Komentarz Beylina

15.09.05, 08:05
komentarz Beylina jest skandalem i de facto nawoływaniem do bojkotu wyborów
to nie wprost powtorzenie slów Cimoszewicza ze nikt nie jest godny poza nim
urzedu Prezydenta
to historyczne sprzeniewierzenie sie Gazety wartościom ktorych dotychczas broniła

obrona Cimoszewicza przez Gazete byla tak naprawde zabawna , im bardziej
Gazeta zatajała fakty, ewidentnie świadczące przeciwko kandydatowi tym malało
poparcie dla niego
ale dziesiejszy komentarz Redakcji to bardzo przykry dowod na uwikłanie Gazety
w nieczyste interesy ekonomiczne, ktore zwycieżyły inne wartości

jest mi z tego powodu bardzo przykro


    • korado9 Re: Komentarz Beylina 15.09.05, 08:26
      Kto by się jeszcze taką dziennikarską miernotą przejmował. Znajomi dziennikarze
      już mówią o "Beylinowaniu". Parę razy ładnie podsumował Beylina bodajże Rafał
      Ziemkiewicz. Osobiście czytając wypociny Beylina cieszę się tylko, że wraz z
      rezygnacją św.Cimoszesława takie typy będą miały na Polskę coraz mniejszy wpływ.
      Oby na zawsze!
      • martinez007 Re: Komentarz Beylina 15.09.05, 09:15
        Mimo, iż pracowałem kiedyś w konkurencyjnym dzienniku - od zawsze kupowałem GW.
        Od dłuższego czasu dostrzegając dziwną transormację tej redakcji - zarzekałem
        się, że kupuję ją już ostatni raz. Skończyło sie na tym, że pozostałem przy
        piątkowej - posiłkując się na codzień Internetem. Jednak komentarz Beylina
        przeważył czarę goryczy - najpierw zdumiewająca obrona Millera przed Komisją
        Śledczą, w międzyczasie kumplowanie się z Kwaśniewskimi, a teraz żałosna postawa
        w stosunku do Cimoszki.
        Co się stało z rzetelnością dziennikarską i obiektywizmem?
        Żenujące i przykre.
        Tym samym daje to tylko podstawy do z początku nieprawdopodobnych teorii
        spiskowych, iż rola Gazety w aferze Rywina od samego początku dotyczyła
        nieczystych układów biznesowo - polityczno - medialnych, w które nadal jest
        uwikłana Agora, a Michnik tylko ukrył przed społeczeństwem jej prawdziwe
        znaczenie. Mam tylko nadzieję, że historia kiedyś ich osądzi i dowiemy sie, jak
        było naprawdę.
        Mnie pozostaje tylko przestwaić się na coś innego.
        Tym samym - szczerze współczuję moim znajomym z redakcji Wyborczej (nie dość, że
        ciężka praca - to teraz jeszcze niewdzięczna), bo zdaje mi się, że to początek
        końca. Szkoda tylko, że mają oni (szeregowi dziennikarze) tak niewielki wpływ na
        kierunek, jaki obrała GW.

        Jeszcze raz - bardzo mi przykro ;(
        • nordwest11 Re: Komentarz Beylina 15.09.05, 09:52
          Beylin to największy kretyn w "GW". Jego felietony i komentarze broniące zawsze
          Towarzystwa są tak kiepskie, że można się z nich tylko śmiać. Pacewicz czy
          Stasiński to przy nim mistrzowie manipulacji, którzy może nawet kogoś tam mogą
          przekonać. Beylin wręcz rozczula swoją jednostronnością ubraną w kostium
          naiwności. Podobno w czasach komuny w kręgach opozycji nazywany
          był "Mareczkiem", pisało kiedyś o tym "Nowe Państwo".
    • elwin73 Belkot, a w zasadzie beyilkot n/t 15.09.05, 09:55
      • nordwest11 Beylin to jeszcze nic, popatrzcie na Kuczyńskiego! 15.09.05, 10:04
        Beylin jest jeszcze w miarę znośny przy tym co powypisywał Kuczyński na drugiej
        stronie. Beylin po prostu napisał komentarz wczytując się uważnie w myśli
        Nadredaktora o nieskazitelności WC. Chociaż fakt że autorem oficjalnego
        komentarza GW jest Beylin jakoś osłabia jego wymowę, bo chyba nikt Mareczka nie
        może wziąć poważnie. Może od dawna Mareczek miał niską wierszówkę i dli mu
        zarobić...
        Kuczyński natomiast musiał być przepełniony autentyczną furią jak pisał o
        szakalach. Czy nie on kilkanaście dni temu twierdził że Cimoszewicz to
        najlepszy kandydat?
        • kataryna.kataryna Re: Beylin to jeszcze nic, popatrzcie na Kuczyńsk 15.09.05, 10:36
          nordwest11 napisał:

          > Kuczyński natomiast musiał być przepełniony autentyczną furią jak pisał o
          > szakalach. Czy nie on kilkanaście dni temu twierdził że Cimoszewicz to
          > najlepszy kandydat?



          Pisał, że to "kandydat z klasą". Nie dziwię się furii bo to takich jak on
          Cimoszewicz najbardziej zrobił w konia - tych wszystkich dziennikarzy,
          publicystów, polityków i innych, którzy tak chętnie ręczyli za nieskazitelną
          uczciwość Cimsozewicza. Wygłupili się i muszą jakoś odreagować frustracje.
    • s.flores GW ma pelną świadomość wartości tego tekstu... 15.09.05, 10:33
      ...Najlepszym na to dowodem jest fakt, że do tekstu Beylina nie jest
      dołączne forum z opiniami.
    • iza.bella.iza Re: Komentarz Beylina - link 15.09.05, 11:58
      Nałęcza przegonił w retoryce i mam nadzieję, że skończy jak Nałęcz.

      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34314,2916826.html
    • rob_son Re: Komentarz Beylina 15.09.05, 15:43
      Ostatnimi czasami GW coraz częsciej mnie zaskakuje, ale dzisiaj to wprost
      przecierałem oczy ze zdumienia czytając komentarz p. Beylina: "zachował się jak
      przyzwoity człowiek". Nie wiem, co w nim przyzwoitego? Dla mnie od początku W.C.
      nie był sam przekonany co do sensu startu w wyborach (zrobił to głównie za
      namowa Kwacha) i szukał tylko wygodnego pretekstu, żeby z tego się wycofać.
      Najprościej winę zrzucić na "pismaków" i przeciwników politycznych. W.C w dużej
      części sam sobie jest winien swoich kłopotów. Jego pokrętne wyjasnienia w
      sprawie oświadczeń majątkowych, niechęć do ujawnienia operacji finansowych -
      przy jego wyjątkowym tupecie i arogancji - zjednały mu tylko wielu przeciwników.
      Jeśli miał nieczyste sumienie, to - wiedząc, że w trakcie kampanii żaden grzech
      nie ujdzie uwadze mediów - powinien sobie darować start w wyborach.

      A stosunek do całej sprawy GW? Lepiej nie mówić. Zeszła na psy. Tego nie da się
      już czytać. Kompletny brak obiektywizmu, zaskakujące poparcie udzielane co krok
      Cimoszewiczowi. Chyba rzeczywiście przestanę czytać tę gazetę. Dzisiaj swoim
      komentarzem przyprawiła mnie nieomal o odruch wymiotny.

      Zastanawiam sie tylko, co za tym stoi? Tak czy owak, to nie jest już ta dawna
      Gazeta, która słynęła z mądrych i obiektywnych opinii.
    • lupus_m GW - biedne sieroty po WC.. 15.09.05, 16:25
      Rozpacz w GW.
      Ci "dziennikarze" opiniotworczej(mam nadzieje ze dla niewielu dinozaurow) gazety
      postanowili udowodnic ze dla dobra "sprawy" mozna robic z siebie ostatniego
      durnia (Jaroslaw Kurski, Beylin, A. Michnik itd.)
Pełna wersja