cziriklo
16.09.05, 20:02
Czuje jak ladny to jest wiersz, ale nie umiem sobie poradzic z przedostatnia
zwrotka:
.... Wynika z odrobiny
Nieuwagi Roztargnienia Napadu
popołudniowej senności
I staje się: z serca czyni
ochłap skrzepłej krwi
Z twarzy wypchaną głowę siewki
Rękom zostawiając nieużyteczną ruchliwość
Mieszkańców zdobytego miasta
Czy ktos (Autor?) moze mi [podpowiedziec co sie tu w wierszu dzieje? Bede
bardzo wdzieczny, bo chce przeczytac to raz jeszcze rozumiejac lepiej.