obalmykaczyzm
13.01.06, 20:10
Tesknota az szubiemicami i milczenie owiec.
Czuje wielka wdziecznosc dla Pani Profesor, ze znalazla slowa dla tego
wszystkiego, co wielu z nas boli. W takich momentatch jak ten potrzebni sa
szczegolnie filozofowie i moze poeci, aby odpowiedniej dac rzeczy slowo.
Nie wiem, ze zmierzch inteligencji taki jak dzis zaczal sie w czasie
transformacji. Mysle, ze wczesniej. Mysle, ze przelomowy dla tej klasy byl
rok 1968, fala narodowego moczarowskiego bolszewizmu, jaka sie przetpcvzyla
przez kraj, wygnanie z Polski najlepszych, najbardziej wyksztalconych i
najbardziej oswieconych ludzi, zakneblowanie ust innym To cud ze w polowie
lat 70-tychg mogl jeszcze powstac w Polsce KOR i caly ruch demokratyczny.
Dzis kiedy pod adresem tamtych ludzi zwiazanych z KORem padaja najgoprsze
oszczerstwa i bluzgi gnoju, wszyscy sie tak do tego jezyka przyzwyczajamy, ze
juz go nie kwestionujemy, ani nie wywoluje on w nas odruchu wyjscia na ulice
i powybijania gdzies szyb. Nie stawiamy tamy jezykowi nienawisci i przemocy.