Dodaj do ulubionych

Ustawa o becikowym dla najuboższych matek podpi...

    • annaagata a ja leje na te grosze 30.12.05, 22:59
      jak urodzilam w grudniu 2004 dzidzi to: od stycznia w pracy mojego meza zaczeli
      wyplacac 3000 za narodziny, a i UM Krakowa obiecyweal 1000 (chyba na obietnicach
      sie skonczylo). nie zalapalam sie. ani 1 pln. i olewam. BOGU I LUDZIOM DZIEKUJE
      ZE NIE MIESZCZE SIE W PRZEDZIALE W KTORYM COKOLWIEK WYPLACAJA. HURRRRRRRA. DZIEKI.
      ale powinni wyplacac i to naprawde nie jest łaska. niech ktoś sprobuje kupic
      wyprawke za 1000, hmmmmm nie da rady nawet pieluch......
      • poglodek Dzisiaj nie podpisano ustawy o becikowym 31.12.05, 00:04
        zawsze staram się zwrócić uwage, że były dwie ustawy PiSu o wzroście zasiłku z
        500 do 1000 zł i to była ustawa o wzroście zasiłku porodowego.

        A ustawa autorstwa LPR czyli becikowe polega na tym, że nie jest zasiłkiem bo
        jest przeznaczona dla wszystkich ... ideoą becikowego było aby wspierać klasę
        śrdnia bo na niej powinno nam najbardziej zależeć

        A nie musimy się przejmować bo w Sejmie istniej wystarczająca wiekszość aby
        obalić ewnetualne weto do becikowego.
    • push.sp o becikowym dla najuboższych matek pod 30.12.05, 23:11
      czytalem wlasnie wypowiedz Tuska w Rzeczpospolitej - to chory z nienawisci
      czlowiek, niespelniony - chlopczyk, ktoremu grabki w piaskownicy zabrali
      • taziuta Re: o becikowym dla najuboższych matek pod 30.12.05, 23:13
        Jesteś pewna, że to Tusk jest chory z nienawiści? :-)

        push.sp napisała:

        > czytalem wlasnie wypowiedz Tuska w Rzeczpospolitej - to chory z nienawisci
        > czlowiek, niespelniony - chlopczyk, ktoremu grabki w piaskownicy zabrali
        • republika-jednojajowa CZY JAROSŁAW JEST PEDAŁEM? 31.12.05, 07:13
    • kurzatwarz1 Re: Ustawa o becikowym dla najuboższych matek pod 30.12.05, 23:33
      Polska jest krajem demokratycznym. Jeśli większość sejmowa przegłosowuje
      ustawę, to robi to w imieniu większości społeczeństwa. Pan prezydent może czuć
      się zdenerwowany, że w tej większości nie ma jego PiS, i że ta ustawa jest
      wymierzona w tę partię, ale musi słuchać woli narodu. Jeśli przy tak nie dużo
      znaczącej ustawie nie chce słuchać sejmu, to co będzie jeśli zwiększy się jego
      uprawnienia, z kim wtedy będzi się liczył. PiS zapowiadał większą władzę dla
      prezydenta. Jak na razie, jako demokrata pan Lech Kaczyński zboczył zdrogi.
      Nie jestem zwolennikiem becikowego dla wszystkich kobiet, wolałbym jako ojciec
      z krótkim stażem innych udogodnień dla rodzin. A jeśli chodzi o pieniądze, mamy
      na wcześniejsze emerytury górnicze, na wojsko w Iraku, znajdą się na becikowe.
    • framberg Re: Grunt to państwo solidarne, nie, 30.12.05, 23:35
    • loloarek Re: Ustawa o becikowym dla najuboższych matek pod 30.12.05, 23:48
      Tusk jest tutaj wielkim zwyciężcą, miał niezłe wyczucie że Kaczor podpisze tę
      ustawę. Zademonstrował jak słaby jest ten rząd, jak musi lawirować. Ale z
      drugiej strony Pis ze swoim pierwszym mogą przeforsować te wszyskie swoje chore
      ustawy. Wiec nie wiadomo czy sie cieszyć czy plakać.
      • skun2 Re: Ustawa o becikowym dla najuboższych matek pod 31.12.05, 00:20
        loloarek napisał:

        > Tusk jest tutaj wielkim zwyciężcą, miał niezłe wyczucie że Kaczor podpisze tę
        > ustawę. Zademonstrował jak słaby jest ten rząd, jak musi lawirować. Ale z
        > drugiej strony Pis ze swoim pierwszym mogą przeforsować te wszyskie swoje
        chore
        >
        > ustawy. Wiec nie wiadomo czy sie cieszyć czy plakać.

        co?
        Jaką ustawę? Czego zwycięzcą?
        ktoś tu się w główkę stuknął dzisiaj...
    • adamu2000pl Re: Ustawa o becikowym dla najuboższych matek pod 30.12.05, 23:59
      Panstwo w Gazecie tylko takie maja fotografie dzieci?????????
      Jesli tylko takie, to ja na pewno pomoge i przesle cos mniej emocjonalnego.....
      i komu to potrzebne?
    • poglodek To nie becikowe 31.12.05, 00:03
      zawsze staram się zwrócić uwage, że były dwie ustawy PiSu o wzroście zasiłku z
      500 do 1000 zł i to była ustawa o wzroście zasiłku porodowego. I to czysty
      socjalizm.

      A ustawa autorstwa LPR czyli becikowe polega na tym, że nie jest zasiłkiem bo
      jest przeznaczona dla wszystkich ... ideoą becikowego było aby wspierać klasę
      śrdnia bo na niej powinno nam najbardziej zależeć

      A nie musimy się przejmować bo w Sejmie istniej wystarczająca wiekszość aby
      obalić ewnetualne weto do becikowego.
    • survivor2 Re: Ustawa o becikowym dla najuboższych matek pod 31.12.05, 00:10

      Podstawowym obowiązkiem wszelkich ciał ustawodawczych jest prawne
      zabezpieczenie możliwości skutecznego zabezpieczenia narodu przed wrogiem
      zewnętrznym, zdolnym zagrozić jego biologicznemu przetrwaniu. Ale nawet wtedy,
      gdy ten warunek jest spełniony, żaden parlament jakiegokolwiek państwa nie
      otrzymał obywatelskiego mandatu na szastanie społecznymi pieniędzmi. Tymczasem
      patologiczna krótkowzroczność obecnej polskiej opozycji wszelkiej partyjnej
      maści prowadzi nasz kraj w prostej linii do sytuacji analogicznej, w jakiej
      znalazła się Polska we wrześniu 1939 r. Wówczas to Anglia i Francja, do których
      zgłaszamy tyle pretensji o niewypełnienie sojuszniczych zobowiązań, oceniły, że
      już 12 września polski sojusznik przestał się liczyć jako sojusznik, i w tej
      sytuacji zaniechano przygotowań (i to pośpiesznych) do odciążającego uderzenia
      na niemieckie tyły. Przygotowania takie wymagały, bowiem opóźniającego
      związania wszystkich niemieckich sił w Polsce na okres minimum 3 tygodni. Jak
      więc można było improwizować atak odciążający, jeśli sojusznik został pokonany
      w ciągu kilku dni. Mimo mocarstwowej retoryki rządowej propagandy („Nie oddamy
      ani guzika”, „Silni, zwarci, gotowi”) Polska kilkakrotnie ustępowałą Niemcom w
      ilości pancernego i lotniczego uzbrojenia. A one właśnie decydowały o szybkości
      i skuteczności prowadzonej wojny.
      Czy nasza gotowość do skutecznej obrony własnych granic jest dziś lepsza niż 66
      lat temu?
      W/g ekspertyz amerykańskich, polska gospodarka i narodowy budżet spowodowały,
      iż stan obronności Polski z chwilą przystępowania do NATO był wręcz
      rozpaczliwy. Dysponowaliśmy ledwie czterema okrętami wojennymi zdolnymi do
      operowania poza Bałtykiem. Posiadaliśmy 230 samolotów, z których tylko 22 były
      względnie nowoczesne (MIG-29, ale z powodu braku części do nich, ledwie 8 z
      nich było stale gotowych do lotów bojowych). Reszta nie miała żadnych szans w
      bitwie powietrznej. Gdzie jest przyczyna takiego stanu rzeczy? Wyjaśnienie tej
      bezradności nie jest trudne:
      BRAK ŚRODKÓW.
      Przykładowo:
      - Niemieckie wydatki na obronę osiągają kwotę $ 500. – na głowę mieszkańca.
      - Hiszpania-najmniej zagrożony sojusznik – kwota $ 130. – na głowę
      - Węgry – $ 120. – na jednego mieszkańca.
      A Polska?...Kwotę $ 85. (!). Tak, tak, 85 dolarów, bo na więcej nas nie stać!
      I dopóki polskie państwo utrzymywać będzie nierentowne kopalnie dopłacając do
      każdej tony węgla 0.7 zł., dopóki będzie wypłacać emerytury i renty całym
      rzeszom ludzi w pełni sił i średnim wieku ( którzy następnie pracują w obcych
      krajach w sektorach ciężkich prac), dopóki pokrywać będzie koszy
      różnych „becikowych” i tym podobnych pomysłów ( a na które nie stać większość
      bogatych krajów, w tym Stany Zjednoczone), dopóki spłacać będzie długi rolników
      i płacić ogromne dotacje, tak długo trwonić będzie miliardy dolarów na pokrycie
      długów sektora państwowego. Długów stale narastających wskutek pomysłów różnych
      zidiociałych populistów w stylu Giertycha, Leppera lub zgranego politykiera
      Tuska, któremu prywata i ambicje przysłaniają rzeczywisty interes państwa. Nie
      będzie więc pieniędzy na służbę zdrowia, oświatę, badania naukowe, i niestety,
      na obronę. Az trudno innym uwierzyć, że w Polsce, emerytury dla rolników
      wynoszą przeszło miliard złotych więcej niż wydatki na obronę własnego
      kraju !...
      Podobnie jak przed wojną ten trend wynika ze złudnego i fałszywego poczucia
      bezpieczeństwa państwa. Fałszywy syndrom mitu NATO przypomina przedwojenną
      wiarę w naszych sojuszników. I podobnie jak przed wojną, przy obecnym stanie
      polskiej gospodarki oraz nieodpowiedzialności i prymitywizmie sejmowych klik,
      Polska nie będzie zdolna nawet do działań opóźniających, zapewniających czas na
      uruchomienie mechanizmów przymierza państw członkowskich NATO. Nie może więc
      liczyć na sojuszników, bo podobnie jak w 1939 roku, nie zdążą przyjść jej z
      pomocą.
      Tymczasem arogancka i jak zawsze o imperialistycznych ciągotach i tęsknotach –
      Rosja, stale zwiększa swój budżet wojskowy.
      To niej jest żaden defetyzm (!) panowie, Tuski, Giertychy i Leppery. Dzięki Wam
      Rosja może już zacierać ręce
      • presentation1 Re: Ustawa o becikowym dla najuboższych matek pod 31.12.05, 02:07
        Wedlug ciebie spoleczenstwo powinno zyc w stalym poczuciu zagrozenia?Wiesz ze
        ludzie te zagrozenia maja gdzies?Dlatego ze Polska nie jest i nie bedzie ani USA
        ani Rosja pomimo ze niektorzy lubia wymachiwac szabelka.Ty sam sobie stwarzasz
        zagrozenie.Dlaczego Polska ma sie zbroic?Czy za przykladem pajacow z Waszyngtonu
        mamy szukac sztucznych wrogow?Czy z tego wzgledu pieniadze wypracowane przez
        spoleczenstwo przeznaczac na zbrojenia?Daj ludziom pozyc do 70 -tki.Chyba ze
        tobie znudzilo sie zycie to jedz w swiat bo tam konfliktow wywolanych przez
        amerykanow nie brakuje.Madrzy beda sie bawic i brac becikowe
        • cynik9 Re: Ustawa o becikowym dla najuboższych matek pod 31.12.05, 22:23
          presentation1 napisał:

          > Wedlug ciebie spoleczenstwo powinno zyc w stalym poczuciu zagrozenia?Wiesz ze
          > ludzie te zagrozenia maja gdzies?Dlatego ze Polska nie jest i nie bedzie ani US
          > A
          > ani Rosja pomimo ze niektorzy lubia wymachiwac szabelka.Ty sam sobie stwarzasz
          > zagrozenie.Dlaczego Polska ma sie zbroic?Czy za przykladem pajacow z Waszyngton
          > u
          > mamy szukac sztucznych wrogow?Czy z tego wzgledu pieniadze wypracowane przez
          > spoleczenstwo przeznaczac na zbrojenia?Daj ludziom pozyc do 70 -tki.Chyba ze
          > tobie znudzilo sie zycie to jedz w swiat bo tam konfliktow wywolanych przez
          > amerykanow nie brakuje.Madrzy beda sie bawic i brac becikowe

          czepiasz sie goscia! moze przesadzil z tym poczuciem zagrozenia i wydatkami na
          obrone ale ma racje ze struktura wydatkow w Polsce przypomina jakis zapyzialy
          bantustan a nie panstwo ktoremu zalezy na rozwoju i wyrownaniu zapoznienia
          cywilizacyjnego.
      • presentation1 Re: Ustawa o becikowym dla najuboższych matek pod 31.12.05, 02:11
        W ciagu ostatnich kilku dni w Polsce zmarlo 22 bezdomnych.Przy twoim mysleniu
        bylaby to setka.
    • cheerfuii Zaluje, ze glosowalem na L.Kaczynskiego!!! 31.12.05, 00:26
      Myslalem, ze on mowi serio, o Polsce solidarnej prawej i sprawiedliwej!
      A tu widze, ze to bedzie organ PiSu do podpisywania ustaw, szok, Kwasniewski
      wobec lewicy byl zdecydowanie bardziej krytyczny! Zaluje teraz, ze nie
      glosowalem na Tuska :(
      • skun2 Re: Zaluje, ze glosowalem na L.Kaczynskiego!!! 31.12.05, 00:31
        tak, był bardzo krytyczny - zwłaszcza w sobótkę, którą spędził w Kaliszu.
        • block_buster Żałuję, że głosowałem na tuska 31.12.05, 03:15
          Okazał się bardziej qrewski niż wszystkie qrwy na pigalaku w Warszawie.
    • opt KTO POTRAFI WYJAŚNIĆ RÓŻNICĘ? 31.12.05, 00:33
      Rolnik z hektara ma 135 zł. dochodu,a ja z ogródka o pow.300 m.kw.prawie
      1000zł.Coś mi tu nie gra.
      • skun2 Re: KTO POTRAFI WYJAŚNIĆ RÓŻNICĘ? 31.12.05, 00:39
        ale konopie indyjskie są nielegalne.
    • wgruncierzeczywiscie nie rozłożył... 31.12.05, 02:27
      ...cały pic polega na tym, że PO dobrze wiedziała, że nie rozłoży budżetu, ponieważ oni o nas dbają głąbie. Pic polega na tym, by pokazać ludziom i PiSnazistowcom, że stosując ich metody można zaje*#ć wsztstko. Głupki jak Ty jednak są zbyt prymitywne by to zauważyć. SPIEPRZAJ DZIADU!!!
      • block_buster Re: nie rozłożył... 31.12.05, 03:19
        wgruncierzeczywiscie napisał:

        A kogo obchodzi, co ten perwert napisał.
        Wal się c.elu!!!!!!!
    • kupsztajn A czy ktoś może 31.12.05, 02:44
      powiedzieć, że najuboższe matki mają największe orgazmy?
    • ciagciulaciag Ustawa o prezerwacikowym zatwierdzona! 31.12.05, 06:01
    • stankot Re: Ustawa o becikowym dla najuboższych matek pod 31.12.05, 06:19
      to jest poroniony pomysł,będą rodzić jak kotki i porzucać .zabraknie miejsc w
      domach dziecka i znów wyniknie problem jak z bezdomnymi psami
    • antonioni1 Re: Ustawa o becikowym dla najuboższych matek pod 31.12.05, 06:28
      Tu są potrzebne rozwiązania systemowe, a nie doraźne. Smakosze pryty już się
      cieszą na ten tysiączek. Głupi naród, że takich posłów wybrał, głupi rząd, że
      takie rozwiązania podejmuje. To nic nie da.
    • zapijaczonyryj Re: Ustawa o becikowym dla najuboższych matek pod 31.12.05, 08:02
      To jedyna rozsądna decyzja jaką można było podjąć.Zabrał 1000 zł na flaszkę
      szampana najbogatszym. I chwała mu za to i na pohybel oszo_łom_mom z LPRu, a
      szczególnie temu długiemu,a G....emu
    • jozef6 Prezydent Kaczyński - brzmi strasznie... 31.12.05, 08:45
      ...wygląda śmiesznie... ale to nie sen - to horror.
    • sredni4 Kaczyński a De Gaulle 31.12.05, 09:14



      Urząd prezydenta Najjaśniejszej Rzeczypospolitej objął Lech Kaczyński. Można
      oficjalnie przyjąć, że era postkomunizmu w Polsce została zakończona. Pozostaje
      pytanie, czy mamy jeszcze jakieś inne powody do zadowolenia?

      KONIEC „DISCOPREZIA”

      Urzędujący już prezydent Polski, w dniu zaprzysiężenia udał się do katedry św.
      Jana, co na pewno jest pocieszające, w czasach, gdy religia bywa wyrugowywana z
      życia publicznego, gdzie tylko się da, w myśl zasady o rozdziale państwa i
      religii, a raczej o zniszczeniu sojuszu Tronu i Ołtarza. Msza celebrowana przez
      prymasa Józefa Glempa sprawiła miłe wrażenie powrotu do tradycji koronacji
      królów polskich, zwłaszcza, że odbyła się w katedrze, gdzie koronowano
      ostatniego króla, jaki by on nie był, Rzeczypospolitej Obojga Narodów.

      U nowego prezydenta RP na pewno możemy liczyć na działania mające doprowadzić
      do wzrostu autorytetu państwa, który został nadwyrężony przez, byłego już na
      szczęście, „discoprezia” Kwaśniewskiego, lubującego się „tańcu i śpiewie” oraz
      znanego z „ekscesów charkowskich”. Miejmy nadzieję, że ów model prezydentury
      odszedł już na zawsze i nie będziemy musieli wysłuchiwać matactw prezydenta,
      który najpierw przed komisją chce „tańczyć i śpiewać”, nastepnie zgadza się
      przed nią stawić, by ostatecznie fugas chrustas.

      POLSKI CHARLES DE GAULLE?

      Lech Kaczyński na zachodzie Europy został okrzyczany jako katolicki
      nacjonalista, a nawet ultranacjonalista. Jest to uproszczenie, a nawet wielkie
      uproszczenie. O ile w PiSie rzeczywiście istnieje frakcja konserwatywno-
      katolicka oraz narodowo-liberalna, to jednak Lech Kaczyński nie wpisuje się w
      tradycję żadnej z nich. Zarówno liberalną, co wyklucza jego prosocjalność,
      związana również z dziedziną, w której się kształcił, jak i konserwatywno-
      katolicką. Co znów wiąże się, z jego akceptacją dla demokracji. Nowego
      prezydenta można raczej określić jako „państwowca”, nie akcentującego jakiejś
      określonej ideologii i doktryny, a raczej przywiązanego do „idei państwowości”.
      Może to zatem wprowadzać Lecha Kaczyńskiego w krąg takich osobistości, jak
      Charles de Gaulle i Józef Piłsudski, stosując oczywiście odpowiednią miarę do
      dokonań każdego z nich. Nawet sam Kaczyński odwołuje się do sanacji, stanowczo
      odżegnując się od tradycji endeckiej. Choć oczywiście bliżej mu do Charles`a de
      Gaulle, bowiem Józef Piłsudski był indyferentny religijnie, w przeciwieństwie
      do głęboko wierzącego prezydenta Francji. To połączenie wiary katolickiej i
      wiary w demokrację jest znamienne dla Lecha Kaczyńskiego.

      Zarówno Józef Piłsudski, jak Charles de Gaulle wracali do polityki z misją
      naprawy państwa, przywrócenia mu należnego autorytetu i odnowy moralnej. W
      pewnym sensie „droga polityczna” Kaczyńskiego jest podobna. Tak samo brał
      udział w „walkach o niepodległość”. Następnie na początku III Rzeczpospolitej
      pełnił dość ważne funkcje publiczne, aby ostatecznie stać się jej jednym z
      głównych kontestatorów, a przynajmniej najbardziej medialnym. Swój powrót do
      polityki również rozpoczął, kiedy Polska zaczęła przeżywać kryzys
      partyjniactwa. Analoga działań z dwoma sławnymi „państwowcami” nasuwa się sam.
      Można by rzec, że Lech Kaczyński, choć mamy grudzień, właśnie ma „swój maj”,
      który był tak ważnym miesiącem dla de Gaulle i Piłsudskiego.. Stawiam zatem
      trzy pytania, na które postaram się odpowiedzieć: Czy Lech Kaczyński ma
      rzeczywiście plan naprawy państwa? Jakie skutki przyniesie ów plan, o ile
      istnieje, dla Polski? I czy środowisko konserwatystów powinno uczestniczyć w
      próbie realizowania tego planu?

      PLAN KACZYŃSKIEGO

      W dość krótkim i oszczędnym orędziu inauguracyjnym, nowy prezydent
      Rzeczypospolitej ujął punkty programu, który ma zamiar realizować, bo czy uda
      się go zrealizować tego jeszcze nie wiadomo. Zawarł w nim, m.in. – sztandarowy
      punkt odnowy moralnej. Służba publiczna ma zostać oczyszczona, tak samo jak
      służby specjalne. Po wielu latach, ma być ostatecznie rozwiązany problem
      lustracji, a ostatnie 16 lat maja zostać rozliczone, przy jednoczesnym
      ujawnieniu afer.
      Całość tych działań wpisuje się na pewno w punkt, pod nazwą „odnowa moralna”.
      Kolejnym punktem ma być podniesienie autorytetu państwa, po latach degrengolady
      w polityce i ciągu afer na styku polityki i gospodarki. Sam prezydent ma stać
      się ponad partyjną głową państwa, dbającym wyłącznie o interesy Polski, a nie
      swojego zaplecza. Do tego ma doprowadzic uchwalenie nowej konstytucji. Już IV
      Rzeczypospolitej.

      Jako kolejny punkt programu Kaczyński ogłosił zawarcie „nowej umowy
      społecznej”, pomiędzy różnymi grupami społeczeństwa oraz zwiększenie
      solidaryzmu narodowego. Tutaj musimy się przez chwilę zatrzymać. Ten punkt
      programu dla konserwatysty wydaje się najbardziej kontrowersyjny. Już samo
      słownictwo, żywcem wzięte, od „ojca rewolucji” – Jakuba Rousseau – wpisuje się
      w niechlubną tradycję „wielkiej” rewolucji francuskiej. Związane jest na pewno
      z akceptacją demokracji oraz suwerenności narodu, pojęć tak niemiłych i obco
      brzmiących dla każdego konserwatysty, czy konserwatywnego liberała.
      Zastanawiające jest również to, jak nowozaprzysięż ony prezydent zamierza tego
      dokonać? Czyżby kolejny „okrągły stół”, tym razem złożony z przedstawicieli
      związków, pracodawców i polityków? I w jaki sposób miałaby owa „umowa
      społeczna” wpłynąć na rozwój polskie gospodarki? Jeśli Kaczyński rzeczywiście
      chciałby się odwołać do konserwatywnej wizji gospodarki oraz doprowadzić do
      szybkiego rozwoju państwa niech spróbuje wcielać w życie zasady społecznej
      gospodarki rynkowej oraz subsydiarności. Należy bowiem przypomnieć, że termin
      społeczna gospodarka rynkowa nie oznacza „socjalistyczna”, tudzież „socjalna”,
      a „wolna od ingerencji państwa”. Natomiast termin „subsydiarności” zawsze
      łączył się ze społecznym nauczaniem Kościoła i mówił, o tym, iż wszelkie
      działania powinny być podejmowane na najniższych szczeblach zbiorowości, takich
      jak rodzina, gmina, a dopiero gdy one nie potrafią sobie z nimi poradzić,
      państwo powinno ingerować. A chyba nie jest tak z „dokarmianiem biednych
      dzieci”?

      PLAN DLA POLSKI?

      Należy się zgodzić z tym, że odnowa moralna jest potrzebna. Musimy wreszcie
      oczyścić życie polityczne z afer, przeciąć węzeł gordyjski pod nazwą „polityka
      i gospodarka”. Służby specjalne musza wreszcie zacząć służyć państwu, a nie
      państwo służbom. Natomiast samo państwo musi odzyskać utracony autorytet,
      oczywiście w tych dziedzinach, w których ów autorytet jest potrzebny. Natomiast
      jeśli nowowybrany prezydent chce naprawdę silnej i zdrowej gospodarki, nie może
      tworzyć jakiś iluzji w postaci „umów społecznych”, ale wraz ze swoim zapleczem
      przeprowadzić szybkie działania mające na celu uproszczenie podatków,
      likwidację istniejących, bezużytecznych instytucji oraz stopniową prywatyzację
      ubezpieczeń społecznych i emerytalnych.

      DROGA CATA-MACKIEWICZA

      Ostatnią kwestią pozostaje udział w odbudowie Państwa Polskiego konserwatystów.
      Istnieje bowiem w PiSie frakcja konserwatywno-katolicka i wolnorynkowa, która
      mogłaby przeforsować postulaty środowisk konserwatywnych i wolnorynkowych.
      Takim postulatem jest na pewno wzmocnienie autorytetu państwa, w nowej
      konstytucji. Jest nim również utrzymanie znaczącej roli religii i etyki
      katolickiej w życiu publicznym, albowiem żadne praworządne i zdrowe państwo nie
      może się obyć bez systemu wartości. Musi być nim również walka z wszelkimi
      dewiacjami, przy pomocy których, „europejski jasnogród” zamierza
      Polskę „zeuropeizować”. Ostatnim punktem, którego powinni się trzymać
      konser
      • sredni4 Re: Kaczyński a De Gaulle 31.12.05, 09:15
        DROGA CATA-MACKIEWICZA

        Ostatnią kwestią pozostaje udział w odbudowie Państwa Polskiego konserwatystów.
        Istnieje bowiem w PiSie frakcja konserwatywno-katolicka i wolnorynkowa, która
        mogłaby przeforsować postulaty środowisk konserwatywnych i wolnorynkowych.
        Takim postulatem jest na pewno wzmocnienie autorytetu państwa, w nowej
        konstytucji. Jest nim również utrzymanie znaczącej roli religii i etyki
        katolickiej w życiu publicznym, albowiem żadne praworządne i zdrowe państwo nie
        może się obyć bez systemu wartości. Musi być nim również walka z wszelkimi
        dewiacjami, przy pomocy których, „europejski jasnogród” zamierza
        Polskę „zeuropeizować”. Ostatnim punktem, którego powinni się trzymać
        konserwatyści powinna być reprywatyzacja oraz poszanowanie dla prywatnej
        własności, a także uwalnianie polskiej gospodarki z wszechobecnej ingerencji
        państwa.

        Czy Kaczyński zdoła pójść drogą wielkich postaci „idei państwowości” czas
        pokaże. Jedno jest pewne, stoi przed szansą zapisania się w historii Polski.
        Oby mu się to udało, z jak najlepszym skutkiem dla Najjaśniejszej
        Rzeczypospolitej.

        Dariusz Czubak
      • jozef6 Piewco ptactwa - średni ma 15 cm nie "4" 31.12.05, 09:23
        Współczuję...
        • sredni4 Re: Piewco ptactwa - średni ma 15 cm nie "4" 31.12.05, 09:40
          Koniec kadencji prezydenta Kwaśniewskiego upływa w atmosferze skandalu
          związanego ze złagodzeniem kary wobec Zbigniewa Sobotki. Przypomnijmy - Sobotka
          został skazany prawomocnym wyrokiem sądu za ujawnienie tajemnicy państwowej i
          przekazanie tajnych danych z operacji policyjnej, prowadzonej wobec handlarzy
          bronią i narkotykami. Naraził przy tym zdrowie, a nawet życie, funkcjonariuszy
          Centralnego Biura Śledczego i częściowo zniweczył operację rozbicia groźnego
          gangu, przygotowywaną przez wiele miesięcy. Każdy inny wysoki urzędnik
          państwowy (a Sobotka był wiceministrem spraw wewnętrznych) nie miałby żadnych
          szans na ułaskawienie, niezależnie od tego, kto sprawowałby prezydenturę. Ale
          jest to po prostu bliski, czy może nawet bardzo bliski koleś z dawnej Polskiej
          Zjednoczonej Partii Robotniczej i człowiek, który dużo wie. Jako taki, nie
          chciał iść do więzienia i jego najbliższe otoczenie robiło wszystko, aby do
          celi nie trafił.

          Gdy tylko wyszło na jaw, że Kwaśniewski majstruje coś przy jego ułaskawieniu,
          poruszona została opinia publiczna, albowiem skazany nie odcierpiał jeszcze
          nawet małej części kary i nie było w jego sprawie żadnych okoliczności
          łagodzących. Wydawało się nawet, że ustępujący prezydent ugnie się pod presją i
          zrezygnuje ze swej wspaniałomyślności. Nic z tego. Wprawdzie nie ułaskawił go
          całkowicie, ale uznał, że kara jest "zbyt dotkliwa" i złagodził ją do jednego
          roku więzienia w zawieszeniu na dwa lata. Jest to de facto ułaskawienie, bo
          Sobotka w ten sposób unika pójścia do więzienia i jego otoczeniu nie grozi to,
          czego obawiano się najbardziej - że na skutek wykonywania kary zacznie "sypać".

          Obrabował, pobił i spalił
          Ta sprawa zdominuje końcówkę kadencji Kwaśniewskiego i położy się nad nią
          głębokim cieniem. Zarazem jednak zapewne przyćmi to, co stało się kilka lat
          temu, bo to ułaskawienie nie jest jedynym, tak drastycznym przypadkiem w jego
          karierze. Chodzi o sprawę Petera Vogla, który kiedyś nazywał się Piotr
          Filipowski vel Filipczyński.
          W grudniu 1971 roku, jako 17-latek, w podwarszawskim Komorowie w bardzo
          brutalny sposób obrabował i pobił 75-letnią kobietę, następnie zaciągnął ją do
          piwnicy, oblał benzyną i podpalił. Kobieta skonała w męczarniach. Skazany
          został za ten czyn na 25 lat więzienia - tylko dlatego, że był niepełnoletni,
          bo zapewne byłby skazany na karę śmierci. Rada Państwa złagodziła mu wyrok do
          15 lat więzienia, ale siedział tylko 8 lat. W 1979 roku otrzymał bowiem zgodę
          na przerwę w wykonywaniu kary, ale do więzienia już nie wrócił. W 1983 roku,
          podczas stanu wojennego w przedziwny sposób dostał paszport (! - kto wówczas
          otrzymywał taki dokument?) i wyjechał, początkowo do Niemiec, a następnie
          osiadł na stałe w Szwajcarii. Tam posługiwał się już panieńskim nazwiskiem
          matki, "zniemczył" swe imię i jako Peter Vogel rozpoczął oszałamiającą karierę
          w bankowości kraju, słynącego z solidności i uczciwości. Zajmował się klientami
          głównie z Europy Wschodniej i ich funduszami, co ma znaczenie w całej sprawie.
          Polski wymiar sprawiedliwości pracował w jego sprawie dziwnie powoli, ale
          jednak pracował. W 1998 roku został złożony wniosek o jego ekstradycję - wszak
          miał do odsiedzenia jeszcze 7 lat więzienia, ponadto popełnił nowe
          przestępstwo, uciekając z kraju. W 1999 roku Szwajcaria wydała swego obywatela
          Petera Vogla, który w dalszym ciągu był obywatelem polskim jako Piotr
          Filipowski vel Filipczyński.

          Jeden zwolnił z aresztu, drugi ułaskawił
          I stała się rzecz przedziwna - znowu znaleźli się możni przyjaciele, którzy
          dokonali niemalże cudu. Filipowski w areszcie ekstradycyjnym spędził zaledwie
          miesiąc, został bowiem zwolniony i natychmiast wyjechał zagranicę. Jednocześnie
          ówczesny prokurator generalny - była nim Hanna Suchocka z Unii Wolności -
          przygotowuje jego ułaskawienie przez prezydenta, czyli Aleksandra
          Kwaśniewskiego. Prokurator Jolanta Rucińska z Ministerstwa Sprawiedliwości
          sporządziła negatywną opinię, czemu nie można się dziwić, bo inaczej przecież
          być nie mogło, ale na polecenie zastępcy prokuratora generalnego Włodzimierza
          Wolnego zmienia ją na pozytywną. W aktach zachowała się jej notatka z
          wyjaśnieniem, że działała na wyraźne polecenie przełożonego.
          Pozytywną opinię podpisał inny zastępca Suchockiej, prokurator Stefan Śnieżko -
          ten sam, który już wcześniej wydał polecenie zwolnienia Vogla z aresztu i w ten
          sposób umożliwił mu kolejną ucieczkę zagranicę, bo tak to przecież trzeba
          nazwać. Od tej pory procedura ułaskawienia mogła się już toczyć spokojniej.
          Kwaśniewski podjął decyzję korzystną dla Vogla, co było przecież do
          przewidzenia. Jego urzędnicy obecnie tłumaczą, że "prezydent oparł się na
          pozytywnych opiniach" itd. Oraz chcieliby, aby sprawę całkowicie zamknąć.
          Na szczęście, toczy się obecnie śledztwo, czy nie doszło do złamania prawa i
          przyjęcia korzyści majątkowych, choć, jak się wydaje, to nie jest sprawa tylko
          o łapówkę, choćby nawet grubą. Nie ulega przecież wątpliwości, że w 1983 roku,
          gdy wyjeżdżał ówczesny Piotr Filipowski, jak i szesnaście lat później, czyli w
          1999 roku, gdy wyjeżdżał wówczas już Peter Vogel, w sprawę były zamieszane
          służby specjalne. A to zmienia całkowicie postać rzeczy i nasuwa szereg całkiem
          niepoprawnych politycznie przypuszczeń. Chodzi bowiem o to, że Vogel do
          niedawna był wiceprezesem szwajcarskiego banku Coutts. Jemu podlegały sprawy i
          pieniądze różnych klientów z Europy Wschodniej. Kto w tej części Starego
          Kontynentu dorobił się takich funduszy, aby móc je lokować w szwajcarskim
          banku? Nie trudno się domyślać. Wedle operacyjnych ustaleń Agencji
          Bezpieczeństwa Wewnętrznego polscy klienci tego banku to przede wszystkim
          członkowie mafii oraz najważniejsi politycy.

          • sredni4 Re: Piewco ptactwa - średni ma 15 cm nie "4" 31.12.05, 09:40
            Co to za ptaszek, ten Vogel?
            Ale to jeszcze nie wszystko. Okazało się, że Vogel był bardziej wszechstronny i
            angażował się w sprawy, które stały się bardzo głośne, choć miały pozostać
            całkowicie w ukryciu. Wyszło bowiem na jaw, że Vogel jest bliskim znajomym
            znanego aferzysty Marka Dochnala, podejrzewanego o pranie brudnych pieniędzy
            (nie tylko swoich, o czym za chwilę) właśnie w szwajcarskich bankach.
            Nazwisko Vogla pojawia się we wszystkich ważniejszych śledztwach, dotyczących
            wielkich afer - Orlenu, mafii paliwowej, prania brudnych pieniędzy przez mafie
            kryminalne, lokowania w zagranicznych bankach lewych sum przez polityków
            lewicy. Z tej racji Vogel uzyskał nawet celny przydomek "kasjera lewicy". Ale
            to jeszcze nie wszystko, są bowiem dużo bardziej ponure wątki. Vogel utrzymywał
            bardzo dobre stosunki z płk. Władymirem Ałganowem, oficerem sowieckiego a
            następnie rosyjskiego wywiadu, który "opiekuje się" polskimi sprawami. W kręgu
            towarzyskim - czy tylko towarzyskim? - byli też Andrzej Kuna i Aleksander
            Żagiel, wiedeńscy biznesmeni i lobbyści, określani jako współpracownicy
            Mossadu. Co więcej, to właśnie Vogel miał uczestniczyć w 2004 roku w osławionym
            spotkaniu Jana Kulczyka z Ałganowem w Wiedniu, dotyczącym prywatyzacji
            Rafinerii Gdańskiej.

            Co ma Vogel do "Żelaza"?
            Obecnie toczą się w tych sprawach śledztwa. Od sposobu ich przeprowadzenia i
            ustalenia, o co w tym wszystkim chodzi, zależy zapewne opinia całego wymiaru
            sprawiedliwości. Jeśli choć część brudów z tym związanych zostanie ujawniona,
            będziemy mogli powiedzieć, że coś się wreszcie zmienia na lepsze.
            Niezależnie od tego zaś ciekawe mogą być ustalenia, kto i dlaczego tak bardzo
            pomagał okrutnemu kryminaliście. Jak to możliwe, że mógł on zrobić
            oszałamiającą karierę w państwie prawa, jakim jest Szwajcaria i jaki jest
            związek między tym przypadkiem a na przykład aferą "Żelazo", rodem z PRL, ale
            nie wyjaśnioną w pełni do dzisiejszego dnia.
            Przypomnijmy - wysocy rangą funkcjonariusze tajnych służb PRL i ich przełożeni
            w MSW nawiązali w latach 70-tych nielegalne kontakty ze światem przestępczym w
            Europie Zachodniej. Celem operacji było zdobywanie poważnych środków
            materialnych, które miały być przeznaczone na wspomożenie funduszy operacyjnych
            resortu. Mówiąc wprost - wywiad PRL zajmował się napadami na bogatych obywateli
            Europy Zachodniej (m. in. w Szwajcarii czy Szwecji), przemytem i pospolitymi
            kradzieżami. Proceder rozwinął się na tak wielką skalę, że stanowił pokaźne
            źródło dochodu nie tyle resortu, do czego został zorganizowany, ale przede
            wszystkim jego funkcjonariuszy, którzy część sum zaczęli obracać na własny
            użytek. Napady były brutalne i krwawe, ginęli w nich także PRL-owcy
            funkcjonariusze. Sprawa stała się na tyle głośna, że władze PRL postanowiły ją
            zatuszować. W 1985 roku wyleciał ze stanowiska gen. Mirosław Milewski, minister
            spraw wewnętrznych i członek Biura Politycznego KC PZPR i kilku oficerów
            wywiadu, ale nie było spektakularnych śledztw i procesów sądowych. Po 1989 roku
            nowe władze nie odważyły się podjąć tych wątków i wyjaśnić ich przed opinią
            publiczną. Dlaczego? Tego się nie dowiedzieliśmy. Czy to też wchodziło w zakres
            niejawnych "porozumień", dokonanych podczas Okrągłego Stołu, a właściwie pod
            stołem?

            Wszystkie drogi prowadzą do Szwajcarii
            Gdyby udało się wyjaśnić tajemnice, jakie niewątpliwie posiada Peter Vogel,
            byłaby szansa na powolne, ale systematyczne rozsupływanie kolejnych węzełków.
            Byle tylko Vogel, czyli ptaszek, zechciał śpiewać. I gdyby zechcieli śpiewać
            inni. O to toczy się obecnie gra. Kwaśniewski dlatego tak się śpieszył i
            poszedł na całość w sprawie Sobotki, aby temu kolesiowi krzywda się nie stała i
            nie zaczął czasem mówić za dużo. Sprawa Vogla pokazała, że łaskawość
            Kwaśniewskiego wobec kryminalistów nie zna granic. Na szczęście jego możliwości
            w tym zakresie już się kończą. Co ciekawe, jeszcze tego samego dnia, w którym
            dojdzie do przekazania władzy w Pałacu Prezydenckim w ręce Lecha Kaczyńskiego,
            czyli 23 grudnia, Aleksander Kwaśniewski - już jako osoba całkiem prywatna -
            uda się wraz z małżonką do... Szwajcarii, aby tam w spokoju spędzić Święta
            Bożego Narodzenia. Prywatnie, ale jeszcze prezydenckim samolotem, jakby nie
            było ich stać na zapłacenie biletów w business class, np. w Swissair.
            Będzie tam czekał na rozwój sytuacji i zapewne poświęci się rozważaniom, co
            dalej robić - czy osiąść gdzieś na Zachodzie, czy też wracać do Polski, w
            której toczy się tyle śledztw? Wszak w wielu z nich jego nazwisko pojawia się
            wielokrotnie. Odmówił przecież składania zeznań w sprawie Orlenu, która nie do
            końca została wyjaśniona.

            ** ** **
            Może teraz, już nie jako prezydent, Aleksander Kwaśniewski zatańczy wreszcie i
            zaśpiewa (mówiąc wprost - wyśpiewa) przed polskim wymiarem sprawiedliwości, na
            początek na przykład, jak to z tym Voglem było? Coś nam się przecież należy po
            dziesięciu długich latach jego prezydentury.

          • sredni4 Tragedia Narodu !!!!! 31.12.05, 10:03
            Wedlug oficjalnych informacji GUS, polskie zadluzenie w latach 1971-1980
            wynioslo 15,7 mld USD. Po uplywie 20 lat, sal­do ujemne obrotów handlu
            zagranicznego juz w 1997 roku wynioslo 16,8 mld USD, rok pózniej bylo juz kwota
            18,8 mld (w zaokragleniu), a w 1981 roku nasze zadluzenie zagraniczne wynosilo -
            wedlug oficjalnych publikacji 25 mld USD, aby juz w 1998 roku, a wiec po
            niespelna siedmiu latach, po poteznie reklamowanych
            wspanialomyslnych „umorzeniach" czesci dlugów - wzroslo do 42,7 mld USD
            • sredni4 Re: Tragedia Narodu !!!!! 31.12.05, 10:04
              Liczby o grozie sytuacji pojawiaja sie wprawdzie w opaslych tomach statystyk ro­
              cznych GUS, ale nigdy i nigdzie Polak sie nie dowie, ile miliardów dolarów
              splacili­smy na konto tego zadluzenia, mimo to rosnacego w tempie kosmicznym.


              Ta bezprzykladna w historii grabiez posiada jeszcze jedno dno, niedostrzegalne
              dla przecietnego Polaka. Chodzi tu o wartosc maszyn i urzadzen niegdys
              zakupionych za czesc tych pozyczek: otóz znajduja sie one juz od wielu lat w
              posiadaniu tzw. „inwestorów zagranicznych", którzy wcale nie maja obowiazku
              splacac zaciagnietych pol­skich dlugów! Maszyny i urzadzenia byly czescia
              przejetego przez nich majatku. Groze rabunku mogly by uzmyslowic nam jedynie
              porównania cen zaplaconych za zaklad przejety - zgodnie z wyliczeniem prof. K.
              Poznanskiego za 10 proc. wartosci2 - z wiel­koscia dlugu dewizowego, który
              nieformalnie lecz faktycznie ciazy na zakladzie jako na majatku narodowym.
              Krócej: ile te maszyny i urzadzenia kosztowaly w dewi­zach podczas ich zakupu, a
              ile za nie zaplacono, nawet odliczajac ich amortyzacje?


              Inny „przekret" w liczbach, nie docierajacy do swiadomosci puszczanego w skar­
              petkach polskiego narodu: wedlug oficjalnej wyceny ministerstwa skarbu z polowy
              1998 roku, wartosc majatku narodowego przeznaczonego do sprywatyzowania, wyno­
              sila wówczas 131,7 mld zlotych, z czego do sprzedazy, wedlug ministra E.
              Wasacza, nadawal sie majatek wart tylko 120 miliardów zlotych. To odpowiadalo -
              przy ówczes­nym kursie dolara - kwocie okolo 35 mld dolarów. Tak wiec liczby
              zialy groza juz w 1998 roku: Nasz majatek narodowy wystawiany pod mlotek
              zlodziejskiej prywatyzacji, byl mniej wart niz wielkosc naszych dlugów. Bylismy
              wiec juz wtedy puszczeni nawet nie w skarpetkach, tylko nago i boso!
              Oczywiscie, kwoty szacowanego przez ministra Wasacza majatku narodowego byly
              grabiezcze, dywersyjnie zanizone5, jak sie wkrótce okaze chocby z ustalen
              ekonomisty, prof. K. Poznanskiego - zanizone o 90 proc. rzeczywistej wartosci
              tego majatku.
              • sredni4 Re: Tragedia Narodu !!!!! 31.12.05, 10:06
                Finansowy krwotok

                Wiosna 2000 „Polityka" zamiescila liste 500 najwiekszych „polskich" firm, nato­
                miast publicysta „Naszej Polski" (10 V) wylowil z tej piecsetki firmy
                przynoszace naj­wieksze straty. Oto ich nazwy i wielkosci strat:

                - Centrum Daewoo - 14 000 000 zl strat w 1999;

                - Jeronimo Martins Dystrybucja (Poznan) - 253 000 000 zl strat w 1999;

                - Era GSM - 95 000 000 zl strat w 1998;

                - Geant Polska - 64 000 000 zl strat w 1999;

                - Auchan Polska - 4 000 000 zl strat w 1999;

                - Opel Polska - 467 000 000 zl strat w 1999;

                - Carrefour Polska - 70 000 000 zl strat w 1999;

                - Coca Cola Beverages Polska - 157 000 000 zl strat w 1999.


                To firmy wylacznie obce, choc niemal kazda z nich posiada w swojej nazwie
                slowo: „Polska". Sa to równiez firmy z grupy najwiekszych, o miliardowych
                obrotach, zatrudniajace tysiace pracowników, jak np. Opel - 1909 osób,
                Carrefour - 4652, Geant - 7233, Coca Cola - 3016, Jeromino - 8684, Era GSM -
                1898. Wszystkie stanowia zbiorowy fenomen altruizmu, bezinteresownej
                dobroczynnosci na rzecz Polski i Polaków - ponosza straty, a jednak siedza tu i
                ani mysla o zwijaniu swych deficy­towych geszeftów!


                Na tle tego zdumiewajacego altruizmu i dobroczynnosci, warto zastanowic sie nad
                tym, co pisza stali autorzy „Gazety Polskiej" (24 V 2000) Slawomir Dabrowski i
                sena­tor Adam Glapinski^ Pisza o lawinowo narastajacym deficycie platniczym
                Polski w kontekscie oszustw podatkowych dokonywanych przez firmy zagraniczne.
                Defi­cyt platniczy Polski w coraz wiekszym stopniu jest wynikiem transferu
                pieniedzy za granice. Jest to transfer zysków, mozliwy w rezultacie zuchwalych
                oszustw podatkowo-dochodowych. Bezkarnosc, skala tych oszustw jest bezposrednim
                skutkiem sabo­tazowej „prywatyzacji", czyli ekspresowej wyprzedazy za bezcen
                naszego majatku narodowego.


                Setki najwiekszych polskich firm znajduja sie juz w rekach zagranicznych wlasci­
                cieli - „inwestorów strategicznych". Niemal wszystkie z nich, w krótkim czasie
                po przejsciu w obce posiadanie, zaczely notowac milionowe straty. Ich
                wlasciciele po pro­stu ukrywaja swoje zyski. Przesylajaje do swych macierzystych
                krajów na konta ban­kowe poza granicami Polski.

                To jedna z tych wlasnie form kolonizacji Polski.

                Wykorzystuja do tego procederu kilka sposobów. Dwa z nich sa uzywane najcze­
                sciej i przynosza najwieksze zafalszowanie zysków.

                Pierwszy polega na wykorzystywaniu cen transferowych w handlu zagranicznym.
                Firma zakupuje poza Polska towary o wielokrotnie zawyzonych cenach w porównaniu
                z rzeczywistymi. Faktury takie zawyzaja koszty. Dodatkowy z tego profit, to
                mozliwosc wywiezienia dewiz za granice pod pretekstem tych wysokich cen na
                importowane to­wary.

                l. Autorzy ksiazki: Ekonomia Niepodleglosci, wyd. „Antyk" 2000.



                • sredni4 Re: Tragedia Narodu !!!!! 31.12.05, 10:09
                  Drugi sposób, to zaciaganie kredytów zagranicznych. Firma „córka" zaciaga u
                  swej zagranicznej firmy „matki" wysoko oprocentowany kredyt. Splata zawyzonych
                  rat i odsetek, to prosta okazja do legalnego transferu dewiz poza Polske po
                  ukryciu zysków i uniknieciu podatków.


                  Pojawil sie tez trzeci sposób. Firma zatrzymuje na zagranicznych kontach czesc
                  dewiz z tytulu eksportu swych towarów. Skutek: z Polski wyplywaja towary, ale
                  nie wplywaja naleznosci za te towary - od razu pozostaja na zagranicznych
                  kontach.


                  Wspomniani autorzy, dobrze znajacy kulisy tych matactw chocby z racji pelnio­
                  nych funkcji, oceniaja dotychczasowe rezultaty tej grabiezy na wiele miliardów
                  zlotych ukrytych i „wyeksportowanych" zysków. To dodatkowo rujnuje polski
                  bilans platniczy.

                  To wszystko dzialo sie przy calkowitej akceptacji ministra Balcerowicza, a
                  potem jego nastepcy - Bauca, Rady Polityki Pienieznej i banku centralnego,
                  czyli niezastapio­nej jak Balcerowicz „pani Hani" Waltz.


                  W tym samym czasie Balcerowicz publicznie i stale, z wielkim namaszczeniem de­
                  klarowal swoja troske o kazdy publiczny grosz. Ta troska jest po czesci
                  usprawiedliwio­na. Nikt tak jak on i „pani Hania" nie wie tak dokladnie, ze
                  zbliza sie nieublagany kryzys finansowy dogorywajacego panstwa.


                  • sredni4 Re: Tragedia Narodu !!!!! 31.12.05, 10:11
                    wytrwale niszczono i rabowano narodowy majatek Polaków. Do­konywano tego
                    sabotazu na resztkach majatku metoda zapedzania ówczesnych pan­stwowych
                    przedsiebiorstw i calych dziedzin gospodarki w sztucznie zaprogramowane,
                    wymuszone upadlosci. Na te pobojowiska wchodzily korporacje miedzynarodowe lub
                    zydokomunistyczne lokalne sitwy, wykupujac je za bezcen, przejmujac je za
                    same „dlugi". Razem z nimi, ogromne polacie majatku narodowego przechwytywaly
                    sitwy „nomenklaturowe", w zgodnej wspólpracy ze swoimi rzekomymi
                    opozycjonistami z KOR i „Solidarnosci". Tak oto nasz majatek narodowy niszczal
                    i przechodzil w obce rece za darmo lub za dziesiata czesc wartosci, a lista
                    tych przestepczych zawlaszczen jest szokujaca i stale rosnie.


                    Wspomnijmy o niektórych, najcenniejszych, a wiec najbardziej dotkliwych stra­
                    tach. Zniszczono przemysl zbrojeniowy, stanowiacy wazny element postepu i dyna­
                    miki w przemysle, mysli technicznej, zatrudnieniu. Utracilismy bezpowrotnie i
                    prawie za darmo: Stocznie Gdanska7, fabryki samochodów, ciagników, telewizorów,
                    papie­ru; cementownie, cukrownie, górnictwo, przemysl tytoniarski, spirytusowy,
                    huty, fabryki wagonów i lokomotyw, przemysl rolny, przetwórczy. Rolnictwo
                    zostalo ze­pchniete w skansen i nieoplacalnosc przez import artykulów
                    spozywczych z zachodu, z jednoczesnym zakazem Unii Europejskiej na eksport
                    naszych produktów do krajów UE.


                    Niszczycielska inwazja poszla w kierunku naszego systemu bankowego. Niemal
                    calkowite jego opanowanie przez korporacje miedzynarodowe dokonalo sie z po­
                    gwalceniem fundamentalnej zasady dominacji panstwa nad narodowym systemem ban­
                    kowym, bezpieczenstwa w proporcjach kapitalu wlasnego i obcego. Afery mialy
                    charakter grabiezy lub sabotazu, z wykorzystaniem historycznej szansy, jaka
                    bylo prze­chodzenie z komunizmu panstwowego w komunizm prywatny. Poprzez takie
                    syste­matyczne machinacje kreowane przez kolejne rzady, Polska zostala ograbiona
                    z miliardów dolarów w ramach afer Banku Handlowego, Banku Inicjatyw Gospodar­
                    czych, Kredyt Banku S.A., Banku Slaskiego, Banku Gospodarki Zywnosciowej. Dzie­
                    siatki miliardów dolarów miedzynarodowe zydostwo przechwycilo w ramach afery
                    Funduszu Obslugi Zadluzenia Zagranicznego (FOZZ).

                  • sredni4 Re: Tragedia Narodu !!!!! 31.12.05, 10:16
                    Zamiast dywizji pancernych, zamiast milionów po­leglych Polaków, zamiast
                    zniszczenia w nalotach bombowych 60% potencjalu przemyslowego i majatku
                    narodowego Polaków jak w wyniku II wojny swiatowej, trwa podbój bezkrwawy.
                    Zamiast dzikiego niszczenia - dzika grabiez. Zamiast dzikiego zabijania -
                    dzikie zniewolenie.


                    Polska jest glównym celem tej inwazji, ale nie jedynym. „Drang nach Osten" doty­
                    czy calej Europy Wschodniej. Wkrótce przyjdzie kolej na Ukraine i Bialorus.
                    Jest to in­wazyjny imperializm zmierzajacy konsekwentnie ku trzeciej wojnie
                    swiatowej. W niej i tylko w niej poszukuje on wyjscia z monstrualnego kryzysu
                    finansowego swiata. Eks­perci analizujacy sytuacje finansowa i gospodarcza Globu
                    sa jednomyslni w tym, ze tyl­ko 5% swiatowego obiegu pieniadza ma pokrycie w
                    produkcji, uslugach, w realnie istniejacych dobrach, w tym zwlaszcza w zlocie.
                    Ponad 80% tego „pieniadza" istnieje tylko na papierze, w cyfrach i liczbach,
                    jako pieniadz spekulacyjny, suma monstrual­nych odsetek od odsetek, wymuszen,
                    oszustw, sprowokowanych upadlosci finansów calych panstw a ostatnio calych
                    kontynentów, jak poludniowo-amerykanski lub azjaty­cki.


                    Jestesmy krajem taniej sily roboczej. Krajem skazanym na kasacje. Z degradacji
                    Polski uczyniono cel, system, program, niepisana ideologie, spisek, wyrok,
                    element eurostrategii. Jestesmy zamieniani w obszar lachmaniarskiej biedy,
                    nedzy, po­wszechnego niedostatku. Zostalismy wydziedziczeni z wlasnosci
                    narodowej. Rzadza nami wrogowie tutejsi, kierowani przez miedzynarodowe gangi
                    pieniadza. Na degra­dacje materialna, gospodarcza, bytowa naklada sie
                    nihilistyczna degradacja oby­czajowa, moralna, duchowa, kulturowa, religijna,
                    nawet jezykowa. Szaleje kult seksu wsród mlodego pokolenia, szerzony juz nawet
                    w programach edukacyjnych. Tak zwane wychowanie seksualne jest w istocie porno-
                    wychowaniem, instruktazem tech­nologii seksu, w której sacrum intymnosci zostaje
                    wystawione na posmiewisko, na swoista sekcje zywych zwlok. Ze zboczen
                    uczyniono, na wzór zachodni, kryterium nowoczesnosci, „tolerancji", ,,
                    wolnosci". Wkrótce wzorem niektórych cywilizacyjnie zniszczonych juz panstw,
                    jak Holandia, w obszarze skasowanej panstwowosci Polski zostana zalegalizowane
                    malzenstwa lesbijek i gejów. Otrzymaja one prawo do adopcji dzieci, aby
                    zamieniali je w drugie pokolenie zboczenców. W gazetach roi sie od ogloszen
                    prostytutek, lesbijek i gejów.


                    Przez ginaca Polske przeciaga tornado instytucjonalnego klamstwa, falszu,
                    nieprawdy, manipulacji, obludy, afer, korupcji, bezkarnosci, pijanstwa, narkoma­
                    nii, pornografii, zdziczenia, satanizmu, sekt, bezprawia prawnie zawarowanego,
                    gwaltu, przemocy, bandytyzmu, wymuszen, grabiezy, przestepczosci zorganizowa­nej
                    z udzialem organów „scigania", tornado oszustw, morderstw, napadów w bro­nia w
                    reku, a zwyrodniali mordercy wychodza na wolnosc po kilku latach.


                    Dogorywajaca Polska jest wlasnoscia renegatów, zdrajców, prowokatorów, lajdaków
                    moralnych i intelektualnych, nikczemników sprzedajacych sie dla karie­ry, dla
                    doszlusowania do ekstraklasy pieniadza i wplywów.


                    Na kazde z tych kilkudziesieciu negatywnych zjawisk, mozna bez trudu przywolac
                    tyle faktów, ze kazde z nich moze stac sie tematem obszernej ksiazki. Nikt ich
                    jednak nie napisze. Jezeli ktos taka napisze, to nie zostanie opublikowana.
                    Jezeli któras z ta­kich ksiazek zostanie opublikowana nakladem autora, to
                    zostanie wraz z autorem wdeptana w bloto pomówien, oszczerstw, zmyslen,
                    szyderstw, przeinaczen, napa­sci slownych i fizycznych.


                    • sredni4 Re: Tragedia Narodu !!!!! 31.12.05, 10:17
                      Autor zostanie okrzykniety „antysemita", „ksenofobem", intelektualnym dewian­
                      tem, psychopata; zostanie poddany przesluchaniom prokuratorskim
                      za „szkalowanie", za „nawolywanie do wasni", za obrazanie rzadu, parlamentu,
                      prezydenta, licencjonowa­nych „autorytetów moralnych", swiatlych Europejczyków -
                      tych wspólczesnych Moj­zeszów bezinteresownie przeprowadzajacych Polske z epoki
                      kamienia lupanego w XXI wiek „Zjednoczonej Europy".


                      Terror wobec prawdy - tej pierwszej i ostatniej ofiary kazdego totalitaryzmu -
                      jest totalny. Prawda: pisana, mówiona - jest niszczona, dlawiona w dwojaki
                      sposób:

                      czynnie, aktywnie, bezposrednio, instytucjonalnie, ale ten fizyczny terror
                      wobec pra­wdy i ludzi prawdy ma swoje przedluzenie i wsparcie w terrorze
                      najbardziej skutecz­nym - bezglosnym, niewidzialnym, nieslyszalnym. Jest nim
                      terror przemilczania. Terror zamilczenia na smierc ludzi, ich programów,
                      rejtanowskich desperacji: wszy­stkiego i wszystkich, którzy jeszcze usiluj a
                      walczyc, sprzeciwiac sie, demaskowac, bro­nic siebie, Polski, przyszlosci swoich
                      bliskich.

                      Tymczasem dziesiatki milionów Polaków, zaciskajac bezsilne piesci i usta,
                      zadaja sobie milczace - niestety milczace pytania:

                      - Jak to sie stalo, ze w wolnej Polsce Polacy sa obywatelami drugiej kategorii?

                      - Jak to sie stalo, ze wszystkie kluczowe galezie naszej gospodarki, przemyslu
                      staly sie obca wlasnoscia?

                      - Jak to sie stalo, ze polski system bankowy stal sie wasalem przestepczych
                      mafii o nazwach: Miedzynarodowy Fundusz Walutowy, Bank Swiatowy?

                      - Jak to sie stalo, ze zostalismy ograbieni z dziesiatków miliardów dolarów
                      FOZZ, ART-B, a sprawcy nie poniesli zadnej odpowiedzialnosci i nadal tkwia w
                      elitach pie­niadza i wladzy?

                      - Jak to mozliwe, ze prawie polowa Narodu zyjaca na wsi i z rolnictwa zostala
                      ze­pchnieta do statusu podobnego do XIX-wiecznych amerykanskich Indian?

                      - Jak to mozliwe, ze jedyna oplacalna dzialalnoscia jest likwidacja lub
                      wyprzedaz za bezcen tego, co bylo najcenniejsze jeszcze kilka lub kilkanascie
                      lat temu?

                      - Jak to mozliwe, ze nie oplaci sie górnictwo, rolnictwo, hutnictwo, przemysl
                      zbrojeniowy, wyprzedac za bezcen i obcym energetyke, cementownie, cukrownictwo,
                      lukratywne monopole panstwa jak alkoholowy, tytoniowy?

                      - Jak to mozliwe, ze w supermarketach musimy kupowac nawet ziemie donicz­kowa z
                      Niemiec?

                      -Jak to mozliwe, ze musimy finansowac 70% calego swiatowego eksportu panstw
                      Unii Europejskiej?

                      - Jak to mozliwe, ze w ciagu kilkunastu lat „gierkowskie" dlugi zagraniczne w
                      wy­sokosci okolo 25 mld dolarów, urosly do 42,7 mld dolarów w 1998 roku?

                      - Jak to zrobiono, ze miliony Polaków uwierzyly, iz polskie górnictwo,
                      hutnictwo, przemysl zbrojeniowy, cukrowy, alkoholowy, tytoniowy, przetwórczy,
                      kluczowe fabry­ki, staly sie „nierentowne" i trzeba je albo zaorac
                      albo „wyprzedac", czyli „sprywatyzowac"?




                    • sredni4 Re: Tragedia Narodu !!!!! 31.12.05, 10:17
                      Jak to zrobiono, ze prawie 50% Polaków uwierzylo w „bezinteresowny" chara­kter
                      inwazji Unii Germano-Europejskiej na nasz zrujnowany przez nia kraj?

                      - Jak to mozliwe, aby Polska byla „tygrysem" Europy Srodkowej, a jednoczesnie
                      polowa jej obywateli zyla ponizej minimum socjalnego, szesc milionów w
                      ubóstwie, a dwa miliony rodzin w takiej nedzy, jaka opiewala w swych wierszach
                      Maria Konopnicka?

                      - Jak to bylo mozliwe, aby zamordowano czterech generalów i nie wykryto spraw­
                      ców: generala-premiera Jaroszewicza, generala Fonkowicza, gen. Dubickiego i
                      gene­rala Papale, komendanta glównego policji?

                      - Jak to sie dzieje, ze w ciagu wieloletniego procesu morderców górników z
                      kopal­ni „Wujek", nie doszlo do ich skazania?

                      - Jak to mozliwe, zeby katolickie Radio Maryja, sluchane przez wiele milionów
                      Polaków, bylo nikczemnie szkalowane, obrazane, dyskryminowane w przydzialach
                      czestotliwosci, na przekór licznym protestom obronców tego Radia, wlacznie z
                      manife­stacja w Czestochowie, która zgromadzila 200 tysiecy wiernych?7

                      - Jak to mozliwe, zeby rzekomi pogromcy komuny nie mogli w ciagu 10 lat do­konac
                      formalnej dekomunizacji, osadzic, odsunac od wladzy bylych oprawców Bez­pieki?

                      - Jak to mozliwe, aby pozwalano na wykup za bezcen dziesiatków tysiecy hektarów
                      polskich ziem zachodnich przez Niemców, co oznacza budowanie inwazyjnych przy­
                      czólków germanizmu?

                      - Jak to mozliwe, abysmy tolerowali rzady i „Kne-Sejmy" wykonujace z nawiazka
                      wszystkie inwazyjne i rozbiorowe dyrektywy Unii Europejskiej?

                      - Jak to mozliwe, abysmy tolerowali ciag ustaw i uchwal o charakterze jawnie
                      antypolskim, jak np.: konstytucyjne zezwolenie na zrzeczenie sie „czesci
                      suwerenno­sci" na rzecz obcych sil?

                      - Jak to mozliwe, ze brak funduszów na powrót tysiecy Polaków wywiezionych
                      przez NKWD do Kazachstanu, a jednoczesnie Polska byla glównym posrednikiem w
                      emigracji do Izraela okolo 1,5 min sowieckich Zydów, w tym okolo 20 tys.
                      funkcjo­nariuszy KGB i GRU?

                      - Jak to mozliwe, ze klamca, pijak i cham szydzacy z Papieza-Polaka, moze zo­
                      stac przez Polaków wybrany ponownie prezydentem?

                      - Jak to mozliwe, ze wiara ponad 90% Polaków jest dyskryminowana, wyszydza­na,
                      obrazana, lzona lub „poprawiana" wedlug modelu „ekumenizmu" zydomasonskie-go?

                      - Jak to mozliwe, ze zydowski degenerat pisze w brukowym „NIE" o „pie..nej
                      Polsce" i nie spotyka go za to zadna kara?

                      - Jak to mozliwe, ze wybralismy prezydenta, którego jedynymi „zaletami" bylo
                      pochodzenie z ojca NKWD-ysty, klamstwa wyborcze o posiadaniu wyzszego
                      wyksztalcenia, pijackie kompromitowanie urzedu prezydenta podczas uroczystosci
                      w K-a-tyniu, szydercze parodiowanie Papieza-Polaka i szkalowanie
                      Polaków „antysemityz­mem"?


                      1. Do takich naprawiaczy i uzdrowicieli RM dolaczyl jezuita Waclaw Oszajca -
                      red. naczelny „Przegladu Powszechnego". W wywiadzie dla skrajnie idcologiczno-
                      libcrtynskiego pisemka: „Kurier Czytelniczy Mcgaron" z kwietnia 2000 (rozchodzi
                      sie w ogromnym nakladzie za darmo!) — W. Oszajca po raz kolejny ujawnil sie
                      jako wojujacy „reformator" Kosciola.



                      87

                      - Jak to mozliwe, ze „naszymi" ministrami spraw zagranicznych (bezgranicznych)
                      sa osobnicy wylacznie zydowskiego pochodzenia, prowadzacy polityke jawnie anty­
                      polska, wysylajacy polskich zolnierzy w roli okupantów do Jugoslawii na
                      wzór „brat­niej pomocy" dla Czechoslowacji w 1968 roku?

                      - Jak to mozliwe, ze polski„Kne-Sejm" podejmuje uchwaly o wyrzucaniu katolic­
                      kich krzyzy z sasiedztwa obozu zaglady w Oswiecimiu - najwiekszej w historii
                      nekro­polii Polaków?

                      - Jak to mozliwe, ze „polski" Sejm podejmuje uchwale o ochronie miejsc zaglady
                      Zydów, pomijajac w niej miejsca zaglady setek tysiecy Polaków pomordowanych
                      przez obydwa totalitaryzmy - hitlerowski i zydosowiecki?

                      - Jak to mozliwe, ze szalejace w Polsce zydactwo codziennie pluje nam w twarz
                      obelgami i szyderstwami z ekranów polskojezycznych gadzinówek, a kilkanascie mi­
                      lionów doroslych Polek i Polaków uwaza, ze to deszcz pada?

                      - Jak to sie dzieje, ze sens istnienia tysiacletniej Polski jest fundamentalnie
                      kwe­stionowany w imie „bezsensu" istnienia panstw narodowych?

                      - Jak to sie dzieje, ze kilkudziesiecioosobowa sfora polskojezycznych, ciagle
                      tych samych dyzurnych gnid, zostala oddelegowana przez swych mocodawców do
                      perma­nentnej nagonki na polskosc, na idee panstwa narodowego; do opluwania
                      pamieci mi­lionów Polaków poleglych w walkach o niepodleglosc, pomordowanych w
                      ludobójczej eksterminacji?

                      - Jak to mozliwe, ze wielowiekowy kanon polskich wartosci narodowych, religij­
                      nych, moralnych, kulturowych, duchowych, jak za dotknieciem czarodziejskiej
                      rózdzki, niemal z dnia na dzien stal sie symbolem rzekomego wstecznictwa,
                      obskurantyzmu, na­cjonalizmu, nietolerancji, zasciankowosci?

                      - Jak to sie stalo, ze swiatowe zydo-mcdia, równiez jak na dane haslo, podjely
                      bez­przykladna nagonke na polskosc, na Polaków, czyniac z nich - ofiar
                      hitlerowskiego lu­dobójstwa - rzekomych jego wspólsprawców na równi z
                      anonimowymi „nazistami"?

                      - Jak to mozliwe, ze ta kampania oszczerstw, klamstw, obelg, pogardy dla faktów
                      historycznych, ta próba moralnego holocaustu na polskim narodzie - przechodzi
                      bez­karnie przed obliczem „spolecznosci miedzynarodowej", tak rzekomo
                      rozmilowanej w prawdzie, tolerancji, równosci, „demokracji"?

                      -Jakiej to bezkarnosci i zaufania do swoich oligarchów potrzeba, aby
                      rozproszony naród zydowski godzil sie na przenoszenie odium zbrodni ludobójstwa
                      z jego niemieckich sprawców na ofiary - na Polaków, z których okolo 120 000
                      Niemcy za­mordowali za pomoc udzielana ukrywanym przez siebie Zydom?


                      - Jak to mozliwe, ze wspólczesny faszyzm, nazywany obecnie „globalizmem",
                      równie bezwzgledny, cyniczny i podstepny jak hitlerowski, otrzymal
                      legitymizacje u drugiego pokolenia powojennych Europejczyków?


                      - Jak olbrzymich staran, pieniedzy, podlosci, nienawisci nalezalo uruchomic,
                      aby tak skutecznie skundlic swiadomosc naszego niepokornego, tragicznego
                      narodu?



                      • sredni4 Re: Tragedia Narodu !!!!! 31.12.05, 10:21

                        W Polsce posowieckiej wydanej na okupacje kapitalizmu „demokratycznego"
                        (wolnorynkowego), u progu trzeciego tysiaclecia juz nic z wielkiego majatku
                        narodo­wego nie jest wlasnoscia narodu. Wielki przemysl i tradycyjne dochodowe
                        monopole oddano za bezcen korporacjom miedzynarodowym i lokalnym zlodziejom i
                        oszustom, spuszczonym ze smyczy przez rzad Mazowieckiego - Balcerowicza. Do
                        braku docho­dów panstwa doszedl gigantyczny dlug u zagranicznych banków
                        komercyjnych oraz u dwóch najwiekszych gangów finansowych, jakimi sa Bank
                        Swiatowy i MFW.


                        W nowe tysiaclecie weszlismy z dlugiem przekraczajacym 60 miliardów dolarów i
                        stale on rosnie. Zostal on podwojony w stosunku do dlugu pokomunistycznego.
                        Spirale zadluzenia nakrecaja odsetki, odsetki od odsetek i dalsze
                        oszukancze „pozyczki".


                        Nie jest to przypadlosc tylko polska. Ten proceder grabiezy finansów panstw
                        swie­ci tryumfy na calym swiecie. Podlegaja mu zarówno najbogatsze jak i dopiero
                        rozwi­jajace sie panstwa. Przykladem los Kanady. Splacila ona swój dlug
                        zagraniczny juz dziesiec razy i wciaz jest winna bankom komercyjnym 600
                        miliardów dolarów kanady­jskich! W tej kwocie az 93 proc. stanowia odsetki^.


                        Tym latwiej jest niszczyc finanse panstw slabych. Miedzynarodowy Fundusz Wa­
                        lutowy pozyczyl krajom Ameryki Poludniowej 80 miliardów dolarów, a w ciagu
                        kilku­nastu nastepnych lat wydarl z nich 418 miliardów dolarów samych odsetek,
                        czyli pieciokrotnie wiecej niz wynosila wielkosc pozyczek.
                        • sredni4 Re: Tragedia Narodu !!!!! 31.12.05, 10:25
                          Stany Zjednoczone borykaja sie z dlugiem okolo 5,5 biliona dolarów. Kazdego
                          dnia rosnie on o dziesiatki milionów z tytulu odsetek. Ostatnim i jedynym
                          prezydentem Stanów Zjednoczonych, którego administracja splacila wszystkie
                          dlugi panstwowe, byl Andrew Jackson. Stalo sie to dokladnie 8 stycznia 1835
                          roku7. Splacil dlugi, bo oparl polityke finansowa panstwa na parytecie zlota.
                          Bylo to mozliwe dzieki zlikwidowaniu centralnego banku USA - wlasnosci Bestii
                          finansowych.


                          Dlaczego Jackson zlikwidowal bank centralny? Wystarczy przywolac opinie Leni­na,
                          ze ustanowienie banku centralnego w danym panstwie, to 90 procent komunizacji
                          kraju2.

                          W Piatym rozbiorze Polski 1990-2000 przedstawilem metodologie i przyklady
                          grabiezy kilku banków polskich, a takze kradziez wielu miliardów dolarów w
                          ramach tzw. afery FOZZ. To wszystko bylo mozliwe na skutek przejecia wladzy
                          przez polskoje­zycznych agentów miedzynarodowej mafii spod znaku MFW i Banku
                          Swiatowego -atrap Rzadu Swiatowego. Tymi pierwszymi ich agentami byli T.
                          Mazowiecki i L. Bal-cerowicz. Patronowali oni nieobliczalnemu przestepstwu
                          finansowemu na korzysc globalistycznych szulerów finansowych, •l

                          Balcerowicz okrzykniety „ojcem chrzestnym polskiej transformacji ustrojowej",
                          ulubieniec brukselskich salonów, kolekcjoner prestizowych nagród, wprowadzil
                          mechanizm spekulacyjny o niespotykanej skali i wydajnosci. Spowodowal grabiez z
                          pol­skiego systemu bankowego wielu miliardów dolarów w czasie, kiedy Polska
                          tonela w miliardach dlugów zagranicznych oraz ich odsetkach.

                          Mechanizm tego „skoku" na finanse panstwa polskiego zostal oparty na dwóch
                          wspólzaleznych elementach:

                          - na niebotycznie wysokim, nagle wprowadzonym opodatkowaniu (oprocentowaniu)
                          bankowych lokat zlotówkowych (ponad 80 proc. w skali roku!), wielokrotnie prze­
                          wyzszajacym wysokosc oprocentowania kont dewizowych;

                          - na zamrozeniu na kilka lat kursu wymiany dolarów w polskich bankach i
                          kantorach 3.


                          Zwykli ciulacze nie wiedzac, ze zlotówka zostala zamrozona na kilka lat, depono­
                          wali oszczednosci w dolarach i markach, natomiast wtajemniczeni w to
                          przestepstwo -masowo wykupowali zlotówki za dolary, wplacali je do banków na
                          blisko 100 proc. w skali roku. Grupa lokalnych i zagranicznych hien
                          dzialajacych w zmowie z sitwa Bal-cerowiczów i Mazowieckich, trzymala swoje
                          zlotówki przez kilka lat na kontach zlotówkowych, osiagajac laczny zysk w
                          wysokosci okolo 500 procent.


                          Polski system finansowy stal sie oszalamiajacym Eldorado dla kapitalu
                          spekulacyj­nego - obcego i lokalnego. Po uruchomieniu tych mechanizmów,
                          natychmiast naplynely do Polski miliardy spekulacyjnych dolarów. Przemielone
                          przez maszynke Balcerowicza4 drenowaly polskie finanse publiczne na zasadzie
                          pompy ssacej miliardy dolarów z polskiego systemu finansowego na prywatne konta.

                          • sredni4 Re: Tragedia Narodu !!!!! 31.12.05, 10:27
                            To wlasnie maszynka Balcerowicza dala podstawy do afery FOZZ7 i afery ART-B
                            (Bagsik - Gasiorowski) oraz wielu innych, mniej naglosnionych. Bagsik i
                            Gasiorowski wchodzac do tej maszynki Balcerowicza byli „golodupcami", ale mieli
                            dostep do kre­dytów poprzez swych pobratymców z „polskiego" rzadu i finansów, z
                            tajnym wspar­ciem izraelskiego Mossadu.


                            Dostep do kredytów i dostep do tajnych ustalen z MFW o zamrozeniu polskiej
                            zlotówki na kilka lat, to istota tego oszustwa. Dwu lub trzykrotna rotacja
                            wkladów, przy zysku 500 procentowym, oto skutek tej zaprogramowanej zbrodni
                            stanu.


                            Serwujac to zlote danie dla miejscowych i zagranicznych przestepców, jednoczes­
                            nie zastosowano katorzniczy bat na tych polskich biedaków, którzy w poprzednich
                            la­tach zaciagneli pozyczki.


                            Z dnia na dzien podwyzszono poprzednie stawki procentowe z kilkunastu do kilku­
                            dziesieciu procent, srednio do 70 proc. w skali rocznej. Rolnicy sprzedawali
                            krowy, wy­zbywali sie sprzetu, aby wymknac sie z tej petli3. Zwracane przez nich
                            miliardy zlotych byly w bankach wykupywane przez mafiosów miedzynarodowej i
                            rodzimej mafii pie­niadza, a nastepnie wplacane na oprocentowanie siegajace 100
                            proc.


                            Dostep do kredytów i do tajnych ustalen o zamrozeniu zlotówki mieli sami swoi,
                            przewaznie z wiadomej nacji. O niektórych dzisiejszych „miliarderach z niczego"
                            pi­sali m.in. autorzy ksiazek: Piata wladza czyli kto naprawde rzadzi Polska?4
                            Ksiazka sklada sie z biogramów najbogatszych „Polaków". Najbardziej kosmiczni z
                            nich, to slynny Zaraska, slynny Gudzowaty, slynny Niemczycki, slynny
                            Stypulkowski, slynny Solorz, slynny Kulczyk, slynny Zasada, slynny Pacuk i
                            kilkudziesieciu innych.


                            Wspólnym mianownikiem tych niebywalych karier biznesowych byly kontakty ze
                            sluzbami specjalnymi PRL, bardzo czesto powiazania rodzinne i inne .

                            Kulczyk: postac wzorcowa dla PRL-bis. Zaczynal podobnie jak inny ksiaze „pol­
                            skiego" biznesu - Aleksander Gudzowaty. Ten ostatni podobno eksportowal do
                            Rosji ziemniaki, Kulczyk do Niemiec wozil grzyby („NP" 2 VIII 2000). Jego
                            majatek obecnie szacuje sie na 1,5 mld dolarów. Posiada 90 proc. udzialów w
                            Kulczyk Holding SA. W sklad konsorcjum wchodzi fundacja Kulczyk Private
                            Siftung - firma zarzadzajaca prywatnym majatkiem Grazyny i Jana Kulczyków. Jest
                            zarejestrowana w Wiedniu. Kul­czyk Holding to wlasciciel 72 proc. akcji
                            Towarzystwa Ubezpieczen i Reasekuracji Warta SA. Wspólnie z South African
                            Breweries kontroluje 92 proc. akcji Kompanii Piwowarskiej, która powstala z
                            polaczenia Browarów Tyskich, Lecha i Browarów Wielkopolskich.

                          • sredni4 Re: Tragedia Narodu !!!!! 31.12.05, 10:28
                            Swiat wstrzymal oddech, kiedy w grudniu 1999 Balcerowicz zagrozil, ze jezeli
                            pelniacy obowiazki prezydenta A. Kwasniewski nie podpisze jego projektu ustaw
                            poda­tkowych, to on „odejdzie" z rzadu.


                            Nie odszedl. Nie mógl odejsc. Nie myslal o swym odejsciu nawet przez chwile.
                            Agent powraca do swojej bazy dopiero po wypelnieniu zadania lub po
                            zdemaskowaniu. Balcerowicz ani nie dokonczyl w 1999 roku powierzonego mu
                            zadania zniszczenia gospodarki i finansów Polski, ani nie zostal calkowicie
                            zdefmowany w tej roli. Przeciwnie

                            - stal sie zywym kombajnem do zbierania miedzynarodowych nagród.

                            Szajka niszczycieli polskich finansów byla i jest tak zuchwala, tak
                            nafaszerowana poczuciem bezkarnosci, ze kiedy jako rzad zajela stanowisko w
                            sprawie dalszej „pry­watyzacji" banków7 to okazal sie ten pomysl zbitka
                            cynicznych klamstw i przeinaczen, bez reszty zdemaskowanych, wrecz osmieszonych
                            przez Sekcje Krajowa Bankowców NSZZ „Solidarnosc"2. Oto glówne tezy tego
                            demaskatorskiego dokumentu:


                            - Rzad stawia klamliwa teze, ze prywatyzacja banków jest spelnieniem wymogów i
                            warunków „wejscia" Polski do UE. Tymczasem UE nie stawia Polsce warunków, aby
                            banki panstwowe musialy zostac sprywatyzowane;

                            - Jest nieprawdziwe twierdzenie rzadu (czyli Balcerowicza), ze rzad bedzie mial
                            wplyw na sprywatyzowane banki panstwowe, wiadomo bowiem, ze plynnosc i bez­
                            pieczenstwo tych banków beda zalezaly wylacznie od bezpieczenstwa i plynnosci
                            banków-matek (...) W tej sytuacji nieprawda jest twierdzenie, ze banki beda
                            podle­galy polskim wladzom: beda dzialaly w interesie akcjonariuszy
                            zagranicznych (...);


                            - Nieprawdziwa jest teza, iz nie jest istotna wielkosc udzialu kapitalu
                            zagranicznego w aktywach banku. Nalezy do elementarza bankowosci fakt, iz
                            rozstrzygac bedzie udzial kapitalu zagranicznego w sprawie skladu kierownictwa
                            banku;


                            - Przewrotna jest teza rzadu, ze elementem stabilnych podstaw rozwoju
                            gospodarcze­go kraju jest mechanizm konkurencji: kto z kim ma konkurowac w
                            Polsce? Banki -córki beda poslusznie realizowac polityke banków-matek, czego
                            przykladem m.in. sytuacja Banku Slaskiego SA. i WBK S.A.;


                            - Twierdzenie rzadu, ze w polskich firmach jest konieczny tzw. inwestor
                            zagraniczny, jest z gruntu nieprawdziwe, bowiem nie znajduje ono potwierdzenia
                            ani w teorii bankowosci, ani tym bardziej w jego praktyce;

                            I wniosek koncowy Sekcji Krajowej Bankowosci „S":


                            Istnieje zawsze niebezpieczenstwo, ze oszczednosci nagromadzone w Polsce, moga
                            byc wytr ans ferowane przez banki o kapitale zagranicznym do innego kraju, o
                            ile bank ten uzna, ze rentownosc i bezpieczenstwo tych srodków bedzie wieksze w
                            innym kraju.


                            Przywolalismy przyklad Kanady zapedzonej w koszmarne dlugi przez swiatowa i
                            rodzima lichwe.


                            Oto co o lichwie powiedzial juz w 1939 roku premier Kanady William Mackenzie
                            King, w czasach, kiedy nikt nie przewidywal takiego koszmaru zadluzenia.


                            Lichwa, gdy raz dostanie sie do wladzy, kazdy naród zrujnuje i doprowadzi do
                            upadku.

                            Nie warto mówic o suwerennosci Parlamentu i demokracji, dopóki nad nie odzyska
                            wladzy emisji pieniadza i kredytu i dopóki nie uzna sie, ze jest to jego
                            podstawowa i nienaruszalna powinnosc'. -


                          • sredni4 Re: Tragedia Narodu !!!!! 31.12.05, 10:37
                            Niech zaplaca za swoje zbrodnie

                            Trwajaca od lat kampania ordynarnych oszczerstw i klamstw pod adresem pokole­nia
                            naszych ojców, ma swój powód. Jest nim „zmiekczanie" polskich rzadów w sprawie
                            odszkodowan dla Zydów, „zwrotu ich mienia". Te zuchwale roszczenia zydowskich"
                            hien sa oceniane na dziesiatki miliardów dolarów. O bezpodstawnosci tych zadan
                            wspo­minalem w innych miejscach tej pracy. Spróbujmy jednak wystawic Zydom nasz
                            polski rachunek. Za ich zbrodnie, terror, przesladowania, za wyslugiwanie sie
                            sowiec­kiemu okupantowi.


                            Nie próbujmy tego przeliczac ani na zlotówki, ani na dolary, ani na zydowskie
                            tony zlota zdeponowane w podziemiach szwajcarskich banków. Jest to juz tylko
                            rachunek moralny, rachunek sumien. Wiemy, ze Zydzi nie uznaja takich rachunków
                            wystawia­nych im przez gojów - nie tylko Polaków. Cale ich pokolenia zostaly
                            uformowane wedlug nakazów Tory i Talmudu. Uczyli sie tam i ucza, ze goj jest
                            zwierzeciem. Goja mozna zabic, okrasc i nie bedzie to ani zabójstwo, ani
                            kradziez czy grabiez: wszy­stko co stanowi wlasnosc gojów, jest wlasnoscia Zydów.


                            Ta lista naszych dramatów narodowych, których sprawcami byli Zydzi, jest tak
                            dluga, ze mozna z niej uformowac kilkutomowa encyklopedie. Poprzestanmy na nie­
                            których. Najbardziej antypolskich, antyludzkich, ludobójczych.

                            Na pierwszym miejscu staje zbrodnia katynska - rzez ponad 20 000
                            przedstawicieli polskiej inteligencji.


                            Rozkaz mordu wydali Zydzi z Politbiura na czele ze Stalinem i Beria. Komen­
                            dantami obozów w Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie byli Zydzi: Raichman7,
                            Mierkulow i Urbanowicz2.


                            Masowym osobistym rozstrzeliwaniem polskich oficerów w Katyniu trudzili sie
                            Zydzi. Po raz pierwszy poinformowali o tym Niemcy w wydanej przez nich w oku­
                            powanej Polsce broszurze-reportazu z ekshumacji czesci ofiar przez
                            miedzynarodowa Komisje3. Niemcy pisza tam:
                          • sredni4 Re: Tragedia Narodu !!!!! 31.12.05, 10:38

                            Kierownikami masowych egzekucji byli czterej czlonkowie minskie­go komisariatu
                            GPU (...) Lew Rybak, Chaim Finberg i Abraham BorrisoW1CZ.


                            Polacy mieli powody a nawet obowiazek nie dowierzac tej informacji pochodzacej
                            od ludobójców zarówno Zydów jak i Polaków, czyli od hitlerowców. Po
                            dziesieciole­ciach milczenia, potwierdzil te informacje Zyd Abraham Vidro. W
                            czasopismie „Bild" z 22 lipca 1971 roku, ukazal sie wywiad z Yidra7. Przekazal
                            on opowiesc majora Suslowa, Zyda, który przyznal sie, ze osobiscie
                            rozstrzeliwal wraz z innymi Zydami, , m.in. kpt. Tichonowem, tysiace polskich
                            oficerów w Katyniu. Vidro podal nazwiska:

                            kpt. Aleksander Susiow, major Joshua Sorokin, kpt. Samyun Tichonow. Sorokin za­
                            ufal Vidrze, kiedy przebywali w obozie w Talizie (Ural) i powiedzial: „Swiat
                            nie uwie- j rzy w to, co widzialem". Zmusil Vidro do zlozenia przysiegi, ze
                            bedzie milczal przez 30 A lat. Nastepnie rozpoczal:


                            Chce panu opowiedziec o moim zyciu. Tylko panu moge to powiedziec, bo jest pan
                            Zydem. Polaków zabijalem moimi rekami. Rozstrzeliwalem ich wlasnorecznie.


                            Czasopismo „The Thunderbolt" z listopada 1972 pisalo, ze Stalin zlecil nadzór i
                            wykonanie tej masowej rzezi Polaków wylacznie Zydom, wiedzial bowiem, ze jego
                            po­bratymcy2 palaja nienawiscia do Polaków.


                            Miesiac pózniej ten sam „The Thunderbolt" (grudzien 1972) opublikowal dalsze
                            szczególy zydowskiej zbrodni w Katyniu. Podal, ze major Joshua Sorokin przyznal
                            sie do udzialu w mordzie na 15 600 Polakach, i kiedy Vidro przeslal swój a
                            makabryczna relacje do izraelskiego „Maariv", brytyj­ski deputowany Geoffrey
                            Stewart-Smith wezwal premier Golde Meir, aby nie wstrzy­mywala druku tego
                            materialu. Bez rezultatu. Deputowany motywowal swój postulat tym, ze rzez w
                            Katyniu byla najwieksza zbrodnia militarna najnowszej historii, jaka
                            kiedykolwiek zostala dokonana na jencach wojennych innego narodu!


                            Zydowscy rabini, po wizycie Papieza w Ziemi Swietej zgodnie stwierdzali, ze
                            przepraszanie za „przesladowania" Zydów przez katolików, to wewnetrzna („ich")
                            sprawa i „oni" - katolicy, maja sie sami z tym uporac. Pogardliwie wiec
                            odrzucili wyciagnieta reke Papieza.

                            Czekamy na przeproszenie za zydowska, najstraszliwsza w nowozytnej historii
                            zbrodnie ludobójstwa na „jencach wojennych innego narodu".

                            Nigdy jednak czegos takiego sie nie doczekamy. Katolicy, a zwlaszcza - Polacy,
                            to przeciez bydlo!


                            Niech Zydzi pomysla o moralnej ocenie i wycenie niezliczonych zbrodni przeciw­ko
                            Polakom po wtargnieciu zydo-komunistycznej Armii Czerwonej na tereny wschod­niej
                            Polski. Tysiace takich przykladów ujawniaja kolejni autorzy, glównie prof.
                            Jerzy R. Nowak, lecz monografii zydowskich wspólzbrodni na Kresach nigdy sie
                            nie doczeka­my - to zakazane!

                            1. Vidro po raz pierwszy przekazal relacje izraelskiej gazecie „Maariv", ale ja
                            przemilczala.

                            2. Z pochodzenia gruzinski Zyd. Ujawnil to David Wieseman w organie zydowskiej
                            swiatowej lozy Bnai-Brith • „The Bnai-Brith Messenger" z 30 marca 1950 roku.
                            Zródlo chyba wystarczajaco wiarygodne! Zob.: bp Jerzy F. DiIIon: Masoneria
                            zdemaskowana czyli walka Antychrysta z Kosciolem i cywilizacja chrzescijanska,
                            wyd. poi. 1994, s. 17.



                          • sredni4 Re: Tragedia Narodu !!!!! 31.12.05, 10:39

                            Niech Zydzi wycenia swoje zbrodnie popelnione na niedobitych w czasie wojny
                            przez obydwa ludobójcze totalitaryzmy resztkach polskiej patriotycznej
                            inteligencji, która podjela nierówna walke po wojnie o swoja wolnosc i godnosc
                            Narodu. Wszy­stkie, bezwzglednie wszystkie decyzyjne stanowiska w zbrodniczym
                            UB, sprawo­wali Zydzi. Powojenna rzez polskich patriotów czeka na swoja ocene i
                            wycene. Tak -wycene, bo z Zydami mozna rozmawiac tylko w kategoriach geszeftu,
                            biznesu, „intere­su". Niechze wiec wycenia zbrodnie swych pobratymców az po rok
                            1968, kiedy to na krótko niezydowscy komunisci przestali byc we wlasnym choc
                            komunistycznym pan­stwie, obywatelami drugiej kategorii po Zydach-komunistach.


                            I niechze Zydzi - obecni wlasciciele PRL-bis wycenia swoja grabiez majatku na­
                            rodowego po okraglej zdradzie z 1989 roku po dzis i jutro. Niech ich pobratymcy
                            od­dadza zagrabiona Stocznie Gdanska z jej terenami. Niech zwróca lub doplaca do
                            rzeczywistych cen7, za które przejeli kilka tysiecy polskich zakladów, calych
                            kluczy zakladów, calych branz, polskiego systemu finansowo-bankowego.


                            Wtedy, kiedy to podsumuja, wylicza, wycenia-przeprosza, dopiero wtedy powin­
                            nismy posluzyc sie dwiema szalkami Temidy.


                            Nie poddawac sie szantazystom

                            Jezeli ulegniemy zydowskim szantazystom ze Swiatowego Kongresu Zydów i
                            Zydowskiej Konferencji Roszczeniowej (Jewish Claim Conference), to bedziemy mu­
                            sieli oddac im te resztke majatku narodowego, która pozostala jeszcze w rekach
                            Pola­ków po dziesieciu latach grabiezy (1990-2000). Jasno wylozyl to uczciwy
                            amerykanski Zyd Norman Finkelstein. Zapoznajmy sie z jego ustaleniami, z jego
                            ostrzezeniami i ra­dami, jakie daje Polakom2.


                            Finkelstein to nietuzinkowa postac w swiecie zachodnim i w swiatowym zydo-
                            stwie. Jest wykladowca polito logii i teorii stosunków miedzynarodowych na New
                            York University i Hunter College. To uczen innego, niezaleznego zydowskiego
                            politologa i jezykoznawcy Noama Chomsky'ego3. Finkelstein doktoryzowal sie w
                            Princeton Uni­versity z teorii syjonizmu. Jako autor wielu ksiazek zna ten
                            problem od podszewki.


                            Sprawami odszkodowan niemieckich dla Zydów zajal sie z powodu tragedii swo­ich
                            rodziców. Oboje ocaleli z Auschwitz, lecz ojciec wyszedl z urazami fizycznymi,
                            a matka bez widocznych urazów. Na przykladzie stosunku Zydów z JCC do przypadku
                            jego rodziców, Finkelstein demaskuje obrzydliwe zerowanie na krwi zydowskich
                            ofiar, uprawiane przez bossów z JCC.

                            Ojciec otrzymywal od Niemców rente w wysokosci 600 dolarów miesiecznie.

                            1. Placili po 10 proc. wartosci, jak ustalil prof. K. Poznanski w omówionej
                            ksiazce: Wielki przekret.

                            2. Zob. wywiad z Normanem Finkelsteinem w „Rzeczypospolitej" z 26 IV 2000.

                            3. W mojej ksiazce: Bandytyzm NATO (Retro 1998) opublikowalem obszerny esej
                            Chomsky'ego, demaskujacy falsze amerykanskiej „demokracji". Nie dodal jednak,
                            ze jest to demokracja nie „amerykanska", lecz zydowska.


                          • sredni4 Re: Tragedia Narodu !!!!! 31.12.05, 10:39
                            Mat­ce Zydzi nie dali nic z niemieckich odszkodowan, gdyz nie miala widocznych
                            obrazen obozowych. W zwiazku z tym ich syn zadal sobie proste pytanie: dlaczego
                            Zydzi z JCC domagaja sie od Niemców nowych miliardowych odszkodowan dla rzekomo
                            jeszcze zyjacych okolo 135 000 bylych wiezniów zydowskich - ocalalych tak samo
                            | jak jego matka, skoro nie otrzymala nic z dotychczasowych odszkodowan?

                            Zadal sobie inne, zwiazane z poprzednim pytanie - gdzie podzialo sie 118 miliar­
                            dów dolarów, jakie dotychczas Zydzi wydusili z Niemców tytulem odszkodowan?

                            Swoje badania uczynil tematem majacej sie dopiero ukazac ksiazki: Jak z
                            odszkodowan dla ofiar holokaustu uczyniono dochodowy interes. Tytul przydlugi,
                            ale jednoznaczny w tresci.


                            Starannie przeanalizowal negocjacje niemiecko-zydowskie i warunki porozumie-
                            nia zawartego w 1952 roku przez rzad RFN i JCC. Okazalo sie, ze Niemcy
                            wyplacili j okolo jednego miliarda dolarów dla takich osób jak jego matka -
                            które nie kwalifikowaly sie do otrzymywania dozywotnich rent. Niestety, JCC
                            przywlaszczyla sobie wiekszosc tej kwoty dla siebie, reszte podzielila wedlug
                            wlasnego uznania. Czesc przeznaczyli na wsparcie Zydów w krajach arabskich,
                            czesc na instytut Yad Vashem w Jerozolimie i rózne muzea. Slowem - na cele nie
                            zwiazane z pomoca dla ofiar, bo tylko 15 proc. otrzymaly one z tego miliarda
                            dolarów.


                            Potem dokladny prof. Finkelstein zajal sie bankami szwajcarskimi. Stwierdzil,
                            ze Zydzi ulokowali w bankach amerykanskich wcale nie mniej oszczednosci niz w
                            szwajcarskich! Oczywista rzecza bylo oczekiwanie, ze JCC posiadajaca swoja
                            centrale w USA w postaci Swiatowego Kongresu Zydów (Worid Jewish Congress -
                            WJC), po­winna w pierwszej kolejnosci domagac sie zwrotu od banków
                            amerykanskich, czyli niemal w calosci zydowskich, dopiero potem od innych.
                            Dziwnie jednak caly atak po­szedl w kierunku banków szwajcarskich. Kampania byla
                            doskonale zorganizowana i potezna. Najpierw z zadaniami odszkodowan od banków
                            szwajcarskich wystapily WJC i JCC, nastepnie zydowscy adwokaci zlozyli w sadach
                            pozwy przeciwko bankom szwajcarskim. W nastepnej kolejnosci wlaczyl sie do
                            akcji rewident finansowy Nowego Jorku - Alan Havesi -jeden z najbardziej
                            wplywowych ludzi w pólswiatku „amerykan­skiej" finansjery. Havesi zagrozil
                            Szwajcarii sankcjami ekonomicznymi! Potem byly przesluchania w komisjach
                            bankowych Kongresu i Senatu, nastepnie wkroczyl do wal­ki zastepca sekretarza
                            stanu - Stuart Eizenstat. Dzialo sie to juz w majestacie ameryka­nskiego rzadu.
                            Pod tak zmasowana kampania Szwajcarzy ulegli i juz w lutym 1996 roku zapewnili,
                            ze kazdemu z posiadaczy konta lub ich spadkobiercom, wyplaca od­szkodowania.


                            I tu pozorna niespodzianka - WJC nie zgodzil sie na takie rozwiazanie.
                            Dlaczego? Bo gdyby sie zgodzil - odpowiada Finkelstein - to pieniadze
                            otrzymaliby tylko po­szkodowani, a adwokaci - nic!


                            I to jest istota tej obrzydliwej kampanii. To WJC i JCC domaga sie odszkodowan
                            w imieniu ofiar, ale pieniadze przywlaszczaja dla siebie.


                            W 1998 roku WJC i adwokaci zmusili banki szwajcarskie do wyplacenia 1.25 mld
                            dolarów. Tymczasem - jak stwierdzal prof. Finkelstein w omawianym wywiadzie -
                            mamy kwiecien 2000 i zadna z ofiar nie dostala jeszcze ani grosza. Dlaczego?

                            Czy czeka sie, az wszystkie wymra?

                          • sredni4 Re: Tragedia Narodu !!!!! 31.12.05, 10:50
                            1920-1938. Po okrutnych rzeziach polskiej inteligencji w lagrach, obozach
                            koncentracyjnych, masowych egzekucjach i innych formach biologicznej
                            eksterminacji na miare ludobójstwa, pod koniec wojny musialo zginac okolo 200
                            tysiecy najcenniejszych resztek tego co ocalalo, w sprowokowanym
                            przez "aliantów" powstaniu warszawskim. Potem dobijano dziesiatki tysiecy
                            mlodszych patriotów oraz niedobitków AK, NSZ, zolnierzy powojennego narodowego
                            powstania przeciwko zydo-sowieckiej okupacji i tyranii. Ta rzezia, tym
                            niewiarygodnie okrutnym terrorem kierowali zydzi fanatycznie oddani komunizmowi
                            i równie fanatycznie nienawidzacy Polakow i Polskosci. Zagrozeni marginalizacja
                            polityczna sprowokowali tzw. "wydarzenia marca 68".

                            Przegrali, lecz odwet nastapil po dwóch latach upadkiem Gomulki w 1970 roku,
                            ale pelny powrót do wladzy nastapil po 1989 roku. Po dziesieciu latach ich
                            niepodzielnej wladzy, Polska jest poddawana piatemu rozbiorowi, niszczona
                            ekonomicznie, gospodarczo, a takze kulturowo i cywilizacyjnie. Naklada sie to
                            na degradacje biologiczna. Juz w latach 60. tzw.

                            Klub Rzymski wyznaczyl nam docelowo zmniejszenie liczby Polaków do 15 mln. Od
                            tego czasu "dowleklismy sie do niespelna 40 milionów, czyli w ciagu przeszlo 60
                            lat przybylo nas zaledwie cztery miliony. Ale i to za duzo dla wladców Polski,
                            Europy i Swiata. Niepostrzezenie "osiagnieto" zerowy przyrost ludnosci. A
                            przeciez naród to ludnosc, terytorium, etnicznosc, rodzina, wspólnie wyznawane
                            i kultywowane wartosci dziedziczone z pokolenia na pokolenie, przez wieki i
                            tysiaclecia.


                            I te wlasnie podstawowe skladniki kodu narodowego zostaly w ostatnim
                            dziesiecioleciu poddane bezlitosnemu, wyrafinowanemu procesowi niszczenia,
                            degradacji, rozkladu.

                            Jestesmy rozkladani jako naród w kategoriach panstwowosci i suwerennosci, co
                            wykazalem chyba dostatecznie w tej i poprzednich swoich ksiazkach.


                            Jestesmy niszczeni jako zbiorowosc etniczna, poniewaz terrorystyczny apartheid
                            niezniszczalnej, przepoczwarzonej w "demokracje" zydokomuny, przypuscil dziki
                            szturm na patriotyzm(1) -podstawowe spoiwo i kryterium aktywnej identyfikacji
                            narodowej.


                            Jestesmy poddawani rozkladowi w podstawowej komórce narodowego orgamzmu, jaka
                            jest rodzina atakowana u podstaw ekonomicznych ale i duchowych, w tym
                            wychowawczych. Aby utrzymac rodzine, oboje rodziców musza doslownie harowac, a
                            dzieci "wychowuje" szkola zamieniona w porno-edukacje, wyplukana z tresci
                            narodowych i moralnych.


                            Dzieci "wychowuje" telewizor ociekajacy przemoca, brudem, nihilizmem.

                            Jestesmy niszczeni w sferze wartosci narodowych i ogólnocywilizacyjnych.

                            Glównym polem bitwy z narodem katolickim jest jego katolicyzm niszczony
                            doktrynalnie przez wrogów wewnetrznych Kosciola i Episkopatu oraz niszczony
                            adrninistracyjnie i propagandowo.


                            Jestesmy degradowani biologicznie. Z narodu o jednej z najwiekszych do niedawna
                            dynamik przyrostu naturalnego, zepchnieto nas ponizej prostej reprodukcji.


                            • ewania77 Re: Tragedia Narodu !!!!! 31.12.05, 16:15
                              Mój Boże, że też chciało ci się tyle pisac! Nie wszystko doczytałam, ale chyba
                              tragizujesz z tym spiskiem na Polskę-Polska to piękny kraj pełen
                              niewykorzystanych możliwości, ale to nie inne kraje dążą do naszego zniszczenia,
                              lecz my sami, bo od wieków nie potrafimy się rządzic. Polak jest dobry tylko do
                              powstań i walki, ale gdy pył walki opadnie, nie wie co ma dalej zrobic. Nawet
                              rząd polski na obczyźnie nie potrafił się dogadac, gdy Polska dogorywała pod
                              jarzmem komunizmu, kiedy wydawałoby się, że zgoda jest priorytetem. Niestety!
                              Nie będzie mi specjalnie żal gdy ten piękny kraj szlag trafi, chcę życ
                              normalnie, a czy to będzie się nazywało Polska czy Niemcy czy jakkolwiek
                              inaczej, nie ma dla mnie specjalnego znaczenia. I tak dziś tysiące młodych ludzi
                              jest zmuszonych do emigracji, a czym zajmuje się rząd? Becikowym? Śmieszno i
                              straszno zarazem
                              • jaruzel2 Re: Tragedia Narodu !!!!! 31.12.05, 17:01
                                ble, ble ble ble ble
                                pienkne krajłobrazy, pienkne góry i jeziora.
                                Pienkne śledzie.
                                Pienkne kozice.
                                Ale ten kraj jest źle rzondzony, żle jest rzondzony, ale za to...
                                pienkne krajobrazy
                                pienkne markety,
                                pienkne wszystko, az piekne to penkne, penkne, bo pienkne.
                              • jaruzel2 Re: Tragedia Narodu !!!!! 31.12.05, 17:03
                                a kogo obchodzi warsiwka - ten chlew na wschodzie ełropy?
                                nikawo!
                                • sredni4 Re: Tragedia Narodu !!!!! 31.12.05, 17:13
                                  Zobaczyłem właśnie w telewizorze twarz generała Wojciecha Jaruzelskiego.
                                  Wystąpił jako świadek na procesie milicjantów, co kiedyś zabijali śląskich
                                  górników. Dawny komunistyczny dyktator, zarządzający Polską z łaski Kremla, to
                                  dziś starszy pan w dobrze skrojonym garniturze. Nieźle się trzyma, jak na swoje
                                  lata. I tylko trochę gniewny się zrobił – że jego, starego człowieka, tak
                                  ciągają po sądach.

                                  ***

                                  Kiedyś, gdy był na szczytach władzy, zdawał się być bardziej wyrozumiały. Mówił
                                  do kamery stanowczo, ale łagodnie, z zatroskaną miną. Żadnych tam pogróżek w
                                  stylu premiera Cyrankiewicza, o „odrąbywaniu rąk prowokatorom” (Poznań 1956).
                                  Żadnych krwiożerczych majaczeń á la Zenon Kliszko („Ład i porządek zostanie
                                  zaprowadzony, nawet jeśli zginie trzystu robotników” – Gdańsk 1970).

                                  Nie, ze wszystkich komunistycznych satrapów Jaruzelski potrafił najładniej,
                                  najbardziej przekonująco uzasadnić, dlaczego władza po raz kolejny zmuszona
                                  jest wykonać trudny, niewdzięczny, ale konieczny obowiązek strzelania do
                                  Polaków.

                                  ***

                                  Kiedy 13 grudnia 1981 r. Jaruzelski ogłosił stan wojenny, antykomuniści
                                  urządzili szereg strajków i demonstracji. Generał wysłał przeciw nim milicję i
                                  wojsko.

                                  W Katowicach i Lubiniu milicjanci strzelali do ludzi, jak do bezpańskich psów.
                                  W Warszawie podczas obchodów Konstytucji 3 Maja zakatowano na śmierć trzy
                                  osoby, w tym 19-letnią Joasię Lenartowicz (1982); w następnym roku w
                                  komisariacie na Jezuickiej zatłuczono jej rówieśnika, maturzystę Grzegorza
                                  Przemyka. Potem komando esbeckich zbirów porwało i zamęczyło ks. Jerzego
                                  Popiełuszkę… Dziś oblicza się, że za rządów Jaruzelskiego (1981-1989)
                                  zamordowano co najmniej 103 osoby. Tyle przypadków jest udokumentowanych.

                                  ***

                                  Generał, jak mówię, robi się gniewny, gdy ktoś wypomni mu te „tragiczne
                                  wydarzenia”. Właśnie, żadne tam zbrodnie, morderstwa – a „tragiczne wydarzenia”
                                  (prawda, że lepiej brzmi?). Teraz wezwano go do katowickiego sądu, gdzie od
                                  wielu lat ślimaczy się proces w sprawie „tragicznych wydarzeń” w
                                  kopalni „Wujek”. Jaruzelski stawił się jako świadek. Ciekawa skądinąd sytuacja,
                                  gdy sądzi się szeregowych podwykonawców, co pociągali za spust, a człowiek,
                                  który im dał broń do ręki i wysłał do „akcji”, jedynie świadkuje...

                                  Jaruzelski wyjaśnia, że wszystkiemu winne są rykoszety. Milicjanci, owszem,
                                  strzelali, ale przecież nie chcieli nikogo zabić, skądże znowu! Celowali w
                                  ziemię lub w niebo, i tylko pociski zrykoszetowały (odbiły się) od tej ziemi, i
                                  pewnie od tego nieba też, i pozabijały dziewięciu górników, a raniły dwudziestu
                                  dwóch...

                                  ***

                                  Samego generała sądzą (równie niemrawo) za dowodzenie wojskiem podczas
                                  innych „tragicznych wydarzeń”, w grudniu 1970 r. Oficjalne dane mówią, że na
                                  ulicach Gdańska, Gdyni, Szczecina i Elbląga padło wtedy 44 zabitych i 1164
                                  rannych. Jaruzelski tłumaczy, że to też były rykoszety.

                                  ***

                                  Kiedyś, w Nowej Hucie, w stanie wojennym, podczas rozpędzania solidarnościowej
                                  demonstracji, kapitan Służby Bezpieczeństwa Andrzej Augustyn strzelił w brzuch
                                  20-letniemu Bogdanowi Włosikowi. Jaruzelski postanowił spotkać się z
                                  rodzicami „tragicznie zmarłego” i złożyć im kondolencje. Telewizyjny spiker,
                                  relacjonujący to zdarzenie, piał z zachwytu nad rycerskością generała.
                                  Momochodem poinformował też, że zaraz po wizycie u rodziców zabitego Bogdana,
                                  Wojciech Jaruzelski udał się na spotkanie z milicjantami tłumiącymi
                                  antykomunistyczne wystąpienia, i podziękował im „za dobrą służbę”...

                                  Za dobrą służbę nagradzała też swe sługi Moskwa. Na piersiach Jaruzelskiego
                                  jaśniały sowieckie medale, łącznie z najwyższym wyróżnieniem - Orderem Lenina.
                                  A Polacy śpiewali:

                                  Dał ci Czernienko Order Lenina,
                                  Gdyś mu na Kremlu czołem bił,
                                  A OD POLAKÓW MASZ ZNAK KAINA
                                  I z takim piętnem będziesz żył.



    • tina484 Re: Ustawa o becikowym dla najuboższych matek pod 31.12.05, 09:21
      Zrezygnować z limuzyn,klimatycacji,samolotow a będzie na becikowe.Zmni8ejszyć
      swoje zarobki przywileje, Teraz rozumiem dlaczego tak wszystich ciagnie do
      wladzy dla CHLEBA dla CHLEBA ale nie dla Polaków tylko dla
      siebie.kolesiow ,znajomków
      • lord_norbi Re: Ustawa o becikowym dla najuboższych matek pod 31.12.05, 09:35
        Troche z innej beczki , ale w momencie kiedy kaczor ubiegal sie o fotel
        prezydenta warszawy, upieral sie ze ta funkcja nigdy nie bedzie odskocznia do
        zajecia najwyzszego stanowiska w Polsce i co teraz mamy? Kadencja w Warszawie
        byla tylko przykrywka, cieple posadki, spokoj, czego to my nie zrobimy itd.
        Skonczylo sie tak ze ja jako mieszkaniec Warszawy nie za bardzo wiem co kaczor
        dla nas zrobil? bo Muzeum Powstania Warszawskiego to bylo zagranie pod
        publiczke i tyle. Ale wiem jedno ze ci co klamia kradna!!!!!!!!
        • indianski Re: Ustawa o becikowym dla najuboższych matek pod 31.12.05, 12:02
          Widocznie koryto bylo za plytkie .
    • jozzz Re: Ustawa o becikowym dla najuboższych matek pod 31.12.05, 09:31
      Lpr i platforma rozdają pieniądze. Wiadomo że najłatwiej daje się to co ma ktoś inny
    • ewania77 I znów tylko wiocha będzie miała jakieś korzyści 31.12.05, 09:36
      Po co studiowac, po co pracowac? Lepiej kupic małą chałupę w Pipidowie Dolnym i
      zacząc robic dzieci. Bo to się chyba dużo bardziej opłaca i nie wymaga żadnego
      wysiłku umysłowego
      • indianski Re: I znów tylko wiocha będzie miała jakieś korzy 31.12.05, 12:01
        Nie lam sie , dla wiekszych hodowli wpowarda podatek .
        • davidmors Re: Przejdź do czynu. Zrób to, a ty tylko piszesz! 31.12.05, 18:02
    • madziam-87 Jak zarobek jest liczony? 31.12.05, 10:39
      jak przeliczany jest zarobek w związku z becikowym? Jeżeli małżeństwo ma mieć
      pierwsze dziecko i pracuje tylko mąż i zarabia 1200 zł to dostaną becikowe?
      Dziecko, które ma się urodzić jest liczone jako trzecia osoba, czy nie jest
      wogóle brane po uwage?
      • indianski Re: Jak zarobek jest liczony? 31.12.05, 11:59
        Obywatel IV RP musi byc ochrzczony . Inni nie sa brani pod uwage .
    • 123ms Re: Ustawa o becikowym dla najuboższych matek pod 31.12.05, 10:40
      Witam,
      Mam pytanie do prawników. Jak się ma do przepisów prawa możliwość uchwalenia
      przez Sejm na tym samym posiedzeniu dwóch ustaw dotyczących tej samej materi?
      Wg mnie poprawka LPR dotyczyła treści ustawy zgłoszonej przez Rząd i jako
      przyjęta powinna był w treści ustawy podpisywanej przez Prezydenta!
      Czyżby Dziennik Ustaw był drukowany przed głosowaniem?!

      Życzę wszystkim by Nowy Rok nie był gorszy od poprzeniego (niestety to nasze
      polskie życzenia)
      • indianski Re: Ustawa o becikowym dla najuboższych matek pod 31.12.05, 11:57
        witaj w krainie absurdu
    • zenek68 rząd brakujący miliard niech ściągnie z GW... 31.12.05, 11:44
      jako podatek za działalność antypolską...
      • block-buster Brawo Tusk!Kopac kaczorow do oporu.Az poplyna... 31.12.05, 11:48
        Sprzymierzac sie nawet z diablem,aby dokopac chorym kaczorom.Im wiecej
        wyrwiecie z budzetu dla socjalu,tym gorzej dla kaczyzmu.
        Precz z najnizszym prezydentem swiata.Chce prezydenta o normalnym wzroscie.Nie
        kurdupla...
        • indianski Re: Brawo Tusk!Kopac kaczorow do oporu.Az poplyna 31.12.05, 11:55
          Nie obrazaj prezia : Kim Dzong Il jest jeszcze mniejszy .
        • zenek68 tow.Wachowski przesadziliście trochę jak na ubeka. 31.12.05, 12:06
          napiszemy na was raport do ministra Kiszczaka...
    • szymczak.piotr Wszyscy się czepiają rolników 31.12.05, 12:04
      Ja nie rozumiem ... Moi rodzice majac 2 dzieci nidgy nie załapali sie na zadne
      dodatki rodzinne, zapomogi etc nawet o stypendium na uczelni było ciezko ... O
      unijnym nie wspominając.

      Chłop ze wsi zawsze był robiony w bongo bo nie chodzi o to ze teraz dostanie
      becikowe czy inny socjal , chodzi o to ze dotychczas istniał podwójny
      przelicznik ..... Jak chciałeś wziąć kredyt to jesteś za biedny Jak chciałeś iść
      po zasiłek stypendium to wychodziło ze jesteś za bogaty

      Dla uzmysłowienia GUS liczy dochód rolnika z 1 hektara przeliczeniowego - 80 pln
      na miesiac, a według ustawy (czyli idac po zapomoge) z tego samego hektara masz
      juz 251/msc czyli 4 razy wiecej .....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka