piotr.ny 30.09.05, 17:55 "...bo wartością jest dla niej wolność, a nie równość... " Dobrze ze w koncu zaczeto o tym glosni mowic (i pisac) - Liberté Egalité nie zawsze chodza w parze. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jedwabisty Re: Przegrani bez granic 30.09.05, 22:12 Piotr.NY - stawiający na równość, aby tę równość realizować musi w większym lub mniejszym stopniu wolności ograniczać. Stawiający na wolność musi równość po macoszemu. Dla świadomego, wrażliwego człowieka to za każdym razem są trudne dylematy. Wolność i Równość w dużym stopniu są dychotomiczne. „Dzielić równo czy sprawiedliwie?” ;-( serdeczności Jan.wwa Odpowiedz Link Zgłoś
sokratejczyk Re: Przegrani bez granic 01.10.05, 16:00 jedwabisty napisał: > ... Dla świadomego, wrażliwego człowieka to za każdym razem są trudne > dylematy. [...] „Dzielić równo czy sprawiedliwie?” ;-( To prawda. Dodam, że wedle mnie dylemat jest nierozwiazywalny. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
wipigaki Re: Przegrani bez granic 01.10.05, 20:29 Oczywiście, że te dwie wartości (ideały) są nieuzgadnialne, zawsze trzeba jedną przeciw drugiej wygrywać.Wynika to stąd, że ludzie są różni. Lecz globalizacja różnice przenosi na poziom inny niż narodowościowe czy lokalizacyjne. W końcu - i powinno być tak zawsze - to, czym ludzie się różnią, to wiedza i pieniądze. Ostatecznie pieniądze, które beznogiemu przywracają nogi, a brzydkiemu - urodę. Odpowiedz Link Zgłoś
piotrpsp globalizowanie demokracji 30.09.05, 22:59 Bardzoe ciekawy artykul, zwlaszcza propozycje praktyczne sa malo mi znane. Jednakz przypuszczam ze jest on bardzo jednostronny z tego powodu ze globalizacja miala by byc zywiolem lewicy. Mysle ze globalizacja musi trwac i rozwijac sie niezaleznie kto jest w jakim rzadzie, wiec mysle ze globalizacja powinna sie rozwijac dzieki wspolnym wysilkom lewicy i prawicy. Nie mam duzo czasu na drugie czytanie, ale wydje mi sie autor nie przedsatawil argumentow na to prawica nie moze rozwijac globalizacji. Ja mysle ze globalizacja jest nieunikniona w erze nowych technologii. Globalizacja i technologia skraca dystance i pytanie "dzielic rowno czy sprawiedlwie" stanie sie palaco aktualne w dobie "swiatowj wioski" (w ktorej kazdy moze kontaktowac sie z kazdym). I tutaj beda spory trwaly dlugo, zaklocane groznymi konfliktami. Nie sadze zeby lewicowe propozycje zostaly jakos przyjete z tego powodu ze miedzynarodowa polityka do niedawna byla raczej zwykla anarchia i dopiero potrzeby biznesu naklonly wielu do miedzynarodowej wspolpracy. A wiec raczej to ekonomia napedza globalizacje, politycy raczej organizowali wojny (co najmniej do niedawna) i jako tacy nie maja tradycji ktore by im pozwolily oragnmizowac globalizacje. A wiec to wielkie korporacje beda wiodly prym w globalizowaniu, to one dostana zyski z globalizacji i tylko na co one je obroca? Czy Chinski rzad (lub inny) bedzie w stanie nie podielic sie swoja "premia globalizacyjna" z obywatelami i drowna USA w wydatkach na zbrojenia. Czy wtedy wielkie korporacje zaplaca mu za odstapienie od wojny czy raczej zwieksza zbrojenia? Odpowiedz Link Zgłoś
gobi03 que sera 01.10.05, 00:48 Wydaje mi się, że grzechem pierworodnym myśli lewicowej jest wiara w magiczną moc prawidłowości historycznych i przemian społecznych. Daje to taki kłopot, że lewicowcy mają za złe ludziom pragnienie utrzymania wygodnych, sprawdzonych rozwiązań. Ludzkie oceny i dążenia są ułomne w porównaniu do boskiego planu dla ludzkości. Globalizacja trwa, ale nie w takim trybie, jaki chcieliby lewicowcy. "Praca gościnna", "wielokulturowość", "podatek na pomoc dla krajów" - to pomysły jałowe, oparte na założeniu niezmiennej gospodarki i technologii przez dziesięciolecia. Z fałszywego założenia może wyniknąć cokolwiek. Myślę, że warto postarać się najpierw o przemyślenie założeń odnośnie telekomunikacji, transportu, tendencji w przemyśle, kulturze i przemyśle rozrywkowym, a wreszcie - nadchodzących zmian w społeczeństwie, w związku z komputerami. Zastanówmy się, jaka jest pozycja cenzury (ulubionego urzędu lewicy) w mieście, gdzie każdy komputer ma sieć bezprzewodową? To są przemiany większe, niż spotkanie jednego żarłoka z drugim żarłokiem przy szampanie i kawiorze. I na koniec - globalizacja jest następstwem niezwykłego potanienia komunikacji i transportu i nie ma podstaw do przypuszczeń, że za 100 lat te koszty nadal będą tak niskie. To nie rządy i korporacje tworzą warunki do intensywniejszej globalizacji, ale technologia. Kto ufa, że za kilkadziesiąt lat technologie będą takie same albo lepsze, ten niech przypomni sobie wiatraki (młyny) całe z drewna, bez jednego gwoździa, bez kawałeczka gumy lub plastiku. Niby narzędzia teraz są lepsze, ale jakoś nikt o tych wiatrakach nie myśli. Odpowiedz Link Zgłoś
gobi03 4 cale strachu 01.10.05, 00:03 Co poeta miał na myśli? "Amerykańscy postępowcy nie zdołali powstrzymać unilateralnej polityki strachu prowadzonej przez administrację George'a Busha, tak samo jak francuska i europejska lewica nie potrafiła powstrzymać antyeuropejskiej polityki strachu prowadzonej przez populistyczną prawicę." postępowcy - ? unilateralna - ? polityka strachu Busha - ? antyeuropejska polityka populistycznej prawicy - ? O co chodzi?! Odpowiedz Link Zgłoś
kap0 Re: Przegrani bez granic 01.10.05, 03:11 wy jestescie przegrani ja mam wasze pomysly o globalizacji daleko w dupie powiedzcie cos o jutrze tym co przezyli huragany w usa irakijczykom swiadkom tsunami wy nie wiecie czy jutro wstaniecie czy sie obudzicie ja tez nie ale ja mowie jak dobrze pojdzie to pojade jutro na ryby Odpowiedz Link Zgłoś
stanislaw_moc Re: Przegrani bez granic 01.10.05, 12:11 Wróćmy do tez filozoficznych Ks. J. Tischnera o wolności.To jest czwarty wieszcz naszej Ojczyzny. Odpowiedz Link Zgłoś
glob1 Re:Kazdy kolos ma gliniane nogi !!! 01.10.05, 15:27 Globalizacja jest wlasnie takim kolosem, ktory bedzie musial upasc jak legendarna wieza Babel. To sa eksperymenty Wladzy Swiatowej [tajnej] na calych Narodach. Odpowiedz Link Zgłoś
auto258374 Publicystyka lewicowa 01.10.05, 16:44 W literaturze powinna powstać nowa gałąź "publicystyka lewicowa". Czołowi przedstawiciele - Broniewski ("Stalin nasz batiuszka"), J.P. Sartre ("na Ukrainie nie ma głodu"), Lesław Maleszka ("Władimir Bukowski jako schizofrenik opętany teorią spiskową"), Janusz Majcherek ("Polacy, przeprośmy świat że żyjemy") i inny. Skrócony poradnik jak pisać w nurcie publicystyki lewicowej. Porady dla autorów na przykładzie tekstu Barbera: 1. Podkreślajmy że opisywane zdarzenie nie miało przecież miejsca. Cóż więc tu komentować? ("Tak naprawdę nikt nie powiedział <<nie>> konstytucji.") 2. Autor powinien pamiętać że mówimy o motłochu, który nie wie z czego żyje ("Któż zresztą ją przeczytał"). Tłuszcza nie czai co dla niej dobre, ale my wiemy ("Ci jednak, którym konstytucja europejska miała przynieść korzyści, potraktowali ją pogardliwie"). 3. Kiedy coś idzie nie po naszej myśli to odpowiadają za to antysemici, homofobowie, rasiści lub nacjonaliści. W najgorszym razie przypadek, kaprys losu ("W Europie zapanowała moda na mówienie <<nie>>.") 4. Cały czas piszemy tonem pogardliwym, z lekka kpiącym, żeby podkreślić niebywałą finezję naszego lewicowego intelektu. Z łatwością przeskakujemy pomiędzy argumentami. Tezy nie przystające do naszej wersji rzeczywistości po prostu pomijamy, bo i tak ich nikt się nie będzie doszukiwał. ("Zwykli obywatele powiedzieli <<nie>> lewicowym i prawicowym elitom, które zrzuciły im na głowę cały ten niepojęty, lecz groźny kram (Chirac mógł zdecydować się na bezpieczne przyjęcie traktatu w parlamencie, wolał jednak referendum"). 5. Na każdym kroku należy wykazywać za kryzys lewackich teorii odpowiadają przejściowe trudności, które brutalne życie przynosi - jak na złość - akurat wtedy gdy świat powinien dać nam chwilę oddechu żebyśmy w końcu mogli zrealizować nasze utopie. ("Zatem i w Europie, i w Ameryce porażki demokratycznej lewicy wiążą się z deficytem demokracji wynikającym z twardych realiów globalizacji.") Przydatną pomocą może być tutaj argumentacja stosowana przez PZPR podczas kolejnych porażek kolejnych "planów n-letnich", albo wtedy gdy Gierek zaciągał u zgniłych kapitalistów kolejne kredyty na podtrzymanie komunistycznego eksperymentu. Po co wymyślać skomplikowane kłamstwa od nowa, skoro już raz je wymyślano przed nami? 6. Czytelnikom wmawiajmy że lewicowe pomysły są szlachetniejsze bo ich celem jest osiągnięcie sprawiedliwości społecznej. Mniej istotne czy ten cel się da osiągnąć, czy tylko się do niego dąży, czytelnik z założenia jest tłukiem więc się nie będzie zastanawiał. ("Prawica nie ma, rzecz jasna, problemów z demokracją, bo wartością jest dla niej wolność, a nie równość i wzrost wydajności, a nie zapewnienie sprawiedliwości.") Przecież, skoro żyjemy wiele razy (zgodnie z filozofią wschodu), to możemy sobie pozwolić żeby akurat w tym życiu orać jak osioł i wydawać 60% zapracowanych pieniędzy na nierobów oraz pomoc dla Afrykańskich kacyków. Mamy co żreć i gdzie spać, to co nam jeszcze więcej trzeba? Czytelnik powinien się cieszyć że mu nie zabierają całego dochodu, bo właściwie to powinni w imię sprawiedliwości i równości. 7. Artykuł nie może pozostać bez puenty. Trzeba wyciągnąć jakieś konstruktywne wnioski i - koniecznie! - rzucić tłuszczy garść porad, które prowadzą do osiągnięcia powszechnego szczęścia. Nie ważne że powtarzał je już Breżniew na plenum w latach 60-tych, grunt to zostawić dobre wrażenie i nadzieje na przyszłość. Przydatne sformułowania: "Brakuje pozytywnego podejścia do XXX uznającego jej nieuchronność, lecz domagającego się zmian." (zamiast "XXX" wstawić "NEP", "plan 5-cio letni" lub "globalizacja"); Inne teksty które są trendy i można je wplatać gdzie popadnie w tekstach publicystyki lewicowej: "Zwolennicy postępu muszą znaleźć sposób na zdemokratyzowanie(1) globalizacji(2) czy też zglobalizowanie demokracji" (porada: zamiast 1 i 2 podstawiaj różne inne słowa) "pogłębić swój dotąd sporadyczny dialog i przejść od dyskusji czysto retorycznych do debat merytorycznych." (porada: można używać w dowolnym kontekście) "Wypracujmy polityczną strategię prowadzącą do tego, by działalność Międzynarodowego Funduszu Walutowego(1) i Światowej Organizacji Handlu(2) stała się przedmiotem aktywności politycznej w poszczególnych krajach." (porada: zamiast 1 i 2 podstawiaj różne inne organizacje, z powodzeniem stosowano tutaj KP ZSRR i PZPR). Ogólnie rzecz biorąc "wypracowywanie aktywności politycznej" fajnie brzmi. "Wypracujmy ramy strukturalne dla ponadnarodowych korporacji(1), biorąc pod uwagę stopień rozwoju gospodarczego poszczególnych krajów." (porada: zamiast 1 można podstawić praktycznie wszystko, włącznie z Myszką Miki). Pisanie artykułów lewicowych nie jest trudne. Wymaga jedynie doprowadzenia umysłu autora do stanu swego rodzaju bezkrytyczności, w którym pozorne sprzeczności logiczne są traktowane jako oczywiste prawdy. Towarzysze, pamiętajmy że piszemy nie ot dla dla prostego pieprzenia ale dla wyższych idei. Nasi partyjni koledzy pracują już nad oprogramowaniem do automatycznego generowania publikacji lewicowych. Program potrafi generować ambitne teksty według następujących wytycznych: * "odezwa o mobilizację do wysiłku" * "potępienie szkodników i tych co głosowali na nie" * "prześlizgiwanie się nad tematyką przejściowych trudności i nadzieje na przyszłość" Z partyjnym pozdrowieniem: [---] tow. Rożek Luksemburski Odpowiedz Link Zgłoś
bogdantadus Re: Publicystyka lewicowa 03.10.05, 11:08 auto258374 napisał: > W literaturze powinna powstać nowa gałąź "publicystyka lewicowa". Czołowi > przedstawiciele - Broniewski ("Stalin nasz batiuszka"), J.P. Sartre ...itd! Dosyc dluga onuca. Zalete ma te, ze pasuje rowniez na prawa noge. Odpowiedz Link Zgłoś
staluko Re: Przegrani bez granic 01.10.05, 19:15 Globalizacja Przekleństwo czy Zbawienie? Czy globalizacja stanie się przekleństwem narodów, zwłaszcza tych mniej rozwiniętych ekonomicznie, czy zbawieniem świata przed wiszącą nad nim groźbą holocaustu jądrowego lub katastrofy ekologicznej i demograficznej, zależy od tego, przez kogo i jak będzie realizowana? Jeżeli to będzie globalizacja napędzana przez koła wielkiego przemysłu i międzynarodowych korporacji biznesowych bez kontroli społecznej to jej efektem będzie dalsze drastyczne pogłębianie się różnic ekonomicznych i napięć społecznych oraz rozwój terroryzmu międzynarodowego i konfliktów zbrojnych. Jeżeli natomiast będzie to globalizacja z „ludzką twarzą” poddana kontroli społecznej i przeprowadzana demokratycznie to stanie się być może ostatnią deską ratunku dla wysoce skonfliktowanego i niebezpiecznie zagrożonego współczesnego świata. Obecny system polityczny świata oparty na nacjonalizmie i łagodniejszej jego postaci w formie patriotyzmu państwowego kosztował ludzkość morze niewyobrażalnych cierpień i strat materialnych i grozi zagładą naszej cywilizacji. Najwyższy już więc czas aby skończyć z podziałem ludzkości na dużą liczbę w większości antagonistycznych tworów politycznych bo to kłóci się nie tylko z postępem naukowym i materialnym ludzkości ale także z aspiracjami współczesnego człowieka do swobody podróżowania i wyznawania poglądów. Musimy w końcu zrozumieć, że ojczyznę mamy tylko jedną jest nią perełka w kosmosie, trzecia planeta od słońca – nasza ziemia. Ażeby stworzyć na niej warunki życia godne współczesnego człowieka musimy szerzyć wszelkimi możliwymi sposobami ideę globalizmu z ludzką twarzą i ująć sprawę w swoje ręce, bo na polityków nie ma co liczyć oni nas już wystarczającą wyprowadzili w pole. Star Odpowiedz Link Zgłoś
witomir OD ŚMIERCI TEŻ NIE MA ODWROTU... 01.10.05, 22:56 Śmierć też jest nieuchronna a robimy wszystko co możliwe, by ją odwlec. Globalizację można porównać do zlodowacenia. Co należałoby zrobić w perspektywie zmiany klimatu? Ja uważam, że trzeba by minimalizować negatywne skutki tego zjawiska na miarę swoich możliwości (np. budując ogrzewane schrony, groma-dząc żywność itp.). Entuzjaści globalizacji zapewne wymy-śliliby kult Wielkiego Mrozu - jest dobry, bo nieuchronny, popierajmy go ze wszystkich sił. Odpowiedz Link Zgłoś
bogdantadus Re: OD ŚMIERCI TEŻ NIE MA ODWROTU... 03.10.05, 11:15 witomir napisał: > Śmierć też jest nieuchronna a robimy wszystko co możliwe, by ją odwlec. > Globalizację można porównać do zlodowacenia. Co należałoby zrobić w > perspektywie zmiany klimatu? Ja uważam, że trzeba by minimalizować negatywne > skutki tego zjawiska na miarę swoich możliwości (np. budując ogrzewane schrony, > groma-dząc żywność itp.). A po co? Same pieniadze nie wystarcza? Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 od pierwszego zdania błędy panie autorze! 04.10.05, 11:39 co to znaczy "euro pada"? Możewjakieś konkrety, bo inaczej to będzie tylko takie lewicowe gadanie. Euro na wejściu w 2002 miał 0,9 wartości dolara, dziś 1,2, czyli wzmocnił się o 30%! Gdzie tu padanie? No a wszystkie "recepty uzdrowicielskie" sprowadzają się do 3 punktów: 1. Zwiększyć podatki. 2. Zwiększyć podatki. 3. Zwiększyć podatki. Beze mnie - pozwolę sobie nie skorzystać z tych "rad". Panu już dziękujemy. Odpowiedz Link Zgłoś