Dziesięć argumentów przeciw

03.06.05, 20:44
Dziekuje ks. profesorze za wspanialy i wyczerpujacy tekst na temat homoseksualizmu. Wreszcie ktos odwaznie i madrze napisal o tej tematyce bez schlebiania i kurczowego trzymania sie poprawnosci politycznej. To cud ze taki wspanialy tekst ukazal sie wlasnie w promujacej homoseksualizm "Wyborczej". Czyzby zmiana kursu "jedynie prawdziwej" gazety w kraju, bo wkrotce wybory w Polsce?!
    • oszolom.z.radia.maryja Re: Dziesięć argumentów przeciw 03.06.05, 21:11
      brawo księże Dariuszu! tak trzymac i nie popuszcać...lewctwo już wylewa na
      ciebie kubły pomyj ale prosże nie ulegać icvh presji..ja i całe środowisko RM
      bedzie cię wspierać modlitwą
      • guantanamero Sredniowieczne bzdety 04.06.05, 10:29
        ten text to szczyt bigoterii.
        • guantanamero ps. kij mu w Oko 04.06.05, 10:30
          caluski
          • pijaki Czy ks. Oko jest rzeczywiście księdzem ?! 06.06.05, 11:31
            Dla zdrowego, logicznego rozumu akceptacja homoseksualizmu jest właśnie do
            przyjęcia. Nie jest do przyjęcia dla chorego umysłu, ogarniętego nienawiścią.

            Aby uniknąć nieporozumień - też napawają mnie niechęcią te parady równości lub
            miłości. Natomiast pietnowanie z tego powodu wszystkich homoseksualistów jest
            idiotyzmem. To tak jakby pietnować wszystkich heteroseksualistów bo są wśród
            nich gwałciciele.

            Ten tekst jest tak antychrześcijański, że czytając go odruchowo szukałem
            linku "skasujcie tę opinię" jaka bywa na forum.
            • rozumiemwas Re: Czy ks. Oko jest rzeczywiście księdzem ?! 06.06.05, 22:19
              bez przesady, brak akceptacji homoseksualizmu ma być wynikiem nienawiści chorego
              umysłu? Jeśli nie akceptuję np. mlaskania przy jedzeniu to od razu muszę być
              chory z nienawiści?
              W artykule nie ma piętnowania homoseksualistów, tylko czynne uprawianie
              homoseksualizmu.
              Nie potępia homoseksualistów, za istnienie wśród nich gwałcicieli tylko odpiera
              zarzut że związki heteroseksualne są bardziej narażone na patologie niż
              homoseksualne.
              Co ma wspólnego ten tekst z atakiem na chreścijaństwo? Czy chrześcijaństwo
              należy identyfikować z homoseksualizmem?
              • adam6789 Re: Czy ks. Oko jest rzeczywiście księdzem ?! 07.06.05, 21:22
                Jaka sensowna odpowiedź, dodał bym tylko, że
                ks Darek naprawdę jest księdzem- i to bardzo dobrym
                • firossetta Re: Czy ks. Oko jest rzeczywiście księdzem ?! 11.06.05, 14:50
                  jest ksiedzem i to rzeczywiscie swietnym. i bdb wykladowca. i madrym
                  czlowiekiem.
            • mickey.mouse Re: Czy ks. Oko jest rzeczywiście księdzem ?! 11.06.05, 21:48
              pijaki napisał:

              >
              > Ten tekst jest tak antychrześcijański, że czytając go odruchowo szukałem
              > linku "skasujcie tę opinię" jaka bywa na forum.

              Tolerancja?
            • eminencja.szara Re: Czy ks. Oko jest rzeczywiście księdzem ?! 24.07.05, 15:10
              Hmm czytajac ten tekst na wskros homofobiczny zatsanawiam sie czy ten ksiadz
              jest homoseksualista? skad posiadł wiedze o pochodzeniu homoskesualizmu, kto
              upowaznił go do głoszenia pogaldów o chorobowym pochodzeniu homoseksualizmu?
              Ponadto, wypowiedz ksiedza notabene dr czesto przywodzi mi na mysl odwiedziny
              swiadkow jehowy. Wyciagniete z kontekstu cytaty z Biblii obudowane akceptowalna
              teoria pelegenta sa w stanie "pracowac" na kazde zagubienie intelektulane a co
              gorsze udowadniac prawde kłamliwe i nieprawdziwe. Sieganie i podpieranie Biblia
              w kroczeniu przez zycie jest cnota i wartoscia trudna do przecenienia natomiast
              uzywanie jej dla osiagania i realizacji swoich chorych teorii i wyobrazen jest
              co najmniej niesmaczne a wrecz haniebne tym bardziej jesli ksiadz dokonuje
              takich maniupulacji - intelektualista i doktor... Ponadto co to jest logiczny i
              zdrowy rozum? Rozum seryjnego heteroseksualnego zabojcy tez jest logicznie
              zdrowym rozumem? Czy tylko rozum homoseksulany jest chory? Coż takie
              rozumowanie wypacza pojecie "zdrowia" i wprowadza niepotrzebne antagonizmy
              spoleczne dzielac ludzi na lepszych czyli zdrowych i tych gorszych czyli
              chorych. Twierdzi ksiadz ze nie jest potrzebne homoseksualistom ustawodastwo
              prawne tylko dobry terapeuta. Zastanawiam sie tylko po co? Po co homoseksualnym
              ludziom terapeuta? Watpie aby czuli sie w jakis sposob chorzy psychicznie
              wiecej wielu z nich prezentuje wysoki poziom intelektualny i moralny - czasem
              wyzszy niz ludzie nie wymagajacy pomocy terapeutycznej. Leczenie kogos na sile
              jest pomyslem wprost zaczerpnietym ze swiata Orwella, gdzie jednosta uwazana
              przez wiekszosc za niedostosowana jest poddawana przymusowej socjalizacji,
              wtłoczeniu jej w tryby funkcjonujacej powszechnie machiny zła. Ponadto ksiadz
              stara sie udowodnic, ze homoseksualni mezczyzni i kobiety nie posoada nieba...
              hmm heteroseksualni zdrajcy, męzowie znecajacy sie nad wlasnymi zonami ale
              zyjacy w zawiazkach małzenskich "jak Bog przykazał", zabójcy i inni byle tylko
              byli hetero sa w stanie posasc niebo? Wracajac do męzow rozbijajacych rodziny
              znecajacych sie nad wpsolmałzonkami - w czym oni sa lepsi od homoseksualistów?
              w czym ci drudzy sa gorsi od nich? W tym, ze nie leja gdzie popadnie swoich
              partnerów? w tym, ze maja w sypialni kogos kto nie podoba sie tzw wiekszosci?
              A moze sie ksiadz myli - moze wpisy sw pawła moze wpisy do Biblii sa poprostu
              wpisami ludzi podobnych charakterologicznie do ksiedza? Moze ktos za kilkaset
              lat czytajacy ten tekst powie ze tak wlasnie ma byc - bo tak powiedzial taki
              OKO?? Skad wiadomo, ze homo nie wejda do Krolestwa Niebieskiego? Czyz Bog jest
              az tak wg ksiedza przewidywalny? Wymaga to zastanowienia...
            • marog6 Parada nie była zła 25.07.05, 16:36
              na paradzie nikt sie wcale tak bardzo nie obściskiwał. A na ulicach pary hetero
              mają całkowite prawo pieszczenia sie nawet nie wiem jak bardzo!
          • fxvi [...] 14.06.05, 18:19
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • amdrzej11 Re: Sredniowieczne bzdety 04.06.05, 16:43
          Ponizszy tekst jest zupelnie "niekoscielny". Przeczytaj prosze!


          ije.oupjournals.org/cgi/content/abstract/26/3/657?
        • mickey.mouse Re: Sredniowieczne bzdety 11.06.05, 21:45
          Bo kole w oczy?
      • aurora.we.mgle dlaczego homoseksualizm jest pro life: 04.06.05, 23:45
        wyjasnienie.
        Piszac o zmniejszeniu poglowia homo sapiensow, nie koniecznie mialam na mysli
        AIDS, bo jest to dzis glownie choroba heterosow. Chodzilo mi o to, ze homosi
        uprawiaja seks nieproduktywnie. Uwazam, ze w dobie przeludnienia, jakiego
        doswiadcza dzis nasza Ziemia homoseksualizm jest zbawieniem dla ludzkosci i
        zycia. Co wiecej, uwazam, ze zwrost liczby gejow wynika ze stresow
        doswiadczanych przez Zycie i jest biologicznym mechanizmem wlasnie zmniejszenia
        poglowia ludzi. Dziwi mnie dlaczego ludzi tak obchozi, jak inni daja sobie
        rozkosz. A jesli ktos chce z gumowa lala, albo ogorkiem, to tez ma do tego
        prawo. Przeciez to nikomu nie szkodzi. TOLERANCJI!!!!! NARODZIE! i nasze zycie
        bedzie przyjemniejsze. Nie uwazam jednak, ze potrzebne sa specjalne marsze
        homosow, albo heterosow. Zostawmy seks w sferze krainy intymnosci:).
        • rozumiemwas Re: dlaczego homoseksualizm jest pro life: 06.06.05, 22:41
          niesłychane, gejowie zbawcami ludzkości! Nie sądzę, żeby biologia chciała nas
          zamienić w gejów. Mnie też nie obchodzi jak geje sprawiają sobie rozkosz, lecz
          rozgłos związany z ich paradą równości zmusza obojętnych do zwrócenia uwagi na
          ten temat. Dobrze, że amatorzy gumowych lal i ogórków nie urządzają swoich parad
          równości. TOLERANCJI DLA NARODU!!! Czemu nachalnie NARODOWI podważać jego zasady
          moralne? Czemu wmawiać, że związki hetero i homo są równie normalne, czyli
          równie nienormalne?
          Zostawmy seks w sferze intymności.
    • janek007 Wspanialy text! Wiecej takich. 03.06.05, 21:26
    • k1k2 moze by tak ks. Oko napisal cos na ten temat? 04.06.05, 00:15
      przynjamniej w USA, gdzie ksieza nie ciesza sie taka bezkarnoscia jak w Polsce,
      pedofilia to ostanio problem ksiezy wlasnie.

      powszechny jest takze wsrod kaplanow problem alkoholizmu.

      czekam z niecierpliwoscia na artykul.
      • rozumiemwas Re: moze by tak ks. Oko napisal cos na ten temat? 06.06.05, 22:46
        W Polsce też księża są karani jeśli złamią kodeks karny. Problemy kapłanów
        rozwiązuje sie wśród kapłanów, a nie na ulicy.
    • ziri Re: Dziesięć argumentów przeciw 04.06.05, 00:54
      naprawde oby wiecej takiej publicystyki, naprawde wielkie dzieki
      ode mnie jeszcze dodatkowe brawa za odwage, bo wiadomo, ze teraz beda jezdzic
      po ksiedzu
    • galaxy2089 JAKI WYBOR ???? 04.06.05, 01:26
      Od dłuższego czasu jesteśmy w Polsce świadkami oraz celem promocji
      homoseksualizmu. Prowadzi się swoistą politykę faktów dokonanych, usiłując
      stworzyć wrażenie, jakoby sprawa była już przesądzona. Uczciwość intelektualna
      wymaga jednak dopuszczenia głosów przeciwnych.

      Trzeba więc przypomnieć przynajmniej niektóre podstawowe argumenty rozumu i
      wiary przeciwko homoseksualizmowi, trzeba jasno i stanowczo stwierdzić, że
      homoseksualizm czynny i chrześcijaństwo (podobnie jak inne wielkie religie) są
      nie do pogodzenia, że wybierając jedno, odrzucamy zarazem drugie. Tu jest
      radykalne albo-albo, tu kompromis nie jest możliwy, a np.
      pojęcie "chrześcijańskiego homoseksualizmu" ma tyle samo sensu co pojęcie
      drewnianego żelaza lub kwadratowego koła.
      ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

      A to sie ubawilem. Caly ten zalosny wywod jest oparty na blednym zalozeniu.
      "...chrześcijaństwo (podobnie jak inne wielkie religie) są nie do pogodzenia,
      że wybierając jedno, odrzucamy zarazem drugie" A skad, prosze
      ksiedza "intelektualisty' ten pomysl z wyborem? Homoseksualisci wiedza od kiedy
      tylko pamietaja, ze ZAWSZE BYLI INNI. Czy dziecko 2 letnie robi swiadomy wybor
      tego rodzaju. Nie ma zadnego wybierania !!!!!!!! Ludze rodza sie tacy jacy sie
      rodza i tyle. Nasz elokwentny intelektualisa w sutannie nie moze tego jednak
      zaakceptowac z oczywistej przyczyny. Musialby odpowiedziec na pytanie - CZY BOG
      SIE POMYLIL I STWORZYL HOMOSEKSUALISTOW? Skoro to nie ich winna to czyja? A
      moze niczyja?





      • rozumiemwas Re: JAKI WYBOR ???? 06.06.05, 22:55
        W artykule nie pisze się, że za skłonności homoseksualne odpowiada ich
        posiadacz. Ale pedofil też może się bronić, że taki się urodził. Artykuł nie
        piętnuje skłonności, ale czyny od których wg etyki chrześcijańskiej należy się
        powstrzymać.
    • aurora.we.mgle madra i empatyczna wypowiedz. ks.Czajkowiego 04.06.05, 02:21
      natomiast ks. Oko probuje wytlumaczyc wspolczesny swiat w oparciu o zabobony
      ludow zyjacych pare tysiecy lat temu. Homoseksualizm jest faktem biologicznym i
      jest tak samo naturalny jak heteroseksualizm, choc jest rzadszy.
      Homoseksualisci zazwyczaj rodza sie nimi, dlatego nalezy zwyczajnie
      zaakceptowac homoseksualizm jako jedna z form seksualnosci i nie skupiac na nim
      chorobliwej uwagi, jesli homoseksualisci nikomu nie szkodza. I to jest ludzkie
      oraz boskie podejscie do sprawy. Nie wszyscy musza i powinni sie mnozyc.
      • daltonizm Re: madra i empatyczna wypowiedz. ks.Czajkowiego 04.06.05, 07:35
        A kiedy będziemy musieli zaakceptować pedofilię, nekrofilię czy zoofilię?
        Jeszcze za mojego życia czy za życia moich dzieci?
        • michpio Re: madra i empatyczna wypowiedz. ks.Czajkowiego 04.06.05, 15:52
          Odniose sie do calego watku na forum:

          1. Fakt, iz w biblii pisano mocno przeciwko homoseksualizmowi nie jest niczym nowym, ani dziwnym. Przeciez prawdziwy rozkwit tychze ma miejsce w antycznej Grecji - tej raczej piszacy biblie nie za bardzo lubili. Potega jaka byla w tym czasie starozytna Hellada nie mogla sie wrecz podobac rozdrobnionym politycznie Zydom, ktorzy co i rusz byli przez kogos najezdzani i podbijani. Obnazanie "slabosci" homoseksualizmu bylo naturalnym odruchem obronnym. Dla mnie to zaden argument.

          2. Naukowcy nie znalezli genow homoseksualizmu, a nawet jak... blablabla. Czyli jest tak - kiedy rodzi sie biedna istotka, ktora nie slyszy, nie mowi, nie widzi i jest pokrzywiona jak korzen Zen-Szenia to trzeba ja utrzymywac przy zyciu bo to dzielo boskie. Natomiast kiedy rodzi sie normalny czlowiek, ktory od poczatku (poczytajcie sobie wspomnienia homoseksualistow) nie czuli pociagu do plci przeciwnej w zasadzie, a jak juz czuli to bardziej "na sile" bo wypadalo. Pytam jednego madrego lekarza/studenta/czlowieka co siedzi w klimacie i kazdy mi mowi to samo - z homoseksualizmem sie czlowiek rodzi. Czynniki spoleczne rowniez maja swoje znaczenie, ale naprawde watpie, aby udalo sie stworzyc od podstaw "prawdziwego homoseksualiste".

          3. Co do tego, ze trzeba "zaakcpetowac pedofilie, nekrofilie czy zoofilie" to nastepuje to pomylenie pojec. Otoz w tych wymienionych cala rzecz odbywa sie z, hmmm, niezgoda jednej strony (nie jestem prawnikiem, nie wiem jak to madrze napisac). Otoz w pedofilii krzywdzi sie dziecko, w nekrofilii bezczesci zwloki, w zoofilii cierpia zwierzeta (to jest akurat scigane karnie). Natomiast w przypadku homoseksualizmu NIE MA PRZYMUSU! Oczywiscie pomijam homoseksualne gwalty, ale to scigane jest normalnie. Natomiast jesli 2 osoby sa homoseksualistami to ew. stosunki odbywaja sie za ich obopolna zgoda.

          4. Dlaczego problem homoseksualizmu odnosi sie tylko do seksu (z poprzedniego punktu mozna by tak wywnioskowac)? Dlaczego do tej pory nikt nie chce powiedziec o czesto prawdziwym uczuciu jakie rodzi sie miedzy dwiema osobami? Czyms naprawde pieknym i wspanialym?


          Michał - ateista i heteroseksualny
          • cziriklo POwiem Ci wiecej Michale 04.06.05, 20:31
            To co opisales dotyczy przede wszystkim mezczyzn.
            Z kobietami sprawa jest bardziej skomplikowana, bo chociaz rodza sie oczywiscie
            kobiety stricte homesksualne, absolutnie wiekszosc pozostalych jest biseksualna.
            Ujawnia sie to najczesciej albo we wczesnej mlodosci albo po cztredziestce
            wtedy, kiedy dotychczasowe zwiazki heteroseksualne okazaly sie byc nie udane.
            Wiele kobiet wowczas angazuje sie emocjonalnie (to jest wazne, seks jest
            drugorzedny) wobec innej kobiety.
            Na ten temat istnieje bogata literatura naukowa, liczne dane statystyczne etc.
            Jesli w okresie rozrodczosci kobiety heteroseksualne poszukuja partnera do
            przedluzania gatunku, tak w okolicach 45-47 lat rezygnuja z tych poszukiwan i
            lacza sie - jesli sie nadarza okazja - z inna kobieta. O tym sie malo mowi, ale
            jest to czeste zjawisko,
          • rozumiemwas Re: madra i empatyczna wypowiedz. ks.Czajkowiego 06.06.05, 23:39
            ad 1. rozkwit homoseksualizmu jest już wzmiankowany na długo przed antyczną
            Grecją w kulturze mieszkańców Sodomy, zanim jeszcze pojawił się naród żydowski i
            jego 'naturalny odruch obronny'. Dla wierzących chrześcijan Biblia stanowi
            autorytet, dla ateistów nie.
            ad 2. czy w artykule jest mowa, że pokrzywioną jak korzeń Zen-Szenia istotkę
            należy utrzymywać przy życiu, a dziecko z zadatkami na homoseksualiste nie?
            Ciekawe co w homoseksualizmie jest normalnego, a może w jakimś plemieniu, czy
            społeczeństwie wystepuje powszechnie?
            ad 3. tzn. w pedofilii, zoofilii jeśli byłaby obopólna zgoda to przestały by być
            zboczeniami? W przypadku nekrofilii mamy do czynienia z beszczeszczeniem zwłok,
            ale przecież pojęcie bezczeszczenia ma rodowód religijno-kulturowy, czyli gdyby
            odrzucić ten czynnik to przestała by być zboczeniem?
            ad 4. Jeśli czyste platoniczne uczucie z wyłączeniem seksu, to po co ta parada?
      • mmos Jakie Boskie podejście 04.06.05, 08:23


        A może polemika z ARGUMENTAMI. Jakie BOSKIE podejście do sprawy. Mów jasno, że
        albo NIE wierzysz w Boga i wtedy możesz sobie mówić, że tak się podoba. Ksiądz
        Oko przedstawił argumenty, co na ten temat mówi Pismo Święte.

        Oczywiście, że można powołać duszpasterstwo dla homoseksualistów ale tkaich
        KTORZY uznali swój grzech i chcą z niego wyjść. A nie dla takich co DOMAGAJĄ SIĘ
        AKCEPTACJI Kościoła dla ich czynów. A jak sądze grupa o której mówi ks.
        Czajkoski należy do tych drugich.
        Czy ktoś w ogóle podjął jakąś dyskusję z ks Oko. Czy to tka trudno zrozumieć, że
        podejście chrześcijanśkie to nie jest hedonizm. Jest to odpowiedzialność za
        siebie i za innych. Dlatego Kościół nie może mówić tak zarówno dla
        homoseksualistów jak i dla rozwodów, zdrad i każdego innego grzechu.
    • hydros Skąd więc tylu homoseksualistów wśród księzy, ... 04.06.05, 02:30
      jeżeli wiara wyklucza akceptację homoseksualizmu?
      • amdrzej11 Re: Skąd więc tylu homoseksualistów wśród księzy, 04.06.05, 16:45
        A skad zlodzieje wsrod policjantow, mordercy wsrod lekarzy czy nieuki wsrod
        nauczycieli?
    • 48matrix Re: Dziesięć argumentów przeciw 04.06.05, 07:01
      Wszystko cacy!
      Tyko ekscelencja ksiądz intelektualista zapomniał poinformować, że najwięcej
      dewintów seksualnych jest wśród księży.
      Mój kolegoa, który jest lekarzem i zajmuje się pomocą dla tego typu pacjentów
      twierdzi, że ok. 90% jego klienteli to osoby duchowne....
      I co Pan na to Panie ksiądz????????
      • daltonizm Re: Dziesięć argumentów przeciw 04.06.05, 07:47
        Mamy takich księży jakich policjantów, sędziów, po prostu takich jak całe
        społeczeństwo, jak my. Czy z tego powodu mamy przestać żądać czystych rąk? Czy
        mamy zaakceptować zło, bo jest? Z informacji od kolegi lekarza - o ile jest
        sprawdzona - wyciągam inny wniosek - księża to grupa, której jeszcze zależy na
        leczeniu swoich dewiacji.
        Z innej beczki - polecam książkę Alana Medingera "Podróż ku pełni męskości".
      • amdrzej11 Re: Dziesięć argumentów przeciw 04.06.05, 16:46
        Stary skad masz te dane? Czy to teczowe stowarzyszenie takie dane publikuje?
      • janek007 A moj kolega ktory psychanalitykiem... 04.06.05, 20:18
        mowi ze 97% dewiantow seksualnych to lesbijki i homoseksualisci ktorzy
        nienawidza religii, katolickiej w szczegolnosci i najbardziej.
      • adam6789 Re: Dziesięć argumentów przeciw 07.06.05, 20:50
        Ale Ks nie napisał, że jak jakiś duchowny jest dewiantem to
        nagle dewiacja jest OK- to raczej tym gorzej dla duchownego
    • jurek46pink Re: Dziesięć argumentów przeciw 04.06.05, 07:48
      Księże autorze: masz Ty i instytucja którą reprezentujesz moje ADIEU !
      Jerzy.
    • mmos Czemu ks Czajkowski mówi tak pokrętnie 04.06.05, 08:34
      Nie wiem czy ma się różnić podejście sw. Pawła od podejścia JPII, co to za
      insynuacje. Podejście obu jes takie samo. WEZWANIE DO NAWRÓCENIA.

      To chyba oczywiste, że Kościół pragnie aby nawrócił się każdy.
      Dotyczy to prostytyki mordercy złodzieja pijaka oszusta jak i homoseksualisty,
      czy kłamcy

      Można powołać duszpasterstwa pomagające wychodzić takim ludziom z grzechu. Ale
      to nie oznacza akceptowania takiego grzechu.
      • tyta.nic1 Re: Czemu ks Czajkowski mówi tak pokrętnie 04.06.05, 13:23
        mmos napisał:

        > Można powołać duszpasterstwa pomagające wychodzić takim ludziom z grzechu. Ale
        > to nie oznacza akceptowania takiego grzechu.

        ... a jaki to gzrech masz na myśli???
    • enfer [...] 04.06.05, 13:09
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • creesn Re: Dziesięć argumentów przeciw 04.06.05, 14:05
      Zgadzam sie,ze homoseksualizm jest to grzech,ale z grzechem czlowiek musi
      walczyc.Nie jest to latwe wrecz bardzo trudne.Czlowiek jest jednak wtedy
      czlowiekiem kiedy wzniesie sie ponad swoje slabosci i wykrzesa z siebie uczucia
      wyzsze,bo kiedy kieruje sie tylko popedami jest slaby.Baska
    • tw5 Re: Dziesięć argumentów przeciw 04.06.05, 15:30
      Żona (jesteśmy 25 lat po ślubie i trochę przed) pokazała mi ten artykuł i
      ostrzegła z zagadkową miną „uważaj nie wpadnij w szpony homoseksualizmu”
      spojrzałem na nią zdziwiony mówiąc „chyba, że zmienisz płeć” żona opuściła
      zawstydzona wzrok dodając „może to zabawnie latać z siusiakiem”

      Męska miłość to rzecz piękna jak każda miłość do człowieka, ale współżycie
      poza żoną obrzydliwe zarówno dla godności człowieka jak i jego psychiki. Z
      artykułem X. Dariusza Oko nie mogę polemizować jeżeli chciałbym pozostawać
      uczciwy wobec samego siebie, również emocjonalnie i intelektualnie.
      Homoseksualizm jest złem i chociaż wielu z tych ludzi zasługuje na szacunek i
      podziw dla ich humanizmu, to nie można żadną miarą usprawiedliwić czynu.
      Odrębną sprawą jest promocja homoseksualizmu do której nawiązuje X. Dariusz pod
      znaną postacią marszów równości w domyśle „płciowej”.Zawsze z oceną tego mam
      problem, ale nie z każdej promocji czy reklamy musimy korzystać a skoro ludzie
      chcą się bawić nie czyniąc innym krzywdy to trudno im tego zabraniać. Ale może
      się i w tym mylę.......
      • rozumiemwas Re: Dziesięć argumentów przeciw 06.06.05, 23:51
        Żądanie zrównania związków homoseksualnych z heteroseksualnymi, jest poniżające
        dla tych drugich i wprowadza zamęt pojęciowy. Sprzyja demoralizacji. A więc
        krzywdzi społeczeństwo.
    • swiecki45 Re: Dziesięć argumentów przeciw 04.06.05, 15:36
      Szkoda komentowac tych bzdetow,wiekszosc kaplanow to homoseksyalisci wiec do
      nich najpierw ta mowa...Biblia ,grzech?A co mnie to obchodzi malo macie
      kosciolow do szerzenie tych bredni?Zajmijcie sie lepiej szerzeniem prawdziwej
      moralnosci,milosci pomocy bliznim i przede wszystkim budujacego przykladu....
      • rozumiemwas Re: Dziesięć argumentów przeciw 06.06.05, 23:55
        to dlaczego komentujesz te 'bzdety'?
    • amdrzej11 Re: Dziesięć argumentów przeciw 04.06.05, 16:24
      Nareszcie znalazl sie ktos madry w redakcji Gazety Wyborczej, kto puszczajac
      ten artykul w wydaniu internetowym, przynajmnej czesciowo obronil resztki
      honoru tej kiedys najlepszej polskiej gazety. Do tej pory Gazeta wystepowala
      wylacznie jako advocatus diaboli lobby homoseksualnego, biorac na swoje barki
      (mam nadzieje, ze nieswiadomie) odpowiedzialnosc za popularyzacje czegos co
      jest w y l a c z n i e szkodliwe z punktu widzenia spolecznego i medycznego.
      Popularyzujac homoseksualizm (bo w ostatniej akcji GW wcale nie chodzi o obrone
      ucisnionych), GW ustawia sie w tym samym szeregu, w ktorym stoja ludzie
      popularyzujacy narkomanie, alkoholizm, palenie papierosow itp. Co gorzej,
      ustawia sie w szeregu ludzi i organizacji, z winy ktorych rosnie liczba ludzi
      chorych na AIDS, choroby weneryczne czy gruzlice. Byc moze porownanie to moze
      sie wydawac dziwne, ale taka jest prawda obiektywna. Uzaleznienie od narkotykow
      czy alkoholu i innych uzywek, z biologicznego punktu widzenia, jest takim samym
      procesem, jak uzaleznienie od zachowan seksualnych. Mechanizm jest identyczny -
      inne sa tylko neuromediatory odpowiadajace za te zachowania. Jezeli za
      okreslonymi zachowaniami, zaleznymi od neuromediatorow, idzie zwiekszone ryzyko
      wystapienia epidemii jakichs groznych (czasami nieuleczalnych) chorob, to
      propagowanie, agresywna obrona czy inna forma "reklamy" tych zachowan, staje
      sie karygodna, i ktos kto ja stosuje, staje sie odpowiedzialny za jej negatywne
      efekty! Niestety, GW ostatnio coraz czesciej zaczyna tracic wyczucie granicy,
      ktora dzieli publicystyke bardzo dobra od miernej, i stawia sie w szeregu
      zatrzesienia marnych pism i tabloidow. Byc moze ostatnia "akcja" miala na celu
      glownie odwrocenie uwagi od fiaska publicystki sledczej Gazety, ktorej dwie
      gwiazdy zostaly wmanewrowane w rozgrywki policji i sluzb specjalnych. Jezeli
      tak bylo, to tym gorzej swiadczy to o redakcji. Podobne metody stosowali kiedys
      (teraz tez) komunisci i ich pilni uczniowie.
      Puszczenie powyzszego artykulu daje mala nadzieje, ze moze nie wszystko
      stracone i GW wyjdzie z dolka. Mam tez nadzieje, ze Gazeta skonczy z usuwaniem
      niewygodnych (choc niewulgarnych i niepodburzajacych) postow, ktore w
      przedziwny sposob, wbrew regulaminowi, znikaja bez sladu ze stron forum
      dyskusyjnego.
      Pozdrowienia
      Andrzej
      P.S. Chyba bede w dalszym ciagu kupowal wydanie papierowe Gazety.
      • jurek46pink Re: Dziesięć argumentów przeciw 04.06.05, 16:59
        "w y ł ą c z n i e szkodliwe z punktu widzenia spolecznego i medycznego. "....

        Jeszcze dwa kroki takiej "podbudowy intelektualnej" i będziemy mieli propozycję
        obowiązkowych opasek (koloru różowego, a jakże...) albo lepiej od razu
        sterylizacji "lobby h.". -
        Panie A. tak ładnie Pan konstruuje swoje poglądy tylko czemu, ach czemu one
        takie niskie...
        • amdrzej11 Re: Dziesięć argumentów przeciw 04.06.05, 17:19
          To nie jest zadna m o j a "konstrukcja". To prawda materialna, naukowa. Nie
          nawoluje do zakladania opasek, tylko do uznania faktow obiektywnych! Tylko
          uznanie faktow naukowych moze doprowadzic do zrozumienia zjawiska
          homoseksualizmu, znalezienia mozliwosci pomocy ludzi, ktorzy tej pomocy
          potrzebuja ( mam tu na mysli i homoseksualistow i niektorych ich adwersarzy).
          To nie moje poglady sa niskie. To fakty naukowe sa takie "niskie"!
          Napisalem: ...z "punktu widzenia spolecznego i medycznego...", bo tak jest! Nie
          napisalem:... z punktu widzenia biologicznego..., bo dla biologii
          homoseksualizm jest zjawisiem obojetnym.
          Dawno temu astronom, ktory nazywal sie Tycho Brahe, "udowodnil" swiatu
          (stosujac sie do sugestii protestanckiego (!) krola Szwecji), ze Kopernik sie
          mylil. Czy jego dowod doprowadzil do tego, ze nagle Slonce zaczelo krecic sie
          dookola Ziemi?
          • wj_2000 Re: Dziesięć argumentów przeciw 04.06.05, 17:49
            Kopernik rzeczywiście się mylił, twierdząc, że Ziemia i planety krążą po
            okręgach, których środki w dodatku, nie pokrywają się ze Słońcem, lecz
            umiejscowione są obok niego. To pomiary Tycho de Brache (zinterpretowane przez
            Keplera) wykazały, iż są to elipsy, w ognisku których DOKŁADNIE leży Słońce.
            Dopiero to otworzyło drogę do dalszych odkryć Newtona, i zapoczątkowało
            współczesną astronomię i fizykę.

            Kopernik - mały germański pikuś, poddany króla Polski!
            • amdrzej11 Re: Dziesięć argumentów przeciw 04.06.05, 19:20
              Tylko, ze w/g Tycho Brache, to Slonce krecilo sie po elipsie wokol Ziemi!
              Widze, ze takie drobne szczegoly nie maja dla Ciebie zadnego znaczenia. Poza
              tym, jezeli chodzi o Tycho Brache, gosc skonczyl marnie. Przyjechal z bardzo
              biednej wtedy Szwecji na dwor praski i oniesmielony nim, nie wiedzial jak
              przeprosic siedzacych przy stole, zeby wyjsc za swoja potrzeba. Skonczylo sie
              to pekneciem pecherza moczowego i bolesna smiercia kilka dni pozniej.
              • wj_2000 Re: Dziesięć argumentów przeciw 04.06.05, 23:02
                Tycho wcale tak nie uważał. Ponieważ toczył się spór, T d B uznał, że będzie go
                mozna rozstrzygnąć wykonując dokładne pomiary, i je wykonał, co zaowocowało
                odkryciem elips i umiejscowieniem Słońca w ogisku. Dopiero to nadało sens
                układowi heliocentrycznemu. Nigdy nikt nie budował modelu geocentrycznego z
                elipsami! Gdzieś to wyczytał?
                • amdrzej11 Re: Dziesięć argumentów przeciw 05.06.05, 00:10
                  Piszesz glupoty! Tycho Brahe "udowadnil", ze Slonce kreci sie wokol Ziemi.
                  Wokol Ziemi, krecil sie jeszcze w/g Brahe, Ksiezyc. Za to wokol Slonca krecily
                  sie Merkury, Jowisz, Saturn, Mars i Wenus. Zeby bylo lepiej, w obliczeniach,
                  ktore doprowadzily go do takich wnioskow, pomagal mu Kepler.
                  Informacje mozesz zdobyc w kazdej lepszej encyklopedii czy podreczniku do
                  astronomii. Pod warunkiem jednak, ze nie zostala napisana przez czlonkow PZPR
                  lub SLD!
                  P.S. Mozesz glosowac na SLD, ale ksiazek poszukaj w innej bibliotece!
            • amdrzej11 Re: Dziesięć argumentów przeciw 04.06.05, 19:21
              P.S. Glosuj na SLD! Przeznaczenie ciebie dogoni!
          • k1k2 o rany 05.06.05, 02:32
            a wiesz ze wczesna aborcja jest z punktu medycznego mniej szkodliwa nis ryzyko
            ciazy i porodu?

            a wiesz ze legalizacj aaborcji i niedupuszczenie przez to do urodze
            niechcianych dzieci zaowocowaly w USA spadkiem przestepczosci w ok. 18-20 lat
            pozniej ?(korzysc spoleczna)

            nie chce sie wypowiadac za aborcja czy przeciw, tylko pokazac, ze argumenty
            spoleczne/medyczne sa wwyciagane wtedy tylko gdy pasuja do ideologii koscielnej

            w innych przypadkach trabi sie o godnosci czlowieka i tak dalej
            • amdrzej11 Re: o rany 05.06.05, 15:21
              1/ Czy to znaczy, ze osobiscie zawsze bedziesz wybieral (-la) to "mniejsze zlo"?
              2/ Roznica w statystykach wynika nie z tego, ze obiektywnie liczba przestepstw
              zmalala. Zostaly one przesuniete z jednej listy statystycznej na druga. Ta
              druga nazywana jest eufemistycznie przez niektorych ludzi: "mniejsze zlo
              spoleczne"!
              3/ "Nie chce ale musze"! Czy tak mam twoj post zrozumiec?
    • aurora.we.mgle oto dlaczego homoseksualizm jest "pro life" 04.06.05, 17:12
      news.bbc.co.uk/2/hi/science/nature/4607053.stm
      on redukuje poglowie ludzi, ktorzy zabijaja zycie na ziemi. nie rozumiem
      dlaczego on komus wadzi, jesli nikomu nie szkodzi. troche toleracji dla
      innosci. pedofilia to calkiem co innego, to jest gwalt/przemoc na malolatach,
      nawet wtedy, kiedy one same prostytuuja sie z nedzy.
      • amdrzej11 Re: oto dlaczego homoseksualizm jest "pro life" 04.06.05, 17:23
        Bardziej efektywne od homoseksualistow sa zarazki tyfusu, ospy prawdziwej,
        Ebola, polio czy dzumy! Czy chcialabys ich uzyc?
        • jurek46pink Re: oto dlaczego homoseksualizm jest "pro life" 04.06.05, 17:44
          Jednak nie pomyliłem się co do oceny poziomu wywodów Pana A. Opaski
          wyróżniające dla homo nie, sterylizacja nie ale... quasi anty-mikrobowe środki
          byłyby niezwłocznie wskazane gdyby nic epidemii nie powstrzymało. Opuszczam
          Szan. towarzystwo Pana dyskutanta. Zrobiła się (w Katowicach) ładna pogoda i
          natura w niej (równiez ta której Pan tak współczuje...) nabiera barw miłych i
          życzliwych - dla wszystkich !
          • amdrzej11 Re: oto dlaczego homoseksualizm jest "pro life" 04.06.05, 19:23
            Stary, nie chwytasz zupelnie sensu rozmowy! Nie wiem tylko, czy to zalezy od
            zlej woli, czy niskiego IQ.
      • jurek46pink oto dlaczego homoseksualizm jest "be" 04.06.05, 21:12
        aurora.we.mgle napisała:

        > news.bbc.co.uk/2/hi/science/nature/4607053.stm
        > on redukuje poglowie ludzi, ktorzy zabijaja zycie na ziemi. nie rozumiem
        > dlaczego on komus wadzi, jesli nikomu nie szkodzi. troche toleracji dla
        > innosci. pedofilia to calkiem co innego, to jest gwalt/przemoc na malolatach,
        > nawet wtedy, kiedy one same prostytuuja sie z nedzy.
        >
        Droga Auroro - "on musi wadzić". To jest silniejsze od IQ. Ta niechęć jest
        zjawiskiem pierwotnym. Nienawidzi się (na co jest kto bardziej uczulony)- Żyda,
        cygana, krótkonogiego, skośnookiego, homoseksualistę. I wtedy - w zależności
        np. od IQ znajduje się argumenty i uzasadnienia. -
        Eksterminacja "nietypowych" miała jaknajbardziej uzasadnienie naukowe - w tym
        dot. "szkodliwości społecznej". Czytając tut. wypowiedzi, mające
        niejednokrotnie ambicję własnie wywodu naukowego, można mieć złudzenie że nic
        nowego nie nadchodzi. Niestety.
        Jurek.
      • rozumiemwas Re: oto dlaczego homoseksualizm jest "pro life" 07.06.05, 00:05
        przecież nie ściga, ani nie karze się za homoseksualizm, niech dadzą spokój
        społeczeństwu ze swoją propagandą.
      • rozumiemwas Re: oto dlaczego homoseksualizm jest "pro life" 07.06.05, 00:11
        aurora.we.mgle napisała:

        > news.bbc.co.uk/2/hi/science/nature/4607053.stm
        > on redukuje poglowie ludzi, ktorzy zabijaja zycie na ziemi. nie rozumiem
        > dlaczego on komus wadzi, jesli nikomu nie szkodzi. troche toleracji dla
        > innosci. pedofilia to calkiem co innego, to jest gwalt/przemoc na malolatach,
        > nawet wtedy, kiedy one same prostytuuja sie z nedzy.
        >

        dlatego tych się karze, a tamci mają spokój, może być nienormalność szkodliwa i
        nieszkodliwa, szkodliwe może być wmawianie, że nienormalne jest normalne.
      • 24grudnia Re: oto dlaczego homoseksualizm jest "pro life" 10.06.05, 23:53
        Bo z faktu nie szkodzenia nikomu nie wynika jeszcze, że jest to dobre.
        Samobójca też nikomu poza sobą nie szkodzi, a nie mówimy, że to dobre działanie.
    • chris12 Dać taki temat Jasiowi Pospieszalskiemu do TV2... 04.06.05, 18:10
      do programu "Warto Rozmawiać" to z pomocą teologa PiS Marka Jurka dołożą
      wszystkim "promotorom" homoseksualizmu nawet jeśli będą to biskupi czy
      kardynałowie.
    • smok5 Cenzor w wybiórczej miał kaca? 04.06.05, 22:31
      Cenzor wybiórczej z roboty wyleci. Taki ciemnogrodzki tekst na łamach tak
      oświeconej gazety. Podziwiam za odwagę autora. Będzie robił za czarnego luda
      dla "tolerancyjnych" (oczywiście dla swoich poglądów).A ja dziękuję za ten
      felieton. Okazuje się że nawet w g.wnie można znaleźć perłę.
      • aurora.we.mgle dlaczego homoseksualizm jest pro life: 04.06.05, 23:47
        wyjasnienie.
        Piszac o zmniejszeniu poglowia homo sapiensow, nie koniecznie mialam na mysli
        AIDS, bo jest to dzis glownie choroba heterosow. Chodzilo mi o to, ze homosi
        uprawiaja seks nieproduktywnie. Uwazam, ze w dobie przeludnienia, jakiego
        doswiadcza dzis nasza Ziemia homoseksualizm jest zbawieniem dla ludzkosci i
        zycia. Co wiecej, uwazam, ze zwrost liczby gejow wynika ze stresow
        doswiadczanych przez Zycie i jest biologicznym mechanizmem wlasnie zmniejszenia
        poglowia ludzi. Dziwi mnie dlaczego ludzi tak obchozi, jak inni daja sobie
        rozkosz. A jesli ktos chce z gumowa lala, albo ogorkiem, to tez ma do tego
        prawo. Przeciez to nikomu nie szkodzi. TOLERANCJI!!!!! NARODZIE! i nasze zycie
        bedzie przyjemniejsze. Nie uwazam jednak, ze potrzebne sa specjalne marsze
        homosow, albo heterosow. Zostawmy seks w sferze krainy intymnosci:).

        • kot.behemot AIDS, czyja choroba 05.06.05, 03:01
          > Piszac o zmniejszeniu poglowia homo sapiensow, nie koniecznie mialam na mysli
          > AIDS, bo jest to dzis glownie choroba heterosow.

          Któryś raz to juz piszesz, pewnie wierząc, że to druga strona jskieś mity głosi.
          Poczytaj sobie:
          www.cdc.gov/hiv/stats.htm#exposure
          I weź jeszcze pod uwagę, patrząc na te liczby, że: 1. homoseksualiści stanowią
          niewielki odsetek populacji, 2. wśród zarażeń heteroseksualnych są i takie,
          które spowodował biseksualny mężuś, szukający urozmaicenia w "łaźni". No, czyja
          to choroba? Przejdzie przez klawiaturę, czy paluszki paraliż ogarnie?
          • aurora.we.mgle Re: AIDS, czyja choroba 05.06.05, 03:38
            W US, masz racje, ze procentowo jest to raczej choroba gejow. Ja pisalam o
            szerokim swiecie - w Afryce, Indii, Chinach wiecej dzis zaraza sie kobiet w
            zwiazkach hetero niz mezczyzn homo. W duzym stopniu wynika to z
            polniewolniczego statusu tamtejszych kobiet i z nedzy, gdyz kobiety zmuszane sa
            do prostytucji. Coraz czesciej zarazane sa nawet male dzieci, tez zmuszane do
            prostytucji. W USA w wielu miastach (np. w Baltomore), ok. 90% prostytutek
            okazalo sie zarazonych HIV, wiec panowie, ktorzy sobie dogadzaja w ich
            towarzystwie niewatpliwie narazaja swoje zony czy zdrowe partnerki. Kazdy seks
            z obcymi osobami jest grozny.
            • kot.behemot Re: AIDS, czyja choroba 05.06.05, 04:52
              > W US, masz racje, ze procentowo jest to raczej choroba gejow. Ja pisalam o
              > szerokim swiecie - w Afryce, Indii, Chinach

              A ja pisałem o obszarze kulturowo nam bliskim, żeby ocenić naszych
              homoseksualistów w kontekście epidemiologicznym. W Afryce są zjawiska i
              zachowania w naszej kulturze nie występujące (opisałaś je prawidłowo),
              mieszanie Afryki do tej dyskusji jest więc błędem.

              Przykład Baltimore - bardzo ciekawy. A więc są te prostytutki, są pozarażane,
              mają klientów, część z tych klientów zapewne się zaraża. W innych miastach
              zapewne jest podobnie. I co? I i tak większość przypadków AIDS to zasługa
              homoseksualnej, męskiej mniejszości, co stawia twórczy wysiłek tej populacji w
              tym bardziej niekorzystnym swietle.

              • amdrzej11 Re: AIDS, czyja choroba 05.06.05, 15:25
                ;-)
              • nikodem123 Re: AIDS, czyja choroba - narkomanów i heteryków 05.06.05, 16:43
                Jeśli chcesz opisywać kręgi kulturowo nam najbliższe proponuję zajrzeć na
                stronę Państwowego Zakładu Higieny.
                W Polsce chorujących na AIDS którzy zarazili się poprzez kontakty
                heteroseksulane jest więcej niż tych którzy zarazili się przez kontakty
                homoseksualne. Pedały są dopiero na 3 pozycji.
                www.pzh.gov.pl/epimeld/hiv_aids/Ryc_2d.jpg
                • kot.behemot Piknie. I o to właśnie chodzi. 05.06.05, 19:44
                  I tak pedały są nadreprezentowani, w stosunku do udziału w populacji, ale nie
                  jest jeszcze tak źle jak w krajach, w których udała im sie ta "walka o prawa", a
                  raczej walka o zmianę świadomości własnej i społecznej. Warunki w
                  ciemnogrodzkiej Polsce są więc, przyjmijmy, niesprzyjające pełnemu wyżyciu się
                  duszy pedała, pytanie tylko, dobrze to, czy źle. Z punktu widzenia epidemiologii
                  bez wątpienia dobrze. Z punktu widzenia duszy pedała zapewne nie tak dobrze, jak
                  by być mogło, ale też nie tak skrajnie żle: robić to w własnym domu zawsze
                  można, paragrafu na to nie ma. Kompromis jest więc chyba całkiem niezły, a
                  zmieniać go marszami pedalskimi, w kierunku San Francisco czy Vancouver, niby
                  można, tylko po co? Żeby syfa łatwiej dostać?
                  • nikodem123 Heterycy częściej chorują na AIDS - Przykre? 05.06.05, 22:21
                    Aleś się Kolo zdenerwował, że heterycy częściej w Polsce chorują na AIDS niż
                    geje!
                    Boli, prawda?

                    Ale dzięki temu mamy szansę poznać duszę homofoba.
                    Już nie piszesz homoseksualiści, geje - teraz walisz, żeby obrazić: "pedały".
                    Ostatecznie Ci się nie dziwię, gdy brakuje argumentów, to zawsze można opluć.

                    "Paragrafu na to nie ma" - czyżby marzył Ci się taki paragraf? Powinniśmy się,
                    według Ciebie, cieszyć już z samego powodu, że nas nie zamykają w więzieniach?
                    Takie paragrafy były i w sowieckiej Rosji i w hitlerowskich Niemczech. No
                    popatrzmy, jak to skrajna prawica i lewica podały sobie zgodnie ręce!
                    Zadziwiające jakie to zgodne siostry.

                    Bzykać zawsze się mogliśmy. Teraz chodzi o to, żeby dotarlo do Ciebie i takich
                    ludzi jak Ty, że 1 na 200 par wspólnie prowadzących gospodarstwo domowe to pary
                    homoseksualne. Sam mi tych danych dostarczyłeś na innym forum (pokrewnie
                    związanym z tym). Że 29% par homoseksualnych mężczyzn przetrwa ze sobą co
                    najmniej 8 lat. Też to są Twoje dane. A co dziesiąta para będzie ze sobą dłużej
                    niż 16 lat - znów Twóje argumenty, jaki to dewiacyjny jest homoseksualizm.

                    Spójrz na swój blok, swoje osiedle, spójrz na tramwaj, którym jedziesz, a który
                    może zabierać 240 osób (bo taka jest nominalna ilość pasażerów) - przeważnie
                    ludzi w związkach (chodzą ze sobą, mieszkają bądź pomieszkują ze sobą)! I teraz
                    wyobraź sobie, że w każdym tramwaju do którego wsiadasz jest jedna osoba, która
                    pozostaje w związku homoseksualnym.

                    A tak na zakończenie. Przyjęcie ustawy o związkach partnerskich w żadnym z
                    krajów nie wpłynęło na wzrost zakażeń HIVem. Bo ta ustawa ma dotyczyć ludzi,
                    którzy chcą być ze sobą razem.
                    Do puszczania się na lewo i prawo żadna ustawa nie jest potrzebna!
                    Podobnie jak w Polsce, wśród krajów, które umożliwiły zawieranie związków
                    partnerskich osobom tej samej płci, przyrost homoseksualnych chorych na AIDS
                    nie nastąpił. Bo jakby mógł nastąpić?!

                    • kot.behemot Ileż przypuszczeń 05.06.05, 22:29
                      A przypuszczaj sobie, na zdrowie.
                      • nikodem123 Re: Ileż przypuszczeń - czuję radość 05.06.05, 23:07
                        Czuję radoś, że zabrakło Ci argumentów. Zabrakło argumentów nawet takiemu
                        człowiekowi uprzedzonemu jak Ty, nawet człowiekowi, który próbuje
                        wykorzystywać - manipulować publikacjami naukowymi.

                        Może rozmawiąc z takimi pojedynczymi ludźmi jak Ty, nawet na czacie, uda się
                        odmienić świadomość homofobów.
                        • kot.behemot Re: Ileż przypuszczeń - czuję radość 06.06.05, 00:32
                          nikodem123 napisał:

                          > Czuję radoś,

                          To miło.

                          > Zabrakło argumentów

                          Nie. Zabrakło tematu dyskusji. Moge dyskutować o faktach, ale nie o Twoich
                          fantazjach albo o sprawach, które mnie nie obchodzą i nynajmniej nie
                          rozpoczynałem o nich dyskusji. Czy marzy mi się jakiś paragraf, co sądzę o
                          związkach homo (nic nie sadzę, nie obchodzą mnie, piszę o epidemiologii). Chcesz
                          kogoś, kto o takich rzeczach ma ochotę podyskutować, to sobie poszukaj gdzie
                          indziej.
                          • nikodem123 Piszesz o epidemiologii jak ignorant 06.06.05, 22:13
                            Piszesz o epidemiologii, a właśnie ja Cię to zarzucam, że piszesz błędnie,
                            tendencyjnie. Piszesz co gorsza, nie przeczytawszy artykułów, które cytujesz.

                            Co można powiedzieć o człowieku, który cytuje artykuły ich nie przeczytawszy?
                            Tylko jedno słowo: ignorant
                            • amdrzej11 Re: Piszesz o epidemiologii jak ignorant 07.06.05, 10:10
                              Stary, jestes tak niemadry, ze rece opadaja! O zadnej sensownej dyskusji zas
                              nie moze byc mowy.
                              • nikodem123 Re: Piszesz o epidemiologii jak ignorant 14.07.05, 00:31
                                Dałem Ci miesiąc - niestety zawiodłeś mnie.

                                Potrafiłeś tylko "opluć" - powiedziałeś, że jestem niemądry, ale żadnego
                                sensownego argumentu już nie potrafiłeś znaleźć, żeby wyjaśnić, że tak jest w
                                rzeczywistości.

                                Ja to rozumiem. Zabrakło Ci argumentów, więc masz rację, że cyt: "O zadnej
                                sensownej dyskusji zas
                                nie moze byc mowy". Bo jakże byśmy mogli dalej dyskutować? Ja będę Ci
                                przytoczał fakty, a Ty będziesz mnie opluwał?

                                Pozdrawiam serdecznie.
                    • konserwatysta_forum Re: Heterycy częściej chorują na AIDS - Przykre? 06.06.05, 00:08
                      > Aleś się Kolo zdenerwował, że heterycy częściej w Polsce chorują na AIDS niż
                      > geje!

                      Z danych rzadowych wynika ze prawdopodobienstwo zachorowania na AIDS osoby w
                      kontaktach heteroseksualnych jest okolo 5 razy mniejsze niz mezczyzn w
                      kontaktach homoseksualnych (i to przy zalozeniu ze 10% Polaków to
                      homoseksualisci).
                      I kto tu czesciej choruje na AIDS :-)
                      • nikodem123 Re: Heterycy częściej chorują na AIDS - Przykre? 06.06.05, 00:50
                        Spójrz na dane PZH - przytoczyłem w poprzednim poście. Hetero w Polsce chorują
                        częściej.
                        • amdrzej11 Re: Heterycy częściej chorują na AIDS - Przykre? 07.06.05, 11:28
                          Bezwzglednie, ale nie w przeliczeniu na 100 000!
                        • konserwatysta_forum Re: Heterycy częściej chorują na AIDS - Przykre? 08.06.05, 00:18
                          Okolo 5 razy wieksze prawdopodobienstwo zachorowania na AIDS w kontaktach
                          homoseksualnych niz hetero wynika wprost z danych PZH, ktore wykorzystalem do
                          jego oszacowania:

                          homo=~10%populacji (okolo 4 milionów osob) - odpowiadaja za 12.5% zachorowan
                          hetero=~90%populacji(okolo 36 milionow osob)- odpowiadaja za 18.5% zachorowan

                          Zeby mozna bylo porownac przeliczmy to na taka samo liczbe homo i hetero:

                          homo=~10%populacji (okolo 4 milionów )- odpowiadaja za 12.5% zachorowan
                          hetero=~10%populacji(okolo 4 milionów )- odpowiadaja za 18.5%/9 =~2% zachorowan

                          Z tych krotkich wyliczen wychodzi, ze 4 miliony hetero odpowiada tylko za nieco
                          ponad 2% zachorowan na AIDS podczas gdy tyle samo homo odpowiada za 12.5%.
                          Tak wiec zgodnie z danymi PZH prawdopodobienstwo zachorowania na AIDS osoby w
                          kontaktach homoseksualnych jest ponad 6 razy wieksze niz w kontaktach
                          heteroseksualnych.
                          cnd
                          • nikodem123 Re: Heterycy częściej chorują na AIDS - Przykre? 14.07.05, 00:52
                            Owszem, przeciętny homoseksualista ma większą statystycznie szansę na zarażenie
                            się HIV-em.

                            Ale to jest problem hopmoseksualisty, co was homofobów powinno tylko cieszyć.
                            Homosy się zarażą się częściej, więc będą umierać częściej niż heterycy. W
                            populacji ilość pedałów będzie maleć. Lesbijek natomiast wzrastać, bo one jakoś
                            tak się łatwo nie zarażają.

                            Ale z punktu widzenia społeczeństwa (narodu polskiego), to hetercy stanowią
                            problem. Zarażają się częściej, jest ich więcej - koszty leczenia nosicieli HIV-
                            a będą głównie generowane przez heteryków i heteryczki.

                            Cóż za cudowny obraz Polski: homosie - zniknęli; zostały zdrowe lesbijki i
                            zarażeni heterycy i heteryczki. Jest tylko jedna rysa: lesbijki fajnie
                            wyglądają jedynie na filmach porno, bo żadna z nich nie będzie współżyła z w
                            facetem w realu. Kobiet heterycznych też zabraknie, gdyż PZH podaje ilość
                            zakażeń "przenoszonych heteroseksualnie" - chyba, że seks z zarażoną heteryczką
                            stanie się przyjenością dla heteryka.

                            Ot piekny świat: bez pedałów, ale z zarażonymi heterykami i z zarażonymi
                            heteryczkami, a za to ze zdrowymi lesbijkami.
        • jurek46pink Re: dlaczego homoseksualizm jest pro life: 05.06.05, 07:32
          Droga Auroro - "on - homoseksualizm - musi wadzić". To jest silniejsze od IQ.
          Ta niechęć jest zjawiskiem pierwotnym. Nienawidzi się (na co jest kto bardziej
          uczulony)- Żyda, cygana, krótkonogiego, skośnookiego, homoseksualistę. I wtedy -
          w zależności np. od IQ znajduje się argumenty i uzasadnienia. (od poziomu
          rynsztoka po poziom katedry naukowe, co zresztą i tu widać)-
          Eksterminacja "nietypowych" miała jaknajbardziej uzasadnienie naukowe - w tym
          dot. "szkodliwości społecznej". Czytając tut. wypowiedzi, mające
          niejednokrotnie ambicję własnie wywodu naukowego, można mieć wrażenie, że nic
          nowego nie nadchodzi. Niestety. Przyłączam się jednakowoż do zawołania:
          TOLERANCJI, NARODZIE !
          Jurek
          • amdrzej11 Re: dlaczego homoseksualizm jest pro life: 07.06.05, 15:27
            Czesciowo sie zgadza! Czlowiek inteligentny i zasobny w wiedze, bedzie staral
            sie walczyc, a przynajmniej ograniczac zagrozenia, ktore potencjalnie moga,
            albo juz sa grozne dla niego i jego bliskich. Czlowiek malo inteligentny albo
            niezbyt madry, czeka, a pozniej, w sytacji podbramkowej, sie modli o litosc
            albo popelnia samobojstwo.
    • mozart Abstrahujac od tematu religijnego 05.06.05, 04:19
      Srodowiska homoseksualne "sonduja" Polske w nadziei, ze i tu znajda takie same
      poparcie jak na zachodzie. Zbyt malo moi drodzy uplynelo wody w Wisle, aby taka
      rewolucje obyczajowa moc przeprowadzic. Poki co Warszawa to nie Berlin, ani
      Mediolan i nie sadze aby paradowanie w takich strojach jak w miejscach wyzej
      wymienionych spotkalo sie ze spoleczna aprobata. Wobec nachalnosci srodowisk
      homoseksualnych czesc ludzi z pewnoscia zareaguje agresja. I wcale temu sie nie
      bede dziwic.
      A czy mozna mowic o dyskryminacji? Nie sadze, pod warunkiem ze nie bedzie sie z
      tym ostentacyjnie paradowac na zewnatrz. Pewien zasluzony Warszawie czlowiek -
      Jerzy Waldorff byl homoseksualista. I coz z tego? Nic! Jego idea ratowania
      Powazek bedzie trwala dalej, a ludzie zawsze beda Go pamietali jako walczacego o
      wizerunek nowej Warszawy. Kogo to moze draznic? Jedynie faszyzujace LPR!
      Reasumujac: Nie krytykuje homoseksualistow, ze sa homoseksualistami tylko ich
      prowakacyjna postawe wobec heteroseksualistow, nakazujaca im uznanie swoich praw
      na rowni z reszta ludzi. Jesli strona heteroseksualna nie uznaje praw strony
      homoseksualnej, to natychmiast leca epitety i zarzuty o homofobie. Uwazam to za
      naduzycie.
      • monitorpolski Re: Abstrahujac od tematu religijnego 05.06.05, 11:45
        Widzę tu kłótnię katolików i liberało-lewaków, osobiście jestem przeciwny
        mieszaniu religii do polityki. Pytaniem jest to jak homoseksualizm ma się do
        natury? Z darwinowskiego punktu widzenia hoseksualista jest przegranym, gdyż
        biologicznym celem naszego życia jest przetrwanie i przekazanie genów. Tak więc
        geny takiego osobnika są eliminowane, tak jak np.: osobnika zbyt słabego, by
        przetrwać. To że homoseksualizm w naturze występuje jest faktem, tak jak faktem
        jest istnienie różnych innych czynników powodujących odrzucenie przez stado. My
        ludzie (co byśmy o sobie nie myśleleli) podlegamy prawom natury, tak jak każde
        inne zwierzę. Tu widzę powód niechęci (naturalnej) dla homoseksualistów, wśród
        niekatolików, a nawet elektoratu lewicy.
        • mozart Prawdopodobnie jest to cecha sprzezona 05.06.05, 19:58
          z heteroseksualizmem. Gdyby bylo inaczej, to ta cecha jako samodzielna dawno
          przestalaby istniec jako ewolucyjnie nieproduktywna.
          Moja niechec jest podyktowana czynnikami estetycznymi i spolecznymi
    • jacekkedzlodz Re: Dziesięć argumentów przeciw 05.06.05, 12:13
      Oczywiście, że autor ma racją. To że jest księdzem ma tu najmniejsze znaczenie.
      Zdecydowana wiekszość społeczeństw na całym świecie uważa, że geje i lesby są
      ludźmi nienormalnymi w sferze zachowań seksualnych. Gejowskie zachowania
      preferowane były w starożytnej Grecji, ale nie dotyczyły one prokreacji, bo
      kazdy z gejów nie poprzestawał wówczas na adopcji dziecka ale miał żonę, która
      rodziła mu dzieci.
    • jacekkedzlodz Re: Duże brawa dla autora. 05.06.05, 12:14
      Oczywiście, że autor ma racją. To że jest księdzem ma tu najmniejsze znaczenie.
      Zdecydowana wiekszość społeczeństw na całym świecie uważa, że geje i lesby są
      ludźmi nienormalnymi w sferze zachowań seksualnych. Gejowskie zachowania
      preferowane były w starożytnej Grecji, ale nie dotyczyły one prokreacji, bo
      kazdy z gejów nie poprzestawał wówczas na adopcji dziecka ale miał żonę, która
      rodziła mu dzieci.
    • fanaberka Klapka na Oku 05.06.05, 12:28
      To nie był dobry tekst na niedzielę.
      Gazeta opublikowała protest, który mnie ucieszył i pod którym się podpisuję.
      Nie podoba mi się rozbieżność, między powoływaniem się na zdrowy rozum, a
      jednoczesnym przywoływaniem powszechnie znanych treści, bez śladów
      emocjonalnej, czy duchowej głębi i osobistej refleksji, posługiwanie się
      stereotypami, co jest wstydliwym przeciwieństwem myślenia. Ciśnie mi się tu
      jednak coś bardziej osobistego.
      Gdy czytam, lub słucham takiego kaznodziejstwa, czuję niechęć do autora, a jego
      intencję odczytuję źle, jako chęć wywyższenia się, ustawienia się „ponad” na
      drodze poniżania, upokarzania gorszych, bardziej grzesznych, mniej godnych. To
      jeden z tych tekstów, głoszonych przez ojców kościoła, które brutalnie i
      niesprawiedliwie wyrzucają mnie poza jego granice. W agresywny,
      niechrześcijański sposób uderza on nie tylko w najgorszych antychrystów
      hańbiących się homoseksualizmem, seksem zbiorowym, erotomanią, nimfomanią,
      prostytucją, kazirodztwem, sadyzmem, masochizmem, masturbacją (hm ;-),
      pedofilią, zoofilią, nekrofilią, pornografią i fetyszyzmem, ale w każdy przejaw
      aktywności seksualnej, który nie jest odbiciem najgłębszej miłości Osób Trójcy
      i nie ma na celu owocować dzieckiem, szczytowym dobrem i szczęściem. Gdzie ta
      poprzeczka? W niebie? Mój seks małżeński (25 lat stażu) nie spełnia żadnego z
      tych warunków, wobec tak nierealnie wysoko ustawionej porzeczki jest bliższy
      obrzydliwej, nieograniczonej, rozwiązłej konsumpcji. No wreszcie się
      roześmiałam, :-))))
      Ksiądz doktor Oko nawołuje do wierności swojemu sumieniu. Moje sumienie jest
      dla mnie sprawą pierwszej wagi, nie tylko z silnego, zakorzenionego w
      dzieciństwie pragnienia przynależności do kościoła. Uważam, że bycie w zgodzie
      z własnym sumieniem jest najważniejszym warunkiem dobrej jakości i radości
      życia. Aby być wiernym swojemu sumieniu – trzeba się z nim zmierzyć, a jeszcze
      wcześniej poznać. To jak wędrówka długim, ciemnym korytarzem i uchylanie
      kolejnych drzwi, czasem kryje się za nimi zasklepiony w muszli ślimak, czasem
      straszny potwór, czasem niezrozumiałe nie-wiadomo-co., Podjęcie trudu takiej
      wędrówki, analiza własnych zachowań, wypowiedzi, prześwietlenie tęsknot,
      pragnień - czasem trochę boli, czasami zawstydza, w efekcie zawsze się opłaca,
      uchyla furtkę na przyjęcie siebie i ludzi, jest pierwszym krokiem jakichkolwiek
      trwałych zmian.
      Doktor Oko wysyła dewiantów do doktora. To słuszna droga. Czasem dopisze
      grzesznikowi szczęście i spotka świetnego terapeutę, czego ja – zwykła,
      grzeszna, mała Fanaberka, wielkiemu naukowcowi, filozofowi, pracownikowi
      Papieskiej Akademii Teologicznej z całego serca życzę.
      • cziriklo Re: Klapka na Oku- dobry, powazny, madry list. 05.06.05, 14:26
        Dzieki, ze podzielila sie Pani z nami wszystkimi tymi refleksjami. Obawiam sie
        jednak, ze klapka na Oku nie zezwoli autorowi tego porzajacego pycha tekstu na
        dostrzezenie, jak grzeszne mysli wypowiada.
      • jurek46pink Re: Klapka na Oku 05.06.05, 16:41
        "Podjęcie trudu takiej
        > wędrówki, analiza własnych zachowań, wypowiedzi, prześwietlenie tęsknot,
        > pragnień - czasem trochę boli, czasami zawstydza, w efekcie zawsze się
        opłaca,
        > uchyla furtkę na przyjęcie siebie i ludzi, jest pierwszym krokiem
        jakichkolwiek trwałych zmian. "

        TAK, TAK, TAK !

        Jednak zaproponowane argumenty Księdza-Autora, ich aura wobec przedmiotu, "albo-
        albo..." mogą skutecznie zniechęcić do uchylania drzwi Przybytku. -
        Ile szkody wyrządził ten tekst - niepewnym swej drogi, słabym i watpiącym !
        Osobiście już wiem i czuję - ile.

      • meylec Re: Klapka na Oku - sama masz końskie okulary 06.06.05, 11:53
        Gdy czytam, lub słucham takiego kaznodziejstwa, czuję niechęć do autora, a jego
        >
        > intencję odczytuję źle, jako chęć wywyższenia się, ustawienia się „ponad&
        > #8221; na
        > drodze poniżania, upokarzania gorszych, bardziej grzesznych, mniej godnych.
        To
        > jeden z tych tekstów, głoszonych przez ojców kościoła, które brutalnie i
        > niesprawiedliwie wyrzucają mnie poza jego granice. W agresywny,
        > niechrześcijański sposób uderza on nie tylko w najgorszych antychrystów
        > hańbiących się homoseksualizmem, seksem zbiorowym, erotomanią, nimfomanią,
        > prostytucją, kazirodztwem, sadyzmem, masochizmem, masturbacją (hm ;-),
        > pedofilią, zoofilią, nekrofilią, pornografią i fetyszyzmem, ale w każdy
        przejaw
        >
        > aktywności seksualnej, który nie jest odbiciem najgłębszej miłości Osób
        Trójcy
        > i nie ma na celu owocować dzieckiem, szczytowym dobrem i szczęściem. Gdzie ta
        > poprzeczka? W niebie? Mój seks małżeński (25 lat stażu) nie spełnia żadnego z
        > tych warunków, wobec tak nierealnie wysoko ustawionej porzeczki jest bliższy
        > obrzydliwej, nieograniczonej, rozwiązłej konsumpcji. No wreszcie się
        > roześmiałam, :-))))

        Rzeczywiście, intencje autora artykułu odczytałaś "źle". Ja bym jeszcze dodał,
        że przewrotnie. Wielu by chciało Kościoła przestępującego z nogi na nogę i
        przepraszającego w kółko za to że jest. I za to że nie do końca zgadza się z
        rozpasanym libertynizmem i jego głosicielami. Autor tekstu nikogo nigdzie nie
        wyrzuca - mówi po prostu jak sprawy wyglądają z punktu widzenia Kościoła. I
        inaczej nie będą wyglądać, nawet gdyby autorowi się odmieniło i poszedł wesoło
        machać łapkami na tzw. "Paradę równości".
    • doda11 Re: Dziesięć argumentów przeciw 05.06.05, 22:49
      Wspaniały tekst, brawo dla Księdza i Gazety Wyborczej! Homoseksualiście..itp,
      kazdemu Człowiekowi nalezy się szacunek, ale nie możemy uważac za normalne cos
      co jest "chore". Bez urazy, ale tacy ludzie potrzebują opieki, miłosci
      bliźniego, pomocy i modlitwy. Wierzcie mi, Pan Jezus jest najlepszym lekarzem,
      On leczy wszystko, choroby ciała i duszy!!! Dla Niego nie ma rzeczy
      niemozliwych. Obiecuje modlitwe za wzystkie zbłakane owieczki. Pokój z
      Wami!

      • aurora.we.mgle specjalne parady gejow sa niepotrzebnym 06.06.05, 01:21
        draznieniem ludzi, ktorzy nie sa gotowi na uznanie homoseksualizmu za norme,
        choc go akceptuja jako fakt zycia. Z wypowiedzi na tym forum jesne jest, ze
        idea specjalnej seksualnej parady tylko wznieca coraz wiecej agresji przeciw
        homo. I po co to? Walczcie o prawa dla siebie, ale nie narzucajcie swojego
        zachowania tym, ktorzy nie sa ciekawi waszych spraw lozkowych. Zachowujecie
        sie jak dzieciaki.
        • tomxp Re: specjalne parady gejow sa niepotrzebnym 06.06.05, 01:50
          idea specjalnej seksualnej parady istnieje tylko w umyslach tych co sa do
          niej w opozycji...
          w demonstracji chodzi o potepienie w s z e l k i c h form dyskryminacji
          wobec..., wlaczajac w to osoby homoseksualne.

          parada ma dac szanse tym ludziom, obywatelom na zaprezentowanie swojego
          sprzeciwu przeciwko dosc specyficznym i nieusprawiedliwionemu sposobowi. cy sa.
          jak bardzo roznia sie od tych szalonych wyobrazen i sajens fikszon ktore
          isnieja tylko w glowach ignorantow

          ====================

          demokracja, prawo, sprawiedliwosc
          • rozumiemwas Re: specjalne parady gejow sa niepotrzebnym 07.06.05, 00:58
            tomxp napisał:

            > idea specjalnej seksualnej parady istnieje tylko w umyslach tych co sa do
            > niej w opozycji...
            > w demonstracji chodzi o potepienie w s z e l k i c h form dyskryminacji
            > wobec..., wlaczajac w to osoby homoseksualne.
            a może dyskryminacja istnieje tylko w głowach tych co chcą seksualnej parady,
            dlatego że nie są większością, a chcieliby nią być.
            > parada ma dac szanse tym ludziom, obywatelom na zaprezentowanie swojego
            > sprzeciwu przeciwko dosc specyficznym i nieusprawiedliwionemu sposobowi. cy sa.
            alkoholicy mają więcej powodów do demonstracji przeciw dyskryminacji ich przez
            prawo, bigamiści również.
            > jak bardzo roznia sie od tych szalonych wyobrazen i sajens fikszon ktore
            > isnieja tylko w glowach ignorantow
            >
            a nie można o tym napisać, trzeba na ulicy wszystko pokazywać?
            Proponuję utworzyć enklawę dla gejów, w której zyli by sobie zgodnie ze swoimi
            prawami, zakładali rodziny, seksualne parady odbywali itp. nikt by ich tam nie
            dyskryminował.
    • oldbay Re: Dziesięć argumentów przeciw 06.06.05, 14:51

      Ten tekst jest śmieszny :D
      Pisał go człowiek nie mający pojęcia o homoseksualizmie. Na dodatek wrzuca do
      jednego worka homoseksualizm, pedofilię, nekrofilię, prostytucję i masturbację.
      Toć to żenada.
      -
      oldbay
      • amdrzej11 Re: Dziesięć argumentów przeciw 07.06.05, 15:20
        Homoseksualizm, pedofilia, zoofilia, nekrofilia i w niewielkim stopniu tez
        masturbacja, znalazly sie w jednym worku wrzucone tam przez nature, a nie
        jakiegos ksiedza!
        • mizary AMDRZEJ11 25.07.05, 01:17
Inne wątki na temat:
Pełna wersja