Dodaj do ulubionych

"Times": bohaterowie Sierpnia znowu ofiarami

    • japolak Homo solidaricus… 28.08.05, 12:42
      Smętny był ten jubileusz
      Jak ta dyskusja…

      Internauci bronią Sierpnia przed robotnikami (z wyjątkiem tych, którzy zostali
      milionerami), bo te chamy:
      • 25 lat temu i dziś myślały o kiełbasie, nie zaś o tym, że władzę
      (tamtą) trzeba zwalczać, by Polska zerwała więzy z „ruskimi” i związała się z
      NATO, UE i USA,
      • nie chcą korzystać z możliwości wyboru portali internetowych,
      prywatnych szkół, zarobienia pieniędzy na własną rękę,
      • nie mają dziś na bilet autobusowy, bo chlają wódę (w przeciwieństwie do
      tych, których stać na samochód i najwyżej cierpią na „pomroczność jasną”),
      • jeśli grzebią w śmietnikach, to powinni być dumni, iż już nie proszą
      władzę o mieszkanie, samochód, wczasy w Bułgarii,
      • z zazdrości tylko mówią że komuś jest lepiej, niż im. „I to jest trudne
      do wyleczenia bo zawsze ktoś będzie miał więcej. Apetyt rośnie w miarę jedzenia
      a nowe pokusy ciągle kreują agencje reklamowe.” A tych pokus dla nich jest tak
      wiele – tu w promocji bochenek chleba na 85 groszy, tam przecena
      pasztetowej. „Trzeba nauczyć się je eliminować ze swojej głowy a nie ciągle
      gonić za ich spełnieniem.”
      • swoja podstawówkę, ewentualnie technikum kończyli w PRL i wszystko
      tamtej władzy zawdzięczali, nic nie rozumieli z kierunku przemian i w ogóle
      niczego nie rozumieli, jest jasne. Ale wyrosło już nowe pokolenie, które nie
      powinno być "homines sovietici". A jest. Czy to jest dziedziczne?
      • Były tak mało inteligentne, że nie wiedziały, iż kto inny skorzysta na
      ich buncie, gdyż tylko inteligentny człowiek wiedział, iż nie chodzi o ich
      godność, o pracę, o przyzwoite życie

      Dzisiaj funkcjonuje jakiś „homo solidaricus” – w dwóch głównych odmianach.
      KOMBATANCKIEJ – bo za styropian coś nam się należy. Są kombatanci zapomniani,
      jak ten internauta, który tu pisał, iż gdyby był medal Solidarności, chętnie by
      uzasadnił, czemu należy się mu – a potem odmówił przyjęcia. Są i tacy, jak
      Kaczyńscy, którzy nie tylko twierdzą, iż to oni zorganizowali strajk, i to nie
      Wałęsa z wicepremierem Jasielskim podpisali porozumienia, lecz Jarosław
      Kaczyński z Lechem Kaczyńskim. Potem zaś za kolejnych rządów Solidarności byli
      w podziemiu, aż wygrali Powstanie Warszawskie. I tacy, jak solidarnościowy szef
      Urządu Kombatantów, który w pierwszej kolejności sam sobie przyznał status
      kombatanta, bo jego mamusia w 1945 roku nosiła go w brzuchu.
      BENEFICJENTÓW – bo przecież oczywiste, iż ONI strajkowali, by NAM żyło się
      dostatnio.
      Biedny ksiądz profesor Tischner przewraca się w głowie, słysząc iż stoczniowcy
      i inne „robole” dziedzicznie chorzy są na „homo sovieticus” , domagając się
      chleba i pracy. Przecież „bieda i bezrobocie, jakoś się z czasem naprawi”.
      Ma się natomiast dobrze ksiądz redaktor Rydzyk – jakoś nie skorzystał z
      jubileuszu Gdańskiego Sierpnia by rozliczyć się z pieniędzy które zbierał na
      pomoc dla Stoczni…
      I znowu „lud pije szampana ustami swoich przedstawicieli” – od Wałęsy, który za
      jedno zwiedzanie swego domu przez zagraniczną wycieczkę bierze tyle kasy, ile
      kilkanaście rodzin stoczniowców ma na życie przez cały rok. Przez księdza
      Jankowskiego, który nie brzydzi się umawiać na wódkę z Millerem, by załatwić
      prawo do darmowego wydobywania bursztynu. Po licznych postkomuchów,
      postsolidaruchów, osoby które pojawiły się z nikąd, którzy dają dziś „robolom”
      rady jak żona Ludwika XVI w czasie Rewolucji Francuskiej – „jak nie macie
      chleba, to kupcie sobie ciastka”.
      Bo w gruncie rzeczy i ponad 200 lat temu w Paryżu, i w Gdańsku 25 lat temu, i
      dzisiejszym stoczniowcom chodzi tylko o tak idiotyczną bzdurę jak „wolność,
      równość, sprawiedliwość”
    • kaganowski Zdrada solidaruchow... 28.08.05, 12:45
      ...to najwıeksza kleska Polakow w ostanıch czasach, po agresjı nıemıeckıej na
      Polske. Nıestety, ale najwiecej zla przychodzilo do Polskı z zachodu
      (katolıcyzm rzymskı, krzyzacy, Nıemcy ı amerykanskı wynalazek NSZZ Solıdarsc).
      A podwojny agent (CIA i KGB) 'Bolek' powınıen dawno byc zlustrowany!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka