Dodaj do ulubionych

Al Kaida przyznaje się do zamachów londyńskich ...

01.09.05, 21:36
To niby jaka poczta szly te rewelacyjne nagrania? Piechota? I jaki to dowod ,
ze ktos sie przyznal?Jak nie ma o czym pisac to i takie bzdety mozna.
Obserwuj wątek
    • neokonserwa AL-KAIDA TO BUSH/BLAIR/SHARON 01.09.05, 22:02
      A co te mozgi wespol w zespol wymyslily obejrzycie tutaj :

      www.911wasalie.com/avalon/index.php?avl_preop=dn&avl_file=911_In_Plane_Site_Directors_Cut.torrent
      - przed ogladaniem tego filmu sugeruje przypomniec sobie, co wiecie na temat
      "atakow" 11 wrzesnia z "wolnych" mediow

      Film ma 1,2 GB. Gwarantuje niezapomniane wrazenia.

      Napisy :

      tinyurl.com/bpdaf

      Sciagniecie go za pomoca :

      www.bittorrent.com/dl/BitTorrent-4.0.3.exe
      www.pentagonstrike.co.uk/flash.htm
    • mnbvcxz1 Re: Al Kaida przyznaje się do zamachów londyńskic 01.09.05, 22:04
      czekam tylko na news ze al-kaida wywolala katrine...
    • qin Re: Al Kaida przyznaje się do zamachów londyńskic 01.09.05, 22:07
      Widzicie różnice miedzy Buddyzmem,Chrzescijaństwem a Islamem???
      Budda nakazywał azeby -mędrzec unika złych ludzi,Jezus -opśćcie
      miasto,otrzepcie pył..a Mahomet koran nakazuje
      ODPŁATĄ,DLA TYCH ,KTÓRZY SZERZĄ ZEPSUCIE NA ZIEMI PRZECIWSTAWIAJĄC SIE
      ALLACHOWI I JEGO PROROKOM,BĘDZIE ICH OKRUTNA ŚMIERĆ,UKRZYŻOWANIE LUB OPCIĘCIE
      IM DŁONI I STÓP,CZYLI WYGNANIE W HAŃBIE Z TEGO ŚWIATA.
      no ale świat poszedł na przód teraz wysadzają pociągi,autobusy z niewiernymi z
      błogosławieństwem swoich immanów.Mają obiecana nagrodę raj sa świętymi
      męczennikami.
    • neokonserwa ODNOSNIE LONDYNU 01.09.05, 22:11

      serwisy.gazeta.pl/fotografie/5,35077,2836029.html
      CZEGO NIE MA NA TYCH ZDJECIACH ?
    • radowan_najemnik Re: Al Kaida przyznaje się do zamachów londyńskic 01.09.05, 22:34
      Od dłuższego czasu obserwuję to co się dzieje z terroryzmem i zauważyłem pewną
      prawidłowość. Mianowicie: rewelacje tego typu zawsze pojawiają się po tym jak
      spada poparcie dla jedynego dobrego człowieka na tym świecie Georga W. Czy to
      jest tylko teoria spisku czy coś w tym jest...???
    • justyna373 islamo-nazizm 01.09.05, 22:51

      > Obywatele Zachodu, ci z Madrytu i ci z Londynu,
      > są sami sobie winni,
      >
      Podobnie hitlerowcy mówili o Zydach, kiedy wiezli ich do obozów
      koncentracyjnych. Zewnetrznei zbrodnicze ideologie się zmieniaja, ale w środku
      zawsze sa takie same: nienawisć wyrastajaca z kompleksów.

      Islamska Unia:
      www.e-upr.org/index/index.php?action=show&object=article&id=10245

      the Justice
      • aby Postawa rozpowszechniona wśród Polaków 03.09.05, 00:28
        Podobnie mówią Polacy o cywilnych ofiarach alianckich bomardowań niemieckich
        miast w czasie II wojny światowej.
        Niemało czytelników GW wypowiadających się na tym Forum uważa, że czarni
        mieszkańcy Nowego Orleanu, którzy nie wyjechali z Nowego Orleanu są sobie sami
        winni i nie mają prawa niczego oczekiwać.
        Tego rodzaju postawa jest chyba rozpowszechniona wśród Polaków, czytelników i
        zabierających glos na Forum GW, uważających się za awangardę postępowych,
        wolnorynkowych przemian ostatniego piętnastolecia.
    • szczypiorkowski Taśmy spreparowane w Izraelu 01.09.05, 22:51
      Wiadomo nie od dzisiaj że cała ta Al-Kaida to wymysł amerykańsko-izraelski
      dajacy wygodny pretekst do podboju świata przez USA i stworzenia Wielkiego
      Izraela. Wybuchy 7/7 w Londynie spowodowali biedni chłpcy którzy mysleli że
      uczstniczą w próbnej penetracji ochrony przy pomocy fałszywych bomb. Bomby
      okazały się prawdziwe, o czym nie wiedzieli.
      • nicram112 Re: Taśmy spreparowane w Izraelu 01.09.05, 22:57
        Leki ci przestaly dzialac biedaku ?!
      • qin RLeczysz sie czy co 01.09.05, 23:04
        Co ty piszesz.Czy ci terroryści którzy porwali samoloty parę lat temu też o
        niczym nie wiedzieli??Ci bandyci którzy wysadzają sie w powietrze wsiadając
        do autobusów pełnych ludzi w Izaelu to tez nic??? Maja przeprany mózgi sa
        BANDYTAMI I NIKIM WIĘCEJ TAK JAK CI KTÓRZY ICH WYSYŁAJA!!!!!!!!!!!!!!
        Jeśli jest piekło to smaża sie powsze czasy.MORDERCY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • szczypiorkowski Chcemy być zabici przez Amerykanów 01.09.05, 23:08
          Irakijczycy powinni wystosować błagalne wezwanie do Amerykanów: Nie chcemy byc
          zabijani przez terrorystów- samobójców! Chcemy byc zabijani przez piękne
          amerykańskie rakiety i bomby, legalnie spuszczane na nasze wioski i miasta!
          • qin Re: Chcemy być zabici przez Amerykanów 01.09.05, 23:37
            Jestem przeciwko tej wojnie ,to wojna jest o ropę,gdyby USA zareagowały
            wcześniej wtedy gdy zagazowano Kurdów to co innego.ale teraz to .. Husajn był
            dyktatorem jak wielu szkolił terrorystów jak inni Cały Swiat jest.Pamietam
            bombardowanie Bagdadu.pamietam co wtedy czułam i powtarzam jestem przeciwna.
            Ale pamietam walące sie wieże w Nowym Jorku relacje z Izaela rannych zabitych
            • radowan_najemnik Re: Chcemy być zabici przez Amerykanów 02.09.05, 08:55
              A nie pomyślałaś kto i po co posadzł w Iraku Saddama...??
              Zachód uznał że Irak będzie buforem dla Iranu. A Sadama posadzono na tronie jak
              strażnika żeby w razie czego przystopował Homeiniego i jego ludzi...
              A że Sadam wyszedł spod kontroli i zaczął na własną rękę rządzić to go
              sprzątneli...
              • meerkat1 Kto posadzil Saddama na tronie.:-)))))))))))))))) 02.09.05, 10:14
                > "A nie pomyślałaś kto i po co posadzł w Iraku Saddama...??
                > Zachód uznał że Irak będzie buforem dla Iranu. A Sadama posadzono na tronie
                jak
                >
                > strażnika żeby w razie czego przystopował Homeiniego i jego ludzi...
                > A że Sadam wyszedł spod kontroli i zaczął na własną rękę rządzić to go
                > sprzątneli..."

                Tak sie sklada, ze Saddama posadzil na tronie...ZWIAZEK SOWIECKI.
                (baaistowski pucz wspieral i finansowal pokatnie Kreml, podobnie jak pucz
                Nassera w Egipcie, Kadafiego w Libii, itd., itp.).

                Saddama nikt tez nie sprzatnal. Siedzi sobie spoko w czysciutkiej celi,
                telewizje Al-Jazeera oglada i zajada sie hamerykanskim "junk food", ktory
                bardzo mu przypadl do gustu.
                Obiecuje tez, ze.. wroci do wladzy. :-)))))))))))))))))))))
                • radowan_najemnik Re: Kto posadzil Saddama na tronie.:-)))))))))))) 04.09.05, 00:12
                  1)Cyt. z:pl.wikipedia.org/wiki/Saddam_Husajn
                  Z jego inicjatywy Irak zaangażował się w wojnę z Iranem (wojna iracko-irańska
                  1980-1988), która pochłonęła ogromną liczbę ofiar i kosztowała dziesiątki
                  miliardów dolarów. W trakcie wojny z Iranem wielu przywódców państw zachodnich
                  traktowało Saddama jako cennego sojusznika. Przetrwał wiele zamachów stanu oraz
                  ataków na swoje życie. Wielu swoich przeciwników politycznych zamknął w
                  więzieniach lub zabił. Wielu innych uciekło z kraju. W roku 1988 nakazał użyć
                  broni chemicznej przeciwko Kurdom
                  2)Cyt. z: Oj nie pamiętam
                  Jeśli chodzi o kwestie międzynarodowe, Saddam zaatakował Iran (z poparciem
                  Zachodu), a kiedy wojna szła nienajlepiej, uciekł się do użycia broni
                  chemicznej (również z poparciem Zachodu). Najechał na Kuwejt i szybko został
                  wypędzony. Największą obawą Waszyngtonu zaraz po inwazji była możliwość, że
                  Saddam szybko się wycofa, zostawiając u władzy „swoją marionetkę i cały świat
                  arabski będzie zadowolony” (Colin Powell, ówczesny szef sztabu). Prezydent Bush
                  był zaniepokojony, że Arabia Saudyjska mogłaby „zmięknąć w ostatniej chwili i
                  uznać marionetkowy rząd w Kuwejcie,” o ile USA nie zapobiegną wycofaniu się
                  Iraku. W skrócie, obawa była taka, że Saddam powieliłby to, co Stany
                  Zjednoczone zrobiły wtedy właśnie w Panamie (z wyjątkiem tego, że Ameryka
                  Łacińska była jak najdalsza od zadowolenia). Od samego początku USA szukało
                  sposobów, by uniknąć tego „koszmarnego scenariusza”.

                  Największe dotychczas swoje zbrodnie Saddam popełnił we własnym kraju,
                  włączając w to użycie broni chemicznej przeciw Kurdom i ogromną rzeź Kurdów w
                  późnych latach 80-tych, barbarzyńskie tortury i wszelkie inne okropieństwa,
                  jakie można sobie wyobrazić. Warto jednak zapytać, jak często namiętnym
                  potępieniom i wyrazom oburzenia towarzyszą trzy małe słówka: „z naszą pomocą.”

                  Zbrodnie te były od początku dobrze znane, ale nie stanowiły szczególnego
                  zmartwienia dla Zachodu. Saddam otrzymywał pewne łagodne upomnienia; ostre
                  potępienie przez Kongres było uważane za zbyt ekstremalne przez prominentnych
                  komentatorów. Przez Reaganistów i Busha potwór ten był w dalszym ciągu w czasie
                  swoich najgorszych okrucieństw i długo po nich — mile widziany jako sojusznik i
                  cenny partner handlowy. Bush autoryzował gwarancje pożyczkowe i upoważniał do
                  sprzedaży zaawansowanych technologii z oczywistym zastosowaniem dla broni
                  masowej zagłady, aż do samego dnia inwazji na Kuwejt, czasem unieważniając
                  wysiłki podejmowane przez Kongres, by zapobiec temu co robił. Kilka dni po
                  inwazji Wielka Brytania wciąż autoryzowała eksport wyposażenia wojskowego i
                  materiałów radioaktywnych. Kiedy korespondent ABC, a obecnie komentator dla
                  ZNet, Carles Glass, odkrył urządzenia do produkcji broni biologicznej w Iraku,
                  Pentagon natychmiast zaprzeczył jego rewelacjom i sprawa ucichła. Została
                  wznowiona, gdy Saddam popełnił swoją pierwszą prawdziwą zbrodnię —
                  nieposłuszeństwa wobec rozkazów USA (lub być może ich złej interpretacji),
                  atakując Kuwejt. Zmienił się wtedy nagle z przyjaciela we wcielenie Huna
                  Attyli. Te same urządzenia były teraz wykorzystywane, by zademonstrować jego
                  wrodzoną złą naturę. Kiedy Bush zaanonsował nowe podarunki dla swego
                  przyjaciela w grudniu 1989 (również podarunki dla amerykańskiego agrobiznesu i
                  przemysłu), uważano to za zbyt mało znaczące, żeby w ogóle tę sprawę
                  relacjonować, chociaż można było wtedy o tym przeczytać w Z Magazine, być może
                  nigdzie indziej. W szacunku dla Saddama, Departament Stanu zabronił wszelkich
                  kontaktów z iracką opozycją demokratyczną, utrzymując tę politykę nawet po
                  wojnie w Zatoce, podczas gdy Waszyngton przyzwolił Saddamowi na zmiażdżenie
                  szyickiego powstania, które mogłoby go obalić — w imię „stabilności”, jak
                  potakiwała prasa.
                  . Jednak nie może być ani trochę tak niebezpieczny, jak wtedy gdy popierały go
                  Stany Zjednoczone i Wielka Brytania, nawet dostarczając mu technologię
                  podwójnego zastosowania, której mógł użyć do rozbudowy broni chemicznej i
                  nuklearnej, co przypuszczalnie robił. 10 lat temu protokoły posiedzeń Senackiej
                  Komisji Bankowej ujawniły, że administracja Busha przekazywała licencje na
                  technologie podwójnego zastosowania i „materiały, które były następnie
                  wykorzystywane przez iracki reżim w pracach nad bronią nuklearną i chemiczną.”
                  Późniejsze protokoły ujawniały więcej, istnieją też relacje prasowe i
                  literatura naukowa na ten temat
                  ITD...
                • radowan_najemnik Re: Kto posadzil Saddama na tronie.:-)))))))))))) 04.09.05, 00:16
                  A to jest też o tym:
                  "Mamy go" - zapiał amerykański mocarz w Iraku, Paul Bremer. Powinien
                  powiedzieć - "stworzyliśmy go".
                  Media żądają, by odbył się proces Saddama Husajna. Jednak ci, którzy powinni
                  stać na ławie oskarżonych, to ludzie, którzy wynieśli go do władzy a potem
                  uzbrajali i finansowali przez lata jego reżim. Oznaczałoby to postawienie przed
                  sądem połowy amerykańskiego rządu. Dlatego, że to CIA wyniosła partię Baas
                  Saddama Husajna do władzy w 1963 r. a w kluczowych momentach przez następne
                  trzy dekady utrzymywali go tam kolejni amerykańscy prezydenci, zachodni
                  przywódcy, dyrektorzy CIA i wojskowi.

                  Zamach CIA
                  W 1963 r. reżim radykalnego irackiego wojskowego oficera Abdelkarima Kasima
                  został obalony w zamachu stanu wyreżyserowanym przez CIA. Milion ludzi
                  świętowało na ulicach Bagdadu pięć lat wcześniej kiedy Kasim obalił
                  zainstalowaną przez Brytyjczyków iracką monarchię. Zachodni przywódcy obawiali
                  się, żeby ustroje na całym Bliskim Wschodzie - jeden po drugim - nie dostały
                  się w ręce antyzachodnich przywódców. W szczególności to USA zaplanowały zamach
                  stanu, który nastąpił 8 lutego 1963 r.
                  Radiostacja CIA w Kuwejcie nadawała przez radio nazwiska komunistycznych
                  aktywistów zebrane -między innymi dzięki Saddamowi Husajnowi - dla baasistów
                  oraz oficerów wojskowych, którzy obalili Kasima. USA uznało nowy rząd w ciągu
                  kilku godzin. Po przewrocie działacze partii Baas i ich sojusznicy wymordowali
                  tysiące komunistów i stronników Kasima.
                  USA następnie zaczęło wysyłać broń do Iraku dla partii Baas po to, by użyli jej
                  przeciw kurdyjskim buntownikom na północy Iraku. Przewrót Kasima został
                  następnie opisany jako "ulubiony zamach stanu" CIA. James Critchfield, wówczas
                  przewodniczący CIA na Bliskim Wschodzie później wyznał: "uważalismy to za
                  wielkie zwycięstwo." Sekretarz generalny partii Baas powiedział: "dojechaliśmy
                  do władzy pociągiem CIA."

                  CIA - po raz kolejny
                  Reżim Baas był głęboko niepopularny wśród zwykłych Irakijczyków i stracił
                  władzę wkrótce po przewrocie 1963 r. Tak więc CIA pomogło im odzyskać władzę
                  pięć lat później, w 1968 r. Saddam wkrótce został drugim w hierarchii władzy.
                  Użył swojej kontroli paramilitarnego skrzydła Baas, aby wyeliminować opozycję
                  ze wszystkich stron. Za zgodą amerykańskiego prezydenta Nixona i jego szefa
                  polityki zagranicznej Henry Kissingera powieszono komunistycznych przywódców.

                  USA i Rosja, oba te państwa zaprzyjaźniały się z irackmi reżimem we wczesnych
                  latach 70-ych. Jednak w tym czasie głównym amerykańskim sojusznikiem w rejonie
                  Zatoki Perskiej był Iran, sąsiad i rywal Iraku. Zarówno szach Iranu, jak i
                  Izrael zbroili i ćwiczyli kurdyjską partyzantkę w 1973 r. do walki z iracką
                  armią.
                  Potem w 1975 Irak i Iran doszły do porozumienia. Nagle, USA i Iran odcięli
                  pomoc Kurdom, którzy szybko znaleźli się na łasce irackiej armii.
                  Tego samego roku rząd USA pozwolił korporacji Pfaulder na dostarczenie Irakowi
                  planów zakładu produkcji chemicznych środków wojennych.

                  Pomoc wojskowa z USA
                  Saddam stał się formalnym przywódcą Iraku w 1979 r. Natychmiast dokonał
                  egzekucji jednej trzeciej części kierownictwa partii Baas. Także tego samego
                  roku rewolucja w Iranie obaliła szacha, kluczowego amerykańskiego
                  sprzymierzeńca. Iran ajatollaha Chomejniego zainspirował falę antyzachodnich
                  uczuć na Bliskim Wschodzie. USA pod rządami prezydenta Cartera, a potem Ronalda
                  Reagana, stanowczo poparły Saddama Husajna jako przeciwwagę dla Iranu. Wszczął
                  on wojnę przeciw Iranowi we wrześniu 1980 r. Natychmiast wzrosła sprzedaż
                  zachodniej broni dla Iraku. Wzrosła również bezpośrednia amerykańska pomoc
                  wojskowa.
                  Gdy w 1984 r. ujawniono dowody użycia gazu musztardowego podczas ataków na
                  irańskie wojska, amerykański prezydent, Ronald Reagan, zawetował potępienie
                  Iraku. Amerykański sekretarz obrony, Donald Rumsfeld, poleciał do Bagdadu
                  uścisnąć dłonie z Saddamem Husajnem a USA ponownie otworzyły tam swoją ambasadę
                  w 1984 r.
                  Gazeta New York Times w zeszłym roku ujawniła, że USA "udzielało Irakowi pomocy
                  w planowaniu walk w tym czasie amerykańskie, gdy agencje wywiadu wiedziały, że
                  iraccy dowódcy używaliby chemicznej broni podczas prowadzenia decydujących walk
                  w wojnie Iraku z Iranem".
                  To poparcie zachęciło Saddama Husajna do ponownego użycia trującego gazu w 1988
                  przeciw kurdyjskim cywilom. Amerykański rząd pod rządami George Busha Sr w
                  ciągu dwunastu miesięcy po masakrze podwoił pomoc dla Iraku. Ważnymi postaciami
                  i doradcami amerykańskiego rządu w tamtym czasie byli Dick Cheney, Paul
                  Wolfowitz i Donald Rumsfeld.
                  USA i jego sojusznicy zwiększali poparcie dla Iraku w czasie wojny z Iranem.
                  USA zastrzeliły irański cywilny samolot pasażerski w 1988 r., zabijając
                  wszystkich 290 ludzi znajdujących się na pokładzie. W 1989, gdy osłabł Iran,
                  amerykański doradca sekretarza stanu, John Kelly, odwiedził Saddama Husajna i
                  powiedział: "jesteście siłą modernizacyjną w regionie i USA chcą rozszerzyć
                  relacje z Irakiem."

                  ...jak skończyła się przyjaźń
                  W SIERPNIU 1990 Saddam Husajn dokonał inwazji Kuwejtu. USA odwróciło się
                  przeciw niemu, uważając, że wtargnięcie zakłóciło ich panowanie na Bliskim
                  Wschodzie. Jednak tuż przed wejściem wojsk irackich do Kuwejtu, amerykańska
                  ambasador, April Glaspie, zapewniała Saddama, że USA nie ma żadnej opinii na
                  temat "Waszego granicznego sporu z Kuwejtem."
                  Pięć dni później John Kelly powiedział komitetowi w Kongresie w Waszyngtonie,
                  że USA nie są zobowiązane do użycia swoich sił zbrojnych w przypadku napaści
                  Iraku na Kuwejt.
                  Koniec prowadzonej przez USA wojny przeciw Irakowi w marcu 1991 przyniósł
                  jeszcze inną cyniczną zdradę ludzi, których Zachód podobno wyzwalał. George
                  Bush Sr wezwał do powstania szyitów i Kurdów. Zrobili powstanie, gdy iracka
                  armia wycofała się. Potem USA i jego sojusznicy zrobiły wszystko co możliwe,
                  żeby podkopać ten bunt.
                  Obawiali się, że udane powstanie Szyitów wzmocniłoby Iran i że kurdyjskie
                  państwo na północy Iraku pobudziłoby Kurdów w Turcji, którzy walczyli o
                  niezależność. Tak więc USA pozwoliło irackim helikopterom na naruszenie "stref
                  wolnych o lotów" (irackich samolotów), żeby zniszczyć powstanie.

                  Opracowała Małgorzata Chojnowska



            • radowan_najemnik Re: Chcemy być zabici przez Amerykanów 02.09.05, 08:59
              I jeszcze jedno:
              Tych biednych ludzi w izraelu Tobie żal, a nie żal tobie tych w Palestynie
              wybijanych za nic. Z nowego jorku żałujesz a nie żałujesz Afgańczyków,
              Irakijczyków i innych którzy teraz giną częściej niż kiedy kolwiek??
              O Wietnamie i Korei nawet nie wspomnę bo to przecież inni amerykanie wtedy
              przynosili pokój światu...
            • presentation1 Re: Chcemy być zabici przez Amerykanów 02.09.05, 16:47
              SZKOLIL TERRORYSTOW?
      • meerkat1 Re: Taśmy spreparowane w Izraelu :-))))))))))))))) 02.09.05, 10:17
        "Wiadomo nie od dzisiaj że cała ta Al-Kaida to wymysł amerykańsko-izraelski
        dajacy wygodny pretekst do podboju świata przez USA i stworzenia Wielkiego
        Izraela."

        Wiadomo tez, nie od dzisiaj, ze "Protokoly Medrcow Syjonu" ( o ogolnoswiatowym
        spisku zydowskim) spreparowala poprzedniczka twojego pracodawcy (KGB/FSB) -
        carska Ochrana. :-)))
    • kropekuk A w GW nadal nie znaja angielskiego: to nie Al 01.09.05, 23:48
      Kaida - to zaledwie nieboszczyk Khan:
      uk.news.yahoo.com/01092005/325/july-7-suicide-bomber-appears-videotape.html
      >>Khan did not claim responsibility for the July 7 attack in the name of al
      Qaeda...<<
    • presentation1 OPINIE I ANALIZY 02.09.05, 16:44
      Spokoj i cisza.Unger ma jeszcze kaca
    • aby Analogie 03.09.05, 00:52
      "Your democratically elected governments continuously perpetuate atrocities
      against my people and your support of them makes you directly responsible..."
      powiedział Mohammad Sidique Khan.
      Trudno nie zauważyć,że jest to rozumowanie analogiczne do tego, jakim posługuje
      się strona polska w dyskusjach z Niemcami.
      Niemcy, mówi się, wybrali Hitlera w demokratycznych wyborach, a zatem
      odpowiedzialność za popełnione przez niego zbrodnie ponosi cały naród. Jeżeli
      winni są wszyscy, działania odwetowe (tu: usunięcie ludności niemieckiej z
      terenów na wschód od linii Odry-Nysy) nie wymagają drobiazgowego różnicowania
      czy stopniowania.


    • tobik214 Re: Al Kaida przyznaje się do zamachów londyńskic 20.09.05, 11:10
      pamiętacie rozbiory?
      pamiętacie wojny?
      to wszystko było krzywda dla nas Polaków dlaczego teraz my nie planujemy ataków
      terrorystycznych?
      przecież też nas skrzywdzili!!!
      myśle że oni sami nie wiedzą czego chcą. a te ich ataki to kolejna zbrodnia
      przeciw ludzkości.
    • remik.bz A ja myslalem ,ze to ta bestia Bush 20.09.05, 16:51
      No coz , skoro Al-Kaida sie przyznala , to trzeba wierzyc. Chociaz to
      nielogiczne. Ja czytam wypowiedzi na forum ( jedynie sluszne) wszystkich lewako-
      pacyfistow i z nich jednoznacznie wynika , ze za cale zlo na swiecie odpowa ten
      przeklety Bush, a Al-kaida walczy o pokoj. A tu nagle taka rewelaca!!. Sami sie
      przyznaja!!! No, no !!! Dziwne !!! A moze jakas antyislamska prowokacja ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka