Dodaj do ulubionych

Afera w gdańskim sądzie: sędzia P. zatrzymana

11.10.05, 14:30
no, w końcu, ile to już czasu minęło...
Obserwuj wątek
    • i-wonder Afera w gdańskim sądzie: sędzia P. zatrzymana 11.10.05, 14:40
      Ciekawe: sedzia ustalala wyroki, a adwokat bral za to lapowki ???
      Cos tu mi nie pasuje ....
      • u-boot_88 Re: Afera w gdańskim sądzie: sędzia P. zatrzymana 11.10.05, 14:45
        Adwokat brał w łapę od klienta i działkował się z sędzią.
        • 28plk7b Re: Afera w gdańskim sądzie: sędzia P. zatrzymana 11.10.05, 15:31
          To są przyjaciele kandydata na prezydeta DONALDA TUSKA
        • mn7 Re: Afera w gdańskim sądzie: sędzia P. zatrzymana 11.10.05, 16:05
          A musicie tak bredzić? Cwaniak zawrócił jej w głowie, kasę brał oczywiście dla
          siebie, a ją tylko "prosił". Ona głupia wszystko dla niego by zrobiła.
          • u-boot_88 A skąd to wiesz? 11.10.05, 16:09
            • mn7 Re: A skąd to wiesz? 11.10.05, 16:11
              Z prasy, która bardzo obszernie o tym pisała. W tym Gazeta Wyborcza.
              Ten Pietras to typ cwaniaczka-kombinatora, szarmancki i przekonujący. A ta
              sędzia - przyjrzyj się jej na zdjęciu, to zaraz pojmiesz pewne rzeczy. Dała się
              paskudnie wykorzystać, ale przy tym poziomie naiwności...
              • jerry21 Re: A skąd to wiesz? 11.10.05, 18:37
                witaj mn7
                niezla teoryjke wybredziles aby bronic tych swoich pobratymcow- ciekawe jak
                bedziesz spiewal jak dalsze rewelacje wyjda na jaw- swoja droga - jak latwo
                jest wedle ciebie zawrocic w glowie sedzi w spodnicy - a chyba wiekszosc w tym
                zawodzie to kobitki - jak to jest z ich niezwisloscia i bezstronnoscia - jak
                bandzior przystojny i szarmancki - to ma ulgi i promocje ?
                prawda jest taka - ze tam u was sprawiedliwych naprawde jest moze dziesieciu -
                reszta to "sprawiedliwi inaczej"
                pozdrawiam przy tym poziomie naiwnosci jaki prezentujesz wybielajac
                ta "sprawiedliwa inaczej" - zdrowie ci sie przyda
                • mn7 Re: A skąd to wiesz? 11.10.05, 19:48
                  jerry21 napisał:

                  > witaj mn7
                  > niezla teoryjke wybredziles

                  To nie jest żadna teoryjka lecz fakty, o których obszernie rozpisywała się
                  prasa.
                  Zanim coś napiszesz, trochę poczytaj.



          • paragraf222 Nie poznaje kolegi 11.10.05, 18:15
            > Ona głupia wszystko dla niego by zrobiła.

            Sedzia i byla glupia? To przeciez niemozliwe.
            Jesli jescze przyznasz ze te z Suwalk ktore wypuszczaly przestepcow za miod i owoce lesne byly glupie to chyba oslupieje.
            Wiem ze przeginam, ale czyzby bylo to mozliwe ze glupi byli ci co wypuscili z kicia katowickiego prokuratora (skazanego na 5 lat) bo... corka ma depresje?
            Albo... Nie, dalej juz sie boje pytac. Przeciez wiadomo ze polscy sedziowie w niczym nie ustepuja sedziom zagranicznym a nawet ich przwyzszaja a wiekszosc negatywnych informacji to krecia robota wiadomo jakich osrodkow.

            • jerry21 Re: Nie poznaje kolegi 11.10.05, 18:41
              z mn7 dyskusja merytoryczna raczej jest niemozliwa - to dyzurny obronca tzw.
              sedziow i tzw. prokuratorow.
              swoja droga to umknela mi ta informacja o zwolnieniu z powodu depresji corki ,
              ktora ma depresje zapewne z powodu ze tata siedzi. kolko sie zamyka - ale
              wiezienie sie otwiera - tego to chyba nawet kafka z freudem na spolke by nie
              wymyslili - a u nas prosze potrafia.
              serdeczne gratulacje ta droga przesylam stachanowcom z wymiaru.
              dak dalej..
              • mn7 Re: Nie poznaje kolegi 11.10.05, 19:47
                Osoby o kryminalnej przeszłości - takie jak ty - nie powinny zabierać tu głosu.
                Diabeł w ornat się ubrał i na msze dzwoni...
                • jerry21 Re: Nie poznaje kolegi 11.10.05, 22:35
                  matolku nr 7
                  jaka ja mam kryminalna przeszlosc - no napisz - jakis konkret- czy dalej
                  bedziesz bredzil matolku - poinformuj publicznosc o mojej kryminalnej
                  przeszlosci.
                  jezeli robisz w wymiarze - a na to wskazuje twoja aktywnosc w wybielaniu - to z
                  duza doza prawdopodobienstwa oswiadczam ze ty masz kryminalna przeszlosc -
                  tylko jeszcze na ciebie kolei nie przyszla i na takich jak ty pseudo
                  sprawiedliwych -
                  w zasadzie to zal mi was - jak powiedziala filozof etyk barbara czerska -
                  najbardziej zalosne , jalowe i w istocie denne etycznie zawody to polityk i
                  prawnik - w praktyce tak to wyglada - w ogromnej wiekszosci to kreatury
                  moralne - karykatury czlowieczenstwa
              • paragraf222 link 11.10.05, 20:51
                > swoja droga to umknela mi ta informacja o zwolnieniu z powodu depresji corki,
                Sprawdź link poniżej, żeby nie było że plotę bzury po pijanemu.
                serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,2955989.html
                • jerry21 Re: link 11.10.05, 22:41
                  dzieki przeczytalem i zauwazylem ze nie ma pod tym artykulem niejakiego mn7 -
                  zaspal czy zapil czy nawet jego to zatkalo
                  dzieki bogu jestem daleko i tylko sobie podgladam ten kraj jaj.
                  • paragraf222 Re: link 11.10.05, 23:23
                    A tak z czystej ciekawości - kiedy wyjechałeś?
                    • jerry21 Re: link 12.10.05, 09:07
                      rok temu
                      pozdrawiam
                      • mn7 Re: link 12.10.05, 12:11
                        jerry21 napisał:

                        > rok temu
                        > pozdrawiam

                        Jakim cudem mając prawomocny wyrok w zawieszeniu dostałeś w okresie próby zgodę
                        na wjazd do Anglii? Okłamałeś kogoś, czy nie pytali?
                        • jerry21 Re: link 13.10.05, 21:11
                          mn7 napisała:

                          > jerry21 napisał:
                          >
                          > > rok temu
                          > > pozdrawiam
                          >
                          > Jakim cudem mając prawomocny wyrok w zawieszeniu dostałeś w okresie próby zgodę

                          o czym ty bredzisz czleku - jaka zgode na wyjazd - do tego do anglii w ktorej
                          nigdy nie bylem - mozg juz siada na amen
                          amen z toba
                          >
                          > na wjazd do Anglii? Okłamałeś kogoś, czy nie pytali?
            • mn7 Re: Nie poznaje kolegi 11.10.05, 19:46
              Coś piłeś ? :))
              • paragraf222 Re: Nie poznaje kolegi 11.10.05, 20:07
                > Coś piłeś ? :))

                Możesz mi przypomnieć jak się nazywa ten chwyt erystyczny który właśnie zastosowałeś?
                • mn7 Re: Nie poznaje kolegi 11.10.05, 20:11
                  paragraf222 napisał:

                  > > Coś piłeś ? :))
                  >
                  > Możesz mi przypomnieć jak się nazywa ten chwyt erystyczny który właśnie
                  zastoso
                  > wałeś?

                  Może jego długa nazwa składa sie z pierwszych liter chwytów stosowanych przez
                  ciebie?

    • zib11 Gratulacje!!! 11.10.05, 15:02
      W takim tempie to zdrowego WS doczekamy się z jakieś 500 lat.
      • 1europejczyk Optymista ! 11.10.05, 16:00
        Przeciez srodowiko prawnicze w Polsce to w wiekszosci prl-owskie slugusy
        ktorych wszystko laczy w walce z demokratycznym spoleczenstwem.

        A, ze maja spory obszar swobod i gawrantowanej niezaleznosci od politykow to
        zrobia wszystko, z prowokacjami wlacznie, by NIKT ich nie "ruszyl".
        To przeciez oni miedzy innymi "zapracowali" na nasza "honorowa" pozycje za
        Ghana i Kolumbia w rankingu korupcji.

        Zeby prokuratura mogla postawic zarzuty sedziemu to Sad Dyscyplinarny przy
        Sadzie Najwyzszy musi go pozbawic immunitetu sedziowskiego.
        A zeby postawic zarzuty trzeba miec dowody. Aby byly dowody musi byc sledztwo.
        Prowadzenie sledztwa przeciwko sedziemu wymaga rowniez zgody na najwyzszym
        szczeblu.
        Sa jak paczki w masle : NIETYKALNI cokolwiek by nie zrobili.

        A najwyzsze wladze zaslaniaja sie wszystkim czym mozna: bledami procedury,
        zmiana stanowisk, zniknieciem archiwow i bog wie jeszcze czym...

        Przeciez sposob funkcjonowania gdanskiego sadownictwa nie mogl byc nieznany
        wiekszosci tamtejszych adwokatow.
        Pomimo tego trzeba bylo wyjatkowo skrywanego sledztwa by moc postawic sedzinie
        zarzuty.
        To jest po prostu jedna wielka sedziowska-adwokacka MAFIA.
        • mn7 ile można bzdur zmieścić w tak krótkim tekscie? 11.10.05, 16:09
          1europejczyk napisał:

          > Przeciez srodowiko prawnicze w Polsce to w wiekszosci prl-owskie slugusy

          Taaa. Zwłaszcza ta P., która w peerelu to może do przedszkola chodziła...

          > A zeby postawic zarzuty trzeba miec dowody.

          To chyba oczywiste. A co, proponujesz, żeby było inaczej?

          > Sa jak paczki w masle : NIETYKALNI cokolwiek by nie zrobili.

          Jak widać, nie są.

          > Pomimo tego trzeba bylo wyjatkowo skrywanego sledztwa

          Śledztwo, o którym na bieżąco donosi prasa jest "wyjątkowo skrywane"?

          by moc postawic sedzinie
          > zarzuty.

          Sędzina, to żona sedziego. Ta nawet nie była żoną tego adwokata.

          • 1europejczyk "bzdur" ciag galszy 11.10.05, 17:48
            O sledztwie pisala GW: prowadzone przez ladnych pare miesiecy w Bialymstoku do
            ktorego zwieziono cale tony archiwow z Gdanska by nie wzbudzac podejrzen
            gdanskiego srodowiska sedziowskiego i adokackiej palestry.
            Mafijne metody dzialania tego srodowiska byly powodem ich zguby: korzystali z
            telefonow komorkowych rejestrowanych na inne osoby, ktore mogly byc
            podsluchiwane.
            Z racji immunitetow i nnych przepisow podsluch telefonow tak sedziow jak i
            adwokatow jest niemozliwy.

            Musiales zle zrozumiec kilka zdan o trudnosciach proceduralnych jakie sa
            zwiazane ze sledztwami w srodowisku wymiaru sprawiedliwosci.
            Cytujesz pierwsze zdanie, ktore nie ma w sobie nic z kontestacji a wprowdza
            jedynie w ciag czynnosci niezbednych do postawienia w stan oskarzenia sedziego
            w najbanalniejszej sprawie korupcyjnej (gdyby nie byl to sedzia).
            Tymczasowe pozbawienie immunitetu sedziowskiego wymaga zgody najwyzszej
            instancji sedziowskiej w Polsce: Sadu Najwyzszego.
            Stad bierze sie nasze miejsce w rankingu za Ghana i Kolumbia.

            "Jak widac nie sa"

            Problem w tym, ze nic nie widac: w odczuciu spolecznym srodowisko sedziowskie
            nalezy do najbardziej skorumpowanych w Polsce. Statystyki korupcji sedziowskiej
            nie potwierdzaja, z tej prostej przyczyny, ze z sedzia przy obecnym
            prawodawstwie NIKT nie wygra.
            Gdanska "jaskolka nie czyni wiosny".

            Konkluzje dotyczaca frazeologi i zycia seksualnego oskarzonej pozostawiam bez
            komentarza bo sa kompletnie nieistotne.

            • mn7 no niestety, ciąg dalszy :(( 11.10.05, 17:54
              1europejczyk napisał:

              > Tymczasowe pozbawienie immunitetu sedziowskiego wymaga zgody najwyzszej
              > instancji sedziowskiej w Polsce: Sadu Najwyzszego.

              Sądem dyscyplinarnym jest sąd apelacyjny.

              > Stad bierze sie nasze miejsce w rankingu za Ghana i Kolumbia.

              Biorąc pod uwagę fakt, że korupcja w wymiarze sprawiedliwości ma charakter
              śladowy, nieistotny na tle innych jej przejawów, twoje twierdzenie jest dowodem
              analfabetyzmu logicznego, albo bardzo złej woli.
              Na pytanie "czy zetkął się Pan/Pani z korupcją w służbie zdrowia, prawie
              wszyscy odpowiadają, że tak. Na identyczne pytanie o korupcję w wymiarze
              sprawiedliwości twierdząco odpowiada (w anonimowych przecież badaniach) poniżej
              jednego procenta.
              Oczywiście skazani przestęcy i pieniacze są innego zdania.


              >
              > "Jak widac nie sa"
              >
              > Problem w tym, ze nic nie widac: w odczuciu spolecznym srodowisko sedziowskie
              > nalezy do najbardziej skorumpowanych w Polsce.

              Zob. powyżej. jest to jawna bzdura i wiesz o tym, ale udajesz, że nie wiesz.

              > Statystyki korupcji sedziowskiej
              > nie potwierdzaja, z tej prostej przyczyny, ze z sedzia przy obecnym
              > prawodawstwie NIKT nie wygra.

              Jakim więc cudem "wszyscy" o tej rzekomej korpucji wiedzą, ale kiedy przyjdzie
              do konkretów, okazuje się, że nikt nic osobiście nie wie?

              • 1europejczyk "analfabetyzmu logicznego" ciag dalszy 11.10.05, 19:25
                Nie wszystko jest w cyfrach.
                Ze sluzby zdrowia wczesniej czy pozniej korzystaja wszyscy.
                % udzial tych co nigdy nie korzystali z wymiaru sprawiedliwosci jest duzo
                wiekszy (nie mam czasu na dokladne dane) niz ten sam w odniesieniu do sluzby
                zdrowia.
                Wynik ankiety zalezy od doboru badanej populacji i sposobu opracowania wynikow.
                Dane statystyczne Ministerstwa Sprawiedliwosci opieraja sie na odowodnionych
                przypadkach a jak poprzednio pisalem jest to przy obecnym stanie naszego
                prawodawstwa nieomal niemozliwe.
                Nikt inny, oprocz przegrywajacych procesy, nie ma interesu pietnowac korupcji w
                polskim wymiarze sprawiedliwosci. Ci co je przegrywaja rzadko maja
                wystarczajaco energi i mozliwosci by moc cokolwiek w tej dziedzinie zrobic.
                To sa ci co ujawnili sie w anonimowej ankiecie.
                To sa jedyne mozliwe zrodla "konkretow".
                Przeciez ten co wygral placac, ani sedzia dzieki ktoremu wygral,
                takim zrodlem konkretow nigdy nie beda.

                W srodowisku sedziowskim przewrotnie odwraca sie ten argument: oskarza bo
                przegral proces!

                Ilosc spraw korupcyjnych wytoczonych sedziom w ostatnim piecioleciu potwierdza
                bardziej fakt "nietykalnosci" pozycji skorumpowanego sedziego przez normalnego
                smiertelnika, niz brak korupcji w wymiarze sprawiedliwosci!
                Starczy tylko czytac miedzy liniami odpowiednie statystyki wymiaru
                sprawiedliwosci i porownac z podobnymi w krajach znajdujacych sie daleko za
                nami (albo przed to zalezy z ktorej strony patrzec) w rankingu korupcji.
                Sa to statystyki wykrywalnosci korupcji a nie rzeczywistego stanu korupcji.
                Wlasnie dzieki immunitetom nietykalnych sedziow.
                Ten ostatni jest ni mniej ni wiecej taki sam w wymiarze sprwiedliwosci jak
                lecznictwie czy innej administracj.
                Tyle ze wymiar sprawiedliwosci ma "srodki" na upiekszanie swoich statystyk.
                • mn7 dobrze, że przynajmniej sobie z tego zdajesz spraw 11.10.05, 19:45
                  1europejczyk napisał:

                  > Nie wszystko jest w cyfrach.
                  > Ze sluzby zdrowia wczesniej czy pozniej korzystaja wszyscy.

                  Jeśłi różnego rodzaju spraw jest w wymiarze sprawiedliwości ok 8 milinów
                  rocznie, to oznacza to, że co najmniej 10 milionów Polaków rocznie styka się w
                  jakiś sposób. To z kolei oznacza, że grubo ponad połowa dorosłych Polaków w
                  ciągu ostatnich 10 lat zetknęła się co najmniej raz.

                  > Dane statystyczne Ministerstwa Sprawiedliwosci opieraja sie na odowodnionych
                  > przypadkach a jak poprzednio pisalem jest to przy obecnym stanie naszego
                  > prawodawstwa nieomal niemozliwe.

                  Taaaa. a przy obecnym stanie naszej prasy jest to oczywiście możłiwe, że te
                  setki tysięcy spraw pozostają tajemnicą a ujawnia się kilka spraw rocznie.
                  Taaaa... Leniwi ci dziennikarze.


                  > Przeciez ten co wygral placac, ani sedzia dzieki ktoremu wygral,
                  > takim zrodlem konkretow nigdy nie beda.

                  A znasz ty jakiś przykład, że ktoś coś "wygrał płacąc"?

                  > bardziej fakt "nietykalnosci" pozycji skorumpowanego sedziego przez
                  normalnego
                  > smiertelnika, niz brak korupcji w wymiarze sprawiedliwosci!

                  No tak. Jednak podsatwy logiki by ci się bardzo przydały. I metodologii badań
                  społecznych.


                  > Ten ostatni jest ni mniej ni wiecej taki sam w wymiarze sprwiedliwosci jak
                  > lecznictwie czy innej administracj.

                  Albo naprawdę tak myśłisz, co cię kompromituje, albo tak w żywe oczy kłamiesz.
                  To absurd. Sposób zorganizowania wymiaru sprawiedliwości jest taki, że po
                  prostu nie da się przekręcić żadnej większej sprawy bez wtajemniczenia CO
                  NAJMNIEJ 5-7 osób. Tam nic się nie dzieje jednoosobowo. Nie możesz tego nie
                  wiedzieć.

                  > Tyle ze wymiar sprawiedliwosci ma "srodki" na upiekszanie swoich statystyk.

                  O jakich statystykach mówisz? Mnie nie obchodzą statystyki. Mnie obchodzą fakty
                  a te są takie, że zaledwie mniej niż co setny Polak potrafi podac jakikolwiek
                  przykład z własnego lub krewnych doświadczenia. A w KAŻDEJ innej dziedzinie -
                  co drugi albo prawie każdy.
                  Niby takie powszechne zjawisko, a nikt sie z nim nie styka, chociaz większośc
                  Polaków w ostatnich latach miała styk z w.s. i to nawet po parę razy.

                  • paragraf222 Logika? 11.10.05, 20:14
                    > > Przeciez ten co wygral placac, ani sedzia dzieki ktoremu wygral,
                    > > takim zrodlem konkretow nigdy nie beda.
                    >
                    > A znasz ty jakiś przykład, że ktoś coś "wygrał płacąc"?

                    Właściwie to tym jest komentowany artykuł, ale jak się chce to można i tego nie widzieć. Można też udawać że się nie wie o sprawie suwalskiej z miodem i rybami w tle.

                    > Albo naprawdę tak myśłisz, co cię kompromituje, albo tak w żywe oczy kłamiesz.
                    > To absurd. Sposób zorganizowania wymiaru sprawiedliwości jest taki, że po
                    > prostu nie da się przekręcić żadnej większej sprawy bez wtajemniczenia CO
                    > NAJMNIEJ 5-7 osób. Tam nic się nie dzieje jednoosobowo. Nie możesz tego nie
                    > wiedzieć.

                    To znaczy że w Gdańsku iw Suwałkach było w to zaangażowanych więcej osób? Naprawdę dzisiaj nie poznaję kolegi.
                    • mn7 Re: Logika? 12.10.05, 11:59
                      paragraf222 napisał:

                      > > > Przeciez ten co wygral placac, ani sedzia dzieki ktoremu wygral,
                      > > > takim zrodlem konkretow nigdy nie beda.
                      > >
                      > > A znasz ty jakiś przykład, że ktoś coś "wygrał płacąc"?
                      >
                      > Właściwie to tym jest komentowany artykuł, ale jak się chce to można i tego
                      nie
                      > widzieć. Można też udawać że się nie wie o sprawie suwalskiej z miodem i
                      rybam
                      > i w tle.

                      No to już mamy dwa przypadki, oba z gazety, żadnego z autopsji. Kombinuj dalej
                      i dalej uogólniaj dwa przypadki na kilkanaście milionów.

                      • paragraf222 dyskusje z prawnikami 12.10.05, 12:50
                        > No to już mamy dwa przypadki, oba z gazety, żadnego z autopsji. Kombinuj dalej
                        > i dalej uogólniaj dwa przypadki na kilkanaście milionów.

                        Bylo pytanie o "jakis" przyklad, podalem dwa. W obu doszlo juz do decyzji sadow potwierdzajacych ze sprawy nie sa zadnym dziennikarskim wymyslem.
                        Dyskutujacy prawnik wytyka mi jakies "kombinowanie", uogolnianie na kilkanascie milionow i to ze nie znam sprawy z autopsji. Gdybym znal z autopsji to bym byl strona i prezentowal subiektywny i oczywiscie bledny poglad.
                        I tak za kazdym razem. Najpierw sugerowanie ze sprawy niema, tylko jest spisek dziennikarzy a kiedy Sad Najwyzszy potwierdzi ze zadnego spisku nie bylo, okazuje sie ze byl to absolutnie jednostkowy i wyjatkowy przypadek, ktorego omawiania nalezy unikac. Zamiast tego lepiej wyrwac jakis nieistony kawalek z mojej wypowiedzi i pomadrzyc sie na tematy ogolne dowodzac ze w ogole sie nie znam na prawie, choc wcale nie probuje znawcy udawac.
                        • mn7 dyskusje z "paragrafem" 12.10.05, 12:57
                          paragraf222 napisał:

                          > > No to już mamy dwa przypadki, oba z gazety, żadnego z autopsji. Kombinuj
                          > dalej
                          > > i dalej uogólniaj dwa przypadki na kilkanaście milionów.
                          >
                          > Bylo pytanie o "jakis" przyklad, podalem dwa. W obu doszlo juz do decyzji
                          sadow
                          > potwierdzajacych ze sprawy nie sa zadnym dziennikarskim wymyslem.

                          Z tego potwierdzenia miałoby zapewne wynikać, że:
                          1. Jest to standard w większości spraw a korupcja jest wszechogarniająca
                          2. Środowisko za żadne skarby nie przyznaje się do takich afer.


                          , okazu
                          > je sie ze byl to absolutnie jednostkowy i wyjatkowy przypadek, ktorego
                          omawiani
                          > a nalezy unikac.

                          Omawiania nie. Natomiast uogólniania, że to niby reguła - oczywiście tak.


                          • paragraf222 Re: dyskusje z "paragrafem" 12.10.05, 13:07
                            > Z tego potwierdzenia miałoby zapewne wynikać, że:
                            > 1. Jest to standard w większości spraw a korupcja jest wszechogarniająca

                            To jest twoja interpretacja a nie moja.

                            > 2. Środowisko za żadne skarby nie przyznaje się do takich afer.

                            Z tym twierdzeniem sie zgadzam i twoj aktywny udzial w bagatelizowaniu znaczenia takich przypadkow to praktyka typowa dla tego srodowiska.

                            > Omawiania nie. Natomiast uogólniania, że to niby reguła - oczywiście tak.

                            Zalezy co rozumiesz przez uogolnianie. Jesli raz po raz pojawiaja sie takie skandaliczne sprawy to nie mozna twierdzic ze srodowisko to krysztal i nie ma potrzeby nic robic dla poprawy sytuacji
                            • mn7 Re: dyskusje z "paragrafem" 12.10.05, 13:12
                              paragraf222 napisał:

                              > > Z tego potwierdzenia miałoby zapewne wynikać, że:
                              > > 1. Jest to standard w większości spraw a korupcja jest wszechogarniająca
                              >
                              > To jest twoja interpretacja a nie moja.

                              Twojej twórczośi na tym forum nie da się inaczej zinterpretować.

                              >
                              > > 2. Środowisko za żadne skarby nie przyznaje się do takich afer.
                              >
                              > Z tym twierdzeniem sie zgadzam i twoj aktywny udzial w bagatelizowaniu
                              znaczeni
                              > a takich przypadkow to praktyka typowa dla tego srodowiska.

                              I nie dostrzegasz rażącej sprzeczności tego twierdzenia z przykładami, które TY
                              SAM podajesz?


                              >
                              > > Omawiania nie. Natomiast uogólniania, że to niby reguła - oczywiście tak.
                              >
                              > Zalezy co rozumiesz przez uogolnianie. Jesli raz po raz pojawiaja sie takie
                              ska
                              > ndaliczne sprawy to nie mozna twierdzic ze srodowisko to krysztal i nie ma
                              potr
                              > zeby nic robic dla poprawy sytuacji

                              Między twierdzeniem, że wszystko jest kryształ a twierdzeniem, że wymiar
                              sprawiedliwości jest porównywalnie skorumpowany z innymi dziedzinami życia
                              (albo nawet bardziej, bo i takie idiotyzmy mozna przeczytać) jest baaaaaaardzo
                              długa droga.

                              • paragraf222 Re: dyskusje z "paragrafem" 12.10.05, 13:18
                                > Twojej twórczośi na tym forum nie da się inaczej zinterpretować.

                                W kilku ostatnich postatnich postach przypisujesz mi opini ktorych nie wypowiedzialem, wiec rozumiem ze po prostu wrzuciles mnie do jednego worka z innymi swoimi oponentami z ktorymi ja nie zawsze sie zgadzam.

                                > I nie dostrzegasz rażącej sprzeczności tego twierdzenia z przykładami,
                                > które TY SAM podajesz?
                                Co mam dostrzegac? Ze jesli sprawe wytropila ABW czy CBS, zdobyto niepodwazalne dowody i w koncu udalo sie uchylic immunitet to wszystko jest OK? Gdzie byli przelozeni wczesniej? Bo teraz to wiem, ze czekaja na rozprawe odroczona z powodu choroby adwokata.
                                • mn7 Re: dyskusje z "paragrafem" 12.10.05, 13:23
                                  paragraf222 napisał:


                                  > Co mam dostrzegac? Ze jesli sprawe wytropila ABW czy CBS, zdobyto
                                  niepodwazaln
                                  > e dowody i w koncu udalo sie uchylic immunitet to wszystko jest OK?

                                  A co? Jest nie OK?

                                  > Gdzie byli
                                  > przelozeni wczesniej?

                                  Czy mi się zdaje, czy ci to już wytłumaczono w dwóch miejscach? Jeśłi się nie
                                  mylę - sprawa dotyczy dwóch wątpiwych orzeczeń. Jakim cudem ci przełożeni bez
                                  znajomości sprawy, bez znajomości akt, mieli się domyśłić, że akurat w tej
                                  sprawei coś jest nie tak? Może z tego, że P. pozostawała w zażyłości z tym
                                  Pietrasem? Różnych zażyłości jest trochę w całej w Polsce i jakoś nie prowadzą
                                  do "skręcania" wyroków.

                                  • paragraf222 Re: dyskusje z "paragrafem" 12.10.05, 13:27
                                    > Czy mi się zdaje, czy ci to już wytłumaczono w dwóch miejscach? Jeśłi się nie
                                    > mylę - sprawa dotyczy dwóch wątpiwych orzeczeń

                                    Bagatelizuj dalej. Za trzy lata sie okaze ze w jednym z tych przypadkow watpliwosci zinterpretowano na korzysc oskarzonej a w drugim mamy do czynienia z mala szkodliwoscia spoleczna.
                                    Pozniej sie powie ze tak naprawde sprawy w ogole nie bylo, tylko jakies dziennikarskie wymysly.
                                    Ciekawe czy wtedy przeprosisz pania P. za okreslenie "glupia sedzia"?
                                    • mn7 Re: dyskusje z "paragrafem" 12.10.05, 13:28
                                      paragraf222 napisał:

                                      > > Czy mi się zdaje, czy ci to już wytłumaczono w dwóch miejscach? Jeśłi się
                                      > nie
                                      > > mylę - sprawa dotyczy dwóch wątpiwych orzeczeń
                                      >
                                      > Bagatelizuj dalej.

                                      No tak. Spojrzenie na sprawę w przytomnych proporcjach to "bagatelizowanie".

                                      • 1europejczyk Spokojne proporcje to okolo 60 % korupcji w 27.10.05, 09:37
                                        Polskiej Mafi Wymiary Sprwiedliwosci.
                                        Kolejny przyklad Radom czy Radomsko.
                                        A ta sa tylko te, ktore dzieki sprytowi i wytrwalosci nielicznej grupy
                                        uczciwych pracownijkow zdolano na tyle udowodnic, ze opublikowanie w prasie nie
                                        pociagnie konsekwencji prawnych wobec publikujacych.
                                        Ile jest takich o ktorych "wszyscy" w Polskiej Mafi Wymiaru Sprawiedliwosci
                                        wiedza,ale kazdy boi sie mowic z racji wysoko postawionych "aktorow" ?
                                        Ile jest takich o ktorych wie tylko niewielu z racji braku ogolnej kultury
                                        prawniczej w Polsce ?
                                        To, ze jestesmy za Komumbia w rankingu korupcji mowi samo za siebie.
                                        Nasze srodowisko prawnicze jest SKORUMPOWANE do szpiku kosci.
                                        Niektorzy z nich nawet nie wiedza co znaczy nie byc skorumpowanym .
                                        Dotyczy to wszystkich szczebli od urzednikow Ministerstwa Polskiej Mafi Wymiaru
                                        Sprawiedliwosci, organizacji sedziowskich, adwokackich, prokuratorskich do
                                        najnizszego szczebla sadownictwa polskiego.
                                        • mn7 Re: Spokojne proporcje to okolo 60 % korupcji w 29.10.05, 20:27
                                          1europejczyk napisał:

                                          > Ile jest takich o ktorych "wszyscy" w Polskiej Mafi Wymiaru Sprawiedliwosci
                                          > wiedza,ale kazdy boi sie mowic z racji wysoko postawionych "aktorow" ?

                                          No ile? Mógłbys podac jakiś przykład?

                  • 1europejczyk Mala probka sedziowskich mozliwosci ! 11.10.05, 20:41

                    www.upadloscian.org.pl/
                    Bez specjalnego wysilku i szukania.
                    Wyobraz sobie co by bylo gdybym sie za to wzial na powaznie.
                    Mogloby zbraknac sedziow na wolnosci !
    • wanda43 Re: Afera w gdańskim sądzie: sędzia P. zatrzymana 11.10.05, 15:37
      Pocieszające,ze wreszcie choc jedna zobaczy na co skazuje innych,zanim wyrok
      zostanie wydany.Man madzieje, ze na ten wyrok poczeka w areszcie tak dlugo jak
      wielu innych.Mam nadzieje, ze sprawa bedzie sie ciągnela tak dlugo, jak wiele
      innych. Mam nadzieje,ze nowe wspoltowarzyszki w zrozumieniu pomogą.Mam
      nadzieje,ze inni tez zrozumieją,ze sedzia czy prokurator,to nie swieta krowa, a
      dzban wode nosi,dokąd mu sie ucho nie urwie.
      • 1966p Ciekawe , czy... 11.10.05, 16:02
        ktoś weźmie się za XXI Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu Okręgowego
        w Warszawie, który działa w interesie i na rzecz pracodawców łamiących Prawo
        pracy?
        • 1966p Re: Ciekawe , czy.../ przepraszam- XII wydział 11.10.05, 16:04
          1966p napisał:

          > ktoś weźmie się za XXI Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu
          Okręgowego
          > w Warszawie, który działa w interesie i na rzecz pracodawców łamiących Prawo
          > pracy?
    • cobrapass Re: Afera w gdańskim sądzie: sędzia P. zatrzymana 11.10.05, 17:08
      takich afer jest wiele norma
      • alterpars Skorumpowany kraik gdzies tam w Europie 11.10.05, 18:30
        ktory 50% spolecznosci ma w d....ignorujac wybory. Moze fktycznie nalezaloby
        rozwazyc wystawienie kraju na Allegro to i moze ktos sie skusi, kupi i
        zreformuje od podstaw....
        • borrus Re: Skorumpowany kraik gdzies tam w Europie 11.10.05, 18:45
          alterpars napisał:

          > ktory 50% spolecznosci ma w d....ignorujac wybory. Moze fktycznie nalezaloby
          > rozwazyc wystawienie kraju na Allegro to i moze ktos sie skusi, kupi i
          > zreformuje od podstaw..

          Biorę ten kraik, proszę zapakować. I tą sędzinę takowoż....piękna kobieta...moja
          mieć dobra,( wywodzące sie jeszcze z tradycji kanibalskich) gusta...
          • alterpars Re: Skorumpowany kraik gdzies tam w Europie 11.10.05, 18:56
            Spoko na razie nikt go nie wystawil. Bija sie o niego dwaj ludzie z prawicy.
            ciekawym ktory bardizej go sp..... zwalacjac stan zastany na...SLD
            • paraklet ...i rozszczekało się stado rozszalałych 11.10.05, 20:55
              nierozumnych kundli. W kraju pracuje około 10 000 sędziów. O zachowaniu
              polegającym na łamaniu prawa, wiadomo, na przestrzeni lat 1990-2005, w
              kilkunastu przypadkach (korupcji jeszcze mniej-może kilka).Mam na myśli,
              oczywiście,w miarę wiarygodne enuncjacje prasowe, a nie forumowe "rewelacje"
              jego kryształowo uczciwych uczestników typu skazanego prawomocnym wyrokiem
              jerrego 21,czy mającej kłopoty z wymiarem sprawiedliwości Wandy 43
              (przytaczam treśc jej postu dla uwiarygodnienia:
              " Re: 3,5 roku polski wymiar sprawiedliwości zajmow
              Przeczytaj komentowany artykuł »
              wanda43+ odpowiedzwanda43 15.09.05, 08:00

              Polska to nie jest normalny kraj.W tym przypadku bylo to 3,5 roku.W przypadku
              fałszywego oskarzenia na podstawie falszywych policyjnych notatek sprawa ciągnie
              sie juz 5 lat i konca nie widac,bo chroni sie swoich.Nie widze innej mozliwosci
              jak zwrocic sie do Trybunalu i to zrobie skoro prokuratura i sąd falszerzy
              policyjnych ochrania niszczac zycie i zdrowie niewinnego czlowieka. ")
              "Współczynnik uczciwości" sędziów jest zatem zdecydowanie korzystniejszy niż
              uczestników tego forum.
              Przypadki nieuczciwości wśród sędziów są wyjątkowo marginalne I W ŻADNYM
              PRZYPADKU NIE DAJĄ PODSTAW DO WYPOWIADANIU SIĘ O UCZCIWOŚCI CAŁEGO ŚRODOWISKA
              SĘDZIOWSKIEGO-TO MUSICIE PRZYZNAĆ. Przeciwne twierdzenie wskazuje albo na
              skorzystanie z możliwości "odegrania się" na swoich "katach" ( jak w przypadku
              wyżej wymienionych uczestników forum) albo na bezmyślność czy wręcz głupotę.
              Trzeba jeszcze dodać,że w każdym środowisku zdarza się "czarna owca"
              i trudno byłoby się spodziewać, że inaczej może być w środowisku sędziów- rzecz
              w tym, że jak już pisałem są to wyjątkowo sporadyczne przypadki-ale,niestety,są.
              Zgadzam się natomiast z twierdzeniem, że przypadki takie powinne być zwalczane z
              całą surowością prawa a orzekane kary znacznie surowsze niż dla przeciętnych
              przestępców za czyny tego rodzaju.
              • paragraf222 Niezupełnie 11.10.05, 21:41
                > PRZYPADKU NIE DAJĄ PODSTAW DO WYPOWIADANIU SIĘ O UCZCIWOŚCI CAŁEGO ŚRODOWISKA
                > SĘDZIOWSKIEGO-TO MUSICIE PRZYZNAĆ.[...]
                > Trzeba jeszcze dodać,że w każdym środowisku zdarza się "czarna owca"
                > i trudno byłoby się spodziewać, że inaczej może być w środowisku sędziów- rzecz
                > w tym, że jak już pisałem są to wyjątkowo sporadyczne przypadki-ale,niestety,są
                > .

                Problem polega na tym że owo środowisko ma tendencję do chronienia tych "czarnych owiec". Naprawdę trudno uwierzyć że "środowisko" nie widziało nieuzasadnionego zwalniania przestępców zrówno w przypadku tej sędziej jak i w Suwałkach.
                W jednym z wcześniejszych postów podaję link do artykułu o tym jak szerze rozumiane "środowisko" z wyrozumiałością potraktowało prokuratora - łapówkarza.
                Sędzia z Lublina, podejrzany o prowadzenie rozprawy po pijanemu nie stanął przed sądem dyscyplinarnym do czasu przedawnienia, czyli przez trzy lata. Podobno z powodu chroby, co nie przeszkodziło mu w wygraniu turnieju tenisowego.
                Tego rodzaju przykłady, kompromitujące to "środowisko" wypływają średnio raz na miesiąc.

                > Zgadzam się natomiast z twierdzeniem, że przypadki takie powinne być zwalczane
                > z
                > całą surowością prawa a orzekane kary znacznie surowsze niż dla przeciętnych
                > przestępców za czyny tego rodzaju.

                Oczywiście można ciągle twierdzić, że to pojedyncze przypadki i udawać że wszystko jest super.
                • mn7 Re: Niezupełnie 12.10.05, 12:04
                  paragraf222 napisał:

                  > > PRZYPADKU NIE DAJĄ PODSTAW DO WYPOWIADANIU SIĘ O UCZCIWOŚCI CAŁEGO ŚRODOW
                  > ISKA
                  > > SĘDZIOWSKIEGO-TO MUSICIE PRZYZNAĆ.[...]
                  > > Trzeba jeszcze dodać,że w każdym środowisku zdarza się "czarna owca"
                  > > i trudno byłoby się spodziewać, że inaczej może być w środowisku sędziów-
                  > rzecz
                  > > w tym, że jak już pisałem są to wyjątkowo sporadyczne przypadki-ale,niest
                  > ety,są
                  > > .
                  >
                  > Problem polega na tym że owo środowisko ma tendencję do chronienia
                  tych "czarny
                  > ch owiec".

                  Każde środowisko ma taką tendencję. Problem byłby poważny, gdyby tą tendencją
                  charakteryzowało się wyłacznie to środowisko, albo ta tendencja była akurat w
                  tym środowisku bardziej widoczna, a tak oczywiście nie jest, o czym świadczą
                  przykłady z prasy codziennej i rokroczne wyrzucanie - be pardono -
                  skompromitowanych z zawodu. Daj Boże innym środowiskom taką zdolność
                  samooczyszczania (np. lekarskiemu).



                  > Sędzia z Lublina, podejrzany o prowadzenie rozprawy po pijanemu nie stanął
                  prze
                  > d sądem dyscyplinarnym do czasu przedawnienia, czyli przez trzy lata.

                  W tym czasie kilkunastu innych stanęło za drobniejsze przewinienia przed sd a
                  wielu zostało złożonych z urzędu. To oczywiście cię nie obchodzi. Obchodzi cię
                  ten jeden jedyny kombinator z Lublina.


                  > Oczywiście można ciągle twierdzić, że to pojedyncze przypadki

                  Można i trzeba, bo to SĄ pojedyncze przypadki, stanowiące niewątpliwie
                  zdecydowaną mniejszość. To są fakty.


              • 1europejczyk "rozszczekany nierozumny kundel" 11.10.05, 22:11
                Epitety podobne do tego cytowanego od osob, ktore chca za wszelka cene udawac
                bardziej papieskich niz sam papiez bardziej smiesza niz obrazaja.

                "O zachowaniu polegającym na łamaniu prawa, w-i-a-d-o-m-o, na przestrzeni lat
                1990-2005, w kilkunastu przypadkach (korupcji jeszcze mniej-może kilka)."

                Otoz o to chodzi by nie bylo wiadomo!
                I na tym koncentruje sie caly wysilek obecnego polskiego wymiaru
                sprawiedliwosci.
                Z mozliwsciami wynikajacymi z jego wlasnej roli w spoleczenstwie jest w tym
                wyjatkowo skuteczny. Pisalem: udowodnic sedziemu korupcje jest w Polsce nieomal
                niemozliwe. I wlasnie argumentem o niewielkiej wykrywalnosci korupcji sedziow w
                Polsce chca przekonac ze korupcji nie ma. Skad w takim razie nasze "zaszczytne"
                miejsce w rankingu ? Juz sama metoda obrony wzbudza podejrzenia ?
                Skoro nie ma, nie ma czego sie obawiac ?
                Ograniczenie immunitetow niczego nie zmieni bo nie ma korupcji ?
                Lustracja majatkow niczego nie wniesie bo przeciez nie ma korupcji ?

                Jakim to dziwnym zbiegiem okolicznosci przy tak wysokich ocenach korupcji w
                Polsce wymiar sprawiedliwosci jest oaza "swietosci", ze porownujac nasze
                statystyki ze starystykami krajow o wiele lepiej usytuowanych w tym rankingu
                nasi sedziowie sa "swieci".

                Jedynym wyjasnieniem jest korporacyjna mafijnosc srodowiska sedziowskiego,
                ktora trzeba raz a dobrze zlikwidowac przeprowdzajac lustracje majatkow
                krajowych i zagranicznych wszystkich 10 tysiecy sedziow.

                Wtedy sie czy i jak z dochodow sedziowskich mogly powstac deklarowane fortuny !


                • paraklet Z paragrafem to Ty masz tyle wspólnego,co Twój 12.10.05, 02:19
                  nick z tytułem ksiązki,która przyjęcie tego nicku zainspirowała.Słyszałeś, że
                  gdzieś dzwoniło ale nie wiesz...czy to przypadkiem nie w Twoich uszach.
                  Instytucję immunitetu ( zapewne nie tylko sędziów) traktujesz jako tendencję do
                  "chronienia czarnych owiec". Ot i paragraf...
                  Rzecz w tym, że trudno byłoby być sędzią czy posłem i sprawować swoją funkcję
                  dłużej niż do pierwszej prowokacji.Jedni i drudzy wystawieni są na zmasowane
                  ataki "skrzywdzonych" (w pierwszym przypadku)bądź przeciwników politycznych (w
                  drugim przypadku). Jakie mogą być stosowane metody jasno wykazało np wczorajsze
                  działanie Kurskiego.
                  Piszesz:
                  "Naprawdę trudno uwierzyć że "środowisko"
                  nie widziało nieuzasadnionego zwalniania przestępców zrówno w przypadku tej
                  sędzi jak i w Suwałkach".
                  Otóż nie wiedziało- bo każdy z sędziów prowadzi swoje sprawy i nie wnika w
                  prawidłowość rozstrzygnięć innych. Aby to ocenić trzeba znać akta sprawy
                  a żeby je poznać,trzeba je przeczytać a na to raczej nie ma czasu, a i potrzeby
                  nie ma bo od tego jest sąd wyższej instancji.
                  Piszesz też:
                  "Tego rodzaju przykłady, kompromitujące to "środowisko" wypływają średnio raz na
                  miesiąc".
                  Taak? No to wskaż mi te informacje podając gdzie się ukazały i kiedy-potrafisz?
                  Pomijam już tutaj wątpliwą wiarygodność prasy szukającej taniej sensacji aby
                  poprawić swoją poczytność ( co wielokrotnie miałem możliwośc wykazać w przypadku
                  "GW")-dość dodać,że "Gazeta Wyborcza" w zeszłym roku zamieszczała sprostowanie
                  aż 382 razy - a ile razy nie zamieszczała? I to jest też jedna z przyczyn ciszy
                  zapadającej po wypuszczeniu sensacji prasowej.A "paragrafy" tłumaczą sobie to po
                  swojemu...
                  • paraklet Europejczyk?Raczej głęboki wschodnioeuropejczyk 12.10.05, 02:47










                    Epitety podobne do tego cytowanego od osob, ktore chca za wszelka cene udawac
                    bardziej papieskich niz sam papiez bardziej smiesza niz obrazaja.
                    Pisaleś:
                    "udowodnic sedziemu korupcje jest w Polsce nieomal
                    niemozliwe. I wlasnie argumentem o niewielkiej wykrywalnosci korupcji sedziow w
                    Polsce chca przekonac ze korupcji nie ma. Skad w takim razie nasze "zaszczytne"
                    miejsce w rankingu ? "
                    Wdzisz wschodnioeuropejczyku,każdemu trzeba udowodnić winę jeżeli chce się kogoś
                    pociągnąć do odpowiedzialności-niestety.A czy niemożliwe?Oczywiście,że nie jest
                    niemożliwe. Prowadzi się zwykłe postępowanie- w co Ty,wyznawca teorii
                    spiskowej,oczywiście nie wierzysz. Twoja sprawa-są tacy,którzy utrzymują,że
                    Ziemia jest płaska.A skąd miejsce w rankingu? No cóż, oprócz sędziów żyje w
                    Polsce jeszcze parę milionów wschodnioeuropejczyków ( i nie tylko)
                    Piszesz też:
                    "Jedynym wyjasnieniem jest korporacyjna mafijnosc srodowiska sedziowskiego,
                    ktora trzeba raz a dobrze zlikwidowac przeprowdzajac lustracje majatkow
                    krajowych i zagranicznych wszystkich 10 tysiecy sedziow".
                    Wskazuje to na Twoją rażącą nieznajomość tematu ( co oczywiście nie przeszkadza
                    Ci zabierać głos w sprawach, o których nie masz zielonego pojęcia-jak to typowy
                    wschodnioeuropejczyk)
                    Od wielu lat sędziowie wypełniają dokładne oświadczenia majątkowe w 2
                    egzemplarzach. Jeden z nich przesyłany jest do sądu apelacyjnego gdzie są
                    skrupulatnie sprawdzane,drugi do urzędu skarbowego ,właściwego dla miejsca
                    zamieszkania. Sędzia podając ,że zakupił samochód czy mieszkanie (przykładowo)
                    zostaje zobowiązany do szczegółowego podania skąd pochodzą środki na zakup
                    A tak nawiasem -zawód sędziego jest najgorzej płatnym z zawodów prawniczych- i
                    pomimo to wiem,że są posiadaczami wielkich latyfundiów we Włoszech,
                    Francji,Górnej Wolcie czy Brazylii (podaję to w zaufaniu-możesz to po cichu
                    przekazać innym wschodnioeuropejczykom)
                  • paragraf222 Dyskusja z prawnikiem 12.10.05, 08:33
                    Podaj prawnikowi przykłady a możesz być pewny że sie do nich nie odniesie tylko napisze że jesteś głupi, zakompleksiony, rkyminalista, babcia klozetowa, czy cos w tym stylu. Do tego przypisze ci coś czego nie powiedziałeś, np.
                    > Instytucję immunitetu ( zapewne nie tylko sędziów) traktujesz jako tendencję do
                    > "chronienia czarnych owiec"

                    Gdzie ja pisałem o immunitecie????

                    > Otóż nie wiedziało- bo każdy z sędziów prowadzi swoje sprawy i nie wnika w
                    > prawidłowość rozstrzygnięć innych. Aby to ocenić trzeba znać akta sprawy
                    > a żeby je poznać,trzeba je przeczytać a na to raczej nie ma czasu, a i potrzeby
                    > nie ma bo od tego jest sąd wyższej instancji.

                    Jasne, nikt nic nie wie, najmniej wie np. prezes sądu, a oczekiwanie że będzie wiedział co się dzieje w jego sądzie to czysta herezja.
                    Sędziowie w ogóle ze sobą nie rozmawiają i jeden drugiemu nigdy nie powie że jeden z ich kolegów przyszedł na rozprawę pijany, udaje chorego prtzez trzy lata i wygrywa turnieje tenisowe.
                    Gdyby któryś z nich przeczytał o tym w prasie (jakimś dziwnym trafem, bo przecież sędzia z zasady nie wie co piszą w gazetach) to uzna, że prasa kłamie, bo jak może nie kłamać.

                    > Taak? No to wskaż mi te informacje podając gdzie się ukazały i kiedy-potrafisz?

                    Wskazywałem ci link do sprawy prkouratora-łapówkarza ale się do niej nie odniosłeś. Jeśli masz zamiar mi odpowiedzieć że to też na pewno kłamstwo, a bez przestudiowania akt... to po co właściwie chcesz tych przykładów?
                    Oczekujesz że wykupię dostęp do archiwum GW żeby ci podesłać pełne teksty po to żeby usłyszeć że jestem głupi i mam wszy?
                    • mn7 jesteś żenujący 12.10.05, 12:09
                      paragraf222 napisał:


                      > Jasne, nikt nic nie wie, najmniej wie np. prezes sądu, a oczekiwanie że
                      będzie
                      > wiedział co się dzieje w jego sądzie to czysta herezja.

                      Jeśli w jego wydziale jest np. 400 spraw miesięcznie, to oczywiście oprócz
                      własnego orzekania i oprócz pełnienia funcji administracyjnych ma czytać
                      wszystkie akta? I osobiście chodzić na każdą rozprawę (nawet jeśli są trzy
                      naraz)? To miał być dowcip?

                      > Sędziowie w ogóle ze sobą nie rozmawiają i jeden drugiemu nigdy nie powie że
                      je
                      > den z ich kolegów przyszedł na rozprawę pijany

                      Powie, stąd właśnie przypadki (o których prasa jakoś nie donosi) wydalania z
                      zawodu takich. Bez pardonu.

                      • paragraf222 Naprawde żenujący? 12.10.05, 12:55
                        Spojrz na siebie i na swojego kolege po fachu.

                        > Jeśli w jego wydziale jest np. 400 spraw miesięcznie, to oczywiście oprócz
                        > własnego orzekania i oprócz pełnienia funcji administracyjnych ma czytać
                        > wszystkie akta? I osobiście chodzić na każdą rozprawę (nawet jeśli są trzy
                        > naraz)? To miał być dowcip?

                        Jesli szukasz dowcipow na ten temat, to w dzisiejszym wydaniu GW znajdziesz informacje o tym ze SN mial rowniez rozpatrywac sprawe przelozonego tej sedzi. Niestety, jego adwokat zachorowal.

                        > Powie, stąd właśnie przypadki (o których prasa jakoś nie donosi) wydalania z
                        > zawodu takich. Bez pardonu.

                        Znowu spisek prasy? Co w tym dziwnego ze prasa donosi ze kierowca autobusu byl pijany a nie opisuje w szczegolach tych przypadkow kiedy kierowca byl trzezwy i w dodatku dojechal na czas?
                        • mn7 Re: Naprawde żenujący? 12.10.05, 13:01
                          paragraf222 napisał:

                          > > Jeśli w jego wydziale jest np. 400 spraw miesięcznie, to oczywiście opróc
                          > z
                          > > własnego orzekania i oprócz pełnienia funcji administracyjnych ma czytać
                          > > wszystkie akta? I osobiście chodzić na każdą rozprawę (nawet jeśli są trz
                          > y
                          > > naraz)? To miał być dowcip?
                          >
                          > Jesli szukasz dowcipow na ten temat, to w dzisiejszym wydaniu GW znajdziesz
                          inf
                          > ormacje o tym ze SN mial rowniez rozpatrywac sprawe przelozonego tej sedzi.
                          Nie
                          > stety, jego adwokat zachorowal.

                          Zdarza się. Ja na przykłed też jestem dziś chory, choć nie jestem adwokatem.
                          I znowu używasz argumentu "a u was biją murzynów". A więc rzeczywiście uważasz,
                          że prezes sądu powinien znać każdą spośród setek spraw w swoim sądzie?Naprawdę
                          uważasz, że to możliwe, ba - konieczne?



                          > Znowu spisek prasy? Co w tym dziwnego ze prasa donosi ze kierowca autobusu
                          byl
                          > pijany a nie opisuje w szczegolach tych przypadkow kiedy kierowca byl trzezwy
                          i
                          > w dodatku dojechal na czas?

                          Udajesz, czy naprawdę nie zrozumiałeś? Chyba jednak udajesz.
                          Problem w tym, że jeśli sposóród 100 pijanych kirowców jeden unika
                          odpowiedzialności - o tym prasa obszernie pisze, twierdząc, że to niby
                          powszecha norma. O 99 ukaranych - ani słówka.
                          To normalne, prawidłowe i rzetelne?

                          • paragraf222 Re: Naprawde żenujący? 12.10.05, 13:39
                            > Udajesz, czy naprawdę nie zrozumiałeś? Chyba jednak udajesz.
                            > Problem w tym, że jeśli sposóród 100 pijanych kirowców jeden unika
                            > odpowiedzialności - o tym prasa obszernie pisze, twierdząc, że to niby
                            > powszecha norma. O 99 ukaranych - ani słówka.
                            > To normalne, prawidłowe i rzetelne?

                            Prasa napisze ze bylo iles tysiecy ukaranych i nie bedzie szczegolowo pisac o kazdym z osobana.
                            jesli sie okaze ze tym jedynym ktory uniknal odpowiedzialnosci byl mecenas Burlecitin, v-ce dziekan ORA, to prasa bedzie sie zastanawiac czy to czysty przypadek i chyba slusznie, prawda?
                            • mn7 Re: Naprawde żenujący? 12.10.05, 13:43
                              paragraf222 napisał:

                              > > Udajesz, czy naprawdę nie zrozumiałeś? Chyba jednak udajesz.
                              > > Problem w tym, że jeśli sposóród 100 pijanych kirowców jeden unika
                              > > odpowiedzialności - o tym prasa obszernie pisze, twierdząc, że to niby
                              > > powszecha norma. O 99 ukaranych - ani słówka.
                              > > To normalne, prawidłowe i rzetelne?
                              >
                              > Prasa napisze ze bylo iles tysiecy ukaranych i nie bedzie szczegolowo pisac o
                              k
                              > azdym z osobana.

                              No i dobrze. Dlaczego więc ani słówka nie pisze o tym, że prowadzi się ileś tam
                              postępowań dyscyplinarnych i nawet za stosunkowo drobne "numery" mżna być
                              ukaranym a nawet wylecieć z zawodu? To prawidłowe? Dlaczego JEDYNYMI
                              informacjami są informacje o takich, jak ten z Lublina? Tobie tego nie
                              zarzucam, ale nie brakuje tu "myślicieli", którzy z tego wyciągają wniosek, że
                              są WYŁACZNIE takie przypadki, choć to w istocie margines. I trudno się dziwić.


                • mn7 Re: "rozszczekany nierozumny kundel" 12.10.05, 12:05
                  1europejczyk napisał:

                  > Z mozliwsciami wynikajacymi z jego wlasnej roli w spoleczenstwie jest w tym
                  > wyjatkowo skuteczny. Pisalem: udowodnic sedziemu korupcje jest w Polsce
                  nieomal
                  >
                  > niemozliwe.

                  A ile to znasz takich przypadków, gdy były podejrzenia, ale się udało
                  udowodnić? No ile? Jakikowliek?

                  • paragraf222 Co znaczy udowodnic? 12.10.05, 13:02
                    > A ile to znasz takich przypadków, gdy były podejrzenia, ale się udało
                    > udowodnić? No ile? Jakikowliek?

                    W przypadku gdanskim dowody sa zdaniem SN wystarczajace do uchylenia immunitetu.
                    W suwalskim tez nie byly z kapelusza. Mam nadzieje ze to wystarczy w odpowiedzi na "jakikolwiek".
                    Jesli chcesz zeby poczekac do prawomocnego wyroku, to powtorze po raz kolejny: Nie o wyroki mam pretensje do sadow, tyko wlasnie o to ze ich nie ma. Za piec lat trudno mi sie bedzie odniesc do tego co napisdalem dzisiaj, a jest duze ryzyko ze znajac slamazarnosc sadow tyle to potrwa.
                    • mn7 Re: Co znaczy udowodnic? 12.10.05, 13:05
                      paragraf222 napisał:

                      > > A ile to znasz takich przypadków, gdy były podejrzenia, ale się udało
                      > > udowodnić? No ile? Jakikowliek?
                      >
                      > W przypadku gdanskim dowody sa zdaniem SN wystarczajace do uchylenia
                      immunitetu
                      > .
                      > W suwalskim tez nie byly z kapelusza. Mam nadzieje ze to wystarczy w
                      odpowiedzi
                      > na "jakikolwiek".

                      Czmu znowu udajesz, że nie rozumiesz po polsku???
                      Pytanie było jasne: ile znasz przypadków, gdy były podejrzenia a nie dało się
                      ich udodwodnić? Czy znasz choć jeden? A przecież swoje bzdurne uogólnienia
                      budujesz właśnie na twierdzeniu, że "wszyscy wiedzą" ale rzekoma solidarność
                      środowiska uniemożliwia doprowadzanie takich spraw do końca.



                      > Nie o wyroki mam pretensje do sadow, tyko wlasnie o to ze ich nie ma.

                      Jak to "nie ma"? Konkretnie!

                      • paragraf222 Re: Co znaczy udowodnic? 12.10.05, 13:13
                        > Pytanie było jasne: ile znasz przypadków, gdy były podejrzenia a nie dało się
                        > ich udodwodnić? Czy znasz choć jeden?

                        Tego nie rozumiem. Teraz chcesz zebym opowiadal o podejrzeniach, ktorych nie udalo sie udowodnic?

                        > A przecież swoje bzdurne uogólnienia
                        > budujesz właśnie na twierdzeniu, że "wszyscy wiedzą" ale rzekoma solidarność
                        > środowiska uniemożliwia doprowadzanie takich spraw do końca.

                        Bzdurne uogolnienia. No dobra. Ciekawe, ze relacjonujesz jak to prasa opisywala intymne zwiazki sedzi z adwokatem (bylbym wdzieczny za link, bo jakos mi umknelo) a nie zauwazylas kiedy ta prasa pisala ze w srodowisku od dawna juz huczalo od plotek o tym zwiazku i duzych mozliwosciach wspomnianego adwokata. To oczywiscie nie bylo powodem zeby jej przelozony sie sprawa zainteresowal, a fakt ze SN chce mu uchylic immunitet to bezsensowne czepianie sie.
                        • mn7 Re: Co znaczy udowodnic? 12.10.05, 13:15
                          paragraf222 napisał:

                          > > Pytanie było jasne: ile znasz przypadków, gdy były podejrzenia a nie dało
                          > się
                          > > ich udodwodnić? Czy znasz choć jeden?
                          >
                          > Tego nie rozumiem. Teraz chcesz zebym opowiadal o podejrzeniach, ktorych nie
                          ud
                          > alo sie udowodnic?

                          No przeczież to ty a nie ja twierdzisz, że sa jakieś ogromne liczby spraw,
                          gdzie podejrzewać mo żna korupcję, ale z powodu rzekomej solidarności
                          środowiska nie da się w tych sprawach niczego udowodnić. Przecież to twoja teza
                          a nie moja.


                          > > A przecież swoje bzdurne uogólnienia
                          > > budujesz właśnie na twierdzeniu, że "wszyscy wiedzą" ale rzekoma solidarn
                          > ość
                          > > środowiska uniemożliwia doprowadzanie takich spraw do końca.
                          >
                          > Bzdurne uogolnienia. No dobra. Ciekawe, ze relacjonujesz jak to prasa
                          opisywala
                          > intymne zwiazki sedzi z adwokatem (bylbym wdzieczny za link, bo jakos mi
                          umkne
                          > lo) a nie zauwazylas kiedy ta prasa pisala ze w srodowisku od dawna juz
                          huczalo
                          > od plotek o tym zwiazku i duzych mozliwosciach wspomnianego adwokata.

                          Dlaczego nie zauważyłem??


                          To oczyw
                          > iscie nie bylo powodem zeby jej przelozony sie sprawa zainteresowal, a fakt
                          ze
                          > SN chce mu uchylic immunitet to bezsensowne czepianie sie.


                          Jakie "bezsensowne czepianie się"??? NORMALNA REAKCJA W TAKCH SPRAWACH - wbrew
                          twoim gołosłownym twierdzeniom.

                          • paragraf222 Re: Co znaczy udowodnic? 12.10.05, 13:22
                            > No przeczież to ty a nie ja twierdzisz, że sa jakieś ogromne liczby spraw,

                            Tego akurat nigdy nie twierdzilem.

                            > Dlaczego nie zauważyłem??

                            To jest wlasnie punkt sporu. Ja mam pretensje o to, ze prawie zawsze w takich sprawach problem byl od dawna tajemnica Poliszynela. I zaden prezes sadu, czy przelozony nie uznal za stosowne podjac jakichkolwiek dzialan sprawdzajacych, wyjasniajacych itp. Takich przykladow zle rozumianej solidarnosci srodowiskowej jest mnostwo.
                            • mn7 Re: Co znaczy udowodnic? 12.10.05, 13:25
                              paragraf222 napisał:

                              > > No przeczież to ty a nie ja twierdzisz, że sa jakieś ogromne liczby spraw
                              > ,
                              >
                              > Tego akurat nigdy nie twierdzilem.

                              Przepraszam, wydawało mi się, że o tym dyskutujemy.


                              > > Dlaczego nie zauważyłem??
                              >
                              > To jest wlasnie punkt sporu. Ja mam pretensje o to, ze prawie zawsze w takich
                              s
                              > prawach problem byl od dawna tajemnica Poliszynela.

                              Jakie znowu "prawie zawsze"?

                              I zaden prezes sadu, czy pr
                              > zelozony nie uznal za stosowne podjac jakichkolwiek dzialan sprawdzajacych,
                              wyj
                              > asniajacych itp.

                              Wezwać P. na dywanik i przypomnieć, że nie należy "skręcać" wyroków, gdyby
                              miało jej coś takiego ewentualnie przyjść do głowy?

                              • paragraf222 Re: Co znaczy udowodnic? 12.10.05, 13:29
                                > Wezwać P. na dywanik i przypomnieć, że nie należy "skręcać" wyroków, gdyby
                                > miało jej coś takiego ewentualnie przyjść do głowy?

                                Nie, to sa przeciez kulturalni ludzie. Wystarczy powiedziec przy kawie: "wie Pani, wydaje mi sie ze to ostatnie zwalnianie gangsterow jest nieco kontrowersyjne. Niech Pani nie zapomni powiadomic prokuratury, bo bedziemy mieli klopoty w przyszlosci"
                                • mn7 Re: Co znaczy udowodnic? 12.10.05, 13:34
                                  paragraf222 napisał:

                                  > > Wezwać P. na dywanik i przypomnieć, że nie należy "skręcać" wyroków, gdyb
                                  > y
                                  > > miało jej coś takiego ewentualnie przyjść do głowy?
                                  >
                                  > Nie, to sa przeciez kulturalni ludzie. Wystarczy powiedziec przy kawie: "wie
                                  Pa
                                  > ni, wydaje mi sie ze to ostatnie zwalnianie gangsterow jest nieco
                                  kontrowersyjne.

                                  Na jakiej podstawie miałby tak sądzić i tak powiedzieć? Bez znajomości sprawy
                                  miałby uznać, że coś jest kontrowersyjne? Drogą jasnowidzenia? Zapamiętaj
                                  sobie: stosowanie tymczasowego aresztowania jest i musi być wyjątkiem. Zasada
                                  jest stosowanie innych środków zapobiegawczycgh.

                                  > Niech Pani nie zapomni powiadomic prokuratury, bo bedziemy mieli klopoty w p
                                  > rzyszlosci"

                                  ???? O czym "powiadomić"??? Przecież prokurator jest obecny na posiedzeniu
                                  aresztowym, kogo i czym należałoby więc zawiadamiać? I w jakim trybie? Też przy
                                  kawie?


                                  • paragraf222 Re: Co znaczy udowodnic? 12.10.05, 13:45
                                    > ???? O czym "powiadomić"??? Przecież prokurator jest obecny na posiedzeniu
                                    > aresztowym, kogo i czym należałoby więc zawiadamiać? I w jakim trybie?

                                    > Na jakiej podstawie miałby tak sądzić i tak powiedzieć? Bez znajomości sprawy
                                    > miałby uznać, że coś jest kontrowersyjne? Drogą jasnowidzenia?

                                    Nie jasnowidzenia, tylko sprawdzenia. Wybranych spraw. Co sie tak uparles zeby wybielac przelozonego sedzi, ktory staje przed SN? Czy to ty jestes tym chorym adwokatem?

                                    Widze ze lubisz udawac ze nic nie wiesz o sprawie ktora komentujesz. Ponizej cytat z dzisiejszej GW.

                                    "w tym samym roku sędzia wypuściła na wolność Roberta B., gangstera, który był człowiekiem „Tygrysa”; • w 2003 r. dzięki Płonce wyszli zza krat czterej bandyci oskarżeni m.in. o porwanie dłużnika. Sędzia zwolniła ich, nie informując prokuratury, mimo że w aktach sprawy była notatka policjanta o planowanym przez oskarżonych zastraszeniu świadków."
                                    • mn7 Re: Co znaczy udowodnic? 12.10.05, 13:47
                                      paragraf222 napisał:

                                      > > ???? O czym "powiadomić"??? Przecież prokurator jest obecny na posiedzeni
                                      > u
                                      > > aresztowym, kogo i czym należałoby więc zawiadamiać? I w jakim trybie?
                                      >
                                      > > Na jakiej podstawie miałby tak sądzić i tak powiedzieć? Bez znajomości sp
                                      > rawy
                                      > > miałby uznać, że coś jest kontrowersyjne? Drogą jasnowidzenia?
                                      >
                                      > Nie jasnowidzenia, tylko sprawdzenia. Wybranych spraw.

                                      I akurat by trafił na te dwie spośród kilkuset. Uff...


                                      > Co sie tak uparles zeby
                                      > wybielac przelozonego sedzi, ktory staje przed SN?

                                      Nie wybielać, tylko wprowadzać element zdrowego rozsądku do dyskusji.

                                      > Czy to ty jestes tym chorym
                                      > adwokatem?

                                      Znowu sięgasz dna. Żegnam.

                                    • burrow_jones Re: Co znaczy udowodnic? 12.10.05, 14:10
                                      co to znaczy, że "wypuściła na wolność"? Nie wydała postanowienia o
                                      zastosowaniu aresztu? Ale po co miałaby powiadamiać prokuraturę, która powinna
                                      była być na sali? A może ona orzekała w penitencjarnym i wypuściła go z
                                      więzienia? Można prosić o wyjaśnienie?
                • burrow_jones Re: "rozszczekany nierozumny kundel" 12.10.05, 12:48
                  zastanawiałeś się kiedyś w jaki sposób można skorumpować sędziego, w jakich
                  okolicznościach, przy jakich sprawach i jak to technicznie by wyglądało? Twoje
                  myślenie sprowadza się do powielania gazetowych mitów i chodnikowego
                  narzekania. O ile rzeczywiście można stwierdzić, że wśród lekarzy skłonność do
                  przyjmowania łapówek (pomijam już dowody wdzięcznośći, mówię o zwykłych
                  łapówkach) jest łatwa do udowodnienia, o czym świadczą nie tylko łapani z
                  setkami tysięcy złotych w fartuchu lekarze, ale i przypuszczam osobiste
                  doświadczenia większośći z nas. Ja przynajmniej z tym problemem spotkałem się
                  osobiście, a parę osób, z którymi pracuję zmuszonych było być aktywną stroną
                  wyrażąnia wdzięczności przed wykonaną operacją.
                  Problem w tym, że sędziowie nie cieszą się w Polsce specjalnym szacunkiem, są
                  urzędnikami nieźle zarabiającymi (chociaż nie ma co porównywać z kierownikami w
                  ZUS-ie), znajdującymi się pod ciągłą presją opinii publicznej - wsadzi do
                  aresztu - źle, bo niesłusznie; nie wsadzi - też źle, bo przecież wszyscy
                  wiedzą, że to bandyta. Nikt, a zwłaszcza eksperci gazetowi od spraw prawnych po
                  politologii nie interesuje się kwestią materiału dowodowego przygotowanego
                  przez prokuraturę, niuansami w aktach, do których nie ma się dostępu. Bo po co,
                  skoro to już nie jest medialne? Jedyna profesjonalna pod tym względem gazeta w
                  Polsce (Rzeczpospolita) też czasami przyłącza się do ujadania niedouczonych
                  pismaków, którzy wydają wyrok na podstawie dwóch zdań usłyszanych w radiu. Ba!
                  Nawet naczelny ekspert karny TVN-u, niejaki Marian Filar, też kiedyś wydał
                  wyrok przez telefon. No ale jemu można wybaczyć, startował przecież do Sejmu,
                  czy sernatu z jakiejś listy, a to wymaga innego podejścia do kodeksu karnego.
                  Wracając do korupcji sędziów. Przychodzi delikwent do sądu i daje łapówkę. I
                  teraz ma do wyboru - musi dać drugą łapówkę prokuratorowi, żeby nie apelował od
                  wyroku skrajnie kuriozalnego, albo daje sobie spokój i czeka aż sprawa trafi do
                  sądu wyższej instancji. Tam daje drugą łapówkę za "pozytywne załatwienie
                  sprawy". Prokuraturę też jednak warto by mieć w kieszeni... Technicznie
                  niewykonalne. Pomijam sprawy gospodarcze, wpisy do ksiąg wieczystych i areszty.
                  Bo tu sprawa wygląda inaczej. Od postanowienia o aresztowaniu też prokuratura
                  się może odwoływać.... Dlaczego nie pisze się o tym, że nie można prowadzić
                  spraw karnych, bo oskarżeni przynoszą lewe zwolnienia? To jest poważniejszy
                  problem. Osobiście jestem za nieobowiązkowym stawiennictwem oskarżonych w
                  procesie karnym - pewnie najbardziej oburzyliby się tutaj lekarze
                  psychiatrzy... Nie twierdzę, że korupcji w Polsce nie ma wśród sędziów, ale
                  jest ona z oczywistych względów mniejsza niż w innych sferach życia.
                  Tak na marginesie, widziałeś kiedyś fortuny sędziów, którzy nie mają
                  współmałżonków w innych zawodach prawniczych albo po prostu lepiej
                  zarabiających? Jedenm przykład proszę, tylko jeden. Zwłaszcza, że poza uczelnią
                  sędziowie nigdzie indziej nie można praktycznie pracować.
                  Pozdrawiam
              • wanda43 Paraklet!! 12.10.05, 14:47
                Ja nie jestem zadna forumowa rewelacja.Sprawa bliskiej mi osoby byla opisywana w
                3 roznych gazetach.Byla takze tematem audycji w TV.Sprawę zna dokladnie rowniez
                Helsinska Fundacja Praw Czlowieka i nie tylko.Dzieją się w tym podlym kraju
                rzeczy, o ktorych sie ludziom nawet nie snilo.Tobie tez.
                • jerry21 Re: Paraklet!! 14.10.05, 21:18
                  wando
                  ci tzw. prawnicy dobrze wiedza co sie dzieje - przed publika udaja tylko takich
                  zadziwionych i oburzonych- masz racje to podly kraj - kiedys moja ojczyzna - z
                  ktorej w wynniku transformacji zrobiono bagno
                  • paraklet Przesadzasz Jerry 21,tylko usiłuje się robić bagno 16.10.05, 19:02
                    i to bagno kryminalistów. Jak myślisz-kto się do tego przyczynił?
                    • jerry21 Re: Przesadzasz Jerry 21,tylko usiłuje się robić 16.10.05, 20:13
                      paraklet napisał:

                      > i to bagno kryminalistów. Jak myślisz-kto się do tego przyczynił?
                      wiadomo tzw.prawnicy -prokuratorzy , sedziowie , adwokaci -niemal codziennie
                      mozna poczytac -ja ich poziom znamz autopsji - twoj denny poziom zreszta tez
                      - to widac po twoich postach
                      • paraklet Świetnie Jerry, praworządność w Polsce przede 29.10.05, 19:59
                        wszystkim na kryminalistach stoi,na pohybel prawnikom. Może jakiś wykład na ten
                        temat zorganizujesz?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka