loppe Re: Smutek rynsztoków 10.09.05, 17:14 jesteś drobnomieszczaninem który nigdy nie powiedział KU..? to wstydź się Odpowiedz Link Zgłoś
radioaktywny Re: Smutek rynsztoków 10.09.05, 17:17 Do Adama Michnika Przesłanie Pana tekstów są dla mnie tym czym dla tonącego pierwszy łyk powietrza. Serdecznie pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
olias rynsztok III RP 10.09.05, 17:21 wiem, Michnik. Boisz się że będziemy po wyborach wyrzynać towarzyszy. Nie będziemy, coć może powinniśmy. Bo majątku państwa juz nie odzyskamy. Czy wiesz Michnik, że w tej naszej wolnej, niepodległej i demokratycznej Polsce 1/3 dzieci jest głodna? A w tym czasie niewielka częśc innych dzieci dławi się w luksusie rozkradzionego majatku. Powtorze za cytowanym przez Ciebie Nocznickim ... "w przerażeniu, że oto w tej wolnej, niepodległej Polsce znalazło się aż tak wiele szakali, hien, drapieżników i katów, a tak mało, niestety, ludzi". Michnik! Kiedy potępisz szakali, hieny, katów? Odpowiedz Link Zgłoś
loppe Re: rynsztok III RP 10.09.05, 17:25 Rozumiem, że chcesz by stał się komunistą. W biedniejszych krajach kapitalistycznych - jak Polska - są biedne, głodne dzieci, na tym polega kapitalizm! Mi się też to nie podoba, ale nie mam ochoty być komunistą. Odpowiedz Link Zgłoś
talking_head Re: CO ZA CYNIZM, CO ZA OBŁUDA ! ! ! 10.09.05, 17:37 I OTO PAN MICHNIK, NACZELNY GAZETY, KTÓRA WIELOKROTNIE, BA, SETKI RAZY UNARZAŁA W RYNSZTOKU OSZCZERSTW DZIESIĄTKI PRAWYCH LUDZI, KTÓRA MN. OSKARŻAŁA ŻOŁNIERZY ARMII KRAJOWEJ O MORDOWANIE ŻYDÓW W POWSTANIU WARSZAWSKIM, KTÓRA ZARZUCAŁA WYBITNEMU PRZYWÓDCY POLONII W AMERYCE POŁUDNIOWEJ, PANU KOBYLAŃSKIEMU WSPÓŁPRACĘ Z NAZISTAMI, KTÓRA PRZEZ 15 LAT WMAWIA POLAKOM ANTYSEMITYZM NIE DOSTRZEGAJĄC ANI RAZU ZBRODNI ŻYDOWSKICH SIEPACZY Z UB I WSI NA TYMŻE NARODZIE. PAN MICHNIK PISZE O RYNSZTOKU A CZY SAM NIE NURZA SIĘ W NIM PO USZY PISZĄC NP O TYM ŻE KSIĄDZ RYDZYK MA NAJDROŻSZE AUTO ŚWIATA, CO NAWET DLA BEZMYŚLNYCH CZYTELNIKÓW WYBORCZEJ OD RAZU JAWIŁO SIĘ JAKO ZWYKŁE ŁGARSTWO I GŁUPOTA ? PANU MICHNIKOWI TRZEBA SPRAWIĆ LUSTRO. Odpowiedz Link Zgłoś
loppe Re: co za cynizm, co za obłuda 10.09.05, 17:39 słabo się czyta taką dużą czcionkę Odpowiedz Link Zgłoś
kamus Re: Smutek rynsztoków 10.09.05, 18:30 A Ozajasz Szechter w tym samym czasie kiedy mordowano Narutowicza zaczynał kombinować z pozostałymi czerwonymi towarzyszami, jak tu tę odrodzoną Polskę zjednoczyć ze wspanialą Rosja Radziecką/ZSRR. Może jakiś artykuł o swoim tacie by Pan napisał Panie Michnik. Bo, nie kwestionując tego, że Endecja poza paroma wyjątkami to było dno, to warto by wspomnieć, że był wtedy rynsztok rynsztoków - banda czerwonych zdrajców, którzy gotowi byli przehandlować nas w imię internacjonalistycznej rewolucji. Odpowiedz Link Zgłoś
heniek18 Re: Smutek rynsztoków 10.09.05, 19:02 Tak, tak, za to, ze zle wybral sobie ojca i przyrodniego brata, powinien odpokutowac. I to bardziej, niz wieloletnim pobytem w komunistycznych "sanatoriach", jak ten np. na Rakowieckiej. Jak? Odpowiedz Link Zgłoś
nick.crestone Pouczenia Michnika lezacego w rynsztoku... 10.09.05, 18:39 "Rynsztok wciąga jak bagno", napisal trafnie Michnik, ale najwyrazniej nie zauwazyl, ze on sam zostal do niego wciagniety juz dawno, i teraz, lezac tam pijany pospolu z Urbanem i "ludzmi honoru", obrzuca obelgami i kalumniami tych wszystkich, ktorzy w koncu poznali sie na jego postepowej moralnosci, europejskosci i ponad-narodowym humanizmie. Odpowiedz Link Zgłoś
jacek2216 Re: Smutek rynsztoków 10.09.05, 18:40 Czy trzeba było aż tyle pisać, panie Michnik, żeny powiedzieć, że nic się nie zmieniło od tamtych czasów? Odpowiedz Link Zgłoś
x3936012 Michtrix sie pieni bo przestal byc guru. 12.09.05, 14:36 Ludzie kupuja gazwyb dla programu TV i ogloszen a moralizatorstwo jedynie slusznych sil postempu (celowo przez "em") maja gleboko w .... Bilesnie sie o tym przekonaja sily pokoju i postepu 25 IX i 9 X. Trzeciej tury nie bedzie ;) Michtrix sie miota bo chcialby nas oswiecic lewackim relatywizmem, a tu cimnogrod oporny sie stawia. Michtrix, nie pekaj, kochlozy tez sie w Polsce nie przyjely, nie ty jestes pierwszy ktory sobie zabki polamal. Wprowadzac w Polsce socjalizm, nawet w milej ci eurokolchozowej postaci, to jak siodlac krowe. Odpowiedz Link Zgłoś
obazine Cimoszewicz: Nie mamy do czynienia z kryzysem 12.09.05, 17:10 www.sld.org.pl/index.php?view=1&art_id=7904&pid=18&ret_id=16&rsid=173 Cimoszewicz: Nie mamy do czynienia z kryzysem 12.09.2005 Włodzimierz Cimoszewicz kandydat na urząd prezydenta RP uważa, że w Polsce nie mamy do czynienia z kryzysem w żadnej z poważnych dziedzin państwa. Polityk wygłosił w poniedziałek rano wykład z cyklu "O naprawie Rzeczypospolitej" w Fundacji Batorego. Marszałek Cimoszewicz podkreślił, że należy być powściągliwym w używaniu słowa kryzys, ponieważ "fałszywa diagnoza musi prowadzić do fałszywych recept". Według niego, słabość władzy wykonawczej w Polsce wynika przede wszystkim ze słabości kolejnych ekip rządzących. Jak mówił, ludzie z najwyższymi kwalifikacjami często nie chcą się angażować w życie publiczne w naszym kraju. ================================================ Wyraznie Cimoszewicz nie jest na biezacao i nie wie ze w Polsce faszyzm, ksenofobia, motloch i rynsztok. Nie czyta biedak wybiorczej. Szok! Odpowiedz Link Zgłoś
mirmat1 Banialuki Michnika, klamstwa i klamstewka 13.09.05, 16:59 Z serwisow Gazety Wyborczej: "Paweł Huelle, pisarz. W maju 2004 roku w felietonie w 'Rzeczpospolitej', który on sam określa mianem pamfletu, napisał o prałacie Jankowskim, że 'przemawia jak gauleiter, gensek, nie jak kapłan. Jest mutacją polskiego endeka z moczarowską, komunistyczną fobią plucia na obcego: Żyda, pedała, euroentuzjastę. To chory człowiek, nieszczęśliwy i potłuczony, który polskość wymieniłby w każdej chwili na dowolny paszport - volksdeutscha, Irakijczyka czy Rosjanina - gdyby szły za tym piękne szaty, nowe limuzyny, tytuły i ordery'." Czy mozna nazwac jezyk Pawła Huelle w "duchu motlochu" czy "rynsztokowym". Jak widac punt widzenia zalezy od miejsca siedzenia. Nie jestem sympatykiem ani pralata jankowskiego ani tym bardziej Michnika. Ale uwazam skazanie Huelle za oszczerstwo Jankowskiego w czasie ukazania sie banialukow Michnika jako szczegolna ironie losu. Przed II Wojna Swiatowa nazisci i komunisci zaklinali spolecznosci o tym, ze jedni sa jedyna alternatywa wzgledem drugich. W koncu dwie te szarancze sie dogadaly i zalaly wspolnie cala kontynentalna Europe. Michnik by zrobic duzo huku strzela z armaty do muchy a raczej nedznego insekta. Endecja zawsze w Polsce byla marginesem, i to marginesem importowanym do nas przez naszych wrogow. Atakujac endekow Michnik stara sie przeciwstawic im reszte choc kompletnie nie wnika czym ta w moim odczuciu ogromna reszta tak na prawde byla. Endecy "powazne" wplywy na losy Polski mieli trzy razy: 1. Za caratu kiedy Dmowski wyslugiwal sie bewstydnie zaborcom i dzieki carskiej Ochranie mogl o czyms decydowac. 2. W okresie wojny bolszewickiej kiedy tenze Dmowski podlizujac sie do Francuzow uzaleznil dostawy tak niezbednego dla nas sprzetu wojskowego od swego stanowiska w koalicyjnym rzadzie. Czyli znow poparcie obcego mocarstwa gawarantowalo jego wplywy. W rezultacie knowan i zdrady endeckiej w Rydze bolszewicy dostali wiecej od delegacji endekow niz sami sie spodziewali. Do rewolucji majowej 1926 roku endecy manewrowali polityka ale byli tylko elementem wsrod pewnej grupy skorumpowanych politykierow. Po rewolucji Pilsudskiego z 1926 roku kiedy wszystkie Polskie sily spoleczne zjednoczyly sie przeciw endecji i ich partnerom, Dmowski i jego antysemickie endeckie bandy stoczyly sie na czysty margines. Wielu za swe przestepstwa zaplacily wyrokami i uwiezieniem w berezie Kartuskiej. 3. Rowny wplyw na los kraju do tego jaki endecy mieli w czasie zaborow, osiagneli oni w czasie sowieckiej okupacji zwanej PRL-em. Rozne PAX-y, ksieza "patrioci" itd stanowily powrot do tradycji Dmowskiego z okresu przed I Wojny Sw. W dwoch wypadkach wplywy endekow zalezaly od patronatu Kremla a w trzecim (rok 1921) endecy odwdzieczyli sie za ten patronat wlasnie KOMUNISTOM. Dlaczego wiec Michnik "gloryfikuje" sile endekow stwarzajac pozory, ze ten "rynsztok" mial jakas realne wplywyw II RP? Bo przeciez zamordowanie prezydenta wymagalo przeciez wystepku jednego bandyty!!! W tym przydlugawym a powtarzajacym sie bez sensu eseju uderzyl mnie jeden wyjatek z czesci VIII ktory obnaza cel manipulacji Michnika: "Działalność na rzecz niepodległości i uczciwość nie zostały wynagrodzone, a występek nie został ukarany. Nasuwało się pytanie: kto jest winien temu wszystkiemu? Kto za to odpowiada? Bojownicy niepodległości - ci prawdziwi i ci domniemani - byli rozczarowani: dlaczego zabrakło szubienic dla tych drani, którzy ukradli nam Polskę, a wcześniej wysługiwali się zaborcom? Tym łotrom powodzi się świetnie, a zwykli, uczciwi ludzie klepią biedę.…I jak tu tłumaczyć, że łajdactwem łapówkarzy i karierowiczów nie da się objaśnić polskiej biedy, że to wynik wieloletniego zapóźnienia, zniszczeń wojennych, złej koniunktury, dramatycznych problemów młodego państwa?" JEST TO TYPOWY PRZYKLAD UDOWODNIENIA TEZY PRZEZ KLAMSTWO UZYWAJAC OKRZYKU LAPAJ ZLODZIEJA. Endecja byla przeciez wlasnie ta sila, ktora "wcześniej (w okresie zaborow) wysługiwala się zaborcom". Ironia tego faktu umyka celowo Michnikowi bo chce przedstawic endekow jako "hurra patriotow" bo sam jest kosmopolita a broni element postkomunistyczny. Chce wiec sprowadzic ta klamliwa teze do czasow dzisiejszych by wybielic tow Carexa vel Cimoszewicza. I temu ma sluzyc bewstydne przeklamywanie historii. Odpowiedz Link Zgłoś
heniek18 Re: Banialuki Michnika, klamstwa i klamstewka 13.09.05, 17:38 Pana tezy na temat roli endecji w polskiej polityce sa, mam nadzieje Pan przyzna - kontrowersyjne. Przynajmniej w tym sensie, ze nie sa przyjete powszechnie. Wobec tego poglady AM, ktory w swoim czasie napisal na ten temat ksiazke, moga sie roznic i od Panskich i od pogladow innych ludzi nie bedac zadna manipulacja. Z tym, ze musze przyznac, ze dotad nie spotkalem sie jeszcze z zarzutem, iz Michnik >"chce przedstawic endekow jako "hurra patriotow" i ja sladow takiej oceny w rzeczonym eseju nie widze. Co wiecej, jesli nawet Pan taka teze przyjmie, to wnioskowanie o jego (AM) intencjach jest tez nie do udowodnienia. Intencje to sprawa trudna, niejeden na tym forum moglby podac intencje, ktore kieruja np. Panem, kiedy Pan oskarza endekow o to, ze byli "importowani" przez naszych wrogow. Mialoby to sens? Nie sadze. Co do zarzutu importu przez wrogow, to wszystkie glowne sily polityczne w Polsce o to sie nawzajem oskarzaly ("Pilsudski agentem przywiezionym z Magdeburga"), chociaz tylko w przypadku komunistow nie ulegalo to watpliwosci, wiec dajmy sobie spokoj. Teza, ze "endecja zawsze w Polsce byla marginesem" jest karkolomna, chocby jesli popatrzyc na stosunek glosow w trakcie wyboru Narutowicza i okolicznosci jego zaprzysiezenia. Stwierdzenie, ze: >zamordowanie prezydenta wymagalo przeciez wystepku jednego bandyty!!! jest rownie przekonywujace jak to, ze zamordowanie ks. Popieluszki wymagalo tylko wystepku 3 bandytow. Wystarczy poczytac, co pisala endecka prasa zanim Niewiadomski wypelnil "obowiazek wobec Ojczyzny" Odpowiedz Link Zgłoś
alfredkujot Zabawa dla henia 13.09.05, 18:06 Sprobuj nazwac co hebrajskie, co niemieckie, na podstwawie piosneczki ktora bardzo lubie i ktora sobie spiewalem z Zydami ja Polaki nie Zyd. Zogt der rebe reb Motenyu: a gut morgen dir, gotenyu nem arop fun undz dayn kas, vet men tonkedin vekedas. Zog der rebe reb Motenyu: a gut helf dir,gotenyu der tog iz heys,di milkhome iz shver, nor men lozt nit aroys dos gever Zog der rebe reb Motenyu: a gutn ovnt dir, gotenyu der tog iz avek, ikh hob alts gemakht, gibzhe mir a gutinke nakht ref :oy tsadikim Ta pioseneczke prosta napisal Aaron Zeitlin-zmarl w 1973 r. Pobaw sie sprobuj przeczytac glosno latwiej ci bedzie rozpoznac slowa gdy uslyszysz ich brzmienie. Odpowiedz Link Zgłoś
heniek18 Re: Zabawa dla henia 13.09.05, 18:49 100% pewnosci, ze to nie jest hebrajski. Jak juz cytowalem, hebrajski jest jezykiem z rodziny semickich, a wiec arabskich. Tekst piosenki ma tyle z arabskim, co angielski z jezykiem swahili. Byc moze aktualnie w jezyku swahili slowo television brzmi jakos podobnie, ale zrozumiec rozmowe prowadzona w swahili nawet rodowity Anglik by nie potrafil. Jidisz nie znam, podejrzewam, ze piosenka jest w tym jezyku, tylko, ze to nie ma NIC do rzeczy: mlodziez izraelska miedzy soba sie tym jezykiem NIE posluguje. Wg. tego, co opowiadali mi znajomi, jesli nawet (co dosc rzadkie) rozmawiaja ze swoimi rodzicami nie po hebrajsku, to: w przypadku Zydow polskich - po polsku, Zydow francuskich - po francusku itd. Historyjka, jak to Pan zrozumial rozmowe prowadzona po hebrajsku, poniewaz zna Pan niemiecki - nadawalaby sie na dowcip, gdyby nie to, ze miala ilustrowac okreslona teze. Tymczasem ilustruje, tylko nie to, co Pan chcial. Odpowiedz Link Zgłoś
alfredkujot Re: Zabawa dla henia 13.09.05, 19:11 heniek18 napisał: > 100% pewnosci, ze to nie jest hebrajski. A no widzisz. > Jak juz cytowalem, hebrajski jest jezykiem z rodziny semickich, a wiec > arabskich. Ja nie mowie o definicji jezyka a jezyku ktorym posluguja sie zydzi-uzywaja. Jesli i ja Polak i moji znajomi Zydzi uzywalismy slow ktore sa da nas zrozumiale, dla mnie latwe bo brzmienie i znaczenie tych slow wskazuje na pochodzenie niemieckie - jezyk niemiecki znam dobrze, to mnie encyklopedyczna definicja hebrajskiego w tym momencie nie jest do niczego potrzebna. Tekst piosenki ma tyle z arabskim, co angielski z jezykiem swahili. Co nie zmienia faktu ze takim jezykiem tez sie Zydzi posluguja. Ja mam wrazenie ze ty nie rozumiesz ze wielowiekowej tradycji nie da sie wyprzec tak latwo przez hebrajski uzywany od lat kilkudziesieciu. Ja wiem ze sa Zydzi ktorzy woleli by zeby tak nie bylo . Tzn wplywow niemieckiego jezyka.... > Byc moze aktualnie w jezyku swahili slowo television brzmi jakos podobnie, ale > zrozumiec rozmowe prowadzona w swahili nawet rodowity Anglik by nie potrafil. > > Jidisz nie znam, podejrzewam, ze piosenka jest w tym jezyku, tylko, ze to nie > ma NIC do rzeczy: mlodziez izraelska miedzy soba sie tym jezykiem NIE posluguje No to jedz do Izraela . ja nie zauwazylem zeby starsi i mlodsi z saba nie rozmawiali. > . > Wg. tego, co opowiadali mi znajomi, jesli nawet (co dosc rzadkie) rozmawiaja ze > > swoimi rodzicami nie po hebrajsku, to: w przypadku Zydow polskich - po polsku, > Zydow francuskich - po francusku itd. > > Historyjka, jak to Pan zrozumial rozmowe prowadzona po hebrajsku, poniewaz zna > Pan niemiecki - nadawalaby sie na dowcip, gdyby nie to, ze miala ilustrowac > okreslona teze. > Tymczasem ilustruje, tylko nie to, co Pan chcial. Ja rozumiem , bardzo zaluje ze nie nagralem ;-))))))))) nastepnym razem moze. Powiedzialem ze znajomosc niemieckiego ulatwia rozumienie hebrajskiego- albo jak kto chce jezyka ktorym sie posluguja Zydzi.A raczej mieszanka. Odpowiedz Link Zgłoś
alfredkujot Re: Zabawa dla henia 13.09.05, 19:51 Zabawa w henia . Zreszta co ja sobie toba glowe zawracam . Ty juz raz "udawadniales" mi ze w jezyku polskim nie ma slowa uwewnetrznienie:-)))) Teraz bedziesz mi chcial udawadniac jakim jezykiem posluguja sie zydzi nie znajac ani hebrajskiego ani jidisz ....i nie wizytujac Izraela. Ty nawet nie miales potrzeby przeproszenia ze sie myliles, za to uwewnetrznienie przemilczales drobny chamie. Nie podziekowales ze to ci wyjasnilem. Przyblizylem. Jestes tak jak mowie szczeniakiem i arogantem.No ale zycie przed toba moze sie jeszcze czego nauczysz. Odpowiedz Link Zgłoś
mirmat1 Re: Banialuki Michnika, klamstwa i klamstewka 13.09.05, 18:26 > Pana tezy na temat roli endecji w polskiej polityce sa, mam nadzieje Pan przyzna - kontrowersyjne. Przynajmniej w tym sensie, ze nie sa przyjete powszechnie. Mirmat: 45 lat komuny namiewszalo w Polskiej historii wystarczajaco bynaet najoczywistniejsze tezy z II RP byly"kontrowersyjne". > Z tym, ze musze przyznac, ze dotad nie spotkalem sie jeszcze z zarzutem, iz Michnik "chce przedstawic endekow jako "hurra patriotow" Mirmat: "hurra patriotyzm" w jezyku Michnika to "nacjonalizm" a to jw logice GW uz krok od szowinizmu. > Co wiecej, jesli nawet Pan taka teze przyjmie, to wnioskowanie o jego (AM) intencjach jest tez nie do udowodnienia. Intencje to sprawa trudna, niejeden na tym forum moglby podac intencje, ktore kieruja np. Panem, kiedy Pan oskarza endekow o to, ze byli "importowani" przez naszych wrogow. Mialoby to sens? Nie sadze. Mirmat: moje intencje sa oczywiste. Jestem politycznym wrogiem endecji i post komuny. Logicznie poglady takie definiuja mnie jako "Pilsudczyka". Filozofia rzadzacych od 1926 do 1939 roku patriotow Pilsudskiego jest jasna i siega tradycji Jagielonskich. Moje "intencje" opieraja sie na slowach i czynach Polaka wszechczasow - Marszalka Pilsudskiego - to proste. Ktos sie moze z tym zgadzac lub nie ale w moich ocenach nie ma dwuznacznosci. > Co do zarzutu importu przez wrogow, to wszystkie glowne sily polityczne w Polsce o to sie nawzajem oskarzaly ("Pilsudski agentem przywiezionym z Magdeburga"), chociaz tylko w przypadku komunistow nie ulegalo to watpliwosci, wiec dajmy sobie spokoj. Mirmat: nie zarzucam endecji specyficznie tworzenia w I Wojnie Swiatowej armii przy carze Rosji choc Rosja to nie Austro-Wegry i Legiony zadnej przysiegi nikomu tylko Polsce nie skladaly. Tu chodzi o wyslugiwanie sie najgorszemu zaborcy - Rosji w czasie zaborow i walka w tym czasie z Pilsudskim. Nie wazne kto co powiedzial ale ile to ma sensu. > Stwierdzenie, ze: >zamordowanie prezydenta wymagalo przeciez wystepku jednego bandyty!!! jest rownie przekonywujace jak to, ze zamordowanie ks. Popieluszki wymagalo tylko wystepku 3 bandytow. Wystarczy poczytac, co pisala endecka prasa zanim Niewiadomski wypelnil "obowiazek wobec Ojczyzny" Mirmat: W II RP istniala wolnosc wypowiedzi i kazdy mogl pisac co chce. Tow niczym niezmienia faktu, ze endecja byla marginesem i takim zostala do konca II RP. Oczywiscie "zamordowanie ks. Popieluszki wymagalo NIE tylko wystepku 3 bandytow" ale calego aparatu represji stworzonego jeszcze przez NKWD. Zrodel tej potwornosci nalezy szukac w Jalcie. Ta potwornosc przez lata popieral w Londynie nijaki Giertych i jego "Mysl Polska" walczac z legalnym rzadem Rzeczypospolitej. Odpowiedz Link Zgłoś
heniek18 Re: Banialuki Michnika, klamstwa i klamstewka 13.09.05, 19:09 > > Pana tezy na temat roli endecji w polskiej polityce sa, mam nadzieje Pan > przyzna - kontrowersyjne. Przynajmniej w tym sensie, ze nie sa przyjete > powszechnie. > Mirmat: 45 lat komuny namiewszalo w Polskiej historii wystarczajaco bynaet > najoczywistniejsze tezy z II RP byly"kontrowersyjne". Nie bedac zwolennikiem komuny (sam z nia walczylem) zwracam uwage, ze Panskie tezy bylyby kontrowersyjne (tzn. nie bylyby przyjete za prawde objawiona, obowiazujaca wszystkich) jeszcze przed rzadami komuny w Polsce: przed wojna. >w jezyku Michnika to "nacjonalizm" Nie wydaje mi sie, zeby endecja takiego okreslenia sie wstydzila. To slowo nie mialo dla nich konotacji pejoratywnych, nie rozumiem wiec dlaczego te ocene uwaza Pan za nieprawdziwa. >Wystarczy poczytac, co pisala endecka prasa zanim > Niewiadomski wypelnil "obowiazek wobec Ojczyzny" > Mirmat: W II RP istniala wolnosc wypowiedzi i kazdy mogl pisac co chce. Pisac - tak, ale drukowac juz nie, to znaczy nie wszedzie. W prasie endeckiej opinii propilsudczykowskich nie mogl i vice versa. Tak wiec prasa endecka za nagonke na Naruszewicza ponosila pelna odpowiedzialnosc. > niczym niezmienia faktu, ze endecja byla marginesem i takim zostala do konca Czy moglby Pan jakos uzasadnic te opinie, zwlaszcza jesli chodzi o okres o ktorym AM pisze? Odpowiedz Link Zgłoś
mirmat1 Re: Banialuki Michnika, klamstwa i klamstewka 13.09.05, 21:28 > Mirmat: 45 lat komuny namieszalo w Polskiej historii wystarczajaco by nawet > najoczywistniejsze tezy z II RP byly"kontrowersyjne". Nie bedac zwolennikiem komuny (sam z nia walczylem) zwracam uwage, ze Panskie tezy bylyby kontrowersyjne (tzn. nie bylyby przyjete za prawde objawiona, obowiazujaca wszystkich) jeszcze przed rzadami komuny w Polsce: przed wojna. Mirmat: Watpie czy w latach 1926-1939 ktos poza marginesem w rodzaju dzisiejszego Bubla organizujacego antysemickie pogromy traktowal powaznie filozofie Dmowskiego. Potwierdzaja to wyniki wyborow gdzie isnial jasny podzial ma oboz sanacji i opozycji chlopsko-socjalistycznej. Endekow nie uwidzisz. Wybryki antysemickie pogwalcajace porzadek publiczny byly scigane z cala surowoscia. Ale kazdy w demokratycznej II RP mogl pisac co chcial. Papier jest cierpliwy. Dzis w internecie widac "rynsztok" antysemityzmu a Polska jest najmniej antysemickim krajem w Europie. >w jezyku Michnika to "nacjonalizm" Nie wydaje mi sie, zeby endecja takiego okreslenia sie wstydzila. To slowo nie mialo dla nich konotacji pejoratywnych, nie rozumiem wiec dlaczego te ocene uwaza Pan za nieprawdziwa. Mirmat: Nacjonalizm jest przeciwienstwem patriotyzmu, gdyz nie polega na milosci wlasnej Ojczyzny ale antypatii do innych nacji. Oczywiscie, ze endecja przyznawala sie do nacjonalizmu ale to ich problem. Zgadzam sie, ze " to slowo (nacjonalizm) nie mialo dla nich konotacji pejoratywnych" ale ma dla mnie i wielu Polakow patriotow. > Mirmat: W II RP istniala wolnosc wypowiedzi i kazdy mogl pisac co chce. Pisac - tak, ale drukowac juz nie, to znaczy nie wszedzie. W prasie endeckiej opinii propilsudczykowskich nie mogl i vice versa. Tak wiec prasa endecka za nagonke na Naruszewicza ponosila pelna odpowiedzialnosc. Mirmat: nikt nie uwalnia endekow od odpowiedzialnosci za mord na Gabrielu Narutowiczu ale Michnik celowo przesadza ze znaczeniem endecji w II RP. Wpisuje sie to w propagande zydowskiej lewicy, ktora czesto nieswiadomym odbiorcom na zachodzie sugeruje, ze w II RP rzadzil Dmowski przy pomocy drugiego "antysemity" Pilsudskiego. W calym eseju Michnika nic (albo negatywnie) wspomniano o rzadach sanacji. Wiec jak endecja zniza sie do "rynsztoku" to zle, jak Sanacja ich sciga za kryminalne wystepki to Michnik tez narzeka w czesci XI na Pilsudskiego!!!! No i nie widze nic w tym dziwnego, ze endeckie brukowce drukowaly pomyje a pilsudczycy tego nie przepisywali. Tak bywa w demokracji. > niczym niezmienia faktu, ze endecja byla marginesem i takim zostala do konca Czy moglby Pan jakos uzasadnic te opinie, zwlaszcza jesli chodzi o okres o ktorym AM pisze? Mirmat: Oczywiscie - jedynym miernikiem poparcia spolecznego sa WYBORY a te endecja w II i III RP przegrywa z kretesem. Dzieje sie tak mimo, ze w wielu sprawach (Unia Europejska) trzymajac sie za nos trzeba sie zgadzac z pogladami LPR. Dzis kiedy PiS jest coraz bardziej eurosceptyczny LPR nie ma juz monopolu na obrone suwerennosci i traci w szybkim tempie poparcie. Odpowiedz Link Zgłoś
heniek18 Re: Banialuki Michnika, klamstwa i klamstewka 13.09.05, 22:27 "> Mirmat: Watpie czy w latach 1926-1939 ktos poza marginesem w rodzaju > dzisiejszego Bubla organizujacego antysemickie pogromy traktowal powaznie > filozofie Dmowskiego. Potwierdzaja to wyniki wyborow gdzie isnial jasny podzial > ma oboz sanacji i opozycji chlopsko-socjalistycznej. Endekow nie uwidzisz. " Czy z tym marginesem i "nie uwidzeniem" Pan aby nie przesadza? Powiada Pan: "jedynym miernikiem poparcia spolecznego sa WYBORY" Oto wyniki wyborow z okresu, o ktorym pisze AM: 26 stycznia 1919 r. przeprowadzono na terenie Królestwa i Małopolski wybory do Sejmu Ustawodawczego (po przyłączeniu ziem polskich pozostających jeszcze poza granicami polskimi miały mieć miejsce wybory uzupełniające). Frekwencja był wysoka - w Królestwie Narodowa Demokracja (46% głosów), PSL "Wyzwolenie" (22%), PPS (9%); w Małopolsce - zwyciężyło PSL "Piast" (34%), PSL-Lewica (20%), PPSD (18%), endecja 11% głosów. Sejm Ustawodawczy był zróżnicowany pod względem orientacji politycznych - endecja (36% posłów), PSL "Wyzwolenie" (15%), PSL "Piast" (12%) i socjaliści (9%). Resztę zdobyli posłowie centrum. 5 listopada 1922 r. odbyły się wybory do parlamentu - frekwencja ok. 70%. Blok Chrześcijańskiej Jedności Narodowej (prawica, tzw. Chjena) - 28% miejsc w Sejmie (36% w Senacie), partie centrum 30% (25%), ugrupowania lewicowe 22% (14%), partie mniejszości narodowych aż 20% (24%) Czy ma Pan inne dane, czy tez uwaza Pan ok. 35% za margines, ktorego nie widac? >Oczywiscie, ze endecja > przyznawala sie do nacjonalizmu ale to ich problem. Zgadzam sie, ze " to slowo > (nacjonalizm) nie mialo dla nich konotacji pejoratywnych" ale ma dla mnie i > wielu Polakow patriotow. No to ja naprawde nie rozumiem: skoro sami przyznawali sie do nacjonalizmu - dlaczego nie wolno w stosunku do nich uzyc tego okreslenia? To ich jakos krzywdzi? > Mirmat: nikt nie uwalnia endekow od odpowiedzialnosci za mord na Gabrielu > Narutowiczu Znow Pan przesadza: nawet na tym forum byli tacy. >Michnik celowo przesadza ze znaczeniem endecji w II RP. Wpisuje >sie to w propagande zydowskiej lewicy Pan interpretuje przed przytoczeniem faktow (p. wyniki wyborow wyzej) >W calym eseju Michnika nic (albo negatywnie) wspomniano o rzadach sanacji. Esej traktuje o zjawisku "rynsztoka", wiec chyba dobrze, ze w tym kontekscie pisze niewiele o sanacji? Ale troche jednak pisze: i o reakcjach Pilsudskiego tym rynsztokiem motywowanych, i o Brzesciu, i o pobiciu Nowaczynskiego i paru jeszcze sprawach. Wiec naprawde nie rozumiem Panskich pretensji. Odpowiedz Link Zgłoś
mirmat1 Re: Banialuki Michnika, klamstwa i klamstewka 14.09.05, 05:53 "> Mirmat: Watpie czy w latach 1926-1939 ktos poza marginesem w rodzaju > dzisiejszego Bubla organizujacego antysemickie pogromy traktowal powaznie > filozofie Dmowskiego. Potwierdzaja to wyniki wyborow gdzie isnial jasny > podzial ma oboz sanacji i opozycji chlopsko-socjalistycznej. Endekow nie > uwidzisz. " Czy z tym marginesem i "nie uwidzeniem" Pan aby nie przesadza? Powiada Pan: "jedynym miernikiem poparcia spolecznego sa WYBORY" Oto wyniki wyborow z okresu, o ktorym pisze AM: 26 stycznia 1919 r. przeprowadzono na terenie Królestwa i Małopolski wybory do Sejmu Ustawodawczego (po przyłączeniu ziem polskich pozostających jeszcze poza granicami polskimi miały mieć miejsce wybory uzupełniające). Frekwencja był wysoka - w Królestwie Narodowa Demokracja (46% głosów), PSL "Wyzwolenie" (22%), PPS (9%); w Małopolsce - zwyciężyło PSL "Piast" (34%), PSL-Lewica (20%), PPSD (18%), endecja 11% głosów. Sejm Ustawodawczy był zróżnicowany pod względem orientacji politycznych - endecja (36% posłów), PSL "Wyzwolenie" (15%), PSL "Piast" (12%) i socjaliści (9%). Resztę zdobyli posłowie centrum. 5 listopada 1922 r. odbyły się wybory do parlamentu - frekwencja ok. 70%. Blok Chrześcijańskiej Jedności Narodowej (prawica, tzw. Chjena) - 28% miejsc w Sejmie (36% w Senacie), partie centrum 30% (25%), ugrupowania lewicowe 22% (14%), partie mniejszości narodowych aż 20% (24%) Mirmat: Nie kwestionuje tych danych ale ja napisalem- "w latach 1926-1939" a te lata sa istotne w ocenie II RP. W pierwszych wyborach endecji przypisywano dzialalnosc Padarewskiego i tworzenie Armii Hallera. Ani Paderewski ani Haller nie mial nic wspolnego z antysemickimi wystapieniami skupionych wokol Dmowskiego aktywistow. Trudno w takim razie wyniki z 1919 trakrowac jako poparcie antysemickiej ksenofobii. Jak Pan zauwazyl w 1922 powstaje dziwny twor tzw Chjena gdzie oprocz endekow mieszcza sie inne ugrupowania prawicy. Narod powoli dowiaduje sie prawdy o Dmowskim i jego rozrabiajacej dziatwie. Po przewrocie Pisudskiego ktory otrzymal poparcie wszystkich warstw spolecznych od lewicy do prawicy endecja staje sie kuriozalnym zjawiskiem zdolnym do rozrobek i zadym ale slad po efektywnej dzialalnosci politycznej zanika. > Oczywiscie, ze endecja przyznawala sie do nacjonalizmu ale to ich problem. > Zgadzam sie, ze " to slowo (nacjonalizm) nie mialo dla nich konotacji > pejoratywnych" ale ma dla mnie i wielu Polakow patriotow. No to ja naprawde nie rozumiem: skoro sami przyznawali sie do nacjonalizmu - dlaczego nie wolno w stosunku do nich uzyc tego okreslenia? To ich jakos krzywdzi? Mirmat: mnie nie chodzi o "krzywdzenie" endekow ale o krzywdzenie Polakow kiedy falszywie przypisuje sie nam cechy charakterystyczne dla Francuzow z okresu Emila Zoli, kiedy porownuje sie mord na Dreyfusie z mordem na Narutowiczu. Chcialbym przypomniec Michnikowi, ze ci co skazali Dreyfusa stanowili we Francji elite wladzy. Morderca Narutowicza zostal skazany i rozstrzelany przez prawomocny Polski sad. Zola mial racje, ze wyrok na Dreyfusa byl hanba Francji. Mord na Narutowiczu nie byl hanba Polski ale waskiego stronnictwa jakie pozniej zniklo z horyzontu politycznego II RP. Michnik i jemu podobni utozsamiaja ciagle ciemne strony wynikle z obcej okupacji jako stygma dla Polski (endecja, PZPR). Podejrzewam, ze jest to manipulowanie w celu wywolania kompleksow wsrod Polakow. Kosmopolitom z GW nie podoba sie Polski patriotyzm i chcieliby go zszargac rownajac autentyczna milosc do Ojczyzny z plugawym antysemityzmem. Na szczescie fakty zycia w II RP w latach 1926-39 zadaja klam temu. > W calym eseju Michnika nic (albo negatywnie) wspomniano o rzadach sanacji. Esej traktuje o zjawisku "rynsztoka", wiec chyba dobrze, ze w tym kontekscie pisze niewiele o sanacji? Ale troche jednak pisze: i o reakcjach Pilsudskiego tym rynsztokiem motywowanych, i o Brzesciu, i o pobiciu Nowaczynskiego i paru jeszcze sprawach. Wiec naprawde nie rozumiem Panskich pretensji. Mirmat: no wlasnie, ktos z marsa moglby pomyslec, ze Pilsudski i Dmowski pochodza z tej samej parafii. I wlasnie w tym jest podlosc i przewrotnosc Michnika: "Rynsztok, który zaszczuł na śmierć Narutowicza, przeobraził scenę polityczną II Rzeczypospolitej w teatr wojny. Naprzeciw siebie stanęły dwie Polski, wrogie sobie i nienawistne. Obóz niepodległościowy skupiony wokół Piłsudskiego przeobraził się w blok twardo dążący do władzy - w 1926 r. sięgnął po nią na drodze antykonstytucyjnego zamachu stanu. Nadszedł czas słów niegodnych i czynów niegodziwych, obelżywych inwektyw Piłsudskiego pod adresem konstytucji i posłów opozycji" Czyli tak sobie skaczemy od antysemickiego renegata na slubie carskiej jakim byl Dmowski, kombinujacego z Francuzami przewrot kiedy bolszewicy staneli pod brama Warszawy (Waclaw Jedrzejewicz -Kronika Zycia Jozefa Pilsudskiego tom 1, str.510) do tworcy wspolczesnej Rzeczypospolitej. Cel prosty: obrzydzic Polakom przed wyborami prezydenckimi PATRIOTYZM bo ostatnia nadzieja czerwonych traci poparcie w rankingu. Przeciez tylko slepy by nie widzial w bredniach o "rynsztoku" echa podobnego plucia Nalecza. Ale sadze, ze Polacy sa zbyt dojrzali politycznie by nie dostrzec tak grubo szytych manipulacji. Odpowiedz Link Zgłoś
heniek18 Re: Banialuki Michnika, klamstwa i klamstewka 14.09.05, 10:22 Alez ten artykul dotyczy nie historii II Rzeczypospolitej, tylko "rynsztoku"! Jesli o Polske chodzi - AM ilustruje swoje tezy sprawa zabojstwa Narutowicza, o okresie pozniejszym mowi glownie w kontekscie skutkow, jakie to zabojstwo wywolalo. Rownie dobrze moglby Pan go oskarzac, ze pisze o Dreyfusie, a nie opisuje np. de Gaulla, co mialoby swiadczyc o jego antyfrancuskiej fobii. Pisze Pan: "W pierwszych wyborach endecji przypisywano > dzialalnosc Padarewskiego i tworzenie Armii Hallera. Ani Paderewski ani Haller > nie mial nic wspolnego z antysemickimi wystapieniami skupionych wokol > Dmowskiego aktywistow. Trudno w takim razie wyniki z 1919 trakrowac jako > poparcie antysemickiej ksenofobii." Czy to, co dzialo sie w czasie przejazdu Prezydenta na zaprzysiezenie jest faktem, czy zmysleniem? Czy ten tlum robil to, co robil dla poparcia Paderewskiego? >Michnik i jemu podobni utozsamiaja > ciagle ciemne strony wynikle z obcej okupacji jako stygma dla Polski (endecja, > PZPR). Podejrzewam, ze jest to manipulowanie w celu wywolania kompleksow wsrod > Polakow. Kosmopolitom z GW nie podoba sie Polski patriotyzm i chcieliby go > zszargac rownajac autentyczna milosc do Ojczyzny z plugawym antysemityzmem. Na > szczescie fakty zycia w II RP w latach 1926-39 zadaja klam temu. To opinie o intencjach, rownie trudne do uzasadnienia, jak kazde inne na ten temat. Podobne konstrukcje mozna stworzyc (choc nie mozna ich udowodnic) jesli chodzi o kazdego. Np. teksty Kaluskiego mozna interpretowac jako chec kompromitacji Polakow i proba podlizania sie tym Zydom, ktorzy oskarzaja Polakow o "zoologiczny antysemityzm". Mozna tez je interpretowac jako chec udowodnienia, ze Polacy do demokracji nie dorosli i trzeba ich "trzymac za morde", bo inaczej "wyrzna 50 do 100 tysiecy komuchow". Itd itp. Moim zdaniem dyskutowac trzeba z tezami artykulu (i w sposob opierajacy sie na faktach, czyli weryfikowalny), a nie domyslac sie intencji autora, bo to zajecie dla wrozki. Odpowiedz Link Zgłoś
mirmat1 Re: Banialuki Michnika, klamstwa i klamstewka 14.09.05, 21:38 Alez ten artykul dotyczy nie historii II Rzeczypospolitej, tylko "rynsztoku"! Jesli o Polske chodzi - AM ilustruje swoje tezy sprawa zabojstwa Narutowicza, o okresie pozniejszym mowi glownie w kontekscie skutkow, jakie to zabojstwo wywolalo. Mirmat: Zyjemy w realiach wyborczych a Gazeta Wyborcza ma wlasna agende co do wynikow tych wyborow. I nic w tym zlegobo na tym polega demokracja. Nalezy sie jednak uczciwie przyznac co ma sie na mysli dokonuja karkolomnego skoku miedzy Francja Zolli a Rzeczypospolita Narutowicza bo to sa zupelnie inne zwierzeta. Oczywiscie Michnikowi wygodnie uzywac polslowek bo w ten sposob mozna sie zawsze wycowac z watpliwej konkluzji. A jest ona jasna: Polska biede nie mozna wyjasnic lajdactwem lapowkarzy i karierowiczow( czesc VIII)!!! Ha, wiec po co nam Michnik zawracal glowe Rywinem? I dalej: "...tych ludzi drazy frustracja zrodzona z bezsilnosci, jesli ich gorycz przeobraza sie w zawisc wobec ludzi sukcesu, a to z kolei - w nienawisc do swiata. Takim ludziom latwo jest wmowic, ze 'to nie ta Polska, o ktorej marzyli'." To jest jasna i klarowna teza Michnika z ktora na pewno nie zgodzil by sie tworca marzen o "szklannych domach". A przeciez to Zeromskiego przedstawial Michnik jako ofiare "rynsztoku". Kazde slowo-zdanie tego eseju jest zakamuflowana obrona korupcji bo przeciez o taki "sukces" chodzi pisudczykom z PiS-u i jego sympatykom. No ale PiS-owi trudno przypisac antysemityzm wiec sie maci wode sugerujac, ze Pilsudski to byl wcala taki sam jak Dmowski. Biorac pod uwage, ze 45 lat PRL-u wytworzylo pustke w glowach nowego pokolenia a nowe podreczniki w IIII RP tez ucza banialukow wyprostowanie zrecznych klamstewek zajeloby epoke. > Rownie dobrze moglby Pan go oskarzac, ze pisze o Dreyfusie, a nie opisuje np. de Gaulla, co mialoby swiadczyc o jego antyfrancuskiej fobii. Mirmat: a tu taka fobia byla by uzasadniona bo w odroznieniu od Polski, antysemityzm we Francji zawsze mial silne korzeznie. > Pisze Pan: "W pierwszych wyborach endecji przypisywano > dzialalnosc Padarewskiego i tworzenie Armii Hallera. Ani Paderewski ani Haller nie mial nic wspolnego z antysemickimi wystapieniami skupionych wokol > Dmowskiego aktywistow. Trudno w takim razie wyniki z 1919 trakrowac jako > poparcie antysemickiej ksenofobii." Czy to, co dzialo sie w czasie przejazdu Prezydenta na zaprzysiezenie jest faktem, czy zmysleniem? Czy ten tlum robil to, co robil dla poparcia Paderewskiego? Mirmat: Czy tlum huliganow w Mielcu atakujacy po meczu policje jest reprezentatywny wobec jakiejkolwiek grupy. Tak twierdze, ze bandyci atakujacy prezydenta Narutowicza w drodze na zaprzysiezenie nie mieli NIC wspolnego z Padarewskim czy gen Hallerem. >Michnik i jemu podobni utozsamiaja > ciagle ciemne strony wynikle z obcej okupacji jako stygma dla Polski (endecja, PZPR). Podejrzewam, ze jest to manipulowanie w celu wywolania kompleksow wsrod Polakow. Kosmopolitom z GW nie podoba sie Polski patriotyzm i chcieliby go zszargac rownajac autentyczna milosc do Ojczyzny z plugawym antysemityzmem. Na szczescie fakty zycia w II RP w latach 1926-39 zadaja klam > temu. To opinie o intencjach, rownie trudne do uzasadnienia, jak kazde inne na ten temat. Podobne konstrukcje mozna stworzyc (choc nie mozna ich udowodnic) jesli chodzi o kazdego. Np. teksty Kaluskiego mozna interpretowac jako chec kompromitacji Polakow i proba podlizania sie tym Zydom, ktorzy oskarzaja Polakow o "zoologiczny antysemityzm". Mozna tez je interpretowac jako chec udowodnienia, ze Polacy do demokracji nie dorosli i trzeba ich "trzymac za morde", bo inaczej "wyrzna 50 do 100 tysiecy komuchow". Itd itp. Moim zdaniem dyskutowac trzeba z tezami artykulu (i w sposob opierajacy sie na faktach, czyli weryfikowalny), a nie domyslac sie intencji autora, bo to zajecie dla wrozki. Mirmat: w okresie przedwyborczym nie trzeba wrozki by wywnioskowac intencje takiego zwierzecia politycznego jak Michnik. Ja tez jestem zwierzeciem politycznym i wiem co w trawie piszczy. No coz, piszczalo za glosno i tow. Cimoszewicz zrezygnowal z boju. Ale echa jego najmity - Nalecza zostaly w "Smutku rynsztokow". Mam nadzieje, ze skonczymy kampanie oskarzania Polakow a zaczniemy uwazniej Narod sluchac. Bo jak dotychczas ma On wiecej rozumu niz elity wladzy. Odpowiedz Link Zgłoś
alfredkujot Re: Banialuki Michnika, klamstwa i klamstewka 14.09.05, 22:35 > w okresie przedwyborczym nie trzeba wrozki by wywnioskowac intencje > takiego zwierzecia politycznego jak Michnik. Ja tez jestem zwierzeciem > politycznym i wiem co w trawie piszczy. No coz, piszczalo za glosno i tow. > Cimoszewicz zrezygnowal z boju. Ale echa jego najmity - Nalecza zostaly > w "Smutku rynsztokow". Mam nadzieje, ze skonczymy kampanie oskarzania Polakow a > > zaczniemy uwazniej Narod sluchac. Bo jak dotychczas ma On wiecej rozumu niz > elity wladzy. Swietnie to zostalo ujete. Mam do ciebie tylko pretensje o te "elity wladzy" To nie zadne elity.Choc chetnie za takie "robic" chcialyby. W ciagu kilkunastu miesiecy mialem okazje obserwowac w Polsce zazarta walke o "dusze" mlodziezy akademickej "elit".To podskorna walka o racje bytu to walka , chec zneutralizowanie tych ktorzy widza potrzebe reform , weryfikacji postaw . O tym prasa nie donosi.... tytulow i wplywow. O tym pras Odpowiedz Link Zgłoś
heniek18 Re: Banialuki Michnika, klamstwa i klamstewka 14.09.05, 23:52 >Gazeta Wyborcza ma wlasna agende co do > wynikow tych wyborow. I nic w tym zlegobo na tym polega demokracja. Nalezy sie > jednak uczciwie przyznac co ma sie na mysli dokonuja karkolomnego skoku miedzy > Francja Zolli a Rzeczypospolita Narutowicza bo to sa zupelnie inne zwierzeta. Roznica miedzy felietonem, czy komentarzem politycznym, a DOBRYM esejem polega mi.in. na tym, ze autor stara sie nie byc doraznym i "interwencyjnym", zahipnotyzowanym tym, co tu i teraz, zajmuje sie nie "newsami" a problemami, stara sie opisac zjawiska z pewnej perspektywy czasu i miejsca. Niestety, sa tacy, ktorzy - jak pisal Tuwim - wszystko widza oddzielnie i nie sa w stanie (albo nie chca) zauwazyc pewnych regularnosci, dotyczacych rozwoju cywilizacji (w roznych krajach), w tym zycia politycznego, kultury politycznej itd. Tymczasem AM, ktory jest nie tylko zwierzeciem politycznym, ale i historykiem, w swoich esejach zajmuje sie zwykle wlasnie tym: pokazuje, ze "nic nowego pod sloncem", ze podobne zjawiska wystepowaly w roznych miejscach i roznych czasach i ze warto o tym pamietac, jesli sie chce uniknac znanych z historii konsekwencji. Mysle, ze w swoich ocenach jest Pan za bardzo dorazny i sadzi Pan, ze wszyscy sa (lub powinni byc) tacy. Owszem, wybory odgrywaja w tym wszystkim pewna role, ale moim zdaniem nie taka, jaka ma Pan na mysli. Po prostu przy okazji wyborow (i z ich powodow) pewne zjawiska, znane z ostatnich lat, ulegly gwaltownemu nasileniu. Chodzi o gwaltowne pogorszenie (i tak juz marnego) poziomu "debaty politycznej", czy "kultury politycznej". Jest Pan z tego poziomu zadowolony? Uwaza Pan, ze metody walki politycznej sa OK? Jako (jak sie domyslam) zwolennik PISu moze Pan uwazac, ze nie tylko OK, ze powinny byc jeszcze bardziej "radykalne", a kazdy kto uwaza inaczej jest zapewne zwolennikiem komuny (ew. Cimoszewicza). Takie rozumowanie doprowadzilo Pana nawet do wniosku, ze Michnik broni korupcji, tylko dlatego, ze PIS chce z nia walczyc. Facet, ktory nic nie zyskal, a sporo zaplacil za to, ze ujawnil najwyzsze szczeble korupcji w Panstwie! Doprawdy, nie ma takich nonsensow, do jakich nie moze doprowadzic zacietrzewienie polityczne, uleganie stereotypom i falszywym zalozeniom... Oburza sie Pan teza Michnika, ze >"Polska biede [chyba: Polskiej biedy] nie mozna > wyjasnic lajdactwem lapowkarzy i karierowiczow" i dodaje: >Ha, wiec po co nam Michnik zawracal glowe Rywinem? Otoz tez uwazam, ze nie mozna, choc z tego nie wynika, ze nie nalezy z nim walczyc! A nie mozna, poniewaz swiat jest o wiele bardziej skomplikowany i problemy kraju (kazdego!) NIGDY nie daja sie sprowadzic do jednej przyczyny. Jest ich mnostwo, sa one wzajemnie powiazane, dochodzi do tego historia, mentalnosc ludzi, otoczenie innych krajow itd. Owszem, ludzie lubia proste tlumaczenie skomplikowanych spraw (stad zreszta sukces marksizmu na skale planety, nie tlumaczacy sie tylko przemoca, a mowie to jako czlowiek, ktory z komuna walczyl i za to swoje zaplacil). A poniewaz wiekszosc ludzi proste tlumaczenia lubi, to politycy, zwlaszcza przed wyborami, podrzucaja im uproszczone diagnozy i falszywe obietnice. Jedni, ze winna korupcja, wiec "wystarczy ja zwalczyc" (np. przez stworzenie odpowiedniego urzedu i podwyzszenie kar), drudzy - ze winna jest UE, wiec "trzeba byc twardym w rokowaniach i nie oddac ani guzika", a moze nawet pokazac Unii fige i z niej wystapic, albo stosowac veto, jeszcze inni - ze trzeba byc twardszym (albo miekszym) w stosunku do Rosji i/lub Niemiec itd itp. Niestety, sensownej dyskusji nad tymi (i tym podobnymi) pomyslami nie ma, bo "zycie polityczne" zamienia sie w halasliwy magiel, w ktorym kroluja "Klewki": coraz mniej kompetentne, za to coraz bardziej "rozrywkowe" i samokompromitujace sie komisje, ktore naglasniaja zeznania przestepcow i falszerzy nawet nie probujac udawac, ze probuja je weryfikowac. Cel (wladza) uswieca wszystko! A jak mawial Lenin: przede wszystkim trzeba zdobyc wladze, reszta bedzie juz zalezec od nas. I kazdy, kto moze na drodze do tej wladzy stanac, powinien byc zniszczony przy uzyciu dowolnych (glownie "rynsztokowych") metod. Co bedzie dalej - nie jest wazne. Konczy Pan: >Mam nadzieje, ze skonczymy kampanie oskarzania Polakow a > zaczniemy uwazniej Narod sluchac. Bo jak dotychczas ma On wiecej rozumu niz > elity wladzy. Nie wiem, w czym Pan widzi ten rozum (kazdy widzi w czym innym), ale artykul AM nie oskarza Polakow: oskarza wlasnie elity, ktore psuja Panstwo, psuja poziom kultury politycznej, zachowuja sie "rynsztokowo" i prowokuja - w interesie walki o wladze - zachowania "rynsztokowe" tej czesci spoleczenstwa, ktora, niestety, istnieje w KAZDYM spoleczenstwie (i o tym pisze AM) i ktora dochodzi do glosu w szczegolnych sytuacjach. Ta czesc nazywa sie sie motlochem i nie da sie jej istnieniu zaprzeczyc, chyba ze sie historie odczytuje w sposob skrajnie ideologiczny. Patriotyzm nie polega na zaprzeczaniu istnienia nieprzyjemnych zjawisk, tylko na ograniczaniu ich zasiegu, a zrobic tego bez uczciwej diagnozy nie sposob. Odpowiedz Link Zgłoś
mirmat1 Za co kocham Polske, Polakow no i oczywiscie Polki 15.09.05, 07:40 Juz wiem jak by skomentowal moja ponizsza wypowiedz Adam Michnik: kazda potwora znajdzie swego amatora. Ale mnie to wcale nie przeszkadza bo w swiecie, gdzie podziwem otacza sie kobiety chore na anareksje ja uwielbiam Panie o pelnych ksztaltach. Tak tez jest z moja miloscia do Polski. Piec lat temu po cwierc wiekowej, niechcianej rozlace postawilem noge na Ojczystym gruncie no i przezylem, pomimo ostrzezenien moich Kanadyjskich znajomych najsympatyczniejszy szok mojego zycia. Okazalo sie, ze moja sceptycznosc wobec negatywnych opisow III RP byla za malo sceptyczna. Mnie oczywiscie nie interesowaly ceny bananow, bedzyny czy obuwia choc trudno bylo nie zauwazyc konstrastu kolorowej III RP wobec zapamietanej szarosci PRL-u. Ja oczarowany bylem przede wszystkim tym wlasnie co wyraznie Adamowi Michnikowi w obecnej Polsce przeszkadza a co bylo akurat powodem mojego wyjazdu z PRL: Wolnosci Wypowiedzi. Zaskocze pewnie Pana stwierdzeniem, ze odnioslem wrazenie, ze w swobodach obywatelskich Polacy obecnie wyprzedzaja Kanade w ktorej spedzilem ostatnie 30 lat o taka sama odleglosc jak w 1975 roku Kanada wyprzedzala PRL. Odwiedzajac w Warszawie starych znajomych, ktorzy powrocili z Toronta na "Ojczyzny lono" sluchalem z usmiechem ich zazartych krytyk co do stanu polityki i gospodarki w III RP a kiedy zapytano mnie o zdanie przypomnialem im z przekasem, ze taka dyskusja w kraju z ktorego tak nie dawno wyjechali byla by absurdem bo znieczulica na korupcje i niepraworzadniosc gdzie mieszkam a oni mieszkali marginalizuje takie debaty. Tak tez w Kanadzie nasze Komisje Sejmowe wprowadzilyby publike w OSLUPIENIE. Czy wiec taki jest ideal spoleczny o jaki razem z Michnikiem walczylem od 1968 roku? Co maja znaczyc wezwania do wyrozumialosci wobec "lajdactwa lapowkarzy i karierowiczow"? Pyta Pan czy: "jestem zadowolony z poziomu 'debaty politycznej'" Jako polityczny zwierzak ogladam Kanadyjskie "debaty polityczne" na CBC i Polskie na TV Polonia, Polsat2 i TVN-24. Z przyjemnoscia oznajmiam, ze merytoryczny poziom dyskusji nad Wisla bije na leb to co ogladam w Toronto. W dodatku, kiedy po przeczytaniu WPROST biore do reki tutejszy MACLEAN's to dostaje mdlosci. Czytanie tutejszych tygodnikow to jak jedzenie gulaszu bez papryki. Ale jest jeszcze inny kraj, gdzie swobodny upust wyrazanych opinii wpisuje sie w staropolska zasade: PRAWDZIWA CNOTA KRYTYK SIE NIE BOI. Mam rowniez mozliwosc ogladania przez jezioro Ontario "rynsztokowych" jak by opisal Michnik debat z kraju, gdzie jak w Polsce Wolnosc Wypowiedzi traktuje sie na serio: Stanow Zjednoczonych Ameryki. Pikanterii mojej sytuacji dodaje fakt, ze zarowno Polsat, TVN-24 jak i amerykanski FOX News ogladam na platformie satelitarnej, ktora wladze w Ottawie ZDELEGALIZOWALY!!!! Tak wyglada koszmarek zamordyzmu jaki pamietam z PRL, jaki wpelza do Kanady jaki bedzie gwarantowac konstytucja Eurokolchozu i jaki przy pomocy UE chcialby wprowadzic do Polski Michnik. Ale juz wkrotce przy urnach wyborczych moi kochani Rodacy w Kraju a ja w konsulacie III RP zagwarantujemy,ze Polska pozostanie dalej promykiem swobody w Europie. Odpowiedz Link Zgłoś
heniek18 Re: Za co kocham Polske, Polakow no i oczywiscie 15.09.05, 10:38 Widzi Pan, wolnosc wypowiedzi, to warunek konieczny, ale dalece niewystarczajacy do tego, by mozna bylo mowic o sensownym poziomie zycia politycznego. Potrzebne sa jeszcze przynajmniej 2 rzeczy: kompetencja i odpowiedzialnosc. Prosze mi powiedziec jak Pan, patriota i przekonany pilsudczyk, wytlumaczy dlaczego Pilsudski MUSIAL (pisze musial, bo tez mam do niego sympatie i nie dopuszczam mysli, ze CHCIAL) wprowadzic tak istotne ograniczenia demokracji, jakie wprowadzil? Zamach majowy nie miescil sie przeciez w katalogu metod demokratycznych. Proces brzeski, czy Bereza tez nie. Wiezniowie polityczni to nie wymysl propagandy komunistycznej, to fakt. Prosze nie mowic, ze dlatego, ze komuna, ze Sowieci. Zamykani, albo zmuszeni do emigracji, byli przywodcy (nie mowiac o zwyklych plotkach) wielu roznych partii: chlopskich, PPS, chadecji, NPR (nie wspominajac o komunistach). Witos, Barlicki, Korfanty i wielu innych. W Berezie siedzieli nie tylko ukrainscy nacjonalisci i komunisci. Wynik byl taki, ze w czasie IIWW oboz sanacyjny byl praktycznie wyeliminowany. Musialy byc przeciez jakies przyczyny takich, a nie innych decyzji Pilsudskiego. A jesli byly, to trzeba z tych doswiadczen wyciagnac wnioski, zeby historia sie nie powtorzyla. Nie wystarczy mowic, ze wszystko bylo cacy, ani sie zachwycac tym, ze obecnie na trybune sejmowa moze wejsc byle Lepper, a do studia TV przyjsc jakikolwiek nieodpowiedzialny i/lub niekompetentny polityk i podburzac spoleczenstwo uzywajac w walce politycznej "klewkowych" metod. Takie zabawy koncza sie czesto zle. Nie mowiac o tym, ze w ten sposob nie rozwiaze sie prawdziwych problemow, jakie przed krajem stoja. Z przykroscia stwierdzam, ze zarzucenie AM, iz wzywa do > wyrozumialosci wobec "lajdactwa lapowkarzy i karierowiczow" nalezy do takich wlasnie, "klewkowych" metod. Najprostsza metoda politykow, jakiej sie imaja, to "monocausalism": wskazanie pojedynczego wroga, ktorego "eliminacja" spowoduje radykalna poprawe sytuacji. Wiekszosc spoleczenstwa (kazdego) takie metody kupuje (tym latwiej, im mniejsze ma tradycje demokratyczne), bo woli lekarstwa proste i szybkie od skomplikowanych i obliczonych na pokolenia. Takich "wrogow", winnych wszystkich nieszczesc, bylo juz w historii wielu i czesc z nich jest nadal "uzywana": Zydzi, jezuici, spekulanci, kapitalisci, komuchy, podzegacze wojenni, agenci, masoni, liberalowie, klerykalowie i ateisci... mozna ten katalog ciagnac bardzo dlugo. NIE WIERZE, ze "likwidacja lajdactwa lapowkarzy i karierowiczow" jest czyms szybko wykonalnym, wymagajacym tylko podjecia odpowiednich decyzji wladz, ani nie wierze, ze usuniecie tego raka automatycznie rozwiaze problemy, przed ktorymi stoi Polska (bezrobocie, konkurencja w swiecie globalnej gospodarki, uzaleznienie paliwowe itp itd.). Czy to znaczy, ze jestem za wyrozumialoscia wobec korupcji?! Albo, ze za taka wyrozumialoscia jest AM, dzieki ktoremu wyszedl wreszcie na jaw (z konsekwencjami politycznymi i prawnymi) poziom korupcji w Sejmie? Przeciez to nonsens, Pan tego nie widzi, czy udaje, ze nie widzi? Odpowiedz Link Zgłoś
mirmat1 Re: Za co kocham Polske, Polakow no i oczywiscie 17.09.05, 01:51 > Widzi Pan, wolnosc wypowiedzi, to warunek konieczny, ale dalece niewystarczajacy do tego, by mozna bylo mowic o sensownym poziomie zycia politycznego. Potrzebne sa jeszcze przynajmniej 2 rzeczy: kompetencja i odpowiedzialnosc. Mirmat: dostalem oczoplasu przy szukaniu naszych watkow co potwierdza moja teze, ze kazda cenzura jest zlem samym w sobie. Ale powazniej, praktyka amerykanskiej demokracaji wykazala, ze Wolnosc Wypowiedzi jest prawem nadrzednym. Kompetencja i odpowiedzialnosc MUSZA sie jej podporzadkowac. Inaczej bedziemy mieli taki system jaki obserwuje w Kanadzie, gdzie instaluje sie arbitralnie zamordystyczne instytucje oceniajace "kompetencje i odpowiedzialnosc". A to juz swiat Orwellowski. Taki projekt "wolnosci wypowiedzi" zawierala rowniez konstytucja UE. Na szczescie dla nas ukatrupili ja sami Francuzi. > Prosze mi powiedziec jak Pan, patriota i przekonany pilsudczyk, wytlumaczy dlaczego Pilsudski MUSIAL (pisze musial, bo tez mam do niego sympatie i nie dopuszczam mysli, ze CHCIAL) wprowadzic tak istotne ograniczenia demokracji, jakie wprowadzil? Zamach majowy nie miescil sie przeciez w katalogu metod demokratycznych. Proces brzeski, czy Bereza tez nie. Mirmat: sa sytuacje, ktore uzmyslawiaja nam o tym, ze prawo ma sluzyc dla ludzi a nie ludzie dla prawa. Takim momentem byla rozmowa Marszalka Pilsudskiego z Prezydentem Wojciechowskim na moscie Kierbedzia kiedy Marszalek na zadanie by sie podporzadkowal "prawu" odparl: Dobro Rzeczypospolitej jest najwiekszym prawem. Nastepne dnie pokazaly, ze mial racje kiedy cale spoleczenstwo od komunistow(!!!!) do konserwatywnej (nie endeckiej) prawicy poparlo akcje Pilsudskiego. > Wiezniowie polityczni to nie wymysl propagandy komunistycznej, to fakt. Prosze nie mowic, ze dlatego, ze komuna, ze Sowieci. Zamykani, albo zmuszeni do emigracji, byli przywodcy (nie mowiac o zwyklych plotkach) wielu roznych partii: chlopskich, PPS, chadecji, NPR (nie wspominajac o komunistach). Witos, Barlicki, Korfanty i wielu innych. W Berezie siedzieli nie tylko ukrainscy nacjonalisci i komunisci. Mirmat: To, ze wytoczono procesy od lewicy do prawicy wskazuje, ze nie byla to wendeta polityczna. Zaskakujace jest jak kiedy przychodzi do wyplewienia korupcji wszyscy poszkodowani udaja ofiary przesladowan politycznych. Najlepszym tego dzis przykladem jest Wachowski czy Karmela Sowinska, ktorzy chyba pobrali korepetycje u Nalecza w sposobach obrony przez atak. Oboje pewnie wyjada na wakacje do Puszczy Bialowieskiej. Poziom korupcji w II RP przed majem 1926 byl znacznie wyzszy od tego jaki dzis obserwujemy w III RP. Przesilenie wymagalo radykalnych rozwiazan i wcale nie byly one inne jakie zastosowal w Kanadzie premier Pierre Trudeau kiedy wprowadzil w latach 70-tych stan wojennych aresztujac cale zatepy bogu-ducha winnych ludzi w Quebecku. De Gaulle kiedy rozprawial sie z OAS tez siegal do znacznie ostrzejszych metod niz Pilsudski. Ale nikt nie zaprzeczy, ze po ustabilizowaniu sytuacji w II RP istniala pelna demokracja, wybory parlamentarne i swoboda wypowiedzi. Ja oczywiscie nie mialem okazji zyc w Polsce Pilsudskiego a poza lekturami opieram sie na wspomnieniach Ojca, ktory choc pochodzil z endeckiej Wielkopolski przerodzil sie w Pilsudczyka. Rodzice mieszkali 200 metrow od sowieckiej granicy i zapewniam, ze te tereny przypominaly to co opisuje sie na granicy Izraela z Gaza. Mieszkancy wioski razem z policja i wojskiem pogranicza wylapywali co tydzien kilku sowieckich dywersantow w pelnycm wyposarzeniu szpiegowskim. Wiemy co sie dzilo na kresach po wkroczeniu wojsk bolszewickich w 1939 kiedy ci co ich nie zlalpanio strzelali naszym zolnierzom w plecy. > Wynik byl taki, ze w czasie IIWW oboz sanacyjny byl praktycznie wyeliminowany. Musialy byc przeciez jakies przyczyny takich, a nie innych decyzji Pilsudskiego. A jesli byly, to trzeba z tych doswiadczen wyciagnac wnioski, zeby historia sie nie powtorzyla. Mirmat: Nie zgodze sie z teza o wyeliminowaniu obozu sanacyjnego. Na emigracji to pilsudczycy stanowili wlasnie tak zwanych "niezlomnych" a po deportacji Solidarnosciowcow to oni stanowili opoke na ktorej budowalismy walczaca emigracje. Po wyjezdzie w 1975 wlaczylem sie do Ciolkoszowej PPS i zapewniam, ze w Krajowej Radzie Narodowej istniala pelna zgoda miedzy Ciolkoszami a Pilsudczykami. Wrogiem byl Giertych i jego "Mysl Polska". II RP to piekna karta i licze, ze PiS z PO beda czerpali z tej karty wiele przykladow. > Z przykroscia stwierdzam, ze zarzucenie AM, iz wzywa do >> wyrozumialosci wobec "lajdactwa lapowkarzy i karierowiczow" nalezy do takich wlasnie, "klewkowych" metod. Najprostsza metoda politykow, jakiej sie imaja, to "monocausalism": wskazanie pojedynczego wroga, ktorego "eliminacja" spowoduje radykalna poprawe sytuacji. Wiekszosc spoleczenstwa (kazdego) takie metody kupuje (tym latwiej, im mniejsze ma tradycje demokratyczne), bo woli lekarstwa proste i szybkie od skomplikowanych i obliczonych na pokolenia. Takich "wrogow", winnych wszystkich nieszczesc, bylo juz w historii wielu i czesc z nich jest nadal "uzywana": Zydzi, jezuici, spekulanci, kapitalisci, komuchy, podzegacze wojenni, agenci, masoni, liberalowie, klerykalowie i ateisci... mozna ten katalog ciagnac bardzo dlugo. NIE WIERZE, ze "likwidacja lajdactwa lapowkarzy i karierowiczow" jest czyms szybko wykonalnym, wymagajacym tylko podjecia odpowiednich decyzji wladz, ani nie wierze, ze usuniecie tego raka automatycznie rozwiaze problemy, przed ktorymi stoi Polska (bezrobocie, konkurencja w swiecie globalnej gospodarki, uzaleznienie paliwowe itp itd.). Czy to znaczy, ze jestem za wyrozumialoscia wobec korupcji?! Albo, ze za taka wyrozumialoscia jest AM, dzieki ktoremu wyszedl wreszcie na jaw (z konsekwencjami politycznymi i prawnymi) poziom korupcji w Sejmie? Przeciez to nonsens, Pan tego nie widzi, czy udaje, ze nie widzi? Mirmat: zarzucanie "'klewkowych' metod to obosieczny miecz. Bo czy nie jest taka metoda wrzucanie do jednego worka krytykow SLD i Cimoszewicza razem z Andrzejem Lepperem. Albo wulgarnych antysemitow i oponentow Unii Europejskiej (to jest najbardziej zabawne skoro mieszkancy Unii uznali Izrael za "najwieksze zagrozenie pokoju")? Ale postaram sie na przykladzie II RP obalic podstawe Pana tezy o "skomplikowanych powodach naszej zapasci": Uwazam, ze przewrot majowy oczyscil korupcje (choc przy tym rabaniu drzew polecialo moze za duzo wior). Zaowocowalo to nieprawdopodbnym, jezeli porownamy do III RP rozwojem gospodarczym. Zbudowano Port w Gdyni, magistrale Slask-Porty, Centralny Okreg Przemyslowy, Cegielski, Zaklady Chemiczne w Moscicach, przemysl zbrojeniowy produkowal na eksport, Warszawa stawala sie metropolia a kraj nie byl na niczyim garnuszku jednak doganial czolowke Europy. W 1939 roku Polska walczyla samotnie przeciw zjednoczonym silom Niemiec i Rosji dluzej niz Francja razem z Anglia przeciw juz oslabionym Niemcom. II RP nie byla idealem choc w porownaniu z obecna sytuacja za taki ideal mogla uchodzic. Powodem tego sukcesu byly patriotyczne elity dla ktorych pieniadz nie stanowil wszystkiego a interes Narodu stal nad interesem obcego kapitalu. Dzis niestety nie mamy Berezy gdzie mozna by wyslac Wachowicza, Sowinska czy Balcerowicza. Odpowiedz Link Zgłoś
heniek18 Re: Za co kocham Polske, Polakow no i oczywiscie 17.09.05, 15:41 ">praktyka > amerykanskiej demokracaji wykazala, ze Wolnosc Wypowiedzi jest prawem > nadrzednym. Kompetencja i odpowiedzialnosc MUSZA sie jej podporzadkowac" Coz, o hierarchii wartosci trudno dyskutowac: mozna co najwyzej uzgodnic protokol rozbieznosci, bo to rzeczy naogol nienegocjowalne. Ale jesli o praktyce mowa i o tym, co ona wykazala, to sprawa wyglada jednak inaczej. Czy wg. Twojej wiedzy hate speech jest w Stanach dopuszczalny? Czy 11 wrzesnia nie spowodowal aby zmiany pogladow nt. absolutnej i nadrzednej wartosci do prawa wypowiedzi? Brytyjczycy tez, pozno bo pozno, doszli do wniosku, ze ta piekna zasada powinna byc stosowana nie zawsze i nie wszedzie. Tak, jak zasada "nie zabijaj" zostaje uchylona w sytuacji obrony koniecznej. Sam przeciez uwazasz: "> sa sytuacje, ktore uzmyslawiaja nam o tym, ze prawo ma sluzyc dla ludzi > a nie ludzie dla prawa." Nie widzisz sprzecznosci miedzy tym stwierdzeniem, a absolutyzowaniem "prawa wypowiedzi"? Mirmat: "To, ze wytoczono procesy od lewicy do prawicy wskazuje, ze nie byla to > wendeta polityczna. " To jest bardzo slaby argument. Bez obrazy, ale kazdy przywodca systemu totalitarnego lub autorytarnego, jakich nam wiele poprzedni wiek zafundowal, moglby uzyc takiego argumentu. Mnie by nie przekonal, bo juz mam swoje lata i troche wiedzy historycznej. >Zaskakujace jest jak kiedy przychodzi do wyplewienia > korupcji wszyscy poszkodowani udaja ofiary przesladowan politycznych. Naprawde wierzysz w to, ze przywodcy partii opozycyjnych byli przez sanacje skazywani wylacznie z powodu korupcji? Wybacz, ale to nie brzmi bardzo powaznie. To, ze korupcja istniala i istnieje nie oznacza, ze zarzuty korupcji sa zawsze prawdziwe i ze o nia wlasnie chodzi, kiedy oskarzonym staje sie polityk. Rowniez obrona przed takimi oskarzeniami argumentem "walki politycznej" moze byc czasem uzasadniona, a czasem nie: wszystko zalezy od konkretnego przypadku. Decydowac powinien niezawisly sad, co brzmi bardzo idealistycznie, ale innej recepty nie znam. Przy okazji: jak dotad nie slyszalem, zeby ktos Kamele Sowinska oskarzal o korupcje. Wydaje mi sie, ze za latwo Ci wychodza spod klawiatury uogolnienia, podejrzenia i oskarzenia (jak ten o ocenzurowanie naszej dyskusji). Piszesz: "nikt nie zaprzeczy, ze po > ustabilizowaniu sytuacji w II RP istniala pelna demokracja, wybory > parlamentarne i swoboda wypowiedzi." Zdumiewajace. NIKT? Nalezy unikac wielkich kwantyfikatorow, bo latwo mozna pokazac, ze sa nieprawdziwe. Piszesz tak, jakbys nie wiedzial o tym, ze sanacja miala bardzo wielu przeciwnikow i z prawa i z lewa, i w kraju i zagranica i chociaz mozna sie z krytykami sanacji nie zgadzac, to powiedziec NIKT - oznacza powiedziec nieprawde. Zapewne dobrze wiesz, ze wybory 1930 r. byly nazywane "brzeskimi" i ze wielu uznawalo je za sfalszowane. Nie zabieram w tej sprawie stanowiska, ale mam wrazenie, ze sytuacje w II RP idealizujesz w sposob przesadny i zbyt latwy do podwazenia. >"Nie zgodze sie z teza o wyeliminowaniu obozu sanacyjnego. Na emigracji > to pilsudczycy stanowili wlasnie tak zwanych "niezlomnych" a po deportacji > Solidarnosciowcow to oni stanowili opoke na ktorej budowalismy walczaca > emigracje. " Sorry, ale chyba nieuwaznie czytasz: napisalem przeciez "w czasie IIWW". Czy to nie jest prawda? I o niczym to nie swiadczy? > Mirmat: zarzucanie "'klewkowych' metod to obosieczny miecz. Bo czy nie jest > taka metoda wrzucanie do jednego worka krytykow SLD i Cimoszewicza razem z > Andrzejem Lepperem. Niestety, METODY krytyki to sprawa jedna, a ich adresaci - druga. Wtedy, kiedy nie podobaja mi sie metody - daje temu wyraz, niezaleznie od tego, czy stosuje sie je przeciw zwolennikom SLD, czy Leppera. Inaczej bylbym wyznawca etyki Kalego. Nie chcialbym wierzyc, ze roznimy sie w tym punkcie, ale nie ulega watpliwosci, ze duza czesc forumowiczow (zwlaszcza "rynsztokowcow") wlasnie tak rozumie "etyke walki politycznej": cel uswieca srodki. Jak ktos jest nie "nasz", to wszystkie srodki dozwolone. A ja dokladnie z tym sie nie zgadzam. Dla mnie jest nie wazne, czy Cimoszewicz byl przedstawicielem postkomuny, dla mnie jest wazne, ze nie wolno obrzucac blotem, ze powinny istniec i byc przestrzegane pewne reguly gry. To sprawa cywilizacji, nauk z przeszlosci ale tez, jak napisal Herbert "smaku". Co do sukcesow gospodarczych po zamachu majowym: tlumaczenie ich wyplenieniem korupcji wydaje mi sie naiwne i w najlepszym razie nieuzasadnione. Nie mowiac o tym, ze w tym samym czasie Niemcy mialy z pewnoscia wieksze sukcesy ekonomiczne, a uznanie tego za argument legitymizujacy Hitlera i jego metody z pewnoscia bys z oburzeniem odrzucil. Komuna bedzie mowic o Nowej Hucie i Hucie Katowice, przemysle stoczniowym, likwidacji analfabetyzmu, awansie spolecznym itd. a wiekszosc rodakow bedzie wspominala z lezka Gierka. Wiec ostroznie z taka argumentacja. Pozdrawiam i ide czytac jakie (niestety latwe do przewidzenia) sa reakcje na nowy esej Michnika. Pewnie sie tam odezwe. Odpowiedz Link Zgłoś
mirmat1 Re: Za co kocham Polske, Polakow no i oczywiscie 18.09.05, 01:16 ">praktyka > amerykanskiej demokracaji wykazala, ze Wolnosc Wypowiedzi jest prawem > nadrzednym. Kompetencja i odpowiedzialnosc MUSZA sie jej podporzadkowac" Coz, o hierarchii wartosci trudno dyskutowac: mozna co najwyzej uzgodnic protokol rozbieznosci, bo to rzeczy naogol nienegocjowalne. Ale jesli o praktyce mowa i o tym, co ona wykazala, to sprawa wyglada jednak inaczej. Czy wg. Twojej wiedzy hate speech jest w Stanach dopuszczalny? Czy 11 wrzesnia nie spowodowal aby zmiany pogladow nt. absolutnej i nadrzednej wartosci do prawa wypowiedzi? Mirmat: po pierwsze okreslenie "hate speech" jest typowym double speech z noweli Orwella. To co dla jednego jest "hate" dla innego jest emocjonalnym argumentem. Dlatego jak najbardziej, amerykanscy konstytucjonalisci wyrzuili na smietnik ten termin. Jak pokazala sprawa Larry Flynt ver. Jerry Falwell nawet wulgarne fantazje przedstawiajace spolkowanie znanego pastora z wlasna matka nie stanowia przekroczenia wolnosci wypowiedzi. Przytaczam ta sprawe bo znam osobiscie Jerry Falwella i sympatyzowalem z jego sytuacja jednakze cieszylem sie z tego precendensowego postanowienia sadu. Kanada i Unia pokazuja jak wyglada pozostawienie kwestii co jest "hate" a co nie w rekach sadu. Wystarczy, ze jedna z partii w systemie tak zwanego JOW bedzie regularnie zbierala 35% glosow co przeklada sie na bezwgledna wiekszosc w parlamencie by po 15 latach wymienili caly sklad Sadu Najwyzszego na posluszne im kanalie. No i zaczyna sie wtedy polowaie na czarownice. A to jest znacznie gorsze niz obrazenie milego skadinnad pastora. To konczy sie jak we Szwecji skazaniem na wiezienie innego pastora (Ake Greena) za krytyke homoseksualizmu. Napisalem kilka wielostronicowych postow na forum UE dokumentujac wiele innych przykladow w Kanadzie i Unii. > Sam przeciez uwazasz: > > sa sytuacje, ktore uzmyslawiaja nam o tym, ze prawo ma sluzyc dla ludzi > a nie ludzie dla prawa." Nie widzisz sprzecznosci miedzy tym stwierdzeniem, a absolutyzowaniem "prawa wypowiedzi"? Mirmat: absolutnie nie widze w tym sprzecznosci. Wpierw niech przypomne, ze Konstytucje USA tworzyli giganci w porownaniu do obecnych biurokratow Unii. I przewidzieli, w poprawce do konstytucji, ze jezeli bedziemy starali sie okreslac granice swobody wypowiedzi to predzej czy pozniej ta granica znajdzie sie tam gdzie pojawia sie brama wiezienna. Prawo pelnej wolnosci wypowiedzi jest jak najbardziej prawem ludzkim bo nie wymaga biurokratyczno-sadowych organow administrowania tym prawem. > To, ze korupcja istniala i istnieje nie oznacza, ze zarzuty korupcji sa zawsze prawdziwe i ze o nia wlasnie chodzi, kiedy oskarzonym staje sie polityk. Rowniez obrona przed takimi oskarzeniami argumentem "walki politycznej" moze byc czasem uzasadniona, a czasem nie: wszystko zalezy od konkretnego przypadku. Decydowac powinien niezawisly sad, co brzmi bardzo idealistycznie, ale innej recepty nie znam. Przy okazji: jak dotad nie slyszalem, zeby ktos Kamele Sowinska oskarzal o korupcje. Wydaje mi sie, ze za latwo Ci wychodza spod klawiatury uogolnienia, podejrzenia i oskarzenia (jak ten o ocenzurowanie naszej dyskusji). Mirmat: w wypadku Sowinskiej krew mnie zalewa bo glosowalem na jej partie i beszczelnosc z jaka juz po przegranych wyborach 2001 (w okresie przejsciowym) przeprowadzala dzika prywatyzacje wolala o pomste do nieba. Jezeli Trybunal Stanu znajdzie haka na nia bardzo sie uciesze bo oceniam ludzi z mojego obozu ostrzej niz moich przeciwnikow. Sadze, ze podobne uczucie mieli Polacy przed 1926 kiedy w "majestacie prawa" okradano Ojczyzne wysmiewajac sie z tych co o ta Ojczyzne walczyli. Co do "niezawislego sadu" to wpierw nalezy oczyscic caly wymiar sprawiedliwosci wlaczajac prokurature z nalecialosci "Okraglego Stolu" a wtedy mozna mowic o "niezaleznosci". Jestem nawet zwolennikiem radykalnego rozwiazania w postaci elekcyjnego wyboru gremium, ktore by kontrolowalo prace sadu i prokuratury. Jak na razie WSZYSTKIE Komisje Sejmowe zrobily doskonala robote dajac Polakom platforme do oceny faktow i niefaktow. W odroznieniu od Michnika mam calkowita pewnosc, ze Polacy przy urnie wyborczej beda NAJLEPSZYMI sedziami. Jak na razie nigdy sie nie zawiodlem na obiektywnej ocenie wiekszosci wyborcow. Przy kazdych wyborach wyrzucali na smietnik tych co na to zasluzyli. Bez chwili zastanowienia oddal bym swoj los lawie przysieglych zlozonej z 40 milionow moich Rodakow. > Co do sukcesow gospodarczych po zamachu majowym: tlumaczenie ich wyplenieniem korupcji wydaje mi sie naiwne i w najlepszym razie nieuzasadnione. Nie mowiac o tym, ze w tym samym czasie Niemcy mialy z pewnoscia wieksze sukcesy ekonomiczne, a uznanie tego za argument legitymizujacy Hitlera i jego metody z pewnoscia bys z oburzeniem odrzucil. Komuna bedzie mowic o Nowej Hucie i Hucie Katowice, przemysle stoczniowym, likwidacji analfabetyzmu, awansie spolecznym itd. a wiekszosc rodakow bedzie wspominala z lezka Gierka. Wiec ostroznie z taka argumentacja. Mirmat: znow nie mam problemu z argumentacja bo zbrodnia Gierka i jego kompanow nie lezala w ekonomice ale w kolonialnym uzaleznieniu wobec odwiecznego wroga Rosji. Gdyby chodzilo tylko o moja nedzna pensyjke inzyniera czy mieszkanie z 20 lat to mieszkalbym w szalasie ALE w Polsce. To, ze moge podziwiac budowe autostrad w Niemczech (ach jak by sie nam to przydalo w III RP) to nie zmienia mojej pogardy do tego, ze Niemcy wybrali w demokratycznych wyborach nazistow do wladzy. II RP oczywiscie rozni sie tym, ze pokazala, ze Polacy POTRAFIA doskonale sami sie gospodarzyc i to bez sowieckich zoldakow czy nazistowskich obozow koncentracyjnych. I to jest najbardziej optymnistycznym przeslaniem dla wyborcow 25 wrzesnia. Odpowiedz Link Zgłoś
heniek18 Re: Za co kocham Polske, Polakow no i oczywiscie 18.09.05, 20:20 Odpowiadam z wahaniem. Nie tylko dlatego, ze ten watek jest juz martwy, ale przede wszystkim dlatego, ze... posiadl Pan w wysokim stopniu umiejetnosc niezbedna kazdemu politykowi. Chodzi mi o odpowiadanie "obok". Chapeau bas, tylko ze ta umiejetnosc niezbedna w trakcie konferencji prasowych, kiedy ma zniechecic natretnych dziennikarzy, na forum zniecheca do dyskusji dyskutantow. Zeby nie byc goloslownym: - Ja zwracam uwage na sprzecznosc miedzy "nie zabijaj" i "prawem do obrony", ktora to sprzecznosc w kazdej cywilizacji i kazdym znanym mi prawie jest rozwiazywana na korzysc tego drugiego. I to mimo, ze taka relatywizacja zakazu jest "otwarciem bramy" do swobody zabijania. Dla mnie wniosek jest jasny: absolutyzowanie prawa do "wolnosci wypowiedzi" jest mocno dyskusyjne i np. prawo antyterrorystyczne, wprowadzane w roznych panstwach, zakazujace agitacji pro-terrorystycznej w meczetach, jest wlasnie uznaniem, ze w pewnych sytuacja prawo do obrony powinno stac ponad prawem do wolnosci. Tymczasem zamiast dyskutowac o tym, Pan mowi o sprawie Hustlera oraz porownuje Pan format Ojcow Amerykanskiej Demokracji z formatem biurokratow EU. To moze temat ciekawy, ale jednak obok! - Ja wskazuje, ze oskarzanie o korupcje p. Sowinskiej (na ktora nie glosowalem), jest zupelnie goloslowne. Pan nie przytacza zadnego argumentu uzasadniajacego Panskie oskarzenie, sugerujac, ze ma Pan do tego prawo, bo Pan na nia glosowal i sie zawiodl. Pan wybaczy! A sprawa jest wazna, bo (przynajmniej dla mnie) artykul AM dotyczy dopuszczalnych i niedopuszczalnych metod w walce politycznej, etyki i regul gry stosowanych w tej walce. Tymczasem dla Pana ten temat nie jest wart dyskusji. - Ja wskazuje na to, ze argument sukcesow gospodarczych II RP ani nie dowodzi, ze glownym czynnikiem, ktory je umozliwil, bylo zwalczenie korupcji ani w ogolnosci nie powinien byc uzywany dla legitymizacji systemu politycznego i metod walki politycznej. Pan na to, ze glowna zbrodnia Gierka bylo "kolonialne uzaleznienie od Rosji" (wydaje mi sie, ze to raczej dzielo Bieruta) i ze gardzi Pan Niemcami, bo wybrali nazistow. OK, tylko, ze to nie sa odpowiedzi na moje argumenty! I to by bylo na tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
mirmat1 Re: Za co kocham Polske, Polakow no i oczywiscie 18.09.05, 23:35 > Odpowiadam z wahaniem. Nie tylko dlatego, ze ten watek jest juz martwy, ale przede wszystkim dlatego, ze... posiadl Pan w wysokim stopniu umiejetnosc niezbedna kazdemu politykowi. Mirmat: ten watek nie bedzie martwy tak dlugo jak sie nie bedzie przepotwarzal w nastepnych esejach Adama Michnika, ktory zdecydowanie pokazujew GW POLITYCZNEGO pazura. Na co oczywiscie ma prawo. > Chodzi mi o odpowiadanie "obok". Chapeau bas, tylko ze ta umiejetnosc niezbedna w trakcie konferencji prasowych, kiedy ma zniechecic natretnych dziennikarzy, na forum zniecheca do dyskusji dyskutantow. Zeby nie byc goloslownym: - Ja zwracam uwage na sprzecznosc miedzy "nie zabijaj" i "prawem do obrony", ktora to sprzecznosc w kazdej cywilizacji i kazdym znanym mi prawie jest rozwiazywana na korzysc tego drugiego. I to mimo, ze taka relatywizacja zakazu jest "otwarciem bramy" do swobody zabijania. Dla mnie wniosek jest jasny: absolutyzowanie prawa do "wolnosci wypowiedzi" jest mocno dyskusyjne i np. prawo antyterrorystyczne, wprowadzane w roznych panstwach, zakazujace agitacji pro-terrorystycznej w meczetach, jest wlasnie uznaniem, ze w pewnych sytuacja prawo do obrony powinno stac ponad prawem do wolnosci. Mirmat: kwestie granicy miedzy prawem do wolnosci wypowiedzi a agresja ustalila stara maksyma: masz prawo wymachiwac swoje piescia ile chcesz tak dlugo jak nie dotknie ona mojego nosa. Nie widze dlaczego prawo do swobodnego wypowiadania mialoby przeszkodzic podejmowaniu akcji anty-teroprystycznych- wrecz przeciwnie. Ja wolalbym wiedziec kto jest kto i pozwolic policji scisle monitorowac tych co wyklazuja sie ekstremizmem. Problem z ekstremistami nie polega na tym, ze maja oni swobode wypowiedzi ale w tym, ze jak w Londonistanie patronizuje im burmistrz Kenn Livingston, ktory wsadzil swe sily policyjne w kaftan bezpieczenstwa uniemozliwiajac jej inwigilacje teroryustow. > Tymczasem zamiast dyskutowac o tym, Pan mowi o sprawie Hustlera oraz porownuje Pan format Ojcow Amerykanskiej Demokracji z formatem biurokratow EU. To moze temat ciekawy, ale jednak obok! Mirmat: Czyzby? Przeciez on sie wpisuje w "smutek rynsztokow" bo tam Adam Michnik wsadzil do jednego worka przeciwnikow Unii i wulgarnych antysemitow. Moze, nie bezposrednio ale polgebkiem Michnik widzi rozwiazanie "smutnego rynsztoku" w Unijnej "walce z ksenofobia" a to juz prowadzi do rozwiazan w stylu Kenna Livingstona. > - Ja wskazuje, ze oskarzanie o korupcje p. Sowinskiej (na ktora nie glosowalem), jest zupelnie goloslowne. Pan nie przytacza zadnego argumentu uzasadniajacego Panskie oskarzenie, sugerujac, ze ma Pan do tego prawo, bo Pan na nia glosowal i sie zawiodl. Pan wybaczy! A sprawa jest wazna, bo (przynajmniej dla mnie) artykul AM dotyczy dopuszczalnych i niedopuszczalnych metod w walce politycznej, etyki i regul gry stosowanych w tej walce. Tymczasem dla Pana ten temat nie jest wart dyskusji. Mirmat: alez wrecz przeciwnie bo przyklad Wachowskiego i Sowinskiej wpisuje sie znow w kwestie "niedopuszczalnych metod w walce politycznej, etyki i regul gry stosowanych w tej walce" bo zarowno wachowski jak i Sowinska zaspiewali na nute z "smutkow rynsztokow" oskarzajac swych przeciwnikow o "niedopuszczalne metody". Jest to taki sam akrobatyczny skok jaki Michnik wykonal porownuja sprawe Drefusa do Narutowicza. Przyklad Sowinskiej pokazuje tez bezradnosc wymiaru sprawiedliwosci wobec jawnego naigrawania sie z wystepkow politykow bez wzgledu na ich motywacje. Sama afera PZU kosztuje podatnika okolo 16 miliardow zlotych. Wyrok wyda Trybunal Stanu ale wyrok moralny jest jednoznaczny. - Ja wskazuje na to, ze argument sukcesow gospodarczych II RP ani nie dowodzi, ze glownym czynnikiem, ktory je umozliwil, bylo zwalczenie korupcji ani w ogolnosci nie powinien byc uzywany dla legitymizacji systemu politycznego i metod walki politycznej. Pan na to, ze glowna zbrodnia Gierka bylo "kolonialne uzaleznienie od Rosji" (wydaje mi sie, ze to raczej dzielo Bieruta) i ze gardzi Pan Niemcami, bo wybrali nazistow. OK, tylko, ze to nie sa odpowiedzi na moje argumenty! Mirma; Wie Pan dobrze, ze chodzilo mi o absurdalnosc porownania bezprawia komunistow i nazistow do politycznego postepowania Pilsudczykow. To samo porownanie kwalifikuje sie do "smutku rynsztoku". Gierek jest tak samo odpowiedzialny za zbrodnie Bieruta jak JA zwolennik Pilsudskiego za domniemane "nieprawosci" sanacji. Ja sie nie ukrywam w Puszczy Bialowioeskiej i jestem sklonny debatowac (pewnie na innym watku jak to robilem wielokrotnie) oskarzenia endekow czy innych zwierzat. Odpowiedz Link Zgłoś
heniek18 Re: Za co kocham Polske, Polakow no i oczywiscie 20.09.05, 14:09 Niestety, przez tydzien nie bede mial czasu na powazna dyskusje (a na niepowazna - tym bardziej szkoda czasu)trudno mi sie jednak powstrzymac od zadania pytania: dlaczego Pan, przeciwnik EU, widzacy chetnie Balcerowicza w wiezieniu i przekonany, ze sytuacje w Polsce poprawic mozna przez prosty zabieg "zwalczenia korupcji", dlaczego z takimi pogladami chce Pan popierac PO- PiS, a nie Samoobrone? Przeciez to sa wlasnie jej hasla! Odpowiedz Link Zgłoś
mirmat1 Re: Za co kocham Polske, Polakow no i oczywiscie 21.09.05, 04:54 heniek18 napisał: > Niestety, przez tydzien nie bede mial czasu na powazna dyskusje (a na > niepowazna - tym bardziej szkoda czasu)trudno mi sie jednak powstrzymac od > zadania pytania: dlaczego Pan, przeciwnik EU, widzacy chetnie Balcerowicza w > wiezieniu i przekonany, ze sytuacje w Polsce poprawic mozna przez prosty > zabieg "zwalczenia korupcji", dlaczego z takimi pogladami chce Pan popierac PO-PiS, a nie Samoobrone? Przeciez to sa wlasnie jej hasla! Mirmat: a co ma Samoobrona z PARTIOTYZMEM ? Tak na prawde PO ja tylko toleruje i licze, ze PiS potrafi kontrolowac dzikie zapedy prywatyzacyjne bylych UW- ekow. Ale na serio to nie liczy sie co kto mowi ale kto co robi. Samoobrona ma racje krytykujac Balcerowicza ale ich lekarstwo jest gorsze od choroby. Wiem jednakze, ze jak mowia Amerykanie Pan "pulling my legs" w kwestii Samoobrony. No bo Pilsudski by takiego Leppera wyslal dawno do Berezy za zdrade i sluzalczosc wobec Rosji. Do uslyszenia za tydzien. Z powazaniem Mirmat Odpowiedz Link Zgłoś
heniek18 Re: Za co kocham Polske, Polakow no i oczywiscie 30.09.05, 16:06 Witam, Niestety, czlowiek sie tylko na chwile (tydzien) odwroci, a tu szydlo (Marcinkowski z kolegami) wychodzi z worka. Obawiam sie, ze jest Pan skazany na niekonczace sie rozczarowania. Po pierwsze dlatego, ze nie znajdzie Pan w Polsce partii, ktora zgadzalaby sie z Pana pogladami, chciala je naprawde realizowac, realizujac nie doprowadzila do katastrofy no i jeszcze... wygrala wybory. Po drugie dlatego, ze ma Pan ciagle zludzenia, ze NASI sa lepsi (uczciwsi?) od NICH. Po po trzecie wreszcie, ze gdyby chciec isc za Pana wizja, to zamiast budowac domy trzeba by wszystkie moce przerobowe przerzucic na masowa budowe wiezien dla politykow, a na to politycy forsy nie dadza :) Odpowiedz Link Zgłoś
mariantonia Re: Banialuki Michnika, klamstwa i klamstewka 14.09.05, 16:00 No nareszcie ktoś się znalazł, kto jako jedyny zna historię i potrafi dostrzec "banialuki, kłamstwa i kłamstewka. Czy nas, biednych niedouczków, zechce ów mędrzec pouczyć dokładnie co jest banialuką, co kłamstwem a co kłamstewkiem. Inaczej, co za straszne przypuszczenie, możnaby sądzię, iż owa krynica wiedzy poprostu nie zna historii. jest jednak coś co wskazuje na pewną słabość. naszego guru - otóz nie wykazuje on oznak myślenia logicznego. Odpowiedz Link Zgłoś
mirmat1 ?????????? 17.09.05, 00:49 mariantonia napisała: > No nareszcie ktoś się znalazł, kto jako jedyny zna historię i potrafi > dostrzec "banialuki, kłamstwa i kłamstewka. Czy nas, biednych niedouczków, > zechce ów mędrzec pouczyć dokładnie co jest banialuką, co kłamstwem a co > kłamstewkiem. Inaczej, co za straszne przypuszczenie, możnaby sądzię, iż owa > krynica wiedzy poprostu nie zna historii. jest jednak coś co wskazuje na pewną Mirmat: serdecznie dzieki za komplementy, przyjmuje je z pokora. Ale czy moglaby moja szanowna adwersarka sprecyzowac CO TAK NIE ZROZUMIALA??? Bo ja sie juz obawaialem, ze podaje za duzo szczegolow! > słabość. naszego guru - otóz nie wykazuje on oznak myślenia logicznego. Odpowiedz Link Zgłoś
fjf GRATULACJE ADAMIE. a czytając wypowiedzi 10.09.05, 19:49 niektórych rynsztokowców trafiłes w samo sedno. Niestety prawda boli Odpowiedz Link Zgłoś
stalecki Re: Smutek rynsztoków 10.09.05, 19:55 Znowu widzimy, że redaktorowi Michnikowi brakuje elementarnej zdolności odróżnienia spraw. Otóż Masaryk i Zola bronili ludzi NIEWINNYCH. Adam Michnik i GW z żelazną konsekwencją bronią ludzi WINNYCH, nieraz MAJĄCYCH KREW NA RĘKACH. Nie, Adam Michnik oszukuje sie, widząc siebie w jednym rzędzi z powyższymi bohaterami... Poza tym widzimy że, fanatyczny manicheanizm pana Michnika nie słabnie. Wciąż ten sam czarno-bialy schemat: Dobra-Zło - z podtekstem takim, że wszyscy, którzy nie zgadzają się z nim, to ludzie "rynsztoku", nie zasługujący na miejsce w Polsce demokratycznej. Racja (jego własna) oraz Rynsztok. Odpowiedz Link Zgłoś
pyrlan287 Re: Smutek rynsztoków 11.09.05, 09:06 Ty stalecki, wytlumacz co slowo "manicheanizm" znaczy. Belkotac to mozesz w RADYJU. stalecki napisał: fanatyczny manicheanizm Odpowiedz Link Zgłoś
stalecki fanatyczny manicheizm 11.09.05, 10:44 Znowu widzimy, że redaktorowi Michnikowi brakuje elementarnej zdolności odróżnienia spraw. Otóż Masaryk i Zola bronili ludzi NIEWINNYCH. Adam Michnik i GW z żelazną konsekwencją bronią ludzi WINNYCH, nieraz MAJĄCYCH KREW NA RĘKACH. Nie, Adam Michnik oszukuje sie, widząc siebie w jednym rzędzi z powyższymi bohaterami... Poza tym widzimy że, fanatyczny manicheizm pana Michnika nie słabnie. Wciąż ten sam czarno-bialy schemat: Dobra-Zło - z podtekstem takim, że wszyscy, którzy nie zgadzają się z nim, to ludzie "rynsztoku", nie zasługujący na miejsce w Polsce demokratycznej. Racja (jego własna) oraz Rynsztok. Odpowiedz Link Zgłoś
alfredkujot Re: fanatyczny manicheizm 11.09.05, 11:12 stalecki napisał: > Znowu widzimy, że redaktorowi Michnikowi brakuje elementarnej zdolności > odróżnienia spraw. Ja mysle ze to nie brak zdolnosci, to stary manipulator nauczony swego warsztatu w komunistycznych szkolkach o spoleczenstwie-manipulowaniu. To typowy "rasowy"wykwit "leninowskiej dialektyki". Chce przypomniec komunisci tzw z pzpr izolowali Polakow od zrodel wiedzy. Cenzurowali wszystko . Szczegolnie niebezpieczna byla logika. Tej w prl-u nie uczono. Najwyzej wtedy gdy juz sie inaczej nie dalo i tylko na wyzszych uczelniach. Karmiono Polakow intelektualnym gownem. Bardzo podobnym w stylu i wymowie do tego co prezentuje michnk. Otóż Masaryk i Zola bronili ludzi NIEWINNYCH. Adam Michnik i > > GW z żelazną konsekwencją bronią ludzi WINNYCH, nieraz MAJĄCYCH KREW NA RĘKACH. > > Nie, Adam Michnik oszukuje sie, widząc siebie w jednym rzędzi z powyższymi > bohaterami... A ja stary czlowiek widze z perspektywy czasu wymiar szkod ktorych autorami sa "intelektualisci"michnik , gieremek , mazowiecki itd itp.... Odpowiedz Link Zgłoś
uchachany Trochę to może uproszczone, ale bardzo celnie 11.09.05, 11:26 zwróciłeś uwagę na do tej pory nieporuszony aspekt sprawy :-)). A co do manicheizmu: wcale on nie mniejszy po prawej stronie... Przy czym może to i termin na wyrost - w gruncie rzeczy w wielu przypadkach chodzi o naszego poczciwego przyjaciela Kalego i jego słynną mentalność, przynajmniej na poziomie szeregowców (Sprawy, czy też Spraw - jakie by one nie były). Odpowiedz Link Zgłoś
ar.co Re: Smutek rynsztoków 10.09.05, 20:26 Panie Redaktorze, dziękuję. Artykuł jest wspaniały. A wszystkim wielbicielom przedwojennych narodowców - radzę sięgnąć do przedwojennej prasy. Bardzo pouczające. Odpowiedz Link Zgłoś
alfredkujot Re: Smutek rynsztoków 10.09.05, 20:54 ar.co napisała: > Panie Redaktorze, dziękuję. Artykuł jest wspaniały. > A wszystkim wielbicielom przedwojennych narodowców - radzę sięgnąć do > przedwojennej prasy. Bardzo pouczające. Ja proponuje takze siegnac do historii. I to niedalekiej ostatnich 50-ciu lat. Przypomniec chce przesladowanie inaczej myslacych , o ich losach . Zamordowanych lub skazywanych na wygnanie przez pzpr-ub Przypomniec chce oglupijaca propagande pzpr dzis sld. Cenzure ktora nie dopuszczala do zaistnienia opozycji, nie dopuszczala do swobodnej wymiany mysli i informacji. System pzpr -ub degenerowal polskie spoleczenstwo, wykorzenial je , niszczyl struktury, czynil z nas bezbarwna mase nieszczesliwych ludzi . pzpr dokonywalo selekcji ujemnej im gorszy socjopata tym bardziej odpowiedni.... Pozbawial indywidualizmu. Przypomniec chce zryw holoty ktory to zryw zostal wykorzytany przez takich jak michnik - to ten zryw holoty upokarzanej i oglupianej przez ludzi honoru takich jak kiszczak i jaruzelski pozowlil na to ze michnik dostal szanse bycia legenda.Dostal kredyt zaufania. Co zrobil michnik ? On ma pogarde dla tych ktorzy stowrzyli szanse takim jak on. Co ma dla tego zrywu michnik ?-obelgi . Naprawde dziwie sie dlaczego tak z holota sie meczy michnik. Jestesmy w EU dlaczego nie szuka dla siebie lepszego miejsca gdzie nie ma polskiej holoty ? Co wlasciwie sie zmienilo ? Wszystko jest jak bylo .Michnik podtrzymuje tradycje pzpr-owskie. Byc Polakiem w prl-u tez bylo nieladnie. Trzeba bylo byc komunistycznym internacjonalista, to byla "awangarda" Zwalczano kosciol -dzisiaj czyni to z pasja michnik w dalszym ciagu. Co sie zmienilo ? Nic. Wszystko jest jak bylo. Michnik kultywuje tradycje rodzinne -nienawisc do Polskosci, nienawisc do kosciola. Nienawisc do polskiej holoty ....to jest to co oferuje michnik nam Polakom. Po tym co z Polska zrobili ludzie honoru wg Michnika kiszczaki jaruzelskie , cimoszewicze.... Czasami mysle ze my Polacy jestesmy pozbawieni samozachowawczego instynktu, pozwalajac takim jak michnik szarogesic sie w naszym kraju. On nie czuje sie Polakiem i nie czuje jak Polak . Kazdy przejaw patriotyzmu jest wg michnika czyms niebezpiecznym i ja go rozumiem..... Polska powoli budzi sie , skonczy sie bezkarne oszolomstwo , kradzieze , upokarzanie Polakow w ich wlasnym kraju.Nie bedzie latwo -pzpr-ub-sld zadbalo o to zeby byc w wielu strukturach panstwa , to potrwa zanim sie degeneratow wypieli. Kiedys trzeba zaczac. Odpowiedz Link Zgłoś
osv SPRAWA ...DANTONA 11.09.05, 00:16 Robespierre siada glebiej w fotelu,sztywno, wyprostowany.Zaklada noge na noge. Danton stoi za fotelem,patrzy na Robespierre`a, poczym podchodzi do stolu,nonszalancko rozsiada sie w fotelu, z przesada zaklada noge na noge. Przez chwile patrza sobie w oczy. Danton pierwszy przerywa milczenie, pochyla sie do przodu , prostacko opiera lokcie na stole. DANTON (nerwowo, nachalnie, obcesowo )" Robespierre, po co mnie pan wzywal?" Robespierre pochyla sie do przodu, zdejmuje noge z kolana,kladzie rece na poreczach fotela, patrzy na Dantona z powaga. ROBESPIERRE( rzeczowo,spokojnie) " O, tak to lubie. (dobitnie ) DANTON: manewry panskie paralizuja rzad.(robi pauze) Otoz z pewnych wzgledow, wolimy zachowac pana, niz ...usunac.Jesli sie pan wyprze swej kontrrewolucyjnej opozycji i nastawi katarynke Desmouinsa na nowa melodie- (zawiesza glos)...gwaratujemy panu bezpieczenstwo, a nawet przychylnosc opinii. Mysle , ze pan skorzysta z tej niespodzianej korzystnej koniunktury." Danton czerwienieje z wscieklosci, zrywa sie gwaltownie,opierajac rece o stol. Ryczy Robespierre`owi w twarz. DANTON ( ryczy pelen oburzenia) " Robespierre !! Pan sie zapomina!! (z falszywym patosem ,dumnie, zadzierajac do gory glowe ) Stawialem i bede stawial opor Komitetom do ostaniej kropli krwi! DOBRO NARODU jest mi jedynym prawem. (cynicznie,patrzac na Robespierre´a ,ze zlosliwym usmiechem ) Oto moja odpowiedz na panskie obelgi." Robespierre nie daje sie poniesc falszywej egzaltacji,ignoruje jego arogancje. Jest opanowany, nadal patrzy mu w oczy ze spokojem, bez sympatii, zimno. ROBESPIERRE ( nie zmieniajac pozycji, chlodno , dobitnie) " Danton- prosze bez frazesow. Ja pana znam. " Danton, nieco speszony, z trudem usiluje ukryc zaniepokojenie.Na moment mruzy oczy, jakby obawial sie ,ze spojrzenie moze go zdradzic. DANTON ((nie patrzac na Robespierre`a zaczepnie ) " Co to ma znaczyc?" Robespierre siedzi bez ruchu, jak posag.Wyrzuca z siebie oskarzenia, patrzac na przeciwnika z odrobina pogardy. ROBESPPIERRE ( ze spokojem, dobitnie )" To znaczy, zem pana...zrozumial. Pozno wprawdzie,bo dopiero tej jesieni.Ale teraz juz znam pochodzenie panskiego majatku. Panska dyplomacja z wrogiem- o zycie krola, o korone, o pokoj...tego bilansu juz nic nie pogorszy." Danton usiluje zlekcewazyc oskarzenia,rozwala sie w fotelu nonszalacko, rozklada nogi szeroko, sztucznym smiechem pokrywa zdenerwowanie. DANTON( smieje sie nienaturalnie) " Maxime, kto w pana wmowil te brednie? " ROBESPIERRE (kontynuuje, nie zmieniajac intonacji glosu ani pozycji, ironicznie) " A zatem , widzi pan , ze "dobro narodu " brzmi w panskich ustach troche niesmacznie.(rzeczowo)Ale z pewnych powodow gotow jestem zapewnic panu bezkarnosc, jesli (zawiesza glos, dobitnie ) stanie pan po stronie rzadu. ( ostrzegawczo, z wyzszoscia ) Tylko , to juz nie bedzie intryga o dwu lub trzech obliczach, " PRZYJACIELU ". Danton przemilcza oskarzenia i propozycje Robespierre`a.Zmienia temat rozmowy, usiluje zdobyc jego przychylnosc.Pochyla sie do przodu, opiera kanty dloni na krawedzi stolu, unosi rece , gestykuluje. DANTON ( z udawana powaga )"Mowmy po ludzku.(glosno) Robespierre! TAK JEST! Ma pan nade mna przewage (wskazujacy palec prawej dloni kieruje w strone Robespierre`a, groznie , ostrzegawczo ) ...ale ostrzegam - rzadowi, slawetnym Komitetom i Konwencji ( z gniewem ) nie poddalbym sie , nawet gdybym BYL pokonany." Zapada sie w fotelu, mowi z pycha i zarozumialstwem. " Przed nizszymi od siebie nie uchyle czola!! " ROBESPIERRE (skupiony, nie zdradza swoich odczuc, ze zdumieniem w glosie) " Rzad - nizszy od pana ? " DANTON (nie patrzy na Robespierre´a, robi nieokreslony ruch reka, z wyzszoscia i poblazliwa ironia ) " Jak kazdy tlum od WYBITNEJ jednostki." Gwaltownie pochyla sie w strone Robespierre`a, syczy z pogarda , wsciekle ) " Nie upokorze sie przed tym motlochem!! Oskarzy mnie pan..." ( cofa sie do tylu, zapada glebiej w fotel, mowi z pewnoscia siebie, rozklada rece gestem przyzwolenia )...PROSZE BARDZO ! ( dobitnie ) " Dowodow pan miec nie moze! " Przerywa, po chwili zaczyna patetycznie , patrzy Robespierreòwi w oczy, z powaga " Robespierre ! - pogadajmy bez frazesow." Wstaje , bierze butelke do reki, rozlewa wino do dwoch kieliszkow. Chwila absolutnej ciszy. " Prosze...jesli pan sie trucizny nie boi..." Robespierre bierze kielich do reki,wypija lyk, eleganckim ruchem odstawia go na stol, opiera glowe na na prawej rece , , lokiec na poreczy fotela, z wyrazem skupienia na twarzy , czeka. Danton podekscytowany kontynuuje. DANTON : " TAK ...GARDZE WASZYM RZADEM, (dobitnie )...gardze nim tak ,jak pan nim gardzi ... " ( zapala sie , gestykuluje )" Szeroki krag naszej pogardy, przyjacielu obejmuje cala Konwencje i OBA KOMITETY "... ( pauza , zawiesza glos , siada, patrzy przebiegle na Robespierre`a spod przymruzonych powiek)...." ale obaj czynimy wyjatek ...i to dla tego samego czlowieka. (z satysfakcja , ironicznie ) "Pan przeciez WIE , o kogo chodzi." ( pauza, gwaltownie , z egzaltacja ) " Podziwiam pana! ...bo pan jeden wiekszy ode mnie." ( wykrzykuje) " Kto sobie zdolal zbudowac z rzadu posluszny instrument?! KTO !? " ROBESPIERRE( zniecierpliwiony, przerywa mu dosc ostro,zaciska dlonie na poreczy fotela ) " Dosc tego, Danton ! Dokad pan zmierza? " DANTON( opiera lokcie na stole, pochyla sie w strone Robespierre`a,podekscytowa- ny gestykuluje ) " DO ZGODY !! ...Maxime!....( pochyla sie jeszcze bardziej do przodu) ..." widzisz ..." Robespierre blyskawicznie przywraca go do rzeczywistosci, dajac do zrozumienia , ze o zadnej poufalosci nie moze byc tu mowy. ROBESPIERRE ( chlodno, z wyzszoscia , patrzac Dantonowi w oczy ) " Przepraszam, jestesmy sobie obcy." Zmieszany Danton zastyga nad stolem z niepewnym wyrazem twarzy. Po chwili cofa sie , siada glebiej w fotelu. Z obrazona mina , zaklada noge na noge. DANTON (ironicznie ) " A wiec ...widzi PAN..."( pauza )...ponad glowami pospolstwa, wewnatrz i zewnatrz Tuileries (z zarozumialstwem ) gotow jestem zlozyc panu hold lennika, jako jedynemu , wyzszemu od siebie czlowiekowi na swiecie( wyniosle ) ...jesli pan sie na to zgodzi , sadze , ze sie porozumiemy." ROBESPIERRE ( spokojnie, rzeczowo, stanowczo) " Niech bedzie, to kwestia formy. ( z naciskiem ) Warunki juz wymienilem ." DANTON ( zrywa sie do przodu , wyprowadzony z rownowagi, ryczy wsciekle ) "Popierajac panska akcje w jej obecnym kierunku, przyspieszylbym tylko panska zgube! Panska polityka to polityka WSPANIALEGO OBLEDU! ( z oburzeniem )" ROBESPIERRE ! PAN IZOLUJE REWOLUCJE!! Panskie nieludzkie wymagania odstraszaja stopniowo najzapalenszych! Na panskich szczytach - nie mozna oddychac!" ( Danton opanowuje sie troche, mowi nieco wolníej, ciszej, z perswazja ) "Albo terror, Maxime...( macha lekcewazaco reka ).Nie chodzi o te baranie glowy...( z przejeciem , oburzony )...ale pan tepi korupcje i zlodziejstwo....( z przekonaniem ) ...a to naturalne potrzeby bez ktorych panstwo ginie! ( z troska w glosie ) " Pan wie , co pan zmiazdzy tym terrorem? Przemysl i handel! ( ponuro )Sprowadzi pan BANKRUCTWO !" ( ..... ) ROBESPIERRE ( chlodno )" Tak , ciekawe..." DANTON ( wybucha gwaltownie, ryczy , perswaduje ) " Oprzec sie na pospolstwie , to ryzyko straszne Odpowiedz Link Zgłoś
osv Re: SPRAWA ...DANTONA 11.09.05, 01:14 " Buty pana liza ,dopoki pan stoi twardo jak glaz! ( groznie , ostrzegawczo) ...ale niech sie pan zachwieje... TRZODA ROZSZARPIE PANA !! ( pochyla sie do przodu nad stolem, z twarza wykrzywiona grymasem okrucienstwa, jakby chcial przestraszyc Robespierre`a ta koszmarna wizja , zachlystuje sie wlasnymi slowami ) " UBABRZE SIE PO OCZY W PANSKIEJ KRWI !! " ( cynicznie, z wyzszoscia, pogardliwie ) ..... ! POSPOLSTWO mozna wykorzystac,ale nie jako PODSTAWE!!... Ponadto ujarzmia sie je przepychem i batem... ( smieje sie szyderczo) ....ale nie KAZANIEM ! " ROBESPIERRE ( spokojnie) " Czyli ,ze nasz program - to absurd? " DANTON ( potakuje glowa z przekonaniem, dobitnie ) " SPODZIEWAM SIE !! ( z najwyzsza ironia, szyderczo ) " LUD !! " ( Danton przez moment trzyma kielich wina w prawej rece, mowi do siebie , szczerze ubawiony ) " DUSZA LUDU !! " ( Odstawia gwaltownie kielich, pochyla sie do przodu nad stolem, mowi szybko, jest wzburzony, patrzy Robespierre`owi w oczy) " PAN, ktory na niej gra jak na organach , pan ja zna lepiej ode mnie " ... ( jeszcze bardziej pochyla sie do przodu, opiera dlonie na stole, ryczy Robespierre`owi w twarz, z pogarda, groznie, ostrzegawczo )... " TO PROZNIA... HUCZACA !!! Danton zadowolony ze swojej tyrady , nonszalancko zapada sie w fotel. Robespierre patrzy na niego w skupieniu, jego twarz jest nieprzenikniona. Po chwili Danton znowu pochyla sie nad stolem, po prostacku opiera lokiec prawej reki na stole, gestykuluje, wyliczajac Robespierre`owina palcach wartosciowe jednostki) ..... " Ilu jest LUDZI ? Dwuch ..trzech...na tysiac! ( gwaltownie, z pogarda )... " A reszta?... TO MATERIAL... TANI I TANDETNY ! " ( ryczy, z obrzydzeniem )... ! AZ MDLO !! " Zapada sie w fotel, po chwili, do siebie, ironicznie) .... " KRZYWDY LUDU !! " ( z politowaniem ) " Robespierre!, gdyby wieczna harowka w najplugawszej nedzy nie byla wlasciwym zywiolem pospolstwa " - ( ryczy Robespierre`owi w twarz , pochylajac sie do przodu )... .... " toz by wyzdychalo ( z obrzydzeniem )...zamiast sie mnozyc gorzej od robactwa !!! ! " Danton, nie czestujac Robespierre`a , dolewa sobie wina, wypija zachlannie, dolewa znowu, mowi, trzymajac butelke w jednej recea kielich w drugiej, z ironia, szyderczo ) .... " WOLNOSC im pan chce dac, dobrobyt, spokoj...." ( pochyla sie gwaltownie do przodu, ryczy z msciwa stysfakcja ) ... " A podusza sie , jak ryby na piasku !!! "..... Fragment- opis spektaklu Odpowiedz Link Zgłoś
merrigold tekst wazny i ciekawy, tylko dlaczego Autor nie .. 10.09.05, 21:34 zastanawia sie na zrodlami owego historyczno-mitycznego rynsztoka i sposobami ich likwidowania? Slusznie Autor napisal: "Destabilizacja życia codziennego, bezrobocie i bieda, strach przed wojną i rewolucją, upadek tradycyjnych autorytetów - wszystko to pracowało na sukces polskiego rynsztoka. Lęk, frustracja, zagubienie - wszystko to sprzyjało wybuchowi ślepego gniewu". -- Skoro bieda i bezrobocie sa zrodlem rysztoka, to oczywiste jest, ze nalezy skupic sie na likwidacji rych spolecznych patologii. Bez tego ten rysztok nas zatopi. Rysztok III RP jest dzielem "reform" z 1989 r., ktore doprowadzily do zniszczenia polskiej gosgospodarki i masowej likwidacji miejsc pracy, w wyniku wielkiego skoku na publiczna kase dokonanego przez inzynierow tych przemian oraz zagraniczne banki i korporacje. Jak dlugo masy Polakow nie zobacza, ze panstwo im sluzy, a "elyty" sluza im pozytywnym przykladem (zamiast ich bezkarnie okradac), tak dlugo rynsztok bedzie sie poszerzal i nabieral wartkosci pradu, wiec pomstowanie na rynsztok zda sie psu na bude. ten rynsztok sklada sie z ludzi, ktorzy maja naturalne odruchy obronne - atakuja tych, ktorzy odbieraja im chleb. Dlaczego za "komuny" nie bylo w Polsce rynsztoka? Moze dlatego, ze masy mialy chleb z margaryna, a czasem nawet z kielbasa. Odpowiedz Link Zgłoś
uchachany Bardzo celne uwagi, <merrigold> :-))! 11.09.05, 11:15 Ale aż dziwne, że za ten "chleb z margaryną" będący w posiadaniu mas "za komuny" nikt tu Cię jeszcze nie zrównał z glebą :-))... Ja już kilka razy próbowałem (bez efektu) tłumaczyć różnym młodym hunwejbinom że dla społecznej równowagi ważniejszy jest względnie równy podział (nawet) biedy, niż bardzo nierówny podział bogactwa, ale nie docierało :-)). Natomiast z tezą o "zniszczeniu polskiej gospodarki" nie do końca się zgadzam - po prostu artefaktyczna gospodarka "realnego socjalizmu" nie miała szans przetrwania wraz ze swoimi wszystkimi atrybutami (a przede wszystkim nadmiernym zatrudnieniem) w warunkach wolnego, a także "wolnego" rynku. Dlaczego ten cudzysłów w powtórzonym wyrazie? Dużo by mówić, alem coś nie nastroju; w każdym razie wolny rynek jest u nas fikcją w obliczu spektryfikowania gospodarki przez struktury przestępcze i pół-przestępcze związane z funkcjonowaniem kapitalizmu politycznego, solidarnie wprowadzanego przez wszystkie kolejne ekipy rzadzące... Pozdrawiam :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
merrigold Re: Bardzo celne uwagi, <merrigold> :-))! 12.09.05, 05:49 Dzieki za komentarz, panie uchachany;-)). Ja mam jednak pryncypialny problem z wolnym rynkiem, bo uwazam go za bozka gorszego od zlotego cielca:-). Co go opanowania PL gospodarki przez struktury przestepcze, zgadzam sie! Nie uwazam jednak niewydolnej gospodarki socjalistycznej za gorsza od liberalno- kapitalistycznej, ktora opiera sie na niewolniczej pracy, albo wrecz (jak w USA) na eksporcie miejsc pracy do Azji i wpedzaniu wlasnego spoleczenstewa w nedze. Uwazam, ze gospodarka powinna sluzyc spoleczenstwu i powinna byc zrodlem miejsc pracy. Mysle, ze lepiej jesli ona produkuje barchany i margaryne dla mas i zatrudnia te masy (bogaci moga sobie kupic szynke, ciuchy i gadzety w drogich sklepach), niz kosztem sw. wydajnosci pozbawia miliony obywateli zrodla utrzymania - zamieniajac ich w zlodziei i bandytow, czyli zasilajac rynsztok... Oczywiscie, to tyczy warunkow polskich, bo wiemy, ze kraje zachodnie (zwlaszcza skandynawskie)produkuja wysokiej jakosci produkty i maja prawie pelne zatrudnienie. Ale one nie zostaly ograbione przez IMF i WB przy pomocy lokalnych elitarnych sil przestepczych. Teraz sytuacja Polski wydaje sie raczej beznadziejna. Interesujace rozwiazania znajduje Ameryka Lacinska. Ale to dlugi temat. pozdro;-)) Ceną zadowolenia bogatego są łzy biednych. Odpowiedz Link Zgłoś
kokokoko5 tytuł jes znakomity 10.09.05, 22:09 tak to smutek rynsztoków. chyba wszyscy wiemy o co chodzi Odpowiedz Link Zgłoś
1europejczyk Re: Smutek rynsztoków 10.09.05, 22:51 Gdzie byl AM jak przez Polske przetaczaly sie kolejne watachy SLD-owskich zlodziei ? Nic nie slyszelismy o rynsztoku gospodarczym, ktory bedac u wladzy okrada nas wszystkich. Czy obecna sytuacja, ktora pietnuje AM nie jest wlasnie skutkiem tamtych lat. Jedno jest pewne i tego zaden artykul AM tego nie zmieni! "Rynsztok", ktory nas czeka po wyborach bedzie na miare tego gowna z ktorym mielismy do czynienia przez ostatnich 10 lat a moze 15 lat! Odpowiedz Link Zgłoś
marian.kaluski WAŻNE dla MĄDRYCH ludzi 11.09.05, 01:04 Uważam poniższy tekst za ważny dla mądrych ludzi, bo głupców i antypolskich Żydów i tak nie przekonam. Otóż czy nazwanie Polaka Polakiem, a Francuza Francuzem itd. jest rasizmem? Na pewno nie! I nikt nie uwowodni, nawet w zażydzonych sądach amerykańskich, że jednak jest to rasizm. Dlatego nazwanie Żyda Żydem też nie jest rasizmem!!! I nazwanie Polaka Polakiem, Francuza Francuzem i Żyda Żydem na pewno ich nie zniesławia! W Ameryce czy w Australii Żydzi nie ukrywają swego żydowskiego pochodzenia. W mediach mówi się i pisze, że ten a ten kandydat na prezydenta czy posła do parlamentu jest Żydem. I nikt nie protestuje z tych ludzi i nikt nie nazywa tego antysemityzmem! Przykłady: jak Joseph Lieberman kandydował na wiceprezydenta USA w 2000 roku pisano otwarcie, że jest Żydem (zobacz np. „Britannica Book of the Year 2001”, Chicago 2001, str. 83). A przykład z Australii: artykuł w tygodniku żydowskim „The Australian Jewish News” z 12 sierpnia 2005 (str. 1), w którym pisze się, że Żyd Eric Roozendaal został ministerm rządu stanowego Nowa Południowa Walia. Dlaczego ci ludzie nie ukrywają swego żydowskiego pochodzenia? Dlatego, że mają czyste ręce. W Polsce, a właściwie polityczna poprawność narzucana przez naszych Żydów i ich pachołków, nazwanie Żyda Żydem nazywa antysemityzmem. Dlaczego? Dlatego, że albo ci Żydzi sami nie mają czystego sumienienia, albo ich rodzice byli oprawcami komunistycznymi! I w ten sposób chcą tę prawdę ukryć. To nie ja muszę iść do psychiatry, a tylko ci, którzy także i w „Gazecie Wyborczej” chcą dowodzić, że nazwanie Żyda Żydem jest rasizmem (antysemityzmem). Czy Adam Michnik zaprzeczy temu, że jest Żydem (wszak został przez Żydów na Zachodzie ogłoszony Żydem roku) i temu, że jego rodzice i przyrodni brat Stefan – wszyscy komuniści nie działali na szkodę Polski i narodu polskiego? Stefan Michnik, ukrywający się w Szwecji, jako prokurator komunistyczny ma na sumieniu życie polskich patriotów - działaczy antykomunistycznych! Tak prawdę mówiąc, to Adam Michnik chociaż ma obywatelsto polskie nie jest Polakiem. Wszak jego ojciec pochodził z Ukrainy i był członkiem Komunistycznej Partii Zachodniej Ukrainy, która dążyła do oderwania Lwowa, Małopolski Wschodniej i Wołynia od Polski. Działał więc wyraźnie na szkodę państwa polskiego i narodu polskiego. Dlaczego więc ten Żyd, ukraiński Żyd – od 1939 roku także obywatel sowiecki!!! - nie został w ukraińskim Lwowie, a tylko wyjechał do Polski Ludowej? Czy nie po to, aby dalej niszyć Polskę i naród polski?! A że jabłko niedaleko pada od jabłoni – Adam Michnik (Szechter) jest także wrogiem Polski i Polaków. A tę wrogość wyssał z mlekiem matki, która także była wrogiem Polski i Polaków. Mam na pamiątkę jej autorstwa zakłamaną historię Polski „Historia Polski do roku 1795” (Warszawa 1961). Właśnie tak zakłamaną historię Polski zna Adam Michnik. I stąd płodzi antypolskie brednie. Jeśli Michnik tak bardzo nienawidzi Polski i Polaków to dlaczego siedzi w Polsce? Dlaczego nie wyemigruje do Izraela, gdzie według niego nie ma społecznego rynsztoku?! Marian Kałuski Odpowiedz Link Zgłoś
wasylzly Re: WAŻNE dla MĄDRYCH ludzi 11.09.05, 01:57 rzadko zdarze mi sie rozmawiac z madrymi ludzmi, ktorzy okazuja sie debilami tak jak ty. Co chcesz tym postem wykazac? Kazdy Zyd w Polsce powinien nosic na plaszczu Gwizde Dawida? A wiec uwazam twoje tu wywody, jako pelna pochodna nazizmu hitlerowskiego i nic dziwnego , ze z tego powodu musiales opuscic piekna Polske, wiodac zycie kangura w Australii. Przyjmnij do swojej biednej makowki, ze zaden czlowiek nie odpowiada za czyny swoich rodzicow, czy rodzenstwa, rowniez dziadkow i pradziadkow, ta sugerowana zbiorowa rodzinna odpowiedzialnosc, wskazuje na twoja hitzlerowska mentalnosc, jak wyzej juz wspomnialem. Tak wiec Marianie Kaluski, jezeli masz cos do dodania o bagnie polskim widzianym w Australii, to dodaj smialo, to tego nie potrzebny cie jest osobisty atak na autora i proba osmieszenia go, ktoremu prawdopodobnie majatkowo i intelektualnie nie siegasz do piet. A wiec troche pokory i szacunku prosze. Odpowiedz Link Zgłoś
nick.crestone Zyd czy parch? 11.09.05, 02:06 Myli sie pan Kaluski, nazywajac Michnika Zydem, i zestawiajac go z sen. Libermanem i innymi politykami zydowskimi. Liberman jest Zydem - chodzi do synagogi, ma swojego rabina, przestrzega szabatu, wychowuje dzieci w religii zydowskiej. I jest amerykanskim patriota. Niekoniecznie sie z nim zgadzam, ale to inna sprawa. W Polsce tez kiedys zyli wybitni Zydzi - przypomnijmy chocby Juliana Tuwima, Boleslawa Lesmiana - niedosciglych mistrzow polskiego slowa. Byly tez setki innych Zydow polskich, zwiazanych z polska kultura, polska literatura, polskim jezykiem. I byly tez miliony Zydow zyjacych w Polsce, ale zachowujacych przez stulecia swa odrebnosc kulturowa, swoja mowe, obyczaj i kulture. Dla wszystkich tych Zydow i rowniez dla Polakow Ozjasz Szechter czy jego syn Aaron Szechter (Adam Michnik) nie byli Zydami, tylko zwyklymi parchami - czyli ludzmi wywodzacymi sie ze srodowiska zydowskiego, ale gardzacymi religia, kultura i obyczajem swoich zydowskich braci, ludzmi, ktorzy ponad religia i kultura zydowska postawili obledna utopie bezboznego, wszechswiatowego systemu komunistyczego. Dlatego Michnik nie ma moralnego prawa wrzeszczec o polskim antysemityzmie przedstawianym przez niego jako wrogosc do praktycznie nieistniejacych juz Zydow w Polsce - bo takie zjawisko nie istnieje we wspolczesnej Polsce. Jest niechec do parchow - ale jakze nieplacalne politycznie byloby dla Michnika skarzenie sie na antyparchatosc ze strony i Polakow i Zydow. Crestone Odpowiedz Link Zgłoś
wasylzly Re: Zyd czy parch? 11.09.05, 02:13 widzisz crestone, twoj nazistowski post potwierdza wszystko to co pisze autor, nalezysz do motloch i rynsztoka, autor parchem? kim ty w takim razie jestes nazistowska swino? Odpowiedz Link Zgłoś
nick.crestone Re: Zyd czy parch? 11.09.05, 02:17 I wszystko jasne - odzywa sie kolejny (a moze ten sam?) parch wasylzly. Odpowiedz Link Zgłoś
wasylzly Re: Zyd czy parch? 11.09.05, 02:20 z reguly nie podejmuje rozmowy z rasistowskim bydlem, ale ciebie pamietam z rozsadnych postow, tym bardziej dziwi twoja metamorfoza w totalnego parcha - azbesta. Odpowiedz Link Zgłoś
amdrzej11 Re: Zyd czy parch? 11.09.05, 12:58 Po raz kolejny udowadniasz, ze ani logika ani myslenie abstrakcyjne nie jest twoja najmocniejsza strona! Odpowiedz Link Zgłoś
piotrpsp Re: WAŻNE dla MĄDRYCH ludzi 11.09.05, 05:42 > ... Właśnie tak > zakłamaną historię Polski zna Adam Michnik. I stąd płodzi antypolskie brednie. > Jeśli Michnik tak bardzo nienawidzi Polski i Polaków to dlaczego siedzi w > Polsce? Dlaczego nie wyemigruje do Izraela, gdzie według niego nie ma > społecznego rynsztoku?! > Marian Kałuski Jak mozna cos takiego podpisac wlanym imieniem i nazwiskiem? Jak mozna zyc wielonarodowej Unii Europejskiej z czyms takim w glowie? Jak Unia moze przetwac wielu innych podobnych? A sprawy istone leza ugorem ... Nadzieja na nowy cud znieczula na cudzy bol ... A cudu nie bedzie jak i niebylo ... Odpowiedz Link Zgłoś
john.kowalski KALUSKI NIE ROZUMIE O CO CHODZI 11.09.05, 17:58 >>>Marian Kaluski: W Ameryce czy w Australii Żydzi nie ukrywają swego żydowskiego pochodzenia. [...] W Polsce, a właściwie polityczna poprawność narzucana przez naszych Żydów i ich pachołków, nazwanie Żyda Żydem nazywa antysemityzmem.<<< Pan Marian Kaluski jak zwykle nie rozumie o co chodzi. Pragnie rozmawiac z madrymi ludzmi, samemu nie posiadajac do tego zadnych kwalifikacji. W USA, Kanadzie, Australii, kultura ktora wyksztalcila sie na podlozu wielonarodowosci (wszyscy sa tam imigrantami), w sposob naturalny nie toleruje dyskryminacji i rasizmu na podlozu etnicznym. Gdyby te rzeczy mialy tam miejsce, spolecznosci te musialyby sie po prostu rozpasc. Dlatego np. w USA, gdzie mieszkam, rzecza naturalna jest, ze ktos jest Zydem, Wlochem, Polakiem, Niemcem i nikt tego nie ukrywa. Natomiast w krajach gdzie nie ma tradycji wielonarodowosciowych, w monolitach spolecznych, szczegolnie w krajach bylego bloku wschodniego, ze wzgledu na brak codziennych kontaktow z "innymi" istnieje duza niechec do innych kultur, wyznan i narodowosci. W Polsce sytuacja ta jest szczegolnie zaogniona w stosunku do narodowosci zydowskiej, ze wzgledow ktorych nie bede w szczegolach teraz poruszal, poniewaz zrobilby sie z tego spory artykul. Innymi slowy w Polsce istnieje stosunkowo duzy antysemityzm. Chyba sie z tym zgodzimy bez klotni. Kazdy slyszal i slyszy w Polsce kawaly o Zydach, slyszal i slyszy wyzwiska "ty zydku", "skapy jak Zyd", "czosnek", "parch" i inne. Sa to tylko dowody na istnienie negatywnego wizerunku Zydow w Polsce, na istnienie antysemityzmu. Dlatego w Polsce Zydzi sa zmuszeni do ukrywania swojego pochodzenia, poniewaz inaczej spotykaja sie ze spoleczna dezaprobata - zeby nie nazwac tego bardziej dosadnie. Odpowiedz Link Zgłoś
zdr1 Re: KALUSKI NIE ROZUMIE O CO CHODZI 15.09.05, 16:25 john.kowalski napisał: > W USA, Kanadzie, Australii, kultura ktora wyksztalcila sie na podlozu > wielonarodowosci (wszyscy sa tam imigrantami), w sposob naturalny nie toleruje > dyskryminacji i rasizmu na podlozu etnicznym. ...... >Kazdy slyszal i slyszy w Polsce kawaly o Zydach, > slyszal i slyszy wyzwiska "ty zydku", "skapy jak Zyd", "czosnek", "parch" i > inne. Sa to tylko dowody na istnienie negatywnego wizerunku Zydow w Polsce, Jak w kontekscie zacytowanych fragmentow wytlumaczyc tzw. "polish jokes" w Ameryce? Odpowiedz Link Zgłoś
marcin23waw rynsztok GW: wariat herbert niedouczona staniszkis 11.09.05, 01:06 i wiele innych osób, których GW pozbawiała podmiotowości niczym konkwistadorzy indian. lista jest oczywiscie o wiele dłuższa niż te dwa nazwiska. lekarzu wylecz sie sam. hipokryzja na miare katolickiej licealistki której buzują hormony... Odpowiedz Link Zgłoś
roro68 Re: rynsztok GW: wariat herbert niedouczona stani 11.09.05, 03:42 Adam Michnik to człowiek honoru, znamienity polski patriota i europejski humanista, jeden z najświatlejszych umysłów Polski posierpniowej, sumienie narodu, wrażliwy chrześcijanin i etyk, przenikliwy literat, dziejopisarz i znawca historii. Wara, nam chamy, wara! Biada, nam hołoto, biada. I odpierdulmy się wszyscy od generała!!! Odpowiedz Link Zgłoś
piotrpsp pozegnania z RPIII 11.09.05, 03:13 "Rzeczpospolita" sie zegna RPIII, Michnik rowniez. Pomimo wszystkich docinkow na tym forum Michnik ma jednak dzuzo racji. Przed wyborami nie ma zadnej debaty merytorycznej. Ciagle slychac "zlodziej", "zdrajca", "szpieg" a jednej pani to nawet dorysowali pajaka miedzy kolanami na nitce ... Dawno temu przyszla Solidarnosc i zniknela PRL. Teraz ci co glownie obelgi i oskarzenia miotaja maja nadzieje ze jak to oni dostana sie do rzadow to RPIV bedzie jak nowy raj, a RPIII zniknie jak kidys PRL. A poniewaz przed wyborami nie wykazali sie zadna wieksza znajomoscia polskich problemow, wiec pewnie wszystko zostanie po staremu. A pewnie tylko inni beda podejmowac decyzje - tak samo nienajlpsze, od obelg i zarzutow o zlodziejstwo bedzie az ciemno a dyskusji o polkich problemach tyle co do tej pory. Francuskie przyslowie mowi ze im bardziej rzeczy sie zmieniaja tym bardziej pozostaja takie same ... Obysmy mieli RP3.1 a nie RP2.9 ... Odpowiedz Link Zgłoś
loquin.phd Michnik znow miesza sie do spraw, ktore nie ... 11.09.05, 03:57 ... naleza do zakresu jego kompetencji. Mozna zatem ten esej smialo zignorowac. Nieprawda jest zreszta, ze Marszalek jakos szczegolnie rozpaczal po smierci Narutowicza. Faktem jest natomiast, ze spiski zydowsko-niemiecko-ukrainskie sa dla Polski i narodu polskiego nader niekorzystne. Niech Zydzi polscy wdaja sie w konstelacje zydowsko-francusko-rosyjskie, badz zydowsko-anglosasko-wloskie Odpowiedz Link Zgłoś
loquin.phd Zreszta powolywanie sie na autorow takich jak ... 11.09.05, 04:55 ... H. Arendt lub C. Lévi-Strauss nie swiadczy o wysokiej klasie eseju. W Europie cytowanie takich ludzi raczej nie jest przyjete. Musi sie Michnik jeszcze wiele nauczyc. Brakowalo tylko, zeby na dodatek zacytowal Canettiego, tego arcyblazna. Zeby moc krytykowac "rynsztok", trzeba umiec utrzymywac sie na nieprzecietnym poziomie. Nie rozbdrabniac sie, nieistotne banaly omijac systematycznie. Bonne chance, M. Michnik! Odpowiedz Link Zgłoś
amhu Re: Zreszta powolywanie sie na autorow takich jak 11.09.05, 09:43 H. Arendt lub C. Lévi-Strauss nie swiadczy o wysokiej klasie eseju. W Europie cytowanie takich ludzi raczej nie jest przyjete. ------------------------- W europejskim rynsztoku z cala pewnoscia nie jest przyjete. Ma on swych wlasnych idoli. Opisanych m.in. przez Arendt i Michnika. Odpowiedz Link Zgłoś
loquin.phd Re: Zreszta powolywanie sie na autorow takich jak 11.09.05, 09:51 "Rynsztok" zazwyczaj czyta prase brukowa. A od definicji tego, co to "rynsztok", niestety nie jest ani Arendt ani Michnik. Przynajmniej w Europie. Odpowiedz Link Zgłoś
loquin.phd W setną rocznicę publikacji "J'accuse!" .... 11.09.05, 04:33 "W setną rocznicę publikacji "J'accuse!" cała Francja skłoniła głowę przed prochami pisarza." Moze nie cala, ale znaczna jej czesc. Zwrocmy jednak uwage na to, ze Francja sklonila glowe przed francuskim pisarzem E. Zola, nie zas przed Dreyfussem. To istotna roznica. Odpowiedz Link Zgłoś
amhu Re: W setną rocznicę publikacji "J'accuse!" .... 11.09.05, 09:39 "W setną rocznicę publikacji "J'accuse!" cała Francja skłoniła głowę przed > prochami pisarza." ------------------- Przeczytaj to jeszcze raz. Uwaznie. Moze przestaniesz plesc duby smalone. Odpowiedz Link Zgłoś
loquin.phd Re: W setną rocznicę publikacji "J'accuse!" .... 11.09.05, 09:43 A mon avis, ça ne vaut pas la peine. Co konkretnie masz na mysli? Odpowiedz Link Zgłoś
amhu Re: W setną rocznicę publikacji "J'accuse!" .... 11.09.05, 09:45 Jeszcze nie zauwazyles? Szkoda. Nisko sie klaniajac zegnam Wacpana. Odpowiedz Link Zgłoś
loquin.phd Re: W setną rocznicę publikacji "J'accuse!" .... 11.09.05, 09:53 Mais non, nie zauwazylem. Klaniam sie. Odpowiedz Link Zgłoś
marian.kaluski Michnik nie jest SWIETA KROWA! 11.09.05, 06:34 Do "piotrapsp" i do podobnie "myślących" ludzi jak on. Ten kto pisze PRAWDE nie musi się ukrywać pod pseudonimem. Pisze pan o Unii Europejskiej, a nie ma pan zielonego pojęcia czym ona jest i co ona daje ludziom. Daje m.in. demokrację i wolność słowa. To tylko w komuniźmie i w plugawej PRL WSZYSCY musieli kochać Stalina i naszego domowego chowu satrapów - rzekomych mężów opatrzności. W Unii Europejskiej ma pan prawo - i ja tego prawa panu nie odbieram! - być fanem Michnika. Ale i ja mam prawo mieć inne od pańskiego o nim zdanie. Ja mam prawo nie uważać Michnika za świętą krowę. Nawet on nie ma prawa odebrac mi prawa w JEGO gazecie do posiadania mojej własnej opinii o nim. Jeśli to zrobi udowodni, że nie jest demokratą, że nie szanuje prawa każdego człowieka do wolności słowa i że boi się PRAWDY o sobie i jego rodzinie. Ja nigdzie nie obciążałem o nie obciążam Michnika potwornymi grzechami jego rodziny. Ja oceniam go tylko i wyłącznie zgodnie ze słowami Chystusa: po owocach (jego WŁASNYCH) go poznacie. Ale najważniejsze jest to, że to co napisałem jest PRAWDA. A że prawda jest niestrawna dla fanów Michnika, a może i jego samego, to wasz problem - nie mój. Michnikowi radzę jednak wyjechać do Izraela. W Polsce nie ma już czego szukać. Szczególnie po aferze Rywina. Jest moralnie i jako rzekomy Polak SPALONY!!! I powszechnie nielubiany! Marian Kałuski Odpowiedz Link Zgłoś
heniek18 Re: Michnik nie jest SWIETA KROWA! 11.09.05, 10:22 Klamiesz, Kaluski, klamiesz bezczelnie twierdzac: > Ja nigdzie nie obciążałem o nie obciążam Michnika potwornymi grzechami jego > rodziny. Ja oceniam go tylko i wyłącznie zgodnie ze słowami Chystusa: po > owocach (jego WŁASNYCH) go poznacie. A kto dopiero co napisal: "Czy Adam Michnik zaprzeczy temu, że jest Żydem (wszak został przez Żydów na Zachodzie ogłoszony Żydem roku) i temu, że jego rodzice i przyrodni brat Stefan – wszyscy komuniści nie działali na szkodę Polski i narodu polskiego? Stefan Michnik, ukrywający się w Szwecji, jako prokurator komunistyczny ma na sumieniu życie polskich patriotów - działaczy antykomunistycznych! Tak prawdę mówiąc, to Adam Michnik chociaż ma obywatelsto polskie nie jest Polakiem. Wszak jego ojciec pochodził z Ukrainy i był członkiem Komunistycznej Partii Zachodniej Ukrainy, która dążyła do oderwania Lwowa, Małopolski Wschodniej i Wołynia od Polski. Działał więc wyraźnie na szkodę państwa polskiego i narodu polskiego." To nie ty pisales? Ktos sie podszyl? Piszesz o jego rodzinie ot tak? To sie u ciebie nazywa, ze go "nie obciazasz potwornymi grzechami jego rodziny"? I tak rozumiesz: "Ja oceniam go tylko i wyłącznie zgodnie ze słowami Chystusa: po > owocach (jego WŁASNYCH) go poznacie." Jego ojciec i przyrodni brat, to sa JEGO OWOCE? Tak rozumiesz slowa Chrystusa? Odpowiedz Link Zgłoś
rekontra ŚWIAT FANTASMAGORII I OBSESJI MICHNIKA 11.09.05, 08:50 jola994 napisała: > > Z tego, że III RP nie > > da się porównać do PRL, nie wynika, że musimy akceptować demokrację marnej > > jakości i rządy skorumpowanego towarzystwa.< > Z tego ciągu słów nic nie wynika i dlatego nie musimy 'rekontra' udawać że > czytaliśmy artykuł Michnika nic Jolu994 nie wynika, jeżeli wycięło się dwa zdania poprzedzające: Krasnodębski napisał: "III RP kończy się na naszych oczach, gdyż dzisiaj widać, jak fałszywe to były wybory. Nie musimy się godzić na te wiązane transakcje" i dopiero wówczas pisze o rządach skorumpowanego towarzystwa. Piszesz, że udaję że czytałem Michnika :)) Otóż ja Michnika znam na pamięć. Michnik od piętnastu lat służy tej samej złej sprawie. Wybiela komunizm i postkomunę. Michnik upodobnił się do Wałęsy. Michnik to Wałęsa-bis. Bufon i megaloman Obydwaj spieprzyli wszystko co mogli spieprzyć. Dzisiaj są bankrutami. Tak jak nikt rozsądny nie analizuje myśli Wałęsy który je "rzuca a wy chwytajcie" tak nikt rozsądny nie będzie czytał tekstów Michnika o "polskim rynsztoku" jako tekstów historyka czy publicysty politycznego. Pisanie Michnika to pisaanina propagandysty służącego złej sprawie. Michnik swoim "czystym głosem humanisty", przez kilkanaście lat przestrzega przed zoologicznym antykomunizmem, polskim nacjonalizmem i polskim ciemnogrodem, ksenofobią - a jakże również polską, a także polskim antysemityzmem. Dzisiaj dostrzega w Poslce eksplozję nienawiści, a także cywilizację podłości. Pisze o polskim rynsztoku (sic!) To jest świat fantasmagorii i obsesji Michnika. Niech Michnik zmierzy się z rzeczywistością. Jako historyk niech się zmierzy z komunizmem. Jako publicysta polityczny niech się zmierzy ze stalinizmem. Dopókiu tego nie uczyni wszystko co pisze zalatuje hipokryzją. Amnezja? Największe dramaty polski powojennej wg gazety wyborczej: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=904&w=28847197&a=28855359 grzebiemy w życiorysach, czy nie grzebiemy? Zamiast wychylać kolejnego harcerzyka z Urbanem, niech pójdzie do sąsiada piętro wyżej, a także piętro niżej. Niech zapuka do sąsiada vis-a-vis. KOgo spotka? Niech rozmawia. Niech odświeży sobie pamięć. Komunizm to to nie świat fantasmagorii, komunizm to przeszłość Michnika, to korzenie jego "towarzystwa", to korzenie GTW - W jak wiedzę. Czy czytałem Michnika pytasz Jolu. Zacytuję, może Ciebie przekonam. „Jeśli posadzili cię na tego białego konia, którym miał do Polski wrócić generał Anders, to nie możesz się na nim zesr... W żadnym bądź razie jak jesteś Żydem i patrzy na ciebie cały naród" a jeżeli zechcesz właściwie zrozumieć co Michnik miał na myśli to pisząc, to zajrzyj Jolu do "Diabeł naszego czasu" strona 424. Złoty róg Michnika, to ten biały koń o którym pisał. Ale to było piętnaście lat temu. Ponieważ zaczeliśmy od artykułu Krasnodębskiego w rzeczpospolitej, to skończę Krasnodębskim. W "demokracji peryferii" na stronie 270 pisze: "Michnik, który był niegdyś uosobieniem niezłomnej, patriotycznej postawy, symbolem Polski heroicznej, mówiąc o swojej odpowiedzialności politycznej jako przywódcy intelektualnego i politycznego oporu wobec komunizmu, nawiązywał do „polskich mitów"." Co zostało z odpowiedzialności politycznej Michnika? NIC. Michnik jest nagi. Ale jeżeli obraca się w towarzystwie Urbana, Kwaśniewskiego, Cimoszewicza, Millera, Rywina, Kiszczaka i Jaruzleskiego to kto ma mu to powiedzieć? Odpowiedz Link Zgłoś
katolik_polski1 MICHNIK TO KOSMOPOLITYCZNY SIEROTA 11.09.05, 09:19 Nigdy nie czul sie Polakiem ,nie ma narodowosci, zwiazany jest tylko z miedzynarodowa finansjera . Dlatego tez pisze pod zamowienie tych srodowisk. Jego niby dumne "my Polacy" ,to zwykle lgarsto ! Kiedy bysmy go z Polski przegonili, uciekl by na Ukraine i twierdzil,ze jest Ukraincem ! Ma w reku niebezpieczna bron ! Klamstwo !!! Odpowiedz Link Zgłoś
amhu Re: MICHNIK TO KOSMOPOLITYCZNY SIEROTA 11.09.05, 09:36 I jak tu nie uwierzyc, ze polski rynsztok ma sie wysmienicie? Odpowiedz Link Zgłoś
stanislaw_moc Re: MICHNIK TO KOSMOPOLITYCZNY SIEROTA 11.09.05, 09:58 Gratuluję Panu Adamowi Michnikowi. Ten grad nienawistnych mu wypowiedzi związanych z napisaniem tego artykulu świadczy, ŻE tylko rynsztokiem chcemy zatkać humanitarne poglądy Pana redaktora. S.M. Odpowiedz Link Zgłoś
loquin.phd Re: MICHNIK TO KOSMOPOLITYCZNY SIEROTA 11.09.05, 10:01 Michnik powinien sie zajac innymi zagadnieniami intelektualnymi. Dopiero po ich wypelnieniu beda brane pod uwage jego cetera. Odpowiedz Link Zgłoś
amdrzej11 Re: MICHNIK TO KOSMOPOLITYCZNY SIEROTA 11.09.05, 14:29 Taka sama bronia poslugujesz sie tez ty! Odpowiedz Link Zgłoś
alfredkujot Re: Smutek rynsztoków 11.09.05, 10:18 "Nie chciałbym, by kiedykolwiek ktokolwiek powtórzył te słowa polskiego prezydenta, zaszczutego i zamordowanego przez polski rynsztok." Caly ten artykul to proba przekonania Polakow ze nie maja prawa do gniewu, nie maja prawa do czucia sie Polakami bo Byc Polakiem to rynsztok. Tak jak rynsztokiem jest czuc niechec do tych ktorzy nas wlasnie opluwaja, oszukuja. W tym celu prezentuje sie nam zabojce narutowicza -ma byc przestroga przed patriotyzmem . Kombinuje michnik w perwersyjny sposob. Artykul jest przepelniony lekiem , ale nie o losy Polakow, nie o Polske. Bo Polska to rynsztok.... Michnik sie boji o swoja dupe, michnik sie boji o kolesia kwasniewskiego. Pasozyty, zdrajcy boja sie ze beda pociagnieci do odpowiedzialnosci. I rozliczeni. Kolesie boja sie ze farsa ktora nam sprzedawali pt demokracja skonczy sie. Ani kwasniewski ani michnik , ani gieremek,ani mazowiecki nie reprezentowali polskich interesow.Powoli polski rynsztok zaczyna to dostrzegac i stad ten strach michnika. To jest przyczyna wymachiwania piesciami i odgrazania sie.Mysle ze i michnik i kwasniewski zasluzyli na to by motloch rozszarpal ich na strzepy. Zlinczowal . Jesli wczesniej nie uciekna z kraju to odpowiedza przed polskim wymiarem sprawiedliwosci .Nie da sie juz "nie potanczyc i nie pospiewac". Nie da wymigac poslugujac dyspozycyjnymi kolesiami. Odpowiedz Link Zgłoś