arkalionxp 03.06.05, 16:41 Myśle,że gdyby Putin to przeczyatł moze by troszkę zszedł na ziemie.Rosjanie są więźniami swoich mitów i fobii,a kiedyś przecież muszą się obudzić w ręką w nocniku. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
1zen Re: Najbliższa zagranica Chin 03.06.05, 17:22 arkalionxp napisał: > Myśle,że gdyby Putin to przeczyatł moze by troszkę zszedł na ziemie.Rosjanie > są więźniami swoich mitów i fobii,a kiedyś przecież muszą się obudzić w ręką > w nocniku. Może przestaniesz bełkotać, skoro to, co nieudolnie próbujesz wyartykułować, napisano już jaśniej i dosadniej. Co ty udowadniasz ? Że nauczyli cię pisać. To naucz się jeszcze myśleć. Odpowiedz Link Zgłoś
kacap_z_moskwy A gdzie Felgenauer? 03.06.05, 17:27 A gdzie sie podzial inny "rosjanin", znany expert, Felgenauer, czy jak tego Paszke tam zowia? Urlop? Bo te jakis nowy. A czy tez expert, czy tylko dyrektor osrodka... A gdzie sie z nim poznala GW? W T.Awiwe? Odpowiedz Link Zgłoś
piotrpsp Re: A gdzie Felgenauer? 03.06.05, 17:54 Panie Kacap, niech Pan bedzie uprzejmy zrezygnowac ze zlosliwosci. Czy bylby Pan tak dobry przedstawic jakas swoja polemike z tym tekstem? Pan lepiej reprezentuje Rosje niz autorzy tego artykulu (ktorzy prawdopodobnie maja nie wiele wspolnego opiniami wiekszosci Rosjan). Odpowiedz Link Zgłoś
kacap_z_moskwy Re: A gdzie Felgenauer? 04.06.05, 02:03 A ja nie wiem jak na to odpowiadac. Jusz od dluzszego czasu czytam w GW "rosyjskich" autorow ze mamy zle i bedzie jeszcze gorzej. I kiedy to ma byc? I jeszcze, tekst jest jak oszwiadczenie. Tak jest i kropka. I poco z takim tekstem napisanym upartym "zolnierzem o wolnosc spoleczenstwa" polimezowac? Po co? Nic nie udowodnie. Nic nie podam nowego. Tylko dziwi mnie, ze GW, czagle wierzaca ze jest taka "niepodlegla i zrownowarzona" nie daje tekstow chocby z opozycejnego "Kommersanta". Bo moze jednak tam sa slowa nie bardzo pasujace do czaglego wmawiania jak mamy zle? I to w opozycyjnym dzienniku. Czy nie tlumaczy cotygodniowych listow Chodorkowskiego z "Moskowskich nowostej"... Ja nie rozumiem dlaczego? Przeczez to nonsens pisania czagle to samo. Pasuje do tej czaglej info GW z Rosji jeszcze tekst - "Ze nie mamy slonca, zelonych dzew... " Jak chce wiecej kochac moj kraj, wiedzec ze jest dla mnie najlepszy naswiecze - czytam GW. I fala patryotyzmu jusz jest:) Dobrze pracuje. Zaczeli jusz tlumaczyc GW, zeby ludzie trzymali kcziuki za swoj kraj! Pszepraszam za pomylki! Odpowiedz Link Zgłoś
kacap_z_moskwy A ile lat trzeba 04.06.05, 02:09 zeby wyuczyc gramatyke polskiego? I czeste bledy moi mnie denerwoja. A po-rosyjsku pomylki i bledy - to jedno slowo "oszibki". Zawsze trzeba nad soba pracowac. A to jusz wmowilem do siebe jaki jestem "frajer" z polskiego:) Odpowiedz Link Zgłoś
piotrpsp Re: A ile lat trzeba 04.06.05, 07:05 kacap_z_moskwy napisał: > zeby wyuczyc gramatyke polskiego? Niech pan sie nie przejmuje swoimi bledami. Kazdy rozsadny czlowiek Panu daruje lub nawet pomoze i beda cenic Panskie wysilki. Rzeczywiscie Gazeta wybiera teksty raczej jednostronnie. Jednakze nie chodzi oto zeby Rosjanie kogos tutaj przekonali. Ja bym chcial wiedziec jak oni mysla i czuja. I to wlasnie jest ciekawe jak Rosjanie sami od siebie pisza. Juz raz kiedys Pana zapytalem co to znaczy kacap po rosyjsku. Moglby Pan napisac? Ja probowalem cos na ten temat znalezc, ale doszukalem sie tylko ze w sanskrycie to znaczy fryzura a w hindi to jest imie meskie. W polskim jezyku to jest slabo rozumiany archaizm, z negatywnym zabarwieniem. Pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
kacap_z_moskwy Re: A ile lat trzeba 04.06.05, 23:54 Co to znaczy "kacap", wiem dobze. Tylko tak naprawde nie wiem dlaczego tak zowia rosjan. Wiem ze jak by obrazliwe. W rosyjskim nie znam takiego wyrazu. Ale to moze moj slownik w glowie jest maly. Trzeba w slowniku Dala popatrzec. Tlumaczylem na forum dlaczego taki wziolem nik. Zeby odrazu postawic wszystko jak jest. Pisze z Moskwy i jusz... Co myszla rosjanie? Ja nie moge za wszystkich obywateli Rosji powiedziec, niekedy pisze co myszle ja. Ale coraz zadziej. Zauwazylem ze zaczynam nie polimizowac, a raczej szukac pomylek GW, zeby udowadniac ze jak sa - to i wszystko nie wiarygodne. Moze to wlasznie moja pomylka. Ale trudno jest pisac, jak na twoj post masz albo stwerdzenie ze ja to fsb, komuch etc Albo ze rusek - .... i idz uczyc "normalnej" historii. Zadko da sie polimizowac. A te teksty, co pisze te obywatel Rosji i innego panstwa, sa niejakie. Nie widze tu o czym polimizowac, bo sa jednakowe,jak wszystcy takie w GW (wspomnialem obywatela dwoch krajow Felgenauera), jak byli pisane w jednym mejscu. Nie maja zadnych dowodow. Same slowa. Moze je Soros wymyszla? Nie wiem. Ale co mnie drazni, to ze wszystcy czy "rosjanie" co ukazujasie w GW - sa oczywiszcze obywatelami Rosji, ale z mozliwoszcza azylu na Blizkim Wschodzie. O co im chodzi? I dlaczego tak jest? Takie pytanie czesto zadaje. Zreszta tez duzo ludzi ma to pytanie. I nie chodzi o antysemityzm, tylko o to co chca. Bo mam dobrych przyjaczol Zydow, a nie sa takimi. I mowia mi, ze tez tego nie rozumia, i ze skutki tego odczuwaja na siebe. Odpowiedz Link Zgłoś
bazyliszek_i_jego_pies Re: A ile lat trzeba 05.06.05, 04:05 ktoś mi kiedyś tłumaczył, że "kacap" to ukraińska odpowiedź na "chochła", ale nie wiem ile w tym prawdy... Odpowiedz Link Zgłoś
kacap_z_moskwy Re: A ile lat trzeba 05.06.05, 22:11 No wtedy by slowo "kacap" muszi z czegos sie pojawic. Bo "chochol" sie pojawil od tego ze ukraincy nosili takie wlosy, ulozone w czub. Ktory robil taki "chocholok". Inna czeszc glowy golili na lyso. Przepraszam ja nie wiem jal to opisac po-polsku (te czuby i chocholki). No i od tego zaczeli je nazywac "chochly". Wlasznie pszez wlosy. I to nie jest raczej obrazliwe, lecz takie uliczne. Odpowiedz Link Zgłoś
bazyliszek_i_jego_pies Re: A ile lat trzeba 06.06.05, 02:04 dla Ukraińców nazywanie ich chochłami" ma zdecydowanie negatywne konotacje, mogę cię o tym zapewnić na sto procent. może dlatego, że kojarzy się ze słomianym chochołem? sami Ukraińcy tę fryzurę nazywają "osełedec'", czyli "śledź", właśnie od charaktersytycznego kształtu. wydaje mi się, że nazywanie tej fryzury przez Rosjan mianem "chochoł" miało prześmiewczy charakter i może stąd wzięło się potem jako określenie Ukraińców, którego tak nie lubią? pozdr. ps. w gwarze lwowskiej (polskiej) "kacap" to głupiec... Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejbj Re: A gdzie Felgenauer? 06.06.05, 10:51 Z tym artykulem nie da sie polemizowac,bo to nawet nie jest dziennikarstwo.To zwykle szmaciarstwo o czym swiadczy jezyk,ton wypowiedzi a nawet skladnia.ponadto podszywanie sie pod wypowiedz Rosjanina.A wszystko to jest celaowa robota zydow i nie chodzi mi o antysemityzm,ale przeciez zwykly czlowiek nie moze takich bredni czytac.A im chodzi o sklucenie polakow i rosjan,nic innego.Prowadza to poprzez propagande klamstw we wszystkich mediach a gw jest chyba tym medium najbardziej plugawym.Odnosnie Rosji i putina, to powiem tylko ze u nas sie go krytykuje ze jest zly i nie demokratyczny i wogle be, a dla rosjan o tym czy jest zly czy dobry swiadczy rozwuj gospodarczy i poprawa zycia w ich kraju a co polacy by o tym nie szczekali, to za putina jest on w Rosji duzo wiekszy niz w polsce od samego poczatku przemian az do teraz. To za co sie wstydze za nas,polakow to to,ze jedyne co potrafimy robic to szczekac, jak maly piesek na slonia,mysli ze jest wazny i gorzny, bo szczeka na silniejszego od siebie.Tylko czy to swiadczy o nas dobrze?A co do "urojonej" potegi Rosji, to czy to sie polakom i polskim zydom podoba czy nie, to Rosja zawsze byla,jest i bedzie potega.A Polska nie byla, nie jest i napweno nie bedzie.Trzeba sie z tym pogodzic i zyc w przyjazni.A nie ulegac zydowskiej propagandzie mediow.Dziekuje. Odpowiedz Link Zgłoś
adas313 Re: Najbliższa zagranica Chin 04.06.05, 22:25 > Rosjanie są więźniami swoich mitów i fobii. Słusznie prawisz, autor artykułu również. Głównym motorem polityki zagranicznej Putina są postsowieckie kompleksy a nie chłodna kalkulacja, na czym tracą wszyscy a najbardziej sama Rosja. W obecnej sytuacji najmądrzejszą rzeczą jaką może zrobić Kreml jest błyskawiczne usunięcie Łukaszenki, ustanowienie w Mińsku jako takiej demokracji, a następnie utworzenie wolnej strefy gospodarczej opartej na współpracy a nie na szantażu cenami ropy. Putin będzie mógł się z czystym sumieniem chwalić jakim to jest wielkim promotorem demokracji dzięki troszkę naprawi swój fatalny ostatnio image, a wpływy polityczne i ekonomiczne Rosji nie ucierpią w najmniejszym stopniu. Potencjalni konkurenci (USA/UE) są zagrzebani w innych problemach i o ile bez wątpienia przyklasną obaleniu Łukaszenki (może nawet je dofinansują) to nawet nie pomyślą o tym żeby się rozpychać łokciami dla zagospodarowania chwilowej luki w układzie geopolitycznym w tak mało atrakcyjnym miejscu. Dlaczego? USA siedzi w Iraku, potem się zapewne przeniesie do Korei. UE płacze nad upadłą konstytucją i na następną fazę rozszerzeń będzie trzeba trochę poczekać (pomijając zaplanowane rozszerzenie na rok 2007). Putin ma więc na parę lat wolną rękę w sprawie tych krajów które jeszcze nie zdążyły wstąpić do NATO i UE (czyt. Ukrainy i Białorusi). I mimo własnych fatalnych błędów ma wciąż dobrą pozycję wyjściową do odbudowy utraconych wpływów. Ale Rosja musi działać w sposób uznawany na Zachodzie za cywilizowany. Cenione przez Putina metody sowieckie mogą doprowadzić co najwyżej do potężnych awantur, na których Rosja za wiele nie zyska. Bliska zagranica może się uradykalnić, np. zdenerwowany Juszczenko może zażądać od Putina wycofania floty czarnomorskiej z Krymu. Pomysł jest tylko z pozoru samobójczy bowiem natychmiast uzyska poparcie USA i części UE. Jeśli do tego czasu Kijów uniezależni się gospodarczo od Moskwy, a są na to szanse, to kto wie. Kolejny Chodorkowski zacznie odstraszać zachodnich inwestorów i może spowodować ochłodzenie w handlu z Rosją. Albo co gorsza George W. i Condoleeza uznają że następnym dyktatorem w kolejce do usunięcia będzie nie Kim Dzong-Il, ale Władimir Władimirowicz. Co nie będzie łatwe, ale nie będzie też niewykonalne. Choć oczywiście w takich układach wszystko zależy od wszystkiego i nie da się przewidzieć jak to będzie wyglądało choćby za rok. Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: Najbliższa zagranica Chin 05.06.05, 15:08 " Inne ośrodki przyciągania są dziś o wiele atrakcyjniejsze dla naszych byłych sąsiadów z "komunałki". Ukraina, Mołdawia, państwa Zakaukazia widzą swą przyszłość w przestrzeni euroatlantyckiej". Ci to maja wzrok niczym Piontkowski, widza to, czego inni zupelnie nie widza. "Chciałby do niej wskoczyć także charyzmatyczny baćka, ale dobrze rozumie, że na niego w całej Wielkiej Europie czekają jedynie w Hadze." No chyba dopiero wtedy, gdy sedzia w Hadze bedzie ustanowiony Piontkowski. Na to narazie nie ma widokow. Odpowiedz Link Zgłoś
slowianska_dusza Zdanie - perełka 06.06.05, 22:58 > "Chciałby do niej wskoczyć także charyzmatyczny baćka, ale dobrze rozumie, > że na niego w całej Wielkiej Europie czekają jedynie w Hadze." Nic dodać, nic ująć. Od kilku dni zachwycam się tym zdaniem. Odpowiedz Link Zgłoś