pontormo
17.11.05, 10:07
Przesunięty? Chyba na stanowisko świadka koronnego, który będzie zeznawał w
zamian za obietnicę łągodnego potraktowania, jak na polecenie jego
pryncypała - zwierzchnika Sił Zbrojnych - posługiwano sie tajnymi służbami
wojskowymi dla celów partyjno-sitwowych. Niech np. opowie o kulisach
wypuszczenia z Polski bez sledztwa i procesu szpiega CIA w lutym 1996 r. -
byłego zastepcy szefa Biura Ataszatów Wojskowych WSI ppłk Zbigniewa
Włodzimierza Sz., którego proces dzisiaj własnie o 10.00 rozpoczał sie
ponownie przy Nowowiejskiej przed Wojskowym Sądem Okregowym w Warszawie.
Niech opowie, co napisał na ten temat w meldunku specjalnym dla szefa MON w
lutym 1996 r. owczesny szef WSI gen. Konstanty Malejczyk. Przed czym
przestrzegal. Meldunek ma klauzule "tajne specjalnego znaczenia"
(dzisiaj "scisle tajne"). Pewnie gen. Dukaczewski wie, dlaczego zwierzchnik
Sil Zbrojnych pan Kwasniewski razem z panami Cimoszewiczem (premier),
Dobrzanskim (MON), Siemiatkowskim (MSW, w ktorym byl wtedy UOP), Rosatim (MSZ)
zgodzili sie,by ppk Sz. wzial mnostwo kasy z armii za zgoda przelozonych i
pojechal do Wujka Sama. Politycy, ktorzy zdolni byli podjac taka decyzje, w
innych okolicznosciach, przy innej koniunkturze miedzynarodowej zwolniliby
rownie szybko szpiega Rosji, a nawet ich setke. Interes narodowy, racja stanu
i pozycja (czytaj tez prestiz Polski) sa dla nich nic nie warte, a na pewno
mniej niz shakehandy z glowami koronowanymi i wizja synekurki w organizacji
miedzynarodowej.