ford.prefect 21.02.06, 19:27 Ciekawe czy mieszanie wierzeń ludów z dorzecza Amazonki z wierzeniami Chrześcijan nie obraża przypadkiem uczuć religijnych europosłów LPR... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
calcinus Zadna nowosc... 21.02.06, 19:31 Egzystuja w USA "Koscioly" gdzie sakramentem jest spozywanie pejotlu czy innych halucynogenow, zadna to nowosc, wolnosc wyznawanej religii-wolny kraj :) Odpowiedz Link Zgłoś
yann17 Re: Zadna nowosc... 21.02.06, 19:53 calcinus napisał: > Egzystuja w USA "Koscioly" gdzie sakramentem jest spozywanie pejotlu czy innych > halucynogenow, zadna to nowosc, wolnosc wyznawanej religii-wolny kraj :) --------------- jednakowoż administracja Bush chciała dokonać zanachu na tę wolność Odpowiedz Link Zgłoś
mis22 Religia to opium dla mas 21.02.06, 20:05 Kto to powiedzial "Religia to opium dla mas"? W Ameryce jest w koncu kosciol, ktory nie w przenosni, ale doslownie zapewnia legalnie narkotyk dla mas w ramach obrzadku religijnego. Odpowiedz Link Zgłoś
ylemai Re: Religia to opium dla mas 21.02.06, 20:17 tyle że ayahuasca, której aktywnym składnikiem jest dimetylotryptamina, nie jest narkotykiem, lecz niesamowicie silnym psychodelikiem. Duża różnica w usypianiu mózgu a jego na krótkie chwile chociaż - hiperaktywacji. Odpowiedz Link Zgłoś
robertw18 DŁUGIE POSTY TEŻ ZMIENIAJĄ ŚWIADOMOŚĆ... 21.02.06, 20:22 Podobnie jak powtarzanie wciąż tych samych modlitw, odosobnienie itd. Jeśli ktoś o peyotlu czy tym nowo zalegalizowanym napoju pisze jako o zwykłym "narkotyku" i porównuje z opium to zapewne niezbyt wie jak wygląda całe nabożeństwo i jak się je przeżywa... Profanum niezbyt rozumie sacrum. Lepiej sprawę rozumie amerykańska Konferencja Biskupów Katolickich... Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
oryganion Re: a co podaja ŁOjcu Dyktatorowi 21.02.06, 21:21 to nie sa siwki napewno Odpowiedz Link Zgłoś
ginusia Re: a co podaja ŁOjcu Dyktatorowi 21.02.06, 22:48 oryganion napisał: > to nie sa siwki napewno Wielebnemu naszemu to pewnikiem jakies zacne francuskie chateau bordeaux.... Odpowiedz Link Zgłoś
hans_2000 BOJÓWKI RYDZA : <a href="http://www.youtube.com/watch?v=WWl" targe 22.02.06, 00:00 www.youtube.com/watch?v=WWlM_edE-yQ Odpowiedz Link Zgłoś
zewszad_i_znikad Re: a co podaja ŁOjcu Dyktatorowi 22.02.06, 11:17 A może Chateau Iabaulle? :P Nie mogłam sobie odmówić przyjemności wyzłośliwienia się nad Baćką Dyrektorem... Ale tak poważnie, bardzo mnie cieszy cała wieść. Od jakiegoś czasu śledziłam sprawę - owszem, niekoniecznie stale i regularnie - i może to początek zmian. Wydaje mi się absurdem, by środki, które ewidentnie mogą być stosowane pozytywnie, traktowane były przez prawo na równi z groźnymi narkotykami. (Których częściową legalizację zresztą też popieram, bo strategia "redukcji szkód" wydaje mi się o wiele lepsza i mniej szkodliwa społecznie od zupełnej prohibicji.) Odpowiedz Link Zgłoś
yarecki21 Re: Religia to opium dla mas 21.02.06, 20:55 Marks: "Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, jest sercem świata bez serca (...) Jest ona opium ludu". Odpowiedz Link Zgłoś
the5blue Re: Religia to opium dla mas 22.02.06, 00:01 Wielki wodz sloneczko Stalin nieco to widac strawestowal :) Odpowiedz Link Zgłoś
the5blue Re: Religia to opium dla mas 22.02.06, 00:00 mis22 napisał: > Kto to powiedzial "Religia to opium dla mas"? Jozef Stalin Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 W średniowieczu halucynogenów używali mnisi!:) 21.02.06, 20:23 Dominikanie sprowadzali wyjątkowo kosztowną gałkę muszkatołową aż z Wysp Malajskich (sztuka za około trzy wsie - to były czasy dla dealerów!;) O tym, że uchodziła za środek o możliwościach nadprzyrodzonych świadczy jej używana po dziś dzień jej łacińska nazwa pochodząca z tamtych czasów: "myrifica" - "cudotwórcza". Używał jej np. Mistrz Eckhart, a jego zupełnie niebywała teologia, stawiająca na głowie podstawy chrześcijańskich dogmatów i ukazująca niespodziane wnioski, jakie można z nich wyprowadzić, okazuje się dziwnie znajoma naszym współczesnym, którym udało się dzięki psychodelikom doświadczyć czegoś głębszego niż tylko kolorowych zygzaków! Nic dziwnego, że Bush i posłanki LPR-u zrobią wszystko, by psychodeliki pozostały nielegalne:) (Choć eksperci są zgodni, że zakazy w tej materii są głowną okolicznością podtrzymującą opłacalność ogromnie kryminogennego czarnego rynku!) (Użycie psychodelików było również praktyką towarzyszącą modlitwie w starożytnym Izraelu. W kilku miejscach Biblii jest jasne, że stosowali je prorocy.) Odpowiedz Link Zgłoś
calcinus Re: Zadna nowosc... 21.02.06, 20:35 Jednakowoz jej sie nie udalo, wiesz moze czemu??? Odpowiedz Link Zgłoś
jacek_makler Re: Zadna nowosc... 21.02.06, 21:16 > > jednakowoż administracja Bush chciała dokonać zanachu na tę wolność > > > Jak zwykle wszystko to wina Busha. Warto więc przypomnieć, że administracja Clintona chciała dokonać takiego samego zamachu na wierzenia Indian narkotyzujących sie peyotlem. Odpowiedz Link Zgłoś
calcinus Re: Zadna nowosc... 21.02.06, 21:24 No wiec jak to sie stalo ze tym administracjom sie nie udalo??? :) Odpowiedz Link Zgłoś
zupagrochowa1 rytualy religijne chronnione 21.02.06, 23:03 "Sąd uznał, że ingerencja rządu w przebieg rytuału byłaby naruszeniem konstytucji Stanów Zjednoczonych" CIEKAWE CZY SATANISCI TEZ MOGA W IMIE RYTUALOW MORDOWAC KOTY A INDIANIE PROWADZIC KRWAWE INICJACJE Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 "BŁĄD NA STRONIE":-)) Często na śmiałych tekstach. 21.02.06, 23:25 Aleś wymyśliła zupagrochowa1! Co za banalna demagogia. Są ewidentne powody, dla których praktyki, o których piszesz, mogą być zakazane na mocy samych praw demokracji, bez arbitralności moralistów. ("Granicą wolności twojej pięści jest wolność mojego nosa.") (Co do "krwawych inicjacji" to dwie wielkie religie światowe okaleczają bez znieczulenia (fałszywie określam sprawę?) dzieci płci męskiej, bez pytania ich o zgodę. I nawet tego nikt nie zabrania.) Zakaz psychodelików zupełnie nie daje się uzasadnić demokratycznym prawem, w przeciwieństwie do zakazu torturowania kotów, handlu heroiną (trucizna) czy może nawet obrzezania (!), które dają się uzasadnić prawami wolnego, demokratycznego współżycia społecznego. Odpowiedz Link Zgłoś
bantus Re: rytualy religijne chronnione 22.02.06, 00:25 z tego co wiem w indiach nadal składane są ofiary ze zwierząt na cześć ich bogów. czy powinniśmy zorganizować w zwiazku z tym krucjatę, żeby zabronić im tego? Odpowiedz Link Zgłoś
bantus Re: rytualy religijne chronnione 22.02.06, 00:31 z drugiej strony, choć nie spotkałem żadnego katolika który by w to naprawdę wierzył, zgodnie z wierzeniami w kielichu podczas mszy znajduje się prawdziwa krew, którą się pije, i zjada się opłatek, który jest prawdziwym ciałem jezusa. czy ktoś wierzący, że jest tak naprawdę, zjadając (pijąc) to nie popełniałby barbarzyństwa? Odpowiedz Link Zgłoś
kipasku Re: USA: halucynogeny dozwolone w kościele 21.02.06, 21:01 zabronić kadzić Odpowiedz Link Zgłoś
priekrasna.brunhilda u nas Radyjo z Torunia 21.02.06, 21:33 spełnia funkcje odurzająco-halucynogenne. Katolickie opium w Twoim domu... Odpowiedz Link Zgłoś
kres_ludzkosci wtryniaja mi sie w diete 21.02.06, 21:46 rzad usa wspanialomyslnie zgodzil sie respektowac prawo drobnejgrupy ludzi do decydowania o tym, co sklada sie na ich diete. co z innymi obywatelami? czy ateista o sklonnosciach nihilistycznych nie powinien miec prawa do spozywania w celach uzasadnionych swiatopogladowo sporych ilosci heroiny? czy ortodoksyjny zyd nie powinien miec prawa do spozywania pewnych ilosci amfetaminy by zredukowac swoje zmeczenie spowodowane dlugim studiowaniem tory? slowskowyt.blox.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
obii A wino mszalne w latach prohibicji? 21.02.06, 22:28 A propos obrzędów i stosowanych w nich używek, przyszło mi do głowy takie pytanie: jak to było z eucharystią w kościołach chrześcijańskich w USA podczas prohibicji? Nie było wina podczas mszy? Ktoś wie, jak było? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
zewszad_i_znikad Re: A wino mszalne w latach prohibicji? 21.02.06, 22:39 Potrzebne było zezwolenie. I masowo pojawiały się małe wspólnoty religijne... ;) Jeżeli chodzi o stosowanie psychodelików w obrzędach religijnych - prawdopodobnie także misteria eleuzyjskie w starożytnej Grecji. Korzenie cywilizacji europejskiej! A dziś prawo stawia te środki na równi z heroiną. Odpowiedz Link Zgłoś
wylkot Re: A wino mszalne w latach prohibicji? 21.02.06, 22:40 obii napisał: > A propos obrzędów i stosowanych w nich używek, przyszło mi do głowy takie > pytanie: jak to było z eucharystią w kościołach chrześcijańskich w USA podczas > prohibicji? Nie było wina podczas mszy? Ktoś wie, jak było? nie wiem, ale wiem, że w zasadzie wszystkie religie coś "używają" Odpowiedz Link Zgłoś
abhaod pewnie widza zamiast bialych rozowe myszki 21.02.06, 23:06 i to cala roznica miedzy winem a "herbatka" Odpowiedz Link Zgłoś
awo Re: USA: halucynogeny dozwolone w kościele 21.02.06, 23:37 a Polakom mówi się, że moga wziąc Ciało Chrystusa, jak są wyzbyci grzechu, po uprzednim ukajaniu się u spowiednika - jedni mają tak, a inni inaczej;) Odpowiedz Link Zgłoś
emes96 Re: USA: halucynogeny dozwolone w kościele 21.02.06, 23:42 Extra trzeba to sprzedać pod Truniem to nawet w lecie będzie pełno śniegu a w zimie pełno trawy! On to na pewno wykorzysta! Ci jankesi to umieją robić kasę. Rydz w końcu postawi na MŁODYCH!! Odpowiedz Link Zgłoś
anarchy23 kosciol swietego grzyba w europie 22.02.06, 03:26 a w europie mamy kosciol swietego grzyba zawierajacego psilocyne & psilocybine. (te co rosna u nas na polach.) ten kosciol przyjmuje "darowizny" i wysyla poczta "sakrament". podobno legalnie i ponoc po calkiem dobrej cenie;-) a jakby tak zalozyc legalny kosciol marihuany......... ciekawe jak to zrobic........ Odpowiedz Link Zgłoś
anarchy23 Re: kosciol swietego grzyba w europie 22.02.06, 04:00 ale nie powiem gdzie............ no dobra, powiem, z polski patrzac troche na zachod i jeszcze troche na poludnie...... na szczescie tez ta antytechnologiczny grupa posiada stronke w necie........ Odpowiedz Link Zgłoś
druid1 Tam wiecej info na temat herbatki... 23.02.06, 00:19 "Indiańscy czarownicy z wilgotnych lasów wnętrza Ameryki Południowej powszechnie używają wywaru zwanego - w różnych okolicach - caapi, natema, mihi, yage, ale najszerzej znany jest ów napój pod nazwa ayahuasca (czytaj "ajłaska"), wziętą z języka keczua, języka Inków. Huasca znaczy "liana", aya - "duchy", "zmarli" lub "przodkowie". Rzeczywiście jednym składnikiem tego wywaru jest liana Banisteriopsis caapi, drugim - rosnąca na dnie dżungli roślina Psychotria viridis. Liście psychotrii zawierają potężny halucynogen, dwumetylotryptaminę (DMT), pędy banisteriopsis - pewną substancję, która powoduje, że ów halucynogen nie jest rozkładany w ludzkim żołądku. Dlaczego dość prosty związek chemiczny DMT ma właściwość przenoszenia ludzkiego umysłu w inną rzeczywistość i obdarza go umiejętnościami, które śmiało uchodzić mogą za czarodziejskie - nie wiadomo. Na pewno DMT (tak samo jak LSD) wnika do układu nerwowego w zbyt małych ilościach, i jest zbyt prostą cząsteczką, aby jakaś informacja była zakodowana w niej samej. Z pewnością działa inaczej: jako przełącznik, który nawet w mikroskopijnych ilościach przestawia nasz mózg na odbiór informacji nie z tego świata. Skąd? Z równoległych rzeczywistości? Ze świata duchów i bóstw? Z zasobów zbiorowej pamięci gatunku Homo Sapiens? Z pól morfogenetycznych? Nikt nie potrafi tego potwierdzić, a fizyka umysłu jeszcze nie powstała." wiecej tam: www.taraka.pl/index.php?id=halukosc.htm Odpowiedz Link Zgłoś