Dodaj do ulubionych

Dywersyfikacja na niby

28.03.06, 18:43
Bardzo dobra analiza sytuacji. Nie sposób polemizować. Nawqet i tytuł
adekwatny do sytuacji.
Przypuszczam tylko, że za zwroty typu:

"(...)ostrzegło Rosjan, którzy z właściwą sobie szybkością i skutecznością
uruchomili działania zapobiegawcze(..) niezwykle skuteczna wizyta prezydenta
Putina w Pradze i Budapeszcie (...)"

Rosjanom mośna przypisać złą wolę, głupotę, pijaństwo ale nie skuteczność i
talenty dyplomatyczne. Autor odbierze pewnie sporo batów z różnych stron za
takie herezje..
Obserwuj wątek
    • eva15 Re: Dywersyfikacja na niby 28.03.06, 18:45
      Sorry uciekło mi przed poprawkami, więc jeszcze raz:

      Bardzo dobra analiza sytuacji. Nie sposób polemizować. Nawet i tytuł
      adekwatny do sytuacji. Przypuszczam tylko, że za zwroty typu:

      "(...)ostrzegło Rosjan, którzy z właściwą sobie szybkością i skutecznością
      uruchomili działania zapobiegawcze(..) niezwykle skuteczna wizyta prezydenta
      Putina w Pradze i Budapeszcie (...)"

      autor odbierze pewnie sporo batów z różnych stron. To czyste herezje. Rosjanom
      mośna przypisać złą wolę, głupotę, pijaństwo ale nie skuteczność i
      talenty dyplomatyczne.


      • spiridonov Re: Dywersyfikacja na niby - oj, NA NIBY! 28.03.06, 21:28
        eva15 napisała:

        > autor odbierze pewnie sporo batów z różnych stron. To czyste herezje. Rosjanom
        > mośna przypisać złą wolę, głupotę, pijaństwo ale nie skuteczność i
        > talenty dyplomatyczne.

        He, he... Ja dodam jeszcze jeden kamyczek - "gazoporty" jako alternatywa miały
        umożliwić sprowadzanie gazu ziemnego z Afryki Północnej - czyli przede wszystkim
        Algierii. Tymczasem Rosjanie już tam są:

        serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34184,3205157.html
        "Rosja podpisała wielki kontrakt zbrojeniowy z Algierią

        tobi 10-03-2006, ostatnia aktualizacja 10-03-2006 17:51

        Podpisanie wstępnych kontraktów na sprzedaż broni wartej 7,5 mld dol. do
        Algierii potwierdzili Rosjanie podczas piątkowej wizyty Władimira Putina w
        Algierze. Umowy dotyczą najbliższych sześciu-dziesięciu lat, a pierwszy kontrakt
        na dostawę 40 migów (o wartości 1,5 mld dol.) będzie realizowany już od tego
        roku. Wizyta Putina w Algierii jest postrzegana jako część kampanii na rzecz
        przywrócenia wpływów Rosji w świecie arabskim."

        Żeby uciec przed Ruskimi to będziemy musieli gaz sprowadzać z Ameryki
        Południowej albo z Marsa :-/

        • matrioszka25 Bialorusyzajca Polski 28.03.06, 23:21
          otoz sprawy w Posce zaczynaja wygladac jak na Bialorusi, przynajmniej w stosunku Uniido inicjatyw polskich, ktor sa na wskros sensowne. A wiec 16 lat rzadow barachla bolszewii, otwarlo sie na wszystkie mozliwe kierunki, ktore to zostaly wkorzystane do sklawizacji calego narodu, poswiecilismmy wszystko majatek narodowy, kulture, wlasne granice, dla Unii dla NATO, a weic nalezy wkoncu oczekiwacza to sowitej oplaty z rak zachodnich okupantow,za ze w Polsce dzialaja polskie banki, supermarkety, koncerny. W imie czego mamy sie podobac, czy ie podobac Unii, szantazuja nas dotacjami, ladnie i pieknie, ale w zamian za dodatcjw wypompowuja z kraju 5 razy tyle. Gdy w koncu Kaczyski, jak Lukaszenko ytasie co maja do rzadzenia w naszym kraju obcy, to ci juz rozpetuja medialna kampanie o Polsce ciemnoty i antyeuropejskosci.

          Tak jestesmy w pewnej czesci antyeuropejscy, bo nie bedzie Bruksela dyktowac nam warunkow jak mamy zyc, co mowic, w co wierzyc.

          Lukaszenko i Kaczynski siedza w jednym wozku obstrzalu tych co lepiej wiedza, odwiecznych nauczycieli z zachodu i wrogow kultry panaslowianskiej. A takiego wala..Komisja ds. bankow, pokaze co zrobili tatusiowie z zachodu z naszym kochanym krajem
          • kosa811 a wy, towarzyszu piszczyk, nadal żyjecie? 29.03.06, 08:53
            :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
        • adas313 Re: Dywersyfikacja na niby - oj, NA NIBY! 29.03.06, 00:03
          Tyle że to nie oznacza, że to Rosja będzie handlować algierskim gazem.
          • spiridonov Re: Dywersyfikacja na niby - oj, NA NIBY! 29.03.06, 00:40
            adas313 napisał:

            > Tyle że to nie oznacza, że to Rosja będzie handlować algierskim gazem.

            Wystarczy, że będzie miała kija i marchewkę na algierczyków, żeby przykręcali
            kurek albo mieli bardziej subtelne "problemy techniczne" akurat wtedy, kiedy
            Rosja będzie tego potrzebowała.
          • fritz.fritz I o tym czy na niby decyduje wybudowanie portu 29.03.06, 00:44
            gazu skroplonego. Koszta: okolo 500 mln euro. Zeby tylko przepustowosc nie byla
            zbyt niska.

            Jezeli port ten zostanie wybudowany, to bedzie to bardzo konkretne rozwiazanie.

            Artykul jest bez sensu. Po prostu nie na temat, tylko atakiem na polski rzad w
            stylu gadzinowek. Rowniez informacje co do "zielonej ksiegi" i jej tresci, tzn.
            sie obecnej tresci, sa po prostu klamstwem i to klamstwem majacym na celu
            przylozyc Polsce co wlasciwie w GW nikogo nie dziwi.

            Tja, chyba ze to jednak Borosso klamie, kiedy stwierdzil, ze 20 punktow opieral
            sie polskich propozycjach.
            Jestem przekonany, ze Borosso powiedzial prawde.

            • spiridonov To gaz się wydobywa z portu? 29.03.06, 11:46
              fritz.fritz napisał:

              > Jezeli port ten zostanie wybudowany, to bedzie to bardzo konkretne
              > rozwiazanie.

              Rozwiązanie problemu TRANSPORTU, ale nie do końca dostaw. Gazu norweskiego nie
              ma na tyle dużo, żeby Polska mogła na nim polegać. Sensowną propozycją jest
              import statkami z Afryki Północnej (Algeria) ale tam właśnie - jak piszę -
              wleźli Ruscy. Nie bez powodu.

              Inne źródła gazu dla "gazoportu" to zatoka meksykańska - ale odległość podraża
              całą imprezę, bo trzeba będzie więcej statków gazowców i będą one dłuzej płynąć.

              > Artykul jest bez sensu. Po prostu nie na temat, tylko atakiem na polski rzad w
              > stylu gadzinowek. Rowniez informacje co do "zielonej ksiegi" i jej tresci,
              > tzn. sie obecnej tresci, sa po prostu klamstwem i to klamstwem majacym na celu
              > przylozyc Polsce co wlasciwie w GW nikogo nie dziwi.

              Zawsze mnie cieszyła niska inteligencja prawicowych oszołomów - a czymże innym,
              niż żywym dowodem tego jest twoja wypowiedź powyżej?
              • ethebor Re: To gaz się wydobywa z portu? 29.03.06, 19:24
                To ze dany kraj kupuje od Rosjan kalachy, migi, walonki czy kawior nie oznacza
                ze jest walasem Wielkiej Rosji ze nie zrobi z nami interesu. Rowniez kraj ktory
                odwiedza rosyjki prezydent nie koniecznie od razu staje sie zadzumiony (aluzja
                nieprzypadkowa).

                Zakladajac ze Algierczycy kupiliby np. Grippeny od Szwedow czy to znaczy, ze
                Szwecja natychmiast przejmuje kontrole nad ich glowna galezia gospodarki i
                dyktuje komu Algieria ma sprzedac rope a komu gaz? Czy to znaczy raczej, ze
                Aglierczycy powinni sie spodziewac jakiego sutego offsetu za to ze wybrali ich a
                nie np. Francuzow?
                Przeciez widzielismy niedawno teatr ze sprzedwaniem nam samolotow. Wszytscy sie
                przymilali do kupujacego na potege. Taki jest rynek broni.



                spiridonov napisał:
                >Umowy dotyczą najbliższych sześciu-dziesięciu lat, a pierwszy kontrak
                > t
                > na dostawę 40 migów (o wartości 1,5 mld dol.) będzie realizowany już od tego
                > roku. Wizyta Putina w Algierii jest postrzegana jako część kampanii na rzecz
                > przywrócenia wpływów Rosji w świecie arabskim."
                • spiridonov Re: To gaz się wydobywa z portu? 31.03.06, 01:32
                  ethebor napisał:

                  > To ze dany kraj kupuje od Rosjan kalachy, migi, walonki czy kawior nie oznacza
                  > ze jest walasem Wielkiej Rosji ze nie zrobi z nami interesu.

                  Bezpośredniego powiązania istotnie nie ma, ale musi pojawić się pytanie,
                  dlaczego Algieria kupuje od Rosjan, a nie od Francuzów, Szwedów albo Amerykanów?

                  Kupno broni jest strategiczną decyzją polityczną, nigdy gospodarczą czy
                  "techniczną" (albo też jest zwykłą korupcją, ale to inna bajka).

                  > Zakladajac ze Algierczycy kupiliby np. Grippeny od Szwedow czy to znaczy, ze
                  > Szwecja natychmiast przejmuje kontrole nad ich glowna galezia gospodarki i
                  > dyktuje komu Algieria ma sprzedac rope a komu gaz?

                  Nie, to zupełnie inny poziom rozmowy. I zupełnie, ale to zupełnie nie o to chodzi.

                  Jeśli Algierczycy kupują samoloty od Rosjan, to szkolą się u rosjan, części do
                  tych maszyn kupują od Rosjan. Itp. itd. Rosjanie za to mogą np. przykręcić kurek
                  na części zamienne (to jest kij). Albo zaoferować znacząco lepsze warunki
                  utrzymania tych samolotów (to jest marchewka) pod pewnymi warunkami. Na przykład
                  pod warunkiem, że w sytuacji, kiedy Rosja przykręci kurek w Europie, w Algierii
                  coś się na tydzień popsuje w gazoporcie. To nie musi oznaczać katastrofy, ale
                  np. skoki cen, szaleństwo na giełdzie i... bardzo skuteczny nacisk dyplomatyczny
                  i polityczny.

                  Który jest o tyle bardzo realny, ze kartel i zmowy cenowe, windowanie ceny gazu
                  jest bardzo na rękę krajom, które prawie nic tego gazu nie konsumują i 95
                  procent produkcji eksportują.

                  Szwedzi, jeśli by sprzedali Gripeny, są w innej sytuacji - oni gaz importują.
                  Podobnie Francuzi. A Rosjanie są po tej samej stronie - też eksportują.

                  > Czy to znaczy raczej, ze
                  > Aglierczycy powinni sie spodziewac jakiego sutego offsetu za to ze wybrali ich
                  > a nie np. Francuzow?

                  Chyba żartujesz :-))) To trzeci kraj, dyktatura i arabski socjalizm. Żadnego
                  offsetu, tylko dostają zabawki. Taniej niż mogliby kupić od Amerykanów i - co
                  dla nich ważne - nie od Francuzów.

                  > Przeciez widzielismy niedawno teatr ze sprzedwaniem nam samolotow. Wszytscy
                  > sie przymilali do kupujacego na potege. Taki jest rynek broni.

                  Ale kupujący musi być "nasz". Obcym się nie sprzedaje, chyba że są na drugim
                  końcu świata (Izrael sprzedaje pukawki Chinom) albo dzieje się to nielegalnie.

                  Co do polskiego przetargu na samoloty - Polska nie kupiła obiektywnie i
                  technicznie najlepszych samolotów, tylko amerykanskie. Bo rząd Leszka Milera
                  uznał, że tego wymaga polska racja stanu. Nie twierdzę przy tym, że to jakaś
                  kleska i nieporozumienie.

                  Swoją drogą - offset to pic na wodę.
              • fritz.fritz Re: To gaz się wydobywa z portu? 30.03.06, 11:49
                spiridonov napisał:

                > fritz.fritz napisał:
                >
                > > Jezeli port ten zostanie wybudowany, to bedzie to bardzo konkretne
                > > rozwiazanie.
                >
                > Rozwiązanie problemu TRANSPORTU, ale nie do końca dostaw. Gazu norweskiego nie
                > ma na tyle dużo, żeby Polska mogła na nim polegać. Sensowną propozycją jest
                > import statkami z Afryki Północnej (Algeria) ale tam właśnie - jak piszę -
                > wleźli Ruscy. Nie bez powodu.
                >
                Terminale do sprzedazy gazu skroplonego zaczynaja powstawac na calym swiecie.
                Nie bedzie zadnych problemow z zakupem gazu.

                Na tym wlasnie polega sila sila tego rozwiazania.

                Najwazniejsze jest, zeby moc przeladunkowa nie byla zbyt niska bo wszelkie
                prace dodatkowe kosztuja 2-3 wiecej w porownaniu z kosztami w czasie budowy
                calego portu.



                > Inne źródła gazu dla "gazoportu" to zatoka meksykańska - ale odległość podraża
                > całą imprezę, bo trzeba będzie więcej statków gazowców i będą one dłuzej
                płynąć
                > .
                >
                > > Artykul jest bez sensu. Po prostu nie na temat, tylko atakiem na polski r
                > zad w
                > > stylu gadzinowek. Rowniez informacje co do "zielonej ksiegi" i jej tresci
                > ,
                > > tzn. sie obecnej tresci, sa po prostu klamstwem i to klamstwem majacym na
                > celu
                > > przylozyc Polsce co wlasciwie w GW nikogo nie dziwi.
                >
                > Zawsze mnie cieszyła niska inteligencja prawicowych oszołomów - a czymże
                innym,
                > niż żywym dowodem tego jest twoja wypowiedź powyżej?
                • fritz.fritz Re: To gaz się wydobywa z portu? Uzupelnienie 30.03.06, 11:52
                  > Artykul jest bez sensu. Po prostu nie na temat, tylko atakiem na polski rzad w
                  > stylu gadzinowek. Rowniez informacje co do "zielonej ksiegi" i jej tresci,
                  > tzn. sie obecnej tresci, sa po prostu klamstwem i to klamstwem majacym na celu
                  > przylozyc Polsce co wlasciwie w GW nikogo nie dziwi.

                  Zawsze mnie cieszyła niska inteligencja prawicowych oszołomów - a czymże innym,
                  niż żywym dowodem tego jest twoja wypowiedź powyżej?
                  -------
                  Zawsze cieszyl a wlasciwie smucila mnie idiotyzm i glupota lewicowych oszolomow
                  wypowiadajacych sie na temat nie majac pojecia o czym mowia.

                  • spiridonov Prawica mówi: "gaz powstaje w porcie" :-) 31.03.06, 01:10
                    fritz.fritz napisał:

                    > Zawsze cieszyl a wlasciwie smucila mnie idiotyzm i glupota lewicowych oszolomow
                    > wypowiadajacych sie na temat nie majac pojecia o czym mowia.

                    Owszem. Np. j nie mam pojęcia, jakoby gaz powstawał w gazoporcie. Wręcz uważam
                    inaczej: "gazoport" jest wyłącznie miejscem, gdzie gaz się przepakowuje.

                    Ty uważasz, że pragnienie zaspokaja szklanka. Ja - że pragnienie zaspokaja woda.

                    Prawico, skręcaj jeszcze bardziej na prawo :-)
                    • fritz.fritz Re: Prawica mówi: "gaz powstaje w porcie" :-) 31.03.06, 19:32
                      jezeli to jest dowcip, to mozna sie posmiac.

                      ale mam wrazenie, ze ty nie zatujesz, tylko po prostu nie rozumiesz.
                • spiridonov Re: To gaz się wydobywa z portu? 31.03.06, 01:15
                  fritz.fritz napisał:

                  > Terminale do sprzedazy gazu skroplonego zaczynaja powstawac na calym swiecie.
                  > Nie bedzie zadnych problemow z zakupem gazu.

                  Dość optymistyczne podejście. Delikatnie mówiąc.

                  Gaz nie powstaje w porcie, gaz się wydobywa ze złoża. Ponieważ zasoby złóż są
                  ograniczone, wzrastają koszty wydobycia, a wiele złóż się wyczerpuje (np. pola
                  na Morzu Północnym nie pociągną długo), powstaje konieczność transportu gazu z
                  tak daleka, że budowa gazociągów jest nieopłacalna.

                  > Na tym wlasnie polega sila sila tego rozwiazania.

                  Potencjał, jeśli już. Bo problem i tak pozostaje - skąd ściągać ten gaz do
                  gazoportu.

                  > Najwazniejsze jest, zeby moc przeladunkowa nie byla zbyt niska bo wszelkie
                  > prace dodatkowe kosztuja 2-3 wiecej w porownaniu z kosztami w czasie budowy
                  > calego portu.

                  Hohoho... hohohohoho... ekonom się znalazł. I ekspert zarazem.

                  Jak to u prawicowych prawicowców bywa :)



                  • fritz.fritz Re: To gaz się wydobywa z portu? 31.03.06, 19:36
                    spiridonov napisał:

                    > fritz.fritz napisał:
                    >
                    > > Terminale do sprzedazy gazu skroplonego zaczynaja powstawac na calym swie
                    > cie. > > Nie bedzie zadnych problemow z zakupem gazu.
                    >
                    > Dość optymistyczne podejście. Delikatnie mówiąc.
                    >

                    Nie jest. Informacja z przed paru dni. Nowy trend jest zwiazany z tym, ze
                    rowniez USA zamierzaja w ten sposob zaopatrywac sie w gaz.


                    > Gaz nie powstaje w porcie, gaz się wydobywa ze złoża. Ponieważ zasoby złóż są
                    > ograniczone, wzrastają koszty wydobycia, a wiele złóż się wyczerpuje (np. pola
                    > na Morzu Północnym nie pociągną długo), powstaje konieczność transportu gazu z
                    > tak daleka, że budowa gazociągów jest nieopłacalna.
                    >
                    > > Na tym wlasnie polega sila sila tego rozwiazania.
                    >
                    > Potencjał, jeśli już. Bo problem i tak pozostaje - skąd ściągać ten gaz do
                    > gazoportu.

                    Z termianlu znajdujacego sie na brzegu morza glebokiego. Do terminalu prowadi
                    pipeline. Obiorca moze miec rafinerie na 10 kontynencie.


                    >
                    > > Najwazniejsze jest, zeby moc przeladunkowa nie byla zbyt niska bo wszelki
                    > e
                    > > prace dodatkowe kosztuja 2-3 wiecej w porownaniu z kosztami w czasie budo
                    > wycalego portu.
                    >
                    > Hohoho... hohohohoho... ekonom się znalazł. I ekspert zarazem.
                    >

                    Wiesz, o tym wie przeciez kazde dziecka napedzane gazem skroplonym.


                    > Jak to u prawicowych prawicowców bywa :)
                    >
                    :)
                    • spiridonov Re: To gaz się wydobywa z portu? 01.04.06, 00:46
                      fritz.fritz napisał:

                      > > Dość optymistyczne podejście. Delikatnie mówiąc.
                      > Nie jest. Informacja z przed paru dni. Nowy trend jest zwiazany z tym, ze
                      > rowniez USA zamierzaja w ten sposob zaopatrywac sie w gaz.

                      Super. Tyle, że to nic nie wnosi do dyskusji. Jeśli będą się w ten sposób
                      zaopatrywać (nawiasem mówiąc - w jaki sposób, koteczku, zaopatrywali się
                      dotychczas?) to będziemy konkurować z nimi na rynku. Jako kupcy gazu. Czyli co
                      najwyżej cena tego gazu wzrośnie.

                      > Z termianlu znajdujacego sie na brzegu morza glebokiego. Do terminalu prowadi
                      > pipeline. Obiorca moze miec rafinerie na 10 kontynencie.

                      Buhahahaha. I po to budujemy "gazoport", żeby ściągać gaz z terminala
                      znajdującego się "na brzegu morza głębokiego"? I będziemy go wysyłać do odbiorcy
                      na dziesiątym kontynencie?

                      Wiedziałem, że jesteś niezbyt rozgarnięty, ale żeby aż tak?
                      :-)
        • kolorittan Re: Dywersyfikacja na niby - oj, NA NIBY! 29.03.06, 09:59
          spiridonov napisał:
          > Żeby uciec przed Ruskimi to będziemy musieli gaz
          > sprowadzać z Ameryki Południowej albo z Marsa :-/
          >
          ... jesli zdążycie na Marsa rzed Chińczykami. Ale
          racja - tam wasze miejsce.
      • jorn Eva15 29.03.06, 14:13
        I znowu ci sie nie udało (po prostu za głupia jesteś):

        >>"(...)ostrzegło Rosjan, którzy z właściwą sobie szybkością i skutecznością
        uruchomili działania zapobiegawcze(..) niezwykle skuteczna wizyta prezydenta
        Putina w Pradze i Budapeszcie (...)"
        autor odbierze pewnie sporo batów z różnych stron. To czyste herezje. Rosjanom
        mośna przypisać złą wolę, głupotę, pijaństwo ale nie skuteczność i
        talenty dyplomatyczne. <<

        Z cytowanego fragmentu wynika jednoznacznie, że nie można im nieskuteczności i
        braku talentów dyplomatycznych.
    • borrka1 Re: Dywersyfikacja na niby 28.03.06, 19:23
      i jedynym nowym gazociągiem, jaki powstanie w najbliższym czasie z polskim
      udziałem, będzie druga nitka Jamału, na którą łaskawie zgodzą się Rosjanie za
      cenę... No właśnie ciekawe za jaką cenę?


      bedzie to jedyne ,ekonomicznie sluszne posuniecie Polski,innych tego typu i
      rozmachu inwestycji przynoszacych zysk i wygode dla nas ze swieca trzeba szukac.
    • myslacyszaryczlowiek1 Re: Dywersyfikacja na niby 29.03.06, 00:48
      A może by tak popracować nad uwodorniem naszych pokładow węgla, a jeszcze lepiej
      jakby to się odbywało pod ziemią. Kiedyś sól też się wydobywało metodą kopania,
      a teraz wypłukuje się wodą.
    • matrioszka25 Uczciwe stanowisko rzadu polskiego 29.03.06, 01:10
      oddalismy Zachodowi wszystko, swoje terytorium, swoj majatek, narodowy, nasze banki, wojsko polskie walczy w interesach zachodu na swiecie. W zamian zadamy pomocy enegetycznej, ktora zniszczyl zachod, zmuszajac Polske do likwidacji kopaln wegla. A ci szydercy, kpia sobie z naszego bezpieczestwa, buduja c nitki w Baltyku. Rosja, nasza odwieczna zywicielka w rope i gaz, traci zainteresowanie slowianskimi krajami Europy Wschodniej, Chiny prosza Roje o budowe wielkich rurociagow azsilajacych gospodarke chinska, Rosja prowadzi projekty dostaw do Japonii i Koreii Poludniowej, Rosja buduje terminale gazu w Kanadzie, gdy bogaty Zachod bedzie stac placic Rosji i po 300$ za gaz, my zdechniemy z zimna, bo liberalna polityka bolszewii walczy przeciez o kapitalistyczne ceny surowcow.

      Postawic zachodowi warunek, albo przyjmujecie nasz polsli plan zabezpieczenia nas w srodki energetyczne, albo wracamy pod skrzydla Rosji, a wtedy dostaniemy je za pol darmo. Koniec kupczeniem zachodu interesami Slowian, przyszedla czas na rewizje polityki i orietacji gospodarczej.

      • eva15 point of no return 29.03.06, 01:25
        matrioszka25 napisała:
        >albo wracamy pod skrzydla Rosji, a wtedy dostaniemy je za pol darmo.

        Trochę za późno. Teraz nic już nie będzie za darmo. Teraz i Rosja się wypnie.
        Czesi i Węgrzy dużo lepiej wyczuli, kiedy pociąg odjedzie i wskoczyli w biegu
        do wagonu.. Polska zaś zaczyna osiągać nieszczęsny:
        point of no return.
        • matrioszka25 Re: point of no return 29.03.06, 01:46
          Kaczynski ma isc tam gdzie chleb i praca, dla kraju do naturalneg partera gospodarczego jakim jest Rosja. Od 01.04.2006 w Polsce wzrastaja ceny gazu o 15% i wszystkim liberalom bolszewii lata to kolo dupy, bo jeszcze przecisna dla swoich zyskow ceny na obywateli, jak dlugo jeszcze. W imie zachodniej bolszweii wychowujemy spoleczenstwa obywatelskie w osiennych krajach, zapominajac o swoim.

    • plzoltek Do Pani eva15 29.03.06, 05:30
      eva15 napisała:

      > Bardzo dobra analiza sytuacji. Nie sposób polemizować. Nawqet i tytuł
      > adekwatny do sytuacji.
      > Przypuszczam tylko, że za zwroty typu:
      >
      > "(...)ostrzegło Rosjan, którzy z właściwą sobie szybkością i skutecznością
      > uruchomili działania zapobiegawcze(..) niezwykle skuteczna wizyta prezydenta
      > Putina w Pradze i Budapeszcie (...)"
      >
      > Rosjanom mośna przypisać złą wolę, głupotę, pijaństwo ale nie skuteczność i
      > talenty dyplomatyczne. Autor odbierze pewnie sporo batów z różnych stron za
      > takie herezje..

      Szanowna Pani eva15
      Zgadzam się z Panią, że dywesyfikacja jest na niby
      ale uważam, że analiza w artykule nie jest dobra
      Czytam rózne argumety rządu i opinie na forum w tej sprawie. Martwi mnie to, że
      nikt nie zwraca uwagę na fakty:
      - Dlaczego Rosja może naciskać na Ukrainę i EU w sprawie gazu i ropy
      - Dlaczego przywódcy EU ustępują ( w duchu Zielonej Księgi)
      Rząd Polski proponuje politykę " Pakt muszkieterów", która jak rozumiem, polega
      na założeniu, że Rosja potrzebuje " klientów", i można na nich naciskać
      środkami politycznymi. Uważam to za naiwne ( wręcz absurdalne)
      Putin nie jest głupi. Przywódcy Zielonej Księgi też nie są głupcami. Wszystcy
      wiedzą jaka jest sytuacja. Tylko polacy nie, albo udają, że nie wiedzą
      Polityk jak Putin nigdy nie zrobi tego co nie ma alternatywy.
      mniejsza o Czech czy Węgry. W sumnie to nie są duży rynek.
      Przed kryzysem gazu z Ukrainą Rosja już ma zamówienie na gaz i ropę z Japoni i
      Chin. Oni, Japonczycy i Chinczycy właściwie walczą o kontrakty z Rosją (chodzi
      o budowę rurociągów i dostawy). Potrzeba tych 2 krajów jest ogromna. Nie wiem
      czy Rosja będzie w stanie zapewnić ich potrzebom. A Polska grozi Rosję, że nie
      będzie kupić od Rosji?
      Nikt nie zabronił i nie może zabronić Polsce kupić od innych zródeł. A dlaczego
      polska nadal kupić od Rosji? Cena (pieniądz) i kłopoty w organizowania dostawy.
      i tyle
      Niemcy i inni w EU o tym wiedzą, i dlatego budują linię rurociągu pod
      Bałtykiem, unikając zależność od kapryśnej Polski.
      Rosja to nie Irak. Nie można ich zmusić do dostarczania ropy i gazu Polsce
      używając bomby czy inne chwyty polityczne.
      Myślę, że nigdy Polsce nie zabraknie gazu i benzyny. Tylko trzeba więcej
      pieniędzy zapłacić.
      Płacimy więcej i nie musimy lubić rosjanów. ( i tak na nas nie zwracają uwagi).
      pozdrawiam serdecznie.

      • david1970 Re: Do Pani eva15 29.03.06, 07:34
        Nie zgadzam się, że artykuł to jakakolwiek analiza. Wydaje się że tylko
        niespecjaliści mogą tak odebrać. Ot - parę uwag, trochę oczywistych, trochę
        polemicznych. Jedno czy dwa zdanie o podstawowych działaniach jakie się toczą w
        sprawie dywersyfikacji czyli o terminalu LNG . Zero analizy. Gazociąg z
        Norwegią - druga nagłaśniana sprawa - zero analizy. Słowem - praca domowa
        odrobiona po łebkach
        Droga evo15 - czy Ty tego nie widzisz ?
      • eva15 Re: Do Pani eva15 29.03.06, 12:33
        Analiza sytuacji jest OK. Chodzi w niej o Polskę i jej plany dywersyfikacji.
        Oczywiście, jeśliby analizować Rosję, to wiadomo, że ma ona długi ogon
        klientów, w tym także azjatyckich, chcących kupić jej gaz bez awantur i
        uprawiania polityki historycznej. Polskie wyobrażenia, że Rosja może być w
        jakikolwiek sposób uzależniona od zbytu do Polski jest tak księżycowe, że nie
        wymaga komentarza. E. Zach. dobrze rozumiejąc swój interes będzie oczywiście
        popierać inne drogi tranzytu niż te dotychczasowe, z wiadomych wzgl.
    • herr7 polskie brednie 29.03.06, 08:45
      Sama idea energetycznego NATO jako bloku skierowanego przeciwko Rosji nigdy nie
      miała szans na powodzenie. Oznaczałoby to w praktyce, że Zachód zamknąłby sobie
      dostęp do rosyjskich złóż ropy i gazu. Pokazał to bardzo dobrze Putin
      podpisując duży kontrakt na dostawy gazu do Chin. Przesłanie było aż za nadto
      oczywiste: możemy sprzedać swój gaz Chinom lub komukolwiek innemu.

      Ponieważ zobowiązanie podjęte wobec Chin oznacza koniecznośc potężnych
      inwestycji, może się okazać że Gazprom będzie musiał ograniczyć soją sprzedaż
      do innych krajaów. Kontrakt jaki ma PGNiG wygasa koło 2020 roku i może się
      okazać że po tym czasie będziemy wreszcie wolni od rosyjskiego gazu. W Europie
      rozumieją to aż za dobrze, stąd niechęć do antyrosyjskich prowokacji.
      Pozostaje też lekcja ukrainska. Konflikt na początku roku obnażył uzależnienie
      Europy od Rosji, ale także Rosji od Ukrainy jako głównego kraju tranyztowego.
      Nikt dzisiaj nie zapewni że taki konflikt nie będzie miał miejsca w
      przeszłości, szczególnie że największa "pomarańczowa" siła na Ukrainie nowy
      układ z Gazpromem uważa za nie do przyjęcia. Europa będzie werbalnie wspierać
      Ukrainę w jej walce z rosyjskim gigantem, ale sama nie zechce ponosic skutków
      tego konfilktu będącego skutkiem waszyngotńskich machinacji. Stąd zarówno
      gazociąg północny jaki i omijający Ukrainę gazociąg bałkański są w interesie
      zachodnich Europejczyków.
      • eva15 Re: polskie brednie 29.03.06, 13:40
        Polska bierze werbalizm za fakty i nawet nie zauważa, że jak dotąd ZADEN kraj
        zachodni (nawet GB) nie zaprosił do siebie Juszczenki, mimo, że od 1,5 roku
        jest prezydentem. Był jedynie gościem instytytucji EU - wszystkich i nikogo
        konkretnie. Praktycznie jego wstęp na salony zachodniej polityki jest prawie
        równy wstępowi Łukaszenki.
        • ethebor Re: polskie brednie 29.03.06, 19:29
          Ej chyba byl we Wloszech. Pamietam docinki wnuczki Mussoliniego pod jego adresem.

          eva15 napisała:

          > Polska bierze werbalizm za fakty i nawet nie zauważa, że jak dotąd ZADEN kraj
          > zachodni (nawet GB) nie zaprosił do siebie Juszczenki, mimo, że od 1,5 roku
          > jest prezydentem. Był jedynie gościem instytytucji EU - wszystkich i nikogo
          > konkretnie. Praktycznie jego wstęp na salony zachodniej polityki jest prawie
          > równy wstępowi Łukaszenki.
    • krzych.korab Potwierdza to że komisja Orlenowska miała za 29.03.06, 09:17
      zadanie zdyskredytować polityków SLD.
    • wysokiktos EU nie ma wspolnego planu 29.03.06, 09:44
      energetycznego i wogole polityki zagranicznej. Kazdy na wlasna reke probuje
      zalatwiac swoje sprawy, stad kazdy projekt bierze w leb. Co tu dywagowac, skoro
      Niemcy ciagna sobie gazociag, wybierajac o wiele dluzsza droge :)))))) Ten
      ewenement obrazuje dobitnie, jak wyglada polityka Unii Europejskiej. Polska jak
      kazdy inny kraj, musi martwic sie sama za siebie.
    • toja3003 Niestety ale to są konsekwencje naszej samowolki p 29.03.06, 09:45
      Niestety ale to są konsekwencje naszej samowolki politycznej.
      Pultamy się, że nad naszymi głowami ktoś sobie załatwił gazrurkę ale może
      wartałoby się spytać czy sami byliśmy wcześniej całkiem w porządku?

      No, bo chcielibyśmy żeby nasi partenrzy z EU z nami ustalali politykę wobec
      Rosji ale czy my chcemy ustalać z nimi naszą politykę wobec USA?

      Odrzuciliśmy francuskie Miraże i inne propozycje europejskie, szwedzko-
      angielskie (Gripeny) i zdecydowaliśmy się na samoloty amerykańskie. To nie jest
      zabronione i mogliśmy tak zrobić ale nie dziwmy się, że inni też się na nas nie
      będą oglądać, dbając o swoje interesy.

      A z kim ustalaliśmy, że polskie wojska znajdą się w Iraku? Na pewno nie z
      Niemcami czy Francuzami, bo co nam jakiś trójkąt wajmarski – to za kiepskie
      towarzystwo dla wielkomocarstwowej Polski. No to nie dziwmy się, że nasi
      sąsiedzi też nas będą politycznie olewać, skoro sami się o to prosimy. No i
      wreszcie pytanie: dlaczego Niemcy potrafią się dogadywać z Rosjanami a Polacy z
      braćmi Słowianami nie? Zresztą nasza „twarda” polityka wobec Rosji budzi tylko
      pusty śmiech w Moskwie i u naszych zachodnich partnerów, bo my dla rosyjskiego
      niedźwiedzia nie jesteśmy nawet małym słoniem jak myślimy, tylko co najwyżej
      dużą myszą. Tak, tak, wiem: zawsze winni są ONI, my tacy bez skazy, tylko świat
      się na nas nie poznał.


      • janspruce Konsekwencja slynnej komisji ds. ORLENU jest 29.03.06, 18:01
        budowa Gazociagu baltyckiego. Wszedzie na swiecie kontakty handlowe z Rosja sa
        zwyklym biznesem tylko w tej naszej zapyzialej brunatno-katolickiej Polsce
        uwazane sa za zdrade interesow narodowych. Prowadzenie racjonalnej i kozystnej
        dla interesow Polski polityki miedzynarodowej to dowod szpiegostwa i zdrzdy
        stanu. Jak sie teraz okazuje nie bylo alternatywy dla dywersyfikacji dostaw
        gazu i ropy. Pytam sie wiec na ch...j byla ta komisja???????
        • and-j1 żebydodatkowe pieniążki zgarnąć kapitał polityczny 29.03.06, 20:32
    • hetmanwiechu Ruscy glupi nie sa... 30.03.06, 00:13
      ... i wiedza jak prowadzic interesy. Moze myslimy o nich zle, ale musze
      przyznac ze maja swietny wywiad, analistow i szachistow. Swietni z nich sa
      stratedzy. Polska i cala Europa wschodnia jest przesiaknieta rosyjskim
      wywiadem, poza tym Rosjanie intensywnie szpieguja w calej zachodniej europie.
      Nie jest tajemnica ze w ostatnich 5 latach znacznie zwiekszyla sie aktywnosc
      rosyjskiego wywiadu w Wielkiej Brytani. Jak rosjanie chca to dobrze graja w
      geopolityczne szachy: przykladem jest Ukraina gdzie pare miesiecy temu Rosjanie
      zakrecili kurek, nie przez przypadek, ale po to zeby w zeszly weekend pro-
      rosyjski kandydat wygral w tym kraju wybory. I tak sie stalo. Putin urzywa
      businessu do prowadzenia polityki.
    • borrka To tera GW jest juz OK ? 02.04.06, 14:00
      Wydaje sie, iz do Forumowej Ekspertki od Absolutnie Wszystkiego, dotarlo juz CO ma plynac ruruciagiem baltyckim.
      To dobrze.
      Nie sadze, by zrozumiala, ze istniejacy juz rurociag jamalski z nadmiarem zaspokaja polskie potrzeby.
      Wiec "wskakiwac do pedzacego pociagu" nikt w Polsce nie musi.
      A czy zakreca te, czy druga nitke, to juz bez znaczenia.

      Ciekawe, jak nagle analiza GW zyskala opinie "dobrej i solidnej".
      Ot wystrczy skrytykowac polski rzad.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka