Dodaj do ulubionych

Błąd Cimoszewicza

14.09.05, 20:42
Jak śpiewała Ewa Bem - "Chyba się rozpłaczę, bo strasznie mi czegoś żal". No
po prostu serce krwawi!Czekam na komentarz Pacewicza. Ciekawe co ten złotousty
napisze?
Obserwuj wątek
    • otis_tarda Błąd Cimoszewicza 14.09.05, 20:46
      Dawno, dawno temu w odległej galaktyce, pewien zły człowiek z mównicy sejmowej
      rzucił niczym nie potwierdzone oskarżenia w Sejmie. Oskarżył kilku posłów o
      przyjmowanie łapówek, znalazł dowody na działalność Talibów w Klewkach i inne
      takie.
      Marszałkiem Sejmu był wtedy Cimoszewicz. Jakoś nie zareagował. Więc niech
      teraz nie zgrywa niewinnej dziewicy, oburzonej atakami.

      Zresztą - co to za ataki? Oskarżenie o romans? Oskrażenie o niejasne interesy?
      Z takimi "atakami" kandydat musi się liczyć w nowoczesnej demokracji.
      Naruszanie prawa do prywatności? Bez żartów. Dajemy - my, społeczeństwo -
      politykom potęzne prawa, więc musimy mieć jakieś zabezpieczenie. Zresztą, nikt
      nikomu nie każe pchać się na stanowiska.

      A owe "ataki na rodzinę"? Ot, parę artykułó prasowych z zapytaniem czy córka
      p. Cimoszewicza zapłaciła podatek w USA. Nota bene, to nikt inny jak p.
      Cimoszewicz wciągnął córkę w swoje sprawy. Trzeba się było ubez... uppsss...
      trzeba było nie pożyczać. I trzeba było nie trzymać wariatki w MSZ.

      Oj, przyzwyczaiła się polityczna swołocz, że za ich błędy odpowiada ktoś inny.
      I dobrze się stało, że jednego ustrzelono. Liczę na następne ofiary. Tak z
      prawej, jak i z lewej strony.
      • gazeciarz68 Kurski jest osobistym spowiednikiem Cimoccia?! 14.09.05, 21:31
        Kłamstwa, fałszywe oskarżenia? On przecież wie już wszystko najlepiej, jeszcze
        zanim prokuratura zdążyła cokolwiek ustalić... Oto, jak długi nos Cimoccia
        korumpuje moralnie... Michnik kazał, to Kurski napisał... Na niego tym razem
        wypadło w tej butelkowej ruletce.
        • korado9 Re: Kurski jest osobistym spowiednikiem Cimoccia? 15.09.05, 07:34
          Kurski przedstawia całkowicie zafałszowany obraz sprawy. Mówi o Cimoszewiczu
          jak o jakimś świętym męczenniku komunizmu. Twierdzi, że C wycofał się z powodów
          rodzinnych - kompletna bzdura - wycofał się, bo zaplątał się w te swoje
          kłamstwa, a kiedy przyparto go do ściany(urząd skarbowy) uciekł, licząc, że
          jako osoba prywatna nie będzie musiał odpowiadać na krępujące pytania.
          Kurski twierdzi, że zostały same partie i kandydaci prawicowi - już samo to
          stwierdzenie kompromituje go (zresztą nie pierwszy raz) - czy Samoobrona, SDPL
          to partie prawicowe? Czy program gospodarczy PiS nie jest programem socjalnym,
          żeby nie powiedzieć socjalistycznym?
          I powtarzając za innymi forumowicxami - Gdzieżeś panie Kurski był, kiedy
          opluwano Wałęsę, co? Domyślam się i wstyd mi za pana.
          • marianna_777 Kłamstwa i pomówienia? To się dopiero okaże . . . 15.09.05, 14:24
            • elefantino1 podobno przestało mu się podnosić i jego stara jes 15.09.05, 18:30
              jest niezadowolona
      • andraman1 TEKST KOMENTOWANEGO HANIEBNEGO ARTYKUŁU Kurskiego 14.09.05, 22:13
        Poniżej daję arykuł, który był pierwotnie - przez ok. 30 minut - inspiracją do
        nijejszego wątku. Redaktorzy Gazety Wyborczej zawstydzili się komentarzy
        Czytelników i odłączyli możliwość dawania bezpośrednich komentarzy.

        Uważam, że po bezprecedensowym poparciu p. Cimoszewicza przez środowisko Gazety
        Wyborczej należy do końca ujawnić głębię moralnego zaślepienia tego środowiska.
        Artykuł Jarosława Kurskiego jest symptomatyczny dla degrengolady politycznej i
        moralnej środowiska o solidarnościowym rodowodzie. Również dobrzy, by
        redaktorzy GW mieli echo zwrotne tego, co ludzie o nich myślą. Pan Cimoszewicz
        nie zranił mnie swoją postawą: wiedziałem kim jest i dobrze, że jego prawdziwa
        twarz ujawniała się coraz bardziej podczas kampani wyborczej i narastającej
        porażki. Natomiast Jarosława Kurskiego ceniłem dotąd, nawet Adama Michnika
        próbowałem jakoś zrozumieć. Ale miara przebrała się: oni po prostu nie
        dostrzegają zła, które zwykli ludzie o normalnym sumieniu widzą. Przeciwnie,
        oni dobro nazywają złem, a zło dobrem, ogłaszając się jednocześnie moralistami.
        To jakiś współczesny faryzeizm. Natomiast GW wciąż pozostaje otwarta na prawdę
        i daje zróżnicowane materiały - choćby ten obok Macieja Łętowskiego "Rozterki
        prawicowego wyborcy". Więc sumienie jest zaburzone, ale z przejaśnieniami,
        czyli nie można GW potępiać ostatecznie, bo coś dobrego robią również. Dają
        też - choć jak widzimy lękliwie - swobodnej wypowiedzi krytycznej na forum.
        ******


        Błąd Cimoszewicza



        ZOBACZ TAKŻE


        • Cimoszewicz wycofuje się i oskarża (14-09-05, 21:09)







        Jarosław Kurski 14-09-2005 , ostatnia aktualizacja 14-09-2005 20:03

        Kapitulując, Cimoszewicz pokazał, że kłamstwa i fałszywe oskarżenia są
        skutecznym orężem w walce politycznej







        Włodzimierz Cimoszewicz zrezygnował. Zrobił to w proteście przeciwko
        deprawowaniu obyczaju politycznego. Zrobił to jako mąż i ojciec, gdy celem
        ataku stała się jego najbliższa rodzina. Po ludzku rzecz biorąc, można to
        zrozumieć. Nie wiem, z jakiej gliny musiałby być zrobiony człowiek, by przeżyć
        bez uszczerbku na własnej psychice ostatnich kilka tygodni bezpardonowej
        kampanii. To po ludzku.



        ***

        Politycznie Cimoszewicz popełnił gruby błąd. Być może zrobił go już wówczas,
        gdy zmienił swą wcześniejszą decyzję o wycofaniu się na stałe z polityki. Był
        zbrzydzony panującym w Polsce obyczajem politycznym. Marzył o prywatności. To
        też można było zrozumieć. Jednak pod presją swych zwolenników zmienił zdanie. A
        skoro wtedy uznał, że kwestie osobiste są dla niego mniej ważne od sprawy
        publicznej - to powinien w tym postanowieniu wytrwać do końca. Dlaczego dziś
        Cimoszewicz czyni odwrotnie? Dlaczego dziś kwestie osobiste są dla niego
        ważniejsze niż zaufanie, którym obdarzyły go dwa-trzy miliony ludzi i formacja
        polskiej lewicy, która z jego wynikiem wiązała nadzieje na nowe otwarcie?

        Czy nie przewidział, że bezpardonowa walka o władzę może zajść aż tak daleko?



        ***

        Włodzimierz Cimoszewicz odpowiada że "czarna propaganda odniosła skutek", a
        dalszy udział w brudnej wyborczej grze byłby z jego strony "akceptacją jej
        reguł". Moim zdaniem jest dokładnie odwrotnie. Właśnie kapitulacja
        wobec "kłamstwa i fałszywych oskarżeń" jest niczym innym jak zachętą dla
        naśladowców, by kłamstwem i fałszywymi oskarżeniami się posługiwać.
        Kapitulując, Cimoszewicz pokazał, że takie działanie jest skutecznym orężem w
        walce politycznej w Polsce i tym samym potwierdzeniem, że wyrachowanie, cynizm
        i brak skrupułów popłacają.



        ***

        Cimoszewicz ma najwyraźniej świadomość, że zawiódł nadzieje polskiej lewicy.
        Choć deklarował się jako kandydat niezależny i ponadpartyjny, to na konferencji
        wystąpił razem z liderem SLD Wojciechem Olejniczakiem. Była to bodaj jedyna i
        ostatnia przysługa, jaką mógł oddać ustępujący kandydat formacji, którą
        zawiódł. Podżyrował więc wezwanie Olejniczaka do głosowania na SLD jako jedyną
        partię mogącą zahamować triumf nadciągającej prawicy.

        Brak Cimoszewicza na liście kandydatów spowodował, że pośród liczących się
        kandydatów nie został zachowany podstawowy podział na lewicę i prawicę.
        Pozostał wybór w obrębie szeroko rozumianego obozu prawicy. Swą rezygnacją
        Cimoszewicz pozostawił więc rzeszę socjaldemokratycznych wyborców bez silnego
        kandydata na pierwszy urząd w państwie. Ci ludzie być może przerzucą swe głosy
        na innych kandydatów. Najpewniej jednak w ogóle nie pójdą na wybory
        prezydenckie. Pośrednio zachęcał ich do tego sam Cimoszewicz, mówiąc, że pośród
        osób aspirujących do urzędu prezydenta nie widzi kandydata godnego tego
        stanowiska.

        Wynika z tego, że Cimoszewicz tylko siebie uważał za kandydata dość godnego.
        Pomińmy ten przejaw megalomanii i skupmy się na przesłaniu, które w istocie
        musi budzić zdumienie. Oto urzędujący marszałek Sejmu - druga osoba w państwie -
        mówi opinii publicznej, że żaden z kandydatów nie nadaje się na prezydenta.
        Jaki to jest sygnał dla opinii publicznej? To sygnał: Ludzie, nie wybierajcie,
        bo nie ma kogo. To jest cios wymierzony we frekwencję wyborczą. Cios zadany z
        samej góry.

        Zastanawiające, że Cimoszewicz nie wezwał do głosowania na innego kandydata
        lewicy Marka Borowskiego (zaliczył go do kandydatów niegodnych tego urzędu).
        Najwyraźniej Cimoszewicz nie wzniósł się ponad osobiste urazy.

        ***

        Z Włodzimierzem Cimoszewiczem żegnamy się zapewne na wiele lat, jeśli nie na
        zawsze. Najprawdopodobniej już jest w drodze do swej leśniczówki w Puszczy
        Białowieskiej, w której będzie chciał jak najszybciej zapomnieć o koszmarze
        ostatnich tygodni.

        Wyrzucać tam będzie sobie swój idealizm, kiedy to, gdy zdecydował się na
        ubieganie się o urząd prezydenta, deklarował, że w kampanii wyborczej będzie
        się zwracał bezpośrednio do wyborców, unikając utarczek ze swymi konkurentami i
        nie reagując na kłamstwa i zaczepki.

        Dla obywatela zatroskanego o losy polskiej demokracji wycofanie się
        Włodzimierza Cimoszewicza z życia publicznego to zła wiadomość. Choć nieco
        kostyczny i cierpiący na syndrom prymusa, jest to polityk doświadczony,
        realistyczny, świadomy strategicznych celów Polski, kierujący się troską o losy
        państwa. Polityk uczciwy.

        O jakości demokracji decyduje jakość opozycji. Cimoszewicz byłby tej opozycji
        jasnym i mocnym punktem, na którym można by podjąć dzieło odbudowy polskiej
        lewicy. Jaka lewica wyłoni się po Cimoszewiczu - pozostaje dziś wielką
        niewiadomą.

        • akwar1 ludzie o normalnym sumieniu 14.09.05, 22:23
          ludzie GW (oczywiscie nie wszyscy dziennikarze ale z pewnoscia Ci polityczni)
          nie potrafia w zwykly prosty sposob odrozniac prawdy od falszu. Najgorsze jest
          to ze bardzo skutecznie przybrali sie w piorka autorytetow moralnych i wciaz
          wywieraja wplyw na opinie publiczna, bo ludzi ktorzy im ufaja ciagle jest wielu.
          Musze przyznac ze od kilku tygodni nie kupuje GW a czytuje w internecie, choc
          tylko dlatego zeby wiedziec o czym pisze gazeta o ponad 400tys sprzedanych
          codziennie egzemplarzach
        • romek-sz Re: TEKST KOMENTOWANEGO HANIEBNEGO ARTYKUŁU Kurs 15.09.05, 02:21
          > Brak Cimoszewicza na liście kandydatów spowodował,
          > że pośród liczących się kandydatów nie został zachowany
          > podstawowy podział na lewicę i prawicę.

          i bardzo dobrze - wreszcie mamy normalny podział na liberałów i konserwatystów.
    • timoszyk Wstydze sie za autora 14.09.05, 20:49
      Autor tego artykulu zdaje sie zyc jeszcze w minionej epoce, gdy polityk z
      niczego nie musial tlumaczyc sie przed elektoratem, a kazde niewygodne dla
      niego pytanie okreslal mianem "prowokacji". W tle czekalo posluszne SB. To
      wlasnie dobrze dla demokracji, gdy arogancki kandydat, nie akceptujacy
      demokratycznych regul gry, wreszcie pada. Dobrze by jednak bylo, gdyby mimo
      wszystko do konca wyjasnil charakter swych operacji finansowych, bo nawet
      jako osoba zupelnie prywatna powinien odpowiadac przed sadem, jesli zlamal
      prawo. A przeciez w dalszym ciagu pozostaje marszalkiem sejmu i chocby z tego
      powodu powinien byc poza wszelkimi podejrzeniami.
      Nie ma to nic wspolnego z jego przynaleznoscia partyjna. Jesli jutro okaze
      sie, ze Tusk wykorzystywal swa pozycje do wzbogacenia sie (w koncu jest, bylo
      nie bylo, wicemarszalkiem sejmu), powinien takze odejsc w nieslawie. Takze sa
      reguly demokratycznej gry. Natomiast takie artykuly napawaja mnie wstretem.

      Wac
      • osiolekporfirion Pan kazał, sługa musi! I-ha-aa-a! 14.09.05, 21:37
        Michnik kazał, Kurski musi.
        • akwar1 to sie nazywa intelektualne kurestwo!!! 14.09.05, 22:13
      • golota20 Re: Wstydze sie za autora 15.09.05, 07:35
        timoszyk napisał:

        > Autor tego artykulu zdaje sie zyc jeszcze w minionej epoce, gdy polityk z
        > niczego nie musial tlumaczyc sie przed elektoratem, a kazde niewygodne dla
        > niego pytanie okreslal mianem "prowokacji". W tle czekalo posluszne SB. To
        > wlasnie dobrze dla demokracji, gdy arogancki kandydat, nie akceptujacy
        > demokratycznych regul gry, wreszcie pada. Dobrze by jednak bylo, gdyby mimo
        > wszystko do konca wyjasnil charakter swych operacji finansowych, bo nawet
        > jako osoba zupelnie prywatna powinien odpowiadac przed sadem, jesli zlamal
        > prawo. A przeciez w dalszym ciagu pozostaje marszalkiem sejmu i chocby z tego
        > powodu powinien byc poza wszelkimi podejrzeniami.
        > Nie ma to nic wspolnego z jego przynaleznoscia partyjna. Jesli jutro okaze
        > sie, ze Tusk wykorzystywal swa pozycje do wzbogacenia sie (w koncu jest, bylo
        > nie bylo, wicemarszalkiem sejmu), powinien takze odejsc w nieslawie. Takze sa
        > reguly demokratycznej gry. Natomiast takie artykuly napawaja mnie wstretem.
        >
        > Wac
        >
        >

        czekam na lepszy .Napisz to przeczytam......

        cos kakretnego..
        napisz...
    • andraman1 Szczęśliy błąd i Wasza hańba 14.09.05, 20:51
      Panie Jarosławie, czy ten artykuł jest jakimś wisielczym żartem, czy Pan tak
      naprawdę myśli? Jeśli to żart, rozumiem: trzeba jakoś odramatyzować traumę
      postkomunistów i dowartościować ich kandydata. Jeśli pisze Pan to, co
      rzeczywiście myśli, jestem przerażony naiwnością, a może też złą wolą.
      Cimosiewicz to człwiek ogromnej pychy, arogant, egoista, pogardzający ludźmi,
      mały krętacz. On Polski używał do wyniesienia siebie na piedestał. W chwili
      porażki pokazał prawdziwą twarz. Takie artykuły i poglądy jakie Pan głosi,
      jak również poparcie środowiska Gazety Wyborczej dla Cimoszewicza przynosi
      Wam wstyd, hańbicie tradycje, z której się wywodzicie. Być może jest Pan
      człowiekiem lewicy, ale wpierw jest Pan człowiekiem przytłumionego sumienia,
      który tam, gdzie mamy do czynienia ze złem dotykającej całej Polski dostrzega
      polityczne korzyści, w przypadku porażki, błąd i stratę. Wstyd mi za Pana.

      Chętnie i od lat czytam GW, ale to, co pokazaliście podczas kampanii
      wyborczej, bezprecedensowe poparcie dla postkomunistycznego kanydata bez
      moralnych kwalifikacji na urząd prezydenta dyskredytuje środowisko GW w moich
      oczach. Broniłem Was dotąd, Pana Michnika również, ale odtąd nasze drogi
      rozchodzą się zupełnie. I nie chodzi tu o politykę, ja po prostu myślę, że
      oślepliście moralnie, widzicie drzazgę w oku bliźniego, a nie widzicie belki
      we własnym oku, czy Waszych kandydatów.
      • block-buster Syndrom Cimoszewicza-odejsc plujac ludziom w oko 14.09.05, 20:59
        Zgadzam sie z tekstami przedmowcow.Cimoszko odszedl w nieslawie.By,by...
      • bedevil Podpisuję sie pod listem andramana1 14.09.05, 21:57
        I wstyd mi za Was bracia Kurscy. Sam nie wiem, który z Was jest bardziej
        niebezpieczny: Jarek - autor tego artykułu czy Jacek?

        Przez wiele lat nie mogłem zrozumieć jak bracia mogą mieć tak odmienne poglądy.

        Wreszcie znalazłem punkt wspólny: "radykalizm poglądów" i umiejętność głoszenia
        najbardziej absurdalnych, nieobiektywnych i skrajnych poglądów w imię "słusznej
        sprawy" i zasady "jeśli fakty nie zgadzają się, tym gorzej dla faktów".

        Współczuję panu Michnikowi, panu Pacewiczowi i wiernym "dziennikarzom" Gazety
        Wyborczej. Poszliście na dno wraz ze swoim kandydatem, który również wypiął się
        na Was. Z pewnością macie o kilka tysięcy czytelników mniej.
        • ni.hao też podpisuję sie pod listem andramana i bedevila 15.09.05, 13:32
          jestem tak skołowana nagłą przemianą Kurskiego, że aż dwukrotnie musiałam
          czytac tekst żeby zrozumieć, że on naprawdę za WC (swoją drogą ciekawy
          inicjał). Do tej pory bracia Kurscy jawili się jako efemeryda - tak różni, a
          zrodzeni z jednego ojca i matki. A jednak! tacy sami tylko różna cena. A we
          mnie rozczarowanie, gdzie te ideały, mądrość widzenia i mówienia prawdy?
          Chciałoby sie na czymś/kimś oprzeć, a zewsząd zdrada.
      • loppe Re: Szczęśliy błąd i Wasza hańba 15.09.05, 18:07
        No właśnie, skąd to (aż takie) napalenie Gazety na tę kandydaturę, z każdym
        dniem rozpływającą się co beztronniejszym obserwatorom w oczach... Ja rozumiem
        sympatie, antypatie dziennikarskie, są przecież tu i tam, lecz to zwieranie
        szeregów było jakieś takie przesadne czasem - że aż na zasadzie cel uświęca
        środki, niedobrej zasadzie. Rozumiem, to na korzyść Gazety bo mogłaby być też
        interpetacja gorsza, że chodziło w tym wszystkim o jakieś mniejsze zło
    • amdrzej11 Re: Błąd Cimoszewicza 14.09.05, 21:05
      "Wyrzucac tam bedzie swoj idealizm". Szanowny Panie Redaktorze Jacku Kurski -
      obrzydliwosc!
    • abba15 Re: Błąd Cimoszewicza 14.09.05, 21:06
      Żal mi pana panie Kurski. Frustracja, rozgoryczenie, niemoc, bezsilność
      polskojęzycznej gazety po utracie ostatniej nadziei czerwonych i różowych na
      parasol ochronny.
    • radcawegrowicz Re: Błąd Cimoszewicza - Zaślepienie Kurskiego 14.09.05, 21:27
      parę dni temu ukazała się biografia Jana Nowaka Jeziorańskiego napisana właśnie
      przez Jarosława Kurskiego. Wydawałoby się, że pisząc książkę o Takim Człowieku
      autor zarazi się choćby odrobiną zasad i wartości, którym był wierny Nowak.
      Wydawałoby się ale jest inaczej. Pisanie o W.C., że to polityk uczciwy, że dla
      obywatela zatroskanego o losy polskiej demokracji wycofanie się W.C. z życia
      publicznego to zła wiadomość jest naiwnością lub draństwem. Tak czy owak wstyd
      Panie Kurski.
    • niezalogowany_ranek [...] 14.09.05, 21:29
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • nordwest11 Re: Błąd Cimoszewicza 14.09.05, 21:36
      Ten artykuł, jak i całe użalanie się nad biednym skrzywdzonym Cimoszewiczem, to
      chyba jakieś kpiny ze zdrowego rozsądku i moralności. Jakie brutalne ataki? Czy
      kilka pytań o obrót akcjami to brutalny atak? Czy pytania o oświadczenia
      majątkowe to brutalne ataki? Przecież jednemu nie może zaprzeczyć - miał akcje
      których nie wykazał w oświadczeniu. Cinoszewicz się przyzwyczaił że politycy są
      świętymi krowami, że wolno łgać, a jak się zostanie zaatakowanym, to nazywać
      wszystko prowokacją. Smutne jest tylko że Jarosław Kurski staje w jednym
      szeregu z Nałęczem, Paradowską itp. Towarzystwem.
    • kataryna.kataryna Re: Błąd Cimoszewicza 14.09.05, 21:37
      Tu przed chwilą był artykuł Kurskiego. Gdzie się podział?
      • andraman1 Gazeta Wyborcza i Pan Kurski to tchórze 14.09.05, 21:49
        kataryna.kataryna napisała:

        > Tu przed chwilą był artykuł Kurskiego. Gdzie się podział?


        Kataryna,

        odłączyli arykuł od wątku, bo zawstydzili się siebie samych. Pan Jarosław
        Kurski wydał niedawno ładną książkę o Janie Nowaku-Jeziorańskim, a czytelnicy
        GW zamiast dziękować Autorowi piszą jednomyślnie, że wstyd im Pan Jarosław
        przynosi. Cimosiewicz ze wstydu i zdziwienia, że niedoceniono jego
        ponadstardardowej uczciowości uciekł do leśniczówki, a Pan Jarosław lub jego
        koledzy uniemożliwili skomentowanie haniebnego artykułu: po prostu tchórze!
        • akwar1 Czy ktos czytal ksiazke Kurskiego o J. Nowaku-Jez? 14.09.05, 21:52
          • andraman1 Re: Czy ktos czytal ksiazke Kurskiego o J. Nowaku 14.09.05, 21:59

            Nie czytałem, ale zajrzyj na zajawkę: wygląda obiecująco. Może Kurski
            zaprojektował swój podziw dla Jeziorańskiego na Cimoszewicza i stąd to
            zaślepienie i żal? Trudno też po - zakładamy, że udanej - książce przeżyć
            lekturę rodaków, którzy piszą, iż Autor zawstydza ich do głębi. Stąd taka
            szybka reakcja odczepienia wątku od artykułu: zbyt bolesne i prawdziwe.

            oto link do książki Pana Jarosława:

            www.merlin.com.pl/frontend/towar/417305
          • bedevil Tak, fragmenty w GW 14.09.05, 22:00
            czytałem fragmenty w Gazecie Wyborczej.

            Książka z serii "rozrachunki z autorytetami".
            Szkoda, że takie teksty nie ukazują sie za życia zainteresowanego, a nie
            tchórzliwie wkrótce po śmierci, kiedy nie może już polemizować z jej treścią :(
            • akwar1 Re: Tak, fragmenty w GW 14.09.05, 22:10
              tez kiedys czytalem fragmenty w GW ale utkwil mi w pamieci fragment mowiacy o
              tym, ze redaktor Michnik wie ze Pan J.Nowak-Jezioranski podswiadomie jest
              przekonany o czyms tam... Nie pamietam o co dokladnie chodzilo ale zwrocilem
              uwage na mechanizm projekcji podswiadomosci zastosowany przez autora i dlatego
              ksiazka wydaje mi sie podejrzana. Zanim po nia siegne chcialbym wysluchac opinii
              innych, bo byc moze jest to kolejna proba dyskredytacji Wilekiego Polaka tak jak
              w przypadku Herberta...
        • espoo BRAWO ANDRAMAN1 ! 15.09.05, 17:18
          bardzo trafny komentarz o p.Kurskim i GW! - proponuję zamieścić reklamę na
          pierwszej stronie GW z pana postem! możemy zoorganizować zrzutkę! pozdrawiam
          • andraman1 Bojkot wydania papierowego Gazety Wyborczej! 15.09.05, 18:57
            ZRÓBMY BOJKOT GAZETY WYBORCZEJ!


            Dzięki espoo. Mam pewien pomysł, który można zrobić za darmo. Gazeta Wyborcza
            przesadziła i wielu ludzi ma jej dość. Trzeba ogłosić bojkot papierowego
            wydania Gazety Wyborczej. Napisać jakiś sensowny list w tej sprawie i zacząć go
            przesyłać w różne strony przez Sieć, sms, itd. Zrobić coś podobnego, tylko
            bardziej konsekwentnego, co zrobił Wałęsa wobec Radia Maryja. Uderzymy GW po
            nakładzie i kieszeni, ujawnimy jej degrengoladę, osłabimy jej ideowe
            oddziaływanie. Może też trochę się opamiętają.

            Co o tym myślicie? Czy są chętni do tej akcji? Pytam poważnie.

            Akcję można zacząć na forach GW, a potem przenieść w całą Sieć polskojęzyczną.
            Jestem pewien, że ten bojkot GW może się udać i przynieść dobre owoce.
    • akwar1 obrona Cimoszewicza 14.09.05, 21:50
      Do niedawna ludzilem sie jeszcze ze GW zachowuje resztki obiektywizmu i
      wiarygodnosci ale swiom stanowiskiem wobec Cimoszewicza GW udowodnila ze jest
      tylko sprawnie redagowanym i ideologicznie nasaczonym biuletynem propogandowym.
      Artykul Kurskiego jedynie to potwierza. GW pietnuje nie tego kto dopuszcza sie
      kretactw i byc moze zwyklych oszustw finansowych, a tych ktorzy te fakty
      wyciagaja na swiatlo dzienne. Dla Adama Michnika i Jaroslawa Kurskiego
      Cimoszewicz pomimo ujawnianych faktow pozostaje wciaz czlowiekiem odpowiedznio:
      nieskazitelnie uczciwym i uczciwym. Zalosne i strasznie smutne jest zagubienie i
      zaslepienie Panow Redaktorow. W redakcji GW panuje dzis z pewnoscia zaloba...
      • dereks Cimoszewicz a gdzie twe rachunki giełdowe? 14.09.05, 22:04
    • tad9 Re: Błąd Cimoszewicza 14.09.05, 21:55
      mirakao napisał:

      >Czekam na komentarz Pacewicza. Ciekawe co ten złotousty
      > napisze?


      Jak to co? "Sancto subito!"
    • kataryna.kataryna Beylin też komentuje 14.09.05, 22:25
      "Włodzimierz Cimoszewicz, demonstracyjnie rezygnując z kandydowania, zachował
      się jak przyzwoity człowiek zbrzydzony oszczerczą kampanią przeciw niemu i jego
      rodzinie."

      więcej:

      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34314,2916826.html
      • akwar1 Re: Beylin też komentuje 14.09.05, 22:29
        "Czy nie opuścił wartości, za którymi się ujmował: etycznej polityki i umiaru?"

        Umiaru to chyba w brawurowej grze gieldowej... a etycznej polityki to wedle
        podrecznikow etyki leninowskiej...
        • gazeciarz68 Beylin - cały tatuś...taki słodki, że aż się lepi 15.09.05, 20:32
          Z zasady nie czytam już Beylina. A Kurskiego ostatni raz.
      • dbergeron Re: Beylin też komentuje 15.09.05, 04:40
        Klamca Jasnogorski zwyciezyl oraz jemu podobni gleboko wierzacy zatroskani o
        dobro kraju; z ust ktorych plynie obficie, chrzescijanski jad nienawisci.
    • pashow.von Cimoszewicz:Nikt godnie nie zastąpi Kwaśniewskiego 15.09.05, 00:58
      Ale to Kwaśniewski wypromował Roberta Kwiatkowskiego i Włodzimierza
      Czarzastego? Po co mielibyśmy znowu to przerabiać?
    • alaksa Re: Błąd Cimoszewicza 15.09.05, 02:54
      No ciekawe, czy ten tekst bedzie w dzisiejszej wybiorczej.

      www.wyborczy.blox.pl
    • alterego2 No i zwiał. A moim zdaniem miał jeszcze szansę. 15.09.05, 13:11
      Ni cholery go nie rozumiem.Miał mój głos i nie tylko mój. Nie pomogła Jarucka,
      błędy w oświadczeniach majątkowych, oskarżenia Macierewicza i spółki. Nie
      ruszało mnie to. Po prostu była we mnie wiara, że to człowiek uczciwy,
      kompetentny, najlepszy kandydat na prezydenta.
      A on zwiał.
      Ciekawe, jakie były prawdziwe powody jego ucieczki. Wciąż mam dla niego
      szacunek i wdzięczność za to, co zrobił dla Polski. Ale wczoraj przesadził.
      Powinien walczyć do końca, choćby dla takich ludzi jak ja. Dobrze zrobił, że
      nie "prosił" o oddanie głosu na kogoś innego. Bardzo by mnie to przejęło.
      Co do mojego głosu, to na pewno nie przerzucę go na Borowskiego ani tym
      bardziej na Tuska czy drugiego pana Kaczora. Dziś nie wierzę już nikomu i
      raczej prędko nikomu nie zaufam. Jeśli w ogóle pójdę na wybory, to oddam głos
      nieważny. Bardzo mnie to pocieszy, ale przynajmniej odróżni mnie od gości spod
      budki z piwem, którzy nie idą na wybory, bo mają przyszłość Polski w głębokim
      poważaniu.
      Gdyby nie ta debata u Lisa, może wydawałoby mi się, że Tusk może być lepszym
      preziem od Cimoszewicza. Ale w tej debacie Cimoszewicz pokazał, że jest facetem
      konkretnym i kompetentnym, na pewno lepiej przygotowanym do pełnienia tej
      funkcji od Tuska. Dlatego m.in. nie oddam głosu na Tuska. Ale głównym powodem
      nieoddania na niego głosu przeze mnie jest to, że kiedy atakowano Cimoszewicza
      fałszywymi dokumentami, Tusk milczał. A gdzie się podziały jego "zasady"?
      Poszły spać? Może po prostu to nie moje zasady. Tusk wczoraj na konferencji
      prasowej powiedział, że sposób prowadzenia kampanii wyborczej w Polsce nie
      przekroczył pewnych ram - no pewnie, bo to nie jego atakowano, nie jego opluto,
      nie jemu zniszczono dobre imię i nie do jego rodziny się dobrano. Gratuluję
      dobrego samopoczucia.
      Panie Tusk, błagam, proszę nie ogłaszać się prezydentem wszystkich Polaków.
      Będzie pan prezydentem Polski, ale nie wszystkich Polaków.
      • doktorzbuszu Re: No i zwiał. A moim zdaniem miał jeszcze szans 15.09.05, 14:17
        Mial cos na sumieniu widocznie..
    • pjpb Re: Błąd Cimoszewicza 15.09.05, 15:17
      wielu przedmowcow zamiescilo bardzo trafne moim zdaniem komentarze wiec ja sie
      ogranicze tylko do zapytania: gdzie sie uchowal taki apolityczny i brzydzacy sie
      sposobem uprawiania polityki aniol? to musi byc jakas tajemnicza zbieznosc
      nazwisk - mi dotychczas cimoszewicz, wlodzimierz jawil sie jako piastujacy [po
      jozefie oleksym] najwieksza ilosc najbardziej partyjnych pozycji w panstwie - z
      ramienia partii ktora zaslynela z najwiekszej niekompetencji w rzadzeniu i
      kompetencji w przekretach
    • ni.hao raczej błąd Kurskiego 15.09.05, 15:27
      i to duży, też będzie musiał sie wycofać, i na pewno nie za taką kasę jak
      wspomniany WC
    • lupus_m Gazeta pelna "pozytecznych idiotow" lub 15.09.05, 16:11
      probuje robic idiote ze mnie. W obu przypadkach GW nie ma prawa udawac
      opinotworczej i niezaleznej.
      • krzych60 Re: Gazeta pelna "pozytecznych idiotow" lub 15.09.05, 21:18
        To przestań ją czytać. Dla mnie cały czas jest i niezależna, i opiniotwórcza.
        Polecałbym "Gazetę Polską", która duzo bardziej odpowiada wizji "niezależności"
        większości uczestników tego forum.
        • lupus_m Drogi Krzychu 16.09.05, 08:54
          Czytam bo tak mi sie podoba. Komentuje bo mam ochote skomentowac.
          Na tym polega wolnosc wypowiedzi.
    • antysalon tkliwe pozegnanie cimoszewicza przez red.GW! 15.09.05, 16:58
      Obrzydzeniem napawa mnie ciagle wychwwalanie cimoszewicza porzez nieutulona w
      zalu gw!odt kiedy comoszewicz martwil sie o polske VIDE RADA POWOADZIANOM PO
      ICH TRAGEDII W 1997 R.A moze pozbywajac sie akcji orlenu w przeddzien
      zatrzymania modzrejewskiego, za takie numery/ choc niezupelnie tozsame/ marta
      stewart poszla siedziec a gw wychwala swego idola. panie kurski jakze
      koszmarnie tkliwe jest panskie pozegnanie cimoszewicza! czy zdazyl pan dac muz
      buzki na poodchodne?a ja chyba zaraz sie ...rozplacze ! tak nie ujal redaktorek
      gw swoimi duszoszczipatielnym/p. michnik zna ten termin/ tekstem
    • dolegapit Re: Błąd Cimoszewicza 15.09.05, 18:07
      szanowni dziennikarze wyborczej,
      zgadzam się w 100 procentach z przedmówcami, że branie przez GW w obronę
      Cimoszewicza i przedstawianie go jako "męczennika", idealistę i uczciwego
      polityka który jako jedyny błyszczał w tym naszym politycznym g....., jak zdaje
      się określać Pan Kurski polską demokrację, to już całkowita przesada,
      już od jakiegoś czasu nosiłem się z zamiarem zaprzestania kupowania GW, bo
      coraz więcej było w niej bardzo tendencyjnych tekstów, ale ten tekst to "the
      last straw",
      oświadczam, że od dzisiaj nie kupuję GW w proteście przeciwko tendencyjności i
      braku poszanowania dla solidarnościowych zasad, z którymi do pewnego czasu
      można było kojarzyć GW
      wstyd
    • 11111 LABOGA ! TAKI UCZCIWY KANDYDAT... 15.09.05, 18:48
      Miał akcje Orlenu, ale ich nie miał , bo należały do córki.
      Kupił je w ofercie pierwotnej, ale ponieważ nie mogł tego zrobić, to kupił je
      na rynku wtórnym.
      Miał na to pieniadze, ale ponieważ ich nie miał, to brał kredyt.
      Sprzedał je w styczniu 2002 r., ale ponieważ chciał w grudniu 2001, to tak
      naprawdę sprzedał je w grudniu.
      W deklaracji ich nie wpisał, bo wypełniał je według stanu na kwiecień, a jak
      wiemy sprzedał je w styczniu, czyli w grudniu.
      Kiedy pisał o akcjach Agory, to wydawało mu się ze jest rok 2001, i już miał
      skrobnąć o Orlenie, kiedy przypomniał sobie ze jest rok 2002.
      Zrobił korektę swojej deklaracji, z tym że niczego nie poprawił, bo pytania
      były niestosowne.
      Zatrudnił wariatkę jako asystentkę I dał jej do wypełnienia swoje deklaracje,
      ale ich nie dał, bo to wariatka.
      Deklaracje wszystkie są, ale oczywiscie niektórych nie ma, bo w styczniu
      znaleziono je w domu wariatki.
      Pozostawiał wzory swych podpisów w jakichs komitetach (chyba na wszelki
      wypadek, gdyby ktos chciał mieć upowaznienie ministra spraw zagranicznych).
      Podpisy sa jego, ale on ich nie składał, składała je pieczątka z komitetu.
      Piczątka była, ale się zmyła I nie wiadomo gdzie jest.
      Pełnomocnictwa okazały się oryginalnie sfałszowanymi kopiami.
      A wszystko to w przypadku człowieka, ktory cale życie siedział w PZPR i SLD,
      i jednocześnie jest ponadpartyjny.
      Wycofał się z polityki, ale jest marszałkiem i chciałby byc prezydentem.
      A na dodatek jest uczciwy, w co nie należy wątpić, tylko głęboko wierzyć.
      ZGROZA !!!

      Komuniści nie powinni mieć prawa do działalności politycznej w RP, tak jak nie
      mieli tego prawa czynni członkowie NSDAP w Niemczech.

      MB.
    • pianola2 Romantyczny kalkulator 15.09.05, 20:12
      Jakies toto wszytsko, jakby naćpane. Autor Kurski w patosie jakims, jak
      porzucona kochanka łka i egzaltowane zarzuty śle. Cimocha jako rozdartego
      romantyka pokazują. A tymczasem, wsyztsko na to wskazuje, że te wszystkie
      hamletowskie decyzje Cimocha, te "bicia ie z myslami" czy kandydowac czy nie,
      czy odejsc czy nie, te neiprzespane noce, te dylematy, to.... to zwykla
      kalkulacja: czy odkryja moje grzeszki czy nie. Niby ABW wyczyscila sprawe -
      rewizja u Jaruckiej (baba zastraszona, papiery zabrano), niby jest OK, wiec
      jadziem! Cimoch oglasza ze kandyduje. Tymczasem Jarucka niepokorna, Giertychy
      grzebia w papierach, ni ma 40 % a prasa sie czepia. Nie tak mialo byc. Wyjatkowo
      obrzydliwa postac - Nałecz dobija naszego kandydata. Popularnosc spada. Nawet
      zyczliwosc prokuratora skwapliwie umarzajacego wszystko co sie da nei pomaga.
      Czarne chmury zbieraja sie nad glowa Cimocha. Grunt sie pali. Pelen "odrazy do
      zycia publicznego" rezygnuje. Nasz romantyk troche sie spoznil bo i tak mu sie
      do d... dobiora.
    • wojakszwejk CIMOSZEWICZ SANTO SUBITO!!!!!! 15.09.05, 20:31
      Cimoszewicz, święty męczennik Gazety, wycofał się - odniósł moralne zwycięstwo nad hordami barbarzyńców z PiS, PO i LPR. Pozostaje tylko nam, biednym ludziom, motłochowi, krzyczeć: CIMOSZEWICZ SANTO SUBITO!!!!
      Proces beatyfikacyjny może poprowadzić inny święty, Arcybiskóp Adam, dowodów świętości dostarczą infuaci Jacek K., Marek B., a także słynna dziewica (nowo?)orleańska, Janine de la Politique.
    • zwiatrem1 Re: Błąd Cimoszewicza 15.09.05, 20:54
      Wlodziu nie placz to nie jest ani czarne ani czerwone taka jest poprostu
      polityka...Mieczaki do lasu, nie, to pomylka do luksusowej lesniczówki... i za
      darmo!!!!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka