Dodaj do ulubionych

Przypadki Anny Jaruckiej

    • michalw4 Ciężko mają reporterzy GW... 24.08.05, 21:39
      Jeśli ktoś jest myślącym reporterem, to ciężko jest pisać kawałki na zamówienie,
      starannie omijając niewygodne i "niestosowne" wątki, a akcentując i podkreślając
      wszystko na korzyść naszej sprawy. Gorzej, kiedy trzeba udawać przygłupią, żeby
      całość aluzji i insynuacji trzymała się kupy. Więc lecą same bździny, jakieś
      niedopowiedziane wątki, jakieś Ruciane-Nida, jakiś facio, któremu wmówiono że
      wyłudziła od niego opinię itp itd, czyli generalnie wysokie loty dziennikarstwa
      śledczego. Opis kradzieży 15 tys też jest taki nijaki i bez konkretów, za to
      opis reakcji Jaruckiej na znalezienie 400 zł w jej biurku tak żeby wyglądało na
      udawane zdziwienie. Większość świadków zeznaje na korzyść Jaruckiej ale cytujemy
      jednego który jej obrabia siedzenie. Sprawa pieczęci, też niby zagmatwana, ale
      faktem jest, że ostatnia podpisała odbiór Szczepaniak. Kim jest ta Szczepaniak,
      czy ktoś uzyskał jej wypowiedź? I właśnie można by pogrzebać w naprawdę
      ciekawych wątkach - czemu Cimoszewicz Jarucką tak protegował, że szła w górę i
      nie wyleciała nawet po sprawie o 15 tys? Czemu, skoro tak brzydzi się protekcją,
      to pozwolił, żeby Jarucka trzymała nad biurkiem zdjęcie z pobytu u niego w
      leśniczówce i wszyscy myśleli, że jest jego kuzynką? Czemu sprawa pieczątki
      skończyła się na niczym i nie było zawiadomienia do prokuratury? Czemu sprawa
      depesz utkwiła w martwym punkcie? Dużo pytań, ciekawe czemu były niestosowne?
      • gazeciarz68 Re: Ciężko mają... Fakt, trzeba się nieźle uświnić 24.08.05, 23:18
    • tomekjeden NIE GONI JARUCKĄ 24.08.05, 21:52
      Panie Grzebałkowska i Wojciechowska zgrabniej dołują szanse Pana Cimoszewicza na
      wydostanie się z obecnej sytuacji, niż wczoraj to zrobił ich kolega, Pan Lizut -
      cała ta trójka to ludzie niegodni miana dziennikarzy. Powoli się zaczynam
      zastanawiać, ot tak dla rozrywki i niezobowiązująco, czy przypadkiem zupełnym
      podczas swojego procesu Pan Lew Rywin nie mówił częściowo prawdy o "Agorze",
      takim zajeżdża potwornym bagnem w dzisiejszym artykuliku autorstwa tych dwóch
      panienek. Ja się nie dziwię, że ludzie nie chcieli z nimi rozmawiać. Taki wydaje
      się być jeden z głównych motywów tego pismackiego wyczynu. "Nie chciano z nami
      rozmawiać." I słusznie, ludzie się cenią, widać z tego. No i co zrobiły panienki
      w sytuacji tak trudnej? Do wujka Jurka, który jest jeszcze bardziej wiarogodny i
      prawdomówny niż sam Pan Włodzimierz Cimoszewicz, udały się po pomoc. Ten wielki
      bohater dziennikarstwa polskiego, który w stanie wojennym z taką odwagą cywilną
      odpierał ataki tych, którzy powodowani pobudkami niskimi i podłymi krytykowali
      stan wojenny. Pan Redaktor Jerzy Urban, człowiek szlachetności tak ogromnej,
      moralności tak wzorcowej, nie mógł naszym panienkom nic odmówić. Kiedy wracały
      już zmęczone z Konstancina, wyczerpane i upojone rozkoszami rozmowy z tym
      geniuszem polskiej myśli politycznej - marząc by móc znowu kiedyś zbliżyć się w
      sposób tak szczególny i trafiony do jego pięknego oblicza - znalazły w swoich
      torebkach zapakowane w pachnące (nie wolno czytać: cuchnące i śmierdzące)
      papierki, na dowód właśnie zaszłej intymności, między wielkimi uszami,
      intymności intelekualnej, albowiem choć panienki żałowały, to Pana Urbana tylko
      intelekt interesuje, każda po jednym papierku znalazła, a w papierkach było po
      cytacie z "NIE". I tu podaję te cytaty:

      1. "Tygodnik "Nie" napisał, że powiększone zdjęcie z tamtego pobytu wisiało w
      pracy nad jej biurkiem. Po ministerstwie rozchodzi się plotka, że Jaruccy
      przyjaźnią się z Włodzimierzem Cimoszewiczem, a Jarucka może być nawet jego
      kuzynką." (Z pewnością to pomoże Panu Marszałkowi.)


      2. ""Tygodnik "Nie" opublikował fragmenty spisu rzeczy zatrzymanych w mieszkaniu
      Jaruckiej. Ma na nim być dziesięć pozycji, m.in. dokumentacja z departamentu
      systemu informacji, kserokopia dokumentu ABW. A także oświadczenie majątkowe
      Włodzimierza Cimoszewicza i kopie jego PIT-ów, które leżały według Jaruckiej "po
      prostu na komodzie"". (No i sobie po prostu leżały.)

      Pan Cimoszewicz dogadał się zapewne wczoraj z prokuraturą, skoro takie bzdury
      dzisiaj jakieś panienki w jego obronie piszą. A przecież tu o Panią Jarucką
      wcale nie chodzi. Tutaj idzie o to, że Pan Cimoszewicz prawdopodobnie cztery
      razy kłamał w swoich oświadczeniach majątkowych, o to, że być może powinien być
      odpytany dokładniej o całą sprawę związaną z zakupem akcji "Orlenu", o to, że
      kręci Pan Cimoszewicz strasznie. A z tym już zeznania Pani Jaruckiej, prawdziwe
      czy nieprawdziwe, większego związku nie mają. No bo, jeżeli nasze dwie panienki
      mają rację, to ktoś Pana Miodowicza starał się być może wyrolować podsuwając mu
      Panią Jarucką. Tylko po co? Zapewne więcej się panienki dowiedzą jak pojadą do
      Konstancina po następną intymność między wielkimi uszami. I po następne pachnące
      papierki.

      • osiolekporfirion Tomkujeden, czy nie czas sięgnąć głębiej? 24.08.05, 22:08
        Tomkujeden, czy może sławna Lista Czyżewskiego pomoże ci zrozumieć co nieco z
        mechanizmu tej rozróby? Pomoże chyba też zrozumieć dlaczego resztka przytomnych
        obywateli III RP (innej jeszzce nie mamy!) broni się przed ośmiornicą korupcji
        i nadużyciem władzy? Zobacz, kto figuruje na tej liscie, a ze żmiechu pękną Ci
        zajady (szczeg.nr.25 i 41):
        Lista Czyżewskiego [alfabetycznie]

        1/ Jeremiasz Barański - Baranina - jeden z szefów mafii i ośrodka wiedeńskiego
        2/ Marek Belka - ostatni premier SLD
        3/ Jan Bobrek - baron paliwowy
        4/ G. Bujewicz - prokurator
        5/ Krzysztof Budnik - były wiceminister MSWiA
        6/ E. Byik - sędzia
        7/ Andrzej Celiński - były minister w rządzie SLD
        8/ Leszek Millera - były premier SLD
        9/ Jan Chaładaj - były aparatczyk komunistyczny
        10/ Krzysztof Choma - baron paliwowy
        11/ Stanisław Ciosek - doradca prezydenta Aleksander Kwaśniewskiego
        12/ W. Czekałowska - prokurator
        13/ K. Drożdż - były I sekretarz PZPR we Wrocławiu
        14/ Władysław Frasyniuk - przewodniczący UW
        15/ Danuta Gaszewska - współwłaściciel firmy "Danszeft"
        16/ Zenon Gawron - oficer LWP
        17/ Tomasz Grabowski - asystent posła S. Iwanickiego
        18/ P. Gregier - sędzia
        19/ Arkadiusz Grochulski - baron paliwowy
        20/ A. Hoffmann - adwokat
        21/ Jerzy Hop - był szef Prokuratury Apelacyjnej w Katowicach
        22/ Stanisław Iwanicki - były minister sprawiedliwości
        23/ Stefan Jurczak - senator AWS
        24/ Aldona Kamela-Sowińska - była minister skarbu
        25/ Andrzej Kalwas - minister sprawiedliwości w rządzie Belki
        26/ Remigiusz Kasperek - sędzia
        27/ Andrzej Kaucz - z-cą Prokuratora Generalnego przy min. Piwnik
        28/ A. Kawalec - baron paliwowy
        29/ Mieczysław Kluk - śląski komendand, generał policji
        30/ P. Knas - baron paliwowy
        31/ Krzysztof Krawczyk - przedsiębiorca
        32/ M. Kobica - adwokat
        33/ P. Komorowski - przedsiębiorca paliwowy
        34/ M. Kowalski - prokurator,
        35/ Z. Kozłowski - przedsiębiorca paliwowy
        36/ Bogusław Lepiarz - były prokurator i baron paliwowy
        37/ Maciej Leśny - były wiceminister gospodarki
        38/ Stanisław Mańka - pracownik Petrochemii Płock,
        39/ Z. Marszałek - baron paliwowy
        40/ Janusz Michalski - prokurator
        41/ Adam Michnik - redaktor naczelny Gazety Wyborczej
        42/ Leszek Miller junior - syn b. premiera
        43/ V. Molenda - prokurator
        44/ Jerzy Mątkiewicz - były prezes CIECH
        45/ T. Mroczyński - sędzia
        46/ Karol Napierski - szef Prokuratury Krajowej
        47/ Maria Oleksy - żona Józefa Oleksego, b. premiera
        48/ Adam Ostaszewski - były funkcjonariusz służb wojskowych
        49/ Julian Przygodzki - pracownik GUC
        50/ Ryszard Rychlik - prokurator
        51/ W. Skrzypczak - generał LWP
        52/ Zbigniew Sobótka - były wiceminister MSWiA
        53/ P. Stajniak - przedsiębiorca
        54/ W. Struzik - były funkcjonariusz służb wojskowych
        55/ J. Szkapiak - prokurator
        56/ Jerzy Szmajdziński - minister obrony narodowej
        57/ Stefan Śnieżko - były zastępca prokuratora generalnego
        58/ Świtenko - baron paliwowy
        59/ Sławomir Wiatr - były sekretarz KC PZPR, syn Jerzego
        60/ Jan Widacki - były wiceminister MSW
        61/ P. Widenka - baron paliwowy
        62/ J. Woldański - baron paliwowy
        63/ W. Wolny - prokurator
        64/ H. Wyszyńska - prokurator.
        • tomekjeden Re: Tomkujeden, czy nie czas sięgnąć głębiej? 24.08.05, 22:17
          osiolekporfirion napisał:

          > Tomkujeden, czy może sławna Lista Czyżewskiego pomoże ci zrozumieć co nieco z
          > mechanizmu tej rozróby? Pomoże chyba też zrozumieć dlaczego resztka przytomnych
          >
          > obywateli III RP (innej jeszzce nie mamy!) broni się przed ośmiornicą korupcji
          > i nadużyciem władzy? Zobacz, kto figuruje na tej liscie, a ze żmiechu pękną Ci
          > zajady (szczeg.nr.25 i 41):
          > Lista Czyżewskiego [alfabetycznie]

          xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

          Nie mam zajad. Ale śmiać się lubię. Co to jest Lista Czyżewskiego? Jeśli idzie o
          pozycję 25, to ja już pisałem, że to żul i farbowany bikiniarz. Domyślam się
          jednak, że tu nie chodzi o bikiniarzy i żuli. Ja nie lubię takich list. Chociaż
          w państwie bez systemu prawa, jakąś tam rolę zapewne spełniają. Smętne to w sumie.
          • osiolekporfirion Kto to? 24.08.05, 22:33
            O Andrzeju Czyżewskim, byłym prokuratorze, ściganym listem gończym , zrobiło
            się głośno przy okazji sejmowego śledztwa w sprawie PKN Orlen. Jego opowieści o
            powiązaniach świata polityki z mafią paliwową poraziły członków komisji
            śledczej badającej aferę Orlenu. Obciążają polski rząd, służby bezpieczeństwa i
            organa sprawiedliwości o udział w przekrętach mafii paliwowej i oszukiwaniu
            społeczeństwa polskiego.
            Andrzej Czyżewski przebywa obecnie w Niemczech. W czasach PRL pracował w
            prokuraturze w Malborku. W 1981 r. został doradcą prawnym prezydium Regionu
            Gdańskiego „Solidarności”. Po wprowadzeniu stanu wojennego został internowany w
            obozach w Iławie i Kwidzynie. Rok później wyjechał do Niemiec, gdzie został
            członkiem emigracyjnej Rady Narodowej. Do Polski wrócił w 1990 r., jako prawnik
            działał w Polsce w branży paliwowej.

            Czyżewski twierdzi, że w strukturach mafii paliwowej uczestniczą pracownicy
            ministerstwa sprawiedliwości, ministerstwa finansów, MSWiA, prokuratorzy oraz
            osoby z najbliższego otoczenia Aleksandra Kwaśniewskiego. Mówił także, że już w
            2002 r. przekazał prokuratorom dowody na udział w grupie przestępczej kilku
            znanych polityków lewicy m.in. Stanisława Cioska. Uważa jednak, że prokuratorzy
            doprowadzili do zniszczenia niektórych dowodów, zaś jeden z prokuratorów w
            Poznaniu odmówił wszczęcia śledztwa w sprawie, w których występowały m.in.
            nazwiska Marii Oleksy i Andrzeja Celińskiego. Czyżewski twierdzi, że jest w
            stanie to udowodnić. Według niego istotną rolę w tym procederze odgrywał
            funkcjonariusz wojskowych służb specjalnych Wiesław Strózik, który
            prawdopodobnie był łącznikiem grup przestępczych ze światem polityki. To
            właśnie on miał się kontaktować z Cioskiem, nie można wykluczyć, że w tej
            sprawie posiada konkretne dowody.

            • tomekjeden Re: Kto to? 24.08.05, 22:54
              OK. Już wiem. Pamiętam wywiady z nim. Nawet miał do niedawna ochronę państwową w
              Niemczech. Tylko o jego Liście z nazwiskami zapomniałem, bo mnie takie rzeczy
              zastępcze wobec sprawnego wymiaru sprawiedliwości nie interesują. Jak mówię, w
              państwie bezprawia takie listy jakąś tam rolę może spełniają.
      • tomekjeden Re: "NIE" GONI JARUCKĄ (PO KOREKCIE) 24.08.05, 22:41
        Musiałem zrobić korektę, bo to w 5 minut pisane, i były rażące błędy.

        -------------------------------------------------------------------------------
        Panie Grzebałkowska i Wojciechowska zgrabniej dołują szanse Pana Cimoszewicza na
        wydostanie się z obecnej sytuacji, niż wczoraj to zrobił ich kolega, Pan Lizut
        - cała ta trójka to ludzie niegodni miana dziennikarzy. Powoli się zaczynam
        zastanawiać, ot tak dla rozrywki i niezobowiązująco, czy, przypadkiem zupełnym,
        podczas swojego procesu Pan Lew Rywin nie mówił częściowo prawdy o "Agorze",
        takim zajeżdża potwornym bagnem w dzisiejszym artykuliku autorstwa tych dwóch
        panienek. Ja się nie dziwię, że ludzie nie chcieli z nimi rozmawiać. Taki wydaje
        się być jeden z głównych motywów tego pismackiego wyczynu. "Nie chciano z nami
        rozmawiać." I słusznie, ludzie się cenią, widać z tego. No i co zrobiły panienki
        w sytuacji tak trudnej? Do wujka Jurka, który jest jeszcze bardziej wiarogodny
        i prawdomówny niż sam Pan Włodzimierz Cimoszewicz, udały się po pomoc. Ten
        wielki bohater dziennikarstwa polskiego, który w stanie wojennym z taką odwagą
        cywilną odpierał ataki tych, którzy powodowani pobudkami niskimi i podłymi
        krytykowali stan wojenny, Pan Redaktor Jerzy Urban, człowiek szlachetności tak
        ogromnej, moralności tak wzorcowej, nie mógł naszym panienkom nic odmówić. Kiedy
        wracały już zmęczone z Konstancina, wyczerpane i upojone rozkoszami rozmowy z
        tym geniuszem polskiej myśli politycznej - marząc by móc znowu kiedyś zbliżyć
        się w sposób tak szczególny i trafiony do jego pięknego oblicza - znalazły w
        swoich torebkach cytaty zapakowane w pachnące (nie wolno czytać: cuchnące i
        śmierdzące) papierki, na dowód właśnie zaszłej intymności między wielkimi
        uszami, intymności intelekualnej, albowiem choć panienki żałowały, to Pana
        Urbana tylko intelekt interesuje, każda po jednym papierku znalazła, a w
        papierkach było po cytacie z "NIE". I tu podaję te cytaty:

        1. "Tygodnik "Nie" napisał, że powiększone zdjęcie z tamtego pobytu wisiało w
        pracy nad jej biurkiem. Po ministerstwie rozchodzi się plotka, że Jaruccy
        przyjaźnią się z Włodzimierzem Cimoszewiczem, a Jarucka może być nawet jego
        kuzynką."

        (Z pewnością to pomoże Panu Marszałkowi.)

        2. ""Tygodnik "Nie" opublikował fragmenty spisu rzeczy zatrzymanych w mieszkaniu
        Jaruckiej. Ma na nim być dziesięć pozycji, m.in. dokumentacja z departamentu
        systemu informacji, kserokopia dokumentu ABW. A także oświadczenie majątkowe
        Włodzimierza Cimoszewicza i kopie jego PIT-ów, które leżały według Jaruckiej "po
        prostu na komodzie"".

        (No i sobie po prostu leżały.)

        Pan Cimoszewicz dogadał się zapewne wczoraj z prokuraturą, skoro takie bzdury
        dzisiaj jakieś panienki w jego obronie piszą. A przecież tu o Panią Jarucką
        wcale nie chodzi. Tutaj idzie o to, że Pan Cimoszewicz prawdopodobnie cztery
        razy kłamał w swoich oświadczeniach majątkowych, o to, że być może powinien być
        odpytany dokładniej o całą sprawę związaną z zakupem akcji "Orlenu", i w tym
        również o tej sprawy aspekt amerykański, o to, że kręci Pan Cimoszewicz
        strasznie. A z tym już zeznania Pani Jaruckiej, prawdziwe czy nieprawdziwe,
        większego związku nie mają. No bo może być i tak, że jeżeli nasze dwie panienki
        mają rację, to ktoś Pana Miodowicza - czy raczej Komisję całą - starał się
        wyrolować, podsuwając mu Panią Jarucką. Tylko po co? Zapewne więcej się panienki
        dowiedzą jak pojadą ponownie do Konstancina po następną intymność między
        wielkimi uszami. I po następne pachnące papierki.
    • bladatwarz Hieny roku 24.08.05, 22:05
      Sierpień 2005: Nie chciała ujawniać się światu

      (...)
      Jeszcze tego samego dnia do dziennikarzy dociera oświadczenie, które Jarucka
      wygłosiła podczas zeznań. Ale stenogramu przesłuchania z niewiadomych powodów
      komisja nie ujawniła do dziś.

      Obydwie Panie redaktorki juz dzis powinny byc zgloszone do nagrody HIENY ROKU.
      1.Stenogram ocenzurowany samowolnie Wyborcza opublikowala dwa dni po
      przesluchaniu Jaruckiej.
      2.Stenogram komisji od zeszlego tygodnia mozna przeczytac na stronach sejmowych.

      Panie pracuja w GW, w ktorej redaktorzy kultywuja rozne tradycje cenzorskie,
      glownie rodzinne.
      Nad biurkiem to Panie maja zawieszona fotografie Ferdynanda Habera (tatusia
      szefowej). Tak mozna wywnioskowac z paszkwila wysmarowanego na lamach plugawej
      Gazetki.
    • asadabas Re: Przypadki Anny Jaruckiej 24.08.05, 22:13
    • fryderykus kłamie. ale ważne zeby Cimoszewicz nie wygrał!! 24.08.05, 22:15
      • verrak1 Ktoś to nazwał brudną kampania.... 25.08.05, 00:18
        ...i mial racje w tej kwestii... i nie wazne czy on klamie czy ona i jak to sie dalej potoczy...to co sie dzieje jest brudne i smierdzace, a komisja sledcza ds. ORLENu jest niczym innym, jak jakims forum przedwyborczym i to czym sie teraz zajmuje nijak sie ma do tego co powinno robic...
      • m_lex tak własnie działa RADIO POPISORYJA...hehe 25.08.05, 01:09
        no comments...
    • mazur-m DNO DZIENNIKARSKIE! Wyborcza schodzi na psy! 24.08.05, 22:28
      Artykuł o Jareckiej jest pełen perzekłamań, narzuconych wniosków, wyroków i
      zwykłych banialuków. Wprowadzone są specjalnie mataczenia czasem: np. opinia
      dla Jareckiej do pracy z kradzieżą w okresie późniejszym . TO JEST ZWYKŁE
      NAGINANIE! Jak można tak kłamać i kręcić. Miałem dziennikarzy gazety wyborczej
      za poważnych i rzetelnych, a to zwykłe i mściwe matoły! To jest publicystyka
      godna czasów stalinowskich! Naginanie faktów do własnych potrzeb jest hańbą dla
      dziennikarza. Wasze nazwiska drogie panie dziennikarki są już symbolem świństwa
      i nieuczciwości dziennikarskiej. Ci co czytają wiedzą doskonale, ze ten tekst
      jest zwykłą manipulacją pod publiczkęi przyjaciół aroganta Cimoszewicza.
      Dzieci, wnukowie i rodziny UB, SB, NKWD - dzistów trzymają się razem!
      • tomekjeden Re: DNO DZIENNIKARSKIE! Wyborcza schodzi na psy! 24.08.05, 22:48
        mazur-m napisał:

        > Artykuł o Jareckiej jest pełen perzekłamań, narzuconych wniosków, wyroków i
        > zwykłych banialuków. Wprowadzone są specjalnie mataczenia czasem: np. opinia
        > dla Jareckiej do pracy z kradzieżą w okresie późniejszym . TO JEST ZWYKŁE
        > NAGINANIE! Jak można tak kłamać i kręcić. Miałem dziennikarzy gazety wyborczej
        > za poważnych i rzetelnych, a to zwykłe i mściwe matoły! To jest publicystyka
        > godna czasów stalinowskich! Naginanie faktów do własnych potrzeb jest hańbą dla
        >
        > dziennikarza. Wasze nazwiska drogie panie dziennikarki są już symbolem świństwa
        >
        > i nieuczciwości dziennikarskiej. Ci co czytają wiedzą doskonale, ze ten tekst
        > jest zwykłą manipulacją pod publiczkęi przyjaciół aroganta Cimoszewicza.
        > Dzieci, wnukowie i rodziny UB, SB, NKWD - dzistów trzymają się razem!


        XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX

        Ładnie to, Szanowny mazurze-m, ująłeś. Potworne dno, jakie reprezentuje
        postkomunistyczna prywata. Takie jest przynajmniej wrażenie. Za ten tekst to Pan
        Michnik powinien się ze wstydu spalić.
        • gazeciarz68 Re: DNO DZIENNIKARSKIE! Wyborcza schodzi na psy! 24.08.05, 22:50
          Ale on nie wie, co to wstyd.....
      • maja9914 Re: DNO DZIENNIKARSKIE! Wyborcza schodzi na psy! 24.08.05, 23:23
        Celnie to ująłeś, ale z jednym się nie zgadzam. Wyborcza nie schodzi na psy,
        wyborcza zeszła na psy i zeszmaciła się już dawno, dawno temu. Jest mi wstyd,
        że przed paru laty kupowałam GW i nabijałam kabzę tym pseudodziennikarzom. A
        mój ojciec już w 91 roku przestał czytać i tłumaczył mi, że równie dobrze mogę
        trybunę kupować. Ja przejrzałam na oczy dopiero przy aferze Rywina.
        • holyboy_666 Re: rozumieć inaczej 25.08.05, 12:50
          czyżbyś wtedy zrozumiała, że w polsce ujawnianie korupcji jest najcięższym
          przestępstwem?
      • 1europejczyk Zwykle naginanie ? 24.08.05, 23:42
        Znaczy prosila o opinie do pracy a potem jak znalazla sie w klopotach to
        przedstawila w sadzie ?
        Trzeba by to jeszcze udowodnic szukajac pracodawcy ktoremu ta opinie zalaczyla.
        A to ze piszacy opinie nie wiedzial do czego zostala rowniez uzyta jest juz
        lekko mowiac "naduzyciem". Nalezalo co najmniej zawiadomic go po fakcie
        posluzenia sie jego opinia w sadzie.
        Ta pani dziwnie wie kiedy i jakie stanowiska sie zwalniaja by proponowac swoje
        uslugi. Cimoszewiczowi na przyklad na poczatku za darmo.
        Nie mam nic przeciwko zaradnym (wprost przeciwnie lubie jak dla mnie pracuja)
        ale jakos dziwnie wzbudza we mnie nieufnosc trudna do wytlumaczenia
        statystycznie, iloscia ludzi, ktorzy sa do niej zrazeni, ktorzy nie chca nic o
        niej mowic, ktorzy chca by im placic zeby za rozmowe. Musiala dziwnie dobierac
        sobie swoje otoczenie!
        • studioturos Re: Zwykle naginanie ? 24.08.05, 23:49
          1europejczyk napisał:

          > Znaczy prosila o opinie do pracy a potem jak znalazla sie w klopotach to
          > przedstawila w sadzie ?
          A co to ma za znaczenie? Jesli dobrze pracowala, to przeciez nie mogla dostac
          zlej opiniii i na odwyrtke...

          > Trzeba by to jeszcze udowodnic szukajac pracodawcy ktoremu ta opinie
          zalaczyla.
          To samo co wyzej

          > A to ze piszacy opinie nie wiedzial do czego zostala rowniez uzyta jest juz
          > lekko mowiac "naduzyciem". Nalezalo co najmniej zawiadomic go po fakcie
          > posluzenia sie jego opinia w sadzie.
          Taa, tylko poco skoro i tak dalej to co wyzej

          > Ta pani dziwnie wie kiedy i jakie stanowiska sie zwalniaja by proponowac
          swoje
          > uslugi. Cimoszewiczowi na przyklad na poczatku za darmo.
          Warszawka ma wiele tajemnic, o ktorych nie uczestniczac w tych gierkach nie
          wiemy. Ja na przyklad nie wiedzialem, ze majac 100 tysiecy dolcow plus cos tam,
          mozna dostac 5 mln kredytu...

          > Nie mam nic przeciwko zaradnym (wprost przeciwnie lubie jak dla mnie pracuja)
          > ale jakos dziwnie wzbudza we mnie nieufnosc trudna do wytlumaczenia
          > statystycznie, iloscia ludzi, ktorzy sa do niej zrazeni, ktorzy nie chca nic
          o
          > niej mowic, ktorzy chca by im placic zeby za rozmowe. Musiala dziwnie
          dobierac
          > sobie swoje otoczenie!
          Jak to midzy japiszonami. Nie tak sie pisze ale to sa wlasnie oni...
          • 1europejczyk Re: Zwykle naginanie ? 25.08.05, 01:20
            "A co to ma za znaczenie?
            Jesli dobrze pracowala,
            to przeciez nie mogla dostac
            zlej opiniii i na odwyrtke..."

            Zycia nie znasz MOGLA!

            "Taa, tylko poco skoro i tak dalej to co wyzej"

            Po to ze prezentujac ta opinie w sadzie jej autor mogl byc przez sad poproszony
            na swiadka i uczestniczyc w rozprawie w ktorej uczestniczyc by nie chcial.
            Tego wymagaja elementarne zasady kulturalnego wspozycia miedzyludzkiego.
            Twoja pewna siebie a niczym nieuzasadniona nonszalacje wyrazona w Twoim
            pytaniu, w aspekcie tego co napisalem, pozostawiam bez komentarza!
    • offon Bicie piany,ot co... 24.08.05, 22:32
      Wy tu sobie gadu gadu,błyskotliwe argumenty,polemiki,zaangażowane
      dyskusje.Pytam,czy to coś da?
      Nie.Otumaniony m o t ł o c h pójdzie do urn i bez względu na to czy kandydatowi
      na Prezia bis udowodni sie jeszcze kolejne kłamstwa,machlojki,świństwa-i tak
      odda swoje głosy na bezpartyjnego,uczciwego,szlachetnego Cimoszenkę.Cimoszenko
      to swój chłop,namaszczony przez odpowiednie osoby,znaczy,trza głosować.
      Jeżeli po 10 latach drańskich (nie)rządów ob.Kwaśniewski ma tak wysokie
      poparcie,to jego pomazaniec tak czy siak ma zapewnione wieeele głosów.Zbyt wiele.
    • saramago2 Gadzinowa dziennikarka 24.08.05, 22:51
      Jak podrygują lewackie pieski, bo Jarucka utrącila klamcę Komuszewicza. Ale ich to boli. Przedtem Lizus nabredzil o krzywdzie towarzysza Komuszewicza a teraz panny "cimoszą" piękną "michnikowszczyzną". Klamstwo gore na nich, ale one na nic nie zwazają, murem za towarzyszem Komuszewiczem.
      • mlodygniewny1 Prawda was boli.Pułkownik Miodowicz to spec 24.08.05, 23:30
        był szefem kontrwywiadu,pomogli mu kolesie z firmy niby odnależć Jarucką,
        45 minut przekonywał ją do napisania oświadczenia dla potrzeb komisji śledczej
        gdzie napisała że podmieniała dwa oświadczenia Cimoszewicza (w sejmie i w msz)
        przed komisją już zeznała że tylko jedno w MSZ podmieniła.Pułkowni Miodowicz
        poleciał po 40 minut przesłuchiwania Jaruckiej za zamknietymi drzwiami do
        dziennikarzy i machał usmiechniety przed kamerami upoważnieniem Cimoszewicza
        napisanym ręką Jaruckiej/o czym zapomniał dodać i podpisanym faksimile/o czym
        zapomniał dodać/zapomniał dodać także,że to kserokopia.Wrócił za zamkniete
        drzwi bo przesłuchanie dalej trwało jeszcze ponad dwie godziny.Ale on pułkownik
        kontrwywiadu już wie,że to prawda i musiał światu ogłosić.Po pewnym czasie
        wychodzi nastepny as tej haniebnej prowokacji b.szef UOP pułkownik Nowek
        mówiąc dziennikarzom,że to upoważnienie od Jaruckiej to kserokopia.Wychodzi
        b.prokurator prokuratury krajowej Wassermann i pytany przez dziennikarzy jak
        Jarucka weszła w posiadanie kserokopii upoważnienia,odpowiada:nie pytaliśmy
        o to.wszystko to nadzoruje spec od prowokacji z 1995 przeciwko premierowi
        urzędującemu III RP i za to awansowany w ostatniej minucie urzędowania w 1995
        prezydenta Wałęsy na generała,b.szef wywiadu generał Bogdan Libera-ekspert
        komisji jak płk Nowek Zbigniew,w której płk Miodowicz jest członkiem.
        Do charakterystyki Jaruckiej należy dodać,że mąż Jaruckiej Michał Jarucki jest
        dyrektorem gospodarstwa pomocniczego ABW i starał sie o placówkę dyrektora
        instytutu polskiego w Rzymie,a sama Jarucka starała się o taki sam stołek ale
        w Nowym Jorku.Stołki przydzielał konkursowo MSZ.Ale stołków tych MSZ/Cimozewicz
        im nie dał- artykuły w najnowszym tygodniku "Przegląd" numer 34.
        jak napisał:saramago2-jestem także tym"lewackim pieskiem".
    • maja9914 Re:Nie powiedziała panu prawdy 24.08.05, 23:06
      "Dariusz Jadowski w 2003 r. wystawia Annie Jaruckiej opinię o pracy w
      CIR: "Wzór postawy pełnej poczucia odpowiedzialności i osobistego
      zaangażowania".
      - Anna Jarucka zwróciła się do mnie po rekomendację e-mailem, kiedy byłem na
      placówce dyplomatycznej w Waszyngtonie - mówi Dariusz Jadowski, rzecznik
      rządu. - Napisała, że będzie starać się o nową pracę. Niewiele ją pamiętałem,
      ale pozostawiła po sobie pozytywny obraz, więc wystawiłem jej dobrą opinię do
      nowej pracy.
      - Nie powiedziała panu prawdy - mówię. - Opinia była jej potrzebna do sądu,
      kiedy była oskarżona o kradzież.
      - O! Nie wiedziałem. W takim razie wykorzystała mnie, nie podając rzeczywistej
      przyczyny."

      Tzn. gdyby Jarucka powiedziała P.Jadowskiemu, że opinia jest jej potrzebna do
      sądu to byłaby całkiem inna? W oczach tego pana przestałaby być wzorowym,
      odpowiedzialnym i zaangażowanym pracownikiem??? I niby na czym
      polegało "wykorzystanie" przez Jarucką pana Jadowskiego ???
      Czy ja dobrze zrozumiałam ? być może zaliczam się do tych co to nie potrafią
      czytać ze zrozumieniem.
      • studioturos Re:Nie powiedziała panu prawdy 24.08.05, 23:36
        Zapewne nie zrozumialas li tylko dlatego ze jestes NORMALNA!
      • tomekjeden Re:Nie powiedziała panu prawdy 25.08.05, 00:31
        maja9914 napisała:

        > "Dariusz Jadowski w 2003 r. wystawia Annie Jaruckiej opinię o pracy w
        > CIR: "Wzór postawy pełnej poczucia odpowiedzialności i osobistego
        > zaangażowania".
        > - Anna Jarucka zwróciła się do mnie po rekomendację e-mailem, kiedy byłem na
        > placówce dyplomatycznej w Waszyngtonie - mówi Dariusz Jadowski, rzecznik
        > rządu. - Napisała, że będzie starać się o nową pracę. Niewiele ją pamiętałem,
        > ale pozostawiła po sobie pozytywny obraz, więc wystawiłem jej dobrą opinię do
        > nowej pracy.
        > - Nie powiedziała panu prawdy - mówię. - Opinia była jej potrzebna do sądu,
        > kiedy była oskarżona o kradzież.
        > - O! Nie wiedziałem. W takim razie wykorzystała mnie, nie podając rzeczywistej
        > przyczyny."
        >
        > Tzn. gdyby Jarucka powiedziała P.Jadowskiemu, że opinia jest jej potrzebna do
        > sądu to byłaby całkiem inna? W oczach tego pana przestałaby być wzorowym,
        > odpowiedzialnym i zaangażowanym pracownikiem??? I niby na czym
        > polegało "wykorzystanie" przez Jarucką pana Jadowskiego ???
        > Czy ja dobrze zrozumiałam ? być może zaliczam się do tych co to nie potrafią
        > czytać ze zrozumieniem.

        xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

        Jasne, że masz rację. Wedle kryteriów tych dwu panienek, które ten gadzinowski
        artykulik spreparowały, to można również mówić, że Pan Cimoszewicz jest winny,
        bez wyroku sądowego. Pani Jarucka mogła również w tym samym czasie rzeczywiście
        szukać innej pracy. Ale tego dwie hieny, rodem ze stalinowskiej jakiejś szkoły
        dla politruków, nie sprawdziły. Dzisiaj wiemy, że w świetle prawa Pani Jarucka
        nikomu żadnych pieniędzy nie ukradła, i że Pan Cimoszewicz nie popełnił żadnego
        przestępstwa finansowego. Z tym, że sprawa Pana Cimoszewicza ma tyle w sumie
        wspólnego z Panią Jarucką co nic, i w odróżnieniu od sprawy Pani Jaruckiej
        podejrzenia wobec niego nie zostały przetestowane przez sąd.
      • 1europejczyk Na tym ze On jej nieomal nie znal a Ona wiedziala 25.08.05, 00:58
        czego chce i od kogo to moze dostac pod warunkiem, ze nie wyjawi wlasciwego
        przeznaczenia tego dokumentu. Czym innym jest opinia o pracowniku do sadu, w
        sprawie o ktorej pan Jadowski nie mial pojecia, a czym innym jako zalacznik do
        CV.
        Jest oczywiste ze ta do sadu jest duzo bardziej zobowiazujaca,
        szczegolnie, ze jej autor moze byc wezwany przez jedna ze stron na swiadka.
        W takim swietle wybor osoby bedacej na placowce w Waszyngtonie jest
        nieprzypadkowy.Bylo malo prwadopodobne by sciagac go az z tak daleka!
        Przeciez mogla poprosic o opinie kogos na miejscu ?
        "Wzór postawy pełnej poczucia odpowiedzialności i osobistego zaangażowania".
        Jest to sformulowanie standartowe za ktorym ,nic wlasciwie sie nie kryje
        za wyjatkiem tego ze jemu akurat sie niczym nie narazila.

        Na tym, ze podobnej do sadu w ogole by nie napisal albo nie za darmo (cos za
        cos). Za jakas interesujaca wiadomosc o zwalniajacym sie na przyklad gdzies na
        swiecie stanowisku korespondenta by mogl zarekomendowac na nie swoja na
        przyklad zone ?
        Stad :"W takim razie wykorzystała mnie"
        Jako, ze nic z tego ze napisal opinie ktorej nie musial i prawnie zaangazowal
        sie po jej stronie, nie mial !
        • tomekjeden Re: Na tym ze On jej nieomal nie znal a Ona wiedz 25.08.05, 01:27
          Jeżeli argument, że Pani Jarucka nie szukała wtedy pracy, a przeznaczenie opinii
          zataiła nieuczciwie, chociaż według prawa była niewinna, jest słuszny, to zauważ
          w jakiej jeszcze gorszej sytuacji stawia to Pana Cimoszewicza, który chce zostać
          Prezydentem RP, a przeciwko któremu posłowie z Komisji Śledczej wysuwają poważne
          zarzuty. Nie idzie tu o podejrzenie o kradzież 15 tys. złotych. Tutaj zarzuty są
          dużo poważniejsze. A czy są one słuszne? O tym może zadecydować tylko sąd. Ja
          nie bronię tutaj Pani Jaruckiej. Nikt z nas przecież tak naprawdę nie wie, czy
          mówi ona prawdę. Idzie mi o rzetelne dziennikarstwo. W przypadku Pani Jaruckiej
          dziennikarze powinni się wstrzymać od jednostronnych komentarzy aż do
          zakończenia całej sprawy. Dziennikarstwo bardzo się różni gatunkowo, na
          przykład, od gatunku postów na tym forum. Forumowicze mogą, czy nawet muszą
          często brać stronę, być nieobiektywni, i nie opierać się na kryteriach
          weryfikowania informacji. Na tym, między innymi, polega urok tego forum,
          bardziej zabawa niż słowo poważne. Ale jeżeli jakieś dwie panienki piszą coś co
          jest dużo poniżej przeciętnego poziomu forum, i piszą to jako dziennikarki, to
          to jest bardzo niedobre.
    • bateau1 Przypadki Gazety Wyborczej - kim ona jest? 24.08.05, 23:22
      Hieny!!! GW obecnie zniżyła się do poziomu brukowca Faktu czy SE. Jakie są
      argumenty dziennikarzy GW? - a że były mąż źle mówi o Jaruckiej, że rodzina nie
      przyjechała na ślub, że część współpracowników się źle o niej wypowiada ( część
      dobrze - sic! ), że oskarżona o kradzież (uniewinniona przez sąd - lecz to dla
      GW się nie liczy)....CZY TO MA BYĆ RZETELNE DZIENNIKARSTWO?

      Jarucka na pewno nie jest do końca bezstronna w tej sprawie ale GW przypomina
      już oficjalny organ sztabu wyborczego kandydata SLD Cimoszewicza.

      Czemu nikt nie zapyta WC skąd wziął 8,5 mln PLN na zakup akcji?- przecież całe
      życie na państwowych posadach - podobno nie dorobił się... Córeczka - studentka
      pożyczyła? A zasiadanie w radzie nadzorczej BMC będąc ministrem? A czemu nikt
      nie mówi co robił tatuś w Informacji Wojskowej?

      Jeśli nie o te sprawy to o jakie mamy pytać kandydata na prezydenta, skoro nie
      chce dyskutować o programie?
      • osiolekporfirion A tu jeszcze taki kwiatek z cimoszej łączki... 24.08.05, 23:30
        Okazało się dzisiaj, że Najwyższa Izba Kontroli zarzuca Ministerstwu Spraw
        Zagranicznych niegospodarność i nierzetelność przy kupnie nowego budynku
        resortu. Fakty TVN poinformowały powołując się na raport NIK, że MSZ przepłacił
        na transakcji 16 milionów złotych netto.
        Chodzi o głośną sprawą biurowca w centrum Warszawy, sąsiadującego z głównych
        gmachem MSZ, a przez ulicę - z Kancelarią Premiera. Ministerstwo nabyło budynek
        w styczniu obawiając się, że stanowił on dogodne miejsce do szpiegowania pracy
        resortu.

        Najwyższa Izba Kontroli ustaliła, że MSZ zapłacił za budynek kwotę o 38
        procent wyższą !!!!! od wartości tej nieruchomości określonej przez
        rzeczoznawcę. NIK wykazał, że ministerstwo zbyt łatwo zgodziło się na warunki
        inwestora, płacąc mu 59 milionów złotych bez VAT, podczas gdy rzeczoznawca
        wycenił wartość budynku na 43 miliony.
        Dziennikarz Faktów ustalił, że umowę kupna budynku w imieniu MSZ zawarł nie kto
        inny, tylko dyrektor generalny służby zagranicznej KRZYSZTOF JAKUBOWSKI, BRAT
        męża ALEKSANDRY JAKUBOWSKIEJ. Umowę podpisał 5 stycznia tego roku, czyli w
        dniu, w których ze stanowiskiem szefa MSZ żegnał się oficjalnie Włodzimierz
        Cimoszewicz. Hurra! To im się udało! Znowu zgarnęli kasę! NIK może im
        naskoczyć! I-haa-aa-a!

        • maja9914 Re: A tu jeszcze taki kwiatek z cimoszej łączki.. 24.08.05, 23:39
          >"Dziennikarz Faktów ustalił, że umowę kupna budynku w imieniu MSZ zawarł nie
          kto
          inny, tylko dyrektor generalny służby zagranicznej KRZYSZTOF JAKUBOWSKI, BRAT
          męża ALEKSANDRY JAKUBOWSKIEJ. Umowę podpisał 5 stycznia tego roku, czyli w
          dniu, w których ze stanowiskiem szefa MSZ żegnał się oficjalnie Włodzimierz
          Cimoszewicz. "

          Nałęcz jutro wyjaśni, że podpisanie umowy w ostatnim dniu urzędowania WC jest
          DOWODEM na uczciwość ponadpartyjnego kandydata.
        • studioturos Re: A tu jeszcze taki kwiatek z cimoszej łączki.. 24.08.05, 23:42
          osiolekporfirion napisał:

          > Okazało się dzisiaj, że Najwyższa Izba Kontroli zarzuca Ministerstwu Spraw
          > Zagranicznych niegospodarność i nierzetelność przy kupnie nowego budynku
          > resortu. Fakty TVN poinformowały powołując się na raport NIK, że MSZ
          przepłacił
          >
          > na transakcji 16 milionów złotych netto.
          > Chodzi o głośną sprawą biurowca w centrum Warszawy, sąsiadującego z głównych
          > gmachem MSZ, a przez ulicę - z Kancelarią Premiera. Ministerstwo nabyło
          budynek
          >
          > w styczniu obawiając się, że stanowił on dogodne miejsce do szpiegowania
          pracy
          > resortu.
          >
          > Najwyższa Izba Kontroli ustaliła, że MSZ zapłacił za budynek kwotę o 38
          > procent wyższą !!!!! od wartości tej nieruchomości określonej przez
          > rzeczoznawcę. NIK wykazał, że ministerstwo zbyt łatwo zgodziło się na warunki
          > inwestora, płacąc mu 59 milionów złotych bez VAT, podczas gdy rzeczoznawca
          > wycenił wartość budynku na 43 miliony.
          > Dziennikarz Faktów ustalił, że umowę kupna budynku w imieniu MSZ zawarł nie
          kto
          >
          > inny, tylko dyrektor generalny służby zagranicznej KRZYSZTOF JAKUBOWSKI,
          BRAT
          > męża ALEKSANDRY JAKUBOWSKIEJ. Umowę podpisał 5 stycznia tego roku, czyli w
          > dniu, w których ze stanowiskiem szefa MSZ żegnał się oficjalnie Włodzimierz
          > Cimoszewicz. Hurra! To im się udało! Znowu zgarnęli kasę! NIK może im
          > naskoczyć! I-haa-aa-a!
          >
          A slyszales jego wypowiedz? Ja mu nic nie kazalem, ale on wiedzial jakie mam
          zdanie na ten temat. Czyli jak go przycisna, to powie ze to nie on. A ja sie
          pytam kto odpowiada za calosc pracy w ministerstwach? Minister?
          A moze ja jestem prawicowy oszolom?
          • mlodygniewny1 nie Ty jesteś "człowiek z zasadami" tylko 24.08.05, 23:46
          • studioturos Zabrakło słow, czy szkoda na mnie czasu. ??? 24.08.05, 23:50

            • mlodygniewny1 jak bym śmiał taką "prawość"jak Ty lekceważyć 25.08.05, 00:00
              czy już zdążyłeś wsadzić do wiezięnia za przekręty przy prywatyzacji domów
              centrum.telekomunikacji polskiej i pzu,jak napisał w swoim raporcie poseł
              PISu Gosiewski:ministrów Wąsacza,Kornasiewicz,Kamela-Sowińska,Rafała Zagórnego,
              Andrzeja Chronowskiego,Marka Belkę,Wiesława Kaczmarka,Hannę Gronkiewicz-Waltz,
              Jamrożego,Wieczerzaka,Kotta Bogusława,Huberta Kierkowskiego...
              przecież jesteś prawy prawicowiec,a to było 6-7lat temu,czemu się ociągasz.
              • iza.bella.iza A Trybuna, NIE i Wybiórcza milczą? 25.08.05, 00:54
                mlodygniewny1 napisał:

                > czy już zdążyłeś wsadzić do wiezięnia za przekręty przy prywatyzacji domów
                > centrum.telekomunikacji polskiej i pzu,jak napisał w swoim raporcie poseł
                > PISu Gosiewski:ministrów Wąsacza,Kornasiewicz,Kamela-Sowińska,Rafała
                Zagórnego,
                > Andrzeja Chronowskiego,Marka Belkę,Wiesława Kaczmarka,Hannę Gronkiewicz-Waltz,
                > Jamrożego,Wieczerzaka,Kotta Bogusława,Huberta Kierkowskiego...
                > przecież jesteś prawy prawicowiec,a to było 6-7lat temu,czemu się ociągasz.

                Takie sensacje o przeciwnikach politycznych ponadstandartowo uczciwych
                marszałków dwóch i nic? Poseł Gosiewski tak sioę postarał, a PARTIA i jej
                organy prasowe nie doceniają jego wysiłków w ten gorący wyborczy czas? O bosze,
                bosze....
          • lupus71 :))) 25.08.05, 17:02
            nie Ty jeden. PZDRO
    • studioturos Dno sie zawaliło! 24.08.05, 23:38
      Sądząc po ilosci postów ktore mozna by nazwac antygazetowymi, to to dno o
      ktorym piszecie juz dawno sie zawalilo...
      Ale jeszcze matrix trwa, tylko jak dlugo?
    • tomekjeden Re: Przepraszam, że zmuszam Cię do myślenia... 25.08.05, 00:18
      Szanowny Gazeciarzu, wałkowane to już jest ad nauseam. Idzie o akcje "Orlenu",
      które Pan Cimoszewicz pominął czterokrotnie w swoich oświadczeniach
      majątkowych,pomimo to, że deklarował je wcześniej, o datę ich sprzedaży, która
      jest prawie zbieżna z datą aresztowania Pana Modrzejewskiego, a to daje
      możliwość dla snucia podejrzeń o insider dealing. Idzie również o to, że
      pieniądze na te akcje Pan Cimoszewicz dostał od swojej rodziny, obywateli
      amerykańskich. Bo to dla nich Pan Cimoszewicz te akcje miał kupić, a nie dla
      siebie. Ówczesne przepisy mówiły wyraźnie, że akcji "Orlenu" obcokrajowcom
      nabywać nie wolno. Ponieważ ponad sto tys. dolarów na zakup tych akcji przyszło
      z USA, to i prawo amerykańskie też jest tutaj ważne. Jest ono również ważne i
      dlatego, że te dolary, plus kilkaset tysięcy złotych zysku po bardzo udanej
      sprzedaży akcji "Orlenu", Pan Cimoszewicz przekazał tam skąd je dostał, czyli do
      USA. Pan Cimoszewicz siedzi w kłopotach po same uszy, i Pani Jarucka nie ma z
      tym nic wspólnego. Jak dotąd przynajmniej. Czy Ty naprawdę sądzisz, że ktoś kto
      się tak zachowuje jak Pan Cimoszewicz powinien kandydować na urząd Prezydenta
      RP? Tu nawet nie idzie o winę Pana Cimoszewicza. Od tego jest sąd. A sąd
      sytuacji Pana Cimoszewicza nie przetestuje, bo w Polsce Prokuratura jest tak
      upolityczniona, że żadnych zarzutów wobec Pana Cimoszewicza nie będzie. Tutaj
      idzie o zrozumienie gravitas powinności polityka, jeśli idzie o odpowiedzialność
      i normy zachowania. A u Pana Cimoszewicza występują bardziej pyszałkowatość i
      butna pewność siebie. Czy naprawdę sądzisz, że można cztery razy zapomnieć
      wpisać do oświadczenia majątkowego akcji wartych ponad sto tys. dolarów? Za kogo
      Pan Marszałek ma polski elekotorat? Za jakąś bandę przygłupów? Zadaję te pytania
      Tobie, Szanowny Gazeciarzu68, retorycznie tylko. Wybory będą wolne, czyli ludzie
      będą mieli pełną szansę by głosować rotropnie.
      • tomekjeden Re: Przepraszam, że zmuszam Cię do myślenia... 25.08.05, 00:20
        Przepraszam za literówki. Ale pisałem jak leci.
    • sajuz33 Niby nie na temat, ale zawsze to jakiś mały 25.08.05, 01:03
      fakcik z życia Doktora.
      "Nim Cimoszewicz osiadł na roli, pracował w Uniwersytecie Warszawskim - jest
      doktorem prawa - i pełnił funkcję uczelnianego sekretarza PZPR. Dziś gospodarzy
      na 20 hektarach we wsi Kalinówka Kościelna, hoduje świnie. W 1988 roku
      otrzymał "Złotą Wiechę" za chlewnię, którą zbudował."
      Gazeta Wyborcza nr 100, wydanie waw z dnia 29/04/1993

      Powinien był chyba pozostać przy pracy na roli, a tak, stał się troche
      inteligentniejszym Lepperem.
      • tomekjeden Re: Niby nie na temat, ale zawsze to jakiś mały 25.08.05, 01:38
        sajuz33 napisał:

        > fakcik z życia Doktora.
        > "Nim Cimoszewicz osiadł na roli, pracował w Uniwersytecie Warszawskim - jest
        > doktorem prawa - i pełnił funkcję uczelnianego sekretarza PZPR. Dziś gospodarzy
        >
        > na 20 hektarach we wsi Kalinówka Kościelna, hoduje świnie. W 1988 roku
        > otrzymał "Złotą Wiechę" za chlewnię, którą zbudował."
        > Gazeta Wyborcza nr 100, wydanie waw z dnia 29/04/1993
        >
        > Powinien był chyba pozostać przy pracy na roli, a tak, stał się troche
        > inteligentniejszym Lepperem.

        xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

        A co w tym złego, że otrzymał nagrodę za chlewnię? Nic z tego nie rozumiem.
        Poseł-farmer, czy rolnik, znana rzecz. Ja bardzo bym nie chciał, żeby Pan
        Cimoszewicz został następnym Prezydentem. Uważam, że byłaby to duża tragedia.
        Nazwanie jego jednak "trochę inteligentniejszym Lepperem", jest zupełnie
        pozbawione sensu i przyczyn, i rzeczywiście obraźliwe. Populizm Pana Leppera
        oczyściłby sklepowe półki w rok, czy dwa. Trudno zaliczyć zaś politykę
        ekonomiczną SLD do populistycznej, kłopoty SLD są zupełnie innej natury.
        • sajuz33 Re: Niby nie na temat, ale zawsze to jakiś mały 25.08.05, 11:57
          W żadnym wypadku nie czynię zarzut człowiekowi, że dostał nagrodę za chlewnię,
          niczego takiego nie napisałem. Moim zdaniem powinien być dumny ze swoich
          dokonań, ale jakoś w oficjalnych biografiach nie ma tego faktu. Tak jak i o
          swojej młodości komuszej.
          Chodzi mi tylko o pokazanie, że on nie jest człowiekiem z jakiejśinteligenckiej
          rodziny, to zresztą żaden inteligent, tylko zwykły aparatczyk.
          A poza tym, dziwią mnie te tajemnice w życiorysie.
          Ktoś już postawił otwarte pytanie o tytuł doktoratu Cimoszewicza, którym tak
          się szczyci (tytułem naukowym, znaczy). Tylko jakoś nikt nie dał odpowiedzi, a
          przecież te fora czytane sa prze osoby bliskie Cimoszewiczowi.
          Ktos nawet zasugerował, że splagiatował. I cisza.
          • tomekjeden Re: Niby nie na temat, ale zawsze to jakiś mały 25.08.05, 15:09
            sajuz33 napisał:

            > W żadnym wypadku nie czynię zarzut człowiekowi, że dostał nagrodę za chlewnię,
            > niczego takiego nie napisałem. Moim zdaniem powinien być dumny ze swoich
            > dokonań, ale jakoś w oficjalnych biografiach nie ma tego faktu. Tak jak i o
            > swojej młodości komuszej.
            > Chodzi mi tylko o pokazanie, że on nie jest człowiekiem z jakiejśinteligenckiej
            >
            > rodziny, to zresztą żaden inteligent, tylko zwykły aparatczyk.
            > A poza tym, dziwią mnie te tajemnice w życiorysie.
            > Ktoś już postawił otwarte pytanie o tytuł doktoratu Cimoszewicza, którym tak
            > się szczyci (tytułem naukowym, znaczy). Tylko jakoś nikt nie dał odpowiedzi, a
            > przecież te fora czytane sa prze osoby bliskie Cimoszewiczowi.
            > Ktos nawet zasugerował, że splagiatował. I cisza.

            xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

            W życiu sytuacji idealnych oczekują tylko ludzie nierozsądni. Wielu byłych
            komunistów z PZPR oficjalne swoje życiorysy polityczne zaczyna od roku 1989. Ja
            uważam, że jest to nieuczciwe. Ludzie to jednak kupują, i to się liczy. Tak więc
            są politycy, którzy skrzętnie podtrzymują mechanizmy sprzed roku 1989, skrzętnie
            to również ukrywając. Wolno im. Nie musisz na nich głosować. Ja na pewno nie
            będę. To, że Pan Cimoszewicz nie jest z rodziny inteligenckiej jest zupełnie
            nieistotne. Jest on, wedle opinii tych, którzy go znają i znają się na polityce,
            człowiekiem wybitnie inteligentnym. I aparatczyk może być człowiekiem bardzo
            zdolnym. Dzisiaj, i ponoć od wielu już lat, Pan Cimoszewicz stara się zrzucić
            zresztą to brzemię partyjności. (Czy pamiętasz akcję "Czyste Ręce"? Nawet Pan
            Cimoszewicz narzekał później, że nie dostał należytego posłuchu w swojej partii,
            i że akcja ta się nie powiodła.) Ja sądzę, że to mu się zupełnie nie udaje.
            Idzie mi mianowicie o to, że mamy do czynienia z dwoistością poglądów takiej
            skali, że można to tylko nazwać cynizmem. Nie można przez wiele lat kreować na
            kierowniczym stanowisku ustroju autorytarnego, jednopartyjnego, szukać dla niego
            wytłumaczeń i mechanizmów, po to by pewnego dnia zmienić całkowicie prawie swoje
            oficjalne oblicze, bez żadnego rozliczenia się z przeszłością. To znaczy można
            to czynić, ale ja tego nie kupuję, bo dla mnie taki człowiek jest potencjalnie
            zupełnie niewiarogodny. Twoja sugestia, że Pan Cimoszewicz popełnił plagiat przy
            pisaniu swojej pracy doktorskiej nie ma jednak żadnego poparcia w faktach.
            Podobno był on bardzo pilnym studentem. Tu nie o plagiaty chodzi, tu idzie o to,
            że Pan Cimoszewicz cztery razy nie wpisał akcji "Orlenu" do swoich oświadczeń
            majątkowych itd, itd, pisać już się o tym nie chce.
    • m_lex ___ MIODOWICZ POD SĄD___! 25.08.05, 01:04
      w normalnym kraju taki aktywista specsłużb, pan pułkownik-matacz montujący
      głupawą przestępczą prowkację trafiłby pod sąd i za kraty...a do niedawna
      największym dokonaniem tego pana był POPIS chamstwa wobec Prezydentowej... teraz
      jednak postanowił widocznie osławić się bardziej niż Giertych i przysłużyć
      swojemu żabookiemu szefowi z Tratwy karierowiczów, panu Tchóskowi.
      • iza.bella.iza Brawo towarzyszu:))) Zuch włodziontariusz! n/t 25.08.05, 01:55

        • m_lex Brawo propagandzisto! Zuch wygolony wszechpolak! 25.08.05, 03:01
          jakże sprawnie POPISORYJNI posługują się metodami ubeckimi! prowokacją
          Miodowicza pokazaliście ostatecznie ileście warci...

          cimoszewicz.hk.pl/
          • iza.bella.iza Tym razem strzał niecelny, maładziec:))) 25.08.05, 03:12
            Cimoszko ma przeciwników nawet wśród elektoratu SLD. Poza tym jestem
            dziewczyną:)))
            • m_lex Oj faktycznie, ukryłaś to nazbyt starannie ;) 25.08.05, 03:25
              SLD nie wystawia Cimoszewicza, więc niech sobie ci "niektórzy" głosują nawet na
              giertycholandię, jeśli maja chęć. A w PO tez nie brakuje zdumionych narastajacym
              oszołmstwem Tchóska i zniesmaczonych Midowiczem i Rokitą.
              A propos Tratwy Karierowiczów, gdzie ukryto pana doktora Olechowskiego?
              Przycichł coś Pierwszy Tenor, który z takim mistrzostwem oddzielał swoje "wybory
              biznesowe" od "politycznych"... może nie pasuje do nowo uszytej biografii pana
              Tchóska - największego Pogromcy Czerwonych Pająków na wschód od Odry? ;P

              cimoszewicz.hk.pl/
              • iza.bella.iza Ale co? 25.08.05, 03:36


                m_lex napisał:

                > SLD nie wystawia Cimoszewicza,

                Tak, tak un jezd ponadpartyjny i ani do PZPR, ani do jej następczyń nigdy nie
                należał:)))


                > więc niech sobie ci "niektórzy" głosują nawet na giertycholandię, jeśli maja
                chęć.

                Och, cóż za tolerancja!

                > A w PO tez nie brakuje zdumionych narastajacym
                > oszołmstwem Tchóska i zniesmaczonych Midowiczem i Rokitą.

                Czy włodziontarisz mógłby zdefiniować słowo "oszołom"? Uprzedzam, że do tej
                pory nikomu się to nie udało.


                > A propos Tratwy Karierowiczów, gdzie ukryto pana doktora Olechowskiego?
                > Przycichł coś Pierwszy Tenor, który z takim mistrzostwem oddzielał
                swoje "wybor
                > y
                > biznesowe" od "politycznych"... może nie pasuje do nowo uszytej biografii pana
                > Tchóska - największego Pogromcy Czerwonych Pająków na wschód od Odry? ;P

                Sam się gdzieś ukrył, więc jego spytaj, np. via mail do sejmu.



                p.s. Co twój post ma wspólnego z atykułem o Jaruckiej? Ty zawsze tak nie na
                temat?
                • iza.bella.iza I jeszcze link dlaq włodziontarisza na dobranoc:)) 25.08.05, 03:39
                  Mój jest fajniejszy:)))

                  www.cimoszenko.info/
                  • m_lex I jeszcze link dla Tchószystki na dobranoc 25.08.05, 03:57
                    z twojego linka nie skorzystam, bo brunatno się w oczach robi... więc w zamian
                    coś na myślenie od czasu do czasu: www.krytykapolityczna.pl/ :)
                    • iza.bella.iza Typowa postawa włodziontariusza. 25.08.05, 04:07
                      m_lex napisał:

                      > z twojego linka nie skorzystam, bo brunatno się w oczach robi...

                      No, właśnie tak to jest - nie znam, nie czytam, ale ocenę wystawiam.


                      Pa, chłopczku. Dobranoc.
                      • m_lex Moralność Kalego? jedyna znana popisoryjnym! 25.08.05, 04:18
                        ...a nie trzeba wchodzić w g... żeby mieć świadomość że to mało przyjemne!
                        • w.wtorek kretyn napisał (btx) 25.08.05, 04:28



                • m_lex Płeć! 25.08.05, 03:53
                  Dzięki, czuję sie "uprzedzony" o braku definicji oszołma, ale czy potrzebne jest
                  laboratorium lingwistyczne, kiedy na popisoryjnej scenie politycznej mamy tyle
                  barwnych egzemplifikacji tego wszechpolskiego zjawiska?
                  A jaki jest związek posta o Miodowiczu z Jarucką? Bezpośrednio przyczynowy, więc
                  najprostszy z możliwych!
                  Wycofał się Olechowski z polityki? a czemu to? Zyta G. też się wycofała? :P
                  • iza.bella.iza Ślepy jesteś? 25.08.05, 04:03
                    Nick mam żeński, bardzo czytelnie oddający moje imię. Przy cytowaniu moich
                    postów pokazuje się "napisała". Więc nie ukryłam własnej płci. To ty rzuciłeś
                    swoja ulubiona odzywkę, która się miała do sytacji jak pięśc do nosa.

                    m_lex napisał:

                    > Dzięki, czuję sie "uprzedzony" o braku definicji oszołma, ale czy potrzebne
                    jes
                    > t
                    > laboratorium lingwistyczne, kiedy na popisoryjnej scenie politycznej mamy tyle
                    > barwnych egzemplifikacji tego wszechpolskiego zjawiska?

                    Bla, bla - jak zwykle, słowotok na pokrycie własnej niewiedzy. Jak się używa
                    jakiegoś określenia, to trzeba wiedzieć, co ono oznacza.

                    > A jaki jest związek posta o Miodowiczu z Jarucką? Bezpośrednio przyczynowy,
                    > więc najprostszy z możliwych!

                    Pytałam o związek twojego postu (!) na mój temat z artykułem o Jaruckiej.
                    Strasznie jesteś niekumaty.


                    > Wycofał się Olechowski z polityki? a czemu to? Zyta G. też się wycofała? :P

                    A te pytania jaki maja związek z artykułem o Jaruckiej?

                    Nie odpowiadaj, bo idę spać.
                    • m_lex hi girl ! 25.08.05, 04:15
                      Zapewne twa kobiecość, pomimo nicka, znikneła pod moherowym beretem i stąd mój
                      straszny błąd!
                      A co ci nie dało spać? Czujność, czy aby czerwone pająki nie rozbiegły się po
                      kuchni? A szkoda, bo wróciłaś i napisałas same banialuki...Cały czas te same
                      teksty. Naprawdę w sztabach popisoryjnych traktujecie wszystkich jak półmózgów,
                      majacych IQ równe Rokiciemu (nieujawnionemu z JAKICHŚ powodów po teście w
                      TVN...)? :) No w sumie trudno się dziwić, z sondazy póki co wynika, że
                      dresiarze, skiny i moherowi ruszaja do urn! (Wybacz krzywdzący brak definicji
                      "dresiarza"... :P) Dobranoc!
                      • w.wtorek te, komsomolec! 25.08.05, 04:26
                        m_lex napisał:

                        > Zapewne twa kobiecość, pomimo nicka, znikneła pod moherowym beretem i stąd mój
                        > straszny błąd!

                        atakujesz ludzi po chamsku, ale nie mozesz się zdecydować czym walić, która z
                        3 "obelg" zastosowac - czy łysy z MW, czy moherowy beret, czy zwolennik Tuska.
                        pomysl chwile i zauwaz, ze stosowanie wszystkich trzech na raz jest bez sensu.


                        > A co ci nie dało spać? Czujność, czy aby czerwone pająki nie rozbiegły się po
                        > kuchni? A szkoda, bo wróciłaś i napisałas same banialuki...Cały czas te same
                        > teksty. Naprawdę w sztabach popisoryjnych traktujecie wszystkich jak
                        półmózgów,
                        > majacych IQ równe Rokiciemu (nieujawnionemu z JAKICHŚ powodów po teście w
                        > TVN...)? :) No w sumie trudno się dziwić, z sondazy póki co wynika, że
                        > dresiarze, skiny i moherowi ruszaja do urn! (Wybacz krzywdzący brak definicji
                        > "dresiarza"... :P) Dobranoc!

                        poszła spać, bo po co ma z debilem gadac? i tak ci za duzo czasu poswiecila.
                        nie kazdy cierpi na bezsennosc, tak jak sztabowcy upadajacego kandydata lewizny.

                        no, chamku - mam nadzieje, ze poczules sie lepiej jak ktos zagadal do ciebie w
                        jezyku, ktory jestes wstanie zrozumiec. ale nie rob sobie nadziei - wiecej cie
                        ta przyjemnoscia nie uracze.



                        • m_lex te, dresol 25.08.05, 04:32
                          wygolili ci nawet kacza namiastę mózgu, chamie? i tyle do ciebie, bo szkoda
                          pradu na dyskusję z faszystowskim śmieciem.
    • 555jk Re: Przypadki Anny Jaruckiej 25.08.05, 02:22
      Uważam, że artykuł jest dobry, przekonywujący, no... może zabrakło przytoczenia
      argumentów marszałka Tomasza Nałęcza - byłoby jeszcze LEPIEJ.
    • tomekjeden A CO TO JEST? CZY KTOŚ WIE WIĘCEJ? 25.08.05, 02:57
      Michnik pozywa Jarucką

      Redaktor naczelny "Gazety Wyborczej" Adam Michnik pozwał do sądu Annę Jaruckę.
      Za naruszenie dobrego imienia żąda od niej przeprosin i tysiąca złotych na
      Zakład dla Niewidomych w Laskach.
      "Gazeta Wyborcza" pisze, że wczoraj pełnomocnik Michnika złożył pozew przeciwko
      Jaruckiej w Sądzie Okręgowym w Warszawie.

      Dziennik dodaje, że w wypowiedzi przed sejmową komisją śledczą do spraw PKN
      Orlen 16 sierpnia Jarucka oświadczyła, że Adam Michnik jest członkiem
      trzyosobowej grupy trzymającej władzę w państwie totalitarnym.
      • tomekjeden Re: A CO TO JEST? CZY KTOŚ WIE WIĘCEJ? 25.08.05, 03:10
        tomekjeden napisał:

        > Michnik pozywa Jarucką
        >
        > Redaktor naczelny "Gazety Wyborczej" Adam Michnik pozwał do sądu Annę Jaruckę.
        > Za naruszenie dobrego imienia żąda od niej przeprosin i tysiąca złotych na
        > Zakład dla Niewidomych w Laskach.
        > "Gazeta Wyborcza" pisze, że wczoraj pełnomocnik Michnika złożył pozew przeciwko
        > Jaruckiej w Sądzie Okręgowym w Warszawie.
        >
        > Dziennik dodaje, że w wypowiedzi przed sejmową komisją śledczą do spraw PKN
        > Orlen 16 sierpnia Jarucka oświadczyła, że Adam Michnik jest członkiem
        > trzyosobowej grupy trzymającej władzę w państwie totalitarnym.

        XXXXXXXXXXXXXXXXXXXX

        Czy ktoś wie coś więcej na ten temat? Powyższe ściągnąłem z Onetu. Czy to jest
        jakiś żart? Pani Jarucka coś o tym, że "Pan Michnik należy do trzyosobowej grupy
        trzymającej władzę w państwie totalitarnym", a Pan Michnik goni do sądu. I jedno
        i drugie na leczenie?
        • iza.bella.iza Jest w "wiadomościch" gazeta.pl 25.08.05, 03:18
          No, to są już jaja!!! Ciekawa jestem, czy Michnik wie co robi?

          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2884077.html
          • tomekjeden Re: Jest w "wiadomościch" gazeta.pl 25.08.05, 03:31
            Dzięki iza.bella.iza za linka.

            "- Twierdzenia pani Jaruckiej, nieprawdziwe i obraźliwe, padły publicznie na
            posiedzeniu komisji, zatem publicznie też muszą zostać odwołane. Wypowiedzi
            Jaruckiej to ewidentne oszczerstwa, które godzą w dobre imię pana Michnika i
            jego wiarygodność, a zatem narażają go na utratę zaufania niezbędnego do
            pełnionej przezeń funkcji redaktora naczelnego "Gazety" - mówi mec. Piotr
            Rogowski reprezentujący w tej sprawie Michnika. - Występujemy do sądu, bo tylko
            w ten sposób można pociągnąć Jarucką do odpowiedzialności za twierdzenia, z
            którymi z uwagi na ich oszczerczy charakter nie sposób polemizować."

            Oczom własnym nie wierzę. To po to był ten artykulik? A jakie Pan Michnik może
            mieć zaufanie jeżeli zezwala, żeby przed sprawą sądową "GW" publikowała coś z
            gadzinówki jakiejś rodem? Ja sądzę, że Pan Michnik już nie wie co robi. Bo jak
            się pieniaczy, to się o tym nie wie. Komedia, dobrego śmiechu warta. A ja
            myślałem, że "GW" już da spokój Panu Cimoszewiczowi. Tym razem przykłada mu sam
            naczelny, przekładając wszystko na jarmarczną farsę.
            • iza.bella.iza Re: Jest w "wiadomościch" gazeta.pl 25.08.05, 03:46
              Przed przesłuchaniem Jaruckiej w KŚ Beylin obraził tę kobietę swoim komentarzem
              na łamach GW sugerując, że jest ona chora psychicznie. Ma więc pani Anna lepsze
              powody niż Michnik, zeby się pieniaczyć. A Michnik swoim pozwem może sobie i
              swojej gazecie tylko zaszkodzić, bo wielu ludzi odbierze to jako sygnał, że
              go "prawda zabolała", a gdyby doszło do procesu, to cała Polska mogłaby się
              odwiedzieć o rzeczach, o których tylko sie szepcze na salonach. Cóż "jak kogoś
              Bóg chce ukarać, to mu rozum odbiera":(
              • tomekjeden Re: Jest w "wiadomościch" gazeta.pl 25.08.05, 04:37
                iza.bella.iza napisała:

                > Przed przesłuchaniem Jaruckiej w KŚ Beylin obraził tę kobietę swoim komentarzem
                >
                > na łamach GW sugerując, że jest ona chora psychicznie. Ma więc pani Anna lepsze
                >
                > powody niż Michnik, zeby się pieniaczyć. A Michnik swoim pozwem może sobie i
                > swojej gazecie tylko zaszkodzić, bo wielu ludzi odbierze to jako sygnał, że
                > go "prawda zabolała", a gdyby doszło do procesu, to cała Polska mogłaby się
                > odwiedzieć o rzeczach, o których tylko sie szepcze na salonach. Cóż "jak kogoś
                > Bóg chce ukarać, to mu rozum odbiera":(

                xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

                Tak, trudno się z Tobą nie zgodzić. Już sam ten paskudny artykulik, ewidentnie
                chyba pisany na zamówienie przez te dwie panienki, jest dobrym przykładem
                degrengolady psychicznej. W sumie to już przestaje być wesołe. Jeżeli Pani
                Jarucka potrafi dobrze swoje racje wyprowadzić to "GW" będzie w tarapatach. A
                nawet załóżmy, tak dla sportu, że ma ona dolegliwości psychiatryczne, to sprawa
                może się i tak skończyć dla niej z wielkim powodzeniem w sądzie w Europie. Ja
                nie wiem czemu ma służyć taki "przedprocesowy" z gadzinówki rodem artykuł. Może
                już sam ten artykuł wystarczy by sprawę przekazać do Europy? Skoro powód,
                redaktor naczelny największego nakładem dziennika, uniemożliwia przeprowadzenie
                przewodu sądowego w cywilizowanych i obiektywnych warunkach na terenie kraju.
                Straszna dzicz. Trudno jest mi w to uwierzyć.
                >
                >
                • gazeciarz68 Michnik i Kalwas są na liście Czyżewskiego 25.08.05, 07:57
                  To chyba jest wystarczajco wymowne? To znaczy że ani na sprawiedliwe śledztwo,
                  ani na sprawiedliwe artykuły w GW nie ma co liczyć...
          • m_lex Ależ ten Michnik nielitościwy dla chorej :P 25.08.05, 03:31
            Nieładnie ciągać pod sądach przyjaciółkę pana Miodowicza, która i tak musi się
            tłumaczyć w sądach i prokuraturach ze swoich (?) różnych pomysłów, i tak mało
            czasu zostaje jej na wizyty u specjalisty ! :P
            • tomekjeden Re: Ależ ten Michnik nielitościwy dla chorej :P 25.08.05, 03:34
              m_lex napisał:

              > Nieładnie ciągać pod sądach przyjaciółkę pana Miodowicza, która i tak musi się
              > tłumaczyć w sądach i prokuraturach ze swoich (?) różnych pomysłów, i tak mało
              > czasu zostaje jej na wizyty u specjalisty ! :P

              xxxxxxxxxxxxxxxxx

              Poczekaj sobie spokojnie, od Ciebie też zdrowiem nie zalatuje.
              • m_lex Re: Ależ ten Michnik nielitościwy dla chorej :P 25.08.05, 03:39
                A od ciebie czym 'zalatuje"? Wiesz?
                • tomekjeden Re: Ależ ten Michnik nielitościwy dla chorej :P 25.08.05, 03:57
                  m_lex napisał:

                  > A od ciebie czym 'zalatuje"? Wiesz?

                  xxxxxxxxxxxxxxxxxxx

                  Oczywiście, że wiem. Tryskającym zdrowiem.
                  • m_lex Re: Ależ ten Michnik nielitościwy dla chorej :P 25.08.05, 03:59
                    Tryskające zdrowie nie powinno 'zalatywać'! Chyba że to nie zdrowie tryska! ;)
                    • tomekjeden Re: Ależ ten Michnik nielitościwy dla chorej :P 25.08.05, 04:24
                      m_lex napisał:

                      > Tryskające zdrowie nie powinno 'zalatywać'! Chyba że to nie zdrowie tryska! ;)

                      xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

                      Przecież napisałem, że zalatuje ode mnie tryskającym zdrowiem. Ty nieodróżniasz
                      mianownika od narzędnika. Ty marnujesz mój cenny czas.
                      • m_lex Re: Ależ ten Michnik nielitościwy dla chorej :P 25.08.05, 04:34
                        chyba nie zrozumiałeś odpowiedzi. ale mówi się trudno.
      • m_lex LOOOOOOOOL ! zrzuta na kaftan dla anny jaruckiej! 25.08.05, 03:38
        ja też chcę być w tej grupie i koniecznie w państwie "totalitarnym"!, pani
        Anno!! da sie ją jakoś poszerzyć do czterech osób?? w nagrodę zostawię panią
        samą w pokoju, żeby pani coś swodobnie ukradła dla siebie lub pani przyjaciela
        pułkownika Miodowicza! :P
        • yeellow Re: LOOOOOOOOL ! zrzuta na kaftan dla anny jaruck 25.08.05, 10:41
          > ja też chcę być w tej grupie i koniecznie w państwie "totalitarnym"!, pani
          > Anno!! da sie ją jakoś poszerzyć do czterech osób?? w nagrodę zostawię panią
          > samą w pokoju, żeby pani coś swodobnie ukradła dla siebie lub pani przyjaciela
          > pułkownika Miodowicza! :P


          i ja, i ja ;-)
    • sendivigius Re: Przypadki Anny Jaruckiej 25.08.05, 03:51
      Nikt nie zwrocil uwagi na nastepujacy fragment:

      "Rocznik 1969. Dzieciństwo spędza z rodzicami i bratem w Gliwicach. Ojciec
      Zbigniew Łanowy jest numizmatykiem (obecnie prowadzi Gliwickie Centrum
      Numizmatyczne). Matka Anny wcześnie umiera. Pod koniec lat 80. Anna wyjeżdża do
      Warszawy. Ma tam własne mieszkanie, rozpoczyna studia dziennikarskie na
      Uniwersytecie Warszawskim. ......W 1988 r. 19-letnia Anna wyjeżdża do Rucianego-
      Nidy na obóz odchudzający. Poznaje tam Mirosława Polaka.... Mieszkają w
      Warszawie w jej mieszkaniu na Żoliborzu."

      A szkoda. Kazdy kto pamieta realia tamtych czasow, albo uwaznie slucha tego co
      mowia rodzice, to wie ze osoba osiemnastoletnia i to nie bedaca z Warszawy nie
      mogla posiadac w Warszawie wlasnego mieszkania. Wiele powodow, jednym z nich
      zamkniecie meldunkowe Warszawy. Chyba ze KTOS zrobil COS. Nawet sie nie
      domyslam.
      • tomekjeden Re: Przypadki Anny Jaruckiej 25.08.05, 04:06
        sendivigius napisał:

        > Nikt nie zwrocil uwagi na nastepujacy fragment:
        >
        > "Rocznik 1969. Dzieciństwo spędza z rodzicami i bratem w Gliwicach. Ojciec
        > Zbigniew Łanowy jest numizmatykiem (obecnie prowadzi Gliwickie Centrum
        > Numizmatyczne). Matka Anny wcześnie umiera. Pod koniec lat 80. Anna wyjeżdża do
        >
        > Warszawy. Ma tam własne mieszkanie, rozpoczyna studia dziennikarskie na
        > Uniwersytecie Warszawskim. ......W 1988 r. 19-letnia Anna wyjeżdża do Rucianego
        > -
        > Nidy na obóz odchudzający. Poznaje tam Mirosława Polaka.... Mieszkają w
        > Warszawie w jej mieszkaniu na Żoliborzu."
        >
        > A szkoda. Kazdy kto pamieta realia tamtych czasow, albo uwaznie slucha tego co
        > mowia rodzice, to wie ze osoba osiemnastoletnia i to nie bedaca z Warszawy nie
        > mogla posiadac w Warszawie wlasnego mieszkania. Wiele powodow, jednym z nich
        > zamkniecie meldunkowe Warszawy. Chyba ze KTOS zrobil COS. Nawet sie nie
        > domyslam.


        xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

        No wiesz, jeszcze nie wiesz? Przecież te wypociny były pisane na zamówienie.
        Czyżby na osobiste zamówienie naczelnego, żeby złamać Panią Jarucką? Ja na
        miejscu Pana Cimoszewicza bym wziął - wiem, może to być dla niego bolesne -
        teraz duży dystans od "GW". Po co kandydatowi na prezydenta, jakaś trzyosobowa
        grupa totalitarna. I jeszcze jakaś pyskówka - niekoniecznie spójna, zborna i
        koherentna - w Sądzie Grodzkim. Panie Adamie, jednak dzięki Ci za to. :) A
        mówiłem, że to jarmark.
      • jaski Re: Przypadki Anny Jaruckiej 25.08.05, 05:25
        sendivigius napisał:

        > Nikt nie zwrocil uwagi na nastepujacy fragment:....

        > A szkoda. Kazdy kto pamieta realia tamtych czasow, albo uwaznie slucha tego
        co
        > mowia rodzice, to wie ze osoba osiemnastoletnia i to nie bedaca z Warszawy
        nie
        > mogla posiadac w Warszawie wlasnego mieszkania.

        No to koles, cos kiepsko pamietasz. I gdzie tam jest , ze meta jej byla? Ale
        fakt, racje masz trzeba znac realia tamtych czasow. I to nie z opowiesci.
        A generalnie, to wisi mi Cimoszewicz, Kaczynski i inne trolle, ale juz trzeba
        byc niezle pie..ietym zeby miec zludzenia co do tej pani. I moze ktos z Was,
        drogie dzieci(zapewne z syndromem, a jakim- do wyboru) powie mi od kiedy xero
        moze byc dowodem? A nikt, nawet najbardziej poje..e osly z komisji nie
        zaprzeczaja, ze to xero z faxymile. Wiec o czym tu piszecie? NA kasie odciskow
        nie bylo? A wieci wy dziatki moje na czym to zbieranie odciskow polega, tak z
        grubsza przynajmniej? W zyciu, a nie na filmie? Eee, bawcie sie dalej.

        • kicislaw Re: Przypadki Anny Jaruckiej 25.08.05, 17:44
          A ja patrząc na a.j. mam wrarzenie jakbym widziała moją byłą szefową która
          wyłudziła kupę szmalu od ludzi i dobrze się z tym czuje . I tu i tam chodzi
          tylko o kaskę. Dobrze czy żle byle z nazwiska . Słodki żmijki
    • kedzier42 Re: Przypadki Anny Jaruckiej 25.08.05, 04:45
      panie Michnik strach zaglada do .....???
      • ezpa7z9 Ania Jarucka is the best 25.08.05, 04:50
        I wasz misterny plan mafio paliwawa , komunistyczo-żydowska idzie w p..du.
        Jedna ci ona Matka(przyszła) Polka.
        A że psychiczna....
        W koncu w Sejmie Najjasniejszej ci takich dostatek.I tez o Polske im chodzi.
    • tomekjeden POLOWANIE NA JARUCKĄ 25.08.05, 05:16
      Panie Grzebałkowska i Wojciechowska zgrabniej dołują szanse Pana Cimoszewicza na
      wydostanie się z obecnej sytuacji, niż wczoraj to zrobił ich kolega, Pan Lizut
      - cała ta trójka to ludzie niegodni miana dziennikarzy. Powoli się zaczynam
      zastanawiać, ot tak dla rozrywki i niezobowiązująco, czy, przypadkiem zupełnym,
      podczas swojego procesu Pan Lew Rywin nie mówił częściowo prawdy o "Agorze",
      takim zajeżdża potwornym bagnem w dzisiejszym artykuliku autorstwa tych dwóch
      panienek. Ja się nie dziwię, że ludzie nie chcieli z nimi rozmawiać. Taki wydaje
      się być jeden z głównych motywów tego pismackiego wyczynu. "Nie chciano z nami
      rozmawiać." I słusznie, ludzie się cenią, widać z tego. No i co zrobiły panienki
      w sytuacji tak trudnej? Do wujka Jurka, który jest jeszcze bardziej wiarogodny
      i prawdomówny niż sam Pan Włodzimierz Cimoszewicz, udały się po pomoc. Ten
      wielki bohater dziennikarstwa polskiego, który w stanie wojennym z taką odwagą
      cywilną odpierał ataki tych, którzy powodowani pobudkami niskimi i podłymi
      krytykowali stan wojenny, Pan Redaktor Jerzy Urban, człowiek szlachetności tak
      ogromnej, moralności tak wzorcowej, nie mógł naszym panienkom nic odmówić. Kiedy
      wracały już zmęczone z Konstancina, wyczerpane i upojone rozkoszami rozmowy z
      tym geniuszem polskiej myśli politycznej - marząc by móc znowu kiedyś zbliżyć
      się w sposób tak szczególny i trafiony do jego pięknego oblicza - znalazły w
      swoich torebkach cytaty zapakowane w pachnące (nie wolno czytać: cuchnące i
      śmierdzące) papierki, na dowód właśnie zaszłej intymności między wielkimi
      uszami, intymności intelekualnej, albowiem choć panienki żałowały, to Pana
      Urbana tylko intelekt interesuje, każda po jednym papierku znalazła, a w
      papierkach było po cytacie z "NIE". I tu podaję te cytaty:

      1. "Tygodnik "Nie" napisał, że powiększone zdjęcie z tamtego pobytu wisiało w
      pracy nad jej biurkiem. Po ministerstwie rozchodzi się plotka, że Jaruccy
      przyjaźnią się z Włodzimierzem Cimoszewiczem, a Jarucka może być nawet jego
      kuzynką."

      (Z pewnością to pomoże Panu Marszałkowi.)

      2. ""Tygodnik "Nie" opublikował fragmenty spisu rzeczy zatrzymanych w mieszkaniu
      Jaruckiej. Ma na nim być dziesięć pozycji, m.in. dokumentacja z departamentu
      systemu informacji, kserokopia dokumentu ABW. A także oświadczenie majątkowe
      Włodzimierza Cimoszewicza i kopie jego PIT-ów, które leżały według Jaruckiej "po
      prostu na komodzie"".

      (No i sobie po prostu leżały.)

      Pan Cimoszewicz dogadał się zapewne wczoraj z prokuraturą, skoro takie bzdury
      dzisiaj jakieś panienki w jego obronie piszą. A przecież tu o Panią Jarucką
      wcale nie chodzi. Tutaj idzie o to, że Pan Cimoszewicz prawdopodobnie cztery
      razy kłamał w swoich oświadczeniach majątkowych, o to, że być może powinien być
      odpytany dokładniej o całą sprawę związaną z zakupem akcji "Orlenu", i w tym
      również o tej sprawy aspekt amerykański, o to, że kręci Pan Cimoszewicz
      strasznie. A z tym już zeznania Pani Jaruckiej, prawdziwe czy nieprawdziwe,
      większego związku nie mają. No bo może być i tak, że jeżeli nasze dwie panienki
      mają rację, to ktoś Pana Miodowicza - czy raczej Komisję całą - starał się
      wyrolować, podsuwając mu Panią Jarucką. Tylko po co? Zapewne więcej się panienki
      dowiedzą jak pojadą ponownie do Konstancina po następną intymność między
      wielkimi uszami. I po następne pachnące papierki.

      No i kto wie, czy ten straszny artykulik nie ma związku bezpośredniego z
      pozwaniem Pani Jaruckiej do sądu przez Pana Michnika. Redaktor naczelny "GW"
      przedobrzył w swojej reakcji. Nikomu taki proces o bzdurę nie pomoże, zwłaszcza
      biorąc pod uwagę, że nietrudno jest uznać, że "GW" stara się manipulować opinią
      publiczną w sposób szalenie niewybredny. Jeszcze może się okazać tak, że Pani
      Jarucka wyjdzie na swoje, a Pan Michnik na potwornego grubianina. Pani Jarucka
      ma ze sprawą Pana Cimoszewicza dużo więcej niż wiemy obecnie, albo bardzo mało.
      Czy mówi prawdę, to się dopiero ma okazać. To co powiedziała do tej pory nie
      jest bardzo istotne dla sprawy Pana Cimoszewicza. Pan Michnik zaś otwiera w
      sprawie tej rozdział nowy, oparty na braku dobrego smaku dla dziennikarskiej
      roboty i na reakcji mocno przesadzonej.

      • vitek25 OSZOŁOMY, miotacie się w amoku :PP 25.08.05, 20:19
        jeśłei tak cie nie odpowiada GW i artykuł, a prawda w oczy kole, więc masz całe
        morze oszołomczych pseudomediów, puść se radyjo, czytaj se to wasze pożal sie
        Boze dziennikarstwo na wysokim poziomie, tam tych bredni i opluwania na temat
        Cimoszewicza będziesz miał pod dostatkiem....albo udzialaj sie na forum
        superobiobiektywnego onetu lub interii, bo tam tylko takie wypociny przeciw
        marszałkowi Cimoszewiczowi przechodzą, a nic innego nie, i to sie nazywa
        demokracja według wygoleńców prawicowych...
        • tomekjeden Re: OSZOŁOMY, miotacie się w amoku :PP 25.08.05, 21:03
          itek25 napisał:

          > jeśłei tak cie nie odpowiada GW i artykuł, a prawda w oczy kole, więc masz całe
          > morze oszołomczych pseudomediów, puść se radyjo, czytaj se to wasze pożal sie
          > Boze dziennikarstwo na wysokim poziomie, tam tych bredni i opluwania na temat
          > Cimoszewicza będziesz miał pod dostatkiem....albo udzialaj sie na forum
          > superobiobiektywnego onetu lub interii, bo tam tylko takie wypociny przeciw
          > marszałkowi Cimoszewiczowi przechodzą, a nic innego nie, i to sie nazywa
          > demokracja według wygoleńców prawicowych...

          xxxxxxxxxxxxxxxxxxx

          Oszołomem to jesteś ewidentnie Ty. Stosujesz typowo oszołomski styl, same
          brednie, bez treści. A jeszcze, słabo wykształcony i nieumiejący się odezwać w
          sposób cywilizowany, człowieku, w tym artykule żadna prawda w oczy nie kole. Ten
          artykuł nie zawiera prawdy.
    • antonioni1 Re: Przypadki Anny Jaruckiej 25.08.05, 06:47
      To taka blada kserokopia Moniki Lewinsky. Pan Cimoszewicz mógł być nieco
      ostrożniejszy.Wiadomo, że zeznania podatkowe to delikatny temat. Dawniej
      robiłem to sam, ale teraz mi się nie chce, co każdego roku zmieniają się
      przepisy. Daję to zaufanej osobie. Ale naprawdę zaufanej. Na takim stanowisku
      trzeba mieć jednego, ale tylko jednego człowieka, któremu można zaufać i o
      którym można powiedzieć, że nie wykorzysta swojego stanowiska. Walka polityczna
      trwa i niektórzy stosują wolną amerykankę. Zapasy widowiskowe. Nie przeczę.
    • edi54 Re: Przypadki Anny Jaruckiej 25.08.05, 06:47

      Wszedzie tam gdzie inicjatywe przejmuje Miodowicz (pulkownik sluzb
      z politycznego awansu),przy tym osobnik niskich lotow intelektualnych,
      trudno oczekiwac czegos sensownego i wiarygodnego.Nad Jarucka spuszczam
      zaslone milczenia ,poza jednym spostrzezeniem: swietnie wpisuje sie w
      portret nedznicy moralnej (ktos inny moze tu uzyc dla jej opisania
      slowka bardziej konkretnego :nedzna kreatura ).Mnie jednak najbardziej
      przeraza fakt ,ze politycy najwyzszego szczebla ,pelniacy odpowiedzialne
      funkcje rzadowe, angazuja do pracy ludzi bez odpowiedniego sprawdzenia.
      Przypadek Jaruckiej pokazuje , jaka wartosc w polskim wydaniu ma
      ochrona tajemnicy panstwowej i sluzbowej.
      • mushasi Szkoda gadać 25.08.05, 08:11
        Poraz kolejny jestem zdegustowany ,poziomem naszych struktur
        administracyjnych .
        Ci ludzie nami i naszymi pieniędzmi dysponują oraz wydają w naszym imieniu .
        Nie ma woli do samo oczyszczenia ani tymbardziej prawa ,które skutecznie by
        eliminowało takie postacie z życia publicznego .
        Jak ktoś podpadnie , to się go czasowo degraduje , a jak sprawy
        przycichną ,wraca w glorii chwały .
        Cimoszewicz też nie jest świety też jako prawnik powinien pewne rzeczy
        kojarzyć .
        W tym kraju rozliczenie podatkowe jest rygorystycznie traktowane .
        Do tej pory pamiętam jak mnie urząd podatkowy ścigał za 13 groszy
        niedopłaty ,strasząc sądem itp .
        Po 2 tygodniach okazało się że to ja się pomyliłem ale na swoją niekorzyść i
        dostałem zwrot 1 złoty polski i 13 groszy .
        Ta skala to tylko dla porównania , z panem Cimoszewiczem .
        Nie lubię tego pana bo jest arogancki i cwany .
        Nie mogę zapomnieć jego chamskich wypowiedzi podczas powodzi , po których
        został wysłany na zagraniczne placówki na przeczekanie .
        Niestety Pani Jarucka i pan Cimoszewicz nie są dla mnie żadnymi wzorami , a
        wręcz powiem otwarcie to typowi karierowicze .
        Niestety w tym kraju jest raj dla aferzystów i karierowiczów .
        Władza za nic ma ludzi .
        Jesteśmy tylko dla nich zabawkami i krowami do dojenia .
        Teraz nadszedł wielki czas obietnic ,wielki czas karnawału politycznego .
        Wielkiej Leperjady i żeby on się nie skończył wielkim desantem Talibów w
        Kulewnikach , a potem w polskim sejmie .
    • minia1000 Re: Przypadki Anny Jaruckiej 25.08.05, 06:49
      panie redaktorki jestescie zenujace tak jak gazeta wybiorcza, ktora manipuluje spoleczenstwem.
      opieracie sie na nie sprawdzonych informacjach a tytuly rodem z superexpresu. zenada.
    • olias ocień charaszo, Michnik 25.08.05, 08:01
      odpowiednio podana prawda (skąd ona miała to mieszkanie w warszawie?)
      niedopowiedziana prawda (była oskarżana, nie ma znaczenia że nie skazana)
      odrobinka zawiści czytalnika (wysokie zarobki)
      resztę zapełnić błotem.

      tak właśnie kiedyś szkalowali michnika
      dziś Michnik szkaluje innych.
      historia zatoczyła krąg.
      • gazeciarz68 Michnikowi zaczęła się palić ziemia pod nogami... 25.08.05, 08:32
        Nie trzeba będzie długo czekać, żeby dowiedzieć się dlaczego. Wiele rzeczy już
        jednak wiadomo...
    • kozaczek3 Wybory wygra prawica.Za 2lata ORLEN będzie Ruski 25.08.05, 08:37
      I po co tyle krzyku?
      Politycy prawicy z rozbrajającą szczerością powiedzą, że takie są prawa rynku.
      Amen.
      • studioturos Re: Wybory wygra prawica.Za 2lata ORLEN będzie Ru 25.08.05, 19:39
        kozaczek3 napisał:

        > I po co tyle krzyku?
        > Politycy prawicy z rozbrajającą szczerością powiedzą, że takie są prawa rynku.
        > Amen.
        No i wlasnie dlatego chce zeby te wybory wygrala prawica. Niech wroca prawa
        rynku a nie mafijne uklady i ukladziki panow z warszawki, salonu, duzego i
        malego pajacu i wszystkie te barony, ksiezniczki i inne "pierwsze" ktore
        porozumialy sie bez barier i szkodza, szkodza i kradna...
        Niech mi ktos powie KTO wydal decyzje w Warszawie o budowie biurowca, ktorego
        wartosc skoczyla nagale o 38%??
        ----
        StudioTuros
        Brak wyobraźni jest chorobą
        www.twarda.kylos.pl - lecznica
      • jb777 Re: Wybory wygra prawica.Za 2lata ORLEN będzie Ru 25.08.05, 22:07
        Dobre !!
    • poison1 To juz wole życiorys 25.08.05, 08:38
      p.Cimoszewicza. Niektorzy na twarzach maja wypisane charaktery. Jak tylko
      zobaczylam p.Jarucka w TV to od razu mialam watpliwosci, co do jej kregoslupa
      moralnego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka