ivytomek 10.08.05, 09:39 a kto zapłaci za akcję ratowania tych ludzi? Powinno to być jakoś uregulowane, na prawdę nikt im tam nie kazał płynąć, a skoro już to zrobili, to jakaś odpowiedzialność musi być Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
raaaf4 [...] 10.08.05, 09:44 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
lanka Re: Zginął jeden żeglarz z jachtu "Rzeszowiak" 10.08.05, 09:51 Po co od razu obrażac. Bardzo dobrze zadane pytanie. Na świecie zanim wypłyną z portu wykupują ubezpieczenia i zanim wyjdą w góry też maja ubezpieczenia. A u nas GOPR za darmo i na paliwo do helikopterów nie ma, nie mówiąc o samych helikopterach. Odpowiedz Link Zgłoś
raaaf4 Re: Zginął jeden żeglarz z jachtu "Rzeszowiak" 10.08.05, 10:41 Jacht pelnomorski to nie Omega. Ma papiery i musi miec ubezpieczenie bez tego nie wyplywa w morze. Wszystko jest prawnie uregulowane. To nie byla zaglowka z Mazur tylko jacht pelnomorski. Odpowiedz Link Zgłoś
rapfcaq Re: Zginął jeden żeglarz z jachtu "Rzeszowiak" 10.08.05, 11:10 Jacht pełnomorski ma, owszem, ubezpieczenie, ale Casco - czyli od zrobienia komuś szkody, a nie od akcji ratunkowych. Ratowanie życia na morzu od zawsze było, jest i na razie pozostanie bezpłatne, na całym świecie. I jest obowiązkiem każdego, kto usłyszy wezwanie. (Ściąganie samego jachtu do portu to już inna bajka; za to płaci armator). -- Żyd Wieczny Tułacz Odpowiedz Link Zgłoś
o90 zaden obowiazek 10.08.05, 11:22 ratowanie ludzi ktorzy ryzykuja bo lubia nie jeste moim obowiazkiem jezeli lubia ryzykowac swoje zycie to niech to robia ja swojego nie zaryzykje bo nie lubie. z drugiej strony gdyby tacy ryzykanci wiedzieli ze nikt ich nie bedzie ratowal to jest wiekszy fun nieprawdaz. Odpowiedz Link Zgłoś
i_am_a_bird Ratunek 10.08.05, 11:36 Ratunek powinien być bezpłatny i nie powinno być z tym dyskusji. Odpowiedz Link Zgłoś
ivytomek Re: Ratunek 10.08.05, 15:44 może i powinien być bezpłatny, ale obowiązkowym powinno być wykupienie ubezpieczenia, które pokryje koszty ew. akcji ratunkowej. Koszt takiej akcji na morzu, z użyciem śmigłowca, to zapewne kilkadziesiąt tysięcy złotych. Jak Polak idzie w góry, GOPR ratuje go z "własnych" pieniędzy i potem wszyscy płaczą, że budżet pusty... A na Słowacji nie pójdziesz w góry bez ubezpieczenia, albo zapłacisz koszty akcji. I tak powinno być w przypadku każdego sportu, rozrywki, jakkolwiek by tego nie nazwać - ryzykujesz - ubezpieczasz się. Łatwo ocenić, które z nich niosą ryzyko drogiej akcji ratunkowej. Proste Odpowiedz Link Zgłoś
joly.roger Re: Ratunek 10.08.05, 23:49 > może i powinien być bezpłatny, ale obowiązkowym powinno być wykupienie > ubezpieczenia, które pokryje koszty ew. akcji ratunkowej. Koszt takiej akcji na > morzu, z użyciem śmigłowca, to zapewne kilkadziesiąt tysięcy złotych. Wiesz co? Nie madrzyj sie na tematy o ktorych nie masz pojecia. Wiesz jakie sa zasady ratownictwa morskiego, regulowane miedzynarodowymi konwencjami? Wiesz jakie sa zasaady ubezpieczenia jachtow, a zwlaszcza wiesz ze Rzeszowiak nie mial ubezpieczenia? To wez sie przymknij, bo to w tej sytuacji wyjatkowo draznice. A i czytaj ze zrozumieniem - za akcje zaplaci glownie szwedzki i rosyjski podatnik, oraz szwdzki armator. Wiesz ile kosztuje godzina plyniecia promem? Nie rob wiecej z siebie kretyna. Odpowiedz Link Zgłoś
pocalujta_wujta Wszystko powinno byc bezplatne 10.08.05, 18:26 Zgadzam sie z ratunkiem i z bezplatnoscia wszystkiego. Kazdemu wedlug potrzeb. Kiedys Marks, Engels i Lenin powiedzieli... Odpowiedz Link Zgłoś
joly.roger Re: Wszystko powinno byc bezplatne 10.08.05, 23:44 > Zgadzam sie z ratunkiem i z bezplatnoscia wszystkiego. Kazdemu wedlug potrzeb. > > Kiedys Marks, Engels i Lenin powiedzieli... Paczpan - w KAZDYM kraju swiata ratuje sie zycie zeglarzy/marynarzy na morzu za darmo. Ale sie ten komunizm rozplenil... Nie wypowiadaj sie na tematy ktore sa dla ciebie za trudne. A najlepiej poplyn na morze. Odpowiedz Link Zgłoś
teszu Re: zaden obowiazek 10.08.05, 11:39 Może bez przesady - żegluga po morzu na początku sierpnia to nie zdobywanie Everestu ani skoki spadochronowe z wieżowców. Wszystko niesie ze soba ryzyko, oni mieli akurat pecha trafić na taki sztorm. Jak bedziesz szedł ulicą i spadnie na Ciebie gałąź urwana przez wiatr (jak ostatno się paru osobom przytrafiło) też się uznasz za nieodpowiedzialnego miłośnika sportów ekstremalnych? Odpowiedz Link Zgłoś
ivytomek Re: zaden obowiazek 10.08.05, 15:46 jesteś ubezpieczony i gdy spadnie na Ciebie gałąź, nie zapłacisz za karetkę. A nawet jeśli miałbyś płacić, koszty są bez porównania niższe, niż koszty akcji na pełnym morzu, z użyciem śmigłowca itp. I od ryzyka takiej akcji powinno być obowiązkowe ubezpieczenie. Bez sensu porówania użyłeś Odpowiedz Link Zgłoś
lukka74 do o90 10.08.05, 11:41 to co? samochodem tez nie jezdzisz bo jest to ryzykowne? a jesli, czego ci nie zycze, bedziesz mial wypadek i straz pozarna bedzie cie musiala wycinac z samochodu to bedziesz im za to placil? Odpowiedz Link Zgłoś
venus99 Re: zaden obowiazek 10.08.05, 11:42 nie jest.ale zawodowych ratowników i ochotników jest. nie podejrzewam żeby ktoś chciał cie prosić o pomoc. jak nie wiesz czym jest morze to nie zabieraj głosu. Odpowiedz Link Zgłoś
rapfcaq Re: zaden obowiazek 10.08.05, 11:57 > nie jest.ale zawodowych ratowników i ochotników jest. Jest każdego, kto usłyszy/zobaczy wezwanie. Niezależnie od tego, co akurat robi i czy np. dokądś płynie na określony czas. Takie są przepisy, i to międzynarodowe, nie wspominając już o tzw. dobrej praktyce. Za zignorowanie wezwania pomocy można odpowiadać karnie. -- Żyd Wieczny Tułacz Odpowiedz Link Zgłoś
vernons Re: zaden obowiazek 10.08.05, 13:06 A jak jedziesz deklu samochodem i masz wypadek, to powinniśmy Cię olać, zebyś miał większy fun? Jesteś trochę upośledzony, czy po prostu uważasz że nigdy nie spadniesz ze schodów w domnu lub tym podobne i jak będziesz starym pierdzielem to nikt nie poda Ci ręki w tramwaju, bo po co masz jechcac jak nie musisz? A może ty po prostu jestś gosposią beżowego andrzeja i zaczynasz kampanię dla rolników? Odpowiedz Link Zgłoś
marikaso Re: zaden obowiazek 10.08.05, 13:08 ryzykujesz wychodzac z domu,siedząc w domu, pijac kawe, jedząc, robiac kupe w kiblu - zawsze mozę sie cos stać. Odpowiedz Link Zgłoś
tim7 Re: zaden obowiazek 10.08.05, 13:51 Rozwiałeś moje wątpliwości. W razie wypadku NIE będę cię ratował, bo nie warto ! No i w świetle tego co piszesz to zaden "fun" ciebie ratowac. Jeszcze mnie obciązysz kosztami akcji ratowniczej... Odpowiedz Link Zgłoś
mut Re: zaden obowiazek 10.08.05, 14:53 Jestes w błędzie i to wielkim. To jest obowiązek a koordynator akcji ratowniczej ma prawo zaangażować w poszukiwania wszystkie jednostki będące w pobliżu i to bez względu na to skąd one pochodzą. Odmowa jest przestępstwem. A swoją drogą żałosny jesteś..... Odpowiedz Link Zgłoś
uran01 Re: zaden obowiazek 10.08.05, 17:15 Pewnie caly dzien siedzisz przed monitorem - przeciez wychodzenie z domu i przechodzenie przez ulice to ryzyko. W razie czego nikt ci nie pomoze (nawet przechodzien) bo to nie jest jego obowiazek. Idac na niedzielny spacer w gory pewnie wynajmujesz przewodnika z noszami... Daleki jestem od calkowicie bezplatnego ratownictwa - nie tylko na morzu ale tez w Tatrach. Jednak koszty ratowania powinny byc brane pod uwage PO akcji. A wszyscy ktorzy moga powinni pomoc!! PS.Obowiazkiem ustawowym kazdego jest pomoc - ratowanie zycia i zdrowia z wylaczeniem przypadkow w ktorych sam sie narazasz na utrate zycia lub zdrowia Odpowiedz Link Zgłoś
joly.roger Re: zaden obowiazek 10.08.05, 23:39 > ratowanie ludzi ktorzy ryzykuja bo lubia nie jeste moim obowiazkiem > jezeli lubia ryzykowac swoje zycie to niech to robia ja swojego nie zaryzykje > bo nie lubie. "Lepiej milczec i sprawiac wrazenie idioty, niz sie odezwac i rozwiac wszelkie watpliwosci" - to do ciebie. Na calym swiecie sluzby ratunkowe zycie ratuja za darmo, ale ty madrzejszy jestes. Nie zycze ci wypadku, ale nie chcialbys zeby lekarz najpierw sprawdzal czy jestes ubezpieczony. A na dodatek g... wiesz o zeglarstwie. Zeglarstwo jest BARDZO bezpieczne. News prasowy ze zginal jeden czlowiek. A codzienniesrednio na polskich drogach ginie jeden rowezysta, ale jakos nikt nie krzyczy jacy rowerzysci to samobojcy. A na twoja "logike" to powinien placic kilkaset razy wiecej. I wreszcie na koniec - Rzeszowiak byl ubezpieczony, rowniez od kosztow ratownictwa (bo za ratowanie sprzetu sie placi) Wiec moze zamilcz w obliczu tragedii zamiast kretynsko komentowac Odpowiedz Link Zgłoś
pontus_euxinus Re: zaden obowiazek 10.08.05, 23:57 o90 napisał: > ratowanie ludzi ktorzy ryzykuja bo lubia nie jeste moim obowiazkiem > jezeli lubia ryzykowac swoje zycie to niech to robia ja swojego nie zaryzykje > bo nie lubie. a lubisz grac w karty? jesli spadniesz ze stolka w czasie gry i zlamiesz sobie powiedzmy kark, zaczniesz sie dusic... a ja bede obok, tez nie zaryzykuje ratowacie ciebie! Po co!!! a jesli twoje dziecko, lubi jezdzic rowerem, widzisz to... pokazuje ci, ze potrafi jezdzic bez trzymanki. jestes dumny??? i przweraca sie, uderza w glowe... i co tez nie bedziesz ratowal? Zreszta! po co dyzkutowac. nie warto! > z drugiej strony gdyby tacy ryzykanci wiedzieli ze nikt ich nie bedzie ratowal to jest wiekszy fun nieprawdaz. JASNE! A LUBISZ WYPRZEDZAC? podobne wrazenia. obym cie nigdy nie spotkal eM Odpowiedz Link Zgłoś
raaaf4 Re: Zginął jeden żeglarz z jachtu "Rzeszowiak" 10.08.05, 13:01 Milaem okazje spotkac kilka lat temu Rzeszowiaka w Visby. To byl Yacht w bardzo dobrym stanie. Odpowiedz Link Zgłoś
pocalujta_wujta A "DZ"-ty? 10.08.05, 18:24 A DZ ma ubezpieczenie? W koncu to zwykla lodz ratunkowa na morze tyle ze z dostawionymi zaglami. Apropos, Omegi tez potrafia plywac po zatoce o czym pary zeglarzy wie. Nie jest to najlepszy pomysl, ale zostal wycwiczony przez paryu smialkow. Odpowiedz Link Zgłoś
efka_2 a może odrobinę ludzkich uczuć..? 10.08.05, 09:48 pieniądze pieniędzmi, koszty akcji ratunkowej kosztami (swoją drogą nie takie chyba gigantyczne, ropa jest droga, ale bez przesady..) a tu chodzi o ludzkie życie.. i o prosty, humanitarny odruch pomagania tym, którzy pomocy potrzebują.. Strasznie mi Rzeszowiaka szkoda - znajomy mnóstwo o nim opowiadał.. Bo przecież jak złamiesz nogę na rowerze nie chcesz usłyszeć od chirurga, że nikt Ci nie kazał na niego wsiadać :] Odpowiedz Link Zgłoś
o90 Re: a może odrobinę ludzkich uczuć..? 10.08.05, 11:20 dlatego placisz ubezpieczenie zdrowotne gdzie masz usluge EEEEEEEEEE OOOOOOOOO EEEEEEEEEE OOOOOOOOOO karetka Odpowiedz Link Zgłoś
swantevit Re: a może odrobinę ludzkich uczuć..? 10.08.05, 11:22 Prognoza pogody na wczoraj mowila o silnym wietrze(sztormie) na Baltyku pld. Mozna bylo uniknac tragedii? Odpowiedz Link Zgłoś
kuba895 Re: a może odrobinę ludzkich uczuć..? 22.08.05, 23:38 tak sie składa, ze byłem w trakcie tego rejsu na "rzeszowiaku" i jak sprawdzaliśmy pogodę na Łotwie to akurat prognozy były takie, ze ma wiać od 5-8 w skali Beauforta, a przy takim wietrze "rzeszowiak" pływa bez wiekszych problemów, więc nie mądrzyj sie, bo nie wiesz jak było;] Odpowiedz Link Zgłoś
lukka74 Re: a może odrobinę ludzkich uczuć..? 10.08.05, 11:45 ale na wycinanie z samochodu juz nie skladasz, zreszta jak ci chalupa bedzie palic to tez na gaszenie pozaru nie placisz... Odpowiedz Link Zgłoś
ivytomek Re: a może odrobinę ludzkich uczuć..? 10.08.05, 15:51 myślę, że koszt takiej akcji to kilkadziesiąt tysięcy złotych. Samo użycie śmigłowca to baardzo wysoki koszt. Przykro mi i żal człowieka, który tam zginął, ale nie o tym dyskusja jest. ps. śmigłowiec na ropę???? Odpowiedz Link Zgłoś
pocalujta_wujta Od chirurga nie, ale... 10.08.05, 18:32 ...uslyszysz od tych ktorym nie placisz. Wszystko kosztuje i nie ma co sie oszukiwac. Za bohaterstwo dostaje sie medale. Kiedys byl taki komiks z kapitanem Zbikiem to wiem, nie? Jednak w zyciu nic nie ma za darmo. Placimy skladki ubezpieczeniowe na kazda okazje. Jesli skladka czegos nie uwzglednia (np. sporty wyczynowe) to mamy obowiazek albo sie ubezpieczyc by pokryc koszta wypadkow, albo placic z wlasnej kieszeni. Szkoda czlowieka, ale ratownicy nie pracuja zwykle za darmo. To jest zawod platny. W sczegolnosci tam gdzie ryzykuje sie zyciem zawod powinien byc lepiej oplacany a sprzet dobry... czyli zwykle drogi. Zycie jest drogie i dlatego dla jego ratowania nie szczedzi sie pieniedzy... ale pieniedzy nie daje sie wyeliminowac jesli cos ma byc zrobione profesjonalnie. Odpowiedz Link Zgłoś
joly.roger Re: Od chirurga nie, ale... 11.08.05, 00:01 > Jednak w zyciu nic nie ma za darmo. Placimy skladki ubezpieczeniowe na kazda > okazje. Jesli skladka czegos nie uwzglednia (np. sporty wyczynowe) to mamy > obowiazek albo sie ubezpieczyc by pokryc koszta wypadkow, albo placic z > wlasnej > kieszeni. A od kiedy taki rejs to jest sport? I to w dodatku wyczynowy? Jak idziesz na spacer to uprawiasz wyczynowo chodziarstwo? I kto Cie oklamal ze Rzeszowiak nie byl ubezpieczony? Odpowiedz Link Zgłoś
eberta Re: Zginął jeden żeglarz z jachtu "Rzeszowiak" 10.08.05, 09:52 Nie płać Ivytomek, jak nie musisz. Ale jesteś debilem. Odpowiedz Link Zgłoś
ivytomek Re: Zginął jeden żeglarz z jachtu "Rzeszowiak" 10.08.05, 15:54 i oto twoje argumenty... Zwyzywać kogoś i tyle. Nic nie pisz, jak nie masz nic do powiedzenia Odpowiedz Link Zgłoś
papa.leone Re: Zginął jeden żeglarz z jachtu "Rzeszowiak" 10.08.05, 10:06 Jesteś, jesteś. Jesteś. Pieniacz i bałwan (raczej nie morski). Odpowiedz Link Zgłoś
archibaldzio Re: Zginął jeden żeglarz z jachtu "Rzeszowiak" 10.08.05, 10:09 Międzynarodowe pisane i niepisane prawo morskie nakłada obowiązek na każdgo kto może, ratowanie zagrożonego życia na morzu. O ubezpieczyciela pyta się kiedy zachodzi potrzeba ratowania rzeczy -statku, jachty, ładunku... Czasami armator, lub ubezpieczyciel rezygnuje z pomocy w ratowaniu statku ze względu na koszty ratowania, które mogą przekroczyć wartość sprzętu. Znam przypadek, kiedy do palącego się kutra (koło Świnoujścia) podpłynął holownik strażacki i nie rozpoczął gaszenia bo się "nie dogadali" z armatorem. Znam tez sytuację na Pacyfiku, kiedy to nasz trawler przerwał połowy i popędził w kierunku wzywających na ratunek kutrów kanadyjskich, mimo że miał do nich 14 godzin drogi, nikogo bliżej nie było... Na marginesie, nie wyobrażam sobie, żeby s/y"Rzeszowiak" wyszedł w morze bez ubezpieczenia, to raczej niemożliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
jedwabisty Re: Zginął jeden żeglarz z jachtu "Rzeszowiak" 10.08.05, 10:15 Śpieszę donieść, że wszystkie polskie jachty morskie obowiązkowo muszą być ubezpieczone. Sądzę więc, że i "Rzeszowiak" stosowną polisę posiadał. Ponadto prastary obyczaj a także rozliczne regulacje prawne stanowią, że za ratowanie życia na morzu nie pobiera się opłat. Co innego za ratowanie mienia, za to się płaci i to słono. Odpowiedz Link Zgłoś
tenzprzeciwkacomakotairower Współczuję załodze 10.08.05, 10:16 Wczoraj wróciłem z morza, udało nam się zdążyć przed tym sztormem. Chłopaki z Rzeszowiaka nie mieli tyle szczęścia :( PS Autor pierwszego postu to idiota. Odpowiedz Link Zgłoś
marikaso Re: Zginął jeden żeglarz z jachtu "Rzeszowiak" 10.08.05, 10:22 płaca Ci sami którzy finansuja marmury w ZUSach, wypasione bryki naszej kochanej władzy, słuzbowe apartamenciki itp.itd. Nie zycze, żebys znalazł sie w podobnej sytuacji jak załoga Rzeszowiaka.Zresztą na pewno byli ubezpieczeni. Troszke zrozumienia! Odpowiedz Link Zgłoś
holahola01 Re: Zginął jeden żeglarz z jachtu "Rzeszowiak" 10.08.05, 10:32 Podobnie jak i tobie kretynie nikt nie każe jeździć autobusem, a możesz debilu uczestniczyć w wypadku. I też mógłbym się zapytać, po co ciebie szkodniku miałbym ratować za swoją kasę? Odpowiedz Link Zgłoś
ivytomek Re: Zginął jeden żeglarz z jachtu "Rzeszowiak" 10.08.05, 15:56 holahola01 napisała: > Podobnie jak i tobie kretynie nikt nie każe jeździć autobusem, a możesz debilu > uczestniczyć w wypadku. I też mógłbym się zapytać, po co ciebie szkodniku > miałbym ratować za swoją kasę? uspokój się kolejny pieniacz nie mający nic do powiedzenia Odpowiedz Link Zgłoś
tomograf Zginął czy zaginął? 10.08.05, 11:05 Bo raz piszecie tak a drugi raz inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
atomek76 Kto ich uratował?!!! 10.08.05, 11:16 Kto ich uratował?!!! Czy ktokolwiek przeczytał taką informację w podanej notce? To się nazywa manipulacja, a my wszyscy jesteśmy manipulowani. Zdrowego psyche. Odpowiedz Link Zgłoś
phryniew1 Re: Zginął jeden żeglarz z jachtu "Rzeszowiak" 10.08.05, 11:18 Za akcje ratowania ludzi zapłacą podatnicy. Jak już wielu ludzi pisało to za ratowania życia się nie płaci. Nie wiem czy jacht był ubezpieczony, ale to nie ma znaczenia w ratowaniu ludzi. W radiu podali że ludzie wypadli przy podchodzeniu do nich statku finskiego. Można to uznać za nieszczęśliwy wypadek.Żeglarzom nikt nie każe pływać i robią to na swoją odpowiedzialność. Żeglarze też płacą podatki i utrzymują służby ratownicze. Niech innych o to głowa nie boli. Służby ratownicze nie służą tylko do ratowania zagubionych żeglarzy. Ratują marynarzy, rybaków i innych. Przecież też zwykli pasażerowie też pływają po morzy promami, statkami. Pozdro dla tych co na morzu Pawel Odpowiedz Link Zgłoś
junislaw [...] 10.08.05, 12:01 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
lukka74 jesli dokladnie sie wczytasz to zauwazysz, ze 10.08.05, 12:09 wiekszosc solidaryzuje sie z rozbitkami i odrzuca postawe kilku osob odmawiajacych darmowa akcje ratunkowa... Odpowiedz Link Zgłoś
jan.jan.jan ALE O CO CHODZI? 10.08.05, 12:21 "W środę rano zakończono akcję ratowniczą"? A kiedy rozpoczęto? Dlaczego? "załogę jachtu próbował ratować najpierw fiński statek handlowy. Operacja jednak nie udała się, statek uderzył w jacht i wówczas wypadły trzy osoby." Czy akcja ratunkowa byla potrzebna w wyniuku akcjii ratunkowej? Odpowiedz Link Zgłoś
archibaldzio Re: ALE O CO CHODZI? 10.08.05, 13:00 Czytając ten tekst, dochodze do wniosku, ze nic sie nie zmieniło w dziennikarstwie, gdzie nie ma ludzi orientujących sie w sprawach morskich. W przeciwnym razie mielibysmy informacje znacznie bardziej kompetentną. Nie widze tu nic o warunkach pogodowych, o przyczynie wezwania pomocy przez załogę, a co za tym idzie rozpoczeciu akcji ratowniczej, o tym kto pierwszy odebrał sygnał, które centrum ratownictwa rozpoczęło akcje, kiedy i jakimi środkami, no i co sie stało z jachtem. Gratulacje dla Gazety Wyborczej... Odpowiedz Link Zgłoś
borczar Re: Zginął jeden żeglarz z jachtu "Rzeszowiak" 10.08.05, 13:03 A Ty baranie jak jedziesz samochodem albo dreptasz po chodniczku to nikt nie wnika czy Ci kazano i czy miales w tym jakis cel i jak Ci cegla na glowe spadnie to tez Cie uratuja a wtedy ja sie zapytam kto zaplaci. pa Odpowiedz Link Zgłoś
wasyyl do ivytomka 10.08.05, 13:22 jeśli to miała być prowokacja - to głupio wybrałeś jeśli myślisz tak jak napisałeś - to naprawdę jesteś idiotą Odpowiedz Link Zgłoś
vernita.green [...] 10.08.05, 14:08 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
zdzicha Re: Zginął jeden żeglarz z jachtu "Rzeszowiak" 10.08.05, 14:42 ty, vernita, massz takie green w głowie, jak i w nicku. Od kiedy to Rzeszów jest w górach? Natomiast, jeżeli już poruszyliśmy ten temat, to Solina, zalew w Bieszczadach (to takie góry), jest jednym z najtrudniejszych akwenów w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
vernita.green Re: Zginął jeden żeglarz z jachtu "Rzeszowiak" 10.08.05, 16:22 czepiasz sie po czym sama piszesz ze bieszczady to gory. co z toba upaly sie skonczyly ,moze znajdziesz czas i checi aby teraz wybrac sie po porade do lekarza bo troche nie na temat piszesz Odpowiedz Link Zgłoś
zdzicha Re: Zginął jeden żeglarz z jachtu "Rzeszowiak" 10.08.05, 21:27 ty się już lepiej więcej nie odzywaj, bo niedługo powiesz, że stolicą Czech jest Haga i to w dodatku Kopen. Podaj mi adres, to ci atlas Polski wyślę. Odpowiedz Link Zgłoś
junislaw [...] 10.08.05, 15:21 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
teszu troche nie na temat... 10.08.05, 14:08 Sorry, że trochę nie na temat, ale nie moge sie powstrzymać. Fajnie, że większość jest dobrze wychowana i pisząc do drugiej osoby robi to z dużej litery, ale ma to znaczyć po prostu tyle, że się ma do tej drugiej osoby szacunek. Na forum zaś coraz częściej pojawiją się takie zbitki jak Ty deklu, Ciebie baranie, Ty ciulu itp. itd. Panie i Panowie - albo, albo ;-) Bo niedługo się nie zdziwię jak gdzieś znajdę "grzeczne" zawołanie Ty chu... Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
zdzicha [...] 10.08.05, 14:39 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
pietras789 Re: Zginął jeden żeglarz z jachtu "Rzeszowiak" 10.08.05, 14:49 Przepraszam bardzo że wtrące, ale ludzie opamietajcie się, zaginoł nasz rodak, nie wiadomo czy żyje czy nie, oby żył, ale jego szanse są marne, wiem jak jest na morzu i nie życze nikomu z Was żeby był choć 10 minut w tej lodowatej wodzie, to nie jest zabawa. Jacht był na pewno ubezpieczony i był przygotowany do rejsu(za każdym razem jest sprawdzany przed wypłynieciem przez grupe ludzi z rzeszowa odpowiedzialnych za to), to że zdarzył się ten wypadek to jest niczyja wina, po prostu zbieg niefortunnych zdarzeń, tak bywa, a to kto płaci za akcje ratunkowa?, na pewno my wszyscy, i nie tylko za to, za straz, policje, pogotowie itd. to jest kropla w morzu jaką nasz kochany Rząd traci każdego dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
kuba895 Re: Zginął jeden żeglarz z jachtu "Rzeszowiak" 22.08.05, 23:47 10 minut...ja sobie 4 godziny płynąłem... Odpowiedz Link Zgłoś
ivytomek Re: Zginął jeden żeglarz z jachtu "Rzeszowiak" 10.08.05, 15:58 zdzicha napisała: > czep się tramwaja, bucu. Z twojej kieszeni nikt nie wyciągnął pieniędzy, nie > bój nic. otóż wyciągnął a sobie tego nie życzę Odpowiedz Link Zgłoś
jeti11 Re: Zginął jeden żeglarz z jachtu "Rzeszowiak" 10.08.05, 14:46 do ivytomek: Płynąłeś kiedyś na żaglowcu przy sztormie ,wiesz co to znaczy?! Źle zrobili że chcieli się przepłynąć ,to ich wina że kogoś wywaliło za burte?! Nie chce mi sie z tobą gadać Odpowiedz Link Zgłoś
pietras789 Re: Zginął jeden żeglarz z jachtu "Rzeszowiak" 10.08.05, 14:52 Ja tak, i wiem co to jest, winna jest na pewno albo kapitana albo I-ego który powinnien dopilnować do tego żeby wszyscy byli przypięci na stałe linami do pokładu, takie liny na jachcie były, wiem bo miałem już zaszczyt płynąć tym jachtem, i też przy sztormie. Odpowiedz Link Zgłoś
muklo Liny zabezpieczające. 10.08.05, 15:37 Kilka lat temu byłem na rejsie Gdynia - Bornholm. W drodze powrotnej na wysokości Helu sztorm osiągnął swoje apogeum. Wiatr dochodził do 10 (wiatr pomiędzy 9-10 utrzymywał się przez 11 godzin). Wszyscy byli przypięci linami, mieli na sobie kapoki. Wszyscy oprócz kapitana. Widok kapitana który chodził po pokładzie bez zapięcia mroził krew w żyłach. Dodam że rejs także był szkoleniowy i nikt z nas nie poradziłby sobie podczas sztormu bez kapitana. Na szczęscie skończyło się bez ofiar. Gdyby nie liny, wypadłbym na pewno (w pewnym momencie pękł nam fok i przy wymianie na zapasowy dryfujący jacht pochylił się nagle pod tak dużym kątem że zawisłem na linach nad pokładem) Zwykle jest tak, że kapitanowie są bardzo pewni siebie i nie noszą zabezpieczeń. Odpowiedz Link Zgłoś
lukka74 pytanie tylko czy pase asekuracyjne 10.08.05, 18:52 sa potrzebne podczas przechodzenie na jednostke ratujaca??? Mysle, ze w takiej sytuacji wrecz sa niebezpieczne, bo jesli ratowany przejdzie na lodz ratunkowa i w tym czasie obie jednostki oddala sie od siebie, to rtowany moze zostac wciagniety m-dzy burty. Odpowiedz Link Zgłoś
guido_contini Re: Zginął jeden żeglarz z jachtu "Rzeszowiak" 10.08.05, 15:08 Ty zaplacisz swoja czesc na pewno. Najbardziej mnie jednak przeraza Twoj nieludzki prymitywny sposob myslenia. Powinienes sie wstydzic, ze jestes wsrod ludzi. Zwierzeta zachowuja sie bardziej humanitarnie jak Ty. Odpowiedz Link Zgłoś
guido_contini Re: Zginął jeden żeglarz z jachtu "Rzeszowiak" 10.08.05, 15:10 guido_contini napisał: > Ty zaplacisz swoja czesc na pewno. > Najbardziej mnie jednak przeraza Twoj nieludzki prymitywny sposob myslenia. > Powinienes sie wstydzic, ze jestes wsrod ludzi. Zwierzeta zachowuja sie > bardziej humanitarnie jak Ty. Moj post podyktowany byl autorowi o nicku ivytomek Odpowiedz Link Zgłoś
ivytomek Re: Zginął jeden żeglarz z jachtu "Rzeszowiak" 10.08.05, 16:00 guido_contini napisał: > Ty zaplacisz swoja czesc na pewno. > Najbardziej mnie jednak przeraza Twoj nieludzki prymitywny sposob myslenia. > Powinienes sie wstydzic, ze jestes wsrod ludzi. Zwierzeta zachowuja sie > bardziej humanitarnie jak Ty. opanuj się nie pytałem, po co ich ratowano, tylko kto za to płaci nie umiesz czytać, nie komentuj Odpowiedz Link Zgłoś
ivytomek Re: popieram ivytomka!!!! 10.08.05, 20:12 tx, już mnie tu zjeść chcą na tym forum... Odpowiedz Link Zgłoś
gw_tedi A czy ten jacht zatonal ? 10.08.05, 17:06 Bo nie moge sie tego doczytac ... Odpowiedz Link Zgłoś
wojec Akcje ratownicze... 10.08.05, 18:29 niech opłacają uczestnicy takich ,,zabaw''!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandra_b Re: Akcje ratownicze... 10.08.05, 20:13 Zastanawia mnie, że ludzie nie czepiają się, gdy ZUS buduje sobie nowe siedziby, gdy kasa idzie na nowe samochody dla rządzących, gdy pieniądze są marnotrawione w inny sposób. A przy ratowaniu życia od razu jest: kto za to zapłaci. Przecież oni nie wyszli w morze w takich trudnych warunkach. Wracali do Gdańska, mieli tam być jutro. Może myśleli, że zdążą przed sztormem. Odpowiedz Link Zgłoś
joly.roger Re: Akcje ratownicze... 10.08.05, 23:58 > niech opłacają uczestnicy takich ,,zabaw''!!!!!!!!!!!!!! Zaraz po tym jak zaczna placic spec ubezpieczenia rowerzysci. Codziennie ginie jeden. I moze wreszcie dotrze do paru kretynow - abstrahujac od obowiazku ratowania zycia za darmo, Rzeszowiak BYL ubezpieczony. Co po sobie sadzicie? Wy byscie kombinowali jak na ubezpieczeniu pare groszy zaoszczedzic? Odpowiedz Link Zgłoś
maciej.bojko Re: Zginął jeden żeglarz z jachtu "Rzeszowiak" 10.08.05, 19:33 ivytomek napisał: > a kto zapłaci za akcję ratowania tych ludzi? Rosjanie, Szwedzi, Finowie... A co? Odpowiedz Link Zgłoś
ivytomek ... 10.08.05, 20:11 w akcji brał udział polski śmigłowiec i wątpię, by zapłacili za niego Finowie lub Rosjanie... Czytamy dokładnie!! Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta.wyborcza.pl SZWEDZKI smiglowiec, a nie polski..... 10.08.05, 21:28 Szwedzka tv podaje od rana, ze wyslali smiglowiec Polakom na pomoc..... ...."Szwedzcy ratownicy, którzy odebrali sygnał SOS wysłali śmigłowce. Na pomoc wyruszył też przepływający w pobliżu prom norweski "Finlandia"..... Odpowiedz Link Zgłoś
leewanda Czesc Mu 10.08.05, 22:20 Za miast tak wyklinać na siebie możebyście poszli w niedziele do kościoła zapalić znicz na tego jednego Żeglarza. śmierc to jest wpisane ryzyko w życie każdego śmiertelnika a szczególnie w zycie ludzi podejmujących ryzyko nie zawsze z własnej woli. Odpowiedz Link Zgłoś
ivytomek czytamy dokładnie 11.08.05, 08:42 "Po uzyskaniu informacji z centrum ratowniczego w Kaliningradzie na miejsce zdarzenia poleciał śmigłowiec Marynarki Wojennej RP." RP to skrót Rzeczpospolita Polska a nie Królestwo Szwecji Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta.wyborcza.pl Czytamy dokładnie????? 11.08.05, 20:58 www.dn.se/DNet/jsp/polopoly.jsp?d=147&a=448455 Szwedzki artykul w skrocie: Szwedzki helikopter wylowil 8 osob i przewiozl do szpitala do Gdanska, helikopter wyslany z Polski ktory dolecial w czasie akcji pozostal na miejscu w celu szukania zaginionego zeglarza. Szwedzi dokladnie opisali zdarzenie, poniewaz od razu w nocy mogli wylowic tylko jednego zeglarza, ktory wpadl do wody( mial lampe przy kamizelce) reszty nie mogli zabrac prosto z jachtu ze wzgledu na silny wiatr ( 25-36m/s) mogli ich tylko wyciagnac z wody, ale poniewaz byla to noc Szwedzi nie chcieli ryzykowac poleceniam skakania do wody, wiec wznowili akcje ratunkowa jak tylko sie rozjasnilo. Dalej podaja, ze nad ranem ten sam szwedzki helikopter ktory wylowil w nocy zeglarza z wody uratowal pozostalych polecajac im skoczyc do wody i dopiero wtedy ich wylowili i przewiezli do Gdanska. Jeszcze przed poludniem Szwedzi zakonczyli swoja akcje ratownicza, na miejscu zostal jednak polski helikopter ktory przylecial juz w czasie akcji i zajal sie poszukiwaniem zaginionego zeglarza. GW napisala ze na miejsce zdarzenia polecial ( a nie ratowal) polski smiglowiec. Odpowiedz Link Zgłoś
maciej.bojko Re: ... 11.08.05, 00:34 ivytomek napisał: > w akcji brał udział polski śmigłowiec i wątpię, by zapłacili za niego Finowie > lub Rosjanie... Czytamy dokładnie!! Owszem. Polacy też brali udział w akcji ratunkowej. Obok Rosjan, Litwinów, Finów, Szwedów, Norwegów... Na morzu bowiem ratowanie życia jest obowiązkiem każdego. Ta praktyka jest w interesie wszystkich, którzy po morzu pływają - bo nikt nie wie (również okręty Marynarki Wojennej, na której udział w akcji tak się pienisz), czy sam nie będzie niedługo potrzebował pomocy. Ale przecież to rozumiesz, nieprawdaż? Po prostu lubisz jątrzyć? Odpowiedz Link Zgłoś
ivytomek Re: ... 11.08.05, 14:20 ja o śmigłowcu, ty o okrętach szkoda słów na takiego młotka, jak ty Odpowiedz Link Zgłoś
kuba895 Re: ... 22.08.05, 23:52 w akcji brał udział szwedzki śmigłowiec i Szwedzi za niego zapłacą, bo jak z nimi rozmawiałem w helikopterze to dla nich żaden problem...:) i tam nikt nie p**** takich rzeczy jak wy, że za to bedziecie płacić...;/ Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka.matkowska Re: Zginął jeden żeglarz z jachtu "Rzeszowiak" 10.08.05, 22:32 zmroziło mnie, gdy przeczytałam część opinii na tym forum. Ludzie, co się z Wami dzieje? zginął człowiek! ZGINĄŁ CZŁOWIEK!!! a Waszą pierwszą myślą jest troska o to, kto zapłaci za akcję... Odpowiedz Link Zgłoś
pontus_euxinus nie zrozumie ten, kto nie byl na morzu. koniec! 11.08.05, 00:08 end. -- sam sobie sterem, zeglarzem, okretem e-mail: pontus_euxinus@gazeta.pl Odpowiedz Link Zgłoś
maciej.bojko Re: Zginął jeden żeglarz z jachtu "Rzeszowiak" 11.08.05, 00:27 agnieszka.matkowska napisała: > zmroziło mnie, gdy przeczytałam część opinii na tym forum. Ludzie, co się z > Wami dzieje? zginął człowiek! ZGINĄŁ CZŁOWIEK!!! a Waszą pierwszą myślą jest > troska o to, kto zapłaci za akcję... Nie "Waszą", nie "z Wami". Proszę nie obciążać wszystkich odpowiedzialnością zbiorową za jednego idiotę. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka.matkowska Re: Zginął jeden żeglarz z jachtu "Rzeszowiak" 11.08.05, 13:14 Dlatego właśnie użyłam sformułowania "część opinii na tym forum" i do autorów (a było ich więcej niż jeden) właśnie tej "części" skierowane były moje słowa. Nie obciążam nikogo odpowiedzialnością za tych kilku, jak napisałeś, "idiotów". Jeśli mój wpis nie był dość klarowny i kogoś uraziłam, to bardzo przepraszam - nie takie były moje intencje. Odpowiedz Link Zgłoś
joly.roger Re: Zginął jeden żeglarz z jachtu "Rzeszowiak" 10.08.05, 23:41 > a kto zapłaci za akcję ratowania tych ludzi? Powinno to być jakoś uregulowane, > na prawdę nikt im tam nie kazał płynąć, a skoro już to zrobili, to jakaś > odpowiedzialność musi być Ja ci tylko dam dobra rade - nie wyglaszaj tego komentarza w realu, bo obok moze byc zeglarz. A wtedy to tobie bedzie potrzebne ubezpieczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
ivytomek Re: Zginął jeden żeglarz z jachtu "Rzeszowiak" 11.08.05, 08:54 żeglarz jako zawód ok, ale zeglarz-hobbysta, który pływa, bo lubi - niech płaci za ryzko związane ze swoim hobbyy (ubezpieczenie, a nie koszty ew. akcji). Mało kto na tym forum potrafi dyskutować Każdy tylko o mnie pisze "co za idiota, buc itp., przecież zginął żeglarz" A ja nigdzie nie napisalem, że akcja była niepotrzebna. W każdym momencie powinna być bezwzględnie udzielana pomoc w przypadku zagrożenia czyjegoś życia. Bez względu na koszty. Ale można zasady udzielania takiej pomocy, pokrycia kosztów jej przeprowadzenia, uregulować. Tak jak uregulowane jest w wielu krajach (np. Słowacja) ubezpieczenie przed wyjściem w góry. Przecież to też tylko hobby, a nie sport ekstremalny. Mimo to każdy, kto chce iść w góry, musi mieć ubezpieczenie pokrywające koszty ew. akcji ratunkowej, która jefst z założenia bardzo droga, szczególnie z użyciem śmigłowca. Dlaczego nie ma takich regulacji w przypadku rekreacyjnych jachtów morskich? Mało kto na tym forum spróbował podjąć temat, każdy potrafi tylko mnie przeklinać. To świadczy tylko o Was Ja swoim pytaniem absolutnie nikogo nie skrzywdziłem Odpowiedz Link Zgłoś
archibaldzio Re: Zginął jeden żeglarz z jachtu "Rzeszowiak" 11.08.05, 10:48 Jak pisałem wcześniej TE SPRAWY są od dawna uregulowane i Twój głos, wybacz, był zupełnie zbędny, choć jak widać wywołał sporo emocji, pomijając inwektywy jakie zebrałeś, dobrych emocji... Co do ryzykowaniem zycia na własne życzenie i ponoszeniem przez społeczeństwo kosztów usuwania skutków takiego postepowania... fiuuu...! sporo tego, palisz tytoń? Jeżdzisz szybko? Tylko te dwa przypadki, a ile implikacji a co gorsza sprowadzają zagrożenie żdrowia i życia na osoby trzecie... Odpowiedz Link Zgłoś
ivytomek Re: Zginął jeden żeglarz z jachtu "Rzeszowiak" 11.08.05, 11:46 masz rację, mogłem tego nie weidzieć ale to nie usprawiedliwia bluzg pod moim adresem pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
joly.roger Re: Zginął jeden żeglarz z jachtu "Rzeszowiak" 20.08.05, 13:23 > żeglarz jako zawód ok, ale zeglarz-hobbysta, który pływa, bo lubi - niech płaci > za ryzko związane ze swoim hobbyy (ubezpieczenie, a nie koszty ew. akcji). Owszem - rowerzysta tez, przeciez nie musi jezdzic (a gina znacznie czesciej), jak sie kapiesz w jeziorze - tez - nie muszisz przeciez (topi sie kilkaset osob rocznie), jak jogging uprawiasz to tez, nikt ci nie kazal, a mozesz noge i kto za to zaplaci? Wlasciwie jak uprawiasz sex to powinienes zaplacic ubezpieczenie od leczenia chorob wenerycznych, w koncu nie musiales. I zrozum wreszcie ciemniaku Rzeszowiak BYL ubezpieczony. PS s/y Stenia odnalazla opuszczonego Rzeszowiaka i odholowala do Gorek. Za darmo go szukala i za darmo odholowala. Ot tak solidarnosc ludzi morza. Ale Ty tego nie zrozumiesz... Odpowiedz Link Zgłoś