ksiaze-ciemnogrodu
25.03.06, 00:34
czy to była przyjaźń..to że ktoś z kims często się spotykal nie można jeszce
nazywać absolutnie przyjaźnią... widać że ks Tischner nie pasowal do roli
księdza bardziej byl filozofem a ponadto staral sie godzic polityczną
poprawność z nauką koscioła co na dobre kościolowi nie wyszlo na szcęscie
historia przyznala rację Janowi Pawłowi II