Dodaj do ulubionych

Prawo i Sprawiedliwość popiera LPR w sprawie ko...

16.11.05, 19:15
ciemnogrod. nic dodac nic ujac. przjdzie nam zyc przez najblizsze lata w
ciemnogrodzie.
Obserwuj wątek
    • aditer Re: Prawo i Sprawiedliwość popiera LPR w sprawie 16.11.05, 19:21
      Ciemnogród to tu zawsze był, tylko teraz zdobył większość i nie boi się
      pokazywać swoich kompleksów. Polska to jedna wielka wiocha i trzeba z tym jakoś
      żyć...
    • maureen2 Re: Prawo i Sprawiedliwość popiera LPR w sprawie 16.11.05, 19:29
      orgnizowanie takich wystaw i akcji w "obronie życia" jest nieporozumieniem.
      Nikt nigdy nikogo nie przekona,że 50 komórek niewidocznych,a nawet wielkości fa-
      solki jest żywym człowiekiem,takim jak po urodzeniu.Czym innym jest w odbiorze
      noworodek,czym innym jakieś wirtualne "życie poczete".Skutkiem obrony takich wir
      tualnych warości jest niedokonywanie aborcji "życia poczetego", a zabijanie nie
      chcianych żyjących noworodków i niemowląt. Poza tym są ciekawsze i skuteczniej-
      sze sposoby zwiekszania przyrostu naturalnego niż zakaz aborcji i straszenie hor
      rormi na zdjeciach.
      • kubok Re: Prawo i Sprawiedliwość popiera LPR w sprawie 16.11.05, 19:36
        A wiesz jak ja sie cieszylem jak zobaczylem na usg te kilka komorek??
        • katolik_polski1 Re: Prawo i Sprawiedliwość popiera LPR w sprawie 16.11.05, 19:40
          kubok napisał:

          > A wiesz jak ja sie cieszylem jak zobaczylem na usg te kilka komorek??
          ++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
          ONI tez sie ciesza !
          Tylke te komorki musza byc w jarmulce !
          Polskie komorki chca zniszczyc w zarodku !
        • e.v.q.a ups 16.11.05, 19:42
          to ja tez chcialabym zobaczyc 'te kilka komorek' :) to co widziales to nie bylo
          raczej 'kilka komorek'. a swoja droga aborcja powinna byc calkowiecie legalna.
          chcialbys byc niechcianym dzieckiem? bo ja nie.
          • kubok Re: ups 16.11.05, 20:06
            A wiesz ile rodzin czeka na adopcje??
            • e.v.q.a taaa 16.11.05, 20:19
              1. a wiesz ile, mimo to, dzieci zostaje w domach dziecka do momentu kiedy
              prawnie moga go opuscic (czytaj - cale dziecinstwo i dorastanie bez rodziny,
              milosci... fajne?)

              2. rodzic dziecko tylko po to zeby je oddac do adopcji? czyli dziecko na
              sprzedaz. chcialbys byc takim dzieckiem? bo ja nie.

              3. a wiesz co to jest metoda in vitro?? nota bene bardzo dobrze znana i uznana
              na calym swiecie tylko nie u nas w ciemnogrodzie gdzie rzadzi pozalowania godna
              rydzykowo-uprzedzencowa ekipa kaczkolandu. to jest wyjscie dla ponad 90% par,
              ktore nie moga miec dzieci! i to powinna byc glowna metoda! a nie rodzenie
              dziecka i oddawanie go do domu dziecka, bo nie mozna bylo zdecydowac czy sie je
              chce i jest sie w stanie go wychowac!! troche tzw 'pomyslunku' --> owszem mozna
              powiedziec ze trzeba bylo o tym pomyslec przed. ale mimo to nie mozna karac
              (przyszlego) dziecka tym ze 'madra' mamusia czy tatus nie pomysleli. a kobieta
              swoja droga powinna miec prawo decydowac czy chce urodzic dziecko czy nie.
              • kubok Re: taaa 16.11.05, 20:33
                A wiesz ze gdyby Twoi rodzice zdecydowali sie na aborcje to nie moglibysmy
                sobie dyskutowac.
                • e.v.q.a Re: taaa 16.11.05, 22:28
                  to nie jest dla mnie zaden argument bo gdybanie nic przewaznie nie daje. zreszta
                  chodzi o planowanie rodziny z glowa! a wracajac do Twojej wypowiedzi to tez
                  zdaje sobie sprawe, ze moze jezeli bylabym niechcianym dzieckiem to siedzialabym
                  w domu dziecka i nie wiem czy wolalabym 'nie byc' (ale to juz jest skrajne
                  gdybanie). powtarzam, ze kobieta powinna miec prawo decydowac czy chce miec
                  dziecko czy nie - dla dobra ewentualnego dziecka i swojego
                  • doktorhabilitowany.1 Re: taaa 16.11.05, 22:52
                    Uwazam, ze rodzice powinni decydowac o losie dziecka, ale nie o jego smierci.
                    Jednak znow by nie wchodzic w denne licytowanie sie na glupawe argumenty,
                    chcialbym napisac, ze o wiele wiecej dla ratowania zycia matki i dziecka robia
                    ci, ktorzy realnie interesuja sie ich losem - kochajacy malzonkowie,
                    dziadkowie, przyjaciele, tacy, ktorzy dbaja by kobieta nie czula sie
                    pozostawiona sama sobie, zeby nie czula, ze jej sie odbiera szczescie. Do
                    takich dzialan powinno sie wprzac male spolecznosci, srodowisko, ksiezy,
                    lekarzy, nauczycieli. Bo to co zabija te dzieci to spoleczne odrzucenie na
                    zasadzie 'ty dziwko masz na co zasluzylas, reki ci nie podam' albo 'ty idiotko,
                    twoje zycie zmarnowane, teraz nie skonczysz studiow i nie znajdziesz pracy'.
                    Panstwo niestety nic nie robi, by los modych matek byl szczesliwszy - nie maja
                    ochrony w miejscu pracy, zas politykierzy mysla, ze wystarczy powiedziec:
                    wypchajcie sie becikowym, albo bierzcie jeszcze miesiac wolnego, zeby juz nikt
                    nie chial was zatrudniac. Gdyby rzadzacy przeprowadzili glebsze zmiany, na
                    pewno byloby mniej nieszczesc. Ale kasa musi isc do tych co protestuja
                    najglosniej...
                    • e.v.q.a Re: taaa 16.11.05, 22:57
                      i znowu ten pocztek:
                      'Uwazam, ze rodzice powinni decydowac o losie dziecka, ale nie o jego smierci.' :)
                      a smierc to nie los?
                      a co jezeli nie ma tych rodzicow - ani matka ani ojciec sie nie poczuwaja?
                      a co jezeli matka dowie sie ze jest w ciazy ale NIE CHCE tego dziecka? wie, ze
                      nie bedze go w stanie wychowac itd. co wtedy? dom dziecka?? dziekuje bardzo.
                      • doktorhabilitowany.1 Re: taaa 16.11.05, 23:09
                        e.v.q.a napisała:

                        > i znowu ten pocztek:
                        > 'Uwazam, ze rodzice powinni decydowac o losie dziecka, ale nie o jego
                        smierci.'
                        > :)
                        > a smierc to nie los?
                        Smierc to koniec losu, o ktorym mowimy, chyba, ze rozszerzymy nasze spektrum
                        zainteresowan o zycie po smierci, ale tu juz wysiadam:))
                        > a co jezeli nie ma tych rodzicow - ani matka ani ojciec sie nie poczuwaja?
                        > a co jezeli matka dowie sie ze jest w ciazy ale NIE CHCE tego dziecka? wie, ze
                        > nie bedze go w stanie wychowac itd. co wtedy? dom dziecka?? dziekuje bardzo.
                        Tu znow mamy pelno problemow. Pierwszy, ze zmiany o ktorych pisze - w
                        mentalnosci, w sytuacji spolecznej itd. potrzebne sa tu i teraz, a nie za pare
                        lat. Nie mamy zadnego systemu opieki nad kobieta w ciazy i po porodzie - jedyna
                        forma jest najblizsze otoczenie, ale to jest czesto obojetne, badz
                        patologiczne... Wiesz co, ja uwazam, ze to co mozemy zrobic, to dzialanie na
                        rzecz poprawy sytuacji mlodych ludzi, danie im perspektyw i szans realizacji
                        marzen - ale nie wyscig szczurow. Uwazam, ze o wiele lepszym rozwiazaniem jest
                        antykoncepcja niz aborcja. A sprawe zabijania dzieci, bo cos w przyszlosci moze
                        byc nie tak, zilustruje, moze trywialnym i glupim przykladem: zabranianie parad
                        rownosci, bo ktos moze je obrzucic kamieniami... Nie denerwuj sie, to tylko
                        ilustracja pewnego stanu rzeczy, kiedy podejmujemy, naszym zdaniem odwazna
                        decyzje, ale w ten sposob odbieramy prawo glosu innym...
                        • e.v.q.a Re: taaa 16.11.05, 23:18
                          chyba jestem tym mlodym ludziem ;) o ktorym pisales. wyscig szczurow jest i
                          bedzie coraz wiekszy, nie ma co ukrywac.
                          ja wysiade razem z Toba przy temacie o zyciu po smierci :)
                          no niestety, moze niewyuczalna jestem, moze dlatego ze taka a nie inna dziedzina
                          sie interesuje mam takie poglady.

                          ale wracajac do tematu - mozna tez zupelnie w inna strone niestety - urodze to
                          niechciane dziecko, zeby jednak zobaczyc czy nie odbieram glosu innym... jednak
                          mi sie nie spodobalo - nie interesuje sie nim, nie dbam etc - powstaje nastepna
                          patologia, ktorej elementem, badzmy szczerzy, jest to dziecko ktore pozostawione
                          samo sobie nie ma za wielkich szans sie z niej wydostac. no i mamy bledne kolo

                          to jest temat rzeka :)
                          • doktorhabilitowany.1 Re: taaa 16.11.05, 23:29
                            jest rzeka i chlupie:)) To co napisalas o tym, ze sie nie interesujesz... to
                            znowu straszne zalozenie, ze poza Toba takie dziecko nie ma szans na
                            znalezienie kogokolwiek, kto by je wspieral i kochal. Wiem, ze jest ogromnie
                            duzo takich sytuacji, ale tak samo jak aborcji, nie powinno ich byc. Powinnismy
                            choc probowac, zeby bylo inaczej. Wiesz co, stoimy na stanowiskach odmiennych,
                            ale rozmawiamy, wiec bylaby szansa, zebysmy wspolnie podjeli jakies dzialania,
                            zeby do minimum, do naprawde ostatecznych przypadkow, ograniczyc ryzyko
                            aborcji. Bo nie rozmawiamy w zacietrzewieniu, od razu widzac w sobie durniów,
                            czy zych ludzi. Gdyby wszyscy tak rozmawiali, to od dawna dyskurs toczylby sie
                            nie na temat zabijac, czy nie, ale o technikach zapewnienia mlodym ludziom jak
                            najbarziej komfortowej sytuacji do podejmowania (a ja mam nadzieje, ze do
                            niepodejmowania) takich decyzji. Bo to musi byc dojrzala decyzja, po
                            przeanalizowaniu wszelkich za i przeciw. W sytuacji, jaka mamy teraz, istnieje
                            ryzyko o decyzji pod wplywem chwili, za sprawa niewiedzy, czy czasem presji
                            srodowiska...
                            • e.v.q.a Re: taaa 16.11.05, 23:35
                              mimo wszystko nie jestem hurraoptymistka i nie wierze ze patologie da sie
                              calkowicie wyeliminowac, mozna ja ewentualnie w jakis sposob zmniejszyc,
                              stosujac taka a nie inna polityke. ale wlasnie dlatego, ze patologii nie da sie
                              wyeliminowac aborcja powinna byc legalna, dla tych niewyuczalnych przypadkow,
                              ktore nigdy nie zrozumieja co to jest odpowiedzialnosc i planowanie.
                              • doktorhabilitowany.1 Re: taaa 16.11.05, 23:42
                                Wiesz co... ja nawet nie dyskutowalem w kategoriach prawnych, nie zastanawialem
                                sie, czy prawo powinno zezwalac, czy tez nie na zabijanie dzieci. Teraz jak
                                pomysle, to wydaje mi sie, ze w niektorych przypadkach tak, ale wydzwiek prawa
                                nie powinien sie ograniczac do zakazywania i karania, co od lat staram sie
                                wytlumaczyc tej ofierze ZZZiobrze. Pastwo powinno ksztaltowac warunki ramowe do
                                pomyslnego funkcjonowania obywateli. Czyli raczej zachecac do pozytywnego
                                dzialania, niz ich po prostu nadzorowac i karac... Bo to czy aborcja jest
                                legalna, czy nie, jak widac nie ma wiekszego wplywu na ilosc wykonywanych
                                aborcji...
                                • e.v.q.a Re: taaa 16.11.05, 23:50
                                  a z tym sie akurat calkowicie zgadzam :) hurrra ;)
                                  wiec powinno sie zalegalizowac aborcje, jednoczesnie wprowadzajac odpowiednia
                                  polityke, ktora moze zaskutkowac tym, ze coniektore przypadki najpierw dwa, a
                                  jezeli potrzeba, to i wiecej razy powmysla zanim cos zrobia.

                                  wg mnie ewentualne zalegalizowanie nie zwiekszy drastycznie ilosci aborcji, bo
                                  kto ma sie jej poddac i tak sie jej podda niewazne czy legalnie czy nie.
                                  • doktorhabilitowany.1 Re: taaa 17.11.05, 00:06
                                    No nie wiem, czy sie moge zgodzic z formula 'legalizacja', bo jak dotad
                                    wszystko sie rozbijalo o niemozliwosc przyjecia definicji, kiedy ab. ma byc
                                    legalna. To naprawde powazna dyskusja, bo od tej definicji rowniez wiele
                                    zalezy. Dlatego ja najpierw bym sie zajal ksztaltowaniem tej poiltyki 'ktora
                                    moze zaskutkowac tym, ze coniektore przypadki najpierw dwa, a jezeli potrzeba,
                                    to i wiecej razy powmysla zanim cos zrobia', jak piszesz, a w miedzyczasie bym
                                    badal spoleczenstwo pod kontem w jakim zakresie aborcja jest naprawde
                                    potrzebna - i to nie w powszechnym przekonaniu, ale sprawdzalbym motywacje
                                    kobiet, ktore decyduja sie na urodzenie dziecka, motywy kobiet, ktore dokonuja
                                    aborcji i dopiero wtedy bym budowal obraz potrzeb, jakie maja mlodzi ludzie
                                    (czyt. w wieku 'plodnym'). Dyskusja nad definicja 'dopuszczalnej' aborcji, jest
                                    tym, co obecnie odwraca uwage od podejmowania trudnych decyzji o tym jak pomoc
                                    mlodym ustawic sie w zyciu i chceic miec dzieci. A im wiecej ktos powtarza
                                    slowo 'aborcja' tym mniej ma do zproponowania ludziom, ktorych ten problem
                                    dortyczy - to mowie zarowno o 'zwolennikach', jak 'przeciwnikach'...
                                    • e.v.q.a Re: taaa 17.11.05, 00:14
                                      fakt. ale dla mnie aboracja oznacza usuniecie ciazy w czasie zycia plodowego -
                                      czyli caly czas dopoki nie dojdzie do porodu. wiem, pewnie drastyczne, ale juz
                                      tak jest. i kazdy ma miec prawo do aborcji in every case :)

                                      pzdr
            • rmk28 Re: ups 16.11.05, 20:21
              kubok napisał:

              > A wiesz ile rodzin czeka na adopcje??

              A Tobie sie pewnie wydaje ze kobiety chca rodzic niechciane dziecko zeby je pozniej oddawac? To jest trauma dla matki i dziecka!
              • kubok Re: ups 16.11.05, 20:39
                Zdaje sobie z tego sprawe. Tez tak myslalem, do momentu narodzin mojego dziecka.
                Chodzi mi tylko zeby nie dokonywac aborcji z jakiegos widzimisie matki/ojca. Nie
                jestem przeciwny aborcji jezeli zaplodnienie jest wynikiem gwaltu lub zagraza
                zyciu matki. Ale zawsze bede przeciwny aborcji kiedy mi sie zachce. Przeciez sa
                prezerwatywy i inne srodki, ktore zapobiegna zaplodnieniu.
                • doktorhabilitowany.1 W duzej mierze Cie popieram 16.11.05, 21:53
                  Jestem przeciwko aborcji, bo uwazam, ze kazdy powinien miec szanse przekonac
                  sie jakie bedzie jego zycie. Tylko dodatkowo uwazam, ze jak chcemy tej aborcji
                  zapobiegac, to nie wystarczy karac i zakazywac, ale stworzyc warunki dla
                  rodzicow i dzieci, zeby chcieli miec to zycie. Tu nie tylko chodzi o prace dla
                  mam, utrzymanie standartu zycia, ale o sama jego afirmacje. O to, zeby wybic
                  spoleczenstwu z glow, ze samotna, albo maloletnia matka to dziwka i zakala
                  rodziny, o to, zeby rodzicow rozpierala duma z perspektywy posiadania
                  potomstwa. A na to trzeba wytezonej pracy wszystkich srodowisk, a nie tylko
                  porykiwania na 'zle' feministki, czy 'glupich katoli'. Jesli taka sprawe jak
                  macierzynstwo (i aborcja) politycy traktuja jako instrument polityki, to wstyd.
                  Od razu widac, ze nie maja zamiaru zmieniac sytuacji tak, by bylo fajniej miec
                  dzieci, a tylko licza na zantagonizowanie spoleczenstwa, zeby sie dochapac
                  popularnosci - bo beda przez 5 minut w mediach.
                  • e.v.q.a Re: W duzej mierze Cie popieram 16.11.05, 22:30
                    'Jestem przeciwko aborcji, bo uwazam, ze kazdy powinien miec szanse przekonac
                    sie jakie bedzie jego zycie.' --> a jak sie jednak nie spodoba to co? wiadomo
                    co. no tez bardzo humanitarne.
                    • doktorhabilitowany.1 przeczytaj prosze co napisalem dalej; 16.11.05, 22:37
                      bo to nie jest jednowymiarowe. Mozesz sie jakos odniesc, czy poprzestaniemy na
                      glupiej dyskusji od kiedy zabijamy, a do kiedy usuwamy... Nie wolno tak ucinac
                      dyskusji, zwlaszcza, ze sadze, ze sie zgodzisz, ze najlepsza 'antaborcja' jest
                      ulatwianie macierzynstwa i praca nad sytuacja i atmosfera spoleczna, a nie
                      wywijanie sloganami.
                      • e.v.q.a Re: przeczytaj prosze co napisalem dalej; 16.11.05, 22:47
                        ale z cala reszta sie zgadzam, oprocz tego, ze samotne matki itd uwazane sa 'za
                        dziwki' itd. jezeli maja dziecko same - ok, kochaja je, chcialy go, zapewnia mu
                        wychowanie w milosci (bo nie chodzi tylko o pieniadze, ktore swoja droga tez
                        odgrywaja wazne role...).
                        nie zgadzam sie za to, ze aborcja powinna byc zabroniona. wg mnie powinna byc
                        calkowicie legalna. patrze na to z perspektywy bycia ewentualnym 'niechcianym
                        dzieckiem' i tylko z takiej perspektywy. nie chcialabym zyc wiedzac, ze nikt
                        mnie nie kocha, tak w gruncie rzeczy to jestem tylko dlatego bo mnie urodzono bo
                        nie bylo innego wyjscia i tak naprawde dla nikogo sie nie licze, nie mam
                        prawdziwych rodzicow.

                        i jeszcze jedno - albo Cie zle zrozumialam albo sobie uroilam ;) - a co z
                        gwaltami i ciazy, ktora zagraza matce? tez zakaz aborcji????? urodzic dziecko po
                        gwalcie? albo zginac razem z nim? momencik...
                        • doktorhabilitowany.1 Re: przeczytaj prosze co napisalem dalej; 16.11.05, 23:00
                          Odniose sie do koncowki:)) uroilas sobie;) Co do zagrozenia zycia, nie mam
                          watpliwosci, ze nalezy ratowac oboje jak tylko sie da, co sie zreszta, mam
                          nadzieje robi. Ale jesli sie nie da, nalezy ratowac matke. Dlatego nie jestem
                          tez przeciwnikiem antykoncepcji. A co do gwaltow, to straszne, ale niestety,
                          jesli dziwczyna nie chce takiego dziecka, to chyba nie ma innego wyjscia niz
                          aborcja... Jest to chyba najgorsza rzecz jaka sobie moge wyobrazic... Ale za to
                          karalbym dodatkowo gwalciciela - za spowodowanie smierci... Naprawde trudno
                          jest mi o tym pisac - mam wrazenie, ze skala problemu, dyskusja o czyims zyciu
                          lub smierci, mnie przerasta.
                          A co do niekochanych dzieci, jest ich bardzo wiele, nawet z ciaz planowanych...
                          Nie mozna kogos skazywac na smierc za brak milosci... Tym bardziej, ze wiele
                          matek na poczatku jest przerazonych i mysli, ze bedzie nienawidzic dzieci, ale
                          po porodzie, czy troche pozniej im sie odmienia i bardzo kochaja swe dzieci.
                          Jest tez spora grupa kobiet, ktore po aborcji juz nigdy sobie nie potrafia
                          wybaczyc...
                          • katolik_polski1 Re: przeczytaj prosze co napisalem dalej; 16.11.05, 23:08
                            Poczytaj sobie ,co zydzi mowia na temat aborcji.
                          • e.v.q.a Re: przeczytaj prosze co napisalem dalej; 16.11.05, 23:10
                            hmmm to wychodzi na to, ze jestem bezdusznym stworzeniem, ktore mogloby bez
                            przerwy dyskutowac na ten temat (sama to powiedzialam ;))

                            a tak na serio, to pewnie, ze jest wiele niechcianych dzieci ktore byly
                            planowane, ale po co ma byc ich wiecej. to co napisales o tym, ze matce odmienia
                            sie po porodzie daje sie wytlumaczyc naukowo :)) - nic tylko hormony, w
                            przeszlosci mialo to zapewnic przetrwanie gatunku - na widok (raczej zapach!)
                            potomstwa zaostrzal sie w matce instynkt macierzynski itd mozna o ty mdluuugo
                            gadac ale tu to bez sensu

                            po to dorosly czlowiek ma wolna wole (bo dziecko jej nie ma, mowie o
                            kilku/nasto/letnim dziecku, zeby nie bylo!) zeby mogl decydowac o swoim zyciu i
                            ewentualnie o zyciu ktore wlasnie dal - takie jest moje zdanie, dla niektorych
                            okrutne, bywa. i kazda jego decyzja ma konsekwencje ktore on ponosi, wiec robiac
                            cos niech wie ze bedzie mial tego pelne konsekwencje - rodzac dziecko - bedzie
                            musial zapewnic mu wszystko, dokonujac aborcji - swiadomosc do konca zycia tego
                            co sie zrobilo - jezeli ma slaba psychike niech tego nie robi - i wierz mi, ze
                            wiekszosc decydujacych sie na aborcje potrafi sie z tym pogodzic i zyc normalnie
                            w przyszlosci nawet majac planowane dzieci. te osoby ktore sie wahaja
                            najczesciej rodza dzieci i oddaja je do domu dziecka.
                            • doktorhabilitowany.1 Re: przeczytaj prosze co napisalem dalej; 16.11.05, 23:20
                              Jedna z moich kolezanek dokonala aborcji dwa razy... A bardzo che miec dzieci,
                              tylko teraz sie boi, ze to moze byc niemozliwe... Musialabys z nia pogadac, co
                              po kolei czula jak podejmowala decyzje i co czuje teraz... Ja nie mam odwagi
                              jej o to pytac. Pomimo jej decyzji szanuje ja, ale od jej bylego chlopaka wiem,
                              ze ona sama ma co do siebie ambiwalentne odczucia.
                              Nie zgadzam sie, co do Twojej wykladni wolnej woli. Nie po to czlowiek ja ma,
                              by decydowac o zyciu swoim i swoich dzieci - ma ja po to by dokonywac wszelkich
                              wyborow, a potem ponosic konsekwencje (taka sytuacja bez wyjscia troche). np.
                              czy zabic taksowkarza, czy zaplacic za kurs - na tym poziomie decydujesz o
                              zyciu innych... Ale decyzja o zyciu kogos, kto sam nie moze sie wypowiedziec
                              jest czyms strasznym, niewyobrazlanym dla mnie. Ja sobie nie wyobrazam podjecia
                              decyzji o zabiciu kogokolwiek ionaczej niz w obronie wlasnej... i tyle
                              • e.v.q.a Re: przeczytaj prosze co napisalem dalej; 16.11.05, 23:30
                                czy morula, blastula i nastepne zlepki komorek to dziecko? jak dla mnie nie! tak
                                samo jak nie w pelni wyksztalcony organizm - bo wiesz, rozne uklady w roznym
                                czasie i kolejnosci sie ksztaltuja, ale to nie jest na to miejsce a szkoda :)!

                                moze chodzi Ci o rozwazanie na temat duszy, ze kazdy poczety ma dusze itd - ja
                                tego pod uwage nie biore, bo zlepek komorek lub niewyksztalcony organizm jej
                                jakos dla mnie nie ma, moze brak mi wyobrazni albo jeszcze czego innego - mozliwe.

                                pomine watek z taksowkarzem bo mi sie krew zaczyna gotowac :)
                                ja tez sobie nie wyobrazam zabicia kogos...

                                no to teraz dalam pokaz moich heretyckich pogladow ;) na stos z nia!! no :)
                                • doktorhabilitowany.1 Re: przeczytaj prosze co napisalem dalej; 16.11.05, 23:37
                                  e.v.q.a napisała:
                                  > czy morula, blastula i nastepne zlepki komorek to dziecko?
                                  Moja wiedza fachowa konczy sie na poziomie zygoty:)))
                                  Niemniej wcale nie nawiazywalem do duszy, ujmijmy to tak - czlowiek jest
                                  wehikulem, ktory byc moze posiada dusze. I w tej sytuacji, gdy dojdzie do
                                  zaplodnienia, to juz mamy potencjalny nowy wehikul, ktory byc moze ma do
                                  pokonania jakas wazna trase... Fatalizm, czy co?
                                  A powiedz mi, w jakiej sytuacji chciabys miec dziecko?
                                  • e.v.q.a Re: przeczytaj prosze co napisalem dalej; 16.11.05, 23:47
                                    no wlasnie ja duszy do tego kompletnie nie wlaczam i moze stad te roznice.

                                    czyli wychodzi na to ze nie chce miec dziecka :) pieknie :) nie no - w sytuacji
                                    takiej jak kazdy - wiedzac, ze w tym momencie (bo dalej nie wiesz) gdy planujesz
                                    to dziecko jest przy Tobie ktos kogo kochasz i ten ktos tez chce miec dziecko,
                                    wiesz tez ze na chwile obecna jestescie w stanie zapewnic mu wszystko czego
                                    bedzie potrzebowalo (oczywiscie bedzie sie to wiazalo z wielkim wysilkiem ale to
                                    przyjmujesz do wiadomosci) - i TYLKO w takiej sytuacji chcialabym miec dziecko,
                                    w zadnej innej. i gleboko WiErZe hehe :) ze taka chwila kiedys przychodzi.

                                    a swoja dorga i tak aboracja powinna byc legalna
                                    • doktorhabilitowany.1 Re: przeczytaj prosze co napisalem dalej; 16.11.05, 23:58
                                      Wlasnie zamiast pytac, w jakiej sytuacji chcialabys miec dziecko, mialem
                                      napisac, ze gdybys miala takiego chlopa jak ja, to na pewno nie rozwazalabys
                                      ewentualnosci aborcji... ale wymazalem to, bo uznalem, ze pomyslisz, zem
                                      prostak do kwadratu:)) albo co gorsza uznasz to za tani chwyt zalotniczy w
                                      internecie:)))
                                      Wlasnie o to chodzi, zeby jak najwiecej ludzi moglo spokojnie planowac
                                      posiadanie dzieci, zeby przekonywac ludzi, ze to jest zajebiste miec dzieci, ze
                                      dzieci tez sie ciesza, jak maja fajnych rodzicow i ze na milosc kochanego
                                      dziecka zawsze mozna liczyc... Bardzo bym chcial, zeby coraz wiecej ludzi w to
                                      wierzylo i totalnie nie wierze w skutecznosc zakazu aborcji. Tak samo jak nie
                                      wierze w zakaz prostytucji, czy w prohibicje, choc to zjawiska z nieco innych
                                      parafii - wskazuja, ze prawo nie jest w stanie objac kazdej sfery zycia -
                                      wazniejsze sa normy obyczajowe i tradycja i moda - rzeczy, ktore rowniez mozna
                                      ksztaltowac...
                                      • e.v.q.a Re: przeczytaj prosze co napisalem dalej; 17.11.05, 00:08
                                        dobrze ze wymazales ;))

                                        mysle, ze nikogo nie trzeba przekonywac jak fajnie jest miec dzieci, bo Ci,
                                        ktorzy sie na nie swiadomie decyduja dokladnie to wiedza i nie moga sie tego
                                        doczekac. inna sprawa z tymi, co nie pomysleli. dla nich chyba na pewno! :)
                                        frajda nie bedzie posiadanie niechcianego dziecka, dla dziecka tez nie bedzie to
                                        raj.

                                        tak na marginesie (wylaczajac aborcje i pare innych tez o duzym kalibrze
                                        oczywiscie) przeciez zakazany owoc najlepiej smakuje...! tak wiec jak dla mnie
                                        zakazy to jedna wielka glupota. poza tym czlowiek to taka istota ktora uczy sie
                                        tylko i wylacznie na wlasnych bledach - wiec po co mu ta mozliwosc zabierac?
                                        niech sie uczy :) jak sie raz 'przejedzie' to moze go cos to nauczy, a jak nie
                                        to nie warto sie tepakiem... ;))))

                                        pozdrowionka :)
                                        • doktorhabilitowany.1 Re: przeczytaj prosze co napisalem dalej; 17.11.05, 00:14
                                          Widze, ze zostalismy sami na placu forum:)) Ciesze sie, ze uzgodnilismy pewne
                                          punkty wspólne, choc co czuje, ze duzo roznic zostalo... Ale zawsze warto
                                          rozmawiac i probowac dazyc do wyjscia z impasu - bo jakies wyjscie, ucieczka do
                                          przodu, zawsze jest mozliwe. Ty jestes za legalizacja, ja pewnie przeciw, ale
                                          oboje czujemy, ze najlepiej by bylo po prostu ograniczyc liczbe osob, ktore sa
                                          zmuszane tego typu decyzje, o aborcji, podjac. Czyli, tak naprawde najlepszym
                                          srodkiem antyaborcyjnym jest dzialanie, budowanie atmosfery zrozumienia miedzy
                                          ludzmi, a nie tepe regulacje prawne, ktore nigdy nie beda w stanie
                                          sprawiedliwie objac kazdego przypadku. Dziekuje za rozmowe i tez pozdrawiam.
                    • maureen2 Re: W duzej mierze Cie popieram 16.11.05, 22:50
                      no,tak a little twister.
                      • doktorhabilitowany.1 Re: W duzej mierze Cie popieram 16.11.05, 23:01
                        what do you mean?
    • ewelinakow Re: Prawo i Sprawiedliwość popiera LPR w sprawie 16.11.05, 19:39
      No oczywiscie, ze Prawo i Sprawiedliwość popiera LPR w sprawie kontrowersyjnej
      wystawy, tak samo jak popieralaby Rydzyka w kazdej jednej sprawie gdyby zaszla
      taka potzreba. Wszak to ta sama ciemnota............
      • katolik_polski1 Re: Prawo i Sprawiedliwość popiera LPR w sprawie 16.11.05, 20:55
        Ciemna to ty jestes !
        I uwazaj ze swoim dlugim nosem ,zeby cie antyterrorysci nie odstrzelili !
        • katolik_polski1 POZDROWIENIA Z KLEWEK ! 16.11.05, 20:56
          Dobrego samopoczucia zycze !
          • kosciol.mlodziezy.psychicznej Re: POZDROWIENIA Z KLEWEK ! 16.11.05, 22:14
            To ty jestes ten Żyd ujawniony?
            • katolik_polski1 Re: POZDROWIENIA Z KLEWEK ! 16.11.05, 22:25
              Znowuz zabawa w chowanego ?
              Ktory nick dzisiaj ,pajacu !
              • kosciol.mlodziezy.psychicznej Re: POZDROWIENIA Z KLEWEK ! 16.11.05, 22:31
                Zabawy z liczbami to hobby ortodoksyjnych żydów takich jak ty.
                • katolik_polski1 Re: POZDROWIENIA Z KLEWEK ! 16.11.05, 22:40
                  Uwal sie do spania malolacie !
                • doktorhabilitowany.1 Panowie! 16.11.05, 22:40
                  Po co wy do tej zabawy tych Zydow wciagacie. Nawet jak ktorys z was nie ma o
                  nich zlego zdania, to moze to zostac tak odebrane. Nie mozecie zwyczajnie, od
                  matolow i kuproglowych?
                  • maruda.r Re: Panowie! 16.11.05, 22:49
                    doktorhabilitowany.1 napisał:

                    > Po co wy do tej zabawy tych Zydow wciagacie. Nawet jak ktorys z was nie ma o
                    > nich zlego zdania, to moze to zostac tak odebrane.

                    ******************************

                    Teraz to bedzie poprawne politycznie. O/Rydzyk z rozgłośni Radia Maryja będzie
                    miał szereg wystąpień w tej sprawie.



                  • katolik_polski1 Re: Panowie! 16.11.05, 22:55
                    Pan doktor myli sie niemilosiernie !
                    To zydzi nas do tej zabawy wciagaja !
                    Witamy w wirtualnym swiecie !
                    PS.Swoje przemyslenia i zlote mysli
                    moze doktor zostawic w marzeniach !
                    Tutaj jest twarda walka ideologiczno-
                    religijna na gole piesci !
                    Chyba ze doktor przeciwnika reprezentuje ?
                    • doktorhabilitowany.1 Re: Panowie! 16.11.05, 23:12
                      Zawsze jestem przeciwnikiem, Twoim, albo Twojego adwersarza, nawet jak nie
                      chce:)) Bo zawsze sie znajdzie ktos o odmiennym swiatopogladzie.
                      Ale my tu na temat ochrony KAZDEGO zycia, a Wy sie naparzacie...
                      • katolik_polski1 Re: Panowie! 16.11.05, 23:21
                        doktorhabilitowany.1 napisał:

                        > Zawsze jestem przeciwnikiem, Twoim, albo Twojego adwersarza, nawet jak nie
                        > chce:)) Bo zawsze sie znajdzie ktos o odmiennym swiatopogladzie.
                        > Ale my tu na temat ochrony KAZDEGO zycia, a Wy sie naparzacie...
                        > ++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
                        Doktor , doktor dobra rade ci dam !
                        Trzymaj rekawice zawsze wysoko !
                        Nie daj sie wykiwac pierwszej lepszej ludrze !
                        • doktorhabilitowany.1 Re: Panowie! 16.11.05, 23:32
                          Pozwol mi samemu ksztaltowac strategie:)) Na razie roznie na tym wychodze, ale
                          przynajmniej moge sobie sam gratulowac, albo pluc w brode;)
                          Staram sie uwaznie obserwowac sytuacje, bo najbardziej nie lubie fauli:))
                          • katolik_polski1 Re: Panowie! 16.11.05, 23:41
                            Oczywiscie,oczywiscie !
                            Ze wzgledu, ze nie moge jeszcze rozpoznac twoich kolorow,
                            zycze ci tylko wszystkiego najlepszego !
                            • doktorhabilitowany.1 Re: Panowie! 16.11.05, 23:46
                              Dziekuje i wzajemnie:)))
                              Nosze barwy milosci blizniego w, jak mam nadzieje, rozumieniu Chrystusowym. Za
                              co atakuja mnie zarowno wierzacy, jak i nie wierzacy:)) A to ci dopiero.
                              Zeby Ci bylo latwiej: jestem zwolennikiem jak najwiekszej samodzielnosci ludzi
                              wobec Panstwa, sprawnego Panstwa, uczciwosci politykow i innych obywateli,
                              zwolennikiem tego, by ludzi sobie ufali i pomagali nawzajem, a zwlaszcza
                              slabszym... Slowem, jestem utopista:)))
    • rmk28 To nie koniec 16.11.05, 19:49
      Chcą wysłać obraz Jezusa do Brukseli

      Posłowie LPR proponują, by Sejm przekazał w darze Parlamentowi Europejskiemu obraz Chrystusa Miłosiernego. Liczą na poparcie wszystkich klubów z wyjątkiem SLD.

      LPR złożyła już stosowny projekt uchwały u marszałka Sejmu. W uzasadnieniu przekonuje, że „dotychczas polski parlament nie przekazał żadnego daru dla PE w postaci dzieła sztuki, tak jak inne kraje”. – Proponujemy obraz Chrystusa Miłosiernego z podpisem: „Jezu ufam Tobie”, który przetłumaczyliśmy na 20 języków urzędowych UE. W ten sposób podkreślimy religijny charakter naszego kraju – mówi Wojciech Wierzejski, poseł LPR.

      Liga uważa, że obraz uda się przekazać do Brukseli już w grudniu. Liczy na poparcie PiS, Samoobrony i PSL, a nawet PO. – SLD będzie zapewne przeciwko. Dlatego niewykluczone, że zrezygnujemy z debaty, by uniknąć jakiejś żenady. Zbierzemy tylko ok. 300 podpisów i przedłożymy marszałkowi. Przy poparciu większości posłów będzie mógł w imieniu Sejmu podarować obraz PE – przekonuje Wierzejski.

      Wacław Martyniuk, sekretarz klubu parlamentarnego SLD twierdzi, że pomysł LPR jest chybiony, bo Sejm nie może przekazać czegoś, co do niego nie należy. – Marszałek ma fundusz reprezentacyjny i może zakupić taki obraz – ripostuje poseł LPR.

      Nieprzypadkowo Lidze zależy na tym, żeby to właśnie Sejm przekazał obraz. Jeżeli politycy LPR sami wystąpiliby z taką inicjatywą, wtedy podarunek trafiłby do zasobów PE i raczej nie zostałby nigdzie wyeksponowany. Jeśli natomiast jakąś rzecz przekazuje parlament narodowy, to wtedy zgodnie ze zwyczajem jest ona wystawiana w holu głównym europarlamentu w Brukseli.

      2005-11-16
      www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_a_ListNews1&news_cat_id=1030&news_id=74514
      • bengal Deportacja to jest normalna! 16.11.05, 20:10
      • maruda.r Re: To nie koniec 16.11.05, 22:51
        rmk28 napisał:

        > Chcą wysłać obraz Jezusa do Brukseli
        >
        > Posłowie LPR proponują, by Sejm przekazał w darze Parlamentowi Europejskiemu ob
        > raz Chrystusa Miłosiernego. Liczą na poparcie wszystkich klubów z wyjątkiem SLD

        ******************************************

        A co, SLD juz zawiózł obraz?

    • mundo.v Re: Prawo i Sprawiedliwość popiera LPR w sprawie 16.11.05, 19:49
      I z tego bedziemy slynni.
      Jak nie mozna wymyslic prochu, to trza robic chece, zeby wszyscy wiedzieli, ze
      IV RP urosla juz w sile i ma sie dostatnio w gebie....
      Wchodzi na to, ze dwa Kaczory postawione jeden na drugim sa takie jak jeden
      Giertych. Pod wzgledem pojemnosci czaszek tez.
    • skin.pl [...] 16.11.05, 20:08
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • e.v.q.a Re: Prawo i Sprawiedliwość popiera LPR w sprawie 16.11.05, 20:21
        wiesz, jezeli w tym kraju jest jeszcze troche ludzi Twojego pokroju to sie nad
        tym mocno zastanowie.
        pzdr
        • maruda.r Re: Prawo i Sprawiedliwość popiera LPR w sprawie 16.11.05, 22:52
          e.v.q.a napisała:

          > wiesz, jezeli w tym kraju jest jeszcze troche ludzi Twojego pokroju to sie nad
          > tym mocno zastanowie.

          *****************************

          Poczekajmy z tymi przenosinami. Przynajmniej do wyborów.

    • jerzy.kosecki Re: e.w.g.a napisał (ła) 16.11.05, 21:16
      "przyjdzie mi żyć w ciemnogrodzie !?. Nie, nie przyjdzie, bo..."Ciemnogród" - z
      krótkimi wyjątkami - jest w Polsce od Mieszka I. Może za 100 lat, coś się w
      naszym kraju zmieni. Głęboko w TO wierzę.
      • doktorhabilitowany.1 Re: e.w.g.a napisał (ła) 16.11.05, 21:59
        Ja tez w to wierze widzac tysiace 'jasnych' ludzi, ktorzy chca pracowac, by cos
        zmienic na lepsze i nie tylko w swoim zyciu. Mam nawet wrazenie, ze wielu
        ludzi, ktorzy afirmuja ciemnogrod, w zyciu prywatnym jest zupelnie innych.
        Sytuacje psuja ludzie, ktorzy by sie dorobic popularnosci, za wselka cene
        antagonizuja Narod, kreujac, lub poglebiajac podzialy. O wiele latwiej
        wspolpracowac z kims, kto ma odmienne poglady, ale sie go szanuje, niz z kims o
        odmiennych pogladach,kto Ci pluje w twarz.
        A inna sprawa sa przekonania plebsu: nie zabijaj, ale stosuj kare smierci, a
        takze: nie zabijaj dzieci nienarodzonych, ale samotna matka to dziwka, a
        nieletnia matka to zakala rodziny... Z tym cos trzeba zrobic, a zaraz liczba
        aborcji spadnie.
        • kiauczau Re: e.w.g.a napisał (ła) 17.11.05, 00:52
          doktorhabilitowany.1 napisał:
          > A inna sprawa sa przekonania plebsu: nie zabijaj, ale stosuj kare smierci, a
          > takze: nie zabijaj dzieci nienarodzonych, ale samotna matka to dziwka, a
          > nieletnia matka to zakala rodziny... Z tym cos trzeba zrobic, a zaraz liczba
          > aborcji spadnie.

          Doktorze hab., powiedz swojemu plebsowi, zeby przestal sie pie....c, to ci
          liczba aborcji zaraz spadnie.
    • r_z Re: Prawo i Sprawiedliwość popiera LPR w sprawie 16.11.05, 22:31
      e.v.q.a napisała:

      > ciemnogrod. nic dodac nic ujac. przjdzie nam zyc przez najblizsze lata w
      > ciemnogrodzie.

      To fakt - Matka Teresa nic nie wiedziała o życiu, była zmanipulowana i miała
      niestety faszystowskie poglądy.

      ps. polecam opowiadanie Philipa Dicka "Przedludzie" - tam jest opisana podobna
      dyskusja ideologiczna - tylko, że aborcja była dozwolona do 6 roku życia.
    • kiauczau EU strikes back -Cywilizacja smierci kontratakuje 16.11.05, 23:01
      • doktorhabilitowany.1 Ciekawe; to samo mowia ekstremisci islamscy... 17.11.05, 00:08
        Wielki Szatan Zachodu itd...
        • kiauczau Re: Ciekawe; to samo mowia ekstremisci islamscy.. 17.11.05, 01:20
          doktorhabilitowany.1 napisał:

          > Wielki Szatan Zachodu itd...

          Trafiles jak kula w plot, habilitowany. Dla wyznawcow proroka ten Wielki, to
          jest tylko i wylacznie USA, zrodlo wszelkiego zla. Europy demonizaowac to juz
          oni nie musza, bo ja maja w kieszeni. A problemy jak aborcja, eutanazja,
          malzenstwa homo, oni maja gleboko w dupie, bo wiedza, ze gdy wprowadza szariat
          problemy same sie rozwiaza.
    • katolik_polski1 [...] 16.11.05, 23:03
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • doktorhabilitowany.1 Wszyscy ludzi sa Dziecmi Bozymi 16.11.05, 23:50
        W Domu Ojca jest miejsce dla wszystkich Sprawiedliwych - pamietasz? A Ty sie
        dyskwalifikujesz, nawet, jesli to co piszesz to glupie i podle zarty.
    • maureen2 Re: POLSKA ZYDOWKA POWINNA USUWAC CIAZE 16.11.05, 23:24
      katolik polski 1 to nie jest o.Rydzyk,ani LPR.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka