g.stevens
17.05.05, 21:04
Znany jest zabieg złodziei kieszonkowych, którzy okradają kogoś, podnosząc
jednocześnie krzyk: łapać złodzieja. Autor odwołuje się do ponurych tradycji
propagandy PRL, sam posługując się zabiegiem żywcem zaczerpniętym z nowomowy.
Bo co oznacza termin "lustracyjna sieczka"? Nieważne co oznacza, byleby
czytelnik mógł zwątpić w rzetelność działań instytucji państwowej i
oświadczeń jej urzędników.