sie
        kaca...zabraklo dyscypliny, rozwagi i umiejetnosci przewidywania...tak
        p.Adamie, przepil pan Polske.
    • cynik78 No antysemita, bo nazwal Szechtera po imieniu :))) 01.05.05, 16:53
      A co ty myslales? Poprawnosc polityczna obowiazuje ;)))
    • grzegorz961 NIE PRZESADZAJMY 01.05.05, 17:07
      Wiekszosc opinii tutaj to wulkan nienawisci i zawisci. ja tez mam ogromny zal do
      AM za Kiszczakow, Urbanow itd. ale po pierwsze - Ten czlowiek COS w zyciu
      zrobil, w przeciwienstwie do wiekszosci zajadlych rozmowcow. Jednak spedzil
      wiele lat w wiezieniu kiedy oni siedzieli zabawiajac panienki na prywatkach.
      Mial ogromny udzial w upadku systemu w 89, stworzyl (takze on!!) znakomita
      (wybitna!) gazete, ktora jak widac czytacie (!!!), wreszcie MIMO WSZYSTKO -
      ujawnil Rywina, choc nie musial. NIe robmy jaj, od Rywina zaczelo sie w tym
      kraju czyszczenie tej stajni. Jednak ktos poszedl siedziec itd. Trzeba byc
      wyjatkowo zaslepieonym zeby tego nie widziec!

      PO drugie - mozna i TRZEBA odniesc sie do tematu artykulu a nie wylacznie do
      autora. Co to za kretynska maniera? Czy np nie ogladacie filmu rezysera, bo np
      zachowal sie kiedys niegrzecznie. ? Czy nie ogladalo sie Chaplina mimo ze byl
      pedofilem? To sa dwie ROZNE rzeczy.

      Moim zdaniem:

      1. Co do AM:
      AM jest jednak niekwestionowanym KIMS wbrew tym wielu wrzeszcacym miernotom na
      forum!
      KTOS tez popelnia w zyciu bledy, czy nie? AM POWINIEN wyjasnic ludziom zeby
      odbudowac swoja pozycje - czym sie kierowal bratajac sie z ta banda czerwona.
      Na to pytanie MUSI odpowiedziec!!!. No i w ogole - jesli jest rewolucjonista, to
      ma co robic. Nie ma sie co obrazac, bo rewolucja nie zostala dokonczona. Albo
      unurzal sie w luxusie i stracil "jaja", albo ma dopiero TERAZ cos do zrobienia!!
      Niech to pokaze. Majac w reku takie narzedzie jak GW moze niemalo. Naprawde.

      2. Temat artykulu jest doskonaly i strasznie dziwne ze jakos pomijany. to
      pytanie czy ten swiat jest bez alternatywy, czy mozna jeszcze o cos walczyc zeby
      byl bardziej strawny. To wielkie pytanie, i AM tutaj nie jest najwazniejszy. To
      pytanie GLOBALNE, nie polskie nawet.

      gs
      To tyle...

      • ksiundz Re: NIE PRZESADZAJMY 01.05.05, 18:39
        >Ten czlowiek COS w zyciu zrobil,


        No właśnie, co ? w sumie wyszło, że coś zrobił dla komunistów ich paputczików i
        kapusi, no i dla siebie i swojego Towarzystwa.

        >w przeciwienstwie do wiekszosci zajadlych rozmowcow.

        On nie ryzykował, w stanie wojennym gineli maluczcy. I na tym forum są pewnie
        tacy, którzy więcej ryzykowali od tych na świeczniku, z nazwiskami.


        >stworzyl (takze on!!) znakomita
        > (wybitna!) gazete, ktora jak widac czytacie (!!!)

        bez przesady :)))))))))))

        > wreszcie MIMO WSZYSTKO - ujawnil Rywina, choc nie musial.

        A to dobre !, musiał niestety, na życzenie Wandy R (na tydzień przed ukazaniem
        się artykułu na temat Rywina groziła, że Agora zastosuje wszelkie legalne
        środki przeciw ustawie) chciał rozwalić jedną ustawę a rozwalił swoją ukochaną
        III RP - on ma pecha a społeczeństwo ma farta :)))

        > AM POWINIEN wyjasnic

        ???? nie wierz Pan, że naiwność jest cechą świętości :)))
      • czystapolska Re: NIE PRZESADZAJMY 01.05.05, 18:42
        Z tym wiezieniem Michnika to bym nie przesadzal, pupil komuchow i wiezieniu siedzial w warunkach bardzo dobrych, podczas gdy prawdziwych opozycjonistow katowano i mordowano. Rywina ujawnil bo mial noz na gardle i trzeba byc wyjatkowo naiwnym by tego n ie widziec. Wyborcza jest wybitnie klamliwa gazeta z czym nie sposob sie nie zgodzic.
        Nie wiem dlaczego to niby trzeba odnosic sie do tematyki artykulu, bardzo zrezta slabego, jak wiekszosc tekstow Michnika i to nie kretynska maniera, ale wybor komentujacego.
        Na pewno Michnik jest KIMS, kto zdeprawowal ten kraj jak nikt inny, za jego "bledy" (czy raczej swiadome dzialanie na szkode Polski) placi dzisiaj cale spoleczenstwo. Za zbratanie z komunistami (czyli w gruncie rzeczy ze swoimi) nie odpowie bo to konsekwencja jego swiatopogladu i wyborow. Cala opozycyjnosc Michnika trzeba miedzy bajki wlozyc.
        • holyboy_666 Re: NIE PRZESADZAJMY 01.05.05, 22:40
          skoro tak dalece chcesz nie przesadzać, to może, nie przesadzając zbytnio,
          dobrowolnie na 6 lat pójdziesz do więzienia? dostaniesz papier, ołówki i
          książki, po paru latach odsiadki, ale dostaniesz. tyle tylko, że nie
          przesadzając, będziesz zamknięty w więzieniu. pasuje?
    • rlena Re: Adam Michnik: Czy będziesz dostatecznym łajda 01.05.05, 17:15
      Wspanialy artykul. Dziekuje.

      P.S.

      Mam nadzieje.ze czuje sie Pan juz dobrze.
      Pozdrawiam.
      marlena
      • janul1 Re: Adam Michnik: Czy będziesz dostatecznym łajda 01.05.05, 17:46
        O tak kochanie czuje sie swietnie dziekuje. Dalej pijemy wóde z ukochanymi ludzmi honoru - mordercami Polakow - Kiszczakiem i Jaruzelem a takze z umilowanymi: Urbanem, Kwasniewskim i Millerem. W d... mamy polskie spoleczenstwo, coraz biedniejsze, gdzie z przyczyn ekonomicznych rosnie liczba samobojstw. A coz nas to obchodzi, my milujemy ubecje. Kochana marleno. przejrzalem teczki agentow i po co dopuszczac teraz do nich te zgraje chamow, uczonych i dziennikarzy. Cieszymy sie z komuchami z rocznicy wejścia do UE, a ze pauperyzacja i bieda roznie w kraju, to wina prawicowych oszolomow, a nie nas umilowanych czerwono-talmudycznych. Pozdrawiam i zycze dalszego uzywania rozumu.
        • bogalfa Re: Grzegorzowi961 01.05.05, 18:02
          Jedna z niewielu wypowiedzi na poziomie, z perspektywą. Szkoda, że zaraz potem
          janul1 wrócił do "wspólnego mianownika" większości komentarzy na tym Forum.
          Widzę, że Łysiak wyrządza wielkie szkody swoją publicystyką. No i oczywiście
          nie tylko on.
          • grzegorz961 Re: Grzegorzowi961 01.05.05, 21:35
            NIe rozumiem az takiej zajadlosci. ja bym chetniezobaczyl miny tych "bohaterow"
            ktorzy uwazaja ze "bez przesady z tym wiezieniem". spedzilem w areszcie w
            komunie kilka dni i ja tego nie powiem, O NIE:) no ale ze mnie nie taki bohater
            jak ci giganci na forum.
            AM jawi sie tutaj jak kanalia pierwszego stopnia. no to komys sie
            poprzestawialo, zdecydowanie. Nie chce mi sie nawet komentowac, ale sa w tym
            kraju obszczymury totalne, co 5 krokow, przynajmniej ja ich widze:)

            A co do GAzety W - znam jezyki i czytam co jakis czas pisma niemiecki,
            brytyjskie. I musze powiedziec ze (a nie mam kompleksow polskich wzgledem
            pedalowatego zachodu) wiekszosc to bzdety przy gazecie. Wyobrazcie sobie ten
            kraj bez gazety. Jakie media wtedy mamy>? POlsat i Fakt, a moze Expres? NO bez
            przegiec, oszaleliscie?

            Wiec prosze o Wasze autorytety, prosze tych zajadlych!!! POdajcie, posmiejemy
            sie przynajmniej. ok???
            gs
            • ksiundz Re: Grzegorzowi961 01.05.05, 23:02
              >spedzilem w areszcie w komunie kilka dni i ja tego nie powiem,

              Ja też i nawet nie ma co porównywać z odsiadką, ale martyrologia wcześniejsza
              nie rozgrzesza późniejszych czynów.

              >Wyobrazcie sobie ten kraj bez gazety.

              Jakoś bym się pogodził z tym brakiem. Nie potrzebuję wyroczni :)))

              > Wiec prosze o Wasze autorytety, prosze tych zajadlych!!! POdajcie, posmiejemy
              > sie przynajmniej. ok???

              czy mieści się Panu w głowie, że można myśleć samodzielnie ? Po co Panu
              autorytety ? Potrzebuje Pan wyroczni, guru, przewodnika ? Nie stać Pana na
              krytyczny, własny sąd ?
              Myślę, że stać Pana, więc może raz na tydzień niech Pan odpocznie od
              autorytetów i wyroczni :)
              • diagnosta7 Re: Grzegorzowi961 01.05.05, 23:44
                > czy mieści się Panu w głowie, że można myśleć samodzielnie ? Po co Panu
                > autorytety ? Potrzebuje Pan wyroczni, guru, przewodnika ? Nie stać Pana na
                > krytyczny, własny sąd ?
                > Myślę, że stać Pana, więc może raz na tydzień niech Pan odpocznie od
                > autorytetów i wyroczni :)

                Idac tym tropem nalezaloby porzucic czytelnictwo wszelkie masci, zeby sobie
                niezaleznego toku myslowego nie zaklocac(jesli takowy istnieje).A moze jednak
                konfrontacja roznych opinii, swiatopogladow, racji prowokuje do pracy szare
                komorki? No i jesli GW oraz AM sa tak znienawidzeni przez duza czesc tego
                forumowego grona, to dlaczego te zrodla wystepku i sprzeniewierzenia sie
                prawdzie sa w tak powszechnym czytaniu?





                • ksiundz Re: Grzegorzowi961 02.05.05, 00:15
                  > Idac tym tropem nalezaloby porzucic czytelnictwo wszelkie masci, zeby sobie
                  > niezaleznego toku myslowego nie zaklocac(jesli takowy istnieje).

                  Ależ ja nie jestem przeciwny czytelnictwu - ba w pewien sposób się nim
                  zajmuje :) Należy jednak czytać a nie łykać :)))

                  >No i jesli GW oraz AM sa tak znienawidzeni przez duza czesc tego
                  > forumowego grona, to dlaczego te zrodla wystepku i sprzeniewierzenia sie
                  > prawdzie sa w tak powszechnym czytaniu?

                  Choć temat łajdactwa i honoru może mało bulwersujący, do tego na takim a nie
                  innym poziomie, ale w zestawieniu z Autorem, jego biografią, czynami -
                  bomba :)))

            • czystapolska Re: Grzegorzowi961 02.05.05, 00:22
              Oto moje autorytety XX w. Polski: Jan Pawel II, kard. Wyszynski, kard. Sapieha, ks. Popieluszko, a z zyjacych: Wildstein, Krzysztof Wyszkowski, Jan Olszewski, abp Nossol i jeszcze kilku. Mozna sie smiac... i calowac stopy jedynego "autorytetu" - Michnika z jego koniunkturalizmem i etyka "ludzi honoru".
              Tez znam jezyki i czytam roznoraka prase i jakos nie widze roznic miedzy "pedalowatym zachodem" a Wyborcza, ktora przeciez publikuje otwarte oszolomstwo wszelkiego rodzaju ze wscieklymi feministkami na czele, zatrudniajac przy tym konfidentow ubecji. Kiedy wezmie sie pod uwage ze tysiace absolwentow uniwersytetow konczy studia i nie ma pracy... .
              Jakos moge sobie wyobrazic kraj bez klamliwej Wyborczej, na ktorej przyznaje sie wychowalem i ktora jest dla mnie swietnym drogowskazem jak nie nalezy postepowac i jakie poglady uwazac za szkodliwe dla Polski. Wszystkie bowiem takie sa w Wyborczej eksponowane jako jedynie sluszne. W takim sensie jestem wiec dluznikiem Michnika i Wyborczej.
    • piwkoab OBLUDA - Co wieksze bank czy Agora Adama? 01.05.05, 17:57
    • krzychu995 Adaś!!! Twoje zdrowie!!! Na pohybel głupocie!!! 01.05.05, 20:38
    • gladninski Re: Adam Michnik: NIL novi 01.05.05, 20:41
      Nil novi sub sole, powiadal Kohelet.
      W kontekscie planowanych przez obecnych ultrasow medali z okazji cwiercwiecza
      Solidarnosci (nie wiadomo, czy Lech Walesa ma byc uhonorowany - jak chce
      Borowski, czy pominiety, jak wolalyby Kaczki) - czy na rewersie tego
      historycznego i cennego numizmatu nie powinno sie wyryc sarmackiej dewizy
      NIHIL NOVI? - obchodzimy w tym roku jej piecsetlecie! to chyba nie w kij
      dmuchal, zwazywszy na aktualnosc postaw i charakterow...
    • wojtek_2000 tyz piknie 01.05.05, 21:02
      A oto Ukochany Redaktor nie skorzystał z okazji, aby być cicho. W twórczy
      sposób skompilował kilka książek. Tyż piknie.
    • martinian Re: Adam Michnik: Czy będziesz dostatecznym łajda 01.05.05, 21:04
      Zywot Michnika i jego jadowity przewrotny
      jezyk i jego smierdzaca i rzadka -jak biegunka
      AIDSOWca zideologizowana filozofie egzystencjalna....
      i lyka go pan- jak tuczony indyk... i mnie podrzuca.
      Ten wszarz zongluje znajomoscia poprzekrecanych
      faktow i mitow i czaruje i oglupia publike i tak
      dostatecznie glupia....Rewolucja zbladzila, francuzka
      na dodatek....
      Nie pannie Michnik- i michnikolubne, nie zbladzila
      !byla soba od pierwszych chwil, kiedy posyla na
      giotyne zakonnice z Compiegne- dajac swiadectwo czym
      jest -i kim sa jej ojcowie duchowi i wykonawcy...po
      dzien kiedy sami dali lby...Bo sila sila powraca i
      niesprawiedliwosc niesprawiedliwoscia...zlamanie
      zasady nullum crimen sine culpa...msci sie na
      lamiacym. Juz ponad 200 lat walcza z Bogiem i jego
      Kosciolem i widzi pan skutki..widzi pan skutki
      dzialalnosci Michnika i podsyla mi go pan....robi pan
      to celowo czy z glupoty???? Nie sadze, ze to drugie bo
      znam pana juz dosc dlugo..zatem niech mi pan odpowie-
      jaki jest pana rzeczywisty cel? Gdyby otworzyl pan
      drugie oko, widzialby pan czym jest i co gosi Michnik
      i co jest jego prawdziwym celem. Bo to nie jest
      trudne....
      Panie Ryszardzie.... odwolujac sie do tego co
      powiedzial Pan Nasz pomijajac jego Testament i 2000
      lat pracy i dziela Ducha Oswiecajacego, Przewodnika
      Kosciola.. odrzuca Go pan..mimo, ze mamrocze Panie,
      Panie, Panie....
      Odrzuca Go pan tak samo, jak odrzucili go ci, ktorzy
      do dzis dzien czytaja na wszystkie strony Pismo i nie
      potrafia dostrzec, ze to Pismo bylo i jest brzemienne
      zapowiedzia przyjscia Mesjasza......a jak przyszedl-
      Ukrzyzowali....i dalej czekaja....
      Nie rozpoznali chwili panie Ryszrdzie i pan jej nie
      rozpoznaje i zapomina o pewenej waznej rzeczy...
      Niech pan pojdzie jutro na Msze Sw i dowie sie pan o
      co chodzi....jutro Pan Nasz przemowi do pana swoimi
      slowami: Wprowadzajcie Slowo w czyn....po reszte
      niech sie pan sam pofatyguje...
    • remont4 Od wzniosłości do śmieszności jeden tylko krok 01.05.05, 21:29
      Jak żyć w takim świecie? By robić karierę, trzeba przyjąć nowe reguły gry.
      Należy przeto żyć w obłudzie przeciw prawdzie, wybrać koniunkturalizm przeciw
      zasadom, spryt i intrygę zamiast prostolinijności, miałkość przeciw wielkości.
      Trzeba wybrać los pętaka, prostytuować własne ideały i zasady, bezsilnie
      przygryzać wargi i tajemnie zaciskać pięści, schlebiać głupcom i kanaliom,
      uwierzyć, że hipokryzja, intryga i pieniądz narzuciły swój dyktat po wsze czasy.
      I tylko powtarzać: bogaćcie się, bogaćcie się, bogaćcie się!

      Ale to wszystko mało: wierząc w boskie posłannictwo pieniądza, uczestnicząc w
      intrygach i łajdactwach epoki, trzeba odwrócić się plecami do świata
      wykluczonych, skrzywdzonych i poniżonych. I trzeba drżeć ze strachu przed tą
      chwilą, gdy ci skrzywdzeni i poniżeni wyruszą na kolejną Bastylię, by tam
      wykrzyczeć swoje: "DOSYĆ!".
      Święte słowa Panie Adamie, święte słowa. Ale to tylko słowa, a gdzie czyny. Może
      czas już zejść z drogi łajdactwa i próbować naprawić to co się sknociło.
      • leda5 Re: Od wzniosłości do śmieszności jeden tylko kro 01.05.05, 22:34
        Ze swoich grzechów niech pan Michnik sam się rozlicza ,jeśli traci teraz''rzad dusz'' Polaków to dlatego miedzy innymi że nie zrozumiał tego najważniejszego polskiego rysu jakim jest siła płynąca z wiary i tradycji chrześcijanskiej,myślę ze z lękiem i niedowierzaniem tzw środowisko GW obserwowało narodową żałobę po Ojcu Świętym i siłę płynącą z wiary szczególnie młodych ludzi ,okazało sie ze tyle trudu GW aby skłócić katolików między sobą i zrelatywizować wartosci nie powiodło sie , na szczęście!!!Ja odpusciłam panu red M ,kiedy może niechcacy uruchomił zbawczą lawinę komisji śledczych ,myslę że bedzie mu trudno odzyskac dawną pozycję ale nikomu nie mozna odmawiać prawa do naprawy ,poza tym to człowiek bardzo inteligentny ,sprytny,odważny i świetnie wykształcony .
    • gall359 Re:Nareszcie nazwałeś ich po imieniu 01.05.05, 23:36
      Wspaniały esej Michnika. Myślę że dla wielu binarnych osobników wykształconych
      na tabloidalnych gazetach i książkach - trochę za ambitny. Ale zawsze tak
      bywało u nas, że głębokie treści i przesłanie może się jeszcze tlić, aby
      dojrzeli go w pełni blasku póżniej. "Czy będziesz dostatecznym łajdakiem ?"
      Nareszcie nazwałeś ich po imieniu, Adamie. Ale niech każdy zada sobie też to
      pytanie. Nie myśl o elitach, o partiach, zgromadzeniach. Pomyśl, kim jesteś w
      pracy , w domu na codzień. Przypomnij sobie, może też kiedyś byłeś łajdakiem,
      tylko to jeszcze nie dotarło do Twego sumienia. Może pomogłeś innym łajdakom,
      głosując tak, jak oni chcieli. Może uciekłeś, udając że nie widzisz, jak
      znęcają się nad krnąbrnymi. Może nie pomyślałeś, kiedy trzeba było zdobyć się
      na rozwagę i prawo. Myślę, że Michnik pisze w wielu miejscach o sobie, jest do
      bólu samokrytyczny. Ale "binarni" nie pojmują jego wyznania, bo chcieliby, aby
      się biczował wprost na oślep. Często się zastanawiałem, tak jak Michnik,
      dlaczego tak poszło, a miało być inaczej. Nasuwały mi się pewne analogie
      historyczne, ale Michnik po mistrzowsku ukazał je na przykładzie XIX wiecznej
      Francji. Myślę, iż jest to optymistyczne przyznanie, że nie jesteśmy krajem
      fatalistów. Inni też mieli i mają podobne przejścia za sobą. Ale "jak wydostać
      się z miasteczka?" Kto wyjdzie przed szereg,kto ogłosi program, kto da
      nadzieję, gdy "nuda na salonach". Myślę, że wielu młodych ludzi po śmierci JP2
      dało znak, czego oczekują, w którą stronę chcą pójść.
      • hatra Re:Nareszcie nazwałeś ich po imieniu 01.05.05, 23:56
        e-politicus.net/viewtopic.php?t=361&start=0
        str. 1 - 160
    • kronos666 Re: Adam Michnik: Czy będziesz dostatecznym łajda 02.05.05, 01:52
      Nikt w znanej historii nie oddal wladzy za darmo. W szczegolnosci struktura
      wladzy jest konstrukcja zlozona z wplywow wschodu, zachodu, wielkiego biznesu i
      wszechpoteznego Kosciola (Kosciolow).
      Nawet zakladajac absolutnie czyste intencje Zwyciezcow, Pokonani musieli miec
      plan inny niz poddanie sie wyrokom ciemiezonego ludu.
      Teraz jednak okazuje sie, ze nomenklatura sprywatyzowala wszystko co bylo
      mozliwe UTRZYMUJAC WLADZE. W innej mrocznej formie.
      Jakie emocje musza towarzyszyc architektom demontazu systemu?
      Wielcy przegrani o krok od smietnika historii rozliczani przez sterowane
      emocjami spoleczenstwo unikajace za wszelka cene glebszej analizy historii czy
      nie majace kwalifikacji intelektualnych aby zrozumiec, ze moglo byc tak jak w
      Rumunii...
      Oni teraz wiedza, ze cos waznego im umknelo moze nie dalo sie inaczej...
      Ciezkie dni dla legendy ruchu oporu

      Na marginesie dla nawiedzonych wyznawcow prostych prawd - to w pewnycm sensie
      dzieki Gazecie powstalo kilka nowych komisji sejmowych...
    • pawel_451 tekst niczym praca semestralna pieknoducha M. 02.05.05, 08:12
      Poraza naiwnosc autora i plytkosc refleksji, jak napisalby recenzent. Poziom
      pracy semestralnej niezbyt lotnego studenta. A tak serio - jesli nie podobal
      sie ustroj oparty na idei (bo przeciez nie na pieniadzu) i jesli nie podoba sie
      ustroj oparty na pieniadzu (zadzy zysku wlasnie, bo nie idei przeciez) to do
      licha czego wlasciwie sie chce? Jakiejs wojny o wielka sprawe w rodzaju wojen
      napoleonskich? W latach 80. zdobywano rozne bastylie nie z powodow moralnych,
      ale z powodu pustych polek. Tylko nieliczne pieknoduchy, w rodzaju pana
      redaktora M., nie potrafia tej prawdy przyjac, choc zapewne w glebi ducha sa
      jej swiadomi.
      • osiolekporfirion żeby wiedzieć coś "w głębi serca"trzeba mieć serce 02.05.05, 18:30
        Tekst odrzuca, bo nie tylko, że jest płytki i pełen frazesów, ale jest przede
        wszystkim zakłamany. Dlatego nie wiadomo, co właściwie autor chciał przez to
        powiedzieć... A sam autor niegdyś w prywatnej rozmowie przyznał, że jest
        nienormalny (są świadkowie i to o zdrowych zmysłach). Któż może to lepiej
        wiedzieć, niż sam zainteresowany?
    • wgj8515 Kto jest łajdakiem? 02.05.05, 09:03
      Kto będzie tym tytułowym łajdakiem, no kto?
      Ten artykuł wraz z poprzednim o jakobinach i ultrasach jest napisany na taką
      samą modłę straszenia społeczeństwa odwetem na przeciwnikach politycznych.
      Jakoś nie zauważyłem żeby ktokolwiek proponował posadzenie do pudła bez sądu
      Jaruzelskiego, Kiszczaka i jeszcze paru tysięcy SB-ków i odpowiedniego się nimi
      tam zajęcia. Nikt nie proponuje wyrywania paznokci w czasie przesłuchań ludziom
      o innych poglądach politycznych.
      A może Pan Michnik przykłada po prostu do swoich oponentów swoją miarę, lub
      miarę doświadczeń swojej rodziny. Wszak to wtedy gdy sędzią był Stefan Michnik
      oponentom politycznym wyrywano paznokcie w czasie przesłuchań, bito ich do
      nieprzytomności a zwykłych przedwojennych policjantów sadzano do pierdla bez
      sądu tylko dlatego, że przed wojną byli policjantami i zwalczali komunistyczną
      aganturę do której należał tatuś Pana A.Michnika.
      Zestawmy pewne wypowiedzi i zorientujemy się kogo Pan A.Michnik i jego
      otoczenie uważa za łajdaków.
      "... To społeczeństwo nie dorosło do demokracji ...", to powiedział B.Geremek
      przyjaciel i mentor Pana A.Michnika.
      "Hołota gardłująca w internecie", to napisała redaktor w GW.
      "Najgorszy jest Żyd wysługujący się prawicy", to powieedziała H.Łuczywo o
      B.Wildsteinie.
      " ...Te gnoje i jakie oni mają nazwiska ...", to powiedział A.Michnik.
      Wniosek jest prosty, za łajdaków Pan Michnik uważa całe społeczeństwo.
      Wszyscy, którzy mają nawet tylko trochę prawicowe poglądy, są łajdakami. Są
      rządnymi krwi bestiami o rękach do łokci unużanych we krwi A.Michnika,
      W.Jaruzelskiego, Cz.Kiszczaka i innych.
      Kto ma poglądy inne od moich jest "faszystą" i "jaskiniowym antykomunistą",
      jednym słowem zbirem z pod ciemnej gwiazdy, tak mówi i pisze Pan A.Michnik.
      Kto jest za rozliczeniem komunistów ten jest łajdakiem, kto jest za lustracją
      ten jest łajdakiem, kto rząda sprawiedliwości ten jest łajdakiem, można by
      jeszcze przytoczyć kilka przykładów tego kogo Pan A.Michnik uważa za łajdaka.
      Tak na marginesie przypomnę Panu A.Michnikowi ale i innym, kiedy po raz
      pierwszy użyto hasła, że "... to społeczeństwo nie dorosło do demokracji ...".
      Tego hasła użyto po raz pierwszy w czasie pogromu w Kielcach ewidentnie
      zorganizowanego przez UB w celu udowodnienia krajom zachodnim, że w Polsce nie
      można przeprowadzić demokratycznych wyborów bo jest to
      społeczeństwo "zoologicznych antysemitów" i wolne wybory nie mogą być w tym
      kraju przeprowadzone bo doszłoby do nowego Holocaustu. Ale wtedy to tatuś Pana
      A.Michnika był we władzach i wtedy takie działania były O'K. Teraz gdy nikt
      nawet nie myśli o takich działaniach a chce tylko tych, którzy takie działania
      podejmowali, organizowali i wykonywali wskazać palcem i potępić czyli
      przeprowadzić osąd moralny ich czynów to takich ludzi Pan A.Michnik nazywa
      łajdakami.
      Oczywiście Pan A.Michnik nie napisał tego co ja mu tutaj przypisuję, ale
      paralela artykułów Pana A.Michnika jest aż nazbyt oczywista i każdy widzi do
      czego pije w swoich artykułach Pan A.Michnik.
      Jednym słowem łajdakiem jest ten kto myśli inaczej niż ja mówi sobie i innym
      Pan A.Michnik.
      A może jednak jest owrotnie i łajdakiem jest Pan, a strach o rozliczenie
      przeszłości jest strachem, że wyjdą na powierzchnię wszystkie Pańskie
      niegodziwości i szwindle intelektualne i polityczne.
    • mjcalka Re: Adam Michnik: Czy będziesz dostatecznym łajda 02.05.05, 10:45
      Przerażają mnie ludzie, którzy czują niesmak z tego tylko powodu, że
      odzyskaliśmy wolność bez rozlewu krwi. Rozumiem, że "exist" chciałby, żeby jego
      Ojciec został zastrzelony! Ja dziękuję Bogu za Okrągły Stół, ludzi Solidarności
      i tych komunistów, którzy mieli odwagę zasiąść do niego wspólnie. Alternatywa -
      jeszcze raz powtórzę - mnie do dziś przeraża. Bo gdzie jest napisane, że
      komunizm i tak musiał upaść? Na Kubie i na Korei nie upadł!
    • wasylzly Re: Adam Michnik: Czy będziesz dostatecznym łajda 02.05.05, 15:34
      no coz tu dodac, pan Michnik, osoba zasluzona, o statusie kombnatanta, z nabita
      kasa. Wszystko jest OK, tylko co ma znaczyc ten esej? Te alegorie przypaominaja
      mi jak zywo 5 tomow biblii, gdzie trzeba byc pouczonym w Kodzie, zeby dojsc prawdy.
      Nasz Adam ta prawde zna, wystarczy odwiedzic Jeruzalem, wystarczy pogadac z
      ortodoksyjnymi, wystarczy poczytac Zohar, tam sa prawadziwe wskazowki i
      przykazania, jak zyc szczesliwie na tym swiecie. Co tam Rewolucja Francuska, co
      tam inne glupoty. Tu chodzi o zycie, zycie Polakow w Polsce, ktore nie rozni sie
      od tego w znienawidzonej komunie, bo i tam i tu, kto trzymal z komunistami, zyl
      dobrze i tak sam dzisiaj zyja dobrze.
      A wiec co z tym pieniadzem? Zawsze lajdaczyl i lajdaczyl bedzie, to zna nasz
      Adam na wlasnej skorze, a ze lubi pisac elaboraty? Jest poprostu w takkim wieku,
      gdzie oprocz pieniedzy, chce sie miec tez monopol na wiedze i madrosc, odczuwa
      potrzebe, obowiazkowo ta madrosc i ostrzezenia przekazac innym. To takie
      klimakterium, bogatego i sytego, z Karaibow i Malediwow. No, jak to mowia po
      naszemu, syty, nigdy glodnego nie zrozumie, zawsze ma dla niego 10000000 porad.
    • kesara Jest Pan Wielki, panie Adamie! 03.05.05, 01:20
      Panie Adamie - tym esejem rzuciłeś mnie na kolana. Jest Pan Wielki!

      Ewa
    • konstantynopolitanczykowianka Re: Adam Michnik: Czy będziesz dostatecznym łajda 03.05.05, 05:55
      Drogi Panie Adamie.

      Ponad dwa wieki przed Napoleonem pisal Kochanowski w Czarnolesie:

      "...Kto nie woli tym czasem zysku miec na pieczy,
      Lapajac grosza zewszad, a podobno k'rzeczy.
      Bo z rymow co za korzysc krom proznego dzwieku?
      Ale kto ma pieniadze, ten ma wszytko w reku:
      Jego wladza, jego sa prawa i urzedy;
      On gladki, on wymowny, on ma przodek wszedy.
      Nie dziw tedy, ze ludzie cisna sie za zlotem,
      A poeta, sluchaczow prozny, gra za plotem,
      Przeciwiajac sie swierczom, ktore nad lakami
      Cieple lato witaja glosnymi piesniami."

      Lajdactwo ma dluga historie, i pewnie zawsze mozna by wyszukac jakies jeszcze
      dawniejsze tego przyklady. Ale mowimy przeciez o naszej wlasnej nikczemnej
      wspolczesnosci poprzedzonej szesnastoma miesiacami wypelnionymi niebywala w
      historii nadzieja, przerwana gwaltem stanu wojennego i rozpacza dlugich siedmiu
      lat wyczekiwania na ten niepowtarzalny moment ktory musial przyjsc, a ktory
      mial odnowic "oblicze tej ziemi".

      Nie odnowil. Dyktature generalow i sekretarzy zastapil dyktatura oszustow i
      lichwiarzy, czesto zreszta w tych samych osobach.

      Panski esej o lajdactwie domaga sie diagnozy choroby. Oto ona: mityczny
      charakter demokracji, ktorej w istocie nigdy w historii nie bylo. To co
      demokracja nazywamy, powinnismy nazywac plutokracja, czyli wladza zamoznych
      mocodawcow partii politycznych, kontrolujacych parlamenty i rzady, przemysl,
      handel, srodki przekazu, finanse, edukacje publiczna i prywatna, koscioly,
      sekty, stowarzyszenia i organizacje, a takze polityke zagraniczna i jej
      skrwawione owoce. Pieniadz, a wlasciwie ich posiadacze, rzeczywiscie rzadza
      wszystkim. Jak rak ktory przejal kontrole nad chorym cialem.

      Pytanie ktore ze wzgledu na przyszlosc zycia na naszej planecie musimy sobie
      nieustannie powtarzac jest proste: Czy tak musi byc zawsze? Bo jesli tak, to
      przyszlosc wiedzie ku globalnemu unicestwieniu. A jezeli tak byc nie musi, to
      jak inaczej byc moze, aby nie powrocic do dyktatury sekretarzy i przemielenia
      Czlowieka na "mase pracujaca"?

      Problem nie jest polski, lecz globalny.

      Zapraszam do dalszej dyskusji, do refleksji, i do reform globalnego ustroju
      politycznego ktore moga okazac sie niezbedne by zapobiec katastrofie.
    • paskudaprawdziwa Zadnych lajdakow, a tylko doskonala dyskusja 03.05.05, 18:20
      Uwazam, ze ta dyskusja jest ZNAKOMITA. Nie chodzi o to, czy się zgadzam, czy
      nie zgadzam, chodzi mi raczej o kulturę podejścia zdecydowanej wiekszosci
      forumowiczow.

      I to jest znowu mozna to uznac za zasluge p. Michnika, ze urochamia
      inteligentne glosy, nawet jesli sa krytyczne. Gdyby tak jeszcze pozybyc sie,
      ciutke wiecej, tej zdarzjacej sie jednak i tuataj tej pewnej polskiej
      arogancji w myśleniu i pisaniu ( uzurpowanie sobie wyższości własnej wiedzy i
      stanowiska, konfidencjonalne poklepywanie, zwroty typu. per „Adas”, czy
      zenujeace przypomnienia o pochodzeniu ... ), to jednak ---
    • nakazim Re: Adam Michnik: Czy będziesz dostatecznym łajda 06.05.05, 21:12
      Panie Redaktorze! Jest Pan WIELKIM CZLOWIEKIEM i znakomitym publicystą.
      Cieszymy się,że Pan jest i że Pan dla nas pisze!
      • drmw Re: Adam Michnik: Czy będziesz dostatecznym łajda 17.05.05, 19:18

    • kesara Dla pana Adama Michnika; odpowiedź. 08.05.05, 17:57
      Odpowiem cytatem z rodzimego podwórka. Z pewnością znajdzie sie też w nim
      analogia do teraźniejszości...:-))
      Pozdrawiam serdecznie.

      "Poeci do publiczności"

      "Z pokorą nasze pochylamy głowy
      Przed twoim sądem, o publiko gniewna!
      Bo chociaż wyrok bezwzględnie surowy,
      Jednak jest słusznym w gruncie, to rzecz pewna;
      I przyznać musim, że nasz chór harfowy
      I nasza nuta szpitalno-cerkiewna
      Z całym przyborem schorzałej fantazji
      Jest dziś najgorszym rodzajem inwazji.

      Po zgasłych wieszczach w ręce słabe, drżące,
      Wzięliśmy lutnie, w których pieśń czarowna
      Spoczywa w tonów ubrana tysiące,
      Boleścią całych pokoleń wymowna.
      Smutno nam słyszeć te echa mdlejące,
      Smutno nam wiedzieć, że ta moc cudowna,
      Potrząsająca niegdyś ludzi tłumem
      Niezrozumiałym stała się dziś szumem.

      Straszno nam strun tych dotykać natchnionych,
      Co się prężyły jako serca żywe,
      Co miały siłę rozbudzać uśpionych
      I smagać biczem umysły leniwe;
      Straszno nam stanąć wobec tych zniknionych,
      Rozrzucających piękności prawdziwe,
      I pieśń podnosić wśród gawiedzi syków,
      Pieśń przygnębionych wstydem niewolników.

      Znamy swą niemoc, węża, co nas dławi
      I opasuje w swe skręty potworne;
      Znamy ten obłęd, co nas z wolna trawi
      I z piersi dźwięki dobywa niesforne;
      Wiemy, że śmieszni jesteśmy, choć łzawi,
      I tak bezkształtni, jako mgły wieczorne,
      Ale uznając wszystkie nasze winy,
      Chcemy wam złego odsłonić przyczyny.

      Jesteśmy dziećmi wieku bez miłości,
      Wieku bez marzeń, złudzeń i zachwytu,
      Obojętnego na widok piękności,
      A więdnącego z nudy i przesytu,
      Wieku, co wczesnej doczekał starości,
      Sam podkopawszy prawa swego bytu,
      Wieku, co siły strwonił i nadużył,
      Nic nie postawił, chociaż wszystko zburzył.

      Wzrośliśmy także wśród dziwnego świata,
      Co się zapału i uniesień wstydzi,
      Co każdym wzniosłym uczuciem pomiata,
      I wszędzie szuka śmieszności i szydzi;
      Bawi go jeszcze arlekińska szata,
      Lecz ani kocha, ani nienawidzi!...
      I to jest nasze największe przekleństwo:
      Otaczające nas dziś społeczeństwo!

      Jego bezduszna, chłodna atmosfera
      Już od kolebki duszę nam otacza,
      Dziewiczą barwę szyderstwem z niej ściera,
      Żadnej świętości marzeń nie przebacza;
      Nic więc dziwnego, że ogień zamiera,
      Że się fantazja krzywi i wypacza,
      Bo tam, gdzie w sercach bezmyślność i bierność,
      Krzewić się może jedna tylko mierność.

      Każda epoka, co ze swego łona
      Wydała pieśni potężnej olbrzyma,
      Nosiła wyższej idei znamiona,
      Pewien wzór piękna mając przed oczyma,
      I sama była miłością natchniona,
      Drżąca jak lutnia, którą śpiewak trzyma,
      I on dlatego wielkim być nie przestał,
      Że miał słuchaczów serca za piedestał.

      On zbierał tylko marzenia tęczowe,
      Które duch ludu z piersi swej wysnuwał,
      Tylko im polot dawał i wymowę,
      Ujmował w kształty i w przyszłość posuwał;
      Więc kiedy stworzył potężną budowę,
      Każdy jej wielkość i prawdę odczuwał,
      Bo znalazł wszystko tam ubrane w ciało,
      Co w jego piersi niewyraźne tlało.

      Potrzeba było młodzieńczego wieku,
      Pełnego ognia, wrażeń i prostoty,
      Wykarmionego na cudownym mleku,
      Zbrojnego w wszystkie bohaterskie cnoty;
      Potrzeba było, ażeby w człowieku
      Wykwitła siła nadziemskiej istoty,
      Co dumnym czynem w niebiosa się wdziera,
      Ażeby wydać ślepego Homera!

      Potrzeba było dla niego tych czasów,
      W których lud cały w pieśni rozkochany
      Słuchał jej chciwie wśród laurowych lasów
      I uzupełniał wątek podsłuchany.
      I kiedy z długich pokoleń zapasów
      Snuł się poemat wielki, niezrównany.
      I gdy bohater i twórca rapsodu
      Zarówno byli chlubą dla narodu!...

      I zawsze w wieków minionym pochodzie
      Z duchem społeczeństw szli śpiewacy w parze;
      Co zakwitało w ludzkości ogrodzie,
      To pieśń na swoje przeniosła ołtarze.
      Grek hołdujący jasnych bóstw urodzie
      Znalazł swój liryzm pieszczony w Pindarze,
      A ile ognia tlało w jego łonie,
      Tyle rozkosznych brzmień w Anakreonie.

      Tak samo znowu, gdy po nocy długiej
      Świat się odmłodził wiarą i krwią nową,
      Gdy barbarzyńskiej ciosami maczugi
      Zgruchotał całą przeszłość posągową,
      Kiedy cudownie odżył po raz drugi,
      Z całą fantazją świeżą, silną, zdrową,
      Zaraz zaświecił podwójnym brylantem,
      Wdzięcznym Petrarką i surowym Dantem.

      Szekspir, gdy stanął na dramatu szczycie,
      Miał pod nogami wielką ludzi wrzawę,
      Wybuchające namiętnością życie,
      Wielkie gonitwy o miłość i sławę.
      A Goethe zastał myśl ludzką w rozkwicie,
      Po złote runo wolności wyprawę,
      Żądzę ziszczenia ideałów szczytnych
      I uwielbienie wzorów starożytnych.

      Lecz dziś gdzie znaleźć jaki sztandar wielki,
      Który by porwał małoduszne zgraje?
      Wszechwładnej niegdyś cudów rodzicielki:
      Młodzieńczej wiary - świat już nie wyznaje;
      Nikt się nie zwraca do tej karmicielki,
      Co sercom ludzkim wieczną młodość daje,
      I nie zostało nic z anielskich wizji,
      Prócz niedowiarstwa albo hipokryzji.

      Piętrzą się jeszcze gotyckie świątynie
      I wieżycami pną się między chmury,
      I dym kadzideł jeszcze w niebo płynie,
      I lud się modli zimny i ponury;
      Lecz nad tym jękiem, co bez echa ginie,
      Nie ulatuje anioł srebrnopióry
      I w chore serca pociechy nie leje,
      I chłód śmiertelny z ciemnej nawy wieje...

      Zabrakło wiary, zabrakło płomienia,
      Który ożywiał niegdyś mężów dawnych,
      Zabrakło cudów, zbrakło pokolenia,
      Co cud mieściło w piersiach w stal oprawnych;
      Dzisiaj choć widzi m smutne poświęcenia,
      Choć widzi m ludzi krwią swą marnotrawnych,
      Przecież to wszystko tak marnie opada
      Jak kwiat, któremu wnętrze robak zjada.

      Miłość ojczyzny?... Ta dziś pustym dźwiękiem,
      Co nie brzmi wcale albo brzmi szaleństwem;
      Nasi mężowie śpiąc na łożu miękkiem,
      Biją w dzwon trwogi przed niebezpieczeństwem,
      Gdy kto ten wyraz powie z cichym jękiem,
      I obrzucają swój naród przekleństwem
      Za to, że śmiał się targnąć na kajdany
      I drgnął na chwilę własną krwią oblany.

      Miłość ojczyzny! To przedmiot zużyty
      I pogrzebany z poległym rycerstwem,
      Starannie w trumnie gwoździami przybity
      I przytrzaśnięty pleśnią i szyderstwem,
      A nad nim klęczy postać jezuity,
      Co umarłego gorszy się kacerstwcm
      I lud poucza, że modna pobożność -
      Tę ziemską miłość uważa za zdrożność.

      Miłość ojczyzny!... Staroświeckie tema
      I rdzą grobowca zgryzione ze szczętem,
      Zewsząd mu krzyczą wielkie anatema,
      Pokryte słodkim świętoszków lamentem;
      Więc żeby wznawiać rzeczy, których nie ma,
      Trza być półgłówkiem albo też studentem
      I z Don Kiszotem błądzić po manowcach,
      By kruszyć kopie na spłoszonych owcach.

      A dziś podobna marzeń wybujałość
      Jest w naszym świecie wielce karygodną,
      Nasze powagi widzą w tym zuchwałość,
      Która być może w straszne skutki płodną;
      Przyznają wtedy pieśni doskonałość,
      Gdy jest jak oni bezbarwną i chłodną,
      I tak strzyżoną, jakby ogród włoski,
      Mając ucięte i myśli, i głoski.

      Więc nie dziw, że nikt ręką swą nie sięga
      Po ten skarb w lutni ukryty ojczystej;
      Dla martwych widzów - martwa to potęga,
      I może kruszyć tylko pierś lutnisty,
      I stać zamkniętą, jak ta czarów księga,
      Przez długie wieki w ciszy uroczystej,
      Póki epoka nie nadejdzie nowa,
      Godna odczytać jej cudowne słowa.

      Cóż więcej znaleźć?... Sława?... tej nie mamy,
      Wszyscy mniej więcej jesteśmy niesławni
      I nosim znaczne na honorze plamy;
      Pod każdym względem zawsze niepoprawni,
      O czystą wielkość zwykle mało dbamy
      I wtenczas właśnie jesteśmy zabawni,
      Gdy się stroimy w kawałek łachmanu,
      Co się nazywa dziś rozumem stanu.

      Ten rozum stanu -wynalazek złoty!
      Lepszy niż jaki płaszcz nieprzemakalny;
      Pod nim bezpiecznie można szydzić z cnoty
      I podkopywać przesąd idealny,
      Można ojczyźnie różne czynić psoty
      I łuk w nagrodę dostać tryumfalny,
      Bo on zasłonić zdoła każdą sprzeczność,
      Wszelki egoizm, wszelką niedorzeczność.

      Istny talizman, który dobre wróżki
      Roznoszą same jako płód krajowy
      I polskiej szlachcie kładą pod poduszki,
      A ta się naraz budząc z bólem głowy,
      N
      • kesara cd Dla pana Adama Michnika; odpowiedź. 08.05.05, 18:00
        ciąg dalszy, bo całość nie przeszła

        Istny talizman, który dobre wróżki
        Roznoszą same jako płód krajowy
        I polskiej szlachcie kładą pod poduszki,
        A ta się naraz budząc z bólem głowy,
        Na suchych wierzbach umie szczepić gruszki
        I cycerońskiej nabiera wymowy.
        Tak więc bez pracy, nauk i zachodu
        Kraj się zapełnia gwiazdami narodu.

        Przedmiot gotowy dla wieszczów przyszłości,
        Będzie go można w gładkie rymy włożyć
        I parafialne pozbierać wielkości,
        I epopeję narodową stworzyć,
        Co pozostanie Iliadą śmieszności;
        Lecz my nie pragniem owej chwili dożyć
        I wolim raczej na swych lutniach drzymać,
        Niż próżny pęcherz powietrzem nadymać.

        Cóż więc zostaje?... Pieśni erotyczne?
        Ale i dla tych braknie w świecie wzorów,
        Pogasły w piersiach ognie romantyczne,
        Pełne świetności i pięknych kolorów,
        A miłość cierpi suchoty chroniczne
        I potrzebuje pomocy doktorów,
        Co podtrzymują jej zbyt wątłe życie
        Przez różnych środków drastycznych użycie.

        Nasze anioły i nasze kobiety
        Są w sentymenta ubrane po kostki,
        Lubią poezję zajadać na wety
        I lubią także bawić się w miłostki.
        Któż by wyliczył ich wszystkie zalety?
        Jednej im tylko brak jeszcze drobnostki -
        Prawdy w uczuciu... Lecz to rzecz zbyteczna,
        Niemodna dzisiaj - nawet niebezpieczna...

        Tym, czym są teraz, nie wzniecą tej walki,
        Co się toczyła koło murów Troi;
        Żadna nie zginie z rąk swojej rywalki,
        Żadna się losówJulietty nie boi,
        Bo każda z wdziękiem norymberskiej lalki
        W balowej sukni na wystawie stoi
        I z pochyloną, rozmarzoną główką -
        Czeka na kupca, co płaci gotówką.

        A Romeowie nasi nowocześni -
        Są jak z żurnalu wycięte figurki;
        Tacy bezduszni, tacy bezcieleśni,
        Że z nich zaledwie zostały tużurki,
        Które do taktu salonowej pieśni
        Skaczą kadryle, walce i mazurki,
        Wzdychając przy tym od czasu do czasu
        Do diamentów, gazy i atłasu.

        Krew tam nie kipi purpurowym warem
        I nie upiększa ciał swoim szkarłatem,
        Zmysły namiętnym nie owiane czarem
        Nie zakwitają egzaltacji kwiatem;
        A to, co wschodzi, jest tak zwiędłem, starem,
        Tak ariekińskiem i tak karłowatem,
        Że może służyć na pastwę dewotkom,
        Co się pobożnym poświęcają plotkom.

        Ale dla pieśni nie ma tam oparcia:
        Tyle tam ziarna, co w pustym orzechu.
        Te straszne dzisiaj czułych serc rozdarcia
        Na drugi tydzień goją się w pośpiechu;
        Do tragicznego zanim przyjdzie starcia,
        Cała tragedia kończy się na śmiechu,
        Skąd i poezja nasza nosi znamię,
        Że jest szyderczą, gdy uczuć nie kłamie.

        • kesara cd Dla pana Adama Michnika; odpowiedź. 08.05.05, 18:03
          i reszta odpowiedzi

          Trudno wymagać, by na takiej roli
          Wytrysła natchnień prawdziwych obfitość;
          Trudno geniuszu żądać aureoli
          Tu, gdzie się tuczy sama pospolitość,
          I trudno miłość śpiewać wśród swawoli,
          Co budzi tylko wzgardę albo litość.
          Trudno, ach! żądać dziś Anakreona,
          Kiedy świat cały na bezkrwistość kona...

          Potrzeba śmiać się więc na równi z wami
          I razem z wami nad przepaścią pląsać;
          Potrzeba kryć się ze swoimi łzami
          I z własnych uczuć głośno się natrząsać,
          Karmić się co dzień skandalem, plotkami,
          Różować twarze i przechodniów kąsać,
          Wszystko szlachetne zdeptać, sponiewierać,
          Potrzeba śmiać się... śmiać się i umierać...

          Jeśli nas teraz potępić pragniecie,
          Za nasze niemoc, nasze niedołęstwo,
          Za rozrzucone poetyczne śmiecie,
          Za skoszlawione pieśni czarnoksięstwo,
          Godzim się na to... Potępcie, gdy chcecie;
          Przy was jest słuszność, przy was jest zwycięstwo
          Lecz tę rozważcie smutną okoliczność:
          Tacy poeci, jaka jest publiczność!"

          Adam Asnyk
          grudzień 1869

    • jszania Gazeta uprawiala propagande sukcesu 09.05.05, 20:48
      ...nowej rzeczywistosci. jak pisala ze cos jest zle, to dodawala, ze sprawa juz
      zalatwiona, albo zaraz bedzie. jak ktos narzekal to oszolom. UOP szpiegowal
      prawice - wg. Gazety (z tamtego okresu) nigdy w zyciu, to oszolomy tak twierdza.
      zlodziejska prywatyzacja - skadze znowu, majatek widac malo warty, trzeba brac
      ile daja, a jak nie daja to doplacic zeby wzieli. korporacje kupuja polskie
      fabryki zeby je zamykac - skad, kapitalistom chodzi o to, zeby produkowac.
      obawiacie sie kapitalu z kraju X - glupi jestescie, kapital nie interesuje sie
      kwestiami narodowymi.

      na pisanie, ze Polska to szambo wiele lat monopol mialo NIE. Urbanowi zarzucano,
      ze tak widzi rzeczywistosc, bo sam taki jest. wyciagnieto afere Rywina i skutek
      taki, ze wiele gazet upodobnilo sie pod tym wzgledem do NIE. a tak bylo ladnie w
      tej wirtualnej Gazetowej rzeczywistosci, nie lepiej bylo nienagrywac?

      nie dziwie sie Michnikowi ze ma kaca, za zaistnienie wspolczesnego polskiego
      syfu wine Gazety trudno przecenic.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka