Dodaj do ulubionych

Miał przyjść na bacówkę

25.03.06, 00:34
czy to była przyjaźń..to że ktoś z kims często się spotykal nie można jeszce
nazywać absolutnie przyjaźnią... widać że ks Tischner nie pasowal do roli
księdza bardziej byl filozofem a ponadto staral sie godzic polityczną
poprawność z nauką koscioła co na dobre kościolowi nie wyszlo na szcęscie
historia przyznala rację Janowi Pawłowi II
Obserwuj wątek
    • markmig Re: Miał przyjść na bacówkę 02.04.06, 11:20
      Przemawiasz ze stanowiska PiSowca i radiomaryjowca, którym to instancjom
      Tischner zalazł za skórę...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka