Dodaj do ulubionych

Tak zmienia się Ukraina

03.08.05, 22:17
Faktycznie zmienilo sie "duzo". Jak mawial bohater "Lamparta" wiele sie musi
zmienic, zeby nic sie zmienilo. Najbardziej rozbawil mnie fragment:
"Ten skandal pokazał, że nie mają racji ci, którzy mówią, że na Ukrainie nic
się nie zmieniło. Prasa ukąsiła władzę, ale ta nie użyła wypróbowanych za
czasów Kuczmy metod zastraszania i zamykania niezależnych mediów."
Przypomina to stary dowcip jak tow. Lenin szedl po Placu Czerwonym i pod nogi
wpadl mu bawiacy sie dzieciak. Lenin uderzyl dzieciaka, krew mu z nosa leci,
drze sie w nieboglosy jego matka lata przy nim i tez placze. Na to do matki
podchodzi towarzyszacy Leninowi komunista i mowi:
- A widzi pani - mogl zabic.
Jednym slowem "wielka" zasluga Juszczenki jest, ze nie kazal zalatwic
dziennikarza lub wsadzic go do wiezienia. Naprawde "wolnosc", ze az zatyka.
I to by bylo wszystko na temat "zmian" na Ukrainie.
Zal tylko tych ludzi, ktorym 4 litery odmarzaly na Majdanie bo wmowiono im,
ze naprawde na Ukrainie cos sie zmieni.
Obserwuj wątek
    • eva15 Zmiany zaleza od wzroku 03.08.05, 22:59
      "Albo wyobraźmy sobie taką sytuację: córka prezydenta Putina jeździ po ulicach
      St. Petersburga w bmw za 130 tys. euro, kupuje luksusowe mieszkanie i korzysta
      z superdrogiej komórki - i o tym wszystkim opowiadają rosyjskie programy
      telewizyjne. To absolutnie niemożliwe. "

      No moze i niemozliwe, skoro autor tak twierdzi.

      Ale jesli Putinowna jezdzilaby w bmw, kupowalaby mieszkania i korzystalaby z
      etc...to pisalyby o tym media zachodnie, tych w Petersburgu nie brak i nie
      podlegaja Putinowi, lecz swym zachodnim, zadnym sensacji centralom...

      A to by dopiero byla sensacja.

      • skipper_ Re: Zmiany zaleza od wzroku 05.08.05, 15:07
        > Ale jesli Putinowna jezdzilaby w bmw, kupowalaby mieszkania i korzystalaby z
        > etc...to pisalyby o tym media zachodnie, tych w Petersburgu nie brak i nie
        > podlegaja Putinowi, lecz swym zachodnim, zadnym sensacji centralom...

        i znow mylisz sie... kazdy "zachodni" dziennikarz, by moc
        "nadawac" z rosji musi posiadac akredytacje wydawana
        przez ruski msz... i wlasnie pare dni temu cala redakja
        ABC stracila akredytacje i musiala wyjechac z rosji...

        a czemu? "osmielili sie" zrobic wywiad z Szamilem Basajewem...

        jak widac w rosji nie ma "niezaleznych"....

        serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34180,2851793.html
    • eva15 kuchnia, tv, demokracja 03.08.05, 23:07
      "Co nie znaczy, że władza przestaje ludzi zdumiewać - Ukraińcy ze zdziwieniem
      się dowiedzieli, że Andrij Juszczenko jest właścicielem praw do komercyjnego
      wykorzystania symboliki pomarańczowej rewolucji. Ale to znów temat, o którym za
      czasów Kuczmy Ukraińcy rozmawialiby co najwyżej w kuchni, a który za czasów
      Juszczenki jest omawiany w gazetach i w telewizji."

      No i fajnie. Za Kuczmy, Kuczma i siemia mialby miliony a narod gadalby w
      kuchni. Za Juszczenki Juszczenko i siemia ma miliony a narod gada via tv.

      Czyli nie w tym rzecz, ze ktos kradnie i nabija w butelke. Rzecz w tym, ze
      jesli pogadasz o tym w tv zamiast w kuchni to jestes WOLNY i masz byc
      szczesliwy.

      • bigjoe Re: kuchnia, tv, demokracja 04.08.05, 15:38
        > No i fajnie. Za Kuczmy, Kuczma i siemia mialby miliony a narod gadalby w
        > kuchni. Za Juszczenki Juszczenko i siemia ma miliony a narod gada via tv.
        >
        > Czyli nie w tym rzecz, ze ktos kradnie i nabija w butelke. Rzecz w tym, ze
        > jesli pogadasz o tym w tv zamiast w kuchni to jestes WOLNY i masz byc
        > szczesliwy.

        nie widzisz jaka role odegrala wolna prasa w polsce w ciagu ostatnich dwu lat?
        nie widzisz ze wolna prasa okazala sie u nas jedynym skutecznym srodkiem przeciw
        naduzyciom wladzy?
        chyba niezbyt duzo z tego wszystkiego rozumiesz bejbe
    • herr7 Ukraina się zmienia, Ungier niestety ten sam 04.08.05, 00:30
      Stara się nawet najbardziej oczywistą sytuację spreparować na wygodny dla
      swoich tez sposób. Po co te brednie. Za Kuczmy być może takiemu dziennikarzowi
      ucięliby łeb, za Breżniewa wsadzono do łagrów, a za Scytów wbito na pal...
      Tylko nie w tym problem. Nowy reżim praktycznie zalegalizował dochody młodego
      Juszczenki zamiast ukrócić jego ekscesy godne afrykańskiego królewicza, a nie
      syna prezydenta kraju aspirującego do UE.

      PS
      Gdyby młoda Putinowa wyczyniała podobne ekscesy to stary Ungier zadziobałby ją
      na smierć.
      • s.flores Re: Ukraina się zmienia, Ungier niestety ten sam 04.08.05, 11:02
        > PS
        > Gdyby młoda Putinowa wyczyniała podobne ekscesy to stary Ungier zadziobałby ją
        > na smierć.

        Psst, psst. Autor artykułu nazywa się Askold Jeromin, jest Lwowskim dziennikarzem;
        nie udało mi się ustalić czy jest młody czy stary.
        • eva15 Re: Ukraina się zmienia, Ungier niestety ten sam 04.08.05, 23:39
          Co nie zmienai faktu, ze Unger sie nie zmienia, tyle, ze jest nie na temat
          • herr7 Jak zawojowaliśmy Ukrainę, oraz co z tego wyszło 05.08.05, 07:00
            Ciekawy wywiad z Tarasem Czornowiłem nt. kulisów pomarańczowej rewolucji i
            jakie są tego dzisiaj skutki. Jest także o rzeczywistej roli Kwaśniewskiego
            grającego rolę chłopca na posyłki prezydenta Busha, oraz komu mogło zależeć na
            smierci Krawczenki-szef policji, który popełnił samobójstwo strzelając sobie w
            głowę dwa razy i to ze złamanymi palcami dłoni - taki był zdeterminowany. I tym
            podobne kwiatki, których niesposób znaleźć w polskiej prasie.


            www.rosbalt.ru/2005/07/22/218405.html

            PS
            a pan Ungier pisze swe teksty w taki sposób jakby za wszelką cenę chciał nam
            wykazać, że "pogłoski nt. jego nadzwyczajnej inteligencji są znacznie
            przesadzone...'
            • eva15 Re: Jak zawojowaliśmy Ukrainę, oraz co z tego wys 05.08.05, 10:53
              herr7 napisał:
              > a pan Ungier pisze swe teksty w taki sposób jakby za wszelką cenę chciał nam
              > wykazać, że "pogłoski nt. jego nadzwyczajnej inteligencji są znacznie
              > przesadzone...

              Niestety p. Ungier pisze tak, jakby sadzil, ze pogloski nt. NASZEJ inteligencji
              sa mocno przesadzone a nawet kompletnie nieprawdziwe.

              P.S. Dzieki za link. A tak swoja droga to ludzie, ktorzy nie wladaja angielskim
              i/lub niemieckim/francuskim oraz rosyjskim (!) maja dzis w Polsce niezle
              intelektualnie przerabane, dostep do faktow oscyluje wokol zera.
    • marian.kaluski Na Ukrainie nic się nie zmieniło! 04.08.05, 01:38

      Za prezydenta Kuczmy panowała na Ukrainie wielka korupcja, ludzie przy korycie
      bardzo się bogacili – prowadząc królewskie życie, a zwykli ludzie klepali
      straszną biedę.
      Dzisiaj jest dokładnie tak samo. 19-letniemu gó..arzowi, ale za to synalkowi
      prezydenta Juszczenki sprezentowano prawa do komercyjnego wykorzystania
      symboliki pomarańczowej rewolucji. Dostanie za to – bagatela – 100 milionów
      dolarów! Jeździ sobie bmw za 130 tys. euro, kupuje luksusowe mieszkanie,
      korzysta z superdrogiej komórki i hula w drogich restauracjach.
      A zwykli ludzie (Ukraińcy) jak klepali tak i nadal klepią biedę. W ostatnich
      miesiącach ceny na wszystko poszły w górę, tylko nie zarobki.
      Czy prawa do komercyjnego wykorzystania symboliki pomarańczowej rewolucji nie
      powinna otrzymać jakaś organizacja charytatywna?!
      To że na Ukrainie nic się nie zmieniło i chyba nie zmieni pisał angielski
      dziennik „The Independent” z 25 lipca 2005 roku w artykule Mary Dejevsky z
      Kijowa pt. „Six months on, the appeal of Ukraine’s „orange revolution” is
      starting to fade” co znaczy: „Piękność pomarańczowej rewolucji zaczyna płowieć”.
      Korupcja jak kwitła tak kwitnie, ceny rosną, Juszczenko stawia na ukraiński XIX-
      wieczny nacjonalizm, zbliżony do faszyzmu, problem z rosyjską wschodnią Ukrainą
      się pogłębia, parlament jest cyrkiem i ringiem bokserskim i tak prawdopodobnie
      pozostanie po wyborach na wiosnę 2006 roku. No i Rosja bruździ i szkodzi
      Ukrainie jak tylko może.
      Askold Jeromin pisze: „Ukraińcy - i władza, i media, i społeczeństwo - przecież
      dopiero uczą się demokracji.”
      I CHYBA NIGDY JEJ SIĘ NIE NAUCZĄ! Bowiem, po pierwsze, aby społeczeństwo stało
      się demokratycznym potrzeba na to kilku pokoleń ludzi, a po drugie, nie ma i
      długo, długo na Ukrainie nie będzie odpowiednich warunków nawet do rozpoczęcia
      budowania demokracji. Pierwsze jaskółki, o których pisze Jeromin, nie czynią
      wiosny!
      Mam osobiste doświadczenie z Ukraińcami i wiem co to są za ludzie. Dla nich,
      chociaż mieszkają w demokratycznej Australii od 60 lat (młodsi to już rzekomo
      Australijczycy, poznałem również Ukraińców przybyłych tu z Polski i Ukrainy),
      demokracja, wolność słowa, tolerancja i poszukiwanie prawdy historycznej to
      pojęcia zupełnie abstrakcyjne! Musisz akceptować ich wolę, opinię,
      interpretację historii itd. A jak nie to rozpoczynają bijatykę i sięgają po
      noże. A jak łatwo sięgali po noże w przeszłości pisał pisarz polsko-żydowski
      Aleksander Ziemny w książce „Rzeczy ukraińskie” (1991).
      Proszę mi pokazać Ukraińca, który SZCZERZE akceptuje obecną granicę polsko-
      ukraińską (chociaż po ich stronie jest dzisiaj tak bardzo polski do 1945 roku
      Lwów). Takich trzeba szukać ze świeczką! Raptem kilka miesięcy temu prezydent
      Kuczma mówił o „ziemiach” UKRAIŃSKICH” w dzisiejszej Polsce, a Juszczenko ZARAZ
      po wyborze na prezydenta odbył „pielgrzymkę narodową” na Ziemię Przemyską.
      Niestety, Ukraina to „dziki zachód” Europy!
      • obywatelpiszczyk Re: Na Ukrainie nic się nie zmieniło! 04.08.05, 08:22
        Jesteście żywym dowodem jak słabo polacy rozumieją demokrację jako ustrój.

        Ungier ma 100 % racji w tym co pisze. Demokracja nie oznacza braku skandali i
        końca nepotyzmu.
        Demokracja to: wolne wybory , absolutna wolność mediów, wolność słowa, rządy
        prawa równego dla wszystkich obywateli - posłów i prezydemtów również.

        Na Ukrainie zmieniło się bardzo dużo. Juszczenko wcale nie był osią tych zmian.
        On był po prostu na właściwym miejscu we właściwym czasie. Szkoda będzie, jeśli
        przeputa ten kredyt zaufania, jaki dostał od społeczeństwa.

        Ale Ukraińcy już chyba zrozumieli, że od demokracji nie ma odwrotu.
        I maewt jeśli Juszczenko padnie, to będą po nim następni. Demokratycznie
        wybrani.
        • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Na Ukrainie nic się nie zmieniło! 04.08.05, 09:44
          obywatelpiszczyk napisał:

          > Jesteście żywym dowodem jak słabo polacy rozumieją demokrację jako ustrój.

          Nic dodać, nic ująć.

          Naiwniacy spodziewali się, że przyjdzie prezydent Juszczenko i automatycznie
          wszyscy zaczną żyć uczciwie i dostatnio. Uczciwość i dostatek nie spadają z
          nieba. Pojawiają się dopiero jako wynik pewnych procesów samoregulujących w
          życiu publicznym. A żeby życie publiczne mogło się samoregulować, potrzebna jest
          m.in. wolność mediów. To media tworzą sprzężenie zwrotne: jeśli ktoś zrobi
          przekręt - gazety o tym trąbią i przekrętmistrz się kompromituje w oczach
          społeczeństwa. Gdyby wolnych mediów zabrakło - nie byłoby społecznej kontroli.

          • eva15 Re: Na Ukrainie nic się nie zmieniło! 04.08.05, 10:00
            Jesli sie nie myle, to o przekretach Kuczmy i jego rodziny (ziecia) tez bylo
            wiadomo. Zdaje sie, ze to nawet, umiejetnie wykorzystane, przyczynilo sie do
            jego upadku. Pomaranczowa rewolucja niczego nowego wiec nie wymyslila.
            • smoku_wawelski Re: Na Ukrainie nic się nie zmieniło! 04.08.05, 11:39
              Tak tylko musialo zginac troche dziennikarzy przy okazji, a Kuczma przymierzal
              sie do zamkniecia ostatniej niezaleznej TV kanalu 5. Teraz mozemy mowic o
              rozwoju w kierunku niezaleznosci ukrainskich mediow, ktore sa bezpiecznikiem
              demokracji.
      • s.flores Re: Na Ukrainie nic się nie zmieniło! 04.08.05, 11:10
        > symboliki pomarańczowej rewolucji. Dostanie za to ? bagatela ? 100
        > milionów dolarów

        Skąt te dane? Bardzo jestem zainteresowany źródłem tej informacji.
        Pozdrawiam
      • marybu Re: Na Ukrainie nic się nie zmieniło! 04.08.05, 11:27
        Te Twoje doświadczenia, to raczej Twoje fantazmaty. Łatwość z jaką wyrokujesz
        o narodowym charakterze Ukraińców dowodzi, że to dla Ciebie tolerancja i
        poszukiwanie prawdy historycznej są pojęciami abstrakcyjnymi.I te noże -
        doprawdy żałosne.
    • wojten Zabawne forum - nie masz malkontenta nad Polaka. 04.08.05, 09:57
    • wspanialy69 Re: Tak zmienia się Ukraina 04.08.05, 10:27
      a mnie się przypomniał wiersz Brzechwy

      "Za żelazną kurtyną nikt o niczym nie wie,
      A tu wie nawet Murzyn wiszący na drzewie"

      nie ma to jak być dobrze poinformowanym
    • kauzyperda Możemy być dumni. Ukraina realizuje polski model! 04.08.05, 12:08
      Czyli władza kradnie, do obywateli mówi "spieprzaj dziadu" ale że piszą o tym
      media to wszystko gra. Zwłaszcza dla mediów bo mają o czym pisać i mają silną
      kartę przetargową w, powiedzmy mniej jawnych, dyskusjach ze swoimi kolegami z
      tejże władzy w sprawach biznesowych. Te ostatnie, oczywiście nie są przez
      te "absolutnie wolne media" nagłaśniane (żeby daleko nie szukać GW nie
      rozpisywała się jakoś o kontaktach swego kierownictwa z rządem w okresie przed
      wizytą Rywina).

      Wreszcie śmiesznym jest mówienie o 'wolności słowa' jakoby gwarantowanej przez
      polsko-ukraiński model demokracji. To że sobie coś wystukam na forum albo
      napiszę w gazetce ściennej niczego nie zmieni. W natłoku informacji trzeba
      milionów kapitału żeby 'wolny głos' się przebił.

      A 'wolny głos' radośnie obwieszcza obywatelom, jak mają fajnie bo złodzieje
      prezydent z synalkiem nie zabili dziennikarza tylko wzruszyli ramionami i
      kradną dalej. ABSURD!
      • koua najlepszy, jak wiadomo, jest model rosyjski 04.08.05, 15:03
        kradna wszyscy, ale jak ktos sprobuje podskoczyc wladzy to mu sie lamie nogi
        albo kark
    • 1918jozef Re: Tak zmienia się Ukraina 05.08.05, 18:44
      Jestem sam z Ukrainy, ale również jestem pochdzenia polskiego. Autor pisze, że jeżeli nikt nie posyła milicję podatkową na czasopismo, to znaczy, że w kraju istnieje demokracja. Ale pytania zostają się: skąd Andrij ma takie wielkie pieniądze? Jeżeli za sprzedaż patentów, to znaczy, że ci ludzie, którzy byli na Majdanie, byli agentami handłowymi Juszczenka ojca i go syna. Ludzie robiły rewolucję, a ojciec i syn Juszczenki zarabią na niej pieniądze? Bądźcie przeklęci! Nie dziwno, ponieważ Juszczenko-ojciec był urzędnikiem Kuczmy. A co do milicji podatkowej, tak jestem pewnym, że w przyczłości Juszczenko będzie jej posyłać na opozycyjne czasopisma! Natomiast represje polityczni na Ukrainie się odbywają!
      • eva15 Re: Tak zmienia się Ukraina 05.08.05, 19:29
        1918jozef napisał:

        > Ludzie robiły rewolucję, a ojciec i syn Juszczenki zarabią na niej pieniądze?
        >Bądźcie przeklęci! Nie dziwno, ponieważ Juszczenko-ojciec był urzędnikiem
        >Kuczmy. A co do milicji podatkowej, tak jestem pewnym, że w przyczłości
        >Juszczenko będzie jej posyłać na opozycyjne czasopisma!

        No ale podobno sami go bardzo chcieliscie i podobn demokratycznie wybraliscie?
        Przeciez on nie byl zadna nieznana postacia.

        >Natomiast represje polityczni na Ukrainie się odbywają!

        Jakie represje masz na mysli? To w wolnej demokratycznej Ukrainie Juszczenki sa
        jakies represje? Mozesz napisac o co chodzi?
        • 1918jozef Re: Tak zmienia się Ukraina 05.08.05, 21:06
          eva15 napisała:

          > Jakie represje masz na mysli? To w wolnej demokratycznej Ukrainie Juszczenki sa
          >
          > jakies represje? Mozesz napisac o co chodzi?

          Tak, fakt instnenia represij wyznał nawiet Litwin, "marszał" Rady Werchownej.
          A on jest w czasu dzisiejszym sprzymierzeńcem Juszczenka. Arzestowano dużo byłych urzędników. Rozumiem, że większość z nich kradli. Ale pryz arzestach ustawy nie są wykonane! Możecie o tym poczytać www.lenta-ua.com, jeżeli znacie język rosyjski. Poza tym głównyj złodziej Kuczma nie jest arzestowany! Gdzie sprawiedliwość? Napiewno, istnieje jakaś umowa między Juszczenkiem i Kuczmą.

          Co do woli, demokracji w Ukrainie, to w ogóle jest kawał: jakoś było napisane na parkanie "penis", babcia sprobowoła gębą, a to sęk. Nie wszystko, co są napisane w czasopismach, są prawdą. Kuczma również mówił, że mamy demokrację!

          Ale fortuna osobysta Juszczenka 27 mil dolarów. Skąd? Z roku 1991 on był urzędnikiem i nie mogł mieć przedsiębiorstw!

          A w ogóli, ceny na Ukrainie rośną, żyć ciężej i ciężej. Ludzie są rozczarowani.
          Nie rozumieją, dlaczego musze być gorzej niż było przy staryj władzie. Ja również nie rozumiem!
          • herr7 o Kuczmę trosczą się Amerykanie 05.08.05, 21:24
            szczegóły w tym arcyciekawym wywiadzie:

            www.rosbalt.ru/2005/07/22/218405.html

            Amerykanie zatroszczą się także o Kwaśniewskiego- do niedawna przyjaciela
            Kuczmy, gdy jakaś komisja sejmowa poda go do Trybunału Stanu.

          • s.flores Re: Tak zmienia się Ukraina 05.08.05, 22:10
            1918jozef napisał:

            > A w ogóli, ceny na Ukrainie rośną, żyć ciężej i ciężej. Ludzie są rozczarowani.
            > Nie rozumieją, dlaczego musze być gorzej niż było przy staryj władzie. Ja również
            > nie rozumi

            Czy to znaczy, że Twoim zdaniem oboz Juszczenki już najbliższe wybory
            do Werchownej Rady?
            • s.flores (czy "przegra" chcialem napisac) 05.08.05, 22:12
              Czy to znaczy, że Twoim zdaniem oboz Juszczenki przegra już najbliższe wybory
              do Werchownej Rady?
              • 1918jozef Re: (czy "przegra" chcialem napisac) 05.08.05, 22:30
                To biędzię zależać od wielu rzeczy. Obóz Juszczenka jest rozproszony. Nie wiadomo, czy będzie oni iść jedyną drużyną na wzbory. Ale opozycja jest słabą!
                Poza tym, w ogóle narod ukraiński jest dziwny narod. Przecież wybierali Kuczmę po raz drugij, kiedy ekonomika była w wielkiej dupie! Może Juszczenko i nie przegra wybory... Poza tym jest informacja, że gotuje się wielkie ciśnienie administratywne ze strony "najbardziej demokratycznej" wladzy.

                Nić nie zmieniło się!
                • s.flores Re: (czy "przegra" chcialem napisac) 05.08.05, 22:47
                  > Poza tym jest informacja, że gotuje się wielkie ciśnienie administratywne
                  > ze strony "najbardziej demokratycznej" wladzy.

                  Co masz na myśli pisząc "ciśnienie administratywne"?
                  • kapitankloss2 Re: szczeka opada... 05.08.05, 22:56
                    Z Juszczenki taki demokrata i maz stanu jak z koziej dupy traba. Kultury
                    ruskiego czynownika, zlodzieja i lapowkarza nie mozna zmienic w kilka miesiecy.

                    Ktos trafnie przytoczyl tu analogie z Leninem, ktory "mogl zabic" a tylko
                    uderzyl. Droga Gazeto Wyborcza, nazywaj rzeczy po imieniu tak jak czyni to
                    Ukrainska Pravda. Nie pierwszy to przypadek kiedy szlachetny demokrata
                    przedzgnal sie w despote wkrotce po zdobyciu wladzy. Poza tym wcale nie jestem
                    pewien czy Juszczenko kiedykolwiek byl "szlachetnym demokrata." Wywiezc go na
                    taczkach!
                  • 1918jozef Re: (czy "przegra" chcialem napisac) 05.08.05, 23:08
                    s.flores napisał:


                    > Co masz na myśli pisząc "ciśnienie administratywne"?

                    To, naprzykład, kiedy twój szef ciebie mówi: jeżeli nie będziesz wybierał Juszczenka, to stracisz pracę. Mu te same mówił go szef i t.in. Na wsi to pracuje bardzo dobrze: można dowiedzić skutki i zaprowadzić odpowiadalność zbiorową. W takij sposób robili pod czas Kuczmy, w takij sposób robią na Białorusi, w takij sposób robil Juszczenko, kiedy był urzędnikiem Kuczmy, w takij sposób, napiewno, będzie robić teraz, bo sytiacja ekonomiczna za niego
                    nie agituje.
                    • s.flores Re: (czy "przegra" chcialem napisac) 05.08.05, 23:20
                      1918jozef napisał:

                      > To, naprzykład, kiedy twój szef ciebie mówi: jeżeli nie będziesz wybierał Juszc
                      > zenka, to stracisz pracę. Mu te same mówił go szef i t.in. Na wsi to pracuje ba
                      > rdzo dobrze: można dowiedzić skutki i zaprowadzić odpowiadalność zbiorową. W ta
                      > kij sposób robili pod czas Kuczmy, w takij sposób robią na Białorusi, w takij s
                      > posób robil Juszczenko, kiedy był urzędnikiem Kuczmy, w takij sposób, napiewno,
                      > będzie robić teraz, bo sytiacja ekonomiczna za niego nie agituje.

                      Czyli niestety dobrze zrozumialem... Cóż, poprawa sytuacji ekonomicznej wymaga
                      lat, ale szczerze mówiąc miałem nadzieję, że jak w Polsce po '89 wybory będą wolne -
                      przynajmniej te pierwsze. Strasznie to smutne. Tak czy inaczej trzymam za was kciuki!
                      • herr7 "demokrata" z mianowania 06.08.05, 07:11
                        "demokratą" uczynił Juszczenkę Zachód, a konkretnie Amerykanie- oni go głównie
                        lasnowali i opłacali. W tej sytuacji zabawnie wyglądają
                        okoliczności "zapoznania" przez Juszczenkę obecnej żony- Amerykanki
                        ukraińskiego pochodzenie, a zarazem pracownika amerykańskich służb specjalnych
                        którą Juszczence faktycznie włożono do łóżka.

                        Administracyjne naciski stosowały obie strony, Janukowicz na wschodzie, a
                        Juszczenko na zachodzie Ukrainy. Było to oczywiste choćby po tym, jak w
                        trzeciej turze Juszczenko uzyskał 97% głosów w tarnopolskiej obłasti. Co
                        ciekawe wszelkie naruszenia dokonywane przez obóz Juszczenki były ignorowane
                        przez zachodnich "obserwatorów". Przesłanie było w końcu jasne - miał
                        wygrać "demokrata" Juszczenko, a nie "dyktator" Janukwicz. Dopiero teraz gdy
                        każdy widzi kogo wybrano zaczyna się ujawniać nieco prawdy. Kluczem do
                        zwyciestwa było przygotowanie "swoich" obserwatorów, którzy liczyli głosy w
                        taki sposób żeby "nasz" kandydat wygrał, a także przekupienie generałów milicji
                        w wojsk wewnętrznych- to ostatnie zadanie wzięli na swoje barki Amerykanie.

                        Niedawno Kongres uchwalił pomoc dla Ukrainy w dość śmiesznej kwocie 70 mln $.
                        Jest oczywiste, że jest to za mało żeby cokolwiek tam poprawić, ale w
                        zupełności wystarcza na korumpowanie kogo trzeba, instalowanie agentury etc.
                        Ukraina przechodzi ten sam proces co Polska kilkanaście lat temu. Efektem tych
                        działań jest nasze "bezwarunkowe" poparcie dla Ameryki, jako to kiedyś
                        zadeklarował zdaje się Cimoszewicz. Zmiana rządu nic tu nie czyni, gdyz
                        wiernych Ameryce komuchów, wkrótce zastąpią niemniej wierne Solidaruchy- czego
                        dowodem niech będą wypowiedzi np. takiego Bronisława Komorowskiego.
                        • skipper_ Re: "demokrata" z mianowania 06.08.05, 09:46
                          zastanawia mnie "postawa" paru tutejszych "aktywistow",
                          ktorzy jak okazuje sie sa Polakami mieszkajacymi
                          od min. paru-parunastu lat w Niemczech...

                          otoz cechuje ich antyamerykanizm, uwielbienie
                          "panstwa opiekunczego", niechec do wolnej
                          konkurencji oraz przemian wolnorynkowo-demokratycznych
                          w krajach na wschod od Niemiec... przemiany
                          te, to wedle ich opinii wredne mieszanie sie USA...

                          coz... wydaje sie mi, iz postawa taka wynika
                          z... frustracji...

                          wyraznie zyja ponizej poziomu jaki w/g nich
                          "nalezy sie im" z racji ich "licznych zalet,
                          w tym przymiotow intelektualnych" (na bardzo
                          miernym poziomie, co widac czytajac ich
                          "analizy i przemyslenia")...

                          wyraznie owocuje to zawiscia wobec lepiej sytuowanych
                          Niemcow oraz kompleksem "nizszosci"

                          a "werbalizuje sie" niechecia wobec wolnej konkurencji,
                          ktorej "ideologicznym zrodlem" i "emanacja" sa USA
                          oraz "miloscia" do "socialu"...

                          zas niechec do przemian w Polsce i reszcie krajow
                          "na wschod" wynika wyraznie z "dewaluacji",
                          czyli normalizacji "roznicy kursu walutowego"...

                          juz za 5 DM (2.5 euro) nie da sie juz "byc panem
                          caly dzien", mozna co najwyzej wypic piwo
                          w warszawskim pub'ie...

                        • s.flores Re: "demokrata" z mianowania 07.08.05, 10:56
                          herr7 napisał:

                          > okoliczności "zapoznania" przez Juszczenkę obecnej żony - Amerykanki
                          > ukraińskiego pochodzenie, a zarazem pracownika amerykańskich służb specjalnych
                          > którą Juszczence faktycznie włożono do łóżka.

                          Jestem pod dużym wrażeniem tego, jak można łączyć tak silnę niechęć do Amerykanów
                          z jednoczesnym uwielbieniem hollywoodzkiej tandety...
                          • herr7 bez sensu 07.08.05, 11:40
                            Nie widzę związku z "uwielbieniem hollywoodzkiej tandety"
                            i "antyamerykanizmem". Tak się składa, że nie oglądam owej tandety, poza
                            starszymi filmami, a mój "antyamerykanizm" jest jedynie dezaprobatą dla
                            poczynań waszyngotńskiej elity politycznej marnotrawiącej zasoby tego państwa.
                            W tym względzie moje poglądy są pokrewne wielu milinoów Amerykanów, którzy mają
                            podobny jak ja punkt widzenia.
                            • s.flores Re: bez sensu 07.08.05, 12:51
                              Zdanie z hollywoodzką tandetą okazało się nieczytelne. Spróbuje tamtą myśl sformułować inaczej:
                              Jestem pod dużym wrażeniem tego, jak można łączyć w sobie dwie rzeczy:
                              1) przenikliwy sceptycyzm co do intencji rządu USA, prawdziwości podawanych przez
                              Amerykanów informacji oraz ocen na temat ich dzialan na świecie.
                              2) gotowość do bezkrytycznej wiary w fantastyczne teorie spiskowe.

                              Do usług,
                              S. Flores

                              P.S.

                              herr7 napisał:
                              > W tym względzie moje poglądy są pokrewne wielu milinoów Amerykanów, którzy mają
                              > podobny jak ja punkt widzenia.

                              Herr Sieben, absolutnie zgadzam się z tezą, że pańskie poglądy są pokrewne poglądom
                              Amerykanów, którzy maja podobne, jak Pan poglądy ;-)
                              • herr7 Każdy wierzy w to co chce 07.08.05, 13:32
                                Ty zdaje się wierzysz, że Amerykanie tracą ciężkie miliardy jedynie po to żeby
                                odległe ludy cieszyły się "wolnością i demokracją". Tyle że są to działania
                                wybiórcze i jakoś nie przeszkadzają jankesom braki demokracji (a często i
                                podstawowych praw) w wielu innych krajach, gdzie rządzą zaprzyjaźnione z
                                Ameryką reżimy. Takie rozdowjenie jaźni..

                                Poprawoność polityczna oczywiście wyklucza wszelkie teorie spiskowe. Taka więc
                                np. taka Solidarność to było nic innego jak wspólna akcja robotników i garstki
                                intelektualistów zwalaczjących nieludzki "komunistyczny reżim" bez
                                jakiejkolwiek ingerencji Zachodu, chcociażby działającego poprzez CIA. Podobnie
                                było z aksamitnymi rewolucjami w Gruzji i na Ukrainie. Nikt tam nikogo nie
                                przekupywał ani też nie opłacał. Był tam jedynie pełny "spontan". Prawdą jest
                                jedynie to że ludzie mieli dość rządzących tam reżimów, ale ich zamiana jak
                                pokazują to wydarzenia w Gruzji czy Ukrainie wcale nie wyszła im na lepsze.

                                PS
                                W Polsce też nie brakuje niezadowlonych ludzi, których łatwo jest podburzyć
                                przeciw władzy i wyporowadzic na ulice, tyle że na nasze szczęście nikt z
                                zewnątrz tego jeszcze nie robi, ale do czasu..
                                • s.flores Re: Każdy wierzy w to co chce 07.08.05, 15:49
                                  Oczywiście zdaje sobie sprawy ze sponsorowania przez Amerykanów
                                  Juszczenki, Saakaszwilego i Solidarności. Tak samo jak w finansowanie
                                  prorosyjskich polityków i organizacji przez ZSRR/Rosję.

                                  Niemniej historii o podrzuceniu przez CIA Juszczence żony do łóżka
                                  lepiej nie powtarzać, bo to kompromituje opowiadającego.
                                • skipper_ Re: Każdy wierzy w to co chce 07.08.05, 21:12
                                  coz... percepcja herr7 jest na tyle ograniczona,
                                  iz nie jest w stanie zrozumiec, iz USA woli wydac
                                  troche na "demokratyziwanie", niz bardzo duzo
                                  na prowadzenie nowej "zimnej" wojny, ktora
                                  moze okazac sie wcale nie taka zimna...
                                  • naf-naf Re: Każdy wierzy w to co chce 07.08.05, 22:07
                                    Sek w tym, ze "demokratyzowanie" woja wlasnie jest.I calkiem juz ciepla.
                                    • naf-naf Re: Jak CIA Juszczenke ozenila i inne rewelacje 07.08.05, 22:15
                                      z wywiadu Czornowilawww.rosbalt.ru/2005/07/22/218405.html
                                      • s.flores Re: Jak CIA Juszczenke ozenila i inne rewelacje 09.08.05, 10:23

                                        Przeczytałem, faktycznie wywiad sensacyjny. Ożenienie Juszczenki to
                                        betka w porownaniu z tym, że jak się okazuje Rosjanie tak naprawdę
                                        rozmyślinie działali przeciw Janukowiczowi. Jestem pod wrażeniem!

                                        ***

                                        Nie jest chyba rozsądnie traktować serio ocen Juszczenki wypowiedzianych
                                        przez sfrustrowanego szefa sztabu wyborczego Janukowicza. Może lepiej zajrzec
                                        do Wikipedii ktora informuje o wygranych przez Juszczenkową sprawach sadowych
                                        przeciw telewizji rosyjskiej i ukraińskiej. Ale jak ktoś to już tu powiedział,
                                        każdy wierzy w to co chce.
                        • bazyliszek4 wow... 07.08.05, 21:41
                          herr7 napisał:

                          > W tej sytuacji zabawnie wyglądają
                          > okoliczności "zapoznania" przez Juszczenkę obecnej żony- Amerykanki
                          > ukraińskiego pochodzenie, a zarazem pracownika amerykańskich służb
                          specjalnych

                          nie sądziłem, że ktokolwiel w Polsce uwierzy w ten propagandowy bełkot ekipy
                          Janukowycza, który nawet na Ukrainie wzbudzał wesołość.

                          a co do głosowania na Juszczenkę, to niech pan odwiedzi stronę ukraińskiej
                          Centralnej Komisji Wyborczej i porówna wyniki głosowania w wyborach
                          parlamentarnych 2002 z wyborami prezydenckimi. zobaczy pan wtedy, że procent
                          głosów oddanych na Juszczenkę w zachodnich obłastiach jest prawie taki sam jak
                          procent głosów na jego blok wyborczy i partię Tymoszenko dwa lata wczesniej.

                          ale może lepiej niech pan dalej wierzy w spisek CIA, administracji
                          amerykańskiej, parlamentu europejskiego, OBWE etc. swoją drogą, żeby oni zawsze
                          tak współpracowali jak knuli przeciw Janukowyczowi...
                          • naf-naf Baziu, cos dla ciebie! 07.08.05, 22:06
                            haritonov.kulichki.net/stories/llife.htm Jakj juz Ukraina sie zmieni ostatecznie..... bedzie fajnie!
                            • bazyliszek4 Re: 09.08.05, 16:39
                              mój drogi. pisałem magisterkę o socrealizmie, więc jeśli liczyłeś na to, że ten
                              mało wyszukany, za to bardzo bełkotliwy kicz literacki a'la Rosja mnie zaskoczy
                              to sie myliłeś...

                              a co do Ukrainy, to pozostaje ci liczyć chyba głównie na "rosyjską młodzież
                              patriotyczną":

                              Pogróżki pod adresem Ukrainy
                              Organizacja rosyjska o nazwie Związek Młodzieży Euroazjatyckiej, stawiająca
                              sobie za cel przeciwdziałanie rewolucjom w dawnych republikach radzieckich,
                              zapowiada akcje wywrotowe na Ukrainie - m.in. blokowanie dróg, torów kolejowych
                              i lotnisk. Ma to doprowadzić do dymisji prezydenta Wiktora Juszczenki. - Musimy
                              skłonić społeczeństwo Ukrainy do powstania przeciw państwu - powiedział Paweł
                              Zarifulin, jeden z przywódców ESM. W ubiegłym tygodniu aktywiści ESM
                              zorganizowali manifestację w Kijowie. Niektórym udało się wtargnąć przez okno
                              do siedziby rządu. ESM powstał w lutym. Podobno ma 60 oddziałów w Rosji i 30 na
                              Ukrainie.
                          • herr7 wow...Juszczenko dostał 97% głosów w Tarnopolu? 07.08.05, 23:18
                            Jak Pan to wytłumaczy, to prawie jak w Iraku za Saddama czy w Rumunii pod
                            rządami Causescu!
                            Proszę lepiej skomentować wywiad z Tarasem Czornowiłem, i powiedzieć w którym
                            miejscu Czornowił kłamie. Na spiskowe teorie należy patrzeć krytycznie, ale
                            wiara że Kuczma ustąpił gdyż przestraszył się młodzieży na Majdanie jest
                            również mało przekonywująca, w odróżnieniu od wypowiedzi Czornowiła, która jest
                            przynajmniej logiczna. Swoją drogą uznanie tych poglądów za prawdziwe musi być
                            dla Ciebie trudne do zniesienia, podobnie jak "sprywatyzowanie" symboli
                            pomarańczowej rewolucji przez klan Juszczenków, z czego śmieje się obecnie cała
                            Europa.
                            • bazyliszek4 wow po raz drugi... 09.08.05, 16:34
                              drogi panie herr (przepraszam za tę dziwną tautologię), ale jesli pana dziwi
                              wynik Juszczenki w obłasti tarnopolskiej to znaczy, że kompletnie nie zna pan
                              Ukrainy. w zachodnich obwodach ZAWSZE głosowano w podobny sposób. pisałem już o
                              opozycji, która zdobyła podobną liczbę głosów w wyborach parlamentarnych w roku
                              2002. i to tez nie jest żadnym ewenementem - w wyborach prezydenckich w roku
                              1999 w obłasti tarnopolskiej ponad 92% wyborców głosowało na Kuczmę. były to
                              wybory specyficzne, Kuczma kreował się wtedy jeszcze na prozachodniego, a
                              przede wszystkim rywalizował z jednoznacznie prorosyjskim komunistą Symonenką
                              (Zachód głosował nie tyle na Kuczmę, ile przeciw Symonence, tak jak we Francji
                              lewica na Chiraca przeciw LePenowi). nie ma nic dziwnego w tym, że Juszczenko
                              otrzymał w obłasti Tarnopolskiej w roku 2004 niecałe 4 procent więcej
                              (dokładnie 96,03%) niż Kuczma pięć lat wcześniej (dokładnie było to 92,17%).
                              powiem więcej - Juszczenko otrzymał w roku 2004 zaledwie 35 tysięcy głosów
                              więcej niż Kuczma w roku 1999. co więcej - elektorat na Zachodzie Ukrainy jest
                              stały także w innych obłastiach - lwowskiej, iwano-frankiwskiej, wołyńskiej.
                              analogia wyników wyborów w latach 1999, 2002, 2004 jest taka sama jak w
                              tarnopolskiej. no ale o tym mało który "ekspert" - namnożyło się ich nagle pod
                              koniec roku 2004 - wie. po co bowiem się wysilać i śledzić sytuację polityczno-
                              społeczną na Ukrainie przez lata? zamiast tego lepiej napisać o spisku CIA -
                              taka pseudopolitologia w stylu późnej "Trybuny Ludu"...
                              i jeszcze jedna ciekawa sprawa - na Ukrainie elektorat jest od lat bardzo
                              stabilny (nawet ostatnie wyniki sondaży partyjnych są prawie identyczne jak
                              wyniki z roku 2002) i wyniki wyborów w obłastiach zachodnich i centralnych
                              potwiedzają tę tendencję. za to w zagadkowy sposób w roku 2004 wzrosło poparcie
                              dla Janukowycza. np. na Krymie otrzymał on ponad 81% głosów, podczas gdy dwa
                              lata wcześniej partia "Za Jedynu Ukrajinu" (potem przepoczwarzyła się
                              w "Regiony Ukrainy" z Janukowyczem na czele) zajęła czwarte miejsce (niecałe 6%
                              głosów) przegrywając nawet z... blokiem wyborczym Juszczenki, który otrzymał
                              prawie 4 procent głosów więcej (sic!). nawet jeśli uznamy, że na Janukowycza
                              głosował cały elektorat komunistów to wciąż jest to za mało, bo KPU dostała w
                              roku 1999 zaledwie niecałe 34%. i nagle nastapiło cudowne rozmnożenie
                              elektoratu Janukowycza, przy czym w przeciwieństwie do obłastii zachodnich
                              wzrosła wyraźnie frekwencja, osiągając niespotykany wcześniej w żadnych
                              wyborach poziom.
                              spójrzmy także na dwa bastiony Janukowycza na Wschodzie, czyli obwód łuhański i
                              doniecki. w tym pierwszym na Janukowycza głosowało ponad 91% wyborców.
                              tymczasem podczas wyborów parlamentarnych na KPU i "ZJU" było niewiele ponad
                              54%. ówczesna opozycja dostała tam wprawdzie niewiele głosów, ale razem z dwoma
                              partiami socjalistycznymi (w wyborach 2004 poparły Juszczenkę) jest to prawie
                              20% elektoratu. w obłasti donieckiej było podobnie. oczywiście również
                              frekwencja była rekordowa...

                              z wynikami wyborów, których rezulatat na Zachodzie podważa się jeszcze czasami
                              (na zasadzie - Janukowycz oszust, ale Juszczenko nie lepszy...) jest tak jak z
                              otruciem Juszczenki, gdzie kilka instytutów z Austrii, Holandii i Niemiec
                              stwierdziło zatrucie dioksynami, a obóz Janukowycza dalej twierdzi, że to
                              nieprawda, bo wszystko jest zachodnim spiskiem. mam tylko pytanie - skoro był
                              to taki wielki spisek i tyle organizacji (chociażby OBWE, Europrlament, Freedom
                              House - lista obserwatorów dostęona na stronie ukraińskiej CKW) z całego świata
                              ukrywało te przekręty na Zachodzie i pominęło je w swoich raportach, to skąd
                              pan o nich wie? bo tak napisały gazety w Moskwie? a może wyznaje pan popularną
                              zasadę, że brak dowodów świadczy tylko o perfidii spiskowców?

                              co do Tarasa Czornowiła, to mam zdanie podobne do tego, co napisał inny
                              forumowicz:
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=904&w=27297531&a=27499469
                              od siebie dodam tylko, że jeśli pan chce wierzyć w rewelacje Czornowiła, który
                              niestety nie podaje żadnych faktów a jedynie własną oryginalną ocenę to ja
                              oczywiście się wtrącał nie będę. w Polsce tez niektórzy wierzą Macierewiczowi.
                              Czornowił to jest sfrustrowany polityk, który ma na punkcie Juszczenki obsesję.
                              biedny Taras myślał, że z racji pochodzenia (jego ojciec Wiaczesław był
                              najbardziej znanym dysydentem ukraińskim) będzie liderem opozycji, ale jego
                              kwalifikacje polityczne i intelektualne były, delikatnie mówiąc, niewłaściwe.
                              obrażony opuścił frakcję parlamentarną Juszczenki na początku 2004 i próbował
                              zbudować "prawdziwą opozycję", tylko, że nie chciał z nim współpracować żaden
                              przyjaciel jego ojca. wszyscy byli dysydenci, twórcy podziemnej prasy w latach
                              70., członkowie ukraińskiej Grupy Helsińskiej i byli więźniowie łagrów uznali
                              go za szkodliwego wariata (m.in. z powodu jego piramidalnych bzdur wygadywanych
                              publicznie) i poparli Juszczenkę. sfrustrowany Czornowił wystartował więc w
                              wyborach samodzielnie i wtedy okazało się, że takie samo zdanie jak przyjaciele
                              jego ojca mają o nim także Ukraińcy. Taras zajął w pierwszej turze zaszczytne
                              11 miejsce z 0,12% głosów - głosowała na niego oszałamiająca liczba 36 278
                              obywateli Ukrainy. wtedy biedak zrozumiał, że jego jedyną szansą na utrzymanie
                              się w polityce jest Janukowycz - we wszystkich innych środowiskach był już
                              spalony. wstąpił więc szybciutko w grudniu, na wypadek gdyby Janukowycz został
                              prezydentem, do frakcji "Regiony Ukrainy", ale "na szczęście" nie zmienił się
                              do końca i nadal można liczyć na jego "oryginalne", przez niektórych
                              nazywane "logicznymi", teorie. jak to skomentował Jewhen Swerstiuk: dobrze, że
                              Wiaczesław Czornowił, który poświęcił praktycznie całe życie walce o
                              niepodległość Ukrainy, nie dożył tego i nie widzi z kim związał się jego syn
                              (Wiaczesław Czornowił zginął w tajemniczych okolicznościach w wypadku
                              samochodowym w roku 1999 - dzięki temu Kuczma zamiast z nim rywalizował z
                              Symonenką)...

                              co do ustąpienia Kuczmy, to nie bardzo rozumiem o czym pan mówi - o ustąpieniu
                              z urzędu? tłum na Majdanie to wcale nie była sama młodzież pewnie pomyliło się
                              panu z miasteczkiem namiotowym) - wśród tych setek tysięcy ludzi byli różnie w
                              każdym wieku i każdej grupy społecznej. wiem doskonale, bo uczestniczyłem na
                              początku grudnia, jako jeden z kilkudziesięciu studentów, w prowadzonych przez
                              Uniwersytet Warszawski badaniach socjologicznych w Kijowie (jedynych jakie
                              wtedy przeprowadzono). i nie chodzi tylko o Majdan, bo wielotysięczne
                              demonstracje były w większości miast, nawet w Doniecku był wiec zwolenników
                              Juszczenki na 30 tys. ludzi. taka to jest np. różnica między Rosją a Ukrainą -
                              gdy mieszkałem na Ukrainie w roku 2002 studenci w ćwierćmilionowym miasteczku
                              potrafili zorganizować kilkutysięczny wiec, podczas gdy 400 osób w Moskwie
                              uznawane jest za wielką demonstracje opozycji. i te tłumy ludzi spowodowały, że
                              fałszerstwo nie było możliwe. podobnie jak rozwiązanie siłowe, do którego dążył
                              Janukowycz - ostatnio mówił o tym w wywiadzie były szef Służby Bezpeky
                              Ukrajiny, ale o tym też gazety rosyjskie, które jak widzę stanowią dla
                              forumowiczów główne źródło wiadomości o Ukrainie, nie pisały...
    • sapeha Juszczenko - udany projekt KGB (FSB) 08.08.05, 17:07
      od ksiegowego kolchozu do prezydenta. Hura! Obalili klan Kuczmy. Teraz
      rosyjski biznes nie ma ograniczen na Ukrainie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka