Dodaj do ulubionych

Inteligencja zamilkła

13.01.06, 20:10
Tesknota az szubiemicami i milczenie owiec.
Czuje wielka wdziecznosc dla Pani Profesor, ze znalazla slowa dla tego
wszystkiego, co wielu z nas boli. W takich momentatch jak ten potrzebni sa
szczegolnie filozofowie i moze poeci, aby odpowiedniej dac rzeczy slowo.
Nie wiem, ze zmierzch inteligencji taki jak dzis zaczal sie w czasie
transformacji. Mysle, ze wczesniej. Mysle, ze przelomowy dla tej klasy byl
rok 1968, fala narodowego moczarowskiego bolszewizmu, jaka sie przetpcvzyla
przez kraj, wygnanie z Polski najlepszych, najbardziej wyksztalconych i
najbardziej oswieconych ludzi, zakneblowanie ust innym To cud ze w polowie
lat 70-tychg mogl jeszcze powstac w Polsce KOR i caly ruch demokratyczny.
Dzis kiedy pod adresem tamtych ludzi zwiazanych z KORem padaja najgoprsze
oszczerstwa i bluzgi gnoju, wszyscy sie tak do tego jezyka przyzwyczajamy, ze
juz go nie kwestionujemy, ani nie wywoluje on w nas odruchu wyjscia na ulice
i powybijania gdzies szyb. Nie stawiamy tamy jezykowi nienawisci i przemocy.
Obserwuj wątek
    • efka_2 dziękuję, Pani Profesor..!! 13.01.06, 20:47
      Dziękuję za przypomnienie, kim był - i powinien być - inteligent...
      Dziękuję za przestrogę przed ślepą karierą...
      Dziękuję za odwagę rozważnych ale stanowczych słów...
      Dziękuję, Pani Profesor..!!

      Słowa Pani Profesor to zadanie dla mnie.
      • bjde Nie dziękuję, jest mi przykro 13.01.06, 22:46
        Przykro, ponieważ zwykle czytałam teksty Pani Profesor z podziwem dla Jej
        otwartosci - a jednocześnie stanowczości co do zasad etycznych, niemal w pelni
        się z nim zgadzając. Przykro, bo mam wrażenie, że dlatego, ze nie kocham (może
        nie umiem, moze nie rozumiem, moze nie mam słuchu) "kulturalnej" muzyki, ze
        choć nie lubie teleseriali - to nie biegam na każdą teatralną premierę - a jak
        juz idę, to z reguly na coś, co pozwala takze odpocząć, bo, choc czytam dużo -
        to nie tylko filozofów (choć to się zdarza) - dlatego, mam wrażenie, Pani
        Profesor wrzuca mnie i mnie podobnych do jakiegoś wspólnego worka, i odmawia mi
        czegoś... Myślę, ze tym razem, patrząc na nas, maluczkich w naszych
        miasteczkach, zajętych naszą codziennością, mającą może wymiar "niższego lotu"
        niż codzienność i problemy Pani Profesor, pogubiła się Ona trochę. Myślę (choć
        moze myślę, że myślę), że choć ma rację co do roli pop kultury w ogłupianiu -
        to nie zauważyła, że jednak nie to jest najważniejsze. Wydaje mi się, że
        ważniejszy jest kult sprytu i cwaniactwa, to, że nie jest ważne to, jak się
        postępuje, ale - co i ile się z tego ma. Także władzy.
        Pani Profesor. Znam mnóstwo ludzi, starszych i młodszych, mniej i bardziej
        wykształconych, religijnych i niewierzących - lubiacych nowoczesną, w tym
        młodzieżową muzykę, czytajacych kryminały; niektórzy nawet, pomiędzy jedną a
        druga premierą, ogladają "Na dobre i na złe" - ale cechuje ich to, że myślą, ze
        wybierają swoje scieżki kierując się zasadą "żyj i pozwól życ innym", nie
        interesuje ich lustracja, przeszłość dziadków itp. Jest dla nich żałosną ,
        nawet nie komedią - bo oddana w ręce fanatyków, często krzywdzi ludzi.
        Myślę, że ma Pani rację - moi znajomi, choć często cenieni i szanowani przez
        (swoje) otoczenie) - nie oni są warstwą wiodacą, nie oni decydują - brakuje im
        tego, co u nas teraz jest najwazniejsze - sprytu i żądzy wladzy. I tak myślę,
        że to jest przede wszystkim problem. I że w dużej mierze odpowiedzialność za to
        ponoszą jednak środowiska, które po roku 90 przejęły władzę i doprowadzily do
        szybkiego zubożenia ogromnej cześci społeczności - podając ją - i jej głosy -
        na tacy manipulatorom, w tym takim, którzy uważają, ze mają monopol na prawdę
        a ich rola społeczna pozwala im ich prawdę objawiać.
        • cziriklo Re: Nie dziękuję, jest mi przykro 13.01.06, 23:40
          Jej chyba nie hdzilo o to, ze inteligencja jest oglupiona pop kultura, tylko,
          ze jest zdemoralizowana tym co sie w Polsce dzieje i ze utracila wiare, ze
          warto jest o cokolwiek walczyc. Nie tyle o cokolwiek co o wartosci oswieceniowe
          przede wszystkim. Sorry, ze se wtracam.
          Zgadzam sie gleboko z obalmykaczyzm, ze Pani Profesor ubiera w slowa to, co
          wielu z nas przeczuwa. I przezywa.I czuje samotnosc w morzu narodowego
          katolicyzmu.
          • nick3 Więźniarka NKWD potępia nagonkę na OŚWIECENIE. 15.01.06, 18:14
            Tak, drodzy prawicowi hunwejbini!
            Łączniczka AK i wieloletnia więźniarka łagru nie przyłącza się do waszej
            kampanii zemsty, państwa wyznaniowego i pogardy dla autorytetu swobodnej,
            wykształconej myśli (zastąpionego przez media bałwochwalczym kultem Wielkiego
            Autorytetu).
            • w11mil a zesłany przez NKWD wprowadza stan wojenny 15.01.06, 18:39
              Argument o chwalebnej przeszłości autorki jest słaby
              • nick3 Takie zrównywanie to brak przyzwoitości! 15.01.06, 19:31
                w11mil,
                dawniej na takie twoje porównanie przyzwoite towarzystwo dyskretnie acz
                stanowczo przestałoby z tobą rozmawiać. Dziś uchodzą w dyskusji chwyty
                ewidentnie poniżej pasa, a wszyscy traktują to jako "głos w rozmowie". To
                właśnie uniemożliwia inteligencji w Polsce zabieranie słyszalnego głosu. Więc
                zamilkła. Każdy brutalny prostak, pouczony przez prawicowych ideologów, czuje
                się bowiem medium "zdrowego rozsądku" i "mądrości narodu".

                W tym kraju można pluć już prawie na wszystkich (za wyjątkiem oczywiście
                kościoła, który ma ustawę o "uczuciach"). Prawicowi hunwejbini skwapliwie
                wykorzystują tę okoliczność.

                Ale prof. Skargi jednak radzę nie tykać (trochę to sami czujecie i czekacie co
                zrobić - pluć czy nie - mimo że zjechała wasze łajdactwo najostrzej i
                najjednoznaczniej, jak było możliwe).
                • w11mil Re: Takie zrównywanie to brak przyzwoitości! 15.01.06, 19:41
                  nick3 napisał:

                  > w11mil,
                  > dawniej na takie twoje porównanie przyzwoite towarzystwo dyskretnie acz
                  > stanowczo przestałoby z tobą rozmawiać. Dziś uchodzą w dyskusji chwyty
                  > ewidentnie poniżej pasa,

                  Zwróciłem uwagę na Twój mierny, moim zdaniem, argument. Wykaż że Twój post
                  zawiera błyskotliwą i powalającą ripostę.
                  W tym celu nie musisz uzywać maczugi.
                  • nick3 Re: Takie zrównywanie to brak przyzwoitości! 15.01.06, 21:57
                    Żeby odpowiedzieć, musiałem powalczyć nieco z komputerem (i wykasować Temporary
                    Internet Files:-)

                    Miałem na myśli tylko tyle, że znajomość łagru z autopsji (przy zachowaniu, jak
                    w przypadku prof. Skargi, całej swojej osobowości i krytycznego światopoglądu)
                    wcale nie musi owocować odejściem od europejskiej akademickiej tradycji, która
                    jest wolnomyślna, raczej agnostyczna, humanistyczna (a w pewnym szerokim sensie
                    tego słowa - lewicowa).

                    Tymczasem tylu ludzi, którzy nie wycierpieli jednej dziesiątej losu autorki
                    (była nad Kołymą), głosi pogardę dla europejskiego kanonu cywilizacyjnego i
                    narzuca Polakom "ciemnogród" jako jedyną akceptowalną postawę światopoglądową.

                    A ponadto uważa się za uprawnionych bez skrępowania obrażać ludzi myślących w
                    duchu wykształcenia europejskiego jako "różowych", "homolewicę", słowem -
                    ewidentnych "wspólników zbrodniarzy".
                    • looney1 Re: Takie zrównywanie to brak przyzwoitości! 16.01.06, 09:07
                      Nie ma wątpliwości, że brakuje nam czasu na myślenie. W ostatnim Niezbędniku
                      Inteligenta Polityki był świetny wywiad z prof. Tadeuszem Gadaczem. Warto
                      poczytać jako inne spojrzenie na ten sam problem.

                      Nie ma szczęścia bez myślenia

                      --
                      Robisz zdjęcia - pokaż je i doceń konstruktywną krytykę
                      obiektywni.pl
                      • dziadypl Lepper pogoni jinteligentów do roboty, nierobów! 16.01.06, 10:18
                        Leppera potrzeba na nich, żeby to przestało pyskować i wzięło sie do uczciwej
                        pracy, jak Pan Bóg przykazał.
                  • lidkawozniak Re: Takie zrównywanie to brak przyzwoitości! 16.01.06, 10:43
                    w11mil napisała:

                    > Zwróciłem uwagę na Twój mierny, moim zdaniem, argument. Wykaż że Twój post
                    > zawiera błyskotliwą i powalającą ripostę.
                    > W tym celu nie musisz uzywać maczugi.

                    Tu też mamy dowód na to, że obcujemy z ewidentnym przykładem ćwierć-inteligenta
                    aspirującego - mam na myśli to żądanie wykazywania (logicznego oczywiście). Może
                    najpierw sam pomyślisz, jaką bzdurę palnąłeś dwa posty wcześniej.
              • lidkawozniak Re: a zesłany przez NKWD wprowadza stan wojenny 16.01.06, 10:40
                > Argument o chwalebnej przeszłości autorki jest słaby

                To właśnie jest przykład (prawicowego?) ćwierć-inteligenta myślącego, że
                inteligentem jest. Rozumiem, że u wszystkich osób, które walczyły w wojnie
                przeciwko Niemcom, i które potem zesłane zostały do łagru tę część życia należy
                uznać za nieistotną i nie przynoszącą chwały, dlatego tylko, że jedna z nich
                była komunistycznym szefem rządu w Polsce?

                To może jeszcze powiedzmy otwarcie, że holocaust nie był taki zły, bo przecież
                kilku złodziei i oszustów też w nim zginęło...
            • kamyk39 Re: Więźniarka NKWD potępia nagonkę na OŚWIECENIE 15.01.06, 20:14
              nick3 napisał:

              > Tak, drodzy prawicowi hunwejbini!
              > Łączniczka AK i wieloletnia więźniarka łagru nie przyłącza się do waszej
              > kampanii zemsty, państwa wyznaniowego i pogardy dla autorytetu swobodnej,
              > wykształconej myśli (zastąpionego przez media bałwochwalczym kultem Wielkiego
              > Autorytetu).


              Ja nie uwazam tego za argument, ze Pani prof. sie nie myli i ma calkowita racje.
              Sam wyciagnoles to do dyskusji. Sznauje bardzo osoby, ktore zaznaly sczescia
              made in CCCP. (tak sie sklada, ze lwia czesc mojej rodziny - oblast Komi. ,
              urodzilem sie pozniej, ale jeszcze w zasiegu.).

              Jednak Pani prof. moze sie np. mylic.
              Wyglasza on pewien poglad, z ktorym ja nie do konca sie zgadzam, a zwalszcza z
              tytulem prelekcji.
              • nick3 Re: Więźniarka NKWD potępia nagonkę na OŚWIECENIE 15.01.06, 22:15
                Nie mówię, że z autorką trzeba się zgadzać. Podkreśliłem tylko w sposób
                wyrazisty (dającą się wyczytać w tekście) intencję artykułu (który - dodam dla
                dociekliwych - nie przypadkiem opublikowała nie we "Wprost", "Ozonie"
                czy "Gazecie Polskiej", a właśnie - tutaj).

                Prof. Skarga jest dla mnie żywym dowodem na to, że także w oczach życiowo
                mądrego człowieka, który długoletnią katorgę łagru zna z autopsji, komunizm nie
                jest dyskredytacją kanonu myślenia zachodnioeuropejskiej inteligencji.

                A więc monopolizacja polityki przez prawicę i zawłaszczanie sfery publicznej
                dla wartości religijnych nie są bynajmniej uprawnione przez uniwersalny
                rozsądek i etykę.

                A inteligencja przegrywa, bo nie ma odwagi powiedzieć tego na głos, wbrew
                tłumowi.
                • dziadypl Nazywanie siebie inteligentem świadczy o pysze 16.01.06, 10:09
                  a mass-media pokazując ludzi z ksywą "inteligent" przedstawiają nam zwykle
                  jakichś nadętych i przemądrzałych dziadów, typu "michniki, gieremki" które nic
                  o życiu i problemach ludzkich nie wiedzą.
                  • lidkawozniak Re: Nazywanie siebie inteligentem świadczy o pysz 16.01.06, 10:54
                    dziadypl napisał:

                    > a mass-media pokazując ludzi z ksywą "inteligent" przedstawiają nam zwykle
                    > jakichś nadętych i przemądrzałych dziadów, typu "michniki, gieremki" które nic
                    > o życiu i problemach ludzkich nie wiedzą.

                    Wiesz, tak się nieszczęśliwie składa, że pisząc takie rzeczy dokładnie
                    pokazujesz wszystkim, że kompletnie nie zrozumiałeś komentowanego artykułu. Ja
                    osobiście też uważam, że jeżeli ktoś sam siebie podpisuje "inteligent", to
                    znaczy że ma zbyt napompowane ego, i jakieś swoje pojedyncze przebłyski
                    inteligencji traktuje jako podstawę do tego, by się tak podpisywać. Natomiast
                    jeżeli ktoś podpisuje jako "inteligenta" kogoś innego, to jest to raczej wyraz
                    pewnego szacunku. Co ciekawsze, wszelkie "Michniki i Geremki" nie są chyba tak
                    podpisywane przez mass-media (nie mówiąc już o tym, że zupełnie nie zgodzę się z
                    tobą, że oni absolutnie nic o zyciu nie wiedzą), ci co ich szanuja i tak wiedzą
                    za co.

                    Natomiast o miano 'inteligenckich guru' coraz częściej starają się postaciny
                    typu J.M.Rokita, czy W.Łysiak (ksiązki piszą! uważajcie). Broń nas Panie Boże.
                    • totalna_apokalipsa do Lidkiwozniak 16.01.06, 17:33
                      No cóz, zanim ktoś zacznie czepiać się Geremka, niech poczyta jego
                      ksiązki...zdecydowanie jest to człowiek , który w pełni może o sobie powiedzieć
                      inteligent, w przeciwieństwie do pewnych dwóch panów, ktorzy na takowych pozują
                      , mam na myśli Wildsteina i Ziemkiewicza...W ogóel uważam, ż e Polacy powinni
                      najpierw zacząć czytać cokowliek, zanim zaczna mówić o czymkolwiek.
                      • totalna_apokalipsa Do Dziadypl 16.01.06, 17:34
                        Przepraszam , poprzedni post był skierowany do dziadypl:)
          • lucusia3 Re: Nie dziękuję, jest mi przykro 16.01.06, 08:22
            Nie zgadzam się z Panią Profesor z oceną kultury popularnej - ona zawsze była i będzie. Zawsze były jelenie na rykowisku, jak i zawsze były wspaniałe płótna wspaniałych mistrzów. Jedne są dla jednej grupy odbiorców, drugie dla innej. Ja słucham muzyki barokowej, moje dzieci Outcast. W samochodzie mam i jedne i drugie płyty. Mozart też był "muzyką popularną".
            Były też spektakle dworskie i karnawał, każde miały swoje grupy odbiorców.
            Faktem jest, że telewizja raczej promuje ten drugi typ rozrywki, ale jej chodzi o własny zarobek, nie o poziom umysłowy Polaków.
            Zresztą nasi wspaniali twórcy, prezentują banał, i to banał sprzed kilku dziesięcioleci - epatowanie brudem, nagością, przemocą, brzydotą. To awangarda sprzed 40 lat. Teraz to dla mnie ten sam poziom co "Na dobre i na złe", tylko z zadęciem.
            Z jednym się absolutnie z Panią Profesor zgadzam, że następuje degradacja inteligencji, głównie ekonomiczna, bo choć dawniej inteligencja nie była bogata, to żyła przynajmniej w dostatku. Teraz o dostatku nie ma mowy.
            Jeżeli kierowca w ZUSie zarabia więcej niż profesor na UJ, to państwo wybaczą. Widocznie takie są priorytety wszystkich polskich rządów.
          • kazek100 Re: Nie dziękuję, jest mi przykro 16.01.06, 12:15
            Dla mnie też to był jedyny fragment tekstu Pani profesor, gdzie poczułem się
            nieswojo. Reszta jest mądra i bardzo potzrebna - dziękujemy!
            Bo roli mądrej kultury masowej Pani Profesor nie docenia. Jak ważną rolę w
            sprzeciwie wobec totalitaryzmów (różnych) odegrała np. muzyka rockowa. A w
            przeszłości? W końcu Boy-Żeleński, połowa twórczości Skamandrytów, powojenne
            kabarety - to przeciez także kultura masowa, w najlepszym tego słowa
            rozumieniu.
            Ale to tylko jedna uwaga. Całość tekstu - serce rośnie, że jeszcze Tacy ludzie
            publikują. Że nie tylko agresywne oszołomy pozostały.
            • iquea Re: Nie dziękuję, jest mi przykro 16.01.06, 14:22
              Może warto zaznaczyć po prostu, że jest kultura masowa i kultura masowa, bo
              inaczej do jednego worka wrzucimy to co jest popularne ale jest też dobre
              (jakościowo) i totalne dno: jest przecież różnica między A.M. Jopek, dajmy na
              to, a Mandaryną, między "Seksem w Wielkim Mieście" a "Modą na Sukces"; kabaret
              też może się opierać na najniższym humorze a może wręcz wzlatywać na szczyty
              wyrafinowania. Myślę, że pani profesor miała na myśli raczej kulture masową spod
              znaku Mandaryny, bo to jej odbiorcy (tego rodzaju kultury - niekoniecznie
              twórczości samej M., oczywiście) składają się na ten ciemny lud, którym z takim
              upodobaniem manipulują ludzie pokroju Kurskiego.
        • kleofas13 Re: Nie dziękuję, jest mi przykro 16.01.06, 13:46
          myślę, ze nie zrozumiałaś tekstu Pani Profesor. To był tekst o inteligencji, o
          jej roli. Pani profeor nie odmawia racji bytu osobom myślącym, ale nie lubiącym
          "kulturalnej muzyki" i nie czytającym filozofów. Nie o nich jest ten artykuł. A
          z Twojej wypowiedzi wynika, że chciałabyś należeć do elity nie spełniając jej
          zasad. Pani Profesor nie mówi, że wszyscy ludzie inteligentni to INTELIGENCJA
          ale nie mówi też , że każdy człowiek inteligentny to ELITA.
          Pozdrawiam
          Kleofas
        • alex9991 Re: Nie dziękuję, jest mi przykro 16.01.06, 17:57
          Szanowna Pani!Inteligencję gubi jeszcze jedno, a mianowicie zupełny brak
          własnego zdania i wyrazu!...Proszę przypomnieć sobie Unię Wolności i przeana-
          lizować przyczyny jej klęski. Proszę popatrzeć na przedstawicieli i heroldów
          inteligencji. W WAŻNYCH, co ja mówie, w KLUCZOWYCH dla narodu i państwa
          sprawach, słychać zaledwie popiskiwanie, jeśli cokolwiek słychać... Za to
          Leppera i jemu podobnych podskakiwaczy, zbawców i głosicieli jedynej prawdy,
          słychać dość wyraźnie.Ineligent, Droga Pani, nie naraża się zbytnio! Gdyby się
          naraził, mógłby stracić pozycję! A tych kilku, głoszących prawdę, tolerancję,
          gotowych poświęcić się dla świętych ideałów demokracji bierze w tyłek. Są
          izolowani przez otoczenie, wzywani do szkół, by wziąć w skórę za uczciwe
          wychowywanie własnych dzieci. Nie potrafią wykorzystać dla siebie czasu "blitz-
          karier". Inteligencja, Pani Profesor, to wymierająca rasa. Sama sobie winna.
        • verushka1 Re: Nie dziękuję, jest mi przykro 27.01.06, 17:11
          z tego co powiedziales/as wynikaloby ze za bardzo elitarna ta nasza
          inteligencja - pogarda dla popkultury etc. jednak wydaje mi sie ze nie tu tkwi
          problem. polska inteligencja dojrzala juz w latach 90tych ma problem z nowym
          zjawiskiem nieco zwiazanym z tym o czym mowisz - z koniecznoscia "sprzedawania
          się". dla wielu polakow przyzwyczajonych do innych manier, proby wybijania w
          sposob w jaki to robimy w dzisiejszych czasach w niezbyt elegancki sposob
          wydaja sie uwlaczajace ludzkiej godnosci. z tego powodu wiele wartosciowych
          osob ktore nie zdecydowaly sie na walke i rozglos za wszelka cene troche niknie
          z zycia publicznego. inteligencja nie utracila glosu, ale zostala przycmiona
          przez chamskie przepychanki na ktore pozwalaja sobie nowi przedstawiciele elit
          politycznych;-)

          druga sprawa ze rozpaczania nad rosnaca przepascia miedzy inteligentem a
          zwyklym czlowiekiem (oczywiscie umozliwia to populistom i wariatom
          manipulowanie ludzmi, podejmowanie decyzji w tym kraju, wyznaczanie nowych norm
          i wartości) sa wg mnie bezsensowne. to inteligencja powinna zabiegac o to aby
          jej glos bylo slychac i mowiac publicznie dbac o to aby jej jezyk byl
          zrozumialy dla tego bywalca hipermarketow i zmeczonego czlowieka ktory po
          ciezkim dniu przeharowanym w pracy zamiast isc do teatru wybiera seans
          rozrywkowy w multipleksie. to przeciez wam zalezy na tym aby bylo was slychac w
          tym kraju.

          bjde napisała:

          > Przykro, ponieważ zwykle czytałam teksty Pani Profesor z podziwem dla Jej
          > otwartosci - a jednocześnie stanowczości co do zasad etycznych, niemal w
          pelni
          > się z nim zgadzając. Przykro, bo mam wrażenie, że dlatego, ze nie kocham
          (może
          > nie umiem, moze nie rozumiem, moze nie mam słuchu) "kulturalnej" muzyki, ze
          > choć nie lubie teleseriali - to nie biegam na każdą teatralną premierę - a
          jak
          > juz idę, to z reguly na coś, co pozwala takze odpocząć, bo, choc czytam dużo -

          > to nie tylko filozofów (choć to się zdarza)...
      • kamyk39 Re: dziękuję, Pani Profesor..!! 15.01.06, 16:52
        efka_2 napisała:

        > Dziękuję za przypomnienie, kim był - i powinien być - inteligent...
        > Dziękuję za przestrogę przed ślepą karierą...
        > Dziękuję za odwagę rozważnych ale stanowczych słów...
        > Dziękuję, Pani Profesor..!!
        >
        > Słowa Pani Profesor to zadanie dla mnie.

        Zdumiewaja mnie podziekowania.
        Jak nasz los (czy efka_2) zalezy od slow czy pogladow Pani prof -
        moim zdaniem w zaden sposob.
        Zawieszanie swojego zyciorysu na autorytecie kogos innego - b. mi sie nie podoba.

        Faktem jest, ze rzady CCCP/PRL przeoraly nas + swiat poszedl do przodu, i troche
        jakby skrecil. I po co szaty rwac?
    • sam_sob Re: Inteligencja zamilkła czy zanikła? 13.01.06, 20:59
      A jak jest naprawdę ponieważ Stanisław Lem twierdzi, że : " Na przykład
      liczących się dziś w Polsce inteligentów zmieściłby pan w tym pokoju, w którym
      rozmawiamy. Mamy też jedną liczącą się nagrodę literacką dla wszystkich. Jak
      ktoś napisze ciekawą książkę o filatelistyce, to też może konkurować do Nike.
      Przecież to nie jest normalne". Z powyższej wypowiedzi wynika to, że raczej jej
      nie ma, a nie to że zamilkła.
      • kamyk39 Re: Inteligencja zamilkła czy zanikła? 15.01.06, 16:54
        sam_sob napisał:

        > A jak jest naprawdę ponieważ Stanisław Lem twierdzi, że : " Na przykład
        > liczących się dziś w Polsce inteligentów zmieściłby pan w tym pokoju, w którym
        > rozmawiamy. Mamy też jedną liczącą się nagrodę literacką dla wszystkich. Jak
        > ktoś napisze ciekawą książkę o filatelistyce, to też może konkurować do Nike.
        > Przecież to nie jest normalne". Z powyższej wypowiedzi wynika to, że raczej jej
        >
        > nie ma, a nie to że zamilkła.
        Lem nie jest wyrocznia (choc uprawia przyszlosc).
        A w tym "pokoju" umiescza z defincji siebie.
        (A niby dlaczego?)
        • mariuszdz Re: Inteligencja zamilkła czy zanikła? 15.01.06, 17:01
          kamyk39 napisał:

          > sam_sob napisał:
          >
          > > A jak jest naprawdę ponieważ Stanisław Lem twierdzi, że : " Na przykład
          > > liczących się dziś w Polsce inteligentów zmieściłby pan w tym pokoju, w k
          > tórym
          > > rozmawiamy. Mamy też jedną liczącą się nagrodę literacką dla wszystkich.
          > Jak
          > > ktoś napisze ciekawą książkę o filatelistyce, to też może konkurować do N
          > ike.

          > >
          > > nie ma, a nie to że zamilkła.
          > Lem nie jest wyrocznia (choc uprawia przyszlosc).
          > A w tym "pokoju" umiescza z defincji siebie.
          > (A niby dlaczego?)

          Szkoły nie skonczyłeś, czy jak ?
          Książek nie czytasz ,tylko filmy oglądasz .
          • kamyk39 Re: Inteligencja zamilkła czy zanikła? 15.01.06, 17:05
            mariuszdz napisał:
            > Szkoły nie skonczyłeś, czy jak ?
            > Książek nie czytasz ,tylko filmy oglądasz .

            Lema przemlucilem calego (w okresie burz i naporow).
            I co? Nie jest dla mnie wyrocznia. I tyle.
            Mam niepelne podstawowe i zyje ze zbierania butelek.
            (Ostatnio widzilem taki film: Stara basn - mowia starszna na nia tez. I tez sie
            kulturowo nie podnioslem.
            Bo nie o to idzie. Ile i czego. Jakosc)
            • mariuszdz Re: Inteligencja zamilkła czy zanikła? 15.01.06, 17:13
              kamyk39 napisał:

              > mariuszdz napisał:
              > > Szkoły nie skonczyłeś, czy jak ?
              > > Książek nie czytasz ,tylko filmy oglądasz .
              >
              > Lema przemlucilem calego (w okresie burz i naporow).
              > I co? Nie jest dla mnie wyrocznia. I tyle.
              > Mam niepelne podstawowe i zyje ze zbierania butelek.
              > (Ostatnio widzilem taki film: Stara basn - mowia starszna na nia tez. I tez sie
              > kulturowo nie podnioslem.
              > Bo nie o to idzie. Ile i czego. Jakosc)
              e
              Ok , to kogo byś zaliczył do inteligentów i umieścił w "pokoju inteligentów" ?
              Tylko nie pisz ,że Michnika i Rapaczyńską ;)
              • kamyk39 Re: Inteligencja zamilkła czy zanikła? 15.01.06, 17:20
                mariuszdz napisał:
                > Ok , to kogo byś zaliczył do inteligentów i umieścił w "pokoju inteligentów" ?
                > Tylko nie pisz ,że Michnika i Rapaczyńską ;)

                Bardzo milo sie z Toba gawedzi.
                Pokoj, oczywiscie , zostawilbym pusty.
                (Nie, od tych dwoch osob mi daleko)
                To nie znaczy, ze nie ma inteligencji (w sensie grupy/warstwy), ino czasy inne,
                i czlowiek renesansu mniej sie liczy.
                W PRL mozna bylo uprawiac "gre szkalnych paciorkow", w CCCP kwitl klasyczny
                balet, lecialy transmisje z Ermitaza i wszyscy byli "inteligentni" - po co?

                Dbaj o siebie i swoj rozwoj duchowy + zawodowy + intelektulany.
                Pani prof. wykonuje swoj zawod i cos tam glosi, jej palca, a ja nie we wszystkim
                sie z nia zgadza, i juz.
                Bo mam swoje widzimisie.
                Jesli juz autrytety to w innych sfereach.
                Moj kumpel, Julek, jest takim dla mnie, zbiera dwa razy wiecej butelek ode mnie.
                To jest facet.
                • mariuszdz Re: Inteligencja zamilkła czy zanikła? 15.01.06, 17:37
                  kamyk39 napisał:

                  > mariuszdz napisał:
                  > > Ok , to kogo byś zaliczył do inteligentów i umieścił w "pokoju inteligent
                  > ów" ?
                  > > Tylko nie pisz ,że Michnika i Rapaczyńską ;)
                  >
                  > Bardzo milo sie z Toba gawedzi.
                  > Pokoj, oczywiscie , zostawilbym pusty.
                  > (Nie, od tych dwoch osob mi daleko)
                  > To nie znaczy, ze nie ma inteligencji (w sensie grupy/warstwy), ino czasy inne,
                  > i czlowiek renesansu mniej sie liczy.
                  > W PRL mozna bylo uprawiac "gre szkalnych paciorkow", w CCCP kwitl klasyczny
                  > balet, lecialy transmisje z Ermitaza i wszyscy byli "inteligentni" - po co?
                  >
                  > Dbaj o siebie i swoj rozwoj duchowy + zawodowy + intelektulany.
                  > Pani prof. wykonuje swoj zawod i cos tam glosi, jej palca, a ja nie we wszystki
                  > m
                  > sie z nia zgadza, i juz.
                  > Bo mam swoje widzimisie.
                  > Jesli juz autrytety to w innych sfereach.
                  > Moj kumpel, Julek, jest takim dla mnie, zbiera dwa razy wiecej butelek ode mnie
                  > .
                  > To jest facet.

                  Zgadzam się z tym , ale z tymi butelkami to przesada .
                  Co do inteligencji w CCCP i PRL , to było to takie jakieś wszystko polityczne .
                  Nawet teraz wygląda to politycznie , jeżeli się patrzy na polską inteligencję
                  , to aż chce się wymienić: Michnik, Mazowiecki, Frasyniuk, Gremek ....Wałęsa :),
                  ale podejrzewam ,że może to być uwarunkowanie mego umysłu, spowodowane czytaniem
                  Gazety Wyborczej .

                  • kamyk39 Re: Inteligencja zamilkła czy zanikła? 15.01.06, 17:47
                    mariuszdz napisał:
                    > Zgadzam się z tym , ale z tymi butelkami to przesada .
                    > Co do inteligencji w CCCP i PRL , to było to takie jakieś wszystko polityczne
                    > .
                    > Nawet teraz wygląda to politycznie , jeżeli się patrzy na polską inteligencję
                    > , to aż chce się wymienić: Michnik, Mazowiecki, Frasyniuk, Gremek ....Wałęsa :)
                    > ,
                    > ale podejrzewam ,że może to być uwarunkowanie mego umysłu, spowodowane czytanie
                    > m
                    > Gazety Wyborczej .
                    No mamy juz pare wspolych zgod.
                    No z butelkami, to se lacha dre.
                    Mam b. solidne wyksztalcenie - i jestem z niego dumny, glownie ze w mej
                    dziedzinie tak wiele zrobili Polacy.

                    Zdaje sie mowisz o dwoch rzeczach: elitach politycznych i inteligencji (to
                    ostanie zawsze mi traci CCCP, tam chyba to pojecie powstalo).

                    Co do Wyborczej, to krotko jest gazeta dla goi.
                    Czytac nie cztac - pozartowac mozna. Ale, zeby zaraz wierzyc.
                    Uchowja Boze.

                    Czytywalem kiedys Prawde (w oryginale, jest taka? smiesznie brzmi: prawda w
                    oryginale. Chyba orginalna prawda.)

                    Po prostu propaganda, a tej nie lubie, bo mi sie musk pieni.

                    • lks17 Musk kamyka służy zasadniczo do pienienia 15.01.06, 21:00
                      Oszczędzaj na pianie i raczej czytaj z tłumaczem. A już broń bóg GW - wypienisz
                      się przedwcześnie.

                      • w11mil ?! 15.01.06, 21:03
                        lks17 napisał:
                        > Musk kamyka służy zasadniczo do pienienia

                        W jakim to języku napisane?
    • sumer55 Dziękuję Pani Profesor!!! BARDZO!!! 13.01.06, 22:02
    • agawebb Re: Inteligencja zamilkła 13.01.06, 22:19
      Zgadzam sie, ze nie ma miejsca dla inteligencji w ciasnej swiatopogladowo
      rzeczywistosci. Zwlaszcza, ze argumenty w publiczych dyskusjach zastapiane sa
      przez krzykliwe obelgi, pomowienia i slepa wiare w "jedyna sluszna prawde".
      Podpisuje sie pod tym artykulem jako osoba zmeczona hipokryzja,
      krotkowzrocznoscia, a przede wszystkim glupota. Trudno walczyc z nimi, za
      pomoca racjonalnych argumentow.Moze dlatego inteligencja milczy?
      • jak.babcie.kocham Re: Inteligencja zamilkła 13.01.06, 23:19
        Dziękuję Pani Profesor,
        Proszę nie tracić nadziei.
        Może bronię spraw przegranych, ale chcę pozostać im wierna.
        • wan4 Re: Inteligencja zamilkła 15.01.06, 06:10
          Również dziękuję Pani Profesor.
          Ale mam intelektualny problem z polską inteligencją. Jest jak twardy dysk w
          komputerze bez procesora, a zwłaszcza dobrego oprogramowania do analiz. Potężne
          zasoby wiedzy, a właściwie informacji. Bez umiejętności jej analizy, syntezy i
          wysnucia prawidłowych, czyli takich, które rzeczywistość, zdarzenia w dalszej i
          bliższej przyszłości potwierdzą. I w tym sensie chyba więcej racji ma Lem w
          swojej ocenie polskiej inteligencji niż Pani Profesor. Niemniej jednak jej
          artykuły czytam zawsze z tym samym wzruszeniem.
        • kamyk39 Re: Inteligencja zamilkła 15.01.06, 16:56
          jak.babcie.kocham napisała:

          > Dziękuję Pani Profesor,
          > Proszę nie tracić nadziei.
          > Może bronię spraw przegranych, ale chcę pozostać im wierna.

          Prosze sie zastanowic na soba.
          Moze tak byc jak w Iraku,
          zostajemy wierni - komu i po co (nie wspomne sprawy i watpliwego morale).
      • verushka1 Re: Inteligencja zamilkła 27.01.06, 17:30
        nie wypada troche wypowiadac sie sarkastycznie w tej kolumnie, ale mam mdlosci
        slyszac nastepnego przedstawiciela polskiej inteligencji, ktory siedzi i uzala
        sie nad sobą i .. milczy.. a kto inny mogl walczyc przeciwko motlochowi ktory
        opanowal rzeczywistosc? oczywiscie ze nalezy z tym walczyc uzywajac
        racjonalnych i przy tym "inteligentnych" argumentow. wlasnie z "hipokryzja,
        krotkowzrocznoscia, a przede wszystkim glupota" mozna walczyc w ten sposob gdyz
        wszystko to sklada sie na krotkowzrocznosc naszej poltyki i tych nowych
        autorytarnych trendow

        agawebb napisała:

        > Zgadzam sie, ze nie ma miejsca dla inteligencji w ciasnej swiatopogladowo
        > rzeczywistosci. Zwlaszcza, ze argumenty w publiczych dyskusjach zastapiane sa
        > przez krzykliwe obelgi, pomowienia i slepa wiare w "jedyna sluszna prawde".
        > Podpisuje sie pod tym artykulem jako osoba zmeczona hipokryzja,
        > krotkowzrocznoscia, a przede wszystkim glupota. Trudno walczyc z nimi, za
        > pomoca racjonalnych argumentow.Moze dlatego inteligencja milczy?
    • paskudaprawdziwa Inteligencja wcale nie zamilkła 14.01.06, 04:51
      skoro Pani pisze, droga Pani Profesor.

      Niniejszym oswiadczam, ze ma Pani zakaz umierania, nakaz wielu lat zycia i
      wielu nowych publikacji, tak merytorycznie wazkich i logicznych jasnych jak
      dotyczhczasowe Pani prace;
      na ktorych moga uczyc kolejne pokolenia tak logiki myslenia, jak wyborow
      etycznych, w tym myslenia o doskwierajacych w Polsce sprawach politycznych, czy
      szerzej spolecznych.

      Dolaczam sie do wszystkich glosow dziekujach Pani za te odwazne, samodzielne i
      rozwazne publikacje i wystapienia, nie tylko na forum Gazety Wyborczej.

      Zycze tez wiecej optymizmu, bo warto jednak ufac i dlatego pisac i publikowac.
      Ja ufam w potege takich ludzi jak Pani. Skoro ufam, to Pani nie moze
      zrezygnowac z ufnosci... Ha! Czyz nie. Wpatrzone oczy i ufnosc innych
      zobowiazuje!

      Bardzo serdecznie i z wiellkim respektem,




    • ira22 Re: Inteligencja zamilkła 14.01.06, 07:34
      Tyle w tym prawdy... .I dlatego robi się smutno.
      Lekcje religii-proszę bardzo. Ale to filozofia powinna wrócić do szkół.
      • kamyk39 Re: Inteligencja zamilkła 15.01.06, 17:35
        ira22 napisała:

        > Tyle w tym prawdy... .I dlatego robi się smutno.
        > Lekcje religii-proszę bardzo. Ale to filozofia powinna wrócić do szkół.

        Tak, przeszedlem takie kursa obowiazkowe filozofii, jakos tak: marxilenin, cos
        takiego bylo.
        I dziekuje, nie chcem. dawaly je bardzo tegie glowy, pierwsze pokolenie
        inteligenckie. (Jeden nawet chwalil sie znajomoscia z two. Kociolkiem, mowil, ze
        to dobry towarzsz. q..wa)

        Chodzi o elite czy inteligencje. Warto spojrzec na Wielka (dlaczego?) Brytanie.
        Ksztalci kupe na poziomie, aby radzili se w zyciu, i garstaka na elity.
        Elity dobrze graja na szchownicy dziejow i juz.
        A u nas, po PRL, wszyscy maja byc "elity" - po co?
        (Np. chodzic do teatru i czytac +/- nieskonczonosc, co teo jest ta
        nieskonczonosc, tylko symbol przewrocona 8).
    • mulka Re: Inteligencja zamilkła 14.01.06, 10:26
      Pierwsze zdanie artykułu Pani Profesor zdumiało mnie.

      ""Gazeta" prosi mnie, bym napisała o roli inteligencji w naszym skłóconym
      kraju" - rozpoczyna Pani Profesor swój wywód.

      W jakim "skłóconym kraju" ??? Czy Pani Profesor ma na myśli harce gromadki
      pętaków zwanych szumnie "polską klasą polityczną"? Jeśli tak, to obawiam się,
      że swą wiedzę o dzisiejszej Polsce czerpie Pani Profesor głównie z wiadomości
      telewizyjnych. Ja, jako że telewizję oglądam tylko z rzadka, nie mam wrażenia,
      że zyję w "skłóconym kraju", przeciwnie, uważam, że żyję w kraju spokojnym i
      nieskłóconym, chociaż nie wolnym od problemów.
      m.

      • kamyk39 Re: Inteligencja zamilkła 15.01.06, 17:39
        mulka napisała:

        > Pierwsze zdanie artykułu Pani Profesor zdumiało mnie.
        >
        > ""Gazeta" prosi mnie, bym napisała o roli inteligencji w naszym skłóconym
        > kraju" - rozpoczyna Pani Profesor swój wywód.
        >
        > W jakim "skłóconym kraju" ??? Czy Pani Profesor ma na myśli harce gromadki
        > pętaków zwanych szumnie "polską klasą polityczną"? Jeśli tak, to obawiam się,
        > że swą wiedzę o dzisiejszej Polsce czerpie Pani Profesor głównie z wiadomości
        > telewizyjnych. Ja, jako że telewizję oglądam tylko z rzadka, nie mam wrażenia,
        > że zyję w "skłóconym kraju", przeciwnie, uważam, że żyję w kraju spokojnym i
        > nieskłóconym, chociaż nie wolnym od problemów.
        > m.
        >

        Jesli-s Pani, to pragne Ci ucalowac w policzek, za piekne slowa.
        Dokladnie mam to samo skojarzenie: sklocony kraj.
        Bzdura i brednie (oplacanej za artykul pani prof.)

        Klaniam sie, z uznaniem, za pojscie pod prad.
        Pstragi tak plyna.
        Obzarte, tluste sumy spoczywaja w mule.
        I akumuluja duzo rteci i to ich robi nie jadalnymi.
        • hudges Dziekuje 15.01.06, 18:03
          Dziekuje pani profesor za bardzo potrzebny i ciekawy artykul. Sadzac z wielu innych
          podziekowan na tym forum, z zapewnien o rozsylaniu tekstu do krewnych i znajomych, artykul
          pani ma duze szanse na obudzenie polskiej inteligencji. Wierze, ze istnieje mloda generacja
          ktora interesuje cos wiecej niz gromadzenie majatku i plytkie rozrywki - wystarczy wybrac sie do
          Biblioteki Uniwersyteckiej w Warszawie i kilku innych miejsc, zeby mozna bylo w to uwierzyc.

          Pozdrawiam ze Szwecji

      • ryslis Re: Inteligencja zamilkła 16.01.06, 19:38
        Krotki opis rzeczywistej sytuacji inteligencji przedstawiony nam przez Pania
        Profesor niestety nie obejmuje grupy ludzi z tytulami wyksztalconej przez
        PRL.Czlowiek z tytulem naukowym powinien zaliczac sie do inteligencji-jednak
        niestety.Grupa tworcow nastepnych pokolen posiada poziom inteligencji znacznie
        ponizej przecietnego powielajac sie w poziomie swych wychowankow.Problemem dzis
        jest komercjalizacja kazdej dziedziny zycia,konsumpcyjny styl zycia
        narastajacy,komercyjny stosunek Kosciola do spoleczenstwa i to co nas odroznia
        od innych:jesli Polak Polakowi nie zaszkodzil to juz pomogl.
    • sobekx ja pani profesor dziękuję za coś innego 14.01.06, 11:08
      pani prof. Skarga kiedyś powiedziała, że miłość to zadziwienie drugą osobą, to
      wpatrzenie w tę inność i jej akceptacja, bez prób przerobienia tej drugiej
      osoby na swoją modłę - ta myśl często przewija mi się w różnych sytuacjach -
      tych domowych i być może ma sens także w takich sprawach jak demokracja,
      społeczeństwo - szanujmy się nawzajem, swoją odrębność, inność, różne poglądy -
      niestety rządzą nami ludzie, którzy posiedli jedyną prawdę i chcą ją nam
      wtłoczyć na siłę do mózgów
    • nocny.lot Re: Inteligencja zamilkła 14.01.06, 11:13
      Obawiam sie, ze na dluzszy czas, moze juz do swej rychlej smierci, polska inteligencja stala sie
      kims w rodzaju "Zyda funkcjonalnego"... Niestety, historia z nas zadrwila, pokazujac, ze
      dwustuletnie niemal wysilki przyniosly skutek podobny do finalu "Rozdziobia nas kruki,
      wrony..."
      • nocny.lot Re: Inteligencja zamilkła 14.01.06, 11:35
        Zreszta - nie bez wlasnej winy. Zaslepienie szmalem w naszej grupie bylo nie tak znowu male.
        Przypatrzmy sie tez kim jest dzis przewaznie nauczyciel/ka w pogoni za kolejnym dyplomem
        fikcyjnego kursu typu "doksztalt", kim jest lekarz przyjmujacy lapowke, kim jest profesor
        wyzszej uczelni na dziesieciu katedrach, z ktorych zadnej nie traktuje powaznie. Ten sznurek
        wyplatalismy sobie i my sami. Niestety.
        • wj_2000 Re: Inteligencja zamilkła 14.01.06, 11:53
          nocny.lot napisał:
          > Przypatrzmy sie tez kim jest dzis przewaznie nauczyciel/ka w pogoni za
          > kolejnym dyplomem fikcyjnego kursu typu "doksztalt"

          To jest właśnie skutek sposobu przeprowadzenia zmian. Bez tego "dokształtu" owa
          nauczycielka zarobi 10 razy mniej niż byle łajza ze złodziejskiego towarzystwa
          ubezpieczeniowego. Z "dokształtem" będzie jej pensja może "tylko" 8 razy
          mniejsza, a i tak głodowa.
          Złodziejski II filar zafundowało nam AWS - nie wiem jaki był mechanizm, że ten
          przekręt im sie opłacił. Towarzystwa już 7 lat biorą forsę i nic nie wypłacają,
          poza wysokimi pensjami swoich funkcjonariuszy. Gdy się zaczną wypłaty (zresztą
          bardzo niewielkie) - będą szły z kolejnych wpłat. Raz zdobytej kwoty nikomu nie
          muszą zwracać!!!!
          A w razie czego, gdyby bilans się nie domykał, towarzystwa zbankrutują i dług
          spadnie na Państwo, czyli na nas, na nasze dzieci.
          Nóż się w kieszeni otwiera.
    • korasz Re: Inteligencja zamilkła 14.01.06, 14:26
      Z wielkim zainteresowaniem przeczytałem artykuł Barbary Skargi, który zarówno
      dotyczy spraw ważnych, jak i jest głosem człowieka mającego (dla mnie i nie
      tylko dla mnie) najwyższy autorytet. Zdumienie budzi jednak definiowanie (czy
      jak pisze sama Autorka powstrzymanie się od definiowania) pojęcia inteligencja.
      W efekcie wnioskujemy o kim właściwie mówi na przykładzie podanych nazwisk.
      Barbara Skarga mówi o humanistach, racjonalistach, ludziach wiernych idei
      oświeceniowej. Chyba jednak jest to zabieg nieuprawniony. Nie wiem jakim cudem
      mógłbym odmówić statusu inteligenta Romanowi Giertychowi, braciom Kaczyńskim
      czy Markowi Jurkowi (z którym w „GW” wywiad sąsiaduje z artykułem Barbary
      Skargi), a przecież z tradycją oświeconego humanizmu nie mają oni nic
      wspólnego.

      Humaniści stanowili (i stanowią) zaledwie drobny ułamek warstwy inteligenckiej
      i nigdy nie mieli rządu dusz. Śmierć inteligencji jako warstwy społecznej nie
      tylko nie przeraża, ale wręcz cieszy, gdyż była to warstwa charakterystyczna
      dla społeczeństw z zapóźnionym systemem oświaty, w których człowiek z maturą
      funkcjonował zamiast mędrca. Przeraża natomiast zamieranie tradycji humanizmu,
      tego humanizmu, który był związany z rozwojem nauki, jak amalgamat połączony z
      naukami ścisłymi i metodą naukową w poznawaniu świata, z etyką niezależną i
      wrażliwością na los każdego człowieka. Ten humanizm nigdy nie był specjalnie
      bliski polskiej inteligencji, zaś ludziom wymienianym przez Barbarę Skargę
      zdecydowanie tak.
      • rudy102_t_34_85 Re: Inteligencja zamilkła 14.01.06, 21:17
        Ot i właśnie..."Inteligencja" w klasycznym rozumieniu tego słowa to obecnie
        przeżytek.Problemem w skali światowej jest właśnie separacja humanistyki od
        nauk ścisłych a szerzej mówiąc od wszelkich procesów technokratyzacjii opartej
        o wyliczenia,analizy,mierzenie,warzenie niezależnie od tego czy chodzi o
        wytrzymałość kompozytów węglowych,oddziaływania enzymów restrykcyjnych na
        geny,spinowy rezonans atomów czy też matematyczne modelowanie procesów
        zachodzących w światowej gospodarce surowcowej.Obawiam się że to proces
        nieodwracalny.W naszych czasach kiedy "postęp wiedzy druzgocze naukę na
        specjalizacyjną miazgę" (to z Lema) na tradycyjnych "virtuosi",ludzi renesansu
        nie ma miejsca.Nie sposób połączyć w jednym człowieku szerokiej wiedzy z
        naszego obecnego naukowo-kulturowego dziedzictwa,szeroko pojętego dorobku
        cywilacyjnego.Na to trzebaby jakichś "nadjednostek" w rodzaju chociażby
        cytowanego Stanisława Lema-ale ilu jest takich..? A tylko ktoś taki mógłby
        sprawnie operować wspomnianym "amalgamatem".500 lat temu wiedza ludzkości
        pomieściłaby się w 1 tomie encyklopedii,100 lat temu trzebaby 100 tomów a
        dzisiaj cholera wie-może miliard.Wyjściem jest specjalizacja.Dopiero wiedza
        wielu ludzi połączona razem daje możliwość realnego oglądu pojedyńczej
        dziedziny.Dzisiaj wielkich odkryć dokonują ogromne zespoły pracujące na
        skomplikowanym sprzęcie a nie pojedyńczy geniusze dłubiący coś w szopie na
        podwórku.Żeby ogarnąć wszystkie najważniejsze dziedziny trzebaby całego tłumu
        którego jednostki składowe musiałyby gadać ze sobą przez tłumaczy (proszę sobie
        wyobrazić dyskusję fizyka molekularnego z kardiologiem-specjalistą w fachowym
        żargonie).To nonsens...Jak zauważył przedmówca humaniści zawsze byli słabszą
        stroną.Dzisiaj stanowią absolutny margines postępu.Awangardą są ci którzy
        pracują nad matrycami z arsenku galu do procesorów czy (bardziej abstrakcyjnie)
        rozbijają materię w akceleratorach poszukując śladu Bozonu Higgsa.Tylko tej
        awangardzie brakuje owego duchowego przewodnictwa które mogłoby np.połączyć
        koncepcję "supersymetrii" z flozofią humanistyczną chrześcijaństwa.Z kolei 90%
        humanistów wywala gały ze zdumienia gdy ktoś stara się im wytłumaczyć co to
        jest ten bozon...Brak wspólnej płaszczyzny porozumienia powoduje że "art"
        i "science" rozłażą się w różne strony.Jedno pełza przy ziemi i przelewa z
        pustego w próżne a drugie leci wysoko nad horyzonty,Bóg jeden wie gdzie.Taka
        wizja postępu może budzić sprzeciw ale czy jest jakaś alternatywa (poza
        regresem)..?
        • bjde Re: Inteligencja zamilkła 14.01.06, 23:29
          No właśnie. I wracamy do definicji. I w tym wszystkim mam wrażenie, ze Pani
          Profesor jednak czegoś nie dostrzega. Może źle, ale wyobrażam sobie, że
          obracając się przez lata w swoim, "krakowskim" świecie ludzi kulturalnych,
          etycznych humanistów (mówiąc, oczywiście , skrótowo), w pewnym momencie
          spostrzegła, ze jest ich coraz mniej, że ci, którzy w ich miejsce przychodzą ,
          wyznają inne wartości - nie tolerancję, nie otwartość, nie umiłowanie kultury,
          spokój... - ale chęć władzy, chęć rządu dusz, narzucania swoich poglądów i
          jedynie słusznych racji - ja tak to czytam. No i oczywiście, money. A
          jednocześnie mam wrażenie, że nie zauważyła, że wśród innych - tych zabieganych
          lekarzy i nauczycieli, inzynierów i tych od arsenku galu jest cała masa
          humanistów - bo przecież humanistą nie jest ten, który skończył psychologię czy
          polonistykę - ale ten, kto widzi człowieka w człowieku i żywe stworzenie w
          zwierzęciu - nawet jeśli jest cybernetykiem. Kogo nazwać inteligentem? Pana G. -
          czy wycofującą się w swoje życie nauczycielkę chemii, zaliczającą kolejny
          dokształt - lecz szanującą swoich uczniów i nie idącą na skróty w życiu i w
          pracy? Czy to jest kwestia "inteligencji" - czy wrażliwości, otwartości na
          wszystko co żyje i jednocześnie mocnego trzymania się etyki. Nie umiem może
          wyrazić się - ale ja dostrzegam wokół siebie takich ludzi. Nie wyróżnia ich
          poziom wykształcenia, ilość zaliczonych premier czy wystaw, umiejętność
          trzymania noża i widelca - czasem mają nawet kłopoty z ortografią. Ale ich
          postępowanie, ich odnoszenie się do ludzi ich znajomość dobre-dobre , złe- złe,
          i to, że "tego nie nie robi bo nie" pochodzi z nich wypływa, nie od
          autorytetów, nie z kościoła, czasem nawet nie z domu. I , czasem sądzę, że winą
          takich jak Pani Profesor autorytetów jest to, że nie oni są dostrzegani - lecz
          właśnie panowie G. A wracając do definicji - to nie inteligancji nie widać -
          to raczej etyka zanika , stłamszona jedyną słuszną prawdą - czyjąkolwiek. I
          dlatego mi przykro - bo gdzieś tam, głęboko troche wyczuwam pogardę...
          • obalmykaczyzm Chwileczke, chwileczke... 15.01.06, 00:58
            Jesli oni faktycznie sa,istnieja, to dlaczego, k... ich mac... milcza?!!!!
            Dzisiaj w przykoscielnej ksiegarni Antyk w centrum Warszawy odbylo sie
            spotkanie z prelegentem, ktory mowil, ze Janusz Korczak byl dzieckiem Szatana,
            wytworem szatana, zas "jako katolik" moze poswiadczyc, ze swiatem a zwlaszcza
            Polska rzadza zydzi i masoni.
            Jestm wiec bardzo ciekaw ilu inteligentow, humanistow oswieconych czy jak ich
            tam zareaguje na te mowe nienawisci i pogardy? Mysle, ze zaden. Sorry, ale
            mysmy sie tak do tej mowy przyzwyczaili, ze nie widzimy powodu ani celu aby
            protestowac. A jesli nas nie poruszaja slowa ze dr Janusz Korczak jest wytworem
            szatana, to znaczy ze przestalismy byc inteligencja czy tez oswieconymi
            humanistami i zabieganie nie ma tu nic do rzeczy. Moze przestalismy uz nawet
            byc ludzmi.
            • kamyk39 Re: Chwileczke, chwileczke... 16.01.06, 04:24
              obalmykaczyzm napisała:

              > Jesli oni faktycznie sa,istnieja, to dlaczego, k... ich mac... milcza?!!!!
              Dobre pytania. Rznie sie zywcem Irak. I nic, nikt nie powie slowa.
              GW zamieszcza wypracowanko w temacie: jak to dobrze, ze jeszcze rok, itp, itd.
              Ale to chyba nie ma zwaizku z inteligencja, inoo, dla chleba, Panie dla chleba.

              Co do masonow i innych. To sa tezy. Wiesz jak w statystyce, mozna odrzucic (z
              pewnym prawdopodobienstwem) lub nie. I juz.

              >Moze przestalismy uz nawet byc ludzmi.

              Tu masz duzo racji. Tylko czy tak nie bylo (jest, bedzie ) zawsze?
    • w11mil mamy tu klasyczny przykład "antypolonizmu" 14.01.06, 14:48
      obalmykaczyzm napisała:
      > rok 1968, wygnanie z Polski najlepszych, najbardziej wyksztalconych i
      > najbardziej oswieconych ludzi

      Oczywiście że Zydzi to bardzo mądrzy ludzie ale moim zdaniem takie teksty to
      przesada;
      my Polacy aż tacy zli nie jesteśmy;
      Faszysci też uwazali ze Niemcy są "najlepsi i najbardziej
      oświeceni"
      • bimbalimba Re: mamy tu klasyczny przykład "antypolonizmu" 14.01.06, 15:34
        hahahh

        w 68 wyjechal aparat partyjny sredniego i nizszego szcebla a nie zaden kwiat
        inteligencji


        zydostwo slynie zprzesady ale zeby az takiej? zabawne doprawdy
        • mbishop bimbalimba, to smutne co piszesz 15.01.06, 16:45
          > w 68 wyjechal aparat partyjny sredniego i nizszego szcebla a nie zaden kwiat
          > inteligencji

          Niestety, ale wyjeżdżali nie tylko partyjni.

          > zydostwo slynie zprzesady ale zeby az takiej? zabawne doprawdy

          Jakoś nie brzmi to zabawnie co piszesz. Raczej smutno i złowrogo.
          Wstyd mi, że mieszkam w kraju, gdzie się mówi takim tonem i takim językiem
          pełnym pogardy.
        • piotrvs Re: mamy tu klasyczny przykład "antypolonizmu" 16.01.06, 12:24
          po 68 wyjechal m.in. prof. Kolakowski, hahahaha?
      • kropek_oxford Boj sie Boga. Dla ciebie i ksiadz Skarga Zydem! 14.01.06, 17:28
        A to ta sama rodzina...
        • w11mil Re: Boj sie Boga. Dla ciebie i ksiadz Skarga Zyde 14.01.06, 18:52
          A co Ci chodzi?
      • freestyler30 Re: mamy tu klasyczny przykład "antypolonizmu" 16.01.06, 00:17
        A może mi ktoś wytłumaczyć, jakie znaczenie ma narodowość? W XXI wieku, w
        środku Europy zrzędzi tu jeden z drugim "a Polacy to", "a Żydzi tamto". A
        Eskimosi? Bantu? Portugalczycy? Norwegowie? Do jasnej cholery, czy to naprawdę
        tak trudno zrozumieć, że jeśli ktoś jest obywatelem jakiegoś kraju, mieszka w
        nim, pracuje i jest po prostu uczciwym człowiekiem, to w zupełności wystarczy?
        Ludzie, w jakim świecie ja żyję... A by to jasny szlag trafił!
        • kamyk39 Re: mamy tu klasyczny przykład "antypolonizmu" 16.01.06, 04:31
          freestyler30 napisał:

          > A może mi ktoś wytłumaczyć, jakie znaczenie ma narodowość? W XXI wieku, w
          > środku Europy zrzędzi tu jeden z drugim "a Polacy to", "a Żydzi tamto". A
          > Eskimosi? Bantu? Portugalczycy? Norwegowie? Do jasnej cholery, czy to naprawdę
          > tak trudno zrozumieć, że jeśli ktoś jest obywatelem jakiegoś kraju, mieszka w
          > nim, pracuje i jest po prostu uczciwym człowiekiem, to w zupełności wystarczy?
          > Ludzie, w jakim świecie ja żyję... A by to jasny szlag trafił!

          Mylisz sie, zyjesz w swiecie wspolnot.
          Byc po prostu uczciwym czlowiek, czasmi nie wystarcza.

          Ja bym nawet nie postzregal tego negatywnie. Sa to odruchy obronne grup
          zlaczonych jednnym etnosem. Obcy jest zawsze troche podejrzany.
          To jak policjant - to fach w ktorym jednak w penym monecie przychodzi strzelac.
          Obcy moze tez miec dylemat, za nowymi, czy za starymi.
          W USA i Kanadzie przymykano niektore nacje na czas wojen.
          (A niby nie ma znaczenia skad jestes)
    • haen1950 Re: Inteligencja zamilkła 14.01.06, 17:51
      Pani Profesor, rocznik 1919, dzisiaj 87 lat powinna zadedykowaćten artykuł
      współczesnym. Oni nie wierzą, że Pani jeszcze żyje.
      Niech się Pani nie martwi, coraz więcej nas utożsamia się z Pani widzeniem
      spraw. To, co dzisiaj się dzieje, to interpunkcja tylko.
      • w11mil Czy to inteligent się wypowiedział? 14.01.06, 18:55
        haen1950 napisał:

        >To, co dzisiaj się dzieje, to interpunkcja tylko.


        • mbishop Pewnie tak 15.01.06, 16:46
          Wnosząc po tym, że a) nie zrozumiałeś b) drwisz
    • tad9 Re: Inteligencja zamilkła 14.01.06, 18:43
      inteligencja zniknęła - w latach 1939-1950 mniej więcej. Wybita przez nazistów
      i komunistów. To, co było potem to efekt komunistycznej hodowli "inżynierów
      dusz". Że część z n ich pożarła się później z inną frakcją partii
      komunistycznej, to z nich jeszcze inteligencji w starym stylu nie czyni.
      Trudnili się, trudnią i będą trudnić do śmierci prostytucją intelektualną
      ubraną w ładne słówka.
      • kapitalizm Re: Inteligencja zamilkła 14.01.06, 22:50
        ...mam troche inne spojrzenie na role inteligencji niz pani profesor,

        otoz to nie 'ulica' tworzy kulture, swiatopoglad, mode czy polityke, tylko
        wlasnie inteligencja,

        to wlasnie brak, a wlasciwiej kiepski poziom, elit intelektualnych jest
        przyczyna niskiego poziomu zycia spolecznego w Polsce,

        polityka, moralnosc i zycie spoleczne kazdego kraju jest tylko
        odzwierciedleniem stanu elit intelektualnych - nie odwrotnie,

        wszystkie systemy polityczno-gospodarcze, obecne i przeszle, sa inicjowane i
        ksztaltowane przez ludzi wyksztalconych, profesjonalnie zajmujacych sie nauka i
        kultura - taki byl nazizm w Niemczech czy komunizm w ZSRR jacy byli filozofowie
        (Kant, Nietsche, Marks, Lenin),

        i takie jest zycie spoleczno-polityczne, a w konsekwencji 'ulica', w Polsce,
        jakich mamy profesorow.

        • tad9 Re: Inteligencja zamilkła 15.01.06, 09:39
          kapitalizm napisał:

          > i takie jest zycie spoleczno-polityczne, a w konsekwencji 'ulica', w Polsce,
          > jakich mamy profesorow.

          Zgadza się. A strukturę polskiego życia intelektualnego ufundowali nam pan
          Borejsza, pani Brystygier i pan Schaff, na przełomie lat 40/50 XX wieku,
          czerpiąc wzory wprost z Ojczyzny Światowego Proletariatu. I tak się to
          ciągnie... Im prędzej ta "inteligencja" zginie w mrokach dziejów, tym lepiej.
          • nocny.lot Re: Inteligencja zamilkła 15.01.06, 11:24
            A wtedy zaznamy niebianskiego smaku madrosci serwowanej przez profesora Bendera. Amen.
    • carlitos35 Tak ważna myśl, z własnego doświadczenia: 14.01.06, 22:22
      Jak łatwo można rzucać oskarżenia bez żadnej podstawy i żądać, by oskarżony
      dowodził swej niewinności! Niszczy się go, więc pytam raz jeszcze: za co? Za
      to, że ze strachu coś podpisał, za wiele powiedział? Wierzy się notatkom
      ubeków, ale nie bierze się pod uwagę ani metod bezpieki, ani jej nagminnych
      kłamstw, ani tego zwykłego faktu, że ludzi mocnych jest mało, że strachowi -
      zwłaszcza o rodzinę - ulega wielu.
      • bikej5 Re: Tak ważna myśl, z własnego doświadczenia: 14.01.06, 22:41
        carlitos35 napisał:

        > Jak łatwo można rzucać oskarżenia bez żadnej podstawy i żądać, by oskarżony
        > dowodził swej niewinności! Niszczy się go, więc pytam raz jeszcze: za co? Za
        > to, że ze strachu coś podpisał, za wiele powiedział? Wierzy się notatkom
        > ubeków, ale nie bierze się pod uwagę ani metod bezpieki, ani jej nagminnych
        > kłamstw, ani tego zwykłego faktu, że ludzi mocnych jest mało, że strachowi -
        > zwłaszcza o rodzinę - ulega wielu.
        > Mocne i piękne!:)
        • taziuta Re: Tak ważna myśl, z własnego doświadczenia: 14.01.06, 22:53
          Pozwólcie, że dołączę cytat z innego forum, na którym dyskutowaliśmy na temat
          tego artykułu :-) :

          "
          Wydrukowałem i zaniosłem babci sąsiadce (moja mama, lat 74, mieszka w drugiej
          połowie bliźniaka). I wiesz, ona siedziała przy kompie i czytała ten sam
          tekst! :-)

          sclavus napisał:

          > taziuta napisał:
          >
          > > Super! dzieki ponownie (carlitos35) za link. Jestem pod wrażeniem i
          > > zazdroszczę. Mieć 87 lat i taki umysł! Skopiowałem, wydrukowałem,
          > > rozesłałem po całej rodzinie :-)

          > Rzeczywiście, warto było przeczytać.. i o dziwo, żaden z trolli się wyrwał do
          > przodu przy niej... no może oprócz jednego "w11mil" ...
          "

          bikej5 napisała:
          > > Mocne i piękne!:)

          > carlitos35 napisał:
          > > Jak łatwo można rzucać oskarżenia bez żadnej podstawy i żądać, by oskarżony
          > > dowodził swej niewinności! Niszczy się go, więc pytam raz jeszcze: za co?
          > > Za to, że ze strachu coś podpisał, za wiele powiedział? Wierzy się notatkom
          > > ubeków, ale nie bierze się pod uwagę ani metod bezpieki, ani jej nagminnych
          > > kłamstw, ani tego zwykłego faktu, że ludzi mocnych jest mało, że strachowi -
          > > zwłaszcza o rodzinę - ulega wielu.

    • taziuta Re: Inteligencja zamilkła 14.01.06, 23:36
      Rzadko się zdarza, żeby się człowiek zgadał z każdym słowem! Dzięki! I choć
      żona mówi, że napisane prostym językiem, to ja mówię, że dobrze. Przynajmniej
      zrozumiałem! :-)

      Przestałem już słuchać Trójki, przesyconej Kubami, wielbicielami WPROST,
      słucham już tylko TOK FM, choć może przydałoby im się więcej muzyki, jako
      przerywników :-)

      Dziękuję Ci GW, mam dzięki Tobie super linki do wysyłania dzieciom, które mam
      nadzieję, nie odstaną od nas :-)

      A kaczki? A na Madagaskar! :-)
      • oregano Re: Inteligencja zamilkła 14.01.06, 23:44
        nie zgodze sie w zyciu na kaczki na madagaskarze, bo tam akurat jestem ja


        o eseju: polot tej mysli mnie bardzo ujal
      • carlitos35 Re: Nie mam problemu z wyborem... 15.01.06, 07:53
        taziuta napisał:

        > Rzadko się zdarza, żeby się człowiek zgadał z każdym słowem! Dzięki! I choć
        > żona mówi, że napisane prostym językiem, to ja mówię, że dobrze. Przynajmniej
        > zrozumiałem! :-)
        >
        > Przestałem już słuchać Trójki, przesyconej Kubami, wielbicielami WPROST,
        > słucham już tylko TOK FM, choć może przydałoby im się więcej muzyki, jako
        > przerywników :-)
        >
        >
        Nie mam problemu z wyborem powyższych programów. Trwam (sic) przy Dwójce -
        pełny wypas(!) i serwis. Obecnie jubileusz Mozarta, więc płynie ta
        szlachetnośc formy i dźwięku...- Leppertiada z Giertych- i Kaczo-tradą raz na
        godzinę po 5 min. Albo rzadziej gdy bliżej godzin "kulturalnych"... Za to
        mozna się dowiedzieć do jakej prasy warto zajrzeć i co przeczytać. Z obecną B.
        Skargą włącznie.-
        • misieq77 Re: Nie mam problemu z wyborem... 16.01.06, 10:57
          Inteligencja nie milczy, tylko trzeba trafić na odpowiednie forum ;-)
          Dzięki carlitos35, łączę się we wspólnym zasłuchaniu... Przy takim Radiu jak Pr
          II PR nawet wysokość abonamentu mniej boli. Pozdrawiam!
    • magdolot Re: Inteligencja zamilkła 15.01.06, 03:37
      Dziękuję, Pani Profesor.
      Zamilkła, choć nie całkiem na szczęście.
      Z najwyższym szacunkiem i pokorną prośbą o pozostanie z nami jeszcze wiele lat.
    • adam.2x Inteligencja zamilkła tylko do pewnego stopnia 15.01.06, 04:19

      Glosy ludzi jak Pani Profesor, Michnik i inni ciagle slychac. Nie tyle moze
      inteligencja zamilkla tylko w nowych czasach nie ma posluchu jaki miala chocby
      w PRLu. Nawet slow Jana Pawla II juz nie bierze sie pod uwage. Powody nie sa
      proste. Duza role graja poczucie niesprawiedliwosci spolecznej wsrod wielu,
      duzy poziom biedy i lek o przyszlosc. To jest znamie po PRLu ktore dotyka
      duzych rzesz szczegolnie od 40-latkow wzwyz.
      Jest tez inny problem. Jest normalne ze w czasie szybkich transformacji do
      glosu dochodzi wielu karlow moralnych. Tak bylo w poczatkach PRLu i tak jest
      teraz. Tylko wtedy mozna to bylo zwalic wylacznie na komunistow. A prawda jest
      ze to ludzka natura i spoleczna dynamika odzywaja sie. Ja jestem optymista
      dzieki temu ze Polska nalezy do EU. Plewy zostana odsiane od ziarna jesli tylko
      nie pozwolicie wyprowadzic sie z EU przez tych pierwszych.
    • witaschek Re: Inteligencje zalatwil Michnik i Udecja 15.01.06, 09:03
      • strong7 Re: Inteligencje zalatwil Michnik i Udecja 15.01.06, 11:41
        Inteligencja odsunęła się od spraw ważnych dla społeczeństwa."Okopała się"
        we własnych domostwach i postanowiła zrobić coś dla siebie.Zresztą czy jeszcze
        istnieje -poza leksykonem? Wzajemne przenikanie się grup społecznych zmieniło
        nieco klasyfikację.Obecnie mówi się więcej o tzw średniej klasie i jej
        potencjale ekonomicznym a nie intelektualnym. Wiek XXI przynosi wiele
        przewartościowań,także i w tym temacie.
        • 1952k Re: Inteligencje zalatwil Michnik i Udecja 15.01.06, 16:42
          Jak Pan myśli, czy ta inteligencja, kóra okopała się , schowała brała udział w
          ostatnich wyborach parlamentarnych i prezydenckich?
    • janpis Re: Inteligencja zamilkła 15.01.06, 11:56
      polska inteligencja się prostytuuje.
      Mieszkam zagranicą więc na nasze problemy patrzę nieco z boku.
      Ktoś mi powiedział, że w obecnym sejmie największą grupą zawodową są nauczyciele.
      Dlaczego ten Sejm nie zaczyna debaty nad ekonomiczną kondycją polskiej
      inteligencji? Wydaje mi się, że inteligenci-(p)osłowie sprzedali się. Rządzący
      tym krajem nikomu innemu nie mogą bardziej zaufać, nie mogą liczyć na większą
      lojalność, posłuszeństwo i zdradę własnej klasy. Ale to nie jest odstąpienie od
      partykularyzmu, to jest odstąpienie od solidarności.
      • nocny.lot Re: Inteligencja zamilkła 15.01.06, 14:07
        Zgadzam sie z kazdym slowem. Niestety...
    • adamuberalles komiksy 15.01.06, 14:48
      wiem,ze zestawienie literatury i komiksu mialo na celu pokazanie,iz nastepuje
      stopniowe obnizanie sie poziomu kultury w Polsce, jednak takie porownanie
      uwazam za niesprawiedliwe,a konkretnie taki wybor zestawianych przedmiotow.
      Komiks nalezy to kregu kultury popularnej i nie budzi to niczyich
      watpliwosci,tym niemniej warto zwrocic uwage na fakt,ze problemy poruszane w
      komiksach nie sa ani trywialne, anie przedstawiane w sposob uproszczony. Kazdy
      komiks mozna czytac na klka sposobow np. "Przygody gala Asteriksa".Dla
      niektorych moze to byc sympatyczna ,lecz nic nie wnoszaca, opowiesc o
      perypetiach galijskiego wojownika.jednak dla tych ktorzy chca, moze sie ona
      stac prawdziwa kopalnia nawiazan do wydarzen politycznych,kulturalnych i
      spolecznych,ktore stworzyly poczucie europejskiej wspolnoty kulturowej. nie
      bede juz nawet wspominal o komiksie "Maus" Arta Spigelmana.Dlatego staje w
      obronie tej formy wyrazu jaka jest komiks, bo moze i lekcewaznomy,tez potrafi
      wniesc cos w nasze zycie i sklonic do refleksji
      • kamyk39 Re: komiksy 15.01.06, 17:01
        adamuberalles napisał:
        >Dlatego staje w
        > obronie tej formy wyrazu jaka jest komiks, bo moze i lekcewaznomy,tez potrafi
        > wniesc cos w nasze zycie i sklonic do refleksji.

        Wole rozejrzec sie o poranku po swiecie, to mnie sklania do refleksji.
        Reszta jest uluda - ma na celu mnie urobic, a dla autora zarobic.
      • grlt Re: komiksy 15.01.06, 17:28
        Cóz dodac? Może tylko to że nie można potepiac całego gatunku literatury [a chyba zgadzamy sie że 'komiksy' to cześc literatury?] tylko za formę, środki artystyczne używane do przekazywania treści.
        Sprowadzając takie rozumowanie ad absurdum można by bez trudy wykazac że i książki są ogłupiające, chocby dlatego że większośc z nich to ksiązki literatury masowej i niskiej. Cóż z tego że był Dostojewski, skoro Harlekinów, wydrukowano więcej?
        Tak samo i z komiksami, wiekszośc [tak jak i w innych gatunkach literackich] nie jest najwyższych lotów, ale nie można odbierac wszystkim komiksom prawa do reprezentowania dobrej literatury; są przecież komiksy poruszające problemy ważkie i nieraz bardziej aktualne, niż jedno arcydzieło książkowe.
    • 1952k Re: Inteligencja zamilkła-PIĘKNE SŁOWA 15.01.06, 16:38
      Piękne słowa Pani Profesor, a jaka wyborna pointa. Gratuluję. Zgadzam się i
      jest mi piekielnie smutno i żal i obawa. Co z tą POLską?
      • kamyk39 Re: Inteligencja zamilkła-PIĘKNE SŁOWA 15.01.06, 16:59
        1952k napisała:

        > Piękne słowa Pani Profesor, a jaka wyborna pointa. Gratuluję. Zgadzam się i
        > jest mi piekielnie smutno i żal i obawa. Co z tą POLską?

        Ja sie dziwie tak pesymistycznym pogladom.
        Prosze powiedziec - jak ma byc, aby bylo "pieknie"?
      • alterpars gdzie inteligencja-wyjechala prosze Pani 15.01.06, 17:01
        Negocjowac, polemizowac mozna z ludzmi rozsadnymi. Za takich nie uwazam ani Pana
        prawie wicepremiera i wicemarszalka Leppera ani Pana Giertycha ani tez wlodarzy
        Polskiego Kosciola Katolickiego (z niewielkimi wyjatkami ktorych glos i tak
        zwykle zakrzykiwany jest przez luminarzy w stylu Ojca Dyrektora). Glosnych
        rozkrzyczanych fundujacych widma coraz to nowych zagrozen dla naszej ojczyzny.
        Przeciwstawic moge im jedynie milczenie Krasickiego: odpowiem bym ci nie byl w
        odpowiedzi dluzny wiesz dlaczego dzwon glosny bo wewnatrz jest prozny.
        Przykro mi ale jako mlody wyksztalcony czlowiek wraz z moja mloda wyksztalcona
        zona wybralismy normalne wolne zycie w innym kraju i przykro to mowic ale mamy
        juz totalnie w nosie kto wymysli jeszcze bardziej fundamentalna odmiane niewoli
        w Polsce. I nie jest tak ze za granica czyhal na nas zlaicyzowany wolny od
        wartosci swiat. Pelne koscioly, ksieza przyjazni ludziom a wiara w patriotyzm -
        nawet ten lokalny duzo bardziej autentyczna niz w naszej starej ojczyznie.
        I sa prosze panstwa i gory i morze (duzo cieplejsze) a Panstwo ma duzo lepsze
        pomysly na wyz demograficzny niz zakaz aborcji i becikowe.
        Z mojego roku na uczelni z grupy 30 osobowej 21 osob wyjemigrowalo badz pakuje
        walizki. Informacje dla potencjalnych krzykaczy forumowych:
        1. nie jestem zydem komunista ani homoseksualista
        2. pracuje w zawodzie wyuczonym - moja zona rowniez relacja zarobkow tutaj i w
        polsce rowna sie 10:1
        3. nie spotkalem sie z jakimikolwiek przejawami dyskryminacji ani moja zona
        4. nie szukam usprawiedliwienia i nie zaluje swojej decyzji
        5 zal mi tych mlodych ludzi ktorzy wciaz wierza ze w polsce sie cos zmieni
        6. nie tesknie za swoim starym krajem
        7. wydarzenia w polsce sledze z ciekawosci (co w zasadzie umacnia punkty 2-6)
        Pozdrowienia
        8. aha w moim karaju dozwolana jest aborcja a dwoch gejow mieszka 3 domy dalej.
        Z aborcji nie skorzystalismy podobnie jak nie korzysta z niej wiekszosc kobiet z
        naszej okolicy posiadajacych srednio troje dzieci a znajomi geje sa bardzo
        kulturalnymi sasiadami i nie slyszalem aby ktos chcial im spalic dom badz ich
        samych wygonic "ze wsi"
        • kamyk39 Re: gdzie inteligencja-wyjechala prosze Pani 15.01.06, 17:10
          alterpars napisał:

          > Negocjowac, polemizowac mozna z ludzmi rozsadnymi. Za takich nie uwazam ani Pan..

          Emigracja - pelnia szczescia.
          A przeciez zal i smutek.
          (Reszte dyrdymalek np. o sasiadach gejech to hadko sluchac - i co z tego
          wynika, ze rowno i wlasciwie, jednak nie tu lezy szcescie.
          (Jak Rosiewicz mowil szczescie to taki maly facecik, w kapeluszu, puka do
          waszych drzwi i mowi (z warszawska); jezdem wasze szczescie).
          • alterpars Re: gdzie inteligencja-wyjechala prosze Pani 15.01.06, 17:35
            dlaczego uwazasz z enapisalem nieprawde?
            • kamyk39 Re: gdzie inteligencja-wyjechala prosze Pani 15.01.06, 17:50
              alterpars napisał:

              > dlaczego uwazasz z enapisalem nieprawde?
              Bardzo Cie lubie i uwazam za to pytanie.
              Jednak ja tak nie napisalem.
              Ja napisalem, ze nie masz racji chwalac emigracyjny LOS ( i powiedzialem, ze
              smutek i zal).


            • adam.2x Re: gdzie inteligencja-wyjechala prosze Pani 15.01.06, 17:51
              alterpars napisał:

              > dlaczego uwazasz z enapisalem nieprawde?
              ---------------------
              Nie chce odpowiadac za kamyk(a)39 ale uwazam ze nie tyle sugeruje nieprawde ale
              chyba nie wierzy ze szczescie moze tyle postaci ilu jest ludzi. Czasem trudno
              sobie wyobrazic ze ktos moze cieszyc sie w sytuacji ktora nam by nie
              odpowiadala.
              • kamyk39 Re: gdzie inteligencja-wyjechala prosze Pani 15.01.06, 17:57
                adam.2x napisał:

                > alterpars napisał:
                >
                > > dlaczego uwazasz z enapisalem nieprawde?
                > ---------------------
                > Nie chce odpowiadac za kamyk(a)39 ale uwazam ze nie tyle sugeruje nieprawde ale
                >
                > chyba nie wierzy ze szczescie moze tyle postaci ilu jest ludzi. Czasem trudno
                > sobie wyobrazic ze ktos moze cieszyc sie w sytuacji ktora nam by nie
                > odpowiadala.


                Dziekuje. Cos kolo tego.
                Bardziej wierze w moj swiat szczescia.
                Maly domek na wsi otoczony malwami.
                (No trza go wyparcowac)
                • alterpars Re: gdzie inteligencja-wyjechala prosze Pani 15.01.06, 18:14
                  alez oczywiscie. Moje szczescie jest z dala od Polski (podobnie jak wiekszosci
                  osob ktore ze mna studiowaly). ALe ja Wam zycze naprawde szczescia w budowniu
                  domku z malawami i zeby wam go nikt nie okradl bank nie cofnal kredytu, panstwo
                  nie zabralo zbyt pokaznej czesci zarobkow by ten dom wybudowac przed staroscia,
                  a ludize nie wyzywali od nuworyszy....
                  • kamyk39 Re: gdzie inteligencja-wyjechala prosze Pani 15.01.06, 20:05
                    alterpars napisał:

                    > alez oczywiscie. Moje szczescie jest z dala od Polski (podobnie jak wiekszosci
                    > osob ktore ze mna studiowaly). ALe ja Wam zycze naprawde szczescia w budowniu
                    > domku z malawami i zeby wam go nikt nie okradl bank nie cofnal kredytu, panstwo
                    > nie zabralo zbyt pokaznej czesci zarobkow by ten dom wybudowac przed staroscia,
                    > a ludize nie wyzywali od nuworyszy....


                    Kolega raczy zartowac.
                    Gdzie tak nie ma, aby powyzsze zyczenia i ich wcielenia nie byly wazne?

                    • alterpars Re: gdzie inteligencja-wyjechala prosze Pani 16.01.06, 01:57
                      pokretne zdanie....ale moje zyczenia sie spelniaja....z dala od Polski
                      • kamyk39 Re: gdzie inteligencja-wyjechala prosze Pani 16.01.06, 04:19
                        alterpars napisał:

                        > pokretne zdanie....ale moje zyczenia sie spelniaja....z dala od Polski

                        Cieszy mnie, ze sie fajnie spelnia.
                        Boli mnie, ze z dala od Polski - taka odskocznia.
                        Czytales Tyrmanda "Filip" (chyba si enie myle co do tytulu i autorstwa , te
                        klopoty z inteligencja?)
                        Tam jest taka sytuacja opisana. Kiedy bohater laduje na robotach w Niemczech, i
                        siedzi z kupa innych Polakow i stara sie od nich odsunac, nie miec z nimi nic
                        wspolnego, mijaja ich Niemcy i sie smieja z nich, wtedy on wlasnie na glosy ich
                        ironii, laczy sie z rodakami, bo czuje ze sa z jednej ojczyzny.
                        I wlasnie w takich momentach trzeba zamanifestowac swoja, co milosc do niej, chyba.
                        Jak jest suto, to latwo.

                        Ja tak ogolnie, bez wyczieczek. Tak o szczesciu i sie realizowaniu.
                        (Tu kojarzy mi sie brzydki kawal (fragment): kiedy masz przyjemnosc?, no, jak
                        nie trafiam (chodzi o mlotek).)

                        • alterpars Re: gdzie inteligencja-wyjechala prosze Pani 16.01.06, 06:00
                          oj oj..czy ja napisalem ze sie probuje izolowac od Polakow?
                          wiesz gadalem z zona zanim napisalem pierwszego posta....a zona mi na to....po
                          co to piszesz...i tak pewnie odpisza zes zdrajca...bo Polacy zawistni i nie
                          lubia kied ktos pisze o sukcesach. Stad (odsylam do punktow 1-7 w pierwszym poscie).
                          To Ci wyjasnie ze nie wyjaechalem na roboty :-) a z Polakami chyba rzeczywiscie
                          chce miec coraz mniej wspolnego....
                          Zycze szczescia wszystkim
                          • kamyk39 Re: gdzie inteligencja-wyjechala prosze Pani 16.01.06, 13:35
                            alterpars napisał:

                            > oj oj..czy ja napisalem ze sie probuje izolowac od Polakow?
                            Ja przepraszam, jesli Cie urazilem.
                            Nie napisalem, ze sie odcinasz od Polski.
                            <Czytasz wiecej niz jest napisane>
                            Ja tylko Ci chcialem pokazac, ze los czlowieka nie jest prosty.
                            I Twoja recepta, wyjechac, i miec wszystko z glowy, nie dziala.
                            • alterpars Re: gdzie inteligencja-wyjechala prosze Pani 16.01.06, 16:26
                              Takie jest twoje zdanie-moje jest krancowo inne. Poza tym nie formuluje
                              uniwersalnych rozwiazan.
                              Dla ciebie szczescie to domek z malwami a dla mnie (i nie tylko dla mnie) wyjazd
                              do kraju w ktorym czuje sie swietnie, moge spokojnie zapewnic szczesliwe zycie
                              mojej rodzinie i ja sukcesywnei powiekszac (becikowego mi wasz rzad i tak by nie
                              dal nawet gdybym mieszkal w Polsce.
                              A jesli chcesz posluchac ogolnej recepty:
                              Narod ktory przez 16 lat nie potrafi wypracowac przyzwoitych standardow
                              demokracji pokazuje ze najlepiej sie czuje w niewoli (komunistycznej.
                              klerykalnej wsio rawno). Po prostu musi miec wroga...zeby go zwalczac.
                              Wrogiem jest takze ten ktoremu sie udalo bo kochacie jak sasiad nie ma lepiej
                              jak wy sami. I dotyczy to i chlopow i ludzi po studiach.
                              • lidkawozniak Re: gdzie inteligencja-wyjechala prosze Pani 16.01.06, 16:35
                                > Narod ktory przez 16 lat nie potrafi wypracowac przyzwoitych standardow
                                > demokracji pokazuje ze najlepiej sie czuje w niewoli (komunistycznej.
                                > klerykalnej wsio rawno).

                                He, he, tu mamy przykład delikwenta, któremu jest dobrze za granicą (i dobrze),
                                i który lubi się z tym obnosić (tu już gorzej). To co zostało napisane powyżej,
                                to oczywiście zupełna bzdura, z jednej rzeczy druga w żaden sposób nie wynika. A
                                powiedz mi może drogi kolego, który naród nie zasługuje na niewolę (jak rozumiem
                                będzie to przykład demokracji, która wyrobiła swoje standardy w mniej niż 16 lat).
        • misieq77 Re: gdzie inteligencja-wyjechala prosze Pani 16.01.06, 11:21
          w moim karaju dozwolana jest aborcja a dwoch gejow mieszka 3 domy dalej.
          > Z aborcji nie skorzystalismy podobnie jak nie korzysta z niej wiekszosc
          kobiet
          > z
          > naszej okolicy posiadajacych srednio troje dzieci a znajomi geje sa bardzo
          > kulturalnymi sasiadami i nie slyszalem aby ktos chcial im spalic dom badz ich
          > samych wygonic "ze wsi"

          Bardzo mnie to cieszy, że są na świecie miejsca, gdzie jest normalnie. I
          wszystko byłoby w porządku, gdyby nie jeden maleńki niuansik (;-)) w Twej
          wypowiedzi: owszem, zgadzam się, że zakaz aborcji w imię
          zwiększenia "dzietności" jest absurdem. Nie uważam również, że wprowadzenie
          zakazu aborcji "rozwiązuje wszystkie problemy i dylemata". Ale, naprawdę
          podziwiany przeze mnie Inteligencie (to nie jest obraźliwe), niepokoi mnie to,
          iż uważasz zabijanie za możliwe w świetle prawa. Jakkolwiek by nazwać aborcję,
          i jakkolwiek każdy człowiek, czyli każda kobieta, ma prawo niezbywalne do
          decydowania o swoim życiu, to dlaczego odmawia się tego prawa, podstawowego
          prawa zagwarantowanego przez bodajże ONZ, prawa "każdej istoty ludzkiej bez
          względu na rasę, kolor skóry, wyznanie, światopogląd itd. do ŻYCIA"! Bardzo się
          cieszę, że Państwo nie skorzystaliście z aborcji i że wiele kobiet też nie
          korzysta, ale moja radość byłaby pełna, gdyby wyżej przeze mnie cytowane prawo
          było respektowane. I nie mówię tu z punktu widzenia żadnej ideologii, tylko
          czystej logiki. Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję za wypowiedź! Życzę Państwu
          dużo słońca, o co podobno u Was nie trudno? ;-)
    • tomekjeden Re: Inteligencja zamilkła 15.01.06, 16:59
      Bardzo mądre i potrzebne słowa. Dziękuję.
    • kostka.s Inteligencja wybrala pro-koscielna poprawnosc poli 15.01.06, 17:07
      polityczna czego efektem bylo jawne poparcie dla "demokracji katolickiej"(np.
      Michnik) badz, wobec znalezienia sie pomiedzy czerwonym kowadlem a czarnym
      mlotem - wybrala milczenie i biernosc. Co nie bylo politycznie niepoprawne.

      Czy mogla inaczej przy swojej malosci?
      • grlt Michnik 15.01.06, 17:34
        Biedny Michnik, czego by nie zrobił, ciągle jest opluwany...
        Pare postów wyżej zarzuca się mu współpracę z Urbanem i UB, Ty sugerujesz że wspiera on "demokrację katolicką"
        Cokolwiek znaczy to sformułowanie jest chyba niedwuznacznie sprzeczne z poglądami p. Urbana.
        I to wszystko na forum jego Gazety.
        Naprawdę podziwiam cierpliwosc Michnika...
        Ciekaw jestem jak oceni jego rolę historia, jak będzie on opisywany w podręcznikach do historii za kilkaset lat... Ale może o to chodzi że ten człowiek już zapewnił sobie na stałe pozytywne miejsce w historii, a Was zżera zazdrośc?
        • kamyk39 Re: Michnik 15.01.06, 17:53
          grlt napisał:

          > Biedny Michnik, czego by nie zrobił, ciągle jest opluwany...

          Ja nie mam do p. M uczuc.
          (Dziwie zie ludziom co je maja - to redachtor i koniec, cos tam mloci, aby zyc.)
          Uwazam, ze GW uprawia brzydka propagande i juz.
          I nie mam do tej gazety zaufania, bo lamie podstawy zawodu dzienikarstwa, itd.
          itp. cnu. Reszte przemilcze, wierni czytelnicy wiedza o co idzie.
        • adam81w Re: Michnik 15.01.06, 18:02
          ja mam podobne zdanie co grlt .
        • kostka.s Re: Tak, Michnik 15.01.06, 18:33
          "Biedny Michnik, czego by nie zrobił, ciągle jest opluwany..."

          Dla ciebie kazda krytyka nie po twojej mysli musi byc opluwaniem. Nedobrzez toba.

          "Pare postów wyżej zarzuca się mu współpracę z Urbanem i UB, Ty sugerujesz że
          wspiera on "demokrację katolicką"
          Cokolwiek znaczy to sformułowanie jest chyba niedwuznacznie sprzeczne z
          poglądami p. Urbana."

          A coz mnie obchodzi co zarzuca Michnikowi pare postow powyzej. Ja wiem swoje bez
          wzgledu na to wiec nie insynuuj zwiazkow. Michnik i GW od 10 lat nie kwestionuja
          , konkordatu, ustaw koscielnych, utrzymywania kosciola przez podatnika czyli
          okradania podatnika z uzyciem panstwa, nie kwestionuja obecnosci kleru i religii
          w instytucjach panstwowych. zaakceptowali panstwo wyzaniowe a wiec status quo w
          ktore umozliwilo im aktualna pozycje wplywow i bogactwa. Dlatego popieraja stan
          dzisiejszy, ktory niewatpliwie lepszy jest od komuny niemniej mozliwy dzieki
          wyeliminowaniu inteligencji oraz cywilnej odwagi.

          On jednak bral udzial w budowie tego panstwa oraz manipulowaniu spoleczenstwa na
          rzecz tego panstwa. On jest jedna z odpowiedzi na pytania B.Skargi dot. powodow
          zamilkniecia inteligencji. Tymczasem to Michnik postaral sie o zepchniecie
          antykoscielnej krytyki na margines, postaral sie o wyeliminowanie krytyki
          panstwowo-tworczych durnot papieza Wojtyly - gazeta caly czas piala z zachwytow
          laszac sie do kleru i oszolomow. Oczywiscie podobne zaslugi ma Goldberg i jego
          Rzepa, jednak to glownie Michnik zapedzil inteligencje do kata.



          Co do dalszego ciagu, natomiast, to mozemy kontynuowac za kilkaset lat.



          I to wszystko na forum jego Gazety.
          Naprawdę podziwiam cierpliwosc Michnika...
          Ciekaw jestem jak oceni jego rolę historia, jak będzie on opisywany w
          podręcznikach do historii za kilkaset lat... Ale może o to
          chodzi że ten człowiek już zapewnił sobie na stałe pozytywne miejsce w historii,
          a Was zżera zazdrośc?
          • kostka.s Filozof etyki z reguly szuka przyczyn stanu rzeczy 15.01.06, 22:00
            a nie , jak Skarga, poprzestaje na jego opisie. Ten nie kazdy potrafi wprawdzie
            rownie ladnie zapreentowac ale niemal kazdy go czuje i wie. Bo trudnie nie
            wiedziec, ze cos sie wokol zle dzieje.

            Jako etyk, filozof, profesor powinna Skarga wiedziec! , ze milczenie i biernosc
            inteligencji w dziedzinach odnoszacych sie do moralnosci i etyki musi miec
            zwiazek z jakoscia etyki tejze inteligencji.

            Skarga utrzymala katedre, Staniszks swoja, Michnik ma Gazete... Czy warto
            ryzykowac utrate tego co sie ma?



            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=6736235&s=0
            • kostka.s Skarga postarala sie uniknac zmierzenia sie z pra 16.01.06, 04:45
              z prawda.


              "Pierwsze pytanie brzmi: jaką rolę może odegrać inteligencja tam, gdzie się jej
              nie szanuje, nie słucha, nie zwraca uwagi na jej głos, gdzie się jej wyraźnie
              nie lubi?"

              Zadnej!

              Inteligencja miala juz swoja szanse i pogrzebala ja. Dokladnie ta samo jak prof.
              Skarga, ktora takze miala szanse zasluzyc na szacunek i bycie lubiana, a wybrala
              bezpieczna "mowe trawe".

              Podczas zaborow wystarczylo pielegnowac styl zycia podkreslajacy polskosc,
              spiewac wieczorami "Dalej bracia do bulata" - by zaslugiwac na podziw i
              szacunek. Pozniej odbywala sie budowa Polski, odbudowa kultury i jezyka a wiec
              zaangazowanie inteligencji w dzielo pn. Polska bylo niejako kontynuacja silaczki
              z okresu zaborow. Inteligencja robila po prostu to co zawsze - byla soba, ze swa
              mieszczanskoscia, stylem zycia, dobrym wyedukoaniem w populacji z ponad 50
              procentowym analfabetyzmem, byla nauczycielem oraz wzorcem do nasladowania. To,
              z kolei, wiazalo sie z szacunkiem, podziwem, z byciem lubianym. Nie czyniac w
              sumie nic nadzwyczajnego postrzegana byla inteligencja jako niezwykla grupa
              spoleczna.

              Pozniej, za komuny, pozostalosci inteligencji znalazly sie w sytuacji swych
              przodkow z okresu zaborow, tyle, ze w oczach znakomitej wiekszosci spoleczenstwa
              tak naprawde nie bylo wroga. Jako okupant zostali sowieci rozpoznani, a ich
              komunizm tak naprawde zdemaskowany, dopiero w okresie Sierpnia 1980r.


              Po upadku komunizmu powstala proznia, o ktorej wypelnienie postaral sie katolick
              kosciol. Inteligencja wybrala biernosc i milczenie, czyli w zasadzie
              kontynuowanie tego w czym zdazyla sie juz wyspecjalizowac.

              W nowych warunkach na szacunek zasluzyc sobie mozna bylo wylacznie proba
              "plywania pod prad" przybierajacej na sile powodzi klerykalizmu i
              fundamentalizmu katolickiego. To byla pierwsza okazja wykazania sie posiadaniem
              charakteru, czy kregoslupa, jak kto woli - dana polskiej inteligencji przez
              historie. Testu postawienia sie wlasnej grupie, czy tez ogolnemu owczemu pedowi,
              inteligencja polska nie zdala. B i zdac nie mogla z racji braku niezbednego
              doswiadczenia.

              Dawna charyzma i etos prysly niczym mydlana banka.

              • koham.mihnika nic dodac, nic ujac 16.01.06, 13:25

        • dyl.sowizdrzal Re: Michnik 15.01.06, 23:09
          "Geniusz i Austria wzajemnie się wykluczają, powiedziałem. W Austrii, żeby ktoś doszedł do głosu i
          żeby go traktowano poważnie, musi być przeciętniakiem, musi to być prowincjonalny i zakłamany
          partacz, człowiek z absolutnie ciasnopaństwową głową. Geniusza czy choćby wyjątkowy umysł zawsze
          prędzej czy później w upokarzający sposób tu się 'zamorduje', powiedziałem Irrsiglerowi. Tylko ludzie
          tacy jak pan Reger, których w tym strasznym kraju zliczyłoby się na palcach jednej ręki, potrafią
          przetrwać w tym stanie poniżania i nienawiści, ignorowania i wywierania presji, powszechnej, wrogiej
          duchowi niegodziwości, która tu w Austrii panoszy się na każdym kroku, jedynie ludzie tacy jak Reger,
          ludzie wspaniałego charakteru, obdarzeni doprawdy przenikliwą i nieprzekupną umysłowością."

          Tak pisał Thomas Bernhard w "Dawnych mistrzach". Smutne, ale te zdania doskonale opisują nie tylko
          Austrię.
    • oldbay Re: Inteligencja zamilkła 15.01.06, 17:33

      Niezwykle rzadko mam okazję czytać takie mądre słowa.
      To chyba znak, że inteligencja rzeczywiście zamilkła.
      -
      oldbay
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka