Dodaj do ulubionych

Smutek rynsztoków

09.09.05, 20:27
Hmm... "nikczemna prasa"... To przecież o sobie... A jakim językiem posługuje
się Nadredaktor - doświadczyliśmy niejednokrotnie, że wspomnę słynne
knajackie nagranie z Rywinem, a wiele "kwiatków" stylu lewobrzeżnej Warszawy
w prozie Nadredaktora litościwie zmilczę...
Obserwuj wątek
    • flea14 Smutek 09.09.05, 20:28
      Znowu jestem pierwszy w komentarzach. A ja juz nie chcem tej postkomuny. Nie,
      nie nie
      • yjg Re: Smutek 10.09.05, 18:57
        ...przed ca 17-tu laty, bedac na spacerze z malutka corka,na agrykoli,zaszlismy
        do kawiarenki (ogrodek przy al.ujazdowskich) i tam spontanicznie podalem dlon
        panu michnikowi dziekujac mu za to co udalo mu sie do tej pory.
        ...dzisiaj przeczytalem wspanialy artykul,ktorego temat "meczy" mnie od wielu
        lat.
        ...i znowu mialbym ochote uscisnac dlon panu michnikowi za to ,ze nareszcie nie
        czuje sie osamotniony w podobnym mysleniu!
        ...a moze kiedys w tej samej kawiarence uda nam sie wspolnie napic po
        kieliszku....
        ...niestety od wielu lat mieszkam o wieleset kilometrow od agrykoli.

        ps. moja druga tesciowa mawiala: "kwiaty zwiedly, g.... zakwitlo" - bardzo
        ostro ale pasuje do motlochu i rynsztoka.

        george-austria
    • flea14 Zlewka 09.09.05, 20:47
    • y00rek Ale o co chodzi?? 09.09.05, 20:59
      Jak pamiętam pierwsze wolne wybory prezydenckie, co robiono Tymiśkiemu, to wcale
      nie wydaje mi się, żeby obecna kampania wyborcza obfitowała w jakieś
      nadzwyczajne wydarzenia. Nie, nie byłem zwolennikiem Tymińskiego (wtedy jeszcze
      nie mogłem głosować :) ale jak patrzę z dzisiejszej perspektywy na artykuły w GW
      i archiwalne programy TVP o Tymińskiem to wniosek nasuwa się prosty: został
      praktycznie wtopiony w błoto i rynsztok (pamiętacie 'bitą żonę'?) Oczywiście,
      niektórzy 'humaniści' wyskoczą tu z opinią, że 'racja stanu', obrona młodej
      demokracji itp.. Zgoda. No ale teraz chyba już do takich rzeczy uciekać się nie
      trzeba? Już nie są konieczne święte anty-...skie koalicje? Ludzie mogą na
      podstawie życiorysów, postaw i przekonań wybrać takiego prezydenta, jakiego chcą.

      Czytając ten tekst myśłałem o Cimoszewiczu i jak bardzo fałszywe, byłoby
      'podczepianie' go do postaci Narutowicza i Dreyfusa. Żyjemy w innych czasach.
      Nasi Pinocheci nie musieli uciekać z kraju, żyją sobie, niektórzy to nawet
      poważani i szanowani przez Pana Redaktora. Wolno mu. Pomocnicy i następcy
      Pinochetów są marszałkami, ministrami, senatorami, posłami... Nikt do nich nie
      strzela.

      No to o co Panu chodzi?? O to, że niektórym podoba się inny kandydat, niż Panu?
      Bo naprawdę wylewanie krokodylich łez nad 'kolejnym upadkiem demokracji' w
      Polsce, to trochę na wyrost jest. Zresztą biorąc pod uwagę częstotliwość takich
      haseł, to GW jakoś nie ustępuje prawicowym i narodowokatolickim pisemkom. I tam
      i tu głosi się 'upadek'. Jedno i drugie mało ma z rzeczywistością wspólnego.

      y.
      • malgos22 Świństwo zrobiono nam, a nie Tymińskiemu 10.09.05, 19:34
        To nie Tymińskiemu wtedy robiono świństwa, to mnie, Tobie, Twoim rodzicom
        robiono świństwo, dlatego że nie Tymińskiego okłamali oszuści, to nas okłamali,
        że Tymiński to diabeł wcielony, całe zło świata i jedyny komunista na świecie,
        agent SB , KGB, Kadafiego i do tego z pasją bija żonę i dzieci. Ci oszuści nas
        oszukali bezpodstawnie szkalując Tymińskiego. Ale ze mną oszustowi może tylko
        raz się udać - i wtedy się udało. Co mi po tym że potem odszczekali wszystkie
        kłamstwa. Dla mnie pozostali oszustami - cała tamta "elita" okrągłostołowa,
        która brała w tym świństwie udział. Od Wałęsy po Tusków i Kaczyńskich.
    • karol113 Re: Smutek rynsztoków 09.09.05, 21:08
      Mozna ominac wieksza czesc tekstu i przejsc do meritum:
      "Codziennie słyszymy dziś mowę rynsztoka - z gazet, programów telewizyjnych, z
      wieców partyjnych i trybuny sejmowej, nieraz także z kościelnej ambony. Wciąż
      wydaje się nam, że to niegroźne - ot, wyścigi polityków o popularność w
      sondażach, wyścigi dziennikarzy o większy nakład. Jednak historyk słyszy tu
      niepokojące tony: ktoś kogoś oskarża o "konstytucyjny zamach stanu" z powodu
      podróży do Moskwy, ktoś domaga się delegalizacji dużej partii politycznej, ktoś
      chce wystąpić o pozbawienie byłego prezydenta należnych mu praw, ktoś kogoś
      nazwie "różową hieną", a sam zostanie nazwany "ruskim agentem", ktoś oskarża
      przywódcę "Solidarności" o działalność agenturalną, ktoś publicznie ubolewa, że
      w wolnej Polsce zabrakło szubienic dla ludzi dawnego reżimu, ktoś zamierza pisać
      historię najnowszą na podstawie archiwów aparatu bezpieczeństwa - nie rozumie,
      poczciwiec, że zamienia w ten sposób pamięć narodową w pamięć policyjną.

      Słyszę te uporczywe wołania o tropienie zdrajców i agentów, lustrację,
      dekomunizację, dyskryminację. Widzę i słyszę to poniżanie ludzi przez kolejne
      komisje śledcze i ten owczy pęd dziennikarzy, by być na czele wyścigu.
      Nieszczęsne psy gończe niegodziwych myśliwych..."

      Bronmy komunistow i agentow SB. Hehe, ale to gleboka mysl.
      • iza.bella.iza Re: Smutek rynsztoków 09.09.05, 22:49
        karol113 napisał:


        > Bronmy komunistow i agentow SB. Hehe, ale to gleboka mysl.

        Tia:) I żeby ją wydukać trzeba kilkustronicowej kompilacji z podręczników
        historii dla licealistów. No, ale trud Michnika się opłacił - dziś za lustrację
        odpowiada pułkownik UB, który karierę zaczął w pamiętnym roku '68.
        • sl21 Re: Smutek rynsztoków 10.09.05, 20:04
          Jak byś była uprzejma, to poodaj mi tę listę podręczników licealnych z cytatami,
          które Michnik przytoczył w swoim atykule.
          • iza.bella.iza Re: Smutek rynsztoków 12.09.05, 01:03
            sl21 napisał:

            > Jak byś była uprzejma, to poodaj mi tę listę podręczników licealnych z
            cytatami
            > ,
            > które Michnik przytoczył w swoim atykule.

            Nie mogę być aż tak uprzejma, bo nie pisałam o żadnych cytatach. Pisałam o
            kompilacji.
    • alfredkujot Re: Smutek rynsztoków 09.09.05, 21:12
      Oj michnik michnik wy nie reflektujecie .
      Daj se na spokoj idz dziadowwino na piwo
      bedzie , juz bedzie ...starczy bzdur.
      Michnik nie wyzwoli sie juz ze swoich urazow i obsesji.
      Sprobuj dziadowino w jakis sposob dla siebie dostepny poradzic sobie
      z "umyslem zniewolonym", smutne jest przygladanie sie zniewolonym
      ktorzy maja o sobie mniemanie ze sa wolni.Wlasciwie tragi-komiczna
      historia.
      • my.uczennice.vii.liceum staroswiecki dziadunio 09.09.05, 23:24
        Strasznie staroswiecki dziadunio, ten pan "Adam".
        Nikt w zachodniej cywilizacji nie mysli kategoriami
        tlumu, motlochu i rynsztoka od kilkudziesieciu lat.
        Krotko mowiac ludzie sa swiadomi wlasnej podmiotowosci,
        wlasnych ograniczen i wynikajacej z tego pozycji spolecznej.
        Nawet w Polsce nie da sie myslec w tych kategoriach,
        chyba ze jakis foreigner probowalby ublizac tym, ktorzy
        przyjeli jego rodzine. Najslynniejszy zachodni przypadek
        to 11 wrzesien. Ale to wyjatek tam, a w Polsce regula powszednia.
        Natomiast nadal w Polsce w kwestii pozycji spolecznej nalezy
        myslec w kategoriach "gdzie sie sku..c", a nie
        "jakie sa moje ograniczenia", co w duzej mierze zawdzieczamy
        panskiej "bezkompromisowosci", panie "Adamie".

        A tlum na ulicach w 1956, 1970 i w stanie wojennym
        to tez motloch, panie "Adamie"?

        "Słyszę te uporczywe wołania o tropienie zdrajców i agentów,
        lustrację, dekomunizację, dyskryminację."
        Nikt nie wola o dyskryminację, a dekomunizacja nastapi tak
        jak po nocy wschodzi slonce.
        Pan "Adam" tez beknie z tej okazji, i nie bedzie to
        rechot historii tylko zwyczajna sprawiedliwosc.
        • bacha007 Re: staroswiecki dziadunio 10.09.05, 13:22
          Smutno mi jak czytam te bzdury.Ci ludzie-fakt,że młodzi-niczego nie
          przeżyli,nic nie rozumieją.Nic dziwnego w tym,że LPR i Leper mają w kraju
          zwolenników.Młodzi mają się za inteligentów,a zupełnie nie myślą
          samodzielnie,posługują się kalkami.TROCHĘ POKORY I SZCUNKU dla ludzi,dzięki
          którym możecie wypisywać co wam z języka na klawiaturę skapnie.
    • kataryna.kataryna Re: Smutek rynsztoków 09.09.05, 21:18
      Michnik jest niezawodny, zawsze wyląduje w teczkach. W sumie zabawne.
    • bedevil Nachalna promocja nie pomoże Cimoszewiczowi! 09.09.05, 21:29
      Wyniki sondaży - poparcie dla Cimoszewicza dwa razy mniejsze niż dla Tuska i
      trzecia pozycja - sprawiają, że redaktorom Gazety Wyborczej puszczają nerwy i
      agitacja na rzecz Cimoszewicza staje się wręcz nachalna.

      Treść listu do Pana, który napisałem w odpowiedzi na artykuł:
      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34314,2903930.html
      "Szanowny Panie Redaktorze Michnik,
      jestem z pokolenia 30-latków, dla których główną tragedią 13 XII 81 r. był brak
      Teleranka w telewizji.
      Płacz rodziny, przerażenie sąsiadów, czołgi na ulicach i pan w ciemnych
      okularach, który głosem robota czytał tekst z kartki - to wszystko dotarło do
      mnie później.

      Dopiero w 1988-1989 r. zacząłem dostrzegać i rozumieć tamte dni, poznawać
      ludzi, którzy brali w nich udział. Miałem wówczas wiarę w to, że Polskę można
      zmienić i złudzenie, że są ludzie - autorytety, którym można zaufać i ich
      naśladować.

      Wierzyłem w to, co pisano w Gazecie Wyborczej i wierzyłem w to, co mówił Pan -
      jej Redaktor Naczelny. Wierzyłem w atmosferę wyborów z 4 VI 1989 r.

      Dlaczego po tylu latach, teraz... chce Pan to wszystko zniszczyć?
      Dlaczego Gazeta Wyborcza z poważnego, opiniotwórczego dziennika przerodziła się
      w tubę propagandową Włodzimierza Cimoszewicza? Dlaczego kładziecie na szalę
      resztki Waszego honoru, przyzwoitości dziennikarskiej a Pan własny życiorys?

      Naprawdę wierzycie w "nieskazitelność" Włodzimierza Cimoszewicza, w jego
      ponadprzeciętne standardy uczciwości?

      Przecież wystarczy przeczytać jego zeznania przed Komisją i porównać z
      korespondencją z przewodniczącym Stefaniukiem by mieć pewność, że skłamał!

      Czy doktorowi prawa, Marszałkowi Sejmu, przyszłemu Prezydentowi RP wypada
      tłumaczyć się w tak idiotyczny sposób, że czterokrotnie pomylił się, bo nie
      wiedział jak i na jaki dzień należy wypełnić oświadczenie majątkowe posła?

      Czy przystoi dla celów kampanii wyborczej ujawniać tajemnice państwowe, o
      których dowiedział się pełniąc funkcję Premiera 10 lat temu?

      Czy wypada mu wykorzystywać własną pozycję i wynajmować kilkusetmetrową
      posiadłość z ogrodem za równowartość opłaty, którą płaci student za łóżko w
      akademiku?

      Niedawno czytałem Pana artykuł o Jasienicy i czytając cytowane przez Pana słowa
      myślałem o Panu:
      "Pisał Jasienica: Bezkarność na szczytach stanowiła zjawisko moralnie
      oburzające, lecz w pełni logiczne i zrozumiałe. Skazanie któregokolwiek z
      magnatów stworzyłoby precedens dla wszystkich fatalny. Krąg raz na zawsze
      uprzywilejowanych bronił się przed rozrachunkiem. Zażegnywał upiora
      odpowiedzialności. Skwapliwie odpuszczał grzechy popełnione przez swoich ludzi".

      Czy Włodzimierz Cimoszewicz nie znalazł się już w "kręgu raz na zawsze
      uprzywilejowanych"?

      Wątpliwości nad tym, czy należycie dochował standardów nie znalazłem w Pana
      artykule, padły natomiast słowa: "swoisty trybunał inkwizycyjny, który ściga
      heretyków i czarownice, bądź też trybunał bolszewicki", "sprawa Anny Jaruckiej,
      oskarżenie Włodzimierza Cimoszewicza przez osobę sfrustrowaną i zaburzoną".

      Czy tak samo ostro wypowiadałby się Pan na temat Komisji Kongresu Stanów
      Zjednoczonych badających sprawy Nixona i Clintona? Ich sprawy były jeszcze
      bardziej "błahe".
      Pierwszy został "pomówiony" o to, że wiedział o zakładaniu podsłuchu w
      siedzibie przeciwników politycznych, choć twierdził, że nie wiedział. A
      drugiego "pomówiła" pewnie "zaburzona" koleżanka jego stażystki.

      Dla Pana Włodzimierz Cimoszewicz - mimo wymienionych wyżej wątpliwości - jest
      wciąż człowiekiem o uczciwości nigdy niekwestionowanej, natomiast postać
      Donalda Tuska zastanawia Pana.
      Pyta Pan: "Cóż to za zasady, (...) które pozwalają na aprobatę paskudztw tego
      typu?"

      Doprawdy niezrozumiała to dla mnie wolta.
      Ale wiem jedno - czuję się człowiekiem oszukanym i wykpionym przez Pana. To, co
      czułem i w co wierzyłem w 1989 r. zostało podeptane.

      W artykule o jasienicy zastanawia sie Pan:
      "Chciałbym, żeby kiedyś ktoś mógł napisać, że byli w pokoleniu '68 ludzie,
      którzy dochowali wierności przesłaniu i testamentowi Jasienicy, którzy w
      chwilach trudnych potrafili wybrać przyzwoitość, a nie karierowiczostwo, którzy
      nie brali udziału w nagonkach na adwersarzy i nie szukali prawd objawionych w
      ubeckich papierach."

      Obawiam się, że niestety bardziej pasował będzie cytat z Wyspiańskiego:
      "Miałeś chamie złoty róg, ostał Ci się jeno sznur" :( "
      • karol113 Re: Nachalna promocja nie pomoże Cimoszewiczowi! 09.09.05, 21:32
        Hmm , chyba Pan Michnik siegnal po najnizsze srodki propoagandowe. Nazywa
        przeciwnikow PZPR/SLD, agentow SB i przeciwnikow Cimoszewicza-nienawistnym
        motlochem. Ja nie wiem czy ktos sie znizy, zeby polemizowac z takim jezykiem.
        To jezyk panow Michnika i Nalecza...
    • frank_drebin Znowu o rynsztokach i blocie ? Juz nie chce mi sie 09.09.05, 21:31
      pisac jakim blotem GW z Nadredaktorem na czele okreslala kazda osobe, ktora
      osmielila sie miec inne zdanie niz GW. A swoja droga Nadredaktor chyba nie umie
      poslugiwac sie internetem. Jakby poczytal co ludzie sadza na temat
      jego "przemyslen" to zaczal by w koncu leczyc swe przypadlosci zdrowotne ,
      ktore jakoby zwolnily go "tymczasowo" z funkcji naczelnego. Darowalby sobie
      tasmowa produkcje saznistych komentarzy, esejow i felietonow bedacych w istocie
      obrona ukladu zawartego przy okraglym meblu ze szczegolnym uwzglednieniem
      obrony Cimoszenki.
    • jak_nie_jak_tak Re: Smutek rynsztoków 09.09.05, 21:37
      I po co tyle pisania. Przeciez chodzi tylko o ten fragment:

      "Słyszę te uporczywe wołania o tropienie zdrajców i agentów, lustrację,
      dekomunizację, dyskryminację. Widzę i słyszę to poniżanie ludzi przez kolejne
      komisje śledcze i ten owczy pęd dziennikarzy, by być na czele wyścigu.
      Nieszczęsne psy gończe niegodziwych myśliwych..."

      Ale to juz slyszelismy wielokrotnie. I o rynsztokach i o jaskiniowcach i innych
      takich. O ludziach Honoru tez juz bylo. Wystarczy.

      • nielubiegazety2 Ale nie było o myśliwych 09.09.05, 22:33
        Ten z puszczy jest taki nieskazitelnie czysty i humanitarny.

        --
        ... dziś byli stalinowcy stanowią najpotężniejszą mafię świata, lepiej
        zorganizowaną niż Cosa Nostra, międzynarodowy homoseksualizm czy filateliści.
        Ich święta wspólnota polega na wzajemnym zmywaniu z siebie win i na genialnie
        skomponowanych żalach na swój zły los zgwałconej i wyeksploatowanej
        niewinności.
        Leopold Tyrmand "Cywilizacja komunizmu" Londyn 1972
      • iza.bella.iza Re: Smutek rynsztoków 09.09.05, 22:53
        jak_nie_jak_tak napisała:

        > I po co tyle pisania. Przeciez chodzi tylko o ten fragment:
        >
        > "Słyszę te uporczywe wołania o tropienie zdrajców i agentów, lustrację,
        > dekomunizację, dyskryminację. Widzę i słyszę to poniżanie ludzi przez kolejne
        > komisje śledcze i ten owczy pęd dziennikarzy, by być na czele wyścigu.
        > Nieszczęsne psy gończe niegodziwych myśliwych..."
        >
        > Ale to juz slyszelismy wielokrotnie. I o rynsztokach i o jaskiniowcach i
        innych
        >
        > takich. O ludziach Honoru tez juz bylo. Wystarczy.

        Było też jeszcze o hołocie gardłującej w internecie w "artykule" red. Boguckiej.

    • bedeker POZDROWIENIA DLA ENDONOW 09.09.05, 22:02
      Zawsze mozna liczyc na PT przedmowcow. Jelito grube macie zamiast mozgow, wiec i produkcja
      pisarska taka a nie inna.
      • jak_nie_jak_tak Zawsze mozna liczyc na Baske Spinelli, 10.09.05, 00:19
        "Prawdziwe oblicze Michnika szybko odkryla rowniez znakomita wloska dziennikarka
        Barbara Spinelli. Juz jesienia 1989 r. dostrzegla, jak bardzo pozorne sa zmiany
        zachodzace w Polsce, i ostrzegala, ze partia komunistyczna tylko sie przyczaila
        i chroniac swoich ludzi, "czeka na chwile, w ktorej bedzie mogla sie odegrac"
        (paryska "Kultura", 1989, nr 11, s. 152). W pozniejszym szkicu (ze stycznia 1991
        r.) Spinelli piszac wprost o zmarnowaniu zwyciestwa polskiego narodu po 1989
        roku, wsrod osob odpowiedzialnych za to wymienila po nazwisku tylko jedna osobe
        - wlasnie Michnika, stwierdzajac: (...) Broniac postkomunistycznej demokracji,
        ktora umiala wprawdzie powstrzymac inflacje, ale nie potrafila tolerowac zadnej
        prawdziwej opozycji, Michnik zdaje sie przygotowywac do dziwnych i przewrotnych
        sojuszow. Michnik jest zreszta tylko najbardziej jaskrawym wyrazem glebokiej
        dezorientacji duchowej, jaka opanowala elite intelektualna (...). Elite, ktora
        nie chce miec nic wspolnego z Polska przedwojenna, ktora nie pamieta, co to
        znaczy sluzyc naprawde krajowi, ktora zywi pogarde do przedwojennych prob
        budowania demokracji. Elite, ktora jest dzieckiem komunizmu, ktorej brak punktow
        odniesienia w przeszlosci i ktora sila rzeczy nalezy po czesci do albumu
        rodzinnego Bieruta, Gomulki, Gierka i Jaruzelskiego (...)"

    • jagnieszkaa Cieszymy się, że AM jest zdrów jak rydz! 09.09.05, 22:18
      • olias Re: Cieszymy się, że AM jest zdrów jak rydz! 10.09.05, 17:23
        a nawet jak Rydzyk
    • jagnieszkaa Cieszymy się, że AM jest zdrów także jak ryba! 09.09.05, 22:20
      Ale nadal nie jesteśmy w stanie przeczytać tak długiego tekstu.
    • nielubiegazety2 Smutek rynsztoków w pionowych korytarzach Agory 09.09.05, 22:26
      Ograniczę się do sygnaturki.
      --
      ... dziś byli stalinowcy stanowią najpotężniejszą mafię świata, lepiej
      zorganizowaną niż Cosa Nostra, międzynarodowy homoseksualizm czy filateliści.
      Ich święta wspólnota polega na wzajemnym zmywaniu z siebie win i na genialnie
      skomponowanych żalach na swój zły los zgwałconej i wyeksploatowanej
      niewinności.
      Leopold Tyrmand "Cywilizacja komunizmu" Londyn 1972
    • leo.tolstoj Michnik ma racje 09.09.05, 22:34
      Michnik ma rację. Miał ją w 68 i w latach siedemdziesiątych.Był bohaterem w
      latach osiemdziesiątych. Niewielu ludzi, tak jak on czuje więcej i widzi nie
      dostrzegalne dla innych zagrożenia. Kiedy moi przyjaciele z zagranicy pytają
      mnie o polskie wybory i politykę, nie odpowiadam, wstyd mi, co tu opowiadać,
      wystarczy poróznać poziom debaty publicznej choćby w Niemczech, gdzie wybory
      odbędą się za tydzień i w Polsce. Michnik ma odwagę mówić wprost o swoich
      lękach i obawach, a my chowając się za swoimi nickami pierdzimy ze strachu żeby
      nas niezidentykowano. Lepper, Giertych, bracia Kaczyńscy, Macierewicz,
      Wasserman, Miodowicz, Gruszka, Pęk, Rokita w słomkowym kapelucie, ci co
      obrzucają błotem Michnika, przyjrzyjcie się tym palantom polskiej polityki. Wic
      jak już mnie zapytacie, powiem wprost, wolę Cimoszewicza.
      • karol113 Re: Michnik ma racje 09.09.05, 22:41
        No tak nazywanie innych ludzi palantami jest wybitnie eleganckie. W stylu
        Nalecza i Michnika.
        • mirmat1 RACJA NOZYCZEK CENZORA 15.09.05, 16:53
          30 postow, zaarowno przeciwnikow jak i zwolennikow Michnikowskiego belkotu
          zniklo w ciagu nocy z tego watku. Tak jak kiedys w czasach Stalinowskich
          wyretuszowywano niewygodne osoby tak w Gazecie Wybiorczej wyretuszowuje sie
          dyskusje. No cos kazda krytyka Michnika to "rynsztokowy smutek".
          • heniek18 Re: RACJA NOZYCZEK CENZORA 15.09.05, 18:30
            Tak przy okazji: czy ta latwosc oskarzen
            >wyretuszowywano niewygodne osoby tak w Gazecie Wybiorczej wyretuszowuje sie
            > dyskusje. No cos kazda krytyka Michnika to "rynsztokowy smutek".
            swiadczy o racjonalnym podejsciu? Krytyki AM (w tym naprawde rynsztokowej) w
            tej dyskusji jest multum: w ogole jak spojrzec na forum GW, to jest tego pewnie
            z 50% postow, a jesli cos ginie, to drobny ulamek tych ton obelg i plwocin.
            Gdyby tu byla prawdziwa cenzura (poza rzadka, obyczajowa) to naprawde niewiele
            by z tego zostalo. A zostaje.
            Nie badalem, co z aktualnego watku wypadlo, nie sadze, zeby cos naprawde
            istotnego. Jesli np. moja dyskusja z alfredemkujotem - to nie ma czego zalowac:
            na tego goscia szkoda czasu (i na pisanie i na czytanie), jedyna z niej korzysc
            to ilustracja tez o rynsztokowym nurcie w komunikacji spolecznej. Niestety,
            wartosc wiekszosci postow w tym watku do tego sie tez ograniczala, moznaby
            zebrac niezly katalog obelg i insynuacji, zas jaka byla wartosc merytoryczna
            tych postow - kazdy widzi (kto chce i umie patrzyc).
            • alfredkujot Re: RACJA NOZYCZEK CENZORA 15.09.05, 20:48
              heniek18 napisał:

              > Tak przy okazji: czy ta latwosc oskarzen
              > >wyretuszowywano niewygodne osoby tak w Gazecie Wybiorczej wyretuszowuje si
              > e
              > > dyskusje. No cos kazda krytyka Michnika to "rynsztokowy smutek".
              > swiadczy o racjonalnym podejsciu?

              A co swiadczy o racjonalnym podejsciu michnika ? Nie oczekuje odpowiedzi.
              To pytanko retoryczne :-)))))Juz ten "racjonalizm" dosc dlugo nam sie
              przerabia zeby nie zauwazyc irracjonalnosci gi-wi tzn moze i jest
              "racjonalna " specyficznie :-)))))Chroni interesy organizacji paramafijnej
              pzpr-ub-sld. Rywin to tylko taki konflikt miedzy kolesiami :-)))
              Jakos zanim kolesie nie uznaly ze tez powinien sie "dorzucic" to nic nie
              widzieli i nie slyszeli i nie mowili "redaktorzy"inaczej - malpy trzy :-))))

              Krytyki AM (w tym naprawde rynsztokowej) w
              > tej dyskusji jest multum: w ogole jak spojrzec na forum GW, to jest tego
              pewnie
              >
              > z 50% postow, a jesli cos ginie, to drobny ulamek tych ton obelg i plwocin.


              Albo bzdur hienia 18 ktory jakby sie czul gospodarzem ? Moderatorem ?

              > Gdyby tu byla prawdziwa cenzura (poza rzadka, obyczajowa) to naprawde
              niewiele
              > by z tego zostalo. A zostaje.

              To byly czasy lezka sie w oku kreci :-))))))Byla cenzura.

              > Nie badalem, co z aktualnego watku wypadlo, nie sadze, zeby cos naprawde
              > istotnego. Jesli np. moja dyskusja z alfredemkujotem - to nie ma czego
              zalowac:


              No hieniu tak zabolalo? A moze jednak istnieje -uwewnetrznianie-oszuscie ?

              >
              > na tego goscia szkoda czasu (i na pisanie i na czytanie), jedyna z niej
              korzysc
              >
              > to ilustracja tez o rynsztokowym nurcie w komunikacji spolecznej.

              Nie zdajesz sobie pewnie sprawy ale takze "robisz" za obiekt obserwacji :-))))

              Niestety,
              > wartosc wiekszosci postow w tym watku do tego sie tez ograniczala, moznaby
              > zebrac niezly katalog obelg i insynuacji, zas jaka byla wartosc merytoryczna
              > tych postow - kazdy widzi (kto chce i umie patrzyc).

              Kto chce i umie od dawna widzi perfidie gi-wi , wiecej powiem perwersje
              manipulacje , sztuczki psycho -socjologiczne.I stek klamstw takze.
              Gi-wi a raczej zespolik z naczelnym na czele jakby chcial nam organizowc
              co jest kultura a co nie . Ma pretensje do dyktownia standardow, ktore sa
              specyficzne.michnikowskie.To srodowisko ma ambicje dyktowac Polakom
              kto jest uczciwy , kto be a szczegolnie be sa ci ktorzy chca prawdy.
              A srodowiska okologazetwe uznaje ze prawda jest be, jest nieprzyzwoiata :-))))
              "Rynsztok"coraz glosniej mowi "krol jest nagi" a "krol michnik"
              "spoleczenstwo jest niekulturalne" bo nazywa sprawy i rzeczy po imieniu :-))))
              "rynsztok" :-))))) i bol rynsztoka :-)))))
              Mnie ten cyrk bawi :-)))
            • mirmat1 WYBIORCZOSC NOZYCZEK CENZORA GAZETY 16.09.05, 16:30
              heniek18 napisał: Krytyki AM (w tym naprawde rynsztokowej) w
              tej dyskusji jest multum
              Mirmat: DOSKONALA OBSERWACJA !!!!!! Ja tez to zauwazylem. Tym bardziej jest
              zastanawiajace dlaczego cenzorek wyciol krytyke NIERYNSZTOKOWA!?!?!? Pytanie
              retoryczne bo tak jak w PRL-u tak w GW noztczki sluza pewnemu celowi a jest nim
              udowadnianie tezy tego kto kontroluje nozyczki. Smiem zasugerowac (bazujac na
              absurdach "Rynsztokowego Smutku"), ze gdyby margines nie produkowal ochydnych
              antysemiockich postow to pan Adam sam by pod jakim nickiem je produkowal. No bo
              trzeba na gwalt udowodnic teze, ze Polacy to anty-semici. Takie wypowoedzi jak
              moje stwarzaja luki w tej tezie, bo na forum GW regularnie margines okresla
              mnie "zydem" nie zagladajac mi nawet do majtek. Wiec moje watki nalezy wyciac a
              watki natysemickiej holoty zostawic bo one serwyja tezie Michnika.
              > w ogole jak spojrzec na forum GW, to jest tego pewnie
              z 50% postow, a jesli cos ginie, to drobny ulamek tych ton obelg i plwocin.
              Gdyby tu byla prawdziwa cenzura (poza rzadka, obyczajowa) to naprawde niewiele
              by z tego zostalo. A zostaje.
              Mirmat: a dlaczego mialby pan Michnik wycinac "obelgi i plwocini"? Kiedy w
              styczniu 1982 Zolnierz "Wolnosci" wydrukowal ochydny atak na mnie wymieniajac
              mnie po nazwisku ja z przyjemnoscia skopiowalem te plwociny i rozdalem
              wszystkim moim znajomym. PRAWDZIWA CNOTA KRYTYK (i plwocin) SIE NIE BOI. Pan
              Michnik boi sie za to racjonalnej dyskusji.
              • heniek18 Re: WYBIORCZOSC NOZYCZEK CENZORA GAZETY 16.09.05, 18:24
                Czy zajrzales do swojej poczty w GW?
                Czy widzisz moja odpowiedz na Twoj post z wczoraj, godz. 10:38?
                Jesli nie, oto adres:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=904&w=28841468&wv.x=1&a=29069493
                Pozdrawiam
              • heniek18 Re: WYBIORCZOSC NOZYCZEK CENZORA GAZETY 16.09.05, 18:28
                Jeszcze raz: CALA nasza dyskusje w tym watku WIDZE, jesli czegos nie widzisz,
                to masz problem z konfiguracja Twojego komputera, a nie z cenzorem.
                To tylko przyklad, do jakich blednych (sprzecznych z faktami)wnioskow moga
                doprowadzic bledne zalozenia, uprzedzenie itp.
      • nielubiegazety2 A kto by Cię pytał . 09.09.05, 22:48
        Zmien nicka.
        Nie jesteś z Jasnej Polany tylko z ulicy Polanki.

        --
        ... dziś byli stalinowcy stanowią najpotężniejszą mafię świata, lepiej
        zorganizowaną niż Cosa Nostra, międzynarodowy homoseksualizm czy filateliści.
        Ich święta wspólnota polega na wzajemnym zmywaniu z siebie win i na genialnie
        skomponowanych żalach na swój zły los zgwałconej i wyeksploatowanej
        niewinności.
        Leopold Tyrmand "Cywilizacja komunizmu" Londyn 1972
        • bedeker ??? 09.09.05, 23:05
          A co, endeckie pajacyki? Wolicie sobie nawzajem z dziobow wyjadac i nie miec swiadkow wlasnego
          zaczadzenia?
          • iza.bella.iza Re: ??? 09.09.05, 23:07
            bedeker napisał:

            > A co, endeckie pajacyki? Wolicie sobie nawzajem z dziobow wyjadac i nie miec
            sw
            > iadkow wlasnego
            > zaczadzenia?

            Jak na razie to w tym wątku jedynie "bedeker" mówi językiem endeckiego
            rynsztoka i zdradza objawy zaczadzenia.
            • bedeker Re: ??? 09.09.05, 23:11
              Nie zauwazylem. Poprosze o przyklady.
              • nielubiegazety2 Nie zauważyleś bo jesteś zaczadzony. 09.09.05, 23:29
                Endecki pajacyk to o mnie?
                Czemu tak skromnie.
                Faszysta to miód na moje serce.

                BTW Skądeś wykombinował endecję.
                Jak piłeś do sygnaturki do strzeliłeś sobie w obie stopy, kolano i krocze.
                Ktoś tak ładnie o Was powiedział: pokolenie NIEinteligencji.

                --
                ... dziś byli stalinowcy stanowią najpotężniejszą mafię świata, lepiej
                zorganizowaną niż Cosa Nostra, międzynarodowy homoseksualizm czy filateliści.
                Ich święta wspólnota polega na wzajemnym zmywaniu z siebie win i na genialnie
                skomponowanych żalach na swój zły los zgwałconej i wyeksploatowanej
                niewinności.
                Leopold Tyrmand "Cywilizacja komunizmu" Londyn 1972
                • bedeker Re: Nie zauważyleś bo jesteś zaczadzony. 09.09.05, 23:41
                  nielubiegazety2 napisał:

                  > Endecki pajacyk to o mnie?
                  > Czemu tak skromnie.
                  > Faszysta to miód na moje serce.

                  Doprawdy? A chcialem, zeby bylo pieszczotliwie.
                  > BTW Skądeś wykombinował endecję.
                  > Jak piłeś do sygnaturki do strzeliłeś sobie w obie stopy, kolano i krocze.

                  Zdaje mi sie, ze tworczosc Tyrmanda znam nieco lepiej od Ciebie. Np. jego fabrykowane dzienniki:)
                  > Ktoś tak ładnie o Was powiedział: pokolenie NIEinteligencji.
                  Jakich Was? Pisze sam.

                  > --
                  > ... dziś byli stalinowcy stanowią najpotężniejszą mafię świata, lepiej
                  > zorganizowaną niż Cosa Nostra, międzynarodowy homoseksualizm czy filateliści.
                  > Ich święta wspólnota polega na wzajemnym zmywaniu z siebie win i na genialnie
                  > skomponowanych żalach na swój zły los zgwałconej i wyeksploatowanej
                  > niewinności.
                  > Leopold Tyrmand "Cywilizacja komunizmu" Londyn 1972
                  • nielubiegazety2 Re: Nie zauważyleś bo jesteś zaczadzony. 10.09.05, 00:08
                    Skąd Wy wiecie, że ja w ogóle znam Tyrmanda.
                    Jak jesteście znawcą to do Wielkiej Gry. Temat "Moralne aspekty wychodźtwa po
                    antysemickiej nagonce '68 roku w prozie Leopolda Tyrmanda"

                    --
                    ... dziś byli stalinowcy stanowią najpotężniejszą mafię świata, lepiej
                    zorganizowaną niż Cosa Nostra, międzynarodowy homoseksualizm czy filateliści.
                    Ich święta wspólnota polega na wzajemnym zmywaniu z siebie win i na genialnie
                    skomponowanych żalach na swój zły los zgwałconej i wyeksploatowanej
                    niewinności.
                    Leopold Tyrmand "Cywilizacja komunizmu" Londyn 1972
                    • bedeker Re: Nie zauważyleś bo jesteś zaczadzony. 10.09.05, 00:29
                      Proponuje Ci start w tymze teleturnieju. Temat: "Eligiusz Niewiadomski i Waldemar Lysiak - historia
                      sztuki i wielkiej mysli politycznej".
              • iza.bella.iza Re: ??? 09.09.05, 23:34
                bedeker napisał:

                > Nie zauwazylem. Poprosze o przyklady.

                Twój pierwszy post pt "???". Sam pisałem, ale co to zapomniałem?
                • bedeker Re: ??? 09.09.05, 23:42
                  Trudno mi odpowiedziec, bo stosujesz dziwne zabiegi interpunkcyjne. Zamazuja znaczenie tekstu.
                  • iza.bella.iza Re: ??? 09.09.05, 23:57
                    bedeker napisał:

                    > Trudno mi odpowiedziec, bo stosujesz dziwne zabiegi interpunkcyjne. Zamazuja
                    zn
                    > aczenie tekstu.

                    Stosuję jak najbardziej poprawne zasady intrpunkcji języka polskiego. Widzę, że
                    masz kłopoty ze zrozumieniem zdań prostych. Na pewno więc niewiele zrozumiałeś
                    z "eseju" Michnika, ponieważ zbudowany on jest ze zdań wielokrotnie złożonych.
                    Obawiam się, że tego mojego postu też nie zrozumiesz, bo zawiera on również
                    zdania złożone i wiele znaków interpunkcyjnych. Mam jednak nadzieję, że ktoś
                    dorosły wytłumaczy ci, o co mi chodzi. Ja niestety nie jestem specjalistą w
                    zakresie nauczania początkowego.
                    • bedeker Re: ??? 10.09.05, 00:13
                      Twój pierwszy post pt "???". Sam pisałem, ale co to zapomniałem?
                      W pierwszym zdaniu brak kropki, alo to nic - zdarza sie przy nerwowym czernieniu ekranu. W drugim -
                      brak przecinka.
                      • iza.bella.iza Re: ??? 10.09.05, 00:31
                        bedeker napisał:

                        > Twój pierwszy post pt "???". Sam pisałem, ale co to zapomniałem?
                        > W pierwszym zdaniu brak kropki,

                        Nic nie brakuje - przyjglądnij się uważnie, albo załóż okulary:)))

                        >alo to nic - zdarza sie przy nerwowym czernieni
                        > u ekranu.

                        Przy nerwowym zaczernianiu ekranu najczęściej zdarzają się literówki:)


                        > W drugim - brak przecinka.

                        Jest tam, gdzie powinien być. Nie przed każdym "co" stawia śie przecinek, choć
                        słownik "worda" twierdzi inaczej.
                  • nielubiegazety2 Dziwne to są Twoje, sorry, Wasze wybiegi. 10.09.05, 00:02
                    Liczba mnoga jest po to by nie urazić Towarzysza. Netykieta przede wszystkim.

                    Filolog się znalazł.
                    Jesteście towarzyszu ciągle zaczadzeni. Takie piękne słowo rozgrzeszające kazdą
                    podłość i każdą zbrodnię.
                    Zapomniałem Trznadla też znacie lepiej ode mnie.
                    Ode mnie to się [----] Towarzyszu.
                    • bedeker Re: Dziwne to są Twoje, sorry, Wasze wybiegi. 10.09.05, 00:18
                      nielubiegazety2 napisał:

                      > Liczba mnoga jest po to by nie urazić Towarzysza. Netykieta przede wszystkim.
                      >
                      > Filolog się znalazł.
                      > Jesteście towarzyszu ciągle zaczadzeni. Takie piękne słowo rozgrzeszające kazdą
                      >
                      > podłość i każdą zbrodnię.
                      > Zapomniałem Trznadla też znacie lepiej ode mnie.
                      > Ode mnie to się [----] Towarzyszu.
                      >
                      >
                      Tak, Trznadla, tj. jego utwory, tez znam lepiej. Podobnie z biografia. Ciebie, na szczescie, nie znam,
                      wiec nie wiem, czy jestes Towarzyszem. Ale za madry z pewnoscia nie jestes.
                      • nielubiegazety2 Re: Dziwne to są Twoje, sorry, Wasze wybiegi. 10.09.05, 00:26
                        Jestem głupim pajacykiem i wstrętnym faszystą i dobrze mi z tym.
                        W odróżnieniu od Was nigdy, nikomu nie mówiłem, że jestem mądry.
                        Znacie twórczość i życiorys. Jego teczkę też znacie? Może nawet lepiej od
                        samego Jacka Trznadla?
                        Wielka Gra czeka.

                        Mnie nie znasz i nie poznasz. Obracam w porządnym towarzystwie. I nie jest to
                        Towarzystwo XYZ S.A.

                        --
                        ... dziś byli stalinowcy stanowią najpotężniejszą mafię świata, lepiej
                        zorganizowaną niż Cosa Nostra, międzynarodowy homoseksualizm czy filateliści.
                        Ich święta wspólnota polega na wzajemnym zmywaniu z siebie win i na genialnie
                        skomponowanych żalach na swój zły los zgwałconej i wyeksploatowanej
                        niewinności.
                        Leopold Tyrmand "Cywilizacja komunizmu" Londyn 1972
                        • bedeker Re: Dziwne to są Twoje, sorry, Wasze wybiegi. 10.09.05, 00:30
                          nielubiegazety2 napisał:


                          > Mnie nie znasz i nie poznasz. Obracam w porządnym towarzystwie. I nie jest to
                          > Towarzystwo XYZ S.A.

                          SA?
                          > --
                          > ... dziś byli stalinowcy stanowią najpotężniejszą mafię świata, lepiej
                          > zorganizowaną niż Cosa Nostra, międzynarodowy homoseksualizm czy filateliści.
                          > Ich święta wspólnota polega na wzajemnym zmywaniu z siebie win i na genialnie
                          > skomponowanych żalach na swój zły los zgwałconej i wyeksploatowanej
                          > niewinności.
                          > Leopold Tyrmand "Cywilizacja komunizmu" Londyn 1972
                          • nielubiegazety2 Trzeba było od razu, że nie jesteście pojętni. 10.09.05, 00:36
                            Towarzystwo XYZ SA oznacza np. Towarzystwo "POLISA" SA, Agora SA, Orlen SA.

                            Idę spać.
                            Miłej nocy Towarzyszu.

                            ------
                            Najtrudniej zbić argumenty kogoś mówiącego nie na temat.
                            Stefan Kisielewski
      • bedeker Re: Michnik ma racje 09.09.05, 22:54
        Ma racje, ale racje w Polsce nie sa poszukiwanym dobrem. Wola ochlokracje lub plutokracje.
      • tad9 Re: Michnik ma racje 10.09.05, 09:39
        leo.tolstoj napisał:

        > Michnik ma rację. Miał ją w 68 i w latach siedemdziesiątych.Był bohaterem w
        > latach osiemdziesiątych.

        W latach 60-tych? Michnik był wtedy komunistą z wychyleniem ku trockizmowi.
        Dziś te koncepcje, nie bez powodu, uważane są za, delikatnie
        mówiąc "odjechane". W latach 70-tych? Mienił się wówczas reprezentantem "lewicy
        laickiej", ludzi, nie pragnących niczego więcej, ponad socjalizm (zrefrmowany,
        w stosunku do relanego socjalizmu). Dziś, pomysły te uchodzą, za, delikatnie
        mówiąc "odjechane". W latach 80-tych? Gdy pisał, że Polską rządzą "szpicle,
        zdrajcy i tchórze" siędzący na "sowieckich bagnetach". Zgoda - miał rację.
        Rzecz w tym, że dzisiejszy Michnik kłóci się z Michnikmem z lat 80-tych.

        >Michnik ma odwagę mówić wprost o swoich
        > lękach i obawach, a my chowając się za swoimi nickami pierdzimy ze strachu
        >żeby nas niezidentykowano.

        Wprost? Po co więc te szatki historyczne? A to jakobini, a to Narutowicz. Rzecz
        w tym, że to co pisze jest prostackie, a nie pisane wprost. Tak - prostackie.
        Nie wystarczy zacytować 10 uznanych autorów, by stworzyć coś głębokiego.

        • basia.basia Re: Michnik ma racje 10.09.05, 16:20
          tad9 napisał:

          >
          > Wprost? Po co więc te szatki historyczne? A to jakobini, a to Narutowicz. Rzecz
          >
          > w tym, że to co pisze jest prostackie, a nie pisane wprost.

          Gdyby się odważył pisać wprost a nie aluzyjnie pomawiać swoich politycznych
          przeciwników o wszystko co najgorsze to by napisał, że:

          1. Okropnie się boi, że społeczeństwo wybierze na prezydenta Cimoszewicza a
          rynsztok go zaraz zamorduje;
          2. Okropnie się boi, że jak POPiS się do władzy dorwie to przede wszystkim
          postawi przed Trybynałem Stanu jego najlepszych kumpli: Jaruzelskiego,
          Kiszczaka, Kwaśniewskiego, Cimoszewicza a także Millera i całą tę zgraję;
          3. Okropnie się boi, że nastanie terror antyżydowski i jemu oraz innym Polakom
          żydowskiego pochodzenia każe się nosić w widocznym miejscu gwiazdy Dawida;
          4. A najbardziej się boi tego co się kryje w archiwach IPN i już teraz, i nie od
          dziś robi co się tylko da (a ma wielu sekundantów) by wmówić nam, że tam są same
          kłamstwa i konfabulacje.

          > Tak - prostackie.

          On ma nas za prostaków, którym można za pomocą obfitego i wybiórczego cytowania
          literatury francuckiej (i nie tylko) wmówić co mu się żywnie podoba.
          Kiedyś nam wmawiał, że demokracja ma być "szara" i ta szarość to jest istota
          demokracji.
          Niektórzy uwierzyli i mamy klops. Teraz brzydzi go chamstwo i prywata w życiu
          politycznym ale ma dziwną nadzieję, że to się samo cudownie naprawi, byleby
          tylko niczego nie zmieniać a zaufać demokratycznym instytucjom:)


          > Nie wystarczy zacytować 10 uznanych autorów, by stworzyć coś głębokiego.
          >

          Prawie wszystko co kiedykolwiek napisał opiera się na tej zasadzie tzn. należy
          założyć jakąś tezę i odpowiednio dobrać literaturę, by tezę udowodnić. Jest
          niesłychanym erudytą, mógłby zbić kokosy na pisaniu prac maturalnych i
          magisterskich.
        • heniek18 Re: Michnik ma racje 10.09.05, 18:08
          >Po co więc te szatki historyczne? A to jakobini, a to Narutowicz.
          A dlatego, ze jest historykiem. Co daje mu mozliwosc pokazania, ze "nic nowego
          pod sloncem". I ze to, co dzieje sie tu i teraz odbywalo sie wiele razy. I po
          to, zeby pokazac, do czego takie (lub inne) zachowania moga doprowadzic, bo juz
          wielokrotnie doprowadzaly.
          I po to, aby ogladac wydarzenia nie z perspektywy dziennika telewizyjnego,
          czy "Faktu".
          Ale to, oczywiscie, moze byc trudne: nie kazdy potrafi i chce czytac cos
          dluzszego od donosu. Myslenie bywa meczace.
          • piotrhans Re: Michnik ma racje 10.09.05, 18:18
            heniek18 napisał:

            > >Po co więc te szatki historyczne? A to jakobini, a to Narutowicz.
            > A dlatego, ze jest historykiem. Co daje mu mozliwosc pokazania, ze "nic
            nowego
            > pod sloncem". I ze to, co dzieje sie tu i teraz odbywalo sie wiele razy. I po
            > to, zeby pokazac, do czego takie (lub inne) zachowania moga doprowadzic, bo
            juz
            >
            > wielokrotnie doprowadzaly.
            > I po to, aby ogladac wydarzenia nie z perspektywy dziennika telewizyjnego,
            > czy "Faktu".
            > Ale to, oczywiscie, moze byc trudne: nie kazdy potrafi i chce czytac cos
            > dluzszego od donosu. Myslenie bywa meczace.


            Zgadza się. Michnik zmusza do myślenia. I bardzo podoba mi się forma eseju
            historycznego. Ale racja, trzeba pomyśleć, ale niektórzy wolą powtarzać bzdury
            o Redaktorze. Typowo polskie...
            • iza.bella.iza Re: Michnik ma racje 12.09.05, 01:16
              piotrhans napisał:

              > heniek18 napisał:
              >
              > > >Po co więc te szatki historyczne? A to jakobini, a to Narutowicz.
              > > A dlatego, ze jest historykiem. Co daje mu mozliwosc pokazania, ze "nic
              > nowego
              > > pod sloncem". I ze to, co dzieje sie tu i teraz odbywalo sie wiele razy.
              > I po
              > > to, zeby pokazac, do czego takie (lub inne) zachowania moga doprowadzic,
              > bo
              > juz
              > >
              > > wielokrotnie doprowadzaly.
              > > I po to, aby ogladac wydarzenia nie z perspektywy dziennika telewizyjnego
              > ,
              > > czy "Faktu".
              > > Ale to, oczywiscie, moze byc trudne: nie kazdy potrafi i chce czytac cos
              > > dluzszego od donosu. Myslenie bywa meczace.
              >
              >
              > Zgadza się. Michnik zmusza do myślenia. I bardzo podoba mi się forma eseju
              > historycznego. Ale racja, trzeba pomyśleć, ale niektórzy wolą powtarzać
              bzdury
              > o Redaktorze. Typowo polskie...


              :))))) Michnik swoimi "esejami" zmusza do myślenia tylko nieuków, którzy spali
              na lekcjach w szkole a wypracowania spisywali do kolegów lub (jak obecnie)
              ściągali z internetu. Dla ludzi, którzy w szkole średniej zaglądali częściej do
              podręczników i lektur niż do szklanki z piwem i telewizora "eseje" Michnika nie
              są lepsze od dobrze napisanej pracy maturalnej z historii. Więc niech
              teraz "pseudointeligenci", którzy mimo mgr przed nazwiskiem domową bibliotekę
              mieszczą na jedenej półce nie obrażają ludzi, czytających nieco więcej od nich.
              Niech sobie czczą Michnika jako "eseistę", ale niech nie dziwią się, że dla
              innych ta pisanina nie jest funta kłaków warta.
              • sezary To podaj liste ksiazek 12.09.05, 15:49
                Podaj prosze liste tych ksiazek "wlasciwych", ktore obalaja tezy Michnika.
                Chetnie sie doksztalce, dolacze do "prawdziwych Polakow" i przestane wierzyc w
                "falszywa historie dziejow najnowszych prezentowana przez GW".
                Poki co niestety Wasze posty zdaja sie potwierdzac to co Michnik zawarl w
                artykule, masz szanse to zmienic. Szczerze zachecam!!!
                • iza.bella.iza Re: To podaj liste ksiazek 12.09.05, 23:03
                  sezary napisał:

                  > Podaj prosze liste tych ksiazek "wlasciwych", ktore obalaja tezy Michnika.

                  Przeczytaj, proszę, mój post jeszcze raz - tylko tym razem postaraj się go
                  zrozumieć. Nie będziesz wtedy może pisał o jakimś obalaniu tez. Dla ułatwienia
                  dodam, że ja żadnych michnikowych tez nie obalałam.

                  > Chetnie sie doksztalce, dolacze do "prawdziwych Polakow" i przestane wierzyc w
                  > "falszywa historie dziejow najnowszych prezentowana przez GW".

                  To w takim razie poproś o listę lektur Leszka Bubla. jak chcesz brać
                  korepetycje u mnie to uprzedzam, że biorę 35 za godzinę i nie dojeżdżam do
                  ucznia.

                  > Poki co niestety Wasze posty zdaja sie potwierdzac to co Michnik zawarl w
                  > artykule,

                  Póki co, to twoja obrona artykułu Michnika potwierdza, że autor potrafi trafić
                  ze swą nachalną propagandą do niewyrobionych intelektualnie siusiumajtków.


                  > masz szanse to zmienic. Szczerze zachecam!!!

                  Co mam szanse zmienić? Fobie redaktora? Nie jestem psychiatrą, a poza tym nie
                  zbyt mi na tym zależy. Nie zależy mi również na opinii takich ignorantów jak ty
                  ii nie zamierzam ich do niczego zachęcać. Chcą się zachwycać prostotą
                  michnikowej myśli, to niech się zachwycają.
      • madryt3 Re: Michnik ma racje 10.09.05, 16:33
        A cóż to za odwaga pisać w wolnym kraju o tym, co się myśli?! To Michnik już
        jest bohaterem i odważnym człowiekiem, dlatego, że społeczeństwo nazywa
        motłochem, a przeciwników politycznych niemal faszystami? Dla mnie to nie
        odwaga, tylko idiotyczne tezy, na które wielu nabierało się w pierwszych latach
        wolnej Polski. Bardzo często jest tak, że Ci, którzy najgłośniej wołają o
        tolerancję, wolność słowa i poglądów, są nmentalnie największymi
        totalitarystami - nie myślisz jak ja - jesteś oszołomem.
      • piotrhans Re: Michnik ma racje !!! 10.09.05, 18:14
        Nie trzeba z Michnikiem zgadzać sie ze wszystkim ale czasem warto się wczytac w
        jego eseje. Eseje mądrego człowieka. Ale dziś lepiej czytać o Mandarynie i
        wierzyć Faktowi. Szkoda, szkoda Was...
        Redaktorze! Więcej tekstów proszę. Pozdrawiam
    • rekontra STRZEŻCIE SIĘ AGENTUR Marszałek Piłsudski 09.09.05, 22:49


      Michnik:

      "Słyszę te uporczywe wołania o tropienie zdrajców i agentów, lustrację,
      dekomunizację, dyskryminację. Widzę i słyszę to poniżanie ludzi przez kolejne
      komisje śledcze i ten owczy pęd dziennikarzy, by być na czele wyścigu.
      Nieszczęsne psy gończe niegodziwych myśliwych..."

      a na koniec napisał, korzystałem z książek ....
      i umieścił pośród nich Piłsudskiego "Pisma - mowy - rozkazy", tom 1-8,
      Towarzystwo Wydawnicze "Polska Zjednoczona", Warszawa 1930-31

      Jeżeli Michnik podpiera się Piłsudskim, to powinien sięgnąc po numer
      siedemdziesiąty szósty Zeszytów historycznych, i na str. 13 przeczytać:

      "My, legioniści, nie jesteśmy wtedy wcale jedynymi Polakami, którzy za Polskę
      krew otwarcie przelewali. Idzie za nami całe mnóstwo ludzi, tak, że w tej masie
      płyniemy i nie możemy brać na siebie przedstawicielstwa tej krwi, którą Polacy
      na polach bitew i w szalonych wysiłkach przelali.

      Lecz zwycięstwa nad agenturami nie odnieśliśmy wcale. Agentury, jak jakieś
      przekleństwo idą dalej bok w bok i krok w krok.
      Moi panowie, gdym wziął za temat tę prawdę, wybrałem ją rozmyślnie i nie dla
      czego innego, jak dlatego, aby kropkę nad „i" postawić, aby nie było
      powiedziane, że my musimy menażować prawdy agentury. Polskę, być może, czekają
      i ciężkie przeżycia. Podczas kryzysów — powtarzam — strzeżcie się agentur.
      Idźcie swoją drogą, służąc jedynie Polsce, miłując tylko Polskę i nienawidząc
      tych, co służą obcym."

      Marszałek Józef PIŁSUDSKI


      a Michnik powinien sobie szcególnie zakarbować słowa:

      "nie możemy brać na siebie przedstawicielstwa tej krwi, którą Polacy na polach
      bitew i w szalonych wysiłkach przelali"

      • rekontra Michnika cytat anachroniczny 09.09.05, 23:02
        Michnik przytoczył słowa Piłsudskiego z 1923 roku :
        "Był cień, który biegł koło mnie - to wyprzedzał mnie, to zostawał w tyle.
        Cieniów takich było mnóstwo, cienie te otaczały mnie zawsze, cienie
        nieodstępne, chodzące krok w krok, śledzące mnie i przedrzeźniające."

        ale cytat z przemówienia "Strzeźcie się agentur" pochodzi z 1927 roku:

        "Lecz zwycięstwa nad agenturami nie odnieśliśmy wcale. Agentury, jak jakieś
        przekleństwo idą dalej bok w bok i krok w krok."


        Michnik powinien pamiętać co w jego poglądach jest anachronizmem :((
        • chaynik proponuje zrobic porzadek wzorem brata 09.09.05, 23:05
          Osadzic i rozstrzelac.
    • iza.bella.iza "Skończ waść i wstydu oszczędź." 09.09.05, 23:04
      „Organizatorami nagonek na Narutowicza i Żeromskiego byli politycy i publicyści
      obozu Narodowej Demokracji. Jednak obóz ów nie miał żadnego monopolu na
      organizowanie nienawiści rynsztoka. Nagonki jakobińsko-bolszewickie bywały
      równie brutalne, podłe i krwawe.”

      Nagonki dziennikarzy z gazety Michnika „bywały brutalne, podłe i krwawe.” Np.
      ubiegłoroczna, trwająca przez kilka miesięcy nagonka na prałata Jankowskiego
      doprowadziła kapelana Solidarności do kłopotów zdrowotnych i utraty stanowiska,
      choć nie popełnił czynów, o które oskarżali go pismacy Agory. Natomiast
      antylustracyjna obsesja środowiska UW i jej organu prasowego GW doprowadziła do
      tego, że dziś rzecznik interesu publicznego bez żenady zatrudnia ubeka do
      kontrolowania poubeckich zasobów archiwalnych.

      Gdyby Michnik jeszcze miał odrobinę honoru to przypomniałby sobie zdanie
      Kmicica i skończsył wreszcie narażać się na wstyd i śmieszność.
      • bedeker ?????? 09.09.05, 23:09
        Pralat Jankowski, jak wiadomo, dostapi wniebowziecia. Taki z niego madry, milosierny i cnotliwy
        czlowiek.
        • nielubiegazety2 Nie wiem kto dostąpi wniebowzięcia. 09.09.05, 23:38
          Wiem, że Michnik wywróceniem znanych od zawsze warości i agitacją za nowymi,
          ubranymi w nieprzynależne im słowa, robi wszystko by dostąpić wpiekłowzięcia -
          juz za życia.

          --
          ... dziś byli stalinowcy stanowią najpotężniejszą mafię świata, lepiej
          zorganizowaną niż Cosa Nostra, międzynarodowy homoseksualizm czy filateliści.
          Ich święta wspólnota polega na wzajemnym zmywaniu z siebie win i na genialnie
          skomponowanych żalach na swój zły los zgwałconej i wyeksploatowanej
          niewinności.
          Leopold Tyrmand "Cywilizacja komunizmu" Londyn 1972
          • bedeker Re: Nie wiem kto dostąpi wniebowzięcia. 09.09.05, 23:44
            To Twoje, czu od KSIEDZA PRALATA przepisane?
            • nielubiegazety2 Mam w domowym archiwum piękne fotki. 10.09.05, 00:15
              Na pokojach plebanii ks. Jankowski Michnik, Olbrychski, B. Lis w różnych
              zestawach.
              Powieś sobie nad łóżkiem wytnij prałata i módl się do pozostałych.

              --
              ... dziś byli stalinowcy stanowią najpotężniejszą mafię świata, lepiej
              zorganizowaną niż Cosa Nostra, międzynarodowy homoseksualizm czy filateliści.
              Ich święta wspólnota polega na wzajemnym zmywaniu z siebie win i na genialnie
              skomponowanych żalach na swój zły los zgwałconej i wyeksploatowanej
              niewinności.
              Leopold Tyrmand "Cywilizacja komunizmu" Londyn 1972
              • bedeker Re: Mam w domowym archiwum piękne fotki. 10.09.05, 00:20
                Nie mam takich wyrafinowanych potrzeb. Wole tych z gabinetu Gajowca.
    • basia.basia "Powrót panegirysty" 09.09.05, 23:28
      Za dzisiejszym DP, akurat a propos:

      Kraj 09-09-2005
      Ode mnie

      Powrot panegirysty

      Tym razem zaczelo krwawic serce Adamowi Michnikowi. W srodowym panegiryku na
      czesc Wlodzimierza Cimoszewicza redaktor nie poskapil zadnych cnot marszalkowi
      Sejmu. Obdarowal go co najmniej takimi samymi komplementami jak niegdys
      Jaruzelskiego i Kiszczaka. A przy okazji naublizal od bolszewickich sledczych
      Miodowiczowi, Giertychowi, Macierewiczowi i Wassermannowi.

      Cos sie chyba Michnikowi juz bardzo pomieszalo. Jesli nie pamieta, jakimi
      metodami przesluchiwaly bolszewickie lobuzy, niech porozmawia z zolnierzami AK,
      ktorym udalo sie jakos przezyc. Albo niech zadzwoni do Szwecji. Chocby do Stefana M.

      TOMASZ DOMALEWSKI
      • iza.bella.iza Re: "Powrót panegirysty" 09.09.05, 23:38
        "Cos sie chyba Michnikowi juz bardzo pomieszalo. Jesli nie pamieta, jakimi
        metodami przesluchiwaly bolszewickie lobuzy, niech porozmawia z zolnierzami
        AK,ktorym udalo sie jakos przezyc. Albo niech zadzwoni do Szwecji. Chocby do
        Stefana M."

        TOMASZ DOMALEWSKI

        He, he:))) To już nie tylko na forum hołota gardłuje! Prawie to samo napisałam
        Michnikowi pod jego poprzednim tekstem.
      • rekontra o przepraszam 09.09.05, 23:45
        basia.basia napisała:

        > Cos sie chyba Michnikowi juz bardzo pomieszalo. Jesli nie pamieta, jakimi
        > metodami przesluchiwaly bolszewickie lobuzy, niech porozmawia z zolnierzami
        AK,
        > ktorym udalo sie jakos przezyc. Albo niech zadzwoni do Szwecji. Chocby do
        Stefana M.



        o przepraszam
        "w owym czasie brat Michnika był pętakiem. miał 23 lata i nikomu paznokci
        własnoręcznie nie wyrywał"


        cytat z pamięci z osławionego artykułu "Pożegnanie z bronią" Michnik-Kiszczak

      • iza.bella.iza "Uczciwość na gwarancji" 09.09.05, 23:50
        "W czasie okupacji we wsi, w której przybywała rodzina mojej Mamy pojawił się
        oddział partyzancki, aby wymierzyć karę chłopakowi, oskarżonemu o udział w
        napadzie na młynarza.

        Mój Dziadek obronił obwinionego przed chłostą, mówiąc, że ręczy za jego
        uczciwość własną głową. Gdy w jakiś czas później tego samego chłopaka złapano
        na gorącym uczynku rozboju, dowódca partyzantów powiedział Dziadkowi: niech
        pan lekkomyślnie nie ręczy głową za nikogo, bonastępnym razem weźmiemy to
        poważnie.

        Przypomniała mi się ta rodzinna opowieść, gdy przeczytałem we
        wczorajszej "Gazecie Wyborczej" gwarancje nieskazitelnej uczciwości dane
        Włodzimierzowi Cimoszewiczowi przez Adama Michnika. Takie gwarancje, w
        których niczym się nie ryzykuje, nie tylko głową, są niewiele warte. W każdym
        razie mniej niż żyrowanie weksla. Są to słowa rzucone na wiatr, a raczej
        przeciwko kierunkowi wiatru wyborczego bez żadnej odpowiedzialności. Gdyby
        Adam Michnik stwierdził, że gwarantuje za prawdomówność i uczciwość
        Cimoszewicza swoim majątkiem, a jeszcze i majątkiem Agory, deklarację można
        by traktować poważnie. A tak? Słowa, słowa, słowa. Gdyby okazało się, że coś
        jest jednak nie w porządku, wszyscy o nich zapomną, a pierwszym zapominalskim
        będzie sam żyrant.

        Jest kampania wyborcza i zalewa nas pustosłowie, deklaracje bez pokrycia,
        obietnice, których nikt nigdy nie wypełni. A może tak wprowadzić w polityce i
        w publicystyce zasadę odpowiedzialności finansowej za słowo? Kłamliwe albo
        lekkomyślne. Rzuciłeś w zapale - płać. Uzdrowiłoby to stosunki bardziej niż
        okładanie się nawzajem etyką i moralnością.

        Adam Michnik milczał bardzo długo. Przerwał milczenie dla obrony Cimoszewicza
        i stwierdzenia, że panowie Wassermann, Miodowicz, Giertych i Macierewicz
        przypominają mu śledczych i prokuratorów z PRL. Dlatego ich nazwiska nie
        powinny zostać zapomniane. Natomiast nazwisk śledczych i prokuratorów z
        Rakowieckiej nie możemy poznać, bo byłaby to odrażająca lustracja. Muszą być
        zapomniane. A może zresztą to też są ludzie uczciwi."

        Felieton Rybińskiego z dzisiejszej Rzepy:)))

    • frank_drebin No i wyszlo szydlo z worka. Wystarczy poczytac 09.09.05, 23:44
      posty zwolennikow Nadredaktora na forum. Dokladnie posty w stylu opisywanym
      przez Nadredaktora jako plujace jadem itp. - skad ja to znam ? Wiem z Trybuny
      Ludu ;) Czyli ogolnie wychwalana i fetyszyzowana przez Nadredaktora i jego
      wyznawcow "TOLERANCJA" ogranicza sie do tego, ze toleruje sie tylko poglady
      Nadredaktora i jego wyznawcow. Kazdy inny poglad to mozna juz obrzucic jak sie
      chce i czym sie chce (blotem, smieciem) ;) Zycze nadal tyle tolerancji
      zwolennikowm Nadredaktora tym bardziej, ze jest pewna subtelna roznica.
      Przeciwnicy Nadredaktora komentowali jego artykul. Od czasu jak weszli jego
      zwolennicy zaczely sie argumenty "ad personam" - jak argumentow brakuje
      zaczynaja sie ataki osobiste ....
      • bedeker Re: No i wyszlo szydlo z worka. Wystarczy poczyta 09.09.05, 23:51
        Przeczytaj laskawie posty - poczawszy od pierwszego. Oczywiscie, nie ma w nich ani jednego ataku ad
        homini.
        Ale czytales chyba inne forum.
        • iza.bella.iza Re: No i wyszlo szydlo z worka. Wystarczy poczyta 10.09.05, 00:00
          bedeker napisał:

          > Przeczytaj laskawie posty - poczawszy od pierwszego. Oczywiscie, nie ma w
          nich
          > ani jednego ataku ad
          > homini.
          > Ale czytales chyba inne forum.

          Czy wiesz, że już jest prawie północ i dzieci powinny dawno spać a nie siedziec
          przy kompie i oczy psuć?

          Dobranoc "przewodniku":)))
          • bedeker Re: No i wyszlo szydlo z worka. Wystarczy poczyta 10.09.05, 00:23
            iza.bella.iza napisała:


            >
            > Czy wiesz, że już jest prawie północ i dzieci powinny dawno spać a nie siedziec
            >
            > przy kompie i oczy psuć?
            Znow brakuje przecinka.
            > Dobranoc "przewodniku":)))
            Polecam "Ortografie na wesolo":)))
            • iza.bella.iza Re: No i wyszlo szydlo z worka. Wystarczy poczyta 10.09.05, 00:33
              bedeker napisał:

              > iza.bella.iza napisała:
              >
              >
              > >
              > > Czy wiesz, że już jest prawie północ i dzieci powinny dawno spać a nie si
              > edziec
              > >
              > > przy kompie i oczy psuć?
              > Znow brakuje przecinka.

              Nic nie brakuje - nie przed każdym "a" stawia się przecinek, choć
              słownik "worda" twierdzi inaczej.


              > > Dobranoc "przewodniku":)))
              > Polecam "Ortografie na wesolo":)))

              No, to już wiem dlaczego o interpunkcji nie masz pojęcia. Prof. Gawdzik nie
              pisze tam o jej zasadach zbyt wiele.


        • nielubiegazety2 Powaznie o eseistycznym michnikomędzeniu. 10.09.05, 00:11
          Czytam ostatnie wystąpienia "moralisty" i mam wrażenie, że Michnik na poważnie
          wziął sobie do serca poroniony pomysł Zoli o powieści eksperymentalnej
          kontrolowanej przez "naukowe" metody i opartej na rezlultatach tych metod.

          W efekcje zbudował siatkę pojęciową, popartą cytatami z literatury najlepiej
          francuskiej, wprowadził zmienną w postaci autorytetu lub wartości atakowanych
          zawsze przez tych samych wrogów i opisanych przy pomocy epitetów o niezmiennej
          sumie ze zmiennymi składnikami.

          Zastosowany algorytm przy tworzeniu felietonów ma jedną zaletę.
          Zawsze z czystym sumieniem można odpowiedzieć: spieprzaj dziadu!

          --
          ... dziś byli stalinowcy stanowią najpotężniejszą mafię świata, lepiej
          zorganizowaną niż Cosa Nostra, międzynarodowy homoseksualizm czy filateliści.
          Ich święta wspólnota polega na wzajemnym zmywaniu z siebie win i na genialnie
          skomponowanych żalach na swój zły los zgwałconej i wyeksploatowanej
          niewinności.
          Leopold Tyrmand "Cywilizacja komunizmu" Londyn 1972
          • bedeker Re: Powaznie o eseistycznym michnikomędzeniu. 10.09.05, 00:26
            Rad bylbym przeczytac jakis Twoj tekst. Z pewnoscia lepszy.
            • nielubiegazety2 Coście Wy tacy Ciekawi. 10.09.05, 00:31
              "Chciałbym poznać twój tekst."
              "Ciebie nie znam."

              Mój tekst to 2+2=4
              Napewno lepszy niż komentowany.

              --
              ... dziś byli stalinowcy stanowią najpotężniejszą mafię świata, lepiej
              zorganizowaną niż Cosa Nostra, międzynarodowy homoseksualizm czy filateliści.
              Ich święta wspólnota polega na wzajemnym zmywaniu z siebie win i na genialnie
              skomponowanych żalach na swój zły los zgwałconej i wyeksploatowanej
              niewinności.
              Leopold Tyrmand "Cywilizacja komunizmu" Londyn 1972
              • basia.basia "michnikomędzenie" :)))) 10.09.05, 16:25
                nielubiegazety2 napisał:

                > "Chciałbym poznać twój tekst."
                > "Ciebie nie znam."
                >
                > Mój tekst to 2+2=4
                > Napewno lepszy niż komentowany.
                >

                Cóż za zgrabny termin! Zamierzam stosować jako synonim ględzenia stale na jeden
                temat czyli epistolarną idee fix:)
                :))))))

                • nielubiegazety2 Re: "michnikomędzenie" :)))) 11.09.05, 10:36
                  Pierwszy raz przeczytałem u michnikomędzeniu u dobrodzieja Ksiundza.

                  Ksiundz rulez !!!!!!!!!!!

                  --
                  ... dziś byli stalinowcy stanowią najpotężniejszą mafię świata, lepiej
                  zorganizowaną niż Cosa Nostra, międzynarodowy homoseksualizm czy filateliści.
                  Ich święta wspólnota polega na wzajemnym zmywaniu z siebie win i na genialnie
                  skomponowanych żalach na swój zły los zgwałconej i wyeksploatowanej
                  niewinności.
                  Leopold Tyrmand "Cywilizacja komunizmu" Londyn 1972
    • henryk.log Smutek rynsztoków!!??.Jutro przeczytam, bo długie! 10.09.05, 00:02
      ??? dlaczego tytuł "Smutek rynsztoków" kojarzy mi się z:
      -"Morze reakcji w miażdżącej większości przypominające wycie tłumu linczującego,
      i to na ślepo."
      Waldemar Kuczyński

      Napiszę jutro.. i ile mi się zechce! :-)
    • silesius.monachijski Cytat z Brunona Jasienskiego 10.09.05, 00:04
      "Szaniwny Panie (nad) Redaktorze. Siedze sobie wlasnie w ustronnym miejscu, i
      mam Pana tekst przed soba. Za chwile bede go miec juz poza soba".
      .
      Bez pozdrowien i bez szacunku dla glupoty Oberredaktora Herrn Michnika
    • pjpb Re: Smutek rynsztoków 10.09.05, 00:07
      p. michnik komponujac swe zestawienie podal przyklady motlochu w dziejach. nie
      zadal sobie jednak trudu aby sobie odpowiedziec podsumowac zachowania przywodcow
      tegoz:
      1 mieli przekonanie o swej nieomylnosci
      2 wrogow [w jezyku wojny] oskarzali o najnizsze pobudki
      3 krzyczeli o tym jezykiem pelnym inwektyw - krotkimi prostymi zdaniami
      p michnik nie spelnia tylko warunku 3. w calej rozciaglosci: choc konkluzja jest
      wiecowa 'my i nasi koledzy jestesmy jedynymi gwarantami powszechnej kultury i
      dobrobytu pozostali to karly przypominajace sledczych z rakowieckiej'. zdaje sie
      byc samozwanczym trybunem ludowym ktory wciaz nie pojmuje jak to jest ze motloch
      kupuje 'strawe intelektualna' ['gazete'] i skrzetnie wciaz ignoruje jedynie
      sluszna linie
    • heraldek "GW" to tez calkiem niezly rynsztok.... 10.09.05, 00:22

      ....rynsztok to calkiem uzyteczna czesc drogi....
      smierdzi tylko wtedy, gdy w stoi tam duzo wody....
      Poniewaz wodolejstwo w Polsce kwitnie, rynsztok w Polsce
      nigdy nie wysycha.....
      W krajach bardziej uczciwych, solidarnych, sprawiedliwych
      rynsztok jest marginesem....
      W Polsce, gdzie lajdactwo jest rownoprawnym atrybutem
      polskiej "normalnosci" rynsztok to metoda aby nie popasc
      w oblakanie.....ludzie z garbem przyzwoitosci, wyrzuceni
      na margines, nie potrafia juz byc elementem pozytywnym....

      A poniewaz ryba smierdzi od glowy, to nikczemne dzialania
      elit nie pozwola zaginac rynsztokowi....
      Rynsztok to desperacja...rynsztok to frustracja....rynsztok
      to brak solidarnosci....rynsztok to rezultat upodlenia...itp.
    • bedeker Dobranoc!!! 10.09.05, 00:32
      Zycze przyjemnych snow o zdekapitowanym Michniku, endonki:)))
      • iza.bella.iza Re: Dobranoc!!! 10.09.05, 00:36
        bedeker napisał:

        > Zycze przyjemnych snow o zdekapitowanym Michniku, endonki:)))

        Ja tam wolę defenestrację do rynsztoka, dokonaną przez rozhisteryzowany motłoch
        i gardłującą hołotę:)))
        • akwanauta Ciszej z tą defenestracją ;-) 12.09.05, 03:13
          iza.bella.iza napisała:

          > Ja tam wolę defenestrację do rynsztoka, dokonaną przez rozhisteryzowany
          > motłoch i gardłującą hołotę:)))

          Po pierwsze to nie było do rynsztoka, a na kupę gnoju (za drugim razem). Po
          drugie to nie była hołota, a szlachta, której to zresztą nie wyszło na zdrowie
          (za drugim razem). Po trzecie odpukajmy w niemalowane drewno - lud od czasu do
          czasu wkracza do śródmieścia i za którymś razem może mu taki pomysł wpaść do
          gorących głów. Może to się śni po nocach naszym elitom (z Nadredaktorem
          włącznie)? Jeśli się nie śni, to powinno - może mniej byłoby okazywania
          pogardy "motłochowi", a więcej wsłuchiwania się w głos współobywateli, i to nie
          tylko poprzez sondaże raz na cztery lata.

          ;-)
      • insite Re: Dobranoc!!! Rece na koldrze, bo ci sie michnik 10.09.05, 09:32
        zapluje.
        bedeker napisał:

        > Zycze przyjemnych snow o zdekapitowanym Michniku, endonki:)))
    • bkujawski Re: Smutek rynsztoków 10.09.05, 00:46
      Atykuł jest pisany a dotyczy tematu z przed 70 lat:-) Jest bardzo dobra
      publikacja Jose Ortega Y Gasset "Bunt Mas" traktująca o tych zjawiskach i była
      napisana poważnie 70 lat temu!!! Dziś się o tym mówi a wtedy to była
      futurystka, koleś miał umiejętność generalizowanie problemów, co jest obce
      człowikowi dzisiuejszemu, bardzo, bardzo gorąco zachęcam do lektury, koszt 18
      zł, 4 piwa, a na prawdę warto:-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka