rzep3
28.03.06, 07:03
Kiedy Trocki podpadł reszcie bolszewickiego dowództwa, to go też pracowicie
wycinali ze wszystkich wspólnych zdjęć w Prawdzie i innych gazetach,
encyklopedii, podręczników wojskowych... Ale Gretkowska to oczywiście nie
Trocki, a donos z kancelarii prezydenta to JESZCZE nie wytyk z Czeka. Nie
wolno mieć żadnych skojarzeń (bo nas wytną).