Dodaj do ulubionych

Zabory wciąż nas dzielą

14.02.06, 22:01
No prosze! Zabory jednym z glownych czynnikow podwojnej wygranej Kaczynskich!
He, he, he...
Obserwuj wątek
    • katamarab Re: Zabory wciąż nas dzielą 14.02.06, 23:48
      polska post-pruska przewyższa post-rosyjską przede wszystkim mentalnie;
      wszelkie negatywne cechy polactwa (cwaniactwo, kombinatorstwo, lenistwo,
      chamstwo, zazdrość) pochodzą z dawnej kongresowki
      • xs550 Re: Zabory wciąż nas dzielą 15.02.06, 01:40
        Stosujac Twoj tok myslenia mozna byloby smialo przyjac, ze Ty sam jestes z "kongresowki".
        • joee2 To na pewno Pyrak z Wielkopolski 15.02.06, 06:19
          Zgadłem?
          • robertw18 WSCHÓD PŁACI NA ZACHÓD+ZACHÓD MA NIEMCÓW U BOKU 15.02.06, 17:27
            Głupie opowiastki warszawiaka, który wie o granicy zaborów i chce żeby wmówić
            nieusuwalną niższość województwom wschodnim - żeby dalej grabić.
            Wschód ma wciąż płacić na metro (biedniutkiej?) Warszawie, wspierać szczególne
            strefy ekonomiczne na zachodzie, zapomnieć jak opłacał górnictwo i górników,
            opłacać zachodnie bezrobocie.
            Głupiutki "profesor" będzie będzie dalej zachwycał się zbawiennym wpływem
            deutscher Ordnung (usuwając ze swej pamięci biedny obecnie obszar "Prus
            Wschodnich"). Nie uwzględni jednak tego, że
            kontakty z bogatymi a nieodległymi Niemcami przynoszą spory dochód i
            inwestycje,
            że to specjalny urząd państwowy steruje polskimi zabiegami o przydział
            inwestorów w te a nie inne regiony kraju (vide nie tak dawna sprawa inwestycji
            w Łodzi),
            i zupełnie zapominając o tym, że Niemcy mają szczególnie życzliwe podejście do
            ziem zachodniej Polski (pewnie nie słyszał, że wg obowiązującej konstytucji
            niemieckiej Niemcy istnieją w granicach z 1937 r.).
            "Uczony" nie uwzględnia też tego, że w zachodnich (głównie niemieckich) rękach
            są banki i prasa i one urabiają określone nastawienie w Polsce. To zaś łączy
            się z wzajemnie korzystnym nastawieniem Zachodu do zachodniej i bardziej
            podobnej do zachodniego sąsiada Polski. I dochodzi też propaganda, że Polak to
            głupi katolik, a osobniki w rodzaju "profesora" od razu odpowiadają - to nie
            my, to ci na wschodzie.
            Ale przede wszystkim u "profesora" myśl jest jedna - DALEJ CHAPAĆ.
            Pozdr.
            • jotelbe Re: WSCHÓD PŁACI NA ZACHÓD+ZACHÓD MA NIEMCÓW U BO 15.02.06, 19:13
              Ale ty jesteś głupi.
              • aron2004 Serokomla najbiedniejsza w Polsce B 15.02.06, 19:52
                tu jest ten artykuł o Serokomli

                www.wprost.pl/ar/?O=82805
                "Zadbane ogródki, wystające z okien anteny satelitarne, a przed domami dobrej
                klasy samochody - taki obraz zobaczyli w sierpniu tego roku we wsi Serokomla
                dziennikarze tygodnika "Die Zeit". Plan reportażu o najbiedniejszej wsi
                najuboższego regionu Europy trafił do kosza. "Ludzie mają tutaj wystarczająco
                dużo pieniędzy, żeby odnowić stare albo nawet wybudować nowe domy" - napisali
                reporterzy "Die Zeit". Dziennikarze trafili do Serokomli, bo uwierzyli
                statystykom. Z danych Eurostatu wynika, że Polak jest unijnym biedakiem. Sześć
                z dziesięciu najbiedniejszych regionów w Unii Europejskiej leży w Polsce.
                Najbiedniejszym regionem jest właśnie Lubelszczyzna, w której najgorzej żyje
                się ponoć właśnie w Serokomli. "
            • tojestnowekonto Re: WSCHÓD PŁACI NA ZACHÓD+ZACHÓD MA NIEMCÓW U BO 15.02.06, 20:40
              > Głupie opowiastki warszawiaka, który wie o granicy zaborów i chce żeby wmówić
              > nieusuwalną niższość województwom wschodnim - żeby dalej grabić.
              > Wschód ma wciąż płacić na metro (biedniutkiej?) Warszawie...(bla, bla, bla)

              Pracuj i płać, chamie, bo jeszcze ze trzy stacje hcemy se zrobić! Hje, hje,
              hje!
              A inwestycje i tak ci wszystkie ukradniemy.
        • zigzaur Przemieszanie jest! 15.02.06, 08:29
          Akurat Dolnośląskie i Zachodniopomorskie to obszary zamieszkane głównie przez
          ludzi z Kresów wschodnich. Lepper wyhodował się nie pod Białymstokiem czy
          Zamościem ale nad morzem.
          Wielu postendeków pochodzi z Poznania czy Wrocławia.
          Nie podkreślono ujemnej roli hipercentralizmu: podziału Polski na stolycę i
          teren. Nawet z miast klasy Poznania czy Krakowa trzeba jeździć do Warszawy po
          przybicie pieczątki.
          • trg Re: Przemieszanie jest! 15.02.06, 16:03
            Zachodniopomorskie czy Dolnośląskie zalicza się do ściany wschodniej, ponieważ
            korzenie ludzi tam mieszkających przeważnie znajdują się na kresach. Na
            zachodzie jest przy tym jeszcze gorzej niż na wschodzie dlatego że mieszkańcy
            tych terenów mają znacznie słabszą więź z terenem na którym żyją niż np.
            mieszkańcy Podlasia. Oczywiście od lat 40-50 sytuacja zmieniła się znacznie na
            lepsze, jednak nie mamy na terenach do cznienia juz z tradycyjnymi wzorcami
            kulturowymi typowymi dla społeczności lokalnych.
            O zróżnicowaniu nie decyduje geografia tylko ludzie
            • jackie71 Re: Przemieszanie jest! 15.02.06, 18:03
              Gdy zobaczy sie, jak wyglądają kamienice we Wrocławiu ( blisko Rynku),
              Wałbrzychu czy Legnicy, mozna wyciągnąć jeden wniosek: tym ludziom nie chce
              się absolutnie nic, na niczym im nie zależy, a wartości typowe dla
              cywilizowanego człowieka, jak np. minimalne poczucie estetyki, są im całkowicie
              obce. Oczywiście nie oczekuję, że mieliby własnym sumptem zmieniać tynki. Ale
              pomalować okno, wymyc je i powiesić firankę zamiast burej szmaty- to chyba nie
              sa jakies nadmierne wymagania. Tak wygląda cała masa okien w Polsce A. Wstyd mi
              za to, gdy przyjeżdżają cudzoziemcy. Az strach myśleć, jak wyglądają mieszkania
              tych ludzi...
          • budrys77 Re: Przemieszanie jest! 16.02.06, 18:28
            > Akurat Dolnośląskie i Zachodniopomorskie to obszary zamieszkane głównie przez
            > ludzi z Kresów wschodnich.

            A to ciekawa koncepcja. Rozumiem że przesiedlenia ludności zakończyły się w
            zeszłym roku????
            Osiołku drogi, tak zwani "pionierzy" na terenach Pomorza Zachodniego, Dolnego
            Śląska, Ziemi Lubuskiej i części Wielkopolski, to nikły procent ludności. Doi
            tego malejący. Rośnie już CZWARTE pokolenie obywateli polskich, tam urodzone!
            Wiesz co to znaczy? Ano tylko tyle, że rodzice, dziadkowie, a nawet
            pradziadkowie rodzących się od kilku lat dzieci, są tu autochtonami. Napływową
            ludnością jest co najwyżej ludność Warszawy, hehehe:)
        • koczisss Re: Zabory wciąż nas dzielą 15.02.06, 11:16
          Nie jest tak do końca jak mówisz. Bo większość mieszkańców dajmy na to
          Wrocławia, Szczecina, gdańska i innych mniejszych miejscowości ma korzenie z tej
          tzw. kongresówki, albo jeszcze gorzej, bo zza Buga. Kolego, poszperaj, popytaj,
          gdzie Twoi pradziadkowie są pochowani, a może zmienisz zdanie!
          Jeszcze Twoi rodzice, albo dziadkowie nie wiedzieli, po przeprowadce do
          Wrocławia do czego wanna służyła, albo kibelek!
    • obywatelgkar Autorka wywiadu zadajac pierwsze pytanie pokazala 15.02.06, 01:17
      , ze jest zwyczajnie glupiutka. Zastanawiam sie skad sa dobierane kadry
      dziennikarskie w GW? Przeciez sa dookola nas ludzie madrzy, wybitni, pelni
      pomyslow i polotu. A tutaj glupiutkie dziewczatko chce rozmawiac o problemach
      daleko wyzszych od koloru jej majteczek! Chcialoby dziewcze popitolic o
      panstwie ,,socjalistycznym" o ktorym wie to co zobaczyla na jakims filmiku lub
      co wyjakal jej redaktor naczelny, ktory jak historia raczy pamietac ,,cierpial"
      za wolna Polske. Ta niesocjalistczna oczywiscie,Patrycjo, zlotko!
      • olias jest głupiutka ale P. Profesor jest szczytem 15.02.06, 07:43
        a co powiesz o Prof. Grzegorzu Gorzelaku, szefie Centrum Studiów Europejskich i
        Regionalnych Uniwersytetu Warszawskiego. Jego durnawe wywody dają się streścić
        w krótkim:
        "bardziej rozwinięte są regiony mające dużo forsy i tylko tam należy kierować
        forsę." Czytaj - wszystko należy sie warszawie. Nie dlatego że stolica, ale tam
        mieszka i pracuje Pan Profesor. Płytkie analizy godne przedszkolaka nie
        uwzględniają nic. Kompletne zero.
        Warszawa zawdzięcza swoją prosperitę nie pracy (ministrów? malutkiego Ursusa?),
        nie inwestycjom (jakim, słyszałem tylko o Moście układu warszawskiego), tylko
        odpowiednio spreparowanym ustawom podatkowym. W myśl której warszawa dostaje
        podatki firmy mającej produkcję "na prowincji" a dyrekcję w warszawie.
        Przykłady? Proszę bardzo - PKP-Przewozy Regionalne ... z siedzibą w warszawie.
        Porty Lotnicze ... z siedzibą w warszawie.
        Układ jest taki" w regionach wschodnich jest bieda bo tam się pracuje a profity
        zgarnia warszawa. I to jest dobre - wedle Pana Profesora.
        Co tylko potwierdza powszechny pogląd że WSZYSCY polscy naukowcy pracują już
        poza granicami naszego państwa. (zostali tylko Panowie Prof.)
        • johndoe Re: jest głupiutka ale P. Profesor jest szczytem 15.02.06, 09:30
          olias napisał:

          > Warszawa zawdzięcza swoją prosperitę nie pracy (ministrów? malutkiego Ursusa?),
          >
          > nie inwestycjom (jakim, słyszałem tylko o Moście układu warszawskiego), tylko
          > odpowiednio spreparowanym ustawom podatkowym. W myśl której warszawa dostaje
          > podatki firmy mającej produkcję "na prowincji" a dyrekcję w warszawie.
          > Przykłady? Proszę bardzo - PKP-Przewozy Regionalne ... z siedzibą w warszawie.

          wreszcie ktos to widzi. ja dodalbym do tego przede wszystkim przedstwicielstwa firm zagranicznych /np. motoryzacyjnych czy farmaceutycznych/, czy chciazby firmy telekomunkacyjne. niestety warsiawka dalej twierdzi, ze to ona doplaca do calej polski.
        • superkulfon Nic dodac nic ujac 15.02.06, 10:51
          a autorka jest pewnie jakas dziewucha ze wsi co przyjechala do pracy do
          warszawy i moze jest ladna i zgrabna wiec daje glupiutkie wywiady
        • zbujowachata Re: jest głupiutka ale P. Profesor jest szczytem / 15.02.06, 11:02
          Polemika !!!!!!!!
          Polacy mało podróżują po własnym kraju lub
          nie chcą dostrzegać tych zmian które nastąpiły
          przez ostatnie 40 lat. Wystarczy jedna dłuższa eskapada
          Szczecin - Wrocław , Śląsk i do granicy z Ukrainą .
          Jest tylko jeden problem zmiany zobaczą tyko ci którzy
          przejechali tą trasę kilkadziesiąt lat temu i co zobaczą
          to że regiony od Szczecina do prawie Krakowa wręcz zostały daleko
          w tyle to jak to się ma do twierdzenia o dynamicznym rozwoju i
          Polsce A i B nie muszę być Prorokiem aby wiedzieć jak będa wyglądać
          tereny Polski B za 40 - 50 lat niedowiarkom radzę poczytać historię
          stanu Texas komentarz zbyteczny i wywody naszych pseudoanalityków.
          Old Hors.
          • olias Re: jest głupiutka ale P. Profesor jest szczytem 15.02.06, 12:08
            nic a nic nie paniała ty
            problem polega na tym że warszaka do dobrobytu jedzie wypasioną furą, a tzw
            ściana wschodnia zap..ala na piechotę z ciężarem na karku.
            • trg Re: jest głupiutka ale P. Profesor jest szczytem 15.02.06, 16:09
              I oczywiście wszytkiemu winna jest Warszawa. Prymitywizm i tępota
        • hogo1 Do Olias - no nie do końca 15.02.06, 13:51
          Może juz wystarczy tych prowincjonalnych legend - cała kraj pracuję na swoją
          stolicę, z tego co się orientuję 45% podatku z CIT idzie na województwo
          (sejmik, powiat, gminę) w którym zameldowany jest płatnik lub działa firma .
          Prywatne firmy i tu się, zdziwisz mają siedziby tam gdzie jest najtaniej
          sławetne Kożuszki - Parcele to znaczy gdzie dogodnie kształtują się podatki
          lokalne. W duże miasta wali jeszcze cudo wymysł janosikowe. Na domiar złego
          metropolie mają jeszcze inny problem np. w Warszawie zameldowanych jest 1.600
          tyś ludzi a mieszka o milion więcej i mimo że żyją w mieście, korzystają z
          infrastruktury, leczą się, wysyłają dzieci do szkoły itp. ich podatki zasilają
          rodzinne przysłowiowe Koziegłowy.
          Co do Portów Lotniczych i PKP to jest co najmniej niedomówienie przeczytaj art.
          17 poniższej ustawy. Poza tym od kiedy PKP płaci jakiekolwiek podatki.


          USTAWA
          z dnia 25 sierpnia 2001 r.
          o dochodach jednostek samorządu terytorialnego (Fragmenty)
          Art. 4.
          2. W rozumieniu ustawy dochodami własnymi gminy są również:
          1) udziały w podatkach stanowiących dochód budżetu państwa, w wysokości:
          a) 37,0% wpływów z podatku dochodowego od osób fizycznych, zamieszkałych
          na obszarze gminy, ustalonych w sposób określony w art. 10 ust. 1, z
          zastrzeżeniem art. 89 ust. 1,
          b) 5,4% wpływów z podatku dochodowego od osób prawnych i jednostek
          organizacyjnych niemających osobowości prawnej, posiadających siedzibę
          na obszarze gminy, z zastrzeżeniem art. 11,
          Art. 5
          2. W rozumieniu ustawy dochodami własnymi powiatu są również:
          1) udziały w podatkach stanowiących dochód budżetu państwa, w wysokości:
          a) 6,7% wpływów z podatku dochodowego od osób fizycznych, zamieszkałych na
          obszarze powiatu, ustalonych w sposób określony w art. 10 ust. 2, z
          zastrzeżeniem art. 90,
          Art. 6
          2. W rozumieniu ustawy dochodami własnymi województwa są również:
          1) udziały w podatkach stanowiących dochód budżetu państwa, w
          wysokości:
          a) 1,7 % wpływów z podatku dochodowego od osób fizycznych, zamieszkałych
          na obszarze województwa, ustalonych w sposób określony w art. 10 ust. 3,
          b) 1,2 % wpływów z podatku dochodowego od osób prawnych i jednostek
          organizacyjnych niemających osobowości prawnej, posiadających siedzibę
          Art. 7.
          1. Jednostki samorządu terytorialnego otrzymują z budżetu państwa, na zasadach
          określonych w rozdziale 4, dodatek równoważący dochody własne, korygujący
          skutki nierównomiernego terytorialnego rozłożenia dochodów własnych, zwany
          dalej "dodatkiem równoważącym".
          2. Łączna kwota dodatków równoważących wynosi dla:
          a) gmin - 5,92% udziału w ogólnej kwocie wpływów z podatków pośrednich
          stanowiących dochód budżetu państwa, z zastrzeżeniem art. 91,
          b) powiatów - 0,98% udziału w ogólnej kwocie wpływów z podatków pośrednich
          stanowiących dochód budżetu państwa, z zastrzeżeniem art. 91,
          c) województw - 0,64% udziału w ogólnej kwocie wpływów z podatków pośrednich
          stanowiących dochód budżetu państwa, z zastrzeżeniem art. 91.

          Art. 11.
          1. Jeżeli osoba prawna lub jednostka organizacyjna niemająca osobowości prawnej
          posiada zakłady lub oddziały położone na obszarze jednostki samorządu
          terytorialnego innej niż właściwa dla siedziby podatnika, wówczas dochody z
          tytułu udziału w podatku od osób prawnych są przekazywane do budżetów tych
          jednostek, na których obszarze położone są te zakłady lub oddziały,
          proporcjonalnie do liczby zatrudnionych w nich osób na podstawie umowy o
          pracę, z zastrzeżeniem ust. 2.
          2. Jeżeli spółki wchodzące w skład podatkowej grupy kapitałowej mają siedzibę
          na obszarze jednostki samorządu terytorialnego innej niż siedziba spółki
          reprezentującej podatkową grupę kapitałową w zakresie obowiązków wynikających
          z przepisów ustawy - Ordynacja podatkowa, wówczas dochody z tytułu udziału w
          podatku od osób prawnych przekazywane są do budżetów tych jednostek samorządu


        • trg Re: jest głupiutka ale P. Profesor jest szczytem 15.02.06, 16:06
          "Warszawa zawdzięcza swoją prosperitę nie pracy (ministrów? malutkiego
          Ursusa?),
          nie inwestycjom (jakim, słyszałem tylko o Moście układu warszawskiego), tylko
          odpowiednio spreparowanym ustawom podatkowym"
          Jad przez ciebie przemawia panie kolego, jad i niedouczenie
        • dem0kryt Re: jest głupiutka ale P. Profesor jest szczytem 15.02.06, 18:19
          Hmm, a może by tak troche poczytać, nim zaczniesz wypowiadać sie publicznie?
          Oprócz ministrów, ich urzędników, niewielkiego już Ursusa i siedzib firm
          zagranicznych jest tutaj jeszcze cała masa małych i średnich firm. Mieszkańcy
          Warszawy (niekoniecznie warszawiacy z urodzenia, ale też przyjezdni) należą do
          najchętniej zakładających własne firmy i pracujących na własny rachunek w całej
          Polsce... I to właśnie oni stanowią o względnym bogactwie Warszawy. Mniej fobii,
          więcej wiedzy.

          A na marginesie: może przy okazji głosowałeś na PiS? Partię, która z centralizmu
          robi nową religię, odbierając samorządom kompetencje na rzecz wojewodów? A potem
          plujesz na "warszaffkę"? Regionalizacja Polski byłaby antidotum na Twoją
          awersję, tyle że PiS do tego ręki na pewno nie przyłoży...
        • tojestnowekonto Re: jest głupiutka ale P. Profesor jest szczytem 15.02.06, 21:10
          > Warszawa zawdzięcza swoją prosperitę nie pracy (ministrów? malutkiego
          Ursusa?), nie inwestycjom (jakim, słyszałem tylko o Moście układu
          warszawskiego), tylko
          > odpowiednio spreparowanym ustawom podatkowym.

          Bo my, warszawiaki, takie już jesteśmy, że pasiemy się waszym kosztem,
          frajerzy! Po naszej metropolii rozbijamy się lexusami, a jak wieczorkiem
          siedzimy sobie w swoich bizantyjsko bogatych willach, to sączymy wykwintne
          driny i śmiejemy się w kółko z naiwności prowincji, która na to wszystko łoży
          kasę. Im więcej pracujecie, tym jesteśmy bogatsi, a wy biedniejsi. A my całe
          dnie się obcyndalamy - wystarczy tu przyjechać, ludzie po prostu nie mają nic
          do roboty, tylko snują się bez celu po mieście.
      • niki27 Re: Autorka wywiadu zadajac pierwsze pytanie poka 15.02.06, 09:53
        Można nie zgadzać się z opiniami wyrażanymi przez dziennikarze i/lub jego
        rozmówcę. Ale wycieczki osobiste typu, cytuję:
        "A tutaj glupiutkie dziewczatko chce rozmawiac o problemach daleko wyzszych od
        koloru jej majteczek!" - świadczą tylko, że prawdziwym głupcem, a w dodatku
        zwykłym chamem, jest autor tegoż postu.

        Interent ma tę wadę, że pozwala różnym tchórzom i życiowym nieudacznikom
        opluwać innych, całkowicie bezkarnie. Nie sądzę, żeby "obywatelgkar" miał
        cywilną odwagę powiedzieć to, co powiedział, w obecności pp. Patrycji i
        Grzegorza.

        Nie pozdrawiam, przesyłam szczere wyrazy pogardy
        • tales1 JAK TO SKĄD? TUSK Z ROKITĄ PODZIELILI TEN KRAJ! 15.02.06, 16:49
          i TEGO IM LUDZIE NIE WYBACZĄ! PLATFORMA I JEJ "WODZOWIE" DŁUGO JUŻ NIE
          POBRYKAJĄ"
    • polonais A co z tzw. Ziemiami Odzyskanymi? 15.02.06, 01:27
      Wyjaśnienia historycznych uwarunkowań różnicujących regiony Polski wg granic
      zaborów brzmią sensownie. Ale pan Profesor nie powiedział nic na temat tzw.
      Ziem Odzyskanych. A w tym przypadku podane przez niego uwarunkowania
      historyczne niezbyt dobrze tłumaczą obecną rzeczywistość. Bo jeśli np. spojrzeć
      na mapę głosowania w referendum europejskim to na Ziemiach Odzyskanych
      głosowano tak jak w dawnym zaborze pruskim. A mieszkająca tam ludność jest
      przecież potomkami dawnych mieszkańców Kongresówki! Powinni więc byli głosować
      tak jak Sciana Wschodnia - a jednak tak się nie stało.
      • xs550 Re: A co z tzw. Ziemiami Odzyskanymi? 15.02.06, 01:38
        Ale mieszkancy Ziem Odzyskanych to w wiekszosci potomkowie nie mieszkancow tzw. "kongresowki" ale Kresow. Kresy nie wchodzily w sklad "kongresowki" ale byly czescia Rosji wlasciwej. A z tego co wiem to mentalnosc pruska i rosyjska byly dosyc podobne.
        • eryk2 Re: A co z tzw. Ziemiami Odzyskanymi? 15.02.06, 01:44
          xs550 napisał:

          A z tego co wiem to mentalnosc pruska i rosyjska byly
          dosyc podobne.

          Ba - wręcz identyczne! Wystarczy pojechać do Jekatyrenburga (trzecie do
          wielkości miasto w Rosji) oraz do Ahlbeck (kurort na Uznamie, kilkanaście km od
          Świnoujścia) i porównać chodniki, stopień zadbania o budynki (nie zabytki -
          dziewiętnastowieczne wille), poziom zycia i myślenia mieszkańców, tzw. kapitał
          społeczny itd. Podobieństwo uderzające! ;-)))
          • qba59 Re: A co z tzw. Ziemiami Odzyskanymi? 15.02.06, 11:38
            az tu wstyd sie na tym forum odzywac po tych poczatkowych wpisach o zenujacym
            poziomie, ale jednak temat "ziem odzyskanych" jest interesujacy:

            jesli chodzi o spoleczenstwo polskie zamieszkujace tereny "odzyskane" to mozna
            tlumaczyc jego preferencje i zachowania tym ze sa to rodziny wykorzenione, z
            przerwana wiezia historyczna. w duzej czesci przewiezieni z kresow dawnej 2 RP
            polacy, ukraincy i rusini. z tego powodu moze ich wieksza "nowoczenosc" w
            pogladach w przeciwienstwie do bardziej katolicko-koserwatywnej, mniej
            wyksztalconej ludnosci ze wschodnich wojewodztw dzisiejszej polski i terenow
            galicji zachodniej na poludniu (oczywiscie generalizujac zbytnio).

            trzeba tez pamietac o infrastukturze, ktora mimo ogromnych zniszczen wojennych
            i grabierzy przez ZSRR jednak stala na dawnych ziemiach zachodnich na o wiele
            wyzszym poziomie niz na wschodzie.

            pozdrawiam
            • aron2004 Re: A co z tzw. Ziemiami Odzyskanymi? 15.02.06, 11:49
              jesteś pewien, że mieszkańcy Ziem Odzyskanych są lepiej wykształceni niż ci ze
              ściany wschodniej? Bo ja nie.

              wystarczy spojrzeć na wyniki matur.
            • aron2004 Re: A co z tzw. Ziemiami Odzyskanymi? 15.02.06, 11:52
              infrastruktura na ziemiach zachodnich np. kolejowa została już dawno
              rozkradziona przez złomiarzy. A na ziemiach wschodnich o dziwo tory nawet na
              nieużywanych liniach leżą dalej.
          • bzychnur Re: A co z tzw. Ziemiami Odzyskanymi? 15.02.06, 20:50
            Menatalnosc ludzi jest rozna, z tym sie zgadzam, ale przyklad nie jest
            najlepszy. Na takiej samej zasadzie mozesz porownywac Bielefeld z jakims
            kurortem na Krymie.
      • mariuszdz Re: A co z tzw. Ziemiami Odzyskanymi? 15.02.06, 04:23
        polonais napisał:

        > Wyjaśnienia historycznych uwarunkowań różnicujących regiony Polski wg granic
        > zaborów brzmią sensownie. Ale pan Profesor nie powiedział nic na temat tzw.
        > Ziem Odzyskanych. A w tym przypadku podane przez niego uwarunkowania
        > historyczne niezbyt dobrze tłumaczą obecną rzeczywistość. Bo jeśli np. spojrzeć
        >
        > na mapę głosowania w referendum europejskim to na Ziemiach Odzyskanych
        > głosowano tak jak w dawnym zaborze pruskim. A mieszkająca tam ludność jest
        > przecież potomkami dawnych mieszkańców Kongresówki! Powinni więc byli głosować
        > tak jak Sciana Wschodnia - a jednak tak się nie stało.
        Na zachodzie ,powstawały PGR-y ,które potem upadły ,przemysł jaki był
        padł(konkurencja z dotowanym przemsłem europejskim) ,bezrobocie duże i dlatego
        głosowali na "tak" w referendum europejskim.
        Na wschodzie jest pełno wieśników ,siedzą na tej ziemi od wieków ,podatków nie
        płacą .ogólnie to nie jest im tak zle ;) .
    • myslacyszaryczlowiek1 Re: Zabory wciąż nas dzielą 15.02.06, 01:41
      Coś się nie zgadza w tej teori, na zachód od wisły jest np. Wrocław gdzie
      rdzennymi mieszkańcami są w dużej części byli lwowiacy, czy nawet biorąc pod uwagę
      całe ziemie odzyskane. Jest to Polska A czy B? Nie lepiej wziąść pod uwagę
      rozwój ośrodków przemysłowych a nie zabory. Tak się składało że fabryki budowano
      w centralnej, południowej i zachodniej części Polski i tyle.
      • xpander Re: Zabory wciąż nas dzielą 15.02.06, 02:35
        No, ale akurat najbardziej rozwiniety przemysl byl nie ziemiach pruskich.
        Potem komunistyczne wladze korzystaly z tej infrastruktury, czasem dobudowujac cos nowego. Wiec sam w swoim poscie wziales pod uwage zabory:)
        • xpander Re: Zabory wciąż nas dzielą 15.02.06, 02:40
          Oczywiscie mialo byc NA ziemiach pruskich...
      • sojkaj2 Re: Zabory wciąż nas dzielą 15.02.06, 10:53
        ludzie, którzy zostali wysiedleni ze Wschodu na Ziemie Odzyskane, nie stanowili
        przed drugą wojną na Kresach tzw. ciemnoty, za ciemnotę robiło tam chłopstwo
        ukraińskie, które jak wiadomo po wojnie na ziemie odzyskane nie wyemigrowało.
        Natomiast w tzw. Kongresówce ciemnotę reprezentowali i reprezentują potomkowie
        chłopstwa polskiego, ciśniętego i utrzymywanego w ciemnocie przez swych
        polskich panów tak samo, jak Ukraińcy na Kresach.
        Stąd ziemie Odzyskane nie stanowią dokładnego odwzorowania sytuacji
        przedwojennej kresów.
        Poza tym, trzeba pamiętać o tym, że Lwów i Wilno stanowiły bardzo ważne
        ośreodki akademickie i stymulowały rozwój intelektualny elit
    • piotrpsp Re: Zabory wciąż nas dzielą 15.02.06, 02:04
      Bardzo ciekawy artykul. Ja sam pamietam ze na dwnych mapach w bylym zaborze
      niemieckim bylo wiej torow kolejowych niz w dawnym zaborze rosyjskim. W jaki
      sposob wplywaja na wschodnia Polske glosy oddane tam na PiS? Czy obecne rzady
      zniweluja te roznice? A jak zniweluja to przegraja tam wybory czy wygraja?
    • rrazor Re: Na wschód od Konina... 15.02.06, 02:48
      Czyli w powiedzeniu NA WSCHÓD OD KONINA AZJA SIĘ ZACZYNA coś jest prawdziwego.
      Moze to nawet 100 procentowa prawda.
      Pozdrawiam z Poznania.

      Matt
      • msyl Re: Na wschód od Konina... 15.02.06, 10:36
        Jak chcesz Azję zobaczyć, to masz bliżej w drugą stronę - w okolice Gorzowa.
        • the_real_kris Z koniem na lby sie pomieniales... 15.02.06, 22:08
          albo zawsze konski leb miales jak to wy tam na dzikim wschodzie macie od dziada
          pradziada. Zeby w calym kraju bylo tak jak w bylym gorzowskiem to bylby to kraj
          miodem i mlekiem plynacy.
          Te statystyki na temat bezrobocia to sobie mozesz w tylek wsadzic - ludzie po
          prostu nie chca podejmowac pracy bo maja alternatywne zrodla dochodu.
          A prawda jest taka ze jak sie jedzie z zachodu na wschod to wlasnie za Poznaniem
          zaczyna byc widoczna polska 'gospodarnosc' - po przekroczeniu Wisly to juz w
          ogole tylko oczy przecierac. Przeciez tam jeszcze pelno drewnianych domow.

          Zabita dechami prowincjo.
          • koczisss Re: Z koniem na lby sie pomieniales... 15.02.06, 22:22
            No, to argument jak cholera!

            A wiesz, ze w Szwecji prawie wszystkie domy są z drewna!
            Tam to dopiero prowincja, no nie?

            Ale jakimś dziwnym trafem Szwecja należy do najbogatrzych krajów europejskich!

            Oj pyro, w dupie byłeś, gó.. widziałeś i nic nie wiesz o Polsce!
      • superkulfon Re: Na wschód od Konina... 15.02.06, 10:53
        Jak chcesz zobaczyc azje to sie przejedz do podpoznanskich manieczek czyli
        mekki polskiego dresa
        • aron2004 Re: Na wschód od Konina... 15.02.06, 10:57
          a ciekawe dlaczego Polska B lepiej zdaje np. matury i egzaminy gimnazjalne niż
          Polska A. Może ktoś wie?
          • nieprawomyslny Re: Na wschód od Konina... 15.02.06, 15:34
            aron2004 napisał:

            > a ciekawe dlaczego Polska B lepiej zdaje np. matury i egzaminy gimnazjalne
            niż
            > Polska A. Może ktoś wie?

            --moze dlatego, ze w Polsce B mozna juz zdawac religie na maturze?
            • ksiaze.ciemnogrodu Re: Na wschód od Konina... 17.02.06, 21:45
              na wschodzie silne są więzy rodzinne. w syt problemowych dzieci zawsze mogą się
              zwrócić o pomoc do rodzeństwa rodziców wujków ciotek czy dziadków a na ziemiach
              odzyskanych rodziny rozbite często dotknięte patologią oduczone samodzielności
              i zaradności i podatne na wpływy srodowisk przestępczych... caly zachód jeszce
              kilka late temu jeździł masowo do Niemiec czy Austrii na tzw Jumę czyli na
              kradzieże i w masowych ilościach przerzucali to do Polski
    • joee2 Trochę kulawa ta analiza... 15.02.06, 06:13
      Jeśli to zabory miały taki wpływ na mentalność ludzi, to jak wytłumaczyć fakt,
      że większość tzw. "Ziem Odzyskanych" kwalifikuje się do polski A, a nie B?
      Przecież żyją tam i mieszkają głównie ludzie pochodzący z byłych wschodnich
      rubierzy RP dla których Lublin i Biała Podlaska były kiedyś Zachodem. Według
      mnie najwyraźniejsza granica przebiega między dawną Polską a "Ziemiami Odzyskanymi".
      • warum Re: Trochę kulawa ta analiza... 15.02.06, 07:33
        Rozbawil mnie sie fragment wypowiedzi prof. uzasadnajacy brak zainteresowania
        japonskich inwestorow w ok. Slupska. Rozumiem,ze idac tym tropem nalezy zbudowac
        pasaz z knajpkami kuchni francuskiej wloskiej, greckiej, chinskiej i na koncu
        bar mleczny z pierogami ruskimi, to inwestorzy sami sie zleca?:) Moze zamiast
        ironizowac na temat "nieuleczalnego zacofania mentalnego i wyborczego Polski B/
        bo pan prof. skupil sie na zaborach nalezalo wspomniec o hasle "caly narod
        buduje stolice" i o partyjnej koncentracji przez dziesieciolecia w centrum/
        Wraszawa/ wszelkich srodkow finansowych i dezyzyjnych po wojnie, powinien
        powiedziec banalna prawde- bez podstawowej infrastruktury / nie autostrady do
        kazdego mista, z ktorego pochodzi prominent:)/ - bezpiecznych drog, malych
        lotnisk czy internetu nie da sie Polski rozwinac. A koncentracja intelektu i
        pieniedzy w "metropoliach" bedzie zawsze, tylko czy ta zawsiawiona metropolia to
        wytrzyma? czy nie sluszniej jednak "rozsiewac" te srodki pomocowe wlasnie w
        reszcie Polski,zeby ludziom chcialo sie tu pracowac i tu zostawiac pieniadze, a
        nie emigrowac? Pozdrawiam z Polski B.
        • baaku Re: Trochę kulawa ta analiza... 15.02.06, 07:49
          Uproszczenie, chodzi o to,ze miasto powinno byc atrakcyjne, jezeli ma przyciagąc
          wykrztałconych ludzi. Jeżeli ktoś moze znalezc prace we Wrocławiu to nie
          przyjedzie do Słupska
      • obseerwator Re: Trochę kulawa ta analiza... 15.02.06, 07:58
        nie jest analiza kulawa...

        dolny śląsk w dużej mierze zamieszkany jest przez potomków przybyszy z
        Galicji , czyli zaboru austriackiego - a nie rosyjskiego. wbrew obiegowym
        opinion i stereotypom Lwów był stolicą CK Galicji.

        zatem mentalność ludzi z DŚ ukształtowana jest mniej więcej tak jak u
        mieszkańców dzisiejszej małopolski. a przyznacie, że jest różnica między DŚ a
        np. Lubuskim

        poza tym jest jeszcze jedna rzecz, tym razem dotycząca całych ziem odzyskanych.
        tutaj nikt nie boi się zmian, bo wszyscy z takiej gigantycznej zmiany
        pochodzimy. jest wielka różnica między czlowiekiem, który pochodzi z
        zasiedziałej w jednej wiosce rodziny od pokololeń, który co najwyżej była raz
        ze szkołą na wycieczce w warszawie i raz na dwa miesiące jeździ na zakupy do
        powiatu, a zatem nie zna i boi się świata zewnętrznego, a czlowiekiem, któy
        pochodzi z rodziny, gdzie każda babaica czy ojciec musieli się zabrać i
        wyjechać do wówczas zupełnie nieznanych Stettin, Breslau czy Landsberg.

        Odwaga naszych przodków procentuje teraz po latach. :)
    • sp2aib Re: Zabory wciąż nas dzielą 15.02.06, 07:09
      Tekst ten poleciłbym przeczytać ze zrozumieniem przeciwnikom ścisłej wspólpracy
      Bydgoszczy i Torunia.
    • lubelskie wyrównać dysproporcje !!! 15.02.06, 07:38
      na lubelszczyznę trzeba dawać co roku 10 razy tyle pieniędzy co na wrocław i
      toruń !!!!
      • baaku Re: wyrównać dysproporcje !!! 15.02.06, 07:42
        Mnie trzeba dać 10 razy tyle co innym, nie bede pracował tylko głupoty wypisywał
        na forum.
        • qba59 Re: wyrównać dysproporcje !!! 15.02.06, 11:47
          a ja proponuje zeby wydatki budzetowe polski byly w 50% skoncentowane w mojej
          dzielnicy a reszte rozdac po rowno ludziom... :)
    • aron2004 Re: Zabory wciąż nas dzielą 15.02.06, 08:07
      mieszkańcy Białegostoku ( bezrobocie 12%), Lublina (12%), Rzeszowa (7%),
      Siemiatycz (9%), Krosna (8%) zazdroszczą bogactwa mieszkańcom Polski A.

      Wałbrzych w Polsce A ma 28% bezrobocie
      Mława w Polsce A ma 30% bezrobocie
      Nowa Sól w Polsce A ma 35% bezrobocie
      Łobez w Polsce A ma 40% bezrobocie
      Pyrzyce w Polsce A mają 35% bezrobocie

      to jest porównanie Polski A i Polski B.

      • aron2004 Re: Zabory wciąż nas dzielą 15.02.06, 08:15
        wschodnie województwa tak naprawdę dotują woj. zachodnie

        w jaki sposób?

        we wschodnich województwach nie ma praktycznie Specjalnych Stref Ekonomiczych
        (w woj. lubelskim ponoć najbiedniejszym nie ma żadnej). Takich stref jest pełno
        np. pod Katowicami czy pod Wrocławiem. Czyli kasa płynie ze wschodu na zachód

        we wschodnich wojewódzwach jest mało spółek giełdowych, główną rolę grają małe
        i średnie firmy. Fundusze Emerytalne mają prawo inwestować tylko w spółki
        giełodowe, a nie mają prawa inwestować w małe firmy. Czyli składki pracowników
        małych firm ze wschodu są inwestowane w wielkie spółki giełdowe z Warszawy

        we wschodnich województwach jest mało linii kolejowych. Czyli mieszkańcy
        wschodniej Polski, którzy bardzo rzadko jeżdżą koleją dotują infrastrukturę
        kolejową która jest zgrupowana w większości na zachodzie Polski

        kopalnie węgla kamiennego w woj. lubelskim ( wszystkie dwie) są dochodowe. Coż
        za paradoks. Co za zacofanie.
        • aron2004 Re: Zabory wciąż nas dzielą 15.02.06, 08:18
          jak pisałem przed wejściem do UE trzeba było stworzyć jedną wielką specjalną
          strefę ekonomiczną z woj. podkarpackiego, lubelskiego i podlaskiego. Teraz na
          to już za późno. Pieniądze które ostatnio przyznała UE ścianie wschodniej i tak
          wrócą zaraz z powrotem do Warszawy ( przez dotacje do metra i składki do OFE)
          czy do Wrocławia i na Śląsk ( niskie podatki dla SSE ).

          Jedyną możliwością pomocy ścianie wschodniej jest budowa dróg szybkiego ruchu
          S8 Warszawa - Białystok, S17 Warszawa - Lublin , S4 Kraków - Rzeszów i S19
          Rzeszów - Lublin - Białystok. To nie są wcale wielkie pieniądze w porównaniu z
          tym co jest zabierane ścianie wschodniej np. przez OFE.
          • krzych.korab A może Gdańsk - Białystok, Wilno - Białystok lub 15.02.06, 08:51
            Białystok- Lublin
          • bq2 Aron takie pierdoły piszesz że aż boli 15.02.06, 08:54
            Nie ma stref ekonomicznych pod Lublinem, bo i tak nikt by tam nie zainwestował
            żadnych pieniędzy.. Znam to miasto (nawet mi się podobało) ale Lublin żyje z
            KULu, Akademi Leppera i jakiejś tam zapyziałej politechniki. Żyje ze studentów
            z całej Polski wschodniej.

            Problem bezrobocia wynika przede wszystkim z rolnictwa.
            1. Na zachodzie kraju były wielkie PGRy, które upadły uwalaniając bezrobocie
            głównie na terenach wiejskich
            2. Na wschodzie poziom ukrytego bezrobocia w rolictwie jest ogromny. Jeśli
            chcesz wiedzieć jaki, to weź rocznik statystyczny i policz sobie wskaźnik
            pracujący/100 mieszk.powiatu w wieku produkcyjnym (jeśli umiesz). Porównaj
            sobie dane ze wschodu i zachodu. Okraś to jeszcze PKB/mieszk dla podregionów i
            już więcej nie będziesz pisał głupot, jeśli zrozumiesz wyniki eksperymentu.

            Dlaczego rolnik indywidualny (niskotowarowy, czyli np. lubelski) jest ukrytym
            bezrobotnym?
            Bo:
            1. jest traktowany jako ludność aktywna ekonomicznie (np. przez wsk. stopy
            procentowej)
            ale
            2. jego aktywność ekonomiczna ogranicza się do kupienia "Czaru teściowej" w
            pobliskim GeeSie. Nic nie produkuje na rynek, podatków nie płaci i okrada
            resztę zaradnej POlski za pomocą KRUSu, który dawno powinno się rozpędzić w 3
            wiatry.
            • natural7 Re: Aron takie pierdoły piszesz że aż boli 15.02.06, 10:19
              Jaki z tego wniosek?
              Przemysł tylko rozwój przemysłu może coś pomóc na wschodzie, ale z nieznanych
              mi przyczyn ktoś ubzdurał sobie, że np. warmińsko-mazurskie ma być jakiś
              rezerwat. I proszę mi tutaj nie pieprzyć o turystyce, bo dobra pogoda to tutaj
              jest tak z tydzień w roku.
              Rozwój przemysłu i infrastruktura.
            • aron2004 Re: Aron takie pierdoły piszesz że aż boli 15.02.06, 11:01
              bzdury piszesz. Polski rolnik jest w stanie tanio wyprodukować dobrą żywność. A
              że wolisz jeść "wędlinę" z marketu to twoja sprawa.

              Pewnie ze wolałbyś zlikwidować w Polsce rolnictwo i kupować wędlinę z marketu 5
              razy mytą ludwikiem. Smacznego.

            • aron2004 Re: Aron takie pierdoły piszesz że aż boli 15.02.06, 11:05
              Polski rolnik produkuje na rynek dobrą ekologiczną żywność a nie świnie
              napychane hormonami. Mleko jest od krowy która normalnie je trawę na łące i
              siano a nie jakieś porypane zmienione genetycznie pasze z dodatkiem mączki z
              kości.

              Polski rolnik produkuje normalne ziemniaki nawożone obornikiem a nie jakimiś
              mieszankami w których jest pół tablicy Mendelejewa.

              Polski rolnik płaci podatki VAT akcyzę w ropie chociażby. Ma mniejsze
              zwolnienia z podatków niż hipermarkety i Specjalne Strefy Ekonomiczne.

              GDyby nie polski rolnik to żarłbyś wędlinę naszpikowaną hormonami i do tego 5
              razy mytą ludwikiem w markecie. Życzę smacznego.

              Tak że ciesz sie że masz rolnika, bo jak go zabraknie to po obiedzie sie
              porzygasz. Może dopiero twoje wnuki się przyzwyczają do wędliny mytej ludwikiem
              w markecie.
              • aron2004 jedz sobie wędliny z marketu 15.02.06, 11:08
                dzięki polskiemu rolnikowi masz normalne jajka od normalnej kury karmionej
                pszenicą i normalnie biegającej po podwórku a nie siedzącej całe życie w klatce
                i napychanej hormonami.

                możesz jeść normalnego kurczaka ze wsi a nie naszpikowanego hormonami z marketu.
                • aron2004 PKB wysoki i wędliny z marketu 15.02.06, 11:10
                  wszystkim którym się nie podoba że polski rolnik wyprodukowuje mały PKB życzę
                  smacznego przy spożywaniu wędlin z marketu 5 razy mytych ludwikiem, kurczaków
                  brojlerów i chleba rozpychanego "polepszaczami". To jest dopiero postęp, panie.
                  I wysoki PKB.
                  • wilma.flinstone Aron.... 15.02.06, 13:36
                    ...czy ty masz jakas czkawke emocjonalna, czy o co chodzi?
                    • msyl Re: Aron.... 15.02.06, 14:51
                      Nie jest ważne, czy ma czkawkę.
                      Najważniejsze, że ma rację. Jak przemyślisz to , o czym sie tu pisze, to może
                      sama zrozumiesz dlaczego.
      • msyl Re: Zabory wciąż nas dzielą 15.02.06, 09:04
        I tu aron2004 trafił w sedno. Żeby było śmieszniej, niedługo możemy mieć
        województwo środkowopomorskie, a jakże - w strefie A. Będą kroić nędzę na
        czworo, bo bieda już tam dawno zbankrutowała. Bywam tam czasami i muszę
        przyznać, że takiego syfu jak tam, to nie widziałem w całej Europie. Chociaż w
        Albanii prawdę mówiąc jescze nie byłem.
      • mala_obludnica Re: Zabory wciąż nas dzielą 15.02.06, 13:15
        Pewnie ze w Siemiatyczach 9 % bezrobocia, skoro PRZYNAJMNIEJ polowa siedzi w
        Brukseli na budowach albo sprzata domy... Nieoficjalne statystyki mowia o 100
        000 Polakow w Brukseli, przy czym wiekszosc to nielegalnyi imigranci ze
        wschodnich wojewodztw ( Siemiatycze wioda prymat). Wiekszosc Belgow mysli ze
        wszystkie polskie rejestracje zacznaja sie na B!!


        :))))
        • aron2004 Re: Zabory wciąż nas dzielą 15.02.06, 13:56
          tak tak

          jak 100 000 ludzi ze wschodnich województw wyjedzie do państw UE do pracy to
          gazety piszą że niewyobrażalna bieda wygania ludzi na nędzę i poniewierkę

          jak 100 000 ludzi z woj. dolnośląskiego wyjedzie do pracy w UE to gazety piszą
          że aż 100 000 ludzi z Dolnego Śląska ma na tyle wysokie kwalifikacje że bez
          problemu znajdują pracę na wymagającym rynku UE

          czy wolałabyś zeby ludzie z SIemiatycz siedzieli na d... i pili pryty jak w
          PGRach w Polsce A?
        • aron2004 Re: Zabory wciąż nas dzielą 15.02.06, 13:56

          tak tak

          jak 100 000 ludzi ze wschodnich województw wyjedzie do państw UE do pracy to
          gazety piszą że niewyobrażalna bieda wygania ludzi na nędzę i poniewierkę

          jak 100 000 ludzi z woj. dolnośląskiego wyjedzie do pracy w UE to gazety piszą
          że aż 100 000 ludzi z Dolnego Śląska ma na tyle wysokie kwalifikacje że bez
          problemu znajdują pracę na wymagającym rynku UE

          czy wolałabyś zeby ludzie z SIemiatycz siedzieli na d... i pili pryty jak w
          PGRach w Polsce A?
          • mala_obludnica Re: Zabory wciąż nas dzielą 15.02.06, 15:10
            Alez mi Siemiatycze w Brukseli nie przeszkadzaja( no,moze jedynie pod tym
            wzgledem ze kierunkuja opinie tutejszych o Polakach w jedna strone... ale tak
            poza tym to bardzo zaradna grupka)
            Wytykam Ci tylko marna wartosc takich statystyk..
            Bezrobocie w Gdansku tez spadlo, bo mlodziez siedzi w Londynie, nic tylko
            pokazywac statystyki i chwalic sie jak to pomorskie radzi sobie z bezrobociem...
    • krzych.korab Gdybyśmy na tron po Batorym wybrali Habsburga 15.02.06, 08:47
      zamiast popieranego przez kościół Wazę to może nie byłoby ciągłych wojen z
      turkami, szwedami, rozbiorów, I i II wojny światowej oraz wielu nieszczęść.
      • wilma.flinstone Re: Gdybyśmy na tron po Batorym wybrali Habsburga 15.02.06, 13:38
        CZy moglbys rozwinac te genialna mysl?
    • msyl Re: Zabory wciąż nas dzielą 15.02.06, 08:56
      Przynajmniej ten profesor wspomniał, że nie można sztywno dzielić Polski na A
      i B wzdłuż Wisły. Bo jeśli porównać samo rolnictwo na terenach dawnego woj.
      łomżyńskiego i białostockiego (ten słynny mleczny kompleks) z ziemiami
      odzyskanymi, gdzie popegeerowska ziemia leży odłogiem tysiącami hektarów, to
      wnioski nasuwają się same.
      • budrys77 Re: Zabory wciąż nas dzielą 16.02.06, 20:10
        msyl napisał:

        > Przynajmniej ten profesor wspomniał, że nie można sztywno dzielić Polski na A
        > i B wzdłuż Wisły. Bo jeśli porównać samo rolnictwo na terenach dawnego woj.
        > łomżyńskiego i białostockiego (ten słynny mleczny kompleks) z ziemiami
        > odzyskanymi, gdzie popegeerowska ziemia leży odłogiem tysiącami hektarów, to
        > wnioski nasuwają się same.

        A co Ty do jasnej ciasnej możesz wiedzieć o tych "tysiącach hektarów" wolnej
        ziemi na zachodzie Polski mieszkając gdzieś nad Bugiem?!!!
        Po pierwsze, nie ma już praktycznie ziemi na cele rolnicze w ANR! Gospodarstwa
        rolne w okolicach Gozowa rozrosły się do kilkunastu, a nawet kilku tysięcy
        hektarów.
        Po drugie, znaczna część ziem uprawianych kiedyś przez PGRy NIGDY nie nadawała
        się na cele rolnicze. Ponieważ w PRL wszystko musiało być NAJ, tak więc i
        gospodarka gruntami była bez sensu. Obecnie ziemie te są zalesione lub właśnie
        zalesiane.
    • maniek.27 Re: Zabory wciąż nas dzielą 15.02.06, 09:50
      Jeśli tacy ludzie (buraki) będą decydować o pieniądzach to wschód zawsze będzie
      z tyłu. Wg. tego gościa to najlepiej byłoby zaorać wschód i tyle. Im więcej
      czytam wypowiedzi profesorków tym bardziej dochodzę do wniosku że tytuł naukowy
      nie idzie w parze z inteligencją.
      • harey Re: Zabory wciąż nas dzielą 15.02.06, 10:07
        Mieszkam w Tomaszowie Lub. -bliżej mam do Lwowa niż do Lublina i Rzeszowa -to
        miasteczko tylko z tego żyję, że leży przy granicy -nie było tu nigdy większego
        przemysłu ale też i pgr-ów za wiele -ludzie żyją z handlu, usług i przemytu
        -przez 15 lat miasto zmieniło sie bardzo ale właśnie tylko dzięki prywatnej
        inicjatywie -jest bezrobocie ale tyle pięknych domów i nowych samochodów na
        ulicach -jak przyjeżdżają znajomi ze Śląska czy Wybrzeża to nie mogą się
        nadziwić jacy tu ludzie, w porównaniu z podobnymi miasteczkami na zachodzie
        bogaci -jest wielki potencjał na ścianie wschodniej tylko nie trzeba ludziom
        przeszkadzać i utrudniać -samorządy i województwo wystarczyłoby jak zajeliby się
        na poważnie infrastrukturą -drogi, przejścia graniczne i sławtene lotniska, w
        Lublinie i Białej Podlasce -tego "prywaciarze" nie wybudują -potrzeba nam mądrej
        administracji a nie polityki !
        • jackie71 Re: Zabory wciąż nas dzielą 15.02.06, 11:20
          Dość często odwiedzam województwo podkarpackie ( od pewnego czasu jestem
          tam "umocowana rodzinnie":-). Ludzie tam narzekają, jak narzekają w całej
          Polsce. Że bezrobocie, bieda itd.
          Tylko dlaczego takie Krosno, Jasło, Leżajsk wyglądają znacznie lepiej od
          większości miast tej wielkości na ścianie zachodniej? O wsiach nawet nie chce
          mi się pisać- wystarczy przejechać się drogą do Barwinka i porównać tamtejsze
          wsie z wyglądem wsi w województwie mazowieckim, łódzkim, lubuskim czy
          dolnośląskim ( proponuję z tego zestawienia wyłączyć wsie popegeerowskie, bo
          one stanowią "klasę samą dla siebie"- po prostu i niezależnie od położenia).
          Dla mnie wniosek jest jeden- wschód Polski to region o potencjale tkwiącym w
          ludziach, którzy nie czekają na mannę z nieba, którzy mimo wielu utrudnień nie
          poddają się, zasuwają i mają efekty!
          Moim zdaniem największy problem wschodu to brak autostrad i ekspresówek, np.
          jazda z zachodu zatłoczoną do granic wytrzymałości drogą nr 4 może zniechęcić
          nawet do urlopu w Bieszczadach, a co dopieo potencjalnego inwestora. Brak
          atrakcyjnych, dających szanse na rozwój i pieniadze miejsc pracy to przyczyna
          tego, że region opuszczaja młodzi, prężni i wykształceni ludzie ( poznałam
          takich osób... 11). Tworzy się błędne koło.
          Autostradę A4 buduje się oczywiście z zachodu w kierunku wschodnim. Do Rzeszowa
          dotrze może za 10 lat, a może później. Czy to nie jest bardzo widoczny objaw
          stosunku państwa do tej części kraju? Lekką ręką podejmuje się decyzje o
          przeznaczaniu pieniędzy na dopłaty do paliwa rolniczego, becikowe itd itp.
          Rozpiernicza sie pieniądze, byle przypodobać się mniej wyrobionym politycznie
          wyborcom. A NA TO, CO RZECZYWIŚCIE JEST POTRZEBNE, ABY LUDZIOM ŻYŁO SIĘ LEPIEJ-
          PIENIĘDZY NIE MA. Gdy nasyzm władzom w końcu jakoś uda sie znaleźc środki na
          budowę dróg na wschodzie- potencjalni zachodni inwestorzy zdążą zainwestować
          gdzie indziej. Autostrada przyniesie korzyści głównie właścicielom kwater i
          hoteli w Bieszczadach- przez 4 miesiace w roku.
    • 0x0001 Re: Zabory wciąż nas dzielą 15.02.06, 09:59
      Jak widac tyle jest pomyslow na ekonomie, co uczestnikow dyskusji. Nikomu jakos
      nie przyjdzie do glowy, ze problem jest zlozony, a jego prawdziwe przyczyny to
      kilkaset lat rozmaitych zaleznosci - prawie w kazdym poscie da sie znalezc
      czastkowe wyjasnienie przyczyn obecnego stanu rzeczy, ale nie mozemy mowic o
      jakiejs pierwotnej "praprzyczynie". Zamiast wiec zabierac glos w sprawie
      powodow rozwarstwienia chcialbym skupic sie na obecnej sytuacji. Profesor
      wydaje sie byc rozsadnym czlowiekiem, irytuje mnie tylko jego przekonanie o
      nieuchronnej dominacji sektora uslug - to slepa uliczka w ktora niemal wszyscy
      dali sie zapedzic. Przenoszenie produkcji do krajow o nizszych kosztach juz
      zaczyna sie na nas mscic, a przeciez uslugi mozna tez w znacznym stopniu
      scentralizowac i przeniesc np. do Indii. Odnosze wrazenie, ze obecne modele
      ekonomiczne zakladaja, ze za 100 lat wyksztalcony Europejczyk rasy bialej
      zajmowal sie bedzie wylegiwaniem na lezance, popijaniem ambrozji i od czasu do
      czasu wydawaniu polecen chinskiej fabryce majtek tudziez stadom indyjskich
      programistow. Przepraszam, ale historia daje nam przyklady takich "wysokich"
      cywilizacji, zawsze dziwnym trafem padaly one pod naporem "barbarzyncow". Wiem,
      ze to uproszczenie, ale prosze podac mi jeden przyklad, ktory przeczy tej
      teorii.
      W swietle tej teorii ulepszanie sieci transportowej w obrebie metropolii nie
      spelni swego zadania, bo gdy wreszcie powstana te mityczne autostrady i czyste
      pociagi, cala produkcja, uslugi i rolnictwo beda znajdowaly sie w Azji, a
      jedynymi poszukiwanymi zawodami beda logistyk, magazynier, fryzjer, barman,
      kelner i prostytutka. Reszta spoleczenstwa skupi sie na konsumpcji
      sprowadzanych dobr.

      Pisze to z pozycji kierowniczego stanowiska w miedzynarodowej firmie, ktora
      stoi teraz przed wyborem - zamykac
      produkcje w Polsce, czy tez doinwestowac i liczyc na to, ze inwestycja w ciagu
      kilku lat sie zwroci. Lokalny patriotyzm
      nakazuje mi przekonywac moich kolegow do tej drugiej opcji, zwlaszcza, ze mamy
      fabryke w miasteczku o ponad 20%
      bezrobociu. Osobiscie wierze w koniecznosc utrzymywania produkcji w Europie za
      wszelka cene. Musze jednak swiecic oczami, gdy wychodza coraz to nowe absurdy
      podatkowe, jakies dziwne przepisy, dla samego wystawiania faktur w Polsce
      bedziemy musieli przebudowac znaczna czesc naszego systemu informatycznego, bo
      np. wymagane jest by firma w przypadku otrzymania przedplaty wystawila fakture
      i odprowadzila w depozyt 50% VAT nawet w przypadku eksportu!!! Co z tego, ze
      pozniej te pieniadze dostaniemy z powrotem - oznacza to powazne ograniczenie
      plynnosci finansowej, nie mowiac juz o kosztach administracyjnych i kosztach
      modyfikacji systemu. Takich ciekawostek jest mnostwo, a ja ciagle jestem
      pytany, czy Polska jest w koncu w UE. Tak dlugo, jak bedzie trwac ta
      paranoiczna sytuacja, cala Polska bedzie znajdowac sie w Europie B -
      wyrownywanie wewnetrznych podzialow radzilbym zostawic na pozniej.
    • kowianeczka Re: Zabory wciąż nas dzielą 15.02.06, 09:59
      Szkoda, ze tak sie dzieje zwlaszcza, ze Lublin, Zamosc, Przemysl to
      najpiekniejsze miasta rdzennie Polskie, ktore przez milosnikow polskosci
      powinny byc holubione.

      kowianeczka
    • superkulfon Typowa warszawka i wspolczesny kolonializm 15.02.06, 10:49
      Zamiast dac sie rozwijac reszcie polski to warszafka oferuje nam wspolczesny
      kolonializm. Rozwijamy stolice by byla silna i bogata a dla prowincji damy co
      najwyzej drogi dojazdowe by ta stolica mogla sie rozwijac... Tak bylo w XIX
      wieku. ^Ta Hiszpania i reszta europy sprowadzala zloto z ameryki. Teraz
      warszawka wysysa podatki i najlepszych specjalistow z reszty polski ktora
      produkuje, gdzie sa zaklady produkcyjne, gdzie gfirmy majace siedziby w
      warszawie zarabiaja pieniadze. Tyle ze wspolczesne panstwa nie maja ukladu
      kolonialnego z metropolia i prowincja a sa rownomiernie rozwijajace sie
      regiony.
      Czy w Niemczech jest Berlin i dlugo dlugo nic?
      Jakie miasto jest stolica Szwajcarii? Berno Zurich czy moze Geneva?
      Czy we Wloszech mamy Rzym i prowincje...
      Przyklady takich rownomiernie rozwijajacych sie panstw mozna mnozyc ale
      warszawiacy za nic nie zrezygnuja z naszych prowincjonalnych podatkow by
      budowac silna stolecnice.

      Na szczescie powoli oddolnie to sie likwiduje ale z mocnymi oporami wladz w
      warszawie.
      ps.
      Tanie panstwo? Najprostszy sposob ktory sie robi w cywilizowanym swiecie to
      przeniesienie urzedow do regionow biedniejszych gdzie koszty pracy i koszty
      wynajmu sa o polowe mniejsze niz w warszawie....
    • exxon Mapka rozwoju wojewodztw 15.02.06, 11:54
      www.rzeczpospolita.pl/teksty/wydanie_050414/ekonomia_a_3-1.F.jpg
      rozniece sa jednak spore i z roku na rok sie poglebiaja na niekorzysc
      wschodniej czesci kraju.
      • aron2004 mapa bezrobocia 15.02.06, 11:55
        to ja polecam mapę bezrobocia

        www.bezrobocie.net/stat_woj.php
        • exxon a jakie jest rzeczywiste bezrobocie? 15.02.06, 12:18
          na zachodzie tam gdzie byly pgr-y - to zbankrutowaly i ich po prostu nie ma i
          jest tam 100% niepracujacych, ktorzy snia "arizona dream" z tanim winem pod
          pacha.
          na wschodnie pgr-ow bylo niewiele, za to mnostwo prywatnych malohektarowych
          gospodarstw. te minifarmy kolebia sie caly czas (wiadomo ze ojcowizny sie nie
          sprzeda) ukrywajac ogromne bezrobocie wsrod rolnikow. ludzie ktorzy tam zyja
          niby ciagle sa "pracujacy" (choc niewiele sie roznia od pgr-usow) ale 4 ha +
          renta babci to duzo za malo zeby mowic o prospericie. jest to raczej minimum
          biologiczne, wegetacja i produkcja na wlasne potrzeby (o ile wiekszosci
          dochodow nie stanowia rowniez renty, doplaty itp.)
        • bq2 Re: mapa bezrobocia 15.02.06, 12:25
          Podniecasz się opracowaniami bez nawet powierzchownej znajomości tematu. Mapa,
          którą cytujesz tylko potwierdza to co wcześniej napisałem (przecież to jest
          stopa procentowa! - wiesz co jest jej mianownikiem?).

          Do polskich rolników nic nie mam - bardzo dobrze, że produkują tanio i
          ekologicznie - ale sam się zastanawiałeś nad różnicą w bezrobociu i poziomie
          PKB, no to Ci ją wyłuszczyłem. Zgodnie z przewidywaniami nic, Aron2004, nie
          zrozumiałeś. Nie szkodzi. Nie będę Ci zawracał głowy innymi bzdurami
          typu "wartość dodana brutto na pracującego", gdzie lubelszczyzna ma taki sam
          (wysoki) poziom wskaźnika (przedział klasowy) jak Warszawa, Łódz, Poznań czy
          Kraków. Ale to też jest potwierdzenie ukrytego bezrobocia na wschodzie.

          Nie ma sensu pisać, że Polska-A okrada Polskę-B. To WARSZAWA okrada nas
          wszystkich. Całe szczęście, że od jakiegoś czasu rządzą tam kompletnie
          nieudolni ludzie i jednak nie są wstanie wyssać wszystkich pieniędzy...
          • aron2004 Re: mapa bezrobocia 15.02.06, 14:08
            na wschodzie nie ma żadnego ukrytego bezrobocia. Nikt się nie chowa przed
            urzędem pracy bo nie ma kary za rejestrowanie się w zasiłkowni. Wręcz
            przeciwnie, rolnictwo zawyża wskaźnik bezrobocia. W jaki sposób?

            Jest na wsi dom. Mieszka tam rodzina : starsi rodzice ( często na rencie, nie
            mogą już pracować ale ziemia stoi na nich), syn z żoną i dziećmi. Rodzice nie
            mogą już pracować, wykonują co najwyżej jakieś lekkie prace, na gospodarstwie
            pracują oczywiście syn z żoną. Ale skoro ziemia stoi na rodziców to syn z żoną
            są zarejestrowani na bezrobotnym, zeby mieć opiekę lekarską. Zrozumiałeś?

            i takich przypadków jest kilkadziesiąt w każdej wsi.
            • showmanpl Re: mapa bezrobocia 15.02.06, 14:11
              Heheheh krótko mówiąc - PKB jest niskie bo tak jest w rzeczywistosci, a
              bezrobocie jest niskie bo jest ukryte :) Tak jakby na zachodzie nie było
              ukrytego bezrobocia. Przyczyny niskiego PKB na wschodzie (chociaż czy tak
              bardzo niskiego? Średnio 15-20% niższego niż w przecietnym regionie zachodnim)
              są podobne do przyczyn niskiego bezrobocia. Proponuje jeszcze zacząć tłumaczyć
              bezrobocie na zachodzie wyższe o ok 10% migracją zarobkową.
              • aron2004 Re: Lista B-Polaków - wymieniamy 15.02.06, 14:17
                dokładnie. Statystyki PKB są prawdziwe, a statystyki bezrobocia i matur
                sfałszowane.
                • showmanpl Re: Lista B-Polaków - wymieniamy 15.02.06, 14:23
                  A może komisje w Krakowie i Łomży oceniają lagodniej. Zawsze znajdzie się
                  wytłumaczenie. Mimo to fakt jest taki, że w kwestii edukacji występuje totalna
                  inwersja - edukacyjna Polska A jest na wschodzie, edukacyjna Polska B na
                  zachodzie. "Oświatowa strefa ciemności" jak powiedział pewien profesor. Co
                  miesiac powtarza się dane o PKB z 2003 roku, ale o wynikach matur jest
                  cichutko. Gdyby najgorzej wyszły na wschodzie, co chwilę słyszelibyśmy o
                  ciemnocie, glupocie, zacofaniu. Szkoda, prawda pismaki?
                  • bq2 Dyskusja z wami jest bezcelowa. 15.02.06, 15:27
                    Przykład podany ze starszymi rodzicami i dziećmi gospodarującymi nie dowodzi
                    kompletnie niczego. To, że ludzie się utrzymują ze skrawka ziemi i się nie
                    rejestrują w UP to ich interes.

                    A dyskusja z wami jest bezcelowa bo wierzycie snujecie bzdurne teorie spisku.
                    Wszystkie niewygodne dla was dane są fałszowane, a te które nie są fałszowane
                    (np. stopa bezrobocia) są dla was kompletnie niezrozumiałe.

                    PKB sfałszowane, matury sfałszowane, miasta piękne, wsie jeszcze piękniejsze,
                    wspaniali polacy się tam rodzili - słowem bomba.

                    Więc jeśli jest tak dobrze, to dlaczego jest tak źle?


                    Prawda jest taka, że:
                    1. Na wschodzie Polski jest OGROMNE ukryte bezrobocie (założę się, że nie
                    zadaliście sobie trudu by policzyć wskaźniki zatrudnienia [pracujących nawet z
                    rolnictwem indywidualnym] i swoje wnioski opieracie jedynie na jednym
                    wskaźniku - stopie bezrobocia. Przykro mi ale nie macie pojęcia o statystyce,
                    więc jakakolwiek mapa lub tabela będzie wam mówić to co chcecie usłyszeć, a nie
                    jak jest na prawdę). Żeby się podpierać statystyką to trzeba się na niej znać a
                    nie mówić że "jak idę na spacer z psem to średnio każdy z nas ma 3 nogi i pół
                    ogona".
                    2. Bezrobocie faktyczne jest na zachodzie (pomorze) większe niż na wschodzie
                    (lubelszczyzna), ale nie jest to różnica wynikająca ze stopy procentowej.
                    Bezrobocia na zachodzie się nie ukrywa, bo nie ma go gdzie ukryć. To nie jest
                    tak, że na zachodzie jest lepiej a na wschodzie gorzej. Wszędzie jest tak samo
                    źle, tyle że na wschodzie można się poratować efektem statystycznym.
                    • aron2004 Re: Dyskusja z wami jest bezcelowa. 15.02.06, 16:28
                      bzdury. W lubelskim nie fałszuje się żadnego bezrobocia.

                      Po prostu tutaj potrzeba więcej ludzi do produkcji żywności, ale za to żywność
                      ta jest lepsza niż "wędlina" z supermarketu naszpikowana hormonami i 5 razy
                      myta ludwikiem.

                      mieszkasz pewnie we Wrocławiu i jedyna wędlina którą jadłeś to ta z marketu
                      myta ludwikiem. U nas podejrzewam że kot by takiej nie chciał.

                      co do kota - moja rodzina mieszka na wsi pod Lublinem i tam kot i pies
                      codziennie rano dostają miskę ciepłego mleka prosto od krowy.

                      Jak się czyta o dzieciach z PGRów spod Szczecina które mdleją z głodu w szkole
                      bo rodziców nie stać na szklankę mleka rano to aż się niedobrze robi, że u nas
                      kot ma lepiej niż dzieci w PGRze. A jak się swinię bije to kot ma taką wyżerkę
                      że głowa mała.
                      • aron2004 Re: Dyskusja z wami jest bezcelowa. 15.02.06, 16:33
                        Wskaźnik bezrobocia opiera się na liczeniu ludzi rejestrujących się w Urzędach
                        Pracy. Jeżeli ktoś się nie rejestruje to świadczy to o tym że ma się z czego
                        utrzymać, bo niby po co miałby przyłazić do tego urzędu?

                        nie wiem co sugerujesz?

                        czy wg ciebie rolnika na zagrodzie powinno się liczyć jako bezrobotnego? Toż on
                        pracuje.
      • showmanpl Porównujemy dwa regiony 15.02.06, 14:01
        Po jednym regionie z zachodu i wschodu kraju.

        L - lubuskie
        P - podkarpackie

        PKB na mieszkańca (średnia UE = 100%)

        L - 39%
        P - 33%

        Stopa bezrobocia

        L - 26%
        P - 18%

        Gęstość dróg utwardzonych

        L - 56 km/100 km kw.
        P - 78 km/100 km kw.

        Długość autostrad

        L - 0 km
        P - 0 km

        Zdawalność egzaminu maturalnego

        L - 83%
        P - 89%

        Śmiertelność niemowląt na 1000 urodzeń

        L - 8,3
        P - 7,2

        Wskaźnik przestępczości

        L - 540/10 tyś
        P - 220/10 tyś.

        Odsetek gospodarstw wyposażonych w internet

        L - 10%
        P - 10%

        Różnice powalające! A jeśli za jedyne kryterium uznajemy PKB (tak wnioskuję z
        artykułu) to w ramach ciekawostek - podregion rzeszowsko-tarnobrzeski - 40%
        średniej, podregion kaliski - 34% średniej. I pan na pewno doskonale zna te
        dane, panie Gorzelak. Można to sprawdzić choćby na stronach GUS.
    • pethate Re: Zabory wciąż nas dzielą 15.02.06, 13:03
      Mieszkancy tego zascianka w skuteczny sposob hamuja rozwoj calej Polski.Sa
      przywiazani do tradycji jak wol do wozu.Nie chca widziec zmian,ktore wokol nich
      dzien w dzien sie dokonuja.Tradycje nalezy szanowac i pielegnowac.Jak
      najbardziej.Tyle tylko, ze tradycja nie powinna determinowac naszego
      dzialania.Gdyby ludzkosc holdowala w skrajny sposob tradycji,zylibysmy
      prawdopodobnie jeszcze dzisiaj albo na drzewach albo w jaskiniach.Panowie i
      panie moherowicze obudzcie sie i przestancie hodzic na wybory. W tym wypadku
      mozecie holdowac tradycji i nie brac udzialu w zyciu politycznym.Please!Nie
      bedzie cyrku na wiejskiej w Warszawie.
      • damen_dramen Re: Zabory wciąż nas dzielą 15.02.06, 13:45
        taa...nie-zaściankowi poznaniacy przyjeli gejów owacjami na stojąco;)
      • aron2004 Re: Zabory wciąż nas dzielą 15.02.06, 13:56
        tak, hamujemy rozwój Polski, bo jesteśmy przywiązani do szynki z normalnej
        świni a nie lubimy wędliny z marketu naszpikowanej hormonami i mytej ludwikiem
        5 razy. Przepraszamy.
      • aron2004 Re: Zabory wciąż nas dzielą 15.02.06, 13:56
        tak, hamujemy rozwój Polski, bo jesteśmy przywiązani do szynki z normalnej
        świni a nie lubimy wędliny z marketu naszpikowanej hormonami i mytej ludwikiem
        5 razy. Przepraszamy.
    • showmanpl Lista B-Polaków - wymieniamy 15.02.06, 13:42
      Zgodnie z definicją pana Gorzelaka, wymuszoną na nim przez redaktorkę
      specjalizującą sie w kultywowaniu wyimaginowanego podziału, tworzymy listę B-
      Polaków (zabór rosyjski i austriacki):

      Józef Piłsudski
      Karol Wojtyła - Jan Paweł II
      Tadeusz Kościuszko
      Kazimierz Pułaski
      Ignacy Jan Paderewski
      Henryk Sienkiewicz
      Stefan Żeromski
      Władysław Sikorski
      Ignacy Lukasiewicz
      Stanisław Konarski
      Andrzej Wajda
      Stanislaw Lem
      Krzysztof Penderecki

      Wątpię by rozjaśnilo to coś w ciemnej, nienawistnej glówce Patrycji Maciejewicz
      (to już czwarty taki prowokacyjny artykuł w jej wydaniu), ale może uświadomi
      coś wam. Zachęcam do zapoznania się z życiorysem tych postaci. Pozdrawiam.
      • aron2004 Re: Lista B-Polaków - wymieniamy 15.02.06, 14:02
        jeszcze dodam

        Henryk Wieniawski ( ur. Lublin - Polska B)
        Bolesław Prus ( ur. Hrubieszów woj. lubelskie - Polska B)
        Maria Konopnicka ( ur. Żarnowiec woj. podkarpackie - Polska B)

        a co powiedzieć o takim gamoniu Słowackim który urodził się w Krzemieńcu 200 km
        na wschód od Hrubieszowa...
        • showmanpl Re: Lista B-Polaków - wymieniamy 15.02.06, 14:08
          Bardziej wartościowi wg autorów tego artykułu od tych ludzi są zapewne np
          Andrzej Lepper czy Renata Beger. Wiesz dlaczego? Bo pochodzą z obszaru zwanego
          Polską A - jakiś tam PGR pod koszalinem, 40% bezrobocia. Zawsze to lepsze niż
          ten straszny, biedny zapadły Lublin czy Rzeszów
          • ksiaze.ciemnogrodu Re: Lista B-Polaków - wymieniamy 17.02.06, 22:23
            ja mieszkam pod Koninem..przez wiele lat mieszkałem Pod Poznaniem i na pierwszy
            rzut oka nie widać tych różnic..róznice są ale..w mentalności
    • showmanpl "Ogromna" rożnica miedzy wschodem i zachodem. 15.02.06, 13:53
      Przykladowo woj. świetokrzyskie może poszczycić się PKB na mieszkańca na
      poziomie 36% średniej UE, a opolskie - 37%. Przy tym w regionie opolskim jest
      wyższy wskaźnik bezrobocia, gorsza zdawalność egzaminu maturalnego, mniejsza
      liczba samochodow na mieszkańca. Jestem przerażony tym jak bardzo różnią się
      bogactwem te dwa regiony - zachodni i wschodni. Podobnie region lubuski (39%
      PKB, 26% bezrobocia) i podlaski (36% PKB i 15% bezrobocia). Szok. Takie różnice
      są niespotykane w żadnym kraju.

      Czy pan Gorzelak mówiąc o wyksztalceniu zapomnial o wynikach pierwszych
      ogólnopolskich matur? Pod względem zdawalności egzaminu wojewodztwa plasowaly
      się następujaco:

      1. śląskie
      2. małopolskie
      3. mazowieckie
      4. lubelskie
      5. podlaskie
      ...
      12. kujawsko-pomorski
      13. pomorskie
      14. lubuskie
      15. warmińsko-mazurskie
      16. zachodniopomorskie

      Wyjaśnienie jest następujace: rzadsza o 30% sieć szkół ponadgimnazjalnych niż
      na wschodzie i południu, ogromne bezrobocie (zachodnia Polska i landy byłego
      NRD to obszar największego bezroocia w Unii), najwyższy wskaźnik przestępczości
      na północnym zachodzie, pozostalości po PGRach, gdzie szerzą się patologie
      rodzinne, brak wykwalifikowanej kadry nauczycielskiej. Gdy okazało się że np w
      lubelskim maturę zdało 89% uczniow, a w zachodniopomorskim 81% (z o wiele
      gorszym średnim wynikiem z każdego egzaminu), media przemilczały sprawę. To
      samo zrobią pewnie w tym roku. Strach myśleć co byłoby, gdyby matura najgorzej
      wypadla na wschodzie. Co ciekawe, wyniki matur w poszczególnych regionach
      pokrywają się z wynikami testow szkół podstawowych i testów gimnazjalnych.

      Rozumiem też że wg pana Gorzelaka, KUL czy UMCS to takie prowincjonalne
      uczelnie, daleko im do uniwersytetów w Zielonej Gorze czy Szczecinie. 21%
      wykształconej ludności Lublina to pewnie element zlej struktury demograficznej
      (lepiej jest np w Szczecinie - 14%). Różnice w dostępie do internetu miedzy
      regionami (z wyjątkiem mazowieckiego i śląskiego) wynoszą 1-2%. Rozumiem że to
      wszystko stanowi doskonalą podstawę aby szkalować wschodnią część kraju i wg
      bliżej nieokreślonych kryteriow rozplywać się nad jej zacofaniem. A może to po
      prostu zemsta GW za preferencje wyborcze ich mieszkańcow? Ostatnio sporo
      pojawilo się takich artykułów.
      • budrys77 Re: "Ogromna" rożnica miedzy wschodem i zachodem. 16.02.06, 20:20
        Tylko małe sprostowania:
        1. Lubuskie ma "oficjalnie" 24% bezrobocia, z czego ponad połowa siedzi w
        Niemczech, Holandii i Wielkiej Brytanii. Pozostali pracują na czarno. Coraz
        częściej mówi się o sprowadzeniu pracowników z Ukrainy w branży budowlanej i
        meblarskiej, bo Polacy nie chcą pracować...
        2. Jak to jest, że jeden milion zapyziałych i źle wykształconych mieszkańców
        Lubuskiego prosto z PGR, wytwarza znacznie większy PKB, niż 2,5 miliona
        mieszkańców Lubelszczyzny? Trochę nielogiczne.
        3. Wyższa przestępczość w regionach zachodnich wynika przede wszystkim ztego,
        że MAMY TU GRANICĘ ze Schengen. Wszystkie organizacje przestępcze rodem z
        Uktainy, Rosji i wszchodniej Polski, mają tu punkty bazowe podczas przerzutów
        ludzi i towaru. Mało logiczne?
        • aron2004 Re: "Ogromna" rożnica miedzy wschodem i zachodem. 18.02.06, 17:37
          dobra

          1. skoro statystyki bezrobocia są fałszywe, to skąd wiesz że statystyki PKB nie
          są fałszywe?
          ludzie z Lubuskiego pracują na czarno. A ludzie z lubelskiego nie?

          2. A jak to jest że w Lubuskim przy tak wysokim PKB jest mniej samochodów niż w
          Lubelskim gdzie jest niski PKB?

          3. wy macie granicę z zachodem, a my ze wschodem.
          u nas nie ma punktów bazowych? też są.
    • showmanpl Ustalmy kryterium podziału na A i B 15.02.06, 14:07
      Proponuję następujące: do części A przynależą gminy z PKB powyżej 100% średniej
      krajowej i bezrobociem poniżej 15%. Przynajmniej jest to jakieś konkretne
      kryterium, a nie paplanina redaktorki o wielkim podziale. Cóż sie okaże? Że na
      przyklad Rzeszów z PKB 118% średniej krajowej i bezrobociem 8.9% musiałby
      zalapać się do części A. Podobnie jak Lublin - 125% PKB, bezrobocie 12%.
      Okazałoby się też że np Łobez, Myślibórz, Świdwin na zachodzie (bezrobocie 35-
      40%, PKB 75-80%) musiałyby zalapać się do kategorii B. Skoro miasto Lublin ma
      prawie dwukrotnie wyższe PKB i mniejsze bezrobocie i nazywa się go Polską B to
      czemu te zachodnie "wspaniale miasta" klasyfikuje się do kategorii A? Przecież
      pod każdym względem wypadają gorzej. A może po prostu wystarczy zapoznać się z
      pewnymi danymi, przestać generalizować i zacząć normalnie myśleć?
      • jackie71 Re: Ustalmy kryterium podziału na A i B 15.02.06, 15:28
        Bardzo podobają mi się wypowiedzi ludzi ze wschodniej ściany- gratuluję
        rzeczowości i logicznego myslenia.
        Wiecie, co myslę? Podstawowy problem Polaków, to fakt, ż e generalnie Polacy są
        niezamożni i często jest tak, że 40-letni ludzie z Gdańska czy Poznania znają
        południową i wschodnią Polskę z wiadomości telewizyjnych i gazet, bo jedyne,
        na co ich stac, to wyjazd nad kaszubskie jeziora czy plażę w weekend. W tym
        kontekście artykuły, jak ten kommnetowany, robią nie najlepszą robotę.
        Aby móc ocenić jakis region- trzeba tam po prostu pojechać i zobaczyć go na
        własne oczy. Gdy kilka lat temu jechałam na Podkarpacie, wyobrazałam sobie je
        jako biedną, zapuszczoną krainę ( oczywiście dzięki mediom). Może wskutek
        takiego nastawienia- na zasadzie kontrastu- byłam bardzo zdziwiona. Życzę np.
        mieszkańcom wielkopolskich wsi, właścicielom dużych gospodarstw, aby nauczyli
        się dbac o przydomowe ogródki, aby zadbali o swoje otoczenie, bo- mimo
        pieniędzy- Wielkopolska to bardzo szary i ponury region. W przeciwieństwie do
        Podkarpacia.
        Co z tego, ze Górny Śląsk ma znacznie wyższe PKB niz wshcodnia ściana. W życiu
        nie chciałabym tam mieszkać ( no, może w Gliwicach).
        Dolny Śląsk ma fajny Wrocław,Jelenią Górę bogaty dzięki KGHM Lubin i to chyba
        na tyle. Reszta regionu jest naprawdę biedna i choć sie zmienia, to w kilku
        miejscach panuje wręcz potworna nędza.
        W lecie byłam w Wejherowie nad morzem ( niedaleko Tójmiasta- Polska "A").
        Wieczorem chcielismy iśc do kina. Kina... nie ma od lat ( miasto chyba 50-60
        tys mieszkańców), bo podobno badania mówią, że nikłe są szanse, aby się
        utrzymało, w związku z czym brak chętnych do inwestowania.
        Bogata Wielkopolska? Nie cała Wielkopolska to imponująca gmina Tarnowo
        Podgórne. W samym Poznaniu są zapuszczone rejony ( np. byłam kiedyś na osiedlu
        zbudowanym - sądząc po "architekturze" w latach 80-tych- 2 lata temu nie było
        tam chodników,a zamiats asflatu- krzywe, betonowe płyty). Byłam w okolicach
        Śremu czy Gostynia i nie wpadłam w zachwyt. Chyba nikt by nie wpadł.
        Może by tak prasa zaczęła chwalić ludzi z regionów o niższym PKB za ich
        pracowitośc, przedsiębiorczość,a nie wmawiać im, że są kimś gorszym i nigdy nie
        dogonią bogatego Zachodu...
        A tak na koniec ciekawostka- czytałam kiedyś, jak to do podlubelskiej (
        najbiedniejszy region nowejUE) wsi przyjechali dziennikarze niemieccy
        nastawieni na pokazanie w swojej TV polskiej wschodniej nędzy. Zdziwili się (
        jak ja pare lat temu) i wrócili do siebie. Materiału podobno nie emitowali bo
        ten zdobyty nie licował z ich nastawieniem do sprawy.
        • robertw18 NIEMIECKA "tv" SZUKA GŁUPICH POLAKÓW-KATOLIKÓW 15.02.06, 17:43
          Słusznie pisze "jaskie71'. Kiedyś przyjechali też ludzie z japońskiej tv i
          chcieli kręcić obrazy nędzy i rozpaczy w okolicach Chełma i Zamościa. :) Zdaje
          się, że udało im się gdzieś znaleźć konia i na tym się skończyło.
          Pozdr.
        • the_real_kris Co ty opowiadasz... 15.02.06, 22:48
          Jestem z zachodu, czyli z tzw. polski A, pracuje od kilku lat w Warszawie i od
          czasu do czasu jezdze na wycieczki na wschod by popatrzec na ten folklor. Takie
          rzeczy jak drewniane chaty kryte strzecha to pierwszy raz u was zobaczylem. Z
          reszta tez nie najlepiej - w trzech slowach to syf, kila i mogila...
          • aron2004 Re: Co ty opowiadasz... 15.02.06, 23:12
            the_real_kris napisał:

            > Jestem z zachodu, czyli z tzw. polski A, pracuje od kilku lat w Warszawie i od
            > czasu do czasu jezdze na wycieczki na wschod by popatrzec na ten folklor.
            Takie
            > rzeczy jak drewniane chaty kryte strzecha to pierwszy raz u was zobaczylem.

            pewnie, ciesz się że mieszkasz w bloku ocieplanym azbestem - same zdrowie. Ech,
            pozazdrościć...
          • koczisss Re: Co ty opowiadasz... 15.02.06, 23:40
            Pierwszy raz strzechę widzialem jakims trafem pod Gdańskiem, a mieszkam na
            wschodzie całe zycie:)
      • exxon Re: Ustalmy kryterium podziału na A i B 15.02.06, 17:15
        Porownywanie stolicy wojewodtwa z miescinami typu Lobez czy Mysliborz jest
        niepowazne.

        Jak juz porownywac to:

        Bialystok-Gdansk
        Lublin-Poznan
        Rzeszow-Wroclaw

        Wtedy to ma sens/


        showmanpl napisał:

        > Proponuję następujące: do części A przynależą gminy z PKB powyżej 100%
        średniej
        >
        > krajowej i bezrobociem poniżej 15%. Przynajmniej jest to jakieś konkretne
        > kryterium, a nie paplanina redaktorki o wielkim podziale. Cóż sie okaże? Że
        na
        > przyklad Rzeszów z PKB 118% średniej krajowej i bezrobociem 8.9% musiałby
        > zalapać się do części A. Podobnie jak Lublin - 125% PKB, bezrobocie 12%.
        > Okazałoby się też że np Łobez, Myślibórz, Świdwin na zachodzie (bezrobocie 35-
        > 40%, PKB 75-80%) musiałyby zalapać się do kategorii B. Skoro miasto Lublin ma
        > prawie dwukrotnie wyższe PKB i mniejsze bezrobocie i nazywa się go Polską B
        to
        > czemu te zachodnie "wspaniale miasta" klasyfikuje się do kategorii A?
        Przecież
        > pod każdym względem wypadają gorzej. A może po prostu wystarczy zapoznać się
        z
        >
        > pewnymi danymi, przestać generalizować i zacząć normalnie myśleć?
        • koczisss Re: Ustalmy kryterium podziału na A i B 15.02.06, 17:29
          Też nie bardzo:)


          Bialystok-Gdansk OK
          Lublin-Poznan OK
          Rzeszow-Wroclaw, ale w tym przypadku jest zbyt duża dysproporcja w ludności:)
        • aron2004 Re: Ustalmy kryterium podziału na A i B 15.02.06, 19:55
          dlaczego porównywanie stolicy województwa z Łobzem jest bezsensowne? przecież
          to co na zachodzie zawsze jest lepsze od tego co na wschodzie, no nie?

          A Lublin można porównać ze Szczecinem na przykład.
          • aron2004 Re: Ustalmy kryterium podziału na A i B 15.02.06, 20:06
            no właśnie ciekawe też dlaczego na zachodzie Polski jest większa przestępczość
            niż na wschodzie? z nadmiaru bogactwa?
            • the_real_kris To proste 15.02.06, 22:50
              Na zachodzie jest co krasc...

              ;-)
              • aron2004 Re: To proste 15.02.06, 23:11
                ale na zachodzie ludzie bogaci to po co jeszcze kradną? mają przecież wysokie
                pensje.
        • budrys77 Re: Ustalmy kryterium podziału na A i B 16.02.06, 20:23
          Brawo exxon. Nareszcie ktoś sensowny w tym towarzystwie:)
    • abhaod I nie tylko zabory, 15.02.06, 14:31
      w Niemczech zyje sie przecietnemu bezrobotnemu z pewnoscia lepiej niz w Polsce,
      co nie oznacza, ze ma szanse na stala prace, poza tym np. Berlin jest zapelniony
      tanimi pracownikami(najczesciej na czarno), obliczenia wskazuja ze ok 400
      mld.EUR rocznie nie dochodzi do skarbu panstwa. Neoliberalizm niszczy
      miedzyludzka solidarnosc!
      • aron2004 Re: I nie tylko zabory, 15.02.06, 14:37
        a na czym powinna polegać miedzyludzka solidarność? Żeby Niemcy nie przenosili
        fabryk do Polski?
      • lucky81 Re: I nie tylko zabory, 15.02.06, 17:40
        Przez "miedzyludzka solidarnosc" masz pewnie na mysli ograbianie "bogatej
        burzuazji" z ich dochodu?
    • showmanpl Głupi, biedny naród 15.02.06, 14:48
      W Europie Polaków mają za drugą kategorię. W USA opowiada sie polish jokes i
      żartuje z "dumb pollacks" - Polacy są tam pośmiewiskiem nr 1. W Kanadzie czy UK
      jest bardzo podobnie. Zamiast to zmieniać, glupi narod lubuje się w tworzeniu
      podziałów. Czy te 10% mniej w PKB ma wyznaczać wartosć czlowieka? Zastanowcie
      się nad sobą dziennikarze używający takich slów. Krzywdzicie setki tysięcy
      ludzi takimi określeniami. Zapewniam was że w Rzeszowie i Lublinie na wschodzie
      (8-12% bezrobocia, PKB 115-125% średniej krajowej) żyje się lepiej niż w PGRach
      na zachodzie kraju lub miastach typu Myślibórz, Białogard. Przejedźcie się tam,
      zobaczcie jak tam życie wygląda. To rzeczywiście dwa światy - tyle że
      odwrocone. Należy się troche szacunku tym którzy wszystko co mają zbudowali
      wlasnymi rękami, a nie przyszli na gotowe. Rożnice znikną - już znikają, dziś
      podregion rzeszowsko-tarnobrzeski czy krakowsko-tarnowski ma wyższe PKB niż
      podregion kaliski czy koszaliński. Jest masa wskaźników przemawiających na
      korzyść wschodu kraju. Gdyby pismaki typu P. Maciejewicz chcieli, mogliby je
      dostrzec. Gdy zestawilem region podkarpacki z lubuskim kilka postów wyżej w 8
      kategoriach, przegral z nim tylko w dwoch! PKB nie świadczy jeszcze o
      wszystkim. Polacy zawsze będą pogardzanym narodem, dopóki będa gardzić sobą
      nawzajem. A powodów do dumy i megalomanii macie mniej niż się wam wydaje.
      • showmanpl Re: Głupi, biedny naród 15.02.06, 14:52
        A najśmieszniejsze jest to jak Gorzelak zaczyna tłumaczyc jak wyglądają
        dysproporcje między wschodem i zachodem, i wymienia region mazowiecki (wschód)
        i lubelski (wschód) jako najbogatszy i najbiedniejszy. Region mazowiecki ma
        ponad 70% średniej unijnej PKB, ale już na śląski będący na drugim miejscu -
        zaledwie 50%. Potem wszystkie regiony mają podobne PKB (przedział 35-45%). I na
        tej różnicy (jak juz mówilem np świętokrzyskie 36% - opolskie 37%, lub
        podlaskie 36% - lubuskie 39%) próbuje się społeczeństwu narzucić podzial.
        • aron2004 Re: Głupi, biedny naród 15.02.06, 15:05
          w woj. mazowieckim też są "wyspy dobrobytu"

          Mława - 30% bezrobocie
          Szydłowiec - 38% bezrobocie
          powiat radomski ziemski - 30% bezrobocie

          dla porównania - najbiedniejsza w woj. lubelskim Włodawa ma 24% bezrobocie.
          Tyle co Płock.
      • budrys77 Re: Głupi, biedny naród 16.02.06, 20:30
        >Gdy zestawilem region podkarpacki z lubuskim kilka postów wyżej w 8
        >kategoriach, przegral z nim tylko w dwoch!

        A wzięłeś pod uwagę, że tzw. region Lubuski może rozwijac się dopiero od około
        14 lat? Do około 1991 roku granica była szczelnie zamknięta szanowny panie.
        Ostatni czas został bardzo dobrze wykorzystany, a Lubuskie jest liderem w
        wykorzystywaniu środków unijnych! Poza tym, weź pod uwagę, że Rzeszów zastąpił
        w roli Lwów - Lubuskie, zdominowane jest bliskością Berlna (lotniska, węzły
        komunikacyjne, kultura, praca) oraz Poznania. Nie jest to region o
        mocarstwowych ambicjach. Strategia województwa jest wręcz nasawiona na obsługę
        aglomeracji berlińskiej oraz ruchu wschód-zachód, północ-południe. Daj jeszcze
        z dziesięć lat to pogadamy:)
    • wp2221 Tusk i Rokita zrobili podział na mohery i aksamity 15.02.06, 15:08
      na Toruń i Łagiewniki a nie żadne tam zabory ...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka