Dodaj do ulubionych

Prokurator: Andrzej S. krzywdził dzieci

09.09.05, 10:44
Być może Andrzej S. jest pedofilem. Ale z wypowiedzi pani prokurator wynika,
że prokuratura nie bardzo ma na to dowody. Po pojawieniu się tej sprawy w
mediach, byłem osobiście przekonany o winie Andrzeja S. Teraz jestem mniej
przekonany, kiedy okazuje się, że znaczna część podawanych informacji okazuje
się być jedynie szumem medialnym, włącznie z tak nagłośnionym przyznaiem się
do winy. Czytałem wywiad z Andrzejem S. i nie wiem, czy jego wyjśnienia mnie
przekonują. Ale z kolei prokuratura powinna nieco bardziej się postarać, bo
takie wypowiedzi:
Czy prokuratura dysponuje jakąś opinią, która by mówiła o tym, że nie
istnieje taka forma terapii, w której mogłyby zostać wykorzystane zdjęcia
natury pornograficznej? Albo w której by nie można było chłopców przebierać
za dziewczynki?

- Nie dokonywaliśmy takich ocen. Przyjęliśmy, iż nie jest to ogólnie
powszechnie znana forma terapii.

, to czysta kpina. Naprawdę, czytając takie rzeczy, mozna pomyśleć, że
prokuratura za wszelką cenę stara się zrealizować społeczne zapotrzebowanie
na ukaranie Andrzeja S. A co, jeżeli on rzeczywiście próbował tym dzieciom
pomóc? Jeśli nawet nie jest to powszechnie znana forma terapii, tylko
pionierska próba Andrzeja S., czy można na tej podstawie oskarżać go o
pedofilę? Z uwzględnieniem wszystkich proporcji, czy kogoś, kto daje psu
klapsa, żeby go oduczyć brudzenia w mieszkaniu, należy oskarżać o znęcanie
się nad zwierzętami?(osoby, które ostatnie porównanie odczytają jako
zrównanie chorych dzieci ze zwierzętami, informuję, że nie to miałem na myśli
i uprzejmie proszę o niepodejmowanie polemiki)
Obserwuj wątek
    • w.osmialowski Prokurator Eksterminator 09.09.05, 10:47
      Prokurator stwierdza, ze "Przyjęliśmy, iż nie jest to ogólnie powszechnie
      znana forma terapii".
      Dziwne ze nie zamkneli Howarda Floreya za zastosowanie penicyliny, przeciez
      to czary!! Fleming odkryl i mu wystarczylo, widocznie bal sie ze go spala na
      stosie.
      • 52b1 Re: Prokurator Eksterminator 09.09.05, 13:45
        jeśli to jest forma terapii to ja chyba zwariowalam. Wibrator jak wiadomo to
        taka zabaweczka, ktora nagminnie przewraca sie po katach w kazdym szanujacym
        sie domu- rece opadaja jak sie czyta takie teksty. Mam nadzieje ze
        ten "psycholog" nie bedzie juz mial dostepu do dzieci i nie bedzie ich "leczyl"
        nowatorskimi wibracyjnymi metodami.
        • bob_arctor Wibrator jak wiadomo to... 09.09.05, 14:29
          taka zabaweczka, ktora nagminnie przewraca sie po katach w kazdym szanujacym
          sie domu-Wiesz, posiadanie i używanie wibratora nie jest w Polsce ani karalne
          ani zabronione. Masz prawo uważać, że w szanujących się domach nie należy
          używać takich akcesoriów, ale takie czy inne Twoje przekonanie nie jest
          kategorią prawną. Poza tym zauważ, że dziecko w takim wieku (autystyczne i
          nieautystyczne) nie jest w stanie rozpoznać zastosowania wibratora ani w żaden
          sposób tego przedmiotu kategoryzować-czy seksualnie, czy etycznie. Po prostu
          nie wie, co to jest. Równie dobrze mogłoby bawić się na przykład ogórkiem albo
          świeczką. Dla dorosłego to mogłoby mieć jakieś konotacje, ale nie dla dziecka.
          Żeby na tej podstawie budować akt oskarżenia, trzeba by udowodnić, że S.
          zmuszał dzieci do wykonywania czynności seksualnych przy pomocy tych
          przedmiotów- a na to, zdaje się, pani prokurator nie ma dowodów. Oczywiście,
          isteniej możliwość, że S. wykorzystywał dzieci, dając im do zabawy wibratory i
          fotografując to. To byłaby jednak nie pedofilia, ale dziecięca pornografia. I
          znowu: jakkolwiek by się taką działalnością nie brzydzić, trudno jednak nie
          zauważyć, że krzywda dzieci w takim wypadku byłaby stosunkowo mała, jeśli w
          ogóle jakaś. Chyba, że pani prokurator udowodniłaby rzeczywiście, że S.
          rozpowszechniał te materiały w celach zarobkowych czy innych. Ale tego także,
          jak się zdaje, nie potrafi. Reasumując; dalej nie wiem, co myśleć o Andrzeju S.
          W interesie jednak społecznym jest jednak dogłębne i rzetelne zbadanie sprawy,
          a nie kręcenie na za wszelką cenę bata na S, bo Fakt czy inny szmatławiec na
          pierwszej stronie żądał jego głowy.
          • dalmatynczyk Re: Wibrator jak wiadomo to... 09.09.05, 22:44
            Szanowny Panie, serdrcznie Panu życzę aby zastosowano przymusowo Panu terapię
            wibratora w d-
            • dalecooper Re: Wibrator jak wiadomo to... 09.09.05, 23:19
              Zgodnie z wiadomościami, jakimi dysponujemy, wibratory nie były używane do
              wkładania w odbyty czy pochwy tych dzieci - wówczas nie podpadałoby to już pod
              "inne czynności seksualne". Najwyraźniej dzieci po prostu trzymały je w ręku,
              może lizały i tyle. Nie ma też informacji, że trzymały je pod przymusem. Gdyby
              uwzględnić ten fakt, Pański post miałby treść:
              "Szanowny Panie, serdrcznie Panu życzę aby zastosowano Panu terapię, w której
              dawanoby Panu do ręki wibratory (mógłby je Pan również lizać) ale co więcej
              życzę Panu aby zastosowano tę terapię pańskiej partnerce lub partnerowi, jak
              również Pańskim rodzicom i dzieciom. A POTEM JESTEM CIEKAW CZY NAPISAŁ BY PAN
              TAKIE BZDURY?"
        • dalecooper Re: Prokurator Eksterminator 09.09.05, 23:12
          "Wibrator jak wiadomo to taka zabaweczka, ktora nagminnie przewraca sie po
          katach w kazdym szanujacym sie domu."
          Nie rozumiem, dlaczego wibrator nie miałby znajdować się w szanującym się domu.
          A jeśli chodzi o Twoją nadzieję, to możesz być pewien, że się ziści - bez
          względu na to, czy Samson jest winny, czy nie. To jest najbardziej pewny fakt w
          tej sprawie.
        • skun2 Re: Prokurator Eksterminator 09.09.05, 23:26
          jeżeli będziecie mieli jakieś problemy psychiczne to wsadźcie se wibrator w
          dupę, to ponoć pomaga.
    • mario.osh mówiąc krótko odpowiedzi pani prok. są na żenująco 09.09.05, 11:30
      niskim poziomie.

      wychodzi że tak własciwie to nie ma nic poza zdjęciami, które do tego wydają
      się być całkiem dowolnie interpretowane przez panią prokurator.

      laska wije się jak piskorz.
      no to poczekamy, zobaczymy co tez dalej wysmażą. na razie mamy ciężki zakalec
      • kataryna.kataryna Re: mówiąc krótko odpowiedzi pani prok. są na żen 09.09.05, 11:33
        mario.osh napisał:

        > niskim poziomie.
        >
        > wychodzi że tak własciwie to nie ma nic poza zdjęciami, które do tego wydają
        > się być całkiem dowolnie interpretowane przez panią prokurator.
        >
        > laska wije się jak piskorz.



        A co ma mówić skoro proces jest utajniony?


        • mario.osh widzę kataryna że rola społecznego prokuratora 09.09.05, 12:00
          bardzo ci odpowiada.
          masz już werdykt za sobą. a nawet wiesz co tam na tych zdjęciach było. ciekawe
          skąd, widziałś/łeś?

          gratuluję dobrego samopoczucia i prostej wizji świata.

          ps.
          fajnie że się dzisiaj urodziliśmy a nie w czasach inkwizycji.
          jeszcze brrr.. moglibyśmy sie spotkać - mógłbym tego spotkania nie przeżyć...
          • kataryna.kataryna Re: widzę kataryna że rola społecznego prokurator 09.09.05, 12:16
            mario.osh napisał:

            > bardzo ci odpowiada.
            > masz już werdykt za sobą. a nawet wiesz co tam na tych zdjęciach było.
            ciekawe
            > skąd, widziałś/łeś?
            >
            > gratuluję dobrego samopoczucia i prostej wizji świata.



            Zabawne bo ja nigdzie się nie odniosłam do tego czy Samson molestował te dzieci
            czy nie. Pozory mylą kolego, jakbyś czytał uważnie to może byś załapał, że to
            nie było o Samsonie tylko o pytaniach dziennikarza. O winie Samsona się nie
            wypowiedziałam. Choć przypadkowo trafiłeś bo wiem co jest na tych zdjęciach.



            > ps.
            > fajnie że się dzisiaj urodziliśmy a nie w czasach inkwizycji.
            > jeszcze brrr.. moglibyśmy sie spotkać - mógłbym tego spotkania nie przeżyć...



            I do takich wniosków doszedłeś po moim niewinnym w gruncie rzeczy poście na
            temat idiotycznych pytań Wróblewskiego? Gratuluję wyobraźni, trochę współczuję
            przewrażliwienia.

            • mario.osh gratulacje przyjęte, dzięki :] 09.09.05, 16:39
              a do przewrażliwienia już się przyzwyczaiłem, słowo - da się z tym żyć ;>
              nie martwuj.

              jak to sie nie odnosisz.
              co ty tu, kataryna, za kity wciskasz?
              pisząc że samson wciska kity uznajesz jego winę, opowiadasz się po stronie
              prokuratury. a ta uważa że samson molestował.

              więc nie wciskaj kitu że się nie opowiadasz.
              fakt że nie piszesz wprost "samson jest pedofilem". ale to chyba nie jedyny
              sposób by wyrazić swoje zdanie.
              może sama musisz przeczytać swoje posty, co? ;]
    • kataryna.kataryna Re: Prokurator: Andrzej S. krzywdził dzieci 09.09.05, 11:32
      "Co z prawem naukowca do eksperymentowania?"

      Co za dno! "Prawo do eksperymentowania"? Czy dziennikarz chciałby aby jego
      dziecko bez jego wiedzy i woli, było poddawane takim eksperymentom bez żadnej,
      ale to żadnej kontroli? Jak można w ogóle mówić o prawie do eksperymentowania
      na dzieciach? A prawo dziecka do niebycia przedmiotem eksperymentu? A prawo
      rodzica do informacji o tym co robi się z jego dzieckiem?

      "Stawiając mu zarzuty skazaliście go na cywilną śmierć."

      ???

      Znaczy miał nie stawiać zarzutów nawet jeśli uważa, że ma dowody?
      • bez_grzechu Re: Prokurator: Andrzej S. krzywdził dzieci 09.09.05, 13:42
        Kataryna, postep, szczegolnie w medycynie, _opiera_sie_ na experymentowaniu...
        przy czym w tym konkretnym przypadku nie mowimy o jakis drastycznych zabiegach,
        tylko na przebieraniu dzieci w ubranka dzieci przeciwnej plci!
        I jezeli lubisz osobiste pytania - ja ma jedno dla ciebie:
        Majac dziecko chore na nieuleczalna chorobe co bys wolala - nie wyleczyc bo sie
        to nie da zrobic konwencjonalnymi metodami... czy sprobowac metody ktora nie
        jest powszechnie stosowana, ale moze pomoc?
        • 52b1 Re: Prokurator: Andrzej S. krzywdził dzieci 09.09.05, 13:47
          ciekawe czy poddalabyś swoje dzieci takim nowatorskim eksperymentalnym
          metodom?. On skupial sie cwanie na dzieciach autystycznych- male glupie sie nie
          wygada- bo kto uwierzy?
        • kataryna.kataryna Re: Prokurator: Andrzej S. krzywdził dzieci 09.09.05, 13:57
          bez_grzechu napisała:

          > Kataryna, postep, szczegolnie w medycynie, _opiera_sie_ na
          experymentowaniu...



          Czy pacjent ma prawo wiedzieć o takim eksperymencie?


          > przy czym w tym konkretnym przypadku nie mowimy o jakis drastycznych
          zabiegach,
          >
          > tylko na przebieraniu dzieci w ubranka dzieci przeciwnej plci!



          To Samson twierdzi, że tylko przebierał.



          > I jezeli lubisz osobiste pytania - ja ma jedno dla ciebie:
          > Majac dziecko chore na nieuleczalna chorobe co bys wolala - nie wyleczyc bo
          sie
          >
          > to nie da zrobic konwencjonalnymi metodami... czy sprobowac metody ktora nie
          > jest powszechnie stosowana, ale moze pomoc?




          Po pierwsze, czy ktoś rodziców pytał o zgodę?
          Po drugie, czy ktoś poza Samsonem potwierdza, że dziecko się wyleczyło dzięki
          jego metodzie? Szkoda, że dziennikarz nie wybrał się do Synapsisu, tam leczą
          autyzm od lat, najlepiej w Polsce a i Samsona dobrze znają.

          Nie chciałabym, żeby jakiś terapeuta-alkoholik eksperymentowal na moim dziecku
          z wibratorami, bez mojej wiedzy i poza wszelką kontrolą.
          • bedeker Re: Prokurator: Andrzej S. krzywdził dzieci 09.09.05, 14:47
            Wiesz co to autyzm? Mialas kiedys do czynienia z dziecmi chorymi na autyzm wczesnodzieciecy? Wiesz,
            co zazwyczaj robia z nimi regularne psychy?
          • bez_grzechu Re: Prokurator: Andrzej S. krzywdził dzieci 09.09.05, 15:38
            kataryna.kataryna napisała:

            (snip)
            >
            > Czy pacjent ma prawo wiedzieć o takim eksperymencie?
            >
            (snip)
            >
            > To Samson twierdzi, że tylko przebierał.
            >
            (snip)
            > Po pierwsze, czy ktoś rodziców pytał o zgodę?
            > Po drugie, czy ktoś poza Samsonem potwierdza, że dziecko się wyleczyło dzięki
            > jego metodzie? (snip)
            >
            > Nie chciałabym, żeby jakiś terapeuta-alkoholik eksperymentowal na moim
            dziecku
            > z wibratorami, bez mojej wiedzy i poza wszelką kontrolą.

            Mam nadzieje, ze nie obrazisz sie ze wycielam wszystkie moje komentarz z
            poprzedniego postu - dla oszczednosci miejsca :-)

            Do tej pory dyskutowalismy na temat experymentowania w psychoterapii, i ogolnie
            w medycynie, i wedlug mnie takie experymentowanie, jezeli opiera sie na
            badaniach i nie jest ryzykowne jest jak najbardziej na miejscu.

            Natomiast co do twoich wypowiedzi z postu powyzej -
            1) Pacjent czy jego rodzice zapewne maja prawo byc poinformowani o rodzaju
            terapii. Czy tak sie stalo czy nie stalo nie jest wiadome.
            2) P. Samson twierdzil ze tylko przebieral, i nie ma zadnych jednoznacznych
            dowodow, ze tak nie bylo.
            3) Czy rodzicow ktos pytal czy nie, tez nie wiemy
            4) Ja rowniez nie chcialabym, zeby jakikolwiek alkoholik lub inny nalogowiec
            experymentowal z czymkolwiek albo i bez rekwizytow na moim jak i na
            jakimkolwiek innym dziecku... Ale jak to sie stosuje do P. Samsona? Nie mam
            zadnych informacji o jego alkoholizmie, a o wibratorach wiadomo jest to, co
            napisal - nie experymentowal z nimi na dzieciach. Jezeli masz lepsze
            informacje - podziel sie nimi, ale argumenty typu "wszyscy wiedza", "kazdy sie
            moze domyslic" itp nie przyjmuje!
            POzdrawiam,
            • kataryna.kataryna Re: Prokurator: Andrzej S. krzywdził dzieci 09.09.05, 16:20
              bez_grzechu napisała:

              > Do tej pory dyskutowalismy na temat experymentowania w psychoterapii, i
              ogolnie
              >
              > w medycynie, i wedlug mnie takie experymentowanie, jezeli opiera sie na
              > badaniach i nie jest ryzykowne jest jak najbardziej na miejscu.



              Zgadzam się, pod warunkiem, że pacjent a w tym przypadku jego rodzice, jest w
              pełni świadomy tego co się z nim robi i że jest to terapia eksperymentalna. To
              jest warunek podstawowy, jeśli rodzice nie wiedzieli, że ich dzieci poddawane
              są jakiejś eksperymentalnej terapii to świadczy to o Samsonie jak najgorzej.


              > Natomiast co do twoich wypowiedzi z postu powyzej -
              > 1) Pacjent czy jego rodzice zapewne maja prawo byc poinformowani o rodzaju
              > terapii. Czy tak sie stalo czy nie stalo nie jest wiadome.



              Prawdopodobnie nie jeśli pamiętasz sprawę matki, która rozpoznała swoje dziecko
              na zdjęciu opublikowanym w mediach na początku sprawy. I nic nie wiedziała, że
              tak to się odbywa. Poza tym jakoś nie wierzę, że gdy tyle się mówi o pedofilii
              jacyś rodzice zostawiliby swoje dziecko z facetem gdyby je uprzedził, że będzie
              dzieci fotografowal jak się bawią wibratorem.


              > 2) P. Samson twierdzil ze tylko przebieral, i nie ma zadnych jednoznacznych
              > dowodow, ze tak nie bylo.



              A skąd wiesz, że nie ma? Przecież to wcale nie wynika z tekstu. U Samsona
              informatyk znalazł ślady po wysyłaniu pornografii dziecięcej za granicę. Jak to
              wytłumaczyć? Media podały informację, że na zdjęciach zidentyfikowano rękę
              oskarżonego. Są zdjęcia ręki Samsona, dlaczego prokurator uznał, że bardzo
              ważne jest wiedzieć, że to jego ręka a teraz nie chce powiedzieć co ta ręka
              robiła? Jestem pewna, że tak trudna sprawa była prowadzona pod pilnym nadzorem
              i prokuratorzy sto razy się zastanowili przed skierowaniem aktu oskarżenia do
              sądu trudno mi przyjąć wersję, że on terapeutycznie dzieci przebierał a głupi
              prokurator tego nie zrozumiał i stawia kilka poważnych zarzutów nie mając
              żadnych dowodów.


              > 3) Czy rodzicow ktos pytal czy nie, tez nie wiemy



              Na początku tej afery była sprawa z matką, która dowiedziała się jak zobaczyła
              zdjęcie swojego dziecka w mediach. Nie bylo natomiast sygnału, że rodzice Poza
              tym, gdyby to była terapia o której wszyscy rodzice byli informowani i się na
              nią godzili chyba by się odezwali w obronie swojego dobrodzieja albo życzliwi
              dziennikarze, jak ten Wróblewski, by dotarli i namówili na rozmowę.


              > 4) Ja rowniez nie chcialabym, zeby jakikolwiek alkoholik lub inny nalogowiec
              > experymentowal z czymkolwiek albo i bez rekwizytow na moim jak i na
              > jakimkolwiek innym dziecku... Ale jak to sie stosuje do P. Samsona?



              No tak, że on eksperymentował na dzieciach, co sam przyznaje a dziennikarz
              oburza się na prokuratora, że mu się eksperymenty naukowe nie podobają.



              Nie mam
              > zadnych informacji o jego alkoholizmie,


              Było o tym głosno, wypowiadali się jego znajomi i inni terapeuci, że nawet na
              na sesjach terapeutycznych bywało, że popijal piwo. A i on się nawet nie
              wypiera.


              a o wibratorach wiadomo jest to, co
              > napisal - nie experymentowal z nimi na dzieciach.



              No przecież na zdjęciach są dzieci w wibratorami a on sam twierdzi, że zdjęcia
              były zawsze tylko dokumentacją terapii co wiedzie do logicznego wniosku, że
              wibratory były elementami tej eksperymentalnej terapii. Nie wiem jak używane
              ale to nieistotne.


              Jezeli masz lepsze
              > informacje - podziel sie nimi, ale argumenty typu "wszyscy wiedza", "kazdy
              sie
              > moze domyslic" itp nie przyjmuje!


              Wróblewski pyta:

              To skąd informacje, że na zdjęciach są wibratory, dotykanie dzieci w okolicach
              genitaliów?

              Nie wiem skąd te informacje ma Wróblewski ale ja mam takie same z bardzo
              wiarygodnego źródła, chodzi mi o zdjęcia z dotykaniem.


              A ten wywiad między niewinnym i wierzącym w jego niewinność dziennikarzem
              momentami wygląda dziwnie:

              - Panu ktoś zaproponował terapię?
              - Nie. Wątpię, żeby się ktoś taki znalazł. Moi koledzy nie chcieli, zresztą nie
              wiem.
              • bez_grzechu Re: Prokurator: Andrzej S. krzywdził dzieci 09.09.05, 19:00
                kataryna.kataryna napisała:

                > Zgadzam się, pod warunkiem, że pacjent a w tym przypadku jego rodzice, jest w
                > pełni świadomy tego co się z nim robi i że jest to terapia eksperymentalna.
                To
                > jest warunek podstawowy, jeśli rodzice nie wiedzieli, że ich dzieci poddawane
                > są jakiejś eksperymentalnej terapii to świadczy to o Samsonie jak najgorzej.
                >
                >
                Trudno powiedziec, czy wiedzieli, czy nie, a jesli wiedzieli - to na ile. Poza
                tym przebieranie dzieci w inne ubranka to jeszcze nie jest jeszcze
                przestepstwo. Zwlaszcza ze, jak podaje, jego metoda przyniosla dobre skutki.

                > > Natomiast co do twoich wypowiedzi z postu powyzej -
                > > 1) Pacjent czy jego rodzice zapewne maja prawo byc poinformowani o rodzaj
                > u
                > > terapii. Czy tak sie stalo czy nie stalo nie jest wiadome.
                >
                >
                >
                > Prawdopodobnie nie jeśli pamiętasz sprawę matki, która rozpoznała swoje
                dziecko
                >
                > na zdjęciu opublikowanym w mediach na początku sprawy. I nic nie wiedziała,
                że
                > tak to się odbywa. Poza tym jakoś nie wierzę, że gdy tyle się mówi o
                pedofilii
                > jacyś rodzice zostawiliby swoje dziecko z facetem gdyby je uprzedził, że
                będzie
                >
                > dzieci fotografowal jak się bawią wibratorem.
                >
                >
                Jezeli przyjmiemy za prawdziwa wersje Samsona (a nie ma na razie przeslanek aby
                tego nie czynic) dzieci znalazly wibrator przypadkiem, a on je sfotografowal,
                bo zainteresowalo go ich zachowanie, pewnie uznal to za interesujace w ich
                terapii. Takze nie bylo zadnych terapii z wibratorem ani zamiaru fotografowania
                dzieci z owym slawnym wibratorem.


                > > 2) P. Samson twierdzil ze tylko przebieral, i nie ma zadnych jednoznaczny
                > ch
                > > dowodow, ze tak nie bylo.
                >
                >
                >
                > A skąd wiesz, że nie ma? Przecież to wcale nie wynika z tekstu.

                Skad wiem ze nie ma? Ano nie wiem. A ty skad wiesz ze ma???? Co jest lepiej -
                zalozyc to najgorsze i zmieszac czlowieka z blotem, czy poczekac na dowody
                zlego?

                U Samsona
                > informatyk znalazł ślady po wysyłaniu pornografii dziecięcej za granicę. Jak
                to
                >
                > wytłumaczyć?
                Wytlumaczen moze byc wiele - np. posylal zdjecia znajomym psychoterapeutom.

                Media podały informację, że na zdjęciach zidentyfikowano rękę
                > oskarżonego. Są zdjęcia ręki Samsona, dlaczego prokurator uznał, że bardzo
                > ważne jest wiedzieć, że to jego ręka a teraz nie chce powiedzieć co ta ręka
                > robiła?

                Ano wlasnie - dlaczego? Ktos cos widzial, ale co to bylo? Nikt nie wie, a
                wszyscy robia szum.

                Jestem pewna, że tak trudna sprawa była prowadzona pod pilnym nadzorem
                > i prokuratorzy sto razy się zastanowili przed skierowaniem aktu oskarżenia do
                > sądu trudno mi przyjąć wersję, że on terapeutycznie dzieci przebierał a głupi
                > prokurator tego nie zrozumiał i stawia kilka poważnych zarzutów nie mając
                > żadnych dowodów.
                >
                >
                Zrobiono ogromna wrzawe wokol tej sprawy, a tym samym wywarto nacisk na
                prokurature. Takze moze byc tak, ze prokuratorzy najpierw oskarzyli, a potem
                sie sto razy zastanowia jak to oskarzenie uzasadnic... A co do zrozumienia
                przez prokurature psychoterapii... "(Pytanie:) Czy prokuratura dysponuje jakąś
                opinią, która by mówiła o tym, że nie istnieje taka forma terapii, w której
                mogłyby zostać wykorzystane zdjęcia natury pornograficznej? Albo w której by
                nie można było chłopców przebierać za dziewczynki?

                - Nie dokonywaliśmy takich ocen. Przyjęliśmy, iż nie jest to ogólnie
                powszechnie znana forma terapii." - i to tyle na temat zrozumienia lub chocby
                zainteresowania.



                > > 3) Czy rodzicow ktos pytal czy nie, tez nie wiemy
                >
                >
                >
                > Na początku tej afery była sprawa z matką, która dowiedziała się jak
                zobaczyła
                > zdjęcie swojego dziecka w mediach. Nie bylo natomiast sygnału, że rodzice
                Poza
                > tym, gdyby to była terapia o której wszyscy rodzice byli informowani i się na
                > nią godzili chyba by się odezwali w obronie swojego dobrodzieja albo życzliwi
                > dziennikarze, jak ten Wróblewski, by dotarli i namówili na rozmowę.
                >

                Nie slyszalam o tym, wiec nie moge sie wypowiedziec...

                > > 4) Ja rowniez nie chcialabym, zeby jakikolwiek alkoholik lub inny nalogow
                > iec
                > > experymentowal z czymkolwiek albo i bez rekwizytow na moim jak i na
                > > jakimkolwiek innym dziecku... Ale jak to sie stosuje do P. Samsona?
                >
                >
                >
                > No tak, że on eksperymentował na dzieciach, co sam przyznaje a dziennikarz
                > oburza się na prokuratora, że mu się eksperymenty naukowe nie podobają.
                >
                >
                Jezeli nowa metoda leczenia rokuje szanse poprawy, a nie niesie ryzyka, jak
                najbardziej nalezy ja stosowac. Ze jest to nazwane experymentem jeszcze niczego
                nie przesadza.


                >
                > Nie mam
                > > zadnych informacji o jego alkoholizmie,
                >
                >
                > Było o tym głosno, wypowiadali się jego znajomi i inni terapeuci, że nawet na
                > na sesjach terapeutycznych bywało, że popijal piwo. A i on się nawet nie
                > wypiera.
                >
                >
                > a o wibratorach wiadomo jest to, co
                > > napisal - nie experymentowal z nimi na dzieciach.
                >
                >
                >
                > No przecież na zdjęciach są dzieci w wibratorami a on sam twierdzi, że
                zdjęcia
                > były zawsze tylko dokumentacją terapii co wiedzie do logicznego wniosku, że
                > wibratory były elementami tej eksperymentalnej terapii. Nie wiem jak używane
                > ale to nieistotne.
                >
                >
                To raczej jednak nie tak bylo. Jezeli, jak twierdzi on im tego wibratora nie
                dal, a tylko chcial udokumentowac zainteresowanie sie nim dziecmi (po tym, jak
                one go znalazly), to nie prowadzil terapii z wibratorem.

                > Jezeli masz lepsze
                > > informacje - podziel sie nimi, ale argumenty typu "wszyscy wiedza", "kazd
                > y
                > sie
                > > moze domyslic" itp nie przyjmuje!
                >
                >
                > Wróblewski pyta:
                >
                > To skąd informacje, że na zdjęciach są wibratory, dotykanie dzieci w
                okolicach
                > genitaliów?
                >
                > Nie wiem skąd te informacje ma Wróblewski ale ja mam takie same z bardzo
                > wiarygodnego źródła, chodzi mi o zdjęcia z dotykaniem.
                >
                >
                Przepraszam cie, ale jakie to zrodla dokladnie? Czy z takich samych korzysta
                teraz policja zbierajac dowody oskarzenia?

                > A ten wywiad między niewinnym i wierzącym w jego niewinność dziennikarzem
                > momentami wygląda dziwnie:
                >
                > - Panu ktoś zaproponował terapię?
                > - Nie. Wątpię, żeby się ktoś taki znalazł. Moi koledzy nie chcieli, zresztą
                nie
                >
                > wiem.

                No coz, sadze tylko wedlug siebie, ale to akurat potrafilabym zrozumiec -
                pewnie nikt by sie nie osmielil zaproponowac terapii komus, kto jest chyba
                wyzej w hierarhii zawodowej, zwlaszcza przed wydaniem wyroku i osadzeniem, czy
                on ta terapie w ogole potrzebuje...


                Mowiac krotko - nie chce osadzac kogos przed sadami kierujac sie informacjami
                ze szmatlawcach, ktore zeruja na sensacji i ludzkiej latwowiernoosci.. A
                posiadanie wibratora to dla mnie zdecydowanie za malo zeby kogos posadzic o
                pornografie i co tam jeszcze. Takze przebieranie dzieci.
                Pozdrawiam
                • kociaszek Re: Prokurator: Andrzej S. krzywdził dzieci 09.09.05, 19:39
                  na kim mila experymentowac nowa terapie, na myszach?
                  • kataryna.kataryna Re: Prokurator: Andrzej S. krzywdził dzieci 09.09.05, 22:49
                    kociaszek napisała:

                    > na kim mila experymentowac nowa terapie, na myszach?



                    Jasne, lepiej sobie wziąć dzieci i nie informując ich rodziców sobie na tych
                    dzieciach poeksperymentować.
                • kataryna.kataryna Re: Prokurator: Andrzej S. krzywdził dzieci 09.09.05, 23:09
                  bez_grzechu napisała:

                  > Trudno powiedziec, czy wiedzieli, czy nie, a jesli wiedzieli - to na ile.
                  Poza
                  > tym przebieranie dzieci w inne ubranka to jeszcze nie jest jeszcze
                  > przestepstwo. Zwlaszcza ze, jak podaje, jego metoda przyniosla dobre skutki.



                  O pozytywnych skutkach mówi na razie tylko Samson. I też tylko on mówi, że to
                  bylo tylko przebieranie.


                  > > > 2) P. Samson twierdzil ze tylko przebieral, i nie ma zadnych jednoz
                  > naczny
                  > > ch
                  > > > dowodow, ze tak nie bylo.
                  > >
                  > >
                  > >
                  > > A skąd wiesz, że nie ma? Przecież to wcale nie wynika z tekstu.
                  >
                  > Skad wiem ze nie ma? Ano nie wiem. A ty skad wiesz ze ma???? Co jest lepiej -
                  > zalozyc to najgorsze i zmieszac czlowieka z blotem, czy poczekac na dowody
                  > zlego?



                  Stąd, że prokurator tak twierdzi a w przeciwieństwie do Samsona nie ma żadnego
                  osobistego interesu we wciskaniu kitu. Nie ma też interesu w oskarżaniu na
                  wyrost bo dla prokuratora każda przegrana sprawa to zawodowa porażka.



                  > Wytlumaczen moze byc wiele - np. posylal zdjecia znajomym psychoterapeutom.



                  Gdyby tak było to podałby chyba ten świadczący o jego niewinności fakt
                  prokuratorowi. Tymczasem prokurator mówi, że nic jej nie wiadomo o tym aby to
                  były osoby zawodowo zainteresowane pornografią dziecięcą. Nie chce mi się
                  sprawdzać ale w samym wywiadzie Samson też chyba nie obala w ten sposób zarzutu
                  rozpowszechniania pornografii. A przecież to by go broniło.


                  > Media podały informację, że na zdjęciach zidentyfikowano rękę
                  > > oskarżonego. Są zdjęcia ręki Samsona, dlaczego prokurator uznał, że bardz
                  > o
                  > > ważne jest wiedzieć, że to jego ręka a teraz nie chce powiedzieć co ta rę
                  > ka
                  > > robiła?
                  >
                  > Ano wlasnie - dlaczego? Ktos cos widzial, ale co to bylo? Nikt nie wie, a
                  > wszyscy robia szum.



                  Wie. Prokurator.


                  > Zrobiono ogromna wrzawe wokol tej sprawy, a tym samym wywarto nacisk na
                  > prokurature. Takze moze byc tak, ze prokuratorzy najpierw oskarzyli, a potem
                  > sie sto razy zastanowia jak to oskarzenie uzasadnic...



                  Widać jakieś uzasadnienie znaleźli bo skierowali akt oskarżenia do sądu. Teraz
                  Gazeta robi wrzawę ale nie bardzo ufam w czystość jej intencji bo mam w pamięci
                  jak nie miała skrupułów w sprawie Jankowskiego więc ta nagła zmiana nie jest
                  raczej oznaką nagłego przypływu wrażliwości na posądzanie tylko obroną
                  konkretnej osoby. Ksiądz z Tylawy też mówił, że tylko mył dzieci bo były brudne
                  ale Gazeta nie odpuściła. I słusznie, to był kawał dobrej dziennikarskiej
                  roboty! W przypadku Samsona gładko łyka jego wersję. Bo to Samson.


                  A co do zrozumienia
                  > przez prokurature psychoterapii... "(Pytanie:) Czy prokuratura dysponuje
                  jakąś
                  > opinią, która by mówiła o tym, że nie istnieje taka forma terapii, w której
                  > mogłyby zostać wykorzystane zdjęcia natury pornograficznej? Albo w której by
                  > nie można było chłopców przebierać za dziewczynki?
                  >
                  > - Nie dokonywaliśmy takich ocen. Przyjęliśmy, iż nie jest to ogólnie
                  > powszechnie znana forma terapii." - i to tyle na temat zrozumienia lub chocby
                  > zainteresowania.



                  Pokrywa sie to z tym co mówili przy tej okazji fachowcy, którzy nie wierzyli w
                  bajki o terapii. W Synapsisie też zresztą nie wierzą.


                  > > > 4) Ja rowniez nie chcialabym, zeby jakikolwiek alkoholik lub inny n
                  > alogow
                  > > iec
                  > > > experymentowal z czymkolwiek albo i bez rekwizytow na moim jak i na
                  >
                  > > > jakimkolwiek innym dziecku... Ale jak to sie stosuje do P. Samsona?
                  >
                  > >
                  > >
                  > >
                  > > No tak, że on eksperymentował na dzieciach, co sam przyznaje a dziennikar
                  > z
                  > > oburza się na prokuratora, że mu się eksperymenty naukowe nie podobają.
                  > >
                  > >
                  > Jezeli nowa metoda leczenia rokuje szanse poprawy, a nie niesie ryzyka, jak
                  > najbardziej nalezy ja stosowac. Ze jest to nazwane experymentem jeszcze
                  niczego
                  >
                  > nie przesadza.



                  Jesli rodzice się zgadzali to oni brali odpowiedzialność. Niestety, Wróblewski
                  nie zapytał. Wróblewski zachował się jak adwokat Samsona i pewne pytania nie
                  padły.




                  > To raczej jednak nie tak bylo. Jezeli, jak twierdzi on im tego wibratora nie
                  > dal, a tylko chcial udokumentowac zainteresowanie sie nim dziecmi (po tym,
                  jak
                  > one go znalazly), to nie prowadzil terapii z wibratorem.



                  Masz rację, mogło rzeczywiście tak być. Nie wiem tylko czy Samsonowi można
                  wierzyć bo on walczy o życie i może powiedzieć dowolne kłamstwo, też bym
                  kłamała w takiej sytuacji. A prokurator nie ma tego luzu dlatego z tej pary
                  wydaje mi sie bardziej wiarygodny.


                  > No coz, sadze tylko wedlug siebie, ale to akurat potrafilabym zrozumiec -
                  > pewnie nikt by sie nie osmielil zaproponowac terapii komus, kto jest chyba
                  > wyzej w hierarhii zawodowej, zwlaszcza przed wydaniem wyroku i osadzeniem,
                  czy
                  > on ta terapie w ogole potrzebuje...



                  Masz rację.
              • kociaszek Re: Prokurator: Andrzej S. krzywdził dzieci 09.09.05, 19:37
                autystyczne dziecko nie zrozumialyby, ze podajesz im penicyline albo jakikolwiek inny lek. wiec
                argument o swiadomosci pacjenta odpada.

                • kataryna.kataryna Re: Prokurator: Andrzej S. krzywdził dzieci 09.09.05, 22:48
                  kociaszek napisała:

                  > autystyczne dziecko nie zrozumialyby, ze podajesz im penicyline albo
                  jakikolwie
                  > k inny lek. wiec
                  > argument o swiadomosci pacjenta odpada.



                  Pacjent ma rodziców, którzy mają prawo wiedzieć co się z ich dzieckiem robi.
                  Mają prawo wiedzieć, że terapeuta sobie eksperymentuje, żeby mogli odmówić
                  udziału.
                • dalmatynczyk Re: Prokurator: Andrzej S. krzywdził dzieci 09.09.05, 23:04
                  Autyzm generalnie rzecz biorąc polega na problemie komunikacji ze światem a nie
                  na braku zrozumienia co się dzieje wokoło - w tej smutnej sytuacji pacjent wie
                  że robią mu krzyweę ale niestety nie może zaprotestować.
                  • dalecooper Re: Prokurator: Andrzej S. krzywdził dzieci 09.09.05, 23:29
                    "Autyzm jest skomplikowanym zespołem upośledzenia rozwoju, w którym istotną rolę
                    odgrywa funkcjonowanie mózgu. Jest to choroba neurologiczna, a nie czysto
                    psychiczna, chociaż wśród typowych cech są problemy z komunikacją uczuć i
                    związkami społecznymi. Występują również kłopoty z integracją wrażeń
                    zmysłowych." (źródło: polska Wikipedia)
                    1) Jeśli występują problemy z integracją wrażeń zmysłowych, to pacjent może nie
                    wiedzieć, że robią mu krzywdę.
                    2) Pewne kategorie krzywdy są warunkowane kulturowo i nie istnieją w oderwaniu
                    od relacji z innymi ludźmi, dlatego nawet odrzucając teorię, którą kierował się
                    A.S., według której w muzgu głębokiego autystyka jest tylko miazga psychiczna,
                    są na pewno krzywdy, jakich takiemu autystykowi nie da się zrobić.
          • jjr44 Re: Prokurator: Andrzej S. krzywdził dzieci 09.09.05, 20:04
            Hmmm... Samson twierdzi że w Synapsis cofnięto Leszkowi diagnozę "autyzm". To
            oczywiście można sprawdzić, mnie wyglada prawdopodobnie bo podobno dziecko
            chodzi do normalnej szkoły ( to w innych artykułach też sie przewijało więc
            myślę że to prawda). W przypadku dziecka z prawdziwym autyzmem a nie tylko
            pewnymi cechami autyzmu jest to na pewno niemożliwe (miałem kontakt z takim
            chorym dzieckiem.
            Z góry mówię że nie bronię Samsona i nie wiem czy on jest pedofilem czy nie. na
            pewno to co robił nawet jeśli w dobrych intencjach (hipotetycznie) było
            nieetyczne. natomiast po całym tym cyrku jaki rozpętały media zarzuty
            prokuratury i dowody brzmią słabo. Realnie zauwaz dotarli do jednego dziecka
            które ponoć było molestowane i zauważ że co by nie powiedzieć o samsonie to mu
            pomógł. Postąpił na pewno nieetycznie i nieuczciwe, było to draństwo ale
            wyglada na to ze mu pomógł.
            Żebyś nie wywalała otwartych drzwi: prawo jest prawem i jeżeli je złamał
            powinien ponieść konsekwencje. jednak jest różnica pomiędzy prymitywnym zbokiem
            rozsyłającym zdjęcia molestowanych dzieci przez internet a facetem który łamiąc
            prawo i etyczne zasady zawodu stara się pomóc dzieciom. Prawda?
            • kataryna.kataryna Re: Prokurator: Andrzej S. krzywdził dzieci 09.09.05, 22:46
              jjr44 napisał:


              > Żebyś nie wywalała otwartych drzwi: prawo jest prawem i jeżeli je złamał
              > powinien ponieść konsekwencje. jednak jest różnica pomiędzy prymitywnym
              zbokiem
              >
              > rozsyłającym zdjęcia molestowanych dzieci przez internet a facetem który
              łamiąc
              >
              > prawo i etyczne zasady zawodu stara się pomóc dzieciom. Prawda?



              Na razie o tym, że to było pomaganie mówi tylko sam oskarżony.
              • jjr44 Re: Prokurator: Andrzej S. krzywdził dzieci 09.09.05, 23:07
                No nie - z tego co wiem to nawet matka leszka do czasu uwazała A.S. za
                cudotwórcę. Leszek chodzi do normalnej szkoły a miał zdiagnozowany autyzm.
                Teraz jest wściekła i prawdę powiedziawszy ja sie nie dziwię - każdy by sie
                wściekł gdyby tak potraktowano jego chore dziecko ale to jest inna sprawa.
                • skun2 Re: Prokurator: Andrzej S. krzywdził dzieci 09.09.05, 23:43
                  mówisz, ze prokuratura nma słabe dowody, bo nie ujawniła co było na zdjęciach,
                  oraz opinii seksuologa?
                  Bez sensu.
                  • jjr44 Re: Prokurator: Andrzej S. krzywdził dzieci 10.09.05, 10:36
                    Ja tych zdjęć nie widziałem, nie mam pojęcia co na nich jest. Przeczytaj co
                    mówi prokurator - wyglada na to że raczej się wykręca. Fakty są takie: (nawet
                    wg. tabloidów)
                    1. prokurator ma dokładnie jedno pokrzywdzone dziecko - L.
                    2. na zdjęciach dziecko występuje dziwacznie poubierane w ciuchy dla
                    dziewczynek mimo że jest chłopcem, pampersy itp.
                    3. na którymś ze zdjęć trzyma wibrator.
                    4. na którymś ze zdjęc jest ręka samsona (co ta ręka robi - nie wiemy)
                    5. zdjęcia są bulwersujące i sugerujące że samson dzieci molestuje.
                    6. Żadne z innych rodziców nie wniosło skargi i nie ma do Samsona pretensji.
                    nie mówie tu tylko o M. która jest za granicą ale o dwójce dzieci któa był a
                    przesłuchiwana (dziennikarz słusznie mówi, że gdyby coś wyniknęło z ich zeznań
                    to mówiono by o nich "poszkodowani" i właczono by do sprawy. Prokurator
                    przyznaje rację dziennikarzowi mimo że sama tego nie powiedziała.

                    przyciskany prokurator mówi że nie interesują go intencje Samsona tylko prawo i
                    wg niego prawo zostało złamane a dzieci zostały skrzywdzone. Zauważ że to
                    wszystko brzmi bardzo niepewnie.
                    Naprawdę nie podobał mi się samson w swoich telewizyjnych wystąpieniach- mam
                    poczucie że wyznaje inny system wartości niż mój. generalnie faceta niezbyt
                    lubie - tak jak go w tv widywałem. Wiem że jest alkoholikiem i wierzę że mógł
                    choćby z tego powodu zejśc na manowce. nawet nie zdziwiłbym sie gdyby okazało
                    sie ze prawda leży pośrodku, że on teraz próbuje tłumaczyć coś co zaistniało
                    bo intelektualnie jest sprawny. Ale jak czytam wywiad z prokuratorem to mam
                    poczucie że coś jest nie tak: wcale nie zdziwiłbym sie gdyby okazało się że w
                    imię wysokiego nakładu SE i Faktu zaszczuto faceta a teraz prokurator musi w to
                    brnąc mimo ze sam nie jest do końca przekonany.
                    Pozdrawiam,
                    • skun2 Re: Prokurator: Andrzej S. krzywdził dzieci 10.09.05, 17:01
                      podejrzewasz, że prokurator pracuje potajemnie dla SE?:)
                      • jjr44 Re: Prokurator: Andrzej S. krzywdził dzieci 10.09.05, 18:04
                        Dobre :-)
                        jeśli śledziłeś tę całą aferę to myślę że zauważyłeś że jej początek jest
                        bardzo mało prawdopodobny: samson wyrzuca zdjęcia na śmietnik, ktoś zawiadamia
                        policję która identyfikuje kręcącego się w okolicy samsona rozpoznając go po
                        charakterystycznym znaku na ręce, zabiera go na komendę prokurator natychmiast
                        wydaje nakaz przeszukania, już przed wejściem czekają dziennikarze, następnego
                        dnia gość już jest przeczołgany w prasie jako zboczeniec, PTP zmieszane z
                        błotem, konferencja psychologów w kluczowym momencie została przerwana
                        informacją że samson się przyznał (czemu nie wcześniej? przyznał sie w nocy?).
                        Porównaj sobie te historię z historia pedofili z dworca albo z opisanymi w SE
                        braćmi J: faceci regularnie rozprowadzają fotki molestowanych dzieci i nic im
                        się nie dzieje, nie siedzą a śledztwo jest umorzone. Co więcej to ich sąsiadka
                        ma sprawę o groźby karalne :-)
                        ja myślę że policja wcześniej namierzyła samsona. byli przekonani co do jego
                        winy nakręcili jego sprawę puścili plotki do mediów (SE i Fakt skądś te info
                        mieli - dzieci było kilkanaście, samson działał na forach pedofilskich,
                        przyznał się itd...) a teraz co? Prokurator jest w trudnej sytuacji bo
                        oczekiwania społeczne są rozbudzone ponad miarę: łagodni czytelnicy SE i Faktu
                        chcieliby widzieć Samsona we wspólnej celi z grypsującymi mniej łagodni
                        chcieliby go wcześniej wykastrować a dowody są kiepskie.
                        No bo zastanów sie: zeznania dzieci? Widziałęś kiedyś dziecko autystyczne? Ja
                        widziałem. Chyba że zdjęcia ale nie sądzę żeby Samson robił sobie fotki w
                        tarkcie molestowania.
                        No ja byłem, powiem ci, przekonany że samson jest winny i że mu odbiło albo że
                        jest socjopatą bo nie można takich książek pisać o dzieciach i jednocześnie
                        robić im taką krzywdę. Teraz nie jestem już przekonany bo wyglada mi to coraz
                        bardziej na zaklinanie rzeczywistosci niż na fakty.
                        przeczytaj sobie artykuł (stary) w NIE. Ubeckie źródła Urbana też sie dziwią i
                        mają jeszcze bardziej dziwne hipotezy np. że służby chciały nakłonić Samsona do
                        współpracy żeby miec haka na jego znanych pacjentów o skłonnościach
                        pedofilskich. Nie żebym w to wierzył ale zauwaz że gdyby to pan kowalski
                        wyrzucił na śmietnik pedofilskie zdjęcia to jak boga kocham nie wierzę żeby w
                        tym samym dniu trafił do więzienia (braci J. nie mogli wsadzić całe lata mimo
                        że mieli tam zdjęcia zdecydowanie bardziej artystyczne i smakowite niż te
                        Samsonowskie), ci z dworca centralnego też sie wyłgali bez problemu.
      • verey Re: Prokurator: Andrzej S. krzywdził dzieci 09.09.05, 16:33
        Nikt nie ma prawa do eksperymentowaniach na innych ludziach.
        Takie eksperymenty posuwaja ludzka wiedze do przodu i przesuwaja cala ludzkosc
        na dno (eksperymenty Mengelego maja bezposrednia lacznisc z lotami w kosmos,nie
        mniej nie znaczy to ze mialy sens albo ze powinny sie byly wydarzyc).
        W szeroko rozumianym pomaganiu innym,zawodowo,pastoralnie czy przyjacielsko
        podstawa jest zaufanie a eksperymenty sa jego zaprzeczeniem,rodzajem
        manipulacji dla wlasnych potrzeb i dlatego nie ma dla nich miejsca.
        Co do Samsona to te wszytskie szlachetne cele i trudne eksperymenty o ktorych
        opowiada,to poswiecenie iryzyko dla dobra innych,mialyby moze cien
        wiarygodnosci gdyby pracowal on w zespole i w konsulatcji z kolegami.
        A tak to robil on eksperymenty,glownie jak mysle dla wlasnej gratyfikacji i
        trudno mi myslec inaczej,bo gdyby bylo inaczej to bylby on otwraty a nie
        ukrywal sie po katach.Ma to szcegolne znaczenie w sytuacji pracy w sferze
        dwuznacznej,ryzykownej,gdzie najwazniejsze jest uwiarygodnienie wlsnych
        intencji.
        Nie wiem czy wibratorow nie ma czy sa w sznujacych sie domach,bo ich w nich nie
        widac,na tym polega szanowanie uczuc innych bez zabraniania sobie czego sie
        potrzebuje.
        Pozdrawiam kataryno.
        • bez_grzechu Re: Prokurator: Andrzej S. krzywdził dzieci 09.09.05, 19:10
          Experymentuje dosyc czesto na sobie i moim partnerze ;-) scislej - na naszych
          podniebieniach probujac nowych potraw. Takze twoje zdanie - "Nikt nie ma prawa
          do eksperymentowaniach na innych ludziach." ladnie brzmi, ale co wlasciwie
          oznacza??
        • kociaszek Re: Prokurator: Andrzej S. krzywdził dzieci 09.09.05, 19:42
          tak sie akurat sklada, ze psychanalize ciezko experymentowac na zwierzetach laboratoryjnych...

          skoro teoria byla jego teoria, dlaczego sie mial nia dzielic z reszta lekarzy?
          • skun2 Re: Prokurator: Andrzej S. krzywdził dzieci 09.09.05, 23:50
            to się nie trzyma kupy:
            Facet broni się tym, że:
            Dzieci rozbierał, dawał im wibratory, fotografował i prawdopodobnie dotykał bo
            je leczył,
            a zdjęcia gwałconych dzieciaków ściągał z internetu, bo interesuje się też
            pedofilią jako chorobą,
            pisał książki z wątkami autobiograficznymi, ale wątki pedofilskie do takich nie
            należą...
      • katarzynal1 Re: Prokurator: Andrzej S. krzywdził dzieci 10.09.05, 22:20
        kataryna.kataryna napisała:

        > "Co z prawem naukowca do eksperymentowania?"

        Naukowiec nie ma prawa do eksperymentowania bez zgody komisji etycznej
        • mn7 Re: Prokurator: Andrzej S. krzywdził dzieci 11.09.05, 11:53
          Ponadto muszą być spełnione pewne wymagania przewidziane w odpowiednich
          przepisach, na co jakoś tutaj nikt nie raczył zwrócić uwagi.
    • bedeker Re: Prokurator: Andrzej S. krzywdził dzieci 09.09.05, 14:44
      Hmmmmm.... Tyle szumu i meki sledczej - i co? SE i Fakt jako probierze opinii publicznej? Odnosze
      wrazenie, ze pani prokurator tak sie zna na zagadnieniach, ktorych dotyczy sprawa, jak pismaki z w/w
      pisemek.
      • nazgul7 Re: Prokurator: Andrzej S. krzywdził dzieci 09.09.05, 16:16
        Widać, że kobiecina nie ma pojęcia i już ...
        • skun2 Re: Prokurator: Andrzej S. krzywdził dzieci 09.09.05, 23:52
          nie ma pojęcia, ale ma zdjęcia.
    • duk123 Re: Prokurator: Andrzej S. krzywdził dzieci 09.09.05, 16:41
      Poczytaj forumhumanitas.ipbhost.com/index.php?showtopic=348&view=findpost&p=11203


      albo od poczatku "Lamanie tabu pedofili" - forumhumanitas.ipbhost.com/index.php?showtopic=348


      ----------
      Forum Psychologiczne Humanitas forumhumanitas.ipbhost.com
    • andmaro1 Z G R O Z A 09.09.05, 16:41
      No i nadęty balon pękł.

      Okazało się, że z całej wielkiej afery zostało, że Andrzej S. jednego -
      podkreślam - jednego ze swoich leczonych pacjentów przebierał w dziewczęce
      ciuszki. Oprócz tego miał kildziesiąt zdjęć z gołymi dzieciakami i wibratory.

      Ale co do k**rwy nędzy ma to wspólnego z pedofilią?!?!?!?!

      Dlaczego pani prokurator nie potrafi powiedzieć - myliłam się, przepraszam.

      Przecież to co zostało z tych wszystkich "rewelacji" nie ma nic wspólnego z
      pedofilią. Ja spodziewałem się, że śledztwo wykaże, że Andrzej S. miał kontakty
      seksualne z takimi to a takimi dziećmi, obłapaił je, całował czy może nawet
      jeszcze bardziej obcował seksualnie. Że z innymi pedofilami na świecie wymieniał
      pornograficzne zdjęcia dzieci, że sam robił takie zdjęcia dzieciom.

      A tu co?!?!?!?

      NIC TAKIEGO NIE BYŁO!!!!!

      Czyli - prokuratura postępuje w myśl zasady - dajcie człowieka a my znajdziemy
      paragraf na niego.

      O co jest on właściwie oskarżony? O to, że zajmował się zawodowo sprawamy m.in.
      seksualności dzieci? Taką miał k**wa pracę.

      To farsa oskarżanie go. To tak jakby oskarżyć ginekologa o to, że narusza
      nietykalność cielesną pacjentek bo wkłada im wziernik.

      Do cho*ery, przecież ten proces nie miał być procesem o zdefiniowanie czym jest
      pornografia czy jakie sa granice stosowania metod terapeutycznych.

      Wiem, że Andrzej S. miał wybitne osiągnięcia w leczeniu najcięższych przypadków.
      I kompletną paranoją jest stawianie mu zarzutów, że taka czy inna metoda to
      ...pedofilia. To tak jakby policjanta oskarżyć o pobicie a chirurga o zranienie
      skalpelem. OK. wiem, że każdy - także terapeuta - może przekroczyć pewne
      granice. Ale na to trzeba mieć dowody - więcej niż jeden - a nie konfabulować,
      że posiadanie w domu wibratora mogło dowodzić, że Andrzej S. mógł.... itd, itp.
      przypuszczecnia, przypuszczenia...
      • roro68 Re: Z G R O Z A 09.09.05, 17:13
        Faktczynie, sprawa Samsona nadaje się jak najbardziej do postepowania z zakresu
        deontologii, odpowiedzialności zawodowej ale nie karnego! Rzeczywiści pękł
        balon, bo wydawało się, że zarzuty będa poważne. Jeśli chce się lekarza
        (terapeutę) oskarżac o molestowanie (naruszenie sfery intymnej) trzeba miec
        mocniejsze przesłanki niż w przypadku śmiertelnika, który nie ma pretekstu
        do "macania" innych ludzi.
        • skun2 Re: Z G R O Z A 10.09.05, 00:04
          trudno mi sobie wyobrazić by ktoś obrzydliwe zdjęcia pornografii dziecięcej - w
          tym jak i S. przyznaje ze zwierzętami, ściągał z internetu w celach naukowych.
          Jednocześnie koleś sam fotografuje nagie dzieciaki z wibratorami - w zupełnie
          innym celu...
          (tu bo leczy dzieci, tam, bo pisze pracę o pedofilii).
          To jest zbyt nieprawdopodobne bym uwierzył S. to po pierwsze,
          po drugie mam wątpliwości czy pornograficzne zdjęcia z różnymi dewiacyjnymi
          scenami mogą przysłużyć się badaniom naukowym, niby w jaki sposób??...
          • kataryna.kataryna Re: Z G R O Z A 10.09.05, 00:09
            skun2 napisał:

            > trudno mi sobie wyobrazić by ktoś obrzydliwe zdjęcia pornografii dziecięcej -
            w
            >
            > tym jak i S. przyznaje ze zwierzętami, ściągał z internetu w celach naukowych.
            > Jednocześnie koleś sam fotografuje nagie dzieciaki z wibratorami - w zupełnie
            > innym celu...
            > (tu bo leczy dzieci, tam, bo pisze pracę o pedofilii).


            Przy czym ta praca co ją pisał to nie wiadomo gdzie jest a zdjęcia
            pornograficzne leczonych dzieci wyrzucił na śmietnik pod blokiem bo sprzątał.
            Jaki terapeuta wyrzuciłby na śmietnik gołe zdjęcia swoich małych pacjentów?



            > To jest zbyt nieprawdopodobne bym uwierzył S. to po pierwsze,
            > po drugie mam wątpliwości czy pornograficzne zdjęcia z różnymi dewiacyjnymi
            > scenami mogą przysłużyć się badaniom naukowym, niby w jaki sposób??...



            Lew Starowicz w to nie wierzy. Mówi, że dokumentacja na ten temat jest tak
            bogata, że nie wyobraża sobie po co mógłby ściągać.
            • bogomilo Re: Z G R O Z A 10.09.05, 01:16
              kataryna.kataryna napisała:


              > Przy czym ta praca co ją pisał to nie wiadomo gdzie jest a zdjęcia
              > pornograficzne leczonych dzieci wyrzucił na śmietnik pod blokiem bo sprzątał.
              > Jaki terapeuta wyrzuciłby na śmietnik gołe zdjęcia swoich małych pacjentów?

              A jaki inteligentny pedofil by to zrobil??? Przypomina mi to wyrzucanie na smietnik roznych waznych dokumentow, twardych dyskow - roznych instytucji.


              > Lew Starowicz w to nie wierzy. Mówi, że dokumentacja na ten temat jest tak
              > bogata, że nie wyobraża sobie po co mógłby ściągać.

              Dokumentacja do prawie wszystkich przestepstw jest bardzo bogata, jednak nie przeszkadza to wcale dodawac zdjec z nowopopelnionych zbrodni do stale ukazujacych sie nowych prac w kryminologii.
              • skun2 Re: Z G R O Z A 10.09.05, 05:27
                inteligentny pedofil by nie zrobił, ale n.p. chory, alkoholik itp. mógłby.
                A jaki inteligentny lekarz wyrzuca zdjęcia swoich pacjentów do kosza przed
                blokiem?
                • skun2 Re: Z G R O Z A 10.09.05, 05:35
                  wejdź sobie na jakąś pedofilską stronę, albo - jak się boisz albo jesteś
                  wrażliwy - na zwykłą pornograficzną i powiedz mi co też pożytecznego dla nauki
                  tam dostrzegłeś.
              • mn7 Re: Z G R O Z A 11.09.05, 11:55
                bogomilo napisała:

                > Dokumentacja do prawie wszystkich przestepstw jest bardzo bogata, jednak nie
                pr
                > zeszkadza to wcale dodawac zdjec z nowopopelnionych zbrodni do stale
                ukazujacyc
                > h sie nowych prac w kryminologii.

                Jeśli już, to chyba kryminalistyki, prawda?
      • mihal_04 Re: Z G R O Z A 09.09.05, 23:53
        andmaro1 napisał:

        > No i nadęty balon pękł.

        Ze niby co, jak dokonywal "innych czynnosci seksualnych" tylko z jednym
        chlopcem, to ma nie byc ukarany? Ze jak gromadzil, wytwarzal i rozpowrzechnial
        materialy pornograficzne, to ma uniknac odpowiedzialnosci, bo stwierdzil, ze to
        do ksiazki (dziwne, ze wszystkie zgromadzone materialy wyrzucil nagle na
        smietnik)?

        Tylko to, co juz wiemy na pewno ze zrobil, kwalifikuje sie pod polowe artykulów
        XXV rozdzialu kk (przeciwko wolnosci seksualnej i obyczajnosci). A jesli
        udowodnia mu jeszcze molestowanie...

        ...kto wykorzystujac bezradnosc innej osoby lub wynikajacy z uposledzenia...

        ...kto doprowadza maloletniego...

        ...utrwala tresci pornograficzne z udzialem takiej osoby...

        ...kto maloletniemu prezentuje tresci pornograficzne lub udostepnia mu
        przedmioty...

        ...kto produkuje...lub sprowadza...tresci pornograficzne z udzialem
        maloletniego...
    • piotr.lewandowicz Re: Prokurator: Andrzej S. krzywdził dzieci 09.09.05, 18:22
      a ja nie rozumiem, o co wam chodzi (wszystkim z wyjątkiem kataryny, ją
      popieram) - dlaczego prokurator, oskarżyciel przecież, miałby ujawniać całą
      linię oskarżenia? tylko słaby taktyk mógłby to zrobić. Przeoczyliście, że na
      wiele pytań po prostu nie chce odpowiedzieć? co nie oznacza automatycznie, że
      na te pytania odpowiedzi nie zna. Żaden oskarżyciel nie bawiłby się w takim
      bagnie, gdyby nie miał solidnej linii oskarżenia.
      • bogomilo Re: Prokurator: Andrzej S. krzywdził dzieci 10.09.05, 01:21
        Żaden oskarżyciel nie bawiłby się w takim
        > bagnie, gdyby nie miał solidnej linii oskarżenia.

        Historie wielu przegranych przez prokurature procesow przed sadami, wlacznie z tymi glosnymi medialnie, temu przecza.
    • piotrpsp Re: Prokurator: Andrzej S. krzywdził dzieci 10.09.05, 05:03
      Cytat z artykulu:
      "A jeżeli komuś pomógł, czy to nie ma znaczenia dla oceny jego winy bądź
      niewinności?
      - To jest tak jak z eutanazją. Można po akademicku rozważać, czy lekarz
      uśmiercając pacjenta, pomaga mu, czy nie. I czy my ścigając lekarza za
      popełnienie przestępstwa eutanazji robimy dobrze czy źle. "

      Porownanie leczenia z destruktywnych chorob psychicznych do eutanazji jest
      absolutna nieprzyzwoita przesada! Za to jedno zdanie ten prokurator powinien
      byc odsuniety od sledztwa bo nie jest on bezstronny. Jezeli on nie zostanie
      odsuniety to Samson wygra oczyszczenie w apelacji.

      Cytat: "[Czy] Może mieć znaczenie, jeżeli przyjąć, że Andrzej Samson mówi
      prawdę i swymi metodami rzeczywiście wyprowadził Leszka z autyzmu.
      - To mogłoby mieć znaczenie tylko wtedy, gdyby prokuratura przyjęła za zgodne z
      prawem metody terapii, jaką proponował Andrzej S. A takiej zgodności nie ma. "

      W tym przypadku prokurator (niekompetentny jako psychiatra) sugeruje ze
      czlowiek kompetentny powinien sie kierowac opiniami wlasnie prokuratora. A skad
      on mogl wiedziec co pan prokurator wymysli? Pan prokurator twierdzi ze sa
      jakies granice eksperymentow naukowych. Podobnie istnieja jakies granice
      naciagania prawa. Pachnie to jak wybryk pana Nizinskiego ktory skazal kogos za
      obraze uczuc religijnych.

      Cytat: "Opinia psychiatryczna miała odpowiedzieć na pytanie, czy Andrzej S.
      jest osobą poczytalną, czy rozumiał znaczenie podejmowanych zachowań. "
      Otoz chyba jednak rozumial znacznie lepiej niz pan prokurator stawiane przez
      niego zarzuty

      Cytat: "Opinia psychiatryczna ... Może mieć znaczenie, jeżeli przyjąć, że
      Andrzej Samson mówi prawdę i swymi metodami rzeczywiście wyprowadził Leszka z
      autyzmu.
      - To mogłoby mieć znaczenie tylko wtedy, gdyby prokuratura przyjęła za zgodne z
      prawem metody terapii, jaką proponował Andrzej S. A takiej zgodności nie ma. "

      I to jest najwiekszy problem. Prawo jest dla prawa - nie dla ochrony innych.
      Jezeli ktos daje komus toksyczne leki zeby go wyleczyc - ryzykuje podobnie jak
      Samson! Przeciez wiele lekow ma toksyczne wlasnosci. Mysle ze prawo powinno
      wazyc rowniez zyski z toksycznej terapii. Pan prokurator popelnia tu straszliwy
      blad: przeciez gdyby terapia byla zgodna z prawem to pan Samson nie musialby
      sie bronic! Jednak pan prokurator wyraznie stwierdza ze jednak Samsonowi bylaby
      potrzebna obrona nawet jezeli bylby w porzadku wobec prawa! Innymi slowy: to
      nie wazne czy ktos jest pokrzywdzony czy nie, wazne czy ktos niekompetentny
      jako psychiatra uzna cos za nielegalne. Ja mysle jednak ze obrona Samsona
      powinna udowodnic ze nie ma pokrzywdzonego i ze pan prokurator nie rozumie
      reszty.

      Czytalem rowniez slowa samsona w innym artykule i mysle ze jest on tak naiwny
      ze przed ingnorantami zie nie obroni. Jak Erazm z Rotterdamu ... mial gorzka
      starosc ...

      Cytat: "Stawiając mu zarzuty skazaliście go na cywilną śmierć.
      - Bo jesteśmy przekonani, że Andrzej S. jest sprawcą zarzucanych mu aktem
      oskarżenia czynów."

      Otoz to jest nieprawda! To fakt ze te zarzuty zostaly przekazane do
      skandalizujacych pisemek spowodowal wlasnie taka sytuacje. I za to sledzy i
      inni powinni odpowiadac rowniez. A to ze pan prokurator i jego spolka sa
      przekonani ze Samson jest winny nie daje im prawa ani do wydawania wyroku ani
      tymbardziej do wykonywania go (przecieki do skandalistow to wlasnie wykonanie
      wyroku). Zaloze sie to co sie stalo do tej pory przyniesie negatywne skutki dla
      rozwoju psychiatrii w Polsce. Zal ...
      • skun2 Re: Prokurator: Andrzej S. krzywdził dzieci 10.09.05, 05:29
        co to za bełkot?:)
        Prokurator powinien być bezstronny wg ciebie?:))
        • piotrpsp bezstronny prokurator 10.09.05, 05:42
          Prokurator nie powinien miec uprzedzen, zwlaszcza falszywych.
          • skun2 Re: bezstronny prokurator 10.09.05, 13:51
            niby dlaczego?
            • skun2 Re: bezstronny prokurator 10.09.05, 16:53
              sam odpowiem - bo by się skompromitował w sądzie, ale zdanie "Za to jedno
              zdanie ten prokurator powinien
              byc odsuniety od sledztwa bo nie jest on bezstronny." to chyba przejdzie do
              klasyki humoru zeszytów szkolnych:)
              • piotrpsp Re: bezstronny prokurator 10.09.05, 18:59
                skun2 napisał: (w odpowiedzi na pytanie dlaczego prokurator powinien byc
                bezstronny)

                > sam odpowiem - bo by się skompromitował w sądzie, ale zdanie "Za to jedno
                > zdanie ten prokurator powinien
                > byc odsuniety od sledztwa bo nie jest on bezstronny." to chyba przejdzie do
                > klasyki humoru zeszytów szkolnych:)

                Otoz oskarzyciele w przeszlosci bywali rozni. Byli motywowani przesadami
                religijnymi lub politycznymi i po prostu wpuscili wielu ludzi w maszyny
                klamstwa i zbrodni (wystarczy ze wspone procesy "polityczne" w powojennej
                Polsce lub wybryk pana sedziego Nizinskiego z Gdanska ktory skazal kogos
                za "obraze" uczuc religijnych). Jezeli taki pelen przesadow oskarzyciel sie
                osmieszy - to nawet dobrze, znacznie gorzej jest gdy osiagnie sukces - bo
                bedzie go chcial powtorzyc.

                Troche racji masz, zagalopowalem sie, moja uwaga raczej odnosi sie do sedziow,
                jednakze dostrzeganie w niej tylko humoru to jest policzkiem dla historii.

                Pozdrowienia.
                • mn7 Re: bezstronny prokurator 11.09.05, 11:51
                  Wcale się nie zagalopowałeś. Art. 4 kodeksu posteowania karnego jednoznacznie
                  stwierdza, że zasada obiektywizmu (bezstronności) obejmuje prokuratora.
    • tom1003 Re: Prokurator: Andrzej S. krzywdził dzieci 10.09.05, 11:45
      Nie mam powodów lubiec lub nie lubieć Pan Andrzeja S. ale kiedy sie czyta
      brednie Pani Prokurator mozna sie obawiać takich prawników. Kto zatrudnia tego
      rodzaju osoby w prokuraturze? Uczciwie chyba studiow prawniczych nie skończyła,
      skoro pieprzy takie bzdury. Tego rodzaju ludzi powinno się pietnować publicznie
      równie jak psychologów popelniających "czyny pedofilne" (jeżeli faktycznie
      takowe popełniają, bo to inna sprawa)
      • skun2 Re: Prokurator: Andrzej S. krzywdził dzieci 10.09.05, 14:10
        ja tu nie widzę bzdur, widzę, że nie upublicznia wiele faktów, bo nie może, jej
        rolą jest przecież doprowadzenie do skazania i zobaczymy czy tak się stanie.
        Jeżeli coś tam będzie nie tak, to nie bój się, S. ma na tyle drogiego zapewne
        adwokata, że ten wszystko co trzeba wychwyci, jeżeli uzna, że coś jest bzdurne.
        • kataryna.kataryna Re: Prokurator: Andrzej S. krzywdził dzieci 10.09.05, 14:12
          skun2 napisał:

          > ja tu nie widzę bzdur, widzę, że nie upublicznia wiele faktów, bo nie może,


          Oczywiście, że nie może. Sprawa jest w sądzie, prowadzona z wyłączenie
          jawności, trudno, żeby prokurator się dziennikarzom spowiadał jakie dowody mają
          na Samsona skoro zaraz te dwowody zacznie oceniać sąd. Prokurator zachował się
          normalnie. Nienormalne byłoby wypaplanie wszystkiego co ma i wie.


          • piotrpsp skrzywiona normalnosc 11.09.05, 20:16
            A wiec jak pan prokurator zaslania sie tajemnica sadowa to jest normalne i
            mozna pietnowac tych co pytania uporczywie powtarzaja. Natomiast jezeli pewni
            siebie oskarzyciele i kaci robia wycieki do brutalnych gazet to nikt nie
            wspomni o tym, bo i po co? I tak wszystko wiadomo, wiadomo ze mial wibrator, ze
            wstretne zdjecia mial - a wiec wszystko jasne. A dawniej bylo jezcze jasniej: o
            autyzmie nikt nie slyszal a bluzniercow palono na stosach ... A kto z nas bylby
            w stanie pomoc psychicznie chorym? A ze Samson wszedl nieco w ich dziwny swiat,
            ktorego my sie boimy - to go do pierdla, niech sie nauczy ze pomaganie innym
            sie nie liczy, ze nasze fobie sa wazniejsze. Ostatecznie Freud to tez Zyd i
            wstretne rzeczy w swoich ksiazkach opisywal. I wogole psychiatria jest
            wstretna - tak jak nasze przeklenstwa, jak wnetrza starych trumien. Zachowajmy
            jasmnosc umyslow - choc to trudniejsze niz wtedy gdy stosy plonely. I do
            pierdla tych co nam jasnosc umyslow maca - nawet jezeli innym pomogli.
            • quasimodos1 Re: skrzywiona normalnosc 15.09.05, 15:26
              TYlko jedno pytanie, które z Was oddałoby swoje dziecko pod opiekę Samsonowi?
              Mając obecny stan wiedzy, bez końcowego werdyktu czy jest winny czy nie.
    • piotrpsp niewiarygodnosc policji i prokuratury 09.01.07, 20:29
      Wiele lat temu w USA byla glosna sprawa zabojstwa malej "pieknosci" - 6-letniej
      Jonbenet, corki bylej miss ameryki i bankiera. O zabojstwo oskarzono jej
      rodzicow. Policja nie miala mocnych dowodow, rodzice sie bronili twardo. Zeby
      ich zlamac, policja dokonywala przeciekow roznych informacji zwiazanych ze
      sledztwem, ktore jednak nieczego nie dowodzily, natomiast mialy dobre szanse
      zeby obrzydzic oskarzonych rodzicow w oczach czytelnikow roznych szmatlawcow i
      sluchaczom szmatlawej telewizji. Niedawno znaleziono "kandydata" na zabojce,
      jednakze zdyskwalifikowano go na skutek niezgodnosci jego DNA z tym co musial
      pozostawic zabojca. A wiec, pomimo tego ze istnieja dowody ze to ktos trzeci
      musial zamordowac Jonbennet - gazety jeszcze i dizisaj pisza rozne zjadliwosci
      o rodzicach. Przez wiele lat policja grzebala w nieswoim gnoju i wyciagala
      rozne rzeczy znieslawiajace rodzicow i nic im nie udowodnila. I to jest wlasnie
      tlo sprawy Samsona. Zaczelo sie od tego ze ponoc przyznal sie do wszelkich
      zarzutow - na samym poczatku. Nastepnie zostaly poczynione ozne przecieki do
      szmatlawej prasy, zaczelo sie wycie w stylu "Zabic, zakopac, zapomniec". I
      wlasnie te przeceiki spowodowaly obawy o niekompetencji policji i prokuratury.
      Mysle ze prokurator powiedzial dobrze: nie jest wazne czy Samson motywowal sie
      potrzebami terapii, wazne jest ze przkroczyl granice tolerancji spoleczenstwa
      zapisane w prawie. Natomiast brak publikacji wiarygodnych dowodow ze
      dzialalnosc Samsona spowodowala szkody dzieciom podwaza celowosc calego
      procesu. Policja poczynila przecieki do prasy i przez to skazala siebie i
      prokurature na odpowiedzialnosc przed spoleczenstwem. Tlumy pijane nienawiscia
      do "wyksztalciuchow" moga sobie skandowac "Zabic, zakopac, zapomniec", jednakze
      dzieki temu wlasnie prawu moga tylko skandowac i prokuratura jest dalej
      odpowiedzialna przed swoimi krytykami krorzy mysla inaczej. Prokurator zaslania
      sie dobrem dzieci, donrem Samsona i nie ujawnia dowodow. Jednakze po latsch
      wiele wyjdzie - lustracja moze sie powtorzyc. Czy wyniki tamtych ewentualnych
      akcji beda dowodami hanby czy chwaly? Nie wiem. Pan sedzia Nizinski z Gadanska
      udowdnil, poprzez skazanie Nieznalskiej, ze moga byc dowodami hanby. Zycze
      prokuratorom zeby to sie nie powtorzylo. Policja taka szanse zaprzepascila.
      Pzostaje jej odrobienie bledow. Rowniez i prasie.
    • duk123 Prokurator: Andrzej S. krzywdził dzieci 10.01.07, 02:46
      Lamanie tabu pedofili forumhumanitas.ipbhost.com/index.php?showtopic=348

      O traumatycznym dziecinstwie / PTSD i inne rzeczy na ten temat forumhumanitas.ipbhost.com/index.php?showtopic=304
    • duk123 Re: Prokurator: Andrzej S. krzywdził dzieci 10.01.07, 04:19
      Lamanie tabu pedofili forumhumanitas.ipbhost.com/index.php?showtopic=348

      O traumatycznym dziecinstwie / PTSD i inne rzeczy na ten temat forumhumanitas.ipbhost.com/index.php?showtopic=304
    • anders76 Prokurator: Andrzej S. krzywdził dzieci 11.01.07, 02:20
      A podobno wszelkie watpliwosci powinny byc interpretowane na korzysc oskarzonego.
      Pokazcie mi choc jeden zarzut niewatpliwy, tych watpliwych jest masa. Jestem
      gleboko rozczarowany odpowiedziami p. prokurator. Samson przedstawil daleko
      bardziej wiarygodna wersje, w kazdym razie , dla mnie.
      • anna6131 Re: Prokurator: Andrzej S. krzywdził dzieci 16.01.07, 02:53
        ODPOWIADAM QUASIMODOS:

        Nie, ja nie powierzyłabym swego dziecka A. Samsonowi. Coś za bardzo ryzykowne
        są te jego "terapie" i ta "pasja naukowa" do posługiwania się wibratorem. Poza
        tym alkoholik to człowiek chwiejny, zmienny w nastrojach, z zaburzeniami
        odpowiedzialności. Nie miałabym chwili spokoju...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka