maruda.r
05.12.05, 07:27
- Tuż przed nastaniem pana Kurskiego ci z nadleśnictwa zaczęli nachodzić matkę
- opowiada syn Arek. - Mówili, że musimy się wyprowadzić, bo w "Danielówce"
będzie dom dla chorych dzieci.
*****************************************
A jest dacza dla chorego polityka.