cziriklo
22.05.05, 19:39
Panie Mariuszu, pan chyba upadl na glowe, nie? W USA nikt nikogo nie
przymuszal do plakania po 11 wrzesnia, to raz. KIna, restauracje, teatry,
wyklady naukowe - wszystko to dzialalo choc ogloszono zalobe.
Papiez nie umarl nagle i nieoczekiwanie wskutek zamachu. Umieral dlugo, na
oczach calego swiata, mozna sie bylo do jego smierci przyzwyczaic po paru
latatch, to dwa. Rozumialbym gdyby cala Polska plakala po nim, bo zabraklo
jej Nauczyciela, ale papiez JPII nigdy nauczucielem Polski nie byl. On cos
tam gadal, ale nikt tego nie sluchal i tak, tylko na kremowki i lupiez sie
cieszyli. TYdzien po smierci wszyscy zrzucili maski cierpietnikow i zaczelo
sie codzienne lanie po gebach.
A ze ,panskim zdaniem , nie ma sie czym chwalic, ze "usunelam ciaze"? Owszem
mozna sie chwalic odwaga w kraju, gdzie nieustaqnnie prowadzona jest
propaganda o "dziecku poczetym", o "mordowaniu nienarodzonych" etc. etc - to
jest nawiasem mowiac dla mnie osobiscie jeszcze jednym powodem, aby nie
plakac po papiezu. Otoz nich mi pan uwierzy, ze dla wielu z nas ciaza nie
jest "dzieckiem nienarodzonym", a jej usuniecie nie jest "morderstwem". Jest
niezbednym dla wielu kobiet zabiegiem, ktory jest odmawiany nawet kiedy
zagrozone jest zycie ciezarnej. Bo takie jest praw i taka jest "klauzula
sumienia" w statucie lekarzy, ktorzy bez oporow podaja smierciobpojne srodki
ludziom juz urodzonym. Ciaza w okresie pierwszych miesiecy nie jest
dzieckiem, tak jak jajko nie jest nienarodzonym kogutem, a jajecznica nie
jest kaplonem.
Chetnie wloze koszulke "Usunalem ciaze", albo "Jestem lesbijem", po to
dokladnie aby pana zdenerwowac. Moze mnie pan uwazac za lesbija.