Dodaj do ulubionych

Pochwała filozofa

30.09.05, 20:43
Jakze wspaniale pasują slowa Kołakowskiego do publicystyki pana Michnika i calej Wyborczej: "publiczne chamstwo, którego jesteśmy świadkami". Tylko ze to przemądrzale srodowisko lewackich medrkow zielonobalonikowych jest nieredukowalne, wydaje sie im ze zjedli wszystkie rozumy. A moze by Michnik publicznie powiedzial w koncu dlaczego tak dlugo taił prpopozycje korupcyjna Rywina? Rywin wyrok dostal, czas na jego wspolnikow...
Obserwuj wątek
    • block-buster Zamknac Michnika za to,ze nie chcial dac lapowki.. 30.09.05, 20:52
      Pytales juz lekarza,ze dalej brac te tabletki,czy ma ci zmienic...
      • saramago2 Re: Zamknac Michnika 30.09.05, 23:47
        nie za to ze nie chcial dac lapowki "mędrcze" tylko ze przez pol roku nie powiadomil prokuratury o korupcyjnej propozycji Rywina tylko dopiero wtedy jak mu sie ziemia zaczela palic pod nogami. Zresztą Rywin dobrze wiedzial do kogo idzie, do czlowieka o nieposzlakowanej uczciwosci i opinii by nie poszedl, bo ten odeslalby go z niczym. Natomiast Michnik wysluchal, nagral i czekal cierpliwie jak sprawe rozegrac. A Ty tabletek nie zmieniaj, tumanią Cię skutecznie, nie musisz kalac sie mysleniem.
    • antysalon glosy madrych Polakow zaglusza takze jazgot GW! 30.09.05, 22:25
    • waldemar7 Michnika zawsze warto czytać 30.09.05, 23:58
      czytają jego felietony nawet ludzie o bardzo niskim poziomie intelektualnym i
      moralnym, co widać po poziomie niektórych komentarzy
      Słowa szacunku dla wielkiego Polaka
      • janul1 Re: Michnika czytac nie warto 01.10.05, 10:14
        A komentują te szkolne wypracowanka Michnika często bezmyslni klakierzy, ktorym uwielbienie dla towarszysza Adama przeslonilo rozum, patriotyzm i jakąkolwiek szczątkową nawet przyzwoitość. Wielkimi Polakami to byli Karol Wojtyła, kardynał Sapieha czy Wyszyński. Oczywiscie szanuj sobie swojego Michnika ale takim on "wielkim' i w dodatku "Polakiem" jak jego konfratrzy do wódy : Urban, Kiszczak i cala amoralna mafia lewakow.
    • rekontra Michnik w końcu poszedł po rozum do głowy 01.10.05, 00:00
      "Ten wywód Kołakowskiego, a także jego refleksje o wolnym rynku, komunizmie i
      religijności warto przeczytać kilka razy."


      krócej pisać dłużej czytać

    • silesius.monachijski Prawdziwe powolanie Michnika 01.10.05, 08:26
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2945823.html
    • tad9 sposób na felieton 01.10.05, 08:54
      "Felieton" Adama Michnika w 80% składa się z cytatu. Cóż, jeśli coś takiego
      zwie się "felietonem" mogę zostać felietonistą w - powiedzmy - 30
      czasopismach na raz, i dam sobie radę. Eseje Michnika składają się z cytatów w
      około 50% procentach. Wydaje się zatem, że jest lepszym eseistą, niż
      felietonistą (gdybyż to znaczyło zarazem, że jest dobrym eseistą ....)
      • riki_rt Re: sposób na felieton 01.10.05, 11:39
        a coz Wam ten Michnik przeszkadza moi przedmowcy,przeciez on tylko cytuje
        prof.Kołakowskiego , ktorego mysli trudno szukac w prasie ,.Wydaje mi sie ze to
        o kim profesor mówi to chyba o politykach z ktorymi Wy sie
        utozsamiacie....Pozdrawiam
    • krzysztof3 Sranmago - to nawet ci się Boy nie podoba? 01.10.05, 11:38
      Proponuję 2xdawki już uzywanej corega-tabs (co to sobie sztuczną szczękę
      wybielasz). Może ci pomoże ciut na to czarniawe gardło
    • hopp a ja już wolę ciemnego chama 01.10.05, 11:57
      niż bredzącego filizofa :

      "Jakiegoś ciemnego krzykacza, który bezustannie miota oszczerstwa na ludzi.
      Onże nam obiecuje, że jak dojdzie do władzy, to wszyscy będą mieli pełno
      pieniędzy, bo przecież prezes Narodowego Banku Polskiego trzyma w szufladzie
      mnóstwo pieniędzy i nie chce ich dać ludowi, ale jak on, krzykacz, będzie u
      władzy, to nam to rozda i będziemy bogaci."

      Oszczerstwem to jest ten tekst. Ciemny cham twierdzi, że rezerwy NBP są dużo
      wyższe niż jest to pzryjęte w cywilizowanych państwach. Jeśli filozof ma inne
      dane, to niech je przedstawi, a nie produkuje takich szmatławych kawałków.
      • wikal Re: a ja już wolę ciemnego chama 01.10.05, 22:29
        Nikomu wydawanie ostatnich zaskórniaków nie wyszło na dobre. Nie martw się,
        doczekamy się rządów Leppera, bo o nim przecież mowa. Zadbały o to złodziejskie
        rządy SLD, a teraz skutecznie to kontynuują idioci z PiS-u i PO, chociaż każdy
        na inny sposób. Zobaczymy czy wtedy opalony wódz podzieli się z narodem chociaż
        jedną świnią wyhodowaną na swoich licznych hektarach. Czy słowa Leszka
        Kołakowskiego są nieprawdziwe? Czyż codziennie nie oglądamy w telewizji takich
        właśnie polityków, jak opisał Leszek Kołakowski? Czy wywiadu udzielil jakiś
        bezrozumny malolat, czy może uznawany profesor, z którym nie każdy musi się
        zgodzić, ale uszanować poglądy to i owszem? Mam wiele zastrzeżen do Adama
        Michnika, jego znajomości i przyjaźnie nie zawsze były udane i trafne. Ale nie
        mnie oceniać czy wynikało to i wynika z naiwności, czy z łajdackich zapędów.
        Nie wiem tego i tyle. Nie podoba mi się, że bojownik o wolną Polskę (bo nim
        Michnik był i nikt tego nie zmieni) koleguje się z Urbanem (a może tylko jeden
        gatunek wódki lubią?! ale i tak nie powinien z nim pić!). Niektórzy jednak
        nienawiść do Michnika wyssali z mlekiem matki i żeby nie wiem co napisał zawsze
        będzie dla nich Żydem, masonem i ateistą, łajdakiem, komuchem, kombinatorem i
        jeden Bóg wie czym tam jeszcze. Ale nie martwcie sie kochani, era szczęśliwości
        nadchodzi - wszak to dziś Lech Kaczyński oświadczył, że do końca życia zostanie
        katolikiem, a to, jak powszechnie wiadomo, zapewni nam wieczny dobrobyt. To
        świetny program wyborczy, więc ja już na wybory za tydzień się nie wybieram.
        Wystarczy, że byłam na parlamentarnych i od ładnych paru dni oglądam ten
        żenujący spektakl, który nam nasi wybrańcy fundują. Całuski.
      • shtalman Re: a ja już wolę ciemnego chama 01.10.05, 23:13
        Oczywiscie filozof ma racje a nie ciemny cham. Ciemny cham co zasiada w sejmie
        co jest organem ustawodawczym powinien wiedziec co jest ustalone w konstytucji
        RP na temat Banku Narodowego, oraz jak podwstawowe instytucje panstwowe
        dzialaja.
        Polska jest otwarta ekonomia, czyli jest krajem otwartym na import i eksport.
        Znajac fakt ze zlotowka nie jest waluta calego swiata ale tylko polska, przy
        imporcie produktow czy uslug musi nabywca zakupic obca walute zeby miec moznosc
        zaplacic za towar lub usluge. Przy eksporcie musi zagraniczny nabywca kupic
        polskie zlotowki zeby zaplacic za polskie towary lub uslugi. Zakladajac
        stabilna inflacje oraz stabilne stopy procentowe (co jest podstatwowym zadaniem
        NBP), mozna powiedziec ze przy nadwyzce eksportu nad importem zlotowka bedzie
        sie umacniac z powodu wzmozonego popytu na nia, a odwrotnie jesli jest nadwyzka
        importu nad eksportem, zlotowka slabnie. Przy sytuacjach nadzwyczajnych moga
        nastapic duze wahania w cenie zlotowki, ktore oczywiscie nie sa dobre dla
        polskiej ekonomi bo zwiekszaja ryzyko np przez niemoznosc w planowaniu
        inwestycji. NBP, jako jedyny bank co moze wydawac pieniadze w Polsce, ma tez
        obowiazek gwarantowac wartosc tego pieniadza, czyli dbac o stabilizacje ceny
        zlotego (wedlug konstytucji RP). W takich nadzwyczajnych wypadkach NBP moze
        uzyc swoich rezerw walutowych do stabilizacji ceny zlotowki poprzez sprzedaz
        lub zakup tejze rezerwy. Sprzedajac rezerwy umacnia zlotego a kupujac rezerwy
        zmniejsza wartosc zlotego. Wyprzedaz wszystkich rezerw pozbawilo by NBP
        mozliwosci oddzialywania na cene zlotowki, zostawiajac jej jedynie mozliwosc
        interwencji przez gwaltowne podniesienie stop procentowych, co nie jest dobre
        dla gospodarki. Wysokosc tych rezerw jest zalezna od roznicy stop procentowych
        miedzy polska a zagranica, inflacja, tempem wzrostu, wielkoscia polskiej waluty
        w porownaniu z innymi, itd. Banki centralne maja takie same zadania w innych
        krajach a co jest decydujace o ich "cywilizacji", jest stopien niezaleznosci od
        poiltyki finansowej, czyli polityki rzadu w sprawach finansowych. Rezerwy gdy
        sa duze generuja wplywy do budzetu panstwa, gdy sa male stwarzaja podwyzszone
        ryzyko dla stabilnej ceny zlotowki przez niemoznosc jej obrony. Ta rezerwa jest
        tylko po to stworzona a nie jako podmiot w budzecie panstwa ktory mozna rozdac
        gdy sie ma na to ochote. Ciemny cham musi jeszcze zrozumiec ze gdyby nawet sie
        chcialo zmniejszyc rezerwy to trzeba najpierw zmienic konstytucje zeby NBP
        zaczelo podlegac decyzjom radu, a dopiero pozniej rozdac dane rezerwy.
        Pomijajac co by sie stalo w polskiej ekonomi nawet na mysl wprowadzenia takiego
        porzadku, przez rozdanie takich rezerw inflacja by wzrosla tak zeby zjadla
        wartosc tego co by sie rozdawalo i nikt tak naprawde nie wzbogacil by sie.
        Lepiej chyba zeby NBP bylo niezalezne od politykow i ich glupich,
        krotkowzrocznych pomyslow.
        • hopp Re: a ja już wolę ciemnego chama 02.10.05, 09:49
          > Przy eksporcie musi zagraniczny nabywca kupic
          > polskie zlotowki zeby zaplacic za polskie towary lub uslugi.


          To wręcz dziecinny bład. Eksporterzy otrzymują zapłatę w walutach i własnie
          dlatego tak narzekają na "mocną" złotówkę.

          > Wyprzedaz wszystkich rezerw pozbawilo by NBP
          > mozliwosci oddzialywania na cene zlotowki, zostawiajac jej jedynie mozliwosc
          > interwencji przez gwaltowne podniesienie stop procentowych, co nie jest dobre
          > dla gospodarki.


          Czy ktoś mówł o wyprzedaży WSZYSTKICH rezerw?

          www.tiger.edu.pl/kolodko/artykuly/rezerwa.pdf

          Ja uważam, że rację ma prof. Kołodko, ale nie o to mi chodziło, a o IMO
          obrzydliwy styl zacytowanej wypowiedzi L.Kołakowskiego. To styl godny
          prymitywnego politruka, a nie filozofa.


          • shtalman Re: a ja już wolę ciemnego chama 03.10.05, 07:35
            To wręcz dziecinny bład. Eksporterzy otrzymują zapłatę w walutach i własnie
            > dlatego tak narzekają na "mocną" złotówkę.

            A to wrecz dziecinne zrozumienie eksportu. Eksporter oczywiscie moze dostac
            zaplate w obcej walucie ale to nie zmienia faktu ze musi wymienic te pieniadze
            na zlotowki no bo w koncu musi wyplacic swoim zatrudnionym i dostawcom surowcow
            w zlotowkach, no bo taka waluta obowiazuje w Polsce, produkcja jest przeciez w
            Polsce (podatki trzeba zaplacic, VAT itd). Nawet gdyby wyplacil zatrudnionym w
            obcej walucie, no to oni musza wymienic je na zlotowki itd. Dlatego nie gra
            roli kto je wymienia, czy nabywaca eksportu czy eksporter, wymiana musi dojsc
            predzej czy pozniej do skutku.
            Eksporterzy narzekaja na mocna zlotowke z innego powodu. Im zlotowka jest
            mocniejsza w stosunku do innych walut tym mniej dostaja oni zaplaty w
            zlotowkach, drozeja produkty eksportera zagranica i z tego powodu maleje
            sprzedaz, czyli wartosc eksportu maleje. Z drugiej strony przy mocnej zlotowce
            import jest tanszy bo za mocna zlotowke mozna kupic wiecej towarow z zagranicy.
            W otwartej ekonomii nie jest sensowne patrzec sie na efekty tylko jednej strony
            ale patrzy sie zawsze na efekty netto import-eksport. Dzis Polska jest pierwszy
            raz nettoeksporterem, czyli eksport jest wiekszy niz import, co robi ze
            zlotowka wzmacnia sie. Do tego jest duzy naplyw zagranicznych inwestycji
            bezposrednich do Polski co powoduje ze zlotowka pozostaje mocna. Gdyby kapital
            zagraniczny z Polski byl brany z powrotem to zlotowka spadlaby na wartosci.

            Czy ktoś mówł o wyprzedaży WSZYSTKICH rezerw?

            Lepper mowil o wyprzedazy wiekszosci rezerw. Problem tkwi kto jest lepszym
            ekspertem do oceniania ile tych rezerw powinno byc? Wielkosc rezerw jest
            uzalezniona od ilosci zlotowek w obrocie w Polsce. Zwiekszona podaz zlotowki
            wymaga zwiekszenia rezerw, a to jest uzaleznione od tempa wzrostu gospodarki,
            inwestycji, inflacji, bilansie pomiedzy eksportem i importem itd. Oceniaja to
            eksperci w NBP ktorzy maja szczegolowe statystyki w handlu zagranicznym. Nie
            wydaje mi sie zeby Lepper posiadal wiedze na temat mechanizmow tych rynkow, lub
            wiedze na temat tych statystyk, gdyby taka wíedze posiadal nie wypowiadal by
            takich populistycznych hasel jak zmniejszanie rezerw.
            A tobie moge rekomendowac jakis latwiejszy podrecznik o handlu zagranicznym.
            Tam mozesz zaglebic sie w mechanizmy rynku wymiany walut i instytucji do tego
            odpowiedzialnych. Kazda biblioteka powninna je miec. Oczywiscie mozesz tez
            odwiedzic strone internetowa www.nbp.pl dla szczegolow, statystk, informacji,
            publikacji na temat handlu zagranicznego.
            A co do Kolodki, to tutaj nie chodzi wcale o rezerwy walutowe, chociaz tak sie
            moze wydawac. NBP dobrze wie jak te rezerwy wykorzystac zeby sytuacja na
            rynkach finansowych byla stabilna. Tutaj chodzi o polityke finansowa. Sama idea
            powierzenia wladzy nad wartoscia pieniadza (polityki pienieznej)niezaleznej od
            rzadu instytucji (NBP) wywodzi sie z tego ze politycy sa sklonni zwiekszac
            wydatki ktore nie sa motywowane ekonomicznie ale z powodow politycznych np zeby
            przypodobac sie wyborcom przed wyborami, lub zazegnac konflikty spoleczne.
            Takie wydatki moga spowodowac presje inflacyjna ktora jak wiadomo obniza
            wartosc pieniadza. W takich warunkach NBP jest, nazywajac innymi slowami,
            policja ktora pilnuje rzadu zeby nie prowadzil nieodpowiedzialnej polityki
            finansowej co moze spowodowac pogorszenie sie sytuacji ekonomicznej dla
            wszystkich obywateli. Rzad ma do swojej dyspozycji polityke finansowa gdzie
            przez budzet oddzialywuje na gospodarke (poprzez sciaganie podatkow i ich
            wydawanie) a NBP oddzialywuje przez polityke pieniezna (stopy procentowe).
            Daltego dla Kolodki czy kazdego innego ministra finansow byloby marzeniem miec
            do dyspozycji oba instrumenty do oddzialywania na gospodarke, ale nie jest
            powiedzianie ze to byloby dobre dla gospodarki. Instytucja bankow narodowych
            powstala w 17 wieku i jest oddzielona od polityki rzadow wlasnie poprzez
            sklonnosc politykow do decyzji politycznych a nie ekonomicznych. Kazdy musi sie
            zgodzic ze jest dobrze miec pieniadz ´ktorego wartosc nie ulega gwaltownej
            zmianie (niska i stabilna inflacja), pomaga to w planowaniu i inwestycji czy
            zakupow. Wystarczy spojrzec w tyl co sie dzialo na poczatku lat 90 kiedy
            infalcja byla wysoka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka