magda.gdansk Re: Swietny, ciety umysl - Agnieszka Graff. Wiece 25.03.06, 01:50 Fantastycznie napisane, swietny, prawdziwy tekst. Gratuluje i dziekuje Pani. Odpowiedz Link Zgłoś
navaira Re: Swietny, ciety umysl - ale co z tego? 25.03.06, 12:25 Przecież chyba nikt nie sądzi, że pOsły to przeczytają, a co więcej zrozumieją :/ Odpowiedz Link Zgłoś
moroux Re: Swietny, ciety umysl - ale co z tego? 26.03.06, 18:27 I nie tylko oni, ale także "ciemny lud" niestety... -- Społeczeństwo Blog Odpowiedz Link Zgłoś
erneste Wojna "Wyborczej":) 27.03.06, 01:05 > PiS to partia w stanie nieustającej wojny. Układ, Platforma, lekarze, media, > Balcerowicz... Front walki zmienia się z dnia na dzień. "Wyborcza" również jest w stanie nieustającej wojny - tyle, ze "wróg" jest niezmienny - to oczywiście PiS, które jest winne wszystkiemu co zdarzyło się lub co może się zdarzyć złego w Polsce i w każdym innym zakątku świata. Na szczęście dzielni bojownicy "Wyborczej" sa stale na posterunku i wyrabiają w pocie czoła swą codzienną normę: 9-10 artykułów przeciwko PiSowi (rozmieszczonych strategicznie w różnych działach: "publicystyka", "wiadomości", "gospodarka" a nawet "deser"). Oczywiście wojna "Wyborczej" prowadzona jest w imieniu "obrony demokracji" (podobnie jak wojny wywoływane i prowadzone przez ZSRR były "w obronie pokoju"); rzeczona "demokracja" to jak wiadomo z łamów "Wyborczej" taki stan, w którym rządzi jedna z partii: PO/SLD/PD. > Dobra żona i matka (co tam dobra, każda!) może liczyć na to, że PiS sypnie > groszem. Co tam domowy budżet, masz tu, miła, becikowe! Gwoli zgodności z prawdą - jesli chodzi o becikowe, to sypnęła - i to hojnie - nam kasą koalicja PO/LPR/Samoobrona/PSL. Dla tych, którzy nie pamiętają tego, a w szczególności dla pani Agnieszki i jej koleżanek z Manify przytaczam odpowiedni artykuł ("Rzeczpospolita"): "Zamiast rządowego projektu PiS, według którego tysiąc złotych becikowego miały dostać tylko najuboższe matki, Sejm - głosami LPR i PO - poparł projekt... LPR. Co to znaczy? Teraz każda kobieta za urodzenie dziecka dostanie tysiąc złotych, a kobieta w trudnej sytuacji materialnej - dwa tysiące. Mało kto spodziewał się, że PO może poprzeć LPR. Zaskakujący był też gest Platformy w stronę PSL: ta liberalna partia zagłosowała za tym, żeby rolnicy mogli łatwiej dostawać zasiłki i dodatki rodzinne. Dzięki temu większość rodzin rolników zyska prawo do zasiłków (do tej pory korzystała z nich zaledwie co piąta). Becikowe i ułatwienia dla rolników będą kosztowały budżet - bagatela - 1,5 miliarda złotych. LPR i PSL odwdzięczyły się PO -opowiedziały się za pomysłem, na którym zależało Platformie: dłuższy zarząd komisaryczny w miastach (z 6 do 12 miesięcy) zacznie obowiązywać dopiero od jesieni 2006 r. Dzięki temu w Warszawie być może odbędą się przedterminowe wybory prezydenta miasta. Jeszcze niedawno PO była przeciw becikowemu, a LPR popierała pisowski pomysł komisarza w Warszawie do jesieni 2006 r. Ale wczoraj rano Waldy Dzikowski (specjalista PO od samorządów) odwiedził wicemarszałka Sejmu Marka Kotlinowskiego (LPR). Zaraz potem partie zmieniły poglądy: PO w sprawie becikowego, a LPR w sprawie zarządu komisarycznego. Po głosowaniu opozycja nie kryła radości. -Uważamy, że budżetowi się nic nie stanie, a polskie rodziny niech się rozwijają zdrowo. Dlaczego PO nie może pomagać rodzinom? -mówił Dzikowski." Pozdrawiam panią Agnieszkę i jej pokojowo i tolerancyjnie nastawione koleżanki z Manif wszelakich (np. panią Kazimierę Szczukę - wzór kultury i tolerancji wobec cudzych poglądów religijnych i ułomności fizycznych). Odpowiedz Link Zgłoś
chinique Czy Agnieszka Graff była już pracującą mamą? 27.03.06, 02:11 Jestem wielkim kibicem Agnieszki Graff, niebywale oczytanej intelektualistki i silnej osobowści. Niestety w tej tematyce jest niewiarygodna - kiedyś z audytorium wysłuchującego całkiem obiektywnej przemowy nt. *prawa do* aborcji, słuchaczka, dojrzała kobieta, feministka, bizneswoman, matka dorosłych dzieci zadała Agnieszce pytanie, czy wierzy we własną argumentację, czy ma dzieci i czy argumentowałaby podobnie, gdyby je miała :). Jak widać temat wrócił, lekcja nieodrobiona, mimo, że autorka artykułu sprawia wrażenie jakże pilnej uczennicy. Pani Agnieszko, w tym temacie tezy Pani oraz posłów Baczyńskiego ;), Cymańskiego, Piłki, Kluzik-Roztowskiej mają jak się zdaje podobną wartość merytoryczną. Okazuje się bowiem, że największe wsparcie dla kobiet w tym styranym trwającymi od lat 1790-tych zaborami kraju dają międzynarodowe korporacje, które zaszczepiają na "nasz" grunt pełne politycznej i rasowej poprawności praktyki równego traktowania kobiet, od nieszczęsnego parytetu począwszy, poprzez wszystkie prorodzinne bonusy tj. abonament w prywatnej klinice dla całej rodziny, możliwość pracy zdalnej, a skończywszy na przyzakładowych przedszkolach i programach powrotu mam do pracy. Sądzę, że praktyki te powoli przesiąkają do świadomości polskich pracodawców, którzy chcąc zatrzymać przy "narodowym kapitale" dobre pracownice i pracowników będą musieli wdrożyć je u siebie, a na samym końcu, gdy praktyki te w mniejszym lub większym stopniu staną się standardem, władza ustawodawcza łaskawie zalegalizuje zastany stan faktyczny. Swoją drogą, zastanawiam się po co Agnieszka Graff w ogóle komentuje nasz polityczny kibel, podczas gdy stać ją naprawdę na wiele ciekawszą publicystykę. Odpowiedz Link Zgłoś
starybaca "Gender studies" 27.03.06, 02:21 Jakież to żałosne, że polskich feministek nie stać nawet na wymyślenie nazwy dla "nauki", ktorą się zajmują. Wszystko skopiowane z USA, zarówno poglądy, jak i nazwa. Odpowiedz Link Zgłoś
ramzes_br Re: "Gender studies" 27.03.06, 03:56 starybaca napisał: > Jakież to żałosne, że polskich feministek nie stać nawet na wymyślenie > nazwy dla "nauki", ktorą się zajmują. Wszystko skopiowane z USA, zarówno > poglądy, jak i nazwa. Gdyby od PiS zalezalo, a Bogu dzieki jestesmy w a.d. 2006, to do dzisiaj Polki nie mialyby prawa do glosowania. Obudzcie sie Zakapturzeni, to juz XXI wiek! Zyjemy w srodku Europy, jestesmy juz narodem podrozujacym, kontaktujacym sie ze Swiatem, oddychajacym innymi aspiracjami. Pisowskie i LPR-owskie pojecie rodziny zakotwiczylo w XIX wiecznej idei Matki-Polki! Sorry, to moze byc dobre dla zony Gertycha albo Krolowej Marysienki K., ale nie dla wszystkich. Holaaa, Polska to ani Iran ani Emiraty Arabskie drodzy macho polaco! Odpowiedz Link Zgłoś
ohmygoodnes Pis nie ma szans z Gazeta :-) 27.03.06, 09:23 praktycznie kazdy artykul jest kontra-pis... w sumie inne gazety podobnie... ojjj... nie wroze pisowi dobrej przyszlosci... szczegolnie teraz kiedy zadarl jeszcze z Owsiakiem, pokazali ile sa naprawde warci 27 marca 1956 Za handel biletami - 2 lata więzienia Odpowiedz Link Zgłoś
kolargolo Leszek Miller tez probowal 27.03.06, 15:52 zalatwic Gazete i jakos mu sie nie oplacilo :-) A przy okazji poszedl na zlom caly SLD. Nie zebym zalowal... Odpowiedz Link Zgłoś
izuniaw Re: "Gender studies" 27.03.06, 09:32 Drogi Ramzesie,jeśli chodzi o Emiraty to niestety jesteś w błędzie ,tam pracujący mają obowiązkowy urlop z dodatkowymi funduszami na wyjazdy ,który muszą wykorzystać,matki maja doskonale płatną pracę ,jeśli chcą wogóle pracować. Odpowiedz Link Zgłoś
totalna_apokalipsa Re: "Gender studies" 27.03.06, 11:47 Gdyby od PiS zalezalo, a Bogu dzieki jestesmy w a.d. 2006, to do dzisiaj Polki > nie mialyby prawa do glosowania. Obudzcie sie Zakapturzeni, to juz XXI wiek! > Zyjemy w srodku Europy, jestesmy juz narodem podrozujacym, kontaktujacym sie ze > > Swiatem, oddychajacym innymi aspiracjami. Swoją drogą , jakoklwiek dziwnie to brzmi, to rzeczywiście, muszę się z Toba zgodzić...Gdyby mogli to jakoś przegłosowac, to naprawdę by to zrobili. Odpowiedz Link Zgłoś
www.cimoszewicz.net _____PIS kieruje Polskę w zacofanie 27.03.06, 16:31 zakute łby z pisu są zabawne, ich zawężony punkt widzenia jest niedorzeczny, to jest zamknieta grupa o wąskich zakompleksionych poglądach z ktora nie ma możliwości porozumienia się, węsząca wszedzie spisek, z góry zakładająca że każdy chce ich skrzywdzić, tkliwa na własnym punkcie (kompleksy), jak nastolatek z pryszczami. Oni nam zawsze nam powiedzą swoją rację ale już innych nie sluchają. Nie ma możliwości podjęcia z nimi tematu na płaszczyźnie argumentów. Najprościej mówiąc, wyznają zasadę "jak nie jesteście z nami to jesteście przeciwko nam" a takich chcą niszczyć za wszelką cenę. Zacząłem wypowiedź ze to jest zabawne ale tak naprawde to się robi przerażające. -- kliknij tutaj >> zobacz film o kaczuszkach Odpowiedz Link Zgłoś
nenil009 Re: "Gender studies" 27.03.06, 09:27 Tak nazywa się ta dziedzina NAUKI we wszystkich krajach UE. Odpowiedz Link Zgłoś
dem0kryt Re: "Gender studies" 27.03.06, 13:56 Wybacz, że ośmielę się zapytać, ale od kiedy "gender studies" to NAUKA? Odpowiedz Link Zgłoś
kropek_oxford Wybacz, ze przymędzę: a o interdyscyplinaryzmie 27.03.06, 19:09 to slyszal? Gender studies, choc zdominowane przez socjologow, to z reguly badania INTERDYSCYPLINARNE. I bardzo mozliwe, ze zaczna sie pojawiac zupelnie nowe typologia, klasyfikacje i nazwy tych nowych, interdyscyplinarnych nauk (bo owo zjawisko nie dotyczy tylko gender) z gender studies na czele. W nauce "wszystkie plynie" - to tylko "lud ciemny" za tymi zmianami nie nadaza i pozytywistyczne nazwy nauk uwaza za "dane", nie zas przez samych naukowcow WYMYSLONE. :)) Odpowiedz Link Zgłoś
chinique Skoro bardzo in width ... 27.03.06, 19:53 ... to zupełnie nie in depth. Dlatego gender studies, to na poziomie kursu podyplomowego taki szwedzki stół, bar sałatkowy, nauka popularna, kolekcjonowanie zeszytów, dla każdego coś miłego. Autorytetów gender studies w Polsce mało jest, można na paluszkach wyliczyć, chociasz Agraffkę spokojnie się łapie. A proszę. Odpowiedz Link Zgłoś
dem0kryt Re: Wybacz, ze przymędzę: a o interdyscyplinaryzm 28.03.06, 15:11 "Idea, wyrażona w zastąpieniu sex przez gender, jest zasadnicza dla feministycznego przedsięwzięcia zlikwidowania wszelkich różnic między mężczyznami i kobietami w rolach jakie odgrywają w społeczeństwie. Jeśli z natury pewne talenty są przeważająco męskie a inne przeważająco kobiece, wówczas ów projekt jest nieporozumieniem. Stąd feministki upierają się, że zróżnicowanie ról płci nie ma nic wspólnego z biologią. Co jest tworem społecznej kultury, to może być zmienione. Kultura to wszystko i Kultura może być zmieniona, więc wszystkie męsko-kobiece różnice, inne niż ich organy rozrodcze, znikną." Melford E. Spiro U podstaw gender studies legło przekonanie, że funkcjonujące pojęcie i zespół stereotypów związanych z płcią, przypisuje się zasadniczo do wytworów kultury, determinanty biologiczne traktując dość swobodnie (na ogół ich wskazywanie spotyka się z wrogością). Przekonanie to jest obecnie kwestinowane. Obecnie istnienie gender studies na unwersytetach wzbudza kontrowersje, bo wynika raczej z politycznej poprawności i swego rodzaju mody niż z rzeczywistej potrzeby badań naukowych. Może jeszcze jeden cytat, z Agnieszki Kołakowskiej: "Dotarła do mnie z Polski przygnębiająca wiadomość. Okazuje się mianowicie, że na Uniwersytecie Warszawskim istnieje wydział o nazwie Gender Studies. (...) Smutna to rzecz i niepokojąca; świadczy bowiem... o tym, że po Polsce krąży groźna amerykańska choroba, z trudem uleczalna, zwana polityczną poprawnością. (...) Zakusy politycznej poprawności są silne; jej największą ambicją jest utrwalenie się w prawie. (...) ideologiczna indoktrynacja może być bezkarnie uprawiana, pod nazwą nauczania, na uniwersytetach. Chodzi o to, że uniwersytet, który symbolizuje rozum i racjonalną dyskusję, pozwala na podważanie swoich podstawowych wartości. Tutaj właśnie odbywa się prawdziwe 'obniżanie poprzeczki'. Nie w języku i zachowaniach, nad którymi pani Umińska ubolewa, i które chciałaby kontrolować i manipulować, lecz na uniwersytetach, które uległy presji poprawności politycznej i zdradzają swoich studentów. Nie ma bowiem innego słowa: to jest zdrada. Nie tylko zdrada intelektualna wobec siebie samego - zdrada rozumu, rodzaj trahison des clercs, ze strony tych, którzy polityczną poprawność wyznają." To tyle, jesli chodzi o WYMYŚLANIE nazw nauki... Odpowiedz Link Zgłoś
kiniox Re: Wybacz, ze przymędzę: a o interdyscyplinaryzm 28.03.06, 15:25 Pani Agnieszka Kołakowska nie jest, bo i nie musi być autorytetem uznawanym przez wszystkich. Uprawia naukę, która nie opiera się na matematycznych wywodach, ale na teoriach. Jej teoria jest tak dobra, jak każda inna. Dobrze jest oglądać świat i samemu wyciagać wnioski, zwłaszcza w takich dziedzinach, jak równość płci (a nie ich tożsamość). Nie trzeba się wtedy podpierać wątpliwymi autorytetami. Odpowiedz Link Zgłoś
dem0kryt Re: Wybacz, ze przymędzę: a o interdyscyplinaryzm 28.03.06, 15:38 Hmmm, wydaje mi się, że akurat teraz nie rozmawiamy o "równości płci" (jestem jak najbardziej za), tylko o paradygmatach nauki. I o tym, czy mieszczą się w nich "gender studies". W mojej opinii mieszczą się tak samo, jak kreacjonizm... Co do Agnieszki Kołakowskiej - kwestia intepretacji. Nie jest na pewno bardziej wątpliwym autorytetem niż wiele luminarek (? nie wiem czy to dobra forma żeńska od luminarz) "gender studies"... Z całą pewnością dorobek naukowy ma nie gorszy. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kiniox Re: Wybacz, ze przymędzę: a o interdyscyplinaryzm 28.03.06, 15:45 Słusznie, nie do końca na temat się wtrąciłam. Dlatego uciekam. Pozdrawiam :-) Odpowiedz Link Zgłoś
kronopio77 To przecież o Jarku :)) 27.03.06, 10:25 "(...) jednak jest niewiele znaczące w zestawieniu z cudem matki, z cudem obecności matki, kontaktu z matką. To jest ten fenomen i to jest to najcenniejsze, co może człowieka spotkać" - tak, Jareczek jest tego najlepszym przykładem :)) Odpowiedz Link Zgłoś
mmoonchild Re: To przecież o Jarku :)) 27.03.06, 13:44 hmm..masz racje. Swoja droga badania udowodnily ze jesli na chlopcow duzy wplyw w dziecinstwie wywiera matka to czesto w zyciu doroslym mezczyzni wykazuja zachowania homoseksualne. Warto byloby sie nad tym zastanowic. Odpowiedz Link Zgłoś
kropek_oxford Baca, nie badz krytykantem - sam nazwe wymysl:) 27.03.06, 18:58 Socjologom istniejaca nie przeszkadza - z reguly znaja jezyki obce z angielskim na czele, a ten jednak w publikacjach socjologicznych dominuje. Odpowiedz Link Zgłoś
krzych.korab Dojrzłej P.podpisującej listę przeciw aborcji zada 27.03.06, 06:59 łem pytanie: ile razy w czasach komuny usunęła ciążę ? ani razu. To Pani jakaś niedorozwinięta, wolno było a Pani nie. Kobieta skreśliła swój podpis. Prawo do nie oznacza że muszę to zrobić.Każdy prawdziwy katolik zna 10 przykazań i jego psim obowiązkiem jest postępować zgodnie z nimi. PIS czyli Parafiańszczyzna i Samozadwolenie powinien na swoich sztandarach umieścić hasło *dzieci,kuchnia,kościół* Odpowiedz Link Zgłoś
viinga Re: Dojrzłej P.podpisującej listę przeciw aborcji 27.03.06, 14:16 Prawo do > nie oznacza że muszę to zrobić no własnie, szczera prawda: moge urodzic dziecko i nie brac becikowego nie korzystać z urlopu macierzyńskiego. Kazda matka zrobi jak zechce- jedna chce siedziec pół roku z dzieckiem inna nie, teraz ta pierwsza będzie miała taka mozliwość Odpowiedz Link Zgłoś
kropek_oxford Bredzisz: prawo do...oznacza W Y B O R. 27.03.06, 19:12 Tylko prawdziwy bolszewik moze pomylic prawo z obowiazkiem/przymusem :))) Odpowiedz Link Zgłoś
lucusia3 Re: Czy Agnieszka Graff była już pracującą mamą? 27.03.06, 09:37 Nie jest wykluczone, że wyżej wspomniane korporacje faktycznie istnieją. Niestety nie są raczej widoczne. Zazwyczaj korporacje działają w inny sposób: przyjmuje się za małe pieniądze młodych robiących po 20 godzin na dobę, jak już awansują i chcą zarabiać więcej, być może założyć rodzinę i dochować się dziecka, są bezwzględnie zwalniani, by przyjąć innych, dopiero zaczynających.Ja widzę wyłącznie ten opisany przeze mnie schemat. Ciekawe są również statystyki awansów w korporacjach, ze względu na płeć. Do pewnego szczebla idzie równo, a potem już właściwie awansują tylko panowie. Normą jest też likwidacja stanowisk, na które wraca mama po urlopie macierzyńskim - reorganizacja i siup, nie ma.Pozytywniej odbijają polskie firmy (niestety nie wszystkie), tam czasami można mieć dziecko, a nawet znaleźć zatrudnienie jako matka. Wiem dobrze jak to jest. Jestem pracującą mamą i nie tak dawno szukałam pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
chinique Proszę bardzo ... 27.03.06, 11:33 Spokojnie, w moim poście była mowa o zaczątkach. Co gorsza dotyczyła korporacji w których osoba (pracownica) generuje dużą wartość dodaną, a nie stoi przy taśmie i naprzemian wciska zielony i czerwony guzik, niestety. Żeby nie być gołosłownym, jak większość gawędziarzy na tym forum proszę bardzo ... www.diversity.pl/index.php?option=com_content&task=blogcategory&id=69&Itemid=328 ... generalnie polskie oddziały dużych amerykańskich korporacji mają wdrożone standardy równania szans, praktyka zależy głównie od polskiego managementu, który może, ale nie musi być szowinistycznym betonem i chcieć bądź nie chcieć stosować się do korporacyjnych reguł. Odpowiedz Link Zgłoś
kropek_oxford Nie masz racji - dotyczy to wylacznie pracownikow 27.03.06, 19:15 slabo wykwalifikowanych, ktorych pierwszym lepszym z ulicy mozna zastapic. Wykwalifikowana kadre korporacje chronia, nawet na emerytury i urlopy niechetnie ja puszczaja, bo na niej wlasnie korporacja stoi. Odpowiedz Link Zgłoś
enigmata7 Re: Czy Agnieszka Graff była już pracującą mamą? 27.03.06, 12:24 Jestem matką dwójki dzieci (13 i 4) i jak najbardziej dotyczą mnie kwestie poruszane przez autorkę artykułu. Nie mogę się jednak zgodzić z jej argumentacją. Jestem zwolenniczką partnerstwa w związku, jest dla mnie istotny własny rozwój oraz zabezpieczenie finansowe na starość. Uważam jednak, że wraz z decyzją o posiadaniu dzieci, podjęłam również decyzję o tym, że odtąd to one będą dla mnie najważniejsze, nawet kosztem przyhamowania kariery lub uboższego życia na starość. W moją potrzebę własnego rozwoju jak najbardziej wpisuje się wychowywanie dzieci, które poszerza horyzonty i pozwala wychodzić poza własny egoizm. Partnerstwo w moim odczuciu oznacza m.in. to, że kiedy jest taka potrzeba, kobieta może zrezygnować na parę lat z pracy i mąż przejmuje wówczas całkowitą odpowiedzialność finansową za rodzinę, ze wszystkimi tego konsekwencjami. Czytając komentowany artykuł również miałam wrażenie, że autorka nie ma dzieci. Nie sądzę, by jakakolwiek matka tak lekko podchodziła do kwestii długości urlopu macierzyńskiego. Ja miałam szczęście skorzystać jeszcze z półrocznego urlopu, i wcale nie uważam, że nie mógłby być dłuższy. Co do pracodawców, to i tak mogą człowieka zwolnić (i zwalniają) bez względu na długość urlopu. Dzieci są na całe życie, pracodawca - nie. I polityka polskich pracodawców w kwestii zatrudniania pracowników na pewno nie wpłynie na mój stosunek do urodzonych przeze mnie, w pełni świadomie, dzieci. W przyszłości, z perspektywy kilkudziesięciu lat życia, kilka lat (a co dopiero pół roku!) spędzone z własnym dzieckiem dla mnie będzie tylko jednym z wielu życiowych doświadczeń. Dla dziecka natomiast, jest to kapitał na całe życie. Odpowiedz Link Zgłoś
szwecja11 Re: Czy Agnieszka Graff była już pracującą mamą? 01.04.06, 14:06 Niestety z kobiet robi się ubezwłasnowolnione, uprzedmiotowione reproduktorki bez prawa do własnego brzucha. PiS i LPR wciska społeczeństwu obłudę w postaci wspierania kobiet, a tak naprawdę lansują patriarchalny raj, z kobietami - niewolnicami. W normalnych, nowoczesnych, cywilizowanych krajach kobiety mają realne prawa, wprowadza się systemowe rozwiązania wspierające kobiety w powrocie na rynek pracy po macierzyńskim, wspiera się ojców w tacierzyństwie, gwarantuje się bezpłatne przedszkola i wsparcie finansowe przed długi okres wychowania dziecka, włącznie z wysokimi stypendiami studenckimi, bezpłatną organizacją czasu wolnego młodzieży itd.. W Polsce dziecko rodzi się, rzuca się rodzinie marne tysiąc a potem radź sobie kobieto sama... szwecja11.blox.pl Odpowiedz Link Zgłoś
m_brzezinska Re: Wojna "Wyborczej":) 27.03.06, 11:31 w koncu jakis tekst z sensem.... (zaznaczam, ze jestem jak najbardziej za rownouprawnieniem kobiet, a wydluzenie urlopu macierzynskiego jest wlasnie krokiem w strone ulatwienia kobietom zycia zawodowego, aby nie musialy z obawa o utrate pracy podejmowac decyzji o zajsciu w ciaze... jedyna rzecz do 'zaktualizowania', to wprowadzenie urlopu macierzynskiego takze dla mezczyzn, aby malzenstwo/para moglo samo zadecydowac, ktore z nich zajmie sie dzieckiem, a ktore bedzie nadal pracowac) Odpowiedz Link Zgłoś
kropek_oxford Z sensem?Jest pelen klamstw - zwlaszcza pod koniec 27.03.06, 18:49 Zaznaczam, ze jestem ojcem, nie zas mama. I ze mieszkam w normalnym kraju. A poza tym - jak Graff - jestem takze i socjologiem, choc od mniejszosci etnicznych w UK (glownie polska i wogole slowianska imigracja zarobkowa), nie zas "gender";) Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok Re: Wojna "Wyborczej":) 27.03.06, 12:56 Post jest cienki i nie na temat. Mamy chyba klopoty z czytaniem ze zrozumieniem. Ponadto, po coz otwieramy forum GW? Aby, "same procedure as every time" - nasikac na Wyborczą. To jest nuda (Rejs) i to jest taka tradycja (Mis). Lubu dubu, lubu dubu, niech zyje nam pis - duma naszego ludu. Ja to powiedzialem ERNESTE. A o to zupelnie nie chodziło, ale o seksizm i patriarhalizm, ktore nie przystają do nowych czasów. To towar wybitnie muzealny i do tego smierdzi naftalina! Odpowiedz Link Zgłoś
anna-dark Ha, ha! - PO zafunduje ci baby-sitter... 27.03.06, 13:34 Ha, ha! - PO zafunduje ci baby-sitter... Odpowiedz Link Zgłoś
kropek_oxford Bzdura - w normalnych krajach wystarcza 27.03.06, 18:55 przedszkole. A baby-sitters sa "na okolicznosc" wychodzenia rodzicow na jakis ubaw, jak sama nazwa wskazuje :))) I fundowac niczego nie trzeba - wyksztalcona matke stac i na prywatne przedszkole, i na opiekunke dla dziecka. Matka bez wyksztalcenia siedzi w domu (bo i guzik zarobi jako niewykwalifikowana sila robocza), dorabiajac sobie czasem na kosmetyki jako sprzataczka po odprowadzeniu dzieciarni do szkoly (i zabraniu niemowlaka z soba do tej okazjonalnej pracy). Odpowiedz Link Zgłoś
sclavus Re: Wojna "Wyborczej":) 27.03.06, 13:50 erneste napisał: > Pozdrawiam panią Agnieszkę i jej pokojowo i tolerancyjnie nastawione koleżanki > z Manif wszelakich (np. panią Kazimierę Szczukę - wzór kultury i tolerancji > wobec cudzych poglądów religijnych i ułomności fizycznych). Aleś się nadął i wypiął... nic tylko kopnąć... za głupotę... :)) Odpowiedz Link Zgłoś
kropek_oxford Oj, mysle, ze wrog GW - i slusznie - to myslenie 27.03.06, 18:46 "ciemnego ludu". A ze PiSuar wlasnie ten typ myslenia zdradza, to juz naprawde nie Gazety, ale PiSuaru wina:) I jeszcze jedno: Kazia Szczuka nie wysmiewala kalectwa Magdy Buczek - wysmiewala, i slusznie, jej bibilijny, pretensjonalny, nadety jezyk (o czym sama matka dziewczyny, wowczas chyba 10 letniej, mowila z glupia duma, ze "Magda mowi jak sam biskup"). Czy fizyczne kalectwo Magdy w jakimkolwiek stopniu wplynelo na jej mozliwosci oratorskie mozna sie osobiscie przekonac na stronie Magdy, gdzie sa nagrania jej modlitw (z czasow zakladania Kolek, a wiec byla nie starsza nizli jakies 10-11 lat). I jedyne, co dykcji tej malej mozna tu zarzucic to przesadnie poprawna wymowa "ą" i "ę": www.pkrd.vel.pl/txt_pl/mw.html (powylaczac sobie czesc modlitw, by nie dzialaly jednoczesnie - jest jakis blad strony) To nic, że Szczuka rację miała, Buczek za brednie przygadała, Zaszczuje lud, bo LEPSZA, Szczukę: "Kaleke krzywdzi! Na stos sukę!" I już do ludu nie dociera, Że bredzi jak jasna cholera. Kalectwa Magdy NIKT nie tyka: Buczek ma wadę kości, nie - JĘZYKA! Odpowiedz Link Zgłoś
niemyte_mohery Re: Swietny, ciety umysl - ale co z tego? 27.03.06, 00:53 navaira napisał: > Przecież chyba nikt nie sądzi, że pOsły to przeczytają, a co więcej > zrozumieją :/ nie zrozumieja, ale nie przeszkodzi im to tekstu wydrwic. Odpowiedz Link Zgłoś
stefa12 [...] 26.03.06, 23:40 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
mario-radyja Nie lubie pis, ale ta Graff jest szkodliwa 27.03.06, 01:38 Zacznijmy może od tego, że nie ma równości między płciami. Koniec kropka. Mężczyźni nie mogą się rozmnażać przez pączkowanie i tak było od min. 500 mln lat. Jeżeli na każdą kobietę nie będzie przypadać minimum dwoje dzieci, to możemy się pożegnać z polskim społeczeństwem. Nic na to nie poradzę, ale tak właśnie jest. Jak dramatyczna jest sytuacja może się przekonać każdy patrząc się na dane GUS. Nie ma co narzekać, że się nie podoba SŁOWNICTWO jakiego używa PIS, tylko zaproponować skuteczniejszą alternatywę: www.stat.gov.pl/dane_spol-gosp/ludnosc/ludnosc/tablice/tabl7.xls Lata Współczynnik dzietności 1960 2,980 1970 2,200 1980 2,276 1985 2,329 1990 2,039 1995 1,611 2000 1,368 2003 1,222 Odpowiedz Link Zgłoś
starybaca Re: Nie lubie pis, ale ta Graff jest szkodliwa 27.03.06, 02:27 mario-radyja napisała: > Jeżeli na każdą kobietę nie będzie przypadać minimum dwoje dzieci, to możemy > się pożegnać z polskim społeczeństwem. Nic na to nie poradzę, ale tak właśnie > jest. Dlatego też problem feministek rozwiąże się wkrótce sam: znikną z powierzchni ziemi :-) Odpowiedz Link Zgłoś
nenil009 Re: Nie lubie pis, ale ta Graff jest szkodliwa 27.03.06, 09:31 Każdy człowiek (czy to się Tobie podoba czy nie) jest indywidualnym bytem, jednostką i ma prawo do decydowania o własnym losie. Bardziej prawdopodobnym rozwiązaniem w przyszłości (obym tego dożyła...) jest matryjarchat, tak jak to było w czasach pierwszych cywilizacji. Odpowiedz Link Zgłoś
bekon6 Twoja cywilizacja upadla 27.03.06, 13:25 Nasza trwa i dziala niezmiernie dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
dem0kryt Re: Nie lubie pis, ale ta Graff jest szkodliwa 27.03.06, 14:04 Przepraszam, że wtrącę się raz jeszcze. Nie ma przekonujących dowodów na istnienie matriarchatu, zwłaszcza w czasie formowania się pierwszych cywilizacji (Sumer, Egipt, Azja Mniejsza, Indie). Mamy pewne poszlaki, wskazujące na istnienie równouprawnienia płci w czasach wczesnego neolitu, ale wydaje się, że matriarchat to mit. Odpowiedz Link Zgłoś
kropek_oxford Gdybys jak Amerykanin z ichnia matura mial w 27.03.06, 19:20 szkole "anthropology", to bys wiedzial, ze etnografowie odnotowali istnieje wielu spoleczenstw matriarchalnych nawet w czasach nowozytnych.:) Odpowiedz Link Zgłoś
dem0kryt Re: Gdybys jak Amerykanin z ichnia matura mial w 28.03.06, 14:54 A jakieś przykłady? Czasem podaje się współczesny lud Na (Na-khi), zyjący w Chinach, tyle, że nie jest o i nie był nigdy ludem zyjącym w matriarchacie. Jest natomiast społecznością matrylinearną - a to różnica. Może, gdybyśmy się cofnęli do paleolitu, ale tutaj znalezisk jest niezbyt wiele i ich interpretacja nastręcza wiele trudności... Odpowiedz Link Zgłoś
lucusia3 Re: Nie lubie pis, ale ta Graff jest szkodliwa 27.03.06, 09:48 No ja czegos nie rozumiem. Kobiety rodzą lub nie, a panom do tego nic? Przepraszam, oni powinni kazać, albo nie kazac rodzić, i tyle ich udziału. Kobiety są takie głupie, że trzeba za nie decydować, bo same to za leniwe, żeby realizowac to co im się należy.Dzieci to sprawa kobiet i już. Myśle, że takie nastawienie, to główny problem. Ja wiem, to dla panów rzeczywiście wygodne, ale im przecież nie chodzi o lenistwo, tylko o pryncypia. Oni nie karmią piersią, więc nie ma powodu, aby wstawali do dziecka, przewijali, bawili się dłużej niż 15 minut dziennie - aż się znudzą. Oni nie karmią piersią. Nie ma powodu do urlopu na dziecko podzielonego na 2 osoby, nie ma powodu, aby ojciec brał dzień opieki nad chorym (zdrowym) dzieckiem. Oni są dzieciom nie potrzebni. Potrzebna jest matka. a, że są mężczyźni, którzy chętnie zostaliby z maluchem, kogo to obchodzi. Chore mutanty. Źle wychowani przez patologiczne matki. Dzieci to sprawa kobiet: w sądzie, w szkole, w rodzinie, w finansach. Panowie powinni zajmować się obmyślaniem świetlanej przyszłości narodu. Odpowiedz Link Zgłoś
kropek_oxford Hehehe..Jako ojciec - popieram. IJako chlop bedecy 27.03.06, 19:23 w mstanie utrzymac cala rodzine na dosc wysokiej stopie - takoz. Popieram zas przede wszystkim jako szczesliwy maz, ktory - majac wyksztalcona i pracujaca z pasja kobiete w domu - nie musi bulic najdrozszym "escort girls", by z nimi w lozku - chocby w przerwach w seksie - jak z czlowiekiem pogadac Odpowiedz Link Zgłoś
upl Re: Nie lubie pis, ale ta Graff jest szkodliwa 27.03.06, 11:26 starybaca napisał: > mario-radyja napisała: > > > Jeżeli na każdą kobietę nie będzie przypadać minimum dwoje dzieci, to moż > emy > > się pożegnać z polskim społeczeństwem. Nic na to nie poradzę, ale tak wła > śnie > > jest. > > Dlatego też problem feministek rozwiąże się wkrótce sam: znikną z powierzchni > ziemi :-) znikna tez idioci spod znaku radia maryja ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
allgeroth Re: Nie lubie pis, ale ta Graff jest szkodliwa 27.03.06, 02:54 A co mnie obchodzi fakt, że za 200 lat nie będzie narodu polskiego? Powiedz mi proszę, cóż to zmieni w MOIM życiu? W SWOIM życiu będę spełniała WŁASNE marzenia, nie aspiracje polityków prawicy. Odpowiedz Link Zgłoś
mario-radyja Jak ci stuknie 50tka będziesz żałowała. 27.03.06, 03:04 Nie pytaj się mnie. Porozmawiaj lepiej ze starszymi od siebie kobietami, które dzieci nie miały i już ich mieć nie mogą. I nie rób na złe politykom prawicy. To jest bardzo dziecinne, jak odmrażanie sobie uszu na złość mamie. Odpowiedz Link Zgłoś
nenil009 A jeżeli nie? 27.03.06, 09:43 A jeżeli nie będę żałowała? Wspaniałe PiSs mnie uszczęśliwi kiedy jeszcze jestem młoda i głupia? Coż za wspaniała perspektywa!... Niech panowie z PiSsu lepiej o swoich penisach decydują a nie o mojej przyszłości. Tylko, że ja mam na szczęście możliwość wyjechania z tego kraju, gdyby się tu zrobiło leppiej, bo radykalnie katolicko-grzybnie. Ale niektóre kobiety są skazane na łaskę pewnych leniwych i napalonych gentlemanów, którym się nie chce za burdel płacić. Odpowiedz Link Zgłoś
izuniaw Re: Nie lubie pis, ale ta Graff jest szkodliwa 27.03.06, 09:39 współczynniki dzietności są tylko danymi statystycznymi,dziecko urodzone w 2006 roku ma przede wszystkim większe szanse przeżycia i prawidłowego rozwoju. A dzięki becikowemu dodatkowi zaczną się rodzic dzieci w niższych "warstwach" społeczeństwa dla których tysiąc czy dwa to prawie całoroczny dochód na rodzinę ,co z tego wyniknie poczekamy parę lat i wszyscy będziemy mieć większą rzeszę bezrobotnych ,bo tatuś nie pracował tylko płodził ,to ja też tak zrobię. Odpowiedz Link Zgłoś
mario-radyja to nie są "tylko" dane statystyczne 27.03.06, 11:28 Jak dane ci nie pasują do koncepcji to je bagatelizujesz, tak? Nie ma znaczenia, że dzieci urodzone w 2006 będą żyły dłużej. Wyobraź sobie, że nagle wsp. dzietności spada do 0,05 a długość życia wydłuża się wszystkim do 200 lat. Ilość ludności będzie stabilna przez te 200 lat, ponad 95% społeczeństwa to będą emeryci, a potem nastąpi nagły holocaust. Drugie pytanie. Czy jak ktoś jest bezrobotny to powinien się wysterylizować? Odpowiedz Link Zgłoś
lilith.b Re: to nie są "tylko" dane statystyczne 27.03.06, 14:23 mario-radyja napisała: > Drugie pytanie. Czy jak ktoś jest bezrobotny to powinien się wysterylizować? NIE!!!zalozyc prezerwatywe na co trzeba, lub dostac dotacje na tabletki antykoncepcyjne. A dla ludzi bezrobotnych 1000/2000zl to latwa, chwilowa kasa. Tylko szkoda ze nie bedzie wydana na potzrebby dzidziusia. Odpowiedz Link Zgłoś
dccircle Re: to nie są "tylko" dane statystyczne 27.03.06, 16:03 mario-radyja napisała: Czy jak ktoś jest bezrobotny to powinien się wysterylizować? Może używać żrodków antykoncepcyjnych (no, ale przy tym faszystowskim rządzie i przy tym obłąkanym katolicyzmie...) dopóki nie znajdzie pracy i nie poprawi warunków rodziny. Każdy, kto może i chce, ma prawo mieć dzieci. Państwo nie może jednak zadekretować, że kobiety są tylko do rodzenia, a nie do pracy. Wypowiedzi kretynków-faszystów z partii pisuarowej i neohitlerowskiej LPR pokazują całkowity brak szacunku dla kobiet jako podmiotów prawa i traktują je jako pruzedmiot woli mężczyzn. Giertychy i s-ka zapominają, że kobieta ma trochę więcej do powiedzenia, czy chce rodzić, czy nie. Jeśli chcą się przekonać, jak to wygląda, niech zażyją rycyny i zaszyją sobie odbyt :) Odpowiedz Link Zgłoś
mmoonchild Re: Nie lubie pis, ale ta Graff jest szkodliwa 27.03.06, 13:59 Dolicz sobie te wszystkie matki ktore z powodu polityki cymbalow z ul.Wiejskiej wyjechaly lub zamierzaja wyjechac z naszego nedznego kraju.Prawda jest taka ze gdyby Polska nie odzyskala niepodleglosci to teraz kazdy z nas mialby lepiej niz ma.Zachod bylby blizej cywilizacji, wszchod mialby tansza rope i gaz, a my na poludniu swiety spokoj pod flaga Czech lub Slowacji. Chcialabym takze zauwazyc ze zaden kraj UE nie rozwija sie tak wolno jak Polska.heh powiem wiecej szybciej rozwijaja sie kraje ktore dopiero negocjuja wejscie do Unii. A u nas w Polaczkowie bida i nedza, brzuchaci panowie w sejmie tylko sie kloca i kaza robic dzieci a ciemny lud dzieciorobow, chamow, samotnych matek i smierdzacych dziadkow glosuje na PiS.Jedyną szansą jest wyjazd z mentalnie ubogiego kraju jakim jest Polska. Odpowiedz Link Zgłoś
dccircle Re: Nie lubie pis, ale ta Graff jest szkodliwa 27.03.06, 15:46 mario-radyja napisała: Współczynnik dzietności > > 1960 2,980 > 1970 2,200 > 1980 2,276 > 1985 2,329 > 1990 2,039 > 1995 1,611 > 2000 1,368 > 2003 1,222 Z podanych przez Ciebie danych wynika, że to komuna sprzyjała rozwojowi polskiego społeczeństwa. Czy dlatego te faszysto-komuchy łże-Kaczory, Leppery i inne Giertychy starają się narzucić Polsce identyczną ideologię zniewolenia? Odpowiedz Link Zgłoś
labirynt Re: Swietny, ciety umysl - Agnieszka Graff. Wiece 27.03.06, 12:34 Pani Agnieszko - gratuluję. fantastyczny felieton! Odpowiedz Link Zgłoś
anna-dark PO zafunduje ci baby-sitter... 27.03.06, 13:33 PO zafunduje ci baby-sitter... Odpowiedz Link Zgłoś
ksiaze-ciemnogrodu [...] 25.03.06, 00:38 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
bajgielek Re: Przegonić Huna znad kołyski 25.03.06, 00:51 Normalny facet boi sie inteligentnej kobiety, boi sie ze nie da sie zapedzic do garow, rodzenia dzieci i osmieli sie miec jeszcze jakies inne pragnienia. Zona powinna byc glupsza od meza, w ten sposob poprawia jego samopoczucie, dowartosciowuje go. Ksiaze ciemnogrodu, boisz sie ze dziewczyna moze byc madrzejsza od ciebie? Odpowiedz Link Zgłoś
zeneeek Re: Przegonić Huna znad kołyski 25.03.06, 08:16 problem w tym, że ona nie jest inteligentna, wypisuje takie bzdury, że człowiek nie wie, czy ma płakać, czy się śmiać... mężczyźni nie boją się inteligentnych kobiet, boją się nawiedzonych i egzaltownych kretynek, a takich wśród feministek nie brakuje... Odpowiedz Link Zgłoś
illiterate Re: Przegonić Huna znad kołyski 25.03.06, 13:33 zeneeek napisał: > problem w tym, że ona nie jest inteligentna, wypisuje takie bzdury, że człowiek > > nie wie, czy ma płakać, czy się śmiać... Zeneeek! Skoro ona wypisuje bzdury, to moze wypunktuj i daj jakies kontrargumenty, bo ja czytalam i nie zauwazylam. Oswiecisz? Konkrtenie tak. mężczyźni nie boją się inteligentnych > kobiet, boją się nawiedzonych i egzaltownych kretynek, a takich wśród > feministek nie brakuje... Myslalam, ze mezczyzni sie generalnie nie boja, a juz najbardziej sie nie boja kobiet. Nalezysz do tych milych wyjatkow, ktore nie boja sie przyznac do tego, ze sie jednak kobiet boja? Odpowiedz Link Zgłoś
thorgallpl Re: Przegonić Huna znad kołyski 26.03.06, 22:06 prawda jest taka, ze madra (nie tylko wyksztalcona) kobieta niechetnie rodzi dzieci bo zajmuje sie robieniem kariery. osobiscie nic w tym zlego nie widze, ale niech pozniej nie placze, ze w wieku 35 lat jest osoba samotna i chcialaby miec dziecko. cos za cos. mezczyzna tez musi poniesc mnostwo wyrzeczen tyle, ze on sie nie skarzy tylko przezywa wszystko we wlasnej "jaskini". poza tym juz przyzwyczailem sie do tendencyjnych tesktow w GW wiec sie do tresci odnosil nie bede. tak na marginesie: skad takie zamilowanie do angielszczyzny u naszych rodakow? nicki-angielskie, podpisy: angielskie. kurka wodna! ten jezyk jest jezykiem ubogim w porownaniu do rosyjskiego czy nawet rodzimego! teraz taka moda czy kolejny kompleks? Odpowiedz Link Zgłoś
kiniox Re: Przegonić Huna znad kołyski 26.03.06, 23:21 A jakie wyrzeczenia musi ponieść mężczyzna? Tak konkretnie, przykłady. Najlepiej co najmniej dwa. Bo z mojego punktu widzenia wygląda to tak, że mężczyzna może realizować się jako mąż, ojciec i człowiek, a kobieta tylko jako żona i matka, bo już nie jako człowiek po prostu. Więc bardzo Cię proszę, żebyś otworzył mi oczy i pokazał, jakież to wyrzeczenia są tak imminentnie przypisane mężczyźnie, porównywalne do tych, których doświadcza kobieta chcąca pracować i jednocześnie zostać matką. Czego się wyrzeka taki pan (bez słowa skargi, oczywiście) i w imię czego? W jaki sposób utrudnia mu to społeczeństwo? W jaki sposób utrudniają mu politycy i panujące prawo? Tylko bardzo proszę bez ściemniania i bez takich przykładów, które równie dobrze tyczą się kobiet. Dziękuję z góry. Odpowiedz Link Zgłoś
eremika Re: Przegonić Huna znad kołyski 26.03.06, 23:39 > A jakie wyrzeczenia musi ponieść mężczyzna? Tak konkretnie, przykłady. Najlepie > j > co najmniej dwa. Bo z mojego punktu widzenia wygląda to tak, że mężczyzna może > realizować się jako mąż, ojciec i człowiek, a kobieta tylko jako żona i matka, > bo już nie jako człowiek po prostu. Kiniox!!! Jeśli jesteś kobietą to pamiętaj że drzwi mają klamki nie tylko do ich otwierania To taka moia dygresja na temat twojego perspektywicznego wyobrażenia o możliwościach kobiet. Odpowiedz Link Zgłoś
kiniox Re: Przegonić Huna znad kołyski 26.03.06, 23:51 Moje spostrzeżenia dotyczyły perspektywy ogólnospołecznej, a nie mojej własnej sytuacji życiowej. Mam świetnego męża, wyrosłam w świenej rodzinie i moje poczucie własnej wartości oraz świadomość mojego miejsca w świecie są silne jak stal. Głupków o zapyziałych poglądach faszystowskich traktuję na zasadzie "psy szczekają, karawana jedzie dalej". Tylko te faszystowskie głupki, kiedy już dostają władzę, poprzez swoje decyzje polityczne mają negatwny wpływ na moje życie. Wtedy mnie to wkurza. Dlatego zamiast filozoficznych teksów o klamkach i drzwiach poproszę o przykłady i konkrety, zgodnie z moim poprzednim postem. Odpowiedz Link Zgłoś
eremika Re: Przegonić Huna znad kołyski 27.03.06, 00:19 Głupków o zapyziałych poglądach faszystowskich traktuję na zasadzie "psy > szczekają, karawana jedzie dalej". Tylko te faszystowskie głupki, kiedy już > dostają władzę, poprzez swoje decyzje polityczne mają negatwny wpływ na moje > życie. A nie uważasz że kobiety walczące o swoje prawa dążą jedynie do odwrócenia roli faszysty? W imię swojej wszechinteligencji nie mają zadnej przyzwoitej perspektywy dla zarówno mężczyzn jak i kobiet.A temperamentem biologii nie da się poprawić rzecz cała tkwi w świadomości(!) i możliwości podejmowania samodzielnych decyzji ze wszystkimi ich konsekwencjami a z tym jest tródno wszystkim: facetom i kobietom. Mam również szczęśliwą rodzinę i wokół siebie wiele takich obserwuję ale istnieje też drugi biegun... Odpowiedz Link Zgłoś
kiniox Re: Przegonić Huna znad kołyski 27.03.06, 00:30 Uważam, że wśród wszystkich kobiet walczących o swoje prawa są pewnie i takie, które dążą do odwrócenia ról. Takie są prawa statystyki. Jednak nie uważam, że WSZYSTKIE do tego dążą. Myślę, że często trzeba niestety przesadzać, aby wywalczyć coś dla siebie. W myśl zasady, że jeśli chcesz dostać 100, to poproś o 150. Myślę, że mylą się Ci, którzy uważają walkę kobiet za chęć "dorównania" mężczyznom. Tu nie ma komu dorównywać. Nikt nie jest od nikogo gorszy, czy lepszy tylko ze względu na płeć. Co więcej, biologia dała nam inne możliwości, inne mocne i słabe punkty. Ale żyjemy w społeczeństwie, a więc w tak zorganizowanej grupie, w której silniejszy nie zabija słabszego, a biologia ma mniejsze znaczenie ze względu na możliwości zapobiegania jej negatywnym skutkom (takim jak wykluczenie z rynku pracy kobiet, za które siłą rzeczy nikt nie urodzi). Uważam natomiast, że mężczyznom we współczesnym społecznieństwie więcej wolno i to mnie bulwersuje. O taką "równość" należy walczyć, w znaczeniu równości w wolności wyboru, a nie "jednakowości". Dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś
lucusia3 Re: Przegonić Huna znad kołyski 27.03.06, 10:14 Jeżeli zamykamy kobietom prawo do zapewnienia sobie emerytury, to powinniśmy NAKAZAĆ utrzymywanie żon cały czas. Nawet jak tacie i mężowi się zona znudzi, nie może mieć dzieci itp. Po prostu zawsze i do końca życia, żonę trzeba utrzymywać i to nie dawać jakies tam grosze, ale mieszkanie, opłaty, wyżywienie wydatki na życie, ubezpieczenia zdrowotne, lekarstwa. Teraz pan sobie odejdzie no i radź sobie sama. A nie daj Boże mąż umrze? Jest renta wdowia, a wiadomo ile ona wynosi. Potem posiedzenie Sejmu uzna, że nie ma w budżecie pieniędzy na miliony pań, bo panowie nie będą w stanie zarobić sami na żonę, dzieci, a może jeszcze na drugą żonę i jej dzieci, tak by nie umierali z głodu. A może wydawać certyfikaty na żebranie dla kobiet, ale nie wiem czy byłoby to korzystne dla rodziny. Ewentualnie przytułki dla pań, które odchowały dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
thorgallpl Re: Przegonić Huna znad kołyski 26.03.06, 23:50 zacznijmy od poczatku. Piszesz "mężczyzna może realizować się jako mąż, ojciec i człowiek" dlaczego rozrozniasz znaczenie tych slow? czyzby bycie mezczyzna to nie to samo co bycie czlowiekiem? hm, czuje sie dotkniety:) powazniej: niestety, pewnych rzeczy nie da sie przeskoczyc-kobieta pozostanie kobieta i zeby nie wiem jak bardzo chciala, nie bedzie w niektorych obszarach stanowila konkurencji dla mezczyzny (vide sport). Tak samo jest z rodzeniem dzieci-jesli chce kariery to z duza doza prawdopodobienstwa mozna orzec, ze nie bedzie miala czasu na bycie rodzicem (juz o tym pisalem w poprzednim poscie). Kazdy z malzonkow ma trwale przypisana role-przynajmniej na poczatku. co najmniej jeden z nich musi pracowac by moc myslec o klasycznej rodzinie (kobieta, mezczyzna, dziecko/dzieci): kobieta ma zawsze utrudnione zadanie, gdyz jest niezastapiona. Mezczyzna ma za zadanie wspierac malzonke w staraniach o budowanie rodziny poprzez m.in zapewnienie bytu materialnego, co w chwili obecnej naprawde nie jest zadaniem prostym. O prawie nie dyskutuje-nie znam sie na nim. wiem, ze kobiet sie zwykle nie zatrudnia, gdyz istnieje stereotyp kobiety wiecznie niedysponowanej (ciaza itp.) I tu powstaje nowy problem: kobeita nie ma pracy i mezczyzna zostaje z utrzymaniem sam jak palec. masz odpowiedz na pytanie dot. wyrzeczen. nie kazdy zarabia tyle, by byc w takiej sytuacji w miare szczesliwym. zreszta, temat stary jak swiat: kazdy moze sie realizowac w taki sposob, w jaki chce. nie chcesz zostac matka-nie musisz. nie chcesz byc mezatka tylko zyc "pelnia" zycia? twoja sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
kiniox Re: Przegonić Huna znad kołyski 27.03.06, 00:22 A czy bycie kobietą to to samo, co bycie człowiekiem? Oczywiście. Miałam raczej na myśli, że mężczyzna nie równa się mąż i nie równa się ojciec. Mężczyzna każdą z tych dróg może realizować lub nie i cały świat to akceputje. Za to gdy kobieta nie równa się matka, to w czach wielu nie jest również człowiekiem. Nie mam trzech lat i rozumiem, że nikt za kobietę nie urodzi, nie warto mi tego tłumaczyć jak upośledzonej w rozwoju. Właśnie dlatego trzeba kobiecie stworzyć warunki do rodzenia i jednoczesnej realizacji siebie. Bo podobno dzieci są dobrem społecznym, więc kobieta nie rodzi ich tylko dla siebie, ale także np. po to, aby pracowały na nasze przyszłe emerytury (wyświechtany argument zwolenników wielodzietności, którego nie znoszę). A jednocześnie zakłamaniem i zwykłą podłością jest oczekiwanie od kobiety, że się z pieśnią na ustach i bez frustracji wyrzeknie swoich ambicji. Może Cię zaskoczę, ale tu nie chodzi o stanowienie konkurencji dla mężczyzn. Chodzi o taką samą możliwość realizowania siebie przy takiej samej akceptacji społecznej dla moich wyborów. Natomiast przykład, który podajesz: "kobeita nie ma pracy i mezczyzna zostaje z utrzymaniem sam jak palec" jest nietrafiony i wynika z Twojego stereotypowego postrzegania związku, tzn. mężczyzna odpowiada za utrzymanie rodziny. W moich oczach oboje odpowiadają za utrzymanie rodziny, bo oboje jedzą, potrzebują ubrań, środkó czystości itp., więc brak pracy u kóregokolwiek z partnerów oznacza stres dla obojga. Potwierdzasz także to swoje stereotypowe podejście pisząc "nie chcesz zostac matka-nie musisz. nie chcesz byc mezatka tylko zyc "pelnia" zycia? twoja sprawa." Co to za przeciwstawienie? Co to za cudzysłów? Skąd ta ironia? Jestem mężatką i właśnie to stanowi dla mnie "pełnię" życia, bo mój mąż jest wart tyle co milion innych. Uważam także, że macierzyństwo (i ojcostwo!!!) jest najtrudniejszą pracą i największą nagrodą, jakiej można się doczekać w życiu. Uważam tak dlatego, że według mnie nie ma nic wartościowszego od życia. I co to zmienia? I tak chcę się realizować zawodowo, bo uwielbiam moją pracę, rozwijam się w niej i jestem w niej dobra. Jestem dobrym obywatelem, z którego państwo czerpie wyłącznie korzyści - nie łamię prawa, leczę się prywatnie, chociaż odprowadzam składki, nie pobieram żadnych zasiłków. Zarabiam dużo pieniędzy, z których znaczna część idzie na podatki. Oczekuję więc, że obecny rząd, bez względu na poglądy społeczne i polityczne jakie reprezentuje, nie będzie mi tego utrudniał. Ale mam waginę na Miłość Boską!, więc panowie w rządzie nie uznają mnie za partnera do rozmowy i za pełnoprawnego obywatela. To właśnie jest frustrujące, to frustruje miliony kobiet w podobnej sytuacji i każdy człowiek, który ma odrobinę przyzwoitości, powinien to zrozumieć. Dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś
silesius.monachijski Re: Przegonić Huna znad kołyski 27.03.06, 00:31 Piekny i madry glos, choc ten fragment o "panach z rzadu", ktorzy - ponoc - w kobiecie dostrzegaja jedynie "wagine" to czysta ideologia. sama wiesz, ze tak nie jest. Pozdrawiam Sil kiniox napisała: > A czy bycie kobietą to to samo, co bycie człowiekiem? Oczywiście. Miałam raczej > na myśli, że mężczyzna nie równa się mąż i nie równa się ojciec. Mężczyzna każd > ą > z tych dróg może realizować lub nie i cały świat to akceputje. Za to gdy kobiet > a > nie równa się matka, to w czach wielu nie jest również człowiekiem. Nie mam > trzech lat i rozumiem, że nikt za kobietę nie urodzi, nie warto mi tego > tłumaczyć jak upośledzonej w rozwoju. Właśnie dlatego trzeba kobiecie stworzyć > warunki do rodzenia i jednoczesnej realizacji siebie. Bo podobno dzieci są > dobrem społecznym, więc kobieta nie rodzi ich tylko dla siebie, ale także np. p > o > to, aby pracowały na nasze przyszłe emerytury (wyświechtany argument zwolennikó > w > wielodzietności, którego nie znoszę). A jednocześnie zakłamaniem i zwykłą > podłością jest oczekiwanie od kobiety, że się z pieśnią na ustach i bez > frustracji wyrzeknie swoich ambicji. Może Cię zaskoczę, ale tu nie chodzi o > stanowienie konkurencji dla mężczyzn. Chodzi o taką samą możliwość realizowania > siebie przy takiej samej akceptacji społecznej dla moich wyborów. Natomiast > przykład, który podajesz: "kobeita nie ma pracy i mezczyzna zostaje z > utrzymaniem sam jak palec" jest nietrafiony i wynika z Twojego stereotypowego > postrzegania związku, tzn. mężczyzna odpowiada za utrzymanie rodziny. W moich > oczach oboje odpowiadają za utrzymanie rodziny, bo oboje jedzą, potrzebują > ubrań, środkó czystości itp., więc brak pracy u kóregokolwiek z partnerów > oznacza stres dla obojga. Potwierdzasz także to swoje stereotypowe podejście > pisząc "nie chcesz zostac matka-nie musisz. nie chcesz byc mezatka tylko zyc > "pelnia" zycia? twoja sprawa." Co to za przeciwstawienie? Co to za cudzysłów? > Skąd ta ironia? Jestem mężatką i właśnie to stanowi dla mnie "pełnię" życia, bo > mój mąż jest wart tyle co milion innych. Uważam także, że macierzyństwo (i > ojcostwo!!!) jest najtrudniejszą pracą i największą nagrodą, jakiej można się > doczekać w życiu. Uważam tak dlatego, że według mnie nie ma nic wartościowszego > od życia. I co to zmienia? I tak chcę się realizować zawodowo, bo uwielbiam moj > ą > pracę, rozwijam się w niej i jestem w niej dobra. Jestem dobrym obywatelem, z > którego państwo czerpie wyłącznie korzyści - nie łamię prawa, leczę się > prywatnie, chociaż odprowadzam składki, nie pobieram żadnych zasiłków. Zarabiam > dużo pieniędzy, z których znaczna część idzie na podatki. Oczekuję więc, że > obecny rząd, bez względu na poglądy społeczne i polityczne jakie reprezentuje, > nie będzie mi tego utrudniał. Ale mam waginę na Miłość Boską!, więc panowie w > rządzie nie uznają mnie za partnera do rozmowy i za pełnoprawnego obywatela. To > właśnie jest frustrujące, to frustruje miliony kobiet w podobnej sytuacji i > każdy człowiek, który ma odrobinę przyzwoitości, powinien to zrozumieć. Dobrano > c. Odpowiedz Link Zgłoś
autumn_mist Re: Przegonić Huna znad kołyski 27.03.06, 02:30 Czytam Twoja wypowiedz i... piszesz prawie wszystko zupelnie jak anty-feministka, choc zapewne uwazasz sie wlasnie bardziej za feministke. Masz meza, uwazasz, ze macierzystwo jest nagroda, szanujesz zycie. Poglady calkiem odmienne od wykrzykiwanych przez panie na manifach. Masz dobra prace, realizujesz sie zadowowo. Wiec o co Ci chodzi? Czy rzad chce Ci cos zabrac, czegos Ci zakazac? Nigdzie nie ma o tym mowy. Czy Ty nie jestes z tych ludzi, ktorzy osobiscie sa szczesliwi, ale koniecznie chca uszczesliwiac innych na okolo na sile? W dodatku szukasz dziury w calym. Skoro nalezysz do elity spoleczenstwa, to czemu uwazasz, ze jestes niepelnoprawnym obywatelem? Odpowiedz Link Zgłoś
falafelia Re: Przegonić Huna znad kołyski 27.03.06, 10:02 > Czytam Twoja wypowiedz i... piszesz prawie wszystko zupelnie jak > anty-feministka, choc zapewne uwazasz sie wlasnie bardziej za feministke. Masz > meza, uwazasz, ze macierzystwo jest nagroda, szanujesz zycie. Poglady calkiem > odmienne od wykrzykiwanych przez panie na manifach. Zupełny brak zrozumienia idei feminizmu, z jakiegos powodu ludzie nie chcą tego zrozumiec, bo latwiej przyjąc opinie, ze feministka to jest kobieta, ktora chce byc mezczyzną, nie chce byc matką itd. (bo z tym latwiej walczyc). Otoz pewnie Cie zaskocze, ale gdy kobieta znajduje swoją droge samorealizacji w macierzynstwie, to nie jest to, powtarzam - nie jest to sprzeczne z feminizmem. Odpowiedz Link Zgłoś
kiniox Re: Przegonić Huna znad kołyski 27.03.06, 11:14 Po pierwsze, falafelia bardzo słusznie Ci odpowiedziała. Uważam, że mylisz feminizm z jakąś wymyśloną przez Ciebie ideą feminizmu. Mam męża, uważam, że macierzyństwo to skarb, mam dobrą pracę i jestem feministką. Ludzie wciąż nie rozumieją, że w dzisiejszych czasach feminizm to nie walka z uciskiem prawnym, ale ze stereotypami myślowymi. Bycie antyfeministą to bycie antyhumanistą. Człowiek, bez względu na to, jaką ma płeć, ma prawo do swobodnej realizacji własnych pragnień i ambicji, co w dzisiajszym społeczeństwie spotyka się z brakiem zrozumienia w chwili, w której tym człowiekiem jest kobieta. Faktycznie nie jestem feministką walczącą, tzn. nie działam w sposób zorganizowany, nie biorę udziału w manifach itp. Szkoda. Ale cóż, pod tym względem zawsze byłam jednostką aspołeczną. Podziwiam panie i panów, którzy mają wystarczająco dużo charakteru, aby o swoje przekonania walczyć. Należę do elity społeczeństwa? Może. Ale jeśli tak, to nikt mi tego nie dał w prezencie. Nie urodziłam się z moimi dzisiejszymi umiejętnościami i przekonaniami. Wszystko co mam, wypracowałam sobie mozolnie, zasłużyłam na wszystko w pocie czoła. Jesteś, jak sądzę, mężczyzną, więc pewnie nigdy nie spotkałeś się z sytuacją, w której musisz robić wszystko wbrew całemu światu, wbrew opinii społecznej. Nie masz pewnie pojęcia, jakie to jest frustrujące, kiedy twoja własna płeć działa na niekorzyść, ogranicza w tych sytuacjach, w których nie powinna mieć nic do rzeczy. Wydaje mi się, że każdy przyzwoity człowiek powinien być feministą, ale do tego potrzeba dużo wyobraźni i empatii. Zwłaszcza, że mężczyźni niepotrzebnie czują się przez feminizm atakowani. Ja nikogo nie atakuję. Żyję i pozwalam żyć innym, ale dla siebie oczekuję tego samego, a do takiego stadium rozwoju społeczeństwa jeszcze nie doszliśmy. Pytasz, co chce mi zabrać rząd. Może przez moje entuzjastyczne nastawienie do macierzyństwa dałam mylne wrażenie, że jestem matką. Nie jestem. Nie mam na to warunków. Tzn. zarabiam dobrze i w chwili obecnej byłoby mnie stać na dziecko, ale tylko do chwili, w której by się pojawiło. W momencie zajścia w ciążę i zakończenia mojego obecnego kontraktu - tracę pracę i możliwość utrzymania siebie i dziecka. Tracę mieszkanie, którego nie mam jak spłacać w banku, nie mam pracy, którą kocham. Mam dziecko. Czy według Ciebie nie jest to konflikt tragiczny? I nie jest tak, że przedkładam pieniądze nad dziecko. Ja po prostu panicznie się boję, co będzie, jeśli nie będę mogła mojego dziecka nakarmić i ubrać. Nie chcę ani grosza od państwa. Chcę za to, aby państwo stworzyło takie warunki rynkowe, w których mogę utrzymać moją pracę pomimo posiadania dziecka. Wiem, że to pewien ideał, do którego można dążyć, a nigdy go nie osiągnąć. Ale obecny rząd w ogóle nie dąży do tego, wręcz przeciwnie. Wszystko co robią ma mi jeszcze utrudnić życie i wybór, jakiego w końcu będę zmuszona dokonać. Czy teraz rozumiesz nieco więcej? Odpowiedz Link Zgłoś
muszka1979 Re: Przegonić Huna znad kołyski 27.03.06, 12:53 Zgadzam się całkowicie. Bardzo mądrze napisane. Tez jestem feministką, niestety, niewiele osób w Polsce, i mężczyzn , i kobiet, rozumie to pojęcie w ten sposób. Dla większości feministka to wstrętny babochłop, który nienawidzi mężczyzn, jest samotny i sfrustrowany. Otóż nic bardziej mylnego...Dla mnie współczesna feministka to każda kobieta świadoma swoich praw i nie pozwalająca zaniżać swojej wartości. Każda, także ta, która wybrała macierzyństwo i poświęciła swoją pracę zawodową dla rodziny. Odpowiedz Link Zgłoś
thorgallpl Re: Przegonić Huna znad kołyski 27.03.06, 08:28 wlasciwie powinienem nie odpowiadac Tobie na posta, gdyz nie zwrocilas uwagi na szczegoly mojej wypowiedzi. Ja jednak Twoj post przeczytalem od deski do deski i wyciagam nastepujace wnioski: 1) nie wiem, na co narzekasz skoro realizujesz sie majac inny narzad plciowy od meskiego(zdanie o niezlaeznosci finansowej, wychowanych dzieciach itp.) 2) chcesz byc feministka na sile, co wiaze sie z przykladem podanym w pkt 1-zupelnie tego nie rozumiem...moze na tym ma polegac Twoj fenomen? 3) na emerytury nikt nikomu juz zarabiac iedlugo nie bedzie musial (zmianan systemu emerytalnego o ile pamietam) Naprawde, warto czytac posty innych ludzi zwlaszcza wtedy, kiedy sie na nie odpowiada. Podpowiem, ze moja wypowiedz nie jest podszyta stereotypem, gdyz zaklada, ze co najmniej JEDEN z doroslych czlonkow rodziny powinienpracowac, by rodzina mogla sie utrzymac, a sytuacja, gdy kobieta ma utrudnione zadanie podjecia pracy wmusza na mezczyznie naprawde spory wysilek......wiec gdzie tu mowa o stereotypowym mysleniu? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
lucusia3 Re: Przegonić Huna znad kołyski 27.03.06, 10:35 Tradycyjnie u Słowian, Germanów itp., którzy stanowią główny skład etniczny Polski, to matka zajmowała się dziecmi do 7 roku życia. Potem jedynie odpowiedzialny za wychowanie syna, był ojciec. WSZYSTKO w zyciu syna musiał organizować ojciec. Może chcesz powrotu do tradycji sprzed 1,5 tysiąca lat? Żona ma urlop wychowawczy 7 lat, potem córke się wydaje za mąż, albo zaczyna prowadzić dom, a tatuś się zajmuje synkiem. Mama co prawda może potem rodzić kolejne dzieci, a jak juz nie może, bo te kobiety po 30tce, jak juz wyżej czytałam, to maja problemy z rozrodem, może się wziąc do roboty. Albo z braku wykształcenia wisieć mężowi na głowie. Do śmierci. To jest ten ideał PiSowsko-LPRowski? Podoba Ci się? Odpowiedz Link Zgłoś
thorgallpl Re: Przegonić Huna znad kołyski 27.03.06, 12:20 naucz sie czytac ze zrozumieniem: najlepiej calosc wypowiedzi a nie jej fragment. jesli tak samo podchodzisz do pracy, ktora wykonujesz to na miejscu Twojego pracodawcy bym sie Ciebie pozbyl w trybie ekspresowym (bynajmniej nie ze wzgledu na plec). sam pracuje z kobietami i wszystkie sa swietne w tym co robia, ale maja jedna przewage nad Toba: sa wyksztalcone i madre (a to nie to samo)-wiedza, co w zyciu kazdej kobiety jest najwazniejsze... BTW: ciaza w wieku 35 lat jest juz ryzykowna. zapytaj lekarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
kiniox Re: Przegonić Huna znad kołyski 27.03.06, 12:41 Ciąża w zasadzie może być ryzykowna w każdym wieku, ale dobrze, wiem oczym piszesz, więc nie będę się czepiać. Jednak te wymagania! Posłuchaj siebie! To prawie tak, jak w tych ogłoszeniach o pracę: musi być piękna, poniżej 25 lat, trzy fakultety, pięć języków obcych, odchowane dzieci, 15 lat doświadczenia zawodowego...itp. Człowieku, trzeba bardzo sprzyjających okoliczności życiowych, żeby temu wszystkiemu podołać. Nie twierdzę, że nie ma takich kobiet, twierdzę tylko, że to nie jest i NIE POWINNA BYĆ norma. Kobieta to człowiek, a nie prestidigitator. JAK skończyć studia, nauczyć się języków, zdobyć doświadczenie zawodowe, rozwijać się i JEDNOCZEŚNIE mieć dzieci? Ja znam jedną taką kobietę, która dokonała tego przy pomocy męża (i okazjonalnie koleżanek, ale już nie rodziny)i wierz mi, ona jest Terminatorem w spódnicy! Mężczyzna ma prawo być mądry, głupi, dowcipny, nudny, zorganizowany, rozlazły itp. itd. Od kobiety zaś wszyscy oczekują cudów. Odpowiedz Link Zgłoś
thorgallpl Re: Przegonić Huna znad kołyski 27.03.06, 13:39 widzisz, feminizm w formie proponowanej przez pewne kregi nie jest niczym dobrym-samorealizacja wsrod kobiet moze przybierac takze forme macierzynstwa: bycie matka to nie bycie kims gorszym! daleko mi do zapedzania kobiet do kuchni choc znam sporo takich, ktore wlasnie chcialyby siedziec w domu z dziecmi a nie pracowac...wolny wybor. Piszesz "Mężczyzna ma prawo być mądry, głupi, dowcipny, nudny, zorganizowany, rozlazły > itp. itd. Od kobiety zaś wszyscy oczekują cudów." co do wymagan znowu sie z Toba nie zgodze. moje osobiste "wymagania" sa baardzo skromne-najwazniejsze zeby byla dobrym kumplem, z ktorym mozna porozmawiac doslownie o wszystkim, a nie tylko prawic o pogodzie i zakupach ....z drugiej strony facet jest prostszy w konstrukcji, wiec badzcie kobietki wyrozumiale....:) osobiscie uwazam, ze kobieta ma szanse sie realizowac zawodowa tylko i wylacznie przy aktywnej pomocy wspolmalzonka (jesli mowimy o klasycznym modelu rodziny). dzieci pochlaniaja czas, ale nie jest to czas stracony: najpewniejsza inwestycja dlugoterminowa w siebie sa ...........wlasnie dzieci! O polityce nie rozmawiam, gdyz GW to specyficzna gazeta-czesto nie zgdazam sie z forumowiczami, ktorzy w wiekszosci przypadkow sa ignorantami. pozdrawiam, Malo wymagajacy mezczyzna Odpowiedz Link Zgłoś
kiniox Re: Przegonić Huna znad kołyski 27.03.06, 14:21 Przynajmniej co do tego się zgadzamy. Ludzie są raczej stworzeni do tego, żeby żyć w parach, wspierać się wzajemnie i kochać. Wtedy wszystko jest łatwiejsze. Samotna walka ze światem to...hmmm...walka właśnie. Myślę, że wbrew wszelkim pozorom, o taki właśnie świat walczą feministki, tzn. o taki świat, w którym kobiety czują wsparcie ze strony swoich partnerów w szczególności, a społeczeństwa w ogólności. Są przecież takie osoby, które z różnych powodów wybierają życie pojedynczo. Dlaczego rzucać im dodatkowe kłody pod nogi? Co do GW i jej specyfiki, to sądzę, że można to powiedzieć o każdej gazecie, że jest specyficzna politycznie, każda na swój sposób. Zaś o ludziach, z którymi się nie zgadzamy, najłatwiej powiedzieć, że są ignorantami. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
lucusia3 Re: Przegonić Huna znad kołyski 27.03.06, 16:03 Myśle, że marzenia o dobrym kumplu to u ciebie tylko marzenia. Zasadniczo obracasz się wśród ignorantów. Właściwie wszyscy sa ignorantami, oprócz ciebie. Jeżeli cos nie pasuje do twoich komcepcji to ignorancja. Ty wiesz lepiej. Co prawda kobieta ma być, według ciebie, tylko dobrym kumplem, ale jej model samorealizacji może (powinien) przybierać formę macierzyństwa. Ty pewnie wiesz najlepiej, bo sprawdziłeś, że kobieta realizująca się między wstawaniem w nocy (mąż nie będzie wstawał, bo on musi iśc na 8 do pracy, a ona sobie pośpi), placem zabaw, gotowaniem, praniem, spacerem, karmieniem, sprzątaniem, kąpaniem, czytaniem bajeczek, to jednostka wybitnie interesująca, o głębokim spojrzeniu i szerokich horyzontach. Oczywiście, gdy dziecko zaśnie, ona pozbiera zabawki i wstawi zupkę, a przed włączeniem pralki i szykowaniem drugiego dania może czytać Kanta, Poppera, czy innych. Ale zapewne okaże się ignorantką i zaśnie. I mam wrażenie, że będzie ciężko z nią na "porozmawiać dosłownie o wszystkim" - bo jej świat sie będzie obracał wokół pogody, zakupów i dzieci z placu zabaw.No chyba, że te rozmowy o wszystkim to będzie "aktywna pomoc współmałżonka" - to znaczy wykłady mądrego pana i władcy o wielkim świecie. Wybacz. Oczywiście każdy może sam wybrać swoją drogę i o to chodzi. By każdy sam mógł ją wybrać.Twoja wizja jest dla mnie przerażająca i myśle, że dla innych kobiet też, tak więc jak już będziesz szukał kobiety na całe życie nie mów jej o twoich wizjach rozwoju intelektualnego żony. Odpowiedz Link Zgłoś
n_itka Re: Przegonić Huna znad kołyski 27.03.06, 14:49 w pelni cie popieram kiniox, bardzo dobrze sformulowane :) natomiast twoj dyskutant: zarzuca ze ktos czegos do konca nie doczytal i nie zrozumial a czasem mam wrazenie ze jego odpowiedzi maja maly zwiazek z mysla zawarta w zdaniu ktore komentuje... ja sama jestem jeszcze mloda, mam wymarzony zawod ktory chcialabym uprawiac i do tego daze i bylo to moje marzenie od dziecka, jednoczesnie chcialabym kiedys miec dzieci zalozyc rodzine, ale dlaczego obowiazujace schematy spoleczne wykluczaja jedno i drugie?? dlaczego nie dazy sie do tego zeby byly np przedszkola przyzakladowe, zeby kobieta mogla po powrocie z urlopu pracowac przez jakis czas na pol etatu, dlaczego nie chroni sie jej zatrudnienia zeby nie dosc ze przezywa stres zwiazany z ciaza i wychowaniem malego dzieciaczka musiala martwic sie o swoja prace? nie oszukujmy sie w dzisiejszych czasach jeden zarabiajacy malzonek nie zapewni rodzinie odpowiedniego statusu... dlaczego stawia sie mnie przed takim wyborem? a wystaczylby np urlop dzielony bo moj facet chetnie posiedzialby przy dziecku i nie zaslaniajmy sie karmieniem piersia bo juz tak trywialnie mowiac pokarm mozna odciagnac do buteleczki i po sprawie... ja np nie bylam wogle karmiona mlekiem matki i nie mam z tego powodu zadnych uposledzen :P z kolei moj ojciec spedzal ze mna bardzo duzo czasu bo jego zawod na to pozwalal i nie wyobrazm sobie zeby bylo inaczej, jako dziecko potrzebowalam go rownie mocno jak matki... a statystyczny ojciec spedza z dzieckiem 7 min dziennie! niech ktos mi wytlumaczy dlaczego panowie poslowie ktorzy tak zachwycaja sie wczesnymi latami dziecka chca pozbawic go roli ojca?? dlaczego oni sami nie chca tego cudu dla siebie i innych panow? dlaczego panowie tak oponuja przeciwko swojej roli w rodzinie i ograniczaja ja do zarobku mowiac kobietom jak to cudownie wychowywac dzieci? to prawda cudownie, ale dlaczego w takim razie ich do tego nie ciagnie? widze tu jakas sprzecznosc... i nie chodzi oczywiscie o to zeby tylko oni je wychowaywali ale o wspolwychowanie... Odpowiedz Link Zgłoś
verushka1 Re: Przegonić Huna znad kołyski 26.03.06, 23:34 mezczyzni stereotypowo szukaja kobiet pieknych (subiektywne rozumienie), do adoracji. tym tez dowartosciowuja sie sami - jesli taka kobieta jest inteligentna nie robi im to roznicy. kobiety androgeniczne - natomiast powinny przyciagac mezczyzn metroseksualnych. Odpowiedz Link Zgłoś
silesius.monachijski Re: Przegonić Huna znad kołyski 26.03.06, 23:38 mnie kobiety "piekne" w subiektywnym rozumieniu, nie interesuja. Zas panie Dunin, Graff i Szczuka odstraszaja. Lubie i cenie kobiety madre verushka1 napisała: > mezczyzni stereotypowo szukaja kobiet pieknych (subiektywne rozumienie), do > adoracji. tym tez dowartosciowuja sie sami - jesli taka kobieta jest > inteligentna nie robi im to roznicy. kobiety androgeniczne - natomiast powinny > przyciagac mezczyzn metroseksualnych. Odpowiedz Link Zgłoś
john_jasny Re: Przegonić Huna znad kołyski 27.03.06, 06:12 silesius.monachijski napisał: > mnie kobiety "piekne" w subiektywnym rozumieniu, nie interesuja. Zas panie > Dunin, Graff i Szczuka odstraszaja. Lubie i cenie kobiety madre > =========================================================== To polecam ci zone L.Kaczynskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
mmoonchild Re: Przegonić Huna znad kołyski 26.03.06, 23:52 Nawiedzony to jest caly meski lud.Przyzwyczailiscie sie do panowania nad naszym kobiecym swiatem a tu nagle role zaczynaja sie odwracac. Nasza kobieca sila tkwi w tym ze to od nas zalezy caly ludzki gatunek. Reproduktorow wystarczy kilku natomiast inkubatorow czyli naszych wspanialych brzuszkow narazie nic nie zastapi;)Facetow jest tak latwo omamic a wy w tak malym stopniu potraficie myslec glowa ze panowanie nad wami nie jest zbyt trudne.I w tym tkwi wasz problem, staliscie sie zakladnikami waszej namietnosci rozsiewania nasienia ktore nam kobietom nie jest do szczescia az tak bardzo potrzene;) Odpowiedz Link Zgłoś
eremika Re: Przegonić Huna znad kołyski 27.03.06, 00:06 Reproduktorow wystarczy > kilku natomiast inkubatorow czyli naszych wspanialych brzuszkow narazie nic nie > A po kilku pokoleniach potomkowie generacji "bab" jeżdziłyby na psach zamiast koni jeśli w myśl Twoich bredni munczajld cokolwiek mogłoby po człowieku zostać. Odpowiedz Link Zgłoś
silesius.monachijski Re: Przegonić Huna znad kołyski 27.03.06, 00:18 hmmm, nie "rzucam nasienia na wiatr", i nie interesuja mnie "wszytskie kobiety"; najwazniejsze jest to, zeby mezczyzni i kobiety sie uzupelniali, i wzajemnie, wspolnie planowali i realizowali swoja przyszlosc; wszystko inne, to ideologia; ciekawi mnie jedno: mam wiele wspanialych przyjaciolek w zwiazkach malzenskich/partnerskich z mezczyznami; i sa to bardzo madre, piekne i inteligentne kobiety (niektore urodzily po trojke dzieci). I nie zauwazylem u nich - naprawde szczesliwych kobiet potrzeby do prezentacji wojujaego feminizmu i antymaskulizmu; bo to jest chorobliwe mmoonchild napisała: > Nawiedzony to jest caly meski lud.Przyzwyczailiscie sie do panowania nad naszym > > kobiecym swiatem a tu nagle role zaczynaja sie odwracac. Nasza kobieca sila > tkwi w tym ze to od nas zalezy caly ludzki gatunek. Reproduktorow wystarczy > kilku natomiast inkubatorow czyli naszych wspanialych brzuszkow narazie nic nie > > zastapi;)Facetow jest tak latwo omamic a wy w tak malym stopniu potraficie > myslec glowa ze panowanie nad wami nie jest zbyt trudne.I w tym tkwi wasz > problem, staliscie sie zakladnikami waszej namietnosci rozsiewania nasienia > ktore nam kobietom nie jest do szczescia az tak bardzo potrzene;) Odpowiedz Link Zgłoś
mmoonchild Re: Przegonić Huna znad kołyski 27.03.06, 11:52 skoro masz takie podejscie do sprawy to tylko pozostaje mi pozazdroscic.Nie jestem feministka, uwazam ze faceci to swietni kumple do zabawy i seksu. Wielu mezczyzn mysli podobnie o kobietach i to jest w porzadku.Zawiodlam sie na milosci i zupelnie zmienilam podejscie do tych spraw.Lepiej sie nie angazowac bo mozna trafic na kogos kto nie bierze odpowiedzialnosci za to co rodzi sie miedzy dwojgiem ludzi.Nikt nie powiedzial ze zycie kobiety z mezczyzna to jedyny cel w zyciu kazdej z nas. Czasem lepiej jest po prostu bez was.Kazdy wie ze to nei jest idealne zycie ale czasem zwyczajnie mniej uciazliwe i latwiejsze. Odpowiedz Link Zgłoś
itha Re: Przegonić Huna znad kołyski 26.03.06, 22:02 normalny facet boi sie inteligentnej kobiety...boze, jak niskie stosuejsz standardy, skoro "normalny" nie oznacza "inteligentny" Odpowiedz Link Zgłoś
bajgielek Re: Przegonić Huna znad kołyski 26.03.06, 22:27 > normalny facet boi sie inteligentnej kobiety...boze, jak niskie stosuejsz > standardy, skoro "normalny" nie oznacza "inteligentny" To niestety rzeczywistosc stosuje takie standardy, nie ja... I niestety "normalny" raczej nie oznacza "inteligentny", a "normalna" nie oznacza "inteligentna". Tylko nie wiem czy to taki kraj, czy taki swiat. Odpowiedz Link Zgłoś
oktawianc Re: Przegonić Huna znad kołyski 26.03.06, 23:10 Jak widać ciężko należeć do elity intelektualnej, nie można znaleźć partnera, który się nie boi dominacji... Mimo wszystko nie boję się inteligentnych kobiet. Odpowiedz Link Zgłoś
bio.mum Re: Przegonić Huna znad kołyski 27.03.06, 13:00 oktawianc napisał: > Jak widać ciężko należeć do elity intelektualnej, nie można znaleźć partnera, > który się nie boi dominacji... Mimo wszystko nie boję się inteligentnych kobiet > . > :))) Odpowiedz Link Zgłoś
mmoonchild Re: Przegonić Huna znad kołyski 27.03.06, 13:32 Z przykroscia stwierdzam ze raczej kraj :/ Odpowiedz Link Zgłoś
eremika Re: Przegonić Huna znad kołyski 26.03.06, 23:18 Normalny mężczyzna nie boi się inteligentnej kobiety!!! Pojęcie "inteligentna kobieta" zaczyna nabierać niezdrowego znaczenia z samą inteligencją nie mającą wiele wspólnego. Normalny mężczyzna nie znosi kobiet napuszonych i próżnych. Kobieta inteligentna nie sadzi roślin korzeniami do góry. Normalny facet nie rozumie inteligencji(w twoim mniemaniu) kobiet jak ryba gorącej wody. > Zona > powinna byc glupsza od meza, w ten sposob poprawia jego samopoczucie, > dowartosciowuje go. Smutne że ten stereotyp myślowy tak głęboko zakorzeniony jest w niektórych umysłach. Odpowiedz Link Zgłoś
verushka1 Re: Przegonić Huna znad kołyski 26.03.06, 23:22 z polskimi kobietami nie ma chyba tego problemu. matka polka od zawsze znajdowala czas na gary, dzieci i prace na 2 i pol etatu. jest masa facetow ktorzy czekaja na taka kobiete.. jak ona sobie z tym poradzi to inna sprawa. swoja droga jest tez sporo kobiet ktore z przyjemnoscia znalazlyby meza chetnego do utrzymywania calego domu i fundowania im futra z norek. jesli bedzie wielu takich mezczyzn - tak kochajacych i zaradnych na pewno nie zabraknie tych pieknych dam ktore beda ich pieknymi zonami ale dlaczeo tak generalizowac.. jesli jakas dziewuszka urodzi sie z pasja zostania pilotem ktory ze stoickim spokojem bedzie ladowac promem columbia.. i zrobia to lepiej niz prawdziwy facet.. czemu jej tego odmawiac? ajgielek napisał: > Normalny facet boi sie inteligentnej kobiety, boi sie ze nie da sie zapedzic do > garow, rodzenia dzieci i osmieli sie miec jeszcze jakies inne pragnienia. Zona > powinna byc glupsza od meza, w ten sposob poprawia jego samopoczucie, > dowartosciowuje go. > > Ksiaze ciemnogrodu, boisz sie ze dziewczyna moze byc madrzejsza od ciebie? Odpowiedz Link Zgłoś
australopitecus Re: Przegonić Huna znad kołyski 26.03.06, 23:49 bajgielek napisał: > Normalny facet boi sie inteligentnej kobiety, boi sie ze nie da sie zapedzic do > garow, rodzenia dzieci i osmieli sie miec jeszcze jakies inne pragnienia. Zona > powinna byc glupsza od meza, w ten sposob poprawia jego samopoczucie, > dowartosciowuje go. > > Ksiaze ciemnogrodu, boisz sie ze dziewczyna moze byc madrzejsza od ciebie? To jest definicja nie normalnego faceta. Odpowiedz Link Zgłoś
bimbalimba Re: Przegonić Huna znad kołyski 25.03.06, 00:54 mialem okazje poznac pania Graff- typowa absolwentka polonistyki, typ osobowosci harcerka - oazowiczka, skad jej sie wziely te feministyczne miraze pozostanie dla mnie tajemnica ... Odpowiedz Link Zgłoś
bimbalimba Re: Przegonić Huna znad kołyski 25.03.06, 00:55 tzn, bardzo mila i sympatyczna, ale nie wygada na feministyzna bojowniczke, raczej na pania z poczty albo co Odpowiedz Link Zgłoś
przecinaki Re: Przegonić Huna znad kołyski 25.03.06, 04:49 taaa... bo feministka musi byc wredna, brzydka i miec nieogolone nogi.... brawo!!! coz za nieszablonowe myslenie! Odpowiedz Link Zgłoś
stefa12 Re: Przegonić Huna znad kołyski 26.03.06, 23:53 Szkoda, ale zaczyna to być smutną regułą Odpowiedz Link Zgłoś
moroux Re: Przegonić Huna znad kołyski 26.03.06, 18:29 Gratuluje wyobrażenia feministek. A nie-feministka to wredna baba nad garami? -- Społeczeństwo Blog Odpowiedz Link Zgłoś
oktawianc Re: Przegonić Huna znad kołyski 26.03.06, 23:13 To bardzo cenne spostrzeżenia.... Odpowiedz Link Zgłoś
stefa12 Re: Przegonić Huna znad kołyski 26.03.06, 23:52 A pani z poczty, czy zza lady jest czymś gorszym?..... Odpowiedz Link Zgłoś
samoa17 Re: Przegonić Huna znad kołyski 25.03.06, 10:41 ksiaze-ciemnogrodu napisał: > czy ona jest mężatką? czy ma dzieci? > śmiem watpić ..zresztą jakiż normalny facet by chciał mieć za zonę taką kutwę Bo o polityce wolno się wypowiadać wyłącznie politykom, o o malarstwie malarzom, o kolejnictwie konduktorom i maszynistom parowozów. W takim razie jakim prawem kaduka Ty się wypowiadasz? Ile masz porodów za soba? Ile poronień? Czy miewasz bolesne miesiączki? Wojciech Kubalewski Odpowiedz Link Zgłoś
ar.co Re: Przegonić Huna znad kołyski 25.03.06, 14:29 Na jakiej podstawie określasz autorkę jako kutwę, pozostanie zapewne słodką tajemnicą twojego błyskotliwego inaczej umysłu. Może najpierw zajrzyj do słownika? Odpowiedz Link Zgłoś
frank_drebin Jesli feministka pisze o kobietach to jest to tak 25.03.06, 01:42 wiarygodne jak wstepniak z Trybuny Ludu swego czasu ;) Odpowiedz Link Zgłoś
przecinaki Re: Jesli feministka pisze o kobietach to jest to 25.03.06, 04:57 bo feministka to nie kobieta, mam rozumiec? jakbys Robaczku porownal feministki z XIX wieku z pogladami np. dziewczyn z Mlodziezy Wszechpolskiej (polecam portale nacjonalistyczne) to doszedlbys do szokujacego wniosku, ze dzisiejsze "narodowo katolickie konserwatystki" program feministyczny sprzed stu lat akceptuja w stu procentach. owszem, nie podoba im sie "wspolczesny" feminizm, ale zaproponuj im prosze powrot do pozycji jaka kobieta miala w XIX wieku :) raczej nie zdobedziesz ich uznania. feminizm jest znacznie ciekawszym i szerszym nurtem filozoficzno-politycznym niz Ci sie wydaje, zobacz sobie np szwedzka Inicjatywe Feministyczna, ktora jest (jesli juz musimy uzywac starych podzialow) znacznie bardziej "na prawo" niz socjaldemokracja. no ale po co ja to pisze? przeciez latwiej jest widziec swiat prosto latwo i przyjemnie - komunisci, feministki, homoseksualisci do jednego worka i zycie znow jest piekne i proste. Odpowiedz Link Zgłoś
frank_drebin Re: Jesli feministka pisze o kobietach to jest to 25.03.06, 10:18 To polecam troche inne spojrzenie na feminizm: www.wprost.pl/ar/?O=87792 A co do wrzucania komunistow, feministek i homo do jednego worka szczegolnie jeden fragment z ww. artykulu: "Tymczasem - według akt FBI - już w 1944 r. jako dziennikarka zdominowanej przez komunistów prasy związkowej i działaczka Young Communist League próbowała zapisać się do partii komunistycznej. Nie przyjęto jej, tłumacząc, że lepiej przysłuży się sprawie partii, działając poza jej strukturami. I Friedan działała: w najgorszych powojennych latach była zaangażowana w przeróżnych komunistycznych organizacjach, pisząc m.in. dla największej prosowieckiej organizacji w dziejach Ameryki - United Electrical, Radio, and Machine Workers of America. Doprawdy niewiele amerykańskich matek mogło się poszczycić tego typu działalnością. Do swych "odkryć" Friedan nie doszła zatem w zaciszu domowego ogniska, lecz na kursach bolszewickiej propagandy." Odpowiedz Link Zgłoś
illiterate Re: Jesli feministka pisze o kobietach to jest to 25.03.06, 13:35 Khekehekehekeh... "1944" jako argument w dwudziestym pierwszym wieku? Odpowiedz Link Zgłoś
12.2a Re: Jesli feministka pisze o kobietach to jest to 25.03.06, 11:34 CZYTYWAłEś TRYBUNę - GRATULUJę Odpowiedz Link Zgłoś
frank_drebin Re: Jesli feministka pisze o kobietach to jest to 25.03.06, 12:13 Nie czytywalem, ale jesli nawet bym czytywal to co w tym zlego ? Powinno sie czytac - bo to ogolnie rozwija a przy okazji mozna poznac poglady z innej strony sceny politycznej. W koncu jezyk wroga trzeba znac. Jednak jak widze takie podejscie nie miesci ci sie w glowie ;) 12.2a napisał: > CZYTYWAłEś TRYBUNę - GRATULUJę Odpowiedz Link Zgłoś
katmoso Re: Jesli feministka pisze o kobietach to jest to 25.03.06, 18:46 po pierwsze to nie czytałem po drugie nawet jakbym czytał, to nic w tym złego po trzecie należy czytać, bo to poszerza wiedzę czy nie podobnie brzmi: po pierwsze to ja nie biję nigdy żony po drugie to bardzo mnie wtedy zdenerwowała po trzecie jakbym jej nie bił nie czułaby, ze ją kocham ... i tak można dalej. profesor Freud sie kłania... Odpowiedz Link Zgłoś
eremika Re: Jesli feministka pisze o kobietach to jest to 26.03.06, 23:30 Kobiety sa: samotne; rozumiane; bite; A wszystkie łączy jedno: są nieszczęśliwe z własnego istnienia. Odpowiedz Link Zgłoś
gobi03 dziel i rządź 25.03.06, 04:13 Dosy ć intereusjący tekst, ale stanowczo zbyt długi, by z nim polemizować. Zresztą - żeby polemizować trzeba znaleźć wspólny mianownik, a o to trudno. Autorka widzi świat przez pryzmat seksu i tu nasze drogi się rozchodzą. Wydaje mi się takie widzenie świata nieuzasadnione: koniec końców seks zajmuje w życiu niewielką część czasu. Sąinne wartości: jedzenie, praca, Internet... Dlaczego nie wybrała ich za podstawę podziału ludzi na mądrych/dobrych lub nie, albo podziału poglądów na słuszne lub nie; albo decyzji politycznych za pożyteczne lub nie? Nie miałaby z kim/czym walczyć? Dlaczego lewica tak wielką wagę przywiązuje do seksu? Wyobraźmy sobie przemarsze wegetarian walczących o swoje prawa, zjadliwe artykuły pracoholików na temat leniwej reszty społeczeństwa, sejmowe boje o finansowanie infrastruktury telekomunikacyjnej... Mam wrażenie, że lewica wydziela pewne grupy społeczne, by im powiezdieć: patrzcie, jacyście biedni, my wam pomożemy! I pomaga feministkom albo homosiom stanąć w opozycji do prawicowych, starych i nudnych wartości. Działanie PiSu obecnie rzeczywiście nie polega na poklepywaniu rywali po plecach i składaniu ukłonów poprzednikom. Przecież dlatego zostali wybrani jako najliczniejsza partia w Sejmie, żeby wreszcie zrobić jakąś dekomunizację - a jest to bolesna operacja i zainteresowani bronią s ię jak mogą (a mogą dość dużo). Odpowiedz Link Zgłoś
przecinaki Re: dziel i rządź 25.03.06, 04:47 nie sadze by Autorka skupiala sie na sexie, wrecz przeciwnie. chodzi o redukcje kobiet _jedynie_ do funkcji matek. i wlasnie o REDUKCJE. przeciez "wiadomo", ze kobieta jako kobieta jest gorsza od mezczyzny - glupsza, slabsza, emocjonalna. mezczyzni lubia sie opiekowac takimi "niepelnosprawnymi" kobietami - drzwi przed nimi otworza, czasem przyniosa czekoladki lub kwiatek. jedyne co "usprawiedliwia" istnienie kobiety w oczach prawicy to macierzynstwo (nowowybrany rzecznik praw dziecko - 6 dzieci wlasnych. o! to znaczy ze kobieta spelnila swoje zadanie, "zasluzyla" na stanowisko). i o tym jest ten artykul. Odpowiedz Link Zgłoś
gobi03 Re: dziel i rządź 27.03.06, 15:56 > chodzi o redukcje kobiet _jedynie_ do funkcji matek. > i wlasnie o REDUKCJE. Macierzyństwo to nie redukcja, tylko wynik rozwoju. Ciąża nie jest chorobą, poród to nie nieszczęście, macierzyństow to nie uwiązanie kobiety w domu. Chłopcy nie bawią się w tatusiów, ani w mężusiów - to dziewczynki myślą od najmłodszych lat o rodzinie. Nie uważam, żeby kupno wymarzonej Baby Bourne pod choinkę redukowało moją córkę do funkcji rozrodczej. > przeciez "wiadomo", ze kobieta jako kobieta jest gorsza od mezczyzny - glupsza, > slabsza, emocjonalna. To retoryka feministek, albo ogólnie biorąc - ludzi o poglądach seksistowskich. Przyznawanie (lub odbieranie) szczególnych praw ze względu na płeć, to realizacja zasady "dziel i rządź". Jest to działanie marketingowe służące rozbudzeniu potrzeb. Kto zamieni te potrzeby na swoje zyski? Odpowiedz Link Zgłoś
pasozyta Re: dziel i rządź 27.03.06, 16:32 "To retoryka feministek, albo ogólnie biorąc - ludzi o poglądach seksistowskich." wytłumacz mi w jaki to sposób ogólnie biorąc retoryka feministek jest retoryką ludzi o poglądach seksistowskich? przecież to jest sprzeczność sama w sobie; seksizm «dyskryminacja człowieka, głównie kobiety, ze względu na jego płeć» (Słownik PWN) czyżbyś uważał, ze feminizm dąży do dyskryminacji kobiet ze względu na płeć? bo takie wnioski z tego zdania wypływają; Odpowiedz Link Zgłoś
gobi03 Re: dziel i rządź 28.03.06, 01:59 Myślę, że feministki dążą do anty-dyskryminacji kobiet, czyli udzielenia im przewag - w życiu społecznym, w prawie rodzinnym, w prawie pracy itd. Skoro kobiety mają dostać fory, to mężczyźni będą dyskryminowani - ale to feministek oczywiście nie martwi. Sedno problemu stanowi dzielenie ludzkości ze względu na płeć - czyli seksizm. Uważam, że jest to pretekst dla pewnych osób do zbijania kapitału politycznego. Kto na tym zyskuje a kto traci? Jakie idee są odrzucane pod wpływem seksistowskiej popagandy feministek? Chrześcijańskie. Dlatego myślę, że feministki można doliczyć do nurtów ateistycznych, antyklerykalnych, neopogańskich, liberalnych. Przy tym uważam, że upadek chrześcijańskich wartości nie spowoduje wzrostu szlachetnych idei, tylko nasilenie zamętu w postaci nihilizmu, dziwnych kultów, zniewolenia ludzi. Tak to widzę. Odpowiedz Link Zgłoś
pasozyta Re: dziel i rządź 28.03.06, 11:13 Ale popłynąłeś. Zupełnie nie wiem, jak Ci odpowiedzieć, bo mylisz wszystko z góry na dół. W jaki sposób sobie wykoncypowałeś, że feminizm dążąc do anty-dyskryminacji kobiet, automatycznie dąży do dyskryminacji mężczyzn, to pewnie zostanie Twoją słodką tajemnicą. Nie chodzi o żadne "fory" dla kobiet, tylko o zrównanie szans i warunków, bez przewagi ani dla kobiety ani mężczyzny. > Dlatego myślę, że feministki można > doliczyć do nurtów ateistycznych, antyklerykalnych, neopogańskich, liberalnych. to właściwie powinnam zostawić bez komentarza, bo chyba sam w to nie wierzysz, ale włos się jeży, jak to czytam; czy Ty chcesz przez to powiedzieć, że dyskryminacja jest wartością chrześcijańską? i Ci, którzy się z nią nie zgadzają są ateistami, neopoganami itd? ja tak nie uważam Odpowiedz Link Zgłoś
gobi03 Re: dziel i rządź 28.03.06, 22:11 > Ale popłynąłeś. Zupełnie nie wiem, jak Ci odpowiedzieć, bo mylisz wszystko z > góry na dół. Sedno problemu stanowi dzielenie ludzkości ze względu na płeć - czyli seksizm. W jaki sposób sobie wykoncypowałeś, że feminizm dążąc do > anty-dyskryminacji kobiet, automatycznie dąży do dyskryminacji mężczyzn, to > pewnie zostanie Twoją słodką tajemnicą. Nie chodzi o żadne "fory" dla kobiet, > tylko o zrównanie szans i warunków, bez przewagi ani dla kobiety ani mężczyzny. Można też zrobić odpowiednie badania i wykazać, że osoby o krzywym zgryzie trudniej awansują - a przecież to jawna niesprawiedliwość, bo krzywy zgryz nie może (na zdrowy rozum) oznaczać, że ktoś jest głupszy itp. Zatem jakieś "nowoczesne" siły podejmą starania, aby zwalczyć dyskryminację ludzi o krzywym zgryzie! Trzeba im dać trochę forów, żeby zrównać szanse: nieoprocentowane kredyty na wykształcenie (dla "prostaków" niech będą oprocentowane), dodatkowe punkty przy przyjmowaniu na studia, parytet "krzywaków" w administracji państwowej itd. Rozumiesz, co jest niedobre? Istnieją różne grupy "pokrzywdzone", np. kobiety - machanicy samochodowi albo mężczyźni - przedszkolanki. I ktoś nowoczesny wpada na pomysł poprawiania świata i mówi: zrobimy tak, zeby dziewczynom opłacało się bardziej kończyć technikum mechaniczne, niż chłopakom - to na pewno poprawi wskaźnik kobiet - mechaników samochodowych! Albo: "pomożemy mężczyznom pracującym jako nauczyciele przedszkola i w ten sposób poprawimy nasze wskaźniki!" > ale włos się jeży, jak to czytam; czy Ty chcesz przez to powiedzieć, że > dyskryminacja jest wartością chrześcijańską? Myślę, że podejmowanie wysiłków albo napędzanie wydatków państwa po to, by poprawić wybrane przez siebie wskaźniki nie jest działaniem produktywnym ani potrzebnym. Dyskryminacja jest wtedy, gdy obsługa każe mężczyznie zakładać perukę w publicznym zakładzie gastronomicznym. Nie słyszałem, żeby kobiety były wyrzucane albo przebierane w jakiejkolwiek restauracji lub kawiarni w Polsce. Dyskryminacja to każdy oddzielny fakt naruszania praw obywatelskich. Wskaźnik kobiet-ministrów nie jest dyskryminacją - chyba że z dwojga kandydatów wybrano gorszego z uzasadnieniem, że jest mężczyzną. Ktoś liczy na poparcie gniewnych kobiet i pragnie realizować swoje niesprawiedliwe cele. Tak to widzę. Odpowiedz Link Zgłoś
kiniox Re: dziel i rządź 28.03.06, 23:39 No nie, drogi gobi03. Jesteś taki racjonalny i sprawiedliwy. Zróbmy więc małe podsumowanie w duchu Twoich matematycznych wywodów. Kobietom nikt nie każe przebierać się w peruki, tylko nie wpuszcza się ich do sklepu, jak to zarządziła niedawo pewna firma sprzedająca męskie ciuchy. Nie przebiera się ich w peruki, tylko w stroje króliczka playboya. Nie przebiera się ich w peruki, tylko mniej płaci WYŁĄCZNIE z powodu płci. Nie przebiera się ich... ojej, ale się rozpędziłam niepotrzebnie. Przecież i tak mamy już trzy do jednego. Odpowiedz Link Zgłoś
gobi03 Re: dziel i rządź 30.03.06, 00:43 > Kobietom nikt nie każe przebierać się w peruki, tylko nie wpuszcza > się ich do sklepu, jak to zarządziła niedawo pewna firma sprzedająca > męskie ciuchy. To jest przestępstwo i nie trzeba tu demonstracji tylko policjanta albo kontrolę wydziału handlu. > Nie przebiera się ich w peruki, tylko w stroje króliczka playboya. Same się w to ubierają idąc do pracy w tej liberalnej firmie. Ja Playboya nie popieram, bo to jest zgorszenie. > Nie przebiera się ich w peruki, tylko mniej > płaci WYŁĄCZNIE z powodu płci. Czyżby któraś firma miała dwie tabelki: sekretarz 1200 zł/mies, sekretarka 1000 zł/mies., sprzedawca 1100, sprzedawczyni 900? > Przecież i tak mamy już trzy do jednego. Czy to naprawdę kwestia zbierania punktów przewagi? Nie zależy mi na przewadze - zależy na prawdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
kiniox Re: dziel i rządź 30.03.06, 00:46 Bardzo bym chciała, żeby to wszystko było takie proste. Czego na przyszłość (oby nieodległą) Tobie i sobie życzę. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
maria333 Re: dziel i rządź 26.03.06, 22:27 gobi03 napisał: > Dosy ć intereusjący tekst, ale stanowczo zbyt długi, by z nim polemizować. Zres> ztą - żeby polemizować trzeba znaleźć wspólny mianownik, a o to trudno. Autorka> widzi świat przez pryzmat seksu i tu nasze drogi się rozchodzą. Chyba o innym artykule mówimy, gobi03 - bo ja tam NIC o seksie nie znalazłam! nie mam rodziny (jeszcze) i jakoś się bez seksu obywam, niestety :) Ale mam też inne aspiracje i wartości, niekoniecznie sprzeczne z tzw. wartościami rodzinnymi... Ale..do rodziny trzeba dwojga - w moim przypadku - świadomych ludzi, bo nie zamierzam być czyjąś służącą... A o to już tu trudniej... I nie chodzi o demagogiczne 'karmienie piersią', bo ja nie mam genu prania, czy podcierania niemowląt! Karmić piersią będę chętnie, ale kto mi zapewni resztę? Jestem niezłym fachowcem, i zarabiam też lepiej od większości znanych mi panów... To mam osiąść w domu i żyć z becikowego? Chętny do rozmnażania się znajdzie, zwłaszcza jak go będę utrzymywać! Ale ja dziękuję... Niestety, mam pewną wadę genetyczną - zbyt wysokie IQ... Odpowiedz Link Zgłoś
kg4mvp kobiety wybraly PiS. 25.03.06, 06:01 O ile pamietam powyborcze statystyki to elektorat PiSu skaldal sie z wiecej niz 50% kobiet. Poglady pani Agnieszka sa wiec niereprezentatywne dla kobiet/obywatelek III RP. Polki chcialy PiSu i dostaja co chcialy. PiS mowil w kampanii o "polityce prorodzinnej" i dostal pelnie wladzy. Wiec teraz wydaje publiczne pieniadze zgodnie z demoratycznym mandatem ktory otrzymal. W Polsce nikt nie zmusz nikogo zeby mial dzieci. Prawem czlowieka jest nie miec dzieci i prawa czlowieka sa w Polsce przestrzegane. Demokratycznie wybrane wladze panstwowe maja prawo i obowiazek (wobec swoich wyborcow, tzn. glownie kobiet) prowadzenia takiej polityki spolecznej jaka obiecywano w kamanii. I to jest to co robi PiS. A ze sie pani Agnieszce nie podoba retoryka i polityka PiSu... Demokracja. Demokracja. Odpowiedz Link Zgłoś
woltron Re: kobiety wybraly PiS. 25.03.06, 09:43 Po pierwsze PIS zdobył jakieś ok.13% głosów 38 mln narodu. Czyli jeżeli jest tak jak mówisz (że ponad połowa oddanych głosów na PiS było głosami kobiet), to daje to jakieś 6-7 % głosów oddanych na PiS przez kobiety w skali całego narodu. Nie mówmy więc, że poglądy PiS'u są bardziej reprezentatywne dla kobiet/obywatelek III RP, bo tego nie wiemy (co nie znaczy, że poglądy pani Agnieszki są bardziej reprezentatywne - tego też nie wiemy). Po drugie, to że ktoś wygrał wybory i mówił o "polityce prorodzinnej" podczas kampanii wyborczej nie znaczy, że ma automatycznie rację. Po trzecie pani Agnieszka korzysta właśnie z demokracji by powiedzieć, że nie zgadza się z rządzącymi i ich pomysłami oraz sposobem rozumienia takich pojęć jak rodzina, kobieta itd. I ma do tego święte prawo. Odpowiedz Link Zgłoś
kg4mvp Re: kobiety wybraly PiS. 07.04.06, 07:30 Czy poglady 7%*38M=~~2.5M kobiet nie reprezentuja woli Polek lepiej niz poglady jednej osoby?.... Ponadto, nie 38M obywateli ma prawo do glosu, wiec jako procent doroslych Polek, popracie dla PiS jest jeszcze wyzsze. Ponadto kazdy mogl glosowac, wiec Ci ktorzy nie glosowali biernie popieraja partie wybrane proporcjanajnie do liczby mandatow, wiec Odpowiedz Link Zgłoś
diabelek_x Smoczek za dwa i pol slowa. 25.03.06, 09:42 "Polska prawica, majac usta pelne frazesów o szczesliwej rodzinie, w istocie funduje nam dlugofalowa polityke antykobieca i antyrównosciowa." ============================ Czy becikowe i urlopy macierzynskie to sa "frazesy"? Nawet te pare zlotych becikowego wiecej jest wate od wypowiedzi, w ktorych slowo "kobieta" wystapi nawet 34 razy czesciej niz slowo rodzina. Nikt w sklepie nie da rodzicom nawet jednej pieluchy za "dobre slowo". Nie buduje sie lub dofinansowuje zlobkow i przedszkoli. Po co nowe przedszkola i zlobki, gdy bezrobocie wsrod mlodych ludzi siega 40%. Jedni nie chca dzieci bo wybrali kariere zawodowa, a drudzy nie chca dzieci bo nie maja pieniedzy i nic na to nie poradzi ani rzad panstwa, ani Kosciol, ani feministki. Odpowiedz Link Zgłoś
piotr7777 Re: w tym wypadku zgadzam się z A. Graff 25.03.06, 10:08 Podstawowa kwestia - urlop macierzyński to prawo i przywilej pracwonicy a nie dziecka. Dziecko jest jedynie jego przyczyną. Dlatego uzasadnianie jego anormalnego wydłużenia dobrem dziecka jest nie na miejscu. Druga sprawa - kobieta faktycznie sprowadzona jest w retoryce konserwatywno - narodowej do roli matki.Warto zauważyć, że w języku polskim w ogóle nie występuje pojęcie "wyrodny ojciec", co najwyżej "wyrodni rodzice". Tak więc zawsze to kobieta zaniedbuje dzieci, sama ewentualnie wspólnie z mężczyzną. Ojciec może realizować się zawodowo kosztem dzieci (np. brać dodatkowe prace w weekendy zamiast pojechać z dziećmi na wycieczkę) i to jest O.K., bo przecież on nie dla siebie wypruwa żyły. W wypadku matki to zawsze będzie zbrodnia, no bo przecież naturalnym środowiskiem kobiety jest rodzina a praca zawodowa jest dopuszczalna o tyle o ile nie zabiera dzieciom matki (czyli do skońćzenia przez dziecko siódmego roku życia praktycznie niedopuszczalna). I to pomimo że kobiety stanowią większy procent osób z wyższym wykształceniem. Nawiasem mówiąc teza, że mężczyżni nie moga karmić piersią nie jest do końca prawdziwa, istnieją stosowne terapie hormonalne. Odpowiedz Link Zgłoś
samoa17 Re: w tym wypadku zgadzam się z A. Graff 25.03.06, 11:16 piotr7777 napisał: > Podstawowa kwestia - urlop macierzyński to prawo i przywilej pracwonicy a nie > dziecka. Dziecko jest jedynie jego przyczyną. Dlatego uzasadnianie jego > anormalnego wydłużenia dobrem dziecka jest nie na miejscu. No własnie: okropna retoryka. Ciekawe, czy obrońcy tej retoryki zechcieliby z taki zapałem polemicznym bronić jej (zakłdam stosowna znajomość jakiegoś języka) na wycieczce w Parzyżu, Berlinie czy Amsterdamie? Jestem przekonany (to autopsja, 20 lat poza Polską), ze szybko zorientowaliby się, że wygadują rzeczy, które cywilizacja europejska poł wieku temu uznała za nieaktulane. > Druga sprawa - kobieta faktycznie sprowadzona jest w retoryce konserwatywno - > narodowej do roli matki.Warto zauważyć, że w języku polskim w ogóle nie > występuje pojęcie "wyrodny ojciec", co najwyżej "wyrodni rodzice". Tak więc > zawsze to kobieta zaniedbuje dzieci, sama ewentualnie wspólnie z mężczyzną. > Ojciec może realizować się zawodowo kosztem dzieci (np. brać dodatkowe prace w > weekendy zamiast pojechać z dziećmi na wycieczkę) i to jest O.K., bo przecież > on nie dla siebie wypruwa żyły. Byłoby zabawnie zobaczyć reakcję panów, gdyby dodatkowe 3 miesiące urlopu maciezyńskiego - jakie "dał" PiS - mogł wziąć _wyłącznie_ ojciec dziecka. Co byłoby zgodne, o zgrozo, z prawicowa retoryką: dziecko potrzbuje _rodziny_. Której ojciec jest niezbywalną częścią! Dałbym wiele, aby w Sejmie posłuchać wygibasów panów Posłów argumentujących przeciw temu pomysłowi. Eh, Olejniczak, weźsie się chłopie do jakiej porządnej roboty i ustąp miejsca jakiemuś lewicowcowi z jajami! (...) > Nawiasem mówiąc teza, że mężczyżni nie moga karmić piersią nie jest do końca > prawdziwa, istnieją stosowne terapie hormonalne. Przewiduję, że możliwość implantowania mężczyźnie macicy i danie mu możliwości urodzenia dziecka to kwestia najbliższych 20, może 50 lat. Warto sobie już dziś o tym pomyśleć, aby szok był mniejszy. Wojciech Kubalewski Odpowiedz Link Zgłoś
diabelek_x Re: w tym wypadku zgadzam się z A. Graff 25.03.06, 11:58 piotr7777 napisał: > ...Nawiasem mówiąc teza, że mężczyżni nie moga karmić piersią nie jest do >końca prawdziwa, istnieją stosowne terapie hormonalne ============== To zdanie, jak i wczesniejsze pomysly to jest bezwartosciowa demagogia, ale jezeli kolega Piotr sam jest feministka, to nie ma sie wlasciwie czemu dziwic :-( Odpowiedz Link Zgłoś
inna_pora Re: w tym wypadku zgadzam się z A. Graff 25.03.06, 15:23 piotr7777 napisał: "....... Nawiasem mówiąc teza, że mężczyżni nie moga karmić piersią nie jest do końca > prawdziwa, istnieją stosowne terapie hormonalne." jakże celna uwaga, szkoda że żadnej terapii hormonalnej nie można poddać decydentów , takiej na rozmnożenie szarych komórek- oj bo tego im brakuje i to bardzo A tak na poważnie , bardzo nie podoba mi się w dyskusji publicznej czy to w sejmie , czy na łamach gazet takie lekceważące traktowanie kobiet które co za obraza śmią publicznie przyznać się do tego że rozmnażanie nie wyczerpuje ich życiowych ambicji, takie pobłażliwe poklepywanie, przecież oni , mężczyźni wiedzą lepiej co dla nas dobre,ta protekcjonalność brrrrrrrrrrr, albo epitety , inwektywy , nawet tu na forum których cytować nie będę. Odpowiedz Link Zgłoś
jan_dreptak Re: Smoczek za dwa i pol slowa. 25.03.06, 10:12 Panie Diabelek widzę, że rozumek wielki jak u kaczki, kogo poza miłośnikami winka owocowego skłoni do posiadania dzieci 1000 zeta, czy aby na pewno chodzi o to żeby przybywało nam rodaków w takich rodzinach, dlaczego nie ma instrumentu, który sprawdza się w cywilizowanych krajach czyli procentowego odpisu podatkowego na każde dziecko, im więcej zarabiam tym bardziej "opłaca" mi się mieć dzieci, dlaczego nie ma ulgi podatkowej za prywatną edukację, czyżby dlatego, że na Piss głosują idioci i wykształconych nam nie potrzeba a co do urlopów i jeszcze bardziej idiotycznego pomysłu żeby nakazać przedsiębiorcom zatrudnianie matek przez 3 lata po porodzie, dzisiaj może mi się świetnie powodzić ale za trzy miesiące mogę być bankrutem, znajdź jednego przedsiębiorcę, który zatrudni młodą dziewczynę czyli potencjalną matkę, wiedząc, że pod karą chłosty i więzienia, niezależnie od okoliczności będzie musiał jej płacić przez 3 lata Odpowiedz Link Zgłoś
samoa17 Re: Smoczek za dwa i pol slowa. 25.03.06, 11:22 jan_dreptak napisał: (...) > a co do urlopów i jeszcze bardziej idiotycznego pomysłu żeby nakazać > przedsiębiorcom zatrudnianie matek przez 3 lata po porodzie, dzisiaj może mi > się świetnie powodzić ale za trzy miesiące mogę być bankrutem, znajdź jednego > przedsiębiorcę, który zatrudni młodą dziewczynę czyli potencjalną matkę, > wiedząc, że pod karą chłosty i więzienia, niezależnie od okoliczności będzie > musiał jej płacić przez 3 lata Przy całkowitej zgodzie w pierwszej części argumentacji tu muszę się niezgodzić. Obowiązek zatrudnienia nie dotyczy - rzecz jasna - firmy, której nie ma ("mogę być bankrutem"). Ja też nie uważam, że ten nowy obowiązek dla pracodawców spełni pokładane w nim nadzieje - bo raczej jeszce bardziej utrudni mlodym kobietom podjęcie pracy. I z tego powodu jestem _też_ przeciw. Jako przedsiębiorca chętnie zatrudniam kobiety (jedna z nich wlaśnie będzie rodzić) i moim realnym problemem jest okres późniejszy, gdy dziecko potrzebuje opieki, a matka bierze wolne, aby ją zapewnić. gdyby miała w tym zakresie pomoc (żlobki, przedszkola) to nie miałbym z tymżadnego problemu (ja: pracodawca). Wojciech Kubalewski Odpowiedz Link Zgłoś
diabelek_x Re: Smoczek za dwa i pol slowa. 25.03.06, 11:23 jan_dreptak napisał: > Panie Diabelek widzę, że rozumek wielki jak u kaczki, > kogo poza miłośnikami winka owocowego skłoni do posiadania dzieci 1000 zeta, =================================== Z punktu widzenia mlodej matki nawet 1000zlotych jest wiecej warte niz retoryczne popisy w jakiejkolwiek sprawie jej dotyczacej. > czy aby na pewno chodzi o to żeby przybywało nam rodaków w takich rodzinach, > dlaczego nie ma instrumentu, który sprawdza się w cywilizowanych krajach czyli > procentowego odpisu podatkowego na każde dziecko, im więcej zarabiam tym > bardziej "opłaca" mi się mieć dzieci, dlaczego nie ma ulgi podatkowej za > prywatną edukację, czyżby dlatego, że na Piss głosują idioci i wykształconych > nam nie potrzeba ========================== To jest rowniez swietny pomysl, ale nie ma wiele wspolnego z idealami rownosci propagowanymi przez feministki. > a co do urlopów i jeszcze bardziej idiotycznego pomysłu żeby nakazać > przedsiębiorcom zatrudnianie matek przez 3 lata po porodzie, dzisiaj może mi > się świetnie powodzić ale za trzy miesiące mogę być bankrutem, znajdź jednego > przedsiębiorcę, który zatrudni młodą dziewczynę czyli potencjalną matkę, > wiedząc, że pod karą chłosty i więzienia, niezależnie od okoliczności będzie > musiał jej płacić przez 3 lata ==================== Jezeli kobieta po urodzeniu ma natychmiast wrocic do pracy; to kto zatem ma zaopiekowac sie niemowlakiem? PS. Prosze wziasc pod uwage , ze moj komentarz dotyczyl omawianego tutaj felietonu. Odpowiedz Link Zgłoś
chamae Re: Smoczek za dwa i pol slowa. 26.03.06, 23:08 diabelek_x napisał: > Z punktu widzenia mlodej matki nawet 1000zlotych jest wiecej warte niz > retoryczne popisy w jakiejkolwiek sprawie jej dotyczacej. piszesz Diabełku jakby młode matki nigdy przed zostaniem młodymi matkami nie myślały czy mają pieniądze na zaspokojenie potrzeb dziecka. oświecę cie wiec i powiem że często myślą wcześniej:) nie jest tak że pewnego wieczora kładziesz sie spać jako zwykła dziewczyna a rankiem nagle budzisz się jak młoda matka. świadomośc skąd siebiorą dzieci pozwala zostać matką kiedy się chce i kiedy cie na to stać, a wredy 1000 zł jest po prostu sumą śmieszną. Odpowiedz Link Zgłoś
diabelek_x Re: Smoczek za dwa i pol slowa. 27.03.06, 00:08 Ale to nie o to chodzi. Pomijajac ciaze przypadkowe, to rodzice planuja potomstwo. Przeciez zaden rzad nie planuje tego za rodzicow, ani nie moze ich zmusic do czegokolwiek w sprawie. W Chinach ingerowal rzad w wolny wybor rodzicow, ale celem ograniczenia rozrodczosci swoich poddanych, ale jezeli maja rodzice do wyboru slowa ku pokrzepieniu serc ze strony feministek i 1000zlotych, to chyba lepsze to drugie. Odpowiedz Link Zgłoś
samoa17 Re: Smoczek za dwa i pol slowa. 25.03.06, 11:06 diabelek_x napisał: > Czy becikowe i urlopy macierzynskie to sa "frazesy"? Nie, ale to są nasze - bo z podatków - pieniądze. Zaden rząd nic nam nie daje, co najwyżej oddaje z tego co wcześniej zabrał. Co do samej idei podatków nie mam zastrzeżeń. Ale pomysł, żeby być wdzięczny rządowi za cokolwiek, choćby becikowe, wydaje mi się bardzo karkołomny. > Nawet te pare zlotych becikowego wiecej jest wate od wypowiedzi, w ktorych > slowo "kobieta" wystapi nawet 34 razy czesciej niz slowo rodzina. > Nikt w sklepie nie da rodzicom nawet jednej pieluchy za "dobre slowo". A nie sądzisz, że lepiej byłoby nie płacić becikowego, ale dofinansowywać żłobki i przedszkola? Wtedy kobieta mogłaby (może wspólnie z ojcem dziecka?) na niejedną pieluchę zarobić własną pracą. Byłem w życiu obiektem pomocy dla bezrobotnych, smakowałem też chleba za samodzielnie zarobione pieniądze. To dwa różne smaki. Rząd bolszewicki zawsze będzie tak kombinował, abyś był przywiązany do jego "hojności", żebys nie czuł, że możesz sobie poradzić sam. > Nie buduje sie lub dofinansowuje zlobkow i przedszkoli. I to jest ogromny skandal. > Po co nowe przedszkola i zlobki, gdy bezrobocie wsrod mlodych ludzi siega 40%. Dziś, popatrz jakie zmienne sa koleje losu, daję prace paru osobom i zawsze, gdy poszukuję kogoś nowego, mam kłopot. Bardzo mało osoób szuka pracy, a gdy juz się komuś zechce ruszyć, to bywa straszny kłopot z wykształceniem i postawą wobec roboty. Zapewne w rodzinie tym ludziska przesiąkają, bo przecież nie w nieistniejącym przedszkolu? Poandto nie 40% a ok 18%. Z czego, jak łatwo się domysleć solidna jedna trzecia ma zajęcie nielegalnie. Zostake na ok. 12% (przy średniej EU ok. 9%). To jest ciągle duży problem, ale w uporaniu się z nim nic nie pomoże zciemnianie, że to jest 40%. > Jedni nie chca dzieci bo wybrali kariere zawodowa, a drudzy nie chca dzieci bo > nie maja pieniedzy i nic na to nie poradzi ani rzad panstwa, ani Kosciol, ani > feministki. Wszystkie wymienione gremia jak najbardziej moga coś zrobić. Urodzenie dziecka jest dla kobiety mającej inne, niż bycie matką i zoną wyłącznie, problemem. Jeśli nie uważamy, że dzieci tych kobiet nie chcemy, sa one niegodne opieki, to jasne jest, że nie ułatwimy im utrzymania posady (regulacje prawne, złobki, przedszkola, w najmniejszym stopniu becikowe). Ja jednak sądzę, że dzieci kobiet czynnych zawodowo są równie porządane, jak te mające matki niepracujące. Spór nie jest o to, co PiS robi (daje becikowe), tylko o to z jakich motywów i w jakiej retoryce. Wojciech Kubalewski Odpowiedz Link Zgłoś
diabelek_x Re: Smoczek za dwa i pol slowa. 25.03.06, 11:50 > A nie sądzisz, że lepiej byłoby nie płacić becikowego, ale dofinansowywać żłobk > i > i przedszkola? Wtedy kobieta mogłaby (może wspólnie z ojcem dziecka?) na > niejedną pieluchę zarobić własną pracą. Byłem w życiu obiektem pomocy dla > bezrobotnych, smakowałem też chleba za samodzielnie zarobione pieniądze. To dwa > różne smaki. Rząd bolszewicki zawsze będzie tak kombinował, abyś był przywiązan > y > do jego "hojności", żebys nie czuł, że możesz sobie poradzić sam. ======================= Istnialy przedszkola i zlobki w PRL. W tym czasie kazdy mial prawo do pracy, a w pewnym okresie nawet obowiazek. Teraz Polska kopiuje rozwiazania zachodnie. Kopiuje wybiorczo. Aby dofinansowac zlobki i przedszkola, trzeba miec z czego. Sam piszesz powyzej: "to są nasze - bo z podatków - pieniądze. Zaden rząd nic nam nie daje co najwyżej oddaje z tego co wcześniej zabrał. ". Paradoks sytuacji polega na tym, ze dofinansowanie zlobkow i przedszkoli tez odbywa sie na podobnej zasadzie. Przy okazji mozna porownac podatek korporacyjny w innych krajach Europy. Niemcy 25%, Belgia 33%, dania 28% czechy 26%, ...Polska 19% www.worldwide-tax.com/ Takie rozwiazanie wprowadzil rzad zdominowany przez grupe uzywajaca w swym logo slow "lewica" demokratyczna :-) Przy okazji zorganizowane feministki tez okreslaja sie jako "lewicowe". Odpowiedz Link Zgłoś
samoa17 Re: Smoczek za dwa i pol slowa. 26.03.06, 11:40 diabelek_x napisał: > Istnialy przedszkola i zlobki w PRL. W tym czasie kazdy mial prawo do pracy, > a w pewnym okresie nawet obowiazek. > Teraz Polska kopiuje rozwiazania zachodnie. Kopiuje wybiorczo. Myślę, że wspominanie rozwiązań rodem z PRL może okazać się zabójcze dla tej dyskusji: zaraz moge usłyszeć, że mi do PRL tęskno. Nic z tych rzeczy! Proponuję zatem ograniczyć się do spojrzenia na rozwiązania w krajach Unii lepiej stojących gospodarczo i cywilizacyjnie. Bo to do nich - mniemam, że wszyscy? - chcemy równać. Jeśli chodzi o pomoc dla kobiety zorganizowana przez państwo z podatków to bardzo słabo to wygląda w Niemczech, znakomicie zaś we Francji. Od nas zależy z którego wzoru zeczcemy skorzystać. Masz rację, że zarówno becikowe, jak i wsparte z budżetu przedszkola są finansowane z tego samego źródła. Ale efekty tych działań będą różne. Pojawienie się przedszkoli w umiarkowanej cenie (albo mozliowość odpisania od podstawy dochodu do opodatkowania kwot wydanych na opiekę nad dzieckiem, np. na nianię) poprawi szanse zawodowe kobiety. Becikowe raczej kobiety silniej jeszcze zwiąże z ogniskiem domowym. Ja jestem za pierwszym rozwiązaniem. Z wielu powodów. Również z tego powodu, że tylko tak da się na dłuższą metę rozwiązac demograficzny problem braku rak do pracy (wiem, brzmi jak bajka, poczekaj jeszcze 5 lat, to zobaczysz, o czym ja tu piszę) bez potrzeby importowania pracowników np. z Ukrainy. > Aby dofinansowac zlobki i przedszkola, trzeba miec z czego. Jasne. 1000 złotych becikowego jest konsumoane i tyle tego było. A dofinansowane przedszkola to cały system drobnych przedsięwzięć tworzących miejsca pracy. Tam trzeba ugotować, zreperować, pomalować ściany, kupić zabawki, meble. To tworzy koninkturę. Co tworzy becikowe oprócz pozornie dobrego wrażenia? > Takie rozwiazanie wprowadzil rzad zdominowany przez grupe uzywajaca > w swym logo low "lewica" demokratyczna :-) Eh, szkoda gadać. To są własnie skutki używania słów bez namysłu nad ich definicją. SLD przerżnął swoje wybory w zeszłym roku właśnie dlatego, że bardzo wielu swoich obietnic wyborczych nie zrealizował. Wyborca nie lubi byc oszukiwany. Nie wydaje mi sie, żeby pomysły na Polskę po lewej lub po prawej stronie spektrum miały jakiś szzególny monopol na nieomylność. Po to własnie wymyślono te całą demokrację, żeby raz jedni, raz drudzy mogli coś pozmieniać. Wszystko z nadzieją, że jakaś rozumna średnia z tego wyjdzie. Wojciech Kubalewski Odpowiedz Link Zgłoś
diabelek_x Re: Smoczek za dwa i pol slowa. 26.03.06, 14:00 Jezeli uznamy za przyklad do nasladowania akurat Francje i rozwiazania francuskie uznamy za wzorcowe to trzeba sie tej Francji uwazniej przyjrzec i z obecna sytuacja w Polsce porownac. Zacznijmy od budzetu. "Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej podpisal ustawe budzetowa na rok 2006. Ustalono w niej: dochody budzetu panstwa na kwote 195.281.959 tys. zl wydatki budzetu panstwa na kwote nie wieksza niz 225.828.675 tys. zl" Dochody budzetu Francji sa 20 razy wieksze niz Polski, przy czym (zgodnie z powszechnie dostepnymi w internecie statystykami) 27 milionow Francuzow generuje PKB ponad 2 biliony dolarow rocznie, a 17 milionow Polakow okolo 5 razy mniej. Roczny budzet Panstwa Francuskiego to polowa rocznego PKB Francji, a w przypadku Polski tylko okolo jedna dziesiata.(francuski CIT-35%) Jezeli budzet idealnego panstwa socjalistycznego wynosilby 100% PKB to jest Francja krajem polsocjalistycznym, a Polska jest nim tylko w 1/10. Przeniesienie rozwiazan wzietych z kraju polsocjalistycznego na terenie kraju kapitalistycznego przypominaja propozycje zlozona lekkoatlecie aby rywalizowal w konkursie skokow o tyczce uzywajac do tego celu kija od wedki. Odpowiedz Link Zgłoś
kajak75 Re: Smoczek za dwa i pol slowa. 26.03.06, 23:04 bo ze zlobkiem i przedszkolem to zaklety krag. NIe mozesz zapisac dziecka do publicznego przedszkola, bo jestes bezrobotna. NIe mozesz pojsc do pracy, bo nie masz z kim zostawic dziecka. I tak w kolo Macieju. Odpowiedz Link Zgłoś
funny_valentine Re: Smoczek za dwa i pol slowa. 26.03.06, 23:50 dofinansowanie żłobków i przedszkoli? ja wiem, że w moim mieście zlikwidowano 11 przedszkoli i sporo żlobków... i że na liście oczekująych ustawiła się dłuuuuga kolejka dzieciaków i że w ostatniej chwili czyli w czerwcu dzieci z zerówkowej grupy, która miała być w przedszkolu "wyrzucono" do szkoły... bardzo prorodzinne posunięcia. nie chcę mieć więcej dzieci, nie stać mnie na to żeby siedzieć w domu i wychowywać, nie mogę iść też spokojnie do pracy bo dla dzieci brakuje miejsc w przedszkolach. Odpowiedz Link Zgłoś
samoa17 Re: Przegonić Huna znad kołyski 25.03.06, 10:28 To zadziwiające, że ten tekst zawierający oczywistości napisane spokojnym tonem będzie uchodził dziś w Polsce za objaw odwagi, za akt bohaterski. Ten fakt budzi moje szczególne obawy. Zawłaszczenie obszaru dyskursu politycznego przez bigoteryjnego kołtuna postępuje przerażająco szybko. W tekście Pani Graff dwa razy (co najmniej) pojawia się słowo lewak. Przynajmniej raz nie jako cytat, lub podsumowanie cudzej wypowiedzi. Tymczasem mniemam, że szło o lewicowca - osobę o poglądach lewicowych. Tymczasem (podaje za słownikiem j. polskiego) lewak to "osoba wyznająca (często ostentacyjnie) skrajnie lewicowe poglądy i domagająca się ich realizacji bez względu na sytuację". Prawicowa manipulacja w sferze języka w Polsce najwyraźniej jest skuteczna. Nie ma już lewicowca, są tylko lewacy. Tymczasem będąc lewicowcem (może ściślej: nosicielem poglądów lewicowo-liberalnych) czuję i ja sporo wstrętu do lewaka. Nic mi to nie pomoże, bo jest tylko słowo w dyskursie publicznym: lewak. Już bolszewicy pokazali, jak wiele można zniszczyć i jaki uzyskac wpływ, gdy się zmanipuluje język debaty publicznej. Na koniec jedna uwaga formalna: o ile podnieślibyśmy poziom i znaczenie tych komentarzy, gdybysmy przestali być anonimowi. Zdaję się, że dziś w RP za posiadanie własnego zdania areszt nie grozi? Wojciech Kubalewski Odpowiedz Link Zgłoś
frank_drebin Re: Przegonić Huna znad kołyski 25.03.06, 11:27 Kazdy kij ma dwa konce. " Zawłaszczenie obszaru dyskursu politycznego przez bigoteryjnego kołtuna postępuje przerażająco szybko." No chcialbym zauwazyc tez, ze na przyklad kazdy kto ma poglady bardziej na prawo od SLD to zdaniem lewicy jest faszysta. O pomieszaniu pojec i tym, ze faszysci to byli lewicowcy z krwi i kosci juz nie wspomne ;) Tak wiec koltun nie znajacy podstawowych pojec i narzucajacy od razu komus jakas naklejke niejedno ma imie .... Odpowiedz Link Zgłoś
ar.co Re: Przegonić Huna znad kołyski 25.03.06, 14:41 Trochę przesadzasz. Mimo wszystko z ust przedstawicieli lewicy nie padają ciagłe oskarżenia o faszyzm, podczas gdy dla znacznej części obecnej tzw. prawicy (tzw., bo z prawicą taki PiS ma tyle samo wspólnego co np. NSDAP, nie porównując oczywiście obu partii) każdy, kto ma inne zdanie jest unurzanym w układzie postkomunistą, a co najmniej różową hieną. A najśmieszniejsze jest to, że tego typu zarzuty padają pod adresem ludzi, którzy za PRL przesiedzieli wiele lat w więzieniach tegoż PRL, a rzucane są ze środowiska ludzi, którzy jeszcze w 1979 (!) w pracy doktorskiej obficie cytowali dzieła Lenina... Odpowiedz Link Zgłoś
konishiko Re: Przegonić Huna znad kołyski 27.03.06, 11:20 > Na koniec jedna uwaga formalna: o ile podnieślibyśmy poziom i znaczenie tych > komentarzy, gdybysmy przestali być anonimowi. Zdaję się, że dziś w RP za > posiadanie własnego zdania areszt nie grozi? Uwaga godna podziwu, rzadko zdarza sie na tym forum ktos, kto nie boi sie wypowiedziec pod wlasnym nazwiskiem. Szczegolnie mezczyzna i pracodawca w tak drazliwym temacie. Gdybym akurat byla w kraju i szukala pracy, az bym sie moze do Pana zglosila po przeczytaniu tak pozytywnego podejscia :) Tez sie niezmiernie dziwie, ze tak spokojny artykul wzbudza tyle kontrowersji. Przeciez pani Graff nie napisala niczego, czemu setki kobiet publicznie nie dawaly juz wyrazu i to wcale nie na Manifach, tylko na przyklad na tym rofum. Zreszta na Manifach niestety rzadko podnosi sie kwestie ekonomicznego rownouprawnienia kobiet oraz jakiekolwiek praktycze kwestie poza frazesami. Aha, jedyny Hun nad moja potencjalna kolyska to niepewnosc co do powrotu do pracy po urlopie macierzynskim. Pozdrawiam, Krystyna Nahlik Odpowiedz Link Zgłoś
goldblumm Re: Przegonić Huna znad kołyski 25.03.06, 12:56 cyt. "Polska tymczasem jest jedynym oprócz Irlandii i Malty krajem europejskim, gdzie państwo zmusza do rodzenia, zakazując przerwania niechcianej ciąży." - dobrze, że nie zmusza do seksu !!! Odpowiedz Link Zgłoś
ar.co Re: Przegonić Huna znad kołyski 25.03.06, 14:28 Świetny tekst. Może gdyby zaczęto u nas piętnować nie tylko za znieważanie Radia Maryja, ale również za rozmaite "czy można zgwałcić prosteytutkę" czy "nie potrafię karmić piersią", to niektórzy zrozumieliby, na czym polega równość praw. Odpowiedz Link Zgłoś
inna_pora Re: Przegonić Huna znad kołyski 25.03.06, 15:47 ar.co napisała: > Świetny tekst. Może gdyby zaczęto u nas piętnować nie tylko za znieważanie > Radia Maryja, ale również za rozmaite "czy można zgwałcić prosteytutkę" > czy "nie potrafię karmić piersią", to niektórzy zrozumieliby, na czym polega > równość praw. masz rację , ale do tej równości praw jest jeszcze bardzo daleko , zwróć uwagę że gdy kobieta i dzieci są bite , maltretowane przez pijaną tzw głowę rodziny , czyli męża i ojca tych dzieci to zgodnie z polskich prawem to kobiety z dziećmi są zmuszone do opuszczenia mieszkania a nie tatuś i mąż , to dla kobiet i ich dzieci tworzy się hostele,schroniska dla matek i dzieci, domy samotnej matki,a "pan i władca" a właściwie przetępca może w spokoju wytrzeżwieć i wypocząć, ale przecież jak twierdzą posłowie to gadanie o tym maltretowaniu , molestowaniu w rodzinie jest absolutnie przereklamowane, wyniki badań żle interpretowane itd Odpowiedz Link Zgłoś
wtes2 Podaj ten przepis prawa, bo ja go nie znalazłem. 26.03.06, 09:57 Może to jakiś okólnik ? A tak z ciekawości: czy wśród 10 rodzin które żyją obok Ciebie - w ilu rodzinach Ojciec leje wszystkich. Mieszkałem kiedyś przez 10 lat w typowym bloku (15 rodzin), same rodziny robotnicze i żadnych walk. Jeżeli u Ciebie są - opisz to. Odpowiedz Link Zgłoś
inna_pora Re: Podaj ten przepis prawa, bo ja go nie znalazł 26.03.06, 14:14 zapoznaj się z ustawą o pomocy społecznej, a także z działalnością ośrodków pomocy społecznej ,organizacją ich pracy , strukturach w jakich działają a także weż pod uwagę praktykę .To zawsze strona bita , maltretowana ogólnie ofiara musi opuścić swoje mieszkanie jeżeli chce być bezpieczna , czy to jest normalne? Akurat tam gdzie mieszkam na szczęscie nie ma tego problemu a jest 13 mieszkań, ale w budynku obok juz tak nie jest, pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
inna_pora Re: Podaj ten przepis prawa, bo ja go nie znalazł 26.03.06, 14:18 i jeszcze jedno przed wielu laty też byłam w podobnej sytuacji , nie tak ekstremalnej bo nie było jeszcze przemocy fizycznej podkreślam "jeszcze" i to ja odeszłam. Odpowiedz Link Zgłoś
kodem_pl Re: Podaj ten przepis prawa, bo ja go nie znalazł 27.03.06, 02:28 A powinna przyjechac policja i wykopac partnera, nie? Niestety nigdzie na swiecie wymiar sprawiedliwosci nie dziala tak szybko Odpowiedz Link Zgłoś
bjde dyskusja potwierdza tezy artykułu 26.03.06, 16:18 dlaczego tak sadzę? bo dyskusja znowu obraca się w kręgu rodzina - kobieta - dziecko. Waznym, ale dotyczącym co najwyżej 1/4- 1/3 zycia człowieka - w tym kobiety. Musze powiedzieć, ze najbliższe mi są poglądy Pracodawcy. Wie , co mu sie opłaca - chce przyjmowac do pracy kobiety, zna wartość ich pracy - ale ze względu na ich warunki - na pewno się zastanowi. Jednego nie pisze - jak u niego z przyjmowaniem do pracy osób po okresie macierzyństwa? Jak zareaguje widząc kobietę ok. 35-40-50 lat, z reguły w pełni dyspozycyjną (dzieci odchowane, często duże doświadczenie zawodowe i wiedza, często zdrowie lepsze niż u pana)? Czy spojrzy na niemodną sylwetkę i nieładną fryzurę, brak pewności siebie - czy zauważy pracowitość, to, że zalezy jej na pracy, to, że często (moim zdaniem zbyt często) identyfikuje się z zakładem niemal jak z własnym? A Pani Agnieszka także - nie zauwazyła, że poza okresem porodów i 7-10 lat "ostrego"macierzyństwa też żyją kobiety. I tez potzrbują swego rzecznika , który pomoże walczyć ze szklanym sufitem, z niewybrednymi żartami, z wykorzystywaniem. Okres macierzyństwa jest ważny - bo dotyczy najwcześniejszej, najbardziej aktywnej dorosłości (odważę się stwierdzić, że mam szczęscie że mnie dotyczył w okresie PRL - gdy moze nie było jednorazowych pieluch i mleko miałyśmy na kartki - ale były, przynajmniej w moim mieście, bezpieczne żłobki i dobre przedszkola) - ale na nim zycie i dyskryminacja się nie kończy. Odpowiedz Link Zgłoś
ksiaze-ciemnogrodu lewaccy barbarzyńcy to największe zło tego świata 26.03.06, 18:29 Odpowiedz Link Zgłoś
donq Re: Przegonić Huna znad kołyski 26.03.06, 21:52 To juz zaraza intelektualna pod nazwa "gender studies" wpelzla na nasze uniwersytety? Na ktorych to p. Graff pwowadzi zajecia z tego wazkiego zagadnienia? Pytam powaznie, bo to ciekawe. DonQ Odpowiedz Link Zgłoś
ksiaze-ciemnogrodu Re: Przegonić Huna znad kołyski 26.03.06, 22:57 no niestety..trezba jak najszybciej doprowadzić do likwidacji tego potwora pseudonaukowego..niedawno słyszałem w TOK FM zachwyty nad tym gender...to jest nic innego jak próba zideologizowania naszych uniwerystetów a po co? by robić to co zrobiono na zachodzie w roku 1968..trzeba się temu wiec ostro przeciwstawić Odpowiedz Link Zgłoś
patyrka Re: Przegonić Huna znad kołyski 26.03.06, 22:16 Zgadzam się w 100% z opinią autorki!!! Mam 19 lat i mam nadzieję, że uda mi się dożyć czasów kiedy kobiety będą w Polsce wreszcie traktowane "po ludzku", a nie jak do tej pory... Serdecznie pozdrawiam autorkę art Odpowiedz Link Zgłoś
scull1 Re: Przegonić Huna znad kołyski 26.03.06, 22:21 Cymański jest z zawodu grabarzem i tak powinno zostac. Niech grabi PIS-iorów, idzie mu to coraz lepiej. On szczyci sie wieloma dziećmi (chyba 6), ale czy to on napewno je zrobił? Odpowiedz Link Zgłoś
ksiaze-ciemnogrodu Re: Przegonić Huna znad kołyski 26.03.06, 22:58 przepraszam a czy ty jesteś teraz źle traktowana? nie narzekaj...w krajach muzułmańskich to bys miała prawo do narzekań a le nie tu Odpowiedz Link Zgłoś
chamae Re: Przegonić Huna znad kołyski 26.03.06, 23:14 człowieku nie bądź śmieszny! tak jestem źle traktowana. w polsce. i chcę zmian. Odpowiedz Link Zgłoś
oktawianc Re: Przegonić Huna znad kołyski 26.03.06, 23:21 Na czym polega to złe traktowanie? chamae napisała: > człowieku nie bądź śmieszny! > tak jestem źle traktowana. w polsce. i chcę zmian. Odpowiedz Link Zgłoś
o90 Feministki powinny zaniechac rozmnazania 26.03.06, 22:27 Aby wykazac swoja konsekwencje feministki powinny zaniechac rozmnazania wtedy te ich zwichrowane geny zanikna i bedzie normalnie zabawa w feminizm to takie kolko wzajemnej adoracji Odpowiedz Link Zgłoś
komentator2012 Graff?! Ze co?! 26.03.06, 22:31 Jak na marksistowska demaskatorke stosunkow klasowo-plciowych to ksywa Graff nie brzmi najlepiej. Jakos tak zbyt patriarchalnie, zbyt imperialistycznie,kołtuńsko.. to juz lepiej jakby Olejniczak sie nazywal Rockefeller. A tak swoja droga, Uniwersytecie Warszawski i Collegium Civitas..czy naprawde macie tyle wolnych etatow dla agitatorow walki plci? Odpowiedz Link Zgłoś
maria333 Re: Feministki powinny zaniechac rozmnazania 26.03.06, 22:41 o90 napisał: > Aby wykazac swoja konsekwencje feministki powinny zaniechac rozmnazania > wtedy te ich zwichrowane geny zanikna i bedzie normalnie > zabawa w feminizm to takie kolko wzajemnej adoracji To jak zabawa w kościół? Bo księża też (przynajmniej teoretycznie) się nie rozmnażąją? no ale to bluźnierstwo! Bo na kobiety można pluć 'dowcipem', ale od kościoła wara!!! A twój post wskazuje że nic z tego wszystkiego nie zrozumialeś.. Idź bawić się Nintendo, bo to ogarniasz, a nie wypowiadaj się na tematy, o których nie masz pojęcia... Odpowiedz Link Zgłoś
ginusia Re: Feministki powinny zaniechac rozmnazania 26.03.06, 22:58 o90 napisał: > Aby wykazac swoja konsekwencje feministki powinny zaniechac rozmnazania > wtedy te ich zwichrowane geny zanikna > i bedzie normalnie > Nie bardzo widze zwiazek pomiedzy feminizmem i rozmnazaniem sie. Nie wiem czy wiesz, ze istnieja mezczyzni tolerancyjni, inteligentni, blyskotliwi, pelni poczucia humoru z ktorymi posiadanie potomstwa (dla feministek) to prawdziwy raj. Odpowiedz Link Zgłoś
o90 Re: Feministki powinny zaniechac rozmnazania 27.03.06, 00:05 Nie bardzo widze zwiazek pomiedzy feminizmem i rozmnazaniem sie ciesze sie ze sie zgadzamy. Natomiast co do istnienia mezczyzn o ktorych piszesz to uwazam ze trzeba miec istotnie ogromne poczucie humoru aby miec za partnerke feministke, niemniej jednak nie zawsze to w parze idzie z inteligencja. Szczegolnie jesli patrzymy na sprawe z punktu widzenia rodziny, co do tej sprawy feministki nie reprezentuja raczej wzorcowej postawy Odpowiedz Link Zgłoś
ksiaze-ciemnogrodu Re: Feministki powinny zaniechac rozmnazania 26.03.06, 22:59 przypomina mi się film seksmisja Odpowiedz Link Zgłoś
hamlet1111 Re: Feministki powinny zaniechac rozmnazania 27.03.06, 01:03 Wszystko prawda co ta Pani napisała, tylko te całe feministyczne gadanie ma na celu jedną rzecz - wymigać się od cywilizacyjnych obowiązków. Ktoś musi te dzieci w końcu rodzić, a nikt nie zrobi tego lepiej niż kobiety. Grupa "Porozumienie 8 marca" to jest taki sam absurd, jakby mężczyżni utworzyli grupę: "Urodzony w niedzielę" i udowadniali by całej opinii publicznej, że to co było przez stulecia normą: Mężczyzna pracuje i utrzymuje dom i rodzinę jest już przeżytkiem. Grupa "urodzony w niedzielę" forsowała by poglądy, że praca to głupota, leżenie to jest życie. Odpowiedz Link Zgłoś
me-e feministka kontra pis... 26.03.06, 22:31 ...ciezko jej sie pogodzic...ze kobieta ma rodzic...nie lepiej adoptowac... Agnieszka Graff: zaprasza na - Manify - dzień praw człowieka. Manifa jest pod hasłem "Moje życie - mój wybór" - chodzi o sferę praw reprodukcyjnych, czyli antykoncepcję, edukację seksualna i prawo do aborcji. Odpowiedz Link Zgłoś
me-e jedyna sluszna...racja totalitarna 26.03.06, 22:46 ...i te rewolucyjne uswiadamianie kobiety...zycie jest twoje...nie musisz rodzic...mozesz zabic w imie "wolnosci" wlasne nienarodzone dziecko...kobiety na traktor...kobiety do kopaln...kobiety zrownac z wiekiem emerytalnym mezczyzn... Odpowiedz Link Zgłoś
me-e Re: chyba ci się czasy kompletnie pomieszały..../ 26.03.06, 22:59 ...czas wprawdzie inny ale hasla te same... Odpowiedz Link Zgłoś
czarnycenzor Chyba ci się czasy kompletnie pomieszały..../ 27.03.06, 00:07 Jesteś w PRL-u mentalnie A rozumem w średniowieczu, tym pozytywnym. Amen. me-e napisał: > ...czas wprawdzie inny ale hasla te same... Odpowiedz Link Zgłoś
gacekemdk Re: jedyna sluszna...racja totalitarna 26.03.06, 22:59 Me-e jak zwykle ultraprawicowy i proPiS. Ty jak zwykle nie dostrzegasz innego punkti widzenia? Kolego kobiety powinny siedzieć na traktorze, pracować w kopalniach, mieć prawo usunąć ciąże jeśli tego CHCĄ. Ważne jest aby miały prawo wyboru! Odpowiedz Link Zgłoś
ginusia Re: jedyna sluszna...racja totalitarna 26.03.06, 23:03 gacekemdk napisał: > Me-e jak zwykle ultraprawicowy i proPiS. Ty jak zwykle nie dostrzegasz innego > punkti widzenia? Me-e jest nieuleczalny pisuar, zona pewnikiem robi kariere, zarabia kupe szmalu, rzadzi w domu i mee-e ma kompleksy. Odpowiedz Link Zgłoś
me-e Re: jedyna sluszna...racja totalitarna 26.03.06, 23:08 ... taka ciemnote betonowa moze reprezentowac tylko ...nawiedzony feministyczny- lewak...))) ginusia napisała: > gacekemdk napisał: > > > Me-e jak zwykle ultraprawicowy i proPiS. Ty jak zwykle nie dostrzegasz in > nego > > punkti widzenia? > > Me-e jest nieuleczalny pisuar, zona pewnikiem robi kariere, zarabia kupe > szmalu, rzadzi w domu i mee-e ma kompleksy. Odpowiedz Link Zgłoś
ginusia Re: jedyna sluszna...racja totalitarna 26.03.06, 23:12 me-e napisał: > ... taka ciemnote betonowa moze reprezentowac tylko ...nawiedzony feministyczny > - > lewak...))) > >A normalna, przecietna kobieta nie? :) Odpowiedz Link Zgłoś
me-e Re: jedyna sluszna...racja totalitarna 26.03.06, 23:19 ...co znaczy przecietna kobieta...przeciez kobiety dzielimy na grupke feministek-lewakow...i kobiety ginusia napisała: > me-e napisał: > > > ... taka ciemnote betonowa moze reprezentowac tylko ...nawiedzony > feministyczny > > - > > lewak...))) > > > >A normalna, przecietna kobieta nie? :) Odpowiedz Link Zgłoś
silesius.monachijski Re: jedyna sluszna...racja totalitarna 26.03.06, 23:22 Niech juz bedzie: naraze sie na tym forum na straszne ataki i epitety. Kobiety dzielimy na damy, nie-damy i nie-kazdemu-damy. W ktorej kategorii jest Graffka? me-e napisał: > ...co znaczy przecietna kobieta...przeciez kobiety dzielimy na grupke > feministek-lewakow...i kobiety > > > > ginusia napisała: > > > me-e napisał: > > > > > ... taka ciemnote betonowa moze reprezentowac tylko ...nawiedzony > > feministyczny > > > - > > > lewak...))) > > > > > >A normalna, przecietna kobieta nie? :) Odpowiedz Link Zgłoś
me-e Re: jedyna sluszna...racja totalitarna 26.03.06, 23:25 ...dama...oczywiscie dama...inaczej silesius.monachijski napisał: > Niech juz bedzie: naraze sie na tym forum na straszne ataki i epitety. Kobiety > dzielimy na damy, nie-damy i nie-kazdemu-damy. W ktorej kategorii jest Graffka? > Odpowiedz Link Zgłoś
silesius.monachijski Re: jedyna sluszna...racja totalitarna 26.03.06, 23:27 a w czym toby sie mialo wyrazac, me-e (poza pisaniem smiesznych filipek do GW)? me-e napisał: > ...dama...oczywiscie dama...inaczej > > > silesius.monachijski napisał: > > > Niech juz bedzie: naraze sie na tym forum na straszne ataki i epitety. > Kobiety > > dzielimy na damy, nie-damy i nie-kazdemu-damy. W ktorej kategorii jest > Graffka? > > Odpowiedz Link Zgłoś
me-e Re: jedyna sluszna...racja totalitarna 26.03.06, 23:32 ...nie w czym a raczej jak...czytalem o feministce , ktora po wielu latach wspozycia byla dziewica... silesius.monachijski napisał: > a w czym toby sie mialo wyrazac, me-e (poza pisaniem smiesznych filipek do GW)? > > me-e napisał: > > > ...dama...oczywiscie dama...inaczej > > > > > > silesius.monachijski napisał: > > > > > Niech juz bedzie: naraze sie na tym forum na straszne ataki i epite > ty. > > Kobiety > > > dzielimy na damy, nie-damy i nie-kazdemu-damy. W ktorej kategorii j > est > > Graffka? > > > Odpowiedz Link Zgłoś
ginusia Re: jedyna sluszna...racja totalitarna 26.03.06, 23:29 me-e napisał: > ...co znaczy przecietna kobieta...przeciez kobiety dzielimy na grupke > feministek-lewakow...i kobiety > > No taka kobieta, ktora pracuje, zajmuje sie domem, ma swoje zainteresownia i nie chce, zeby ograniczone samce dawaly jej wskazowki jak ma zyc i co ma robic (samce typu wielebnych i pisuarowskich, niedopieszczonych poslow). > > Odpowiedz Link Zgłoś
silesius.monachijski Re: jedyna sluszna...racja totalitarna 26.03.06, 23:32 A mnie wszystkie panie az "przepieszczaja"; i jak to wyjasnic? ginusia napisała: > me-e napisał: > > > ...co znaczy przecietna kobieta...przeciez kobiety dzielimy na grupke > > feministek-lewakow...i kobiety > > > > No taka kobieta, ktora pracuje, zajmuje sie domem, ma swoje zainteresowni > a i > nie chce, zeby ograniczone samce dawaly jej wskazowki jak ma zyc i co ma robic > (samce typu wielebnych i pisuarowskich, niedopieszczonych poslow). > > > > Odpowiedz Link Zgłoś
oktawianc Re: jedyna sluszna...racja totalitarna 26.03.06, 23:41 Ależ stróże moralności wiedzą co jest lepsze dla społeczeństwa. Naród, jako te biedtne dziateczki błądzi we mgle rozpusty cywilizacji śmierci i nijak samodzielnie rady sobie dać nie może, na wyboistej drodze życiowych wyborów. Na szczęście mamy teraz mądry, dorosły rząd, który nas-dziatwę, przeprowadzi i stanie na straży naszych rozchwianych moralnie dusz... > > No taka kobieta, ktora pracuje, zajmuje sie domem, ma swoje zainteresowni > a i > nie chce, zeby ograniczone samce dawaly jej wskazowki jak ma zyc i co ma robic > (samce typu wielebnych i pisuarowskich, niedopieszczonych poslow). - W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy mogli to dowodami obalić?! Nietzsche Wywiad ze Stanisławem Lemem Odpowiedz Link Zgłoś
silesius.monachijski Re: jedyna sluszna...racja totalitarna 26.03.06, 23:44 Ale sie usmialem: to przeciez cale POszolomstwo na forum deklarowalo - i nadal deklaruje -, ze narod jest glupi, bo wybral PiS. A Ty - co nagle, to po diable - tego narodu bronisz. Po ktorej stronie jestes? oktawianc napisał: > Ależ stróże moralności wiedzą co jest lepsze dla społeczeństwa. Naród, jako te > biedtne dziateczki błądzi we mgle rozpusty cywilizacji śmierci i nijak > samodzielnie rady sobie dać nie może, na wyboistej drodze życiowych wyborów. Na > szczęście mamy teraz mądry, dorosły rząd, który nas-dziatwę, przeprowadzi i > stanie na straży naszych rozchwianych moralnie dusz... > > > > > No taka kobieta, ktora pracuje, zajmuje sie domem, ma swoje zainter > esowni > > a i > > nie chce, zeby ograniczone samce dawaly jej wskazowki jak ma zyc i co ma > robic > > (samce typu wielebnych i pisuarowskich, niedopieszczonych poslow). > > > - > W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy mogli to dowodami obalić?! > Nietzsche > Wywiad ze Stanisławem Lemem Odpowiedz Link Zgłoś
oktawianc Re: jedyna sluszna...racja totalitarna 26.03.06, 23:51 Naród, społeczeństwo, jakkolwiek to nazwiesz, składa się z części. Te, raptem 10% przez które mamy rządy jakie mamy, to częś o któej ciężko mi myśle pochlebnie. Mało mnie obchodzi, co deklaruje, jak to nazywasz: POszołomstwo. PO to takie same betony jeśli chodzi o swobody obywatelskie jak PiS. A ja nie godzę się, żeby politycy decydowali o mojej moralności. Jestem dorosły i dokonuję własnych wyborów. Wyborów, które dyktuje mi mój rozum i moje sumienie, a nie sumienie które dostałem w pakiecie z umysłowym ograniczeniem, od np KK. Odpowiedz Link Zgłoś
silesius.monachijski Re: jedyna sluszna...racja totalitarna 27.03.06, 01:02 no, rzeczywiscie: instytucja, ktora od ponad 2 000 lat w jasny i zdecydowany sposob ksztaltowala (i uksztaltowala) kulture Europy i tzw. 1 swiata (bez chrzescijanstwa i rozwinietego w tej wlasnie religii poszanowania dla jednostki - slyszales cos o "personalizmie"?, nie bylby mozliwy ruch praw czloweika - nie mylic z glupimi rewolucjami)), ma byc wg. Ciebie przykladem na ograniczenie ludzkiego umyslu; "Bystrosci umyslu" Ci nie zazdroszcze; poczytaj troche wiecej; nie tylko ideologiczne skrypty oktawianc napisał: > Naród, społeczeństwo, jakkolwiek to nazwiesz, składa się z części. Te, raptem > 10% przez które mamy rządy jakie mamy, to częś o któej ciężko mi myśle pochlebn > ie. > Mało mnie obchodzi, co deklaruje, jak to nazywasz: POszołomstwo. PO to takie > same betony jeśli chodzi o swobody obywatelskie jak PiS. A ja nie godzę się, > żeby politycy decydowali o mojej moralności. Jestem dorosły i dokonuję własnych > wyborów. Wyborów, które dyktuje mi mój rozum i moje sumienie, a nie sumienie > które dostałem w pakiecie z umysłowym ograniczeniem, od np KK. > Odpowiedz Link Zgłoś
monachus Re: jedyna sluszna...racja totalitarna 27.03.06, 01:48 No faktycznie watykan szanowal prawa czlowieka ,a szczegulnie prawo do spalenia go na stosie za posiadanie wlasnych pogladow!!! Odpowiedz Link Zgłoś
me-e Re: jedyna sluszna...racja totalitarna 26.03.06, 23:41 ...wlasnie, wyzwolic muzulmanki wyzwolic ortodoksyjne zydowki...tam feministki macie duze pole do popisu... ginusia napisała: > me-e napisał: > > > ...co znaczy przecietna kobieta...przeciez kobiety dzielimy na grupke > > feministek-lewakow...i kobiety > > > > No taka kobieta, ktora pracuje, zajmuje sie domem, ma swoje zainteresowni > a i > nie chce, zeby ograniczone samce dawaly jej wskazowki jak ma zyc i co ma robic > (samce typu wielebnych i pisuarowskich, niedopieszczonych poslow). > > > > Odpowiedz Link Zgłoś
ginusia Re: jedyna sluszna...racja totalitarna 26.03.06, 23:46 me-e napisał: > ...wlasnie, wyzwolic muzulmanki wyzwolic ortodoksyjne zydowki...tam feministki > macie duze pole do popisu... > >Nie chcac dac odpowiedzi, odwracasz kota ogonem ;). Odpowiedz Link Zgłoś
silesius.monachijski Re: jedyna sluszna...racja totalitarna 26.03.06, 23:48 to bardzo anty-pisowskie i seksistyczne forum: nic tylko koty i ogony ginusia napisała: > me-e napisał: > > > ...wlasnie, wyzwolic muzulmanki wyzwolic ortodoksyjne zydowki...tam > feministki > > macie duze pole do popisu... > > > >Nie chcac dac odpowiedzi, odwracasz kota ogonem ;). Odpowiedz Link Zgłoś
me-e Re: jedyna sluszna...racja totalitarna 26.03.06, 23:51 ...czy ty przypadkiem ginusia...nie traktujesz kobiet...wybiorczo ginusia napisała: > me-e napisał: > > > ...wlasnie, wyzwolic muzulmanki wyzwolic ortodoksyjne zydowki...tam > feministki > > macie duze pole do popisu... > > > >Nie chcac dac odpowiedzi, odwracasz kota ogonem ;). Odpowiedz Link Zgłoś
ginusia Re: jedyna sluszna...racja totalitarna 26.03.06, 23:57 me-e napisał: > ...czy ty przypadkiem ginusia...nie traktujesz kobiet...wybiorczo > > Absolutnie nie, wszystkie to moje siostry :). > Odpowiedz Link Zgłoś
silesius.monachijski Re: jedyna sluszna...racja totalitarna 27.03.06, 00:01 A propos: czemu GW nie pozwala dyskutowac nad dzisiejszym tekstem Dunin? Jest naprawde niezly; zas te "madrosci" Graffki to takie sobie gadu-gagu: bez sensu, ladu i skladu. Pewnie chodzi o to, zeby o czyms takim wogole gadac. No to gadamy ginusia napisała: > me-e napisał: > > > ...czy ty przypadkiem ginusia...nie traktujesz kobiet...wybiorczo > > > > Absolutnie nie, wszystkie to moje siostry :). > > Odpowiedz Link Zgłoś
me-e Re: jedyna sluszna...racja totalitarna 27.03.06, 00:03 ...dlatego ,ze tam sprawa jest jasna...winna...i tak POdkrwiaja...nie dajac ...wolnosci slowa... silesius.monachijski napisał: > A propos: czemu GW nie pozwala dyskutowac nad dzisiejszym tekstem Dunin? Jest > naprawde niezly; zas te "madrosci" Graffki to takie sobie gadu-gagu: bez sensu, > > ladu i skladu. Pewnie chodzi o to, zeby o czyms takim wogole gadac. No to gadam > y > > ginusia napisała: > > > me-e napisał: > > > > > ...czy ty przypadkiem ginusia...nie traktujesz kobiet...wybiorczo > > > > > > Absolutnie nie, wszystkie to moje siostry :). > > > Odpowiedz Link Zgłoś
silesius.monachijski Chyle czola przed Ginusia 27.03.06, 00:07 wejsc w "rozmowe" z me-e i silesiusem to dowod wielkiej odwagi; chapau bas! silesius.monachijski napisał: > A propos: czemu GW nie pozwala dyskutowac nad dzisiejszym tekstem Dunin? Jest > naprawde niezly; zas te "madrosci" Graffki to takie sobie gadu-gagu: bez sensu, > > ladu i skladu. Pewnie chodzi o to, zeby o czyms takim wogole gadac. No to gadam > y > > ginusia napisała: > > > me-e napisał: > > > > > ...czy ty przypadkiem ginusia...nie traktujesz kobiet...wybiorczo > > > > > > Absolutnie nie, wszystkie to moje siostry :). > > > Odpowiedz Link Zgłoś
me-e Re: Chyle czola przed Ginusia 27.03.06, 00:16 ...ginusi naleza sie brawa... silesius.monachijski napisał: > wejsc w "rozmowe" z me-e i silesiusem to dowod wielkiej odwagi; chapau bas! > Odpowiedz Link Zgłoś
ginusia Re: Chyle czola przed Ginusia 27.03.06, 00:21 me-e napisał: > ...ginusi naleza sie brawa... > > > silesius.monachijski napisał: > > > wejsc w "rozmowe" z me-e i silesiusem to dowod wielkiej odwagi; > Dziekuje Wam chlopcy ale czuje ironie wiec ide spac, dobranoc :). Odpowiedz Link Zgłoś
silesius.monachijski Re: Chyle czola przed Ginusia 27.03.06, 00:27 dobranoc ginusiu; czekamy na bis; owacja na stojaco dla interlokutorki ginusia napisała: > me-e napisał: > > > ...ginusi naleza sie brawa... > > > > > > silesius.monachijski napisał: > > > > > wejsc w "rozmowe" z me-e i silesiusem to dowod wielkiej odwagi; > 2; > > Dziekuje Wam chlopcy ale czuje ironie wiec ide spac, dobranoc :). Odpowiedz Link Zgłoś
me-e Re: jedyna sluszna...racja totalitarna 27.03.06, 00:01 ...no to zaloz feministyczna zbroje i do...boju uswiadaniac muzulmanki i zydowki...przeciez ty jestes juz wyzwolona feministycznie...acha...i nie zapomnij zabrac swojej siostry ... ginusia napisała: > me-e napisał: > > > ...czy ty przypadkiem ginusia...nie traktujesz kobiet...wybiorczo > > > > Absolutnie nie, wszystkie to moje siostry :). > > Odpowiedz Link Zgłoś
me-e Re: jedyna sluszna...racja totalitarna 26.03.06, 23:04 ...to mee...mowi o roznorodnosci kobiet...nie ubiera je w jeden ten sam mundurek...dalbym sobie nawet spokuj z feministkami-lewakami...ale na morderstwa dzieci nienarodzonych trzeba reagowac...stop zbijaniu... Odpowiedz Link Zgłoś
ksiaze-ciemnogrodu Re: jedyna sluszna...racja totalitarna 26.03.06, 22:59 proponuję raz jeszce obejrzeć sobie film Machulskiego Seksmisja Odpowiedz Link Zgłoś
konishiko Re: jedyna sluszna...racja totalitarna 27.03.06, 11:23 Co do ostatniego punktu zgadzam sie jak najbardziej. Kobiety zyja dluzej, czesto i tak pracuja dluzej, jak rownouprawnienie, to w obie strony. Poza tym emerytury beda wyzsze. Pozdrawiam, kobieta :) Odpowiedz Link Zgłoś
eklesia Przegonić Heroda znad kołyski 26.03.06, 22:54 Becikowe to odepchnięcie na chwilę tego heroda. Jak nie bedzie dalszych udogodnień, on wróci. Amen. Odpowiedz Link Zgłoś
ksiaze-ciemnogrodu Re: Przegonić Heroda znad kołyski 26.03.06, 23:00 racja...trzeba więc szybko wcielać w życie te prorodzinne rozwiązania bo lewactwo nie zasypia gruszek w popiele ono jest zdeterminowane by z Polski uczynnić wzorcowy burdel Odpowiedz Link Zgłoś
montenegra Re: Przegonić Heroda znad kołyski 26.03.06, 23:49 oszolom.z.radia.maryja >>>> bo tak brzmiał twój pierwotny nick, daruj sobie komentarze, bo ojczulek swoim radiem już dawno wyprał ci mózg. Odpowiedz Link Zgłoś
kozaczek3 Przeganiajmy JP II i jego myśli z nad kołyski 26.03.06, 23:02 Nasze dzieci mają się rozmnażać, a nie wstępować do zakonów. Amen. Odpowiedz Link Zgłoś
pw2221 a poza tym PiS zjada dzieci i to żywcem ..!!!! 26.03.06, 23:15 oczywiście też wypija krew ...z kobiet feministek Odpowiedz Link Zgłoś
silesius.monachijski Graffka tak przejmuje sie spadkiem przyrostu 26.03.06, 23:17 naturalnego. Moze wiec - zamiast pisac w GW - zajelaby sie poprawa sytuacji w tym zakresie. Oczywiscie z gory uprzedzam, ze nie jestem do dyspozycji. Ale moze jakis kolega POszolom czy SLDupek potraktowal sprawe powaznie, i podzwolil sie pannie Graff przyczynic do poprawy w tym zakresie? Odpowiedz Link Zgłoś
oktawianc Re: Graffka tak przejmuje sie spadkiem przyrostu 26.03.06, 23:28 silesius.monachijski napisał: > naturalnego. Moze wiec - zamiast pisac w GW - zajelaby sie poprawa sytuacji w > tym zakresie. Oczywiscie z gory uprzedzam, ze nie jestem do dyspozycji. Sięgasz wyżyn... Czy autorka zajmuje się prokreacją nie jest Twoją sprawą. Sugerowanie, że zamiast pisać powinna się tym zająć, bez przesady, zasługuje na miano chamstwa. Dokładnie o to chodzi feministkom, tak prymitywne traktowanie pań jest nie do przyjęcia. Nie powinienem się wypowiadać w imieniu obcej mi osoby, ale myślę, że nie pomylę się, jeśli założę, że ta Pani wolałaby umrzeć bezpotomnie niż pozwolić rozmnożyć się człowiekowi o takich poglądach, jak Ty. > Ale > moze jakis kolega POszolom czy SLDupek potraktowal sprawe powaznie, i > podzwolil Cóż za poziom... POszołom i SLDupek... Ręce opadają... Ot, siła argumentów. Odpowiedz Link Zgłoś
silesius.monachijski Re: Graffka tak przejmuje sie spadkiem przyrostu 26.03.06, 23:36 przeciez na poczatku postu stwierdzilem, ze ja nie wchodze w gre. Jestes jakos tam po-sldowski. To Wam proponowalem "zblizenie sie" do "jedynie slusznych" pogladow p. Graff. Musze Cie uprzedzic: masochista nie jestem, i krzywdy sobie zrobic nie pozwole: napewno nie interesuje mnie "rozmnazanie sie" z Graff; brrrr oktawianc napisał: > silesius.monachijski napisał: > > > naturalnego. Moze wiec - zamiast pisac w GW - zajelaby sie poprawa sytuac > ji w > > tym zakresie. Oczywiscie z gory uprzedzam, ze nie jestem do dyspozycji. > > Sięgasz wyżyn... Czy autorka zajmuje się prokreacją nie jest Twoją sprawą. > Sugerowanie, że zamiast pisać powinna się tym zająć, bez przesady, zasługuje na > miano chamstwa. Dokładnie o to chodzi feministkom, tak prymitywne traktowanie > pań jest nie do przyjęcia. Nie powinienem się wypowiadać w imieniu obcej mi > osoby, ale myślę, że nie pomylę się, jeśli założę, że ta Pani wolałaby umrzeć > bezpotomnie niż pozwolić rozmnożyć się człowiekowi o takich poglądach, jak Ty. > > > > > Ale > > moze jakis kolega POszolom czy SLDupek potraktowal sprawe powaznie, i > > podzwolil > > Cóż za poziom... POszołom i SLDupek... Ręce opadają... Ot, siła argumentów. > Odpowiedz Link Zgłoś
oktawianc Re: Graffka tak przejmuje sie spadkiem przyrostu 26.03.06, 23:42 Cała Twoja wypowiedź była seksistowska i w zasadzie nie zasługiwała na odpowiedź. Piłeś-nie pisz. Odpowiedz Link Zgłoś
silesius.monachijski Re: Graffka tak przejmuje sie spadkiem przyrostu 26.03.06, 23:46 sadzisz po sobie? czesto atkuje sie mnie "argumentum ad personam": emigrant, szwab, teraz, ze pije; moze to jednak Ty za duzo wypiles, i to wzmaga Twoja agresje? oktawianc napisał: > Cała Twoja wypowiedź była seksistowska i w zasadzie nie zasługiwała na odpowied > ź. > Piłeś-nie pisz. > Odpowiedz Link Zgłoś
oktawianc Re: Graffka tak przejmuje sie spadkiem przyrostu 26.03.06, 23:54 Faktycznie poniosło mnie jak nigdy dotąd. Pić nie piłem. A argumenty ad personam, może dlatego często kierowane są pod Twoim adresem, że sam je nagminnie stosujesz? silesius.monachijski napisał: > sadzisz po sobie? czesto atkuje sie mnie "argumentum ad personam": emigrant, > szwab, teraz, ze pije; moze to jednak Ty za duzo wypiles, i to wzmaga Twoja > agresje? Odpowiedz Link Zgłoś
silesius.monachijski Re: Graffka tak przejmuje sie spadkiem przyrostu 26.03.06, 23:57 chyba nie chcesz mi wmowic, ze Michnik i POszolomskie towarzycho to "Wersal"? Gdyby Graffka napisala podobnie, jak zrobila to dzisiaj Dunin (wreszcie udalo sie jej cos sensownego napisac), toby takich komentarzy tutaj nie bylo oktawianc napisał: > Faktycznie poniosło mnie jak nigdy dotąd. Pić nie piłem. > A argumenty ad personam, może dlatego często kierowane są pod Twoim adresem, że > sam je nagminnie stosujesz? > > > silesius.monachijski napisał: > > > sadzisz po sobie? czesto atkuje sie mnie "argumentum ad personam": emigra > nt, > > szwab, teraz, ze pije; moze to jednak Ty za duzo wypiles, i to wzmaga Two > ja > > agresje? > > Odpowiedz Link Zgłoś
maria333 Re: Graffka tak przejmuje sie spadkiem przyrostu 27.03.06, 00:10 silesius.monachijski napisał: > naturalnego. Moze wiec - zamiast pisac w GW - zajelaby sie poprawa sytuacji w > tym zakresie. Oczywiscie z gory uprzedzam, ze nie jestem do dyspozycji. Ale > moze jakis kolega POszolom czy SLDupek potraktowal sprawe powaznie, i podzwolil> sie pannie Graff przyczynic do poprawy w tym zakresie? niezwykle merytoryczny przyczynek do dyskusji... Odpowiedz Link Zgłoś
silesius.monachijski Re: Graffka tak przejmuje sie spadkiem przyrostu 27.03.06, 00:36 dziekuje za "komplement"; a juz obawialem sie, ze jestem sam ze swoimi pogladami maria333 napisała: > silesius.monachijski napisał: > > > naturalnego. Moze wiec - zamiast pisac w GW - zajelaby sie poprawa sytuac > ji w > > tym zakresie. Oczywiscie z gory uprzedzam, ze nie jestem do dyspozycji. A > le > > moze jakis kolega POszolom czy SLDupek potraktowal sprawe powaznie, i > podzwolil> sie pannie Graff przyczynic do poprawy w tym zakresie? > > niezwykle merytoryczny przyczynek do dyskusji... > Odpowiedz Link Zgłoś
from.sarah.with.love przecie to normalne, że rząd o narodzie myśli... 26.03.06, 23:30 ... a nie o karierze jednostki. Cio to laseczko, chciałabyś, żeby PIS ci całe prywatne życie zorganizował? Odpowiedz Link Zgłoś
lodz123 Graff jest IDiOTKA lewicowa 26.03.06, 23:37 Jesli kobiety sa tylko w rodzinie to co robi Gilowska w rzadzie? A czemu rzecznik praw dziecka jest kobieta? A poslanki i senatorki? Graff zamilknij bo sie i GWniana osmieszasz, a nie PiS jak to chcialas. I trzeba bronic Polska rodzine przed pedalskimi hunami ktorzy ciagle chca doprowadzic do tego aby mogli oni adobtowac dzieci po to aby je molestowac. juz w Czechach, Hiszpanii i Holandii im sie to udalo. A przeciez badania naukowe wykazaly ze dzieci w rodzinach pedalskich czesciej sa wykorzystywane seksulanie, czesciej kradna, i czesciej zostaja pedalami. Odpowiedz Link Zgłoś
oktawianc Re: Graff jest IDiOTKA lewicowa 26.03.06, 23:45 Świetne. :)) A źródło tych "badań naukowych" ? Chętnie się zapoznam. -- W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy mogli to dowodami obalić?! Nietzsche Wywiad ze Stanisławem Lemem Odpowiedz Link Zgłoś
lodz123 Prosze poczytaj 27.03.06, 21:40 Winnymi zbrodni zamordowania 4-letniego Jandre Botha uznał sąd parę lesbijek Engeline de Nysschen (33) oraz Hanelie Botha (31) - matkę dziecka. Chłopiec zginął z rąk kochanki matki za to, że nie chciał mówić do niej "tatusiu". Dziecko przed śmiercią doświadczyło urazów czaszki, mózgu, połamania kości nóg, obojczyka, rąk i miednicy. Matka chłopca twierdziła, że doznał on wypadku podczas kąpieli. Prof. Mohammed Dada ocenił jednak urazy jako porównywalne z upadkiem z drugiego piętra. Ojciec dziecka, obecny na rozprawie, dowiedział się o maltretowaniu syna przez lesbijską kochankę jego byłej żony w dniu śmierci dziecka, 12 czerwca 2003. O tym, że czterolatek bity jest za odmowę zwracania się do de Nysschen "tatusiu" wiedzieli wcześniej znajomi lesbijek. Statystyki wykazują, że przemoc domowa wśród par lesbijskich jest częstsza i bardziej dotkliwa niż w jakichkolwiek innych konfiguracjach związków. www.christianitas.pl/c/wydarzylosie/?id=755 Odpowiedz Link Zgłoś
ginusia Re: Graff jest IDiOTKA lewicowa 26.03.06, 23:54 lodz123 napisał: >. A przeciez badania naukowe > wykazaly ze dzieci w rodzinach pedalskich czesciej sa wykorzystywane > seksulanie, czesciej kradna, i czesciej zostaja pedalami. To Ty przeprowadzales takie powazne badania??? No, no, rezultaty tych badan proporcjonalne do stanu Twojego umyslu. Gratuluje, co za wiedza... Odpowiedz Link Zgłoś