y00rek
22.08.05, 23:16
Czytałem Pana felietony zebrane w formie książki, a publikowane wcześnej w GW.
Z tej lektury wnioskuje, że warto z Panem dyskutować. Zatem: po pierwsze,
rozumiem, że forma felietonu narzuca(?) autorowi wybiórczość i stronniczość,
ale to co przeczytałem zdumiało mnie niepomiernie. Najpierw trzy linki:
sport.wp.pl/kat,37358,wid,7698331,wiadomosc.html
sport.wp.pl/kat,37358,wid,7725505,wiadomosc.html
sport.wp.pl/kat,37358,wid,7725505,wiadomosc.html
i cytat z ostatniego:
"Rasistowskie wybryki, do których doszło na kieleckim stadionie podczas
pierwszoligowego meczu Korony Kolportera z Cracovią Kraków (26 lipca) spotkały
się ze zdecydowaną reakcją zarządu klubu. W wydanym oświadczeniu zarząd
zapowiedział, że osoby winne tego typu zachowań będą karane dożywotnim zakazem
wstępu na stadion klubu.
"Podjęliśmy wszelkie zgodne z prawem działania, aby wyeliminować rasistowskich
pseudokibiców z udziału we wszystkich imprezach organizowanych przez
Kolportera Koronę. W tym celu ... przekażemy policji komplet nagrań z
monitoringu stadionu, na których widoczni są prowodyrzy i uczestnicy
haniebnych rasistowskich zajść z wnioskiem o ich ściganie przez prokuraturę" -
napisał w oświadczeniu zarząd klubu.
Klub zapowiedział także, że począwszy od meczu z Odrą Wodzisław (w sobotę, 30
bm.) wprowadzony zostanie dożywotni zakaz wstępu na stadion Kolportera Korony
dla wszystkich osób, które zostaną rozpoznane jako uczestnicy rasistowskich
incydentów. Sprawcy mają być identyfikowani na podstawie zdjęć ze stadionowego
monitoringu i doprowadzani przez ochronę do sądu grodzkiego."
To teraz mam do Pana pytanie: czy przed napisaniem felietonu przeczytał Pan
COKOLWIEK innego, niż to co Pana pracodawca (tj. GW) napisała na ten temat??
Mam wrażenie, że nie. Widzi Pan zatem tę sprawę przez G_W____e okulary.
Radziłbym przetrzeć je nieco, albo udać się po poradę okulistyczną.
Teraz chłodniej: w swojej wyliczance dotyczącej losu Żydowskich mieszkańców
Kielc zapomniał Pan wydarzeniu dla nich najtragiczniejszym: o likwidacji
kieleckiego getta przez Niemców. Nie przez Kielczan. ]
Po drugie: odnosząc się do sprawy brazylijskiego piłkarza: ani słowem nie
wspomniał pan o reakcji klubu, policji, reszty kibiców, PZPN-u: a przecież
wszystko to zdarzyło zanim Pana felieton ukazał się w druku.
Po trzecie: rzutowanie zachowania grupy kibiców na wszystkich mieszkańców
Kielc (cytując Pana: "Tamte wydarzenia nie stały się dla Kielc przestrogą.
Dlatego nosiciele białych twarzy nie czują się w żaden sposób skrępowani i
działają jawnie. I ciekawe, że ci biali tak się lubią odziewać akurat w czarne
koszule.") zwłaszcza jeśli popatrzymy na ich reakcję (j.w. piłkarzy, reszty
(WIĘKSZOŚCI!!!) kibiców, zarządu klubu, policji) można nazwać, no właśnie jak?
Dogięciem faktów do przyjętej przez siebie tezy? Może po prostu chamską
ignorancją? Może pójściem na dziennikarską łatwiznę? Niech Pan dopisze swoje
określenia.
Po czwarte: z przykładami antysemityzmu i ksenofobii spotkałem się we
wszystkich miejscach w Polsce, w których zdarzyło się mi być. Na czele
oczywiście z Warszawą. Do dziś wstrząsa mną wspomnienie starszego pana
plującego na plakat reklamowy w metrze, przedstawiający Czarnego (Murzyna,
Afroamerykanina - jak Pan woli). Nikt prócz mnie nie zareagował na to
zachowanie. Nikt z Warszawiaków. I co? Mam podstawy do twierdzenia, że
Warszawiacy to ksenofoby? Stosując Pana logikę, zapewne tak.
Współczuję Panu.
gdyby poczuł się Pan obrażony, dotknięty etc., moje dane mogę udostępnić na
Pańskie życzenie. Adres - wiadomo.
y.